• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

szukam opini na temat ovb allfinanz Dodaj do ulubionych

  • IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.08, 00:02
    proszę osoby,które miały kontakt z firma doradczą ovb allfinanz o
    opinie na jej temat.z góry dziękuję
    Zaawansowany formularz
    • Gość: ksantypa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 06:38
      Ontlasting of feses (Latyn: faeces) is die naam vir die
      onverteerbare reste van die voedsel wat met gereelde tussenpouses
      deur middel van die anus uit die derms na die buitewêreld verwyder
      word (stoelgang). Alle diere met 'n dermstelsel produseer
      ontlasting. By soogdiere en by die mens bestaan die ontlasting naas
      onverteerbare voedselreste grotendeels uit bakterieë (ongeveer die
      helfte van die massa), afgeskilferde dermwandselle (tot 10 g per
      dag) en uit enkele stowwe wat deur die liggaam in die derm afgeskei
      word, soos galkleurstowwe. Sonder hierdie galkleurstowwe sou
      ontlasting gryswit van kleur wees.
    • Gość: hary IP: 79.139.42.* 18.02.08, 18:10
      Ja też bardzo byl prosil o cos co kolwiek o tej firmie bo zostalem zaproszony juz na rozmowe ale nie wiem czy dalej w to brnac bo na kilku forach z przed lat ta firma nie ma za dobrej opini. prosze o wiecej informacji....
      • Gość: Mariusz P IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 10:40
        Witam,

        OVB Allfinanz ma juz 37 lat tradycji, opinie w internecie są różne, ale z tego co widzę to tworzą je osoby które poprostu coś nie wyszło albo miały doczynienia z osobami które nie powinne być u nas zatrudnione!
        OVB jest firmą strukturalną i w Polsce mamy kilka różnych struktur, oczywiście zależnie o managera róznie prowadzone.
        Aby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat opini, profesjonalizmu i jakości obsługi oraz samej pracy u nas polecem strone www.kraków.landofplenty.pl

        jest to nasza lokalna witryna.
        Prowadzimy biuro w Krakowie. Jeżeli chcecie zapytać o szczegły to zapraszam. Prosze dzwonić tel 602 300 210

        Mariusz P

        Kierownik Oddziału
        • Gość: Robinson IP: *.toya.net.pl 11.03.08, 23:14
          Panie Mariuszu P. Dobrze pan wie, ze panska struktura nie jest taka
          krystaliczna i własnie tutaj wiele osob powinno spasc ze stołkow.
          • Gość: edyta IP: *.gprs.plus.pl 11.09.08, 14:26
            Żadna struktura (ani firma) nie jest krysaliczna, tylko dlaczego
            Pan piszę dwuznaczne kometarze na forum, zamiast o niedociągnięciach
            poinformować osobę odpowiedzialną za strukturę, aby ta mogła
            zareagować? Jeżeli klienci i pracownicy nie zaczną informować
            przełożonych o nieprawidłowościach w pracy reprezentantów nigdy nie
            będziemy w sanie zaprowadzić pożądku!!! a ład jest istotny dla
            każdego tak dla klientów jak i pracowników
            • Gość: nie dam sie naciag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 12:45
              porządek pisze się przez "rz"!!!
              • 25.07.12, 16:41
                Witam,
                Mam 20 lat i bylem na rozmowie kwalifikacyjne w firmie ovb. pierwsza rozmowa byla super. bardzo mily szef itd. poprosilem o druga rozmowe zeby sie dowiedziec jeszcze wiecej o firmie o moich zadaniach ktore bede wykonywal jak bede pracowal i moich odpowiedzialnosciach w firmie. propunja mi stanowisko kierownik oddzialu jak uczestnicze w szkoleniu i po trzech miesiacach mam sobie sam z obecnym kierownikiem oddzialu stworzyc wlasny zespol z 5 osobami. mam zarzadzac tymi osobami i byc przewodniczacym tego zespolu. proponuja mi 2000zl brutto plus prowizje za sprzedaz plus prowizje za sprzedaz ktora dokona moj zespol.
                co moge stracic podjac sie temu zadaniu? Czy ktos tu umie napisac o firmie ovb z wlasnego doswiadczenia, ktos kto dostal taka sama propozycje albo jest juz kierownikiem oddzialu ovb?
                PILNE!
                nie chce zeby odpowiadali ludzia na ten temat ktorzy pracowali mniej niz 3 miesiace w tej firmie. o odpowiedzi prosze kierownikow oddzialu albo bylych kierownikow.
                pozdrawiam
                • Gość: torjo IP: *.multi-play.net.pl 16.08.12, 23:27
                  Witam,
                  Ja się chętnie podzielę opinią przy kawie czy przy piwie. Czemu nie:)
                  Na forum warto poczytac opinie innych ale swoje zdanie mówie, nie pisze.
                  Napisz do mnie na maila to się umówimy.
                  torjo@interia.pl
            • Gość: RK IP: *.stk.vectranet.pl 05.01.09, 18:02
              Jestem ich klientem od roku i jak chodzili do mnie i dzwonili co
              tydzień jak giełda szła do góry , to teraz jak kamień w wodę nikt
              się nie odzywa od momentu jak reprezentant wzioł prowizję .
              Teraz dopiero po zastanowieniu uważam , że podjąłem trochę pochopną
              decyzję bo na razie jestem w plecy i mam zastawione mieszkanie w
              banku .
              • Gość: marta s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 19:26
                Szanowny Panie jak pewnie juz Pana poinformowano jest to inwestycja
                dlugoterminowa nie na rok ani dwa wiec prosze poczekac i dopiero
                potem wydawac opinie...
                • Gość: Iwona IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.10.09, 19:32
                  OVB jest firmą z którą współpracuje. POwiem tylko tyle , że jeśli
                  ktoś ma gadane i jest kontaktowy to może zarobić naprawdę dużo. Moja
                  opinia jest rzetelna ponieważ nie jestem managerem, tylko doradcą
                  który pracuje w terenie i gdyby mi się nie opłacało to rzuciłabym to.
                  Te osoby , które piszą negatywne opinie to tak naprawdę nie nadają
                  się do sprzedaży bezpośredniej.Zapewne na innym polu odniosły by
                  sukces , ale jeśli chodzi o handel to pewnie nawet jajek by nie
                  sprzedały
                  • Gość: piotr IP: 83.1.90.* 05.10.09, 12:47
                    Iwona możesz podać do siebie kontakt mailowy? Mam kilka pytań :)

                    Pozdrawiam
                  • Gość: xfactor IP: *.wxdsl.nl 18.11.11, 22:53
                    ciekawe ile jajek tobie juz sprzedali miedzy nogi
                  • Gość: Mariusz.P. IP: *.home.aster.pl 24.04.12, 23:47
                    Ty nawet jajek nie masz wiec co się wypowiadasz ???
                    • Gość: Piotr IP: *.play-internet.pl 25.05.12, 08:59
                      Witam wszystkich zainteresowanych praca w OVB Allfinanz.Mam na imie Piotr i pracuje w tej firmie juz 2 lata.Postanowilem zabrac glos w tym forum poniewaz jest tu duzo osob ktore mylnie rozumieja cel i zalozenie firmy ovb oraz wydaje mi sie ze duza czesc tych ludzi poprostu sie nienadaje do tej pracy.Od siebie moge powiedziec tyle ze w przeciagu tych 2 lat nauczylem sie bardzo duzo odn pracy z ludzmi, ta praca dala i daje mi satysfakcje i profesjonalnie wyszkolila mnie na Doradce Finansowego a poniewaz jestesmy firma strukturalna duzy nacisk stawiamy na rozwoj osobisty i zawodowy poprzez profesjonalne i bezplatne szkolenia oraz rekruting.Duzy nacisk stawiamy na profesjonalna obsluge klienta zarowno przy rozmowie bezposredniej, zawieraniu
                      umow jak i serwisie posprzedazowym.
                    • Gość: Piotr IP: *.play-internet.pl 25.05.12, 09:21
                      Natomiast jezeli chodzi o idee i cel oraz zalozenia OVB Allfinanz.Idea Koncepcyjnego Doradztwa mowi o 1.Zabezpieczenie kapitalu. 2.Budowa kapitalu. 3.Pomnazanie kapitalu.Celem OVB jest Profesjonalna obsluga klientow czyli ADS Analiza Doradztwo Serwis.To jest profesjonalne podejscie do klienta czyli Doradztwo Finansowe!.Jeszcze powiem tyle ze kazdy dokument ktory podpisujecie macie obowiazek przeczytac.Podsumowujac zapraszam wszystkich ktorzy chca sie rozwijac i nie boja sie wyzwan do wspolpracy z firma OVB Allfinanz w tym Oddzial Tarnow.Pozdrawiam
                      • Gość: Ela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.13, 14:44
                        a jakie konsekwencje grożą za nie podpisanie umów? jeśli np zdecyduję się i podejmę szkolenie a potem sobie nie poradzę ;/
              • Gość: moja praca w OVB IP: *.fbx.proxad.net 05.02.10, 11:30
                Doskonale Pana rozumiem i nie dziwie sie, ze na poczatku dbali o
                Pana, bo przeciez o to chodzi. Ja pracowalem w OVB w Katowicach w
                2001 roku i wiem jak to wjyglada, kazdy, nawet bez wyksztalcenia
                ekonomicznego, wystarczy, ze odwali pare szkolen z Panem
                Schprenglerem i jego tlumaczka, potem zdaje egzamin na licencje
                agenta (tylko formalnosc, bo on jest z gory zdany) i wbija sie w
                strukture. I jest DORADCA FINANSOWYM z tym ze do doradztwa
                profesjonalnego daleko daleko.... Wystarczylo wkuc na pamiec pare
                regulek jak ustalac spotkania, robic analizy finansowe i wkolko to
                samo, ja sie wykruszylem szybko bo to mafia, sekta a nie powaznie
                pracujaca firma. Pozdrawiam
                • Gość: Gość, Lila IP: *.grybow.net.pl 13.02.10, 16:03
                  Zgadzam się z Panem całkowicie. Są jeszcze inne haczyki prawne i
                  rachunkowe, o których się nie mówi w tej firmie na samym początku.
                  Mówią tam językiem nie zrozumiałym dla młodych osób, które nie miały
                  nic wspólnego z doradztwem. Nie jestem pracownikiem, ani ich
                  klientem. Jeśli chce ktoś dowiedzieć się czegoś więcej, proszę
                  napisać na maila palomkad@op.pl
                  • Gość: Lila IP: *.grybow.net.pl 15.02.10, 15:26
                    We wpisie wyżej miałam na myśli to, że ludzie młodzi podpisują, nie
                    wiedząc do końca tak naprawdę co podpisują. Wszystko jest w porządku
                    dopóki, dopóty się dla OVB pracuje i odnosi sukcesy. Problemy
                    zaczynają się dopiero wtedy, gdy niedoszły pracownik, pracownik lub
                    klient tej firmy chce zrezygnować, tzn. rozwiązać z nimi umowę.
                    Radzę wtedy udać się do dobrego prawnika lub doświadczonej księgowej
                    po fachową radę co w takiej sytuacji robić:)
                    • Gość: Gosia IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.10, 15:15
                      dzień dobry. własnie mam iść na zebranie rekrutacyjne na pomorzu po
                      opiniach strach isć jak jest napprawde z tymi umowami
                      • Gość: torres IP: *.centertel.pl 28.03.11, 14:29
                        Gosia jestem ciekawy czy byłaś na spotkaniu i zobaczyłaś jak tam jest. Było to co prawda dość dawno ale jeżeli odwiedzasz tę stronę to podziel się swoją opinią.
                • Gość: Ala. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 11:07
                  Prawdę mówiąc WYKRUSZA się ten: kto BOI się ZMIERZYĆ z sobą samym! Wykuć to nie sztuka- ale pójść do klienta, UMIEĆ porozmawiać z nim, zmierzyć się z ewentualną krytyką to już coś. A nie każdego na to stać!!!!!!!! I DLATEGO LEPIEJ ZGONIĆ NA KOGOŚ--- ODWRÓCIĆ OD SIEBIE UWAGĘ I JEST DOBRZE BO JEGO D**Y SIĘ NIE OBRABIA...
                  Trochę HONORU ---> mimo wszystko...!!!
              • Gość: Stanisława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 21:04
                Panie RK czy mógłby Pan sprecyzowac jakie rozwiązanie wybrał Pan w OVB, że musiał zadłuży mieszkanie w banku? Poza tym na giełdzie nie zarabia sie w ciagu tygodnia ani dwuch tylko sa to inwestycje długoterminowe i reprezentant nie ma potrzeby sie z Panem kontaktowac, ale jeśli Pan ma jakieś uwagi to powinien sie Pan skontaktowa reprezentantem i wszystkie wątpliwości wyjaśnic a nie pisac bzdur. Jestem klientką OVB od kilku lat i polecam tą firmę.
                • Gość: BlaBlaBla IP: *.play-internet.pl 13.11.11, 12:02
                  dwuch piszę się przez "ó" >> ergo: dwóch ;)
            • Gość: eskosky IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 13:43
              "pożądek" pisze się przez RZ, Panie Kierowniku.
              Byłem na spotkaniu w środę. Zawyżone statystyki, pomieszane dane, liczby z
              których nic właściwie nie wynika, a które "jasno wskazują" że Polska ma
              potencjał by rozwijała się w niej OVB. Żadnych konkretów.

              Nie polecam.
              • Gość: Michał IP: *.cros-net.com 08.02.10, 18:14
                To żenada i strata czasu. Bylem na rozmowie. Szukaja frajerow albo takich ktorzy
                lubia innym wciskac kit i dobrze im to idzie. Łapia przypadkowych ludzi "z
                ulicy" - czesto zupelnie nie zwazanych z finansami i probuja z nich zrobic super
                doradcow za pomoca krotkiego kursiku wprowadzajacego. Jak ktos lubi wciskac
                innym kit za dobra prowizje to praca dla niego. Ja na szczescie odmowilem
                dlaszej wspolpracy.
                Osobiscie najbardziej jestem zniesmaczony samomniemaniem osób pracujacych w tej
                firmie - zupelny brak szacunku dla ludzi. Po prostu żal :/
                • Gość: Gosia IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.10, 15:26
                  A tutaj same słabe opinie jak zatem jest z firma
                • Gość: RACJONALNE PODEJSC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 16:52
                  Zgadzam się z kwestiami poruszanymi wyżej:

                  OVB - produktowo jest bardzo dobre, współpracuje z najlepszymi na dany czas firmami finansowymi - tego nie można odmówić, ale sposób podejścia do pracowników lub do klientów (najczęściej tych niedoszłych lub tych którzy zrezygnowali) - brak mi słów ...
                  i...

                  1. Aby być doradcą czy osobą na innym stanowisku należy studiować ! (interesować się, kształcić ...)
                  2. Mieć odpowiedni wiek, a nie 18 lat i ledwo zdaną 'maturę Giertychowską' ...
                  3. Należy mieć doświadczenie w pracy z klientem. (jakiekolwiek szkolenia z dykcji, szkolenia produktowe, znać kodeks Sprzedaży Bezpośredniej).

                  Niestety w OVB (jak i pewnie w innych firmach) - nie jest to przestrzegane, założyć garnitur może każdy, a pod spodem totalny brak prawdziwego człowieka czyt. typowy burak - słyszałam o kolesi który pracuje w OVB jako doradca z aspiracjami na kierownika, nosi pustaki na budowie i ZAJMUJE SIE TZW. CZARNYMI INTERESAMI - DODAM TYLKO TYLE ŻE SĄ nielegalne ! ;].

                  Wybór prosty albo życie zgodnie z tym co mamy w głowie i co lubimy, albo oszukiwanie sie że praca na 170% możliwości w OVB, te wszystkie udawane uściski dłoni i uśmiechy i wyjazdy to szczyt naszych marzeń ...

                  wielu wybiera oszukiwanie sie bo zajarało się wypłata (zrobią na rodzinie i znajomych) i zaciągneło kredyt hipoteczny ...
                  a pozniej nie jest juz tak łatwo bo polskie społeczeństwo nie jest gotowe na trendy takie jak w USA czy Kanadzie (...)

                  Wiele osób myli szczescie z posiadaniem pieniedzy, ale to już niestety taki jest ten świat XXI wieku !

                  Brak mi słów do KIEROWNIKÓW-OVB - nie wszystkich bo nie znam wszystkich ale znam wielu ... Osoby te sa osobami od lat mamionymi slangami i hasłami - a korporacja to korporacja - jesteś - jesli robisz wynik, a - nie ma Cie bo np zachorujesz - nikt o Tobie nie pamięta !

                  I nie masz nawet jakichkolwiek roszczeń do OVB w tym momencie bo tak jest skonstruowana umowa ... Nic nie jest pewne ! Bo masz jedynie prowizje. A co z Tobą jesli doznasz np urazu w wypadku ? i jestes juz niezdolny do przeprowadzenia nawet Analizy Finansowej ?

                  A znam kariery w OVB robione w 3miesiace na rok czasu a teraz ... tych osób dawno nie ma !
                  a jedynie ich "super znajomi z firmy OVB gdzie jest super atmosfera" nazywają ich nieudacznikami, je#anymi etatowcami, a to i tak ładne epitety z tych usłyszanych w biurze ;]
                  w OVB najpierw udaje sie wielkie przyjaznie a potem tylko obgaduje sie tych ktorzy odeszli !!!

                  Taki 'zły piar' robicie sobie moi drodzami sami - zatrudniajac czesto osoby naprawde nie nadajace sie - mamicie je a kiedy wiedza juz ze mydlicie im oczy - potrafią o OVB mowic tylko źłe - no i to jest zrozumiałe ! (BYLE MIEC TYLKO OSOBE DO STRUKTURY to moze sie sprawdzi !)

                  Jak tak patrze na tych jednych z lepszych w OVB to nie mają oni przyjaciół poza praca z innych środowisk ! straszne !

                  a i ich życie rodzinne jest oparte na firmowych ideach from OVB !

                  albo masz dzwonek ovb w komórce, tapete w komórce, naklejkę na aucie i na czole i zapierniczasz 16h dziennie (ale przeciez jak przekonują na 'rozmowei kwalifikacyjnej') to Ty dobierasz godziny pracy - taaaak, wielkie kłamstwo - bo z ludzmi spotykasz sie wieczorami najczesciej wiec totalnie rozwala to cały dzien ! / albo masz prace spokojną i nawet ten kredyt na 20lat ! i nie zarabiasz Bóg wie ile, ale masz spokój w głowie i nie masz wiecznego stresu akwizytora !

                  I CIESZE SIĘ ŻE JUZ NIE PRACUJE W OVB !!!!!!!! Z LUDŹMI NIEGODNYMI SWOICH STANOWISK - NAPRAWDĘ W OVB SA LUDZIE KONKRETNI I MADRZY - ALE JEST ICH BARDZO NIEWIELU ! TO PRZYKRE ZE POTENCJAŁ TAKIEJ FIRMY ZANIŻA JEJ WŁASNA POLYTYKA !

                  DO PRACOWNIKÓW BYŁYCH, OBECNYCH, PRZYSZŁYCH I KLIENTÓW - WŁĄCZCIE SWÓJ MÓZG NA MYŚLENIE - NIESTETY DLA NIEKTÓRYCH MOŻE BYĆ ZBYT POZNO, BO ZA BARDZO POCHNONEŁO ICH LICZENIE ZER NA KONCIE ...
                • Gość: Gosiak IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.11, 20:11
                  Prawie 3 lata temu tam "robiłam" została mi podsunięta pod nos umowa, w momencie kiedy chciałam ją przeczytać , osoba która mnie w to wciągnęła i uzyskała moje częściowe zaufanie, zaczęła gadać że czytanie takich małych literek to strata czasu że w domu przeczytam itd.....
                  po prawie 3 latach mam do zwrotu na rzecz OVB prawie 700zl, i nie wiem za co, bo w wezwaniu do zapłaty pisze że za prowizje od umów podpisanych za moim pośrednictwem, ani nie ma nr umów , ani kogo te umowy dotyczą , ani żadnych konkretnych wyliczeń z jakiego tytułu te naliczenia się wzięły, nie wiem czy tu dobrym rozwiązaniem nie jest atak, I jako pierwsza podać ich do sądu, bo z tego co wygrzebałam kopie tych umów to wszystkie są in blanco - bez mojego podpisu, i co dalej na "lewej" licencji, którą się uzyskuje z góry,,,,, jak już ktoś wcześniej pisał. Nie dajcie się omamić, Ci zakichani dyrektorzy takie kity wciskają że szkoda gadać, już nie mówiąc że większość jest po prostu nie kompetentna. i o wiedzy ściśle finansowo-produktowej nie ma zielonego pojęcia, odsyłają jeden do drugiego i tak to wygląda. Nie polecam. Cała gr w której byłam się rozpadła.
                  • Gość: ed IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.11, 22:51
                    700 zl masz do splaty za umowy ktore sie rozsypaly zanim minely 2 lata-ludzie poprostu z nich zrezygnowali a tobie to cofa prowizje,jak wszedzie w prowizyjnych pracach
                  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 23:05
                    nie wiem co teraz robic, jak sie wyplątac,byłam na rekrutacji i początku szkolenia, podsuneli mi do podpisu zakres obowiązków na okres próbny tj 30 dni...co robic? czy mogę z tego tak poprostu zrezygnowac, pytałam znajomej która jest kadrowa i powiedziała ze pierwszy raz cos takiego na oczy widzi! prosze doradzcie cos!!!!!
                  • Gość: Warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.13, 21:50
                    słyszeliście że padają?
                    Najlepsza jazda jest taka że widziałam jednego kierownika który pracuje na stacji paliw, podłoge zamiatał jak zobac zyłam nie chciałam wierzyć że jak zemną rozmawiał to taki cwany że on ludziom doradza jak pieniądze mieć, że on tyle pieniędzy zarabia mówił ze sobie ferari kupi jak bedzie jakims kierownikim mazowsza czy coś takiego a ja go widze na stacji paliw, no normalnie pompa jak nie wiem co mogłam zdjęcie zrobić. Mi to sie wydaje że oni tylko pokazują tak naprawde to pewnie jedzą chleb z wodą w domu
            • Gość: kac IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.09, 19:26
              Widać jaka firma, bo pracownicy popełniają błędy ort. na poziomie szkoły
              podstawowej.
              2. Bez przerwy szukają pracowników - do porządnej firmy ludzie chodzą nawet na
              bezpłatne "praktyki".
              3. "Specjaliści" od finansów? zadajcie im jakiekolwiek pytanie z zakresu ekonomii.
              • Gość: dot IP: 94.72.127.* 31.01.10, 10:29
                W każdej firmie zajmującej się doradztwem bezpośrednim jest przemiał
                pracowników. To nie świadczy o poziomie samej firmy, tylko o poziomie
                rekrutacji. Managerowie zatrudniają ludzi, którzy w ogóle nie powinni się na
                takich stanowiskach znaleźć. A wszystko dlatego, że mają za to kasę. Ale faktem
                jest też to, że trudno jest znaleźć dobrego handlowca. Większości się wydaje, że
                byliby w tym dobrzy, a potem okazuje się że niestety. I w ramach zemsty i upustu
                frustracji piszą różne głupoty po forach ;)
              • Gość: zgadzam sie IP: *.fbx.proxad.net 05.02.10, 11:34
                Zgadzam sie dokladnie w 100% z ta opinia, sam tam pracowaalem i
                wystarczylo pare szkolen, zeby moc sprzedawac ludziom produkty
                finansowe, o ktorych tak naprawde do konca nie mialo sie pojecia.
                Szybko zrezygnowalem, bo wstyd mi bylo przed klientami wciskac
                kity... Pozdrawiam
                • Gość: Zwykły IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 13:31
                  Wciskałeś kity bo byłeś niedouczony. Szkolenie zapewnia podstawowe
                  informacje, reszta zależy od Ciebie- ja siedzę godzinami nad każdą
                  umową, każdym OWU, a jak trzeba to dzwonię do kierownictwa i męczę
                  pytaniami, bo właśnie nie chcę wciskać klientom czegoś czego nie
                  rozumiem. Ale ja mam takie zasady, nie mogę mówić za wszystkich
                  innych...
      • Gość: Mariusz P IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 10:41
        Witam,

        OVB Allfinanz ma juz 37 lat tradycji, opinie w internecie są różne, ale z tego
        co widzę to tworzą je osoby które poprostu coś nie wyszło albo miały doczynienia
        z osobami które nie powinne być u nas zatrudnione!
        OVB jest firmą strukturalną i w Polsce mamy kilka różnych struktur, oczywiście
        zależnie o managera róznie prowadzone.
        Aby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat opini, profesjonalizmu i jakości
        obsługi oraz samej pracy u nas polecem strone www.kraków.landofplenty.pl

        jest to nasza lokalna witryna.
        Prowadzimy biuro w Krakowie. Jeżeli chcecie zapytać o szczegły to zapraszam.
        Prosze dzwonić tel 602 300 210

        Mariusz P

        Kierownik Oddziału
        • Gość: .................. IP: 80.51.105.* 29.09.08, 14:05
          Witam........... mnie w ovb rękami i noami trzymali bo się nadawłąm ale skoro mi
          dyrekcja zbiera klienta pod siebie, nie podpisuje awansu bo powiedziałam że to
          mój klient czy kasę dostaję po 4 m-cach i to w dodatku mniej niż połowę, na
          dodatek okazuje się że compenasa nie wypłąca kasy mojej rodzinie i nie chodzi mi
          o to że wybrali szybciej niż po 2 latach, wiele sytuacji takich miałam! nie chcę
          mieć nic do czynienia z tą firmą ... oszustami ... nie tylko ja się przekonałam
          o tym! napisze co myślę wszędzie gdzie to możliwe będzie i współczuję tym
          ludziom którzy się przejada na produktach z ovb... proszę mi wyjaśnić ile osób
          którzy szybko awansują może być dyrektorem karajowym ile może być takich osób
          czy też jakimś innym dyrektorem skoro ktoś osiąga jednostki to i awansuje ma
          swoich klientów itd. co po tym??? będzei dyrektorem czy co? ile może i hc byc?
          normalnie chore!!@!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: kazek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 17:25
            Widocznie zle trafiłeś wszedzie trafaija się czarne owce. Nawet w
            opiece społecznej znajdziesz złodzieja. A jeśli chodzi o twój awans
            to uwierz mi że taki LD ma dosyć duże profity jak ty się z nim
            wyrównasz.
          • Gość: sztuczne stanowisk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 12:48
            masz racje te stanowiska sa tylko dla picu, normalni pracownicy. W
            normalnej firmie pewnie zawsze byli by sprzedawcami, kasjerami czy
            magazynierami. A tu? Dyrektorzy...
            • Gość: Zwykły IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 13:35
              Czy to coś złego? Różnica jest taka że dostają więcej kasy, mogą
              rekrutować własnych podpracowników i mają komfort nazywania siebie
              dyrektorem czy kierownikiem. To chyba nic złego:)
        • Gość: bubba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 15:55
          Byłem dzisiaj na spotkaniu i bardzo chciałbym uwierzyć we wszystko co ten pan
          tam opowiadał m.in. o zarobkach - 5000 zł (gwarantowane) za 10 wykonanych
          analiz... Ogólnie koncepcja działania tej firmy jest bardzo pomysłowa i mogłaby
          przynosić zyski, jednak nie uważam, że firma nie posiadająca żadnej renomy na
          rynku, będąc na nim już od 17 lat, mogłaby zapewnić AŻ takie zyski dla klientów,
          jak i jej pracowników.
          Szczególnie, że nikt nie wytłumaczył na tym spotkaniu chociażby kwestii tego
          jaka prowizja byłaby pobierana... ŚCIEMA Panie i Panowie
          • Gość: nowyy IP: 89.108.242.* 24.06.09, 09:50
            a ja na początku miesiąca dostałem pierwszą wypłatkę:) no i hmm, co tu dużo mówić:) bez porównania do innej pracy. ja jestem bardzo zadowolony, moi klienci również (oczywiście głównie znajomi i rodzina na początek). wypłata 5 tys? bardzo mażliwa i dla nieektórych może być standardowa. oczywiście tutaj nie ma tak ze czy sie stoi czy sie lezy to wyplata sie nalezy. jesli ktos jest przyzwyczajony do pracy jako sprzedawca czy pracownik jakiegos biura to bedzie mial wyplate 1200 - 1600 gwarantowana bez wzgledu na to czy sie stara i przyklada czy nie. a co do kompetencji reprezentantów, mozna sprawdzic, mozna poprosic by przyjechal ze swoim przelozonym...ja zacząłem sie interesowac tymi rzeczami i oprocz szkolen i egzaminow duzo czytam, prywatnie...ogólnie spoko
            • Gość: szukająca IP: 195.116.94.* 15.07.09, 17:11
              Pierdzielenie kotka za pomocą młotka Tyle na temat tej firmy
              • Gość: Kotek IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 13:39
                Szukająca, ośmieszasz się takimi tekstami...
            • Gość: mikkeon IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.11, 22:49
              rodzina i znajomi - 3 miechy i lecisz
          • Gość: Stanisława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 21:10
            Prowizje to ma ajent ubezpieczeniowy, który przychodzi do Państwa i wciska swój produkt. Doradca OBV nie jest zwiazany z żadną firmą finansową i wyszukuje rozwiązań z całego rynku finansowego, opłaqcany jest przez firme OBV, niezależnie od wyranego produktu.
        • Gość: Janusz IP: *.147.216.249.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.02.11, 23:52
          Mariusz P - Jak przestępca się podpisujesz...
      • Gość: Tomi IP: 80.48.236.* 26.11.08, 15:33
        WItam,

        Tez kiedyś miałem taki dylemat i wybrałem ALLFINANZ (www.allfinanz.com.pl) zamiast OVB ALL FINANZ. Działają już do 1993 roku na rynku, a ja pracuję tam prawie od roku. Bardzo fajna atmosfera, jasne warunki/zasady i duża pomoc ze strony dyrektorów. DO tego cieszą się dobrą opinią na rynku.
        Polecam. Jesli chcesz otrzymać więcej informacji możesz napisać do mnie maila: doradca_finanse@o2.pl
        • Gość: Pracownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 19:04
          Ta firma to oszuści naciągacze lepiej pójść do OVB bo przynajmniej wszystko
          wyjaśnią i będzie wiadomo o co chodzi.
          • Gość: zbyszek IP: 89.108.242.* 24.06.09, 09:53
            przenioslem sie z tej firmy do OVB... głównie dlatego ze w OVB jest doradztwo a tam wciskanie klientowi czegos niekoniecznie dla niego dobrego
            • Gość: doratca IP: *.pzuzycie.pl 08.07.09, 11:41
              W OVB dzialam juz od 2 lat. Mozna przezyc. Pewnie nie proponuje tak
              korzystnych rozwiazan dla klientow, ale wazne, ze są korzystne dla
              mnie. Troche szkoda niektorych, ale cóz lajf is brutal - jak nie ja
              to inni im "pomoga". Śmiało, można zarobic tutaj na klientach,
              trzeba tylko nauczyc sie "przepowiadać im przyszłośc" i gotowe.
              • Gość: RIII dla OVB IP: *.chello.pl 13.07.09, 13:22
                Co ty wogóle piszesz!!!!! Nie ma najlepszych rozwiązań to pokaż mi lepsze na
                rynku... może hmmmmm Allianz kiedy przez pierwsze 2 lata płacisz 66% opłaty z
                każdej składki za utrzymanie polisy, a może Aviva CU gdzie mogą zamknąć ci
                polisę bo koszty ubezpieczenia zjedzą twój kapitał na emeryturę...no super
                rozwiązania!!! A poza tym to nie powinieneś człowieku być doradcą w tej firmie
                bo z tego co piszesz to nie kształcisz się i nie słuchasz swoich przełożonych i
                na takim postępowaniu za daleko nie zajedziesz klienci szybko wyczują że nie
                jesteś profesjonalistą tylko zwykłym naciągaczem. Radzę ci zwolnij się albo coś
                ze sobą zrób człowieku....!!!!!!!!!!!
                Właśnie dzięki takim ludziom jak ty ta firma dużo traci ze swojego prestiżu!!!!!!!!!
              • Gość: Barttt IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 17:40
                nie ma to jak anonim albo koment z konkurencji :)
                dobrze ze OVB nie działa tak jak konkurencja, której defakto praktycznie nie ma, i której obawiać sie nie musi. Pozdrawiam osobę która mowi ze pracuje w firmie a po chwili psuje jej opinie jakąś wyssana z palca bzdurą i tym samym szkodzi tylko sobie... jaka jazda hahaha
      • Gość: Magda IP: *.chello.pl 23.04.09, 14:25
        Dziwne rzeczy piszecie moi mili....
        Moim zdaniem jest to firma , która robi bardzo dużo dobrego dla ludzi. Nie dość
        ,że pozwala ludziom inwestować pieniądze w możliwie najlepszy i
        najkorzystniejszy dla nich sposób , to jeszcze zatrudnia młodych pracowitych
        ludzi , którzy planują się rozwijać. Firma daje naprawdę duże możliwości , ale
        nie jest to praca dla wszystkich! Trzeba trochę chęci i pragnienia osiągnięcia
        czegoś w życiu niekoniecznie drogą na skróty! Wybaczcie , ale do firmy trafia
        bardzo dużo ludzi , którzy liczą na tzw \"łatwy pieniądz\", a jak się okazuję
        ,że trzeba się trochę postarać , to dla nich , to już za dużo. Leniuchy z
        pewnością się tam nie odnajdą. Kochani, firma jest na rynku już prawie 40 lat i
        gdyby była to \"lipa\" , to z pewnością by się nie utrzymała. Nasza młodzież
        tego nie rozumie , bo jest zakompleksiona (nie wszyscy) i jeżeli im nie wyszło ,
        to beda mówić ,że i Tobie nie wyjdzie! Mądry człowiek nie będzie bazował na
        opiniach tych ludzi , tylko idąc na rozmowę sam się przekona.
        Z pewnościa mozna trafić w firmie na jakieś przekrety czy nieprzyjemności, ale
        tak jest wszedzie i we wszystkich firmach. To zawsze zależy od ludzi.
        Aha, nikt nie robił mi prania mózgu , tylko sama długo nad tym myslałam i
        próbowałam. Z początku miałam mieszane uczucia, bo czulam się jak agent ubez.,
        a agentem nigdy być nie chciałam. Teraz cieszę się ,że początki mam już za sobą,
        bo mam jasne i konkretne cele , które wiem jak realizować. Żeby było śmiesznie
        to niektóre osoby, odradzające mi pracę w OVB, pracują teraz ze mną, bo zrobiły
        wielkie oczy widząc jak się rozwijam i zarabiam:). Nie musiałam ich przekonywać.
        I żeby było jasne nie jest to firma ubezpieczeniowa. Ma w swojej ofercie
        ubezpieczenia bo przecież należą one do rynku finansowego, ale zajmuje sie też
        wieloma innymi inwestycjami.
        Pamietajcie,że to nie jest Polska firma, w której wykortzystuje się pracownika.
        Tutaj każdy ma szanse!!
        \"Rób to co inni luidzie sukcesu, a z pewnościa osiągniesz to co oni\" i
        \"otaczaj się ludźmi którzy będą ciągnąć Cie do góry , a nie w dół\"
        \"czaem trzeba płynąć pod prąd\"

        ...

        Pozdrawiam Magda

        • Gość: Zebra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 19:33
          Proszę opisać co się stanie gdy, ktoś kupi wasz produkt wpłaci dajmy na to 6000
          zł rocznie, i nagle po roku traci pracę, o co teraz nie trudno co się stanie z
          tymi 6000 zł - odpowiadam PRZEPADNĄ nie wiadomo gdzie. Tak działa III filar.
          • Gość: Zwykły IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 13:58
            Po pierwsze- nie nasz produkt, jesteśmy doradcami. Po drugie nigdy w
            życiu i za żadne pieniądze nie polecę nikomu inwestycji/oszczędzania
            6tys miesięcznie jeśli nie jest stuprocentowo pewien że będzie w
            stanie wpłacać te pieniądze chociaż przez minimalny wymagany czas
            czyli w zależności od produktu dwa lata w zwyż. A jeśli coś takiego
            przydarzy mu się po tym okresie jedyną konsekwencją jest zawieszenie
            składki obowiązkowej, nigdy przepadnięcie zainwestowanych pieniędzy!
            Widzisz, żeby być doradcą trzeba się orientować nie tylko w ofertach
            dostępnych na rynku, ale także w sytuacji klienta- po to właśnie
            jesteśmy żeby dobrać produkt do jego możliwości, a nie do tego ile
            na nim zarobimy.
        • Gość: re,re kum,kum IP: *.xdsl.centertel.pl 25.09.09, 12:42
          Madziu, pozdrawiam i życzę wytrwałości, ale na końcu nie musiałaś
          karmić slangami, którymi zasypują w każdej firmie strukturalnej bez
          względu na branżę...
          • Gość: ja IP: 88.220.98.* 19.11.09, 13:40
            Jaki login taki język. Sloganami a nie slangami.
        • Gość: Aga IP: *.tktelekom.pl 22.04.10, 13:42
          Pani Magdo! Przeczytałam Pani wypowiedź o pracy w OVB, widzę, że pisze Pani
          szczerze. Bardzo szanuję ludzi, którzy nie boją się pracować i "iść w życiu pod
          prąd".Sama należę do takich osób. Ma Pani rację, że w polskich firmach, nawet
          niekoniecznie prywatnych, traktuje Polak Polaka jak śmiecia!- to jest bardzo
          przykre- sama mam już to za sobą!
          Ciekawa jestem, czy pracuje Pani nadal w OVB?
          Jeżeli Pani przeczyta mój list - proszę do mnie napisać na e-mail:kedves@onet.pl
        • Gość: Stanisława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 21:14
          Bardzo Panią popieram. Świete słowa
      • Gość: marcel IP: 79.110.198.* 22.04.10, 17:05
        Nienawidzę tej firmy! Nie dość, że ciasne biuro, muszę wstawać o 9 rano, wieczne
        imprezy i jeszcze dostaje tylko 3000 zł na rękę. Chciałem iść gdzie indziej, ale
        tam mnie nie chcą... Ma ktoś może coś lepszego na oku?
    • Gość: zniechęcony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 16:50
      Witam wszystkich pytających o firmę OVB Allfinance.
      Kiedyś (ok 5 lat temu) znajiomy pracujący w tej firmie zaprosił mnie
      na takie właśnie spotkanie. Nie potraktowałem tego poważnie ponieważ
      miałem wówczas inne zajęcie. Po pół roku od tego spotkania straciłem
      dotychczasową pracę i zacząłem szukać innego. Postanowiłem spróbować
      właśnie tam. Po kilku miesiącach pracy stwierdziłem że to zupełnie
      nie jest mój kierunek. Tu trzeba być osobą którą jak wyrzuca
      drzwiami to wejdzie oknem - nie można się poddać. W tracie mojej
      pracy dla OVB odbywały się różne szkolenia, które kazde z nich
      wyglądało identycznie (nieudolne pranie mózgu - mówie nieudolne
      ponieważ na mnie nie robiło wrażenia i nie przynosiło oczekiwanego
      przez OVB skutku.) Odbywały się również szkolenia produktowe -
      ubezpieczeniowe. Zwabili mnie do tej firmy zapewnieniami o
      różnorodności produktów (kredyty, fundusz inwestycyjne,
      ubezpieczenia majątkowe i życiowe... ostatecznie sprowadziło się to
      do ubezpieczeń na życie czyli III filaru i nic poza tym. Powiem
      krótko, odnosząc się oczywiście do 5 lat wstecz (teraz może jest
      inaczej) Jeśli ktoś jest urodzonym agentem ubezpieczniowym i ma
      szerokie kontakty lub dużą rodzinę która nie jest jeszcze nigdzie
      ubezpieczona to ma duże szans. Jesli któregoś z tych atutów nie
      posiadacie - znajdźcie coś innego bo tu tylko stracicie czas. Dziś
      prowadzę swoją firmę i żal mnie ogarnia że nie ruszyłem z nią 5 lat
      temu, ponieważ w tej branży w której teraz działam, gdybym ruszył 5
      lat wcześniej byłbym dzis dość bogatym człowiekiem. Posumowując moje
      doświadczenie z OVB. Zdobyłem pewne doświadczenie, nawiązałem trochę
      kontaktów, które teraz do niczego mi się nie przydadzą co prada, ale
      znajomości nigdy nie za mało :-) Poza tym straciłem kilka miesięcy.
      Struktury o których mowa,bardzo ciężko jest stworzyć choć przy
      dużych wysiłkach nie jest to NIEmożliwe. Jest to doskanałe zajęcie
      również dla zadeklarowanych bezrobotnych, którzy szukają pracy tak
      żeby jej nie zanleźć ale żeby zaspokoić swoje sumienie:-)
      Jako osoba nie posiadająca własnej strukury będąca na zaszczytnym
      stanowisku reprezentanta II ;-) zarobiłem ok 3000zł przez ponad 8
      miesiecy pracy. Naszczęście mieszkałem jeszcze wtedy z rodzicami i
      tak prozaiczne sprawy jak opłaty rachunków i życie nie były dla mnie
      priorytetem.Wszystkim chętnym życzę powodzenia. Firma faktycznie
      prosperuje od wielu lat, jadnak szczędzi pieniędzy na reklamę.
      Jedyne co daje to biuro i możliwośc dzwonienia do ludzi. Biuro
      opłacane jest z reg. przez dyrektorów regionalnych - tych, wiecie co
      niby mają swoje potężne struktury i zarabiają po 16000zł miesięcznie
      (a tak w każdym razie twierdzą) :-)
      Urodzenie przedstawiciele handlowi i agenci ubezpieczeniowi będą się
      czuli tu jak ryby w wodzie ;-)
      Pozdrawiam
      Zniechęcony
      • Gość: KVT IP: *.pronet.lublin.pl 19.08.08, 09:59
        hehe jesteś niezłą ciotą w takim razie:P ja zarabiam tyle na miesiąc rowniez na RII;] owszem moze i trzeba miec dryg do tej pracy ale przesadziles stanowczo... z tym nie trzeba sie urodzic. to mozna spokojnie wypracowac. jezeli chciales wejsc i zarobic miliony nic nie robiac to przepraszam ale faktycznie nie moglo Ci pojsc;] pzdr
        • Gość: trzeźwo myślący IP: *.wlb.vectranet.pl 06.09.08, 14:39
          "Jesteś niezłą ciotą" - oto słowa z ust profesjonalisty z OVB. Nie dziwię się że
          ta firma ma taką reputację skoro zatrudnia osoby o tak żenującym poziomie kultury.

          Polecam przejrzeć inne fora w sieci i zobaczyć jakiego języka używają "doradcy
          finansowi" w tej firmie. Każdy sam dysponuje swoimi pieniędzmi ale w życiu nie
          powierzyłbym swoich pieniędzy doradcom z łapanki.
          • Gość: hehhhh IP: 89.108.242.* 24.06.09, 10:00
            zakop je w ziemi:)
          • Gość: chmur IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 12:57
            Ludzie jak wypowiadacie się na temat OVB to przynajmniej napiszcie o jakie biuro Wam chodzi. Jedno biuro drugiemu nie jest równe i są spore różnice. Polecam biuro na Karmelickiej - fajni ludzie i konkretni. No i oczywiście regularny serwis tak jak było mówione.
          • Gość: gość IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 27.10.11, 21:56
            fantastyczna wypowiedź...
            OVB sprzedaje produkty innych firm...
            np alianz generali compensa itp
            to specjaliści tych firm przygotowują to co kupujesz
            pracownicy OVB są poprostu agentami
            tak jak facet który sprzedaje ci ubezpieczenie auta...
            możesz zatrudnić się na etat w banku i zarabiać w "okienku" 1800zł
            albo zaryzykować otworzyć działalność i pobawić się w agenta
            tak naprawde w OVB jesteś multiagentem sprzedającym ubezpieczenia i fundusze wielu firm ubezpieczeniowych i baknów
            a jeżeli ktoś pyta o opinie na temat firmy OVB niech się zastanowi
            czy ze złą firmą wspólpracowało by tyle banków i innych firm?
        • Gość: seba IP: *.mofnet.gov.pl 11.09.08, 13:00
          Konkret ;)
        • Gość: wiks IP: 93.95.93.* 12.01.10, 19:36
          troche dziwne, ze promujesz firme oraz to aby ludzie sie w niej
          zatrudniali, przeciez to dla Ciebie konkurencja... cos nie wierze w
          twoja opiniem krytykujesz czlowieka, ale to jest chyba
          jedyna "opowiesc" o pracy w obv, ktora wydaje mi sie prawdziwa.
          Jutro mam oddzwonic czy chce tam pracowac czy nie. Nie jestem
          malomowna, zle wyksztalcona i nie umiejaca sie "sprzedac"
          dziewczyna, ale hmm cos za bardzo chcieli zebym u nich pracowala, a
          to juz jest zastanawiajace. Poza tym za duzo komplementow w moja
          strone plus to, ze po 20min rozmowie chcieli abym dla nich
          pracowala, to zastanawiajace...:/
          • Gość: Gosia IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.10, 15:23
            Witam , ja mam rekrutacje na dniach , mój rozmówca był miły co zatem
            jest z tą firmą nie tak?
            • Gość: torres IP: *.centertel.pl 28.03.11, 15:03
              Gosia i byłaś na spotkaniu? możesz coś napisać jak odczucia i w jakim mieście byłaś na spotkaniu...
          • Gość: sylwiii IP: *.home.aster.pl 20.10.11, 23:53
            ja jak się starałam o pracę w OVB musiałam przejść przez 2 rozmowy kwalifikacyjne + wykazać się wiedzą ekonomiczną....a teraz non stop szkolenia.....po 3 tygodniach zrezygnowało 50% osób...stwierdzając że to jednak za trudna praca jak dla nich. Słysząc teksty w stylu "można zostać kierownikiem oddziału po 3 miesiącach" wybucham śmiechem, ponieważ taka sytuacja jest nierealna....moi przełożeni awansowali na stopień kierownika oddziału prawie po 3 latach ciężkiej pracy. Ja w tym momencie jestem na etapie doszkalania po zdanym egzaminie na Analizie....i cały czas mam wciskane do głowy, że klient jest partnerem finansowym i trzeba być w 100% uczciwym....w innym przypadku nie masz tam czego szukać. Zresztą człowiek jest cały czas kontrolowany...sprawdzany czy na pewno wypełnia jak najlepiej swoje obowiązki.

            Obiło mi się też o uszy....że niby po 2h można robić doradztwo.....BZDURA....na takim etapie jest się dopiero po wielu szkoleniach i zdanych egzaminach....a i tak jest się cały czas doszkalanym (2 razy w tyg. szkolenia) żeby wiedzieć co się dzieje na rynku

            żeby osiągnąć sukces trzeba ciężko pracować i być w 100% uczciwym. Zanim zaczęłam pracować w tej firmie zaciągnęłam opinii znajomych którzy pracują w bankach....co mnie zdziwiło usłyszałam same pozytywne opinie
      • Gość: Jacek IP: 89.108.243.* 06.09.08, 02:53
        No to Panie Zniechęcony :) Nie postarał się Pan. Dużej siatki znajomych w
        momencie startu nie posiadałem, rodzina poubezpieczana a mimo wszystko od
        początku pracy w OVB przelewy nie schodziły mi poniżej 5000 PLN. Moi pracownicy
        spokojnie zarabiają miniumum 2000+ PLN miesięcznie. Im bardziej wyszkoleni tym
        bardziej zarobki wzrastają :)
        Po 2 miesiącach pracy awansowałem na GST - Kierownika Oddziału (poza planem
        kariery czyli szybciej ale trudniej). Dzisiaj moja struktura powoli dochodzi do
        4. generacji, a ja w październiku wypuszczam 2 GST i szykuję się spokojnie do
        objęcia w styczniu stanowiska Kierownika Okręgu. Ile miesięcy pracy mnie to
        kosztowało? Dokładnie 5. Suma zarobionych pieniędzy ? około 30000 PLN. I to
        właśnie dlatego, że OVB "szczędzi" na reklamę. I tak docieramy bezpośrednio do
        zainteresowanych a przez to oszczędzanie mamy najwyższe prowizje w Polsce.
        OVB poszukuje ludzi solidnych, pilnych i pracowitych. Tak na prawdę górnej
        granicy zarobków nie ma. A że pracuje się przy kawie i szarlotce...
        Pozdrawiam,
        GST w Strukturze Warszawskiej
        • Gość: dk IP: 80.50.125.* 22.09.08, 23:05
          Witam!
          Chciałabym się coś dowiedzieć na temat Doradztwa w OVB. Byłam
          właśnie dzisiaj na rozmowie/szkoleniu i powiem że mnie zaciekawiła
          ta praca. Sztuka tylko w tym jak znaleść osobę od której można jakoś
          zacząć?Nikt z moich znajomych raczej nie będzie inwestował pieniędzy
          o ich nie ma:( z rodzinką też kiepsko:( więc co radzicie? gdzie
          szukać klienta, jak go do tego przekonać? nie chcę być w tej pracy
          osobą natrętną i jak to było powiedziane, że jak mnie drzwiami
          wyrzucą to oknem wejdę.Chodzi mi o noramlną rozmowe. Tylko że ludzie
          uciekają przeważnie od osób które im coś proponują związanego z
          pieniędzmi. I boją się straty, kłamstwa. Doradźcie coś.Pozdrowionka:)
          • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 16:31
            Witam
            proszę o informacje na temat Doracta w OVB ponieważ zaczynam pracę i na wstępie
            mam przygotować 50 adresów i telefonó.Moje pytanie czy tak
            wydląda początkująca praca
            • Gość: edyta IP: *.gprs.plus.pl 16.10.08, 12:18
              cześć dziwi mnie troszkę że zaczynasz prace i pytasz na forum a nie
              u przełożonego ale skoro ak wolisz cóż... spróbuję pomóc?!

              ovb nie narzuca konkretnego sposobu pracy ale to co doradza nowym
              reprezentantom to strzał w dziesiątkę łatwiej przacować się po
              prostu nie da masz przygotować 50 adresów po to żeby zacząć pprzacą
              ponieważ na początku nie będziesz miaął nic wspólnego z doradztwem i
              twoja wiedza dopiero po szkolenich może dawać ci konkretne pole do
              popisu proponujemy poszukać pierwszych słuchaczy wśród najbliższego
              otoczenia tzn. np.wśród cioć czy przyjaciól oni nie chętnie
              rozmawiają co prawda z dobrymi znajomymi o swoich planach
              finansowych i o możliwościach ale jednocześnie jak porozmawisz z
              dużą ich liczbą to świetnie nauczysz siięprezentować firmę i
              dostaniesz od nich daklsze kontakty do obcych tobie ludzi takich z
              którymi możesz już swobodniej rozmawiać oczywiście wielu "doradców"
              samozwańczych bo doradcą staniesz się puźniej od razu uderza np do
              firm można ale jeżeli zestawimy takie poczynania z duuużym brakiem
              doświadczenia w przedstawianiu firmy i kontakcie z klientem moze sie
              okazać że zamiast pozyskać osobę zainteresowaną działąniem naszej
              firmy zrazimy do siebie ją i jej rozmówców po tem taka zawiedziona
              mani persona moze wypisywać bzdury na takich forach jak ta a nie
              stety nie poda danych nie przygotowanego reprezentanta tylko opinia
              pujdzie o firmie zresztą opinia nisprawiedliwa tak ze radzę
              zadzwonić z propozycją pierwszych spotkań do osób którym ufasz i
              które twoich ewentualnych potknięć nie wyolbrzmią w internecie

              bo tro że praca polega na bezpośrednim kontakcie z klientem w jego
              domu lub biurze ovb to pewnie już wiesz rozmowy i analizy powinni
              cię nauczyć trzymam kciuki
              • Gość: maniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:37
                To prawda co napisalaś, ale błagam naucz sie interpunkcji i pisania "Ó", czyli o z kreską :D
            • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 00:15
              tak właśnie wygląda- dzwonisz do znajomych, umawiasz się, przeprowadzasz analizę i co dziesiąta osoba podpisuje umowę, najczęściej zmiana OFE (średnio 40 zł za umowę minus 2 znaczki pocztowe polecone 8,40 zł = 31,60 zł). Polecenia się wkońcu kończą (bo obcy ludzie już się tak chętnie nie umawiają jak znajomi) i koniec. Oczywiście rachunki za telefon płacisz sam, a są niemałe. Jak chcesz wręczyć klientowi segregator to też z własnej kieszeni - ok 25 zł, jak również książeczki do analiz (na początku dają za darmo, żeby zrobić dobre wrażenie). Poza tym teraz jest kryzys i ludzie boją się brać fundusze inwestycyjne. Mi nawet nie zwróciły się koszty poniesione w trakcie pracy, czyli: bilety na szkolenia, wizytówki- 35 zł, znaczki pocztowe, koperty, ksero, telefon- nie wiem dokładnie, ale dużo. Na szkoleniach - pranie mózgów!
              Myślę, że przekonałam. Nie polecam!!!
              • Gość: on IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:47
                pierwsze słysze zeby w OVB sie płaciło za znaczki?hehe albo za analizy?takie rzeczy mogą pisac ludzie co im niewyszło w OVB bo niepotrafili rozmawiac z ludzmi bądz zalezało im wyłoncznie na tym by jak najwiecej od klijęta ze tak powiem wyrwac!przykre bo pozniej tacy nieudacznicy piszą takie bzdury.A tak kolega jest taki cwaniaczek to niech jeszcze powie ile firma zapłaciła za jego szkolenie początkowe i zaznaczam nie trwa 2 tyg tylko 5!I ile za ewentualne GST? I jak taki człowiek ma byc wiarygodny skoro wyssa z palca historyjki o znaczkach bądz płatnych analizach oczywiscie za tel. płaci sie z własnej kieszeni ale zarobki są naprawde ponad przeciętne wiec chyba tel nierobi duzego problemu.Co do polecen...jak juz mowiłem jak ktos niepotrafi rozmawiac z ludzmi to i polecenia sie kończą i jak sie niepotrafi umowic nieznajomego to tylko swiadczy o nieudolnosci pracownika!pozdrawiam całe OVB
                • Gość: Alec IP: *.chello.pl 02.05.09, 20:48
                  Człowieku, jak ty piszesz?!! Aż oczy bolą.
                • Gość: mama IP: *.chello.pl 23.06.10, 21:17
                  Tak, to dlaczego najpierw młodych pracowników(jeżeli można ich tak nazwać- bo są
                  bez umowy)wysyłają na szkolenia mówiąc ,że piwko jacuzzi
                  a po szkoleniu okazuje się ,że kosztowało 150 zł????????!!!!!
                  to dupki
                  • Gość: Zwykły IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 15:16
                    Przepraszam bardzo, nie wiem jak gdzie indziej, ale ja wiedziałem o
                    koszcie szkolenia zanim na nie poszedłem, mało tego, za dwa dni w
                    hotelu trzygwiazdkowym z czterema posiłkami w tym dwa stoły
                    szwedzkie, piwka itp darmo, kilkanaście godzin szkolenia i dob rą
                    zabawę zapłaciłem tylko 100zł.
          • Gość: wielkibrat IP: *.25.48.254.kapode.com 17.10.08, 14:08
            Uwierz mi ja w tej firmie jestem od kilku tygodni i zacząłem ze
            znajomymi robić analizy, łatwo nie było ale wierzę że z każdym
            następnym spotkaniem będzie coraz łatwiej. Przede wszystkim pierwsze
            wrażenie i przedstawienie firmy, a później jakoś leci. Mam narazie
            mieszane uczucia czy się nadaje ale nie poddaję sie i staram się
            zmienić sposób myślenia.
            • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 00:23
              rzeczywistość nie jest taka kolorowa jak się wydaje na początku. co dziesiąta osoba podpisuje umowę, najczęściej zmiana OFE (średnio 40 zł za umowę minus 2 znaczki pocztowe polecone 8,40 zł = 31,60 zł). Polecenia się wkońcu kończą (bo obcy ludzie już się tak chętnie nie umawiają jak znajomi) i koniec. Oczywiście rachunki za telefon płacisz sam, a są niemałe. Jak chcesz wręczyć klientowi segregator to też z własnej kieszeni - ok 25 zł, jak również książeczki do analiz (na początku dają za darmo, żeby zrobić dobre wrażenie). Poza tym teraz jest kryzys i ludzie boją się brać fundusze inwestycyjne. Mi nawet nie zwróciły się koszty poniesione w trakcie pracy, czyli: bilety na szkolenia, wizytówki- 35 zł, znaczki pocztowe, koperty, ksero, telefon- nie wiem dokładnie, ale dużo.
              • Gość: k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 19:02
                kto kazal Ci placic za analizy? (jak to powiedziales ksiazeczki) BZDURA
                • Gość: G IP: 77.255.108.* 27.01.10, 03:37
                  Podpisuje sie pod powyższym, wszystkie narzędzia narzędzia pracy po
                  prostu biorę z biura i nikt nie zadaje żadnych pytań. Po prostu chcę
                  pracować żeby zarobić (pomoc mam na miejscu), żeby być zadowolonym,
                  chcę żeby klient był zadowolony (taki klient jest na wagę złota) i
                  na koniec dbając o renomę firmy dbam o klienta o siebie i o moich
                  współpracowników. A to, że nie ma nic za darmo chyba wszyscy wiemy,
                  żeby coś osiągnąć trzeba pracwać.

                  Pozdrawiam
                • Gość: :) IP: 89.174.72.* 27.04.10, 13:57
                  A Ty nie płacisz za analizy? W jakiej jestes strukturze? Żeby można
                  było się powołać na Ciebie
          • Gość: pomysł IP: 89.108.242.* 24.06.09, 10:06
            to nic nie szkodzi ze znajomi nie mają, rozmawiaj z nimi i przeprowadzaj analizy, nie maja ale moze kiedys beda chcieli skorzystac z Twojej pomocy, tutaj nie cchodzi o wciskanie na siłę tylko o doradztwo.te osoby to docenia i polecą Cię kolejnym osobom, które moga już skorzystać z Twojego doradztwa
        • Gość: J IP: 195.205.147.* 07.01.09, 12:37
          Myślisz, że te pieniądze, które dostałeś to są z oszczędności na
          reklamie??!!! Te 30 000 zł które "zarobiłeś" to są pieniądze twoich
          klientów którzy dali się oszukać słowem "koszty". W OVB pracują
          ludzie bez sumienia! Dziwię się jak możecie spać spokojnie po
          nocach! Jakie koszty!? Nikt w tej pseudo firmie nie powie, że
          te "koszty" to prowizja dla reprezentanta, kierownika, dyrektora
          itd. Klienci są okradani z 3-4 lat oszczędności, które odkładali!
          Wysokie prowizje są dlatego, że firmy, które zgodziły się na
          wspólpracę z OVB zgodziły się na zapłacenie takich prowizji pod
          warunkiem, że klient będzie płacić przez okres xlat i pod warunkiem,
          że OVb taki produkt sprzeda. Jesteś zwykłym złodziejem, oszustem i
          naciągaczem.
          • Gość: neutral IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.09, 22:51
            a ty jestes poprostu osoba ktorej sie nie udało osoągną sukcesu w tej firmie czyli w skrócie nieudacznikiem . pozdrawiam serdecznie KOD;p
          • Gość: Zwykły IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 15:23
            Po pierwsze pobieramy prowizję zamiast agentów tej firmy, którą
            klient tak czy inaczej by zapłacił, po drugie zobacz sobie na
            warunki umów zawieranych z daną firmą przez OVB, a warunki tych
            samych umów tych samych firm dostępnych np za pośrednictwem
            internetu. Dzięki pośrednictwu OVB klient w większości produktów ma
            mniejsze opłaty, krótszy czas opłat likwidacyjnych itp, więc nie
            gadaj że wyciągamy kasę, bo mnie jako osobę uczciwą a w powyższej
            firmie pracującą bezpodstawnie obrażasz.
        • Gość: baner IP: *.146.148.187.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.01.10, 02:54
          k...wa,p.o szopenie.
          Przez strategię obniżania kosztów,brak reklam,
          ztegoco widzę wszystkie firmy działają na podobnej zasadzie
          również prowizyjnej.
          Ciężko mi uwierzyć,że Twoja pierwsza pensja była w granicach pięciu tysięcy(nie
          neguję tego,bo to możliwe).
          Wątpię jednak,że każdy pracownik ma około dwóch tysiaków na łapę,chyba że ci co
          nie dawali rady odeszli i zostało dwóch.
          Z ciekawości:
          jakie macie produkty/prowizje?
          co do reszty malkontentów,wg mnie koncepcja oszczędzania jest ok,sam pracuję ale
          jestem też klientem,
          mam raczej obiektywny pogląd na firmy,znam zasady,owu,koszty likwidacyjne i
          prowadzenia i naraziejest wszystko w porządku.
          MAm dużo przemyśleń na temat działalności swojej i innych firm.
          Ciekawy jesttem,czy wszyscy pośrednicy działają na zasadzie partnerskiej,jak ja
          to nazywam,z serwisem klienta.
          I roszę nie pisać,że to kwestia reprezentanta,bo zawsze jest ktoś nad i ktoś
          zostanie,czy chociaż BOK.
          Chaos się pewnie wkradł,bo nie spałem wczoraj i dziś.
          Nawet lubię tę pracę,ale to pewnei przez moje podejście do życia nie mam
          ciśnienia a może iść gorzej;)
          zresztą mam bardzo fajne biuro!
          W razie pytań czy wymiany obelg podaję adres:
          bejna5@wp.pl
          Srawdzam i odpisuję nieregularnie do drugiej wymiany koresondencji
          baner
        • Gość: agilla IP: *.play-internet.pl 23.06.11, 13:04
          I to mi się podoba, można można... ;)
          pozdrawiam
          Ja dopiero zaczynam karierę w tej branży... miejmy nadzieję że zajdę równie daleko jak Pan!
    • Gość: lkpo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 20:42
      proszę posłuchać pracowałem w tej firmie ale to zwykłe oszustwo
      zwykłe namawianie pracownicy nie są wykwalifikowani tylko wyuczeni
      jak papuga na pamięć przecież czy osoba mająca prawie 23 lata może
      być doradcą ?? zero wykrztałcenia !!! namwianie, sprawienie ze jest
      się osobą wiarygodną !!!
      • Gość: Zaintrytgowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:31
        Właśnie miałem okazje na rozmowe z nimi ale to tak wygląda, że oni
        cię wciągają tylko dlatego by ściągać dla nich klientów i tak za
        małą prowizję, szkolenia żadne i tez powiedzieli 150 zł za szkolenie
        i to tez ma byc tylko i wyłącznie opłata za hotel. Podejżanie to
        wygląda. Śmierdzi wyzyskiem
        • Gość: megi IP: *.krak.tke.pl 07.07.08, 15:31
          Żenada te wypowiedzi tyle powiem. Kilka razy spotykałam się z doradcą zanim
          podjełam decyzje i kierowałam się nie opinią na forum i znajomych tylko opinią w
          gazetach związanych z finansami. Ja zarobiłam i to sporą sumkę od kiedy
          skorzystałam z usług OVB ! Inne firmy nie bardzo mi pasowały mam zamiar ponownie
          zainwestować żeby się jeszcze bardziej zabezpieczyć na przyszłość. Owszem
          znajdują sie doradcy którzy nie mają dużej wiedzy i którym zależy tylko na
          prowizji ja na szczęście trafiłam na inteligentnego doradcę.
          • Gość: Zwykły IP: *.wisniowski.pl 19.07.10, 15:32
            Tak wałaśnie chciałem zwrócić uwagę że pelno jest wymądrzających się
            niezadowolonych "byłych pracowników", a ani jednoego niezadowolonego
            klienta na żadfnym forum... Dziwne jak na 17lat wyzysku, nie
            uważacie?:)
        • Gość: marek IP: *.pronet.lublin.pl 19.08.08, 10:02
          sluchaj, różne struktury - różne obyczaje... np w mojej strukturze nie placi sie za zadne szkolenia. jest mnostwo konkursow z dobrymi nagrodami a jakies wyjazdy (tutez mowa o hotelach) sa oplacane z gory przez OVB lub inne firmy;] jedyny koszt to dojazd do glownej siedziby;] bankiety, kolacje, hotel... za free.
      • Gość: omek IP: *.pronet.lublin.pl 19.08.08, 10:09
        nie wiem jak dla Ciebie ma wygladac osoba wiarygodna, ale sadzac po Twojej wypowiedzi po prostu musi byc w podeszlym wieku;] taki doradca finansowy nie wybiera Ci przeciez funduszy bo od tego sa specjalisci! on tylko dopasowuje konkretne rozwiazanie do potrzeb klienta. owszem mowi sie to samo kazdemu klientowi na pierwszym spotkaniu bo niby co innego?:| sciemnic sie nie sciemni... drugie spotkanie jest juz realizacja celow czyli wtedy dopiero przedstawia sie ten caly plan dostosowany do danego klienta. zakladam ze byles bardzo niedoinformowanym pracownikiem;] pozdrawiam
        • Gość: wwwwwwwwwww IP: 80.51.105.* 29.09.08, 13:33
          wiesz wogóle jak wygląda taki specjalista ?przecież ovb dysponuje paroam tylko
          produkatami a wciska ludziom zawsze i ten sam i to taki na którym doradca tzwany
          zarobi najwięcej i dyrekcja również !a tym specjalisto jest nikt innny jak ktoś
          z dyrekcji czy wyżej od ciebie reprez. jak można ich nazwać specjalistami! to
          nie specjaliśći tyklko oszuści nie tylko oszukują pracowników ale i klientów
          • Gość: wrrr IP: 89.108.242.* 24.06.09, 10:23
            nie ma produktów tej samej kategorii na których przedstawiciel zarazbia na jednym mniej a na drugim więcej, jesli Ty pracowałeś jako przedstawiciel OVB i tak jak napisałeś "wciskałeś" wszystkim ten sam produkt to nic sie nie dziwie z e z Ciebie nie byli zadowoleni i Ci nie wyszlo.Skoro nie potrafiłeś dobrac produktu do osoby i mozliwości (albo wcisnąc na sile) to sorki. pzdr
          • Gość: janalex IP: *.jungheinrich.com 11.07.12, 09:54
            bzdurne decyzje ,naciągacze
        • Gość: Robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 17:31
          Czytam te wszystkie wypowiedzi, dalej nie chcę:). Należy zadać sobie
          pytanie...Czy naprawdę chcę osiągnąć zamierzony cel, czyli sukces w
          pracy...Pieniądze nie chodzą drogą a wszyscy pragną dobrze zarabiać. Dochodzę do
          wniosku, że nie powinniśmy się tutaj kłócić.....jedni stracili drudzy zyskali.
          Trzeba po prostu wyciągnąć następujące wniosku z niepowodzeń. Wg mnie nie idę do
          pracy aby oszukiwać klienta, należy mu przedstawić prawdę jakie są szanse i
          zagrożenia... w tym sporcie. Jedna i druga strona powinna być zadowolona...padło
          dużo pytań na temat systemu spotkań, struktur doświadczenia,łapanki,
          szkolenia...Powiem tak jak nie robisz nic nie masz nic. Wina jest może u tych,
          którzy na szkoleniach wpajają system właściwy, czyli odpowiedni dla
          siebie(korzystny)Marketing to szanse i zagrożenia, każdy chcę się jak najlepiej
          sprzedać i uzyskać potencjalnego klienta....sposób jest prosty, powiedzieć mu
          prawdę.....na temat danego przedmiotu którego go interesuję, lub my sami mu go
          proponujemy. Jak tego nie zrobimy dobrze nie sprzedamy się. "Klient to nasz
          Pan". Ja jestem zupełnym rekrutem, koleżanka zaproponowała mi ta pracę...zobaczę
          jak to wygląda.
          • Gość: mloda IP: 80.48.180.* 25.07.09, 19:03
            ja nie wiem czy podiac prace w tej firmie pomocy
            • Gość: julietK IP: *.and-net.pl 27.07.09, 19:38
              Podejmujac prace w OVB dobrze sie zastanow czy naprawde chcesz wkrecac ludzi w
              ubezpieczenia, oszczednosci i itp.Z poczatku jest fajnie zwlaszcza jesli masz
              kupe znajomych ktorzy potrzebuja jakiegos ubezpieczenia lub funduszu ale jak ci
              znajomi sie juz skoncza rodzinka tez nie bardzo dopisuje to jest lipa.
              Oczywiscie fajnie jest poznawac nowych ludzi, spotykac sie na kawce, za ktora
              musisz zaplacic TY i sobie pogadac tylko potem z takiej gadaniny nic nie
              wychodzi bo ludzie - a zwlaszcza Polacy sa nieufni. Jezeli masz naprawde dobra
              gadke i potrafisz tak nakrecic drugiego czlowieka ze podpisze ci wszystko co mu
              pod nos podsuniesz to sie nadajesz do tej pracy. W innym przypadku to strata
              czasu i pienidzy bo firma OVB nie wyposaza swoich doradcow w tak zwany fundusz
              reprezentacyjny, zadnego sluzbowego telefonu,samochodu za wszystko placisz z
              wlasnej kieszonki.
              • Gość: ida IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.12, 11:41
                Pracuję w OVB od ponad pół roku i jakoś nie narzekam. Fakt, ta praca nie jest łatwa i nie każdy się do niej nadaje, ale nie jest to kwestia umiejętności "wkręcania ludzi w ubezpieczenia". Powiedzieć coś takiego może tylko osoba, która nie ma pojęcia o zasadzie działania doradców OVB, która różni się tym od innych doradztw tego typu, że oferuje PEŁNE i obiektywne doradztwo - razem ze spotkaniami serwisowymi, pomocą w razie problemów itp. Mówienie, że to "wkręcanie", to duże uproszczenie, w dodatku trochę obraźliwe. Jeśli nie umie się rozmawiać z ludźmi, zdobyć ich zaufania i rzeczywiście obiektywnie doradzić, może lepiej szukać szczęścia gdzie indziej. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do stawiania kawy klientom. To tylko dobra wola doradcy, chociaż ze swojego punktu widzenia muszę powiedzieć, że to jest inwestycja, która się opłaca ;) W porównaniu do zysków te 10 zł za kawę w kawiarni to pestka. A jeśli chodzi o to, że kiedyś skończą się znajomi, z którymi można rozmawiać - owszem, skończą się i właśnie o to chodzi. Zasadą działania doradców w 95% są polecenia i jeśli komuś to nie funkcjonuje, to tylko przez nieumiejętność wdrożenia tego systemu. Tak więc, podsumowując, jeśli ktoś mówi, że to głupia praca, to najwidoczniej nie dał sobie w niej rady. To działa na tej samej zasadzie, co rozmowy po klasówce - jeśli ktoś nie umiał rozwiązać zadania, mówi, że było głupie i bez sensu. Tak więc jeśli zastanawiacie się nad tą pracą, nie sugerujcie się przesadnie negatywnymi opiniami - piszą ci, którym nie wyszło. Z doświadczenia mówię, że to fajna praca, chociaż czasami ciężka. Nigdzie wcześniej nie miałam takich możliwości rozwoju, ani takich sympatycznych stawek :) Pozdrawiam przyszłych współpracowników!
              • Gość: Tomasz IP: *.internetia.net.pl 06.02.12, 21:08
                Witam,

                Przyznam, że nie przeczytałem wszystkich wpisów. Jest ich za dużo, poza tym domyślam się, że się powtarzają.

                Nie pracuję w OVB - jeszcze, choć coraz bardziej to rozważam.
                Dlatego, uważam, że moja opinia może być w miarę obiektywna. W miarę, ponieważ żadna opinia nie jest obiektywna.

                Mówicie, że jest to banda oszustów ,mafie, sekta itp - nie wymieniam zarzutów, bo są dostępne w innych postach.

                Poznałem sporo osób z OVB, różnych. Kiedyś miałem złe zdanie o nich i tej firmie, przez to, że czytałem takie jak to fora. I wiecie co? Zacząłem czytać również o innych firmach..w różnych branżach. Przemysł, medycyna, farmacja, prawo, finanse, produkcja itp itp.
                O większości firm czytałem podobne kwestie, bardzo zbliżone argumenty, że kierownik matoł, bez kwalifikacji, że mafia, że oszukują, pracownicy pracują jak niewolnicy za śmieszne pieniądze itp

                Po tym zacząłem dokładniej przyglądać się OVB, rozmawiać ze znajomymi - tymi, którymi wiem, że mogę zaufać oczywiście, a nie tym, którym jak nie wychodzi to zwalają winę na wszystko dookoła.

                I okazuje się, że jest różnie. Część osób rzeczywiście zachwala, i mówią konkrety, co im się podoba, jakie możliwości itp ale nie pomijają też tych minusów różnych, które im się pojawiają, że nie jest lekko itp.
                Ale rozmawiając z byłymi współpracownikami, słyszę prawie zawsze, że to źle tamto źle, zwykle slogany. Choć zdarzają się tacy, których wyrzucili za coś tam i żałują bo było im dobrze, lub tacy, którzy odeszli i pracują gdzie indziej i widzą, że odejście to nie najlepsza decyzja.

                Po co o tym piszę? Ponieważ bardzo irytują mnie ludzie, którzy do niczego się nie nadają, kompletne nieudaczniki, którym w życiu nie wyszło po raz kolejny i wylewają swoje żale, oczywiście obwiniając wszystkich dookoła. I to tyczy się nie tylko ex pracowników OVB ale także innych firm.

                Pisząc ten komentarz, poniżej widzę wpis:
                > Podejmujac prace w OVB dobrze sie zastanow czy naprawde chcesz wkrecac ludzi w
                > ubezpieczenia, oszczednosci i itp.

                Jeśli chcesz kogokolwiek wkręcać to sobie daruj. Bo ludzie Ci tego nie wybaczą, ale jeśli masz mózg i potrafisz myśleć, czytać to najpierw naucz się, zdobądź informacje a następnie rzetelnie wykonuj swoją pracę, wtedy nikogo nie będziesz musiał wkręcać. Bądź po prostu uczciwy i rzetelny - nie pazerny.

                Pozdrawiam,
                Tomasz
              • Gość: Dana IP: *.aster.pl 06.03.12, 21:17
                Jakiś czas temu kolega wkręcił mnie do tej firmy i zrezygnowałam równie szybko jak podpisałam umowę. Jeśli nie chcecie zrobić nikomu krzywdy a nie macie wykształcenia ekonomicznego (tak, firma oferuje szkolenia ale to za mało!) to nie zaczynajcie pracy w tej firmie. Argumentów przeciw mam masę, tych przemawiających za pracą dla OVB też jest kilka. Przede wszystkim można tam dobrze zarobić ale jeśli nie chcecie za kilka lat dostawać telefonów od zawiedzionych znajomych, rodziny (bo na tym polu zaczyna się szukanie klienteli) to odpuście. Dla mnie argument przeciw był prosty - są korporacje (OVB to NIE korporacja a agencja wynajmująca produkty od korporacji), które oferują swoim klientom dużo lepsze warunki. Dlaczego więc wciskać ludziom produkty, na których stracą.
                Oni przyjmują praktycznie KAŻDEGO więc dostać się nie jest trudno, już sam fakt ogromnej rotacji pracowników powinien zastanawiać.
    • Gość: Lara_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 15:10
      UWAGA !!!!! MOJE KOCHANE żUCZKI.. :) W NASTęPNYM TYGODNIU ORGANIZOWANE JEST
      SZKOLENIE W GLIWICACH W ODDZIALE OVB KRAKóW UL. WADOWICKA 6. JEżELI KTOś Z
      NAWIEDZAJąCYCH FORUM WYJąTKOWO SIę NUDZI NA WAKACJACH :p A CHCIAłBY SPRóBOWAć
      SWOICH SIł POZNAć NOWYCH LUDZI, POJECHAć NA SZKOLENIE, DOWIEDZIEć SIę COś
      WIęCEJ, A PRZY TYM DOBRZE SIę BAWIć TO ZAPRASZAM NA ROZMOWę KWALIFIKACYNą. JESLI
      BYł BY KTOś ZAINTERESOWANY PISZCIE DO MNIE NA MAILA ANGELINA_182@WP.PL ALBO
      DZWOńCIE NA NUMER 692 237 126. ODWAGI, JA NIE GRYZE :) POZDRAWIAM..
    • Gość: wuwua IP: *.184.rev.mni.pl 26.07.08, 04:18
      heh...placiles za szkolenie? dziwne. Ja bylem na lipcowym i za hotel sie nic nie
      placilo. Dziwia mnie tez opinie osob, ktore mowia ze to zwykle oszustwo, ze
      ludzie ktorzy tam pracuja sa nie wykwalifikowani, a czy to ja czy inny doradca
      inwestuje pieniadze klienta, czy ludzie od finansow ktorzy sie na tym znaja?
      Zastanow sie matgole co mowisz za nim cos napiszesz.
      • Gość: Piotr IP: 212.87.244.* 29.07.08, 15:54
        Przepracowałem w OVB ponad 8 lat osiągając pozycję Dyrektora
        Regionalnego kilkakrotnie wyróżnianego za najlepsze wyniki
        sprzedażowe w Polsce.
        Od ponad 4 lat prowadzę własną firmę doradztwa finansowego
        www.pdm.com.pl
        Jako były członek kadry kierowniczej OVB odradzam wszystkim
        rozpoczęcie współpracy z tą firmą.
        Powód prosty -nieuczciwośc
        • Gość: Justynka IP: *.gprs.plus.pl 01.08.08, 00:35
          Słuchajcie ta firma to jakiś gigantyczny blef. Miałam okazję
          zapoznać się z jej działaniem i zasadami jakie tam panują a
          przynajmiej tak mi się wydaje. Zaproszono mnie na rozmowe wydawałoby
          się kwalifikacyjną a tu jakieś spotkanie było i to jakie. Wyskoczył
          jakiś gigantycznie zadowolony facecik i zaczął a że to 10 tys.
          miesięcznie i że super praca zero ponoszonych kosztów i takie tam
          rozmaite. W takim razie małe pytanko: jak można zatrudnić osoby bez
          doświadczenia w branży inwestycyjnej czy ubezpieczeniowej i oferować
          rakie wynagrodzenie? Ja skończyłam szkołe średnią handlową i
          szkolenie z ubezpieczeń takoweż też posiadam więc i może jakoś bym
          sobie poradziła {MOŻE} ale były tez na tym spotkaniu osoby po
          szkołach ogólnokształcących które nie miały zielonego pojęcia o czym
          ten facet na spotkaniu nawijał. Jak można zatrudniać ludzi bez
          jakiegokolwiek pojęcia o branży? Nie było tak naprawde żadnej
          rizmowy kwalifikacyjnej tylko jakieś nieudolna próba prania nam
          mózgów. Z tego co się zorientowałam po rozmowach z ludźmi którzy też
          byli zaproszeni ta to spotkanie to żadna z tych osób nie zdecydowala
          się na współpracę. Od razu zaczęło być to dla mnie jakieś podejżane,
          bo nie ukrywajmy napewno są osoby które zarabiają takie pieniądze
          ale mają spore doświadczenie na rynku inwestycyjnym a nie tak prosto
          z ulicy wziąść pierwszą lepszą osobe i ot tak takie zarobki.
          Dlaczego nikt na tych spotkaniach nie zadaje sobie trudu aby
          porozmawiać z tym potencjalnym pracownikiem na osobności, sprawdzić
          jaka ta osoba tak naprawdę jest. Ja wiem że znajdą się osoby dla
          których ta praca jest najlepsza pod słońcem ale żyjemy w wolnym
          kraju i każdy ma prawo do własnej opini. Nie należe do osób którym
          łatwo zamydlić oczy więc daje sobie z tym spokój, bo w końcu co
          osoba mająca 24 lata może tak naprawde wiedzieć o inwestycjach.
          • Gość: Pomorski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 13:32
            hehe:) po jednym spotkaniu pisze że "pan wie" że "Pan zna" zasady działania tej
            firmy?:) hehehehe:) przepraszam ale pisze Pan fajne głupotki:)"Pranie mózgu"?
            hehehe:D tego biznesu można się uczyć, firma gwarantuje szkolenia czy z zakresu
            PR czy produktowe. P.S. doradca finansowy nie potrzebuje mieć wykształcenia
            ekonomicznego.... potrzebuje mieć wykształcenie strikte produktowe, znać
            produkty firm z którymi współpracuje. I jak można coś mówić o pracy w tym
            biznesie po jednym dniu? śmieszne Pozdrawiam

            nie wstydzę się swojej opini i jeśli ktoś ma ochotę podyskutować na temat
            współpracy z OVB zostawiam numer 500595083, nikogo do niczego nie mam zamiaru
            namawiać.. Michał Pomorski OVB Nowy Targ/Kraków
            • Gość: Waldi IP: *.onlinesc.net 16.08.08, 18:27
              Chu***owa firma i tyle - sorki za płytkość i dosadność. Znajdź im klienta
              poświęć czas i masz 2zł na lizaki. Nie opłaca się w to wchodzić. Bez podstawy
              bez warunków. Shit jakiego mało...
              • Gość: FEEL IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.08.08, 23:34
                chłopie walnij się na sznurek bo jakiś maruda z Ciebie, znam takich - pilot
                piwko telewizor a reszta świata to do dupy. Zrób coś dla narodu i się powieś.
                Sorki za płytkość i dosadność.
          • Gość: ed IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.11, 23:17
            justynko zol ci dupe ścisko poprostu:) że jedni mogą mieć a inni jak ty uczą się i nic nie mają
            • Gość: wars IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 08:44
              czy ktoś słyszał o firmie blink?
              ostatnio był tam mój kolega na rozmowie o pracę. wciskają jakieś rzeczy o tym, że można dostac BMW, że chłopka, który ma 20 kilka lat jest dyrektorem czy prezesem, jakoś tak, a z tego, co się dowiedziałem od koleżanki to podobno ten człowiek został właśnie z OVB wyrzucony za jakieś przekręty. jeśłi coś wiecie to napiszcie, bo niefajnie by było gdyby moi znajomi w cos się wpakowali.
              • Gość: Clover IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.11, 01:34
                Jakos tez w czerwcu bylam u nich na rozmowie. Podobno kolezanka mnie polecila i bylam jedna z wybranych osob na rozmowe. Cala przygoda zaczyna sie od tajemnicy, dzwoni ktos nie mowi co to za firma ani jakie jest jego nazwisko, zaprasza tylko na rozmowe. Od znajomych nasluchalam sie duzo o rekrutacji do tzw. piramid wiec bylam raczej nastawiona na pojscie by zobaczyc jak wyglada rozmowa z nimi i czy mam do czynienia z taka dzialalnoscia niz skusic sie na oferte.
                Na rozmowie oczywiscie wysluchalam o wielkich zarobkach i wspanialych ludziach z ktorymi moge pracowac... Zniechecilo mnie to, ze biora ludzi z ulicy co w doradztwach finansowych z prawdziwego zdarzenia raczej sie nie zdarza. Oprocz tego wszyscy w tej firmie maja mniej niz 25 lat, niewielkie doswiadczenie i jedyne nastawienie na naciaganie nastepnych znajomych.
                Na koniec rozmowy zostalam poinformowana ze tego typu rozmow kwalifikacyjnych przeprowadzaja setki i wybiora tylko najlepszych na szkolenie typu 'open'. Oczywiscie nastepnego dnia, ja - osoba bez doswiadczenia, dostalam telefon ze bylam jedna z lepszych kandydatek. Gdy powiedzialam ze nie jestem zainteresowana, Pan Szef doslownie rzucil sluchawka.
                Nie ma co sie oszukiwac, pewnie to jakis podejrzany interes i jak skoncza Ci sie znajomosci to i oni zakoncza wspolprace z Toba.
                • Gość: warszawiak IP: *.subscribers.sferia.net 25.09.11, 21:21
                  Witam.
                  Przedsiębiorstwo jak każde inne. Korzystałem z usług Open Finance, Efect, Blink, i wszędzie wygląda to podobnie, jeśli chodzi o rekrutację (wszyscy mnie pytali o znajomych poszukujących pracy) czy inne tego typu rzeczy (polecania itd). Żeby przedstawić komuś produkt nie trzeba mieć kolosalnej wiedzy, a ci "doradcy" wcale produktów nie dobierają - robią to dla nich przedsiębiorstwa typu back office. Fakt faktem, dzięki nim naprawdę można znaleźć lepszą ofertę niż samemu, szczególnie jeśli chodzi o kredyt. Osobiście z tych 3 firm najbardziej polecam Blink, najmniej Open Finance (ci pierwsi szanują każdego klienta, ci ostatni szanują tylko tych bardziej kasiastych). Co do innych firm się nie wypowiadam, bo nie wiem.
        • Gość: ovb IP: *.pronet.lublin.pl 19.08.08, 10:13
          ta wypowiedz akurat rozumiem bo to normalne ze trzeba potepic innych a swoje wychwalac zeby klientow miec:D kazda instytucja tak robi dlatego ovb nie ma swoich produktow i patrzy na wszystko obiektywnie;] zastanawia mnie tylko dlaczego przy stopniu dyrektora Pan zrezygnowal:| zapewne powodem byla degradacja za nierobstwo;] pozdrawiam
          • Gość: Krzysiek IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 14:24
            to widze, że ta OVB to jakaś dziwna firma bo jest jeszcze po prostu
            www.allfinanz.com.pl/ i tu masz prowizje od 400zl do kilkunastu tysięcy
            na jednym kliencie (na fundusz) a nie 2zł na lizaki.

            jak ktoś ma jakieś pytania to śmiało na ssnake@interia.eu
            • Gość: big IP: *.wlb.vectranet.pl 06.09.08, 14:51
              I to powinno dać klientom do myślenia. Skąd OVB ma kase na takie prowizje? Ze
              składek które płaci klient i tzw. "kosztów obsługi".
              • Gość: Jacek IP: 89.108.244.* 07.09.08, 02:02
                Żadne towarzystwo ubezpieczeniowe i żadna fima finansowa nie działa
                charytatywnie - przyzwyczaj się do tego. Pieniądze klienta idą w całości na
                produkt, który kupi. A prowizje dostajemy za to samo i z tych samych źródeł co
                inni doradcy a nawet pracownicy firm oferujących sprzedawane przez nas
                ubezpieczenia. Tylko, że więcej pieniędzy OVB przeznacza na pracowników niż na
                zbędną reklamę. I między innymi tym się różnimy :)
                Pozdrawiam

                BTW Takie prowizje to zasługa mojej wytężonej pracy a nie wysokości stawek :D
                Pomyśl sobie, że na jednego doradcę w Polsce przypada 32000 obywateli.
                • Gość: mefisto IP: 82.160.195.* 10.09.08, 22:22
                  jak mnie w**** takie gadanie że to oszuści itd. nie wiecie to nie gadajcie...
                  poczytajcie troche, porozmawiajcie szczerze z pracownikami firmy OVB, a
                  wszystkiego sie dowiecie jak to działa. umówcie sie na "bezpieczne doradztwo" a
                  tam kierownik Wam wszystko wyjasnie gdzie zostaną ulokowane Wasze pieniądze i w
                  jaki sposób będą zarabiac na siebie i jakie korzyści wyniesie z tego firma.
                  Najpierw zbierzcie troche informacji żeby móc cokolwiek powiedzieć na ten temat.
                  • Gość: Robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 13:04
                    straciłem 4000 zl na ich doradztwie!!!
                    • Gość: reprezentant IP: *.net.autocom.pl 11.09.08, 13:36
                      super rozbudowany widzę komentarz, jak straciłeś? Powiem wam ze sam pracuje w
                      tej firmie od półtora miesiąca i nie boję sie oferować rozwiązań jakie proponuje
                      firma OVB mojej najbliższej rodzinie, oraz sam z nich korzystam ... to chyba
                      mówi wszystko za siebie.
                      • Gość: kkkkalalsllsld IP: 80.51.105.* 29.09.08, 13:27
                        witam to napisz o ovb coś dopiero jak po pracujesz dłużej a nie tylko 1,5 m-ca !
                        ovb to oszuści sam się przekonasz....a rodzina ale będzie miała później nie teraz!
                      • Gość: Ela IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.09, 22:01
                        Mam takie pytanie... przeczytałam na stronie OVB że trwają tam 9-miesięcne
                        szkolenia . czy to prawda i jak jest w tym czasie z wypłatami??
                        • Gość: NOWAK IP: *.146.255.204.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.01.11, 23:01
                          tak szkolenia są długie. najpierw idziesz na okres próbny to jest 3 miesiące potem masz egzamin. jesli miedzy czsie nałapiesz klientów to po zdanym egz dostaniesz spora wypłate nawet ponad 3 tyś.alee jesli po jakims czasie bedziesz chciała zrezygnowac i którys z klientów sie wycofa Ty ponosisz wszelkie koszta. OVB to firma która pięknie goli klienta sa wyjazdy do 5gwiazkowych choteli do SPA itp. i z kad te pieniądze? Ja sie w pore wycofałam z firmy bo tak kłamią ze szok. a pozatym wstyd by mi było patrzeć ludziom w twarz na ulicy...
                          • Gość: oli IP: *.ip.netia.com.pl 07.02.11, 19:46
                            OKRES próbny?? pierwsze słyszę, a pracuję w tej firmie kilka lat.
                            Jeśli Ci wstyd spojrzeć w oczy klientom, top znak, że TY ICH OKŁAMAŁAŚ. To nie zganiaj na firmę, tylko się tak nie zachowuj. Ja zacząłem pracę w firmie, bo jestem zadowolonym klientem i sam sobie w oczy spojrzeć mogę. Więc idz lepiej pracować do supermarketu na kasę, jak Ci OVB nie pasuje.wyjazdy na szkolenia np. do hotelu są finansowane przez ludzi, którzy organizacją szkoleń się zajmują, a nie z pieniędzy klientów (bp np. jak wytłumaczysz, że klient zapłacił za OC samochodu taniej , niż gdziekolwiek indziej i w razie wypadku dostał odszkodowanie - idąc Twoim tokiem myślenia: po pierwsze "kasę zabraną klientowi" spożytkował pracownik OVB, po drugie towarzystwo ubezpieczeniowe, a po trzecie poszło jeszcze na spa dla pracowników.....-to w takim razie super firma, a nie powód do narzekań...bo tak wynika z Twojej wypowiedzi)
                            HOTEL piszemy przez "H" !!!!!
                          • Gość: Gość IP: *.ingbank.pl 13.02.11, 18:22
                            Uważajcie na ta firmę!!!
                            Jesli szukacie pracy bądź wybieracie sie juz na rozmowę to szkoda Waszego czasu!
                            Praca polega na dzwonieniu u wciskaniu klientom polis - Zwykli oszuści którzy szukają naiwnych.
                            • Gość: helena IP: *.19.165.15.osk.enformatic.pl 13.02.11, 19:47
                              Świetne IP z ING
                              Tfuuu krytykancie i naganiaczu
                            • Gość: torres IP: *.centertel.pl 28.03.11, 15:47
                              chyba ktoś nie wiedział że widać tutaj jego IP i siedząc w pracy z nudów zaczął jechać po OVB. Brawo pracowniku ING!!!!!! Brawo
                        • Gość: gdeis IP: 212.244.16.* 11.03.11, 15:53
                          Nie radze nikomu pracy w tej firmie i śmieszą mnie opinie ludzi którzy na sile zachwalaja tą firme, ich wypowiedzi brzmią jak gadka jakiejs sekty, bo na szkoleniach w tej firmie robi sie pranie mózgu. ciekawe czy nadal bedziecie ją zachwalac jak wam przyjdzie WEZWANIE DO ZAPŁATY ZA UMOWY Z KTORYCH KLIENCI WAM ZREZYGNOWALI !!!!!! BO TAK W TEJ FIRMIE JEST TYLKO NIKT WAM TEGO NA POCZATKU NIE POWIE, PRZEKONACIE SIE PO 2 LATACH PO SKONCZONEJ WSPOLPRACY Z TA FIRMA.
                          POZDRAWIAM I ZYCZE POWODZENIA TYM KTORZY TAM PRACUJA
                      • Gość: egon IP: 212.182.64.* 10.03.09, 01:50
                        czlowieku jesli Ty jestes po półtora miesiaca przekonany,ze to co proponujesz jest przeznaczone specjalnie dla Ciebie i Twojej rodziny to jestes w wielkim bledzie. po pierwsze Kierownicy firmy w nie konkretny sposób przedstawiaja Ci system prowizyjny za uslugi, które przedstawiaja czyli: to jest za darmo placi sie tylko setny procent od kozysci, mozesz spokojnie po 2 latach zrezygnowac z danego produktu i nic nie stracisz - faktycznie mozna rezygnowac z produktu który najczesniej prezentuja ale w przypadku rezygnacji po uplywie 2 lat tracisz wszystko co odlozyles-min okres oszczedzania to 10 lat. usiluja Ci zrobic dziure w glowie tylko po to,zebys cos sprzedal bo jak Ty sprzedasz to i ktos na tym zarobi...swietna firma swietna praca dla tych,którzy maja ochote ludziom krzywde robic w ciezkich ostatnio czasach.
                        • Gość: aneta IP: 213.199.241.* 05.09.10, 23:52
                          Witam ja pracuje od dawna w OVB. jak czytam takie opinie to niestety brak mi
                          słów...,
                          Ja mam osobiscie wszystkie produkty jakie mam w swojej ofercie i jestem bardzo
                          zadowolona.
                          Ja rozumię jak ma to zarabiać i nie widzę tu żadnego zła, takiego które widzą
                          osoby nie mające o tym pojęcia. Proponuję sie skonsultować lub podjąć pracę a
                          wówczas zobaczycie różnicę.

                          Pozdrawiam Aneta:)
                          • Gość: Goś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 17:28
                            Powiem tak, wszystkim a'la doradcom!!! Też pracowałam i ani mnie, ani nikogo z tamtej struktury nie przeszkolili na tyle, by móc doradzać klientom. Szkolenia to były wielkie pogadanki o tym, jak dany dyrektor doszedł do władzy i ile obecnie zarabia,a potem imprezy... nic a nic o inwestycjach!!! Byłam zażenowana poziomem wiedzy moich kierowników i dyrektora! Nikt nie potrafił mi odpowiedzieć na podstawowe pytania, a sami niby doradzali klientom, oszukiwali ich! Potem jak zaczęłam się sama szkolić to zrezygnowałam, bo zauważyłam, że nikt nie ma pojęcia o tym co mówią i robią.

                            A dodatkowo oszukują swoich pracowników!!!
                            Po zwolnieniu się, kazali mi oddać zarobione pieniądze, zwrot prowizji! Oczywiście po roku jak już nie pracowałam. Szkoda gadać i trzymajcie się z dala od nich!!!! No chyba że ktoś chce mieć dług do końca życia...
                          • Gość: xXx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.10, 16:15
                            Ciekawa teoria:) <<jestem "w" i wiem wszystko>> koń by się uśmiał... Ludzie w tej firmie dzielą się na dwie grupy:) Cwaniaków udających kretynów (góra) i kretynów myślących, że są cwaniakami (dół):) Pisząc, że wiesz jak to działa sama klasyfikujesz się do tej drugiej grupy:)
                            Jak to ma zarabiać?? Uwzględniając koszty i inflację, żaden, podkreślam żaden z naszych flagowych produktów nie jest w stanie zarobić złamanej złotówki. No cóż smutne ale prawdziwe. Pozdrowienia dla dociekliwych:) Ufającym w prawdomówność i rzetelność Doradców Finansowych OVB życzymy małego szoku po ocknięciu się z nienasmarowanym peni_sem w odby_tnicy. Nie zabijajcie tych Doradców!! Wybaczcie, przecież w 90% to wasza rodzina, znajomi:D Krewnemu trzeba przebaczyć:)
                          • Gość: B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 10:46
                            No właśnie!
                        • Gość: VIP Team M.M IP: *.centertel.pl 07.10.10, 08:40
                          To bardzo nie ciekawe o czym tu skrobiesz Aegon.

                          Współpracuję z OVB od 3 lat.

                          Kierownicy Kierownikami ... w każdej firmie gdzie się sprzedaje produkty finansowe są "WAŁKARZE" którzy chcą się szybko dorobić i nie informują klienta o wszystkich wadach skupiając się tylko na zaletach proponowanego produktu by tylko zarobić dla siebie ... niekoniecznie dla swojego klienta.

                          Są programy gdzie jak się zrezygnuje do 2 lat to traci się wszystko i to jest fakt, mówi o tym umowa i klient powinien być o tym poinformowany ... lecz to nie są programy OVB tylko z konkretnych Firm: Typu: Compensa, AXA, Uniqa, Generali, HDI, AVIVA, ING itd. OVB nie ma swoich produktów.

                          Programy do budowy kapitału mają właśnie takie warunki.

                          Są również programy bez zobowiązań ... dziś inwestuję 100 zł a za tydzień bez ponoszenia kosztów mogę zrealizować zysk lub stratę .

                          Przerażają mnie takie fora .... gdzie większość ludzi którzy nie mają bladego pojęcia na temat produktów ... czy na temat Ogólnych Warunków Umowy a nawet na temat rynku finansowego w Polsce... realizują się obsmarowując całą firmę i całą kadrę.

                          Tak więc jeszcze raz ... jeśli jesteś klientem:
                          Czytaj co podpisujesz jeśli Agent czy Doradca daje za mało informacji ... i to absolutnie z każdej firmy.

                          Jeśli rozpoczynasz współpracę w branży finansowej ... zanim zaczniesz cokolwiek polecać czy sprzedawać ... sam najpierw dokładnie zapoznaj się z Ogólnymi Warunkami Umowy i nie patrz ślepo w swojego kierownika/przełożonego.

                          Pozdrawiam

                          Michalik Marek
                          Kierownik Okręgu
                          Doradca Klienta VIP
                          Bielsko - Biała
                          514-702-046

                          Ja nie jestem anonimowy jak cała ... czasem żałosna reszta.
                    • Gość: edyta IP: *.gprs.plus.pl 11.09.08, 13:39
                      witam bardzo zdziwiła mnie ta krutka ale konkretna
                      informacja "straciłem 4000 na ich doradztwie"???? w jaki sposób na
                      jakim produkcie pytam bo to bardzo istotne firma jest solidna z
                      założenia ale nie wykluczm ewentualności zaniedbania doradcy dlatego
                      poważnie traktując pański wpis proszę o szczególy
                    • Gość: przezorny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 10:49
                      Witam wszystkich u mnie był Pan z OVB i poinformował mnie, że za 130 zł
                      miesięcznie zainwestują moje pieniądze. Mówił też, że te 130 zł podzielą na 4
                      części i w coś ulokują lecz nie powiedział w co. Po podzieleniu 130 zł na 4
                      wychodzi 32,50 zł to przepraszam, że pytam ile zarobie po 10-ciu latach od
                      takiej kwoty. A i jeszcze jedno stwierdził on że zysk jest pewny i nie ma
                      żadnego ryzyka, a przecież to ewidentne kłamstwo bo w każdej inwestycji istnieje
                      ryzyko utraty środków. Tak więc po tej obietnicy ryzyka stwierdzam że są
                      agentami a nie doradcami i zależy im na podpisaniu umowy a potem "radź sobie
                      sam", wezmą prowizję i znikną wraz z waszymi marzeniami o przyszłości, ale wybór
                      należy do was POWODZENIA
                      • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.10, 12:20
                        chcę tylko tu dodać, iż jeżeli inwestycja trwać ma 10 lat i jest nawet jest
                        gwarancja kapitału to przy wpłacie kwoty x i wypłacie tej samej kwoty x po 10
                        latach, przy zal. 3% inflacji , to po tym czasie stracimy 26 % kapitału.
                        =1/(1,03^10)
                        pozdrawiam
                      • Gość: ovb my way IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.12, 22:45
                        oczywiscie ze jestesmy agentami a nie doradcami , na rynku polskim isntieje tylko garstka wykwalifikowanych doradcow , a my sami sie takowymi nie nazywamy
                        tak sprzedajemy ludziom produkty innych firm , ale sa to produkty dostosowane do ich mozliwosci finansowania tzn ze jezeli klient okresli ze moze max zainwestowac 150 zeta to nikt mu nie wcisnie niczego powyzej tej stawki - ludzie wezcie sie ocknijcie kazdy system dziala w taki sposob i to nie jest zadne naciaganie , czemu nie jedziecie na po PZU przeciez to tez sa agenci , naciagacze itp

                        i tak OVB to sekta - ostatnio na szkoleniu zabijalismy koty a dyrektor krajowy prowadzil caly rytulal- bylo mega fajnie bo trzymalismy sie za raczki i odprawialismy modly :) ktos zainteresowany to zapraszam na nastepne szkolenie bo wtedy poswiecimy naszm bogom dziewice ...juhuuu bedzie sie dzialo
                  • Gość: niunia! IP: 80.51.105.* 29.09.08, 13:42
                    wybaczacz ale ovb to są oszuści i może Cię to w***** lub nie ale wiem więc piszę
                    nie tylkko na swoim przykładzie..ja dość długo tam przepracowałam i było dobrze
                    osoba która mnie zaprosiła na rozmowę kwal. jeszcze dłużej ja byłam ta firmą
                    zafascynowana ale jak to mi wszyscy mówili tak się stało oszukali mnie, dyrekcja
                    mi zabrała mojego klienta pod siebie i wiele innych sytuacji miało miejsce nie
                    mówiąć już o kasie to jest chore 4 m-ce czekałam na wypłatę ale i tak po takim
                    czasie do tej pory nie otrzymałam wszystkiego! po prostu piszę co myślę o tejh
                    firmi aby innych nie oszukali w rodzinie miałam przykład z nie wypłaceniem kasy
                    za produkt i nie chodzi mi o to że za szybko wybrali..a szczerze to może i
                    pogadasz ale co to da? znów naobiecują a potem swoje zrobią!prawda jest taka że
                    w ovb daja szansę tylko tym którzy maja dużo kasy i dużo bogatych znajomych:) to
                    prawda!
              • Gość: annn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 12:11
                użyj kiedyś swojego mózgu bo to co napisałeś jest kompletną
                bzdurą,nie masz zielonego pojęcia o tym a piszesz takie rzeczy,OVB
                ma pieniądze za każdego klienta od funduszy i to od każdego takie
                same,żeby żadna firma nie była uprzywilejowana,dlatego są bardziej
                wiarygodni-bo nie są przedstawicielami konkretnej firmy
                ubezpieczającej!!!
        • Gość: !!! IP: 80.51.105.* 29.09.08, 14:16
          zgadzam się ! ovb to nieuczciwa firma ...... ja nie chcę mieć z nią nic do
          czynienia i każdemu to powiem i każdemu napisze wszędzie gdzie się da aby ludzie
          nie zostali oszukani tak jak ja zostałam.... chora firma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: edyta IP: *.gprs.plus.pl 16.10.08, 12:51
            już trzeci ra czytam te bzdury z 29 09 08 i płakać mi się chce nad
            tobą każdy kto dostał w tej firmie chociaż jedną prowizję widzi od
            azu że kłamiesz pewnie w ogóle w ovb nie pracowałaś bo twoje wiedza
            jest marna na temat wyplat prowizji po pierwsze nie tra to 4
            mniesiące po drugie jeżeli jedyme co możesz zarzucić to to że nie
            dostałaś awansu i dyrektor zabrałą ci klienta to się w ogóle kupy
            nie trzyma! robiłaś super obrót i nie dostaałś awansu to się udaj np
            do preezsa zarządu to masz w umowie że jeżeli spełnisz konkretne
            kryteria idziesz wżej po co smarujesz na forum jeżeli masz racje to
            o nią walcz chyba że nie masz.jeżeli chodzi o to że nie wypłacają
            całej kwoty to przeczytaj umowę dowiesz się ile idzie na podatek a
            ile ty masz dostać i kiedy! do zamrażają nie 50 a 25% po to żebyś
            opiekowała się klientem a nie zostawiła go i miła gdzieś czy utrzyma
            umowę czy strzci zainwestowanie pieniądze jeżeli pracowałaś czuję że
            coś naskrobałąś i teraz się mścisz za wylot... poza tym uświadamim
            ci że to co tu robisz jest już przestępstwem a dokłądnie nie
            wyrażasz wolnych opinii tylo zniesławiasz firmę nazywająć ją
            oszustem!!! weź pod uwagę że nikt nie powinien ufać takim ludziom
            jak ty bo ty po prostu łamiesz prawo i w dodatku nie myślsz nad tym
            co sarujesz twierdzisz że firma oszukuję??? to mooże mi wyjaśnisz
            jakim cudem oszukujemy ludzi od 1993 roku w polsce i robią z nami
            wywiady szanujące się gazety piszą portale takie jak bankier i money
            a prokuratura nie prowadzi żadnego postępowania przeciwko nam ???
            nie oczerniaj instytucji tylko dlatego że nikomu nie będzie się
            chciało zajmować tematem twojego wpisu jestem bardzo ciekawa czy
            gdyby na ty frum trzeba się było logować to też byś tak odważnie
            zniesławiała firmę ovb !!!
        • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 00:31
          dopiero po ośmiu latach się PAN o tym przekonał?
          ja po paru miesiącach
        • Gość: wisienka IP: 217.70.57.* 27.07.09, 20:12
          I ta wypowiedź powinna rozwiać wszelkie wątpliwości każdego kto
          zastanawia się nad ewentualną współpracą z ovb.
    • Gość: pracownik IP: *.net.autocom.pl 11.09.08, 13:38
      Sam pracuje w tej formie od półtora miesiąca i nie obawiam się "sprzedawać"
      rozwiązań jakie oferuje firma OVB swojej rodzinie i oczywiście samemu także z
      nich korzystając (polisy, ubezpieczenia. fundusze)
    • Gość: edyta IP: *.gprs.plus.pl 11.09.08, 14:19
      Witam wszyskich zarówno zagorzałych przeciwników jak i
      wielbicieli "ovb" (bo najwięcej jest tutaj niewyważonych, skrajnych
      opini, które niestety nie dają żadnego obrazu ani firmy ani pracy w
      niej. Ovb znam około sześciu lat w tym czasie sporo się zmieniło
      oczywiście na lepsze zarówno w strukturach jak i w świadomości
      klientów: mój komentarz dedykóję potencjalnym pracownikom i klientom
      firmy "ovb" jako jedno z bardziej wiarygodnych źródeł informacji.
      Zanim podjęłam decyzję o wspólpracy z "ovb" (bo nie jestem "doradcą
      z łapanki") postanowiłam solidnie sprawdzić ryney finansowy
      zwłaszcza jeśli chodzi o instytucje doradcze (ewentualną konkurencje)
      po analiżie zebranych informacji stwierdzam z całą stanowczością że
      żadna firma doradcza nie proponuje tak solidnej obługi swoim
      klientom,nie zdobywa tak żetelnej informacji o kliencie i nie daje
      tak dobrego, fachowego doradztwa. Niestety rozumiem też wiele
      negatywnych opinii choć zwraca się z apelkem do osób nazywających
      ovb oszustami i.t.p to co wypisujecie często niczym nie jest
      potwierdzone i zakrawa na przestępstwo (zniesławienie) firma mimo
      swoich programowych zalet ma bardzo poważny problem z nadzorem
      pracowników stąd informacje w które wierzę o błędnych rekrutacjach
      (łapanach) o niesolidnych reprezentantach. żal mi tylko że jeżeli
      potencjalny klient przeczyta informacje o oszustwach i
      nieprofesjonlaiźmie pracowników co mimo wszystko należy do żadkości
      i bardzo krudko pracują u nas źli doradcy poza tym pragnę wyjaśnić
      teksty dotyczące nie przygotowania ludzi którzy często uvczyli się
      innych zawodów i nagle w cudowny sposób stają się doradcami
      finanasowym. Oczywiście jest w tym trochę prawdy że REPREZENTANCI
      przychodząc doo pierwszych klientó nie wiele wiedzą o rynku
      finansowym ale jak sama nazwa wskazuje są to reprezetanci i nikt w
      firmienie powiniem pozwolić im samodzieklnie doradzać klientom z
      tego co wiem ta zasada jest przestrzegana i doradztwem zajmują się
      już ludzie którzy nawet jeśli mają profil studiów daleki od finansów
      przeszli solidne szkolenia które zapewniam dają nam poważną wiedzę o
      tym co najlepiej zrobić ze swoimi pieniędzmi w konkretnej sytuacji
      życiowej. Ale umówmy się dopuki do ovb będą trafiali ludzie z
      przypadku doputy będą psuli opinię jednej z najlepszych firm
      konsultingowych na świecie dlatego apel do ambitnych zostańcvie RIII
      rok dłużej i zacznijcie pracować z ludźmi którzy są godni zaufania
      zacznijcie poważnie traktować swoją kariere ilość nie równa isę
      jakość. Co do pracy w ovb jest to poważna i bardzo ciężka praca
      obalam mit i kawie i szarlotce to ludzie którzy szukają łatwego
      pieniądza wypisują lub są powodem wypisywania NIESPRAWIEDLIWYCH
      opinii o firmie żeby dobrze wylkonywać naszą pracę bez pokus o byle
      jakią ściemę żeby złapać klienta i prowizję miejvcie świadomość że
      idą do ovb pracujecie na swoim nawet jeżeli nie zakłądacie firmy
      musicie się czuć jak we włąsnym biznesie i mieć świadomość że sukces
      odnosi się dopiero po czasie i po długiej, żmudnej, częstno nie
      przekładającej się na finanse pracy warto wiedzieć że jeżeli to ma
      być wasza praca ddatkowa nie możelcie liczyć na pieniądze o których
      często się tu pisze 3000 miesiąc w miesiąc a jeżeli chcecie żyć
      tylko z ovb na początek jak w każdym biznesie trzeba mieć odłożone
      kilka tysięcy na rozruch i spokojne życie zanim nie zaczną spłaywać
      dobre porowizję żeby mieć za co dzwonić i dojeżdżać do klientów. To
      ważne bo często ludzie chcą odnieść sukces fiansowy łatwo i szybko a
      to się żadko udaję brak gotówki z kolei często determinuje
      reprezentantów do zachowań nie etycznych. mam nadzieję ze mimo
      długiego wpisu przeczytacie go i wyciągniecie wnioski pozdrawiam i
      tzrymam kciuki. acha drodzy klienci dajcie sobie szanse na nasze
      doradztwo mamy w port folio tylko najlepsze firmy w branży tylko to
      ważne żeby pracowali dla nas jedynie żetelni i uczciwi ludzie wtedy
      bez reklam medialnych podbijemy rynek!!!
      • Gość: mefisto IP: 82.160.195.* 13.09.08, 12:44
        śmieszy mnie tez jedna sprawa że niektórzy mówią o pracowników z łapanki którzy
        są doradzami...bardzo błędne myślenie ponieważ na początek taki pracownik jest
        tylko od robienia analiz finansowych oraz od przedstawiania firmy. Doradztwem
        zajmuje się kierownik czyli wyszkolona osoba w tym kierunku. po drugie każda
        analiza jest wysyłana do centrali w Warszawie gdzie jest biuro Analiz i
        Ekspertyz i to tam są wybierane najlepsze propozycje dla klienta, wybrane
        specjalnie dla niego. Jeżeli dzięki temu młodemu pracownikowi uda się podpisać
        kilka umów dostaje awans i zostaje wysyłany na szkolenia. i pomału i dzięki
        ciężkiej pracy staje się doradzą ale to jest naprawdę długa droga także proszę
        nie mówić mi o doradzach z łapanki bo to nie jest tak. Niektórzy również piszą o
        tym że trzeba płacić za szkolenia w tej firmie to ja powiem na własnym
        przykładzie. pracuje tam od jakiegoś czasu, praca mi się bardzo podoba ale jest to
        moja dodatkowa praca. Ostatnio będąc w biurze kierownik zaproponował mi wyjazd
        do Warszawy gdzie odbędą się nominacje. i jeżeli we wrześniu uda mi sie uzbierać
        400pkt to pojadę z Nim i udam się na szkolenia ( oczywiście po tych szkoleniach
        nie będę mógł jeszcze się mianować doradzą ponieważ są jeszcze do zdania różne
        egzaminy państwowe). cały pobyt ma trwać około 4 dni
        gdzie będę nocował w najlepszych hotelach w Warszawie i będę miał dostęp do
        całego SPA (baseny masaże itd) tylko są dwa warunki właśnie te 400pkt o których
        mówiłem no i muszę zapłacić 300zł ale powiedzcie mi szczerze czy 300zł za
        szkolenia i pobyt przez 4 dni w najlepszych hotelach jak i możliwość wypoczynku
        po przez SPA jest dużą kwotą???
        • Gość: R I IP: *.chello.pl 19.09.08, 12:51
          Czytam, to forum i włosy stają mi dęba.
          Współpracę z OVB zaczęłam niedawno, jestem świeżo po intensywnym szkoleniu
          wyjazdowym. Jedyny koszt, jaki poniosłam, to koszt przejazdu, a cały pobyt w
          czterogwiazdkowym hotelu, wyżywienie itd. miałam zagwarantowane.
          Uważam, że te negatywne wypowiedzi wynikają z tego, że komuś nie udało się
          zdobyć awansu i odeszli z kwitkiem, a myśleli, że od razu będą mieć 20 tys. na
          koncie. Najpierw trzeba włożyć dużo pracy i zaangażowania i ja tego świadomość
          posiadam. Nie łudzę się, ze za nic zgarnę kokosy.
          Nie podoba mi się, że ludzie z taką łatwością potrafią obrzucać błotem. Niestety
          nasza polska mentalność jest taka, a nie inna i niektórym najlepiej się żyje w
          myśl zasady " czy się stoi, czy się leży, ileś tam złotych się należy". To
          smutne, że tylu młodych ludzi ma taki ciasny sposób myślenia, nie rozumieją, że
          chyba lepiej pracować samodzielnie, niż na tłustego prezesa firmy, którego na
          dobrą sprawę nie interesuje los pracownika, tylko koszty, jakie ponosi z okazji
          jego zatrudniania.
          Ja wiem, ze OVB płaci mi za wyniki i nie muszę spędzać w pracy ośmiu godzin. A
          więc do kogo będę miała pretensję, jeśli od razu nie będę miała
          satysfakcjonującego mnie wynagrodzenia??? nasze społeczeństwo
          ( oczywiście nie wszyscy) woli zwalić na kogoś przyczynę swojego niepowodzenia,
          zamiast samemu wsiąść za to odpowiedzialność.
          Każdy tylko chce zarobić, byle się nie narobić.
          Uważam, że OVB daje szanse ludziom na zmianę życiową, ale co z tą szansą zrobimy
          w dużej mierze zależy tylko od nas.
          • Gość: ooooovb IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 16:29
            Nie ma cwaniaka nad OVB-iaka!!!
          • Gość: !!!!!!!!!!! IP: 80.51.105.* 29.09.08, 13:56
            czytaj dalej bo to co ludzie pisza to prawda...... napiszę Ci cała historię
            innym razem narazie już zmykam z forum! daj sobei spokój z ovb sama się
            przekonasz co to takie po czasie ... a wogóe dostałąś już kasę po egz.sie
            dostaje ale mniej niz połoweę nbie dostaniesz nawet tegop co zapracujesz bo
            odlicza Ci tyle że spadniesz! zresztą popracuj i sama się przekonasz!!!!! ja
            swoją historię opiszę innym razem! pozdrawiam i życze powodzenia bo będzie Ci
            potrzebne:)
          • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 00:39
            też na początku byłam zachwycona, jednak rzeczywistość nie jest taka kolorowa jak się wydaje. co dziesiąta osoba podpisuje umowę, najczęściej zmiana OFE (średnio 40 zł za umowę minus 2 znaczki pocztowe polecone 8,40 zł = 31,60 zł). Polecenia się wkońcu kończą (bo obcy ludzie już się tak chętnie nie umawiają jak znajomi) i koniec. Oczywiście rachunki za telefon płacisz sam, a są niemałe. Jak chcesz wręczyć klientowi segregator to też z własnej kieszeni - ok 25 zł, jak również książeczki do analiz (na początku dają za darmo, żeby zrobić dobre wrażenie). Poza tym teraz jest kryzys i ludzie boją się brać fundusze inwestycyjne. Mi nawet nie zwróciły się koszty poniesione w trakcie pracy, czyli: bilety na szkolenia, wizytówki- 35 zł, znaczki pocztowe, koperty, ksero, telefon- nie wiem dokładnie, ale dużo.
            • Gość: D IP: *.stk.vectranet.pl 27.01.09, 11:54
              Halo!! Czy Wy kopiuj wklej z tymi opiniami robicie?? Po raz enty przeczytałam tą
              samą, identyczną wręcz wypowiedź!! Nie potraficie co niektórzy stworzyć, ubrać w
              słowa własnych przemyśleń, że "kradniecie" cudze teksty??
        • Gość: oberwator IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 20:29
          ... i piszesz z błędami.
        • Gość: niuńka IP: 80.51.105.* 29.09.08, 14:11
          głupoty piszesz.....wysyłane analizy do W-wy śmieszne jakoś tego przez tyle
          czasu pracy w ovb nie zauważyłam na sobie również?! nie najlepsze wybierane
          tylko te które przynoszą pracownikowi i dyrekcji jak najwięcej prowizji i
          jp........ powodzenia na gst W-Wa .... chyba już byłeś ja za gst na którym
          miałam być a nie byłam z powodów osobistych zabrali mi kasę i do tej pory jej
          nie widziałam... ovb to oszuści ale sam się przekonasz po czasie! powodzenia!
        • Gość: Andrzej2222 IP: 85.219.234.* 03.04.10, 21:45
          po drugie każda analiza jest wysyłana do centrali w Warszawie gdzie jest biuro
          Analiz i Ekspertyz i to tam są wybierane najlepsze propozycje dla klienta,
          wybrane specjalnie dla niego

          Ładne bzdury które nie mają nic wspólnego z prawdą !!! OVB sprzedaje i promuje
          głównie dwie firmy Generali oraz Compense więc trudno mówić to o jakimś
          doradztwie bądź analizie jeśli ktoś miał styczność z tą firmą jako klient na
          pewno został zaproponowane te firmy !!!
      • Gość: osa IP: 79.110.196.* 16.06.09, 20:42
        Gratuluje dlugości tekstu i ilosci blędów ortograficznych.Dobrze,że w Polsce chcą znieść nasze ó ,rz,ż.Ja mialam z polaka czwórkę,ale zrobiło mi się słabo jak zobaczylam u takiej elokwentnej osoby słowo:krudko(Czyt. krótko).Faktycznie zbyt młode osoby są zatrudniane w tej firmie,które jeszcze nie przeszły szkolenia z zakresu ortografii ...z poważaniem
      • Gość: ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.09, 10:40
        Przydałby się kurs ortografii
      • Gość: Ewelina IP: *.tvkdiana.pl 12.01.10, 14:57
        Jestem w szoku niniejszej wypowiedzi o ludziach z tzw"lapanki"
        Jak moze sie na taki temat wypowiadac osoba ktora robi takie bledy ortograficzne
        i fonetyczne.Nie rozumiem tego.
      • Gość: jijfn IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.08.10, 15:14
        wiedzę,że dradcy firmy są na wysokim poziomie intelektualnym...proponuję podszkolić ortografię :)
        • Gość: ovb my way IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.12, 23:03
          ale wy na tym forum to siedzicie żeby dopie...ć innym na temat ortografii czy jak ? bo nie bardzo rozumiem ;/
    • Gość: Rose IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:37
      Nie wiem, czy pytasz jako przyszły klient czy jako przyszły pracownik. W każdym
      razie mogę powiedzieć, że to bardzo porządna firma, której można zaufać. Na
      pierwszym miejscu stawia dobro klienta i na prawdę robi wszystko, żeby temu
      klientowi pomóc. Jeśli zaś chodzi o pracowników, to ciężko wymarzyć sobie lepszą
      sytuację. Organizowane są darmowe szkolenia, które pozwalają się cały czas
      kształcić i rozwijać. Panuje przyjazna atmosfera, z każdym można spokojnie
      porozmawiać; niezależnie czy to nowy pracownik, czy ktoś z kierownictwa. OVB
      jest na prawdę ok.
      • Gość: adghjsdkjkldsjfkl IP: 80.51.105.* 29.09.08, 13:24
        Chciałabym odpowiedzieć na wiadomość ROSE... OVB to nie jest porządna firma, nie
        dość że oszukuje swoich pracowników.. tzn nie wypłaca pieniędzy, lub mniej niż
        połowę, zabiera tylko jeszcze bo za wszystko płacisz sam... może i zarozisz ale
        nawt połowy z tego nie dostaniesz! ... to jeszcze oszukują klientów ja poprzez
        pracę w ovb dowiedziałm się wieljlu rzeczy iw iele wiem to co ludzie pisza i
        mówią o ovb to jest prawda są oszustami i tyle ... nie można im zaufać no bo jak
        najpierw obiecują a potem oszukują! na pieniądze czekasz 4 m-ce normalnie chore
        to chore to ovb!!! aaa szkolenia nie są darmowe za gst zabieraja 200 zł mi nie
        oddali do tej pory tej kasy choć na szkoleniu nie byłam! te na miejscu
        szkolenia może i są darmoiwe ale to tylko te każde inne -płać!atmosfera mioże i
        przuyjazna do czasu kiedy Cię czymś nie oszukają!dorabiaja się na swoich
        pracownikacjh ale to nic na głupocie klientów najbardziej ..jak go przekonasz to
        ma za swoje i dopiero za jakiś czas wie coi jak jaki bład zrobił...mądry ten
        który odmawia!owsze3m ludzie są mili można z nimi porozmawiać ale to tylko tyle!
        ovb było ok teraz sie naprawdę dorobili więc wiadomo.... ludzi oszukują! Nie
        polecam ovb a raczej przestrzegam!
        • Gość: annn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 12:28
          powiedz mi tylko w jaki sposób klient traci??????????jeśli zaczynasz
          pracę jakąkolwiek i przychodzi do Ciebie jakiś przedstawiciel to i
          tak nie masz zielonego pojęcia jaki fundusz wybrać(ale i tak musisz
          go wybrać)i zazwyczaj wybiera się byle jaki-bo się nikt na tym nie
          zna,no ale chyba lepiej jak Ci ktoś doradzi
          • Gość: D IP: *.stk.vectranet.pl 27.01.09, 11:58
            Może są i tacy, którzy się nie znają, ale chyba pytają rodzinę, znajomych,
            korzystają z opinii innych ludzi. Kto w ciemno i na chybił trafił wybiera
            fundusz?? No sorry ludzie... Jeśli ktoś ma choć krztę oleju w głowie to tak nie
            postępuje. A w Polsce chyba samych debili nie mamy ? Chybił trafił to tylko w
            totka !!!
            • Gość: Magda IP: *.cust.tele2.pl 27.01.09, 21:23
              Sorki nie rzucaj się tak opinia opinią ale każdy ma swój rozum i sam powinien z
              niego skorzystać. Moja rodzina była całkowicie anty funduszowa ja się wyłamałam
              i jestem zadowolona ba nawet niektórzy z tych anty założyli sobie fundusz.
        • Gość: gueswho__ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 00:03
          Oj oj... Klient traci... A jak klient ruszy własne cztery litery i uda się do
          np. Generali i w siedzibie Generali podpisze umowę na produkt X to oczywiście
          zyska. Tylko co klient straci siedząc w domu na czterech literach i kupując
          dokładnie ten sam produkt X od doradcy z OVB?

          Każdy klient potrzebuje czegoś innego. Jak doradca solidny - to dobierze produkt
          odpowiedni dla klienta - ALE! Pod warunkiem, że i klient będzie uczciwy i
          przyzna się do tego co potrzeba.

          Zawsze i wszędzie trafiają się czarne owce - czy to w OVB czy McDonalds - ot na
          kilku naprawdę solidnych pracowników trafia się jeden "nie ten teges" - i
          niestety przez ten odsetek firma na tym traci.

          Ja jako osoba postronna (nie pracuję w ovb, ani klientem nie jestem) ostatnio
          się tym tematem zainteresowałem ze względu na jeden z produktów jaki oferują.
          Tak buszuję po sieci i czytam zarówno o ovb jak i interesującym mnie produkcie.
          Zatem skąd moja powyższa opinia? W handlu od dawna pracuję - w systemie innym
          niż ovb i zarabiam na limuzynę dla prezesa grubą kasę dla firmy... A dla mnie -
          jakieś resztki niestety. Ale co tam - grunt, że na normalne życie starcza.

          Podejrzewam, że praca w OVB wcale nie jest dużo lżejsza niż "klasyczna" (etat).
          Z tą różnicą, że nie ma problemu jak potrzeba wolnego dnia czy tygodnia.
          Oczywiście wtenczas nasze zarobki będą adekwatne do wykonanej pracy :-)

          Każdy człek trudniący się pracą z klientami powinien wiedzieć, że zły klient
          rozpowie wszystkim ,że firma Y to szajs etc. oraz będzie wypisywał negatywy o
          tejże firmie np. na forum w internecie. Za to zadowolony klient... Cóż. Wróci do
          firmy Y ponownie i może najbliższym znajomym napomknie, że to fajna firma. Zatem
          sposób obsługi klienta jest tylko i wyłącznie jeden - czy to handel towarem, czy
          usługami czy też doradztwo - nie można pozwolić sobie na niezadowolonego klienta
          - narobi więcej szkód niż 10 zadowolonych!

          Jak ktoś nie wierzy - przypomnijcie sobie jak coś kupowaliście (czy to towar czy
          usługę) i byliście naprawdę dobrze wg was obsłużeni i zakup był udany - kto z
          was zaczął po tym entuzjastycznie wychwalać swój wybór firmy/produktu? I
          odwrotnie - niemiła obsługa, jakiś "bubel" kupiony... Kto z was NIE zaczął
          rozpowiadać/pisać w necie, że to jest BE i FE?
          Zatem sami się zastanówcie. Czy firma tak tragicznie działająca i oszukująca
          klientów i pracowników jak OVB ma prawo istnieć 15 lat (w polsce chyba w '93
          zaczęli?) i 20 czy 30 w Europie? Jakby na 5 zadowolonych przypadał jeden
          oszukany klient to firma zwinęłaby się po roku, może dwóch. Zatem muszą tego
          "oszukanego" (czyt. niezadowolonego) klienta "pokryć" min. 10-15 uśmiechniętymi
          i powracającymi klientami. I ci "oszukani" to pewnie klienci, którzy sami nie
          wiedzieli czego chcą. Cośtam powiedzieli, że chcą to to dostali, a po jakimś
          czasie im się odwidziało. To samo mam u siebie handlując fizycznym towarem.
          • Gość: mika IP: *.autocom.pl 23.10.08, 10:14
            na krakowskiej stronie OVB mozna znalezc informacje, ze PRZEDMIOTEM PRACY W OVB NIE JEST m.in pozyskiwanie klientów z książki telefonicznej lub na ulicy, działalność na pół etatu lub dodatkowa, chodzenie po firmach i składanie ofert, dystrybucja ograniczająca się do kręgu znajomych i bliskich, działania akwizytora i domokrążcy. Chyba jednak nie są do końca prawdomówni bo osoby które tam pracowały w swoich opiniach wyrażają sie negatywnie i opisują, że wyżej wymienione czynności jednak mają tam miejsce. Jak jest naprawde???
            • Gość: lajkonik IP: *.centertel.pl 27.10.08, 16:28
              widocznie osoby, które tam pracowały! nie dały sobie rady z
              odpowiedzialnosćią i wartościami pracy w ovb.
              • Gość: heniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:00
                :-)
                • Gość: heniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:19
                  przeczytałem wszystkie wypowiedzi na tym forum i na innych forach
                  dotyczącym tej firmy, i chciałem sie przekonać po której stronie
                  leży prawda, złożyłem wiec podanie, po krótkim czasie zaproszono
                  mnie na rozmowę rekrutacyjną(a dodam że wcześniej nigdzie nie
                  pracowałem i nie mam żadnego pojęcia o branży i mam 19 lat), potem z
                  kolei na te całe szkolenia i po krótkim czasie zrezygnowałem, gdyż
                  patrzyłem na to wszystko z dystansem i to co oni nam mówia to
                  naprawde wydawalo sie smieszne i wyglądało jak spotkania jakiejś
                  sekty, im chodzi o to aby wciągnąć w to bagno najpierw naszych
                  najbliższych na których to niby mamy się uczyć, owszem można tu się
                  dorobić ale kosztem naiwnych klientów wklepując im wyryte na pamięc
                  schematy i regółki, tak więc jeśli komuś to odpowiada i ktoś to chce
                  kupić to ok, ale czy nie zastanawia was dleczego tam bez przerwy
                  jest rekrutacja, oni nie szukaja nowych pracowników tylko nowych
                  klientów
                  • Gość: kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 00:45
                    popieram i zazdroszczę Ci że nie dałeś się wciągnąć, bo ja tak. więcej poniosłam kosztów w ciągu kilku miesięcy niż otrzymanej prowizji :(
                    • Gość: edyta IP: *.gprs.plus.pl 31.10.08, 12:25
                      żal mi takich ludzi jak ty obarczacie jakąś firmę swoimi
                      niepowodzeniami ale tak na prawdę to nie jest kwestia złej firmy
                      tylko złej pracy mieliście pecha trafić na nie odpowiedniego
                      kierownika jedynym zarzutem jaki należy złożyć firmie jest
                      zdecydowanie za małe wsparcie przedstawicieli potem płaczą że
                      inwestują i nie zarabiają ale w każdej własnej firmie tak jest na
                      początki tylko koszty i to owszem kierownicy powinni jasno mówić
                      przed rozpoczęciem pracy nowym przedstawicielom ja tak robie i moi
                      ludzi prace traktują jak powinni czyli jak prowadzenie własnego
                      biznesu mało ich się decyduje ale nie wypisują za lamentów na
                      forach. przykro mi że się zawiedliście ale to nie na firmie za to
                      winą należy obarczyć waszych bezpośrednich przełożonych. a co do
                      spotkań które przypominają "zebrania sekty" inne firmy zatrudniające
                      przedstawicieli handlowych owszem płacą im stałe pensje nie jak ovb
                      tylko prowizje ale znajdź taką prace to się dowiesz czym jest
                      zebranie "sekty!" OVB ZATRUDNIA LUDZI PRZDE WSZYTSKIM JAKO
                      PRZEDSTAWICIELI HANDLOWYCH NAZWYWAJĄ SIE CZASEM SAMI DORADCAMI
                      FIONANSOWYMI ALE DO TEGO DŁUA DROGA MIMO ZE SAMA FIRMA ZAJMUJE SIE
                      DORADZTWEM JEJ REPREZENTANCI SĄ JEJ PRZEDSTAWICIELAMI DO PUKI
                      PRZYSZLI PRZECOWNICY NIE BEDĄ ZDAWAĆ SOBIE SPRAWY ŻE SĄ
                      ODPOWIEDZIALNI ZA OVB JAK ZA SWOJĄ FIRMĘ I ŻE SĄ NA STANOWISKU
                      PREZDTAWICIELA ZAWSZE BĘDĄ GŁOSY NIE ZADOWOLONYCH KTÓRZY PONIEŚLI
                      PORAŻKE!!!
                      • Gość: heniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 13:19
                        żle pracowaliście, mieliście pecha, trafiliście na nieodpowiedniego
                        kierownika, wszystko jest złe tylko nie firma, dlaczego jest tak że
                        90% osób które mialy doczynienia z ta firmą żle o niej sie
                        wypowiada, odp. mieli pecha?
                        • Gość: lajkonik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.08, 10:17
                          faktycznie sam się przekonałem jak sprawa wygląda bo pracuje w ovb i może zacznę
                          się źle o firmie wypowiadać jak sobie nie poradzę z nowymi wyzwaniami i wiedzą
                          jaką przyswajam na szkoleniach oraz samodzielnie lecz dla ambitnych nie stanowi
                          przeszkody nauka nad odpowiedzialnością,asertywnością, organizacją i stresem
                          wolę zacząć w takiej firmie i na początek się uczyć niż zacząć prace w innej
                          instytucji finansowej bez wiedzy na stanowisku chłopca na posyłki... Trzeba
                          podjąć wyzwanie bo pracujesz sam dla siebie to czyni cie bardziej pewnym siebie
                          nie zwracając uwagi na przeszkody i opinie innych ludzi którzy odpadli. Życzę
                          powodzenia wszystkim wytrwałym i ambitnym ludziom bez względu na pracę jaką będą
                          wykonywać.
                        • Gość: lajkonik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.08, 10:23
                          ps. 70% złych opinii stanowi konkurencja 20% niespełnionych byłych pracowników ovb
                          • Gość: Lussssi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 08:19
                            witam!
                            Zaproszono mnie dziś na rozmowę... tzn. II etap. Od pewnego czasu jestem
                            bezrobotna ( obejmowałam już wiele stanowisk)Często zaglądam do internetu w
                            poszukiwaniu opinii na temat danej firmy.

                            To co tu przeczytałam, wiem że jest ok w 60% prawdą.
                            "każdy plus ma swoje plusy i minusy" :);)
                            Jestem dobrej myśli... wydaję mi się, że więcej mogę zyskać niż stracić..
                            "pożyjemy zobaczymy". odezwę się jeszcze;)
                            Pozdrawiam wytrwałych w dążeniu do celu.
                            • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 17:37
                              też byłam na początku dobrej myśli, nawet byłam wręcz zachwycona. Dyrektor mówił, że średnia w tym zawodzie to 2500-5000 zł hehehehe śmiechu warte- to on chyba podnosi tą średnią zabiabiając ok. 80000 zł miesięcznie i dyrektory krajowi, którzy zarabiają ok. 30000. To jest tak jak ze średnią krajową.Średnia krajowa wynosi 2700 brutto, a większość zarabia 1200 brutto.Jak nie masz bardzo dużo bogatych znajomych, którzy chcą inwestować w fundusze inwestycyjne długoterminowe: 10-cio i 15-letnie to nawet nie zaczynaj z tą firmą. Żałuje, że przed podjęciem pracy w tej firmie nie poczytałam opinii na forum. Daje do myślenia tyle opinii niezadowolonych pracowników.
                              Pozdrawiam i życzę podjęcia trafnej decyzji, której nie będziesz żałowała :)
                              • Gość: alija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:56
                                ja rozpoczęłam pracę w OVB kilka miesięcy temu i jestem bardzo zadowolona.
                                Czytałam opinie innych i nie zgodzę się z tym że nie zarabia się tu dużo. No
                                jeśli się leni i nic nie robi to owszem. Ja pracuje od poniedz. do piątku i za
                                miesiąc mam ok 3000 na czysto. To źle???nie sądzę.. Poza tym poznałam w tej
                                firmie świetnych ludzi. Miałam możliwość wyjechać na szkolenia i jestem teraz
                                już całkowicie utwierdzona w tym że chcę tu pracować. Uważam , że Ci co spróbują
                                i naprawdę będą pracować to nie pożałują i zrozumieją że wygrali los na loterii,
                                bo dla mnie to nie jest praca tylko przyjemność
                                • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 22:16
                                  Alija a skąd bierzesz tyle chętnych ludzi na umawianie się na analizy od pon do pt? Cały czas z poleceń czy masz lepszą metodę. Jak tak to się pochwal. Z mojego doświadczenia obcy nie umawiają się tak chętnie jak znajomi.
                                  Pracujesz w biurze czy chodzisz po domach?
                                • Gość: ovb:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 18:28
                                  Nie znam gorszego badziewia. Pranie mozgu, manipulacje potrafia rozsmieszyc do
                                  lez. Niektorzy sluchaja tych bredni jak cielaki, wierzac w kazde slowo. Jednak
                                  czego sie spodziewac jesli pracuja tam glownie bardzo mlode osoby (19 - 25 lat)
                                  z terenow podmiejskich...:P
                                  Radze Wam zajac sie czyms powazniejszym niz wciskaniem ludziom ofert tej
                                  zalosnej firmy....
                                  • Gość: KLIENTKA IP: 89.17.224.* 11.11.08, 08:27
                                    Drogi "gościu".
                                    Widocznie Nie powiodło Ci się w firmie... No, ale dlaczego od razu
                                    tak pisać? Pewnie sam jesteś młody i uważasz się za pana z miasta,
                                    otóż powiem Ci tak ja niby też pochodzę z miasta... Ale od dawien
                                    dawna wiadomo, że ludzie pochodzący z mniejszych prowincji lepiej
                                    się uczą i są bardzo pracowite. Wiedzą, że aby osiągnąć sukces
                                    trzeba ciężkiej pracy. Ty widocznie liczyłeś na to, że wszystko
                                    wpadnie Ci do rączek i dlatego takie rozczarowanie. A to, że piszesz
                                    w taki sposób to tylko świadczy o Tobie. Ja o tej firmie tez dużo
                                    słyszałam zanim się osobiście z nią nie zetknełam i powiem tak:
                                    Pełen profesjonalizm, szczerość, kultura, zaangażowanie w prace i w
                                    kontakt z klientem.
                                    Jestem bardzo zadowolona z usług tej firmy i gorąco ją polecam.
                                    A podsumowując swoją wypowiedź w każdym stadzie może się trafić
                                    czarna owca, i jeżeli ktoś miał z ową do czynienia to najlepiej
                                    powiadomić przełożonego.
                                    Pozdrawiam :)
                                    • Gość: ovb:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 11:21
                                      To ja Cie rozczaruje - nie pracowalem tam. Ale mam kilku znajomych w ovb,
                                      glownie z Nowego Targu (nie podaje nazwisk).
                                      Zapytasz ich o jakis bardziej istotny (czesto niekorzystny dla klienta)
                                      szczegol - tylko powtarzaja wyuczone formulki, ktore nie maja nic wspolnego z
                                      rozwiazaniem Twoich watpliwosci.
                                      Wazniejszy od konkretnej wiedzy, czy umiejetnosci kojarzenia - jest u nich
                                      krawat i garnitur (ktory ma niby robic wrazenie na klientach), a czesto jest
                                      bardziej powodem kpin... Bo jak to wyglada? Osoba bez studiow, nieraz ledwo
                                      pelnoletnia po krotkim szkoleniu ze znikoma wiedza o finansach udaje fachowca:]
                                      A ten "fachowiec" kiedys moze Wam powaznie zaszkodzic, wiec radze uwazac...:]
                                      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 11:18
                                        Kolego to ze twoi koledzy pracujacy u nas potrafia klepac tylko regolki to
                                        swiadczy o ich poziomie. Zadzwon do ich kierownika czy nawet dyrektora (nr na
                                        wizytowce) i zobacz czy tez nie beda potrafili rozwiac twoich watpliwosci. Do
                                        Nowego Targu mam kawalek - pracuje w OVB na Dolnym Slasku i w tej czesci OVB
                                        struktury na pierwszym miejscu stawia sie wykwalifikowanie ludzi za ktorych
                                        odpowiedzialni sa ich przelozeni. Byc moze nie w kazdej czesci kraju tak jest.
                                        Ale to co powiedziala KLIENTKA - jesli jest czarna owca w stadzie to powinno sie
                                        zglosic to bezposredniemu przelozonemu lub wyzej. A posty typu: doradcy z
                                        lapanki, zainwestowalem i jestem w plecy; to drodzy klienci (zakladam ze tylko
                                        oni tak moga napisac) ale trzeba uwaznie sluchac, kiedy na doradztwie omawia sie
                                        mechanizm dzialania zarowno gieldy jak i rozwiazania oraz w jaki sposob
                                        proponowane rozwiazanie dopasowuje sie do rynku i wykorzystuje sytuacje na
                                        gieldzie (jezeli chodzi o inwestycje). Sam mialem doczynienia z klientami ktorzy
                                        podczas spotkania ogladali TV albo rozmawiali przez tel. a pozniej (poniewaz
                                        zostawilem wizytowke i tym samym nr tel.) mialem goraca linie bo klient polowy
                                        nie zapamietal, nie zrozumial i nie slyszal, za to wie jak skonczyl sie jego
                                        ulubiny serial. Drodzy Panstwo, pieniadze to zawsze byl temat bardzo powazny
                                        wiec podchodzmy do tego powaznie. Jezeli pracownik wydaje nam sie byc
                                        niekompetentny, zadzwonmy do przelozonego. Ale jezeli rozmawiamy o pieniadzach
                                        czy produktach to sluchajmy na prawde uwaznie zeby nie zakladac pozniej gupich
                                        tematow na forach.
                                        • Gość: maniek IP: *.range86-146.btcentralplus.com 02.02.09, 15:14
                                          Ale jak możesz na kilku szkoleniach nauczyć kogoś tego czego inni uczyli się
                                          kilka lat, tu już nie mowa tylko o ubezpieczeniach ale taka osoba powinna się
                                          orientować i znać zasady jakie panują w ekonomii a nie tylko kilka kwestii
                                          związanych z ubezpieczeniem. A jeżeli stawiacie jak mówisz tylko na
                                          wykwalifikowanych pracowników to dlaczego w ogłoszeniu pisze wymagana matura a
                                          nie studia ekonomiczne, zastanów się o czym piszesz. Najśmieszniejsze jest
                                          jednak to że mój znajomy po studiach i z 5-letnim stażem w banku poszedł na
                                          spotkanie i sie nie dostał, mało tego zadał kilka co bardziej mądrzejszych pytań
                                          na które nie dostał odpowiedzi, a pracę dostała dziewczyna po ogólniaku, i to są
                                          wasi wyszkoleni pracownicy??
                                    • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 16:35
                                      gdyby była jedna czarna owca to forum by nie istniało, więc przemyśl to sobie droga klientko
                                      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 11:25
                                        Ba na pewno jest wiecej "czarnych owiec" w OVB. Jak w kazdej innej firmie
                                        zreszta. Tylko ze tacy ludzie przedzej czy pozniej zostana usunieci. Gwarantuje
                                        ci. A skoro ostrzegasz ze forum nie zaklada sie bez powodu bo jest wiecej niz
                                        jedna "czarnych owiec" to tak samo nie mozna skraslac firmy, ktora ma prawie 40
                                        lat tradycji i w ktorej obecnie pracuje ok 8000 pracownikow, bo jak w kazdej
                                        firmie na drodze selekcji odrzuca sie bledne ogniwa, ale zeby je wykryc musza
                                        chwile istniec na rynku. Nie szkodzac nikomu bo nowi pracownicy maja tylko
                                        zbierac informacje, a za papiery i klientow odpowiedzialna jest kadra
                                        kierownicza. W tej branzy OVB jest zdecydowanym liderem w kazdym kraju w ktorym
                                        dziala (obecnie 15 a od przyszlego roku ma dolaczyc do nas Turcja)

                                        • Gość: lajkonik IP: *.centertel.pl 12.11.08, 21:42
                                          racja arczi nie ma miejsca dla słabych, którzy się wyłamują bo
                                          myśla, że wszystko sie im poda na tacy...raz jest z górki raz
                                          podgórke, ciekaw jestem ilu jest niezadowolonych klientów na każdym
                                          forum?? moze ktos poda tą liczbę względem niezadowolonych byłych
                                          pracowników, którym nie udało się dojść do smodzielnego
                                          doradztwa...pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych
                                          (proszę o kontak z kierownikiem) klientów współpracujących z OVB.
                                          • Gość: Juri IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.09, 18:24
                                            czytam te wszystkie opinie i sam niewiem co o tym myśleć! Byłem na
                                            rozmowie i wyglądało to naprawde fachowo rozmawialiśmy prawie
                                            godzine. koleś odp mi na wszystkie pytania konkretnie że jest wiele
                                            osob które sobie nie radzą itp itp. Później zadz do mnie i
                                            powiedział żebym umówił 2 spotkania... Przestraszylem sie bo
                                            pomyslałem że odrazu zaczynam. Ale jak sie później okazało chciał mi
                                            tylko pokazac "uroki" tej pracy. Po spotkaniu rozmawialiśmy jeszcze
                                            o tym jak będzie wyglądać moja praca o szkoleniach itp. Jestem
                                            studentem i koleś nawet sam zaproponował żebym zaczął prace po
                                            egzamiancch. Tak więc jak narazie jest ok. Czekam jak będą wyglądały
                                            szkolenia! Moje pierwsze spostrzeżenia są takie: widać że zależy im
                                            na nowych pracownikach, było uprzejmie kulturalnie i fachowo ale bez
                                            włażenia w dupe. Narazie jestem zadowolony. Ale jak to mówią nie
                                            chwalmy dnia przed zachodem słońca!
                                        • Gość: ovb:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 23:42
                                          No niestety te "slabe ogniwa" dalej sie jakos trzymaja, nawet sa chwalone... To
                                          tylko swiadczy o wiadomym poziomie firmy:] Doradca jest nie po to zeby klient
                                          zaraz musial dzwonic do przelozonego!
                                          W interesie tego doradcy jest takze zapewnienie odpowiednich warunkow rozmowy i
                                          dostarczenie wszelkich szczegolowych informacji!
                                          To jakas kpina rozmawiac przy telewizorze...:]
                                          • Gość: arczi KOD OVB IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.08, 19:16
                                            Nie nalezy porownywac "slabych ogniw" do prawdziwych doradcow. Jak juz
                                            wspominalem nowi pracownicy zbieraja tylko informacje (choc nie broni sie im
                                            uzywac terminu: doradca). Doradca mozna nazwac kogos, kto po rozmowie z klientem
                                            dobiera rozwiazania do jego potrzeb. Potem rozmawia o technicznych szczegolach
                                            takich produktow. I tutaj chyba sie ze mna zgodzisz ze juz nie ma miejsca na
                                            slabe ogniwa, bo nigdy nie wiemy jaka wiedze posiada klient. Ja jestem na
                                            bierzaco ze sprawami rynku finansowego i tego tez wymagam od swoich pracownikow,
                                            a przynajmniej tych ktorzy maja ambicje na dalszy rozwoj i nie chca zawsze byc
                                            "zbieraczami danych".
                                            • Gość: gobi IP: *.nplay.net.pl 06.01.09, 21:19
                                              Jeżeli jesteś Kierownikiem, to staraj się nie robic błędów ortograficznych.
                                              Popracuj nad tym....
                                    • Gość: erni IP: *.ostnet.pl 08.12.08, 13:06
                                      Popieram w 100 %. Ja tez jestem zadowolony, mam na bieżąco kontakt z
                                      moim agentem, wiem czego mogę się spodziewać po posiadanej przeze
                                      mnie polisie. A teksty "gościa" to według mnie teksty sfrustrowanego
                                      człowieka który nie wierzy że na świecie są ludzie którzy pracują
                                      uczciwie, pomagają ludziom zabezpieczyć przyszłość, dobrze zarabiają
                                      i jeszcze świetnie sie tym bawią. Bo praca może byc zabawą !
                      • Gość: MadMax IP: *.48.classcom.pl 27.04.09, 17:49
                        Jak widać każda negatywna opinia jest uzasadniana przez "managerów" OVB
                        niepowodzeniami i antytalentem zawiedzionych pracowników.
                        Zwróćcie uwagę że prawie wszystkie pozytywne opinie wyrażają ci, którzy mają pod
                        sobą ludzi(którzy w kółko przychodzą i odchodzą).
                        Prawda jest taka, że aby osiągnąć sukces najpierw trzeba "pospisywać" rodzinę i
                        znajomych żeby zająć odpowiednie stanowisko, a następnie "łapać jeleni" którzy
                        będą im załatwiać klientów (czyt. swoich znajomych). Jeśli komuś uda się zrobić
                        odpowiedni obrót, awansuje na kierownika zespołu gdzie sam będzie "prowadzić
                        rekrutację", jeśli tego obrotu nie osiągnie to po prostu odpadnie po wyczerpaniu
                        znajomych, bo nikt obcy się nie będzie umawiał na spotkania z jakimś
                        pseudodoradcą, a jeśli czegoś potrzebuje to się uda do firm typu Open Finance,
                        Xelion, X-Trade Brokers itp., a nie powierzy swoich pieniędzy znajomemu zjanomego.

                        [Czekam, aż ktoś napisze, że mi nie wyszło albo coś. Owszem, awansowałem, jednak
                        sumienie mi nie pozwala rekrutować ludzi tylko po to, aby "pospisywać" ich
                        znajomych i opowiadać im, że będą zarabiać potężne pieniądze]. Jeśli komuś to
                        odpowiada - gorąco polecam!!
                        Apropos prowizji za III filar wbrew pozorom są stosunkowo niskie, o wiele
                        większe są w firmach macierzystych (np. AXA, Aegon, Compensa, Hestia itp.)
                        ponieważ musi na was zarobić 10 osób nad wami oraz oczywiście firma macierzysta;)
                        Jeśli chodzi o wysyłanie analiz do Warszawy to śmiech na sali.
                        Jeśli lubicie jak się wam mydli oczy i obiecuje gruszki na wierzbie jest to
                        praca w sam raz dla WAS!! POLECAM!! (Joke)
                        Przepraszam "managerzy" że wam zniechęcam pracowników, ale i tak macie tak
                        płynna gadkę, że pewnie bez problemu ich do siebie przekonacie pięknymi
                        ideologiami.
                        A tak szczerze mówiąc to OVB i tak jest niezłe w porównaniu do Novisiona, który
                        śmiało możnaby nazwać sektą..
                        Czekam na ostre kontrargumenty, ale zanim coś napiszecie, weźcie sobie głęboko
                        do serca to co napisałem i nie zwalajcie złych opinii byłych pracowników na ich
                        niekompetentność, bo tak ten rynek po prostu funkcjonuje. Jeśli komuś to
                        odpowiada - proszę bardzo i życzę powodzenia
                      • Gość: MadMax IP: *.48.classcom.pl 27.04.09, 17:54
                        Jak widać każda negatywna opinia jest uzasadniana przez "managerów" OVB
                        niepowodzeniami i antytalentem zawiedzionych pracowników.
                        Zwróćcie uwagę że prawie wszystkie pozytywne opinie wyrażają ci, którzy mają pod
                        sobą ludzi(którzy w kółko przychodzą i odchodzą).
                        Prawda jest taka, że aby osiągnąć sukces najpierw trzeba "pospisywać" rodzinę i
                        znajomych żeby zająć odpowiednie stanowisko, a następnie "łapać jeleni" którzy
                        będą im załatwiać klientów (czyt. swoich znajomych). Jeśli komuś uda się zrobić
                        odpowiedni obrót, awansuje na kierownika zespołu gdzie sam będzie "prowadzić
                        rekrutację", jeśli tego obrotu nie osiągnie to po prostu odpadnie po wyczerpaniu
                        znajomych, bo nikt obcy się nie będzie umawiał na spotkania z jakimś
                        pseudodoradcą, a jeśli czegoś potrzebuje to się uda do firm typu Open Finance,
                        Xelion, X-Trade Brokers itp., a nie powierzy swoich pieniędzy znajomemu zjanomego.
                        [Czekam, aż ktoś napisze, że mi nie wyszło albo coś. Owszem, awansowałem, jednak
                        sumienie mi nie pozwala rekrutować ludzi tylko po to, aby "pospisywać" ich
                        znajomych i opowiadać im, że będą zarabiać potężne pieniądze].
                        Jeśli komuś to odpowiada - gorąco polecam!!
                        Apropos prowizji za III filar wbrew pozorom są stosunkowo niskie, o wiele
                        większe są w firmach macierzystych (np. AXA, Aegon, Compensa, Hestia itp.)
                        ponieważ musi na was zarobić 10 osób nad wami oraz oczywiście firma macierzysta;)
                        Jeśli chodzi o wysyłanie analiz do Warszawy to śmiech na sali.
                        Jeśli lubicie jak się wam mydli oczy i obiecuje gruszki na wierzbie jest to
                        praca w sam raz dla WAS!! POLECAM!! (Joke)
                        Przepraszam "managerzy" że wam zniechęcam pracowników, ale i tak macie tak
                        płynna gadkę, że pewnie bez problemu ich do siebie przekonacie pięknymi
                        ideologiami.
                        A tak szczerze mówiąc to OVB i tak jest niezłe w porównaniu do NOVISIONA, który
                        śmiało możnaby nazwać sektą..
                        Czekam na ostre kontrargumenty, ale zanim coś napiszecie, weźcie sobie głęboko
                        do serca to co napisałem i nie zwalajcie złych opinii byłych pracowników na ich
                        niekompetentność, bo tak ten rynek po prostu funkcjonuje. Jeśli komuś to
                        odpowiada - proszę bardzo i życzę powodzenia
                      • Gość: postronna IP: *.gl.digi.pl 01.07.09, 13:52
                        zauważylam pewną prawidłowość w komentarzach,a mianowicie: w co drugim komentarzu napisanym przez pracownika ovb są błędy ortograficzne...:P;) i komu to ludzie chcą ufać haha
                      • Gość: doradca ovb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 13:48
                        Jestem doradcą firmy OVB. Osoby zainteresowane wypełnieniem
                        indywidualnego konceptu finansowego niech się kontaktują na maila.
                        ovb.allfinanz@aol.pl Analiza jest całkowicie bezpłatna. Służy jedynie
                        przedtawieniu potem Państwu przygotowanego przez naszych ekspertów
                        planu finansowego.
                  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.13, 08:48
                    ja mam w tym momencie tak samo, byłam na rozmowie, wszystko od początku wydawało mi się podejrzane... "po 4 miesiącach może Pani zostać kierownikiem" śmiechu warte... zgadzam się z tymi wszystkimi negatywnymi opiniami o tej firmie, dzisiaj mialam zaczynać szkolenie, ale zrezygnowałam, poprostu zadzwonili i powiedzialam że nie jestem zainteresowana. Obecnie szukam pracy, ale na takich warunkach nie mam zamiaru pracować, ja chcę jasnych zasad! nie mam zamiaru też rodziny w to wciągać.
                    Jeśli ktokolwiek z was ma zamiar podjąć pracę w tej firmie niech się 1000 razy zastanowi tak samo jak ja. Ja zrezygnowalam i nie uważam, że to był błąd. Mam 19 lat, żadnego wykształcenia w tym kierunku, nie pozwolę, żeby zrobili ze mnie ścierwo.
              • Gość: robfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:58
                My Polacy jednak nadal jesteśmy strasznie zgorzkniali. Nasze cechy
                narodowe to narzekać, pluć na innych, i krytykować. Ludzie trochę
                zdrowego rozsądku!!!! Jestem mechanikiem, więc jak mam jakąś usterkę
                w samochodzie to zgadnijcie, co robię. Naprawiam samochód sam, nie
                idę do innego mechanika, aby krytykować bądź sprawdzać jego robote.
                Jeśli znasz się na finansach, masz do tego głowę i czas, aby śledzić
                to wszystko tonie korzystaj z pomocy nikogo. Ale jeśli od lat nic
                nie robisz, bo nie masz pojęcia, jakie są możliwości
                odkładania/inwestowania pieniędzy poza lokatą w banku to polecam
                skorzystanie z pomocy kogoś kto się na tym zna. Zawsze i wszedzie
                jest ryzyko że się trafi na kogoś kto nie powinien pracować na danym
                stanowisku. Tak wiec raz jeszcze troche zdrowego rozsądku. Jeśli
                przychodzi do nciebie agent jakiejs tam firmy i podsuwa ci od razu
                jakieś umowy do podpisania to zastanów się dwa razy a potem nic nie
                podpisuj. Jeśli masz zamiar za coś płacic to upewnij się czy to coś
                czy to fundusz czy coś innego naprawde jest pod ciebie. Przecież
                możesz zadać miliony pytań. Możesz zabrać od agenta materiały do
                poczytania bo chyba czytać wszyscy potrafimy. Jeśli jest coś co cię
                niepokoi zapytaj!!!!!
                I jeszcze jedno nic mnie tak nie wkurza jak ktoś narzeka i nic z tym
                nie robi. Oj jaką jam mam kiepską pracę – a szukałes innej? Jak ja
                ciągle mam mało pieniędzy – a zrobiłeś cos żeby mieć więcej?
                Przecież to normalne: jestem głodny - jem, zgubię się na trasie –
                patrze w mapę lub pytam o drogę itd. Po prostu reaguje. Ktoś mnie
                okradnie zgłaszam na policję. Jeśli ktoś nadużył waszego zaufania
                bądź wprowadził was w błąd – zgłoś to!!!. Jeśli bezpośredni
                przełożony nic nie poradzil zgłoś to wyżej. Przecież to my ludzie
                tworzymy to wszystko co jest wokół nas. Jeśli złodziei i oszustów
                nie będziemy odpychać od siebie to oni zawsze będą stanowili czesc
                naszej rzeczywistości. Ale nie ma co popadać w paranoje. Nie wszyscy
                to złodzieje – z takimi uprzedzeniami cholernie ciężko się żyje.
                W przyszłym tygodniu jestem umówiony na drugie spotkanie z panią z
                ovb i jestem bardzo ciekaw ofert. Jestem otwarty na propozycje. Jak
                na razie pełna kulturka. Jedno co mi się już podoba to fakt że w
                końcu w Mielcu nie będą działać tylko agenci poszczególnych firm
                ubezpieczeniowych ale ktoś kto szerzej potrafi na to wszystko
                popatrzyć bo kobitka wiedze ma niewątpliwie. Na pewno większą niż
                ja. Pozdrawiam
            • Gość: RIII IP: *.chello.pl 19.11.09, 00:17
              Praca w OVB wygląda następująco: poza cyklem szkolen wiekszosc
              wiedzy, doswiadczenia i obycia czerpiesz od swoich kierowników. Na
              szkoleniach jasno przedstawiają ścieżkę kariery. Pazerni, puści nie
              mają szans na przetrwanie. Potrzeba odrobiny odwagi i pewności
              siebie (o inteligencji nie wspomnę), żeby odnosic sukcesy.
              Rzeczywiście zaczynasz od przeprowadzania analiz rodzinie i
              znajomym, ale od nich bierzesz rekomendacje (nr telefonów i nazwiska
              osób z którymi możesz się umówic) i dalej jakoś się kręci. Nie
              jesteśmy akwizytorami, agetami ubezpieczeniowymi, sprzedawcami
              pościeli wełnianej, wchodzącymi z butami do domów i wciskającymi
              byle szmelc. Jeśli interesują Cię tylko pieniądze, szybko
              odpadniesz, w tę firmę trzeba wierzyć i w jej ideę także. To, że
              można zarobić dobre pieniądze jest dodakowym motywatorem, dziś nikt
              nie pracuje za darmo. Ale pieniędzy nie bierzemy od klientów - naszą
              zapłatą jest ich dobra opinia o nas. Wszędzie trafiają się oszuści i
              OVB także nie może się przed nimi uchronic. Ważne, żeby jak
              najszybciej ich wyłapywac.
              Praca daje możliwości rozwoju, nieograniczone możliwości. Jedyne
              wymagania to: olej w głowie i zdolności interpersonalne.
              Pozdrawiam wszystkich z OVB, a także zakompleksionych -
              oczerniających.
          • Gość: nie zgadzam sie IP: *.range86-146.btcentralplus.com 02.02.09, 15:05
            Nie zgodzę się z tobą, zawsze po zakupie czegoś co mnie zadowoliło bądź nie
            zadowoliło wystawiam opinie jeżeli trafię w takie miejsce.
            Co do powyższej firmy dziwi mnie tylko jedna rzecz. Jak tak świetnie
            prosperująca firma może zatrudniać osoby kompletnie nie znające się na ekonomii
            a odrzucać fachowców (jak było to z moim znajomym). Przecież jest tylu
            bezrobotnych ekonomistów i absolwentów, którzy szukają pracy. Dlaczego zatem
            spośród pracujących tam ludzi ponad 50% są to ludzie po innych kierunkach.
            Przecież wiadomo że takiego pracownika gorzej jest wyszkolić niż już znającego
            się w temacie.
            Dodatkowo piszesz że zawsze trafi się czarna owca - tutaj tych czarnych owiec
            jest jakoś bardzo dużo. Miałem okazje spotkać się z jednym z przedstawicieli
            tejże właśnie firmy i powiedzieć mogę jedno - wiedzą tylko to co ich nauczono na
            tych szkoleniach ale tak poza tym nie maja zielonego pojęcia co sprzedają.
            Nie wiem jak wygląda tam praca i zarobki ale szukającym tam pracy powiem że
            można tam więcej stracić niż zyskać (nie chodzi mi tu o pieniądze).
            • Gość: x IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.03.09, 20:41
              "Nie wiem jak wygląda tam praca i zarobki ale szukającym tam pracy
              powiem że można tam więcej stracić niż zyskać (nie chodzi mi tu o
              pieniądze)". Na takie zdanie mojego poprzednika mógłbym
              odpowiedzieć "nie wiem, jak smakują pierogi,ale powiem że można od
              nich umrzeć". Jeśli ktoś nie wie czegoś,to po co się wypowiadać? Ile
              osób jest w Policji, które biorą łapówki? To tak apropo
              komentarza,ze zatrudnione są osoby po innych kierunkach, a nie
              wyspecjalizowani ekonomiści. Ludzie kantują wszędzie,ale to są
              tacy,którzy chcą szybko się dorobić czyimś kosztem. Firmy działające
              w oparciu MLM to świetna idea. wszystko zależy od tego, na jakich
              ludzi trafisz
            • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:02
              Powiem tak, rozsądnie uderzasz w temat, ale niestety z mylnymi wnioskami. Tak na
              dobrą sprawę, na początku najważniejsza jest osobowość potencjalnego pracownika.
              Wykształcenie owszem, ma znaczenie, ale bywa tak, że ludzie posiadający jakąś
              wiedzę maja swój punkt widzenia na pewne sprawy i to niekoniecznie słuszny. W
              takim przypadku trudniej zmienić czyjś pogląd niż wyszkolić tzw. "czysta
              tablicę". OVB nie jest pracą łatwą, bo oprócz sprzedaży produktu również trzeba
              sprzedać siebie. Nastawiamy się na długoterminową współpracę z klientem, więc
              musimy zdobyć jego zaufanie co nie jest rzeczą prostą w 2-3 spotkania. Jeżeli
              twój znajomy nie posiadał pewnych zdolności interpersonalnych niestety wiedza
              tego nie nadrobi. Możesz być geniuszem w swojej dziedzinie ale co z tego jeżeli
              klient nie kupi Ciebie? To jest ważne na początku, a o produkty się nie martwmy
              bo NIGDY nie przygotowują ich ani nie sprzedają nowicjusze tylko kadra
              kierownicza, a tutaj wiedza już powinna być na odpowiednim poziomie. Pozdrawiam
              i życzę powodzenia znajomemu. PS przepraszam za ortografię jeżeli wcześniej
              zdarzały mi się pomyłki. Czasem finanse wydaja się być prostsze ;)
          • Gość: anna IP: *.gl.digi.pl 01.07.09, 13:46
            widze tu lekkie przeklamanie mam wrazenie ze pracujesz w ovb ponieważ wychwalasz ze to dobra firma dlugo dzialajaca na rynku a jedyna wada firmy sa zli klienic...oj oj:\
            • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:10
              Nic podobnego. Nikt nie płaci tutaj za szerzenie pozytywnej propagandy. I
              przeciwnie, firma ma swoje minusy. Chociaż może nie do końca, raczej branża ma
              swoje minusy. Jeżeli chodzi o finanse czy ubezpieczenia to na prawdę trudna
              praca, ale z drugiej strony dobrze płatna i satysfakcjonująca. W takich firmach
              atmosferę i wizerunek tworzą ludzie, więc zrozumiałe że opinii jest tyle ilu
              ludzi którzy mieli kontakt z OVB (czy to klient czy pracownik). A tak na
              marginesie to klienci są baaardzo źli ;) Nawet w głupim spożywczaku gdzie klient
              sam przychodzi potrafi być prostakiem, a co dopiero gdy ktoś przychodzi do niego
              i to z tematem finansów. To nie szynka i taki temat często przerasta zwykłego
              Kowalskiego. A prawda jest taka, że jak dbasz tak masz. Wyjątkami są pojedyncze
              barany wobec których jesteś OK, a w zamian masz zupełnie coś innego.
        • Gość: miki IP: 87.204.123.* 23.11.08, 01:15
          a ja przestrzegam przed toba
        • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 21:59
          Przestrzegam przed ovb
          • Gość: Andrzej K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 21:34
            Ludzie! Wy którzy jesteście zaliczani do społeczeństwa konsumpcyjnego!!!
            Słuchajcie i pomyślcie! Czy zdajecie sobie sprawę co tak naprawdę jest Credo
            firmy OVB?
            Nie wiem czy wiecie o tym, że każdy człowiek powinien oszczędzać przynajmniej
            15% swojego wynagrodzenia? Nie ważne czy robi to w skali miesięcznej czy
            rocznej. Ovb to farma, która zwraca na to uwagę. Jestem klientem OVB, odpowiada
            mi plan finansowy jaki mi zaproponowano i nie narzekam na serwis.
            Powinniście pomyśleć o swojej przyszłości.
            Polecam lekturę Roberta Kroola (np. "Wolni i zniewoleni"). Po przeczytaniu
            książki tego autora, zrozumiecie istotę powstania OVB.
            Serdecznie pozdrawiam wszystkich OVB-owców!
            Andrzej K
            • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:18
              Dziękuję za pozdrowienia. Istotnie facet przedstawił większy sens naszej pracy
              bez zbędnych ceregieli. Jeżeli sami nie zadbamy o finansową przyszłość swoją czy
              swoich dzieci, to g...o za przeproszeniem będziemy mieli. My tylko staramy się
              uświadomić o tym klienta, a gdy ten będzie chciał coś w tym kierunku zrobić, dać
              mu odpowiednie narzędzia. To jest OVB. Na rynku finansowym mamy ogrom różnych
              narzędzi, a klienci nie wiedzą które tak na prawdę do czego służą. Logiczne
              jest, że młotkiem śruby nie wkręcimy. A co jeżeli trafimy na sprzedawcę młotków?
              Zapłacimy za coś co w ogóle nie jest nam potrzebne, a przy okazji ponarzekamy
              wszędzie, jacy to oszuści krążą po świecie.
        • Gość: sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 22:52
          To prawda, ovb nie wypłaca pieniędzy pracowników i kogo tylko mogę
          ostrzegam, nie dajcie się naciągnąć!!! Właśnie mija 10 miesięcy od
          kiedy podpisałam pierwszą umowę i nie dostałam jeszcze ani grosza!!!
          A teraz chcę odejść ale ciągle mają problem z wypłaceniem pieniędzy,
          OSZUŚCI!!!!
    • Gość: kara111 IP: *.acn.waw.pl 16.11.08, 19:41
      Witam wszystkich serdecznie,
      Nie pracowałam ani nie pracuję w firmie o której mowa, ale ponieważ
      szukam pracy w szeroko rozumianym sektorze finansowym dałam
      ogłoszenie no i zostałam zaproszona na rozmowę do OVB. Szkopół tkwi
      w tym, że pomimo iż nie posiadam żadnego doświadczenia w sprzedaży,
      w ofercie zawarłam info iż nie interesują mnie żadne ogłoszenia
      zawierające jakąkolwiek formę sprzedaży (nie jestem "urodzonym
      sprzedawcą") Rekruter - nazwa umowa :) sugeruje, żebym przyszła na
      spotkanie a może mi się spodoba propozycja. Poprosiłam o szczegóły
      oferty, dosłownie podstawowe dane typu nazwa stanowiska, kto będzie
      prowadził rozmowę (jedna czy więcej osób) czy przewidują jakieś
      testy i ile czasu powinnam sobie zarezerwować. Niestety rzeczony
      Rekruter prosząc żebym podeszła spokojnie do sprawy pisze mi, że
      wszystkiego dowiem się na spotkaniu. Czytając opinie nt OVB mam
      rzeczywiście wątpliwości czy chciałabym pracować dla firmy o tak
      złej reputacji, ale wiem też, że należy brać poprawkę na takie
      publiczne (anonimowe) wypowiedzi i byłabym w stanie zaryzykować.
      Tylko jedno pytanie mnie nurtuje, czemu na wstępie (jestem
      potencjalnym pracownikiem) robi się wielkie tajemnice. Nie muszę
      dodawać, że nie dość że nie uzyskałam imienia czy nazwiska osoby z
      którą jestem umówiona to nawet wspomniany Rekruter nie wie czy to
      będzie Dyrektor czy Kierownik. Śmiem podejrzewać, że będzie
      publiczne spotkanie na którym "Ktoś" przedstawi wizję rozwoju firmy,
      możliwości zrobienia szybkiej kariery i zarobienia dużych pieniędzy.
      Oczywiście gwarantowane gruntowne szkolenie przygotowujące do roli
      Doradcy Finansowego :)
      I jak to się ma do rozpoznawania potrzeb klientów przez pracowników
      OVB, ja (w sumie klient potrzebujący pracy) szukam pracy w
      middle/back office co przypominałam kilkakrotnie w korespondencji z
      Rekruterem a On (firma szukająca pracownika) namawia na front
      office :)
      Nie zamierzam tracić czasu ani czyjegoś ani tym bardziej swojego,
      dlatego proszę o informację czy moje podejrzenia są słuszne, czy tak
      prowadzona jest rekrutacja do OVB?
      Będę wdzięczna za info
      • Gość: Azazel IP: *.centertel.pl 09.12.08, 12:52
        Ludzie to co piszecie to naprawdę jest śmiechu warte. nie rozumiem
        tych którzy tak źle się wypowiadają, że zostali zmuszeni do
        podpisania czegoś tam, że im nie wytłumaczyli dokładnie. no naprawdę
        to tylko świadczy o was. przecież jak mieliście takiego doradcę to
        czemu się nie dopytywaliście o to co was konkretnie interesowało??
        jeśli dany doradca nie był wstanie udzielić wam odpowiedzi coza
        problem poprosić o kontakt do kierownika?? naprawdę nie rozumiem
        tego. tak samo z tym podpisywaniem umów. czy stali nad wami z gnatem
        i wam grozili że wam rodzinę zabiją?? przecież jesteście dorośli,
        ale jeżeli nie jesteście w stanie podjąć takich decyzji sami noto
        trzeba było być na spotkani z rodzicami, trzymać ich za rękę i
        spróbować uruchomić muzg. rozumiem że forum jest anonimowe, ale
        niktóre komentarze świadczą że osoby pochodzą gdzieś ze
        średniowiecza i tylko pozostaje im życzyć żeby nie obudziły się
        kiedyś z ręką w nocniku.
        swego czasu był u mnie taki doradca, przedstawił mi czym się
        zajmuje. dla mnie to były bardzo ciekawe informacje i pożyteczne o
        których do tej pory nie miałem pojęcia. nic jednak nie podpisałem
        wtedy bo nie pracowałem. teraz mam zamiar się z nim skontaktować. co
        do poleceń to uważam że jest to bardzo dobry pomysł, bo paru
        znajomych jak mnie widzi, za każdym razem mi dziękują że mają tego
        doradce, praktycznie dzięki mnie.
        PS. byłem w paru krajach europy, różnie i w u rodziny i w interesach
        i wiem że tam za taki spotkania z doradcą, nieważne czy niezależnym
        czy już z konkretnej firmy, za takie spotkanie, analizę i jeszcze
        coś, za każde trzeba zapłacić i to po kilka tysięcy uero. w Polsce
        jest to za darmo
        • Gość: witaj dyrektorze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 14:33
          albo pewnie zalozycielu takiej akcji lub dzielnie prracujący moze
          juz kierowniku ale w przyszłym tygodniu to juz moze cos wiecej....
          Bzdury piszesz i tyle. Jesli dzwoni telemarketer to znaczy ze on ma
          rozmawiac z zainteresowanym wiec napewno nie da Ci numeru ani
          kontaktu do kierownika, bo Kierownik ma to w nosie albo kombinuje.
          Z tym ze nikt nie stoi nad nikim z gnatem masz tyle racji że
          faktycznie nie mają gnatów ale za to mają tzw argumenty i zachowania
          ktore nakłaniaja petenta poprzez ingerowanie na niego. Sam przykład
          laska nie ma ochoty a oni ją i tak męczą...
          Ludzie chętni pamiętajcie jedno: Egzamin zdaje każdy bo tak naprawde
          dopiero Wasza praca pokaze ze sie nadajecie... wszytskie etapy
          rozmów to negocjacje małych kroczków do przodu. Na tej zasadzie
          przesiewa sie wszytskich mozliwych do wykorzystania w celu
          osiągnięcia sukcesu firmy. Zostaja najlepsi i najsprytniejsi.

          DLATEGO JEŚLI MASZ SIŁĘ ODWIEDZAĆ KILKA DOMÓW DZIENNIE, ROZMAWIAĆ Z
          WIELOMA LUDŹMI CIAGLE O TYM SAMYM I ZACHECAC ICH DO ZAKUPU USŁUGI TO
          PRACUJ W TAKIEJ FIRMIE/BRANŻY
          JEŚLI NATOMIAST JESTEŚ SŁABY, MASZ STRESY NIE UMIESZ NAWIAZYWAC
          KONTAKTÓW I NAMAWIAĆ/PRZEKONYWAĆ LUDZI TO ZREZYGNUJ SZKODA CZASU I
          PIENIEDZY

          Moja rada: nie ekscytuj sie ile mozesz zarobic, tylko dobrze
          przemysl wszystkie spotkania i jak sie widzisz w takiej formie
          zarabiania pieniedzy.
          Jeśli chcesz zarobic duże pieniądze to sam załóż firmę opierającą
          się na takich zasadach... nie będę się rozpisywać o co tu naprawde
          chodzi bo mogłoby to zniechecić kilka osób które faktycznie mogły by
          zarobić w tym systemie.
          NA koniec Twój tekst jest ładnie napisany żeby wyglądał na pisany
          przez klienta.
          Pozdrawiam i powodzenia w branży.
          • Gość: ann IP: *.stansat.pl 23.01.09, 13:05
            moze i mozna tam zarobić pieniądze. uważam osobiście , że to bardzo mało ambitna praca, która na dłuższą mete nie może przynieść sukcesu ani kariery .pieniądzę tez są niepewne( zależy od miesiąca) , a co na pewno, to twoi znajomi sie od ciebie odwrócą jak będziesz chciała ich nakłonić do skorzystanie z funduszu lub innego produktu( oni nic innego oprócz funduszu compensy nie oferuja, poniewaz nie maja za duzo kompetencji osoby tam pracujące). Najgorsze jest to, że pieniądze nie zawsze ptzychodzą do Ciebie w czasie. A czemu? Graja nimi na giełdzie, inwestują. A Ciebie tylko oszukuja , że to jakieś niedopatrzenie, że zły dokument masz, a potem sie okazuje,że on jednak był dobry. Ja czekałam 3 miesiące na swoje pieniądze. I opisuje moje doświadczenie z pracy w Warszawwie. Pozdrawiam.

            I osoby które bronią tej firmy to tylko kierownicy, którzy muszą werbować nowych pracowników, ponieważ później mają z ich pieniądze! Więc nie dziwie się, że robią to na forum.
            • Gość: piotr IP: *.stansat.pl 23.01.09, 13:06
              zgadzam sie z przedmówczynią., a poza tym ci ludzie na szkoleniach nie uczą a jedynie sprytnie i umiejętnie manipulują!! abys zmieniła tok myslenia!!
            • Gość: Mada IP: *.cust.tele2.pl 27.01.09, 21:27
              Do ann
              Praca jest ambitna choćby z tego powodu że działa na zasadzie prowizji i że masz
              możliwość awansu za zasługi a nie bo kierownik odszedł na emeryturę, daje
              zarobić i docenia wykonaną pracę
            • Gość: sebek IP: 83.1.36.* 09.09.09, 15:19
              koleżanko z przykrością muszę stwierdzić, że jesteś żałosna.. skoro to taka
              bardzo mało ambitna praca to dlaczego tam pracowałaś? może to nie praca tylko Ty
              jesteś bardzo mało ambitna i się Ciebie pozbyli a teraz wylewasz swoje żale i
              frustracje na forum. Naprawdę wątpliwym wydaje mi się aby te zaległości płacowe
              itp odzwierciedlały prawdę. Przeczytałem już prawie wszystkie wpisy, które się
              tutaj pojawiły i z niezaleznego punktu widzenia muszę stwierdzić, że negatywne
              opinie są sporządzane przez byłych leniwych i nieudacznych pracowników, co jest
              ogromnym in minus tej firmy, ze takich zatrudnia (naturalny odsiew) a pozostałe
              to zwykła konkurencja, która chce w ten sposób zmniejszyć wiarygodność firmy.
              Dobre opinie natomiast to głównie pracownicy broniący tego imienia.

              pozdrawiam trzeźwo i samodzielnie myślących
              • Gość: Bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.12, 21:58
                Ciekawa jestem czy jeszcze tam pracujesz? Zle opinie nie sa wystawiane przez nieudacznikow tylko osoby, ktore w koncu przejrzaly na oczy!!! nie zapukała do Ciebie jeszcze firma windykacyjna?
          • Gość: lena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 00:58
            uuu kolejny ekspert się trafił
        • Gość: Goska IP: *.wist.com.pl 25.06.09, 10:42
          No przepraszam, ale za darmo to można tylko od bandziora w łeb dostać. Nic więcej.
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:29
        "I jak to się ma do rozpoznawania potrzeb klientów przez pracowników
        OVB"
        Tak szerze mówiąc, to nijak. Współpraca z klientem a etap rekrutacji to 2 różne
        światy. Oczywiście chętnie odpowiem ci na twoje pytania. Chyba głównym problemem
        tutaj jest pojęcie sprzedawcy. Nie chcesz być sprzedawcą, ponieważ....?
        Wnioskuję że masz problem z negocjacjami. Zdarza się więc nie ma się co
        przejmować. Przecież to tylko rozmowa kwalifikacyjna. Jeżeli oferta pracy Ci się
        nie spodoba, zawsze możesz odmówić. Działa to też w drugą stronę. Co do
        "tajemnic", to twój rozmówca prawdopodobnie miał powody żeby nie mówić ci
        pewnych rzeczy z prostych przyczyn - po co zaśmiecać Ci głowę informacjami które
        nie są Ci do niczego potrzebne? Przynajmniej na razie. To tak jakbyś od razu
        miała chłonąć finanse i wiedzieć, np. która franszyza jest korzystniejsza dla
        klienta, redukcyjna czy integralna? Także Kara na wszystko jest czas i miejsce,
        a przecież zrezygnować można w każdej chwili. Jeżeli zdecydowałaś się
        "zaryzykować" to życzę powodzenia.
    • Gość: chujniazgrzybnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 17:28
      nienormalna robota!duże wydatki,typu,telefony,utrzymanie bióra,dojazdy do klientów.Poza tym nieczysta gra...dużo żeczy dowiedziałem się po fakcie,kierownicy i reszta ukrywają pewne żeczy żeby Cię nie zniechęcać a puźniej na każdym kroku niemiłe rozczarowanie,chcą tylko żebyście zapie...li na nich!Seminarium GST JEST PŁATNE!żeby was nie zrobili w ch...a tak jak innych!Poza tym to troche chamska robota,robienie wody z mózgu ludziom i wpychanie im polis i ubezpieczeń.Oni też dadzą Ci kilka pięknych szkoleń na których bedą Ci robili wode z mózgu.Motywatorów mają dobrych , nawet mnie prawie omotali.Nie masz żadnej podstawy jesteś tylko jebany jak nie zrobisz normy i cały czas musisz zapie...ć!nie dajcie się im.Lepiej w ch... jest w AXA. i nie dysponują oni całym rynkiem kapitałowym tylko tym z którymi mają umowy podpisane!lepiej już być w jednej konkretnej firmie ubezpieczeniowej.Poza tym co to za firma która przyjmuje każdego??wystarczy średnie wykształcenie i żniesz prze-ch...a!i udajesz ważnego choć tak naprawde jesteś nikim,zwykłą marionetką która zarabia na tych ch...ów na górze.Lepiej znaleść sobie prace z podstawą i uczciwie zarabiać,chyba że ktoś nie ma sumienia i słucha tych debili i zarabia kosztem innych.jebać to całe OVB!

      P.S.Jeżeli jakiś pracownik tego jest urażony lub jakakolwiek inna osoba,to przepraszam,nie miałem na celu nikogo skrzywdzić :) to jest tylko i wyłącznie moja opinia na ten temat.
      Pozdrawiam wszystkich...
      • Gość: XYZ IP: *.rtr.bait.pl 15.02.09, 19:33
        pisanie zgodnie z zasadami ortografii byloby duza zaleta. Inaczej
        nie da sie czytac niektorych tekstow.
        • 20.02.09, 16:20
          Witam!
          Mam poważnie pytanie do byłych pracowników OVB. Napiszcie proszę jak
          wypowiedzieć z nimi umowę. Ponieważ dostałem lepszą ofertę pracy
          • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 11:02
            Zwyczajnie. Napisz wypowiedzenie i niech twój przełożony zadzwoni do Zarządu w
            tej sprawie. Powinno zostać załatwione od ręki.
      • Gość: ida IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.03.09, 20:50
        Jesli zalozylbys wlasna firme i musialbys placic za telefon, biuro i
        ponosic koszty dojazdu,tez wyzywalbys kazdego za to od ch**a?
        Patrząc na Twoją znajomość ortografii to rzeczywiście zastanowilbym
        się, czy oby wykształcenie średnie to nie jest za mało na pracę w
        tak poważnej branży, jaką niewątpliwie jest branża finansowa. Jeśli
        chcesz iść do pracy "uczciwej" z podstawą 1000zł i sprzedawać
        kredyty, od których dostaniesz może 1-2%, to pomyśl, do którego jak
        to pisałeś wcześniej ch**ja trafia ponad 90%? Chodzi mi oto, że tak
        naprawdę wszędzie "góra" zarabia najwięcej.
        • Gość: firma porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:20
          ja nie pracowałam w tej firmie i na szczescie a mam opinie taką jaką
          mam. kolezanka trafiła tam niestety i ją oszukano. straciła
          oszczednosci. po 2 latach wpłat zamiast odebrac swoje pieniadze z
          zyskiem jak jej obiecano... okazało sie ze moze ale po 20 latach.
          pieknie. na dziendzisiejszy wpłaciła 10500 a ma na rachunku 6500.
          jej akwizytor dostaje co kwartał 400 zl za to ze sprzedał jej tą
          polise. 6 procent - fundusze obligacyjne bezpieczne. % nie wystaczył
          na pokrycie kosztów.
          • Gość: haha IP: 83.1.36.* 09.09.09, 15:52
            co za bzdury! i jeszcze te 400zł co kwartał...hahaha bajka jest niesamowita. Ty
            chyba się z księżyca urwałaś! Poza tym matko i córko , kto o zdrowych zmysłach
            dokonuje systematycznych wpłat z chęcią wypłaty kapitału juz po 2 latach?!
            Przecież z góry wiadomo, ze takie inwestycje oparte są o co najmniej 10 letni
            horyzont inwestycyjny! Nie no jeśli negatywne opinie pochodzą od takich
            inteligentnych osób to ja nie mam pytań.
            • Gość: ex ovb-owiec IP: *.zamek.net.pl 10.09.09, 12:09
              OVB to jedna wielka bzdura. naciągają ludzi i tyle. mają niby taki
              wielki wachlarz produktów, a tak na prawde oferują OFE z Generali i
              AXA, no i fundusze inwestycyjne Compensa Super Fundusz i Generali
              Futur Invest. czyli ten niby bogaty wachlarz zamyka się w 2 różnych
              produktach trzech różnych firm. oczywiście mają jakieś inne tam
              ubezpieczenia itp, ale nie zaprzątają sobie nimi głowy, bo prowizja z
              nich jest żadna.

              Wlaśnie zakończyłem współprace z tą firmą, bo tak naprawde robia
              pranie mózgu. niby tacy wykwalifikowani doradcy, a egzamin państwowy
              zdają ze ściągami, które są jawnie na ławkach... żałosny poziom.
              analiza to mówienie ludziom tego co by chcieli słyszeć i działają na
              wyobraźnie. A z analizy wynoszą tylko informacje jaka ma być składka
              do Super Funduszy. a później wróżą z fusów i podaja że niby 10% w
              skali roku. brednie. sam stałem sie niby agentem ubezpieczeniowym po
              liceum. nieźle bez szkoły jestem specjalistą, i doradzam rozwiązania
              finasowe z pośrud 3 tak naprawde firm.

              pozdrawiam strukture Chorzowską i pana Staniława Pasiekę dyrektora
              krajowego, który mydli oczy studentą:)
              • Gość: juro IP: 83.1.36.* 18.09.09, 20:52
                Też pracuję w tej firmie, fakt sprzedają te produkty ale głównie dlatego, że są
                one teraz po prostu najlepsze. Nie mam co prawda wykształcenia strikte w tym
                kierunku , jestem po studium ekonomicznym i mam licencjat mniej związany z tymi
                tematami ale giełdą i rynkiem interesuję się od zawsze. Zanim zacząłem sam
                sporządzać dla swoich klientów oferty upłynęło ponad 1,5 roku szkoleń itp ( i
                tutaj mała dygresja, głównie dlatego że trafiłem na bardzo odpowiedzialnego i
                uczciwego kierownika, który poświęcał dla nas wiele swojego czasu). Ja pracuję w
                ovb prawie 3 lata i na początku ciężko było mi wierzyć w to wszystko jak to
                przedstawiali, Później głównie dlatego że jestem dociekliwy i wiele czytam, plus
                rzeczowe rozmowy w biurze pozwoliło mi uwierzyć że produkty które ta firma
                oferuje klientom są naprawdę najlepsze szczególnie polisy Compensy, która jako
                jedyna w Polsce ma dostęp do najbardziej renomowanych w europie funduszy ARTS..
                Jestem ze struktury Warszawskiej i tutaj wszystko jest ok natomiast wiele nie
                ciekawych rzeczy słyszałem o praktykach w innych oddziałach m.in krakowskim,
                katowickim i teraz Chorzowskim...a już z tą analizą to po prostu żenada:/ tu
                chyba główną rolę odgrywa właśnie kierownictwo w danym oddziale. U nas uczą,
                żeby wyłączyć myślenie o prowizji a idąc na spotkanie i przygotowując dla
                klienta ofertę myśleć jak możemy mu pomóc. Szkoda, że przez wiele
                niekompetentnych osób ta firma traci w Polsce swoją renomę bo produkty ma
                naprawdę najlepsze.
                • Gość: ex ovb-owiec IP: *.zamek.net.pl 19.09.09, 09:29
                  Oj mój drogi przyjacielu, nieźle się rozpisałeś, ale zmartwię Cię.
                  Mówienie ludziom że Super Fundusz osiągnie w rok 10% i robienie
                  symulacji na taki procent to po prostu czysta, najnormalniejsza
                  manipulacja. Co ciekawe, na forach albo wypowiadają się niezadowoleni
                  klijenci, albo pracownicy "renomowanej firmy ovb". Jeszcze nie
                  spotkałem żadnego głosu, który by powiedział, usługi tej firmy są
                  najlepsze na rynku. A Ty przyjacielu nie pisz że mają najlepsze
                  produkty, tylko prowizje. System pracy w ovb to: -umówić spotkanie -
                  podpisać umowę -skasować prowizje, zero odpowiedzialności z waszej
                  strony. Człowiek uwierzy w te wasze niezłe historie, a później będzie
                  płakał. A tak na marginesie Super Fundusz ma największe na rynku
                  opłaty manipulacyjne.....:)
            • Gość: hahahaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 16:57
              więc tak ; założona jest inwestycja długoterminowa, więc przez pierwsze lata
              traci się kapitał i to jest normalne ??? chyba nie na tym to polega , prawda?
              tzn z punktu widzenia tego kto finansuje inwestycje to w każdym momencie
              powinien mieć horyzonty na przyszłość ... zakładając że stracę 50 % na załamaniu
              giełdowym i opłatach czy czymkolwiek to żeby to odrobić to moje aktywa muszą
              wzrosnąć o 100% !!! a żeby być na plusie to jeszcze więcej ... nie polecam
              rozumowania, że inwestycje polegają na tym że na początku trzeba stracić aby
              później odrabiać to ... :P
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:37
        W porządku. Nikt się gniewać nie będzie. Po prostu finanse to nie branża dla
        każdego. Tak samo jedni uwielbiają stalą pensyjkę w fabryce, a inni nienawidzą
        takich obozów pracy jak strefy ekonomiczne. A odpowiedz sobie sam szczerze, czy
        umiałbyś byś wyprać mózg klienta którego pierwszy raz widzisz na oczy w godzinę?
        Ja może i tak ;P ale nie o to chodzi bo czas drodzy Państwo żeby odkryć karty.
        Jeżeli umowa zostanie sprzedana klientowi nieuczciwie (pranie mózgu, naciąganie
        itp.) i klient z tej umowy zrezygnuje, pracownik musi zwrócić zainkasowaną
        prowizję. Mało kto z tych najbardziej zbulwersowanych wciskaniem kitu ludziom o
        tym wspomina, a taka jest prawda - klient niezadowolony nie da nam zarobić, a
        oszukany klient zorientuje się w końcu a wtedy nam się dostaje po portfelu z
        komornikiem włącznie (jeżeli delikwent np. uciekł z firmy). Także o jakość
        produktów i uczciwe intencje nie powinniśmy się obawiać, choć naturalnie mamy do
        tego prawo.
        • Gość: PACOWNIK OVB IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 13.12.11, 20:45
          Pracowałam,zinwestowalam. To banda kretynow ktorzy maja male mozgi,a ja niestety na jakis czas stracilam swoj mozg wraz z nimi. To jedno wilekie OSZUSTWO!!!!
    • Gość: paweł IP: *.wspa.edu.pl 11.03.09, 11:04
      jak dla mnie to firma jest świetna.
      Jestem klientem i mam bardzo kompetentnego doradcę na którego zawsze mogę liczyć, nawet pamiętał o moich urodzinach co było dla mnie szokiem :) po wypowiedziach wnioskuje że większość osób wypowiadających się to pracownicy którzy liczyli że będą tam kokosy za nic nie .robienie a okazuje się że to bardzo ciężka praca.
      Rada dla klientów obecnych i przyszłych firmy ovb: trafi się wam dobry doradca to się go trzymajcie a jak widzicie że to laik to proście go żeby na następne spotkania przychodził z przełożonym - powinien się zgodzić.
    • Gość: katrina IP: *.centertel.pl 19.03.09, 19:31
      miałam doczynienia z firmą OVB i radzę trzymać się jak najdalej od
      tej firmy bo to co się tam dzieje to jeden wielki cyrk
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:41
        Masz prawo do własnej opinii, ale dziewczyno na litość! Konkrety prosimy! Odeślę
        Cię do postu Pana Pawła który konkretnie napisał za co nas chwali i dlaczego.
        Nie brakuje tu również negatywnych opinii dotyczących konkretnych obaw czy
        sytuacji. Dlatego koleżanko pisz dokładnie o co ci chodzi bo nikt takich
        wypowiedzi nie będzie brał poważnie. A na marginesie działalnością cyrkową się
        nie zajmujemy ;)
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:11
      Czyli jedynym słowem praca w tej firmie to praca agenta...???? Nie ma "
      normalnej" biurowej pracy na etat? Tak był w ogłoszeniu i tylko dlatego na nie
      odpowiedziałam....
      • Gość: up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:44
        up
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 11:03
        Nie koniecznie. Może jedno z biur akurat szuka sekretarki. Poza tym jest to
        praca agencyjna.
    • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.09, 23:08
      dlaczego ktos na internecie szuka opinii na temat ovb? wnioski powinno sie
      samemu wyciagac a nie tracic czas na czytanie bezsensownych czasem opini ludzi
      ktorzy marnuja czas na pisanie "pie...
    • Gość: Magda IP: *.chello.pl 23.04.09, 14:23
      Dziwne rzeczy piszecie moi mili....
      Moim zdaniem jest to firma , która robi bardzo dużo dobrego dla ludzi. Nie dość
      ,że pozwala ludziom inwestować pieniądze w możliwie najlepszy i
      najkorzystniejszy dla nich sposób , to jeszcze zatrudnia młodych pracowitych
      ludzi , którzy planują się rozwijać. Firma daje naprawdę duże możliwości , ale
      nie jest to praca dla wszystkich! Trzeba trochę chęci i pragnienia osiągnięcia
      czegoś w życiu niekoniecznie drogą na skróty! Wybaczcie , ale do firmy trafia
      bardzo dużo ludzi , którzy liczą na tzw \"łatwy pieniądz\", a jak się okazuję
      ,że trzeba się trochę postarać , to dla nich , to już za dużo. Leniuchy z
      pewnością się tam nie odnajdą. Kochani, firma jest na rynku już prawie 40 lat i
      gdyby była to \"lipa\" , to z pewnością by się nie utrzymała. Nasza młodzież
      tego nie rozumie , bo jest zakompleksiona (nie wszyscy) i jeżeli im nie wyszło ,
      to beda mówić ,że i Tobie nie wyjdzie! Mądry człowiek nie będzie bazował na
      opiniach tych ludzi , tylko idąc na rozmowę sam się przekona.
      Z pewnościa mozna trafić w firmie na jakieś przekrety czy nieprzyjemności, ale
      tak jest wszedzie i we wszystkich firmach. To zawsze zależy od ludzi.
      Aha, nikt nie robił mi prania mózgu , tylko sama długo nad tym myslałam i
      próbowałam. Z początku miałam mieszane uczucia, bo czulam się jak agent ubez.,
      a agentem nigdy być nie chciałam. Teraz cieszę się ,że początki mam już za sobą,
      bo mam jasne i konkretne cele , które wiem jak realizować. Żeby było śmiesznie
      to niektóre osoby, odradzające mi pracę w OVB, pracują teraz ze mną, bo zrobiły
      wielkie oczy widząc jak się rozwijam i zarabiam:). Nie musiałam ich przekonywać.
      I żeby było jasne nie jest to firma ubezpieczeniowa. Ma w swojej ofercie
      ubezpieczenia bo przecież należą one do rynku finansowego, ale zajmuje sie też
      wieloma innymi inwestycjami.
      Pamietajcie,że to nie jest Polska firma, w której wykortzystuje się pracownika.
      Tutaj każdy ma szanse!!
      \"Rób to co inni luidzie sukcesu, a z pewnościa osiągniesz to co oni\" i
      \"otaczaj się ludźmi którzy będą ciągnąć Cie do góry , a nie w dół\"
      \"czaem trzeba płynąć pod prąd\"

      ...

      Pozdrawiam Magda

      • Gość: ocin IP: 195.205.2.* 25.04.09, 09:30
        Bardzo proszę o poradę. Pracuję w OVB od 3 miesięcy. Zrobiłem
        ok200JP. Ze względów rodzinnych ( zdrowie żony i konieczność opieki
        nad małym dzieckiem) muszę zrezygnować. Nie mam egzaminu KNF. Czy
        OVB ma prawo zablokować moje pieniądze? POzdrawiam. Czy ktoś miał
        taki problem?
        • Gość: roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 18:07
          > Bardzo proszę o poradę. Pracuję w OVB od 3 miesięcy. Zrobiłem
          > ok200JP. Ze względów rodzinnych ( zdrowie żony i konieczność opieki
          > nad małym dzieckiem) muszę zrezygnować. Nie mam egzaminu KNF. Czy
          > OVB ma prawo zablokować moje pieniądze? POzdrawiam. Czy ktoś miał
          > taki problem?

          Ja wyrobilem 100jp nie majac egzaminu i dostalem wypowiedzenie za brak dalszych
          jednostek. Bylo to pod koniec listopada. Do dnia dzisiejszego nie ma sladu po
          moich zarobionych pieniadzach, kierownicy oczywiscie wiedzieli o wszystkim ale
          tylko wymyslali co zrobic zeby mi nie zaplacic.

          Napisz jak potoczyly sie Twoje losy.

          Prawda jest taka, ze tam kazdy kierownik, manager kombinuje tylko jak zedrzec
          kase z innych. NIE POLECAM!!!
        • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:46
          No niestety może tak się zdarzyć. Oficjalnie po zdanym egzaminie masz prawo do
          prowizji, ale ponieważ na egzamin troszkę się czeka, firma pozwala zdobywać
          pierwsze punkty wcześniej, żeby potem dostać coś jakby "wyrównanie". Mimo to da
          się to rozwiązać. Jeżeli to problemy rodzinne to skontaktuj się ze swoim
          kierownikiem, żeby zarząd przekontował punkty na niego, a wy się rozliczycie.
          Wprawdzie stracisz całkiem fajny wynik, ale jeżeli zależy ci na pieniądzach to
          chyba się z tym możesz pogodzić? Pozdrawiam
    • Gość: MadMax IP: *.48.classcom.pl 27.04.09, 18:35
      Jak widać każda negatywna opinia jest uzasadniana przez "managerów" OVB
      niepowodzeniami i antytalentem zawiedzionych pracowników. Zwróćcie uwagę że
      prawie wszystkie pozytywne opinie wyrażają ci, którzy mają pod sobą ludzi(którzy
      w kółko przychodzą i odchodzą). Prawda jest taka, że aby osiągnąć sukces
      najpierw trzeba "pospisywać" rodzinę i znajomych żeby zająć odpowiednie
      stanowisko, a następnie "łapać jeleni" którzy będą im załatwiać klientów (czyt.
      swoich znajomych). Jeśli komuś uda się zrobić odpowiedni obrót, awansuje na
      kierownika zespołu gdzie sam będzie "prowadzić rekrutację", jeśli tego obrotu
      nie osiągnie to po prostu odpadnie po wyczerpaniu znajomych, bo nikt obcy się
      nie będzie umawiał na spotkania z jakimś pseudodoradcą, a jeśli czegoś
      potrzebuje to się uda do firm typu Open Finance, Xelion, X-Trade Brokers itp., a
      nie powierzy swoich pieniędzy znajomemu znajomego.
      [Czekam, aż ktoś napisze, że mi nie wyszło albo coś. Owszem, awansowałem, jednak
      sumienie mi nie pozwala rekrutować ludzi tylko po to, aby "pospisywać" ich
      znajomych i opowiadać im, że będą zarabiać potężne pieniądze].
      Jeśli komuś to odpowiada - gorąco polecam!!
      Nie nazywajcie standardowych praktyk typu "łapanki" pojedynczymi przypadkami,
      ponieważ dobrze wiecie, że na każdym "złapanym" można zrobić jakąś kasę, a gdy
      ich się więcej nazbiera, wtedy nawet poważne sumki;)
      Możecie tłumaczyć negatywne opinie propagandą konkurencji, ale dobrze wiadomo,
      że tak to wygląda w każdej firmie MLM. Żeby ktoś zarobił dobrą kasę, musi
      znaleść ludzi, którzy będą pracować na niego lub mieć kasiastych znajomych.
      Jeśli ktoś to potrafi, sukces ma gwarantowany. Tych mniej uczciwych proszę, aby
      dokładnie informowali swoich
      przyszłych klientów o warunkach umowy, a nie przymykali oka na najważniejsze
      kwestie (głównie opłaty likwidacyjne oraz opłaty za zarządzanie, jakie klient w
      rzeczywistości poniesie przez te 10 czy 15 lat, a są one potężne, oraz o ryzyku,
      jakie ponosi).
      Apropos prowizji za III filar wbrew pozorom są stosunkowo niskie, o wiele
      większe są w firmach macierzystych (np. AXA, Aegon, Compensa, Hestia itp.)
      ponieważ trzeba się nimi podzielić z 10 osobami, które są wyrzej w hierarhii
      oraz oczywiście z firmą, której produkt się sprzedaje;) Natomiast OFE to już
      kompletny wyzysk.
      Jeśli chodzi o wysyłanie analiz do Warszawy to poprostu śmiech na sali.
      Jeśli lubicie jak się wam mydli oczy i obiecuje gruszki na wierzbie jest to
      praca w sam raz dla WAS!! POLECAM!! (Joke)
      Przepraszam "managerów" że wam zniechęcam pracowników, ale i tak macie na tyle
      płynna gadkę, że pewnie bez problemu ich do siebie przekonacie pięknymi
      ideologiami.
      A tak szczerze mówiąc to OVB i tak jest niezłe w porównaniu do NOVISIONA, który
      śmiało możnaby nazwać sektą..
      Czekam na ostre kontrargumenty, ale zanim coś napiszecie, weźcie sobie głęboko
      do serca to co napisałem i nie zwalajcie negatywnych opinii byłych pracowników
      na ich niepowodzenia, bo tak ten rynek po prostu funkcjonuje i basta. Nie piszę
      tego po to, abyście przyznali rację (na co nie liczę), lecz po to, aby każdy
      potencjalny pracownik (asystent, przedstawiciel czy jakby go nie nazwać)
      wiedział również to, czego normalnie głośno mówić nie wolno a jest naprawdę
      istotne.
      • Gość: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 18:11
        Novision? zaraz chyba szwagier tam pracuje... o ile wiem to dobrze mu się
        wiedzie w tej sekcie bo kupił sobie sl 200 no i dom skończył budować. Chyba nie
        uważacie naprawdę że to sekta przecież mieli nawet rekolekcje z Jezuitą Fabianem
        Błażkiewiczem czy coś takiego bo opowiadał. Chciałbym spróbować w tej firmie
        (OVB) jak mogę jechać na to szkolenie bo głupio mi trochę mówić z szwagrem.
        napiszcie mi na e mail to się umówimy no i ile by to kosztowało?
        qqwerty@poczta.onet.pl to mój e mail
        • Gość: pietrobus IP: *.chello.pl 26.05.09, 21:50
          Co do OVB Allfinanz - to nie jest firma ubezpieczeniowa, ani żadna finansowa.
          Jest to firma zajmująca się doradztwem finansowym. TZN. doradzają w jakie
          fundusze zainwestować, czy jaką firmę ubezpieczeniową wybrać z korzyścią dla
          klienta. To tyle.
          • Gość: joł IP: *.chello.pl 02.06.09, 15:40
            Moja przygoda z OVB wyglądała tak.
            1. Rozmowa kwalifikacyjna (wciskanie kitu przez kierownika odziału-
            chłopak w moim wieku po licencjacie z socjilogii:)
            2. Spotkanie zapoznawczo/szkoleniowe po którym zakończyłem kariere w
            tej jednostce, ku wielkiemu zdziwieniu i żałości kierownika
            oddziału, niedoszłego socjologa mającego mnie szkolić na doradce
            finansowego.
            • 07.06.09, 19:44
              a czy ovb allfinanz to jest to samo co allfinanz
              • Gość: B. Tesławski IP: 193.0.98.* 12.06.09, 08:50
                Witam,

                Jestem dziennikarzem radia akademickiego i przygotowuję materiał o zawodach dla
                studentów. Poszukuję ludzi z Warszawy, którzy byliby gotowi umówić się ze mną na
                wywiad. Będziesz miał szansę opowiedzieć całej Warszawie co sądzisz o tej
                firmie. Jeżeli jesteś zadowolonym pracownikiem, możesz ją zareklamować, a jeżeli
                masz zupełnie inne zdanie to będziesz mógł ostrzec przed ich praktykami. Będę
                wdzięczny zarówno za wywiady nagrywane jak i przeprowadzane bez włączonego
                sprzętu. Zainteresowanych proszę o kontakt, mój adres e-mail to
                bartek(małpa)teslawski.pl
          • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 10:50
            Ale maj.ą duzy wybor :).... az 2 firmy : Generali i Hestie
      • Gość: lena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 00:50
        a ty to już przebiłeś wszystkich na tym forum.
        Masz rację sekta i tyle :)
        Mózg wypiorą i tyle :) i tak piorą mi już od wielu lat
        no i ?
        Komedia...
        Ten kto przeczyta te banialuki i zniechęci się, nie przyjdzie na
        rozmowę kwalifikacyjną to trudno
        hmm mam okazję porozmawiać to rozmawiam- każdy sam potrafi wnioski
        wyciągnąć.
        A co do prowizji to masz do luftu informację :)


      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:07
        Drogi kolego. Napisałeś dość obszernego posta i wyjaśnianie go szczegółowo
        zajęło by sporo czasu więc spróbuje krótko ale rzeczowo. Kto wg ciebie ma
        uzasadniać te wszystkie opinie jeżeli nie osoba która już jest związana z firmą
        dość długo, czyli np. jest managerem? Może na temat firmy powinni się wypowiadać
        ludzie, którzy wiedzą o niej tyle ile wyczytali na podobnych forach? Inna
        beczka. Firmy jak Xelion czy Open Finance to firmy zajmujące się głównie
        kredytami hipotecznymi, a więc czymś zupełnie innym (pomijając pojedyncze
        rozwiązania uzupełniające wachlarz ofert). Nazwałeś nas pseudo-doradcami... Ok,
        ale powiedz mi która z tych firm nie jest firma Polską? Która istnieje 40 lat na
        rynku i działa w 15 krajach Europy? Następny temat. Wmawianie ludziom ogromnych
        zysków. Otóż zarobić potężne pieniądze nie jest wcale tak łatwo. Rozwiązania
        które proponujemy oferują dostęp do gotówki, a to kusi klienta. Po co brać
        pralkę na raty jeżeli można wybrać? Trzeba długo terminowo uodpornić się na
        opinie otoczenia, które najczęściej tak na prawdę g...o wie, a opowiada o
        kryzysach gospodarczych, spadkach giełdowych itp. Cierpliwość i rozsądek dzisiaj
        to na prawdę rzadkość, zwłaszcza jeżeli chodzi o pieniądze. Wszyscy chcą mieć
        dużo, szybko i najlepiej za darmo. A tak się niestety nie da. Co do negatywnych
        opinii to nie martw się, nikt nie będzie cię posądzał o to, że przyszedłeś i ci
        nie wyszło, choć na pewno część tych negatywów pochodzi od takich ludzi.
        Konkurencja? Być może, ale na pewno nie na tak dużą skalę. Powiedziałbym raczej,
        że najwięcej ludzi wypowiada się tak na prawdę nie znając tematu bo internet
        jest anonimowy i bezkarny więc czemu nie powiesić przysłowiowo kilku psów? A ilu
        ludzi tak na prawdę poznało firmę, system pracy, wynagradzania, awansu czy
        współpracy z klientami? Nie obraź się, ale ty również moim zdaniem zaliczasz się
        do tej grupy, skoro nie wiesz że mamy w ofercie produkty firm AXA czy Compensa o
        które tak walczysz. Jeżeli oczekujesz ostrych kontrargumentów to muszę cię
        zmartwić. Bo anonimowe bluzganie sobie w oczy po forach świadczy tylko o pewnym
        poziomie. Napisałem już tutaj niejednego posta i jeszcze na nikogo nie
        naskoczyłem. Grunt to rzeczowa dyskusja a nie puste argumenty bez podparcia.
        Pozdrawiam i zapraszam do dalszej rozmowy jeżeli masz jeszcze jakieś wątpliwości
        lub pytania.
    • Gość: AGATA IP: *.proxnet.pl 30.06.09, 16:15
      TO OSZUŚCI,ICH PRZEDSTAWICIELAMI SĄ DZIECIAKI KTÓRE LEDWO DOSTAŁY DOWÓD
      OSOBISTY, I BLADEGO POJĘCIA O FINANSACH NIE MAJĄ, RZUCAJĄ WY0UCZONE SLOGANY, A
      NIE UMIEJĄ ODPOWIEDZIEĆ NA NAJPROSTSZE PYTANIA, ALE PRZECIEŻ NIE TO JEST
      WAŻNE....MOGĄ ZA TO SOBIE NA NASZEJ KLASIE WPISAĆ ,ŻE SĄ KIEROWNIKAMI, CZY
      DYREKTORAMI ODDZIAŁU...ACH...CO ZA PRESTIŻ!!!!
      SZTUCZNIE TWORZONE STANOWISKA I ZWYKŁA AKWIZYCJA,PRANIE MÓZGU I MANIPULACJA. JA
      OSOBIŚCIE ODRADZAM, NA TYCH SAMYCH ZASADACH MOŻESZ ZOSTAĆ PRZEDSTAWICIELEM CYFRY
      + LUB TELE 2, A PRZYNAJMNIEJ BĘDZIESZ MIEĆ CZYSTE SUMIENIE BO NIKT Z TWOICH
      KLIENTÓW NIE POPŁYNIE NA GRUBA KASĘ PRZEZ TWOJĄ NIEWIEDZĘ.
      • Gość: lena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 00:30
        o ho ho
        ciekawa jestem skąd masz takie mądrości?
      • Gość: lena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 00:37
        7o % pracowników to ludzie po studiach, pozostali są w trakcie,
        do tego masa szkoleń.
        Żaden mlody stażem pracownik nie wykonuje doradztw samodzielnie
        tylko z osobą doświadczoną.

        Nie wiem skąd tyle złości w tych opisach jakby nie mozna było odejść
        z firmy i po temacie!!!

        Katastrofa to co wy tu wypisujecie.

        • 25.07.09, 17:51
          Witam!

          Wszystkich zainteresowanych pracą w OVB (oddział Gliwice) proszę o kontakt na
          adres e-mail dawid.kowol@wp.pl Chętnie odpowiem na wszystkie pytania, umówię na
          spotkanie. Oferujemy:
          - nienormowany czas pracy
          - DARMOWE szkolenia
          - możliwość otrzymania licencji komisji nadzoru finansowego
          - miłą atmosferę w pracy
          - satysfakcjonujące zarobki (system prowizyjny)

          Pozdrawiam!
          Dawid
          • Gość: o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 19:02
            ooo,
            widać, że osoba rekrutująca posiada maila firmowego ... hahaha:D
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:12
        Przepraszam Pani Agato, ale w jaki sposób dokładnie Panią oszukano? Chętnie to
        wyjaśnię. A jeżeli Dyrektor Okręgu to nie prestiż to czym przepraszam jest on
        dla Pani? Może Pani pochwali się jakie zajmuje stanowisko, w jakiej firmie i ile
        Pani zarabia, że wypowiada się o prestiżu. Ale kasjerka w biedronce na nikim nie
        zrobi wrażenia.
        • Gość: !!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 16:51
          "kasjerka w biedronce" czy w "tesco", "ludzie w mcD" i jeszcze wiele wiele innych...tak właśnie wygląda praca w OVB. Wszędzie tak samo obrażacie ludzi na etatach, a mogę się założyć, że taka pani kasjerka zarabia więcej od niejedngo z was- ovb-owcy!!!!
    • Gość: guciu IP: *.net46.jasman.pl 30.07.09, 09:55
      A może mi ktoś powiedzieć jak jest u nich z możliwością szybszej spłaty kredytu
      hipotecznego.Bo nikt nie potrafi mi doradzić czy mi się to bardzo opłaci oprócz
      tego że spłaciłbym go wcześniej to jaki będę miał z tego zysk?
    • Gość: guciu IP: *.net46.jasman.pl 30.07.09, 09:59
      może mi ktoś wyjaśnić czarno na białym czy się to opłaci?
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:16
        Panie... guciu... Mogę Panu wyjaśnić, na czym polega tzw. Luksusowy System
        Hipoteczny (LSH) który zapewne Pan posiada. Jeżeli Pan chce możemy to zrobić na
        forum, żeby obalić teorię doradców bez wiedzy. Z drugiej strony szanuję
        prywatność klientów firmy (nie tylko swoich własnych) więc podaje Panu maila i
        możemy to załatwić mniej publicznie. Pozdrawiam artur.dziadosz.ovb@wp.pl
    • Gość: majka IP: *.ost.intertele.pl 11.08.09, 08:47
      Odradzam jakiejkolwiek współpracy z OVB. Zarówno pracy w OVB jak i podpisywania
      umów z niby doradcami z OVB. Ludzie miejcie troszkę oliwy w głowie i sami
      troszczcie się o swoje pieniądze. Miałam kontakt z niby doradcą z OVB i na
      najprostsze moje pytania nie umiał odpowiedzieć.
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:19
        Mogło się tak zdarzyć jeżeli zaskoczyła Pani na pierwszym spotkaniu
        początkującego pracownika. Po to trudniejsze pytania zostawiamy na dalsze
        spotkania, ponieważ bierze w nich udział również kierownik który ma już
        potrzebna wiedzę. Oczywiście jeżeli czuje Pani niedosyt proszę śmiało napisać o
        co chodziło a ja spróbuję naprawić wizerunek firmy w Pani oczach. Jeżeli
        oczywiście to było powodem takiej opinii.
        • Gość: HAHAHA!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 17:01
          kierownik posiadający odpowiednią wiedzę? dobre sobie...zapewne nie wie nawet jaki jest aktualny kurs a nie mówiąc już o prawdziwych finansach.
          • Gość: TRENER IP: *.centertel.pl 28.09.10, 14:13
            gość "HAHAHA" został wyrzucony z OVB za lenistwo albo jest zazdrośnikiem. Widać, ze nie jesteś komunikatywny.Szukaj sobie pracy przy maszynie lub zwierzętach. Ale - tam też trzeba pracować! Kasy nikt nie daje za darmo.
    • Gość: bogumił KAŁAMARZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:12
      UWAGA OSZUŚĆI I ZŁODZIJE KOMINATORZY KRĘTACZE,NIE POLECAM!!
      PRACOWAŁEM TAM COŚ WIEM NA ICH TEMAT
      • Gość: piotr IP: 83.1.90.* 30.09.09, 13:52
        nie pracowałem tam, nie znam ich struktur ale z czystym sumieniem mogę odradzić.
        Pewna Pani co zakłada biura nie ma pojęcia o pewnych podstawach prawa
        dotyczących jej pracy a także nie zna znaczenia niektórych słów jakie używa
        (jestem aplikantem radcowskim to wiem co mówię). Jeśli taki "manager" ma tam
        taką pozycję to źle świadczy o tej spółce jako całości. Po za tym ma wpojoną
        jakąś sztuczną propagandę sukcesu, manię wyższości i oklepane teksty jak z TV
        marketu. Już lepiej doradziłbym sobie sam. A zaczęło się od tego, że spytałem o
        szczegóły oferty pracy jaką zamieściła... na co ta Pani odesłała mnie do tego
        samego ogłoszenia w którym tych odpowiedzi nie ma. Ogłoszenie zawiera mało
        konkretów a wiele "reklamy", Pani używa słów których znaczenia nie zna a potem
        się dziwi, że ktoś dopytuje. Nie mam w naturze wysyłać CV itd. bez zapoznania
        się z konkretną ofertą więc zwyczajnie poprosiłem o kilka dodatkowych
        informacji. Nie jestem chłopczykiem z liceum bez doświadczenia co łapie się na
        bajkowe historie bez konkretów. Odpowiedź była wysoce arogancka. Praca "luźna"
        jest mi potrzebna z tego względu, że aplikanci mają zajęcia W TYGODNIU i jeszcze
        obowiązki wobec patrona - z normalną pracą na pełnym etacie jest to prawie nie
        do pogodzenia.

        Dzisiaj już jestem pewien, że KNF powinna wprowadzić licencję na doradców
        finansowych. Jakąś podstawą wiedzę prawną W ZAKRESIE SWOJEJ DZIAŁALNOŚCI tacy
        ludzie powinni posiadać a najwyraźniej nie wszyscy posiadają.
        • Gość: piotr IP: 83.1.90.* 30.09.09, 21:52
          ... i jeszcze jedno, ta "Pani" już nie odpowiada (jak zapytałem gdzie ma swoje
          biuro) a "centrala" również milczy gdy pytałem o biuro tej Pani. Fakt ten
          świadczy najlepiej o tym kto tam pracuje i jak reaguje gdy gruntu pod nogami
          zaczyna ubywać. Kobieta trafiła ze swoją frustracją pod zły adres.
          Poinformowałem, że odwiedzę (bo odwiedzę) i nagram rozmowę z tak wybitnym
          "doradcą finansowym". Nie reklamują się? Nie ma problemu! Ja zareklamuje ich
          autentycznymi mailami i nagraną rozmową. Kobieta jest na tyle ciekawa, że cała
          sprawa nadaje się do programu UWAGA ... uwaga na NIEKTÓRYCH doradców
          finansowych. Przy rozmowie zadałbym jej ciekawe pytania i jestem na 100% pewien,
          że ośmieszyłaby się niektórymi odpowiedziami. Nie generalizuje jednak bo w
          każdym zawodzie są czarne owce - chciałbym jednak żeby OVB wyciągnęło wnioski i
          nie awansowało kogo popadnie na poważniejsze stanowiska :/ OVB ALLFINANZ - SAMA
          SPRZEDAŻ PRODUKTÓW FINANSOWYCH NIE ŚWIADCZY O CZŁOWIEKU. Może zacznijcie jakieś
          lepsze szkolenia realizować dla doradców a nie tylko pranie mózgów. Kobieta była
          na tyle dowcipna, że jak jej wytknąłem braki zaczęła fantazjować, że może jestem
          jej zazdrosnym sąsiadem. No bójcie się Boga ludzie co to za chore myśli.
          Zorganizujcie w porozumieniu z jakąś OIRP podstawowe szkolenie dla swoich ludzi.
          Przez takich ludzi jak ta Pani tracicie klientów - zadowolony klient
          przyprowadzi 3, niezadowolony odstraszy 10. Ja z racji tego, że codziennie
          obracam się z wieloma osobami odstraszyć mogę znacznie więcej ...
          • Gość: piotr IP: 83.1.90.* 02.10.09, 15:34
            a teraz mówi, że nie ma biura ... manager
        • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:25
          Z całym szacunkiem, ale w jakim sensie odradzasz firmę? Bo o ile dobrze
          zrozumiałem to przyszedłeś starać się o pracę i na tym przygoda z OVB się
          skończyła. Jeżeli trafiłeś na gburowatą przedstawicielkę to wydaje mi się że
          masz pełne prawo odradzać, ale jej osobę a nie firmę. Swoją drogą jeżeli jej
          zachowanie było takie jak mówisz to długo biura nie utrzymała ;) Zamiast
          psioczyć na OVB powiedz skąd jesteś (bez nazwisk) i w tym rejonie niech ludzie
          unikają gburowatej babki z manią wyższości. Szczerze to sam odradzam taką postać
          ;) Pozdrawiam
          • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:38
            Zapomniałem napisać. W 100% się z tobą zgadzam w kwestii programu UWAGA.
            Przydałby się taki program dotyczący NIEKTÓRYCH jak to słusznie ująłeś
            przedstawicieli firm finansowych. Prawda jest taka że na sporą część ludzi
            trzeba uważać. Nie tylko firmy doradcze, ale również agenci konkretnych
            towarzystw czy banków chętnie zrobią nas w bambuko jeżeli im na to pozwolimy.
            Dlatego wypowiem się w imieniu słuszności OVB. Jeżeli Twój doradca wzbudza w
            Tobie wątpliwości, skontaktuj się z jego przełożonym lub wyjaśnij sprawę zanim
            założysz podobny wątek bez pokrycia. Mylić się jest rzeczą ludzką, choć naszych
            pieniędzy powinno to nie dotyczyć. Dlatego jeżeli masz wątpliwości co do
            przedstawiciela (nawet OVB) albo produktu, pytaj pytaj i jeszcze raz pytaj, aż
            uzyskasz satysfakcjonujące argumenty. Na koniec tylko powiem, że często
            niezadowolenie z obsługi czy produktu wynika z tego, że to my jako klienci
            wstydziliśmy się pytać, nie słuchaliśmy uważnie i głupio było nam się przyznać,
            albo inne tego typu sytuacje. Drodzy Państwo, czy Wy jako klienci którzy
            rzeczowo oczekują od nas konkretnych argumentów i informacji, czy równie
            aktywnie i rzeczowo słuchacie żeby uniknąć nieporozumień? Pozdrawiam i mam
            nadzieję że temat zamknięty. Nie jestem w stanie odp na każdego posta, ale każdy
            kto czuje niedosyt może się śmiało wypowiadać. Jak tylko zajrzę na forum
            postaram się udzielić konkretnych odpowiedzi. Tymczasem pozdrawiam wszystkich.
            Ciao
            • Gość: piotr IP: 83.1.90.* 20.10.09, 16:33
              Podaj do siebie maila jak możesz. Przyjmujesz jakąś nie dużą (ale jednak!) dawkę
              krytyki w stosunku do OVB, więc warto z Tobą porozmawiać :).
              • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 11:05
                Mail jest podany kilka postów wyżej. Po wypowiedziach "gucia". Pozdrawiam
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 00:30
      witam wszystkich, którzy przeczytają mój wpis. Mam nadzieję, że ktoś mnie
      zrozumie na czas, a przynajmniej wyciągnie później jakieś logiczne wnioski ...

      Od razu powiem, że nie mam interesu kogokolwiek krytykować lub zachwalać- jestem
      "dogłębnie niezwiązany" ( straszna nowomowa ;-) )... ;-)

      Po pierwsze powołam, sparafrazuję pewien autorytet z polskiego rynku
      inwestycyjnego - G.Zalewskiego, że doradcą jest osoba która pomaga podjąć
      decyzję i później bierze za nią ODPOWIEDZIALNOŚĆ !!! Warto się zastanowić czy
      jeśli komuś polecę np. TFI to czy polecam je ponieważ otrzymam prowizję czy
      rozumiem dlaczego jest to dobry wybór. ( nie wiem czy OVB sprzedaje jakiekolwiek
      TFI ). Ale jeżeli moje doradzanie bazowałoby na tym, że giełda zawsze rośnie w
      długim czasie to chyba jest to jakieś nieporozumienie. Jeżeli inwestując klient
      straci 40% środków przy pierwszym załamaniu to jaki jest jego bilans ??? Nie
      można przecież sprzedawać kota w worku, więc gdybym miał sprzedawać TFI to bym
      chciał wiedzieć jaka jest sytuacja na rynku krajowym, europejskim,
      przewidywania, opinie, dokonałbym analiz danej branży itd. Gdy tego ktoś nie
      zrobi to jest to "troszkę" oszukiwanie; mówiąc że coś opłaca się należy wiedzieć
      dlaczego. Kto z doradców zna dzisiejsze zmiany głównych indeksów, kto zna skład
      wig20? który z nich czyta analizy, opinie, opracowania itd? mam nadzieję że tacy
      są !!!

      Jeśli sprzedaję polisę - 3 filar to chciałbym wiedzieć czy klient straci czy
      zyska. Załóżmy że polisa jest oparta ( zysk ) na TFI oraz rentowności papierów
      dłużnych. Wpłacana jest określona kwota, od niej pobierane są prowizje, papiery
      dłużne pokrywają inflację ( +/- )a jeśli TFI przynoszą straty. Jeśli polisa
      oparta jest na bezpiecznych instrumentach to nie przyniesie dużego zysku. Nie
      odradzam polis, wręcz są pozytywne ( prawdopodobnie ), lecz diabeł tkwi w
      szczegółach !!! Każdy z doradców mówi o procencie składanym, ale niektóre
      produkty przez niech oferowane w przeszłości ( teraz nie wiem ) miały brzemię
      "procentu rozkładanego" - interpretacja tego terminu powinna być intuicyjna ...

      Zadam otwarte pytanie ; w czyim interesie działa doradca - swoim czy klienta.
      Każdy doradca powie że w klienta, ale to chyba nie może być prawda, nie ma
      wolontariuszy i fundacji na tym rynku ... Czy korzystać więc z rad - tak, ale
      rozsądnie!!! Retoryka to jedno a wiedza i wyczucie to drugie. Może zamiast
      wierzyć w zyski lepiej zabezpieczyć posiadane pieniądze ( lokata, obligacje itd
      ). Zastanówmy się; gdyby na rynku finansowym każdy tak zarabiał jak niektóre
      osoby próbują nas , potencjalnych klientów przekonać, to by już nikt z nas nie
      pracował... Wszystko jest dla tych, którzy wiedzą czego chcą i rozumieją istotę
      produktów, z których mają zamiar korzystać.

      Teraz o przepływie pieniężnym pracownik-klient. Teoretycznie go nie ma, lecz
      doradca zarabia na prowizjach od sprzedanych produktów. Więc jeśli doradca
      zarabia kokosy to skądś się muszą wziąć. To jest tak jak z domem maklerskim; czy
      giełda pikuje po czerwonej stronie czy pnie się w niebo - makler zarabia na
      prowizjach. Stąd dla pracowników ( WRESZCIE )-jeśli Wasza pensja zależy tylko od
      prowizji i czy i nie macie podstawy, ani etatu, ani niczego w sumie to jakie
      dodatkowe koszty poniesiecie w pracy ( proponuje rachunek ekonomiczny ) -
      (zyski-koszty)/poświęcony czas ... i czy więcej da się zarobić w McDonaldzie czy
      raczej nie. Pamiętajcie, o tym aby nie ulegać obietnicom bez pokrycia czyli np.
      za 6 miesięcy będziesz zarabiać 5000 PLN ... bo czy na pewno ; macie to w umowie
      ? jakie jest prawdopodobieństwo? czy 5000 dziś to to samo co 5000 za 2 dni ?
      Otóż poruszam wiele kwestii, wszystko jest to bardzo złożone, ale zawsze.

      POLECAM DYSTANS i SAMODZIELNE MYŚLENIE

      teraz małe ćwiczenie dla doradców : ( lub kandydatów )
      poniżej jest kilka terminów , które znacie ze słyszenia, które wytłumaczycie
      klientowi :

      1. fixing
      2. spread
      3. FED
      4. benchmark
      5. opcja Call
      6. byki
      7. niedźwiedzie
      8. hossa
      9. korekta
      itd...

      piszę nieskładnie, ale mam nadzieję że jest tu jakiś sens
      pozdrawiam i MYŚLCIE !!!
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 17:01
        Świetny post. Bardzo trafny choć język na nieco wyższym poziomie niż
        przeciętnego Kowalskiego ;) W istocie nie należy działać przeciw sobie i swojemu
        przeczuciu. Nie chodzi tylko o doradców finansowych bo w każdej dziedzinie
        handlu chodzi o pozyskanie klienta. Nie każdy na pewno sugeruje się jego dobrem,
        ponieważ sporo widziałem przypadków kiedy przedstawiciel nastawia się na
        sprzedaż, a tak na prawdę analiza sytuacji i możliwości klienta wcale go nie
        interesuje. Przykre, ale zdarza się, dlatego często przedstawiciel (zwłaszcza
        finansowy) ma z góry naklejoną metkę naciągacza. Wracając do treści posta ja
        osobiście analizuję rynek finansowy, choć przyznam że robię to z zainteresowania
        i zawodowego hobby a nie przykazów odgórnych, bo tak szczerze mówiąc to od
        takich analiz jest grupa ludzi, która przesyła nam później wyniki swoich prac.
        Podoba mi się bardzo ćwiczenie ;) Nie udzielę jawnej odpowiedzi ze zrozumiałych
        względów - niech każdy sam pomyśli. Co do wig20 to na dzień 28.10.2009 jego
        skład wygląda następująco: 1.PEKAO 2.PKOBP 3.KGHM 4.PKNORLEN 5.TPSA 6.ASSECOPOL0
        7.BZWBK 8.GTC 9.PGNIG 10.GETIN 11.BRE 12.PBG 13.TVN 14.CEZ 15.POLIMEXMS 16.LOTOS
        17.CYFRPLSAT 18.CERSANIT 19.AGORA 20.BIOTON. Są to jednak ogólnodostępne dane i
        nie sprawdzają wiedzy doradcy. Dla mnie największym sprawdzeniem wiedzy jest to,
        że mój plan finansowy przez ostatni rok (październik 2008-wrzesień 2009) zarobił
        14,81% pomimo rzekomego kryzysu i wszelkich wypowiedzi specjalistów, że z rynku
        akcyjnego należy uciekać. Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych decyzji
        dotyczących Waszych finansów.
        • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 09:46
          Witam wszystkich, którzy przeczytają jeszcze ten leciwy już wątek. Chciałbym
          napisać 2 słowa o niezależności, analizie finansowej ( rozumianej przez mnie )
          oraz interesie klienta.

          Doradcy finansowi posługują się często terminem, iż dokonują analiz finansowej
          klienta, aby poznać jego potrzeby, możliwości itp. Moim zdaniem z takiego
          dokumentu ( ponieważ jest to dokument, jeśli są chociażby zawarte tam
          jakiekolwiek dane osobowe, a są ) wynikać powinno, w połączeniu z rozmową, z
          jakiego rodzaju klientem ma się do czynienia. I tu pojawia się znacząca różnica
          - otóż chodzi o skłonność do ryzyka poszczególnych osób - każdy chciałby
          maksymalizować zyski i osiągane korzyści, również te niematerialne, aczkolwiek
          nie dla każdego jest wskazane ponoszenie dużego ryzyka z tytułu inwestycji. Co
          powinien wiedzieć klient przed zakupem danego instrumentu :
          1. Jaka jest jego historyczna zmienność i od czego zależy osiąganie zysków /
          ponoszenie strat
          2. Co jest benchmarkiem dla danego produktu ( stopą odniesienia ) i czy produkt
          osiągał pozytywniejszy wynik niż jego benchmark ( pisze wynik, ponieważ nie
          koniecznie może być to zysk )
          3. Czy istnieje gwarancja kapitału ??? ( jeśli tak to czy odnosi się do kwoty
          nominalnej - wpłaconej, czy do tej kwoty pomniejszonej o opłaty manipulacyjne z
          tytułu nabycia np. jednostek uczestnictwa i innych kosztów )
          4. Czy mogę się wycofać z inwestycji i na jakich warunkach finansowych !!!!
          Analizując powyższe 4 uproszczone punkty można dojść do wniosku, że doradcy
          finansowi powinni dysponować takimi produktami w swoim wachlarzu ofert jak :
          -lokaty
          -poliso-lokaty
          -TFI
          -polisy inwestycyjne ( tak je nazwę, aby wiadomo było o co chodzi )
          - instrumenty strukturyzowane z gwarancją kapitału

          Z punktu widzenia klienta ważne jest to, aby otrzymał właściwy produkt, we
          właściwym czasie. Z punktu widzenia doradcy może nastąpić dysonans, który polega
          na tym, że każdy produkt łączy się z inną prowizją dla niego. Wynika to z tego,
          iż im dłuższy czas związania na sztywnych warunkach klienta z daną instytucją
          finansową tym większa prowizja dla doradcy ( np kredyt na zakup nieruchomości,
          czy 25-letnia polisa inwestycyjna ). Doradca powinien umieć oddzielić korzyści
          własne od korzyści klienta.
          I tu pojawia się kolejny problem; osobiście nie wierzę aby każdy młody człowiek
          bez chociażby licencjatu, ciężko pracujący o umówienie się z kimś na spotkanie,
          jadący w schludnym garniturze na drugi koniec miasta myślał wyłącznie o
          interesie klienta, a nie o swoim jak najbardziej dodatnim wyniku finansowym z
          danego spotkanie.
          CZAS=PIENIĄDZ, i tą prawdę trzeba sobie wcześniej czy później uświadomić.
          Doradcy finansowi są osobami najczęściej bez wykształcenia ekonomicznego;
          młodzi, dynamiczni, podejmują pracę w firmach min. po to aby się uniezależnić od
          rodziców czy mieć pieniążki na dobrą zabawę. Poznają wiele technik sprzedaży,
          mają nabyte umiejętności komunikowania się z innymi, są sami przedmiotami
          manipulacji. Są takimi sprzedawcami samochodów bez prawa jazdy, czyli sprzedają
          auta ,którymi sami nigdy nie jeździli. To dotyczy chyba większości
          początkujących. Nie mówię, że to źle, lecz może prowadzić do popuszczenia wodzy
          fantazji, jeśli chodzi o oferowany produkt.

          Niemniej jednak doradztwo finansowe, w wydaniu zbierania poleceń i dzwonienia do
          ludzi to bardzo ciężka praca. Chylę czoła przed tymi, którzy ja podejmują, na
          pewno się wiele nauczycie, pamiętajcie jednak z zdystansowaniu się od niej !!!
          To tylko praca, a nie Wasze życie !!!
        • Gość: gomat IP: *.ip.netia.com.pl 03.11.09, 11:23
          witam wszystkich
          prosiłabym o kontakt przedstawiciela OVB na maila (discobunny@op.pl)
          pozdrawiam
    • Gość: nsknosek IP: 77.255.116.* 31.10.09, 19:10
      pracowałam w tej firmie kilka miesiecy.
      Jak wyglada praca w OVB?
      Kierownicy i osoby na najnizszych poziomach na pierwszych spotkaniach stwarzaja atmosfere naprawde profesjonalnej firmy...Jest i kierownik, dyrektor ktorzy mowia fachowym slownictwem. Gdy przyjdzie sie na kolejne spotkania, szkolenia wszystko zaczyna przybierac nieco inne kolory.
      Na poczatek musisz zainwestowac w siebie. Tzn kupic sobie profesjonalne ciuszki (codziennie musisz chodzic elegancko, bo kto wie moze na drodze do smietnika spotkasz swojego klienta?). Następna kwestia to wyjazdy na szkolenia podstawowe. Postawowe tzn ze musisz zabrac nowa osobe, a ze niewiadomo czy ta osoba zostanie w firmie to kazdy musi placic za swoj pobyt w hotelu(ok.150 zł + dojazd, a miejsca w ktorych odbywaly sie szkolenia do bliskich nie nalezaly), ale podkreslam KAZDY, niezaleznie czy pracujesz 2 dni czy kilka lat. Oczywiscie przelozeni zapewniaja ze koszty predzej czy pozniej ale napewno sie zwroca...ehm.. oprocz tego co napisalam dochodza jeszcze rachunki za telefon, w koncu jakos trzeba sie umowic z "potencjalnycm klientem"(a zanim sie takowy znajdzie trzeba wykrecic kilkanascie numerow), rachunki w restauracjach (przeciez nei zaprosicie klienta do knajpy na piwo, wiec nawet zwykla kawa razy kilka moze uszczuplic wasz budzet). Aha i oczywiscie chcecie byc pelnomocnymi "doradcami" dlatego potrzebne beda: umowa o prace i "certyfikaty". Zatem czym predzej biedniesz po zaswiadczenie o niekaralnosci (ok 50 zł wazne przez pare miesiecy) i potwierdzasz kilka razy (tyle ile licencji bedziesz potrzebowac) u notariusza (kazda kopia ok 7 zł).No i za licencje tez trzeba zaplacic. Nikt Wam nei powie od razu ze trzeba ale beda Wam mowic o jakims STORNIE(do tej pory nie wiem co to jest;/) i gdy juz cos uda Wam sie podpisac to okaze sie ze z Waszej pierwszej wyplaty zostanie potracone kilkanascie zlotych.
      Wiec jesli ktos pilnie szuka pracy(bo jej nie ma ) to niech przeliczy ile pieniazkow trzyma w skarpetce albo sprawdzi ilu dobrych przyjaciol posiada...
      Wracajac do sprawy licencji...na pczatek piszecie tylko kilka egazmonów i tym sposobem mozecie podpisac tylko KILKA umowów z klientami, tyle "produktow z calego rynku" na ile macie licencje!Zatem wahlarz produktow nieco sie zmniejsza...Oczywiscie umowe w waszym imieniu moze podpisac tez Wasz przelozony o ile juz sie zaopatrzyl w takie licencje.

      Jak wyglada sprawa z poszukiwaniem klientow. Oczywiscie na pierwszysm szkoleniu juz Wam mowia kto moze byc Waszym klientem. W 90% pierwsza osoba ktorej staniecie sie doradca to ktos z rodziny lub znajomych. Nastepnym klientem jest ktos "polecony" od Waszych znajmoych. Tzn pan Mieciu (42 lata, zarobki 500zl/mies), pani Gienia(50 lat, zarobki 800zł), kolezanka Ania(20 lat,studentka, stypendium 300zł/mies) i tego typu propozycje. i do kazdego pasuje przeciez zadzwonic bo a noz bedzie to nasz klient!
      Kolejna sprawa. jesli juz umowicie sie na jedno spotkanie, a nastepnie jakims trafem na kolejne, to robicie "analize finansowa " i mowicie "klientowi" ze tym planem zajma sie "profesjonalisci"...idziecie z tym do biura i tam zaczyna sie zabawa. Jesli macie przelozonego(ktory wie tyle co Wy na poczatku), kierownika(ktoremu sie wydaje ze jest najmadrzejszy) i dyrektora (ktory nie ma pojecia co obecnie dzieje sie na rynku, bo ma przeciez ogromna "strukture" pracownikow i musi sie nią zajac) to przekonacie sie ile roznych "profesjonalnych planow finansowych" bedziecie miec do wyboru.Zatem entliczek pentliczek... I co sie okazuje: Wasz "klient" chcial przeciez jeden fundusz do oszczedzania za 200 zł a w planie...ubiezpieczenie na życie, do życia, zdrowotne, jakis fundusik do oszczedzania (min.2), zmiana ofe i jakies zabezpieczenia pieniedzy...i tym sposobem z malych oszczednosci tworzy sie mega skladka do miesiecznego placenia. I wszystko byloby spoko "przeciez to dla dobra klienta, stac go przeciez", tylko teraz jak to przedstawic temu klientowi zeby raczyl podpisac z nami umowe? Wniosek taki:musisz być bardzo kreatywny i to kreatywny przez duze K!
      Ok podpisaliscie umowe. Macie klienta!! i to spora umowe bo np z jakas gruba ryba i miesiecznie bedzie placil wielka gotowka.a jak juz Wam sie trafi kilka to juz wogole niebo! jedna Wasza miesieczna pencja wyniesie 10 tys.! W ekstazie kupujecie sobie skromne autko, kilka drobiazgow i modlicie sie o kolejnego farta w nastepnym miesiacu. A tu peszek i po dwoch miesiacach klient zrywa umowe...i co sie dzieje? trzeba oddac te 10 tys...jakos trzeba...

      Mozna by napisac ksiazke na temat ovb Wiec na tym bede kończyc.

      Jak komus taka praca odpowiada to drzwi sa szeroko otwarte...żeklabym wrota...
      Powiem tylko jedno. Jesli ktos nie ma kasy i pilnie szuka pracy to nie ma co zagladac do ovb. Przelozeni beda Wam mowic ze osiagniecie zlote gory tylko jesli bedziecie systematyczni i nie bedziecie sie poddawac...ja wytrzymalam tam naprawde dlugo, podchodzilam do tego jak najlepiej umialam bo chcialam cos osiagnac. i za tyle czasu i poswiecenia zarobilam kilkaset zlotych, z czego na reke 50 zl. Jeszcze nie tak dawno zylam ovb, zgadzalam sie ze wszystkim co ta firma glosila nawet gdy juz tam nie pracowalam. Teraz podchodze do tego obiektywnie i wiem ze to byla tylko fikcja. Moze sa zadowoleni pracownicy czy klienci, ale wiem ze jest duzo wiecej ludzi niezadowolonych z tego co reprezentuje ta firma.

      Wiecej informacji na temat mojej pracy w ovb moge udzielic drogą pocztową: nsknosek@gmail.com
      • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 22:38
        Z ostatniej wypowiedzi kreuje się dość pesymistyczny obraz firmy, jeśli dobrze
        zrozumiałe, to:
        1. zapłać za szkolenie wyjazdowe
        2. kup sobie ciuszki ( "zastaw się a postaw" )
        3. dzwoń ile się tylko uda do każdego do kogo tylko masz nr telefonu,
        oczywiście na własny rachunek !!!
        4. zapłać za licencje i certyfikaty
        5. od firmy nie dostajesz nic po za tym, że ją reprezentujesz
        6. od każdej Twojej pensji prawdopodobnie firma ma coś, kierownik i kierownik
        kierownika itd.

        ponoszone koszty wydają się dość duże, warto zastanowić się jakie są zyski...

        pozdrawiam i polecam prostą matematykę

        ps czy ktoś może napisać jakiego rodzaju wiedzę oraz umiejętności można nabyć na
        szkoleniach i jak wygląda rozwój merytoryczny nowo-przyjętego pracownika, ale
        tak dosłownie, z dystansem emocjonalnym, a przed wszystkim konkretnie ...
        • Gość: nsknosek IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.09, 09:35
          Przepraszam moze faktycznie troche mnie ponieoslo...
          Szkolenia sa różne (zalezy kto je prowadzi). Najwiecej wiedzy (sprzedazowej,
          czyli jak rozmawiac z klientem) mozna dowiedziec sie na indywidualnych
          spotkaniach z przelozonym. Na szkoleniach grupowych zadnych konkretow sie nie
          dowiesz. (chyba ze sa to juz szkolenia z firmami z ktorymi wspolpracuje ovb, ale
          na takie szkolenie musisz zapracowac, czyli byc juz na wyższym poziomie w
          hierarchi). Na pierwszysch spotkaniach grupowyc dowiadujesz sie jak ma wygladac
          rozmowa z klientem.Na kolejnych to jak przeprwadzic analize. Szkoleniowcy i tak
          beda Wam mowic ze zadnej wiedzy nie potrzebujecie. Na takich spotkaniach mowi
          sie glownie jak omijac trudne pytania, albo pytania na ktore nie zna sie
          odpowiedzi. Klientowi nie mozecie za duzo powiedziec. Po to zeby sie nie
          wystraszyl na pierwszym spotkaniu. Jesli chodzi o wiedze ekonomiczna...to tylko
          na wlasną rękę. Przelozeni i cala gora uwazaja ze nie potrzebujecie wiedzy
          ekonomicznej bo z czasem ja nabedziecie, tzn przy tworzeniu planow. Nasuwa sie
          pytanie "po jakim czasie bede wiedzial jak naprawde doradzic klientowi skoro
          jedna informacja to jeden plan finansowy?" Czyli zazwyczaj kilka produktów.
          Musialbys miec kilkadziesiąt klientow zeby poznac wiekszosc produktow i moc
          obiektywnie wybierac. Dlatego musisz sam sie wglebiac w to co dana firma oferuje
          i porownywac z innymi.ale ostrzegam ze zdobycie takich informaci wbrew pozorom
          nie jest takie latwe.

          • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 13:47
            W takim razie ja też przeproszę za być może zbyt bezpośrednią odpowiedź. Jednak
            rozumiesz kilka elementarnych podstaw co bardzo mnie cieszy. W istocie zasypując
            klienta wiedzą możemy go tylko wystraszyć, więc im mniej wiemy na początku tym
            na prawdę lepiej dla nas (i paradoksalnie dla klienta). Na szkoleniach
            podstawowych oczywiście poznajemy produkty i partnerów, ale jak słusznie
            zauważyłaś, ciężko w klika godzin wyedukować całą grupę ludzi. Konieczne jest
            szlifowanie wiedzy indywidualnie z przełożonym. Oczywiście chcąc w pewnym
            momencie być dobrym doradcą branża wymaga tzw. samoedukacji. Powinniśmy sami jak
            najwięcej się uczyć i jak najwięcej pytać przełożonych, bo to chyba
            najskuteczniejsza droga do sukcesu - samodoskonalenie. Niektórych to przeraża,
            innych zniechęca. Cóż... w biedronce też ktoś musi pracować ;) Finanse nie są
            łatwe ani nie są dla każdego, ale jedno jest pewne. SPRÓBOWAĆ każdy może.
            Niestety w tym kraju już tak się przyjęło, że jeżeli coś jest nie tak to nigdy i
            pod żadnym pozorem nie jest to nasza wina, tylko zawsze kogoś (firmy,
            kierownika, klienta). Gratuluję podejścia do życia takim osobom, ale cieszę się
            że większość ludzi to jednak ludzie prości, nie podejmujący wyzwań ani
            samodzielnych decyzji z pełną odpowiedzialnością. Bo gdyby każdy pracował w
            finansach, gdzie mielibyśmy znaleźć klientów? ;) Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: arczi KOD OVB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 13:33
        Witam nskosek. Twój dość obszerny post podaje kilka sprzecznych informacji,
        dlatego chciałbym sprostować pewne rzeczy. Może zaczynając od inwestycji w
        siebie... Co do eleganckiego ubioru to chyba sprawa oczywista, że w branży
        finansowej jest to standard na porządku dziennym. Jeżeli masz klasę i lubisz
        elegancki styl to nie ma problemu, ale jeżeli na co dzień chodzisz w wytartych
        jeansach albo dresie to niestety ale nie możesz tak reprezentować poważnej
        firmy. Chyba każdy z forumowiczów się zgodzi, że nie chciałby podjąć tematu
        swoich prywatnych finansów z kimś, kto wygląda nieodpowiednio. Telefony? Nie
        znam operatora który pozwala prowadzić rozmowy za darmo więc logiczne, że za
        wykonywane połączenia trzeba płacić (w końcu to nasz telefon). Oczywiście pewnie
        pojawią się komentarze typu: "powinien być służbowy". A tak na prawdę to jaki
        poziom czy wkład w firmę reprezentujesz (bez obrazy) żeby ta z kolei aż tak
        bardzo inwestowała w ciebie. Ile kursów, szkoleń z zakresu finansów ukończyłaś
        wcześniej? W ogóle jakie masz wykształcenie lub doświadczenie w tej branży żeby
        stawiać wymagania pracodawcy? Nie chodzi mi tutaj o obrażanie kogokolwiek, ale
        ludzie czasem mają wygórowane poczucie własnej wartości. Oczekują wiele nie
        dając nic. Heh czasem jak klienci - chcieli by maksymalnie dużo, jak najszybciej
        i najlepiej za darmo, a coś takiego zwyczajnie nie istnieje. Jedynie forumowicz
        "JA" ma tutaj pojęcie o świecie finansów z tego co widzę i chyba potwierdzi moją
        opinię ;) Wracając do tematu. Jeżeli umawiasz się z klientami po restauracjach
        to twoja sprawa. Oczywiście masz takie prawo i sam czasem takie spotkania
        prowadzę, jednak najczęściej przyjeżdżam do domu klienta. Piję jego kawę, jem
        jego ciastka i jeszcze mi za to płacą. Czyż to nie jest piękna praca?
        (Oczywiście troszkę żartem). Mówisz o kosztach podjęcia pracy takich jak
        zaświadczenie o niekaralności, za które nie kasuje firma tylko Sąd Okręgowy.
        Dalej szkolenia... wszystkie dla potencjalnych pracowników są bezpłatne, ale
        oczywistą rzeczą jest, że trzeba jakoś na takie szkolenia dojechać. Myśląc po
        twojemu to firma powinna organizować transport? No przecież to nawet brzmi
        śmiesznie. A co do wyjazdu za 150 zł, to akurat cena jednego wyjazdu do Warszawy
        dla wybranych pracowników. Nie rozumiem jednej rzeczy, jaki to jest koszt?
        Jeżeli mamy do dyspozycji na dwa dni 5-cio gwiazdkowy hotel w centrum Warszawy?
        Pojedź kiedyś prywatnie i daj znać ile zapłaciłaś za Hiltona, bo za 150 zł nie
        wiem czy można zostawić samochód na parkingu. Wniosek jeden: jest to praca
        jedynie dla ludzi ambitnych, którzy potrafią nie tylko wyznaczać sobie cele, ale
        również do nich dążyć. Czasem trzeba kupić garnitur, czasem kupić bilet PKP i
        dojechać na szkolenie. Ale czy to są koszty jeżeli wypłata może sięgać (jak sama
        zauważyłaś) 10.000zł? Znam ludzi którzy nie raz zarobili tyle w jeden miesiąc i
        nie chodzi mi tutaj o dyrekcję. Ale jeżeli szukasz klientów wśród panów Mietków
        z rentą max 600zł i jeszcze umawiasz się po przyzwoitych lokalach, to świadczy o
        tym że rzuciłaś się za szybko na głęboką wodę, a mało jest ludzi którzy potrafią
        wtedy wypłynąć. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Co do zwrotu prowizji jeżeli
        klient zerwie umowę... Masz 100% racji, że takie coś jest, a ja mam 100% racji
        że dobrze, że takie coś jest. To jest właśnie storno. Jeżeli naciągasz klienta,
        zwyczajnie wciskasz mu produkt którym może nie być zainteresowany to prędzej czy
        później zorientuje się, a ty jako nieuczciwy sprzedawca dostajesz po portfelu. I
        dobrze. Taki system eliminuje naciągactwo. Klienta trzeba zrozumieć, pozyskać
        nie tylko w sensie umowy, ale również zaufania i dalszej współpracy. Dlatego
        jest storno, bo wielu chciało by zgarnąć dużą kasę i zniknąć. Nie ma w tej
        firmie takiej możliwości. Nie każdemu to odpowiada, ale też nie jest to praca
        dla każdego. Także sama widzisz, że nie może być tak, że klient chce- jak to
        nazwałaś- jeden fundusz, a my wciskamy mu pakiet rozwiązań. To naciąganie i
        grozi stornem, choć pewnie niejeden próbował tak zrobić, ale zapytajmy ich
        dzisiaj ilu takim się udało? Ilu współpracuje dalej ze swoimi klientami? No i
        najważniejsza moim zdaniem kwestia... Kilka miesięcy moja droga uważasz za "na
        prawdę długo" ? Ja pracuję tutaj ponad 2 lata i dalej uważam się za "świeżaka".
        Wielu rzeczy jeszcze nie wiem, a są w tej firmie ludzie którzy pracują od
        9,10,15 lat. To jest na prawdę długo. Ale każdy ma prawo do swojej opinii. Dziwi
        tylko fakt, że nigdy źle nie wypowiadają się ludzie, którzy do czegoś doszli. Ci
        co zarobili pieniądze, robią karierę, robią dalej swoje. I to nie tylko o OVB
        chodzi. Tak jest wszędzie, w każdej firmie. Najwięcej do powiedzenia mają zawsze
        ci, którym najmniej się udało, a może najmniej zapracowali na swój sukces. Tak
        czy inaczej pozdrawiam.
        • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 14:55
          Witam wszystkich zainteresowanych tematyką obecną na tym forum, postanowiłem
          zabrać głos w pewnej kwestii, którą nazwałem w temacie jako relację
          klient/pracownik, umieszczoną w 2 wariantach...

          Dlaczego tak postąpiłem? Otóż nie zostało to jeszcze dobitnie powiedziane, że
          pewien krąg nabywców produktów stanowią sami pracownicy; czasami z ciekawości,
          czasami z fikcyjnej lub rzeczywistej potrzeby a czasami pod wpływem własnej
          wewnętrznej retoryki. Kim są więc dla firmy pracownicy:
          1. Bezpłatną reklamą - pracując reprezentują godnie firmę, stawiają ją w jak
          najlepszym świetle, w czym pomagają im nabyte umiejętności z komunikacji oraz
          techniki sprzedażowe
          2. Osobami będącymi najłatwiejszymi klientami; nie trzeba ich pozyskiwać, sami
          się zgłaszają, chcą te produkty i nie narzekają na nie, ponieważ w końcu sami
          sobie je sprzedali

          Opisany powyżej dualizm przypomina mi troszkę działalność firm kosmetycznych w
          stylu Avon/ Orifflame ( pracę ich konsultantów ). Różnica polega na tym, że w 2
          ww firmach akordowy stosunek pracy został narzucony przez firmę a w omawianym
          przez nas przedsiębiorstwie przez wewnętrzną motywację początkujący ( i nie
          tylko początkujących ) pracowników. Wiążę się to z wieloma aspektami
          psychologicznymi, takimi jak:
          1. silna identyfikacja z wykonywanym zadaniem/pracą
          2. przeświadczenie, że pracuję tylko dla siebie
          3. wyższą opinią o sobie samym, niż mają najczęściej pracownicy w innych firmach
          zajmujących się sprzedażą bezpośrednią ( punkt widzenia pracownika "jestem
          doradcą a nie sprzedawcą, pracuję ile chcę, działam dla dobra ludzi, praca daje
          mi satysfakcję finansową i osobistą , lubię to co lubię itd. " ).

          Stąd wynika troszkę prosta zależność, że o ile np. w sklepie mięsnym jest kilku
          pracowników i wielu klientów, to w omawianej firmie liczba pracowników (
          rekrutowanych i zrekrutowanych stanowi podobny rząd wielkości co klientów
          korzystając z usług poprzez podpisanie umów ).

          Firma może sobie pozwolić na taką sytuację ponieważ z zatrudnieniem pracownika
          nie łączą się na ogól koszty stałe ani zmienne, a czym więcej pracowników, tym
          większą dodatnią wartość w strumieniu przychodów dla firmy generują.

          Pracownik szybko jednak przechodzi fazę wypalenia i wątpliwości, może to
          następować poprzez "pęknięcie bańki marzeń" - konfrontuje obraz swojej pracy w
          rzeczywistości z tym co zostało mu niejako obiecane ( nakreślone ) ponieważ były
          to najczęściej obietnice warunkowe ( pracuj tak a osiągniesz taki a taki efekt
          ). Gdy odejdzie, zostawiając po sobie kilka umów ( obojętnie z kim zawartych )
          firma nie straci ponieważ nie ponosi wtedy kosztu a prawdopodobnie pracownik nie
          generował już umów równie dynamicznie jak w pierwszych miesiącach pracy.

          To co zatrzymuje pracownika lub tworzy nadzieję to szansa na szybki awans.
          Polega na tym że pracownik spełniający pewne kryteria może w jakiś ramach
          tworzyć własną strukturę. Może przestać wtedy wykonywać swoje normalne zadania a
          staje się managerem. Trzeba sobie uświadomić pewne konsekwencje takiego modelu:
          1. nie każdy pracownik firmy może mieć mieć własną strukturę, tzn być na
          szczycie, ponieważ musi zawsze być ktoś w tej strukturze pod nim - czym więcej
          osób tym lepiej dla niego
          2. Zaczyna być generowany pasywny dochód; czym wyżej w hierarchii tym więcej
          osób "odpala" tej osobie , chcąc nie chcąc część swoich zarobków.

          Jest to więc jakaś modyfikacja piramidy finansowej. Wiem, iż jest to niepożądane
          stwierdzenie, lecz proszę się nie polemizować faktami. Taki model ma pewne
          korzyści i są to:
          1. awans zapewnia pasywne korzyści
          2. awans nie jest trudny
          3. struktura jest dynamiczna
          4. można powiększać ją do dowolnych rozmiarów, pod warunkiem, że jest zapewniona
          odpowiednia liczebność jej "podstawy'

          Pozostaje więc pytanie; czy uświadamiać pracownika o ww opisanych faktach czy
          nie. Najczęściej są te informacje podawane nie w prost, z wytworzeniem jakiejś
          otoczki filozoficzno-motywacyjnej, a szkoda, ponieważ grając w pełni w otwarte
          karty można by uniknąć wielu nieporozumień i późniejszych komentarzy na
          internetowych forach

          pozdrawiam wszystkich
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.