Pisze w imieniu siostry,ktora jest tak zastraszona przez swego ex-a,ze nie
jest w stanie rozsadnie myslec i przedsiewziac jakies kroki w tej sprawie.
Otoz byly malzon zneca sie nad nia , wysylajac bardzo obrazlwie/wulgarne
sms-y,czesto grozac jej ze ja zniszczy, zaj...., dzwoniac po nocy, zwlekajac
umyslnie z placeniem alimentow, etc.
Nie stac ja na prawnika , jest od 3 m-cy bezrobotna, na utrzymaniu 2 malych
dzieci (jej ex ma zas bardzo wysokie dochody i stac go na dobrych prawnikow) i
sadzi ,ze nic, doslownie NIC nie da sie zrobic by ex-a poskromic. Czy tak
jest faktycznie? Czy ona ma szanse sie bronic? gdzie ma sie zwrocic????
--
-Car się zlitował i zamienił skazanemu karę śmierci na żywot wieczny.-
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.