potrzebuję pomocy może która z mam przeszła to co ja przechodzę i mi coś doradzi.Syn uczęszcza do drugiej klasy gimnazjum a horror zaczoł się już w pierwszej klasie.Na pierwszym zebraniu wychowawca z dyrektorką przeczytały anonim,który rzekomo przysłał rodzic a dotyczył chłopca .którego chciano umieścić w zamkniętym zakładzie dla dzieci upośledzonych.dyrektorka prosiła aby rodzice podpisali się pod nim bo chciała się go pozbyć a do sądu nie mogła oddać anonimu.Byłam jedyną osobą która stanęła po stronie chłopca,to że rodzice byli patalagią nikogo nie upoważniało aby krzywdzić dziecko przez osoby które go nie znałe .Od tego czasu przechodzimy horror.Nasz syn odpowiada za wszystko co się złego dzieje w szkole NIE uderzył kolegi ale był przy tym oskarżony o współudział .co kolwiek dzieje się złego w klasie zaraz telefon do domu w ciągu tygodnia dwa nieraz trzy.Milczałam przytakiwałam wychowawcy chociaz wiedziałam że on tego nie zrobił,dla świętego spokoju.Ale nie na długo to pomagało .teraz w drugiej klasie gimnazjum nauczycielka zostawia pieniądze klasowe w klasie, gdzie przebywa syn wraz z sześcioma kolegami ,kto posądzony mój syn ,Jadę do szkoły a pani przy synu mi oznajmia że jej ukradł trzysta zł,pytam syna .odpowiada mi że nie zabrał no to głoszę na policję , która się zjawia po trzech dniach przyjmuje wersję pani i oskarża mojego syna.między czasie okazuje się że kosmetyczka krążyła po klasie i pytano się kogo jest ale pani była zajęta i nie zwróciła uwagi więc jeden z chłopców wyrzucza za okno w czasie przerwy zabiera pieniądei ale jest tam 150 zł a nie 300zł które żądała o demnie .Więc co zeznaje przed policją że syn porwał wcześniej połowę a resztę podrżucił w klasie .policja przyjmuje wersję pani ,teraz czekamy na rozprawę
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.