Dodaj do ulubionych

Żmichowska - gimnazjum

15.01.14, 21:30
Wybieram się do gimnazjum im. Narcyzy Żmichowskiej. Proszę o opinie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kennedy_m IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.01.14, 18:27
    Mnie także interesuje to gimnazjum. O liceum jest trochę wpisów na forach, o gimnazjum nie znalazłam niczego. Może ktoś ma/miał dziecko w tej szkole?
  • Gość: grzebiąca IP: *.opera-mini.net 25.01.14, 22:03
    Przegrzebałam troche forum, same pozytywne. Tylko chciałabym, podobnie ja poprzednicy aktualnych opini.
  • Gość: Anonim IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.14, 20:58
    Mało chłopców. Bardzo dużo francuskiego. Wymagający nauczyciele. Ale tak ogólnie to jest fajnie :)
  • Gość: grzebiąca IP: *.opera-mini.net 05.02.14, 21:40
    A dobrze uczą tego francuskiego?
  • snka 22.02.14, 17:09
    Podciągam wątek, bo zależy mi na jak najszybszych opiniach, po feriach zaczyna się rekrutacja do gimnazjów.
  • agata0 24.02.14, 14:17
    No, ale na czym ci zależy? Jaki aspekt jest dla ciebie ważny?

    Moich dwóch kolegów miało tam dzieci (jeden - córkę, to było parę lat temu, a drugi - niedawno syna). I obaj oceniali to gimnazjum pozytywnie i mówili, że to szkoła na wysokim poziomie. Drugi był wręcz zachwycony każdym aspektem - atmosferą, podejściem nauczycieli do dzieci, do rodziców, poziomem klasy itd. Ale to były początki jego syna w tej szkole. Nie wiem, jak to ocenia teraz, kiedy syn już jest w liceum. Syn dostał się w każdym razie do dobrej szkoły.

  • snka 24.02.14, 15:00
    Na nauce mi zależy i na tym francuskim.
  • agata0 26.02.14, 10:27
    > Na nauce mi zależy

    No, ale możesz mieć różne podejścia do tej nauki. Coś tam zawsze z tyłu głowy masz.

    Żmichowska jest dobrą szkołą. Patrzyłaś na wykresy EWD?

    Żmichowska
    Twarda
    Władysław IV
    Batory

    Tak więc tragedii nie ma, chyba że ty albo dziecko macie jednak wyższe aspiracje.

    Są tam w ogóle dzieci z rejonu? Bo np. niższy wynik Twardej wynika z tego, że w tych latach 50% dzieci było dziećmi rejonowymi.

    Przy tych wynikach Żmichowska zawsze mi się kojarzyła z humanistycznym podejściem do ucznia. Nigdy nie słyszałam o tej szkole, że tam cisną bez opamiętania, że jest wyścig szczurów itd.

    > i na tym francuskim.

    Znasz dowcip o papudze 'a na cholerę mi te pióra?'

    Jak się przyda/jest ważny/dziecko lubi, to nauczą. Gorzej jak dojdzie do wniosku, że mogło wybrać coś innego. (ale to też przecież nie tragedia, nauczy się innego języka później po prostu)
  • snka 26.02.14, 16:29
    Dziecko to ja ;P
    Mama ogranicza się do akceptacji szkoły i twardej powiedziała nie. W Batorym podobno są narkotyki, wiem to od koleżanki, która ma tam jakąś tam koleżankę, ale ona (moja koleżanka) to ma koleżanki w niemal każdym gimnazjum, które wybiorę i zawsze znajdzie się coś złego o tym gimnazjum (w żmichowskiej ma aż dwie, jedna ze średnią 6.0 w podstawówce, a w żmichowskiej spadła na coś koło 2.0, a druga ma tam rejon!), więc miarodajne to jej gadanie nie jest. Zwłaszcza z tym rejonem, bo żmichowska jest nierejonowa. Poza tym trochę ją podpuściłam i powiedziałam, że zrobili oddział dla osób z rejonu. Do Władysława IV nic nie mam tylko poziom jest zbyt wysoki. Wolę pójść do gimnazjum poza pierwszą trójką. Chociaż problemu z dostaniem się tam nie miałabym...
  • agata0 26.02.14, 21:29
    > Dziecko to ja ;P

    Gratuluję rodzicom w takim razie :-) Całkowicie poważna jestem.

    > Mama ogranicza się do akceptacji szkoły i twardej powiedziała nie.

    Czemu mamie nie podoba się Twarda? Ma argumenty?

    Musisz też rozważyć swoje zainteresowania. Twarda uchodzi za szkołę dla ścisłowców chyba bardziej (?), Żmichowska - dla humanistów.

    Czy w Batorym są narkotyki - nie wiem, tę opinię czytam tylko na forach. Natomiast nie słyszałam o tej szkole dobrej opinii - te również czytam jedynie na forach. Ludzie z którymi mam kontakt bezpośredni lub pośredni nie są zadowoleni z różnych względów (ale mówię o zespole szkół - razem z LO). Sama byłam na spotkaniu w gimnazjum parę lat temu (jest o tym wątek tu) i wyszłam z niego zdegustowana.

    W historie o tym, że szóstkowa uczennica zjechała do 2.0 - nie wierzę po prostu. Mnie tak kilkadziesiąt lat temu też straszono LO. Prawda jest taka, że nieliczne (jedna?) osoby w klasie miały taką średnią. Moja córka chodziła na Twardą i tam średnia ocen cząstkowych klasy była na pewno powyżej 4. Przez wszystkie lata. Tak samo jest teraz w szkole mojego syna (również wysokoprogowej).

    > Do Władysława IV nic nie mam tylko
    > poziom jest zbyt wysoki.

    Z czego to wnosisz?

    > Wolę pójść do gimnazjum poza pierwszą trójką.

    Dlaczego?

    > Chociaż problemu z dostaniem się tam nie miałabym...

    Wydaje mi się, że do tego trzeba było mieć w tym roku punkty z konkursów. Albo dużo szóstek. Próg do klasy matematycznej był 66 chyba(?) Z czego 40 egzamin + 30 oceny + 10 dodatkowe osiągnięcia. Masz/planujesz mieć jakieś osiągnięcia? To też by jakoś może wskazało kierunek...

  • snka 26.02.14, 23:09
    Co do Twardej to nie wiem, ja też tam nie lecę na złamanie karku z własnej woli, bo ja nie do końca jestem umysł ścisły , ale też nie do końca humanistka, raczej taki przyrodnik, który interesuje się wszystkim po trochu. Mogę pójść do gimnazjum dla humanistów i nic mi się nie stanie, może nawet trafię na fajnego polonistę, z resztą bardziej mi zależy na francuskim niż niemieckim, bo niemieckiego zwyczajnie nie lubię i nauka nie sprawiałaby mi przyjemności. Bo chyba na twardej uczą niemieckiego?
    Do gimnazjów w pierwszej trójce nie chcę iść, z tego względu, że nauczyciele tam najmocniej cisną, a na tym to mi nie zależy. Chociaż powinni wymagać, bo gdybym chciała iść do niewymagającej szkoły to wybrałabym rejonówkę i już, ale jednak idę wyżej.
    To, że problemów z dostaniem się nie miałabym problemu nigdzie, to stąd się bierze, że jestem lauretką konkursu kuratoryjnego z przyrody, więc nie muszę się martwić o test szóstoklasisty, no i rok temu laureaci dostawali maksymalną liczbę punktów do rekrutacji, mam nadzieję, że w tym roku nic się nie zmieniło.
    Jeśli chodzi o tą średnią to też nie wierzę. Powiedziała mi to koleżanka, która kompleksy leczy kłamstwami i nie jest zadowolona z gimnazjum do którego idzie, więc kłamie, że tam jest cudownie, a gdzie indziej okropnie. Więc to jest mało miarodajne, jak już mówiłam
  • agata0 27.02.14, 00:07
    Jak jesteś przyrodnikiem, to tym rozważniej trzeba wybrać gimnazjum, bo moim zdaniem przedmioty przyrodnicze są najbardziej zaniedbane, nauczane bez polotu, nudno, a kompetencje nauczycieli są często dyskusyjne.

    Jest to też wiedza, którą w razie potrzeby ciężko jest nadrobić (bo przedmiotów jest dużo i wszystkiego się nauczyć jest ciężko). A potrzeba może ci się na przykład pojawić na horyzoncie już za trzy lata. Podpowiedź: klasy biol-chem w liceach są najbardziej oblegane ;-)

    Może jakimś tropem jest sprawdzenie list laureatów konkursów kuratoryjnych, żeby zweryfikować, która szkoła najlepiej przygotowuje przyrodników? Nie wiem - nie jest w stanie polecić konkretnej szkoły. Na Twardej jest, szczerze mówiąc, akurat średnio z przedmiotami przyrodniczymi. Chemia ponoć jest super. I BTW - uczą nie tylko niemieckiego. Mają klasy z ang. i hiszp., a drugi język jest do wyboru z czterech. Ale to naprawdę nie jest szkoła dla wszystkich. Natomiast dała mojej córce niesamowitych kolegów - z wiedzą, zainteresowaniami, ogromnym potencjałem. Na razie wszystkie dzieciaki z jej klasy (a są w szkołach TOP10) narzekają, że na Twardej 'ludzie byli fajniejsi'.

    Nauczyciele cisną, bo cisnąć muszą :-) i tego się nie należy bać. Grunt, żeby za tym szła również ich praca i jakiś wkład w uczniów. Nie spodziewam się, żebyś znalazła szkołę, w której sobie nie poradzisz ;-) Tego akurat się nie bój.
  • snka 27.02.14, 10:36
    Sprawdziłam listy i na podstawie tych danych, stwierdzam (dotyczy najczęściej powtarzających się szkół):
    -Twarda faktycznie jest dobra z chemii,.ale z biologii nie
    -Gimnazjum nr 19 im. B. Prusa jest dobre z chemii, a niemen dobry z biologii
    -Batory i Władysław IV są dobrzy
    Zostaje więc Władek, ale jestem w punkcie wyjścia, bo informacja o rekrutacji wygląda tak:

    Rekrutacja VIII LO im. Władysława IV 58 Gimnazjum ul. Jagiellońska 38 03-719 Warszawa tel.022-619-27-45 fax 022-741-07-32 e-mail: sekretariat@wladyslaw.edu.p Szczegółowe zasady przyjęcia do Liceum i Gimnazjum regulują wewnętrzne kryteria rekrutacji stosownie do Zarządzenia MEN i Kuratora Oświaty. Są one ustalane corocznie i podawane do publicznej wiadomości.

    Czepiam się szczegółów, bo rekrutację ujednolicono w tym roku, a żmichowska już podała i wiem na jakich zasadach odbywa się rekrutacja, ale skąd wytrzasnę takie informacje jak np. podanie? Z kosmosu?

    No i jeszcze jedno, osoba, która mi poleciła żmichowską ma tam córkę, miała jeszcze jedną, w każdym razie ta co chodzi, to umysł ścisły i ta osoba jest zachwycona.
  • agata0 27.02.14, 14:23
    Nie jesteś w punkcie wyjścia, bo więcej wiesz :-)

    Spokojnie z tą rekrutacją. Pewnie skasowali, bo czekają na aktualne zarządzenia i tak dalej. Tu zawartość strony z cache'a googla:
    Rekrutacja Władysław IV 2013

    Rekrutacja do wszystkich publicznych gimnazjów prowadzona jest w jednym systemie - dostaniecie loginy i hasła w szkole za jakiś czas. Terminarz jest wspólny, tak więc jak znajdziesz na jakiejkolwiek stronie, to oznacza, że do Władysława czy Żmichowskiej będzie taki sam. Różnica może być jedynie w sposobie liczenia punktów rekrutacyjnych, ale to akurat cię nie interesuje, choć jeśli wybierzesz klasę dwujęzyczną, być może będziesz musiała napisać test predyspozycji językowych? Właściwie nie wiem, jak to jest, tu trzeba się dowiedzieć dokładnie, może mieszam coś.

    Podanie drukujesz właśnie z systemu ogólnowarszawskiego.

    I nie zrozum mnie źle - ja ABSOLUTNIE nie odradzam Żmichowskiej. Też słyszałam o tej szkole same bardzo dobre opinie. Nawet córka przez chwilę rozważała tam klasę w LO, ale ostatecznie wybrała inaczej. Ja doradzam, żeby szerzej się rozejrzeć po prostu. Za chwilę zaczną się spotkania w szkołach - jedź, porozmawiaj z uczniami, zobacz, gdzie ci się tak po prostu podoba.

    Życzę dokonania dobrego wyboru!
  • snka 27.02.14, 22:13
    Dokładnie, to rekrutacja zacznie się 15.03. trochę mnie to zdziwiło, bo to sobota. Testu predyspozycji językowych zdawać nie muszę w niektórych gimnazjach, a w innych muszę, lecz nie ma on wpływu na to czy się dostanę, czy nie. Szukałam opisu lub samego testu, nie wydał mi się trudny, zresztą po co mam się denerwować czymś co nie ma znaczenia?
    Pomijając te wszystkie językowe kwestie to jest jeszcze problem z ocenami, bo do liceum liczy się świadectwo i test gimnazjalny, a tłumaczenie, że czwórka z jakiegoś tam gimnazjum to szóstka w innym nie pomoże. To utrudnia wybór, bo powinnam mieć piątki, ale też za tymi piątkami musi iść wiedza, jaką powinien posiąść uczeń gimnazjum. Potem, pomijając całą naukę w liceum jest łatwiej, bo liczy się potem tylko matura, ale najpierw muszę się dostać do dobrego liceum, a żeby to zrobić muszę się dostać do dobrego gimnazjum, w którym pożądnie się nauczę i zdam bardzo dobrze egzamin gimnazjalny oraz będę mieć piątki. Trochę dużo tych wymagań, ale jednak to co tetaz się dzieje nie jest najistotniejsze, a te wybory, które teraz podejmę mogą zaważyć w skutkach na mojej przyszłości, a przyszłość, którą planuję jest bardzo poukładana, wiadomo, że nie zawsze coś będzie dokładnie tak jak chcę, ale nie życzę sobie zbyt dużych odstępstw, bo źle wybrałam szkołę. Dobra dramatyzuję, ale to przez to, że jest ciemno. :)
  • snka 27.02.14, 22:25
    Boże, co ja napisałam. ;_; Sprostuję ten fragment: "Trochę dużo tych wymagań, ale jednak to co tetaz się
    dzieje nie jest najistotniejsze, a te wybory, które teraz podejmę mogą zaważyć w
    skutkach na mojej przyszłości"
    Chodziło mi o to, że nie powinnam się, skupiać jedynie na teraz tylko też myśleć o przyszłości, o liceum do jakiego się po tym gimnazjum dostanę. Bo niestety oceny też się liczą.
  • snka 27.02.14, 22:25
  • agata0 07.03.14, 18:27
    Tak, oceny ważą bardzo dużo. Każda ocena wyżej to 4 punkty w rekrutacji, a to jest BARDZO DUŻA różnica.

    No, jest to duży dylemat i nawet zaciąganie języka o szkole może nie pomóc w przyszłych problemach z wyciąganiem ocen. O to mam na przykład duże pretensje do Twardej.

    Aczkolwiek pamiętaj, że pozostają ciągle konkursy. Masz trzy lata, żeby w nich startować i podejmować próby.
  • Gość: Nika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.14, 20:29
    Od mojej wychowawczyni dowiedziałam się niedawno, że system przyjmowania do liceum będzie zmieniony - oceny nie będą liczone pojedynczo, punkty w rekrutacji będzie się dostawało za świadectwo z czerwonym paskiem, nieważne czy ma się średnią 4,75 czy 5,70.

    Ja osobiście bardzo polecam Twardą - chemia na bardzo wysokim poziomie :)
    Kółko przygotowujące do konkursu kuratoryjnego z tego przedmiotu zostało już "otwarte", w szczególności dla drugich klas, jednakże Pani zaprosiła także pierwszoklasistów.

    Co do francuskiego - jest, ale nie wiem na jakim poziomie. Wybrałam inny język.

    - Pierwszoroczna Twardzielka
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.14, 18:41
    Wiem, że już nie zbierasz opinii, ale skoryguję, żeby "potomni" nie nabierali się na takie bzdury:
    1. Jak wspomniałaś: ŻMICHOWSKA NIE MA REJONU. Żadne gimnazjum dwujęzyczne nie ma rejonu, bo to by nie miało sensu. I to jedna z rzeczy, która najbardziej mi się w Żmisi podoba, żadnych meneli i przygłupów
    2. Nikt w Żmichowskiej nie ma średniej 2.0. Mało kto spada poniżej 4.0, średnia mojej klasy to około 4.6 (3kl, w poprzednich latach było łatwiej to była wyższa). Jedna moja koleżanka miała "bardzo słabe" jak na Żmicho oceny, średnią tak koło 3,5 i jedno zagrożenie na semestr i już była afera i straszyli, że ją wyrzucą. Ale to tylko pogróżki, żeby wzięła się w garść, bo to nie jest głupia dziewczyna, stać ją na dużo, ale miała gorszy okres i się zaniedbała. Nikt, kto się dostaje do Żmichowskiej nie jest głupi, po prostu nie da się mieć złych ocen jeśli się jest trochę inteligentnym. No i gimnazjum jest wysoko w rankingu, nikomu z nauczycieli nie zależy, żeby spadało, dlatego chętnie stawiają piątki. I chętniej się uczy, jeśli ma się dobre oceny, a uczą nas dobrze, ale bez rywalizacji :)
    Ludzie, chodźcie do Żmicho, to świetna szkoła!
  • Gość: absolwentka IP: *.dclient.hispeed.ch 11.04.14, 20:50
    Gimnzjum im Narcyzy Zmichowskiej serdecznie wszystkim odradzam! Skonczylam te szkole w zeszlym roku z bardzo dobrymi wynikami (srednia 5.3 i zachowanie wzorowe). W miedzyczasie wpadlam w depresje i musialam uczeszczac na terapie do psychologa. Ze stresu nie moglam spac, jesc ani normalnie funkcjonowac. Psycholog zalecal mi zmiane szkoly. Codziennie po powrocie plakalam. Nauczyciele mnie obrazali, wiekszosc z nich byla bezczelna i niedouczona. Bledu w zmichowskiej nie mozna jednak wytknac nauczycielowi gdyz bedzie sie mscil. Nie ma warunkow do nauki gdyz kadra nauczycielska wytwarza i wspiera wyscig szczurow pomiedzy uczniami. Wszystkim zalezy tylko na rankingu. Szkolny regulamin przestrzegany jest tylko w stosunku do uczniow, wraz z jedna powtarzana nieustannie przez nauczycieli zasada " co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". Kadra w 90% to bardzo niewychowani i niekulturalni ludzie, zero szacunku do ucznia. Odpytywanie upokarzanie przedstawienia jedynki i placzace dzieci na korytarzach to niestety codziennosc. Nauczyciele wytwarzaja tam sobie komunistyczna atmosfere, sa ludzie ktorzy sie w tym dobrze czuja. Jezeli lubisz wyscig szczurow, upokarzanie i zwykle chamstwo to ZMichowska jest swietnym miejscem dla Ciebie! Jezeli myslisz ze warto zagryzc zeby dla dobrych wynikow - rowniez odradzam. W moim liceum jest mnostwo osob z wiejskich szkolek ktorzy rowniezz sie dostali i swietnie sobie radza. Teraz mam porownanie, i w nowej szkole jestem naprawde szczesliwa. Zakonczylam terapie we wrzesniu ze wzgledu na swietne wyniki. Pisze to bo nie chce zeby ktokolwiek jeszcze popelnial ten blad. Pozdrawiam
  • Gość: Rose IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.14, 16:16
    A do jakiej szkoły uczęszczasz?
  • Gość: polly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.14, 16:22
    Nie zwalaj swojej depresji na szkołę. W Żmicho jest super. I świetnie przygotowuje do egzaminu. Będę miała ok 95% ze wszystkiego.
  • Gość: Gość IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.14, 20:23
    Bo dzięki jednej Pani cała szkoła wzięła się do roboty...
  • Gość: Alu IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.14, 23:41
    W każdej szkole znajdzie się ktoś kto pali lub coś bierze. To, że szkoła ma wysoki poziom wcale nie oznacza, że jej uczniowie są wolni od używek, wręcz przeciwnie. Im większa presja nakładana na uczniów, tym więcej oni szukają odskoczni. To, oczywiście nie dotyczy wszystkich a i tak przede wszystkim liceum ale w gimnazjum z powodzeniem znajdziesz takie uzależnione osoby jeśli będziesz chciał/a szukać. Nie spotkałam się jednak z przypadkiem namawiania do palenia lub ćpania a sama jestem w 1 kl. Sama opinię mam o żmicho raczej dobrą, w końcu trzeba mieć szczęście by trafić na fajną zgraną klasę, ja tego szczęścia nie mialam ale moi znajomi z klas starszych i równoległych owszem.
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.14, 17:38
    Czy w żmichowskiej jest dużo prac domowych, kartkówek itp, ile trzeba dziennie poświęcać na naukę?
  • basia-bma 19.03.14, 11:25
    a czy ktoś może wie na jakim poziomie są w Żmichowskiej inne języki - poza francuskim ?
    córka też myśli o żmichowskiej, choć w jej przypadku to oznacza zamieszanie językowe - francuskiego nie zna wcale, niemieckiego uczy się 3 lata 3 godz tyg, angielski ma na poziomie B2 - i co to wybrać ? klasę francusko-niemiecką czy francusko-angielską ?

    dodatkowo myśli o medycynie, więc powinna celować potem w LO, które do niej jak najlepiej przygotuje, a tu przoduje batory, hoffmanowa, staszic, czacki
    żmichowskiej w ogóle nie ma w rankingu z 2012 roku, a gim żmichowskiej wg mnie przygotowuje do kontynuacji w lo żmichowskiej - profil bardziej humanistyczny niż biol-chem, no i ten francuski

  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.14, 18:17
    Jeśli chodzi o angielski: to zależy od nauczyciela. Niektórzy uczą świetnie, a inni po prostu cofają uczniów w rozwoju. Moja pani jest super, od zera (nie miałam angielskiego w podstawówce) podskoczyłam do upper-intermediate, dodatkowo ona organizuje nam różne wyjazdy, projekty... A druga grupa z mojej klasy, która miała angielski przed gimnazjum i zdała test poziomujący bardzo dobrze nie robi na lekcjach nic, nauczycielka jest beznadziejna i wszyscy chodzą na dodatkowe lekcje poza szkołą.
    Ja właśnie kończę Żmicho gimnazjum, zostaję w LO w mat-biolu i to nieprawda, że to szkoła bardziej humanistyczna. Zwyczajnie nasz profil humanistyczny jest bardzo rozsławiony w Warszawie i jeśli chce się połączyć nauki humanistyczne z francuskim to nie można lepiej trafić, ale przedmioty ścisłe też są na poziomie. I nie przygotowują nas do zostania w Żmicho liceum. Oczywiście namawiają nas, ale nie jest tak, że mówią np. że więcej na jakiś temat powiedzą nam w liceum. Większa część mojej klasy jednak odchodzi do liceów na wyższych miejscach w rankingu, bo mamy takie możliwości, zdobywamy dużo wiedzy i wszystkie szkoły w naszym zasięgu. Ja zostaję, bo zależy mi na francuskim i maturze dwujęzycznej z biologii i chemii.
    Niemieckiego nie ma w Żmichowskiej wcale. Jest francuski, angielski i proponuje się hiszpański, jeśli znajdzie się grupa zainteresowanych, ale to nie miało miejsca od 3 lat.
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.14, 18:20
    I jeszcze jedno: Żmichowska to był najlepszy wybór w moim życiu pod każdym względem! Pokochałam francuski, klasę mam cudowną, szkoła bez rejonu to szkoła marzeń, serio. Żadnych meneli, narkotyków, dresów, przemocy. Jest świetnie!
  • Gość: Rose IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.14, 19:18
    Jeśli chodzi o angielski, to egzamin poziom egzaminu gimnazjalnego cofa uczniów Żmichowskiej w rozwoju (do którego trzeba też uczniów przygotować) . Podręcznik wykorzystywany na lekcji przez grupę bardziej zaawansowną jest podręcznikiem licealnym (B2) a na poziomie C1 nikt nie naucza w gimnazjum przy dwóch godzinach tygodniowo.
  • Gość: Rose IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.14, 19:20
    Jeśli chodzi o angielski, to poziom egzaminu gimnazjalnego cofa uczniów Żmichowskiej w rozwoju (do którego trzeba też uczniów przygotować) . Podręcznik wykorzystywany na lekcji przez grupę bardziej zaawansowną jest podręcznikiem licealnym (B2) a na poziomie C1 nikt nie naucza w gimnazjum przy dwóch godzinach tygodniowo.
  • Gość: test predyspozcyji IP: 212.180.211.* 19.03.14, 14:27
    Do Żmichowskiej trzeba napisać test predyspozycji językowych. Zapraszamy na nasz kurs przed tym testem obowiązkowym dla kandydatów do klas dwujęzycznych,
    Zaczynamy 5 kwietnia. Zajęcia odbywają się w weekendy w Gimnazjum Dwujęzycznym nr 42 ul. Twarda 8/12.
    KONTAKT:
    www.facebook.com/testpredyspozycji.kurs
    tel. 602 812 499 oraz e-mail: testpredyspozycji@gmail.com
    CENA KURSU:
    399 zł
    Zapraszamy!
  • snka 22.03.14, 21:11
    Niko - zanim pójdę do liceum to zdążą to pozmieniać, więc dmucham na zimne.
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, ja już nie zbieram opinii.
  • Gość: testpredyspozycji IP: *.centertel.pl 13.04.14, 13:29
    Zapraszam na intensywny kurs przed testem predyspozycji językowych. Pracujemy po po trzy godziny w soboty i niedziele 26-27.04 oraz 10-11.05. W programie ćwiczenia w rodzaju takich jakie pojawiają się na sprawdzanie uzdolnień kierunkowych.Zapisy i szczegóły pod nr 602 812 499 oraz e-mailem testpredyspozycji@gmail.com www.facebook.com/TestPredyspozycji.Kurs
  • zrobionywbalona 07.05.14, 17:35
    Ok. 50 błędów zawiera w ćwiczeniach i odpowiedziach książka "Testuj swoje kompetencje językowe" POLISH FOR YOU. Wyszły w międzyczasie IV wydania, a dopiero teraz errata, która nota bene nie uwzględnia wszystkich błędów!! Nie ma słowa, żeby opisać ten brak profesjonalizmu i żądzę pieniądza. Należy współczuć tym, których taka publikacja wprowadziła w błąd i mogą nie dostać się do klas dwujęzycznych. A autorki śmieją się klientom w nos i liczą mamonę. Strach myśleć na jakim poziomie są kursy, które organizują :(
  • Gość: żmichowianka IP: *.ibd.gtsenergis.pl 03.05.14, 20:30
    Bardzo polecam. Jestem w 1kl - prościej będzie, jeśli powiem, czego oczekiwałam od kochanej żmicho i co dostałam:
    - chcialam pójść do szkoły dużej, znanej w której będę obcowała raczej ze starszymi niż z młodszymi - by nie byla połączona z SP a z LO - 100% spełniło się.
    - poziom nauczania - wysoki, nauczyciele wyrozumiali a jednocześnie wymagający - spełniło się gdyż wiekszość moich wykłada też w liceum przez co traktują nas jako osoby prawie dorosłe
    - życie szkoły, możliwość udzielania sie w nim - jest organizowana ogromna ilość wydarzeń jak dni literatury lub TFAŻ - licealna ale rola widowni lub pomoc w jednej z sekcji też jest ciekawa
    - atmosfera - spokojna, dorosła? - tak chyba można ją nazwać, jest tam miejsce na zabawę ale nie nastoletnie głupoty a rozrywkę normalnych ludzi.
    - francuski - kocham ten język, ma bardzo wysoki poziom, nauczany jest przez zabawę - zaczynalam od podstaw, nie uczylam sie go wczesniej i jestem bardzo zadowolona.
    - towarzystwo - pasuje mi, jest różnorodne, pod względem narodowości, przekonać...
    - WADY - schody ;) i niewielka ilość przedstawicieli płci męskiej. a poza tym nie znajduję żadnych minusów, to zależy oczywiście od sposobu postrzegania ale ja, no cóż, kocham tę szkołę.
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 10:18
    Jak wam poszedł test predyspozycji językowych? - dzisiaj są wyniki
  • Gość: Agape IP: *.ec.europa.eu 16.05.14, 10:46
    No wlasnie jak poszlo? i jakie wyniki? U mnie 22.60 - mam nadzieje ze wystarczy.
  • Gość: jan IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 19:33
    21,9
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 20:15
    24,9
  • snka 16.05.14, 21:14
    To ja chba najlepiej wypadłam, 30.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 21:34
    wow - czy to czasem nie 100% ? :)
  • snka 16.05.14, 21:39
    Tak, ale to taki mój kiepski żart.
    Prawdą jest, że mam 30 punktów, ale prawdą jest też, że palcem w bucie nie kiwnęłam i mnie tam nie było.
    Teraz kto chce odpowiedzieć na pytanie jak mi się udało, niech przeczyta regulamin rekrutacji.
  • Gość: żmicho_ze_stażem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 21:46
    Laureatka? :)
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 21:51
    a już myślałam, ze genialnie uzdolniona językowo :)
    kolega ma 92%
  • snka 16.05.14, 21:58
    Dobrze.
    Kolega genialny.
    Kiepsko poszłyby mi zadania ze słuchu, reszta spoko.
  • Gość: Romek IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.14, 13:56
    Czy wiecie ile punktów w poprzednich latach wystarczało aby się dostać do Żmichowskiej ?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 22:52
    Nie pamiętam punktacji tego sprawdzianu, ale w ogóle punktów rekrytacyjnych na rok 2011/2012 (mój, teraz 3kl) to był zakres 86-105. Ale nie wiem, w jaki sposób liczą w tym roku jaki jest maksymalny wynik.
  • Gość: Romek IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 16:18
    A ile max można było zdobyć ? 120 ?
    Teraz max to 100
  • Gość: Ro IP: 212.160.156.* 20.05.14, 10:12
    na dniu otwartym była o tym mowa, przynajmniej w zeszłym roku było 120 pkt (max), z moich obliczeń wynika, że w tym roku żeby 'załapać się' się na najniższy próg należy zdobyć 71.6 pkt. Tylko nie wiadomo czy akurat w tym roku ten próg nie będzie wyższy.
  • Gość: mag IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.14, 20:34
    Czy ktoś wie jak liczne mają być 1 klasy?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.14, 20:35
    Koło 30os każda jak zawsze
  • Gość: basia IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.14, 09:47
    czy ktoś może napisać na jakim poziomie jest w żmichowskiej matematyka, biologia, chemia ?
    nauczyciele od tych przedmiotów sensowni ?
    a jak inni nauczyciele ? wymagający ? dobrze uczą ? przyjaźni uczniom ?

    będę wdzięczna za odpowiedzi
  • Gość: petiteprincesse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.14, 11:57
    Biologia na wysokim poziomie, pani troszkę specyficzna, bardzo wyluzowana i taka zsolidaryzowana z uczniami, z lekcji wynosimy dużo, są ciekawie prowadzone, dużo doświadczeń i praktyki. I po francusku, bardzo fajny sposób nauczania dwujęzycznego. Moja pani od chemii jest bardzo surowa i wymagająca, na lekcji musisz siedzieć cicho i prosto. Ale uczy naprawdę super. Od matmy jest kilku nauczycieli, lepsi i gorsi. Ja trafiłam dobrze, robimy zadania na wysokim poziomie. A równoległa klasa ma panią, która bierze tylko dobrych ludzi do tablicy, a resztę olewa.
  • Gość: mag IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.05.14, 15:03
    Ile macie punktów ze sprawdzianu szóstoklasisty?
  • Gość: Jan IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.14, 07:00
    37 a ty?
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 16:11
    Czy mając 82,9 na 100 się dostanę
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.14, 18:40
    czy ktoś się orientuje od ilu pkt jest szansa ?
  • Gość: Ania IP: 180.183.218.* 30.06.14, 18:43
    Prawdopoobnie ok 90 punktow powinno wystarczyc spokojnie zeby sie dostac.
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.14, 21:27
    90/100??? Większość osób w Żmichowskiej z testu predyspozycji językowych miała poniżej 20 pkt, na jedno miejsce przypada 1,7 kandydata mało kto ma 5 punktów za finalistę i nie każdy napisał spr. szóstoklasisty na 40 pkt.
  • snka 09.07.14, 22:52
    Kto z was się dostał?
  • Gość: njg44 IP: *.CNet2.Gawex.PL 12.07.14, 23:56
    Ja (:
  • Gość: njg44 IP: *.CNet2.Gawex.PL 14.07.14, 09:30
    Trzeba było mieć 78.6/100
  • Gość: Bassix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.14, 14:35
    Ja również się dostałam :D
    Może podciągniemy jeszcze wątek o szkole tzn. opinie bo bardzo ciekawa jestem mojej nowej szkoły ;)
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.14, 17:39
    Jest super, najlepsze gimnazjum w mieście! Moje najlepsze 3 lata życia. Idę teraz do liceum i w sumie trochę mi żal, że nie zostaję w Żmicho, bo atmosfera i francuski to coś, czego nie znajdę nigdzie indziej, ale idę do szkoły w której będę mieć lepszą chemię. W gimnazjum moja pani od chemii uczyła genialnie, ale niestety w liceum jest inna, mniej kompetentna. No i potrzebuję zmiany, lubię zmiany. Ale i tak Żmichowska zapisała się w moim sercu na zawsze, to mój drugi dom i mam nadzieję, że będę miała od czasu do czasu chwilę, żeby wpaść, zamienić słówko z panem ochroniarzem, wstąpić do pani Ani z bufetu (może przestanie podnosić ceny, hmm) i włamać się do starej szafki, do której została mi kopia kluczyka hahaha
  • Gość: Bassix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.14, 20:54
    A od czego nauczyciele fajni? Do jakiego liceum wybierają się absolwenci gimnazjum? Jak to jest z tymi wycieczkami? Dużo nauki? W sensie czy kuć po nocach trzeba? Są jakieś koła zainteresowań? Czy ma się czas na życie prywatne np. spotkania ze znajomymi? Przepraszam że tak dużo tych pytań ale ciekawość mnie zżera :)
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.14, 21:33
    Dużo nauki? - nie chodzi mi o czas wolny bo go nie będę miała bo idę do muzycznej :P, ale o to do której w nocy będę musiała siedzieć nad książkami
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 15:29
    Panie od biologii bardzo fajne, od francuskiego mi się trafił też dobry komplet, ale bardzo wielu romanistów uczy w Żmichowskiej, nie wiem, na których trafisz :) w ogóle od wszystkiego jest kilku nauczycieli, więc to taka loteria. Polonistki wszystkie są ok, szczególnie moja pani B., ale ona bardzo rzadko bierze gimnazjum. Mój pan od fizyki jest świetnym człowiekiem, ale gorzej z nauczaniem, bo woli nam mówić o swojej narzeczonej. Jak wspomniałam, pani od chemii dobrze uczy, ale jest wymagająca, na początku to taki szok, że taka surowa, ale jak lepiej się poznacie to można nawet pożartować na lekcjach ;)
    Jeśli chodzi o licea, to właściwie do wszystkich. Większość absolwentów ma otwarte drzwi do najlepszych szkół w Warszawie, dlatego sporo idzie do Batorego, Czackiego, Kochanowskiego, Hoffmanowej (te szkoły cieszyły się największą popularnością w mojej klasie). Trochę osób zawsze zostaje, połowa klas dwujęzycznych w liceum Żmichowskiej to właśnie absolwenci gimnazjum. Oczywiście są osoby, które radziły sobie gorzej i lądują np. w Mickiewiczu, ale to zależy od zaangażowania i systemu punktowego, punktów za konkursy itp.
    Wycieczki zależą w dużej mierze od wychowawcy. Zawsze jest wyjazd integracyjny na jesieni, potem pod koniec pierwszej klasy proponuje się wycieczkę do Paryża, ale to już w kwestii waszych rodziców, tegoroczne 1. klasy się nie dogadały między sobą i nie pojechali. W drugiej i trzeciej klasie zwykle jest jakaś wymiana albo wyjazd do Vichy, gdzie mieszka się u francuskich rodzin, ale nikt nie przyjeżdża do ciebie, więc to jednostronne. Jeśli nie wymiana to przynajmniej zielona szkoła, ale to sami się o to musicie troszczyć, jak będziecie chcieli i znajdziecie nauczycieli do opieki, to pojedziecie. Ja w tym roku miałam i wymianę i zieloną szkołę :) wyjścia do kina czy gdzieś też do załatwienia.
    Nauka oczywiście zależy od predyspozycji ucznia. Niektórzy kują bardzo dużo w domu, innym nauka zajmuje mało czasu. Ale prawda jest taka, że jeśli ktoś dobrze słucha i robi notatki to na kartkówce spokojnie dostanie 4, a jak powtórzy w domu czy przed lekcją to nawet lepiej. Najgorsze sprawdziany z dużych partii materiału, wiadomo. Ale jak się umiejętnie rozłoży to w czasie to da się mieć też chwilę dla siebie każdego dnia ;) najbardziej trzeba się przykładać do chemii (bo klasówki trudne i pani pyta na lekcji, ale właściwie tylko w 1. klasie dla wyrobienia dyscypliny) i fizyki (bo z lekcji mało wynosisz, a materiał trzeba znać).
    Koła zainteresowań. Hmm. Może i są jakieś na początku roku, ale zwykle nikt na nie nie chodzi i upadają. Tylko przygotowanie do konkursu z biologii żyje, ale to nie dla pierwszaków. W drugiej klasie miałam koło chemiczne, to jedyne, na które chodziliśmy chętnie.
    Czas na imprezy i spotkania jest. Oczywiście nikt nie robi imprez w tygodniu gdzie masz 4 klasówki (zdarza się) ale jak jest luźniej to na chillu można się umówić. Raz na tydzień można sobie pozwolić na dłuższy wypad ;) najbardziej cieszą wyjścia na kawę/lody po tych najbardziej intensywnych tygodniach: przychodzi piątek po południu i w końcu można iść odpocząć do Grycana ahh będzie mi tego brakować!
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 15:38
    Dodam, że ja codziennie na odranbianie lekcji i naukę poświęcałam 2-3h
  • Gość: Maggg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 20:48
    Bardzo dziękuję za opinie, a z wf-u jakie są fakultety? I jak rozwiązano sprawę z boiskiem? W bufecie jakie jest jedzenie? Bo np. Koleżanka moje koleżanki nie je mięsa to jak jest? Co trzymacie w szafkach? (Jakieś ograniczenia?) są tam półki? Czy trzeba z kimś dzielić szafkę? O której zaczynają się lekcje i kończą?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 22:01
    Z wf-u są zwykle 3-4 fakultety, zależy ile klas ma na raz wf i ilu nauczycieli jest do nich przydzielonych. Zawsze jest siatkówka, koszykówka, siłownia z ping-pongiem, w zeszłym roku był jeszcze do tego unihokej z ping-pongiem. Brak boiska nam nie przeszkadza, bo mamy dwie duże sale gimnastyczne i często chodzimy... znaczy chodziliśmy (nie mogę się przyzwyczaić do czasu przeszłego) na agrykolę (10 minut pieszo przez Łazienki, miły spacer). W bufecie jest kilkanaście rodzajów kanapek, są bardzo duże, także wegetariańskie i kilka sałatek. Oczywiście batony, chipsy itp. też. Można kupić kawę, herbatę... Codziennie są obiady z dwóch dań, mięso w nich jest ze 3 razy w tygodniu, ale można się umówić z paniami, żeby przygotowywały wegetariańskie :) zupa kosztuje 3,50zł a drugie danie 8,50 - 9zł (ceny się zmieniają z każdym rokiem). W abonamencie kilka groszy taniej. Są bardzo smaczne, ale moim zdaniem za często podają makaron haha. W szafkach trzymamy głównie książki, ale nie ma ograniczeń, nie możesz mieć tylko zwierzątek i musisz ją zostawić pod koniec roku w przyzwoitym stanie, bez naklejek itp. Woźna strasznie się wkurza na naklejki i proponuję zawsze nosić kopię kluczyka, bo ona zanim otworzy ci szafkę "awaryjnie" będzie jeszcze myła podłogę, zrobi ci wywód, że noszenie kluczyka to nie jej problem (to kurcze nie wiem czyj, to ona jest woźną...!) no i w ogóle zanim ją znajdziesz to minie trochę czasu... Mamy w szkole dwa rodzaje szafek, jedne z nich mają półki, więc zależy na jaką trafisz. Niektórzy sobie organizują jakoś bardziej, przynoszą pudełka czy półeczki w postaci płóciennych organizerów na ubrania z ikei (trzeba sobie radzić). Każdy ma własną. Lekcje zaczynamy o 8:15, chyba że wg planu zaczynamy od drugiej lekcji czyli 9:10. Kończą się 14:45 (7 lekcji) albo 15:35 (8 lekcji)
  • Gość: Magg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 22:22
    Wielkie dzięki :D moja ciekawość chyba już zaspokojona tylko interesuje mnie kwestia stroju szkolnego jak i na wf. W mojej poprzedniej szkole był rygor pod tym względem więc pytam
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 22:32
    Na wf biała bluzka. A po szkole to możesz chodzić w staniku i nikt ci nic nie zrobi. Za dużo tu wyzwolonych licealistek i modelek. Każdy wygląda jak chce, ogromna tolerancja pod tym względem. Tylko te buty. Wszyscy pilnują tej głupiej białej podeszwy. Masakra moim zdaniem. NIKT z nauczycieli takiej nie nosi, ale ciebie chętnie wyślą na dół po ochraniacze za 50gr.
  • Gość: magg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 22:36
    A jak to naprawdę jest z dwujęcznością? Ktore przedmioty po francusku? Angielski jaki poziom? I czy od razu na rozpoczęciu przydzielają do klas?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 23:19
    Ja miałam biologię i matmę po francusku, jeszcze nieoficjalnie religię, bo ksiądz zna francuski i czytaliśmy ewangelię, ale on dostał poważną pracę i nie może dłużej uczyć :( klasa równoległa miała też historię. To wszystko zależy od zespołu nauczycieli, których przydzielą. Na biologii i matematyce w 1 kl były pojedyncze słówka po francusku, a od drugiej klasy na matmie już regularnie jedna lekcja w tygodniu cała z francuskimi zadaniami, a na biologii każde pół lekcji. Na koniec już całkiem poważnie, czytanie francuskich artykułów naukowych itp.
  • snka 31.07.14, 06:01
    Z tą woźną tak serio? Bo ja mniej więcej miałam tak samo jak co tydzień wracałam wcześniej i informowałam panią woźną, że jak chce zobaczyć moje zwolnienie to niech idzie do sekretariatu. Na co usłyszałam długi wywód, że ona musi być w szatni i nie może nigdzie chodzić. W trosce o swój tyłek nie wypominałam jej, że tak to, to spokojnie chodzi poplotkować z innymi woźnymi. Dobrze, że w gimnazjum będzie ktoś taki, będzie z kogo się śmiać. ;)
    Niżej czytałam, że jest absolutna dowolność ubioru. Jakbym przyszła w sukience na ramiączka (w byłej szkole posłuchałabym sporego wykładu nt.: "Gdzie są dobre takie ubrania" i obtrącili by mi punkty), to nic by się nie stało? Lubię tą szkołę :D
    Ej, Bassix, Ngj44 piszcie na mejla jak się nazywacie. aniag218@hotmail.com
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.14, 09:58
    Nikt ci nic nie zrobi za sukienkę na ramiączkach. A jeśli wychodzisz wcześniej to podpisujesz się u ochroniarza przy wyjściu, jeśli masz zwolnienie w dzienniczku to nawet mu nie musisz pokazywać. On codziennie oddaje listę komuśtam i ktośtam przepisuje te wyjścia do dzienników. Jeśli pokazałaś zwolnienie wychowawcy i on ci je zaznaczył w dzienniku to jesteś czysta. Nie wychodź bez pokazania wychowawcy, jeśli go akurat nie ma to do pani wicedyrektor bo potem możesz mieć kłopoty.
  • Gość: parsley IP: *.static.ip.netia.com.pl 05.08.14, 14:24
    ja też się dostałam :), choć nie planowałam
    mama się bardzo tą szkołą denerwuje, gł tym, ze miałam chodzić do szkoły z dwujęzycznym ang, nie francuskim, ale myślę, że dam radę - francuski to będzie mój 3 język (od zera), angielski i niemiecki zamierzam kontynuować poza szkołą :)

    serio białe podeszwy ? nie mogą być po prostu jasne ? sprawdzają to ?
    strasznie jestem ciekawa nauczycieli i klasy
    fajnie, że piszecie :)
    a czy szkoła ma jakieś patio czy coś w tym stylu, gdzie można na przykład wyjść na przerwę ?
    nawet nie byłam w środku ... miałam iść do innej szkoły, ale się nie dostałam ....
  • Gość: parsley IP: *.static.ip.netia.com.pl 05.08.14, 14:32
    petite, a do jakiego LO poszłaś ?
    uczyłaś się francuskiego od zera, czy już umiałaś ?
    jak dobrze umiesz po 3 latach w żmicho ? można dojść od zera do obiecywanego B1 ?
    trudny ten francuski ?
    to dla mnie zupełna nowość, bo ang i niem są podobne
  • Gość: parsley IP: *.static.ip.netia.com.pl 05.08.14, 14:33
    jest dziennik elektroniczny ?
    sorki, ze tak po kawałku pytam :)
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.14, 14:43
    Batory.
    No może być jasna, beżowa itd, bez przesady. Tylko nie ciemna. Nie sprawdzają tak bardzo, tylko niektórzy nauczyciele są na to po prostu wyczuleni... :(
    Dziennik elektroniczny mieliśmy 2 lata, w tym roku nie było, bo chyba nauczyciele czuli się za bardzo pod presją z wpisywaniem ocen :/
    Ja zaczynałam francuski od zera, tylko trochę już znałam wymowę, bo jak miałam 7 lat to mama mnie uczyła, ale wszystko zapomniałam i tak. Można dojść do b1, gramatycznie jeśli szybko zrobicie materiał to można zbliżać się do b2, leksykalnie trochę gorzej. Bo włśnie duży nacisk jest na gramatykę, słownictwo mniej. Ale jeśli będziesz sobie powtarzać często słówka z lekcji to będzie ok! Ja jestem teraz właśnie w połowie między b1-b2, ale sporo pracowałam sama, bo mnie strasznie ten język ciekawi, pewnie bez tego byłabym na b1.
    Mamy patio, ale jest otwarte ze 3 razy w roku :') byłam na nim nie więcej niż 5 razy w życiu xd
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.14, 14:48
    A francuski na początku wydaje się strasznie trudny, bo patrzysz na jakieś słowo i słyszysz to samo słowo jak ktoś mówi, to w ogóle nie widzisz podobieństwa! Musisz się przyzwyczaić, że połowy liter nie czytasz, że "é", "è" i "e" nie brzmi tak samo itp, dlatego na początku 1kl pracuje się bez książek, żeby nie było szoku! Potem robi się już łatwo i logicznie. Pewnie gdybyś się uczyła gdzie indziej niż Żmichowska to byłoby trudno zaczynać w tym wieku, ale metody w naszej szkole są najlepsze w świecie, łatwo przystępne i super!
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.14, 14:51
    + francuski jest dużo bardziej podobny do angielskiego niż niemiecki! Zapewniam, bo też się uczyłam niemieckiego w podstawówce. Bez porównania, francuski jest po prostu dużo łatwiejszy, ładniejszy i bardziej podobny do ang niż niemiecki
    Sorki, że tak odpowiadam po kawałku xd
  • Gość: parsley IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.14, 21:22
    dzięki petite :)
    mam nadzieję, że nie będę żałowała swojej decyzji, bo to ja się uparłam na żmicho
    mama miała wątpliwości, dalej ma chyba
    boi się, że się cofnę z angielskim (tylko 2 godz tyg i nie wiadomo jaki poziom), ale jak zwykle przesadza :)
    daj znać jak w Batorym, bo ja się tam wybieram za 3 lata :), w tym roku się nie udało ...
    jesteś w biol-chemie ? zwykłym czy dj ?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.14, 22:52
    Zwykłym, bo zależy mi na łacinie, a dwujęzyczny jej nie ma ;) no o w ogóle angielski kiepsko mi idzie, pewnie bym się dostała, ale trochę za dużo siły by mi zabierał (nie przez poziom w Żmicho, tylko uczę się dopiero 3 lata). Ja zmieniałam zdanie co do liceum przez ostatnie 3 lata jakieś 80 razy i tak jak pisałam, do ostatniej chwili byłam przekonana, że zostanę w Żmichowskiej, ale jednak! Dam znać ;)
  • Gość: parsley IP: *.static.ip.netia.com.pl 06.08.14, 13:59
    czytałam na stronie szkoły o tych wyjazdach do Paryża, Vichy i wymianach - fajna sprawa, jak to się można było nie dogadać w tej sprawie i w efekcie nie wyjechać ?
    decyzja musi być jednogłośna wszystkich klas z rocznika ? komuś coś nie pasowało ?
    mam nadzieję, że mi uda się wyjechać :)
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.14, 14:18
    My nie pojechaliśmy do Vichy bo za mało osób było chętnych: po prostu baliśmy się po roku nauki jechać (autokarem! :/) do obcych rodzin, które nawet nie mają dzieci. Wymiany to co innego, bo tam mamy swoich rówieśników, jest łatwiej. Teraz po 3 latach pojechałabym do Vichy, wtedy nie. A te pierwsze klasy, które nie pojechały do Paryża - chyba rodzice po prostu za późno się ogarnęli i część stwierdziła, że nie będą na raz miesiąc przed wyjazdem wydawać ponad 2tys zł na wycieczkę. Ale nie znam dokładnych okoliczności. Najczęściej to ponad 26os z klasy musi się zgodzić na wycieczkę. I zwykle się jeździ w 2-3 klasy bo jest taniej
  • Gość: parsley IP: *.static.ip.netia.com.pl 06.08.14, 14:35
    a ilodniowa ta wycieczka do Paryża ? ponad 2 tys to rzeczywiście trochę kasy ... pewnie nie wszystkich na to stać
    a Vichy i wymiany tez podobnie kosztują ? na jaki okres się wyjeżdża ?
    byłaś na takiej wymianie ? w której klasie ?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.14, 14:56
    6 dni chyba, nie pamiętam... W tym 2 dni spędzone w autokarze, więc... Vichy i wymiana tyle samo mniej więcej pieniędzy i czasu, tylko wymiany są samolotem, więc w praktyce to o 2 dni więcej, bo podróż zajmuje mniej czasu. Zwykle w 3 klasie jest wymiana, ja nie byłam, ale połowa mojego rocznika tak
  • snka 06.08.14, 23:06
    A są jakieś wymagania na tą wymianę, np. oceny? I czy coś się za nią płaci?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.14, 23:13
    Trzeba napisać list motywacyjny po francusku, dlaczego to właśnie ty powinnaś jechać. Nauczyciele to sprawdzają i wybierają osoby + listę rezerwową. Jasne, że się płaci. Około 2tys, bo za drogie bilety lotnicze + transport w Paryżu + wycieczki, zwiedzanie + przelot i pobyt nauczycieli itp. No i jak przyjeżdża do ciebie korespondent to jeszcze płacisz za karmienie go.
  • snka 06.08.14, 23:37
    To ja już jestem przekonana, że nie pojadę, bo zawsze jak na polskim miałam coś napisać, co miało kogoś przekonać do czegoś to robiłam taką papkę, że moje wypracowanie odrzucało ;D
  • Gość: parsley IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.14, 23:55
    mam wrażenie, że ci co już się uczyli francuskiego mają większe szanse ...
    ciekawe ile będzie tych kontynuujących w tym roku
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.14, 00:08
    No 30 osób, bo jedna klasa w całości ma kontynuację. Na moim roku nie było jeszcze tej klasy C, wszyscy zaczynali od zera. Ale ogólnie rzadko się zdarza, żeby wymiana była proponowana wszystkim klasom na roku, po prostu nauczyciele francuskiego załatwiają dla swoich klas (inni uczą w każdej klasie) tylko przy naszej wymianie wychowawczyni się uparła, że drugiej klasie też trzeba zaproponować, żeby im nie było smutno... A jeśli chodzi o ten list to mniej ważne jest, jak poprawnie to napiszesz, liczy się treść, twoje motywacje i powody, dla których chcesz brać udział (rada dla potomnych: piszcie, że chcecie pokazać nasz kraj i kulturę swoim korespondentom, nauczyciele na to lecą!)
  • Gość: ewa;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.14, 12:36
    hej też sie dostałam :)
  • Gość: njg44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.14, 18:30
    fajnie:)
  • Gość: basia IP: *.static.ip.netia.com.pl 11.09.14, 08:42
    jestem uczennicą I klasy - czy mogłabym Cię spytać o kilku nauczycieli (na maila - prywatnie) ?
    chciałabym wiedzieć czego się spodziewać i czy dobrze trafiłam :)

    ciekawa też jestem wrażeń innych pierwszoklasistów
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.14, 17:25
    Jasne, pisz: pastismyfuture@gmail.com
  • Gość: basia IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.14, 07:06
    dzięki - napisałam
  • Gość: Gosc IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.14, 00:40
    Hej
    A mozecie cos wiecej napisac o tej klasie kontynuujacej fr? Rozumiem ze tam jest mniej chetnych?
  • Gość: petiteprincesse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.14, 08:39
    Nie wiem prawie nic o tej klasie, ponieważ na moim rocziku jej nie było, a w kolejnych latach nie interesowałam się rekrutacją
  • basia-bma 30.10.14, 14:33
    jak tam pierwszoklasiści ? zadowoleni ? co się podoba, a co mniej ?
  • Gość: Pati IP: *.centertel.pl 22.07.15, 09:27
    Ja się dostałam 80.5 pkt
  • Gość: zmichowianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.14, 16:51
    Osobiscie jestem teraz w trzeciej klasie w gimnazjum Zmichowskiej. Jestem bardzo zadowilona, gdyz atmosfera w szkole mi bardzo odpowiada, nie ma wyscigu szczurow , a do tego szkola ma swoje tradycje, ktore pielegnuje :) Malo chlopcow-trzeba przyznac, na klase 29-osobowa wypada np. 5 chlopakow. Wypowiadam sie w swoim imieniu, bo musze przyznac, ze pewna czesc mojej klasy, zwlaszcza teraz w 3 klasie (wydaje mi sie, ze moze to byc kwestia stesu przedegzaminowego :p) narzeka na nasza szkole, jednak to jest po prostu taku typ osob, wiekszosc mysle, ze jest zadowolona. Wysoki poziom z nauk humanistycznych, oczywiscie z francuskiego rowniez. Niski z jezyka angielskiego i niestety gorzej ze scislymi (choc jest pani od chemii, ktora naprawde swietnie uczy, choc niektorzy z zalozenia stwierdzaja, ze nie lubia i nie zrozumieja chemii, wiec ci by sie ze mna nie zgodzili). Wyjazd do Francji w drugiej klasie na okolo tydzien-bardzo fajna sprawa! ;) osobiscie bardzo polecam te szkole. Dodam jeszcze, ze od bodajze trzech lat jest klasa z kontynuacja jezyka francuskiego-trzeba przyznac, ze klasy te sa na wysokim poziomie, czesto w takiej klasie sa osoby z francuskich szkol lub takie, ktore mieszkaly we Francji.
  • Gość: test predyspozycji IP: *.centertel.pl 09.03.15, 18:17
    Kurs dla szóstoklasistów chcących kontynuować naukę w gimnazjach dwujęzycznych. Przygotowujemy do testów predyspozycji językowych. Rekrutacja do edycji 2015 rozpoczęta. Terminy zajęć to każda soboty i niedziela: 11, 12, 18, 19, 25, 26 kwietnia i 09,10 maja 2015. Godziny zajęć do wyboru: 9.15-10.45; 11.00-12.30, 12.45-14.15; 14.30-16.00. Kurs odbywa się w Szkole Podstawowej nr 220 al. Jana Pawła II 26 a(wjazd na parking przy hotelu od strony ul. Grzybowskiej). Cena kursu to 499 zł. Zapisy e-mailowo: testpredyspozycji@gmail.com lub telefonicznie: 602 812 499. Zapraszamy na nasz profil: www.facebook.com/testpredyspozycji.kurs

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.