Dodaj do ulubionych

konkursy kuratoryjne 2016/17

12.07.16, 23:25
No więc mimo czającej się za węgłem dobrej zmiany w edukacji, konkursy kuratoryjne w najbliższym roku szkolnym jednak będą. Mazowiecki organizator - MSCDN - zamieścił właśnie na swojej stronie programy merytoryczne. Tym samym wiemy, że zaplanowano 13 konkursów dla mazowieckich gimnazjalistów. Plus miejmy nadzieję, informatyczną LOGIĘ - czternasty konkurs z innym organizatorem (OEIiZK). Ogólna lista została więc poszerzona o nowy konkurs - języka hiszpańskiego.

W mazowieckich szkołach podstawowych pozostawiono dwa konkursy - j.polski i matematykę, oraz miejmy nadzieję MINILOGIĘ. Nie wiadomo co będzie nową nagrodą - wobec wygaśnięcia dotychczasowej - wolnego wstępu do gimnazjum. Regulamin jeszcze nie został ujawniony.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Zoltan IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.16, 00:13
    Ten hiszpański... o rok za późno. Przed nami liceum. A tu podobno w olimpiadach nie jest już tak prosto.
  • Gość: mobi IP: *.centertel.pl 13.07.16, 03:45
    Przejrzalam biologie, co za nomen omen kobyla! Tresci jak w starej maturze.
  • nuis 13.07.16, 06:25
    Polski - nieźle przeładowany. Chyba, aż takiej ilości materiału nie pamiętam, a zwłaszcza 3 etap. Oj czarno chyba będzie ....
  • tagliatele 13.07.16, 16:43
    No i straszna nuda! Żal mi tych biednych dzieci konkursowych ;) Już widzę, jak moją córkę gonię do czytania Biblii na konkurs ;)
  • irga 13.07.16, 18:30
    Polski mało ciekawy. Kto te lektury dobiera, gdzie tu miejsce na faktyczny rozwój zainteresowań? Ogniem i mieczem przygniotło mnie do ziemi ;-) W sumie Orwell jest jak najbardziej aktualny..
  • nuis 25.07.16, 16:12
    Widzę, że nie jestem osamotniona w opinii na temat lektur. B. dużo i mało porywająco. Rozumiem teorię idei bloków tematycznych na każdym poziomie, ale czy koniecznie biblia ??? Kochanowski i pieśni w ilościach hurtowych też nikogo nie zachęcą. Nie wspominając o tym, że czytanie ww nie jest proste. Na koniec to nieszczęsne Ogniem i mieczem, zupełnie od czapy w tym gronie rozumiem, że to ukłon w stronę dobrej zmiany ...
  • mama_kotula 25.07.16, 18:06
    "Nie wspominając o tym, że czytanie ww nie jest proste."

    Ideą konkursu jest to, że nie jest on dla wszystkich - tylko dla zdolnych. I nie ma być prosty.

    Oczywistej obecności nawiązań biblijnych w całej kulturze nie trzeba chyba tłumaczyć? A w lekturach są raptem dwie księgi z tejże.

    Problemem może być to, że jest bardzo duży "przeskok" pomiędzy tym, czego do tej pory dzieci doświadczały na konkursach kuratoryjnych w podstawówce - umówmy się, lektury i inne teksty kultury były do tej pory dość infantylne i faktycznie łatwe. W tym roku również szóstoklasiści mają łatwy zestaw, większość mitologię grecką zna, baśnie i inne też - w porównaniu z tym Księga Koheleta i pieśni Kochanowskiego faktycznie mogą przerażać. Nie zapominajmy jednak, że generalnie kuratoryjny gimnazjalny jest dla dzieci 3 lata starszych niż szóstoklasiści, ja wiem, że sporo rodziców ma ambicję pchnąć już 13-latka zaraz w pierwszej klasie, ale, jak widać, to chyba jednak się nie da ;).
  • nuis 25.07.16, 21:05
    Cele sobie, rzeczywistość sobie. Czy duża ilość trudnych i mało wciągających lektur wpłynie na rozbudzenie ciekawości i motywacji do dalszego rozwoju? Niestety, wg mnie nie. Śledzę konkurs z jęz polskiego nie od dziś i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że jest to jeden z trudniejszych i trzeba być naprawdę zdolnym i oczytanym uczniem, aby mieć jakieś szanse. Same książki to też nie wszystko, ważna jest wiedza o filmie, malartwie itp. Jednakże widzę też, że w tym roku ilość lektur jest znacznie przesadzona i taka sobie w czytaniu. Z pewnością nie realizuje zalożeń przedstawionych przez szanowne MKO, bo to raczej będzie gonienie w piętkę niż duchowa uczta nad wymionym zestawem.
  • geve 09.08.16, 15:39
    Nuda???? Tagliatelle, przesadzasz, albo nie czytasz rodzimej literatury.
    Pozycja Tokarczuk do pierwszego etapu, w której od pierwszych stron znajdują się m. in. opisy "ku...enia się", "ru...ia" (sic), gwałtu zbiorowego na 14-latce, która leży w kałuży krwi, nabrzmiałych i sinych członków, ,seksu ze zwierzętami to zapewne bardzo ekscytująca literatura. Ale dla dorosłych, nie dla dzieci. Dzieci 12-13-letnich, bo takich niemała grupa będzie uczęszcza do klas pierwszych i drugich gimnazjów. One nie będą zwracać uwagi na przesłania...
    Nie wiem, kto wciągnął te książke na listę. Absurd.
  • kamilia_21 10.08.16, 18:23
    To prawda, pomysł z tą książką jest absurdalny. Można wysyłać uwagi do organizatorów do 28 sierpnia, na adres: konkursy@mscdn.pl.
  • tagliatele 10.08.16, 21:12
    A widzisz, z nudy po pierwszych pozycjach musiałam zasnąć i nie dotrwałam do Tokarczuk ;)
  • nuis 16.08.16, 19:07
    Dokładnie mam te same wątpliwości co do Tokarczuk, troszkę zaskoczyła mnie odwaga jeśli chodzi o niżej przytoczone fragmenty. Choć i tak czyta się znacznie przyjemniej niż biblie, pieśni Kochanowskiego wg mojego dziecka. Ja sobie pozwoliłam na napisanie do kuratorium moje spostrzeżenie, że chyba przesadzili z ilością lektur (i zachęcam do pisania). Między konkursami mamy miesiąc a tyle tekstu do przeczytania jak nigdy dotąd. Wg mnie nawet dla zainteresowanych, zdolnych i entuzjastów to jest robota w jak kamieniołomach, zwłaszcza mając bieżącą naukę i przygotowania do egz 3 klasy. Dodam jeszcze optymizm, jeśli chodzi o łącza i możliwość oglądania przestawienia Rewizor. Ja takich hulających nie mam, już w zeszłym roku był problem z oglądaniem filmy 30 min via internet. Ale jak widać kuratoriu żyje w innym świecie
  • tagliatele 17.08.16, 10:27
    Co do ilości lektur to I etapu to jednak to nie jest 5 powieści, a fragmenty Biblii, wiersze, kilka mitów i jedna powieść. Programy są publikowane pod koniec czerwca, więc jest co najmniej 2,5 miesiące na zapoznanie się z tym, więc nie przesadzajmy z tą ilością. A "Rewizora" można obejrzeć w videotekach np. w NINA lub pewnie w CSW i może w AT.
  • nuis 17.08.16, 13:42
    Raczej mam na myśli kolejne etapy w 2 i 3. W tym roku zagadnienia były publikowane znacznie później, bo pod koniec lipca. Zdobycie też trochę zajmuje. Nie wszyscy mieszkamy w Warszawie, niestety ...
  • tagliatele 17.08.16, 16:42
    Nadal uważam, że jak na konkurs na poziomie gimnazjalnym, przypomnijmy, dla dzieci zdolnych i zainteresowanych literaturą, lektur dużo nie a, a pośród nich niczego, czego nie można zdobyć w bibliotekach, choć rozumiem, że jeśli ktoś mieszka w mniejszym mieście, to musi czasem się najeździć. Co do spektaklu, jest dostępny na Youtube i w Ninatece online jak pisałam, co do łącza, to może np. w szkolnej bibliotece może dziecko obejrzeć.
  • mama_kotula 20.08.16, 10:25
    Mam poczucie, że część osób uważa, iż konkurs powinien być łatwy, przyjemny i najlepiej bezwysiłkowy. A to przeczy idei konkursu, po prostu.
  • tagliatele 20.08.16, 11:01
    Mama_kotula - już któryś raz nas "strofujesz", że marudzimy na dobór lektur ;) Ja nie oczekuję, że konkurs będzie prosty, wręcz przeciwnie, ma promować wybitne jednostki, ale można dobrać ciekawsze i mniej ciekawe lektury. Co do motywów biblijnych w literaturze - temat jest fascynujący i bardzo dobry na konkurs dla III-klasistów gimnazjum, zgadzam się, i oczywiście trzeba przeczytać Biblię, by te motywy wyłuskać, ale podane lektury akurat są średnie, a nie za trudne. A co do Tokarczuk, akurat nie widzę nic zdrożnego w tej książce, i dziwię się oburzonym matkom powyżej - naprawdę Wasze dzieci mają do czynienia z gorszymi rzeczami na co dzień w internecie i wiadomościach.
  • mama_kotula 20.08.16, 11:14
    Ale ja nie do ciebie akurat "piłam". Tylko do Nuis, która jest zbulwersowana, ze jej dziecko musi przeczytac AŻ 2 księgi z Biblii (jedne z najkrótszych i dość łatwych w odbiorze, nie mówiąc o tym, że internet kipi od opracowań i interpretacji tychże właśnie ksiąg, bo są w lekturze obowiazkowej w liceum, z tego co pamiętam), bo przecież "to" jest nudne (oraz oczywiście, jak wiemy, jest ukłonem w stronę rządu dobrej zmiany - przyznam, ze mnie to najbardziej rozbawiło ;)).

    Rozbraja mnie po prostu fakt, iz ludzie uważają, że dziecku się konkurs niejako należy z marszu, przy wysiłku minimalnym. Nie mówiąc o tym, że jeśli nie pasuje dobór lektur, to przecież nie trzeba brać udziału w konkursie, on nie jest obowiązkowy wszakże. A z tobą, Tagliatelle, się zgadzam. Może powinnam w postach zwyczajnie wskazywać ich adresata, mój błąd.

    Tokarczuk jest dość, powiem, "brudna". I tak - w tym momencie dałabym ją córce, nie dałabym synowi (bo znam wrażliwość obojga moich dzieci) - no ale ponawiam, konkurs jest nieobowiazkowy, jeśli ktoś uważa, że dziecko nie powinno czytać takiej literatury, ma wolny wybór.
  • tagliatele 20.08.16, 11:45
    Rozumiem, ja się z Tobą zgadzam w pełni, ale weszłam w rolę adwokata diabła ;)
    Ciekawe jest dla mnie to, jak zdewaluowały się przez lata olimpiady - za moich czasów olimpiady były naprawdę dla osób wybitnych i garstka uczniów brała w nich udział, ale to było na poziomie liceum, w erze przedgimnazjalnej. Dopiero teraz zaczynam się interesować konkursami gimnazjalnymi i jestem zaskoczona, że jest ich aż tyle. Myślę, że sporo rodziców (znam tylko jedno dziecko, które samo z siebie chciało brać udział w konkursie polonistycznym w podstawówce, reszta, w tym moja własna córka, zostały przymuszone przez rodziców), po prostu każe dzieciom startować na zasadzie "a nuż się uda" i nie zdając sobie sprawy z naprawdę wysokiego poziomu dalszych etapów. Moja córka, choć oczytana, rozpisana, z bogatym słownictwem, ciekawymi spostrzeżeniami interpretacyjnymi, itp, nie przeszła w VI klasie do 3 etapu, choć odpowiedziała na wszystkie pytania i nie mam o to żalu, po prostu ewidentnie nie ma tej iskry polonistycznej, jakiej oczekuje się na konkursie. Pytanie, czy jest sens te dzieci przymuszać do startu, jeśli wybitne nie są, albo po prostu średnio zainteresowane tematem, a widzę, że wielu rodziców tak chyba robi - ja również mam to na sumieniu ten jeden raz. Teraz córka ani myśli startować. Dużo sama czyta, ale nie chce czytać "pod konkurs".
    Najbardziej zadziwił mnie jeden wątek na tym forum z pytaniem, w których konkursach "są największe szanse na wygraną" ;) Ta matka zastanawiała się, na jakie przedmioty "postawić" już w I klasie spośród wszystkich dostępnych konkursów, zakładając, że można po prostu wykuć materiał.
    Myślę jednak, że "winę" za taką sytuację ponosi system rekrutacji promujący w tak dużym stopniu punkty z konkursów, że każdy chce zapewnić sobie jak najwięcej szans na sukces. I o ile każdy może startować, to zgadzam się, że narzekanie na trudność lektur jest nie na miejscu w przypadku olimpiad, ale już na to, że lektury są nieciekawe, narzekać można ;)
  • mama_kotula 20.08.16, 12:34
    Jasne. Przy czym ja myślę, że lektury można dać dziecku do oceny, zanim się zacznie narzekać. Choć pewnie ciężko, jeśli się jednocześnie przekaże mu - choćby nieświadomie - przekonanie, że to nudne i ciężkie w odbiorze.

    Moja córka w piątej klasie sama zdecydowała o wzieciu udziału w konkursie kuratoryjnym, ja nie miałam pojęcia, że w nim bierze udział >.< (znaczy, że to jest kuratoryjny konkurs, bo wiedziałam, że w jakimś bierze).

    System rekrutacji to dramat. Powtórzę to, co pisałam w jednym z poprzednich wątków: mój syn ze średnią 5,85 i czerwonym paskiem nie dostał się do żadnego liceum z listy - bo nie miał punktów za konkursy. Dostał się do szkoły dwujęzycznej, gdyż test predyspozycji napisał na 161 punktów, z marszu, bez przygotowania - ale i tak był niewiele powyżej progu. Dziecko piekielnie zdolne, konkursów nie znosi i stanowczo odmawia brania w nich udziału - jego prawo, nie zmuszałam. I co zrobić :/.
  • gerrii 20.08.16, 19:19
    To jest aż niemożliwe. Mój syn, średnia 5,65, czerwony pasek, żadnych konkursów i dostał się do Staszica. Tak samo dostałby się do Batorego, Władysława IV, Poniatowskiego czy Hoffmanowej na mat-fiz, być może dałby radę do Kopernika - tego nie wiemy, bo nie przystępował do testów predyspozycji. Jakie szkoły mieliście zatem na liście? My takiego Czackiego na starcie odpuściliśmy - bo akurat tam bez konkursów ani rusz, ale pozostałe szkoły?
  • mama_kotula 20.08.16, 19:43
    Pomyliłam się, wpisałam liceum zamiast gimnazjum.

    Z taką średnią nie dostał się do żadnego gimnazjum, miał 72 punkty z jakimś ułamkiem; 6 potencjalnych punktów stracił na tym, że nie miał oceny z zachowania na świadectwie (w edukacji domowej są tylko oceny z podstawowych przedmiotów), ale nawet z zachowaniem wzorowym nadal brakowałoby mu punktów konkursowych.
    Bez żadnych problemów by wymiótł w konkursie kuratoryjnym np. z matematyki, w tej chwili od ręki rozwiązuje zadania z olimpiady matematycznej gimnazjalistów, no ale nie chciał, zwyczajnie nie chciał brać udziału. Zapewne mogłam zmusić i zapewne wielu rodziców zmuszało, stwierdziłam jednak, że koszty przewyższą potencjalne zyski.
    W tym momencie syn sam zdecydował, że w gimnazjum weźmie udział w konkursie matematycznym i zaczął się przygotowywać - jego decyzja, nie moja.
  • gerrii 20.08.16, 19:35
    No chyba, że wybraliście same szkoły z progiem laureat... no to wtedy rzeczywiście ciężko bez konkursów ;)
  • jan.nowak.7 20.08.16, 12:57
    Ponieważ dyskusja zaczęła dotyczyć ogólniejszych spraw niż lista lektur z j. polskiego na Mazowszu pozwolę sobie zabrać głos. Olimpiady licealne, o których wspominasz nadal istnieją i nic nie straciły ze swojej elitarności. Jak rozumiem zarzut wobec konkursów gimnazjalnym nie dotyczy zbyt niskiego poziomu, ale zbyt szerokiego spektrum przedmiotów do wyboru, oraz przypadkowego doboru uczestników przymuszanych przez rodziców. Ja to widzę trochę inaczej. Mam dużo zastrzeżeń do samej organizacji konkursów kuratoryjnych na Mazowszu, ale uważam że ich istnienie jest potrzebne i uzasadnione. Bo one na wielu szkołach wymuszają dodatkową pracę z uzdolnionymi/pracowitszymi uczniami i one (konkursy) tych uczniów mobilizują do jakiegoś wysiłku. Wiadomo, że przyjemniej jest łapać pokemony niż rozwiązywać zadania. Dlatego szeroką ofertę przedmiotów uważam za pozytyw, uważam też że masowy udział uczniów w pierwszym etapie i liczne ich przejście do etapu II to powinien być jeden z głównych celów organizatorów.

    Osobne zagadnienie stanowią ogólnopolskie olimpiady gimnazjalne, które trzymają zdecydowanie wyższy poziom i wymagają przestawienia się na inny tryb myślenia niż ten szkolny. Tutaj wzorcem jest olimpiada matematyczna, najstarsza i pełniąca od 11 lat ważną rolę w odławianiu i popychaniu do przodu uzdolnionych matematyków.

    Ja szczerze boleję nad tym, że konkursy i olimpiady nowym ustroju szkolnym, jeśli przetrwają, staną się domeną szkół prywatnych, dokąd reforma przepchnie zdolniejsze dzieci jako tako sytuowanych rodziców.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 20.08.16, 16:23
    Jan.nowak.7, chyba zbyt demonizujesz wpływ nowej władzy na edukację. Z większości Twoich wypowiedzi wyziera czarnowidztwo związane z reformą, tak jakby dotychczasowy model był idealny a ten "nowy-stary" na pewno zły. Za rządów PiSu były konkursy i olimpiady, więc dlaczego teraz miałyby nie przetrwać? Za rządów PO mieliśmy w ubiegłym roku na Mazowszu konkurs z polskiego, matematyki, losy żołnierza, Jana Pawła, kardynała Wyszyńskiego i konkurs wiedzy biblijnej jako konkursy współorganizowane przez kuratorium, chyba gorzej nie będzie, nawet jak dojdzie konkurs o prawdzie smoleńskiej.
    Szkoły prywatne wcale nie są takie wspaniałe jak sugerujesz a ucząca się w nich młodzież ma w wielu przypadkach inne przymioty niż zdolność, w dużej części to bananowa młodzież z sianem w głowie, nie wychowana i fatalnie zachowująca się, ale póki rodzice płacą to występki uchodzą płazem.
  • jan.nowak.7 20.08.16, 17:49
    Dotychczasowy model idealny nie był i prosił się o zmiany, ale nie tak zakrojone, nie w takim szaleńczym pośpiechu przeprowadzone.

    Na mój gust szkolnictwo prywatne będzie największym beneficjentem tego bałaganu, który zaplanował MEN. Kasacja tego do czego się przyzwyczailiśmy – szkół dwujęzycznych z profilowanymi klasami przyniesie wysyp tego rodzaju propozycji w szkołach, gdzie taka możliwość pozostaje – szkołach prywatnych. Warto pamiętać że takie szkoły – bezpłatne i państwowe – obsadzały swoimi uczniami większość miejsc na listach laureatów konkursów i olimpiad. Teraz w tą lukę wejdą szkoły prywatne – one zresztą się do tego już przymierzały od 2-3 lat (propozycje dla wybitnych absolwentów podstawówek były rozsyłane w Warszawie pocztą, oferowano naukę bez konieczności płacenia czesnego). Za rok już nie te szkoły będą szukały uczniów, tylko zdesperowani rodzice.

    A pozostanie tego co najwartościowsze, czyli olimpiad gimnazjalnych (bo pomniejsze konkursy będą na pewno) nie jest takie oczywiste jak ci się zdaje. Już teraz organizatorzy OMG wykonali nerwowy ruch zmieniając nazwę, na której renomę pracowali przez 11 lat...
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 13.07.16, 07:41
    Jestem zbulwersowana! Wczoraj, podkreślam WCZORAJ dzwoniłam do kuratorium i pytałam o zakresy merytoryczne. Rozmawiałam z bardzo asertywną panią, która jak mantrę powtarzała, że mają czas do końca września a potem łaskawie powiedziała, że w lipcu powinny być. Na moje pytanie, czy w połowie czy bliżej końca obsztorcowała mnie, że dziecko w wakacje ma odpoczywać a nie się uczyć. I proszę: tego samego dnia zamieścili! Nie rozumiem, jak można tak robić. Zamiast powiedzieć, że dziś- jutro będą, 10 minut czczej gadaniny.
  • jan.nowak.7 13.07.16, 08:49
    Niestety ja mam także złe doświadczenia z pozyskiwaniem informacji o konkursach w samym MSCDN i MKO. W ubiegłym roku moje próby wydobycia choć trochę wcześniej harmonogramu konkursów nie dały nic - znowu ujawniono go dopiero na niespełna miesiąc wcześniej. Jak będzie w tym roku? Co do programów merytorycznych to myślę, że jest jakiś przepis - obowiązek konsultacji z określonymi ramami czasowymi (podano że uwagi można zgłaszać do końca sierpnia).
  • Gość: nowa_kasia IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.16, 20:23
    Szukam nauczyciela, który ma doświadczenie w przygotowywaniu dzieci do konkursu z jezyka polskiego w gimnazjum. Będę wdzieczna za namiary.
  • jan.nowak.7 04.08.16, 22:18
    Jest kolejne potwierdzenie, że mazowieckie konkursy przedmiotowe jednak się jeszcze odbędą. Wczoraj MKO opublikowało zarządzenie nr 46 (z 2 VIII 2016) "w sprawie organizacji konkursów przedmiotowych w roku szkolnym 2016/2017". Mamy więc w sumie 14 konkursów dla gimnazjalistów i 3 dla szkół podstawowych, z dotychczasowymi organizatorami. Regulaminu nadal brak. Tymczasem małopolski kurator 2 sierpnia wydał taki komunikat: "Uprzejmie informuję, że w związku z pracami prowadzonymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w zakresie organizacji konkursów przedmiotowych regulamin konkursów przedmiotowych dla uczniów gimnazjów województwa małopolskiego na rok szkolny 2016/2017 wraz z harmonogramem oraz wykazem literatury obowiązującej uczestników poszczególnych konkursów opublikujemy na stronie internetowej Kuratorium Oświaty w Krakowie w terminie późniejszym."
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.16, 16:06
    WOS. Znów lektury w większości sprzed dekady
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.16, 14:54
    Pojawiła się już też informacja nt. "Losów..."
  • basia-bma 07.09.16, 09:25
    A gdzie jest ta informacja, bo nie mogę znaleźć jej na stronie ?
    Jakie uprawnienia daje ten konkurs ?
  • kamilia_21 07.09.16, 09:29
    losyzolnierza.pl/index.php?a=4 finalista i laureat otrzymują dodatkowe punkty.
  • basia-bma 07.09.16, 10:45
    dziękuję :)
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 07.09.16, 15:06
    Co do losów żołnierza, to warto wiedzieć, że to najbardziej "śliski" z konkursów zlecanych przez kuratorium. Rozszerzenia zakresu materiału wymaganego nie są dokładnie sprecyzowane, potrafią pytać o informację, która występuje w jednym podręczniku z kilku obowiązujących. Na prawdę dla pasjonatów, szczególarzy. Jeszcze 3 lata temu był to jeden z łatwiejszych konkursów historycznych, od ubiegłego roku szkolnego masakra.
  • Gość: kxox IP: *.centertel.pl 30.08.16, 20:37
    Obecny system konkursów kuratoryjnych jest:
    - niesprawiedliwy - w jednym województwie jest znacznie trudniej zdobyć tytuł laureata niż w drugim
    - nieproporcjonalny - z jednego przedmiotu jest o wiele większy odsetek laureatów niż z innego
    - amatorski - trzeba jeździć kilkadziesiąt km z odwołaniami, a na odpowiedź czekać kilkadziesiąt dni
    - bezsensowny - kuratoria gloryfikują kilkukrotnych laureatów, a przecież ktoś kto jest dobry ze wszystkiego, nie jest dobry z niczego.

    Zamiast konkursów kuratoryjnych powinny być organizowane OGÓLNOPOLSKIE OLIMPIADY dla gimnazjalistów z każdego przedmiotu pod patronatem MEN. Do każdego etapu powinien być ustalony odpowiedni odsetek zakwalifikowanych (np. 5%, 10%). Każdy uczestnik powinien mieć konto, na którym będzie mógł sprawdzać punktację z poszczególnych etapów i składać odwołania za pośrednictwem internetu. Tytuły laureata/finalisty powinny być trudniejsze do zdobycia tak, żeby każdy skupiał się na 2-3 przedmiotach, obecne wyścigi typu: ja jestem 6-krotnym, a ty 7-krotnym laureatem są żałosne. Finalistów powinien czekać prestiżowy finał w Warszawie z uroczystym podsumowaniem i atrakcyjnymi nagrodami dla laureatów.
  • blum10 31.08.16, 07:11
    -niesprawiedliwe są konsekwencje-> laureat np z geografii zwalnia ze wszystkich przyrodniczych na egzaminie gimnazjalnych. Co ma wspólnego geografia z fizyką czy chemią ? Dlaczego? sPozostałe np jęz.polski, matematyka czy jęz.angielski, zwalniają tylko i wyłącznie te w których się zostało laureatem.
  • Gość: kxox IP: *.centertel.pl 31.08.16, 17:38
    To akurat nie jest aż tak duży problem. Laureat dowolnego przedmiotu i tak ma wstęp do dowolnego liceum, egzaminu gimnazjalnego nie da się przecież nie zdać (wystarczy przyjść, usiąść i podpisać).
  • alicja99999 02.09.16, 17:51
    Rzeczywiscie absurdalny ten wpis blum10. Gdzie tu niesprawiedliwe konsekwencje skoro :
    - laureat generalnie daje takie uprawnienia mwięc jakie ma znaczenie to zwolnienie - o tym napisał słusznie knox
    - zdaje się drogi blum10, że to egzamin przyrodniczy, a nie z geografii, fizyki czy chemii lub biologii - musi być zwolnienie z pakietu tych przedmiotów, bo inaczej laureat z fizyki na przykład, nie miałby zwolnienia z przyrodniczego ? To dopiero byłby bezsens,
    - pozostałe przedmioty przytoczone niecelnie jako przykład, są przedmiotowymi egzaminami, a nie blokami przedmiotów jak w przyrodniczym egzaminie (oprócz historii z WOS-em, które potwierdzają sens zwolnienia z bloku w przypadku laureata tylko jednego przedmiotu) więc trudno, żeby z nich nie zwalniały albo zwalniały z czegoś jeszcze
    - zgadzam się jedynie, że jeszcze bodajże 2 lata temu laureat z jednego z przedmiotów przyrodniczych zwalniał z pakietu egzaminów - z całęgo dnia np. laureat z biologii był zwolniony zaróno z bloku przyrodniczego jak i matematyki; to było słąbe, bo w geografii przynajmniej były zadania rachunkowe (wcale nie mało), a w biologii bardzo śladowo
    - no i brak merytorycznego przygotowania wpisu - tak się składa, że ktoś kto akurat nigdy za mocno nie interesował się przedmiotem geografia, nie zdaje sobie sprawy jak komplementarna to dziedzina i w bardziej zaawansowanej geografii jest sporo zarówno fizyki jak i chemii; zaznaczam, że nie jestem geografem w żadnej warstwie
    @uwaga do knox-a - argument "bezsensowny" zupełnie nietrafiony, bo kuratoria tylko wymieniają tych multilaureatów w podsumowaniu prezentacyjnym na pierwszych miejscach i trudno się temu dziwić - to nie są dzieciaki "dobre ze wszystkiego, czyli z niczego" - wręcz odwrotnie - to są super zdolne omnibusy, których trzeba doceniać; zresztą zwykle takie dzieciaki mają z tego fun, a nie jakiś niezdrowy pęd; szkodliwe jest takie stwierdzenie jakiego użyłeś/aś; mają nie startować w kilku konkursach, albo poza jednym w finale kiksować, żeby nie być tak ocenionym jak to zrobiłeś/aś ?
    @Na temat konkursów lepiej słuchajmy opinii jan.nowak.7, bo są wyważone, rozsądne i ewidentnie poparte przemyśleniami oraz wiedzą na ten temat (zwłaszcza w kontekście przedmiotów ścisłych - matma i informatyka :-) )
  • Gość: kasia IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.16, 18:47
    Laureat przyjmowany jest w pierwszej kolejności. Nawet jeśli nie jest zwolniony z pisania innych bloków. I tak nie ma znaczenia jak je napisze.
  • Gość: kxox IP: *.centertel.pl 02.09.16, 21:18
    Nie mówię, że ma celowo nie startować w konkursach. Jednak co prawda nie znam osobiście tych kilkukrotnych laureatów, ale nie byłbym taki pewien, czy "mają z tego fun".

    Swego czasu też parłem na maxa na wszystkie przedmioty, ale nie dlatego, że ich nauka sprawiała mi przyjemność, lecz dlatego, iż myślałem, że tak trzeba (bo polski system oświaty wykształcił we mnie takie poczucie). Dopiero po czasie zrozumiałem, jak to jest bezsensowne. Lepiej mieć swoją pasję i się w niej doskonalić, lepiej być z dwóch przedmiotów w Top 50 kraju, niż z sześciu przedmiotów w Top 500. Ministerstwo i kuratoria powinny zachęcać uczniów do takiej postawy, a nie wmawiać im, że lepiej być dobrym w X dziedzinach niż geniuszem w jednej. Mnie osobiście ZNACZNIE bardziej imponuje taki gimnazjalista z Końskich, który WYGRAŁ europejską olimpiadę matematyczną dla licealistów!!! niż ktoś, kto jest laureatem (czyli powiedzmy średnio 40. miejsce w województwie) w nieskończonej liczbie konkursów.

    Na pewno 7-krotny laureat nie jest kimś przeciętnym. Ale czy naprawdę to powinno być celem, czymś, co powinno się propagować jako wzór?? Nad tym rozmyślam.
  • jan.nowak.7 03.09.16, 11:48
    1. Kuratoria nie promują udziału w wielu konkursach – po prostu wręczają takim uczniom w pierwszej kolejności dyplomy podczas uroczystości zamknięcia. Kilka tytułów laureata nie daje żadnych dodatkowych uprawnień rekrutacyjnych (choć taki postulat pojawiał się na tym forum w związku ze zjawiskiem zapełniana najbardziej obleganych klas samymi laureatami).
    2. Akurat przykład czołowych matematyków jako ludzi skupionych na jednej dziedzinie nie jest trafiony. Większość z nich odnosi równolegle równorzędne sukcesy w konkursach informatycznych. Żeby pozostać przy gimnazjalistach – w ubiegłym roku na światowej olimpiadzie matematycznej (IMO) reprezentował nas gimnazjalista z Krakowa, Mariusz Trela, który w 2015 i 2016 przywiózł medale srebrny i złoty z Bałtyckiej Olimpiady Informatycznej. Jeszcze ciekawszy przykład szerokich zainteresowań stanowi gdańszczanin Piotr Pawlak – który był dwukrotnie reprezentantem Polski na IMO, odnosi podobne do Treli sukcesy informatyczne, a jednocześnie rok temu był jednym z kilku Polaków w finale Konkursu Chopinowskiego (bodaj najmłodszym).
  • alicja99999 03.09.16, 23:24
    Tak, tego niesamowitego Mariusza tez wypatrzyłem już 2 lata temu, gdy potrafił wygrać (!) drugi etap olimpiady matematycznej licealnej.
    Piotra Pawlaka też kojarzę, bo zwróciło moją uwagę, że jest ze Szkoły Muzycznej (!), ale, że reprezentuje tak niesamowity poziom pianistyczny, żeby być w Konk Chopinowskim - to już nieprawdopodobne wręcz. Niesamowity mózg :-)
    Dodam jeszcze jeden przykład omnibusa, który z czysteej przyjemności odnosił sukcesy w teoretycznie odległych dziedzinach - Michał Kuźba z Bydgoszczy (co prawda w tym roku był już na studiach) - w zeszły roku był Laureatem OIL, finalistą OML oraz ... Laureatem i jednocześnie złotym medalistą Miedzynarodowej Olimpiady Geograficznej. Czy naprawde miał z czegoś rezygnować, bo przeciez mógł lepiej wypasc w OML i byc postrzegany jako super specjalista matematyczny zamiast być super w 3-ch dziedzinach, którymi po prostu się interesuje i przymnosi mu przyjemnośc sprawdzić sie z innymi ?
  • jan.nowak.7 04.09.16, 09:16
    No to jeszcze żeby uzupełnić naszą wyliczankę – i może przekonać Knoxa – tegoroczne przykłady. Adam Klukowski z warszawskiego Staszica w tym roku reprezentował Polskę na dwóch światowych olimpiadach, należących do najmocniej obsadzonych: matematycznej i chemicznej. Przywiózł dwa srebra. W zeszłym roku na światowej olimpiadzie matematycznej miał złoto i 10 lokatę. Ale są i wszechstronnie uzdolnione dziewczyny. Zosia Kaczmarek zaliczy w tym roku dwie światowe olimpiady. Przywiozła już złoto dla Polski z olimpiady lingwistyki matematycznej, a w światowej olimpiadzie astronomicznej, wystartuje zimą (ma już medal tej olimpiady z ubiegłego roku). Zosia jest wychowanką sławnego zespołu szkół w Toruniu – gimnazjum i liceum Akademickiego. I jeszcze jedna uwaga. Ani MEN ani kuratoria nie mają udziału w tych sukcesach. To jest oddolny ruch – ciężka praca tych uczniów, ich rodziców i nauczycieli-zapaleńców rozsianych po Polsce. Trwanie poważniejszych krajowych konkursów jest ciągle zagrożone, bo urzędnicy zaspokajają ich potrzeby w ostatniej kolejności. A teraz będziemy obserwować demontaż państwowych szkół, które wbrew odgórnym przepisom stworzyły takim młodym ludziom dobre warunki do rozwoju....
  • Gość: gość IP: *.146.69.21.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.09.16, 17:24
    Chciałam poprzeć ostatnie miłe komentarze. Trzeba chwalić dzieci i rodziców za sukcesy, bo za tym idzie dużo pracy, czasu i zdolności. Mieszkaliśmy w Anglii i dzieci z dużymi osiągnięciami są popularne i mają mnóstwo kolegów. U nas nie wolno mówić, że się pracowało. Samo wszystko przyszło :-), nie wiem kiedy :-).

    Do jan.nowak.7: dzieli się Pan/Pani bardzo ciekawymi informacjami, za co bardzo dziękuję. Nie zgadzam sie jednak z Pana/Pani opiniami na temat zmiany systemu. Proszę spojrzeć na statystyki. Do najlepszych gimnazjów dostają sie dzieci w dużej mierze po szkołach podstawowych prywatnych (u mojego dziecka 1/3) . Wynika to z faktu, że dzieci w szóstej klasie, nawet najzdolniejsze, potrzebują wsparcia nauczyciela przy wyborze materiałów, bądź planu przygotowań. W nowym systemie ten etap będzie dla dzieci 14/15 letnich, które potrafią już być samodzielne. Tak było w starym systemie. Każda zmiana ma plusy i minusy i nie będę polemizować z Pana/Pani argumentami. Jednak uważam Pana/Pani stanowisko za bardzo jednostronne i podkreślane w prawie każdej wypowiedzi.
  • alicja99999 04.09.16, 19:25
    Przykro mi, ale w tym elemencie też zgadzam się z j.n.7 i śmiem twierdzić, że niestety przecenia Pan/Pani merytoryczne tło "dobrej zmiany w edukacji" i pozytywny efekt przesunięcia wieku dzieci szykujących się do zmiany poziomu szkoły.
    Efekt, o którym Pani wspomina tzn dominacji dzieci z prywatnych szkół w najlepszych gimnazjach, a niebawem w liceach, będzie nadal występował, bo tu nie chodzi o udaną stymulację nauczyciela (tego równiez w prywatnych nie ma za wiele) lub większą samodzielność ucznia, który nie będzie doświadczał tej stymulacji i dlatego ma wiekszą szansę, tylko o fakt, że te dzieci w rekrutacji mają absolutne maxy rekrutacyjne (stopnie, konkursy itp itd) za każdym razem, gdy tego chcą, a szkoła prywatna ma jasno określone czego oczekują rodzice od tej szkoły i do czego dążą (znam to z doświadczeń rodzinnych). Smutne, ale to życie i przesunięcie nic , albo bardzo niewiele, pomoże w tym względzie. Ten efekt nawet sie pogłębi, gdy dojdzie do tego znaczący odpływ najlepszych nauczycieli ze szkół państwowych (obecnych najlepszych gminazjów) do prywatnych, bo wtedy rzeczywiście szkoły prywatne będą oprócz swoich bazowych zalet, również, po prostu bardziej konkurencyjne naukowo. Na tym forum już to zauważono - proces się rozpoczął i jest widoczny w szkołach.
    Niestety podstawowym efektem tej zmiany jest zniszczenie całkiem dobrze funkcjonującego systemu gimnazjów dwujęzycznych i ambitniejszych gminazjów państwowych.
    Wygląda, ze tak nieprzemyślanej reformy już dawno nie było i to w żadnej branży - po pierwsze wygląda na to, ze oparta jest na zwykłym, decydenckim sentymencie do "czasów młodości", po drugie, ze nie zmienia się tak po prostu świeżo zakorzenionego systemu i przyzwoicie funkcjonującego systemu (od kilku lat i nie ooceniam w ogóle kwestii przywrócenia gimnazjów, bo też można byłoby dyskutowac, ale to sie stało i tyle, w dodatku po wielu latach funkcjonowania poprzedniego systemu oraz w nawiązaniu do trendów światowych) bez właściwie żadnego argumentu merytorycznego i planu dlaczego miałoby być lepiej, a po trzecie - jak można zwiekszać szkoły podstawowe i licea, nie analizując bazy infrastrukturalnej - chyba już tu było powiedziane, ze nierzadko wystąpi kuriozalna sytuacja, ze rejonowa podstawówka bedzie miała klasy 6-8 nie u siebie w budynku, tylko w budynku byłego gimnazjum lub nawet w liceum, do którego być może , dzieci z tej podstawówki kiedys będą aplikowały.
    Koszmar. Zresztą to jest niestety dalszy ciąg wstecznictwa w edukacji, którego sztandarem jest cofanie się do kamienia łupanego w kontekscie 6-latków w szkole. Oczywiście wygrywa prywata i chęć przytrzymania dzieci przez dodatkowy rok (a nawet dwa) w państwowym, czyli płaconym przez wszystkich obywateli, przedszkolu państwowym (jeśli ktoś się dostanie, bo reszta płaci za prywatne), zamiast w szkole - gdzie dziecko przebywa nie 8h tylko zaledwie 4h czy max 5h. Cały praktycznie świat (tzn ten, z którym chcemy teoretycznie rywalizować) zaczyna edukację szkolną od 5-iu lub 6-iu lat, a my cofamy się, na własne życzenie, do systemu sprzed 30-u lat i uważamy nasze dzieci za mniej rozwinięte od innych nacji. To nie pomoże w konkurencyjności polskiej myśli na świecie.
    Przepraszam za ten przydługawy wywód, ale to co się dzieje w polskiej edukacji to jakies kuriozum na skalę pozaeuropejską. Nawet przy licznych wadach dotychczasowej edukacji, kuratorium itp itd to się nijak nie broni.
  • Gość: gosc IP: *.146.132.173.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.09.16, 21:04
    Dodaję argumenty za zmianą:
    a) Obecny system to bieg przez plotki.
    1-wsza klasa gimnazjum to adaptacja
    2-ga klasa to walka o konkursy (trudna bo jest "przerobione" tylko 1/3 materialu)
    3-cia to walka o konkursy (jeszcze raz) i egzaminy oraz oceny.
    Nie ma miejsca na rok eksploracji, zainteresowań, eksperymentów - pogoń.
    b) To, że system gimnazjów dwujęzycznych działa to nie znaczy, że jest dobry. O przyjmowaniu dzieci po szkołach prywatnych było wyżej. O pozostałych - decyduje test "na inteligencję". Test, który nie wiadomo co sprawdza. Pisany przez niewiadomo kogo, nietestowany statystycznie czy rzeczywiście jest koleracja z wynikami testu na IQ. Na pewno test ten nie ma nic wspólnego z predyspozycjami językowymi - można na ten temat znaleźć publikacje.
    c) mona argumentów doładować dalej...

    Państwa zaangażowanie i wiedza jest bardzo pozytywna. Zmiana oznacza, że jest to czas ustaleń. Może warto skontaktować sie z Ministerstwem? I przekuć zmianę na lepszą?
  • Gość: Siup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.16, 23:36
    "a) Obecny system to bieg przez plotki" bieg przez płotki to może jest dla rodziców - im inaczej czas płynie...Niestety szkoła 8-klasowa to było upupiające więzienie z gorszymi zazwyczaj nauczycielami (ambitniejsi z powołaniem woleli uczyć w liceach i technikach), przyczepionymi łatkami, z którymi trudno zerwać..
  • jan.nowak.7 05.09.16, 09:27
    Dziękuję za miłe słowa. Co do wątków dyskusyjnych - nie twierdzę, że obecny ustrój szkolny jest idealny. Widzę tylko, że tryb wprowadzania zmian oznacza destrukcję i minimum 10 lat bardzo złej edukacji dla wszystkich. Bez większej nadziei, że to co powstanie na gruzach będzie ciut lepsze.

    Owszem, system naboru do elitarnych państwowych gimnazjów ma bardzo wiele słabości – to było wypunktowywane w wątkach tego forum. Tegoroczny nabór na Mazowszu był kuriozalny m.in. na skutek wiosennych zmian przepisów. Ale nie wiele lepszy jest nabór do liceów, co nie znaczy, że zastąpienie go egzaminami poprawi sytuację (korupcję mamy niestety wpisaną w geny). W moim odczuciu zasady naboru trzeba to poprawiać, ale w ramach tego co mamy.

    Generalnie sądzę, że gimnazja po tych 16 latach funkcjonowania są najmocniejszym ogniwem naszej edukacji. Głównie dlatego, że zgromadziły młodszą i aktywniejszą kadrę nauczycielską. Moje dzieci były w różnego typu gimnazjach i każde z nich posunęło w wiedzy i umiejętnościach do przodu, podczas gdy lata w klasach IV-VI w dużej mierze były zmarnowane. Obawiam się, że w 8-klasowej szkole podstawowej dojdzie do rozciągnięcia tego źle funkcjonującego modelu na kolejne dwa lata z oczywistą stratą dla dzieci. Pomysł rozciągnięcia nauczania początkowego na 4 lata wraz z późniejszym naborem (7-latki a nie 6-latki) to pomysł szaleńca – to jest skazywanie bystrzejszych dzieci na wegetację w szkole i przerzucanie całej odpowiedzialności na rodziców. Nie zgadzam się z porównaniem nauki w gimnazjum do biegu przez płotki – mam wrażenie że w wielu szkołach prowadzona jest dobra robota, rozbudzane są zainteresowania. Uważam, że 12-15 lat to okres w którym jakość nauczania i grupa rówieśnicza mają największe znaczenie. Wcześniej wiele mogą zrobić rodzice, później ambitniejsi są w stanie sami pokierować swoją edukacją.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.16, 11:21
    Szanowni Państwo, proszę - wróćmy do tematu tego wątku:)
  • nonono11 05.09.16, 12:25
    ciekawe, kiedy pojawią się jakieś terminy ? Jak na razie jest tylko informacja, że czekamy na zatwierdzenie przez Mazowiecką Kurator Oświaty.
  • dorotkamaskotka 05.09.16, 17:26
    a czy coś wiadomo o innych konkursach kuratoryjnych, typu "kleszcze" i "bombki" (przepraszam kpię sobie;-)), bo dzięki wam, wiem, że i one są ważne. Po wielu konkursach (językowych) w szkole podstawowej już wiem, że trzeba skupić się na kuratoryjnych. Nie chcę powiedzieć, że moje dziecko zmarnowało czas startując w nich (po za kuratoryjne). Nie - to było doskonałe dla niego doświadczenie. Jednak mam w sobie ów niepokój, że żaden z tych konkursów nie dał nam punktów w rekrutacji. Zostały dyplomy, słowniki i czekolady, a punktów nie było... za to było wielkie rozczarowanie dziecka, że pomimo ciężkiej pracy zbrakło mu punktów do wybranych szkół...
    Obiecałam mu, ze teraz będę pilnować rangi konkursów.
  • nonono11 06.09.16, 11:06
    strasznie długo wszystko to trwa w tym roku. Zapowiadany termin lekko przesunięty w stosunku do zeszłych lat, gdzie zmagania zaczynały się zazwyczaj w drugim tygodniu października.
    na stronie konkursu mamy komunikat
    Szanowni Państwo,
    Informujemy, że najpóźniej w przyszłym tygodniu (po zatwierdzeniu przez Mazowieckiego Kuratora Oświaty) zostaną zamieszczone harmonogramy konkursów w bieżącym roku szkolnym.

    Etap szkolny konkursów został zaplanowany na drugą połowę października i początek listopada 2016 r. Wkrótce udostępnimy szczegółowe informacje związane z organizacją konkursów.
     
  • jan.nowak.7 06.09.16, 11:21
    Doceńmy, że jest taka informacja na stronie - bo w ubiegłym roku jej nie było, mimo nękania telefonami MCDN i MKO.

    Terminy I etapów przesunięte o dwa tygodnie, ale zdaje się, że równie ważny jest w tym roku regulamin - też wciąż nie zatwierdzony przez MKO.
  • kamilia_21 06.09.16, 11:30
    Czy zdobyty w 1 klasie gimnazjum tytuł laureata lub finalisty liczy się do rekrutacji do liceum? Bo słyszałam, że pod uwagę brane są tylko z 2 i 3 klasy...
  • nonono11 06.09.16, 11:33
    tak było dotąd. Gratulacje w pierwszej klasie laureat/finalista!!!
  • ewakac 06.09.16, 16:23
    Witam
    A ja mam pytanie...czy w związku z reformą i faktem że w jednym roku do liceum będą przyjmowane dzieci po gimnazjum i po 8 klasie....jest pewne że laureat / finalista będzie miał taryfę ulgową dotyczącą przyjęcia do liceum?
  • nonono11 06.09.16, 11:36
    ciekawe czy strach się bać :) . Czy zmieniły się programy merytoryczne we wrześniu w stosunku do wersji, która pojawiła się w lipcu ?

    jan.nowak.7 napisał:

    > Doceńmy, że jest taka informacja na stronie - bo w ubiegłym roku jej nie było,
    > mimo nękania telefonami MCDN i MKO.
    >
    > Terminy I etapów przesunięte o dwa tygodnie, ale zdaje się, że równie ważny jes
    > t w tym roku regulamin - też wciąż nie zatwierdzony przez MKO.
  • Gość: knox IP: *.centertel.pl 08.09.16, 15:34
    To właśnie potwierdza moje tezy o amatorskim sposobie organizowania konkursów. Zlikwidować konkursy kuratoryjne i zastąpić ogólnopolskimi olimpiadami!!!
  • jan.nowak.7 08.09.16, 15:49
    To akurat nietrafny przykład na poparcie tezy o amatorskim charakterze konkursów przedmiotowych, bo konkurs potocznie zwany "Losami Żołnierza" ma, tak jak Pan postuluje, charakter ogólnopolski i niezależnego od kuratoriów organizatora - Stowarzyszenie Inicjatyw Edukacyjnych "DELTA" ...
  • Gość: knox IP: *.centertel.pl 08.09.16, 18:11
    Niemniej - np. w Podlaskim Kuratorium Oświaty nie ma jeszcze żadnych regulaminów, terminów ani zakresów. A na taką olimpiadę matematyczną gimnazjalistów terminarz był już na początku lipca.
  • jan.nowak.7 06.09.16, 17:52
    Prawdopodobnie splot wątpliwości związany z wejściem w życie "reformy" min. Zalewskiej to przyczyna, dla której żadne województwo nie opublikowało jeszcze tegorocznego regulaminu konkursów przedmiotowych. A terminy ich terminy rozpoczęcia zostały roboczo przesunięte. Bo przecież tegoroczni I-klasiści gimnazjalni będą się w roku 2019 rekrutowali do liceów razem z obecnymi VI-klasistami. I bez laureatów rekrutacja ta będzie krwawą jatką.

    Decydenci z MEN i MOK mają zresztą jeszcze jeden wstydliwy problem do rozwiązania – są nim tegoroczni laureaci konkursów przedmiotowych w szkołach podstawowych z młodszych klas (uczniowie, którzy w r. 2015/16 chodzili do klas V, IV a nawet III). Im obiecano wstęp do dowolnego gimnazjum i teraz elegancko by było zamienić tę nagrodę na wstęp do dowolnego liceum. Ale może mi się tylko wydaje, że ta sprawa spędza sen z powiek pani kurator Aurelii Michałowskiej, która bez najmniejszej żenady wręczała w maju dyplomy mając świadomość, że za niespełna 6 tygodni, 27 czerwca 2016, staną się one bezwartościowym kawałkiem papieru.
  • Gość: gosc IP: *.146.71.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.09.16, 18:09
    Żadne przepisy nie gwarantują przyjęcia do gimnazjum/liceum laureatom z poprzednich lat. Przyjęło się, że Kuratorium potwierdzało uprawnienia, ale nic nie jest gwarantowane. Moje dziecko zostało dwukrotnie laureatem w klasie 5 i 6 właśnie z tego powodu. Nikt nam nie chcial potwierdzić w kuratorium na jesieni, że jego tytuł z klasy 5 wystarczy. Choć tak w istocie bylo. Trzeba być realistą i planować góra z roczną różnicą.
  • basia-bma 07.09.16, 12:47
    podobno jest jeszcze jakiś PUNKTOWANY konkurs z etyki
    może ktoś wie gdzie znaleźć link ?
  • jan.nowak.7 09.09.16, 09:52
    Garść informacji od organizatorów konkursu kuratoryjnego z informatyki dla gimnazjów – LOGII.

    Nowość jest taka, że oprócz tego co jest od lat, czyli zadań algorytmicznych, przeprowadzony będzie „test dotyczący treści zawartych w podstawie programowej przedmiotu Informatyka w gimnazjum”. To najpewniej jakiś sztywny wymóg wobec organizatorów. Test wiedzy od kilku lat jest przeprowadzany podczas Olimpiady Informatycznej Gimnazjalistów i tam jest dość kontrowersyjnym elementem zmagań, który na szczęście nie przesądza o niczym (decydują punkty za rozwiązane zadania).

    Terminarz LOGII jest w tym roku przesunięty o ok. 3 tygodnie (tak ma być podobno i w przypadku innych konkursów kuratoryjnych): I etap - 26 X - 16 XI 2016; II etap - 11 I 2017; III etap - 9 III 2017 roku. Niemal identyczny terminarz ma miniLOGIA dla szkół podstawowych. Oba konkursy informatyczne nie mają jeszcze ujawnionego regulaminu.

    Warto przy okazji przypomnieć, że miniLOGIA i LOGIA są konkursami mazowieckimi, które chyba nie mają odpowiedników w innych regionach. Organizatorem nie jest MCDN (jak w przypadku pozostałych konkursów kuratoryjnych), ale warszawski Ośrodek Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów. Zdaje się, że zdarzają się przypadki, że w konkursach tych biorą udział uczniowie z innych regionów (w zeszłym roku bodaj ktoś z Wrocławia). W każdym razie chętni z całego kraju mają dostęp do prowadzonych przez OEIiZK kursów on-line poprzedzających oba konkursy. To w dobie nagłośnionej przez media akcji MEN "programowanie od przedszkola", czy jakoś tak, to godny polecenia konkret, w dodatku bezpłatny.
  • jan.nowak.7 12.09.16, 10:10
    Do bałaganu i opóźnień w przededniu rozpoczęcia konkursów przedmiotowych przywykliśmy, ale w tym roku pobity będzie chyba niechlubny rekord. Na Mazowszu terminarza brak, mamy tylko informację, że jest opóźnienie. Regulaminu też nie ma, od lipca wiemy, że nie ma akceptacji MEN. W ubiegłym tygodniu kilka innych województw opublikowało swoje regulaminy. Jeśli chodzi o uprawnienia laureatów autorzy odsyłają nas do zagmatwanych i wiele razy nowelizowanych aktów prawnych, przez które zwykły śmiertelnik łatwo się nie przegryzie. Część z tych przepisów jest nieaktualnych, inne zdezaktualizują się, jeśli dojdzie do zmiany ustroju szkolnego. I tak uczniowie szkół podstawowych mogą się dziś dowiedzieć, że nagrodą w konkursie będzie dla nich zwolnienie z odpowiedniej części sprawdzianu po szóstej klasie. A tam, gdzie w regulaminie wyliczono uprawnienia, mamy takie kwiatki, jak wiadomość, z woj. pomorskiego, że w roku 2016/17 z nagrodą dla laureatów konkursów dla szkół podstawowych będzie: „3) przyjęcie do wybranego gimnazjum w pierwszej kolejności”.
  • nonono11 15.09.16, 14:12
    Koniec tygodnia zbliża się szybkimi krokami a harmonogramu ani widu ani słychu.
  • Gość: kasia IP: *.gfk.com 15.09.16, 14:18
    Informacja jest bardzo dobrze podana: pod koniec przyszłego tygodnia. No cóż jak dzisiaj sie to czyta można zrozumieć ze nastepnego. I tak dalej aż do czerwca. A daty wpisu nigdzie nie ma:-)
  • nonono11 15.09.16, 14:40
    Ciekawe czy i terminy się jeszcze przesuną. W tym roku można szaleć, bo ferie zimowe w ostatniej turze.
  • Gość: gsc IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.16, 17:13
    Czekają na jutrzejsze ogłoszenie projektu ustawy?
  • ancz88 16.09.16, 09:09
    Nie wiem na co czekają, ale w innych miastach są informacje. Wyrywkowo zajrzałam do kilku kuratorium - Gdańsk, Kraków, Poznań, Szczecin ...
  • kasiagli 28.01.17, 23:27
    Minęły ponad 4 miesiące od Pana wpisu, niestety w sprawie uprawnień laureatów ze szkół podstawowych nadal chyba nic nie wiadomo lub obietnice są nieaktualne. Jak można tak traktować młodzież? Mam zmotywowane dziecko, samo dla siebie bierze udział w etapie wojewódzkim ale to kuriozalne -brać udział w konkursie i nie wiedzieć co może być nagrodą lub mieć przed nosem nagrodę nierealną! Może się mylę a Pan ma wiedzę o aktualizacjach w tym temacie? Pozdrawiam, Kasia

    --
    [img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;121/st/20051017/n/igutek/dt/-6/k/ed20/age.png[/img]
    [/url]

    www.igusia.bobasy.pl
  • ankar_a 29.01.17, 08:47
    Eee tam, nic nie wiadomo, austriackie gadanie.
    forum.gazeta.pl/forum/w,46,163166267,163166267,konkurs_kuratoryjny_szkola_podstawowa.html
  • jan.nowak.7 29.01.17, 09:53
    Faktycznie pojawił się przepis, który zdaje się regulować sytuację tegorocznych, a przede wszystkim zeszłorocznych laureatów konkursów kuratoryjnych dla szkół podstawowych. Nie ma tu w prawdzie nic o trwałości tych uprawnień (przypominam, ze w ubiegłym roku mieliśmy laureata z III klasy szkoły podstawowej, który do liceum pójdzie dopiero za 4 lata!), ale trzeba mieć nadzieję, że nie trwałość tych uprawnień nie będzie ograniczana.
  • mysiaapysia 29.01.17, 10:22
    Proszę zwrócić uwagę, że w ogólnie dostępnym elektronicznym Dzienniku Ustaw znajduje się się treść dwóch ustaw - Prawo oświatowe i Przepisy wprowadzające.
    W tej drugiej ustawie jest art. 298, którego ust. 1 brzmi następująco:
    Uczniowie dotychczasowych sześcioletnich szkół podstawowych, którzy w latach szkolnych
    2014/2015–2016/2017 uzyskali tytuł laureata lub finalisty olimpiady przedmiotowej lub laureata konkursu przedmiotowego
    o zasięgu wojewódzkim lub ponadwojewódzkim, przeprowadzanych zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 22
    ust. 2 pkt 8 ustawy zmienianej w art. 15, są przyjmowani w pierwszej kolejności do publicznej szkoły ponadpodstawowej,
    publicznej szkoły ponadpodstawowej integracyjnej lub oddziału integracyjnego w publicznej szkole ponadpodstawowej
    ogólnodostępnej, jeżeli spełniają odpowiednio warunki, o których mowa w art. 134 ust. 1 i art. 135 ust. 1 ustawy – Prawo
    oświatowe.

    Mowa jest zatem o laureatach z tego roku szkolnego i dwóch poprzednich lat.
    Nie trzeba zatem snuć domysłów o trwałości tych uprawnień laureatów.
  • kasiagli 29.01.17, 21:18
    O, dziękuję za wyszukanie tych informacji!
  • na4 30.01.17, 09:46
    Jęz. rosyjski standardowo komplet z tytułami a Nazwiska same mówią za siebie ...
  • jan.nowak.7 30.01.17, 10:11
    Toż trudno nie dać finalisty uczniom mówiącym pewnie po rosyjsku lepiej niż wszyscy członkowie komisji razem wzięci (nawet jak umknęło mu nazwisko rosyjskiego odpowiednika Anny Domańskiej)...
  • mysiaapysia 30.01.17, 11:30
    My właśnie dowiedzieliśmy się, że córka (kl. VI) jest laureatką konkursu kuratoryjnego z matematyki. Świadomość, jakie są korzyści z tego tytułu bardzo wzmocniła ją podczas przygotowań do finału.
  • twojamisiapysia 30.01.17, 21:41
    Tak z ciekawości, jak to możliwe, skoro szkoły podstawowe piszą etap wojewódzki z matematyki dopiero 2 marca?
  • jan.nowak.7 16.09.16, 09:30
    Rzeczywiście inne województwa ujawniły w ostatnich dniach regulaminy i harmonogramy. Na Mazowszu czekamy podobno na podpis kuratora i wiele wskazuje, że podany przez MSCDN termin "w tym tygodniu" nie będzie dotrzymany. Mazowiecki Kurator raczej nie czeka na dzisiejszą konferencję, bo na pewno wie od dawna, jakie rewelacje ogłosi MEN. Wygląda to raczej na lekceważenie całej rzeszy uczestników konkursów i ich szkolnych organizatorów.

    Przesunięcie terminów jest limitowane nie feriami, ale egzaminem gimnazjalnym (wraz z koniecznością zarezerwowania czasu na odwołania po III etapie). W szkołach podstawowych organizatorzy mogą sobie pozwolić na niemal dowolne przesunięcie terminów, bo nie ma sprawdzianu.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.16, 10:52
    Faktycznie. Pytanie, ilu uczniów podstawówki będzie w tym roku zainteresowanych konkursami kuratoryjnymi.
    Z drugiej strony są przecież województwa, w których etap szkolny odbywa się zwyczajowo w listopadzie.
  • nonono11 20.09.16, 11:31
    Na stronie lekka zmiana w następnym tygodniu, zastąpiło enigmatyczne wkrótce:

    Etap szkolny konkursów został zaplanowany na drugą połowę października i początek listopada 2016 r. Wkrótce udostępnimy szczegółowe informacje związane z organizacją konkursów.

    Do organizatora jakoś dodzwonić mi się nie udaje . Czy kto coś ?
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.16, 11:44
    Jest! Harmonogram! Teraz tylko jeszcze czekamy na regulamin
  • jan.nowak.7 20.09.16, 12:01
    Dziś (20 września!) doczekaliśmy się harmonogramów konkursów kuratoryjnych. Ich przesunięcie w czasie spowodowało mocne skomasowanie terminów (wszystko zmieści się między 17 października a 2 lutego – z odpowiednio długa przerwą świąteczną). Dla uczniów multiprzemiotowców niedogodnością będzie na pewno konieczność pisania różnych konkursów dzień po dniu. Regulaminu nadal brak, choć urzędnicy MOK deklarują, że już go podpisano, ale podobno czas zabiera wrzucenie go do systemu!

    Napiszę tradycyjnie to co już od kilku lat – publikacja harmonogramu na niespełna miesiąc przed konkursami to drwina z uczniów i ich nauczycieli. Dla szkół to poważny kłopot w planowaniu wyjść, wyjazdów, warsztatów, zielonych szkół.
  • malinowykrzak 20.09.16, 18:39
    Harmonogram jest, ale zagadnienia szlak gdzieś trafił. Miejmy nadzieje, że nie będzie żadnych zmian, bo dzieciaki zaczęły przygotowywać się z podanych zagadnień.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.16, 20:00
    Wiszą na stronie MKO, mam nadzieję, że wrócą z regulaminem
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.16, 07:49
    Edit: Na stronie MKO jest tylko odesłanie do strony MSCDN
  • jan.nowak.7 21.09.16, 09:34
    Programy merytoryczne są teraz w osobnej zakładce na stronie MSCDN.

    W tych wszystkich niejasnych sprawach - a także w sprawie wciąż nie ujawnionego regulaminu warto nękać MSCDN i MKO telefonami, choć nie jest łatwo się dodzwonić (jedyny skuteczny sposób, przynajmniej w ostatnich dniach, to poprzez centralę).
  • na4 21.09.16, 17:18
    Są i regulaminy. Hohoho przedłużono czas pisania i fotki można robić pracom
  • jan.nowak.7 21.09.16, 19:24
    Mamy 21 września i jest regulamin dla Mazowsza. Odnotujmy z zadowoleniem kilka pozytywnych zmian, postulowanych także na tym forum. Mamy „bardziej ludzki” I etap – z czasem wydłużonym z 60 do 90 min i niższym progiem zaliczenia (80 zamiast 85%). Jest więc szansa na zadośćuczynienie sugestii, by do II etapu wpuszczać większą grupę uczniów. Choć oczywiście wiele zależy od trudności arkusza – że przypomnę zeszłoroczną wpadkę z fizyką (zaledwie 87 osób przeszło do II etapu, podczas gdy z angielskiego niemal 1000). Jednocześnie mamy skrócony czas w III etapie – z 120 do 90 minut. Wszystko w porządku, pod warunkiem, że zadania nie będą tak czasochłonne jak w lutym w III etapie matematyki, gdzie nawet najsprawniejsi uczniowie z trudem zmieścili się w czasie, a ci odrobinę wolniejsi nie mieli szans. No i fanfary – legalny aparat fotograficzny podczas oglądania pracy przy odwołaniu, przy utrzymaniu kuriozalnego zapisu o utajnieniu samych zadań, schematów rozwiązania i punktowania (czego ci ludzie się boją?). No ale metodą małych kroczków może i to uda się zmienić za rok czy dwa. Bo przydało by się i niezależne gremium zdolne rozsądzać najpoważniejsze spory... No a teraz sprawa budząca główne emocje – paragraf 12 i uprawnienia laureatów. Tu mamy przekopiowane z zeszłego roku odesłanie do tracących właśnie aktualność przepisów z 7 IX 1991. Rzecz dotyczy najmocniej uczniów szkół podstawowych, którym regulamin na dziś dzień obiecuje gruszki na wierzbie czyli wolny wstęp do gimnazjum... A czy gimnazjaliści mogą spać spokojnie? Czas pokaże.
  • Gość: knox IP: *.centertel.pl 23.09.16, 20:28
    Tymczasem w podlaskim zwiększyli progi. Zamiast dotychczasowych 90%-80%-80% będzie 90%-85%-90%.

    Tak więc o laureata będzie niesamowicie trudno, nie wiem, czy w którymkolwiek kuratorium jest aż 90% na wojewódzkim. Niemniej moim zdaniem to dobra zmiana, bo premiuje tych co są świetni w 2-3 dziedzinach, a nie "dobrzy" w 5-6.

    Aczkolwiek - tak jak już pisałem - sądzę, że najbardziej sprawiedliwym, obiektywnym i równym wobec wszystkich przedmiotów byłoby określenie odsetku awansujących (np. laureaci - 3% uczestników szkolnego).
  • rpd000 29.09.16, 17:15
    Przecież zwiększanie, czy zmniejszanie progów nie ma żadnego znaczenia bez odniesienia do stopnia trudności zadań. Z wyrównaniem tego ostatniego, w każdym razie w mazowieckim, organizatorzy mają duży kłopot. Zarówno jeśli chodzi o kolejne etapy (tu chyba poziom trudności powinien rosnąć), jak i różne konkursy (tu raczej powinien być taki sam).
    Nie widziałam w ciągu ostatnich 3 lat laureata konkursów kuratoryjnych z 5-6 przedmiotów, nie bardzo rozumiem więc po co po raz kolejny przywoływać taki potencjalny przypadek.
  • Gość: knox IP: *.centertel.pl 12.10.16, 15:47
    Dlatego ja jestem za tym, aby w ogóle zlikwidować progi procentowe. Liczba finalistów/laureatów powinna być ustalona z góry (np. 3% uczestników stopnia szkolnego) i nie powinna zależeć od poziomu trudności testu. Jak ma się czuć uczeń z przedmiotu X, który miał 10. wynik w województwie (ale nie został laureatem, zabrakło mu 1 punktu), gdy inny uczeń z przedmiotu Y miał 20. wynik w województwie i został laureatem (bo test był śmiesznie prosty)?
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.16, 11:05
    A zatem w poniedziałek nastąpiło otwarcie nowego sezonu. Powodzenia dla wszystkich uczestników!
  • ancz88 19.10.16, 11:09
    jak mówiły dzieciaki, wczorajszy wos miał charakter bardziej historyczny niż wos-wosowaty.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.16, 13:05
    Pewnie problematyka konkursu na etapie szkolnym objęła wszystkie możliwe "genezy".
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.16, 13:48
    A na dzisiejszej historii podobno dominowała kultura (materialna) plus Włodkowic i Stanisław ze Skalbmierza. Czy na pewno?
  • na4 21.10.16, 16:45
    Angielski dziecie uważa, że prosty. Dało się przejść do rejowego bez przygotowań.
  • jan.nowak.7 20.10.16, 13:09
    Opublikowano regulamin konkursu LOGIA 16. Co w nim nowego? Jak już sygnalizowaliśmy – w I etapie test sprawdzający znajomość podstawy programowej z przedmiotu informatyka w gimnazjum. Przyjęto rozwiązanie jak w Olimpiadzie Informatycznej Gimnazjalistów – test można rozwiązać w domu w dowolnym terminie w pewnych ramach czasowych. Zapewne będzie to zestaw losowanych pytań z przygotowanej większej puli. Identyczne rozwiązanie (test do rozwiązania w domu) przyjęto w miniLOGII dla podstawówek. Oba regulaminy (miniLOGIA i LOGIA) nie wspominają ani słowem o uprawnieniach laureatów. I nic dziwnego, skoro sytuacja jest tak niestabilna i zmienia się z dnia na dzień. A czerwcowa rekrutacja to jedna wielka zagadka.
  • dorotkamaskotka 21.10.16, 09:25
    a co zrobić? Jak postępować kiedy nauczyciel informatyki nie jest zainteresowany ani konkursem ani pomocą? Może to głupie pytanie, ale w tej materii nie mamy doświadczenia ani bladego pojęcia jakie ruchy należy wykonać:-( Bardzo byśmy chcieli aby tegoroczny konkurs był konkursem "zapoznawczym" z procedurami etc.
    Nie wiem czy wszędzie tak jest, że kiedy zgłasza się nauczycielowi, że dziecko jest zafiksowane na punkcie programowania, to zazwyczaj nauczyciel rozumie to jako siedzenie godzinami i granie... tak było w sp i teraz tak jest w gimnazjum... Nie ukrywam, ze mamy problem jak pomóc synowi w stawianiu pierwszych kroków w temacie konkursów informatycznych.
  • tagliatele 21.10.16, 10:04
    W gimnazjum mojej córki w dzienniku elektronicznym pojawiają się ogłoszenia o kolejnych konkursach i terminach zgłoszeń, rozumiem, że u was nie? Jeśli nauczyciel nie chce zgłosić ucznia, złóżcie pismo do dyrektora z prośbą o zgłoszenie - od razu dołącz swoją zgodę na udział dziecka (na stronie kuratorium jest do wydrukowania). Pilnuj tylko terminów. Moim zdaniem szkoła nie ma podstaw by odmówić, choć udział dziecka wiąże się z dodatkową pracą nauczyciela - musi zarejestrować szkołę, ucznia, odebrać arkusze, sprawdzić, wprowadzić do systemu itp. Co do pomocy w przygotowaniu - cóż, jeśli nauczyciel nie wyraża chęci, to trudno go zmusić, wszak to są konkursy nieobowiązkowe.
  • dorotkamaskotka 21.10.16, 10:57
    Szczerze powiem, że nie mam poniekąd pretensji do nauczyciela... wiem, że takiego obowiązku nie ma... aczkolwiek chwalił się, że drogę konkursów informatycznych przeszedł ze swoimi dziećmi.
    W naszym dzienniku elektronicznym nie pojawiają się anonsy o konkursach - i tak w oto ten sposób wczoraj syn z zaskoczenia pisał konkurs z j. angielskiego. Dzieciaki zostały o tym fakcie poinformowane pół godziny wcześniej. Miało to ten plus, że mniejszy stres przeżyły, zwłaszcza, że to 1 klasa. I o ile angielski syn potraktował jako dobrą zabawę, o tyle z konkursami informatycznymi bez pomocy nauczyciela trudno jest się obejść.
    Tak nawiasem mówiąc już po dwóch miesiącach nauki w rejonowym gimnazjum mogę jedno napisać - moje dziecko się nudzi i rozleniwia niskim poziomem nauczania:-( Mam nadzieję, że wiecie o czym piszę...
  • jan.nowak.7 21.10.16, 11:17
    Prawdopodobnie zostaje Wam samodzielne śledzenie kalendarza konkursów. Na pomoc w przygotowaniu pewnie nie ma co liczyć. Ale jeśli nauczyciel informatyki chwali się, że towarzyszył swoim dzieciom w LOGII, to może coś się z niego jednak da wykrzesać (może sprawdzi te nieszczęsne zadania)?
    Jeśli syn jest ścisłowcem, który nudzi się w szkole, może warto mu zapewnić rozwój w tym kierunku po za szkołą (pracowania programowania w Pałacu Młodzieży, kółko w Staszicu, kursy OEIiZK – choć nie wiem czy będą w tym roku). Na dobre zajęcia warto jechać przez pół miasta. Droższy wariant stanowią wyjazdy na obozy programistyczne i matematyczne. Dzięki tym zabiegom młody człowiek wchodzi w środowisko, gdzie ma inny krąg kolegów i to oni zaczynają go popychać do przodu...
  • dorotkamaskotka 21.10.16, 11:24
    Udało nam się zapisać do PM na C#. Na Pythonie nudził się jak mops (zrezygnowaliśmy).
    Czy na kółko w Staszicu można przyjść, ot tak, z ulicy?
  • jan.nowak.7 21.10.16, 11:49
    Zajęcia pana Marcina w PM są świetne. Piątkowe kółko dla gimnazjalistów w Staszicu już wystartowało i ma więcej uczestników niż planowano, ale myślę że można się wcisnąć. Tam są 3 grupy "zaawansowania". Jeśli syn jest rzeczywiście mocno nastawiony na matematykę/informatykę może warto mu zmienić szkołę na taką, gdzie będzie szedł szybko do przodu z matematyką? Bo to jest kluczowe.

    No i polecam obozy - najbliższe będą pewnie w okolicach ferii zimowych - Polygon matematyczny albo obóz Stowarzyszenia Talent - w obu wypadkach konieczny dojazd na Wybrzeże. Ewentualnie Ilocamp organizowany przez Białystok, gdzie przeważają licealiści. W lecie dochodzi do tego obóz staszicowy - WIC.

    PS. Jeśli syn startuje też w OIG, to rejestruje się samodzielnie, a nauczyciel tylko potwierdza jego dane. To chyba nawet może zrobić pan Marcin z Pałacu. Ale terminów trzeba pilnować samemu - dzieciaki to na ogół przerasta. Do tego nie trzeba wiedzy - trzeba tylko przestudiować te nieszczęsne zagmatwane regulaminy...
  • grocholica 24.10.16, 11:50
    A gdzie jest informacja o tym kółku matematycznym - śledziłam stronę Staszica, ale nie zauważyłam:(

    --
    Zapraszam na mój blog
  • jan.nowak.7 24.10.16, 15:19
    O kółku matematycznym jest info na stronie szkoły z 22 września: Wszystkich gimnazjalistów zainteresowanych matematyką zapraszamy na czwartkowe zajęcia.
    Pierwsze spotkanie w tym roku szkolnym odbędzie się w czwartek 6 października 2016.
    Kółko odbywa się w sali 209 w godzinach 16:00-17:30.
    Zajęcia są bezpłatne, nie wymagamy wcześniejszych zapisów.
  • jan.nowak.7 21.10.16, 10:55
    Niestety, nie jesteście sami z Waszym problemem. Jeżeli dziecko nie trafiło w szkole na wyjątkowego nauczyciela informatyki, to niemal zawsze trzeba się nastawić, że za wszystko odpowiadamy my rodzice. Trzeba więc we własnym zakresie przestudiować terminarz i dopilnować każdego terminu. Jeśli chodzi o LOGIĘ czy miniLOGIĘ to szczęśliwą okolicznością jest życzliwy organizator pracownicy OEIiZK – na podane telefony można się dodzwonić, na maile nadchodzą szybkie odpowiedzi i generalnie uzyskuje się realną pomoc. Gorzej jest z OIG. Organizatorzy LOGII idą na rękę nawet wtedy, gdy nauczyciel odmawia sprawdzenia zadań z I etapu (to dzieje się często, a jeśli zadania są w Pyhonie – bardzo często). Można te zadania wysłać wprost do OEIiZK, tyle że w tym roku uczestnictwo ucznia ma potwierdzić dyrektor szkoły, czego dotychczas nie było (szczegóły w regulaminie). Tego co na zrobić szkoła musicie też osobiście dopilnować.

    Generalnie konkurs informatyczny odsłania niestety mizerotę tego, czego uczy szkoła. Wielu nauczycieli w strachu że wyjdzie na jaw brak ich kwalifikacji udaje że tych konkursów nie ma. Dlatego w konkursach informatycznych biorą udział dzieci „programujących” lub bardzo aktywnych na tym polu rodziców, oraz szczęśliwcy którzy są uczniami dosłownie kilku w skali województwa nauczycieli. Pozostali są bez szans.

    PS. W razie potrzeby mogę przekazać bardziej szczegółowe informacje.
  • dorotkamaskotka 21.10.16, 11:05
    Janie, będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc. Jesteśmy rodzicami nieprogramującymi i w zasadzie nie mamy bladego pojęcia co nasze dziecko robi, prócz kilku certyfikatów, np. Linux Essentials. Wstyd się przyznać, ale jako chcący pomóc rodzice błądzimy jak "dzieci we mgle"...

  • gra_2016 08.11.16, 14:15
    Poszukuję kontaktu do nauczyciela, który przygotuje ucznia do konkursu Logii (python)
  • jan.nowak.7 27.10.16, 12:08
    W ramach poszerzana naszej dyskusji, zdominowanej przez sprawy mazowieckie, opinia mieszkańca kujawsko-pomorskiego, zaczerpnięta z gazetowych komentarzy z 27 X 2018:

    „W ramach kolejnych etapów demolki, nowy kurator oświaty dobrał się do konkursów matematycznych w kujawsko-pomorskim. Zadania na etapie szkolnym (60 min) były na poziomie zadań etapu wojewódzkiego z lat ubiegłych (120 minut na rozwiązanie). Próg przejścia na absurdalnym poziomie 80% do tej pory było 65. Do etapu rejonowego w szkołach podstawowych dostało się ok 350 dzieci z województwa - w zeszłym roku było około 700. W gimnazjach poniżej setki - tyle co w latach ubiegłych w etapie wojewódzkim. I tak dobra zmiana zniechęca do pracy nad matematyką zdolnych uczniów a gospodarkę innowacyjną za kilkanaście lat będziemy w reportażach z Chin oglądać.”

    Jak widać trudno mówić o spójnej polityce kuratoriów w dziedzinie konkursów, bo na Mazowszu jednak zmiany w regulaminie poszły w innym kierunku – obniżenia wymagań na I etapie (dłuższy czas, nieco niższy próg).
  • Gość: milena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.16, 13:07
    Rejonizacja konkursom chyba w ogóle szkodzi. Mniej napięć by powodował jednolity, krajowy. W końcu egzamin gimnazjalny czy matura jakoś się sprawdzają w takiej formie. Dobrze, żeby konkursy kuratoryjne były czymś innym niż "bardzo trudnym sprawdzianem z wiedzy".
    Wie ktoś,jak dzisiaj wyglądał polski na Mazowszu?
  • irga 28.10.16, 00:14
    W tym roku Kuratorium Warszawskie życzy sobie odesłania do sprawdzenia wszystkich prac konkursowych napisanych na graniczna ilość punktów. Czyli zostaje ograniczone zaufanie do rzetelności i sprawiedliwej oceny w szkołach macierzystych. Pozorny ruch, bo jeśli szkoła zechce, to ma inne możliwości - wystarczy, że wydłuży czas pisania dla swoich uczniów, o innych ingerencjach nie wspominając.

    Dzisiejszy konkurs z j. polskiego bardzo trudny. Na rozprawkę za 20 pkt z 60 możliwych przewidziano 5 str, czyli trzeba zapisać min. połowę. W środku też dwie dłuższe formy wypowiedzi, do tego dużo zadań i tradycyjnie już niezbyt jasno postawionych pytań. Ech..
  • na4 28.10.16, 11:20
    B. dużo zadań, b. dużo kartek. Zamiast tradycyjnego ; ) słowotwórstwa , zdania złożone :(. Moje dziecko mówiło, że trochę b. trudnych a trochę łatwych. Pomimo dużej ilości zadań, dość szybko skończyło i miało czas na sprawdzenie. Na poprzednich konkurach zawsze brakowało czasu. Zatem nie wiem jakiego wyniku się spodziewać i chyba zaczynam się bardziej niepokoić w świetle wpisu irga
  • Gość: knox IP: *.centertel.pl 02.11.16, 18:27
    Jutro WOSem oficjalnie zaczynamy konkursy w woj. podlaskim. Zacznie się z górki, gdyż próg na szkolnym z WOSu to 75% (w przeciwieństwie do pozostałych konkursów w podlaskim, gdzie ten próg to 90%).
  • jan.nowak.7 03.11.16, 10:07
    Były doniesienia z podlasia i kujawsko-pomorskiego, wróćmy wiec na Mazowsze. Dziś uczniowie piszą tu jeden z bardziej emocjonujących konkursów – gimnazjalną matematykę. Warto sobie uświadomić, że taki konkurs z ważnego przedmiotu zmusza wiele szkół do całkowitego przeorganizowania dnia, bo pierwszy etap pisze duża część uczniów. Konieczne jest ustawienie stołów i krzeseł na sali gimnastycznej czy auli i przeorganizowanie innych sal. Trzeba utworzyć komisje nadzorujące pisanie konkursu w poszczególnych pomieszczeniach, a pozostałym uczniom zorganizować zajęcia „zastępcze”. Na nauczycieli przedmiotu spada obowiązek sprawdzenia prac. Jeśli prac jest ich 100 czy nawet 200, to jest na prawdę duża robota. Dlatego nie ma się co dziwić, że szkoły i poszczególni nauczyciele mają różne podejście do sprawy konkursów – jedni zachęcają nawet pierwszoklasistów, a inni „źle rokujących” zniechęcają jak mogą...
  • na4 04.11.16, 12:34
    Wypatrzyłam nowości na stronie konkursowej (mazowieckie) lista osób, które przeszły do rejonowego (na razie jęż. francuski) oraz zadania (z tajnym dotąd) K L U C Z E M (wos i jęz. francuski).
    Jeśli chodzi o matematykę u nas narzekano, że b. dużo zadań więcej niż w zeszłym roku. Czy to prawda, że dotąd matematyka miała dłuższy czas niż inne przedmioty ?
  • tagliatele 04.11.16, 13:34
    Testy i kllucze z lat ubiegłych do wielu konkursów są publikowane na tej stronie - chodzi Ci o to, że do WOS i francuskiego wcześniej nie było?
  • na4 04.11.16, 13:57
    Testy tak, ale klucze nie były publikowane, no dla ścisłości ostatnio 2012/2013.
  • jan.nowak.7 04.11.16, 16:10
    Rzeczywiście dobra wiadomość. Jako osoba tocząca boje z MKO i z MSCDN od 4 czy nawet 5 lat o ujawnianie arkuszy, wiem z całą pewnością, że dotychczas było fatalnie – arkusze ukazywały się po pół roku od zakończenia konkursu po wielu monitach, a o wydębieniu schematu oceniania nie było nawet mowy. W zeszłym roku szkolnym sytuacja poprawiła się, arkusze opublikowano dość szybko, za wyjątkiem III etapów, które znowu trzeba było czekać do lata. To ukrywanie treści zadań to był jeden wielki nonsens, a procedura odwoływania się bez możliwości skopiowania fragmentu pracy i znajomości klucza przypominała kopanie się z koniem. Miejmy nadzieję, że to trwała zmiana na lepsze.
  • jan.nowak.7 06.11.16, 12:25
    No to mamy na Mazowszu powtórkę z rozrywki – w ubiegłym roku MSCDN „odleciało” z wymaganiami układając I etap fizyki. W tym roku fizyka była w porządku, za to fantazja poniosła twórców arkusza matematycznego. No bo na cóż wydłużenie czasu trwania konkursu, jeśli serwuje się uczniom 13 zadań (8 zamkniętych i 5 otwartych) nie do zrobienia nawet przez najsprawniejszych trzecioklasistów? Zbyt dużo liczenia i zadania wymagające nieoczywistego pomysłu, w momencie gdy na rozwiązanie jest 10 minut. Tegoroczny I etap był zdecydowanie trudniejszy niż ubiegłoroczny III etap – też krytykowany jako przeładowany zbyt złożonymi zadaniami... Nauczyciele nie kryli w czwartek oburzenia, a uczniowie byli rozgoryczeni – te głosy te chyba dotarły do organizatorów, bo już anulowano najtrudniejsze zadanie 12, co zapewne da awans do II etapu niezerowej grupie gimnazjalistów. A co z tymi, którzy próbując zrobić nieszczęsną 12 zadanie nie sprawdzili pozostałych? Jak dla mnie ten etap powinien być powtórzony. Brak umiejętności wyskalowania arkusza to jakaś paranoja. I wracając do starej śpiewki – jeśli chcemy, by konkursy odgrywały rolę popularyzatorską (jak stanowi regulamin), to musi obowiązywać polityka wpuszczania dużej ilości uczniów do II etapu i zostawienia im, oraz ich nauczycielom, co najmniej dwóch miesięcy na intensywną naukę, żeby wykorzystać pojawiający się wówczas zapał. Serwowanie uczniom czegoś takiego, co otrzymali w czwartek, powoduje, że na starcie podcina się im skrzydła.
  • zosia_2016 06.11.16, 13:11
    Bardzo Panu dziękuję za tę wypowiedź. Moje dziecko (co prawda dopiero I klasa, ale zapał był duży, zwłaszcza po pierwszym etapie OMJ) załamało się i bardzo zniechęciło po czwartkowym I etapie tego konkursu. Wszystkie testy z poprzednich lat, które rozwiązywał miały się kompletnie nijak do tego co zaserwowano dzieciom teraz. Oczywiście 12 zadanie niezrobione....
  • Gość: Mirek IP: *.centertel.pl 06.11.16, 15:04
    Czy ktos wie jak wygladal pierwszy etap polskiego?
  • na4 06.11.16, 18:12
    Pare postów temu pisałyśmy. Dużo zadań, wg mojego dziecka trochę trochę b. trudnych i trochę łatwych, niektóre pokrętne ( jak zwykle) . Do napisania 2 prace w tym rozprawka. W każdym razie u nas do przodu. Jeśli mscdn bedzie trzymało się terminów powinny pojawić się za czas jakiś pytania i odpowiedzi.
  • amelia.mar 06.11.16, 20:08
    W szkole mojego dziecka przeszło 10 osób na 20 startujących, to chyba rekordowa ilość jak na polski. I dobrze,o to chodzi. Było może więcej zadań, ale dosyć banalne lektury, żadnej powieści. Z filmu ani jednego pytania. Zobaczymy, jak będą wyglądały listy z poszczególnych szkół.
  • na4 08.11.16, 17:48
    U nas też sporo przeszło z jęz. polskiego. Mam wrażenie, że w porównaniu do lat ubiegłych więcej osób przeszło w każdym przedmiocie. Stawiam, że spory odsiew będzie na rejonowym. chamelia.mar napisał(a):

    > W szkole mojego dziecka przeszło 10 osób na 20 startujących, to chyba rekordowa
    > ilość jak na polski. I dobrze,o to chodzi. Było może więcej zadań, ale dosyć b
    > analne lektury, żadnej powieści. Z filmu ani jednego pytania. Zobaczymy, jak bę
    > dą wyglądały listy z poszczególnych szkół.
  • legia-mistrz12345 06.11.16, 16:07
    Skad masz informacje ze anulowano zad 12?
  • legia-mistrz12345 06.11.16, 16:08
    Skad ma Pan informacje o anulowaniu zad.12?
  • jan.nowak.7 06.11.16, 16:23
    Wiadomość pochodzi od MSCDN. I może uściślę – nie chodzi o anulowanie zadania 12 ale o przyznanie wszystkim uczestnikom konkursu pełnej punktacji za to zadanie. Stawia to oczywiście na przegranej pozycji wszystkich, którzy walczyli z 12 i nie napoczęli 13. A także tych – zupełnie nielicznych - którzy zadanie 12 zrobili, ale mają usterki w innych zadaniach.
  • kamilia_21 06.11.16, 18:21
    Jutro etap szkolny "Losów Żołnierza", wg regulaminu do etapu rejonowego przejdzie tylko 5 najlepszych uczniów, którzy zdobędą min 75% punktów. W naszym gimnazjum startuje 30 osób.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.16, 09:31
    Też mam tu pewne obawy - pierwszy etap nie należy do najtrudniejszych, a mających chrapkę na tych pięć miejsc bardzo dużo. Ale cóż, nikt nie bronił naszym dzieciom dostępu do wiedzy.
  • Gość: Ak IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.16, 23:25
    Czy ta informacja jest podana oficjalnie na stronie MSCDN? Jeśli tak to zamierzam złożyć wniosek o anulowanie konkursu z przyczyn podanych w poście jan.nowak.7
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 07.11.16, 17:08
    Ja również chciałabym wnieść o unieważnienie pierwszego etapu, ale mam nadzieję, że wystarczającą burzę zrobili nauczyciele. Zadania były bardzo trudne. Syn bez problemów rozwiązywał archiwalne arkusze z różnych etapów a tu ledwo zrobił kilka zadań a resztę tylko zaczął. Nauczycielka u syna w szkole nie podaje wyników pomimo sprawdzonych prac, z powodu "kontrowersji". Regulamin konkursów przewiduje możliwość anulowania konkursu przez MSCDN w ciągu 10 dni od dnia jego odbycia się. Wliczając weekendy itp, termin upływa 14.11. Mam nadzieję, że tak zrobią i wyznaczą kolejny termin wraz ze zweryfikowaniem zadań na II i III etap, bo kogoś poniosło.
  • phhappy 08.11.16, 14:32
    Panie Janie.Nowak.7 czy mógłbym prosić o zadania z tegoż feralnego I etapu z matematyki? Jak rozumiem ma Pan dostęp do ich treści bądź jeszcze sięga do nich pamięcią, a przynajmniej do treści osławionego zadania 12.?
    Tego roku żaden z moich uczniów nie przystępował do konkursu kuratoryjnego - uczę dzieci i młodzież do konkursów (głównie OMG/OM) na korepetycjach - i doszły mnie jedynie plotki o kolejnej wpadce organizatorów tego konkursu.
    Ze zgrozą myślę o najbliższym czwartku i mojej uczennicy, która w ubiegłym roku została laureatką St@sia, za rok może w I gim(VII SP) zostać finalistką OMG(OMJ), ale jednak teraz podłamać na kuratoryjnym, bo ktoś znów matematykę postrzega przez biegłość w przekształceniach algebraicznych(te dopiero rozpoczyna - nie uważam ich za niezbędne na tym etapie edukacji i wolę rozwijać umiejętność dedukcji, utrzymania długiego toku myślenia), szybkość klepania algorytmicznych zadań i znania narzędzi/schematów z wyższych etapów edukacji. Ogólnie przez te kilka lat nauczania wyrobiłem sobie dość mało pochlebną opinie o konkursie kuratoryjnym z matematyki jak i o organizatorach tego konkursu (dostępność do arkuszy,schematów rozwiązań).
  • jan.nowak.7 08.11.16, 15:03
    Niestety musimy czekać do ujawnienia arkusza przez MSCDN 24 października, bo w tym roku wraz z listą dopuszczonych do II etapu publikowane są zadania i schemat oceniania – miejmy nadzieję, że tak się stanie z matematyką. Jestem rodzicem i znam zadania z relacji syna-uczestnika konkursu, który ma znakomitą pamięć, ale ze względu na zawiłości tego arkusza nie jest go w stanie odtworzyć w całości. Pana zarzuty wobec konkursu kuratoryjnego są najzupełniej słuszne, takie same zastrzeżenia zgłasza wielu nauczycieli.
  • jan.nowak.7 07.11.16, 17:34
    Wniosek o powtórkę I etapu matematyki jest jak najbardziej zasadny. Jest to jednak komplikacja dla szkół i rujnacja i tak napiętego terminarza. Ja rozumiem, że błąd się może zdarzyć. Ale to nie jest problem tego 12 zadania, tylko całego arkusza w żaden sposób niedostosowanego do przewidzianego czasu. I jest jeszcze zadanie 13 – ewidentnie źle sformułowane, które prosi się o anulowanie równie mocno.
    Prywatnie to sobie myślę, że czkawką odbija się bezkarność osób zatrudnianych przez MCSDN. Szefowa zespołu układającego zadania z matematyki już w zeszłym roku popełniała istotne błędy, ale nikogo nie tknęło. Tak na prawdę konsekwencje jej braku profesjonalizmu ponoszą uczniowie, a także zaangażowani nauczyciele. Bo jest tak: Jesteś nauczycielem pasjonatem? Prowadzisz ambitne kółko? Jeździsz z uczniami na warsztaty matematyczne? Prowadzasz ich w czasie wolnym na zajęcia na UW i PW? Namawiasz ich do startu w konkursach? Motywujesz do dodatkowego wysiłku? No to masz. 200 prac do sprawdzenia w sobotę i niedzielę - w czasie, w którym powinieneś pójść z własnym dzieckiem na spacer. A zadania jakby na złość tak pogmatwane. I to nie koniec, bo teraz będą całe tygodnie boksowania się z MSCDN o prace poszczególnych uczniów, pretensje rodziców, dziesiątki maili, na które trzeba odpowiedzieć. A kolega matematyk w sąsiedniej szkole, który powiedział swoim uczniom, że konkurs kuratoryjny nie dla nich, generalnie miał rację. I śpi dziś spokojnie.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 07.11.16, 19:39
    Ale myśli Pan, że my jako rodzice uczniów piszących konkurs mają prawo wystąpić z wnioskiem o anulowanie i powtórzenie pierwszego etapu?
  • amelia.mar 08.11.16, 02:06
    Ja bym na to nie liczyła - niestety. Zmieniona została punktacja i "po problemie". W Gdańsku rok temu było podobnie.
  • jan.nowak.7 08.11.16, 15:05
    W tym momencie nauczyciele dysponują pełniejsza wiedzą niż rodzice. Znają treści zadań i schemat punktowania. Ochrona tajemnicy tych danych to główny punkt w regulaminie szkolnej komisji konkursowej, jedyny podany wytłuszczonym drukiem! Nauczyciele znają też, lub za chwilę będą znali, zbiorcze wyniki w swoich szkołach. Rodzice arkusz zobaczą dopiero 24 listopada, a pracę własnego dziecka po złożeniu reklamacji i upływie 5 roboczych dni (a chyba reklamacje można składać już po 10 listopada – choć to jasno z regulaminu nie wynika). Ale protestować warto. Doświadczenie uczy, że rzutcy rodzice potrafią dużo zdziałać (vide dodatkowy II etap w zeszłym roku dla kilku przypadków późno rozpatrzonych odwołań z historii). A patrząc całościowo realne są chyba dwa scenariusze – powtórka I etapu dla wszystkich nieusatysfakcjonowanych, albo trwanie przy swoim, ale ustępstwa na rzecz rodziców wytrwale składających reklamacje.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 08.11.16, 17:28
    Usłyszałam dzisiaj, że konkurs z geografii również w tym roku był porażką. W szkole syna nauczyciel znalazł ponoć 11 poważnych błędów merytorycznych i garść drobniejszych w zadaniach z I etapu i zamierza zrobić z tego aferę.
  • Gość: knox IP: *.centertel.pl 08.11.16, 19:59
    Ja jestem bardzo ciekaw, jak układane są te testy. Bo podobno w niektórych (nie wiem czy wszystkich) konkursach wygląda to tak, że ustala je jeden facet i nikt nie ma nad tym kontroli. Po raz kolejny wrócę do mojego wcześniejszego postulatu, czyli centralizacji. Konkursy i testy powinny być jednakowe w całym kraju i powinien je układać zespół kilkunastu wyspecjalizowanych wykładowców i ekspertów. Np. w OMJ jest komisja zadaniowa, której nazwiska członków są jawne. Składa się ona z kilkunastu byłych olimpijczyków i nauczycieli akademickich, propozycje zadań mogą zgłaszać zresztą osoby spoza komisji, i poziom tychże zadań jest wysoki, nikt nie kwestionuje ich od strony merytorycznej. To są prawdziwie wysokie standardy - niestety mam wrażenie, że niektóre kuratoria traktują te konkursy trochę jak pracę na taśmie. Oczywiście to tylko mój pogląd.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.16, 20:18
    "Centralizowane" są olimpiady. A konkursy kuratoryjne powinny być dopracowane - tak, aby nie wzbudzały żadnych kontrowersji.
  • filga 09.11.16, 07:38
    Ale nie zapominajmy, że MSCDN układa i przeprowadza konkursy, ale organizatorem jest kurator. I sądzę, że większy skutek odniosłyby protesty rodziców kierowane bezpośrednio do kuratorium
  • jan.nowak.7 09.11.16, 12:19
    Mój optymizm dotyczący tegorocznej fizyki był przedwczesny – wprawdzie do II etapu przeszło dwukrotnie więcej uczniów niż przed rokiem (166 zamiast 87) – ale to nadal dramatycznie mało. Dla porównania WOS, którego wyniki też już są ogłoszone, będzie miał w II etapie 573 uczniów. To naprawdę niepokojąca dysproporcja. Być może zła passa fizyki to m.in. także skutek zeszłorocznej absurdalnie wysoko ustawionej poprzeczki na I etapie, braku wiary nauczycieli i uczniów w szanse na sukces.

    Po pierwszym etapie mamy i w przypadku WOS-u i w przypadku fizyki znane z lat ubiegłych zjawisko dominacji niektórych szkół. WOS znowu okazał się domeną gimnazjum 59 z ulicy Wiktorskiej. Popularny Reytan ma aż 43 uczniów w II etapie! W fizyce taką palmę pierwszeństwa dzierży Władysław IV czyli gimnazjum 58 (19 uczniów z II etapie). Dwie kolejne szkoły mają po 9 uczestników w II etapie - są to 42 gimnazjum na Żywnego i 13 gimnazjum im Staszica. Uczniowie Władysława IV, Staszica i dawnej Twardej zajmą tym samym niemal 1/3 wszystkich miejsc podczas trwania II etapu konkursu fizycznego w Warszawie (rejon warszawski będzie liczył 130 uczniów). I to też jest niepokojący sygnał - z nauczaniem fizyki nie jest dobrze...
  • legia-mistrz12345 10.11.16, 16:45
    Wydaję mi się, że w tym roku poziom arkuszy na każdym etapie konkursu będzie bardzo zbliżony.Moje przypuszczenia opieram na zmianie w regulaminie, która zakłada 90 minut czasu na rozwiązanie wszystkich zadań. Pytanie tylko czy jest to dobry krok organizatorów...
  • legia-mistrz12345 10.11.16, 19:26
    Wracajac do wymagan postawionych przed kazdym uczestnikiem konkursu( glównie z grupy przedmiotów scislych) uwazam ze najistotniejszym czynnikiem decydujacym o powodzeniu danego ucznia ( przekroczeniu okreslonego progu punktowego) jest poziom trudnosci zadan. Nikt nie przekona mnie ze wydluzeniem czasu trwania konkursu badz obnizeniem kwalfikujacego progu punktowego, mozna go zrównowazyc. Najlepszym tego przykladem jest bardzo kontrowersyjny konkurs przedmiotowy z matematyki. Przecietny uczen jest w stanie utrzymac koncentracje nad danym zadaniem przez okolo 10-15 min. Jezeli przez ten czas nie wpadnie na pomysl jak zadanie rozpracowac, najczesciej juz do niego nie wraca.- nawet gdyby mial jeszcze kilka dodatkowych godzin istnieje bardzo mala szansa, ze dojdzie do ostatecznego rozwiazania.

    W tego typu przedmiotach jak matematyka czy fizyka punktacja w zadanich otwartych jest najczesciej zero-jedynkowa, tzn. uczen rozwiaze zadanie poprawnie lub nie przedstawi toku rozumowania i otrzyma zero punktów.( rzadko zdarzaja sie bledy w obliczeniach). Inaczej wyglada sytuacja z J.Polskim- tutaj czas odgrywa niebagatelna role, uczestnicy maja wtedy troche pola do popisu.

    W kazdym razie zmiany w organizacji konkursow przedmiotowych powinny przede wszystkim dazyc do wywazenia odpowiedniego poziomu trudnosci zadan( nie jest to niewykonalne, OMJ i inne ogolnopolskie olimpiady sa tego najlepszym dowodem). Zastanawiam sie tylko ile czasu zajmie zatrudnienie wykwalfikowanej kadry pedagogicznej, która stanie na wysokosci tego zadania
  • jan.nowak.7 15.11.16, 10:46
    Nie chwal dnia przed zachodem słońca mówi mądre porzekadło ludowe. Tak jest i z mazowieckimi konkursami przedmiotowymi. Dwa pierwsze arkusze i klucze oceniania (WOS i język francuski) dane nam było poznać wraz z listami dopuszczonych do II etapu. Teraz coś się zacięło. Listy ukazują się zgodnie z harmonogramem – arkusze nie. Panie w sekretariacie udzielają mglistych wyjaśnień (remont, niewydolny system informatyczny, anonimowy ważny decydent) – nie podają żadnych terminów. Czy to już obawa przed ujawnieniem szerszej opinii zestawu zadań z matematyki? A może chodzi o naszpikowaną błędami geografię?
  • na4 15.11.16, 11:45
    Nie chce zbytnio bronić MSCDN, ale testy i klucze pojawiały się wraz z listą szczęśliwców, którzy przeszli. Idąc tym tokiem rozumowania tylko troszkę są do tyłu, bo fizyka miała być 8/11 a jęz. angielski 9.11 na 16/11 przewidziano historyczny. To matmy i geografii kupa czasu, bo okolice 25.11
  • jan.nowak.7 15.11.16, 12:05
    Zgoda – na razie MSCDN nie udostępniło zgodnie z harmonogramem „tylko” dwóch arkuszy (fizyka i angielski). Ale zwracam uwagę, że dla osób które chciałyby złożyć odwołania akurat z tych przedmiotów czas już płynie (czy nawet upłynął). A to między innymi im szybka publikacja tych dokumentów miała pomóc. A po wtóre Sekretariat nie potrafi podać żadnej budzącej zaufanie informacji – dlaczego wystąpiło opóźnienie i kiedy arkusze zostaną opublikowane.
  • jan.nowak.7 15.11.16, 21:03
    Ciąg dalszy thrillera w odcinka pt. konkurs przedmiotowy z matematyki na Mazowszu - zadanie nr 13 zostało właśnie anulowane. Tym samym II etap matematyki z najmniej licznego ma szanse stać się jednym z liczniejszych.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 16.11.16, 07:57
    Powinni go powtórzyć, czy jest taka szansa? Za ile punktów było to zadanie?
  • jan.nowak.7 16.11.16, 09:52
    Z tego co pamiętam to zadanie za 4 punkty. Na razie o powtórce nie ma mowy. MSCDN robi wszystko, by załagodzić sytuację. Nauczyciele przestaną krzyczeć – bo ze szkół stawiających na matematykę dostaną się teraz do II etapu bardzo duże grupy uczniów.

    Ale mleko się już rozlało. Pokaźna rzesza dzieciaków przez ostatnie 2 tygodnie zamiast z entuzjazmem uczyć się do następnego etapu przeżywała swoją klęskę. Na domiar złego zapewne MKO nie wyciągnie żadnych wniosków i nie posunie się do wymiany zespołu, który odpowiada za to całe zamieszanie. Bardzo podobnie sytuacja wygląda z geografią, gdzie podobno roi się od merytorycznych błędów.

    Nie chcę tu snuć analogii i narażać się znowu na zarzut czarnowidztwa, ale mam wrażenie, że mamy do czynienia z tym samym co szczebel wyżej ma miejsce w MEN: jest fucha dla znajomych królika, są na nią 2 tygodnie czasu, bo wszystko jest robione na ostatnią chwilę. Nie ma czasu, by cokolwiek przetestować, skonsultować. I dlatego tak wyglądają arkusze konkursowe i tak będą wyglądały powstające właśnie ramowe programy nauczania i podręczniki.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 16.11.16, 10:03
    OK. Piszę w takim razie do kuratorium, do rzecznika praw dziecka i do NIKu, żeby sprawdzili przetarg. Nie chodzi mi nawet o mojego syna, on pisze chemię, w której zdobył 100% ale o sprawiedliwosć i rzetelność. Mam jeszcze sporo dzieci, które będą startować w przyszłości w konkursach. Może im to pomoże.
  • Gość: gość IP: 91.212.223.* 16.11.16, 11:44
    A jaki jest powód anulowania zadania 13? Wcześniej anulowane 12 wykraczało poza zakres merytoryczny z tego co się orientuję, a co nie tak z 13 było?
  • jan.nowak.7 16.11.16, 11:53
    To, że 12 wykraczało poza zakres merytoryczny to wersja oficjalna. Ono wymagało nieoczywistego pomysłu, przy 10 minutach czasu. Zadanie 13 było błędnie/niejasno sformułowane. To raz. A po wtóre mogli go nie zrobić uczniowie, którzy utknęli na 12.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 16.11.16, 13:39
    Oczywiście jest też grupa uczniów, którzy zaczynali arkusz od końca, stracili nerwy i zapał na 12 i 13, przez co resztę zrobili po łebkach i nie mając czasu ani wiary w siebie.
  • Gość: gość IP: 91.212.223.* 16.11.16, 13:54
    Ten kto miał satysfakcję, że zrobił bardzo trudne 12 albo 13 i nie starczyło mu przez to czasu na sprawdzenie reszty, ma prawo czuć się teraz oszukany. Konkurs, ktory daje tak duze uprawnienia powinien być przeprowadzony rzetelnie, a tu niestety dzieci zostały potraktowane bardzo niepoważnie.
  • Gość: gość IP: 91.212.223.* 16.11.16, 14:08
    Bardziej sprawiedliwe by było ustanowienie progu od niższej liczby punktów, a tak pokrzywdzeni są ci którzy zrobili bardzo trudne zadania.
  • jan.nowak.7 16.11.16, 14:04
    Oczywiście – dlatego raczej radzę się odwoływać, zwłaszcza jeśli dziecku niewiele brakuje. To chyba bardziej konstruktywne działanie. MKO ma zapewne świadomość współodpowiedzialności – podejrzewam, że wszystko w sprawie tych konkursów dzieje się na ostatnią chwilę i to jest zasadnicza przyczyna tych notorycznych wpadek. Przecież takie arkusze należy pokazać doświadczonym nauczycielom, przetestować – choćby na grupie kółkowiczów w innym województwie. A najgorsze, że nikt nie wyciąga wniosków na przyszłość. Dlaczego Olimpiada Matematyczna Gimnazjalistów ma od lat ma przewidywalny poziom? Dlaczego ich test może być majstersztykiem? Bo tam pracują fachowcy i nie robią tego na jutro tylko w normalnym czasie pozwalającym na namysł i konsultacje.
  • Gość: gość IP: 91.212.223.* 16.11.16, 14:17
    Tak, wyrazy uznania dla organizatorów OMG (OMJ). Tam uczestnicy mają bardzo dużo czasu na przemyślane, trudne i ciekawe zadania. Komisja konkursu kuratoryjnego mogłaby wziąć z nich przykład.
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 16.11.16, 14:40
    Mojemu dziecku zabraklo wielu punktów. Zaczął od końca, załamał się, zrobił część początkowych a potem zrezygnował z walki bo czasu było mało a on stwierdził, że widocznie jednak jest nieukiem i porwał się z motyką na słońce. Dlatego odwoływanie nie ma sensu. Powtórka etapu, z przemyślanymi zadaniami jak najbardziej. Ciekawa jestem, czy sprawdzą arkusze przygotowane na II i III etap przed czy będą rzeźbić po.
  • jan.nowak.7 16.11.16, 16:21
    Autopoprawka: Zadanie 13 było warte 3 punkty.
  • legia-mistrz12345 16.11.16, 17:39
    Tresc zadania 12: trapez rownoramienny zostal wpisany w okrag. Kat srodkowy, powstaly z polaczenia srodka tego okregu z koncami ramienia trapezu ma 60 stopni. Pole trojkata rownobocznego, którego podstawa jest przekatna tego trapezu ma 16×pierwiastek z 3 przez 4. Oblicz pole tego trapezu?

    Latwo obliczyc, ze przekatna tego trapezu wynosi 4. Nastepnie konstruujemy trojkat 30,60,90.( wykorzystujemy zaleznosc kata wpisanego i srodkowego) Na podstawie jego zaleznosci obliczamy wysokosc i pole trapezu.

    Po chlodnej analizie doszedlem do wniosku, ze cala trudnosc tego zadania, polegala na zauwazeniu zaleznosci pomiedzy wyzej wspomnianymi katami srodkowym i wpisanym. Osobiscie, uwazam,ze tego typu zadania powinny czesciej pojawiac sie w konkursowych arkuszach( choc sa bardziej pozadane na 2 i 3 etapie). Smialo mozna je zaliczyc do kategorii "spostrzegawczosc"- do jego wykonania trzeba bylo skorzystac z prawej polkuli mozgu. Jako uczestnik tego konkursu jestem zwolennikiem takich zadan. W przeciwienstwie do innych nie wymagaja perfekcyjnego opanowania umiejetnosci operacji na niewiadomych. Nie da sie ich podpiac pod tzw. grupe blizniaczych zadan. Jednak mimo to ich rozwiazanie nie musi zajac wiecej niz pare minut.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka