Dodaj do ulubionych

Pierwsza klasa gimnazjum - jak szykować się do LO

30.06.17, 09:07
Mam wrażenie, że mimo wyższych studiów i skończenia jednego z lepszych LO w Warszawie dzisiaj nie umiem przygotować córki do przejścia przez rekrutację:)

mam do was zatem prośbę o podpowiedź.
Punkt wyjścia to średnia 5,0 na koniec 1 klasy (troje dzieci miało nagrody w klasie, więc zakładam, że autentycznie jest jedną z tych lepszych:)

Na razie na świadectwie ma 1 wpis o zawodach pływackich (mazowieckich)
Nie mamy żadnych zaświadczeń ani dyplomów (z wątku o tegorocznej rekrutacji wnioskuję, że to źle).

W szkole są 2 rodzaje konkursów: szkolne :( oraz kuratoryjne. W tych drugich pojedynczy uczniowie przechodzą do etapu drugiego i tutaj koniec. Niestety córka skupia się na polonistycznym (jedyna nauczycielka, która pomaga dzieciom, ale i tak uważam, że to jeden z trudniejszych konkursów).

Gdzie możemy sami zgłaszać się jako rodzice i dziecko, by zdobyć jakieś punkty w rekrutacji?

Mam takie poczucie, że dobrze by było poświęcić na to 2-gą klasę, by w trzeciej skupić się na egzaminie...

Jakie macie rady dla zdolnego dziecka spoza warszawskiego systemu, by miało szansę dostać się do dobrego LO.

Generalnie to jest niezła również z matematyki, geografii, chemii i angielskiego (to też ulubione przedmioty, ale w szkole w żaden sposób nie wykracza się poza poprost codzienne nauczanie...)


Edytor zaawansowany
  • acek2004 30.06.17, 10:48
    Dzień dobry,
    wszystko co poniżej napiszę ;) będzie całkowicie subiektywnym zdaniem:

    - przez rekrutację przechodzi się dość łatwo i naturalnie, wyzwaniem dla rocznika Twojego dziecka będzie kumulacja roczników przy przyjęciu do LO, więc rozumiem pewne obawy ale sugeruję spokój pełny jeśli chodzi o popychanie do działań typu punkty/punkty/punkty.

    - codzienne nauczanie to właśnie esencja nauki, egzamin jest zdecydowanie oparty na podstawowych elementach, więc szukanie czegoś ponadto nie wiem czemu ma służyć, albo to naturalnie przyjdzie albo nie przyjdzie. Moją sugestią jest internet na przykład Khan Academy, może chwyci

    - część szkół programowo startuje we wszystkich konkursach niekuratoryjnych typu (Kangur, Mat, Olimpus itp.) Zapytaj dyrekcji czy maja jakieś plany z tym związane (w jakich planuja wziąć udział), na stronie OKE są zazwyczaj listy konkursów punktowanych i można tam znaleźć nawet najdziwniejsze konkursy, cos może się spodobać córce, do części na pewno można się zgłosić niezależnie od szkoły,

    - zgadzam się, że druga klasa jest idealna na rozwijanie pasji……………….. u nas było to kendo / siatkówka/pianino i to się bardzo sprawdziło i zaprocentowało

    - zachęcaj do czytania książek, dużej ilości książek to tez procentuje,

    - rozmawiaj dużo o tym czego chce Twoja córka, jeśli wybrała konkurs polonistyczny bo lubi polski to super, jeśli tylko dlatego, ze to jedyny przedmiot z którego nauczyciel jest pomocny to źle

    - nie myśl za córkę, myśl z nią wspólnie,

    - co to znaczy dobre LO? Jeśli takie do pierwszej 30 to spokojnie przy dobrych ocenach ze świadectwa + egzamin dobrze napisany + wolontariat ma szansę się dostać, ale jeśli dobre oznacza pierwszą 10-15 to może być mało,

    - zwracajcie uwagę na przedmioty które są nauczane jeden rok, one wpływają na średnią

    - mogę Ci opowiedzieć kilka historii dzieci, które mając zaświadczenia i dyplomy poszly do wybitnych szkół (LO) i się tam kompletnie nie odnalazły. Albo takie o dzieciach, które kończyły „średnie szkoły” i dostały się na oblegane kierunki studiów.

    Pozdrawiam i powodzenia
    JN
  • dorotkamaskotka 30.06.17, 11:18
    acek2004 napisał:

    > Dzień dobry,
    > wszystko co poniżej napiszę ;) będzie całkowicie subiektywnym zdaniem:
    >
    > - przez rekrutację przechodzi się dość łatwo i naturalnie, wyzwaniem dla roczni
    > ka Twojego dziecka będzie kumulacja roczników przy przyjęciu do LO, więc rozumi
    > em pewne obawy ale sugeruję spokój pełny jeśli chodzi o popychanie do działań t
    > ypu punkty/punkty/punkty.
    (...)
    > Pozdrawiam i powodzenia
    > JN

    Wszystko tak pięknie opisałeś, jednak życie weryfikuje boleśnie. Wręcz mam niejasne odczucia, że w podtekście nazywasz takie działania i zapobiegliwość tzw."wyścigiem szczurów". Nie bierzesz pod uwagę, że czasami taki nastolatek sam konkretnie wie czego chce, dąży do tego, rozwija swoje pasję i wiedzę, a na przeszkodzie stoją punkty, które - jak w naszym przypadku do gimnazjum - zadecydowały o zawaleniu się marzeń na danym etapie.
    Mam syna o wąskich zainteresowaniach. Nie jest humanistą.
    Marzy o konkretnym liceum, które pomoże mu spełniać swoje pasje i rozwijać wiedzę w tym kierunku. Celował do gimnazjum (gim +lo) i to właśnie brak tych przeklętych punktów stanął na przeszkodzie. Wylądował w rejonowym gimnazjum (względy logistyczne zadecydowały) i w efekcie nudzi się na wielu lekcjach takich jak matematyka, informatyka, język angielski (tu wręcz stanął w miejscu z powodu poziomu dzieciaków w klasie), język polski. Świadomość łatwości zdobycia dobrych stopni bywa dla niego dołująca.

  • acek2004 30.06.17, 11:39
    hmmm dziękuje CI za ten głos, zdaję sobie sprawę, że nasz system jest bezduszny i osoby o wielkich pasjach mogą przepaść.
    Trudno mi się odnieść konkretnie do Waszej sytuacji, ale mam jedno ale, właśnie dla takich osób z pasją konkretną są konkursy wyspecjalizowane, kuratoryjne, może tam trzeba szukać szansy. A może konkursy anglojęzyczne?

    Szanuję bardzo młodych ludzi którzy mają już tak sprecyzowane dążenia, ale wiem też, że często te pasje są tak precyzyjne i celowane, że nie łapią się na konkursy bardziej ogólne i to może jest ten problem. Sytuacja o której mówisz zapewne utrudnia realizację planów syna ale na pewno ich nie zamyka. Jestem przekonany, że przy waszym wsparciu na pewno je zrealizuje!!
    Powodzenia!
    JN
  • jan.nowak.7 30.06.17, 15:39
    "Mam syna o wąskich zainteresowaniach. Nie jest humanistą.
    Marzy o konkretnym liceum, które pomoże mu spełniać swoje pasje i rozwijać wiedzę w tym kierunku. Celował do gimnazjum (gim +lo) i to właśnie brak tych przeklętych punktów stanął na przeszkodzie."

    A nie myślicie o zmianie szkoły na to wymarzone gimnazjum przy LO? Przenieść się po I lub II klasie nie jest tak trudno jak się zdaje. Uważam, że w przypadku opisanym warto...
  • dorotkamaskotka 30.06.17, 16:19
    Tak Janie, własnie ten ruch poczyniliśmy i w stresie czekamy na odpowiedź, czy syna przyjęli. Podobno sporo podań.
  • jan.nowak.7 30.06.17, 16:28
    Powodzenia w takim razie i dobrej aklimatyzacji we wrześniu :)
  • dorek3 30.06.17, 12:30
    - co to znaczy dobre LO? Jeśli takie do pierwszej 30 to spokojnie przy dobrych ocenach ze świadectwa + egzamin dobrze napisany + wolontariat ma szansę się dostać, ale jeśli dobre oznacza pierwszą 10-15 to może być mało,

    Chyba chciałeś napisać bardzo dobrze napisany egzamin oraz co najmniej bardzo dobre oceny z punktowanych przedmiotów (+pasek na świadectwie). I to jest rada na teraz a nie na rocznik kumulacyjny. Taki zestaw daje trochę pond 150 punktów. Dotąd jakoś w tej 30stce LO można było się załapać, za dwa lata raczej marne szanse. Co więksi pesymiści twierdzą, że poniżej 150 punktów w ogóle do LO nie uda się dostać.
  • acek2004 30.06.17, 12:44
    tak masz rację to bardziej uwaga na teraz i przy założeniu, że dobrze = bardzo dobrze, natomiast taki zestaw daje na teraz ciut ponad 170pkt (tak ma mój syn)
    a co będzie przy roczniku kumulacyjnym tego nie wie nikt chyba
  • dorek3 30.06.17, 12:53
    Może coś źle liczę ale egzamin napisany na 90% + same piątki+pasek i wolontariat to 161 punktów. Oczywiście jest to i tak świetny wynik i kandydat łapie się teraz do top 25 LO w Warszawie.
  • acek2004 30.06.17, 13:15
    srednia z egzaminu ciut ponad 95%, pasek i wolontariat, z kierunkowych 3 x5 (pol,biol,chem) i 1x4 z matmy, punkty rekrutacyjne to 170,4, biorac pod uwagę przyjętą przez syna strategie wyboru liceum śpimy spokojnie :)
    Nadmienię, ze strategię opracowal sam młody troche zerojedynkową :), będzie albo numer 1 albo numer 2, pozostałe wybory są już tylko pro forma :)
  • dorotkamaskotka 30.06.17, 10:53
    Mam podobne odczucia. Po bolesnym doświadczeniu z rekrutacją do gimnazjum i kilkunastoma konkursami na koncie syna (l miejsca 1-3) z czego żaden nie okazał się kuratoryjnym po części wyciągnęłam wnioski na tyle, że niemal sama zorganizowałam zgłoszenie na konkurs kuratoryjny przedmiotowy - wypełniłam druki, zadbałam o stemple szkoły, dopilnowałam zgłoszenia w systemie przez nauczyciela. Syn samodzielnie przygotował się, zdobył tytuł finalisty i nawet nie podano tego do wiadomości na końcowym apelu. O nagrodzie nie wspomnę. Dzieci dostawały nagrody za podobny tytuł, jednak były to mało ważne konkursy.
    Drugi wniosek - niestety trzeba samemu wyszukiwać konkursy, patrzeć na jakie nauczyciel zgłaszał do tej pory.
    Trzeba samodzielnie czytać regulaminy i zakres merytoryczny. Teraz to wiem. Po kilku kwiatkach typu: "proszę przynieść 10-20zł i jutro masz konkurs" (w optymistycznej wersji uprzedzono 3 dni wcześniej) dziś wiem, że trzeba wymóc choć informację jaki to konkurs i samodzielnie czytać zakres merytoryczny. W naszej szkole dzieci są pchane na konkursy, ale brak jakiegokolwiek przygotowania do nich. Efekt był np. taki, że syn stracił punkty na konkursie z języka angielskiego (w szkole konkurs był z łapanki), bo nie został poinformowany, że część pytań będzie dotyczyć konkretnego kraju anglojęzycznego. A było to w regulaminie i zakresie merytorycznym. Wystarczyło znać nazwę konkursu.
    Syn po doświadczeniach w sp z konkursami szkolnymi stwierdził, że szkoda na nie czasu. Skupia się teraz na konkretnych zgodnych z jego pasją.
    Podjęliśmy decyzję o przenosinach do innego gimnazjum. Czekamy na odpowiedź. Jednak gdyby miał pozostać w tej szkole wiem już jaką strategię przyjąć - pytać nauczycieli o planach konkursowych, wyciągać szczegółowe informacje i samodzielnie zapoznawać się z wytycznymi.
    Jestem zła, że wciągnięci zostaliśmy w swoistą walkę o punkty. Do wymarzonego gimnazjum właśnie zbrakło nam punktów za konkursy.
    Odnośnie skali ocen w szkole może i bym była zadowolona, bo syn także skończył ten rok z paskiem (w sumie 2 osoby w klasie). Jednak po zobaczeniu wyników egzaminu gimnazjalnego zaczęłam mieć obawy jakie faktyczne jest przełożenie ocen końcowych na zdobytą wiedzę.
  • ankar_a 30.06.17, 11:25
    Z punktu widzenia rodzica dwukrotnego laureata kuratoryjnego wiem, że posiadanie w gronie pedagogicznym nauczyciela przygotowującego do konkursów (jakichkolwiek - kuratoryjnych czy innych punktowanych) to jedynie połowa sukcesu.
    Etap rejonowy, wojewódzki, szkolny każdego konkursu ma limit czasowy i z mojego punktu widzenia niezwykle ważny jest trening w domu z włączonym stoperem w zakresie rozwiązywania zadań z lat ubiegłych. Druga połowa sukcesu to wciąż umiejętność gospodarowania czasem. Jeżeli wiadomo, że konkurs (etap konkursu) trwa 120 minut, to latorośl w weekend rozwiązuje ubiegłoroczny konkurs (lub taki sprzed 2-3 lat), ale w czasie, jaki jest wymagany przez organizatorów konkursu. Sorry, na kółku zainteresowań, które trwa 45 minut (lub nawet 90 minut) - tego się nie wytrenuje.
  • dorotkamaskotka 30.06.17, 12:23
    W przypadku akurat mojego syna czas nie jest kluczowym problemem. Powiem nawet, że jest, ale w drugą stronę;-) - wbite ma do głowy, że zaoszczędzony czas musi przeznaczyć na kilkukrotne sprawdzenie.
    Praktyka pokazała też, że pomoc nauczyciela jest nie do przecenienie. Udział w kółku (w innej szkole) wskazał mojemu samoukowi jakimi ścieżkami na tym etapie musi podążać i gdzie ma braki.

  • Gość: Baśka IP: *.static.ip.netia.com.pl 30.06.17, 18:28
    Mój właśnie też skończył 1 klasę i w sumie zaczynam myśleć co będzie za 2 lata. Syn humanista, uwielbia historię, język angielski, ma zamiar startować z tych przedmiotów w kuratoryjnych, może się uda. Do lo zapewne też będzie chciał iść do klasy o profilu historia/angielski/wos ewentualnie geografia. Zapewne przez reformę zmieni się oferta, ale na tę chwilę, które lo z takim profilem brać pod uwagę?
  • grocholica 01.07.17, 00:51
    W tej chwili dobre LO wg niej to Reytan. Jest to też moje liceum, choć wydaje mi się, że ponad 20 lat temu miało większą renomę. Liceum jest wyborem nr 1 nietylko ze względu na mnie, ale i przyjaciół, których tam ma.

    --
    Zapraszam na mój blog
  • Gość: ale IP: *.centertel.pl 01.07.17, 07:59
    Obecnie do Reytana łatwo się dostać. W zeszłym roku progi były między 150 a 162 punktami. Wystarczy egzamin na ponad 90% i 5 z punktowanych przedmiotów. Czerwony pasek daje już duży zapas punktów. Oczywiście nie wiadomo jak będzie za dwa lata.
  • Gość: Baśka IP: *.static.ip.netia.com.pl 01.07.17, 08:47
    Mojego akurat Rejtan nie interesuje, w rozszerzeniu z historią jest matematyka, a to nie jego bajka. Rej, Nowak-Jeziorański, Dąbrowski, Kochanowski, no i Czacki - te mają profile o jakich marzy syn, tylko pytanie czy za 2 lata będą i jakie będą kryteria dostania się dla nie laureatów, a nawet jak będzie laureatem to, które wybrać nie tylko na dobry poziom ale i atmosferę, podejście do ucznia itp przez reformę może się dużo zmienić niestety :(
  • Gość: stały gość IP: *.146.97.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.07.17, 11:30
    Laureaci zwykle pchają się na ten profil do Czackiego, pozostalym trudno się tam dostac. Ja polecam Jezioranskiego na te przedmioty. Córka rozszerzala tam wos, geografie, angielski i polski. Poziom wystarczający na prawo na UW. Nauczyciele b. dobrzy dla rozszerzonego wosu, historii, angielskiego i polskiego. Matura 2014. Generalna opinia jest taka, ze w Czackim jest lepsza atmosfera, ale córka po pierwszej klasie w Czackim (inny profil) zdecydowala się wlasnie na Jezioranskiego. Teraz moje drugie dziecko wybiera się do Czackiego niepomne na przestrogi rodziców, że lepszym miejscem dla laureata konkursu z przedmiotów ścisłych jest Staszic. Bardzo to modne miejsce wśród młodzieży ten Czacki. Polecam obejrzeć w tym roku wyniki rekrutacji w wybranych szkolach oraz wyniki matur z ostatnich kilku lat.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.17, 15:56
    Podobno w Witkacym uczniowie sami sobie wybierają rozszerzenia - w takich kombinacjach, jakie chcą - po I klasie.
  • grocholica 01.07.17, 20:01
    A jak się zdobywa punkty za wolontariat? Czy moźna coś w drugie klasie ztobić w tym kierunku?

    --
    Zapraszam na mój blog
  • tagliatele 02.07.17, 13:19
    Działając wolontariacko na rzecz innych ludzi np. w ramach szkolnego koła, w fundacjach, itp. ale np. nie zawsze praca na rzecz np. zwierząt jest honorowana przez wszystkie szkoły, więc jeśli komuś chodzi wyłącznie o dodatkowe punkty w rekrutacji, trzeba sprawdzić, co w danej szkole jest punktowane. Ponadto, zwykle nie wystarczy jednorazowa akcja i słusznie.
  • ewa_mama_jasia 05.07.17, 18:09
    Smutne. Działać nie z potrzeby serca tylko dla korzyści. Tego sie dzis uczą dzieci.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • makurokurosek 05.07.17, 23:25
    Dobroczynność co najmniej od średniowiecza nie wynikała z potrzeby serca, a z korzyści jakie się z nią wiązały np zbawieniem, odkupieniem win, w późniejszych epokach wynikało bardziej z obowiązków wiążących się z przynależnością do pewnej klasy społecznej. Prawdziwą twarz dobroczynności wyśmiewali pisarze niezależnie w której epoce tworzyli, znajdziesz ją więc zarówno w utworach Hugo, Moliera, Krasickiego , Rodziewiczówny . Tak więc skończ z obłudą i udawanym oburzeniem, że 12 czy 14 latek nie czuje potrzeby serca by ratować dzieci z patologicznych domów tudzież służyć za darmową opiekę dla kogokolwiek. To nie 14 latek ma obowiązek zajmować się dziećmi w domu dziecka, podopiecznymi domów starców tylko rząd zapewnić odpowiednie finansowanie tych placówek.
  • dusia_dusia 06.07.17, 05:15
    Ale część młodzieży bardzo chętnie i z potrzeby serca właśnie uczestniczy w wielu akcjach charytatywnych, typu WOŚP, pomoc schroniskom dla zwierząt czy Szlachetna Paczka. Mnie też trochę razi przeliczanie tego na korzyści materialne, ale z drugiej strony można to traktować jako formę zachęty i wzmacniania tych pozytywnych odruchów, bo jednak w gimnazjum nauki jest dużo i innych zajęć też, i może bez tych 2 punktów delikwent niekoniecznie przekułby swoją chęć w czyn.
  • dorotkamaskotka 06.07.17, 10:33
    Prawda jest też taka, że przeliczana na punkty jest przynależność do kółka wolontariatu, a nie faktyczny udział we wszelkich akcjach, czyli zbieranie i przynoszenie nakrętek, ubrań, żywności, książek etc.
    Typ introwertyka, tudzież dziecko zawalone innymi zajęciami/kółkami szybko zaczyna dostrzegać, że za udział w akcjach nagradzani są tylko działacze w "kadrze kierowniczej".
  • dusia_dusia 06.07.17, 10:46
    To już pewnie zależy od szkoły... Czyli kolejna uznaniowość i niesprawiedliwość w rekrutacji :(
  • jarkotowa1 06.07.17, 14:23
    A czy to nie będzie tak, że w podwójnym roczniku będą dwie "ścieżki" rekrutacje?
    Jedna dla gimnazjalistów a druga dla uczniów po SP? Tak słyszałam. Stąd też w niektórych szkołach od tego roku powstają np 4 klasy pierwsze a nie 6, żeby zrobić sobie "zapas" na podwójny rocznik. Może ktoś z was wie coś więcej.....choć przez 2 lata może się jeszcze dużo zmienić....:(
  • tagliatele 06.07.17, 15:29
    Tak, będą dwie ścieżki z osoboną rekrutacją, bo nie da się inaczej, ale miejsc będzie mniej, bo zamiast np. 6 klas jak było dotąd, będą np. 3 klasy dla ludzi po gimnazjum i 3 klasy dla ludzi po 8 klasie albo np. 4 +3 albo 4+4, skoro teraz niektóre licea ograniczają liczbę klas I bo "robią miejsce" na kumulację. Tak to rozumiem.
  • zosia_2016 06.07.17, 15:45
    Zgadza się. I największy problem będzie właśnie z mniejszą ilością miejsc dla obu tych skumulowanych roczników, niż gdyby zdawali w normalnym trybie, niestety...
  • strzygiel 06.07.17, 17:56
    Z czysto technicznego punktu widzenia "kumulacja" chyba nie do końca jest najlepszym określeniem. Owszem, za dwa lata roku skokowo zwiększy się liczba uczniów liceów, ale w następnych latach przecież już tak zostanie. Inna sprawa, że urzędników MEN nie obchodzi zbytnio, czy i jak poszczególne placówki będą sobie z tym radzić. Obecne manewry wyprzedzające niektórych szkół polegające na zmniejszaniu liczby klas niczego nie rozwiązują. Po prostu począwszy od roku szkolnego 2019/20 w liceach będzie musiało się jakoś pomieścić o jedną trzecią więcej młodzieży i już.
  • acek2004 06.07.17, 20:14
    Hmm nie rozumiem, jak to tak zostanie? W tym roczniku bedzie polaczenie dwoch rocznikow. Potem bedzie juz jeden.
  • strzygiel 06.07.17, 23:10
    Ja z kolei nie do końca rozumiem, co oznacza "w tym roczniku będzie połączenie dwóch roczników".

    Po prostu przez najbliższe dwa lata w każdym liceum będą się uczyć trzy roczniki. We wrześniu 2019 r. pojawią się cztery roczniki. We wrześniu 2020 r. również cztery roczniki. W kolejnych latach również będą to cztery roczniki - to właśnie miałem na myśli pisząc, że tak już zostanie.

    Dla mnie logicznie wyglądałoby to tak:
    Należałoby roboczo przyjąć, że w obecnych 3-letnich liceach funkcjonują dziś klasy nie I, II i III, tylko II, III i IV. Tak będzie jeszcze przez dwa najbliższe lata. We wrześniu 2019 r. pojawiają się klasy I-sze. W tymże 2019 roku ostatni absolwenci gimnazjów składają papiery do klas drugich liceów, a pierwsi absolwenci nowych ośmioklasowych podstawówek - do klas pierwszych. Tak więc nie będzie żadnego "łączenia roczników" i gimnazjaliści nie będą bezpośrednio konkurować o te same miejsca w liceach z podstawówkowiczami.

    Teoretycznie licea mają dwa lata na dostosowanie się do "chorej zmiany". Aż i tylko dwa lata. O ile urzędasy nie będą ciągle majstrować przy edukacji, to może przez ten czas uda się przynajmniej tym najlepszym dobrze przygotować na tę całą pieriestrojkę.
  • acek2004 07.07.17, 01:55
    Miałem na mysli to, ze liczba miejsc w dobrych liceach i technikach będzie bardzo ograniczona, bo dla każdego z roczników (klasy 8 i III gimnazjów) musza przygotować odrębne klasy/profile. I majac obecnie powiedzmy 6 oddzialow, beda mogli zrobic po 3 dla każdego rocznika. Wiec dostać sie będzie w ramach swego rocznika znacznie trudniej. Budynki z gumy nie sa.
  • acek2004 07.07.17, 09:21
    Dokładniej: Kumulacja dwóch roczników uczniów w ramach jednego roku szkolnego 2019/2020
  • dorek3 07.07.17, 00:15
    Nic nie musi. Ta jedna trzecia po prostu się do liceum nie dostanie.
  • ewakac 06.07.17, 19:29
    Witam
    sprawdzałam dziś w liceach warszawskich nie tyle progi co profile.
    Wiem,że obecnie w liceach nie zwiększa się liczby klas pomimo likwidacji ( wygaszania) klas gimnazjalnych .
    Zatem w roku szkolnym 2018/2019, np gdy obecnie w roczniku jest 6 profilowanych klas, to wówczas będa 3 dla tych co w 3-letnim liceum i 3 dla tych w 4-lernim liceum?
    Licea nie są z gumy i nagle nie podwoją liczby uczniów?
    Czy oprócz BARDZO SILNEJ KONKURENCJI wybór profili będzie o wiele mniejszych niż obecnie?
    Wiem,że MEN nie interesuje się takimi sprawami, ale czy to oznacza .... ze do bardzo dobrych liceów dostaną się tylko olimpijczycy?
  • tagliatele 06.07.17, 19:53
    Tak może być, bo MEN chce przerzucić część uczniów do techników i zawodówek, tak się już w tym roku stało w Krakowie - nie dostało się w pierwszej turze 1200 uczniów, wcale nie słabych, ktoś o tym już też wspomina niżej w wątku.
    Pamiętajmy jednak, że w miejscu gimnazjów powstało kilka liceów, więc jednak trochę więcej miejsc będzie, ale szczerze mówiąc nie wiem, ile nowych liceów powstało oprócz liceum w Gimnazjum na Świętokrzyskiej i na d. Twardej czyli na Żywnego. Konkurencja będzie większa niż obecnie bez wątpienia.
  • dusia_dusia 06.07.17, 20:24
    Na Smoczej ma powstać za rok.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.17, 16:40
    To są decyzje Ratusza. W Krakowie podobno 1200 osób nie dostało się do LO w pierwszym naborze
  • jan.nowak.7 06.07.17, 19:19
    W liceach dysponujących wolnymi salami, np. po wygaszonym gimnazjum będzie gdzie zmieścić dodatkowy rocznik i nabór dla cyklu 3-letniego i 4-letniego będzie pewnie pełnowymiarowy. Z kolei licea z ograniczonym metrażem zmniejszając liczbę klas w tym roku i za rok też to miejsce wygospodarują (a ograniczenie liczby klas będzie dotyczyło już wszystkich roczników, bo wynika z liczby sal). Patrząc na to tylko od tej strony te dwa skrajne roczniki nie są aż tak pokrzywdzone. Ale są jeszcze inne okoliczności przyrody. Będzie to w każdej szkole średniej fatalny okres. Na braki kadrowe nałoży się bowiem przeciążenie nauczycieli związane z realizacją równolegle dwóch podstaw, starej i nowej i ze zdwojeniem biurokracji (sprawozdawczość stara i nowa). Do tego dojdą deficyty uczniów wynikające z faktu, że realizowali w podstawówce dwie różne nie spasowane ze sobą podstawy. Z brakami przyjdą także ich starsi koledzy ostatni gimnazjaliści, którzy doświadczą w gimnazjum ucieczki nauczycieli...
  • ewakac 06.07.17, 19:35
    Ucieczka nauczycieli.....
    Czy nie macie wrażenia,że wygaszającym Gimnazjom nie zależy już na wyniku w rankingu.... bo to nie ma sensu?
    Mam wrażenie,że w poprzednich latach wszyscy bardzo się starali.
    Teraz jakby mniej z młodzieżą się pracuje?
    Czy też macie takie spostrzeżenia?
  • dusia_dusia 06.07.17, 20:28
    U córki w gimnazjum raczej tego nie zauważyłam. Może tylko nauczyciele byli trochę bardziej zalatani, bo przez kilka miesięcy ważyły się losy szkoły. Ale przykładać to się przykładali.
  • jarkotowa1 07.07.17, 09:37
    Moja myśl jest taka, że jeżeli dobre gimnazjum przekształca się w liceum bo będzie mu zależało na utrzymaniu poziomu. W końcu musi pokazać, że pomimo "wygaszania" nadal świetnie uczy więc warto przyjść do liceum - bo kadra będzie ta sama.
    W samodzielnym gimnazjum syna nadal intensywnie pracują więc pomimo lekkich zmian kadrowych poziom został utrzymany.
  • dorek3 07.07.17, 00:19
    Co to znaczy pełnowymiarowy nabór? Jeśli szkoła dotąd otwierała przykładowo 5 klas, to za dwa lata powinna otworzyć 10. A tego na bank nie zrobi, bo nie będzie mieć kadry nauczycielskiej nawet jeśli z czystej arytmetyki wynikałoby, tylu uczniów się zmieści. inne są siatki godzin więc nie ma bata. Te roczniki będą koszmarnie pokrzywdzone!
  • ewakac 07.07.17, 12:16
    Czyli nie dość że mniej miejsc dla 2 roczników to jeszcze mniej profili

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.