Dodaj do ulubionych

Blamaż "Perspektyw"

08.01.19, 11:50
Ciekawostka z porannego przeglądu prasy. Ranking szkół średnich Perspektyw z braku lepszych zestawień traktujemy niczym biblię. Szkoły szczycą się pozycjami w zestawieniu i przesunięciami na listach. Uczniowie i rodzice posiłkują się zestawieniami szykując się do rekrutacji. O tym, że cała zabawa ma swoje słabości było wiadomo – w minionych latach było zresztą kilka zmian kryteriów i sposobów ich przeliczania. Ale o tym, że twórcy rankingu popełniają istotne i rzutujące na końcowy wynik błędy nie było dotąd wiadomo. Nie było też wiadomo, że trwają w tych błędach, mimo że dociekliwy obserwator z Trójmiasta, pan Horodecki, pokazuje je dokładnie palcem od roku 2011. Obfita korespondencja pana Horodeckiego z twórcami rankingu nie przyniosła dotąd rezultatu. Do dzisiejszego sprostowania zeszłorocznych błędów też by nie doszło, gdyby nie poranna publikacja onetu. Wielki wstyd, Perspektywy.

wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ranking-maturalny-perspektyw-zostal-zafalszowany/qst9qv2
Edytor zaawansowany
  • ankar_a 08.01.19, 14:05
    Ale dla Pana Dyrektora Krzysztofa Mirowskiego, który z resztą, jako jedyny znany mi Dyrektor placówki oświatowej występował na tym forum - OGROMNE gratulacje!
  • mysiaapysia 08.01.19, 22:28
    Ja zawsze będę się upierać, że przy podejmowaniu decyzji o wyborze szkoły w danym mieście i co do konkretnego profilu klasy wystarczy porównać wyniki matur dostępnych na stronie CKE. Jeśli np. dziecko chce iść do klasy biol-chem i myśli o medycynie, to ważne są tylko wyniki z biologii, chemii, fizyki i matematyki.
    Plus oczywiście inne nieformalne sposoby wybadania atmosfery szkoły.
  • jan.nowak.7 08.01.19, 23:01
    A jednak nie takie to wszystko proste. W dużej szkole gdzie jest jeden biol-chem-mat, ale 8 czy 10 klas na poziomie, wyniki matur są wypadkową z wszystkich klas. Na dodatek o sensowności (bądź nie) nauki w danej klasie decyduje konkretny zestaw nauczycieli kierunkowych przedmiotów. Wiem oczywiście, że są miasta/szkoły, gdzie wiadomo, że X będzie uczył biologii a Y chemii. Ale nie wszędzie jest tak dobrze, a w najbliższym roku szkolnym to często będzie całkowita loteria. Na przykład absolwenci gimnazjum dostana sprawdzonych X i Y, a absolwenci ósmej klasy panie A i B pozyskane z łapanki, które nigdy w życiu nie uczyły w szkole średniej.
  • tamarasz 09.01.19, 09:05
    To wszystko prawda, ale i tak metoda własnego wglądu w wyniki matur jest lepsza niż patrzenie na ranking. Samemu można sobie jednak sporo rzeczy wywnioskować. Oczywiście moloch, w którym jest 8 czy 10 klas na jednym poziomie staje się nieprzejrzysty, ale dla mnie to też jest informacja: trzymaj się z daleka...
  • gaskama 11.01.19, 12:21
    W Warszawie wśród najlepszych liceów są też molochy. Więc twoje założenie jest błędne.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • tamarasz 11.01.19, 15:37
    Przepraszam, wyraziłam się zbyt ogólnikowo. Oczywiście, że wielkie szkoły mogą mieć znakomite wyniki. Dla mnie jednak przekroczenie pewnego rozmiaru jest dość poważną wadą: trudno jest czuć się "u siebie" w tłumie ludzi, których nie zna się nawet z widzenia. Czasem nawet nauczyciele się nawzajem nie znają. To jest moje osobiste uprzedzenie: idealne liceum nie jest za duże, ale także nie zbyt małe.
  • gaskama 11.01.19, 18:48
    Dla mnie ważny jest też dojazd. Niestety po malutkiej, rodzinnej szkole podstawowej i gimnazjum jeszcze mniejszym uczy się w bardzo dobrym ale dużym liceum. Kilka liceów odrzuciła że względu na godzinny dojazd.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • tamarasz 12.01.19, 17:51
    Jedno z naszych dzieci próbowało dojeżdżać, ale i dla niego i dla nas okazało się to zbyt obciążające. Tak więc każde po kolei, kończąc gimnazjum, praktycznie wyprowadzało się z domu. Ot, taka cena za romantyczny pomysł sprzed trzydziestu lat, żeby uciec z miasta...
  • tamarasz 09.01.19, 08:58
    Dosyć ciekawe jest tutaj całoroczne milczenie szkoły, która zajęła przez pomyłkę pierwsze miejsce w zestawieniu. Trudno uwierzyć, że nikt w całym tym środowisku nie zauważył pojawienia się dodatkowych 40 maturzystów...
  • jan.nowak.7 09.01.19, 11:16
    A co niby miała zrobić szkoła z zafałszowaną pozycją na liście (i wszystkie inne w tej sytuacji)? Samobiczować się na fb? Wg linii obrony Perspektyw przedstawionej w artykule Onetu cała sprawa była znana zainteresowanym już w lutym 2018, szkoły zostały o pomyłce poinformowane. Skandalem było trwanie przy tych nieprawidłowych listach, bo całą siłą rankingu jest to, że on "wisi" w sieci i jest dostępny dla każdego, kto szuka informacji. Szkoły nie są żadną strona w tej sprawie - ranking jest dla nich oczywiście formą reklamy, ale co do szczegółów mają o nim raczej krytyczne zdanie. Zresztą jak Pani przeczyta dokładnie artykuł to rzeczona szkoła która spadła z I miejsca na V jest aktualnie poszkodowana z powodu kolejnego błędu, na jaki wskazywał już dawno pan Horodecki, czyli potraktowania jako zerowych wyników matur uczniów niedowidzących, przy policzeniu ich do puli uczniów...
  • cosinuss 09.01.19, 14:10
    Mnie wysoki poziom matur w Staszicu dziwi niezależnie od tego czy jest to 1 czy 5 miejsce. Mają ogromną liczbę laureatów, którzy dostają się na studia byleby maturę zdali. Czasem potrzebują lepszy wynik, bo wybierają studia w innym kraju. Ale generalnie mają w dudzie czy z tego polskiego będzie to 50 czy 90% itp. Tak samo było z egzaminem gimnazjalnym. Laureaci poszli na niego kompletnie z marszu, między finałem z OMJ a finałem z OIG. Fakt, ze poziom niższy, więc i tak mieli wyniki powyżej 90%. Jest gdzieś na youtubie sonda sprzed kilku lat jak im poszła matura i najczęstszy tekst był taki, że wynik był dużo wyższy niż oczekiwali.
  • paniusiapobuleczki 13.01.19, 17:18
    Ale egzaminator nie wie czy sprawdza Staszica, Batorego czy Kogokolwiek innego. Po kodzie można ewentualnie zorientować sie z jakim miastem ma sie do czynienia. Być może więc maturzyści byli lepiej przygotowani niż sądzili, może klucz był korzystny, może matura łatwa a może egzaminator litościwy i liczne wątpliwości rozstrzygał na korzyść zdającego. (To ostatnie jest akurat zgodne z wytycznymi CKE)
  • cosinuss 14.01.19, 11:57
    Absolutnie nie chciałam zasugerować jakiś nieprawidłowości. Raczej jestem pełna podziwu, ze przy takim skupieniu na przedmiotach ścisłych, warsztatach wyjazdowych itp no i tego, ze wystarczy im zdać, osiągają tak mimochodem ponad 90%. Zdecydowanie są lepiej przygotowani niż im się wydaje, to fakt :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.