Dodaj do ulubionych

opłaty podstawówka a bezpłatna edukacja?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 16:40
czy może ktoś mi wyjasnić jak to jest, że edukacja w naszym kraju na poziomie
szkoły podstawowej jest podobno bezpłatna, właśnie mam zapłacić za angielski
i informatykę (I klasa) w sumie 300 zł/semestr, czy to jest zgodne z prawem?
Edytor zaawansowany
  • gdabski 06.03.06, 16:57
    Pewnie jest, ale wtedy nie ma obowiązku posyłania dziecka na takie zajęcia.

    /Gdabski
  • Gość: peter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 19:35
    Akurat w tym wypadku nie ma takiej możliwości, zajęcia są obowiązkowe a ponadto
    jeszcze dochodzi basen obowiązkowy oczywiście za kolejne 100 zł/semestr, tak
    więc pytam czy ktoś spotkał się z podobną praktyką?
  • Gość: n-l IP: *.it-net.pl 07.03.06, 09:03
    Jeżeli obowiązkowe, wynikające z planu lekcji i mieszczące się w godzinach
    etatowych nauczyciela - to absolutnie powinny być bezpłatne. Mogło jednak być
    tak, że rodzice na zebraniu podjęli decyzje, że chcą, aby cala klasa odpłatnie
    miala umieszczone w planie w/w zajęcia. Takie rozwiązanie jest wygodne dla
    rodziców. Zamiast wozić dzieci po calym mieście na różne godziny, wysyłają do
    szkoły i mają sprawę załatwioną kompleksowo. Ile godzin lekcyjnych tygodniowo
    ma klasa? To wiele wyjaśni.
  • Gość: peter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:40
    Angielski 2xtyg. 180 zl, informatyka 1xtyg. 120 zł, basen 1xtyg. 100 zł,
    wszystko za semestr, zastanawiam się nad rozwinięciem tematu w Menisie,
    pozdrawiam
  • aniaczepiel 30.03.06, 18:49
    Płatna informatyka? Nie spotkałam się z czymś takim. To dziwne. Trzeba
    rzeczywiście zgłosić to w ministerstwie. Wyjaśnię tylko, że MENiS już nie ma,
    bo Belka utworzył Ministerstwo Sportu i zamiast Ministerstwa Edukacji Narodowej
    i Sportu (MENiS) jest MEN - Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz MS -
    Ministerstwo Sportu.
    --
    Forum krytyków Marcinkiewicza i PiS
  • Gość: pablo IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 30.03.06, 20:31
    tak dokładnie to się nazywa teraz Min. Edukacji i Nauki :) pozdro
  • gobi03 31.03.06, 01:53
    To ile ten nauczyciel angielskiego dostaje za lekcję? Jak jest 15 dzieci i płacą po 22,50 każde, to wychodzi 331,50 za lekcję!
    Informatyka po 30 zł za lekcję od dziecka... Kto zarabia 450 zł w ciągu 45 minut?

    --
    rtfm.killfile.pl/#zanim
  • gobi03 31.03.06, 01:55
    A, nie - wszystko za semestr, czyli 5 razy mniej. Nie 330, a 66 zł i nie 450 a 90 zł.
    Powiem, że to i tak dość dobre pieniądze, chyba że szkoła płaci pośrednikowi...

    --
    rtfm.killfile.pl/#zanim
  • Gość: gośc IP: *.toya.net.pl 31.03.06, 09:41
    To dość drogie te opłaty, zwłąszcza ten basen...
  • simera 30.03.06, 19:29
    Nikt nie może Cię zmusić do tego aby Twoje dziecko brało udział w płatnych
    zajęciach. Jeśli szkoła oferuje basen, angielski lub inne zajęcia w podstawowej
    siatce godzin to nie powinna pobierać za to żadnych opłat!
  • nilgau 30.03.06, 21:12
    u nas czyli w SP nr 103 w Warszawie każą nam płacić nawet za salę, w której
    jest (prywatny co prawda) angielski dla dzieci z tej szkoły, choć sama szkoła
    państwowego ang. nie zapewniła (a wiele szkół w W-wie ponoć ma angielski
    bezpłatny już od 1 kl.).
    Za salę płacimy, za to na bezczela zbierali od nas forsę, żeby urządzić salę
    (chyba na jakieś tablice czy coś).
    jak zrobili szafki w szatni to nie pomyśleli o tym, by robiąc na nie przetarg
    zapewnić dodatkowe klucze do nich (w ramach przetargu), tylko znów rodzice
    musieli dorabiać te klucze na wypadek zgubienia. i tak ziarnko do ziarnka
    wkurzają mnie coraz bardziej, bo jak podliczę te wszystkie opłaty, to się
    okazuje, że płacę niewiele mniej niż mój szef za prywatną SP swego dziecka,
    gdzie jest po kilkoro dzieci w klasie i naprawdę super warunki nauczania...
    i jeszcze matoły z rządu skróciły rok szkolny, ciekawe czy świetlica chociaż
    będzie czynna.pewnie nie. to podrzucę dzieciaki Marcinkiewiczowi pod gabinet.
    zostawię je tam i niech się martwi głupol jeden.Albo jego żonie podrzucę, bo
    będzie już miała urlop.
    kumpel z pracy,który ma żonę nauczycielkę wkurzył się tak samo, bo mówi, że
    teraz jeszcze dłużej "stara" w domu będzie siedziała i spała do południa gdy on
    o 7 pobudka i do roboty...;)
  • Gość: bernardgui IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:18
    Ciesz się! "Bezpłatne szkolnictwo"* to jest wielka zdobycz socjalizmu!!!

    *"bezpłatne szkolnictwo" - płacimy 2 razy: najpierw państwu (przepłacając), a
    potem jeszcze raz na angielski i korepetycje

    P.S. Wspóczuję szkoły złodziejki:(
  • Gość: Michał B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:28
    dziecko, weź się za naukę!!!! jakie skrócenie roku szkolnego?!!?!?!? nic takiego
    nie nastąpiło!!! łybacka przedłużyła, a PiS tylko tą decyzję uchylił, więc
    będzie tak długo jak zawsze!!!!
  • Gość: Rysio IP: 212.180.145.* 30.03.06, 23:21
    jakie zawsze??
    szkoła trawała kiedyś do ostatnich dni czerwca a nie do połowy
  • wiatriwoda 30.03.06, 22:38
    ja płace po 155 zł miesięcznie kl. 1a podstawowa za angielski, informatykę i
    muzykę, wiec masz taniej
  • Gość: busio IP: *.com.pl 30.03.06, 22:51

    No a co się stanie jak nie zapłacisz, przecież nie zabronią dziecku przychodzic
    do szkoły bo jest obowiązek nauki, do sądu nie podadzą bo na podstawie jakiego
    paragrafu? To tylko takie gadanie - ludzie po kątach narzekają a na zebraniu
    podnoszą palce w głosowaniu za przyjęciem(bo co, ja jeden sie wyróżnię?). A że
    szkoła szuka kasy - tak jak wszyscy; od proboszcza po rząd Marcinkiewicza.

    busio
  • Gość: franek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 08:21
    o ile pamiętam to angielski nie jest obowiązkowy od I klasy (tak samo jak
    informatyka) więc są to zajęcia dodatkowe i mogą zabronić dziecku na nie
    przychodzić. Płaci się też często za mniejsze grupy w których uczniowie uczą się
    języka.
  • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 08:18
    to są zajęcia dodatkowe, więc jest to zgodne z prawem. W niektóych szkołach jest
    tak że opłaty za komitet są stosunkowo wysokie, ale za to szkoła z tego pokrywa
    wszystkie dodatkowe zajęcia (których jest dość sporo), jakieś wspomaganie
    biedniejszych dzieci, płacą pensję pani sklepikowej, bo sklepik mają non-profit
    itp. Dzięki temu dzieci mogą uczestniczyć nie tylko w wybranej grupie zajęć
    dodatkowych, ale czasem same występują do dyrekcji (mówię już o poziomie LO) i
    mówią czego by się chciały uczyć (np Łaciny w biol-chemie) i dyrekcja opłaca im
    te zajęcia. O ile pamiętam to komitet kosztuje w tej konkretnej szkole 60zł
    miesięcznie.
  • Gość: saskia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 09:46
    W szkole podstawowej na poziomie klasy I nie ma w planie nauczania
    j. angielskiego ani informatyki. Jeżeli rodzice chcą, aby dzieci miały te
    zajęcia, to muszą za nie zapłacić, ale w tym momencie nie mogą one być
    obowiązkowe dla wszystkich uczniów, tylko dla tych których rodzice wyrazili na
    zgodę i za nie płacą. Dyrektor może wprowadzić te zajęcia jako nieopdpłatne
    tylko w tym wypadku, jeżeli organ prowadzący szkołę, tj. gmina wyrazi zgodę na
    umieszczenie tych zajęć w szkolonym planie nauczania i sfinansuje je, ,ale
    gminy zwykle tłumaczą się tym, że nie mają pieniędzy na takie dodatkowe
    zajęcia, bo oświata i tak je już bardzo drogo kosztuje. Istnieje jeszcze
    możliwość wprowadzenia tego typu zajęć do szkolnego planu z tzw. godzin do
    dyspozycji dyrektora (wtedy będę bezpłatne), ale ponieważ jest ich niewiele
    dyrektorzy nie decydują się na to, aby wprowadzać dodatkowe przedmioty z tych
    godzin, ponieważ te godziny przeznacza się na organizację gimnastyki
    korekcyjnej, zajęć wyrównawczych bądź kół zainteresowań. Tak więc,jeśli
    zajęcia , na które uczęszcza twoje dziecko sa płatne, musiała to być inicjatywa
    rodziców, a może nie byłeś na zebraniu, na którym te sprawy ustalano, ale
    zawsze , moim zdaniem, możesz dziecko wypisać z tych zajęć i wysłać w tym
    czasie do świetlicy szkolnej, jeśli lekcje te wypadają w środku dnia.
    Pozdrawiam.
  • Gość: saskia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 09:55
    Przepraszam za błędy we wcześniejszej wypowiedzi, tzw. literówki, ale
    śpieszyłam się.
  • Gość: Gość IP: 158.75.5.* 31.03.06, 10:36
    Informatyka i angielski nie znajdują się w podstawowej (bezpłatnej) siatce
    godzin w klasie 1 podstawówki. Dlatego jeśli takowe lekcje się pojawiły są
    płatne. Nie powinny się one jednak znależć w środku dnia szkolnego, a jedynie
    jako pierwsze lub ostatnie lekcje, wówczas dzieci które na takie lekcje nie
    chodzą mogą przychodzić później lub wychodzić wcześniej. Nie wolno tez nikogo
    wprowadzać w błąd twierdząc że lekcje są obowiązkowe, jeśli są płatne, nie mogą
    być obowiązkowe, bo to jest bezprawne. Na peno na zebraniu rodziców sprawa
    dodatkowych lekcji została omówiona ipewnie przegłosowana, dlatego sytuacja tak
    wygląda. Radzę porozmawiać z wychowawca klasy i dydrektorem szkoły i wyjaśnić że
    nie rozumie Pani (Pan) tej systuacji i powiedzieć że w razie wątpliwości zapyta
    nie będzie skierowane do Kuratorium. Myślę że to wystarczy żeby sprawę wyjaśnić
    na poziomie szkoły.
  • Gość: Jaskółka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:18
    To, czy za lekcje angielskiego lub informatyki w klasach 1 - 3 są płatne, w
    dużej mierze zależy od dyrektora.
    Pracuję w podstawówce, tutaj takie lekcje od pierwszej klasy są ZA DARMO. Żaden
    rodzic nie płaci dodatkowych składek, a wszystkie dzieciaki traktowane są równo.
    Po prostu osoba zarządzająca szkołą dysponuje godzinami dyrektorskimi, które
    może przeznaczać na różne zajęcia - kółko sportowe, angielski, informatykę itp.
    Właśnie z tych godzin uczniowie szkoły, w której pracuję, mają zapewnione takie
    zajęcia BEZPŁATNIE.
    Proponuję zapytać dyrekcję szkoły, jak to jest w tym przypadku.
    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka