Dodaj do ulubionych

POLSKA vs USA

IP: *.ny325.east.verizon.net 28.01.03, 03:36
Znajoma przyjechala z Polski.
Jej pierwsze slowa to :Strasznie stesknilam sie za Stanami.
Byla tu przez kilka lat,urodzila dwie dziewczynki i jej najstarsza urodzona w
Polsce tu chodzila do szkoly.
Zdecydowali sie powrocic do Polski,bo nie maja papierow a w Polsce czeka na
nich dom i biznes.
Ich srednia corka chodzila z moim synem przez dwa lata do tej samej klasy.
W pierwszej klasie slabo znala angielski,bo mimo ze tu urodzona,rodzice mowia
w domu po polsku i kroluje TV Polonia.
W drugiej klasie nie zalapala sie na studentke miesiaca,mimo ze czasami po
dwoch uczniow w jednym miesiacu bylo wyznaczanych.
Ukonczyla tutaj druga klase i po wyjezdzie do Polski poszla tam do drugiej
klasy,by byc w tej samej grupie wiekowej.
W polskiej szkole idzie jej dobrze,a na angielski chodzi z 14 latkami,majac 8
lat.
Znajoma mowi,ze atmosfera w Polsce jest nie do wytrzymania,ludzie sie dra o
byle co,no i zanieczyszczenie powietrza jest duzo wieksze niz w Stanach.
Pisac dalej?
Edytor zaawansowany
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.01.03, 14:21
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Znajoma przyjechala z Polski.
    > Jej pierwsze slowa to :Strasznie stesknilam sie za Stanami.
    > Byla tu przez kilka lat,urodzila dwie dziewczynki i jej najstarsza urodzona w
    > Polsce tu chodzila do szkoly.
    > Zdecydowali sie powrocic do Polski,bo nie maja papierow a w Polsce czeka na
    > nich dom i biznes.
    > Ich srednia corka chodzila z moim synem przez dwa lata do tej samej klasy.
    > W pierwszej klasie slabo znala angielski,bo mimo ze tu urodzona,rodzice mowia
    > w domu po polsku i kroluje TV Polonia.
    > W drugiej klasie nie zalapala sie na studentke miesiaca,mimo ze czasami po
    > dwoch uczniow w jednym miesiacu bylo wyznaczanych.
    > Ukonczyla tutaj druga klase i po wyjezdzie do Polski poszla tam do drugiej
    > klasy,by byc w tej samej grupie wiekowej.

    W Stanach mialaby duze problemy z promocja w 3-ciej klasie i prawdopodobnie
    musialaby powtarzac.
    W Polsce w pierwszych 4rech latach wszyscy sa promowani,dzieki poparciu min.
    Krzysztofa dla tej idei tworzy sie chore szkolnictwo polskie.
    Najpierw sie uczniow promuje bez zadnych podstaw,a nastepnie po 4 klasie chce
    sie usunac ze szkoly by nie przeszkadzali lepszym,a rodzicow zmusic do placenia
    za szkolnictwo.

    A MOZE BY POPRZEZ BRAK PROMOCJI ZMUSZAC ICH DO UCZENIA SIE JUZ W PIERWSZEJ
    KLASIE,A NIE DOPIERO W 4-TEJ CZY 5-TEJ.

    > W polskiej szkole idzie jej dobrze,a na angielski chodzi z 14 latkami,majac 8
    > lat.

    Bo poziom w polskich szkolach jest zenujacy.


    > Znajoma mowi,ze atmosfera w Polsce jest nie do wytrzymania,ludzie sie dra o
    > byle co,no i zanieczyszczenie powietrza jest duzo wieksze niz w Stanach.

    Atmosfera taka sama jak poziom szkol.

    > Pisac dalej?
  • Gość: Bart_MXM IP: 82.177.184.* 27.04.05, 22:12
    Ciekawe co wiesz o poziomie w polskich szkołach - pewnie nic.
    Polskie dzieci, które wyjeżdżają do Stanów podobno bardzo dobrze sobie radzą,
    mimo, że często problem sprawia im język [ściśle: jego nieznajomość].
    A atmosfera [nie łączył bym tego z poziomem] czasem w polskiej szkole jest
    paskudna - w Stanach za to chyba dzieci są zbyt rozpuszczane - można im nawet na
    głowę nauczycielowi wyskoczyć!
  • Gość: marek le IP: *.pw.plock.pl 29.04.05, 15:01
    jak można porównywać poziom angielskiego w Polsce i USA ???? Zachwyt nad USA
    mnie przeraża, to pojakiego ch..a tu wrócili ?????
  • Gość: unsatisfied IP: *.bydg.pdi.net 29.01.03, 18:23
    Nie musisz pisać dalej . Da się tu jeszcze żyć , gdy się nie żyło i mieszkało w
    USA . Gorzej , jak doświdaczyłeś tamtego , a tu żyjesz .
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 31.01.03, 05:58
    Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

    > Nie musisz pisać dalej . Da się tu jeszcze żyć , gdy się nie żyło i mieszkało
    w
    > USA . Gorzej , jak doświdaczyłeś tamtego , a tu żyjesz .

    Zona rozmawiala z ta kolezanka przez telefon.
    Wiec ja spytalem:Chyba nie powiedzialas,ze syn zostal wytypowany do Delty?
    Zona:"A ,wymknelo mnie sie".
    Mielismy sie spotkac,ale czas mija i nie widac inicjatywy.
    W Polsce chyba juz jest przerwa,bo ona przyjechala z dzieciakami,a u nas dopiero
    bedzie przerwa od polowy lutego.
  • 31.01.03, 15:55
    Moze bylibyscie uprzejmi ponarzekac sobie na jakims innym forum, lub
    powymieniac e-maile? Piszecie nie na temat, na dodatek glupoty.

    Jak dotad uczniowie z mojej zaprzyjaznionej szkoly, emigrujac do Stanow sa albo
    przenoszeni do wyzszych klas, albo z ledwo dostatecznych uczniow staja sie
    klasowymi orlami, gdy tylko dostatecznie opanuja jezyk. Pisze oczywiscie o
    Public Schools, nie o np. prywatnych katolickich.

    Kraj wiodacy w nauce, ale tylko 30% doktorow w Stanach skonczylo tam studia!!!
    Ich stac (?) na kiepskie, politycznie poprawne szkoly z zoltymi autobusami, bo
    stac ich na import glow. Nas nie.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 31.01.03, 17:20
    m-p napisał:

    > Moze bylibyscie uprzejmi ponarzekac sobie na jakims innym forum, lub
    > powymieniac e-maile? Piszecie nie na temat, na dodatek glupoty.

    Piszemy o poziomie szkolnictwa,co jest na temat.
    Wykaz w ktorym miejscu sie gubisz i zaczynasz dyskusje nazywac glupotami.

    > Jak dotad uczniowie z mojej zaprzyjaznionej szkoly, emigrujac do Stanow sa
    albo
    > przenoszeni do wyzszych klas,

    Chyba do tej pory nie zalapales,ze do 3-ciej klasy w Stanach chodza 8-latki ,a
    w Polsce 9-latki.
    Jak juz to masz wyprostowane,to mozesz wydedukowac,ze wszystkie dzieci z 3-ciej
    klasy w Polsce powinny byc przenoszone do 4-tej w Stanach.
    Jesli tak nie jest,to tylko dlatego,ze sa matolowate.

    > albo z ledwo dostatecznych uczniow staja sie
    > klasowymi orlami,

    Jak sa rok starsze od pozostalych,to jak tu nie byc orlem.

    > gdy tylko dostatecznie opanuja jezyk. Pisze oczywiscie o
    > Public Schools, nie o np. prywatnych katolickich.

    Wszystko zalezy od dzielnicy.
    Jesli mieszkaja w polskich dzielnicach,to konkuruja tam z dziecmi polskich
    imigrantow z trojkatow Bermudzkich Lapy-Lomza-Bialystok lub Tarnow-Rzeszow-
    Ostrowiec.
    Domyslam sie ze te dzieci z twojej zaprzyjaznionej szkoly pochodza z duzego
    miasta z rodzin inteligenckich.

    > Kraj wiodacy w nauce, ale tylko 30% doktorow w Stanach skonczylo tam studia!!!

    Lekarze tutaj slabo zarabiaja i nadrabiaja duza iloscia godzin.
    Lekarz w szpitalu potrafi zarabiac marne 40 tys.


    > Ich stac (?) na kiepskie, politycznie poprawne szkoly z zoltymi autobusami,
    bo
    > stac ich na import glow.

    Bill Gates tez jest z importu.
    Moze pokaz,kto z pierwszej setki najbogatszych jest z importu.
    Straszne glupoty piszesz,ale ze z daleka i bez znajomosci tematu to chyba ci
    wybacze.

    > Nas nie.

    NIKT NIE IMPORTUJE IMIGRACJI DO STANOW.
    TO IMIGRANCJI SIE TU PCHAJA DRZWIAMI I OKNAMI.
    Macie usatisfied i glupka z niego robicie przy kazdej okazji.
    Mnie sie nawet na wakacje nie chce do Polski jezdzic z tego powodu.
    Z kazdego miejsca w Polsce ciemnogrod bije.
  • 31.01.03, 18:17
    |Znajoma przyjechala z Polski.
    |Jej pierwsze slowa to :Strasznie stesknilam sie za Stanami. itd...
    Jak Ci nie wstyd takie pierdoly pisac? Chcesz forumowiczow przekonac, ze
    dokonales optymalnego wyboru, emigrujac???

    |Chyba do tej pory nie zalapales,ze do 3-ciej klasy w Stanach chodza 8-latki ,a
    |w Polsce 9-latki.
    Nie to nie ja, to matka tych dzieci, w Polsce nauczyciel akademicki, w Stanach
    stypendystka (wraz w mezem)jednej z amerykanskich uczelni. Przeniesli je
    zreszta do prywatnej katolickiej szkoly, przerazeni poziomem lokalnej Public
    School. Musiala tego, o czym piszesz, nie zauwazyc. Pewnie jest glupia.
    Dziwne tylko, ze moi amerykanscy przyjaciele (poza tym, ze czasowo mieszkaja w
    Polsce, nie maja nic z nia wspolnego) calkowicie sie z ta opinia na temat
    Public Schools zgadzaja.

    | Kraj wiodacy w nauce, ale tylko 30% doktorow w Stanach skonczylo tam studia!!!
    |
    |Lekarze tutaj slabo zarabiaja i nadrabiaja duza iloscia godzin.
    |Lekarz w szpitalu potrafi zarabiac marne 40 tys.
    Uprzejmie informuje, ze w jezyku polskim doktor ma dwa znaczenia:
    - plebejskie lekarz;
    - czlowiek posiadajacy doktorat (po twojemu to PhD - doctor of philosophy)w
    dowolnej dziedzinie naukowej. To wlasnie mialem na mysli uzywajac
    terminu 'doktor'.

    Poinformuj o prawdziwej sytuacji w USA swojego aktualnego prezydenta, bo sam
    chyba rok temu (?) wyglosil mowe zaniepokojony stanem szkolnictwa USA. Pewnie
    niedouczony( co, bez zartow, jest faktem).

    Macku, podtrzymuje swoja poprzednia opinie, spamujesz...

    Uwaga: nie napisalem, ze w Stanach nie ma dobrych szkol ani uczelni. Sa i to
    najlepsze na swiecie. Tylko, ze nie jest to szkolnictwo powszechne...

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 31.01.03, 22:58
    m-p napisał:

    > |Znajoma przyjechala z Polski.
    > |Jej pierwsze slowa to :Strasznie stesknilam sie za Stanami. itd...
    > Jak Ci nie wstyd takie pierdoly pisac?

    Ja zacytowalem jej slowa,to wszystko.

    > Chcesz forumowiczow przekonac, ze
    > dokonales optymalnego wyboru, emigrujac???

    Dla mnie byl to wybor bardzo dobry,ale wiem ze czesc ludzi wraca i nic mnie do
    tego.
    To jest sprawa jak najbardziej indywidualna.
    Inna nasza znajoma,ktora wrocila do Polski po okolo 8 latach i mieszka teraz w
    Milosnej,bardzo chwali sobie powrot.
    Maja troje dzieci i jedna z ich corek chodzila do szkoly z moim synem.
    W miedzyczasie ojciec,architekt,pobudowal im tam wielki dom w lesie,kuzyn
    zalatwil prace dla meza i sa zadowoleni.
    Obie te panie znaja sie ze Stanow i maja inne zdanie na temat Ameryki.

    > |Chyba do tej pory nie zalapales,ze do 3-ciej klasy w Stanach chodza 8-
    latki ,a
    > |w Polsce 9-latki.
    > Nie to nie ja, to matka tych dzieci, w Polsce nauczyciel akademicki, w
    Stanach
    > stypendystka (wraz w mezem)jednej z amerykanskich uczelni. Przeniesli je
    > zreszta do prywatnej katolickiej szkoly, przerazeni poziomem lokalnej Public
    > School. Musiala tego, o czym piszesz, nie zauwazyc. Pewnie jest glupia.

    Tutaj nauka w szkolach zaczyna sie od 4 tego roku zycia,czyli w pierwszej
    klasie dzieciaki maja juz dwa lata rozbiegu.
    Moja corka jest w Kindergarten i w wieku 5 lat czyta,tak po polsku jak i po
    angielsku.
    Poziom szkol zalezy identycznie jak w Polsce od dzielnicy.
    Inny jest poziom w Sokolce,a inny w Warszawie.
    Jesli znajoma jest stypendystka,to mozna smialo zalozyc ze nie mieszka w
    dzielnicy milionerow.

    > Dziwne tylko, ze moi amerykanscy przyjaciele (poza tym, ze czasowo mieszkaja
    w
    > Polsce, nie maja nic z nia wspolnego) calkowicie sie z ta opinia na temat
    > Public Schools zgadzaja.

    A co maja jej powiedziec???
    Kup sobie dom w dzielnicy na ktora cie nie stac.

    > | Kraj wiodacy w nauce, ale tylko 30% doktorow w Stanach skonczylo tam
    studia!!
    > !
    > |
    > |Lekarze tutaj slabo zarabiaja i nadrabiaja duza iloscia godzin.
    > |Lekarz w szpitalu potrafi zarabiac marne 40 tys.
    > Uprzejmie informuje, ze w jezyku polskim doktor ma dwa znaczenia:
    > - plebejskie lekarz;
    > - czlowiek posiadajacy doktorat (po twojemu to PhD - doctor of philosophy)w
    > dowolnej dziedzinie naukowej. To wlasnie mialem na mysli uzywajac
    > terminu 'doktor'.

    Z tymi drugimi doktorami jest tak samo jak z pierwszymi.
    Na poczatek dostaja 40 tys. a pozniej jak sie wykaza.

    > Poinformuj o prawdziwej sytuacji w USA swojego aktualnego prezydenta, bo sam
    > chyba rok temu (?) wyglosil mowe zaniepokojony stanem szkolnictwa USA. Pewnie
    > niedouczony( co, bez zartow, jest faktem).

    Prezydent jest wyrazicielem woli narodu.
    Ty i twoja znajoma narzekaja na poziom szkolnictwa w Stanach,no wiec on ich
    podtrzymuje na duchu i obiecuje poprawe.
    Po przeniesieniu do szkoly katolickiej zadowolona jest?
    Spytaj jej sie czy slyszala o programie DELTA?

    > Macku, podtrzymuje swoja poprzednia opinie, spamujesz...

    Rozszyfrowales mnie,wiec przyznam:W Polsce jest lepiej.

    > Uwaga: nie napisalem, ze w Stanach nie ma dobrych szkol ani uczelni. Sa i to
    > najlepsze na swiecie. Tylko, ze nie jest to szkolnictwo powszechne...

    Program DELTA w szkolach publicznych jest lepszy od szkol prywatnych.
    Uczelnie sa lepsze prywatne.
  • 31.01.03, 23:19
    "Ze Gieniek, ze Stefa..."
    Poddaje sie
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 01.02.03, 01:17
    m-p napisał:

    > "Ze Gieniek, ze Stefa..."
    > Poddaje sie

    Akurat tej piosenki nie znam.
    Twoi znajomi,ktorzy sa w Stanach kilka tygodni lub miesiecy i juz maja
    wyrobione zdanie na temat kraju,podobnie zreszta jak ty.
    Podpowiedz im ,ze do Delta program dzieci moga byc rowniez skierowane ze szkol
    katolickich.
    Ja najpierw mieszkalem w dzielnicy polskiej,pozniej w norwesko -polskiej,ktora
    sie z biegiem lat zmienila w chinska.
    Stamtad wyprowadzilem sie do wlosko-norweskiej,a pozniej do wloskiej.

    W Stanach trzeba nadazac za zmianami,co w Polsce nie jest konieczne.
    Poddajesz sie jak typowy Polak.
    Popatrz jak unsatisfied walczy i to tylko po kilkuletnim pobycie w Stanach.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 17:37
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > m-p napisał:
    >
    > > "Ze Gieniek, ze Stefa..."
    > > Poddaje sie

    Musze przyznac,ze intuicje masz,bo ojciec rzeczywiscie Eugeniusz a z matka
    byles blisko bo Sabina.

    > Akurat tej piosenki nie znam.
    > Twoi znajomi,ktorzy sa w Stanach kilka tygodni lub miesiecy i juz maja
    > wyrobione zdanie na temat kraju,podobnie zreszta jak ty.
    > Podpowiedz im ,ze do Delta program dzieci moga byc rowniez skierowane ze
    szkol
    > katolickich.
    > Ja najpierw mieszkalem w dzielnicy polskiej,pozniej w norwesko -
    polskiej,ktora
    > sie z biegiem lat zmienila w chinska.
    > Stamtad wyprowadzilem sie do wlosko-norweskiej,a pozniej do wloskiej.
    >
    > W Stanach trzeba nadazac za zmianami,co w Polsce nie jest konieczne.
    > Poddajesz sie jak typowy Polak.
    > Popatrz jak unsatisfied walczy i to tylko po kilkuletnim pobycie w Stanach.

    No i spotkalismy sie ,calkiem nieprzypadkowo na pizzy.
    Poszedlem po syna do szkoly,bo chyba jeszcze o tym nie pisalem,ale w
    podstawowkach dzieciom nie wolno samym chodzic do i ze szkoly i szkola nie
    wypusci dzieciaka jak rodzic po niego nie przyjdzie.
    No wiec po szkole na pizze i tam zastala nas znajoma ze swoja corka,ktora
    chodzila z moim synem do szkoly.
    Dziewczyna wyrosnieta ,ale jakas przezroczysta sie zrobila.
    Okazalo sie,ze w Polsce grypa zoladkowa panowala.
    Dzieciaki wymiotowaly i nic nie jadly,a poza tym jej corce zarcie w Polsce nie
    smakuje,bo ona urodzila sie i wychowala w Stanach.
    Dziwne ,ze tu jadla jak kon ,a w Polsce jej nie smakuje.
    Ferie w Warszawie sa wlasnie teraz ,a u nas dopiero zaczynaja sie od 15 lutego,
    tak wiec dzieciaki nie maja czasu by byc razem.
  • Gość: von Luftwaffe IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.02.03, 22:31
    Mam do Ciebie prośbę. Czy mógłbys przejsc się do biblioteki (w Stanach chyba
    są?)i wypożyczyć raport o emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Podpowiem Ci-USA
    ma najwiękasze i na dodatek nie stosuje się do zaleceń i umów
    międzynarodowych.A co do jedzenia... Moi znajomi mieszkający od 10 lat w Nowym
    Jorku marzą o kromce razowego chleba oraz o prawdziwym polskim twarogu(jest to
    pewien rodzaj białego sera).Jeszcze kwestia szkoły. Mój kolega ,który był w
    Polsce całkiem przeciętnym uczniem, teraz w Stanach jest orłem ze stypendium.
    Sprawa języka. Chyba to nie jest dziwne ,że to dziecko wychowywane w USA zna
    lepiej angielski od dziecka w Polsce. Jestem ciekaw ,czy sytuacja odwrotna też
    by Cię zdziwiła?


  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 00:35
    Gość portalu: von Luftwaffe napisał(a):

    > Mam do Ciebie prośbę. Czy mógłbys przejsc się do biblioteki (w Stanach chyba
    > są?)i wypożyczyć raport o emisji zanieczyszczeń do atmosfery.

    Zdziwilbys sie gdybys przemyslal te raporty.
    Raporty EU podaja emisje zanieczyszczenia na 1,000 osob zamiast na 1 km/kw.
    Gdybys przeliczyl te same zanieczyszczenia na km kw. to by sie okazalo ze w EU
    jest duzo wieksze niz w USA.
    Dalsza czesc tylko dla myslacych.
    Najgesciej zaludnione tereny w USA
    (NYC,Boston,Filadelfia,LA,S.Fran,Miami,Chicago itd) leza nad Wielka Woda,czyli
    jak wiatr wieje znad wody,to nie ma zanieczyszczen.
    Najgesciej zaludnione tereny w EU nie leza nad Wielka Woda:Paryz,Londyn,Berlin
    zagl Ruhry,zagl Saary,Wspanialy Wieden,Budapeszt itd. czyli zanieczyszczaja
    sami sobie na glowe.

    Gdybys sie zastanowil,to bys wiedzial,ze nie chodzi o to ile sie wyemituje
    zanieczyszczen,lecz o to ile ich spadnie na tereny zamieszkale.

    > Podpowiem Ci-USA
    > ma najwiękasze i na dodatek nie stosuje się do zaleceń i umów
    > międzynarodowych.

    Niby dlaczego ma sie stosowac,skoro ma wlasne normy,duzo ostrzejsze od
    europejskich.

    > A co do jedzenia... Moi znajomi mieszkający od 10 lat w Nowym
    > Jorku marzą o kromce razowego chleba oraz o prawdziwym polskim twarogu(jest
    to
    > pewien rodzaj białego sera).

    Podpowiedz znajomym,ze w polskich dzielnicach w NYC sa wszystkie rodzaje chleba
    razowego.
    Nawet lepszy chleb razowy jest w sklepach rosyjskich.
    W sklepach amerykanskich w mojej wloskiej dzielnicy te chleby tez sa.
    Ten polski twarozek nazywa sie tutaj cottage cheese lub farmer cheese i tez
    jest w amerykanskich sklepach.

    > Jeszcze kwestia szkoły. Mój kolega ,który był w
    > Polsce całkiem przeciętnym uczniem, teraz w Stanach jest orłem ze stypendium.

    Ja tez w szkole sredniej bylem przecietnym uczniem,a na SGPiS bylem bardzo
    dobry.

    > Sprawa języka. Chyba to nie jest dziwne ,że to dziecko wychowywane w USA zna
    > lepiej angielski od dziecka w Polsce. Jestem ciekaw ,czy sytuacja odwrotna
    też
    > by Cię zdziwiła?

    Ta dziewczynka wychowana w USA zna polski lepiej niz angielski,bo rodzice w
    domu rozmawiali po polsku i maja TV Polonia caly czas na chodzie.
    Z tego co ja zauwazylem ,to ona teskni za zyciem w Stanach i jedzeniem
    amerykanskim.
    Ich starsza corka,ktora mieszkala tu kilka lat tez woli w Stanach niz w Polsce.
  • 06.02.03, 00:02
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Zdziwilbys sie gdybys przemyslal te raporty.
    > Raporty EU podaja emisje zanieczyszczenia na 1,000 osob zamiast na 1 km/kw.
    > Gdybys przeliczyl te same zanieczyszczenia na km kw. to by sie okazalo ze w
    EU
    > jest duzo wieksze niz w USA.

    trawestujac stalina: pokazcie mi cyferki a udowodnie wam wszystko. co kto lubi
    dyskutowal nie bede.

    > Dalsza czesc tylko dla myslacych.
    > Najgesciej zaludnione tereny w USA
    > (NYC,Boston,Filadelfia,LA,S.Fran,Miami,Chicago itd) leza nad Wielka
    Woda,czyli
    > jak wiatr wieje znad wody,to nie ma zanieczyszczen.

    podejscie swietne: znaczy moge srac do swego gniazda bo wicherek przewieje te
    aromaty z zawartoscia do sasiada. podejscie rewelacyjne nie nieprzekonujace

    > Najgesciej zaludnione tereny w EU nie leza nad Wielka Woda:Paryz,Londyn,Berlin
    > zagl Ruhry,zagl Saary,Wspanialy Wieden,Budapeszt itd. czyli zanieczyszczaja
    > sami sobie na glowe.

    tez cudownie - sraja sobie sami po czym bawia sie tym g..em nie dbajac o jaki
    taki porzadek, co kto lubi

    > Gdybys sie zastanowil,to bys wiedzial,ze nie chodzi o to ile sie wyemituje
    > zanieczyszczen,lecz o to ile ich spadnie na tereny zamieszkale.

    patrz fragment wyzej, to znow sranie z tym ze w rogu pokoju z nadzieja ze nikt
    tam nie spojrzy i sie nie domysli...

    > Niby dlaczego ma sie stosowac,skoro ma wlasne normy,duzo ostrzejsze od
    > europejskich.

    normy normami a tym razem ty sie zblagowales: jesli umowy mowia o ograniczeniu
    emisji o tyle-a-tyle do poziomu dajmy na to 100 jednostek to jesli mamy
    odpowienio rygorystyczne normy co sa przestrzegane to w zasadzie mozemy
    podpisac z punktu bo przy rygorze ograniczenia to nie problem takie cyk-myk. z
    drugiej jesli normy sobie a zycie sobie to moze sie okazac ze kasa jaka jest
    konieczna bedzie ogromna co zje zyski zdenerwuje aklcjonariuszy itd...


    co do szkoly - orlow u nas dosc tylko gosci co potrafia rozwiazac problemy
    bardziej skomplikowane niz wbicie gwozdzi jakby mniej. ja wole opsoby ktore
    potrafia rozwiazac problem a nie znac formulki "do niczego"
    a nauka jezyka? kwestia wieku rozpoczescia i zdolnosci, sa osoby np ja ktore
    zawsze beda mowily z ciezkim akcentem i srednio gramatycznie a sa takie ktore
    posluchaja jezyka zlapia melodie a za miesiac beda gadaly jak rodowity
    mieszkaniec n.y czy nowego orleanu..
    pozdr
    piotrek
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 05.02.03, 09:57
    Witaj, Z Maciejem jakiekolwiek dyskusje o wyższości USA nad resztą świata są
    pozbawione sensu. Uważa, że jest to najlepszy kraj na świecie, najbardziej
    liberalny,najbezpieczniejszy, produkujący najbardziej wykształconych i
    światłych obywateli, najzdrowiej się odzywiający , posiadający najlepsze
    patenty na edukacje, ochrone zdrowia i ........................ ( w miejsce
    kropek wstaw wszystko).
    Maciej dużo czasu i energii spożywa na siedzenie na polskich stronach
    internetowych i dawnie nam światłych rad, na udowadnianiu na jakim my
    Europejczycy ( nie tylko Polacy) jestesmy dnie i jak bardzo pragniemy wyjazdu
    do Stanów ( jeśli masz czas to przyjrzyj sie jego poprzednim postom).
    Moim zdaniem jest torodzaj terapii ( przyznam, że nieszkodliwy) własnych
    kompleksów. Cóż, każdemu wolno. Traktuj Macieja z lekkim przymróżeniem oka -
    jeszcze z jego postów dowiemy się wielu amerykańskich "ciekawostek".
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 20:06
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Witaj, Z Maciejem jakiekolwiek dyskusje o wyższości USA nad resztą świata są
    > pozbawione sensu. Uważa, że jest to najlepszy kraj na świecie, najbardziej
    > liberalny,najbezpieczniejszy, produkujący najbardziej wykształconych i
    > światłych obywateli, najzdrowiej się odzywiający , posiadający najlepsze
    > patenty na edukacje, ochrone zdrowia i ........................ ( w miejsce
    > kropek wstaw wszystko).

    Rzadko sie z toba zgadzam,ale tu bezwzglednie masz racje.
    Kazdy przeciez moze sobie zajrzec do www.cia.gov/ czy do jakiegos innego
    rocznika statystycznego i samemu doszukac sie danych ile gdzie sie zarabia i
    jak zyje.
    Od kiedy tu jestes na tym forum,to podwazasz fundamentalne stwierdzenie,ze
    SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.
    Wg ciebie byt nie jest ksztaltowany przez swiadomosc,jak to usilnie a daremnie
    probowala nam wcisnac filozofia komunistyczna.
    Zgodnie z ta tautologia najbogatsi Amerykanie robia wszystko to by sobie
    zaszkodzic.
    Za to biedni jacys tam krajanie ,gdzies tam,sa bardzo madrzy i robia wszystko
    to co najlepsze dla nich.


    > Maciej dużo czasu i energii spożywa na siedzenie na polskich stronach
    > internetowych i dawnie nam światłych rad, na udowadnianiu na jakim my
    > Europejczycy ( nie tylko Polacy) jestesmy dnie i jak bardzo pragniemy wyjazdu
    > do Stanów ( jeśli masz czas to przyjrzyj sie jego poprzednim postom).

    Zazwyczaj to tak jest,ze gdy zyje sie w tak zacofanym kociolku jak Polska i od
    wew. probuje sie podwazac juz otwarte drzwi,to bardzo czesto popelnia sie
    podstawowe bledy w rozwoju,zamiast wziac dobry przyklad z wysoko rozwinietych
    krajow.

    > Moim zdaniem jest torodzaj terapii ( przyznam, że nieszkodliwy) własnych
    > kompleksów.

    No tak.
    Mam dwoje dzieci,ktore dobrze sie ucza,finansowo jestem dobrze ustawiony.
    Moze wytknij mnie kilka innych kompleksow.
    Np. to ze nie przyjezdzam do Polski na wakacje ,itd.

    > Cóż, każdemu wolno. Traktuj Macieja z lekkim przymróżeniem oka -
    > jeszcze z jego postów dowiemy się wielu amerykańskich "ciekawostek".

    Dowiedziec mozesz sie bardzo duzo innych ciekawych rzeczy o Stanach,problem w
    tym czy je na tyle zrozumiesz by je akceptowac.

    > Pozdrawiam - Agata
  • 05.02.03, 21:34
    Maciusiu, niebogo, spamujesz!!!!!
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 23:06
    m-p napisał:

    > Maciusiu, niebogo, spamujesz!!!!!

    Pamiec ci wysiadla kompletnie.
    Po pierwsze ,powtarzasz sie.
    Po drugie,juz za pierwszym razem powinienes to udowodnic.

    Czekam na twoj kolejny blamaz mierna-pisarzyno.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 06.02.03, 01:01
    m-p napisał:

    > Maciusiu, niebogo, spamujesz!!!!!

    OK, Twoje zdanie.
    Szkoda, że podpierasz je wyłącznie zdrobnieniem imienia rozmówcy.
    No i mylisz się. Nie łapiesz zagadnienia. Dla mnie Maciej nie spamuje.
    Uczestniczy w dyskusji o polskiej oświacie, często podając amerykańskie
    przykłady, bo je zna i uważa że są dobre, sprawdzone.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 04:12
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > m-p napisał:
    >
    > > Maciusiu, niebogo, spamujesz!!!!!
    >
    > OK, Twoje zdanie.
    > Szkoda, że podpierasz je wyłącznie zdrobnieniem imienia rozmówcy.
    > No i mylisz się. Nie łapiesz zagadnienia. Dla mnie Maciej nie spamuje.
    > Uczestniczy w dyskusji o polskiej oświacie, często podając amerykańskie
    > przykłady, bo je zna i uważa że są dobre, sprawdzone.
    >
    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl

    Przy dwojce dzieci w szkolach publicznych w NYC mozna wyrobic sobie zdanie.
    Nasi znajomi ,ktorzy maja dzieci w wieku moich dzieci wyslali swoich synow do
    szkol katolickich.
    Mowie o dwoch chlopcach z dwoch roznych polskich rodzin.
    Obaj byli bardziej wyrosnieci od mojego syna i rozrabiali juz niezle w parku.
    Jeden z nich chodzil z moim synem do tej samej klasy w szkole publicznej i jego
    matka co najmniej raz lub dwa razy w tygodniu byla wzywana przez nauczycielke
    do szkoly.
    Smialem sie z tego,bo jego popularnosc w parku jako najsilniejszego w swojej
    grupie wiekowej nie przekladala sie na wyniki w nauce.
    Matke wreszcie ponioslo i przeniosla go do szkoly katolickiej.
    Druga matka bardziej cenila swoj czas i nawet nie probowala umieszczac swego
    syna w szkole publicznej.
    Zaczyna sie od wzywania rodzicow do szkoly a konczy na braku promocji.
    Szkoly publiczne nie przejmuja sie zostawieniem ucznia na drugi rok,czy tez
    usunieciem ze szkoly.
    W szkolach katolickich i prywatnych jest inna rozmowa.
    Przede wszystkim nauczyciele sa mniej platni w tych szkolach.
    Po drugie,praktycznie nie istnieje tam zostawianie na drugi rok,bo rodzic sie
    wkurzy i zabierze pocieche do innej szkoly.
    W dobrych dzielnicach szkoly publiczne sa na dobrym poziomie,w slabych
    dzielnicach na slabym poziomie i trzeba wysylac dzieci do szkol katolickich lub
    zmienic dzielnice zamieszkania.
    Program Delta jest duzo lepszy od szkol katolickich.
  • Gość: Majka IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 09:50
    Krzysztofie, w innych wątkach Maciej pisze interesujące rzeczy o oświacie. W
    tym nie. Nie dziwię się irytacji m-p:
    "Dziewczyna wyrosnieta ,ale jakas przezroczysta sie zrobila.
    Okazalo sie,ze w Polsce grypa zoladkowa panowala.
    Dzieciaki wymiotowaly i nic nie jadly,a poza tym jej
    corce zarcie w Polsce nie smakuje,bo ona urodzila sie i wychowala w Stanach.
    Dziwne ,ze tu jadla jak kon ,a w Polsce jej nie smakuje."
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 06.02.03, 10:19
    Zastanawiam się, już od dłuższego czasu, jaki cel przyświeca Maciejowi w
    wypisywaniu bzdur. Wybrał Amerykę za swój nowy kraj. Szczęść Boże. Zrobiło to
    wielu przed nim, zrobi wielu po nim . Usiłuje "sprzedać" nam sprawdzone wzorce
    amerykańskie. Sprawdzone - tam i w tamtych warunkach. Wcale to nie oznacza, że
    sprawdzą sie u nas. W Polsce, też nie chodzą niedźwiedzie po ulicach. Są liczne
    niedociągniecia związane głównie z brakiem pieniędzy. Ale niedociągnięcia sa
    także w Stanach, tyle, że inne,ale o nich Maciej nie wspomina.
    P.S. "Grypa jelitowa" - a właściwie wirus paragrypowy jest także na kontynencie
    amerykańskim. Tydzień temu rozmawiałam ze znajoma z Bostonu, ktra miała te same
    dolegliwości.
    Dyskusje z Maciejem są bezprzedmiotowe. Każdy list powoduje,że on czuje sie
    coraz bardziej potrzebny w misji przekazywania nam wzorców amerykańskich.
    Proponuję czerpać je nie tylko z relacji Macieja - można poczytać, porozmawiac
    z ludźmi. A tak na marginesie , ci , którym naprawdę sie udało, nie musza bez
    przerwy i stale o tym mówić, chwalić się, podkreślać, podbudowywać. Robia to
    najczęściej ci, którzy chcieliby, żeby tak było a cos tam im w życiu nie
    wyszło. I coś mi intuicja podpowiada, że tak jest właśnie w przypadku Macieja.
    A potwierdzi to jego kolejny post z zaprzeczeniami. Może i dobry materiał dla
    psychologa.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 213.195.180.* 06.02.03, 10:56
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > A potwierdzi to jego kolejny post z zaprzeczeniami. Może i dobry materiał dla
    > psychologa.

    Tonący chwyta się brzytwy...
    Może Maciej zostanie pierwszym, który udowodni, że nie jest wielbłądem.

    Twój stosunek do postów Macieja, a w zasadzie do niego, też może być dobrym
    materiałem dla odpowiedniego specjalisty. Pominę na razie charakter Twoich
    innych postów.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • 06.02.03, 21:25
    Panie Homan,
    szkodliwosc spamerow polega na tym, ze odreagowujac swoje kompleksy odstraszaja
    od forum ludzi, ktorzy rzeczywiscie maja cos do powiedzenia. Wcale nie
    twierdze, ze akurat wlasnie ja mam, prosze raczej porownac wypowiedzi np. p.
    Zielicza i porownac do wypowiedzi Macka, Unsatisfaja, czy swoich.

    Jeszcze jedno, wlasciwie nie powinienem Panu odpowiadac. Nie chodzi mi o Pana
    zdanie na moj temat. Jak pisze i jakie to budzi reakcjie, bez panskich uwag sam
    dobrze wiem.
    Ale np. za zdanie o komunizmie (nie chce mi sie szukac, ale
    chodzi standard kazdego sekretarza jaczejki PZPR: 'Komunizm jest dobry, ale
    ludzie do niego nie dorosli'). Tym to mnie Pan naprawde przerazil.
    Panie Homan, jesli Pan naprawde jestes nauczycielem, to powinienes Pan chocby
    za to, choc nie tylko za to, dostac bezwarunkowy Berufsverbot...

    Ze smutkiem, pozdrawiam.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 07.02.03, 00:01
    m-p napisał:

    > Panie Homan,
    > szkodliwosc spamerow polega na tym, ze odreagowujac swoje kompleksy
    odstraszaja
    > od forum ludzi, ktorzy rzeczywiscie maja cos do powiedzenia. Wcale nie
    > twierdze, ze akurat wlasnie ja mam, prosze raczej porownac wypowiedzi np. p.
    > Zielicza i porownac do wypowiedzi Macka, Unsatisfaja, czy swoich.

    Nadal nie zgadzam się na nazywanie postów Macieja spamem.
    Kto to są ludzie, którzy mają coś do powiedzenia? Gdzie oni są? Jacyś
    bojaźliwi? Miejsca jest dosyć na tym forum. Nikt nie zabrania się wysławiać.
    Postów p. Zielicza nie znam. Na jakim forum pisze?

    > Jeszcze jedno, wlasciwie nie powinienem Panu odpowiadac. Nie chodzi mi o Pana
    > zdanie na moj temat. Jak pisze i jakie to budzi reakcjie, bez panskich uwag
    sam
    > dobrze wiem.

    Warto postawić sobie pytanie, i postarać się na nie szczerze odpowiedzieć:
    dlaczego takie reakcje?

    > Ale np. za zdanie o komunizmie (nie chce mi sie szukac, ale
    > chodzi standard kazdego sekretarza jaczejki PZPR: 'Komunizm jest dobry, ale
    > ludzie do niego nie dorosli'). Tym to mnie Pan naprawde przerazil.
    > Panie Homan, jesli Pan naprawde jestes nauczycielem, to powinienes Pan chocby
    > za to, choc nie tylko za to, dostac bezwarunkowy Berufsverbot...

    Cytat niedokładny, wyrwany z kontekstu.
    Co Ty myślisz o komuniźmie?
    Słowo honoru - jestem nauczycielem. Jaką branżę Ty reprezentujesz?
    Nie wiem co znaczy "Berufsverbot".

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • 07.02.03, 23:31
    Uff, usunalem blad i moge odpisac...

    1. P. Zielicz jest nauczycielem, byl w USA chyba na stazu jako nauczyciel(?)i
    b. aktywnie pisal NA TYM FORUM posty o szkolnictwie USA.
    2. Prosze przeczytac jego wypowiedzi, porownac z postami Macieja. Wtedy, mam
    nadzieje, stanie sie jasne, dlaczego mam o Macieju taka opinie, jaka mam. Albo
    i nie stanie sie jasne.

    3. O komunizmie, a lepiej moze o totalitaryzmach, uwazam, nie trzeba
    dyskutowac. Na lekcjach historii trzeba je poznac, dowiedziec sie jakie skutki
    przyniosly swiatu, zdefiniowac na czym polegaja, aby moc, jak antynomii unikac.
    Bo uwazam, ze totalitaryzmy sa antynomiami spolecznymi.
    Niestety, dyskutowanie o nich zostawilbym ludziom wyksztalconym i to o duzym
    doswiadczeniu zyciowym. Te ideologie sa zbyt nosne i atrakcyjne dla gowniarzy
    (uczniow) wlasnie inwestujacych w swoje zycie, a nie majacych zbyt wiele
    krytycyzmu....
    Uwazam, ze czlowiek wypowiadajacy ambiwalentne zdania o totalitaryzmach nie
    powinien byc nauczycielem. Sadze, ze moze w szkole wyrzadzic wiecej szkody niz
    np. pedofil. W zwiazku z powyzszym:
    4. Berufsverbot to po niemiecku sadowy zakaz wykonywania zawodu, zwlaszcza z
    powodow politycznych. Nalezy do slow miedzynarodowych, tak jak Maciejowe
    Kindergarten (po polsku przedszkole).

    5. naprawde duzo dobrych rzeczy mozna sie od Amerykanow nauczyc. Przede
    wszystkim spolecznej umiejetnosci wykorzystywania do pracy glupkow (to naprawde
    nie jest zart - np. amerykanskie instrukcje swa prostota i logicznoscia sa nie
    do pobicia), czy szerokiego rozumienia najprostszych prawd ekonomicznych
    (np. 'bez pracy nie ma kolaczy', co nam, Polakom w Polsce trudno niekiedy
    zrozumiec).
    Na pewno jednak nie warto nasladowac ich systemu szkolnictwa publicznego.
    Chyba, ze miala tam miejsce w ostatnich 2-3 latach jakas rewolucja. Moze miala,
    nie slyszalem o tym?

    pozdrawiam
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 08.02.03, 00:36
    m-p napisał:

    > Uwazam, ze czlowiek wypowiadajacy ambiwalentne zdania o totalitaryzmach
    nie
    > powinien byc nauczycielem.

    Zaskakujesz mnie co rusz jakimiś obcymi zwrotami, a nie znasz
    pojęcia "komunizm".

    > 4. Berufsverbot to po niemiecku sadowy zakaz wykonywania zawodu, zwlaszcza z
    > powodow politycznych. Nalezy do slow miedzynarodowych, tak jak Maciejowe
    > Kindergarten (po polsku przedszkole).

    Angielski trochę znam. Gdybym nie wiedział co znaczy kindergarten zapytałbym o
    to, a w przypadku nieznajomości języka poprosiłbym o pisanie "po naszemu".
    Myślę, że odbyłoby się to bez "wstrząsów", które zostały wywołane przez cytaty
    łacińskie.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • 08.02.03, 14:25
    Wiesz dlaczego bez przerwy kwestionuje, ze jestes nauczycielem? Nie moge sie
    oprzec wrazeniu, ze wymieniam poglady z 12-15 letnim dzieckiem. Podszywasz sie
    pod bycie profesjonalista, a wcale tego nie widac ani po twojej wiedzy, ani
    umiejetnosci dyskutowania, ani nawykach, ktore jako nauczyciel powinienes
    posadac.

    zegnam
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 08.02.03, 17:18
    m-p napisał:

    > Wiesz dlaczego bez przerwy kwestionuje, ze jestes nauczycielem? Nie moge sie
    > oprzec wrazeniu, ze wymieniam poglady z 12-15 letnim dzieckiem. Podszywasz
    sie
    > pod bycie profesjonalista, a wcale tego nie widac ani po twojej wiedzy, ani
    > umiejetnosci dyskutowania, ani nawykach, ktore jako nauczyciel powinienes
    > posadac.
    > zegnam

    Jestem zdegustowany tematyką i poziomem Twoich postów.
    Uwaga o dziecku w mojej głowie się nie mieści.
    Pod nikogo się nie poszywam. Jestem profesjonalistą.
    To Twój problem, że czegoś tam nie dostrzegasz. Masz wątpliwości - pytaj.
    Wiedzy mojej nie znasz. Wiesz tylko nieco o mojej nieznajomości kilku obcych
    słów, co sobie chwalę, bo uwagi moje bez tych "ozdobników" trafiają do
    szerokiego kręgu odbiorców, a nie wyłącznie tzw. intelektualistów.
    Umiejętność dyskutowania posiadam i prezentuję wciąż na tym forum.
    Nie wiem jakie nawyki masz na myśli.

    W przyszłości skup się na tematach wątków, a nie osobach dyskutujących.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: bacha IP: *.net80.citysat.com.pl 08.02.03, 19:05
    Długo się zastanawiałam i już wiem!!!!! naprawdę jesteś nauczycielem,
    zapomniałeś tylko o sakramentalnym: siadaj niedostateczny!!
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 08.02.03, 19:40
    Gość portalu: bacha napisał(a):

    > Długo się zastanawiałam i już wiem!!!!! naprawdę jesteś nauczycielem,
    > zapomniałeś tylko o sakramentalnym: siadaj niedostateczny!!

    Układ postów w przeglądarce oraz brak treści do których się odnosisz, nie
    pozwala na stwierdzenie do kogo kierujesz swoje słowa.
    Wyjaśnij to, a także i to "sakramentalne: siadaj niedostateczny".

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.02.03, 22:42
    m-p napisał:

    > Wiesz dlaczego bez przerwy kwestionuje, ze jestes nauczycielem?

    W jakim ty swiecie zyjesz czlowieku i kim ty jestes zeby kwestionowac zawod czy
    wypowiedzi jednego z najlepszych dyskutantow na tym forum?

    > Nie moge sie
    > oprzec wrazeniu, ze wymieniam poglady z 12-15 letnim dzieckiem. Podszywasz
    sie
    > pod bycie profesjonalista, a wcale tego nie widac ani po twojej wiedzy, ani
    > umiejetnosci dyskutowania, ani nawykach, ktore jako nauczyciel powinienes
    > posadac.

    Ty nie masz pojecia na czym polega profesjonalizm.
    Wlasnie to,co reprezentuje Krzysztof,to jest profesjonalizm w jak najlepszym
    wydaniu.
    Nie boi sie zadnych tematow,odpowiada na kazde zapytania-to jest to czego kazdy
    oczekuje od profesjonalisty.
    Napisalem kindergarten,bo to slowo jest dosc popularne w jezyku polskim jak i
    kindersztuba.
    To jest forum polskie i nikt nie ma obowiazku znac obce wyrazenia.

    > zegnam

    Zamiast obrazac sie jak prima-balerina powinienes wykazac wiecej
    profesjonalizmu i bardziej uczestniczyc w dyskusjach na tematy poruszane przez
    forumowiczow,zamiast dokuczac forumowiczom.
  • 08.02.03, 22:54
    witaj,
    co do krzyska - nieznajomosc obcych slow, zwrotow obcojezycznych wcale nie
    swiadczy o tym ze nie ma wiedzy. moze znac perfekt jezyk ale sie nie chwali. ja
    z kolei np znam wiele cytatow i powiedzien / tlumaczen/ zrodloslow z innych
    jezykow ale mowic potrafie srednio i tylko w jednym. nikt nie jest omnibusem.
    pisalem ze wole swietnego nauczyciela informatyki np bez znajomosci historii
    niz slabo-sredniego informatyka ze slaba znajomoscia historii...
    bledy ortograficzne - siedzac na roznych postach ircach i gg nauczylem sie ze
    ilosc bledow ort i nie tylko wcale nie wiaze sie z merytoryka wypowiedzi. a
    bledy nauczylem sie poprawiac automatycznie w czasie czytania
    poglady inne niz twoje wcale nie znacza ze ktos ma nascie lat, a jak nawet to
    dlaczego od razu kwestionujesz jego zdanie? skad wiesz moze owaz osoba nie wie
    ze to jest "niemozliwe" i wlasnie "odkryje ameryke" ktorej my starzy nie
    wierzac w kulistosc swiata nie przyjmowalismy do wiadomosci?!
    a do samych postow i wypowiedzi : jedne z najlpeszych na forum: celne, czasem
    ironiczne, trafiajace w sedno i powtarzajace najwazniejsze chyba pytanie we
    wszystkich formach : "dlaczego"
    pozdr
    piotrek
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 08.02.03, 23:58
    Dziękuję za Dobre Słowo :-)

    Lepiej późno niż wcale ;-) Co jakiś czas zjawiają się tutaj "meteory", które
    ulgę znajdują wyżywając się na mnie i nie tylko. Miałem do Was pretensję, że
    czasem nie zareagowaliście "właściwie" (lub w ogóle nie zareagowaliście) na
    te "najazdy" personalne. Czasem czułem się osamotniony. Tak było też dzisiaj.
    Zacząłem nawet myśleć o tym jak Wam "nawrzucać". Szczęśliwie mamy to za sobą.
    Ale bądźcie czujni. Myślę, że jeszcze nie raz zdarzą się tutaj
    podobne "atrakcje".

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 09.02.03, 02:47
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Dziękuję za Dobre Słowo :-)
    >
    > Lepiej późno niż wcale ;-) Co jakiś czas zjawiają się tutaj "meteory", które
    > ulgę znajdują wyżywając się na mnie i nie tylko. Miałem do Was pretensję, że
    > czasem nie zareagowaliście "właściwie" (lub w ogóle nie zareagowaliście) na
    > te "najazdy" personalne. Czasem czułem się osamotniony. Tak było też dzisiaj.
    > Zacząłem nawet myśleć o tym jak Wam "nawrzucać". Szczęśliwie mamy to za sobą.
    > Ale bądźcie czujni. Myślę, że jeszcze nie raz zdarzą się tutaj
    > podobne "atrakcje".
    >
    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl

    Na moje usprawiedliwienie mam tylko to,ze ta "dyskusja" odbywala sie troche z
    boczku.
    m-p czasami ma ciekawe wypowiedzi,ale czasami czepia sie bez powodu.
    Ja najbardziej cenie sobie kogos,kto wystepuje tu czesto i nie unika trudnych
    tematow.
    Ja tez sie z Toba czasami nie zgadzam,ale dla mnie to Ty jestes podpora tego
    forum.
    Jesli m-p czy bacha chca byc respektowani na tym forum,to prosze o czeste i
    ciekawe wypowiedzi ,to na pewno was wszyscy zauwaza i docenia.
  • 09.02.03, 15:35
    witaj,
    do uslug:)
    a na powaznie, ostatni tydzien mialem ciezki i pojawialem sie czasem tylko by
    przegladnac co i jak.
    a co do postow - nie lubie jak ktos na mnie osobiscie najezdza odnoszac sie
    cojawyzej "srednio" do problemu, wiec zwykle biore w obrone osoby najezdzane
    nawet jak maja poglady krancowo rozne od moich. dyskusji na zasadzie : a u was
    murzynow bija - nie lubie.
    pozdr
    piotrek
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 09.02.03, 00:08
    Nie roszczę sobie pretensji do wszechwiedzy i jedynie słusznej racji. Staram
    się w sposób jak najbardziej czytelny przekazać innym swoje widzenie oświaty w
    Polsce. Wiem, że moje propozycje są bardzo radykalne. Z drugiej strony poznaję
    tutaj zdanie innych. Czasem je poprę, czasem wytknę jego braki. Ale zawsze
    ustosunkowuję się do poglądów, a nie do osoby. Tego życzę też sobie. Można
    zaprzeczyć moim propozycjom, moim opiniom, nawet je wyśmiać. Nie zgadzam się
    jednak na wycieczki osobiste pod moim (czy kogoś innego) adresem.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 06.02.03, 22:37
    Ja w przeciwieństwie do Macieja, nie odreagowuję swoich kompleksów. Zresztą nie
    jest to tylko moja opinia ( vide dalszy post). Czy Maciej udowadnia, że nie
    jest wielbłądem nie wiem,wiem natomiast, że proponuje nam rzeczy nierealne w
    polskich warunkach. Na tej samej zasadzie można próbować uprawiać ryż na
    biegunie pólnocnym i dziwić się, że nie rośnie. Maciej bezkrytycznie opowiada o
    Stanach.Chwali amerykański system nauczania i wszystko to co dzieje się w jego
    nowym kraju, a często odbiega od tematu. Nie mam nic przeciwko Maciejowi pod
    warunkiem, że nie będzie nam opowiadał rzeczy niemożliwych do wykonania w
    Polsce. Jeżeli koniecznie chce to robic może warto by się zastanowić nad
    wymianą koresopndencji na innym forum np. wirtualna szkoła w Polsce według
    Macieja z Ameryki - może będzie to interesujące.
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 23:10
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Ja w przeciwieństwie do Macieja, nie odreagowuję swoich kompleksów.

    A szkoda,byloby co poczytac.

    > Zresztą nie
    > jest to tylko moja opinia ( vide dalszy post). Czy Maciej udowadnia, że nie
    > jest wielbłądem nie wiem,wiem natomiast, że proponuje nam rzeczy nierealne w
    > polskich warunkach.

    Moze jakies przyklady??
    Poprzyj swoja opinie przykladami,bo jak dotychczas to wyglada to tak jakby
    jedna baba powiedziala drugiej babie.

    > Na tej samej zasadzie można próbować uprawiać ryż na
    > biegunie pólnocnym i dziwić się, że nie rośnie.

    Znaczy sie Agato,ze ten ryz ma udowodnic brak oswiaty w Stanach?
    Pokaz zwiazek braku ryzu na biegunie polnocnym z brakiem dobrej edukacji w
    Polsce.

    > Maciej bezkrytycznie opowiada o
    > Stanach.Chwali amerykański system nauczania i wszystko to co dzieje się w
    jego
    > nowym kraju, a często odbiega od tematu.

    Tylko dlatego,zebys sie nie nudzila.

    > Nie mam nic przeciwko Maciejowi pod
    > warunkiem, że nie będzie nam opowiadał rzeczy niemożliwych do wykonania w
    > Polsce.

    Przyklady babo,przyklady!

    > Jeżeli koniecznie chce to robic może warto by się zastanowić nad
    > wymianą koresopndencji na innym forum np. wirtualna szkoła w Polsce według
    > Macieja z Ameryki - może będzie to interesujące.

    No tak,Maciej nie odpowiada intelektualnie towarzystwu kawiarnianemu na tym
    forum i trzeba go wystawic za drzwi.
    Niech przemarznie,zmadrzeje i wtedy zgodzi sie z nami bez problemu.

    > Pozdrawiam - Agata
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 06.02.03, 23:33
    Rzeczywiście Twoje posty stanowia dla mnie rozrywkę. Od kilku dni wiele godzin
    spędzam przy komputerze i dla relaksu włączam sobie "szkołę z klasą"- wtedy gdy
    jestem zmęczona czymś zupełnie innym.
    O moich kompleksach raczej nie przeczytasz ponieważ ich nie mam. Nie usiłuje
    nikomu wmówic, że robie coś najlepiej, jestem najmądrzejsza, mam gotową receptę
    na wszystko. Zwykle robią to ludzie niepewni, którzy sami przed sobą usiłują
    udowodnić, że są inni niz naprawdę. A komputerowe forum jest bardzo bezpiecznym
    polem...
    Jaka jest naprawdę edukacja w Stanach wiesz doskonale, podobnie jak musisz
    zdawać sobie sprawę, że przenoszenie do Polski programów amerykańskich jest bez
    sensu. Tu jest inaczej i w Stanach jest inaczej ( co nie oznacza, że tu źle a
    tam dobrze albo odwrotnie).
    Nie rozumiem watku o grypie jelitowej, polskim jedzeniu i wymiotach jakiejś
    Twojej znajomej. Co ma piernik do wiatraka?
    I na koniec - w moim kręgu kulturowym do kobiet nie zwraca sie "babo". Nie
    słyszałam tego ( ani jego angielskiego odpowiednika) także w Stanach a dość
    dobrze znam angielski.
    To tyle co mam Ci do powiedzenia. Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 03:33
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Rzeczywiście Twoje posty stanowia dla mnie rozrywkę. Od kilku dni wiele
    godzin
    > spędzam przy komputerze i dla relaksu włączam sobie "szkołę z klasą"- wtedy
    gdy jestem zmęczona czymś zupełnie innym.

    Po to tu jestem,zeby ci dostarczac rozrywki umyslowej.

    > O moich kompleksach raczej nie przeczytasz ponieważ ich nie mam.

    WOW!
    Wonderwoman.
    To moze zaimponowac nawet w Ameryce.


    > Nie usiłuje
    > nikomu wmówic, że robie coś najlepiej, jestem najmądrzejsza, mam gotową
    receptę
    > na wszystko. Zwykle robią to ludzie niepewni, którzy sami przed sobą usiłują
    > udowodnić, że są inni niz naprawdę.

    Faktycznie niesmialy jestem,ale twoje wypowiedzi dodaja mnie pewnosci siebie.

    > A komputerowe forum jest bardzo bezpiecznym
    > polem...
    > Jaka jest naprawdę edukacja w Stanach wiesz doskonale, podobnie jak musisz
    > zdawać sobie sprawę, że przenoszenie do Polski programów amerykańskich jest
    bez
    > sensu.

    Ja nigdzie nie pisalem o przenoszeniu programu nauczania.
    Do tej pory mowilem o systemie organizacji szkolnictwa w Stanach.

    > Tu jest inaczej i w Stanach jest inaczej ( co nie oznacza, że tu źle a
    > tam dobrze albo odwrotnie).

    Powiedzmy sobie szczerze,ze kazdy ma to na co zasluguje,zgodnie z zasada
    "SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT".

    > Nie rozumiem watku o grypie jelitowej, polskim jedzeniu i wymiotach jakiejś
    > Twojej znajomej.

    Moze tesknota za krajem ojczystym oslabila system immunologiczny.
    Moze brak wiary w lepsze jutro?

    > Co ma piernik do wiatraka?
    > I na koniec - w moim kręgu kulturowym do kobiet nie zwraca sie "babo".

    To rzeczywiscie mialo byc "babe".

    > Nie
    > słyszałam tego ( ani jego angielskiego odpowiednika) także w Stanach a dość
    > dobrze znam angielski.
    > To tyle co mam Ci do powiedzenia. Agata
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 07.02.03, 15:29
    Macieju, tym razem dałeś mi do rozwiązania ciekawą zawodową zagadkę. Czy
    tęsknota za krajem ojczystym osłabia układ immunologiczny?
    Nie wiem. Chociaż problemami związanymi z immunologią zajmuję sie od 1982 roku
    w Polsce i poza jej granicami.
    Nie bardzo potrafi odpowiedzieć na to pytanie mój mąż, który robi to 4 lata
    dłużej.
    Obiecuję, rownież sobie, powaznie, że przedyskutuję ten problem w szerszym
    gronie. Może dojdziemy do interesujacych wniosków.Podzielę sie nimi z Wami!
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 06.02.03, 23:34
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Ja w przeciwieństwie do Macieja, nie odreagowuję swoich kompleksów. Zresztą
    nie
    >
    > jest to tylko moja opinia ( vide dalszy post). Czy Maciej udowadnia, że nie
    > jest wielbłądem nie wiem,wiem natomiast, że proponuje nam rzeczy nierealne w
    > polskich warunkach. Na tej samej zasadzie można próbować uprawiać ryż na
    > biegunie pólnocnym i dziwić się, że nie rośnie. Maciej bezkrytycznie opowiada
    o
    > Stanach.Chwali amerykański system nauczania i wszystko to co dzieje się w
    jego
    > nowym kraju, a często odbiega od tematu. Nie mam nic przeciwko Maciejowi pod
    > warunkiem, że nie będzie nam opowiadał rzeczy niemożliwych do wykonania w
    > Polsce. Jeżeli koniecznie chce to robic może warto by się zastanowić nad
    > wymianą koresopndencji na innym forum np. wirtualna szkoła w Polsce według
    > Macieja z Ameryki - może będzie to interesujące.

    Owszem, Maciej proponuje, Maciej chwali. Do samego faktu propozycji nie można
    mieć pretensji. Jaką treść niosą propozycje, to już inna sprawa. Tutaj można
    mieć różne zdania. Co kto chwali, to też raczej nie nasza rzecz. A odbieganie
    od tematu nie jest wyłącznie atrybutem Maćka czy tego forum.
    W tym kontekście dziwią mnie Twoje zarzuty stawiane Maciejowi. Pal licho Twoją
    niezgodę na jego propozycje. Masz do tego prawo, i nic mi do tego. Nie zgadzam
    się jednak z Twoimi "najazdami" osobistymi na Macieja. Podpieranie się
    zmyślonymi kompleksami nie przystoi nikomu. Zdaje się, że jest wyrazem niemocy.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 06.02.03, 23:47
    Krzysztofie, czy Ty naprawdę uważasz,że przykłady przedstawiane przez Macieja
    można przenieść do Polski? Czy widzisz realnie taką możliwość? Zyjemy w Polsce,
    jesteśmy w takich a nie innych warunkach i wiele się tu nie zmieni. Dziwi mnie,
    że Maciej usiłuje na każdym kroku pokazać jak tu jest źle. Poczytaj dokładnie
    jego poprzednie posty. Ostatnio pisał coś co nie było do końca jasne a dotyczyo
    polskiego jedzenia i grypy jelitowej. Czy to oznacza, że w USA nikt nie lapie
    rotawirusów?
    Zastanów się dlaczego ten człowiek od wielu, wielu miesięcy usiłuje nam
    wszystkim udowodnić jak jest tu źle? Mnie sie wydaje, ze znam odpowiedź.
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 62.233.233.* 07.02.03, 00:24
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Krzysztofie, czy Ty naprawdę uważasz,że przykłady przedstawiane przez Macieja
    > można przenieść do Polski? Czy widzisz realnie taką możliwość?

    Agato,
    Nie można tak stawiać pytania i oczekiwać konkretnej odpowiedzi.
    A jeśli idzie o konkrety:
    1. System punktowy oceniania uczniów. W USA podobno stosowany w 100% szkół. U
    nas też jest wprowadzany. W mojej szkole tylko z zachowania. Ale w innych robią
    też tak oceny przedmiotowe. To warto poprzeć. Realność jest oczywista.
    2. Ocenianie wyników pracy nauczyciel wg osiągnięć uczniów. Tu mam dylemat. Nie
    widzę jasnej, prostej formuły na to. Zrozumiesz to doskonale, bo podobnie jest
    z pracą lekarza.
    3. Coroczna zmienność stanów klas. Uczniowie w klasach prezentują wyrównany
    poziom. Nikt się nie nudzi. To popieram. Nie jest to realne? Wg mnie jest, ale
    nie od jutra.
    4. System Delta. Popieram. Realność jak w pkt 3.
    5. ... (o czym jeszcze była mowa?)

    Zyjemy w Polsce,
    > jesteśmy w takich a nie innych warunkach i wiele się tu nie zmieni.

    Nie kracz. Ale masz rację. I nie musisz z tego powodu "najeżdżać" na Macieja,
    bo tak to wg mnie wygląda.

    > Zastanów się dlaczego ten człowiek od wielu, wielu miesięcy usiłuje nam
    > wszystkim udowodnić jak jest tu źle? Mnie sie wydaje, ze znam odpowiedź.

    To znasz złą odpowiedź.
    Maciej nie musi nam udowadniać jak jest tu źle. Wystarczy wyjrzeć za okno,
    poczytać to forum, przejść się do szkoły lub przychodni.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 07.02.03, 14:58
    Szkoły w Stanach są bardzo różne - przyznam, że nigdy sie tym nie
    interesowałam, ale w marcu będę miała okazję. Porozmawiam z ludźmi będącymi w
    Ameryce naszymi odpowiednikami w jakich szkołach uczą się ich dzieci, co sądzą
    o systemie tak chwalonym przez Macieja. Będę rozmawiała z Amerykanami z "dziada
    pradziada" oraz dobrze zakorzenioną polską emigracją ( będą to ludzie
    wykształceni i nawet jak na warunki amerykańskie zamożni). Obiecuję podzielić
    się usłyszaną od nich opinią.
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 16:21
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Szkoły w Stanach są bardzo różne - przyznam, że nigdy sie tym nie
    > interesowałam, ale w marcu będę miała okazję. Porozmawiam z ludźmi będącymi w
    > Ameryce naszymi odpowiednikami w jakich szkołach uczą się ich dzieci, co
    sądzą
    > o systemie tak chwalonym przez Macieja.

    Mimo duzej roznicy w poziomie nauczania,w zaleznosci od dzielnicy,system
    amerykanski bardzo dobrze wylapuje talenty.
    Spytaj o Delta program,czy o inne programy dla uzdolnionych,o nauke gry w
    szachy 7-mio i 8-miolatkow.

    > Będę rozmawiała z Amerykanami z "dziada
    > pradziada" oraz dobrze zakorzenioną polską emigracją ( będą to ludzie
    > wykształceni i nawet jak na warunki amerykańskie zamożni).

    Ci z "dziada pradziada" wcale nie musza lepiej rozumiec rzeczywistosci w jakiej
    zyja od innych zyjacych w Stanach.
    Co innego jest obserwowac a co innego rozumiec.
    Zeby ci lepiej zobrazowac sytuacje w Stanach,ci srednio ustawieni ludzie w
    Stanach zarabiaja powyzej 70 tys rocznie na reke.
    Przecietne zarobki to ok 36 tys rocznie.
    Nauczyciel,policjant,lekarz juz po stazu maja ok 38-40 tys rocznie.

    > Obiecuję podzielić
    > się usłyszaną od nich opinią.
    > Pozdrawiam - Agata
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 07.02.03, 17:32
    Macieju - nikt,ze znanych mi ludzi nie wie czy tęsknota może osłabić układ
    immunologiczny. Szukam dalej! Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 03:48
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Krzysztofie, czy Ty naprawdę uważasz,że przykłady przedstawiane przez Macieja
    > można przenieść do Polski? Czy widzisz realnie taką możliwość? Zyjemy w
    Polsce,
    > jesteśmy w takich a nie innych warunkach i wiele się tu nie zmieni. Dziwi
    mnie,
    > że Maciej usiłuje na każdym kroku pokazać jak tu jest źle.

    Ty sama pokazujesz jak w Polsce jest zle,a ja na to pokazuje inny system
    szkolnictwa,w ktorym tak uczniowie jak i nauczyciele sa zmuszeni do wiekszego
    wysilku i lepszej pracy TYLKO i wylacznie poprzez inne zorganizowanie systemu
    szkolnictwa.
    Ja nie mowie nic o programie nauczania,bo to juz jest calkiem inna para
    ponczoch.

    > Poczytaj dokładnie
    > jego poprzednie posty. Ostatnio pisał coś co nie było do końca jasne a
    dotyczyo
    > polskiego jedzenia i grypy jelitowej. Czy to oznacza, że w USA nikt nie lapie
    > rotawirusów?

    Oczywiscie ze dzieci to tez tu lapia.
    Moja corka ma wlasnie cos takiego,z tym ze nie wymiotowala lecz po prostu nie
    chce jesc.
    Dziwne ze nikt w domu poza nia tego nie ma.

    > Zastanów się dlaczego ten człowiek od wielu, wielu miesięcy usiłuje nam
    > wszystkim udowodnić jak jest tu źle?

    Ja staram sie udowodnic ,ze zmian mozna dokonac wlasnymi rekami,a ze ty to
    odbierasz inaczej.
    Moze to jest wlasnie ten twoj kompleks i specyficzny sposob odreagowania.

    > Mnie sie wydaje, ze znam odpowiedź.

    Wal smialo.
    Radz co robic.

    > Pozdrawiam - Agata
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 07.02.03, 15:21
    Macieju, piszemy o dwóch różnych rzeczach. Ty usiłujesz udowodnić, że tylko
    amerykański system nauczania, kształcenia, tylko język angielski i życie a
    Ameryce mają sens. Przejrzyj swoje poprzednie posty ( np. o wstąpieniu do Unii
    z jedną godzina angielskiego, wypowiedź sprzed kilku miesięcy "tylko gdzie was
    wszystkich pomieścimy w Ameryce" i kilka innych). Ja uważam inaczej: każdy ma
    prawo wybierać sobie miejsce życia, sposób zarabiania pieniędzy ( pod
    warunkiem, że nie jest to np. rozbój), wychowywania dzieci. Jedni , nawet ci,
    którzy wyjechali z Polski i doskonale wiedzie im sie np w Stanach, utrzymują
    zyczliwe kontakty ( jest nim choćby jeden z profesorów, który "otarł się" o
    Nobla i z którym będę widziała się w marcu. Inni, tez takich znam, zapominają,
    że kiedykolwiek byli Polakami, śmiesznie kaleczą język polski, i chca rozmawiać
    wyłącznie po angielsku. Jeszcze inni tak jak Ty usiłują nam wykazać swoją
    wyższość. Dlaczego? Ja postawiłam swoją tezę. Obaj z Krzysztofem ją obalacie- w
    związku z tym odpowiedzcie jaki masz w tym cel?
    Poruszyłes w ostatnim poście problem infekcji brzusznej - w Ameryce to nawet
    choroby przebiegają lżej - bo tylko wiążą się z brakiem apetytu. I tu
    dochodzimy do absurdu.
    Sposób przechodzenia chorób, nieważne jakich, nie zależy od miejsca
    zamieszkania ( chyba, że będziemy zajmować się mieszkańcami Kenii albo Ugandy),
    ale od wielu innych czynników.Jednym z nich jest odporność osobnicza. Nie znam
    badań - a tym się akurat interesowałam -że jest ona większa w Ameryce. Mogło
    sie natomiast zdarzyć, że masz do czynienia zwyczajnie z odporniejszą osobą.
    Tyle.
    Piszesz negatywnie o polskim jedzeniu. Wiesz, to amerykańskie, też wielu nie
    smakuje. A jego jakośc zależy od tego czy jajadasz sie fastem czy konsumujesz
    posiłek w eleganckiej restauracji ( to samo odnosi sie do wszystkich krajów).
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: Krzysztof Homan IP: 213.195.180.* 06.02.03, 10:48
    Gość portalu: Majka napisał(a):

    > Krzysztofie, w innych wątkach Maciej pisze interesujące rzeczy o oświacie. W
    > tym nie.

    I co z tego wynika?

    Nie bedę spierać się o to, co jest dyskusją o oświacie, co nie, co odbiega
    nieco od tematu, a co znacznie, co jest interesujące, a co nie. Te wymienione
    przeze mnie okoliczności każdy z nas rozstrzyga wedle własnych zapatrywań i
    doświadczeń.
    Posty WSZYSTKICH forumowiczów są różne, lepsze i gorsze, bardziej i mniej
    interesujące.
    Maciej opisuje to co zna. Cenię sobie jego posty.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 22:48
    Gość portalu: Majka napisał(a):

    > Krzysztofie, w innych wątkach Maciej pisze interesujące rzeczy o oświacie. W
    > tym nie. Nie dziwię się irytacji m-p:

    Ciebie fakty irytuja,podobnie jak i m-p.
    Mozesz do mnie skierowac post i stwierdzic ,ze w Polsce zadnej grypy nie bylo.

    > "Dziewczyna wyrosnieta ,ale jakas przezroczysta sie zrobila.
    > Okazalo sie,ze w Polsce grypa zoladkowa panowala.
    > Dzieciaki wymiotowaly i nic nie jadly,a poza tym jej
    > corce zarcie w Polsce nie smakuje,bo ona urodzila sie i wychowala w Stanach.
    > Dziwne ,ze tu jadla jak kon ,a w Polsce jej nie smakuje."

    Ta dziewczynka przez dwa lata chodzila z moim synem do jednej klasy.
    Nie miala zadnych problemow zdrowotnych,byla wyrosnieta i silna,a zrobila sie
    wyrosnieta i przezroczysta.
    CZY Z TESKNOTY MOZNA SCHUDNAC?
    Kiedys ona robila 20 szczeblowe monkey bars bez problemu,czesto nawet w obie
    strony.
    Teraz juz na 5tym szczeblu by odpadla.
    Sformulowanie "przezroczysta" padlo z ust jej matki i to wlasnie jej matka
    mowila ze jedzenie w Polsce jej nie smakuje.
    Jak sie rozgadalismy,to wyszlo,ze atmosfera w Polsce im tez nie pasuje.
    Jak sie poslucha unsatisfied,to jemu tez najbardziej przeszkadza ta"atmosferka"
    w Polsce.
    Dziwny zbieg okolicznosci u ludzi ktorzy znaja oba kraje dosc dobrze.


  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 20:01
    W Stanach norma jest ze szkola trwa od 8-15 czyli 7 godzin dziennie i zadnych
    okienek nie ma.
    Tylko pre-K(4-latki) w niektorych szkolach jest po 3 godz(AM i PM).
    Ale juz od Kindergarten w gore wszyscy maja od 8-15 bez okienek.
    W szkole moje syna jest 3 godzinny program po szkole:World program ale jest on
    sponsorowany przez jakis Italian-American Association.
    Szkola tylko udostepnia miejsce,a program jest prowadzony przez ludzi spoza
    szkoly.
    W tych 3 godzinach jest 2 godziny nauki o tym jak sie zyje w innych
    krajach,oraz jedna godzina na odrabianie lekcji szkolnych.
    Tak ze syn wychodzi ze szkoly o 6PM i idziemy na pizze.

    Jak nauczyciel jest nieobecny i jest zastepstwo,to nie ma pracy domowej.
    Poza tym syn ma codziennie prace domowa,a corka tylko w piatki nie ma.
    Niektore lekcje specjalistyczne,jak arts,computers,szachy sa prowadzone przez
    innych nauczycieli i wtedy wychowawca ma okienko.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 10.02.03, 05:24
    Czy z tesknoty mozna schudnac?
    W zdrowym ciele,zdrowy duch.
    --------------------------------------------------------------------------------
    Agata napisala:
    "Macieju, tym razem dałeś mi do rozwiązania ciekawą zawodową zagadkę. Czy
    tęsknota za krajem ojczystym osłabia układ immunologiczny?
    Nie wiem. Chociaż problemami związanymi z immunologią zajmuję sie od 1982 roku
    w Polsce i poza jej granicami.
    Nie bardzo potrafi odpowiedzieć na to pytanie mój mąż, który robi to 4 lata
    dłużej.
    Obiecuję, rownież sobie, powaznie, że przedyskutuję ten problem w szerszym
    gronie. Może dojdziemy do interesujacych wniosków.Podzielę sie nimi z Wami!"
    Pozdrawiam - Agata

    Sprawa jest duzo prostsza niz ci sie wydaje.
    Nie mozesz oddzielic stanu psychicznego od zdrowia fizycznego,sa to naczynia
    polaczone.
    Jedni sa slabi fizycznie i mocni psychicznie lub tez odwrotnie,ale bezwzglednie
    psychika ma wplyw na zdrowie fizyczne.
    Pierwsza jest mysl,a za nia podaza reszta.
    Popatrz na osoby ktore stracily najdrozszych,jedni jakos wypelnia ta luke,inni
    do konca juz zycia nie.

    Wracajac do tematu.
    No wiec byli ci znajomi u nas dzisiaj z obiema corkami(8 i 17) a od jutra
    powinny juz do szkoly w Polsce isc.
    Poprosily rodzicow,ze tydzien nieobecnosci w szkole w niczym im nie zaszkodzi,a
    z drugiej strony nie wiadomo kiedy nastepnym razem do Stanow przyjada.
    Tak mysle,ze gdyby byly na wakacjach w Zakopanem,to do szkoly dojechalyby na
    czas.
    Ona z corkami wyjezdza za tydzien,a maz jeszcze pare tygodni zostanie.
    On juz tak pare tygodni od 11 lat zostaje.

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 20.02.03, 22:59
    Nauczyciel moze niedouczyc,co czesto madrzy rodzice sa w stanie skorygowac w
    domu.
    A jak sobie radzic z bledami lekarskimi?

    NUMER 07/2003

    Lekarze ostatniego kontaktu

    Gdy trafi do Państwa ten numer "NIE", w Warszawie trwać będą imprezy związane z
    obchodami Światowego Dnia Pacjenta (11 lutego). Jak zwykle, najgłośniejszą z
    nich zorganizuje Stowarzyszenie Pacjenta "Primum Non Nocere". W tym roku
    obchody połączone są ze zbiórką podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o
    ustanowieniu instytucji Rzecznika Pacjenta.

    W USA z powodu błędów lekarskich co roku umiera 100 tys. osób, a 200 tys.
    zostaje okaleczonych. W 9 milionowej Szwecji co roku odszkodowania za błędy
    medyków dostaje nowe 4 tys. osób. W Polsce wygranie sprawy ze szpitalem w
    dalszym ciągu uchodzi za sensację. Właśnie walką o prawa poszkodowanych
    pacjentów powinien się zająć rzecznik pacjenta. Na jego powołaniu nikomu jednak
    nie zależy. Ani wszechwładnym Izbom Lekarskim (co potwierdziły w lakonicznym
    liście do nas), ani Ministerstwu Zdrowia (również odmowa zajęcia stanowiska).
    Państwo boi się miliardów, które powinny wpływać do kieszeni pacjentów – ofiar
    zabawnych igraszek medycznych. A jest się czego bać: według badań CBOS, z
    błędami w sztuce lekarskiej zetknęło się 31 proc. Polaków.

    * * *

    W Polsce jest 350 000 odpowiedzialnych za nasze zdrowie lekarzy, pielęgniarek,
    felczerów (tych jest 501), aptekarzy, laborantów, położnych i pielęgniarek. Na
    każdym z tych stanowisk statystycznie podejmuje się około 5 proc. błędnych
    decyzji. Najpoważniejsze konsekwencje niosą błędy lekarskie. Gdyby rozumieć zło
    statystycznie, to wyszłoby, że zadeklarowani zbrodniarze są dla biologicznego
    istnienia społeczeństwa mniej szkodliwi niż deklarujący chęć uzdrawiania
    medycy. Ze swoją białą jak lelije świtą.

    Sytuacja jest chorobliwie niebezpieczna. Społeczeństwo w swojej zbiorowej
    świadomości nie akceptuje pomyłek lekarskich. W jego chorym odczuciu lekarze
    powinni być ambasadorami nieomylności, moralności i bezinteresowności. Sami
    lekarze za takich idealnych i nieposzlakowanych chcą uchodzić. Nie można jednak
    uchodzić za kogoś, kimś się nie jest, inaczej niż posługując się kłamstwem.
    Tymczasem służba zdrowia dzięki temu osiągnęła bezkarność, co ogranicza szansę
    na autorefleksję i potęguje hipokryzję.

    Pacjenci w odpowiedzi zaczęli postrzegać sługi zdrowia mające władzę nad ich
    życiem jako osobniki chciwe, głupie, bezduszne.

    Wyjaśnijmy jednak prawdę każdemu znaną, lecz rozumianą przez niewielu, że ów
    katastrofalny stan mentalny społeczeństwa na temat służby zdrowia spowodowany
    jest asymetrią informacji. Jeżeli położnikowi uda się odebrać 1000 porodów
    bezawaryjnie – to dostanie za każdy czekoladkę, kwiatki z kopertą i żaden
    dziennikarz o tym nie pierdnie. Jeżeli raz noworodek zadusi mu się pępowiną...
    To wtedy tak! Jakiś "Extra Express" uwieczni go na pierwszej stronie, jako
    słynnego mordercę dzieci, któremu prokurator stawia zarzuty. Takie są bowiem
    zwyrodniałe zasady funkcjonowania mediów dyktowane zapotrzebowaniem jak
    najbardziej normalnych mas. System informacji zapewnia każdemu lekarzowi
    prawdopodobieństwo statystyczne zostania mordercą z pierwszych stron i
    środowisko to broni się przed takim ryzykiem.

    Chociaż ze starości, słabości i choroby śmiać się nie należy, nie da się
    pokonać lekarskiej popeliny inaczej niż śmiechem. Wybraliśmy najbardziej
    ekstremalne i dziwne przypadki, jakich dopuścili się lekarze w ostatnich 2
    latach.

    l W Szpitalu w Krakowie lekarz pomylił zgagę z zawałem serca na niekorzyść
    zawału. Pacjent zmarł. l W Strzegomiu nowotwór złośliwy prącia pomylił się
    medykowi ze stanem zapalnym na niekorzyść stanu zapalnego – dzięki czemu mimo
    zbędnej chemioterapii pacjent przeżył. l W Chełmie zamiast leczyć faceta z
    płucami przebitymi żebrami obandażowano mu głowę. Wykitował. l W Białymstoku
    pomylili upojenie alkoholowe z krwiakiem mózgu spowodowanym pobiciem i zamiast
    na operację skierowano pacjenta do izby wytrzeźwień. Nie wytrzeźwiał. l W
    Szubinie pomylono raka piersi z włókniakiem, dzięki czemu niepotrzebnie odjęto
    pacjentce calutki biust. Po 7 latach dostała za to 150 000 zł odszkodowania. Po
    jednej Toyocie za każdy cycek. l Trzech niezależnych lekarzy z przychodni w
    Kałkowie, szpitala w Otmuchowie i pogotowia z Nysy pomyliło rwę kulszową z
    bakteryjnym zakażeniem krwi. Pacjentce jest to już obojętne. l Nie pomylił się
    lekarz polkowickiego pogotowia ratunkowego. Nie zabrał pacjenta do szpitala
    uznając, że i tak wkrótce umrze i taniej jest podać mu relanium. Diagnoza była
    prawidłowa – pacjent zmarł. l Do szpitala w Dąbrowie Górniczej zgłosiła się
    ciężarna z bólami brzucha. Lekarz stwierdził ciążę bliźniaczą i nakazał
    natychmiastowy poród przez cesarskie cięcie. Dziecko było jednak jedno i
    wskutek niedowagi zmarło. l W szpitalu w Staszowie w 1988 r. zoperowano ostre
    zapalenie trzustki. Pacjent uskarżał się na bóle brzucha przez następne 12 lat.
    Wówczas w szpitalu w Żyrardowie w rezultacie kolejnej operacji usunięto mu dren
    gumowy długości 30 centymetrów. Bóle ustąpiły, co było dla pacjenta ogromnym i
    nie do końca przyjemnym szokiem. l Renata Śliwka nosiła w brzuchu 21-
    centymetrowe kleszcze chirur-giczne pozostawione po operacji w Górnośląskim
    Centrum Medycznym. Biegli uznali, że nie zagrażało to jej zdrowiu. Prokuratura
    umorzyła sprawę. l W Gorzowie pacjentowi do żyły dostała się trzycentymetrowa
    rura od wenflonu. Natychmiast wprowadzono płyn kontrastowy do krwiobiegu oraz
    zrobiono USG. Wenflonu nie znaleziono. Biegli profesorowie orzekli, że kawałek
    plastiku nie zagraża życiu pacjenta – fragment mógł ulec zatrzymaniu i
    otorbieniu przez tkankę łączną w jednej z kończyn a w ostateczności musiał się
    osadzić w jednym z drobnych naczyń płucnych. Pacjent nie posiada dowodu błędu –
    powiedział radca prawny szpitala – dlatego odszkodowanie się nie należało. l W
    Warszawie szczęśliwie wyleczyli pacjentkę z nowotworu. Leczenie trwało 2 lata i
    wymagało przeszczepu szpiku kostnego. Jestem bardzo wdzięczna szpitalowi i
    całej załodze lekarzy za uratowanie życia – pisze pacjentka. – Byłabym bardziej
    szczęśliwą osobą, gdyby nie fakt, że będąc w tym szpitalu zostałam zarażona
    dość poważną chorobą jaką jest żółtaczka wirusa "C". Jak na razie nie ma
    szczepionki i znów czeka mnie długie leczenie. l W Poznaniu oświadczenie
    chorej, że "umiera" spotkało się ze śmiechem pielęgniarek utrzymujących: "No
    wie pani! Pani chyba żartuje". Pacjentka postawiła na swoim – umarła. l Pani
    doktor z tytułem doktora pokręcił się gruczolak na wargach sromowych z
    czerniakiem złośliwym. Kiedy pacjentka przyszła do niej z pretensjami, doktor
    przeglądając dokumenty komentowała: "No fajnie, ale fajnie!" l W Kartuzach
    trzynastomiesięcznej dziewczynce zamiast dwuwęglanu sodu wstrzyknięto magnez.
    Serduszko jej stanęło. Obecnie dziewczynka leży bez kontaktu wzrokowego,
    emocjonalnego i werbalnego. Przedstawiciele szpitala upierają się, że żyje.
    A może nawet jest szczęśliwa? Kto wie?! Kto to wie?! l We Włocławku zamiast
    lewego jądra zoperowano trzynastolatkowi prawe, ale potem, żeby się poprawić,
    zoperowano lewe. Tym samym chłopczyk ma dwa jądra zoperowane symetrycznie.
    Spowoduje to w przyszłości niezdolność do pewnych przyjemności – czego żałować
    będzie mu trudno – skoro się nie wie, jak to jest. l W Koninie wyrwano
    noworodkowi bark.
    Ordynator konińskiej porodówki komentuje to tak: Chcę wierzyć, że w tym
    przypadku nie było żadnego zaniedbania ani błędu. Wiara ordynatora byłaby
    uzasadniona, gdyby wszyscy ludzie rodzili się z wyrwanymi barkami. l W
    rezultacie łyżeczkowania obumarłego płodu pacjentce z Mławy usunięto niechcący
    macicę i kawałek jelita. Dodano jednak na czas rekonwalescencji tak zwany
    sztuczny odbyt. l W łomżyńskim szpitalu ginekolog uzależ
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 21.02.03, 03:09

    NUMER 07/2003




    Lekarze ostatniego kontaktu

    l W łomżyńskim szpitalu ginekolog uzależnił odebranie porodu od 800-złotowej
    łapówki. O tym, że sądy słusznie nie skazują lekarzy na więzienie, świadczy to,
    że ordynator tego samego oddziału 5 miesięcy wcześniej dostał wyrok pierdla bez
    zawiesze-nia za to samo. Działanie dydaktyczne nie poskutkowało. l W Pile chłop
    na oko umarł podczas operacji.

    "NIE" rozmawia z Adamem Sandauerem założycielem i prezesem "Primum Non Nocere"
    – Będzie Pan rzecznikiem pacjenta?
    – Nie należy tworzyć stołków bez umocowań prawnych. Najpierw Sejm musi przyjąć
    ustawę o stworzeniu urzędu Rzecznika. A czy zgodziłbym się nim zostać? Nie mam
    pojęcia, to zależy od środków i możliwości działania.
    – Ale o to teraz Pan walczy?
    – Po pierwsze nie tylko o to, po drugie nie jestem sam. Naszym podstawowym
    celem jest zapewnienie pomocy poszkodowanym. Doprowadzenie do powstania urzędu
    Rzecznika jest jednym ze środków, a nie celem samym w sobie.
    – Średnio to logiczne. Co się z Panem stanie po powołaniu rzecznika? Niebyt
    polityczny?
    – Od lat nie zajmuję się działalnością polityczną! Na pewno chętnie pomogę
    każedmu rzecznikowi rozpocząć działalność. Nie zamierzam jednak rezygnować z
    działalności w "Primum Non Nocere". Marzę o tym, żeby w przyszłości nasza
    organizacja przestała być potrzebna, obawiam się jednak, że do tego jeszcze
    daleko. Tym bardziej że podobne organizacje istnieją w krajach znacznie od nas
    bogatszych i o znacznie dłuższej tradycji demokratycznej. Także w UE.
    Rozpoczęliśmy z nimi rozmowy. Będziemy dążyć do realizowania wspólnych akcji
    nacisku zarówno na własne władze krajowe, jak i europejskie.To jest wielki
    ruch. W Polsce dysponujemy dokumentacją skarg 3 tys. osób.
    – To dużo czy mało?
    – O 3 tys. za dużo. Ale to, niestety, drobna część całości.
    – Skąd Pan wie?
    – Z danych krajów znacznie od nas zamożniejszych wynika, że przy populacji 40
    mln rocznie popełnianych jest od 10 do 30 tys. błędów lekarskich. Na świecie
    wprowadzono wręcz pojęcie schorzeń "iatrogennych", czyli spowodowanych przez
    medycynę. W 9-milionowej Szwecji, gdzie funkcjonuje orzeczniczy system
    ubezpieczenia od złych następstw medycyny, rocznie wypłaca się ok. 4 tys.
    odszkodowań. Gdyby nasza medycyna stała na poziomie szwedzkiej – co roku blisko
    20 tys. osób otrzymałoby odszkodowanie za błędy lekarskie. które zostają
    popełnione w ciągu życia człowieka.
    – No to może mamy lepszych lekarzy?
    – Tak twierdzą Izby Lekarskie, które w 2000 r. uznały winę lekarza zaledwie w
    146 sprawach. Tylko kupy się to nie trzyma.
    – Dowody?
    – Na 1 tys. pracujących w Szwajcarii jest 44 niepełnosprawnych, w Niemczech 66,
    na Węgrzech i Łotwie po 100. W Polsce 153. Daje to ok. 1 mln więcej, niż
    należałoby się spodziewać. Ktoś te kaleki produkuje, bo ciężko przyjąć, że
    milion osób przekupiło orzeczników ZUS. Jest to liczba zbieżna z szacunkową
    liczbą błędów lekarskich, które zostają popełnione w ciągu życia człowieka.
    – I co się dzieje z tymi ludźmi?
    – Problemy często rozwiązują się drogą naturalną. Ludzie piszą pisma do
    urzędów, rzeczników, posłów... Pisma latami przesyłane są "zgodnie z
    kompetencjami". A poszkodowani umierają.
    – To dlaczego Wasze protesty gromadzą raptem po kilkaset osób?
    – A kto ma protestować? Kalecy? Moglibyśmy oczywiście zwozić ich autokarami,
    ale nie mamy pieniędzy. Nie korzystamy ani z dotacji budżetowych, ani
    zagranicznych. Naszym celem nie jest organizowanie wielotysięcznych spędów.
    Chcielibyśmy osiągnąć swoje cele metodami cywilizowanymi.
    – Dużo kosztują nas te błędy?
    – Przyjmując, że mamy przynajmniej 1 mln żyjących ofiar medycyny i każda z nich
    otrzymuje minimalną rentę – 450 zł, to rocznie daje to 5 mld zł. Ale nie to
    jest najważniejsze. Wiemy, że każdy z nas jest omylny. Ale ukrywanie błędów
    kosztem poszkodowanych jest po prostu haniebne.


    Dziękujemy Stowarzyszeniu Pacjentów "Primum Non Nocere" za udostępnienie swoich
    archiwów.

    Autor : Dariusz Cychol / Michał Rala

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 26.02.03, 18:57
    Gubernator NY G.Pataki(syn imigrantow wegierskich,bardzo dobry gubernator)
    wlasnie oglosil,ze ze wzgledu na deficyt budzetowy w NY State beda ciecia w
    szkolnictwie.

    1-Wyeliminowany zostanie pre-K
    2-Kindergarten rozszerzony z 15 do 20 uczniow
    3-Zwolnionych zostanie 1,900 nauczycieli

    (1) Juz mnie nie dotyczy
    (2) Tez juz mnie nie dotyczy,choc dziwilem sie dlaczego w klasie mojej corki
    nawet nie ma 15 uczniow.Jest chyba 13 czy 14.
    (3) Mam nadzieje ze zwolnia tych najslabszych ,a nie najmlodszych stazem,do
    czego na pewno bedzie zmierzal zw zaw nauczycieli.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 01.03.03, 06:55


    Czesc Mariola!

    Przepraszam,ze tak dlugo sie do Was nie odzywalam,
    ale brakuje mnie na wszystko czasu.
    Wprawdzie nie obchodzi mnie ani gotowanie
    ani pranie gdyz tym zajmuja sie moja babcia i mama.
    To jednak i tak mam sporo do zrobienia.
    Przede wszystkim zapisalam sie na kurs komputerowy
    oraz na j.angielski a ponadto Basia ma sporo zajec
    takich jak:akrobatyka(3x w tygodniu,j.angielski
    plastyka).
    Dlatego,ze nie mam jeszcze samochodu,to czasami
    "biegam" w ta i z powrotem 8 razy do Komorowa
    na te wszystkie zajecia,jak i do szkoly z Basia.

    Pomimo,ze na brak czasu nie narzekam,to jednak
    wracam myslami bardzo czesto do tych lat
    spedzonych w USA.
    Powiem szczerze,ze bardzo mnie tego zycia brakuje.
    Spacerow po plazy,sklepow,parku oraz pogawedek
    z Wami.
    Niestety nie moglam przyjechac wczesniej jak
    planowalam,gdyz moja mame bola kolana i nie moze
    za czesto wychodzic z domu.
    Gdy uda mnie sie otrzymac wize do USA,to wtedy
    sprobuje przyjechac z Basia i Agata na ferie
    zimowe tj. pod koniec stycznia.
    Ciekawa jestem co u was,jak dzieciom idzie
    w szkole.

    Pozdrawiam Was mocno

    Asia.

  • Gość: Barbara IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.03, 19:07
    Macieju
    Punkt 1: Jak wiesz właścicielem NIE jest Urban. Ale zapewne nie wiesz, że
    człowiek ten występował w latach osiemdziesiątych co tydzień w telewizji
    komunistycznej jako rzecznik PZPR, usiłując przekonywać Polaków, że czarne jest
    białe, a białe czarne, czyli, że komuniści są cacy, a ludzie, którym się to nie
    podoba są zdrajcami. Urban opublikuje wszystko, jeśli tylko to się sprzeda.
    Niestety nie dysponuję danymi OBOPu, ale możesz mi wierzyć że wielu Polaków nie
    czyta szmatławca Urbana.

    Punkt 2: Czy zauważyłeś, że od 6 lutego pisałeś posty sam do siebie?
    Najwyraźniej wszystkich już przekonałeś, że masz w głębokiej pogardzie wszystko
    co polskie i wszystkich Polaków - idiotów, którzy (w przeciwieństwie do ciebie)
    nie zwiali z Polski.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 02.03.03, 07:17
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Macieju
    > Punkt 1: Jak wiesz właścicielem NIE jest Urban.

    Tak,wiem to i nie lubie czlowieka,co nie zmienia faktu,ze artykul ktory
    przytoczylem jest oparty na faktach.

    > Ale zapewne nie wiesz, że
    > człowiek ten występował w latach osiemdziesiątych co tydzień w telewizji
    > komunistycznej jako rzecznik PZPR, usiłując przekonywać Polaków, że czarne
    jest
    > białe, a białe czarne, czyli, że komuniści są cacy, a ludzie, którym się to
    nie
    > podoba są zdrajcami. Urban opublikuje wszystko, jeśli tylko to się sprzeda.

    Akurat mialem troche do czynienia z sluzba zdrowia w Polsce i gorsze numery na
    wlasne oczy widzialem.

    > Niestety nie dysponuję danymi OBOPu, ale możesz mi wierzyć że wielu Polaków
    nie czyta szmatławca Urbana.

    Bardzo slusznie.
    Ja sie dziwie dlaczego on nie siedzi za stan wojenny.
    W normalnych krajach(Niemcy,Czechy) komunisci zostali odsunieci od wladzy.
    Tylko w Polsce im sie poblaza.
    Przeciez mnie z Polski imperializm nie wygnal,tylko komuna.

    > Punkt 2: Czy zauważyłeś, że od 6 lutego pisałeś posty sam do siebie?

    Tu juz sie zupelnie mylisz.
    Duzo wiecej ludzi czyta na forum niz pisze.
    Ja tez zanim zaczalem pisac,czytalem przez jakis czas.
    Nie wszyscy ludzie maja lekkie pioro,szczegolnie gdy widza,ze adwersarz jest
    smialy w mowie i pismie i latwo wylapie bledy przeciwnika.

    > Najwyraźniej wszystkich już przekonałeś, że masz w głębokiej pogardzie
    wszystko
    > co polskie i wszystkich Polaków - idiotów, którzy (w przeciwieństwie do
    ciebie)
    > nie zwiali z Polski.

    Wrecz przeciwnie.
    Gdy tylko jestem w Polsce odwiedzam znajomych z Ameryki i zapraszam ich do
    siebie.
    Tak sie sklada,ze z tymi ostatnimi znajomymi mieszkamy niedaleko siebie i
    spotkania beda nieuniknione.
    Ja podkreslam czesto na forum,ze po 1989r bym nie wyjechal z Polski.
  • Gość: Acrobate IP: *.fbx.proxad.net 22.05.04, 01:44
    > W szkolach katolickich i prywatnych jest inna rozmowa.
    > Przede wszystkim nauczyciele sa mniej platni w tych szkolach.
    > Po drugie,praktycznie nie istnieje tam zostawianie na drugi rok,bo rodzic sie
    > wkurzy i zabierze pocieche do innej szkoly.
    > W dobrych dzielnicach szkoly publiczne sa na dobrym poziomie,w slabych
    > dzielnicach na slabym poziomie i trzeba wysylac dzieci do szkol katolickich
    lub
    >
    > zmienic dzielnice zamieszkania.

    Dokladnie tak samo jest we Francji

    nauczyciel
  • Gość: Co za bzdury!!!!! IP: *.compower.pl 26.04.05, 10:37
    Ludzie trafilam tutaj przez przypadek. Mialam okazje zaczerpnoć troche kultury
    USA! Dla mnie to jest zenujace uwazanie ze tam wszsytko jest naj!!To jest jakas
    paranonaj. Ludzie tam sa denni i nie wyksztalceni!!Pusty konsumpcyjny tryb zycia
    nad ktorym sie ludzie nie zastanawiaja!!!USA to najwieksze gowno jakie jest.
    NAJWIEKSZE - pijawka sciagajaca najmadrzejszych naukowcow z calego swiata(w tym
    duzo jest polakow ) po czym sie szczyci ze wszelkie osiagniecia to ich zasluga ,
    bo maja pieniadze na badania i sprzet!. Nie twierdze ze w polsce sie dobrze zyje
    bo zadna patriotka nie jestem ale trzeba wybrac zloty srodek a nie slepo patrzec
    na ten obrzydliwy pust zaklamany kraj- wielka ameryka kraj posiadajacy
    najwkiesze dlugi na ktore pracyje caly swiat!niezgadzam sie z ani jednym slowem
    co tu piszecie a szkolictwo ?.Ciesze sie ze tutaj moge sie ksztalcic bo poziom w
    stanach jest znacznie nizszy.A ta cala kolezaneczka dala przyklad j-angielskiego
    co jest oczywiste ze to 8-letnie dziecko bedzie na wyzszym poziomie niz dzieci,
    ktore z angielskim to maja kontat te 2 czy 3 godziny w tygoniu- to zuplenie cos
    innego.Moja kolzenaka w szkole podstawowej przeprowadzila sie wraz z rodzicami
    do usa.Nie musial sie wogle uczyc i byla najleprza uczennica bo materialjaki
    brali w stanach byl o 2 klasy nizszy niz w polsce!Mam rodzine w stanach( wtym
    kuzynke ktroa przeniosla sie tak jako nastolatka 17 lat i byla przerazona tepota
    rowiesnikow!!) ,ktora tam zyje od 20 lat wiec wiem co sie dzieje dokaldnie tylko
    trzeba miec troche oleju w glowie zeby to dostrzec a nie byc tak samo proznym i
    pustym jak ta kolezanak ktora kocha usa i jest slepo zaptrzona w wbrew pozorom
    prymitywny nieuswiadomiony kraj.
  • Gość: uczeń IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.11.03, 10:10
    Polska w USA powinna rządzić.Zabić Busha i przenieść Kwaśnieskiego na jego
    stanowisko.Kwaśnieski byłby dobrym prezydentem USA.My polacy jesteśmy najlepsi
    i najmądrzejsi.
  • 23.06.03, 00:29
    Nie ma jednostki chorobowej nazywającej się "grypa żołądkowa". Wirusy grypy -
    bardzo zróżnicowane i trudne do ujarzmienia - vide nie całkowita skuteczność
    szczepionek - mają także niekorzystny wpływ na florę bakteryjną przewodu
    pokarmowego i stąd przeróżne "sensacje" przewodu pokarmowego - rozwolnienia,
    biegunki, wymioty itd.
    Oczywiście zawsze znajdą się "sensaci", którym nie wystarcza "zwykła" grypa,
    jakkolwiek jest to cieżka choroba, niekiedy dająca naprawdę groźne powikłania
    i usiłują dodać sobie powagi twierdząc, że zapadli na coś gorszego.
    Ale może przyjezdni z USA i choroby mają lepsze....(czytaj groźniejsze)
    Zwłaszcza w tej cholernej, brudnej Polsce.....
  • 05.03.03, 10:49
    zostając w USA? dobrze! takie mendy niech TAAM siedzą-lepiej nie pisz więcej
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 05.03.03, 22:14
    Syn przyniosl flet ze szkoly i zaczal cwiczyc.
    Mial zagrac jakas piosenke i nauczyc sie A,B,C.
    Spodobalo mu sie i teraz bedzie codziennie cwiczyl.
    Zaczelo sie to tak,ze po lekcji muzyki syn przyniosl do domu pozwolenie do
    wstapienia do orkiestry szkolnej.
    Zona spytala go czy chce,syn odpowiedzial ze nie i oddal kwestionariusz do
    szkoly.
    Nauczyciel musial go niezle przekonywac,bo wybral go jako jednego z klasy do
    orkiestry szkolnej.
    Chlopak jest troche niesmialy,ale teraz sie podpalil i juz chce grac na
    instrumencie.
    Tu jest taka tradycja,ze kazda szkola ma swoja orkiestre,ktora wystepuje na
    zawodach sportowych i innych uroczystosciach.
    Szkola dostarcza instrumenty,ale trzeba zaplacic depozyt 20 doll by nie
    zniszczyc sprzetu.
    Flet kosztuje 5 doll ,to nie jest problem,ale ma przyniesc do domu jeszcze beben
    ,wtedy to juz bedzie wesolo.
    Ja lubie zaspiewac czasami przy goleniu,ale skad sie u dzieciakow talent
    muzyczny wzial,to pojecia nie mam.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.03.03, 03:24
    Kiedy spojrze hen za siebie
    w tamte lata co minely
    to staram sie porownywac szkole do ktorej chodzilem,ze szkolami moich dzieci.
    W podstawowce mialem sporo przygod i choc dobry bylem ze spiewu,nigdy nie
    gralem na instrumentach.
    Moze wlasnie dlatego tak sie podniecam tym ,ze moj syn bedzie gral w orkiestrze
    szkolnej.
    Czy orkiestra szkolna nie jest czyms,co wzbudza dobre wspomnienia i przywiazuje
    do szkoly?
    Szkola srednia,niestety byla gorsza niz srednia i poza kilkoma przecietnymi
    nauczycielami ,bylo rowniez kilku wrednych,ktorzy umyslnie starali sie utracic
    uczniow.
    Taka polska bezinteresowna nierzyczliwosc.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.03, 01:15

    • Czy nasz mózg będzie ewoluował? (09-03-03, 19:35)

    OSOBOWOŚĆ

    Gladys L. - niegdyś typowa bizneswoman: dynamiczna, energiczna i nieco
    apodyktyczna właścicielka agencji nieruchomości. Hobby: wytworne kreacje, dobra
    kuchnia, droga biżuteria. Jej podwładni przecierali oczy ze zdumienia, gdy z
    dnia na dzień zamieniła szyte na miarę kostiumy na sfatygowane szorty i T-
    shirty, a modne restauracje na bary szybkiej obsługi. Ot tak - bez żadnej
    widocznej przyczyny.

    David B. - też człowiek interesu. I też do czasu. Nikt nie rozumiał, dlaczego w
    45. wiośnie życia porzuca dobrze prosperującą firmę i zatrudnia się jako
    robotnik na budowie widocznej z okna jego gabinetu. Przemiana Davida najmocniej
    zaskoczyła jego bliskich. Zawsze odnoszący się do spraw seksu z purytańską
    rezerwą, naraz zaczął nadrabiać zaległości w tej dziedzinie i, co gorsza,
    zachęcać do tego znajomych i dzieci.

    Półtora roku temu naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco
    przedstawili wyniki obserwacji kilkudziesięciu pacjentów, z których część -
    podobnie jak Gladys i David - przeszła gwałtowną metamorfozę.

    Większość miała defekty w obrębie prawego płata czołowego mózgu. Zaś u osób
    mających za sobą mniej radykalną zmianę przyzwyczajeń, gustu czy co najwyżej
    temperamentu nagminne było uszkodzenie prawego płata skroniowego.

    - Te obszary mózgu odpowiadają z grubsza za poczucie tożsamości - twierdzi dr
    Bruce L. Miller. - Ich zniszczenie może zmienić nas gruntownie i
    nieodwracalnie. Dotychczasowe nawyki, poglądy i upodobania zostaną wyrwane z
    korzeniami. Ich miejsce zajmą zupełnie inne. Zmieni się nasza mentalność,
    tożsamość, wyznanie, a w konsekwencji nawet wygląd. Czasami tacy "odmieńcy"
    byli lub są powszechnie znani: Szaweł (uraz, którego doznał w drodze do
    Damaszku, mógł sprawić, że z przeciwnika chrześcijaństwa stał się jednym z
    największych apostołów), Phineas Gage (po tym, jak jego głowę przebił
    półmetrowy pręt, zmienił się z jowialnego brata łaty w nieznośnego pedanta),
    Cat Stevens (angielski piosenkarz, który w latach 70. niespodziewanie przeszedł
    na islam i już jako Jusuf Islam nagrał płytę sławiącą Mahometa) czy bokser
    Cassius Marcellus Clay Junior bardziej znany jako Muhammad Ali.



    Mózg w liczbach

    waga - 1250-1400 gramów

    liczba neuronów - 100 mld

    dzienny ubytek neuronów - 10 tys.

    liczba połączeń między neuronami - 100 tys. mld

    szerokość synaps - 20-25 nanometrów (1/600 włosa)

    liczba neuronów łączących obie półkule - 300 mln

    zużycie glukozy - 8-10 razy więcej niż jakiegokolwiek innego narządu

    zużycie tlenu - 20 proc. tego, co pochłania organizm

    intensywność ukrwienia - 750 ml/min

    zużycie energii zawartej we krwi - w przeliczeniu około 10 wat


    Artur Włodarski


    1 | 2 |




  • Gość: nikatrzy IP: *.ne.client2.attbi.com 14.03.04, 04:36
    >Szkola dostarcza instrumenty,ale trzeba zaplacic depozyt 20 doll by nie
    zniszczyc sprzetu.<
    20$ to za flet. Nie pytaj ile za puzon.
    >ale skad sie u dzieciakow talent
    > muzyczny wzial,to pojecia nie mam.
    W tym kraju grac kazdy moze (troche lepiej lub troche gorzej), bo rownosc jest.
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 10.03.03, 11:10
    Właśnie wróciłam ze Stanów. Byłam na zjeździe i przy okazji miałam możność
    weryfikacji amerykańskich "rewelacji" serwowanych nam przez Macieja na
    śniadanie, obiad i kolację. Otóż 80% wywodoów Macieja nie ma pokrycia w
    rzeczywistości - tak mówia Amerykanie w n- tym pokoleniu, wychowani i
    wykształceni w tym kraju mlekiem i miodem płynącym.
    Jeśli ktoś chce czytać bajeczki ( i wierzyć w nie) - jego sprawa. Ja twierdzę
    od dawna ( i utwierdziły mnie w tym odbyte rozmowy), że Maciej za pośrednictwem
    internetu poddaje się swoistej terapii.
    Można czytać opowieść o Jasiu i Małgosi, można o Wilku i Czerwonym Kapturku ,
    mozna o Macieju i super Ameryce. W sumie pisanie jest mało szkodliwe a jeśli ma
    komuś pomóc to czemu nie? W rezultacie taniej wypada niż seans u
    psychoanalityka.
    Nie miejmy polskich kompleksów - nie damy sobie wmówić, że żyjemy w bagnie i
    jemy korzonki.............
    Pozdrowienia dla wszystkich rozsądnie myślących - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.03, 20:04
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Właśnie wróciłam ze Stanów. Byłam na zjeździe i przy okazji miałam możność
    > weryfikacji amerykańskich "rewelacji" serwowanych nam przez Macieja na
    > śniadanie, obiad i kolację.

    W tym co pisze nie ma zadnych rewelacji.
    Opisuje normalne zycie w bialej dzielnicy i normalna szkole z bialymi dziecmi.

    > Otóż 80% wywodoów Macieja nie ma pokrycia w
    > rzeczywistości

    Rzeczywistosc w jakiej ty bylas,jest calkiem inna od rzeczywistosci w jakiej ja
    jestem.
    Nie wiem gdzie ty bylas,ale w czasie twojego pobytu w Stanach ja cie nie
    spotkalem w mojej okolicy.

    >- tak mówia Amerykanie w n- tym pokoleniu, wychowani i
    > wykształceni w tym kraju mlekiem i miodem płynącym.

    Tu dla odmiany probujesz udowodnic,ze Amerykanin w trzecim pokoleniu MUSI byc
    madrzejszy od Amerykanina w pierwszym pokoleniu.
    Wg tej zasady Amerykanin w trzecim pokoleniu nie ma prawa byc na marnej
    pensyjce lub na zasilkach,natomiast Amerykanin w pierwszym pokoleniu ma
    absolutny zakaz otwierania biznesu.

    > Jeśli ktoś chce czytać bajeczki ( i wierzyć w nie) - jego sprawa. Ja twierdzę
    > od dawna ( i utwierdziły mnie w tym odbyte rozmowy), że Maciej za
    pośrednictwem
    > internetu poddaje się swoistej terapii.

    Dla przypomnienia forumowiczom:
    W zyciu nie widzialem na oczy Agaty,ani nie mamy wspolnych znajomych.

    > Można czytać opowieść o Jasiu i Małgosi, można o Wilku i Czerwonym Kapturku ,
    > mozna o Macieju i super Ameryce. W sumie pisanie jest mało szkodliwe a jeśli
    ma
    > komuś pomóc to czemu nie? W rezultacie taniej wypada niż seans u
    > psychoanalityka.

    Przeciez dlatego tutaj piszesz.
    Dlaczego nie zaprzeczysz wprost,ze:

    1-Program Delta w amerykanskich szkolach nie istnieje
    2-W kazdej szkole jest Audytorium,w ktorym sa wyswietlane filmy i odbywaja sie
    wystepy uczniow ogladane przez rodzicow.
    3-Kazda szkola ma swoja orkiestre szkolna,go ktorej wlasnie moj syn nalezy.

    Prosciej byloby podac fakty Agato,jak ja to robie,zamiast frontalnego ataku
    pelnego polskich kompleksow,ktore nadaja sie na seans u psychoanalityka.

    > Nie miejmy polskich kompleksów - nie damy sobie wmówić, że żyjemy w bagnie i
    > jemy korzonki.............

    Przeciez ja tam sie wychowalem,jadlem i uczylem i choc nie pamietam korzonkow,
    to roznice w zyciu,jedzeniu i szkolnictwie istnieja.
    Identyczne roznice sa miedzy Polska i Rosja czy tez Afganistanem.
    Bo chyba nie chcesz Agata wszystkim wmowic na forum,ze jednak:
    1-Wszedzie jest tak samo
    2-W Polsce jest najlepiej

    > Pozdrowienia dla wszystkich rozsądnie myślących - Agata

    Ja tez mysle,ze rozsadnie myslacy nie beda mieli problemu z rozsadna ocena
    sytuacji.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 20:25
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Nie miejmy polskich kompleksów - nie damy sobie wmówić, że żyjemy w bagnie i
    > jemy korzonki.............

    Agato, nie idzie o kompleksy. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem.
    Nie będę porównywał Polski z innymi krajami. To nie ma większego sensu. Możesz
    przekonywać świat, że nie żyjemy w bagnie (choć to nieodpowiednie słowo do
    dyskusji). Mnie dziś nie przekonasz.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.03.03, 18:51
    Szkoła Kiepskich
    Tygodnik "Wprost", Nr 1059 (16 marca 2003)

    W Polsce nie mamy edukacji, lecz redukację narodową. Uczniowie i studenci są
    redukowani do odgrywania roli przyszłych bezrobotnych - ludzi bezradnych na
    konkurencyjnym rynku, zakładników dyplomu, którzy łudzą się, że papierek
    otwiera im drzwi
    do kariery. To, co się dzieje w wielu polskich szkołach i uczelniach, to
    zbrodnia edukacyjna. Polska szkoła zabija naszą przyszłość.

    Bill Clinton, pochodzący z biednej rodziny z miasteczka Hope w Arkansas, w
    Polsce nie tylko nie zostałby prezydentem, ale mógłby wręcz nie ukończyć
    studiów. Zaledwie 3-4 proc. utalentowanych uczniów i studentów wyławia polski
    system edukacyjny. System amerykański wyławia 50 proc. takich osób (przeciętna
    w Europie wynosi 4-11 proc.). Dane te pochodzą z badań Petera Druckera,
    uważanego za guru zarządzania, profesora Claremont Graduate University w
    Kalifornii. Bill Clinton został wyłowiony przez amerykański system edukacyjny,
    a dzięki stypendiom ukończył Georgetown University. Kolejne stypendium
    (Rhodesa) umożliwiło mu studia w Oxford University oraz Yale University, gdzie
    zrobił dyplom z prawa.
    Podobnie było z Craigiem Venterem, zwanym Billem Gatesem biomedycyny. Dzięki
    stypendiom ukończył aż trzy specjalności na Uniwersytecie Kalifornijskim w San
    Diego: biomedycynę, farmakologię i kierunek lekarski. W ciągu 10 lat Venter
    opanował cztery działy medycyny. Gdy w 1998 r. założył firmę Celera Genomics
    Corporation, miał nad konkurentami przewagę kompetencji.
    - O ile w Ameryce mamy niebywały sukces edukacyjny, o tyle w Polsce mamy do
    czynienia ze zbrodnią edukacyjną. Nasz system psuje potencjalne talenty:
    Clinton czy Craig prawdopodobnie niczego nie osiągnęliby w naszym kraju. Polski
    uczeń już na początku edukacji wpada w koleiny, którymi mozolnie brnie. Zamiast
    do rozwoju i kariery te koleiny prowadzą go na manowce: bardziej jest
    ukształtowany na klienta opieki społecznej niż na przedsiębiorcę czy naukowca
    - mówi prof. Łukasz Turski, fizyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
    w Warszawie.

    Jaka jest naprawdę polska szkoła?
    O tym, jaka naprawdę jest polska szkoła, przekonuje raport Programu
    Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów OECD/PISA (opracowanego przez prof.
    Ireneusza Białeckiego). Polscy uczniowie zajmowali 21.-24. miejsce wśród krajów
    OECD (na 31 badanych), uzyskując przeciętnie 479 punktów przy średniej 500 (z
    38 krajów). Dla porównania: wynik uczniów w Finlandii to 546 punktów, w
    Kanadzie - 534, w Nowej Zelandii
    - 529, w Korei Południowej - 525. W każdym kraju w badaniu uczestniczyło 4037
    uczniów w wieku 15 lat. Sprawdzano umiejętność rozumienia tekstów, myślenia
    matematycznego i naukowego.
    Gdy dwustu polskim uczniom klas maturalnych dano do rozwiązania amerykański
    test SAT (oceniający kompetencje na koniec szkoły średniej), uzyskali oni
    wyniki nie przekraczające 300 punktów, podczas gdy średnia wśród Amerykanów
    wynosiła ponad 500 (maksymalnie 800). Nie ma więc przekonujących dowodów na to,
    że polska szkoła kształci na wysokim poziomie, jak twierdzi nie tylko Krystyna
    Łybacka, minister edukacji, ale także wielu polityków, profesorów uczelni oraz
    nauczycieli. Wszyscy oni, a szczególnie ci ostatni, są współodpowiedzialni za
    stan edukacji.

    Mit dobrej polskiej edukacji
    - Nic mnie tak nie wkurza jak mit wyższości polskiej szkoły nad szkołą
    amerykańską. Mam na swojej uczelni 77 absolwentów amerykańskich high schools.
    Są odważni, ciekawi świata, zadają pytania. Tymczasem polski student jest
    nauczony siedzieć cicho i o nic nie pytać - mówi
    dr Krzysztof Pawłowski, rektor Wyższej Szkoły Biznesu National-Louis University
    w Nowym Sączu.
    - Polskie dzieci w szkole angielskiej lub amerykańskiej przez krótki czas
    błyszczą, ale potem - jeśli nie nauczą się samodzielności i aktywności - szybko
    spadają na dalekie pozycje. Po prostu umieją tylko biernie pochłaniać
    wiadomości. System anglosaski natomiast uczy używania wiedzy do rozwiązywania
    problemów oraz budowania własnej pozycji - mówi dr Andrzej Samson, psycholog. -
    Amerykańskie szkolnictwo jest nastawione na ludzi zdolnych: uczy ich, jak się
    wybić. Polski system promuje przeciętność - zauważa prof. Zbyszko Melosik z
    Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jeden z najlepszych w Polsce
    ekspertów od systemów edukacyjnych.
    - Polska szkoła nie rozwija przedsiębiorczości, a potem większość absolwentów
    ma problemy z podejmowaniem najbardziej elementarnych decyzji - mówi prof.
    Jerzy Dietl z Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości. Potwierdza to Martin Li,
    prezes Marin & Linda Li - Singapore Ltd., który zatrudnia Polaków od początku
    lat 80. - Wasi rodacy sprawiają wrażenie, jakby to pracodawca miał obowiązek
    nauczyć ich podstawowych umiejętności albo przyjąć ich z dobrodziejstwem
    inwentarza i znaleźć im odpowiednią pracę. Chińczyk wstydziłby się przyznać do
    niekompetencji. Natychmiast starałby się nauczyć tego, czego nie potrafi -
    opowiada Martin Li.

    Zlikwidować Kartę Nauczyciela!
    Kulą u nogi nazwali eksperci OECD Kartę Nauczyciela, która w największym
    stopniu uniemożliwia wprowadzenie konkurencji w szkołach i systemie edukacji.
    Karta zapewnia nauczycielom osiemnastogodzinne pensum dydaktyczne (najniższe w
    Europie). To Karta Nauczyciela, a nie weryfikowane przez rynek umiejętności,
    decyduje o tym, ile nauczyciele zarabiają. Dyrektor szkoły nie może zapłacić
    więcej lepszym nauczycielom, bo karta gwarantuje płacową urawniłowkę.
    - Polska szkoła nie potrafi zaspokoić ambicji poznawczych uczniów, gdyż sami
    nauczyciele ich nie mają. Nie można też mówić o przygotowywaniu do przyszłego
    życia w sytuacji, gdy nauczycieli kształcą szkoły dokładnie takie same jak w
    PRL. Uczelnie pedagogiczne znajdują się w stanie zamrożenia. To jest groza! Ale
    nikt nie wszczyna alarmu - mówi Wiktor Kulerski, wiceminister edukacji w
    rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Z badań prof. Aleksandra Nalaskowskiego,
    dyrektora Instytutu Pedagogiki UMK w Toruniu, wynika, że tylko połowa
    nauczycieli licealnych opanowała program nauczania własnego przedmiotu, a trzy
    czwarte zatrzymało się na poziomie wiedzy z początku lat 80. Co trzeci
    nauczyciel nie kupuje w roku ani jednej książki. Co piąty nie przeczytał w
    ciągu roku żadnej książki. Natomiast ci, którzy czytają, najchętniej wybierają
    literaturę sensacyjną i romanse. Aż 40 proc. nie sięga po prasę codzienną, zaś
    88 proc. nie zagląda do fachowych czasopism. 30 proc. badanych nie wiedziało,
    kim był Albert Einstein. Tylko co trzeci potrafił powiedzieć, kim byli William
    Szekspir czy Melchior Wańkowicz.

    Szkoła z epoki społeczeństwa przemysłowego
    - Każdy dolar wydany w amerykańskim systemie edukacyjnym przynosi 17-20 dolarów
    zysku, a w najlepszych szkołach średnich i uczelniach - 90 dolarów. W Europie
    ten przelicznik wynosi 2-3 dolary (w najlepszych szkołach 9-10 dolarów). To
    efektywna edukacja jest więc w największym stopniu źródłem dobrobytu. Szkoła
    europejska jest zła i niewydolna, bo wciąż działa tak, jakby obsługiwała
    społeczeństwo przemysłowe. Tymczasem tego społeczeństwa nie ma już od ponad 20
    lat - mówi "Wprost" prof. Peter Drucker.
    Utrzymywanie zawodówek, techników i liceów zawodowych - stanowiących wciąż 43
    proc. polskich szkół średnich - nie ma sensu. Umiejętności ich absolwentów są
    nieprzydatne już w chwili opuszczenia szkoły. Podobnie jest z co trzecim
    absolwentem politechniki czy szkół pedagogicznych. Rynek ich nie potrzebuje, o
    czym świadczy fakt, że co roku prawie 300 tys. absolwentów szkół średnich i
    wyższych ma problemy ze znalezieniem pracy. W ostatnich latach pojawiło się co
    najmniej 110 tys. niepotrzebnych absolwentów studiów pedagogicznych, 40 tys.
    inżynierów, 22 tys. osób po studiach ekonomicznych i 3 tys. dyplomowanych
    artystów, którzy nie mają szans na szybkie znalezienie pracy. Jednocześnie
    potrzeba 230 tys. fach
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.03.03, 19:00

    najmniej 110 tys. niepotrzebnych absolwentów studiów pedagogicznych, 40 tys.
    inżynierów, 22 tys. osób po studiach ekonomicznych i 3 tys. dyplomowanych
    artystów, którzy nie mają szans na szybkie znalezienie pracy. Jednocześnie
    potrzeba 230 tys. fachowców (przeważnie menedżerów średniego szczebla), których
    na naszym rynku nie ma. Dlatego na przykład spółka Eli Lilly Polska sprowadziła
    menedżerów z Zachodu. Podobnie zrobiły m.in. firmy Polpharma, Stomil Olsztyn,
    Metalplast Oborniki, Ambra czy Eden Springs.

    Inteligentny, ale źle wykształcony
    Jedną z konsekwencji edukacyjnej zapaści jest zapóźnienie naszej nauki i
    wynalazczości. Pod względem liczby cytowań (według tzw. indeksu
    kalifornijskiego) w większości dyscyplin znajdujemy się w trzeciej dziesiątce
    na świecie - najgorzej wypadając w naukach społecznych i humanistycznych.
    Patentujemy rocznie trzy wynalazki na 10 tysięcy zgłoszonych w Europie. A
    przecież Polacy nie są mniej inteligentni niż inne narody, są tylko źle uczeni,
    wskutek czego wyrabiają w sobie edukacyjną i życiową bierność. Według badań,
    które opublikowano w książce Richarda Lynna i Tatu Vanhanena "Iloraz
    inteligencji i bogactwo narodów", średnia inteligencja Polaków wynosi 99
    punktów. O 2-3 punkty wyprzedzają nas Niemcy, Austriacy, Włosi czy Szwedzi,
    lecz razem z Węgrami zajmujemy najwyższe miejsce wśród krajów
    postkomunistycznych. Średni iloraz inteligencji Polaków jest wyższy niż
    Amerykanów, Australijczyków, Francuzów, Czechów czy Finów. Gdyby liczyć
    potencjał wynikający z poziomu inteligencji Polaków, PKB na mieszkańca
    wynosiłby u nas - według wyliczeń Lynna i Vanhanena - nie 7,6 tys. dolarów (jak
    obecnie), lecz 15,6 tys. dolarów. Gdyby zastosować taki przelicznik do innych
    krajów, wyprzedzilibyśmy USA, Kanadę, Francję, Danię, Norwegię, Irlandię czy
    Australię.

    Offset edukacyjny
    Ofiary polskiego systemu edukacyjnego, czyli większość społeczeństwa, powinny
    się kategorycznie domagać, by środki z offsetu (związanego z kupnem przez
    Polskę samolotów F-16) przeznaczyć na sprowadzenie do Polski amerykańskich
    szkół i uczelni, a przynajmniej na kształcenie Polaków w Stanach Zjednoczonych.
    Pod koniec lat 70. na import amerykańskich uczelni i metod nauczania zdecydował
    się Izrael - obecnie jeden z liderów na rynku najnowocześniejszych technologii.
    Później zrobiły to m.in. Korea Południowa, Australia, Irlandia, Nowa Zelandia
    czy Finlandia. Od tego czasu są to jedne z najszybciej rozwijających się krajów
    na świecie. Aż 82 proc. PKB Stanów Zjednoczonych powstaje w sektorze
    nowoczesnych usług i ze sprzedaży know-how. W Finlandii, Irlandii czy Nowej
    Zelandii odsetek ten wynosi ponad 60 proc. W Polsce ten wskaźnik to niecałe 6
    proc. Tylko 3 proc. naszego eksportu stanowią wyroby zaawansowane
    technologicznie, podczas gdy Irlandczycy eksportują takich wyrobów 47 proc.,
    Węgrzy - 24 proc., Estończycy - 12 proc.

    Oazy normalności
    Polska szkoła nie jest skazana na nieefektywny model edukacji, o czym świadczą
    sukcesy tzw. szkół społecznych, na przykład I Katolickiego LO im. Króla Jana
    III Sobieskiego w Bydgoszczy, Szkoły Europejskiej w Łodzi, 1. i 14. społecznego
    liceum w Warszawie czy I Prywatnego LO w Poznaniu. Osiem, dziesięć lat po
    powstaniu należą one do najlepszych szkół średnich w Polsce. Kiedy polscy
    uczniowie są uczeni według anglosaskich standardów, uzyskują nawet lepsze
    wyniki niż ich rówieśnicy w innych krajach. Świadczą o tym rezultaty
    międzynarodowych matur w takich szkołach, jak Liceum im. Mikołaja Kopernika w
    Warszawie, III LO im. Marynarki Wojennej w Gdyni, Szkoła Amerykańska w
    Warszawie, V LO im. Jakuba Jasińskiego we Wrocławiu, III LO im. Bohaterów
    Westerplatte w Gdańsku czy British School of Warsaw. Średnia liczba punktów
    zdobytych przez maturzystów z III LO
    im. Marynarki Wojennej w Gdyni wyniosła 37,2, podczas gdy średnia dla
    wszystkich szkół na świecie, w których wprowadzono międzynarodową maturę, nie
    przekroczyła 30 pkt. Cóż z tego, skoro polskie uczelnie nie chcą absolwentów
    międzynarodowych matur - obawiają się konkurencji ludzi wyedukowanych w innych
    standardach, bo natychmiast dostrzegają oni niską jakość kształcenia czy
    nieprzygotowanie kadry.
    Polscy uczniowie potrafią konkurować, tylko muszą być do tego wdrożeni.
    Niestety, cały system edukacyjny konkurencji boi się jak ognia. Kiedy w Wyższej
    Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie, na
    Politechnice Warszawskiej czy w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie
    zatrudniono amerykańskich wykładowców, polscy profesorowie robili wszystko,
    żeby nie przyjechali oni z następnym cyklem wykładów. Po prostu studenci
    widzieli zbyt dużą różnicę jakości nauczania. W następnym roku zagranicznej
    konkurencji już nie było.
    "Edukacja jest takim samym towarem jak komputery czy buty i powinna podlegać
    rynkowym regułom. Ale w wielu krajach nie jest ona traktowana jak towar, lecz
    świadczenie społeczne. Tyle że wyjęcie edukacji spod działania rynku prowadzi
    do jej degeneracji. Jest to tak proste, że politykom nie mieści się w głowie" -
    napisał Milton Friedman, liberalny ekonomista, laureat Nagrody Nobla.

  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 11.03.03, 19:06
    Spójrz na wątek "Ponownie polsko-amerykańsko".

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.03, 07:22
    Moze w skrocie to om czym ja pisalem i co jest omowione w artykule:

    1-System spoleczny o niskim bezrobociu zacheca do ksztalcenia.
    2-System selekcji w szkolach amerykanskich.Min. Delta
    3-Raport OECD o 15-latkach. Na tym sie nauka nie konczy,a wszyscy wiedza,ze
    wyzsze uczelnie sa najlepsze w Stanach.
    4-Polskie dzieci w szkolach amerykanskich przez krotki czas blyszcza-pozniej
    szybko spadaja na dalekie pozycje.
    5-Polska szkola nie potrafi zaspokoic ambicji poznawczych uczniow.
    6-EFEKTYWNA EDUKACJA. 1 doll. wydany na edukacje w Stanach daje 17-20 doll zysku
    a w najlepszych szk sr. i uczelniach 90 doll
    1 doll wydany w EUropie na edu. daje 2-3 doll
    a w najlepszych szk sr. i uczelniach EU 9-10 doll
    7-Offset edukacyjny.Oczywiscie Agata bedzie przeciwna,ale Korea Pd. Australia,
    Irlandia,NZ,Finlandia skorzystaly ,co widac po raporcie OECD
    8-Polskie szkolnictwo nastawione jest na produkcje przecietniakow.
    9-Milton Friedman:"Edukacja jest takim samym towarem jak komputery czy buty i
    powinna podlegac rynkowym regulom."

    Autorzy artykulu pisza niemal identycznie to samo co ja.
    Juz widze jak Agata ustawi ich w szeregu ,tak jak mnie.
    Trzeba byc otwartym na dobre pomysly z Zachodu,ktore przychodza za darmo,a nie
    zabraniac forumowiczom z Ameryki pisania na tym forum.
    Gdybym sie dal stad wygnac,to ciemnogrod w Pomrocznej by panowal jak za dobrych
    lat.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.03, 15:58
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Moze w skrocie to om czym ja pisalem i co jest omowione w artykule:
    >
    > 1-System spoleczny o niskim bezrobociu zacheca do ksztalcenia.
    > 2-System selekcji w szkolach amerykanskich.Min. Delta
    > 3-Raport OECD o 15-latkach. Na tym sie nauka nie konczy,a wszyscy wiedza,ze
    > wyzsze uczelnie sa najlepsze w Stanach.
    > 4-Polskie dzieci w szkolach amerykanskich przez krotki czas blyszcza-pozniej
    > szybko spadaja na dalekie pozycje.
    > 5-Polska szkola nie potrafi zaspokoic ambicji poznawczych uczniow.
    > 6-EFEKTYWNA EDUKACJA. 1 doll. wydany na edukacje w Stanach daje 17-20 doll
    zysk
    > u
    > a w najlepszych szk sr. i uczelniach 90 doll
    > 1 doll wydany w EUropie na edu. daje 2-3 doll
    > a w najlepszych szk sr. i uczelniach EU 9-10 doll
    > 7-Offset edukacyjny.Oczywiscie Agata bedzie przeciwna,ale Korea Pd. Australia,
    > Irlandia,NZ,Finlandia skorzystaly ,co widac po raporcie OECD
    > 8-Polskie szkolnictwo nastawione jest na produkcje przecietniakow.
    > 9-Milton Friedman:"Edukacja jest takim samym towarem jak komputery czy buty i
    > powinna podlegac rynkowym regulom."

    Zapomnialem napisac o :

    10-Orkiestrach szkolnych

    Ciekawe jak ten pomysl widzi dyr. Krzysztof Mirowski?
    Domyslam sie ze Agata jest przeciw,a Krzysztof Homanski za.


    > Autorzy artykulu pisza niemal identycznie to samo co ja.
    > Juz widze jak Agata ustawi ich w szeregu ,tak jak mnie.
    > Trzeba byc otwartym na dobre pomysly z Zachodu,ktore przychodza za darmo,a
    nie
    > zabraniac forumowiczom z Ameryki pisania na tym forum.
    > Gdybym sie dal stad wygnac,to ciemnogrod w Pomrocznej by panowal jak za
    dobrych lat.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.03, 16:17
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > > Moze w skrocie to om czym ja pisalem i co jest omowione w artykule:
    > >
    > > 1-System spoleczny o niskim bezrobociu zacheca do ksztalcenia.
    > > 2-System selekcji w szkolach amerykanskich.Min. Delta
    > > 3-Raport OECD o 15-latkach. Na tym sie nauka nie konczy,a wszyscy wiedza,z
    > e
    > > wyzsze uczelnie sa najlepsze w Stanach.
    > > 4-Polskie dzieci w szkolach amerykanskich przez krotki czas blyszcza-pozni
    > ej
    > > szybko spadaja na dalekie pozycje.
    > > 5-Polska szkola nie potrafi zaspokoic ambicji poznawczych uczniow.
    > > 6-EFEKTYWNA EDUKACJA. 1 doll. wydany na edukacje w Stanach daje 17-20 doll
    >
    > zysk
    > > u
    > > a w najlepszych szk sr. i uczelniach 90 doll
    > > 1 doll wydany w EUropie na edu. daje 2-3 doll
    > > a w najlepszych szk sr. i uczelniach EU 9-10 doll
    > > 7-Offset edukacyjny.Oczywiscie Agata bedzie przeciwna,ale Korea Pd. Austra
    > lia,
    > > Irlandia,NZ,Finlandia skorzystaly ,co widac po raporcie OECD
    > > 8-Polskie szkolnictwo nastawione jest na produkcje przecietniakow.
    > > 9-Milton Friedman:"Edukacja jest takim samym towarem jak komputery czy but
    > y i
    > > powinna podlegac rynkowym regulom."
    >
    > Zapomnialem napisac o :
    >
    > 10-Orkiestrach szkolnych
    >
    > Ciekawe jak ten pomysl widzi dyr. Krzysztof Mirowski?
    > Domyslam sie ze Agata jest przeciw,a Krzysztof Homanski za.

    Mialo byc Krzysztof Homan.
    Pamiec mnie zawodzi.Przepraszam.
    >
    >
    > > Autorzy artykulu pisza niemal identycznie to samo co ja.
    > > Juz widze jak Agata ustawi ich w szeregu ,tak jak mnie.
    > > Trzeba byc otwartym na dobre pomysly z Zachodu,ktore przychodza za darmo,a
    >
    > nie
    > > zabraniac forumowiczom z Ameryki pisania na tym forum.
    > > Gdybym sie dal stad wygnac,to ciemnogrod w Pomrocznej by panowal jak za
    > dobrych lat.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.03, 19:50
    Gość portalu: grażka napisał(a):

    ) Krzysztofie - chyba nie odpowiem już w sposób przyjęty tu na forum - nie
    ) odpowiada mi ta forma dyskusji. Skupiamy się na komentowaniu argumentów i
    ) wypreparowanych z wypowiedzi fragmentów, a odeszliśmy już dość daleko od
    ) pierwotnego problemu.
    )
    ) Pozwolę sobie na pewne podsumowanie dyskusji:
    ) Odniosłam wrażenie, że obojgu nam nie odpowiada system edukacji, w jakim
    ) funkcjonuje nauczyciel. Oboje także nie czujemy się - z racji wad tego
    ) sysytemu - winni jego jakości, co sugerował wzmiankowany artykuł.
    ) Dlaczego system jest zły? Moim zdaniem - m.in. dlatego, że nie motywuje
    ) nauczycieli do lepszej pracy - to może zrobić wyłącznie argument ekonomiczny.

    Jak to wyglada w Stanach.
    Nauczyciele tez naleza do zw.zaw. i tak jak w Polsce wszyscy zarabiaja tak samo.
    Jest jednak spora roznica miedzy szkola w Stanach a szkola w Polsce i wynika
    ona z ogolnego poziomu rozwoju spoleczenstwa.
    Nie mozna w kraju stosunkowo biednym jak Polska wyrwac z systemu "szkolnictwo"
    i postawic je na duzo wyzszym poziomie niz inne dyscypliny zycia czy gospodarki.
    Identycznie jest z przemyslem,przedszkolami,policja itd.
    Reasumujac:Jesli gospodarka idzie dobrze,to jest za co postawic wszystkie
    dziedziny zycia w tej wlasnie gospodarce na wyzszym poziomie.
    Budowe systemu spoleczno-gospodarczego nalezy zaczac od podstaw,czyli
    zbudowania kwitnacej gospodarki z niskim bezrobociem i wtedy wszystkie "klocki"
    same lepiej poukladaja sie na swoim miejscu.
    Niestety gospodarka EU jak i Polski nie ma zdrowych podstaw i w zwiazku z tym
    wyskakuje mnostwo problemow w kazdej dziedzinie zycia.
    Gospodarka Niemiec wlasnie zatrzymala sie w rozwoju i juz zaczynaja sie ciecia
    w swiadczeniach spolecznych,czyli dokladnie tam,o czym tu
    mowimy:przedszkola,szkoly,policja,sluzba zdrowia itd.
    Chyba odpowiedzialem ci z grubsza na temat plac w budzetowce.

    ) Lęk przed utratą pracy jakoś to w pierwszym momencie załatwia, ale źle
    oceniam
    ) socjotechniki typu -- dyplom uznania. Jestem profesjonalistą, chce zarabiać
    ) uczciwie za dobrej jakości pracę.
    ) Uważam także, że system powinien być na tyle elastyczny, aby wspierał dzieci
    ) (jednostki - ja też chce podchodzić do nich indywidualnie) - które są w
    trudnej
    ) sytuacji. Powinny być na to standardy - np. ustawowe, bo inaczej organ
    ) finansujacy oświatę nie da na to pieniędzy. Nauczyciel powinien być
    ) profesjonalistą na tyle, aby problem zdiagnozować i wskazać sposób pomocy.
    ) I tu się różnimy - bo wg Ciebie ta pomoc może nastąpić na wyraźne życzenie
    ) jednostki; ja wiem, że nie zawsze tak jest. Ty postulujesz wsparcie
    ) przyjacielsko-rodzinne - ja wiem, że nie zawsze tak jest, a państwo - do
    ) którego odsyłasz te wdowy i sieroty w ostateczności, potrafi rozłożyć ręce.
    ) Zdarza sie jednak i tak, że w ogóle nie dostrzega problemu.

    Polska demokracja jaka znamy zaczela sie od "rozdawania ludziom praw" bez
    jednoczesnego mowienia im o "obowiazkach".
    Czesto te"prawa" byly zagwarantowane konstytucyjnie i wszystko jest dobrze,gdy
    w kraju jest szybki wzrost gospodarczy,to wtedy nie ma problemu z podzialem
    tego dochodu narodowego tak aby wszystkim starczylo.
    Jesli "zagwarantujesz" prawa calemu spoleczenstwu do bezplatnego leczenia,to
    trzeba tez znalezc spora liczbe lekarzy,ktorzy zechca pracowac za te marne
    budzetowe pieniadze.
    A takich Judymow jak Agata nie ma za duzo.
    Kazdy patrzy na swoja rodzine i swoje problemy chce miec zalatwione w pierwszym
    rzedzie.
    Zachodzi wiec jak widzisz sprzecznosc miedzy tym:
    1-Ile praw moze ludziom za darmo rozdac
    2-Czy podatnik zechce za to zaplacic.

    Demokracja polega na tym,ze panstwo MUSI spytac wiekszosc ludzi(podatnikow) czy
    chca placic podatki na jakies DARMOWE swiadczenia spoleczne.
    Bo inaczej,to konczy sie demokracja a zaczyna totalitaryzm.
    No wiec Krzysztof i wielu mu podobnych jest za tym by:

    1-Kazdy zajmowal sie soba w jak najwiekszym stopniu
    2-TYLKO w ostatecznosci prosil o pomoc spoleczna
    3-Dostal ta pomoc TYLKO wtedy,gdy wszystkie inne zrodla pomocy sa wyczerpane.

    I tak jest wlasnie w Stanach.
    Polska natomiast odziedziczyla system,gdzie prawa spoleczne juz sa dawno rozdane
    TYLKO nie ma pieniedzy na to by je dostarczyc ludziom.

    ) Tu dochodzi moja obawa o sposób finansowania oświaty. Uważam, że prywatyzacja
    ) szkolnictwa spowodowałaby klęskę poczynań takich jednostek, większości z
    nich.
    ) Uważam, ze trzeba wspierać rodziny, które potrzebują i potrafią skorzystać
    ) uczciwie z udzielonej pomocy.

    "Uczciwosc"juz sie dawno skonczyla i rozlozyla system szwedzki i niemiecki.
    Niemcy nie rozwijaja sie gospodarczo,poniewaz maja rozdmuchany do
    niewyobrazalnej wielkosci system socjalny,ktory jest naduzywany przez
    Nieuczciwych ludzi.

    ) I nauczyciel nie powinien się uchylać od pomocy w
    ) takiej sytuacji - choćby poprzez odszukanie instytucji wspierajacych takie
    ) osoby. Bo czy znasz przykład prywatnej szkoły , gdzie przyjmuje się - i np.
    ) zwalnia z czesnego - osoby niepełnosprawne? Ja nie. Czytałam za to dziesiątki
    ) artykułówi i wypowiedzi ilustrujących inne zjawisko - selekcję pod względem
    ) intelektualnym i materialnym.
    ) Następnie przyplatał się nam wątek o celowości działania przedszkola - ja
    ) uważam, że jest potrzebne. Po wypowiedziach Anny i Agaty mamy wynik 2:2, bo
    ) Piotr nie zagłosował. ;-)
    ) Jest potrzebne choćby z racji takiego wsparcia dla osób które tego
    potrzebują -

    Nie ma to jak wlasny przyklad.
    Pre-K w Stanach jest dla 4-latkow i mozna z grubsza przyjac,ze jest to
    przedszkole,chociaz zajecia odbywaja sie w szkole i to przez tych samych
    nauczycieli,ktorzy ucza starsze klasy.
    Szybko zauwazylem ze corka byla o dwie dlugosci lepsza od kazdego innego
    dzieciaka i doszedlem do wniosku,ze pre-K(przedszkole) to strata czasu,bo
    jedyne co przynosila corka do domu to rozne choroby.
    Powiedzialem to nauczycielce a ona mnie na to,ze skieruje corke na egzamin do
    Delty(to jest taki wyselekcjowany program dla zdolnych dzieci).
    Skierowala i corka przeszla egzamin i w tym roku juz jest z dzieciakami na
    zblizonym poziomie rozwoju.
    Bez skierowania przez nauczycielke do tego programu nie moglaby sie dostac,wiec
    trzymalem ja w pre-K.
    Nie wiem jaki jest program pre-K w Polsce,ale tutaj jest bardzo duzo
    spiewania,malowania,rysowania itp zajecia artystyczne.
    Co sie okazalo.
    Moje dzieci sa bardzo uzdolnione artystycznie,mimo ze rodzice nie sa uzdolnieni
    w tym kierunku.
    No wiec pre-K wydobylo z nich to,czego ja nigdy nie bylbym w stanie zrobic w
    domu.
    Ja dosc logicznie zakladalem,ze jak rodzice nie sa uzdolnieni artystycznie,to
    dzieci tez nie powinny byc.
    Okazalo sie to mylnym mysleniem o czym przekonalo mnie pre-K(przedszkole).

    ) tu pozwól, że posłużę się jednak przykładem. Terapię logopedyczną należy
    podjąć
    ) około 5 roku życia - im dziecko starsze, tym trudniej korygować zaburzenia
    ) mowy. I tak długo, jak będą się zdarzały sytuacje, że to ja w przedszkolu
    ) odkrywam dysfunkcje dziecka, informuję nieświadomych rodziców i prowadzę
    ) terapię lub kieruję rodziców do specjalisty, nie trafi do mnie argument, że
    ) rodzina załatwia wszystkie potrzeby i problemy dziecka.

    Tak jak mylilem sie w sprawach uzdolnien artystycznych moich dzieci,tak nie
    mylilem sie w sprawie "zaburzen wymowy" syna.
    Zwrocila mnie na to uwage lakarka,ze syn ma problemy z wymowa.
    Pelnymi zdaniami zaczal mowic w wieku 4 lat,gdzie dzieciak znajomych w wieku 2
    lat mowil juz wierszyki z pamieci.
    Ja przekonywalem lekarke,ze syn jest "late bloomer" ,tak zreszta jak ja i min.
    Einstain,ktory byl "niemowa" do 4 roku zycia.
    Wyszlo na moje,ale pre-K mu sie bardzo przydal,ze wzgledu na uzdolnienia
    artystyczne oraz przelamanie niesmialosci,mimo ze chorob naprzynosil do domu
    tez bez liku.


    ) Pominę szczegółowy powrót do osobistego wątku ekonomicznego. Odniosłeś pewnie
    ) wrażenie, że użalam się nad sobą - otóż nie. Posłużyłam
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.03, 19:59
    Gość portalu: grażka napisał(a):

    > Pominę szczegółowy powrót do osobistego wątku ekonomicznego. Odniosłeś pewnie
    > wrażenie, że użalam się nad sobą - otóż nie. Posłużyłam się osobistym
    > przykładem jako ilustracją, bo za swoją sytuację jestem sama odpowiedzialna.
    > Mam prawo do zdania, że zarabiam za mało - bo swoje kwalifikacje i działania
    > oceniam wyżej. I niestety mylisz się, co do wyboru mojego męża - jego płaca
    > realna 12 lat temu pozwalała mu utrzymać żonę z dzieckiem - i nie miał on
    > żadnego wpływu na spadek tej wartości realnej. Choć wyczuwam Twoja odpowiedź -
    > mógł zmienić pracę. I wiesz co?
    > Masz rację! ;-)
    > Sądzę jednak, że każdy profesjonalista powinien porządnie zarabiać, a
    człowiek
    > wykonuje swoją pracę z satysfakcją, jeśli lubi to, co robi. I to, na czym sie
    > zna. To drugi argument obok ekonomicznego dotyczący pracy.
    > Słowo "przeciętny" pojawiło się w książkowej definicji słowa standard. Mogę
    sie
    > zgodzić, że ze względu na różnice w rozumieniu słow, są pewne pojęcia,
    których
    > nie zdefinjujemy. Tu słowa moga być tylko źródłem nieporozumień. Odczuwam
    > odczytaną przez ciebie negatywną konotację słowa "przecietność", ale nie
    > podejmę się już żadnych prób definicji.
    > Jesteś z pewnością nieprzeciętnym nauczycielem - i szanuję Twój
    > program "naprawy społeczeństwa". Z pewnością świadczysz o nim osobiście.
    > I tak niech zostanie - ja przy może nieco naiwnym altruiźmie, ty przy swoich
    > pryncypiach.

    Masz racje,ze obstajesz przy swoich pryncypiach,bo jestes dobrze
    wyksztalcona,inteligentna osoba.
    Problem jest w czym innym.
    Znalazlas sie w spoleczenstwie,ktore bez zadnej twojej winy, nie chce sie
    rozwijac.
    Ja tez ponad 20 lat temu zauwazylem,ze spoleczenstwo rozwijalo sie(lub nie
    rozwijalo) w calkiem innym kierunku niz ja chcialem sie rozwijac.
    Zajmuje to troche czasu by glowa mur rozbic i postawic wlasciwych ludzi na
    wlasciwym miejscu.

    > Dyskusję o systemie, przedszkolach i pomocy społecznej pod flagą amerykańską
    > uważam za - dla mnie - wyczerpaną.

    A szkoda,bo Agata przywiozla rewelacje na temat amerykanskiego systemu
    nauczania z SAMYCH Stanow,ktore zaczerpnela przy sniadaniach,obiadach i
    kolacjach i wbrew temu co pisza jej ziomale w wyzej cytowanym artykule,od-Graza
    nam sie to wszystko przedstawic na forum.
    Oj,nie moge sie doczekac.

    > Pozdrawiam - grażka
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 15.03.03, 20:26
    Mój pobyt w Stanach ( nie pierwszy zresztą) nie miał na celu zebrania
    wiadomości na temat systemu oświaty tylko trochę coś innego. Tym nie mniej
    rozmawiałam z ludźmi ( Amerykanie, Kanadyjczycy, Niemcy, Francuzi, Włosi,
    Brazylijczycy, Hiszpanie - chyba wszystko) na temat oswiaty. Większośc z nich
    ma dzieci w wieku szkolnym ( na różnych etapach edukacji), wszyscy są lekarzami-
    naukowcami ( celowo nie używam sformułowania profesorami, gdyż doskonale
    wiesz, że w Stanach jest to tytuł grzecznościowy). Byli wśród nich ludzie
    bardzo bogaci, byli zamożni tacy, których stać praktycznie na każdą szkołę.
    Ogólna opinia Amerykanów na temat tamtejszej oświaty jest daleka od entuzjazmu
    i niewiele ma wspólnego z tym co opisuje Maciej. Usłyszałam nayomiast rzecz
    ciekawszą- BARDZO ZŁĄ OPINIĘ NA TEMAT POLSKIEJ EMIGRACJI OKOLIC STANU WOJENNEGO
    W POLSCE.Ci, którzy się z nimi zetkneli zgodnie twierdzą, że bezskutecznie
    usiłują wtopić sie w amerykańską rzeczywistośc, są pełni pretensji,żalu do
    całego świata, zakompleksieni. Wyjątkiem są polscy anestezjolodzy - bardzo
    przez wszystkich cenieni ( na marginesie Macieju ja anestezjologiem nie jestem).
    Rozmawiałam z 2 anestezjologami polskiego pochodzenia - takimi, którym naprawdę
    udało sie zakorzenić w Stanach- jakże inne były ich wypowiedzi niż tyrady
    Macieja. To tyle. Komentarz pozostawiam forumowiczom liczac na ich rozsądek.
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.03, 22:15
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Mój pobyt w Stanach ( nie pierwszy zresztą) nie miał na celu zebrania
    > wiadomości na temat systemu oświaty tylko trochę coś innego.

    To po co wypowiadasz sie na temat oswiaty amerykanskiej,ktore ABSOLUTNIE nie
    znasz.

    > Tym nie mniej
    > rozmawiałam z ludźmi ( Amerykanie, Kanadyjczycy, Niemcy, Francuzi, Włosi,
    > Brazylijczycy, Hiszpanie - chyba wszystko) na temat oswiaty. Większośc z nich
    > ma dzieci w wieku szkolnym ( na różnych etapach edukacji), wszyscy są
    lekarzami> -
    > naukowcami ( celowo nie używam sformułowania profesorami, gdyż doskonale
    > wiesz, że w Stanach jest to tytuł grzecznościowy). Byli wśród nich ludzie
    > bardzo bogaci, byli zamożni tacy, których stać praktycznie na każdą szkołę.
    > Ogólna opinia Amerykanów na temat tamtejszej oświaty jest daleka od
    entuzjazmu
    > i niewiele ma wspólnego z tym co opisuje Maciej.

    A jaka maja ci dac "Ogolna opinie" na temat szkolnictwa w Stanach?

    1-Maja cie utwierdzic w przekonaniu,ze mieszkasz w biednym kraju i szkolnictwo
    jest identycznie na takim samym poziomie jak reszta gospodarki.
    2-Czy raczej dadza "ogolna opinie" negatywna na temat szkolnictwa w Stanach,ALE
    NIKT Z NICH NIE POMYSLI NAD TYM ZEBY SKORZYSTAC ZE SZKOLNICTWA NA WYZSZYM
    POZIOMIE W POLSCE I TAM WYEDUKOWAC SWOJE DZIECI.

    Kiedy ty zaczniesz logicznie myslec Agato i wyciagac logiczne wnioski z zycia
    ktore cie otacza?
    Wbrew temu,co uwazasz swiat zbudowany jest na wysokiej swiadomosci ludziej i
    logicznosci tychze ludzi.
    Bogatsi ludzie,maja madrzejsze dzieci i te wlasnie dzieci stanowia o jakosci
    szkoly amerykanskiej.
    Szkola,to nie jest tylko budynek,ktory mozna zbudowac w Gornej Volcie nawet
    calkiem ladny.
    SZKOLA,TO SA UCZNIOWIE I NAUCZYCIELE.
    Nauczyciel w NYC zarabia ok 40,000 doll rocznie i dlatego nauczyciele z innych
    stanow,czy tez krajow(np.Polska) gdzie zarabia sie mniej imigruja do NYC.
    Nauczyciel w Minnesocie zarabia 25 tys rocznie i jak jest dobry i zechce sie
    ruszyc ,to dostanie 40,000 w NYC.
    Moze udowodnij nam na forum,ze szkola w Hajnowce jest na wyzszym poziomie niz w
    Warszawie.
    Do tego oczywiscie potrzebne bylo by ci zalozenie ze zarobki w Hajnowce sa
    wyzsze niz w Warszawie.

    > Usłyszałam nayomiast rzecz
    > ciekawszą- BARDZO ZŁĄ OPINIĘ NA TEMAT POLSKIEJ EMIGRACJI OKOLIC STANU
    WOJENNEGO

    Znowu UOGOLNIANIE.
    Rozumiem ,ze chcesz mnie dokuczyc.
    Ze wszyscy ci ktorzy przyjechali 22 lata temu sa zli,a WSZYSCY PRZED NIMI I PO
    NICH SA DUZO LEPSI.
    To twoje twierdzenie wytrzymuje kazda krytyke.
    Nawet nie trzeba myslec nad tym,zeby sie z toba zgodzic.
    Znowu opowiadasz cos ,co uslyszalas a nie cos co rzeczywiscie znasz.
    Uprawiasz tu na forum w dalszym ciagu tzw."Jedna baba powiedziala drugiej
    babie."

    > W POLSCE.Ci, którzy się z nimi zetkneli zgodnie twierdzą,

    Dlaczego ty sie z nimi nie zetkniesz i nie wyrobisz sobie swojego zdania?

    > że bezskutecznie
    > usiłują wtopić sie w amerykańską rzeczywistośc, są pełni pretensji,żalu do
    > całego świata, zakompleksieni. Wyjątkiem są polscy anestezjolodzy - bardzo
    > przez wszystkich cenieni ( na marginesie Macieju ja anestezjologiem nie
    jestem)
    > .
    > Rozmawiałam z 2 anestezjologami polskiego pochodzenia - takimi, którym
    naprawdę
    > udało sie zakorzenić w Stanach- jakże inne były ich wypowiedzi niż tyrady
    > Macieja.

    Najwieksze ciemiegi jakie w Stanach moga byc ,to sa wlasnie anastezjolodzy.
    Nie spotkalem urodzonego w Stanach anastezjologa,w wiekszosci jest to trzeci
    swiat,typu India,Pakistan itd.
    Bialo sie wsrod nich prezentuja Polacy.
    Powod jest tego taki ze to jest zawod BARDZO DUZEGO RYZYKA.
    Musza oni miec bardzo wysokie ubezpieczenia i czesto sa ciagani po sadach.
    Bylem swiadkiem ,jak anastezjolog przedawkowal i zrobil z mlodej dziewczyny
    warzywko.
    Zarabiaja przy tym kupe pieniedzy,BO NIKT NORMALNY NIE CHCE TEJ PRACY WYKONYWAC.

    > To tyle. Komentarz pozostawiam forumowiczom liczac na ich rozsądek.

    Tu sie zgadzamy,ja tez licze na rozsadek forumowiczow.

    > Pozdrawiam - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.03, 23:53
    Sprostowanie.
    Mialo byc:Jedna Babe powiedziala drugiej Babe.

    Znieczulenia kiedys dokonywal chirurg wykonujacy operacje i tak tez jest teraz
    przy mniejszych operacjach.
    Pozniej ze znieczulnika zrobiono anastezjologa i przecietny aby trzezwy felczer
    moze to zrobic.
    Ciekawe ze chirurg moze dokonywac znieczulenia,natomiast znieczulnik nie moze
    operowac.
    Czy nie daje to do myslenia ,ze "przebili" sie ludzie o najmniejszych
    kwalifikacjach?
  • Gość: myriam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 22:39
    no cóż, przerażająca jest przepaść jaka się wytworzyła między USA a Polską nie
    całe 30 lat temu. Niestety smutna rzeczywistość jest taka, że niestety tego nie
    przeskoczymy. Mentalnośc Polaka jest nadal mentalnością PGR-owca, która MUSI
    dostać a nie musi pracować. A uczeń MUSI zdać, a nie musi się uczyć. A jak nie
    dostaje to się drze. Tu mu eni pasuje, tu źlew, tu nie ładnie. Tu mu nie
    podcierają tyłka, więc am pretensje. Pozostaje tylko nam "być ponad to" i żyć
    jak najlepiej, jak najporządniej i żyć tak, by dać żyć innym.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.03, 03:06
    Gość portalu: myriam napisał(a):

    > no cóż, przerażająca jest przepaść jaka się wytworzyła między USA a Polską
    nie
    > całe 30 lat temu. Niestety smutna rzeczywistość jest taka, że niestety tego
    nie
    >
    > przeskoczymy. Mentalnośc Polaka jest nadal mentalnością PGR-owca, która MUSI
    > dostać a nie musi pracować.

    Stad wlasnie lapownictwo w Polsce nie tylko osiagnelo ale i przeskoczylo
    swiatowe wyzyny.
    Ciekawe,czy Lion Rywin i Litwinski zostana w jakikolwiek sposob ukarani?
    Przeciez im sie nalezalo za wybitne osiagniecia gospodarcze.

    > A uczeń MUSI zdać, a nie musi się uczyć. A jak nie
    > dostaje to się drze. Tu mu eni pasuje, tu źlew, tu nie ładnie. Tu mu nie
    > podcierają tyłka, więc am pretensje. Pozostaje tylko nam "być ponad to" i żyć
    > jak najlepiej, jak najporządniej i żyć tak, by dać żyć innym.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.03, 00:39
    Znowu corka przytargala jakiegos wirusa ze szkoly i jest chora.
    Wyglada to na grype.
    Nawet nie chce podejrzewac ,ze Agata mogla przywiesc to cos z Polski.
    Nie chce jesc,anemiczna jest.
    Jak zwykle lecze ja sam w domu,bo w poczekalni u lekarki mozna sie jeszcze
    czyms extra zarazic.
    Chociaz lekarka dzwonila dzisiaj zeby przyjsc,ale przelozylem wizyte.
    Przeciez nie bede chodzil z chorym dzieciakiem do lekarza.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 23.03.03, 06:35
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > > Moze w skrocie to om czym ja pisalem i co jest omowione w artykule:
    > >
    > > 1-System spoleczny o niskim bezrobociu zacheca do ksztalcenia.
    > > 2-System selekcji w szkolach amerykanskich.Min. Delta
    > > 3-Raport OECD o 15-latkach. Na tym sie nauka nie konczy,a wszyscy wiedza,z
    > e
    > > wyzsze uczelnie sa najlepsze w Stanach.
    > > 4-Polskie dzieci w szkolach amerykanskich przez krotki czas blyszcza-pozni
    > ej
    > > szybko spadaja na dalekie pozycje.
    > > 5-Polska szkola nie potrafi zaspokoic ambicji poznawczych uczniow.
    > > 6-EFEKTYWNA EDUKACJA. 1 doll. wydany na edukacje w Stanach daje 17-20 doll
    >
    > zysk
    > > u
    > > a w najlepszych szk sr. i uczelniach 90 doll
    > > 1 doll wydany w EUropie na edu. daje 2-3 doll
    > > a w najlepszych szk sr. i uczelniach EU 9-10 doll
    > > 7-Offset edukacyjny.Oczywiscie Agata bedzie przeciwna,ale Korea Pd. Austra
    > lia,
    > > Irlandia,NZ,Finlandia skorzystaly ,co widac po raporcie OECD
    > > 8-Polskie szkolnictwo nastawione jest na produkcje przecietniakow.
    > > 9-Milton Friedman:"Edukacja jest takim samym towarem jak komputery czy but
    > y i
    > > powinna podlegac rynkowym regulom."
    >
    > Zapomnialem napisac o :
    >
    > 10-Orkiestrach szkolnych
    >
    > Ciekawe jak ten pomysl widzi dyr. Krzysztof Mirowski?
    > Domyslam sie ze Agata jest przeciw,a Krzysztof Homan za.
    >
    >
    > > Autorzy artykulu pisza niemal identycznie to samo co ja.
    > > Juz widze jak Agata ustawi ich w szeregu ,tak jak mnie.
    > > Trzeba byc otwartym na dobre pomysly z Zachodu,ktore przychodza za darmo,a
    >
    > nie
    > > zabraniac forumowiczom z Ameryki pisania na tym forum.
    > > Gdybym sie dal stad wygnac,to ciemnogrod w Pomrocznej by panowal jak za
    > dobrych lat.

    Jakos nie zauwazylem merytorycznej dyskusji na temat artykulu Wprost:"Szkola
    kiepskich".
    Agata objezdza mnie z dolu do gory juz od paru miesiecy za rzekome sianie
    popeliny o szkolach amerykanskich na tym forum,a jak polskie czasopismo pisze
    identycznie to samo co ja od miesiecy ,to jakos pani Doktor nabrala wody w
    usteczka.
    Barbara i Agnieszka przedstawily dobre szkoly w swoim miescie,ale ile tych
    dobrych szkol jest w niemal milionowym miescie ?
    DWIE?
    Wyjatki sa konieczne,bo jest sie na kim wzorowac,ale wazne jest wypracowanie
    systemu,ktory dzialalby w calym kraju.
    Pytanie pozostaje bez odpowiedzi,kiedy polski system szkolnictwa zacznie byc
    wzorowany na amerykanskim?
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 23.03.03, 09:26
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Barbara i Agnieszka przedstawily dobre szkoly w swoim miescie,ale ile tych
    > dobrych szkol jest w niemal milionowym miescie ?
    > DWIE?

    Dobre szkoły w złym systemie? Ciekawe.
    Jakie szkoły uważasz za dobre?
    Wymienione placówki są dobre w zakresie kulturalno-wychowawczym. Nie wątpię, że
    też dobrze radzą sobie na niwie dydaktycznej, ale tego akurat nie przedstawiły.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.03.03, 03:47
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > > Barbara i Agnieszka przedstawily dobre szkoly w swoim miescie,ale ile tych
    > > dobrych szkol jest w niemal milionowym miescie ?
    > > DWIE?
    >
    > Dobre szkoły w złym systemie? Ciekawe.

    To,jest wlasnie to.
    Zeby miec dobre szkoly,trzeba zaczyc od zbudowania dobrego systemu spoleczno-
    gospodarczego,ktory sprzyjalby rozwojowi gospodarczemu ,jak i rozwojowi nauki w
    kraju.

    > Jakie szkoły uważasz za dobre?
    > Wymienione placówki są dobre w zakresie kulturalno-wychowawczym. Nie wątpię,
    że
    > też dobrze radzą sobie na niwie dydaktycznej, ale tego akurat nie
    przedstawiły.

    No wlasnie.
    Byla mowa o szkolach katolickich w Stanach.
    Poruszyla ten temat Agata,ktorej znajomi nie byli zadowoleni ze szkoly
    publicznej i poslali dziecko do katolickiej.
    W slabych dzielnicach sa slabe szkoly publiczne.
    Mozna by poradzic znajomym Agaty,by przeprowadzili sie w lepsza dzielnice i
    problem sam sie rozwiaze.
    Ja mieszkam we wloskiej dzielnicy,gdzie jest troche Polakow,Rosjan,Chinczykow.
    Barbara wspomniala o filmie z Woopi Goldberg,gdzie uczyla ona w szkole
    katolickiej.
    Pokazane rowniez byly tam problemy tej szkoly katolickiej,ktora miala byc
    zamknieta ze wzgledu na brak funduszy.
    Jest to typowy problem szkol katolickich,ze musza miec duza ilosc uczniow ,bo
    inaczej staja sie nieoplacalne,w nastepstwie czego bankrutuja.
    Szkoly katolickie oszczedzaja na wszystkim i miedzy innymi na placach
    nauczycieli,pomocach szkolnych,programach naukowych,urzadzeniach sportowych itd.
    Z powodu na brak programow takich jak Delta w szkolach katolickich,bardzo dobry
    dzieciak nie moze sie tam wybic i dlatego te szkoly ,to sa takie przechowalnie
    dla sredniakow.

    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.03, 00:05

    Killer bug 'could be airborne'
    From Elizabeth Cohen
    CNN
    Sunday,
    ATLANTA, Georgia (CNN) -- Health experts have not ruled out that a mystery
    illness that has sickened 1,550 people worldwide and killed 54 might be
    airborne.

    When cases of the flu-like virus illness started appearing around the world,
    health officials thought it could be spread only by close, face-to-face
    contact, such as that which occurs between a doctor and a patient or among
    family members.

    But its rapid spread in places like Hong Kong suggests the infectious agent
    causing the disease, dubbed severe acute respiratory syndrome (SARS) might be
    airborne, Centers for Disease Control and Prevention Director Dr. Julie
    Gerberding said on Saturday.

    Hong Kong's Director of Health Margaret Chan said the government was very
    concerned about an outbreak in one residential apartment, where the number of
    infections soared from seven to 85 in a matter of days.

    A Reuters report said Chan also would not rule out that the SARS virus might be
    airborne, meaning the disease could spread even without face-to-face contact
    and much more quickly.

    For weeks, Hong Kong officials said the virus is passed through droplets, such
    as in sneezing or coughing.

    Gerberding added the infectious agent might survive on inanimate objects, such
    as tabletops, infecting others that way.

    Already experts have said the virus could survive for three hours outside the
    body.

    Since November, 54 people have died in 13 countries while around 1550 have been
    infected, most of them in mainland China and Hong Kong, according to the World
    Health Organization (WHO).

    In Hong Kong alone, 60 more patients with symptoms of the illness were
    hospitalized on Sunday, the biggest one day rise since authorities began
    tallying figures.

    This means 530 people in Hong Kong are now infected with the virus. So far 13
    people have died in this city of 6.9 million people.

    Hong Kong health officials said Sunday that a man who came down with the
    illness had been aboard Dragonair flight KA901 from Beijing-Hong Kong on
    Wednesday and they were trying to trace the other 222 passengers and 15 crew to
    see if they were infected.

    SARS spread to other countries from Hong Kong after an infected mainland
    Chinese medical professor passed the illness to seven other people in a Kowloon
    hotel last month.

    They in turn carried the disease to Singapore, Vietnam and Canada.

    And on Saturday, the disease killed Dr. Carlo Urbani, the World Health
    Organization doctor who was the first to identify the latest outbreak when it
    appeared in Vietnam.

    "The potential for infecting large numbers of people is great," Gerberding told
    reporters Saturday.

    "We may be in the early stages of what could be a larger problem. On the other
    hand, this is new and we have a lot of questions about the overall spread."

    The death rate of SARS is relatively low, with about 3.5 percent of people who
    get the disease dying from it. The rest recover, usually within about seven
    days, she said.

    "If there's any good news about SARS right now, it's that the majority of
    patients do appear to recover, and the death rate is lower than what we see
    with influenza epidemics," she said.

    The CDC has extended its travel advisory for SARS on Saturday to include all of
    mainland China as well as Hong Kong; Hanoi, Vietnam; and Singapore.

    Evidence points to a never-before-recognized strain of coronavirus as the cause
    of SARS, according to the CDC, which is working to devise a diagnostic test to
    distribute to state health departments.

    In the United States, most of the 62 infected people had recently returned from
    an affected country. Five of the cases lived with an infected traveler, and two
    are health care workers who cared for SARS patients in the United States.

    In Canada health officials closed a second Toronto-area hospital to new
    patients and asked hundreds of its employees to quarantine themselves. The
    disease has killed three people in Canada.

    Na calym swiecie ludzie obawiaja sie tej SARS a nasza Pani Doktor nawet slowa
    na temat nie chce powiedziec.
    Moja corka tydzien chorowala i jej przeszlo.
    Pozniej syn tylko dwa dni i mu przeszlo.
    Teraz znowu corka w nocy dostala temperatury i zostala w domu.
    O 5 wieczorem wszystko wyglada normalnie,ale nie wiem czy w nocy sie znowu nie
    zacznie.
    Slyszalem,ze w Polsce szpitale zawalone chorymi.
    W naszym przypadku,to jest niewysoka temperatura,ktora po kilku dniach
    przechodzi.
    Mnie jednego jeszcze nie wzielo,a moze ta grypa prawdziwych Amerykanow nie
    bierze?



  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 01.04.03, 01:11
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Mnie jednego jeszcze nie wzielo,a moze ta grypa prawdziwych Amerykanow nie
    > bierze?

    Bierze wszystkich, nawet takie tuzy jak ja ;-)
    10 dni za mną łaziła. Dość łagodny przebieg. Przechorowałem poprzedni weekend.
    SARS to kolejne coś. Pikuś w porównaniu z tym co jeszcze się pojawi. Nie mam
    nic konkretnego na myśli. Ale z pewnością Natura nie da grać sobie na nosie.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.03, 04:04
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > > Mnie jednego jeszcze nie wzielo,a moze ta grypa prawdziwych Amerykanow nie
    > > bierze?
    >
    > Bierze wszystkich, nawet takie tuzy jak ja ;-)
    > 10 dni za mną łaziła. Dość łagodny przebieg. Przechorowałem poprzedni weekend.
    > SARS to kolejne coś. Pikuś w porównaniu z tym co jeszcze się pojawi. Nie mam
    > nic konkretnego na myśli. Ale z pewnością Natura nie da grać sobie na nosie.

    U nas juz przez kilka dni bylo plus 20 stopni i ludzie sie porozbierali.
    Mielismy nawet na weekend w gory jechac sie poopalac,ale spojrzalem na prognozy
    i widze ,ze zima wraca i bedzie snieg znowu padac.
    Nagle temp spadla do zera,z domu nie chcialo mie sie wyjsc,ale zachcialem sie
    przewietrzyc swiezym mroznym powietrzem.
    No i juz mnie gardlo zaczyna pobolewac,a szkoda bo od srody ma juz byc znowu
    plus 10-15 st C.
    Troche boje sie isc spac,bo corke wczoraj w nocy wzielo.

    Mysle ,ze najwyzszy czas by Agata przyblizyla nam troche z czym ta natura sie
    jeszcze na nas czai.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.03, 05:13
    LUDZIE ZADOWOLENI Z SIEBIE SA BARDZIEJ ODPORNI NA INFEKCJE.
    Dlatego Amerykanie sa zadowoleni z siebie i na pytanie jak idzie zawsze
    odpowiadaja "FINE", u Polakow natomiast czeste choroby i narzekania,pomijajac
    tych ktorzy maja amerykanski sposob zycia.

    Andrzej Hołdys 31-03-2003, ostatnia aktualizacja 31-03-2003 16:51

    Czemu instynktownie lgniemy do ludzi wesołych, a omijamy ponuraków? Na czym
    polega tajemnicza moc śmiechu? Jak to się dzieje, że nasz organizm tak
    potrzebuje radosnych bodźców, nawet wtedy, gdy nie wszystko wokół nas idzie po
    naszej myśli? Szczególnie wtedy.

    Kiedy pod koniec lat 70. Lee Berk wraz z grupą przyjaciół zaczynał jako jeden z
    pierwszych "poważne" badania nad śmiechem, zamierzał znaleźć odpowiedzi na
    powyższe pytania. Chciał się dowiedzieć, dlaczego właściwie jest to tak
    przyjemna - dla nas i dla innych - reakcja. Dziś profesor Berk jest uznanym
    naukowcem, wicedyrektorem Centrum Neuroimmunologii na amerykańskim Loma Linda
    University. Nadal jednak, jak ćwierć wieku temu, zajmuje się głównie śmiechem i
    jego wpływem na nasz organizm. W tym czasie napisał dziesiątki prac i
    przeprowadził mnóstwo eksperymentów. Teraz jednak nie jest już jednym z
    kilkudziesięciu, lecz kilku tysięcy naukowców prowadzących takie badania.
    Wszystkie one jak dotąd kończą się podobnym wnioskiem. Berk formułuje go
    następująco: - Nasze neurony uwielbiają być pobudzane wesołymi bodźcami, a
    ludzie z poczuciem humoru szukający "jaśniejszej strony życia" są zwykle
    zdrowsi i bardziej zadowoleni z życia.

    Urodzeni do śmiechu

    Co takiego dzieje się w nas, kiedy się śmiejemy? Mnóstwo przyjemnych rzeczy.
    Warunek jest jeden - powinien to być śmiech spontaniczny i autentyczny. Zresztą
    inny trudno sobie wyobrazić. Prawdziwego śmiechu - co podkreślają wszyscy
    znawcy przedmiotu - nie sposób bowiem zatrzymać, podobnie jak płaczu. Obu
    zachowań, jeśli są szczere, nie da się również kontrolować. Spróbujcie zachować
    poważną twarz, gdy słyszycie lub widzicie coś, co was naprawdę śmieszy. Nie da
    się powstrzymać nagłej fali chichotów, która stopniowo ogarnia całe ciało.

    Można oczywiście nauczyć się blokować takie spontaniczne reakcje, jak
    starożytni Grecy i Rzymianie, uważając, że głośne wybuchy śmiechu są właściwe
    tylko ludziom nieokrzesanym, a człowiek z wyższych sfer powinien wykazać się w
    tym względzie powściągliwością. Umiarkowanie zalecają wciąż kodeksy dobrego
    zachowania, a wesoły rechot nadal jest niechętnie widziany (raczej słyszany) w
    gronie ludzi o sztywnych manierach.

    - A przecież spontanicznie śmiejemy się niemal od urodzenia. To jest nasz
    naturalny stan bycia i naturalna potrzeba. Taki właśnie nieskrępowany śmiech
    mamy na myśli, mówiąc o jego pozytywnych reakcjach na organizm - mówi Berk.
    Wspomina, jak 20 lat temu zorganizował spotkanie, w którym udział wziął jego
    kolega z uczelni Stanley Tan oraz William Fry z Uniwersytetu Stanforda. -
    Oglądaliśmy komedie, które nas bardzo śmieszyły, i równocześnie obserwowaliśmy,
    jak pracują nasze serca, oraz mierzyliśmy, jak zmienia się skład hormonów w
    naszej krwi. Było nam naprawdę wesoło. W ciągu następnych lat przebadaliśmy w
    ten sposób setki osób. Wyniki były zdumiewające - opowiada.

    Śmiej się, gdy jest ci źle

    Śmiech - jak wynika z badań Berka i wielu innych uczonych - wywołuje same
    pozytywne reakcje: pobudza do pracy układ krążenia, masuje mięsień sercowy,
    zapewnia większą wentylację płuc i dotlenia krew. Za najbardziej intrygujące
    zjawisko uznano jednak to, że szczery śmiech wzmacnia układ odpornościowy.
    Ludzie weseli są bardziej odporni na infekcje. Śmiech sprawia bowiem, że w
    naszej krwi zaczyna krążyć więcej tzw. limfocytów T-pomocniczych, których
    specjalnością jest niszczenie atakujących nas wirusów. Przybywa także
    przeciwciał, takich jak immunoglobulina A, które chronią głównie górne drogi
    oddechowe i stanowią pierwszą linię obrony przed wieloma zarazkami próbującymi
    przez usta i nos wniknąć do naszego organizmu. Pod wpływem śmiechu stajemy się
    również bardziej odporni na ból (wzrasta produkcja endorfin - naturalnych
    środków przeciwbólowych) i mniej zestresowani (spada poziom hormonów
    stresowych, które kurczą nam naczynia krwionośne i podwyższają ciśnienie krwi).

    Wielu naukowców i lekarzy wyciągnęło już praktyczne wnioski z tych obserwacji.
    Śmiech zaczynają traktować jako metodę wspomagania leczenia, skoro poprawia
    nastrój i łagodzi odczuwanie bólu.

    - To może być dla niejednego człowieka szokujące zalecenie: śmiej się, gdy
    jesteś chory lub gdy jest ci po prostu źle. Jak tu się śmiać, skoro nie mam
    żadnego powodu do radości, obruszą się. Ale śmiech naprawdę pomaga w takich
    właśnie trudnych sytuacjach. Pokazują to wszystkie badania - podkreśla Sheryl
    McWilliams, która wspólnie z prof. Berkiem założyła w klinice onkologicznej
    działającej w ramach uniwersytetu Loma Linda bibliotekę z humorystycznymi
    książkami, komiksami i filmami. Wesołe historyjki mogą również wypożyczyć
    pacjenci przychodzący do szpitala na chemioterapię. Zaś sam Berk opracował
    ostatnio specjalną ankietę o nazwie SMILE (uśmiechnij się), za pomocą której
    określa typ poczucia humoru pacjenta, a następnie przepisuje mu odpowiedni
    zestaw rozweselających kaset i książek.

    Dawka śmiechu w gabinecie

    - Śmiech zaczyna być doceniany, a badania nad nim zyskują na popularności.
    Niedługo kardiolodzy zaczną zalecać swoim pacjentom więcej śmiechu w sytuacjach
    stresowych - mówi psycholog Michael Miller z Uniwersytetu Maryland, autor
    badań, z których jednoznacznie wynika, że ludzie pozbawieni poczucia humoru i
    rzadko znajdujący powody do śmiechu częściej zapadają na dolegliwości układu
    krążenia. - Nadejdą takie czasy, kiedy lekarz będzie obok leków zapisywał
    choremu codzienną dawkę humoru, na przykład lekturę komiksu - zauważa uczony.
    Może więc niedługo obok popularnych ostatnio barów tlenowych zaczną powstawać
    gabinety śmiechu, dokąd będziemy wpadali na pół godziny, by za odpowiednią
    opłatą (płatne z góry) wyśmiać się za wszystkie czasy?

    Jedno z badań Millera polegało na tym, że zapytał on 150 osób zdrowych i 150
    zawałowców w tym samym wieku, jak zareagowaliby na rozmaite zaskakujące
    sytuacje życiowe. Można je wyliczać w nieskończoność: kelner wylewa nam zupę na
    kolana, sprzedawca, wydając nam pieniądze, myli się na naszą niekorzyść,
    wsiadamy do złego pociągu, elektrownia wyłącza nam prąd w połowie
    fantastycznego filmu, podczas prasowania przypalamy suknię przed wyjściem na
    bal, samochód psuje się na dzień przed wyjazdem na wakacje itd. Nic, tylko się
    wściec i rzucić przykrym słowem!

    Tak właśnie reagowała znaczna większość spośród tych uczestników testu Millera,
    którzy cierpieli na dolegliwości układu krążenia. Przyznawali oni, że w
    podobnych sytuacjach odczuwali zwykle agresję, złość i wrogość. Natomiast w
    grupie osób zdrowych przeważali ci, którzy nie dawali się sprowokować przez
    los, lecz w trudnym momencie uruchamiali poczucie humoru. - Wesołe usposobienie
    chroni nas przed nadmiernym stresem, który ma wręcz katastrofalny wpływ na
    pracę serca i stan naczyń krwionośnych. Jeśli więc rzadko się śmiejesz, może to
    oznaczać, że szybciej wylądujesz u kardiologa - przestrzega naukowiec.

    Ty się śmiejesz, ja się śmieję

    Łatwo powiedzieć, śmiejmy się. Ale z czego? Ze wszystkiego - odpowiada biolog
    Robert Provine, jeden z najlepiej znanych badaczy zjawiska śmiechu. Badania
    Millera, o których czytaliście przed momentem, również dowodzą, że śmiać można
    się nawet z wielu pozornie przykrych zdarzeń. Wszystko zależy od naszego
    nastawienia i poczucia humoru. Provine, obserwując około 1200 rozmów, obliczył,
    że ludzie śmieją się tylko w 20 proc. z tego powodu, że usłyszeli, przeczytali
    lub obejrzeli coś humorystycznego. Znacznie częściej śmiech pojawiał się po
    prostu na widok drugiego roześmianego człowieka. To jego zdaniem tłumaczy,
    dlaczego tak
  • Gość: a IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 22:20
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.04.03, 03:08
    Przeczytalem z zaciekawieniem wiadomosc u gory pierwszej strony,ze 8 kwietnia
    jest ogolnopolski test dla 6-klasistow.
    Agaty syn chodzi wlasnie do 6 klasy i na dodatek chlopak zdolny jest,wiec z
    testem nie powinien miec zadnych problemow.
    Przejrzalem test probny dla 6-klasistow i oczom nie moglem uwierzyc.
    To niemozliwe,zeby takie testy byly dawane 13-latkom.
    Mozna zrobic jakies bledy w czesci opisowej,ale jak sie pomylic w czesci
    testowej,to pojecia nie mam.

    Pytanie dla Krzysztofa:Jaki cel maja takie testy?
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.04.03, 10:03
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Pytanie dla Krzysztofa:Jaki cel maja takie testy?

    Szukaj odpowiedzi na stronach MENiS:
    www.men.waw.pl
    Czy pytasz o cel testów jako takich, czy też jak piszesz, testów zbyt łatwych?

    Zasady kończenia jednego poziomu szkoły i przejścia na poziom wyższy nie bardzo
    interesują mnie do czasu, kiedy system oświatowy "ozdrowieje". Jestem
    nauczycielem-najemnikiem. Wykonuję swoje zadania jak najlepiej potrafię. Nie
    moją rolą jest tworzenie systemu oświatowego. Oczywiście mam w tym temacie
    swoje uwagi, doświadczenie szkolne. Mogę służyć komu trzeba swoją opinią.

    W świetle Twego pytania ponawiam moje niegdysiejsze: po co matura?

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.04.03, 14:57
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > > Pytanie dla Krzysztofa:Jaki cel maja takie testy?
    >
    > Szukaj odpowiedzi na stronach MENiS:
    > <a href="http://www.men.waw.pl"target="_blank">www.men.waw.pl</a>
    > Czy pytasz o cel testów jako takich, czy też jak piszesz, testów zbyt łatwych?

    Testy powinny byc,ale ten dla 6-klasistow wydawal mnie sie za latwy.
    Takie testy moga zniechecic do nauki tych ambitniejszych uczniow.

    > Zasady kończenia jednego poziomu szkoły i przejścia na poziom wyższy nie
    bardzo
    > interesują mnie do czasu, kiedy system oświatowy "ozdrowieje". Jestem
    > nauczycielem-najemnikiem. Wykonuję swoje zadania jak najlepiej potrafię. Nie
    > moją rolą jest tworzenie systemu oświatowego. Oczywiście mam w tym temacie
    > swoje uwagi, doświadczenie szkolne. Mogę służyć komu trzeba swoją opinią.
    >
    > W świetle Twego pytania ponawiam moje niegdysiejsze: po co matura?

    Z moja matura to bylo tak,ze ja bardziej sie przygotowywalem i bardziej
    przezywalem mature niz egzaminy na SGPiS.
    Emocje na maturze mogly byc spowodowane tym,ze cialo pedagogiczne w szkole
    sredniej nie przepadalo za mna.

    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 08.04.03, 12:24
    Test był bardzo łatwy! W części zamkniętej Paweł nie zrobił ani jednego błędu.
    W części otwartej też nie powinien ( chociaż to zależy od sprawdzającego). Sama
    zachodzę w głowę po co taki prosty test??????????????????????????????????????
    Czemu ma służyć??????????????????????????? I dlaczego pisze sie go przez 60
    minut?????????????????????????????? Według koleżanki Pawła nikt nie pisał
    dłużej niż 45, a tej dziewczynce wystarczyło 25 minut.Podobno też nie ma błędów.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.04.03, 15:04
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Test był bardzo łatwy! W części zamkniętej Paweł nie zrobił ani jednego
    błędu.
    > W części otwartej też nie powinien ( chociaż to zależy od sprawdzającego).
    Sama
    > zachodzę w głowę po co taki prosty test??????????????????????????????????????
    > Czemu ma służyć??????????????????????????? I dlaczego pisze sie go przez 60
    > minut?????????????????????????????? Według koleżanki Pawła nikt nie pisał
    > dłużej niż 45, a tej dziewczynce wystarczyło 25 minut.Podobno też nie ma
    błędów
    > .

    Testy u mojego syna w 3 klasie wygladaja tak,ze nigdy wiecej niz 4-5 uczniow ma
    100 pkt(czy tez 100%) z testow a reszta odpowiednio gorzej.
    Oczywiscie sa tez niedostateczne.
    Test wg mnie jest po to by zroznicowac uczniow pod wzgledem opanowania
    materialu.
    Bo jesli 90% uczniow otrzyma bardzo dobre lub dobre oceny ,to wg mnie test mija
    sie z celem.
    W czesci opisowej moga byc bledy,ale czesc testowa byla za latwa.
    Zycze Pawlowi powodzenia.
  • 08.04.03, 21:12
    witajcie:)
    przegladnolem test i jak dla mnie w znakomitej czesci poziomem nie odbiegal za
    duzo od pytan zadawanych na audiotele...
    ... a najciekawsze jest to wieczne dazenie do pytan w stylu: uzasadnij wybow
    twojego idola i dlaczego zostal nim leni/stalin/.../papiez. czy nie mozna choc
    troche uwierzyc w te male dzieci i ich inteligencje i zadac pytanie dlaczego
    ogladaja lub nie telewizje i dlaczego lubia te czy inne programy, a nie
    potepiac wszystkiego w czambul?
    pozdr
    piotrek
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 04:09
    Syn juz ktorys raz z kolei skarzy sie na zaczepki w szkole.
    Wiec pytam,kto cie zaczepia i kiedy.
    Okazalo sie ze Jeanette czesto go zaczepia i on nie wie dlaczego.
    No wiec ja dalej:A podoba ci sie ona?
    Nie,skad.
    A dobrze sie ona uczy?
    Tak,dobrze.
    To co ci tak bardzo przeszkadza?
    A,bo caly czas cos ode mnie chce.

    Tak sie sam zaczynam zastanawiac,czy to nie za wczesnie w 3 klasie na zaczepki?
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 04:44
    Dlaczego Agata nie wypisuje zwolnien z lekcji matematyki?????
    Przeciez jest sporo uczniow ,ktorzy przezywaja straszny stres przed lekcjami z
    matmy,a juz przed klasowkami niektorym mowe odbiera.
    Przeciez zwalniajac z zajec z WF ,daje sie tym ,ktorzy na WF nie przychodza 2-4
    godziny extra czasu np na nauke historii lub polskiego.
    Zwalniajac uczniow z WF,Agato karzesz tych ktorzy na ten WF chca chodzic lub
    nie maja po znajomosci lekarza,ktory by ich z tego WF zwolnil.
    No wiec w Stanach zwolnienie z WF nie znaczy ze mozesz na WF nie przyjsc.
    Znaczy tylko i wylacznie ze nie mozesz wykonywac jakichs tam scisle okreslonych
    cwiczen.
    Nie zapominaj o tym Agato,ze CHOD jest dyscyplina olimpijska.
    Jesli cwaniak nie moze grac w koszykowke,to musi w nagrode chodzic naokolo
    boiska.

    > A od kiedy zwolnienie z WF oznacza,ze mozna nie przychodzic na WF????????????
    > Zwolnienie oznacza,ze nie mozna cwiczyc z jakichs tam wzgledow,ale obecnosc
    na
    > WF musi byc w dalszym ciagu obowiazkowa.
    > Mozna nie cwiczyc i rownie dobrze byc kibicem,a jak nie lubisz byc kibecem to
    > przygladaj sie cwiczacym i wykonuj takie same cwiczenia w domu lub na
    podworku.
    > Bo chyba nie masz problemu z bieganiem po podworku i wykapaniem sie w domu.
    > Chyba ze Agata da ci zwolnienie z biegania po podworku rowniez.
    > Wtedy prosze bardzo,chowajmy kalekie pokolenie na masowa skale.

    Ciekawe czego ci Amerykanie jeszcze nie wymysla,bo przeciez Polacy maja juz tak
    wszystko ladnie i zgrabnie poukladane,ze nie ma co sie wzorowac na Amerykanach.
    "W USA tylko McDonaldy i Coca-Cola".
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 15.04.03, 20:51
    Zwolnienia z WF wypisuję i wypisywać będę zawsze kiedy zobaczę, że mam do
    czynienia z głupim lub bezmyślnym nauczycielem WF. A, że tacy są to już nie
    moja wina. Nauczyciel WF jak mało kto potrafi ośmieszyć i upokorzć. Najłatwiej
    mu/jej to wychodzi z dziewczyną w okresie dojrzewania. Wuefista zamiast
    zachęcić do zdrowego ruchu adekwatnego do możliwości organizmu w tym okresie -
    zniechęca! Uprzedzając Twoje dywagacje informuję, że sama zwolnienia z WF nie
    miałam, jestem wysportowana, sprawna fizycznie, systematycznie chodzę na
    pływalnię, a WF w szkole nienawidziłam .
    Ludzi staram się traktować jednakowo - o ile się to da.
    Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "inteligencka samoobrona"? Przed kim mam się
    bronić? Kto mi zagraża? Czy wiesz o jakimś niebezpieczeństwie na które jestem
    narażona? Jeżeli tak jest istotnie - mam nadzieję, że ostrzeżesz. Jeśli chodzi
    o wredny wirus groźnego zapalenia płuc to jestem bezpieczna - chorzy z którymi
    sie kontaktuję mają innego typu schorzenia, a do Chin ( i w okolice) w tym roku
    sie nie wybieram.............................................................
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 02:00
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Zwolnienia z WF wypisuję i wypisywać będę zawsze kiedy zobaczę, że mam do
    > czynienia z głupim lub bezmyślnym nauczycielem WF. A, że tacy są to już nie
    > moja wina.

    Wlasnie mnie o to chodzi,ze to ty decydujesz,kto jest glupi lub bezmyslny.
    Swego czasu ja tez bylem w twoich nielaskach i do tej pory nie wiem,czy jako
    glupi lub tylko bezmyslny.

    > Nauczyciel WF jak mało kto potrafi ośmieszyć i upokorzć.

    Ja tez mialem troche problemow z moim WF-ista,ktory byl bylym pilkarzem
    Czarnych Koszul,bo probowal mnie za bardzo poskramiac.

    > Najłatwiej
    > mu/jej to wychodzi z dziewczyną w okresie dojrzewania. Wuefista zamiast
    > zachęcić do zdrowego ruchu adekwatnego do możliwości organizmu w tym okresie -

    > zniechęca! Uprzedzając Twoje dywagacje informuję, że sama zwolnienia z WF nie
    > miałam, jestem wysportowana, sprawna fizycznie, systematycznie chodzę na
    > pływalnię, a WF w szkole nienawidziłam .
    > Ludzi staram się traktować jednakowo - o ile się to da.
    > Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "inteligencka samoobrona"? Przed kim mam
    się
    > bronić? Kto mi zagraża? Czy wiesz o jakimś niebezpieczeństwie na które jestem
    > narażona? Jeżeli tak jest istotnie - mam nadzieję, że ostrzeżesz.

    Chodzilo mnie o to,ze mozesz dac zwolnienie dziecku znajomych(tez np lekarzy)
    a ci ktorzy nie maja lekarzy wsrod znajomych sa pod tym wzgledem uposledzeni.

    > Jeśli chodzi
    > o wredny wirus groźnego zapalenia płuc to jestem bezpieczna - chorzy z
    którymi
    > sie kontaktuję mają innego typu schorzenia, a do Chin ( i w okolice) w tym
    roku
    > sie nie wybieram.............................................................

    Nie.
    Chodzilo mnie o to,ze zwolnienie z WF-u nie upowaznia do opuszczania lekcji WF.
    Zwolnienie z WF upowaznia tylko do wstrzymania sie od uciazliwych cwiczen,a
    nauczyciel WF decyduje,co powinien taki osobnik,ktory ma zwolnienie z WF w tym
    czasie robic.
    Moze to byc zwykle chodzenie wokol boiska lub prace porzadkowe.
    Moze to dziwic was troche,ale tu w Stanach WF traktuje sie jako calkiem
    normalny przedmiot nauczania.
  • Gość: Misiak IP: *.kalisz.mm.pl 08.06.03, 11:59
    Nie jestem za bardzo w temacie, i nie wiem czy juz pisales o tym jaki jest
    system szkolnictwa. Moglbys rozpisac, jak wygladaja lata nauki? Tak jak w
    Polsce:
    6lat-zerowka;
    nastepnie 3lata-nauczanie poczatkowe;
    kolejne 3lata-podstawowka (4-6);
    3lata gimnazjum;
    potem 3lata LO albo inne pogimnzazjalne szkoly.
    A jak to wyglada w Stanach?
    Z gory dzieki.
  • Gość: nikatrzy IP: *.ne.client2.attbi.com 14.03.04, 04:49

    > Moze to dziwic was troche,ale tu w Stanach WF traktuje sie jako calkiem
    > normalny przedmiot nauczania.

    Moje dzieci mialy w Polsce cztery godziny WF-u tygodniowo, a w USA maja dwie.
    Dwa razy mniej, bo dwa razy normalniej???
  • Gość: Marek IP: *.chello.pl 15.04.03, 20:53
    Macieju - jesli mojej żonie- Agacie- coś grozi daj mi znać! W ramach samoobrony
    odeprzemy atak nieprzyjaciela!
    Pozdrawiam - Marek
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 22:35
    Gość portalu: Marek napisał(a):

    > Macieju - jesli mojej żonie- Agacie- coś grozi daj mi znać! W ramach
    samoobrony
    > odeprzemy atak nieprzyjaciela!
    > Pozdrawiam - Marek

    Wiesz jak to jest w dzisiejszym,modernym swiecie z samoobrona i przyjaciolmi.
    Czyrak,Shredder i Putin wypieli sie na USA i zawiazuja 3-cia miedzynarodowke
    w Leningradzie.
    No wiec USA wypielo sie rowniez na nich.
    Z Przyjaciolmi trzeba byc na dobre i na zle i wtedy"odeprzemy atak
    nieprzyjaciela".



  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 09.05.03, 07:19
    Gość portalu: fanny napisał(a):

    > My sobie chwalimy. Syn chodzi szosty rok, corka drugi. Obydwoje zaczynali z
    > zerowego poziomu, obecnie dla Alexa nie ma znaczenia czy mowi po polsku czy
    po
    > angielsku, jak sam to okresla czasami dopiero po chwili rozmowy dociera do
    > niego w jakim jezyku rozmawia. Lisia swietnie czyta, rozumie prawie wszystko,
    > swobodnie prowadzi rozmowe po angielsku.
    > W tej szkole podoba nam sie tez sposob nauki, ktory jest taki, w ktorym
    zmierza
    >
    > polska szkola, czyli malo na pamiec, duzo na myslenie. Potwierdzeniem
    wysokiego
    >
    > poziomu jest to, ze szkola na tescie kompetencyjnym na koniec podstawowki w
    > zeszlym roku uzyskala najlepsze wyniki na calym Ursynowie.
    > Jezeli chodzi o poziom polskiego to jest on absolutnie porownywalny z
    polskimi
    > szkolami spolecznymi. Duzo dzieje sie na lekcjach i duzo zadaja, szczegolnie
    w
    > klasach 0-5. Uczy wspaniala pani, ktorej ambicja jest, zeby kazde dziecko w
    > dowolnej chwili moglo zmienic szkole na polskojezyczna i jej sie to udaje.
    >
    > A i jeszcze jedno, my wybralismy te szkole z tego wzgledu, ze jako jedyna w
    > Warszawie (oczywiscie z anglojezycznych) wydaje rownolegle polskie swiadectwo
    > (szkola ma akredytacje MEN), a polski i historia Polski nie sa zajeciami
    > fakultatywnymi lecz obowiazkowymi.
    >
    > Jesli masz jeszcze jakies pytania bardziej szczegolowe, to pisz.
    > Pozdrawiam

    Ta wypowiedz jest na forum Warszawa,Mokotow,Ursynow.
    A ze Agata tam mieszka,to moze zajrzec do szkoly,bo ameryke na Ursynowie pod
    nosem.
    Troche droga jest ta szkola,bo az 6 tys doll rocznie,co wlasciwie wynosi tyle
    samo co prywatna szkola podst w Stanach.
    Katolickie sa troche tansze,ale nie sa tak dobre jak prywatne.

  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 09.05.03, 18:27
    Macieju, strasznie Cię zmartwię i nie wyślę Pawła do amerykańskiej szkoły. Co
    gorsza, nie wyśle go do żadnej polskiej szkoły. Wyjeżdżamy do jednego z krajów
    UE ( mój mąż dostał propozycje pracy z ośrodkiem z którym współpracuje od
    jakiegoś czasu) więc szlifujemy niemiecki.Nagle i nieoczekiwanie.
    P.S. Egzamin po klasie 6 okazał sie trywialny - Paweł załapał się na maxa -
    szkoda tylko, że papier okaże sie mało przydatny.
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 10.05.03, 02:51
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Macieju, strasznie Cię zmartwię i nie wyślę Pawła do amerykańskiej szkoły. Co
    > gorsza, nie wyśle go do żadnej polskiej szkoły. Wyjeżdżamy do jednego z
    krajów
    > UE ( mój mąż dostał propozycje pracy z ośrodkiem z którym współpracuje od
    > jakiegoś czasu) więc szlifujemy niemiecki.Nagle i nieoczekiwanie.
    > P.S. Egzamin po klasie 6 okazał sie trywialny - Paweł załapał się na maxa -
    > szkoda tylko, że papier okaże sie mało przydatny.
    > Pozdrawiam - Agata

    Rzeczywiscie mnie zmartwilas,bo EU staje sie obozem dla uchodzcow.
    Takie stadium przejsciowe miedzy Polska i USA.
    Tez kiedys o tym myslalem,ale poszedlem na calosc i wyjechalem do Ameryki.
    Daj znac na forum od czasu do czasu jak ci sie nowe miejsce podoba.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.03, 18:18
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: Agata napisał(a):
    >
    > > Macieju, strasznie Cię zmartwię i nie wyślę Pawła do amerykańskiej szkoły.
    > Co
    > > gorsza, nie wyśle go do żadnej polskiej szkoły. Wyjeżdżamy do jednego z
    > krajów
    > > UE ( mój mąż dostał propozycje pracy z ośrodkiem z którym współpracuje od
    > > jakiegoś czasu) więc szlifujemy niemiecki.Nagle i nieoczekiwanie.
    > > P.S. Egzamin po klasie 6 okazał sie trywialny - Paweł załapał się na maxa
    > -
    > > szkoda tylko, że papier okaże sie mało przydatny.
    > > Pozdrawiam - Agata

    I tak to plynie zycie,ze ludzie z Warszawy dorobkiem i wyksztalceniem
    wyjezdzaja za granice a ich miejsce zajma jacys ambitni mlodzi lekarze z
    Radomia lub Siedlec.
    Cale szczescie ,ze Krzysztof powrocil na forum,bo juz zaczynalem miec pokretne
    mysli,ze tez wyjechal.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.05.03, 22:06
    Jak wyglada sprawdzanie prac domowych w polskich szkolach?
    Czy n-l moglby przyblizyc troche te sprawe nam na forum?

    Dlaczego pytam.
    W tamtym roku syn mial wymagajaca nauczycielke,rodzice jej nie lubili,ze niby
    byla kosa,ale krotko trzymala cala klase za buzke,powiedzmy tak sobie delikatnie
    a ja nic nie mowilem i czekalem na efekty.
    Od czasu do czasu,pytalem syna:Jak mu sie nowa pani podoba?
    Ale on zgrywal twardziela i nigdy sie nie poskarzyl.
    Pomyslalem sobie ,za rok bedzie inna nauczycielka i sytuacja bedzie inna.
    Teraz pytalem kilka razy syna czy zrobil prace domowa.
    Zawsze odpowiada,ze tak,albo ze bylo zastepstwo i nowy nauczyciel nic nie zadal.
    Az wreszcie postanowilem sprawdzic.
    Patrze,a on idzie na kompletne minimum i juz tak w klasie niemal wszyscy sie
    wycwanili,ze jak nauczycielka nie sprawdza pracy domowej,tzn ze oni nie musza
    jej robic.
    System amerykanski wyglada tak,ze jak chcesz sie nauczyc i rodzice cie
    przypilnuja,to nie ma lepszych szkol niz w USA.
    Ale ten sam system pozwala na wiele luzu i nieodrabianie prac domowych.
    Znajoma zwolnila sie z pracy,bo nauczycielka wezwala ja do szkoly,ze syn nie
    robi pracy domowej i grozi mu brak promocji.
    Troche ja rozumiem,bo ma trojke dzieci i jest niezle zalatana.
    Moje dzieciaki,mimo ze bryluja w swoich klasach,tez ida na latwizne z praca
    domowa
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.05.03, 19:24
    Przeczytalam wszystkie twoje wypowiedzi na tym watku i szczerze mowiac,
    uwierzyc nie moge, ze glupi, bezmyslny bufon twojego pokroju moze roszczyc
    sobie jakiekolwiek pretensje do wyrazania opinii, udzielania porad itp.
    Podejrzewam, ze w tej wielkiej Ameryce nie masz z kim slowa na zywo zamienic i
    zanudzasz forumowiczow opwiesciami o swoich (wybitnych naturalnie) dzieciakach
    ich beznadziejnych amerykanskich szkolach i starasz sie imponowac ludziom z
    Polski, ktorym nie masz nic do zaoferowania.
    Dla twojej informacji, w ankiecie przeprowadzonej przez Readers Digest z
    mlodzieza swiata, polskie nastolatki wypadly na pierwszym miejscu pod wzgledem
    wiadomosci o swiecie, literaturze,sporcie itp itd. Nie rozpaczaj wiec nad losem
    twojej glupiej znajomej - pozostanie glupia gdziekolwiek by nie zyla, zwlaszcza
    zadajac sie toba.Bogu dzieki, ze z Polski wyjechales - komiseracje dla USA.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 23.05.03, 23:34
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Przeczytalam wszystkie twoje wypowiedzi na tym watku [...]

    Rad byłbym dowiedzieć się kim jesteś, skąd piszesz.
    Nie mogę nadziwić się, że tak myślisz, a jeszcze bardziej dziwi mnie Twoje
    słownictwo.
    Współczuję Macieju.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.05.03, 23:51
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Rad byłbym dowiedzieć się kim jesteś, skąd piszesz.

    Jestem z urodzenia Polka d ielu lat zamieszkala w Anglii.

    A mnie najbardziej dziwi, ze jedyni ludzie, ktorzy z uporem pluja na wszystko
    co polskie to zamieszkani za granica Polacy. Maciej zachlystuje sie zyciem w
    USA jakby mu ktos klapki na czy zalozyl, naprawde az przykro to czytac. Nie
    wiem, moze w Polsce mieszkal pod mostem, zyl na burakach i do szkoly mial pod
    gorke stad ta slepa idealizacja wspanialej Ameryki. A propos, w mojej szkole w
    Polsce byl chor i ... orkiestra. Aleluja!!!!

    Nie mogę nadziwić się, że tak myślisz, a jeszcze bardziej dziwi mnie Twoje
    > słownictwo.

    Moje slownictwo sluzy wyrazniu dobitnie mojej opini - przeklestwa przelknelam.

    > Współczuję Macieju.
    Ja tez mu wspolczuje. Serdecznie.
    >
    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 26.05.03, 01:38
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Jestem z urodzenia Polka d ielu lat zamieszkala w Anglii.

    Dziękuję.

    > A mnie najbardziej dziwi, ze jedyni ludzie, ktorzy z uporem pluja na wszystko
    > co polskie to zamieszkani za granica Polacy.

    Mylisz się. Nie są jedynymi.

    Maciej zachlystuje sie zyciem w
    > USA jakby mu ktos klapki na czy zalozyl, naprawde az przykro to czytac. Nie
    > wiem, moze w Polsce mieszkal pod mostem, zyl na burakach i do szkoly mial pod
    > gorke stad ta slepa idealizacja wspanialej Ameryki. A propos, w mojej szkole
    w
    > Polsce byl chor i ... orkiestra. Aleluja!!!!

    Z tego co wiem, to Maciejowi dobrze jest w Ameryce. Trudno to nazwać
    zachłystywaniem się. Ja z przyjemnością i zazdrością czytam jego posty.
    Martwię się o Ciebie, Twoje życie. Coś tu musi być nie tak, skoro w tak niezbyt
    grzeczny sposób czepiasz się innych.

    > Moje slownictwo sluzy wyrazniu dobitnie mojej opini - przeklestwa przelknelam.

    Czytałem wiele dobitnie wyrażanych opinii. Większość z nich zawierała
    przyzwoite słownictwo i merytoryczne argumenty. Tego u Ciebie nie odnalazłem.

    > Ja tez mu wspolczuje. Serdecznie.

    OK. To ja jeszcze serdecznie współczuję zdrowym i bogatym.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.05.03, 12:46
    Nie bardzo chyba sie tutaj rozumiemy. Nie watpie, ze Maciejowi dobrze jest w
    USA, lepiej niz bylo w Polsce. Ja tez zmienilam sobie kraj zamieszkania co bylo
    najlepsza decyzja jaka podjelam w moim zyciu i w Polsce nie bylam od blisko 20
    lat. Nie znaczy to jednak, ze patrzac wstecz(o dzisiejszej rzeczywistosci nie
    wiele wiem) widze tam tylko zlo. Polska edukacja (sedno mojego napadu na
    Macieja)byla na duzo wyzszym poziomie niz w wielu innych 'rozwinietych' krajach
    swiata, lacznie z Anglia i USA. Porownanie moje wynika z nastepujacych faktow:
    - chodzilam do szkoly & uniwersytet w Polsce
    - uczylam w polskiej szkole przez 4 lata
    - moje dzieci wyksztalcone w Anglii (szkoly prywatne i panstwowe plus
    uniwersytet)
    - maz amerykanin, ksztalcony w USA i Szwajcarii
    - kuzyni zamieszkali i ksztalceni w Niemczech i Australii
    Majac niezla skale porownawcza, z uporem twierdze, ze polska mlodziez ma lepsze
    ogolne wyksztalcenie, wie duzo wiecej o swoim kraju i swiecie. W Stanach
    spedzilam duzo czasu i zadziwial mnie za kazdym razem brak wiedzy o wszystkim,
    co nie miesci sie na ich podworku. Absolwenci wyzszych uczelni nie znajacy
    podstawowej geografii wlasnego kraju, o reszcie swiata bez pojecia. Nie
    slyszeli o literaturze Europejskiej i nie potrafia ulokowac w czasie wojen
    swiatowych. To tylko male przyklady. Porownaj to z wiedza absolwenta polskiego
    liceum, ktory nie zawsze mial mozliwosci podrozowac po swiecie ale na stronach
    atlasu czul sie w domu. Szkolne orkiestry i wspaniale wyposazone obiekty
    sportowe to wynik bogatszych nakladow finansowych a nie zamilowania do muzyki
    czy sportu.
    Na zakonczenie: prezydent Bush jest absolwentem Yale?????A moze Harvard??? To
    chyba mowi samo za siebie.Pozdrowienia

  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 26.05.03, 15:31
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Majac niezla skale porownawcza, z uporem twierdze, ze polska mlodziez ma
    lepsze
    >
    > ogolne wyksztalcenie, wie duzo wiecej o swoim kraju i swiecie. W Stanach
    > spedzilam duzo czasu i zadziwial mnie za kazdym razem brak wiedzy o
    wszystkim,
    > co nie miesci sie na ich podworku.

    Zgoda. Pewnie masz rację. Polscy uczniowie dużo wiedzą. Jednak jakim nakładem
    pracy. 30 lekcji w tygodniu. Popołudnia zajęte nauką własną lub korepetycjami.
    Programy przeładowane do absurdu. Każdy nasz uczeń jest znawcą w każdej
    dziedzinie.
    Ważne jest jak ta nabyta wiedza wykorzystana jest w życiu. Myślę, że w Stanach
    radzą sobie z tym lepiej. Co z tego, że nie każdy zna tablicę Mendelejewa na
    pamięć lub atlas geograficzny na wyrywki? Mają osiągnięcia w swoich
    specjalizacjach.

    > Na zakonczenie: prezydent Bush jest absolwentem Yale?????A moze Harvard??? To
    > chyba mowi samo za siebie.

    Prezydent G.W. Bush jest jednym z najmądrzejszych ludzi jakich znam. Cenię go
    za mądrość, za charakter, a nie za znajomość encyklopedii.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.05.03, 00:58
    30 lekcji w tygodniu. Popołudnia zajęte nauką własną lub korepetycjami.
    > Programy przeładowane do absurdu. Każdy nasz uczeń jest znawcą w każdej
    > dziedzinie.

    30 LEKCJI TYGODNIOWO TO BARDZO STANDARTOWY WYMIAR GODZIN W SZKOLNICTWIE. KAZDA
    PRZYZWOITA SZKOLA OFERUJE OPROCZ TEGO WIELE ZAJEC POZASZKOLNYCH TYPU, MUZYKA,
    TANIEC, ROZNORODNE KLUBY (SZACHY, PLYWANIE, KOMPUTERY, ZAJECIA DRAMATYCZNE ITD)

    > Ważne jest jak ta nabyta wiedza wyorzystana jest w życiu. Myślę, że w
    Stanach radzą sobie z tym lepiej. Co z tego, że nie każdy zna tablicę
    Mendelejewa na pamięć lub atlas geograficzny na wyrywki? Mają osiągnięcia w
    swoich specjalizacjach.

    ZGODA. ALE PO TO ABY DZIECKO CZY NASTOLATEK ODNALEZLI SWOJ TALENT CZY
    SZCZEGOLNE ZAMILOWANIE TO DOBRZE JEST MIEC DOBRY ZASOB WIEDZY LUB DOSWIADCZYC
    ROZNYCH ZAJEC, PRZEMIOTOW, DZIEDZIN. SPECJALIZACJA PRZYCHODZI DUZO POZNIEJ A
    OGOLNA WIEDZA TWORZY INTERESUJACEGO CZLOWIEKA RACZEJ NIZ SUPER SPRAWNEGO
    ROBOTA. Z MOJEGO DOSWIADCZENIA, Z PRZECIETNYM OBYWATELEM US NIE BARDZO JEST O
    CZYM POROZMAWIAC, CHOCIAZ STARAJA SIE BYC MILI.
    >
    > Prezydent G.W. Bush jest jednym z najmądrzejszych ludzi jakich znam. Cenię go
    > za mądrość, za charakter, a nie za znajomość encyklopedii.

    NIE WIEM NA ILE GO ZNASZ. 'ENCYKLOPEDII' TO PEWNIE NIE UMIE PRZELITEROWAC
    POPRAWNIE I O 'MADROSC' NIE WIELU GO POSADZA. ALE MNIEJSZA O PREZYDENTA.
    ZGODZMY SIE NIE ZGADZAC NA TEN TEMAT.
    >
    > Pozdrawiam
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 02:22
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > ZGODA. ALE PO TO ABY DZIECKO CZY NASTOLATEK ODNALEZLI SWOJ TALENT CZY
    > SZCZEGOLNE ZAMILOWANIE TO DOBRZE JEST MIEC DOBRY ZASOB WIEDZY LUB DOSWIADCZYC
    > ROZNYCH ZAJEC, PRZEMIOTOW, DZIEDZIN. SPECJALIZACJA PRZYCHODZI DUZO POZNIEJ A
    > OGOLNA WIEDZA TWORZY INTERESUJACEGO CZLOWIEKA RACZEJ NIZ SUPER SPRAWNEGO
    > ROBOTA. Z MOJEGO DOSWIADCZENIA, Z PRZECIETNYM OBYWATELEM US NIE BARDZO JEST O
    > CZYM POROZMAWIAC, CHOCIAZ STARAJA SIE BYC MILI.

    Co to znaczy - specjalizacja przychodzi późno? Na jakim poziomie, ilu lat?
    To, czy specjalista jest robotem czy nie, nie zależy wyłącznie od trybu
    kształcenia. Poza tym, coś co jest do wszystkiego, jest do niczego.

    > NIE WIEM NA ILE GO ZNASZ. 'ENCYKLOPEDII' TO PEWNIE NIE UMIE PRZELITEROWAC
    > POPRAWNIE I O 'MADROSC' NIE WIELU GO POSADZA. ALE MNIEJSZA O PREZYDENTA.
    > ZGODZMY SIE NIE ZGADZAC NA TEN TEMAT.

    Znam go z TV. Wystarczy spojrzeć, posłuchać, poznać jego decyzje. Dla mnie jest
    wzorem. To, że wielu o mądrość go nie posądza, nie ma nic do rzeczy. Nie takie
    głupstwa ludzie plotą, zwłaszcza tzw. intelektualiści.
    Przystaję na pozostanie w różnych widzeniach prezydenta Busha.
    Jednak Twoje ostre słowa skierowane pod jego adresem, a wcześniej pod adresem
    Macieja, każą mi sądzić, że pochopnie i powierzchownie oceniasz ludzi.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 06:31
    > Gość portalu: NAT napisał(a):

    > > ROBOTA. Z MOJEGO DOSWIADCZENIA, Z PRZECIETNYM OBYWATELEM US NIE BARDZO JES
    > T O CZYM POROZMAWIAC, CHOCIAZ STARAJA SIE BYC MILI.

    To jak to sie dzieje,ze przecietny Amerykanin jest bogatszy od przecietnego
    Brytyjczyka?
    Bo u nas swiadomosc ksztaltuje byl.
    Nie bardzo wiem ,jak ty to widzisz w EUropie?
    I rzuc tak dla przykladu o czym przecietny Amerykanin mialby z toba rozmawiac?
    Gotowanie?
    Przyspieszony kurs kroju i szycia?

    > > NIE WIEM NA ILE GO ZNASZ. 'ENCYKLOPEDII' TO PEWNIE NIE UMIE PRZELITEROWAC
    > > POPRAWNIE I O 'MADROSC' NIE WIELU GO POSADZA. ALE MNIEJSZA O PREZYDENTA.
    > > ZGODZMY SIE NIE ZGADZAC NA TEN TEMAT.

    Jesli wiekszosc Amerykanow popiera Busha,a ty go nie popierasz,to zdajesz sobie
    sprawe,ze jestes duzo ponizej przecietnego Amerykanina.
    Moze przedstaw swoje poglady na jakikolwiek temat i Amerykanie zaczna cie z
    miejsca uwielbiac i choc na prezydenta nie masz szans,to moze stalabys sie
    slawna osobistoscia,lub miala okazje popracowac z prezydentem tak jak Monica
    Lewinsky.
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 09:04
    Moze sie wetne tutaj.
    Przeczytalam gdzies w waszych pyskowkach o poziomie nauczania w polskich
    szkolach i ze amerykanskie dzieci nie znaja literatury europejskiej
    Poniewaz Pan jest czynnym zawodowo (?) nauczycielem to chcialabym zapytac jaka
    literature amerykanska zna polska mlodziez?
    Nie jest to obrona pogladow Macieja (ktorego podczytuje o ile wpadnie mi w oko)
    ale po prostu takie pytanie przyszlo mi do glowy akurat
    ja poza Fitzgeraldem nie znam niczego
    a co zna wspolczesna polska mlodziez???
    Andrzeja Kosinskiego???
    watpie , poza "wysarczy byc" cala reszta nie nadaje sie do niczego wiec po
    kilku pozycjach ciska sie go w kat
    nie wiem czy podobne pytanie nie pojawilo sie juz tutaj gdyz w pzreciwienstwie
    do Nat ja akurat przeczytalam w calosci Agate ale nie pamietam czy juz bylo
    cos takiego pisane

    pani Nat tez bardzo proszona o odpowiedz, ciekawe co Brytyjczycy czytaja i jak
    my Polacy w kraju odbiegamy od reszty europejszykow a musimy gdyz sztuka to
    konsupcja z wyzszej polki po zaspokojeniu podstawowych potrzeb

    i jeszcze jedno luzne skojazrenie bardzo
    jakies dwa dni temu polska tv nadawala pozna noca film amerykanski "dawno temu"
    w zasadzie podobne filmy (zycie wewnetrzne czlowieka) robil nasz rezyser (nie
    pamietam juz nazwiska gdyz ja w zasadzie nie interesuje sie kinem , w kazdym
    razie chodzi mi o tego czlowieka ktory zrobil "podwojne zycie
    weroniki" , "dekalog" i inne)
    i porownanie tutaj wypada absolutnie na nasza niekorzysc uwazam
    w zasadzie coz znacza jakies glupie filmy?
    jednak kiedy sie je przeanalizuje widac skale roznicy dopiero

    no wiec jaka literature amerykanska zna polska mlodziez? tak z ciekawosci, bo
    znajomosc literatury o niczym nie przesadza pzreciez ale to mnie zaciekawilo
    akurat
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 11:44
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > Moze sie wetne tutaj.
    > Przeczytalam gdzies w waszych pyskowkach

    I w tym miejscu ja wypadam z wymiany myśli.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 13:43
    typowo polskie zasciankowe zachowanie i przypisywanie swoim postom wyjatkowosci
    nosnika (ha ha podczas gdy to zwykly nocnik a nie nosnik)
    nic nie szkodzi

    nie pozdrawiam gdyz nie znosze kurtuazyjnych zachowan w sieci

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 17:35
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > typowo polskie zasciankowe zachowanie i przypisywanie swoim postom
    wyjatkowosci
    >
    > nosnika (ha ha podczas gdy to zwykly nocnik a nie nosnik)
    > nic nie szkodzi
    >
    > nie pozdrawiam gdyz nie znosze kurtuazyjnych zachowan w sieci

    Niepotrzebnie sie unioslas,bo Krzysztof nie pyskowal.
    To nat pyskowala na mnie,a ja jej sie odwdzieczylem,zeby wiedziala,ze
    Amerykanie nie musza byc mili dla niemilych.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 00:28
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    >
    > To jak to sie dzieje,ze przecietny Amerykanin jest bogatszy od przecietnego
    > Brytyjczyka?
    *** A co ma piernik do wiatraka? I jak to mierzysz?? W kwartalnym spozyciu
    hamburgerow na glowe? Ilosci par butow w przedsionku? Gestosci zlotych zebow?
    Och prosze opowiedz dokladnie, zalacz fotografie blogiego dobrobytu, w kolorze
    naturalnie.
    > Bo u nas swiadomosc ksztaltuje byl.

    *** Gdzie to przeczytales? A byt bez swiadomosci nie lepiej pasuje?
    > > I rzuc tak dla przykladu o czym przecietny Amerykanin mialby z toba
    rozmawiac? > Gotowanie?> Przyspieszony kurs kroju i szycia?
    *** nie, o Macieju z padolu lez, ktory jak mucha zlapal sie na tani lep i zywy
    nie spadnie. A ty z przyspieszonym kursem miales klopoty? Garbage disposal
    engineering moglby latwo usatysfakcjonowac.>
    >
    > Jesli wiekszosc Amerykanow popiera Busha,a ty go nie popierasz,to zdajesz
    sobie sprawe,ze jestes duzo ponizej przecietnego Amerykanina.

    *** ja wohl! To ci dopiero zaawansowana logika. Jesli przecietny amerykanin
    wazy 140kg, a ja jadam niewiele, to znalazwszy sie pod przecietnym
    amerykaniniem wedlug twojej fascynujacej sugestii zmuszona bylabym, niechetnie,
    zaakceptowac jego przewage. W jakichkolwiek innych warunkach - nie ma
    szans.Tylko w twoim pojeciu przecietny amerykanin zawsze ma racje i reszta
    swiata podporzdkowac sie ma przecietnym maciejom, na zasadzie ze ...?Waza
    wiecej? Mowia glosniej?

    choc na prezydenta nie masz szans,to moze stalabys sie slawna osobistoscia,lub
    miala okazje popracowac z prezydentem tak jak Monica Lewinsky.

    *** Tu jest pies pogrzebany! Monika wolala Billa. Nie trac nadziei Macieju,
    moze i do ciebie los sie kiedys usmiechnie w oparah dymu z cygara. Oczyiscie w
    Polsce musialbys sie zadowolic dymem z komina fabrycznego za oknem twojej
    lepianki no ale ten dylemat juz rozwiazales.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 03:30
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > >
    > > To jak to sie dzieje,ze przecietny Amerykanin jest bogatszy od przecietneg
    > o Brytyjczyka?
    > *** A co ma piernik do wiatraka? I jak to mierzysz?? W kwartalnym spozyciu
    > hamburgerow na glowe? Ilosci par butow w przedsionku? Gestosci zlotych zebow?

    Zaskakujesz mnie brakiem wyobrazni.

    > Och prosze opowiedz dokladnie, zalacz fotografie blogiego dobrobytu, w
    kolorze naturalnie.
    > > Bo u nas swiadomosc ksztaltuje byl.
    >
    > *** Gdzie to przeczytales? A byt bez swiadomosci nie lepiej pasuje?

    Zajezdza od ciebie maryska i tanim winem.

    > > > I rzuc tak dla przykladu o czym przecietny Amerykanin mialby z toba
    > rozmawiac? > Gotowanie?> Przyspieszony kurs kroju i szycia?
    > *** nie, o Macieju z padolu lez, ktory jak mucha zlapal sie na tani lep i
    zywy
    > nie spadnie. A ty z przyspieszonym kursem miales klopoty? Garbage disposal
    > engineering moglby latwo usatysfakcjonowac.>
    > >
    > > Jesli wiekszosc Amerykanow popiera Busha,a ty go nie popierasz,to zdajesz
    > sobie sprawe,ze jestes duzo ponizej przecietnego Amerykanina.
    >
    > *** ja wohl! To ci dopiero zaawansowana logika. Jesli przecietny amerykanin
    > wazy 140kg, a ja jadam niewiele, to znalazwszy sie pod przecietnym
    > amerykaniniem wedlug twojej fascynujacej sugestii zmuszona bylabym,
    niechetnie,

    Ach,te twoje uproszczenia.
    Teraz widac dlaczego ci skomplikowane zycie w Ameryce nie odpowiada.

    > zaakceptowac jego przewage. W jakichkolwiek innych warunkach - nie ma
    > szans.Tylko w twoim pojeciu przecietny amerykanin zawsze ma racje i reszta
    > swiata podporzdkowac sie ma przecietnym maciejom, na zasadzie ze ...?Waza
    > wiecej? Mowia glosniej?

    Nie ma przymusu podporzadkowywania sie,bo wiadomo ze ludzie tacy jak ty nie
    rozumieja wyzszej cywilizacji i skonczylo by sie na Prozaku.
    Lepszych mozna mniej lub bardziej udanie nasladowac.
    W twoim przypadku jest to przykre do ogladania nieudacznictwo.

    > choc na prezydenta nie masz szans,to moze stalabys sie slawna
    osobistoscia,lub
    > miala okazje popracowac z prezydentem tak jak Monica Lewinsky.
    >
    > *** Tu jest pies pogrzebany! Monika wolala Billa. Nie trac nadziei Macieju,
    > moze i do ciebie los sie kiedys usmiechnie w oparah dymu z cygara. Oczyiscie
    w
    > Polsce musialbys sie zadowolic dymem z komina fabrycznego za oknem twojej
    > lepianki no ale ten dylemat juz rozwiazales.

    Znowu nie trafilas,ale slyszalem,ze barak w ktorym mieszkalas sie zawalil i
    razem z nim jedyna ubikacja,ktora byla na korytarzu.
    Ino studnia na podworku sie ostala ,do ktorej boso zima chadzalas po wode.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 09:38
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: nat napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    > >
    > > >
    > > > To jak to sie dzieje,ze przecietny Amerykanin jest bogatszy od przeci
    > etneg
    > > o Brytyjczyka?
    > > *** A co ma piernik do wiatraka? I jak to mierzysz?? W kwartalnym spozyciu
    >
    > > hamburgerow na glowe? Ilosci par butow w przedsionku? Gestosci zlotych zeb
    > ow?
    >
    > Zaskakujesz mnie brakiem wyobrazni.
    >
    > > Och prosze opowiedz dokladnie, zalacz fotografie blogiego dobrobytu, w
    > kolorze naturalnie.
    > > > Bo u nas swiadomosc ksztaltuje byl.
    > >
    > > *** Gdzie to przeczytales? A byt bez swiadomosci nie lepiej pasuje?
    >
    > Zajezdza od ciebie maryska i tanim winem.
    >
    > > > > I rzuc tak dla przykladu o czym przecietny Amerykanin mialby z t
    > oba
    > > rozmawiac? > Gotowanie?> Przyspieszony kurs kroju i szycia?
    > > *** nie, o Macieju z padolu lez, ktory jak mucha zlapal sie na tani lep i
    > zywy
    > > nie spadnie. A ty z przyspieszonym kursem miales klopoty? Garbage disposal
    >
    > > engineering moglby latwo usatysfakcjonowac.>
    > > >
    > > > Jesli wiekszosc Amerykanow popiera Busha,a ty go nie popierasz,to zda
    > jesz
    > > sobie sprawe,ze jestes duzo ponizej przecietnego Amerykanina.
    > >
    > > *** ja wohl! To ci dopiero zaawansowana logika. Jesli przecietny amerykani
    > n
    > > wazy 140kg, a ja jadam niewiele, to znalazwszy sie pod przecietnym
    > > amerykaniniem wedlug twojej fascynujacej sugestii zmuszona bylabym,
    > niechetnie,
    >
    > Ach,te twoje uproszczenia.
    > Teraz widac dlaczego ci skomplikowane zycie w Ameryce nie odpowiada.
    >
    > > zaakceptowac jego przewage. W jakichkolwiek innych warunkach - nie ma
    > > szans.Tylko w twoim pojeciu przecietny amerykanin zawsze ma racje i reszta
    >
    > > swiata podporzdkowac sie ma przecietnym maciejom, na zasadzie ze ...?Waza
    > > wiecej? Mowia glosniej?
    >
    > Nie ma przymusu podporzadkowywania sie,bo wiadomo ze ludzie tacy jak ty nie
    > rozumieja wyzszej cywilizacji i skonczylo by sie na Prozaku.
    > Lepszych mozna mniej lub bardziej udanie nasladowac.
    > W twoim przypadku jest to przykre do ogladania nieudacznictwo.
    >
    > > choc na prezydenta nie masz szans,to moze stalabys sie slawna
    > osobistoscia,lub
    > > miala okazje popracowac z prezydentem tak jak Monica Lewinsky.
    > >
    > > *** Tu jest pies pogrzebany! Monika wolala Billa. Nie trac nadziei Macieju
    > ,
    > > moze i do ciebie los sie kiedys usmiechnie w oparah dymu z cygara. Oczyisc
    > ie
    > w
    > > Polsce musialbys sie zadowolic dymem z komina fabrycznego za oknem twojej
    > > lepianki no ale ten dylemat juz rozwiazales.
    >
    > Znowu nie trafilas,ale slyszalem,ze barak w ktorym mieszkalas sie zawalil i
    > razem z nim jedyna ubikacja,ktora byla na korytarzu.
    > Ino studnia na podworku sie ostala ,do ktorej boso zima chadzalas po wode.

    ZUPELNIE CI SIE POPLATALO W TEJ PROSTEJ GLOWINIE. ZAPOMNIALES JUZ - TO
    PRZEZCIEZ TY A NIE JA NAPADASZ NA WSZYSTKO CO POLSKIE. CZYLI TA STUDZIENKA,
    LEPIANKA, BURACZANA DIETA, MARYSKA I TANIE WINO (OH TA MONIKA!) I PARA
    TRZEWIKOW NA RODZINE TO PEWNIE TWOJA POLSKA RZECZYWISTOSC OD KTOREJ GNALES
    PRZEZ ATLANTYK.
    WYZSZA CYWILIZACJA!!! NO TUTAJ TO JUZ NAPRAWDE SAM O SOBIE WYDALES OPINIE. NIC
    DODAC, NIC UJAC.
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 11:11
    bo nam calkiem niedawno pokazywali Sciane Placzu w Londynie gdzie wynedzniali
    rodacy poszukuja bezskutecznie jakiejkolwiek dorywczej pracy zeby zarobic na
    bilet powrotny do kraju

    no to gdzie sa londynscy bezdomni? przeciez gdzies byc musza

    acha no i pokazywali tez nedzne osiedla domkow w ktorych bytuja nielegalnie (?)
    nasi ziomale, Pan Krzysio mogl widziec to rowniez i potwierdzi jaki to byl
    rozpaczliwy obraz

    i swoja droga jesli w NYC tylko na Piatej Aleji placza sie pod nogami menele to
    nie jest chyba tak zle, w Krakowku (nieporownywalnie mniejszym od NYC) co
    najmniej kilka miejsc jest obwarowanych przez takie towarzystwo a jazda
    tramwajem na linii Planty-Nowy Kleparz konczy sie na ogol torsjami z powodu
    przebywania w oparach wydzielanych przez naszych looserow (na szczescie
    Krakowek maly i ten odcinek mozna pokonac pieszo w ciagu 10 min co i zdrowiej
    jakby nie tylko dla ukladu gastrycznego)

  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 14:19
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > bo nam calkiem niedawno pokazywali Sciane Placzu w Londynie gdzie wynedzniali
    > rodacy poszukuja bezskutecznie jakiejkolwiek dorywczej pracy zeby zarobic na
    > bilet powrotny do kraju
    A GDZIE JEST TA SCIANA PLACZU - NIE NEGUJE,ZE MOZE ISTNIEC, TYLKO MIESZKAM W
    LONDYNIE PRAWIE 30 LAT I NIGDY O NIEJ NIE SLYSZALAM. PRZYPUSZCZAM, ZE SA LUDZIE
    KTORZY SA 'NIEZATRUDNIALNI' W ZADNYM KRAJU, A TEN PROGRAM PACHNIE TROCHE POLSKA
    PROPAGANDA SLUZACA ZNIECHECENIU LUDZI DO OPUSZCZANIA KRAJU. FAKTEM JEST, ZE NIE
    WSZYSTKIM ANGLIA ZAPEWNIA SPELNIENIE MARZEN, BO SKLADA SIE NO WIELE OOLICZNOSCI.
    >
    > no to gdzie sa londynscy bezdomni? przeciez gdzies byc musza
    >
    > acha no i pokazywali tez nedzne osiedla domkow w ktorych bytuja nielegalnie
    (?)
    >
    > nasi ziomale, Pan Krzysio mogl widziec to rowniez i potwierdzi jaki to byl
    > rozpaczliwy obraz
    A W JAKIM KRAJU NIELEGALNI IMIGRANCI I TANIA SILA ROBOCZA MIESZKAJA W
    WYKWINTYCH WILLACH W NAJLEPSZYCH DZIELNNICACH? ZACZYNA SIE OD ZERA.
    >
    > i swoja droga jesli w NYC tylko na Piatej Aleji placza sie pod nogami menele
    to nie jest chyba tak zle, w Krakowku (nieporownywalnie mniejszym od NYC) co
    > najmniej kilka miejsc jest obwarowanych przez takie towarzystwo a jazda
    > tramwajem na linii Planty-Nowy Kleparz konczy sie na ogol torsjami z powodu
    > przebywania w oparach wydzielanych przez naszych looserow (na szczescie
    > Krakowek maly i ten odcinek mozna pokonac pieszo w ciagu 10 min co i zdrowiej
    > jakby nie tylko dla ukladu gastrycznego)

    MARCEE, OCZYWISCIE W LONDYNIE, TAK JAK WSZEDZIE, SA NEDZARZE I BEZDOMNI, WIELU
    NARODOWSCI, LACZNIE Z BRYTYJCZYKAMI KTORZY POPADLI NA CIEZKIE CZASY. TYLKO JA
    NIE TWIERDZE, ZE JEST TO KRAJ MIODEM PLYNACY GDZIE WSZYSCY BEZ WYJATKU ZYJA W
    PRZEPYCHU LUB PRZYNAJMNIE, NIESPOTKANYM W POLSCE, DOBROBYCIE.(PATRZ; MACIEJ)
    SA LUDZIE ZARADNI, PRACOWICI, AMBITNI, KTORZY POTRAFIA WYKORZYSTAC STWARZANE IM
    PRZEZ KRAJ WARUNKI DO ZDOBYCIA POZYCJI I ZABZPIECZENIA MATERIALNEGO. ALE
    ROWNIEZ SA, W KAZDYM SYSTEMIE TACY, KTORZY POZOTANA NISKO, LUB POZA MARGINESEM
    SPOLECZNYM. PRZY ABSURDALNIE ROZWNIETYM SYSTEMIE ZASILKOW SPOLECZNYCH W ANGLII
    TRUDNO JEST UMRZEC Z GLODU CZY BRAKU DARMOWEJ NADAL, CHOC POUPADAJACEJ OPIEKI
    LEKARSKIEJ. W STANACH SLUZBA ZDROWIA JEST LEPSZA ALE SAMA WIDZIALAM W ZAMOZNEJ
    VIRGINII KOBIETE RODZACA NA SCHODACH SZPITALA BO NIE MIALA GOTOWKI ANI
    UBEZPIECZENIA ABY PRZYJELI JA W SZPITALU. TUTAJ NIE MIALOBY TO MIEJSCA. A W
    DZISIEJSZEJ POLSCE? POWIEDZ, BO JA NIE WIEM.
    DLATEGO Z UPOREM POWTARZAM, ZE WSZEDZIE JEST DOBROBYT I NEDZA, A IDYLYCZNY KRAJ
    WYIMAGINOWANY PRZEZ MACIEJA TO UTOPIA. >
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 21:22

    Co do propagandy medialnej antyemigracyjnej wlasnie uwazam jest wrecz
    przeciwnie.
    Niedawno lecial program o ludziach ktorzy wylosowali Zielona Karte i pokazywano
    Ameryke bardzo pzryjaznie wlasnie. Ale tez byl program o polskich looserach w
    Chicago. Generalnie wlasnie trwa nachalna propaganda wyjazdu co jest skandalem
    pzreciez no bo kto to widzial aby rzad oficjalnie zachecal obywateli aby sie
    wynosili z wlasnego kraju???
    Tutaj niestety cisnie mnie sie na mysl tragiczne zdanie jakie gdzies napisal
    Maciej (co by o Nim nie napisac , facet ma wiele racji mysle), ze w Ameryce
    ludzie buduja kraj z ktorego sa dumni. Czy ja moge byc dumna z tego ze moj rzad
    zacheca mnie abym spzratala ulice w Londynie i platala sie pod wasza Sciana
    Placzu????
    Nie zapamietalam gdzie ona sie znajduje ale generalnie byl to program
    ostzregajacy naszych rodakow przed kozrystaniem z niewiarygodnych posrednikow
    w Polsce ktorzy oferuja dobrze platna prace za granica.

    U nas jest powszechna opieka zdrowotna, pzry czym kazdy (nawet nielegalny
    cudzoziemiec bez ubezpieczenia) ma prawo znalezc sie w szpitalu w pzrypadku
    zagrozenia zycia i wlasnie w zwiazku z porodem. O ile to drugie jest prawda (bo
    rodza u nas bez przeszkod Rumunki np) to pierwsze nie za bardzo i szkoda ze
    Pani JAgata z Malzonkiem pakuje walizy bo moglaby napisac wiele o naszej opiece
    medyzcnej zamiast o takich nudziarstwach jak szkola z bachorami. I pzrynajmniej
    byloby co komentowac.

    I jeszcze o literaturze troche. Nie chce mi sie wierzyc ze wyksztalceni
    Amerykanie nie znaja Tolstoja. Bo ja znam akurat pzrewspaniala "wersje"
    Tolstoja "oczami" Woody Allena. Poza tym co najmniej dwie ekranizacje
    amerykanskie "Anny Kareniny" i jedna tez amerykanska "Doktora Ziwago"
    Pasternaka. Wydaje mi sie tez ze "Dwie siostry" czechowa byly "robione". Czy
    Niemcy albo Brytyjczycy sfilmowali kiedykolwiek chocby " Anne Karenine" ? Juz
    nie wspomne o Bulhakowie.
    Co do kultury amerykanskiej to mysle ze oferuje produkty na miare roznorodnosci
    tego kraju. W kinie np dla jednych chlam "zabili go i uciekl" dla innych
    wymuskana przez Woodyego Allena wersje "Wojny i pokoju"


  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 21:31
    Derry&Toms przy kensington High Street?
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 11:10
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > Derry&Toms przy kensington High Street?
    To tam gdzie kiedys byla BIBA? Jesli tak, to owszem bywalam w latach 70siatych.
    A dlaczego pytasz o ten roof garden?
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 11:37
    bo ja tam bylam w latach 90-tych i bardzo mi sie spodobal, zawsze mam go w
    pamieci, te flemingi, roze i mauretanskie akcenty. Pzresliczny
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 16:46
    Gość portalu: marcee napisał(a):


    > bo nam calkiem niedawno pokazywali Sciane Placzu w Londynie gdzie wynedzniali
    > rodacy poszukuja bezskutecznie jakiejkolwiek dorywczej pracy zeby zarobic na
    > bilet powrotny do kraju
    >
    > no to gdzie sa londynscy bezdomni? przeciez gdzies byc musza
    >
    > acha no i pokazywali tez nedzne osiedla domkow w ktorych bytuja nielegalnie
    (?)
    >
    > nasi ziomale, Pan Krzysio mogl widziec to rowniez i potwierdzi jaki to byl
    > rozpaczliwy obraz
    >
    > i swoja droga jesli w NYC tylko na Piatej Aleji placza sie pod nogami menele
    to
    >
    > nie jest chyba tak zle, w Krakowku (nieporownywalnie mniejszym od NYC) co
    > najmniej kilka miejsc jest obwarowanych przez takie towarzystwo a jazda
    > tramwajem na linii Planty-Nowy Kleparz konczy sie na ogol torsjami z powodu
    > przebywania w oparach wydzielanych przez naszych looserow (na szczescie
    > Krakowek maly i ten odcinek mozna pokonac pieszo w ciagu 10 min co i zdrowiej
    > jakby nie tylko dla ukladu gastrycznego)

    Ona jest NUTS i przetlumaczyla sobie na polski NAT i szkoda nia sobie glowe
    zawracac.
    Myslalem,ze potrafi z siebie cos wydobyc,ale juz Krzysztof ja szybko
    rozszyfrowal,ze to luzerka i narzekantka.
    W kazdym panstwie sa biedni i jest to normalne,bo ludzie nigdy nie byli,nie sa
    i nie beda sobie rowni.Ilosc biednych zalezy od przecietnego standartu zycia.
    W kazdym kraju jest ok 5% biednych,z tym ze standart zycia w Polsce jest nizszy
    niz w Niemczech i gdybys wszystkich Polakow przeniosla do Niemiec,to odsetek
    biedoty wsrod nich by wzrosl z 5% do 50% glownie ze wzgledu na wyzsza wydajnosc
    pracy nie dawaliby sobie rady.
    Z tego wlasnie powodu jest duzo wyzsze bezrobocie we wschodnich Niemczech (NRD)
    niz w Zachodnich.
    Przeciez wszystko w Niemczech wschodnich jest tansze:ziemia,sila robocza itd.
    To dlaczego przemysl nie przenosi sie na ziemie wschodnie?
    Bo len,gamon i obibok nie jest wydajny w pracy.
    I wyobraz sobie tych gamoniowatych Brytow w Stanach,tez by nedza wsrod nich
    wynosila 50%.

    Szla sobie rodzinka 10 lat temu 5 Avenue w NYC i widza zebraka na
    sajdloku,ktory rozdziawia sie do nich po prozbie.
    O! popatrz synku,jak bedziesz jadl cukierki,to bedziesz mial tyle zebow co ten
    pan.
    Ale Giuliani(mayor of NYC) juz 10 lat temu kazal ich zbierac z ulicy,bo jak
    slusznie zauwazylas marcee,byli oni roznosicielami chorob i zagrozeniem dla
    tych ktorzy im pomagali,zamiast omijac z daleka.
    Wniosek z tego,ze NUTS dawno byla w NYC i swojego kolegi z podworka juz nie
    spotka na ulicy ,chyba ze sie na jeden dzien wyperfumowal by poleciec na stale
    do Londynu.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 24.05.03, 06:06
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Przeczytalam wszystkie twoje wypowiedzi na tym watku i szczerze mowiac,
    > uwierzyc nie moge, ze glupi, bezmyslny bufon twojego pokroju moze roszczyc
    > sobie jakiekolwiek pretensje do wyrazania opinii, udzielania porad itp.

    Juz w pierwszym zdaniu okreslasz sam siebie jako glupka.
    Domyslasz sie dlaczego?
    Jesli jestes na to za glupi,to ci podpowiem.
    Jesli moje wypowiedzi nie bylyby interesujace,to nie czytal bys ich wszystkich.
    Gdyby nie byly wybitne,to wogole bys nie odpowiadal,bo z glupim sie nie
    dyskutuje.
    Zebys nie pomyslal,ze ja z toba dyskutuje,to przyznam szczerze,ze odpisuje by
    ci tylko nawrzucac.

    > Podejrzewam, ze w tej wielkiej Ameryce nie masz z kim slowa na zywo zamienic
    i zanudzasz forumowiczow opwiesciami o swoich (wybitnych naturalnie)
    dzieciakach

    A jakich spodziewasz sie dzieci po wybitnych rodzicach?

    > ich beznadziejnych amerykanskich szkolach

    Chcesz sobie dodac animuszu zmyslajac,ze ja narzekam na amerykanskie szkoly.
    Nie przypominam sobie ,zebym narzekal na amerykanskie szkoly.
    Jesli twierdzisz przeciwnie,przytocz moja wypowiedz.

    > i starasz sie imponowac ludziom z Polski, ktorym nie masz nic do zaoferowania.

    Absolutnie nic nikomu nie oferowalem.
    Pomylilo ci sie ze sprawa Rywina.

    > Dla twojej informacji, w ankiecie przeprowadzonej przez Readers Digest z
    > mlodzieza swiata, polskie nastolatki wypadly na pierwszym miejscu pod
    wzgledem wiadomosci o swiecie, literaturze,sporcie itp itd.

    Gdybys mial troche mozgu w tej pustej glowie,to bys od tego zaczal bez napasci
    personalnych.
    Masz ciekawa wiadomosc na temat edukacji i przedstawiasz ja wszystkim na forum
    i ewentualnie dyskutujemy na ten temat.
    Oczywiscie tak postepuja normalni ludzie,bez uprzedzen.
    Chorzy z urojenia dla odmiany,staraja sie komus przywalic na samym wstepie,zeby
    zwrocic na siebie uwage.

    > Nie rozpaczaj wiec nad losem
    > twojej glupiej znajomej - pozostanie glupia gdziekolwiek by nie zyla,
    zwlaszcza zadajac sie toba.

    Ja jej tak nigdy nie okreslilem.
    W kazdej klasie sa dzieci uczace sie lepiej i gorzej i stawianie im jednakowych
    stopni byloby krzywdzace.

    > Bogu dzieki, ze z Polski wyjechales - komiseracje dla USA.

    Znowu sie mylisz.
    To ludzie buduja kraj,z ktorego sa dumni.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.05.03, 23:19
    > Jesli moje wypowiedzi nie bylyby interesujace,to nie czytal bys ich
    wszystkich.
    > Gdyby nie byly wybitne,to wogole bys nie odpowiadal,bo z glupim sie nie
    > dyskutuje.

    TRAFILES W SEDNO - WYBITNE WYPOWIEDZI PRZYJELABYM DO WIADOMOSCI. GLUPIE PROSZA
    O NATYCHMIASTOWA REAKCJE. STAD CI SIE TRAFILO.


    > A jakich spodziewasz sie dzieci po wybitnych rodzicach?
    DITTO. SZKODA, ZE CIEBIE NIE DOTYCZY.
    >
    > > ich beznadziejnych amerykanskich szkolach
    >
    > Chcesz sobie dodac animuszu zmyslajac,ze ja narzekam na amerykanskie szkoly.
    > Nie przypominam sobie ,zebym narzekal na amerykanskie szkoly.
    > Jesli twierdzisz przeciwnie,przytocz moja wypowiedz.

    PISZE PO POLSKU I TEZ NIE ROZUMIESZ. BEZNADZIEJNE SZKOLNICTWO W USA TO MOJA
    OPINIA A NIE CYTAT Z TWOICH WYPOCIN.
    >
    > > i starasz sie imponowac ludziom z Polski, ktorym nie masz nic do zaoferowa
    > nia.
    >
    > Absolutnie nic nikomu nie oferowalem.
    NIE, OPROCZ RZEKOMEJ EKSPERTYZY W ZAKRESIE POZIOMU EDUKACJI W POLSCE I USA.
    >
    > > Dla twojej informacji, w ankiecie przeprowadzonej przez Readers Digest z
    > > mlodzieza swiata, polskie nastolatki wypadly na pierwszym miejscu pod
    > wzgledem wiadomosci o swiecie, literaturze,sporcie itp itd.
    >
    > Gdybys mial troche mozgu w tej pustej glowie,to bys od tego zaczal bez
    napasci
    > personalnych.
    PRZEPRASZAM, NIE SADZILAM ZE KONIECZNY JEST UPROSZCZONY SCHEMAT WYPOWIEDZI
    CELEM ULATWIENIA COMPREHENSION.

    > Oczywiscie tak postepuja normalni ludzie,bez uprzedzen.
    > Chorzy z urojenia dla odmiany,staraja sie komus przywalic na samym
    wstepie,zeby zwrocic na siebie uwage.
    JAK WIDZISZ SKUTECZNIE. A JESLI MARZYSZ O KARIERZE PSYCHOLOGA TO ...DON'T GIVE
    UP YOUR DAY JOB.
    >>
    > Znowu sie mylisz.
    > To ludzie buduja kraj,z ktorego sa dumni.
    KEEP ON BUILDING DEAR AND WHILE ON TEA BREAK, PRACTISE SOME ENGLISH SPELLING.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.03, 06:07
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > > Jesli moje wypowiedzi nie bylyby interesujace,to nie czytal bys ich
    > wszystkich.
    > > Gdyby nie byly wybitne,to wogole bys nie odpowiadal,bo z glupim sie nie
    > > dyskutuje.
    >
    > TRAFILES W SEDNO - WYBITNE WYPOWIEDZI PRZYJELABYM DO WIADOMOSCI.

    No wiec,przyjelas do wiadomosci wszystkie i za wszelka cena zapragnelas
    podyskutowac.

    > GLUPIE PROSZA O NATYCHMIASTOWA REAKCJE. STAD CI SIE TRAFILO.

    Dziwne,bo my w Stanach omijamy glupich ludzi i dyskutujemy z tymi na wlasnym
    poziomie.
    Jesli ty reagujesz na glupote,znaczy ze bardzo trafnie cie okreslilem.

    > > A jakich spodziewasz sie dzieci po wybitnych rodzicach?
    > DITTO. SZKODA, ZE CIEBIE NIE DOTYCZY.

    A od kiedy to my sie znamy?
    Nie chcesz chyba zebym sie zaczal wypowiadac na temat twojego meza i twoich
    dzieci.

    > > > ich beznadziejnych amerykanskich szkolach
    > >
    > > Chcesz sobie dodac animuszu zmyslajac,ze ja narzekam na amerykanskie szkol
    > y.
    > > Nie przypominam sobie ,zebym narzekal na amerykanskie szkoly.
    > > Jesli twierdzisz przeciwnie,przytocz moja wypowiedz.
    >
    > PISZE PO POLSKU I TEZ NIE ROZUMIESZ.

    Gość portalu: nat napisał(a):

    > zanudzasz forumowiczow opwiesciami o swoich (wybitnych naturalnie)
    dzieciakach
    > ich beznadziejnych amerykanskich szkolach

    Rzeczywiscie piszesz po polsku,tylko jestes na tyle glupia,ze sama siebie nie
    rozumiesz.
    Piszesz o moich dzieciach i ich beznadziejnych amerykanskich szkolach.
    Czyli jest to twoja opinia o dzieciach ktorych nie znasz i szkolach ,ktorych
    rowniez nie znasz.


    > BEZNADZIEJNE SZKOLNICTWO W USA TO MOJA
    > OPINIA A NIE CYTAT Z TWOICH WYPOCIN.

    No wiec wlasnie o tym pisze,ze twoja glupia opinia nie ma zadnego uzasadnienia
    w zyciu,bo nie znasz szkol ani dzieci w tych szkolach.

    > > > i starasz sie imponowac ludziom z Polski, ktorym nie masz nic do zaof
    > erowa
    > > nia.
    > >
    > > Absolutnie nic nikomu nie oferowalem.
    > NIE, OPROCZ RZEKOMEJ EKSPERTYZY W ZAKRESIE POZIOMU EDUKACJI W POLSCE I USA.

    Ja mam dzieci w amerykanskich szkolach i dlatego moge sie na ten temat
    wypowiedziec.
    Ty nie masz,nie mialas i nie bedziesz miala dzieci w amerykanskich
    szkolach,dlatego twoja opinia na ten temat jest tak samo glupia i bezzasadna
    jak i na kazdy inny.

    > > > Dla twojej informacji, w ankiecie przeprowadzonej przez Readers Diges
    > t z
    > > > mlodzieza swiata, polskie nastolatki wypadly na pierwszym miejscu po
    > d
    > > wzgledem wiadomosci o swiecie, literaturze,sporcie itp itd.

    > > Gdybys mial troche mozgu w tej pustej glowie,to bys od tego zaczal bez
    > napasci
    > > personalnych.
    > PRZEPRASZAM, NIE SADZILAM ZE KONIECZNY JEST UPROSZCZONY SCHEMAT WYPOWIEDZI
    > CELEM ULATWIENIA COMPREHENSION.

    Znowu glupio piszesz.
    Nie chodzi o uproszczenie wypowiedzi,lecz o logike tejze.

    > > Oczywiscie tak postepuja normalni ludzie,bez uprzedzen.
    > > Chorzy z urojenia dla odmiany,staraja sie komus przywalic na samym
    > wstepie,zeby zwrocic na siebie uwage.
    > JAK WIDZISZ SKUTECZNIE. A JESLI MARZYSZ O KARIERZE PSYCHOLOGA TO ...DON'T
    GIVE UP YOUR DAY JOB.
    > >>
    > > Znowu sie mylisz.
    > > To ludzie buduja kraj,z ktorego sa dumni.
    > KEEP ON BUILDING DEAR AND WHILE ON TEA BREAK, PRACTISE SOME ENGLISH SPELLING.

    Skad ci do pustej glowy przyszlo,zeby mnie "DEAR" nazywac?
    Ja nie lubie nielogicznych i nerwowych bab jak ty.

    W nastepnym poscie podaj w ktorym Readers Digest,czy mozna to znalezc on-line i
    jakie ty z tego wnioski wyciagasz.
    Bo jesli w wieku 15 lat sa madrzejsze niz dzieci amerykanskie,to w wieku 30 lat
    tez powinni byc madrzejsi niz Amerykanie.
    A dlaczego 50-latki nie maja na tej samej zasadzie rozumowania byc madrzejsze w
    Polsce niz w Stanach?
    Jesli tak,to dlaczego w Stanach lepiej zyje sie niz w Polsce?
    A moze ja nie zrozumialem twojego skomplikowanego wywodu myslowego,ze jednak w
    Polsce lepiej zyje sie niz w Stanach.
    Zaraz po tym udowodnisz,ze w UK jest lepiej niz w Stanach?
    Mam rodzine i bylem w twym brytyjskim zascianku i nigdy bym tam z USA nie
    pojechal.
    To jest porownywalne z wyjechaniem z NYC do Kentucky.
    Niezla degradacje spoleczna twoj maz przeszedl.
    Starszy syn Charlesa i Diany(wasz nastepca tronu) juz niedlugo przyjedzie na
    stale do NYC ,tak mu ta wasza kultura dokuczyla.

  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.05.03, 22:26
    Oh dear, dear, od czegu tu zaczac. Tyle obelg i stereotypow ale oderwe sie od
    gotowania, sprzatania i czyszczenia publicznych latryn aby liznac
    intelektualnej wymiany pogladow. Pomine dostojnym milczenie licytacje
    typu 'twoj maz jest glupi a twoja zona gruba' bo przedszkole mam juz za soba.
    Sorry, ze nie masz sie z kim bawic Macieju.
    1.OK, w moim pojeciu dobrobyt materialny, niezaprzeczalnie przydatny, nie
    koniecznie rowna sie z jakoscia zycia. To zalezy od oczekiwan.Garaz pelen
    samochodow, MacDonald's za kazdym winklem i coca-cola z kranu kuchennego to nie
    dla kazdego maxyma szczescia. Nie gardze tymi, ktorych to zadawala, bo wszyscy
    jestesmy inni.

    2. Z jakiegos powodu, w tej starej biednej Anglii nie potykam sie o bezdomnych
    w drodze do pub'u natomiast na Fifth Avenue musialam uwazac gdzie (przepraszam,
    na kogo) staje.Jeden z horyzontalnie zalegajacych szczesciarzy nawet zebral po
    polsku. Jakze zamienilby sie z nim kazdy absolwent UW!(?)

    3. Nie wielu znalam polskich maturzystow, ktorzy nie czytali lub nighdy nie
    slyszeli o Hemingway, Steibeck, Faulkner, Salinger, Jack London, Fitzgerald, ze
    wymienie tylko kilku powszechnie znanych amerykanskich autorow. Ilu
    amerykanskich rowiesnikow slyszlo o (pomijam taktownie 'czytalo') Prusta,
    Kafke, Tolstoja, Balzaka, Bronte, Defoe? O polskich pisarzach lepiej nie
    wspominac.

    4. Monika L moze byc twoja bohaterka narodowa i czemu nie, chociaz dobry
    shrink wiele by z tego wywnioskowal. A moze to ona wlasnie pisze do twojej
    lokalnej gazety w Backwaterville o rewelacyjnej przeprowadce Prince William z
    Buckingham Palace do Tramp Tower? To mialoby rece i nogi. A w miedzyczasie
    corka Clintona studiuje w zapadlym Oxford. Really!
    Co chce przez to wszystko powiedziec? Ze sa dobre i negatywne aspekty zycia w
    kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie rozwazyc
    Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwych wszystkim za
    wielka woda brzmi ambarasujaco i dziecinnie. No ale w koncu jestes produktem
    tego beznadziejnego szkolnictwa w Polsce, wiec co tu oczekiwac?
    Zapal sobie papieroska (naturalnie przy zaciagnietych firankach bo jeszcze
    postrzela troskliwi sasiedzi) i przestan sie irytowac czelnoscia ludzi o innych
    od twoich opiniach.Dear.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 03:10
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Oh dear, dear, od czegu tu zaczac. Tyle obelg i stereotypow ale oderwe sie od
    > gotowania, sprzatania i czyszczenia publicznych latryn aby liznac
    > intelektualnej wymiany pogladow. Pomine dostojnym milczenie licytacje
    > typu 'twoj maz jest glupi a twoja zona gruba' bo przedszkole mam juz za soba.
    > Sorry, ze nie masz sie z kim bawic Macieju.
    > 1.OK, w moim pojeciu dobrobyt materialny, niezaprzeczalnie przydatny, nie
    > koniecznie rowna sie z jakoscia zycia.

    Troche mnie to przypomina stereotypy z komuny,ze w zasadzie nie zyjemy dla
    siebie lecz dla swoich dzieci.

    > To zalezy od oczekiwan.Garaz pelen
    > samochodow, MacDonald's za kazdym winklem i coca-cola z kranu kuchennego to
    >nie dla kazdego maxyma szczescia. Nie gardze tymi, ktorych to zadawala, bo
    >wszyscy jestesmy inni.
    >
    > 2. Z jakiegos powodu, w tej starej biednej Anglii nie potykam sie o
    bezdomnych w drodze do pub'u

    Gdybys byla bardziej spostrzegawcza,to bys zauwazyla,ze ich zbieraja tuz przed
    twoim przejsciem.
    Moze uroda i dostojnoscia przypominasz Elzbiete incognito?


    > natomiast na Fifth Avenue musialam uwazac gdzie (przepraszam,
    > na kogo) staje.

    Musialas jeszcze wtedy mloda byc i nie dziwota ze faceci rzycali ci sie pod
    nogi.


    > Jeden z horyzontalnie zalegajacych szczesciarzy nawet zebral po
    > polsku.

    Najwyrazniej cie poznal,a ty ze wstretem wzgardzilas dawnym znajomym.

    > Jakze zamienilby sie z nim kazdy absolwent UW!(?)

    Wiem,tylko kto mu wize da?

    > 3. Nie wielu

    Po polonistyce to ty nie jestes prawda?(te dwa pierwsze razem lepiej wygladaja)
    znalam polskich maturzystow, ktorzy nie czytali lub nighdy nie
    > slyszeli o Hemingway, Steibeck,

    John Ernst?

    > Faulkner, Salinger, Jack London, Fitzgerald, ze wymienie tylko kilku
    powszechnie znanych amerykanskich autorow.

    Wiodaca kultura na swiecie jest tylko jedna(amerykanska) i albo sie ja
    przyswaja albo zyje sie w negacji.

    > Ilu
    > amerykanskich rowiesnikow slyszlo o (pomijam taktownie 'czytalo') Prusta,
    > Kafke, Tolstoja, Balzaka, Bronte, Defoe? O polskich pisarzach lepiej nie
    > wspominac.

    To tak jak ogladanie sie za siebie i sprawdzanie czy oni nadazaja.

    > 4. Monika L moze byc twoja bohaterka narodowa i czemu nie, chociaz dobry
    > shrink wiele by z tego wywnioskowal.

    Tu jest bardziej kondom potrzebny niz shrink,ale jak chcesz z takiej prostej
    rzeczy jak memlanie zrobic filozofie zycia,to masz do tego prawo.

    > A moze to ona wlasnie pisze do twojej
    > lokalnej gazety w Backwaterville o rewelacyjnej przeprowadce Prince William z
    > Buckingham Palace do Tramp Tower?

    Tramp Tower ,to sie nazywal twoj namiot na wakacjach.


    > To mialoby rece i nogi. A w miedzyczasie
    > corka Clintona studiuje w zapadlym Oxford. Really!

    I pewno ja przepuszczaja z roku na rok,bo tu miala ogromne trudnosci i juz rok
    odpuscila.

    > Co chce przez to wszystko powiedziec? Ze sa dobre i negatywne aspekty zycia w
    > kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie rozwazyc
    > Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwych wszystkim za
    > wielka woda brzmi ambarasujaco i dziecinnie.

    No wiec wstyd mi za ciebie,ze tak potepiasz Ameryke.

    > No ale w koncu jestes produktem
    > tego beznadziejnego szkolnictwa w Polsce, wiec co tu oczekiwac?

    Musialbym miec twoja konstrukcje umyslowa,zeby do takich wnioskow dojsc jak ty.
    Ja jestem produktem mojej wspanialej rodziny i jak zazdroscisz mnie DNA,to nie
    musisz szkolnictwa do tego mieszac.
    Ze szkol trzeba umiec korzystac i najwyrazniej tobie sie to nie udalo.

    > Zapal sobie papieroska (naturalnie przy zaciagnietych firankach bo jeszcze
    > postrzela troskliwi sasiedzi) i przestan sie irytowac czelnoscia ludzi o
    innych od twoich opiniach.Dear.

    Rzeczywiscie te twoje chwyty sa duzo ponizej pasa i juz widze cie kleczaca
    przede mna.
    Znowu probujesz zasciankowe europejskie zwyczaje narzucic madrym Amerykanom.
    U nas nikt w domu nie pali.
    To jest domena niedowartosciowanych EUropejczykow i Azjatow.

  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 10:46
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: nat napisał(a):
    >
    > > Oh dear, dear, od czegu tu zaczac. Tyle obelg i stereotypow ale oderwe sie
    > od gotowania, sprzatania i czyszczenia publicznych latryn aby liznac
    > > intelektualnej wymiany pogladow. Pomine dostojnym milczenie licytacje
    > > typu 'twoj maz jest glupi a twoja zona gruba' bo przedszkole mam juz za so
    > ba. > > Sorry, ze nie masz sie z kim bawic Macieju.
    > > 1.OK, w moim pojeciu dobrobyt materialny, niezaprzeczalnie przydatny, nie
    > > koniecznie rowna sie z jakoscia zycia.
    >
    > Troche mnie to przypomina stereotypy z komuny,ze w zasadzie nie zyjemy dla
    > siebie lecz dla swoich dzieci.
    OK, CZYLI W TWOJEJ MENTALNOSCI, IM WIECEJ MOZESZ WSADZIC DO BANKU I BRZUCHA TYM
    WIECEJ SZCZESCIA OSIAGNALES. NO COMMENT. A DZIECI GLODUJA KIEDY TATA ROZKOSZUJE
    SIE NAGROMADZONYM DOBYTKIEM DOCZESNYM? A MOZE ODKLADASZ IM COS DO TEJ
    KOMUNISTYCZNEJ SWINKI?
    >
    > > To zalezy od oczekiwan.Garaz pelen samochodow, MacDonald's za kazdym
    winklem i coca-cola z kranu kuchennego to nie dla kazdego maxyma szczescia. Nie
    gardze tymi, ktorych to zadawala, bo wszyscy jestesmy inni.
    > >
    > > 2. Z jakiegos powodu, w tej starej biednej Anglii nie potykam sie o
    > bezdomnych w drodze do pub'u .
    Gdybys byla bardziej spostrzegawcza,to bys zauwazyla,ze ich zbieraja tuz przed
    twoim przejsciem. Moze uroda i dostojnoscia przypominasz Elzbiete incognito?
    natomiast na Fifth Avenue musialam uwazac gdzie (przepraszam,
    > > na kogo) staje.>
    > Musialas jeszcze wtedy mloda byc i nie dziwota ze faceci rzycali ci sie pod
    > nogi. Jeden z horyzontalnie zalegajacych szczesciarzy nawet zebral po
    > > polsku.> Najwyrazniej cie poznal,a ty ze wstretem wzgardzilas dawnym
    znajomym.
    CZY TWOJA BEZDENNA GLUPOTA NAPRAWDE NIE MA KRESOW? NIE JESTES W STANIE
    ODPOWIEDZIEC LOGICZNIE NA ZADEN TEMAT.CALY SWIAT WIDZISZ Z POZIOMU DESKI
    KLOZETOWEJ? NATURALNIE, CZYSTE ZLOTO DIAMENTAMI WYTYKANE JAKO ZE TWOJ BYT
    OKRESLA TWOJA MIZERNA SWIADOMOSC, W TYM TAK BOGATYM KRAJU.
    >
    > > Jakze zamienilby sie z nim kazdy absolwent UW!(?)>
    > Wiem,tylko kto mu wize da?
    TOBIE JAKOS DALI. CO MUSIALES SPRZEDAC - WLASNA DUSZE? FAUST BYL TAM PRZED
    TOBA. OH, SORRY, TO NIE FACET Z LOKALNEGO KENTUCKY FRIED CHICKEN, WIEC PEWNIE
    NIE SLYSZALES.
    >
    > > 3. Nie wielu
    >
    > Po polonistyce to ty nie jestes prawda?(te dwa pierwsze razem lepiej
    wygladaja).
    NIE, NIE JESTEM. TAK JAK TY Z ANGLISTYKA NIE MIALES WYRAZNIE DO CZYNIENIA.
    >
    > znalam polskich maturzystow, ktorzy nie czytali lub nighdy nie
    > > slyszeli o Hemingway, Steibeck,
    TO ZAPEWNIE CI, KTORZY Z TOBA WYBRALI WOLNOSC. W KAZDYM SYSTEMIE SA MARGINESOWE
    ODPADY.
    >
    > John Ernst?>
    > > Faulkner, Salinger, Jack London, Fitzgerald, ze wymienie tylko kilku
    > powszechnie znanych amerykanskich autorow.>
    > Wiodaca kultura na swiecie jest tylko jedna(amerykanska) i albo sie ja
    > przyswaja albo zyje sie w negacji.
    I TYM JEDNYM STWIERDZENIEM OKRESLILES SIEBIE. NIE BEDE WNIKAC CO ROZUMIESZ
    PRZEZ 'KULTURE' BO TAK LATWO ODGADNAC! NIE JESTES CZASEM SPOKREWNIONY Z MICHAEL
    JACKSON?>
    > > Ilu amerykanskich rowiesnikow slyszlo o (pomijam taktownie 'czytalo')
    Prusta, Kafke, Tolstoja, Balzaka, Bronte, Defoe? O polskich pisarzach lepiej
    nie wspominac.
    >
    > To tak jak ogladanie sie za siebie i sprawdzanie czy oni nadazaja.
    BO TAK WLASNIE BUDOWANO WIELKIE CYWILIZACJE - ZA KAZDYM RAZEM OD ZERA. MASZ
    RACJE, NIE OGLADAJ SIE DO TYLU BO ZA TOBA TYLKO CZARNA PRZEPASC.UMYSLOWO TO TY
    NAWET W SREDNIOWIECZU JESZCZE NIE JESTES.
    >
    > > 4. Monika L moze byc twoja bohaterka narodowa i czemu nie, chociaz dobry
    > > shrink wiele by z tego wywnioskowal. Tu jest bardziej kondom potrzebny
    niz shrink,ale jak chcesz z takiej prostej rzeczy jak memlanie zrobic
    filozofie zycia,to masz do tego prawo.

    TERAZ WSZYSTKO JASNE. TO KONDOM CI OCZY PRZYSLANIA.POCIESZ SIE - NIE JESTES
    PIERWSZY ANI OSTATNI.>
    > > A moze to ona wlasnie pisze do twojej lokalnej gazety w Backwaterville o
    rewelacyjnej przeprowadce Prince William z Buckingham Palace do Tramp Tower?
    >
    > Tramp Tower ,to sie nazywal twoj namiot na wakacjach.
    O BIDULKU, TO W NOWYM YORKU JESZCZE NIE BYLES. JAK LADNIE POPROSISZ TO CI
    OPOWIEM O TYM WSPANIALYM MIESCIE.
    >
    >
    A w miedzyczasie corka Clintona studiuje w zapadlym Oxford. Really!
    >
    > I pewno ja przepuszczaja z roku na rok,bo tu miala ogromne trudnosci i juz
    rok odpuscila.
    ZNOWU PROSTO Z UST MONIKI. GDZIE JEST MISKA DO WYMIOTOW? BO PRZECIEZ CENTRUM
    AKADEMICKIE SWIATA, OD STULECI, TO BLACK BUSH UNIVERSITY, GREEN TWIG COUNTY,
    ARIZONA. NIE SLYSZALES?
    > > Co chce przez to wszystko powiedziec? Ze sa dobre i negatywne aspekty zyci
    > a w kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie
    rozwazyc.Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwyt wszystkim
    za wielka woda brzmi ambarasujaco i dziecinnie.
    >
    > No wiec wstyd mi za ciebie,ze tak potepiasz Ameryke.

    ZNOWU TWOJA DZIECINNA, MALOMIASTECZKOWA LOGIKA. JA AMERYKI WCALE NIE POTEPIAM,
    TYLKO LUDZI TWOJEGO POKROJU, KTORZY NIE POTRAFIA DOSTRZEC ZALET I WAD ZYCIA W
    DANYM KRAJU. SZANUJE SZCZERY, DOGLEBNY PATRIOTYZM PRAWDZIWYCH AMERYKANOW,
    KTOREGO SWIADKIEM BYLAM WIELE RAZY W CZASIE POBYTU W STANACH. CI SAMI JEDNAK
    LUDZIE POTRAFIA PATRZEC KRYTYCZNIE NA WIELE ASPEKTOW AMERYKANSKIEJ CYWILIZACJI
    I DOSTRZEC ZALETY INNYCH SYSTEMOW. DLA CIEBIE KONCEPCJA NIE DO POJECIA.
    >
    > > No ale w koncu jestes produktem tego beznadziejnego szkolnictwa w Polsce,
    wiec co tu oczekiwac?
    >
    > Musialbym miec twoja konstrukcje umyslowa,zeby do takich wnioskow dojsc jak
    ty.
    JAKAKOLWIEK KONSTRUKCJA I JAKIKOLWIEK UMYSL BYLYBY LEPSZE OD TEJ PRZERAZLIWEJ
    PUSTKI POD PERUKA.
    > Ja jetem produktem mojej wspanialej rodziny i jak zazdroscisz mnie DNA,to nie
    > musisz szkolnictwa do tego mieszac.
    CZYTAJ TWOJE 'DNA' PO POLSKU TO ODNAJDZIESZ SWOJE NAMIARY, NA DNIE. CZY TO
    ZNACZY, ZE TAK NAPRAWDE TO DO SZKOLY NIGDY NIE CHODZILES?
    > Ze szkol trzeba' umiec korzystac i najwyrazniej tobie sie to nie udalo.

    A TY JAK SKORZYSTALES? LAWKE UKRADLES?
    >
    > > Zapal sobie papieroska (naturalnie przy zaciagnietych firankach bo jeszcze
    > > postrzela troskliwi sasiedzi) i przestan sie irytowac czelnoscia ludzi o
    > innych od twoich opiniach.Dear.
    >
    > Rzeczywiscie te twoje chwyty sa duzo ponizej pasa i juz widze cie kleczaca
    > przede mna.
    TO JUZ CHYBA RACZEJ ZAAWANSOWANY ETAP SCHIZOFRENII.
    > Znowu probujesz zasciankowe europejskie zwyczaje narzucic madrym Amerykanom.
    > U nas nikt w domu nie pali. To jest domena niedowartosciowanych EUropejczykow
    i Azjatow.
    BEZWARTSCIOWI EUROPEJCZYCY, Z PODCIETYMI KORZENIAMI, JAK TY, ZAMIESZKALI WEDLE
    TWOICH RELACJI W PRZEROZYCH GETACH EUROPEJSKICH MNIEJSZOSCI NARODOWYCH,
    POPIERAJA WOLNOSC WYBORU I NIE PALA POD GROZBA WAKACJI W GUANTANAMA BAY. >
  • Gość: Barbara IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.03, 16:47
    Gość portalu: nat napisał(a):


    > Ze sa dobre i negatywne aspekty zycia w
    > kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie rozwazyc
    > Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwyt wszystkim za
    > wielka woda brzmi dziecinnie a często obraźliwie.


    Zgadzam się z tymi słowami całkowicie.

    Szkoda tylko , że jak znam Macieja, to on tych słów nie zrozumie. Szkoda, że
    jego poglądy są niereformowalne...

    Pozdrawiam
    Barbara
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 17:03
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Gość portalu: nat napisał(a):
    >
    >
    > > Ze sa dobre i negatywne aspekty zycia w
    > > kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie rozwazyc
    >
    > > Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwyt wszystkim za
    > > wielka woda brzmi dziecinnie a często obraźliwie.
    >
    >
    > Zgadzam się z tymi słowami całkowicie.
    >
    > Szkoda tylko , że jak znam Macieja, to on tych słów nie zrozumie. Szkoda, że
    > jego poglądy są niereformowalne...

    Dlaczego nie zalozysz sobie przez chwile,ze SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT ?
    Wg tego prostego zalozenia,ludzie madrzejsi i pracowitsi powinni byc bogatsi
    nie tylko materialnie ale i duchowo.
    Moze na bazie wlasnych obserwacji powiedz jak to jest w Polsce.
    Czy wyksztalceni ze znajomoscia jezykow nie zyja lepiej niz ziomale po
    podstawowce?
    Na tej samej zasadzie Amerykanie sa madrzejsi od Brytyjczykow,a ty chcesz mnie
    zreformowac,zebym sie cofnal do polskich standartow myslenia.
    Jak myslisz,czy latwiej jest dorosnac do amerykanskich standartow,czy raczej
    cofnac sie do polskich?
    Przeciez ja w Polsce wyrastalem i nie mialbym zadnego problemu myslec tak jak
    ty.
    To ty masz problem zrozumiec mnie ,a nie odwrotnie.
    > Pozdrawiam
    > Barbara
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 19:39
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Gość portalu: nat napisał(a):
    >
    >
    > > Ze sa dobre i negatywne aspekty zycia w
    > > kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie rozwazyc
    >
    > > Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwyt wszystkim za
    > > wielka woda brzmi dziecinnie a często obraźliwie.
    >
    >
    > Zgadzam się z tymi słowami całkowicie.
    >
    > Szkoda tylko , że jak znam Macieja, to on tych słów nie zrozumie. Szkoda, że
    > jego poglądy są niereformowalne...


    To, że na świecie występują plusy i minusy jest powszechnie wiadome.
    Z postów adwersarzy Macieja wynika, że Maciej twierdzi, iż USA są oazą
    doskonałości, a wszystko co polskie jest be.
    Mam odmienne zdanie na temat poglądów Macieja.

    "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi". Żyjąc w bogatym i praworządnym kraju nie
    powinno się tracić energii na reakcje na szczekanie piesków. Jeśli takim krajem
    jest Polska to dziwię się adwersarzom Macieja.
    Uważam, że Polska dalece odbiega od uznania jej za kraj szczycący się
    praworządnością i gospodarnością. Wszelkie krytyczne uwagi Macieja przyjmuję z
    pokorą.
    Amerykę szanuję, zazdroszczę jej. Nie oznacza to jednak ślepego uwielbienia.
    Widzę jej niedoskonałości. Myślę, że podobnie uważa Maciej.

    Któryś już raz "szary" człowiek z Ameryki (przepraszam Macieju za tę szarość)
    wywołuje bóle głowy moich rodaków. Jeden człowiek. Wygląda na to, że posty
    Macieja trafiają w czułe miejsca co niektórych. Przecież jest nas tutaj
    mnogość. Możemy zarzucić to forum listami o wyższości Polski nad USA. I
    posty "szarego" człowieka utoną w naszych hymnach. Zrobi mu się głupio,
    przeprosi i szybko się wycofa. Jeśli nawet tego zrobi, to wspaniałomyślnie
    będziemy tolerować jego "bzdury", cierpliwie będziemy wskazywać jego błędne
    widzenie rzeczywistości.

    Tak sobie chwilę pomarzyłem. Prawda wygląda inaczej. Poglądy Macieja niezgodne
    z naszymi zwalczamy atakami osobistymi. Z braku argumentów to przeważnie
    stosowana tutaj metoda służąca poprawie własnego samopoczucia.

    Powtórzę też coś, co już kiedyś napisałem o Macieju.
    Uważam, że posty Macieja świadczą o jego umiłowaniu ojczyzny. Wie, że wiele
    rzeczy można w Polsce inaczej poprowadzić. Proponuje to. Myślę, że dlatego, iż
    po prostu kocha rodzinny kraj i jego mieszkańców, no i pewnie z dumą chciałby
    prezentować za Wielką Wodą swoje polskie korzenie.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 21:24
    slowo daje

    i pozdrawiam pana Krzysia
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 21:55
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > slowo daje
    >
    > i pozdrawiam pana Krzysia

    Myślę, że to do mnie te uwagi.
    Są one potwierdzeniem moich spostrzeżeń. Jesteś takim malutkim pieskiem, co to
    niewiele może powiedzieć, ale ujada głośno. Ponieważ nie możesz sprostać
    poziomowi dyskusji sprawę obracasz w żart, wkładasz w moje usta słowa przeze
    mnie nie wypowiedziane, dowolnie zmyślasz co mam na myśli, zniżasz się do
    poziomu nocnika, nie pozdrawiasz. Dodatkowo budujesz swój wizerunek ustawiając
    mnie w roli małego "Krzysio". Mogę machnąć ręką na Twoje poglądy i sposób ich
    prezentowania. Jednak nie masz mojej zgody na wspomniane zwracanie się do mnie.
    Takie zachowanie uważam za żenująco nieprzyzwoite.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 00:06
    To ty MASZ CZELNOSC i bezczelnie SMIESZ najpierw mnie w nieuzasadniony sposob
    ignorowac ze swoich PSUDOwyzyn a nastepnie pouczac
    niech ci sie nie wydaje ze jestem dziecko w twojej klasie abys mnie pzresadzal
    z pierwszej do ostatniej lawki bo tobie sie tak zachce
    TO JA ROBIE TO CO MNIE SIE CHCE PANIE KRZYSIU

    gdybym miala dziecko w zyciu nie zgodzilabym sie aby Pan byl jego nauczycielem
    gdyz jest Pan uwsteczniony
    To Pan w ogole mnie nie pzrezcytal (o co nie mam pretensji) chyba skoro Pan
    uwaza ze JA NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA

    jest Pan zwykly BELFER BEZ POLOTU
    i to Panskie IDIOTYCZNE SLOWNICTWO: umilowanie ojczyzny
    mnie to zalatuje taka piesnia "ukochany kraj, umilowany kraj...itd cos dalej o
    miastach i wioskach"

    To Panskie zachowanie jest karygodne nie moje. I prosze sie nie ekscytowac
    swoimi porownaniami mnie do ujadajacego kundla. To wlasnie swiadczy o CHAMSTWIE
    jakim nas traktuje Kosciol. Wiec sam Pan sobie wystawil swiadectwo.
    Ma Pan CIASNO POD CZEREPEM.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 23:39
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > slowo daje
    >
    > i pozdrawiam pana Krzysia
    JA JUZ WCZESNIEJ PROSILAM O WIADERKO.
    NAT
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 21:27
    znasz te piosenke Baska "Wilkow"?

    W Polsce w II polowie lat 80-tych czyli w moich czasach licealnych moi rodzice
    prenumerowali dla mnie takie czasopismo OK.America. Miesiecznik lub
    dwumiesiecznik wydawany pzrez jakas Fundacje Polonija, teraz mi sie to
    przypomnialo , tez w zwiazku z Maciejem. Tam podobnie mozna bylo odczytac
    Ameryke jak Maciej pisze o niej. I nie byl to cukierkowy ani idylliczny obraz.
    Raczej spokojne i z humorem uzasadnienie swojej fascynacji tym krajem.
    Tak ze nie dziwie sie ze Pan Krzysio podczytuje Macieja, bo On i Drapieżnik to
    byly osoby w sieci, ktorych argumentacja na rzecz ameryki zrobila na mnie
    osobiscie wrazenie w tym sensie ze, sklonila mnie do zastanowienia sie nad
    pewnymi sprawami.

  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 21:50
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Gość portalu: Barbara napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: nat napisał(a):
    > >
    > >
    > > > Ze sa dobre i negatywne aspekty zycia w
    > > > kazdym kraju i myslacy czlowiek potrafi je dostrzec i racjonalnie roz
    > wazyc
    > >
    > > > Slepe potepianie wszystkiego w starym kraju i slepy zachwyt wszystkim
    > za
    > > > wielka woda brzmi dziecinnie a często obraźliwie.
    > >
    > >
    > > Zgadzam się z tymi słowami całkowicie.
    > >
    > > Szkoda tylko , że jak znam Macieja, to on tych słów nie zrozumie. Szkoda,
    > że
    > > jego poglądy są niereformowalne...
    >
    >
    > To, że na świecie występują plusy i minusy jest powszechnie wiadome.
    > Z postów adwersarzy Macieja wynika, że Maciej twierdzi, iż USA są oazą
    > doskonałości, a wszystko co polskie jest be.
    > Mam odmienne zdanie na temat poglądów Macieja.

    CHYBA NIE NA PODSTAWIE JEGO WYPOWIEDZI NA TYM FORUM???
    >
    > "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi". Żyjąc w bogatym i praworządnym kraju
    nie > powinno się tracić energii na reakcje na szczekanie piesków. Jeśli takim
    krajem est Polska to dziwię się adwersarzom Macieja.

    ALE WSZYTSKIE PEANY MACIEJA SA POD ADRESEM TYLKO I WYLACZNIE USA

    > Uważam, że Polska dalece odbiega od uznania jej za kraj szczycący się
    > praworządnością i gospodarnością. Wszelkie krytyczne uwagi Macieja przyjmuję
    z pokorą.

    'POLSKA' TO NIE JAKIES TAJEMNICZE POJECIE, TYLKO NAROD, KTORY SKLADA SIE Z
    LUDZI TAKICH JAK MY, W WIEKSZOSCI NIE GENETYCZNIE UPOSLEDZONYCH, ZYJACYCH JAK
    NAJLEPIEJ POTRAFIA W PANUJACYCH I HISTORYCZNIE UZASADNIONYCH WARUNKACH.

    > Amerykę szanuję, zazdroszczę jej. Nie oznacza to jednak ślepego uwielbienia.
    > Widzę jej niedoskonałości. Myślę, że podobnie uważa Maciej.

    WYZWANIE DLA MACIEJA: CO JEST GORSZE W USA NIZ W POLSCE LUB GDZIEKOLWIEK
    INDZIEJ?
    >
    > Któryś już raz "szary" człowiek z Ameryki (przepraszam Macieju za tę szarość)
    > wywołuje bóle głowy moich rodaków.
    BEZ DRAMATYCZNEJ PRZESADY MOZE.

    Jeden człowiek. Wygląda na to, że posty > Macieja trafiają w czułe miejsca co
    niektórych. Przecież jest nas tutaj > mnogość. Możemy zarzucić to forum listami
    o wyższości Polski nad USA. I > posty "szarego" człowieka utoną w naszych
    hymnach. Zrobi mu się głupio, . Jeśli nawet tego zrobi, to wspaniałomyślnie
    > będziemy tolerować jego "bzdury", cierpliwie będziemy wskazywać jego błędne
    > widzenie rzeczywistości.

    SAMO POJECIE 'WYZSZOSCI' JEDNEGO KRAJU/NARODU NAD INNYMI JEST Z ZALOZENIA
    ABSURDALNE.
    .
    >
    > Tak sobie chwilę pomarzyłem. Prawda wygląda inaczej. Poglądy Macieja
    niezgodne > z naszymi zwalczamy atakami osobistymi. Z braku argumentów to
    przeważnie > stosowana tutaj metoda służąca poprawie własnego samopoczucia.

    DOKLADNIE TAK. JESLI ZADASZ SOBIE TRUDU WROCIC DO WYPOWIEDZI TWOJEGO IDOLA TO
    MOZE WYLAPIESZ KTO SPECJALIZUJE SIE W OSOBISTYCH OBELGACH. POSLUGUJE SIE NIMI
    ZAPEWNE W MOMENTACH KIEDY PRZY KONTAKCIE OSOBISTYM LAPALBY PEWNIE Z GARDLO
    PRZECIWNIKA. RACZEJ ZABAWNA TAKTYKA.
    >
    > Powtórzę też coś, co już kiedyś napisałem o Macieju.
    > Uważam, że posty Macieja świadczą o jego umiłowaniu ojczyzny. Wie, że wiele
    > rzeczy można w Polsce inaczej poprowadzić. Proponuje to. Myślę, że dlatego,
    iż > po prostu kocha rodzinny kraj i jego mieszkańców, no i pewnie z dumą
    chciałby > prezentować za Wielką Wodą swoje polskie korzenie.
    >

    ZAPEWNE MIESZKANCY KRAJU Z WDZIECZNOSCIA PADAJA NA KOLANA ZA TA GLEBOKA MILOSC
    MACIEJA DO NARODU. CZY MOZE PARODIUJESZ TUTAJ BOHATERA?

    NAT
  • Gość: Barbara IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.03, 22:03
    Muszę przyznać NAT, że nie chciałabym Cię wkurzyć, bo nie mam tak ciętego
    języka jak Ty.
    Nieźle się dzisiaj uśmiałam czytając Twoją ripostę na list Macieja. Twoje
    argumenty są trafne.

    Pozdrawiam.
    Barbara
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 22:08
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Muszę przyznać NAT, że nie chciałabym Cię wkurzyć, bo nie mam tak ciętego
    > języka jak Ty.
    > Nieźle się dzisiaj uśmiałam czytając Twoją ripostę na list Macieja. Twoje
    > argumenty są trafne.

    Proszę o kilka szczegółów.
    Który list Macieja i NAT Basiu masz na myśli? Podaj ich czasy, proszę.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.05.03, 23:37
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Muszę przyznać NAT, że nie chciałabym Cię wkurzyć, bo nie mam tak ciętego
    > języka jak Ty.
    > Nieźle się dzisiaj uśmiałam czytając Twoją ripostę na list Macieja. Twoje
    > argumenty są trafne.
    >
    > Pozdrawiam.
    > Barbara

    BASIU, SERDECZNE DZIEKI ZA WSPARCIE BO JUZ ZACZYNALAM WATPIC W ZDROWY ROZSADEK.
    NAJWYRAZNIEJ TAM GDZIE CHODZI O FUNKCJONOWANIE ORGANOW POWYZEJ RAMION TO TZW
    SLABA PLEC MA DUZA PRZEWAGE. PRAWIE JAK AMERYKA NAD RESZTA SWIATA!
    SCISKAM
    NAT
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 00:20
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Gość portalu: Barbara napisał(a):
    >
    > > Muszę przyznać NAT, że nie chciałabym Cię wkurzyć, bo nie mam tak ciętego
    > > języka jak Ty.
    > > Nieźle się dzisiaj uśmiałam czytając Twoją ripostę na list Macieja. Twoje
    > > argumenty są trafne.
    > >
    > > Pozdrawiam.
    > > Barbara
    >
    > BASIU, SERDECZNE DZIEKI ZA WSPARCIE BO JUZ ZACZYNALAM WATPIC W ZDROWY
    ROZSADEK.
    >
    > NAJWYRAZNIEJ TAM GDZIE CHODZI O FUNKCJONOWANIE ORGANOW POWYZEJ RAMION TO TZW
    > SLABA PLEC MA DUZA PRZEWAGE. PRAWIE JAK AMERYKA NAD RESZTA SWIATA!

    Tu niewatpliwie mialsa na mysli SZYJE.

    > SCISKAM
    > NAT
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 01:12
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: NAT napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Barbara napisał(a):
    > >
    > > > Muszę przyznać NAT, że nie chciałabym Cię wkurzyć, bo nie mam tak cię
    > tego
    > > > języka jak Ty.
    > > > Nieźle się dzisiaj uśmiałam czytając Twoją ripostę na list Macieja. T
    > woje
    > > > argumenty są trafne.
    > > >
    > > > Pozdrawiam.
    > > > Barbara
    > >
    > > BASIU, SERDECZNE DZIEKI ZA WSPARCIE BO JUZ ZACZYNALAM WATPIC W ZDROWY
    > ROZSADEK.
    > >
    > > NAJWYRAZNIEJ TAM GDZIE CHODZI O FUNKCJONOWANIE ORGANOW POWYZEJ RAMION TO T
    > ZW
    > > SLABA PLEC MA DUZA PRZEWAGE. PRAWIE JAK AMERYKA NAD RESZTA SWIATA!
    >
    > Tu niewatpliwie mialsa na mysli SZYJE.


    *****
    Tak jak podejrzewalam, jszyja to u ciebie organ szczytowy. Przepraszam. Nie
    wypada sie smiac z ulomnych.
    >
    > > SCISKAM
    > > NAT
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 20:18
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: NAT napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Barbara napisał(a):
    > > >
    > > > > Muszę przyznać NAT, że nie chciałabym Cię wkurzyć, bo nie mam ta
    > k cię
    > > tego
    > > > > języka jak Ty.
    > > > > Nieźle się dzisiaj uśmiałam czytając Twoją ripostę na list Macie
    > ja. T
    > > woje
    > > > > argumenty są trafne.
    > > > >
    > > > > Pozdrawiam.
    > > > > Barbara
    > > >
    > > > BASIU, SERDECZNE DZIEKI ZA WSPARCIE BO JUZ ZACZYNALAM WATPIC W ZDROWY
    >
    > > ROZSADEK.
    > > >
    > > > NAJWYRAZNIEJ TAM GDZIE CHODZI O FUNKCJONOWANIE ORGANOW POWYZEJ RAMION
    > TO T
    > > ZW
    > > > SLABA PLEC MA DUZA PRZEWAGE. PRAWIE JAK AMERYKA NAD RESZTA SWIATA!

    W czym ta przewaga slabej plci?
    Przeciez kobiety w zadnej dyscyplinie nie konkuruja z mezczyznami.
    Ani w szachach,ani w bridge'u ani w golfa.
    W kazdej dziedzinie zycia maja konkurencje ograniczona do swojej plci,bo nawet
    mozg maja mniejszy od mezczyzn.
    Nie probujesz tu udowodnic kwadratury kola?

    > > > SCISKAM
    > > > NAT
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 20:44
    wiesz dlaczego mezczyzni swoim czlonkom nadaja imiona? bo nie lubia zeby obcy
    za nich decyzje podejmowali

    A propos kobiet w golfie, to jak ci wreszcie elektrycznosc doprowadza, kup
    telewizor, i obejrzyj co sie dzieje w golfie. Nawet jak z angielskim kiepsko,
    z samych obrazow moze sie zorientujesz, ze golf nie jest domena brzydkiej plci
    w bialych trzewikach. Tu akurat strzeliles z pelnym ignoranctwem. Typowo.
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 22:44
    i brydz

    o ile sie nie myle wielokrotna reprezentantka USA w brydzu sportowym bywala
    niejaka pani Sobel (KOBIETA)

    w Krakowku to dosyc powszechna rozrywka towarzyska, nawet Feezyk w to grywal bo
    sie chwalil do mnie a jego kolezanka byla jakas mistzryni brydza!!!
    ha ha ha

    ale najslynniejsza brydzystka byla w Krakowie niejaka Madzia Samozwaniec (corka
    Wojciecha Kossaka) -o Jej grze w brydza kraza u nas legendy (bo grywala gozrej
    niz sam Churchill) i do dzis dnia przetrwalo wiele jej zabawnych powiedzonek
    -biołę te wziatke bo mam dziesiatke
    -kto nie wygła szlema ten pieniedzy nie ma
    -ten walet ma mnostwo zalet
    -taka mała blotka ale lewa słodka
    ha ha ha

    na pewno w brydza grywala tez jacqueline Kennedy ale nie z Prezydentem tylko z
    Onassisem (tzn pzry stoliku ale jako jego pzreciwnik) i trzeba pzryznac ze Grek
    wiedzial co to klasa, bo z nia ZAWSZE wysoko pzregrywal a on byl przeciez
    jednym z najznakomitszych brydzystow
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 22:59
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    Tytuł postu nie wróży nic dobrego...

    > CHYBA NIE NA PODSTAWIE JEGO WYPOWIEDZI NA TYM FORUM???

    Na tej podstawie. Znam wszystkie posty Macieja. Udanie dyskutujemy od kilku
    miesięcy.

    > ALE WSZYTSKIE PEANY MACIEJA SA POD ADRESEM TYLKO I WYLACZNIE USA

    Jego rzecz. Ty wychwalaj swoje przedmioty uwielbienia.

    > 'POLSKA' TO NIE JAKIES TAJEMNICZE POJECIE, TYLKO NAROD, KTORY SKLADA SIE Z
    > LUDZI TAKICH JAK MY, W WIEKSZOSCI NIE GENETYCZNIE UPOSLEDZONYCH, ZYJACYCH JAK
    > NAJLEPIEJ POTRAFIA W PANUJACYCH I HISTORYCZNIE UZASADNIONYCH WARUNKACH.

    Z tym "jak najlepiej" nie mogę się zgodzić.

    > WYZWANIE DLA MACIEJA: CO JEST GORSZE W USA NIZ W POLSCE LUB GDZIEKOLWIEK
    > INDZIEJ?

    Droga do nikąd. To gadki narzekaczy.

    > > Któryś już raz "szary" człowiek z Ameryki (przepraszam Macieju za tę szaro
    > ść)
    > > wywołuje bóle głowy moich rodaków.
    > BEZ DRAMATYCZNEJ PRZESADY MOZE.

    Ani grama przesady.

    > SAMO POJECIE 'WYZSZOSCI' JEDNEGO KRAJU/NARODU NAD INNYMI JEST Z ZALOZENIA
    > ABSURDALNE.

    Nie idzie o jakieś narody wybrane, tylko o to, co i jak dane narody robią.

    > DOKLADNIE TAK. JESLI ZADASZ SOBIE TRUDU WROCIC DO WYPOWIEDZI TWOJEGO IDOLA TO
    > MOZE WYLAPIESZ KTO SPECJALIZUJE SIE W OSOBISTYCH OBELGACH. POSLUGUJE SIE NIMI
    > ZAPEWNE W MOMENTACH KIEDY PRZY KONTAKCIE OSOBISTYM LAPALBY PEWNIE Z GARDLO
    > PRZECIWNIKA. RACZEJ ZABAWNA TAKTYKA.

    Poczytaj najpierw swoje posty, najlepiej pierwszy. Spójrz jaki ton nadałaś
    dyskusji. Dalej galopujesz.

    > ZAPEWNE MIESZKANCY KRAJU Z WDZIECZNOSCIA PADAJA NA KOLANA ZA TA GLEBOKA
    MILOSC
    > MACIEJA DO NARODU. CZY MOZE PARODIUJESZ TUTAJ BOHATERA?

    Jakiego bohatera?
    Napisz co Ty myślisz. Nie zasłaniaj się ironicznie innymi.
    Mieszkańcy kraju mają głęboko w nosie miłość Macieja, bo jego samego nie znają.
    Znam go ja, i go chwalę. Znasz go Ty i jeszcze kilka osób, i jeździcie po nim
    do woli. Po nim, nie po jego poglądach.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 00:11
    . Znam wszystkie posty Macieja. Udanie dyskutujemy od kilku
    > miesięcy.

    *** RADZE ZAINWESTOWAC W RAMKI I PIECZOLOWCIE OPRAWIC TE UNIKALNE PERLY
    MADROSCI. JAK BEDZIESZ DALEJ TAK GLOSNO PRZYKLASKIWAL TO MOZE NAWET AUTOGRAF
    AUTOR PRZESLE ZZA OCEANU.

    Z tym "jak najlepiej" nie mogę się zgodzić.

    *** TZN CO, MACIEJ PROBUJE A TY NIE? NO WIESZ CO!
    KAZDY SOBIE WLASNA SCIEZKE WYZNACZA A DROGA DO NIKAD TO DOWOD MARAZMU,
    KLIMATYCZNIE NIE ZWIAZANY Z POLSKA. A KTO TU WLASCIWIE NARZEKA? MACIEJ I TY. I
    OBYDWAJ NA POLSKE.
    Któryś już raz "szary" człowiek z Ameryki (przepraszam Macieju za tę
    > szarość)wywołuje bóle głowy moich rodaków.

    SZARY MACIEJ? JAK MOZESZ! PRZECIEZ U NIEGO WSZYSTKO W TECHNIKOLORZE.

    > Nie idzie o jakieś narody wybrane, tylko o to, co i jak dane narody robią.
    PAMIETASZ MOZE, KIEDYS ZSRR BYL 'NALEPSZY' WE WPAJANEJ W NAS IDEOLOGII: WIECEJ
    TRAKTOROW NA GLOWE OBYWATELA, CIEPLEJSZE SLONCE, TRZYMETROWE ZBOZE NA
    MOSKIEWSKICH BALKONACH, LUDZIE ZE STALI I SUPER-NIEWIASTY KTORE LOKOMOTYWE
    MOGLY NIESC NA GLOWIE DLA DOBRA USTROJU. CZYZBY KOLO SIE ZAMKNELO?

    Spójrz jaki ton nadałaś dyskusji. Dalej galopujesz.
    ZAMIAST DOLACZYC SIE DO KOLKA WZAJEMNEJ ADORACJI ODWAZYLAM SIE SKRYTYKOWAC
    POGLADY ZAMORSKIEGO REPORTERA-CHALUPNIKA. W ANGLII ZA TAKA NIESUBORDYNACJE TO
    PROSTO DO TOWER, KRUKOM NA POZARCIE.

    ZAPEWNE MIESZKANCY KRAJU Z WDZIECZNOSCIA PADAJA NA KOLANA ZA TA GLEBOKA
    > MILOSC MACIEJA DO NARODU. CZY MOZE PARODIUJESZ TUTAJ BOHATERA?
    >
    > Jakiego bohatera?
    > Napisz co Ty myślisz. Nie zasłaniaj się ironicznie innymi.
    > Mieszkańcy kraju mają głęboko w nosie miłość Macieja, bo jego samego nie
    znają.> Znam go ja, i go chwalę. Znasz go Ty i jeszcze kilka osób, i jeździcie
    po nim do woli. Po nim, nie po jego poglądach.
    ZYJ WIE BLOGO TA MILOSCIA MACIEJA. JA SIE NICZYM NIE ZASLANIAM I CHYBA JASNIEJ
    JUZ SWOICH POGLADOW WYRAZIC NIE MOGE. HELP!!!!!!!
    NAT
  • Gość: Barbara IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.03, 21:51
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):
    > .
    > Amerykę szanuję, zazdroszczę jej. Nie oznacza to jednak ślepego uwielbienia.
    > Widzę jej niedoskonałości.

    Przyłączam się do Ciebie Krzysztofie.

    Maciej jednak stara się nie przyznawać do tych niedoskonałości . Część jego
    postów wprost ocieka zarozumialstwem i to mnie wkurza.
    Czasem jednak zdarzy mu się popełnić tekst, w którym przyznaje się, że jego
    nowojorski Olimp ma jakieś skazy i wtedy mam wrażenie, że ludzkie odruchy w nim
    doszły do głosu.
    Nie podobają mi się jego teksty, w których używa argumentów w stylu Gołoty.


    > Wygląda na to, że posty
    > Macieja trafiają w czułe miejsca co niektórych. Przecież jest nas tutaj
    > mnogość. Możemy zarzucić to forum listami o wyższości Polski nad USA.

    Nie twierdzę, że Polska jest lepsza od Stanów( nie ten rozmiar, nie ta kasa,
    nie te bogactwa naturalne). Jest inna.
    W Polsce można być szczęśliwym. Nawet, gdy nie zna się języków. A ja
    praktycznie nie znam języków obcych, bo nie mam takiej potrzeby. Gdyby
    znajomość języków obcych coś mi dała, nauczyłabym się. A w Polsce tak się
    składa, że wszyscy mówią po Polsku. Moje życie to mój wspaniały mąż i syn. Nie
    wyobrażam sobie też życia bez pracy. Trochę pieniędzy na drobne wydatki, troche
    zdrowia ( właśnie leczę gardło ),trochę rozmów z Bogiem... i życie jest piękne.
    Nie odmawiam innym ludziom prawa do marzeń, do realizowania swoich ambicji
    ( chyba, że godzą w wolność kogokolwiek). Cieszę się ,że Maciej jest
    zadowolony ze swego życia, ale nie upoważnia go to do patrzenia na innych z
    góry, tylko dlatego, że to mu poprawia samopoczucie.

    Gdyby ktoś kazał mi wyjeżdżać do Stanów, byłoby to dla mnie nieszczęściem. Na
    wycieczkę owszem, ale na stałe? Po co !?

    > Uważam, że posty Macieja świadczą o jego umiłowaniu ojczyzny. Wie, że wiele
    > rzeczy można w Polsce inaczej poprowadzić. Proponuje to. Myślę, że dlatego,

    > po prostu kocha rodzinny kraj i jego mieszkańców, no i pewnie z dumą chciałby
    > prezentować za Wielką Wodą swoje polskie korzenie.
    >
    Ładnie to ująłeś Krzysiu. Ciekawe, czy Maciej się z tym zgodzi.

    Pozdrawiam
    Barbara
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 22:30
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Maciej jednak stara się nie przyznawać do tych niedoskonałości . Część jego
    > postów wprost ocieka zarozumialstwem i to mnie wkurza.
    > Czasem jednak zdarzy mu się popełnić tekst, w którym przyznaje się, że jego
    > nowojorski Olimp ma jakieś skazy i wtedy mam wrażenie, że ludzkie odruchy w
    nim
    >
    > doszły do głosu.
    > Nie podobają mi się jego teksty, w których używa argumentów w stylu Gołoty.

    To, że nie podobają Ci się niektóre teksty Macieja jest do przyjęcia. Twój
    wybór Basiu. Mi z kolei nie podoba się Twoje stwierdzenie "ludzkie odruchy w
    nim doszły do głosu". Prawdziwości tego nie będę rozstrzygał, ale według mnie
    mało to eleganckie.

    > W Polsce można być szczęśliwym. Nawet, gdy nie zna się języków.

    Boję się, iż uważasz, że większość Polaków tak nie myśli. W innym przypadku po
    co takie oczywiste treści tutaj zapodajesz? Też jestem jednym ze szczęśliwców,
    mimo iż widzę dużo zła wokół.

    Cieszę się ,że Maciej jest
    > zadowolony ze swego życia, ale nie upoważnia go to do patrzenia na innych z
    > góry, tylko dlatego, że to mu poprawia samopoczucie.

    Czy robi to dla poprawy swojego samopoczucia?
    Pisze prawdę o nas. Ty ją odbierasz, tak jak ją odbierasz.

    > Gdyby ktoś kazał mi wyjeżdżać do Stanów, byłoby to dla mnie nieszczęściem. Na
    > wycieczkę owszem, ale na stałe? Po co !?

    I po co te słowa? To, że ktoś nie chce żyć w Stanach nie oznacza, że w Polsce
    jest cudownie, a Ameryka jest bagnem.

    > Ładnie to ująłeś Krzysiu. Ciekawe, czy Maciej się z tym zgodzi.

    Dziękuję Basiu.
    Ciekawe.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 22:52
    Gość portalu: Barbara napisał(a):

    > Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):
    > > .
    > > Amerykę szanuję, zazdroszczę jej. Nie oznacza to jednak ślepego uwielbieni
    > a.
    > > Widzę jej niedoskonałości.
    >
    > Przyłączam się do Ciebie Krzysztofie.
    >
    > Maciej jednak stara się nie przyznawać do tych niedoskonałości .

    A w ktorym miejscu ja staram sie nie przyznawac do tych niedoskonalosci?
    Zroznicowanie spoleczenstwa w Stanach jest duzo wieksze niz w Polsce i biede
    mozesz tu spotkac taka sama jak w Polsce.
    Niemal polowa Kongresu to demokraci,ktorzy pojecie o zyciu maja zblizone do
    EUropejskich(Brukselskich) filozofow zycia.
    I ja z ta polowa Amerykanow glosujacych na demokratow tez sie nie zgadzam.
    Czy w zwiazku z tym,ze istnieja slumsy w Stanach znaczy,ze ja mam tam
    mieszkac,lub opisywac je w co drugim poscie?
    Zycie,to jest wybor o wzmocnieniach pozytywnych.
    Zycie dlatego jest ciezkie,ze caly czas trzeba sie przepychac do przodu w celu
    usprawnienia samego siebie.
    Jak bedziesz tracila czas na ogladanie slumsow,to moze cie tam zycie kiedys
    zaprowadzic.

    > Część jego postów wprost ocieka zarozumialstwem i to mnie wkurza.

    Moze ci wytlumacze,co cie wkurza.
    Brak sily,przebojowosci i pewnosci siebie.

    > Czasem jednak zdarzy mu się popełnić tekst, w którym przyznaje się, że jego
    > nowojorski Olimp ma jakieś skazy i wtedy mam wrażenie, że ludzkie odruchy w
    nim doszły do głosu.
    > Nie podobają mi się jego teksty, w których używa argumentów w stylu Gołoty.


    > > Wygląda na to, że posty
    > > Macieja trafiają w czułe miejsca co niektórych. Przecież jest nas tutaj
    > > mnogość. Możemy zarzucić to forum listami o wyższości Polski nad USA.
    >
    > Nie twierdzę, że Polska jest lepsza od Stanów( nie ten rozmiar, nie ta kasa,
    > nie te bogactwa naturalne). Jest inna.

    Jednak nie wykonalas cwiczenia z postawieniem motta SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT
    jako wytyczna zycia.
    Przeciez Japonia nie ma bogactw naturalnych,ze o Szwajcarii nie wspomne.
    A KASA jest jak wiesz z pracy.

    > W Polsce można być szczęśliwym. Nawet, gdy nie zna się języków. A ja
    > praktycznie nie znam języków obcych, bo nie mam takiej potrzeby. Gdyby
    > znajomość języków obcych coś mi dała, nauczyłabym się. A w Polsce tak się
    > składa, że wszyscy mówią po Polsku. Moje życie to mój wspaniały mąż i syn.
    Nie
    > wyobrażam sobie też życia bez pracy. Trochę pieniędzy na drobne wydatki,
    troche
    > zdrowia ( właśnie leczę gardło ),trochę rozmów z Bogiem... i życie jest
    piękne
    > .
    > Nie odmawiam innym ludziom prawa do marzeń, do realizowania swoich ambicji
    > ( chyba, że godzą w wolność kogokolwiek). Cieszę się ,że Maciej jest
    > zadowolony ze swego życia, ale nie upoważnia go to do patrzenia na innych z
    > góry, tylko dlatego, że to mu poprawia samopoczucie.

    Kazdy poprawia sobie samopoczucie poprzez zagladanie w swoja dusze.

    > Gdyby ktoś kazał mi wyjeżdżać do Stanów, byłoby to dla mnie nieszczęściem. Na
    > wycieczkę owszem, ale na stałe? Po co !?

    Wlasnie o tym piszemy.
    W Stanach sa duzo wyzsze wymagania od zycia niz gdziekolwiek indziej.

    > > Uważam, że posty Macieja świadczą o jego umiłowaniu ojczyzny. Wie, że wiel
    > e
    > > rzeczy można w Polsce inaczej poprowadzić. Proponuje to. Myślę, że dlatego
    > ,
    > iż
    > > po prostu kocha rodzinny kraj i jego mieszkańców, no i pewnie z dumą chcia
    > łby
    > > prezentować za Wielką Wodą swoje polskie korzenie.
    > >
    > Ładnie to ująłeś Krzysiu. Ciekawe, czy Maciej się z tym zgodzi.

    Zawsze podkreslam,ze jestem Polakiem,mimo ze jestem Amerykaninem polskiego
    pochodzenia.
    Moje dzieci maja polskie imiona ,mimo ze tutaj sie urodzily.
    Mimo ze nikt niemal nie potrafi wymowic Maciej,moj syn tez tak ma na imie,a nie
    Robert,Norbert czy Adam.
    Na drugie imie ma Brian i powiedzialem mu,ze jak chce,to moze drugiego
    uzywac,ale on nie chce i lubi swoje pierwsze.
    Nawet jak niektorzy zle uslysza i pytaja ,Holland?
    Odpowiadam ,ze Poland.

    > Pozdrawiam
    > Barbara
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 23:55
    lepiej mi na to odpowiedz
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 00:13
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > lepiej mi na to odpowiedz

    MARCEE, JUZ ODPOWDAM: RACZEJ NIE, CHYBA ZE TAK NAPRAWDE NAZYWASZ SIE MR KEW.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 00:34
    Jakos pani Wyjechana ,co ma kwity na potwierdzenie swojej inteligencji nie
    wypowiedziala sie na temat imion swoich dzieci oraz ich umiejetnosci czytania i
    pisania po polsku.
    Moje dzieci w soboty chodza do polskiej szkoly i umieja czytac i pisac po
    polsku.
    Corka ,ktora w lutym skonczyla 6 lat,wlasnie konczy 1 klase w polskiej szkole.
    Dla niezorientowanych,idzie rok do przodu bo szybko pojela pisanie i czytanie.
    Skonczyla juz czytac elementarz Skalskiego do 1 klasy.

    Przy okazji ciekaw jestem jak by przy niej wypadla genialna wnuczka naszego
    genialnego premiera,ktora jest chyba w tym samym wieku co moja corka.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 01:09
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Jakos pani Wyjechana ,co ma kwity na potwierdzenie swojej inteligencji nie
    > wypowiedziala sie na temat imion swoich dzieci oraz ich umiejetnosci czytania
    i
    >
    > pisania po polsku.
    > Moje dzieci w soboty chodza do polskiej szkoly i umieja czytac i pisac po
    > polsku.
    > Corka ,ktora w lutym skonczyla 6 lat,wlasnie konczy 1 klase w polskiej szkole.
    > Dla niezorientowanych,idzie rok do przodu bo szybko pojela pisanie i czytanie.
    > Skonczyla juz czytac elementarz Skalskiego do 1 klasy.
    >


    PANI WYJECHANA JUZ ODPOWIEDZIALA, W ROWNOLEGLYM POSCIE. ALE SIE POWTORZE,
    SPECJALNIE DLA CIEBIE:
    IMIONA/NAZWISKO DZIECI ANGIELSKIE
    PO POLSKU ANI SLOWA
    CORKI LUBIA PIEROGI RUSKIE
    CHRISTMAS OBCHODZIMY PO ANGIELSKU
    KOSCIOL KATOLICKI, ANGIELSKO-JEZYCZNY, BARDZO RZADKO
    UCZULENIE NA OPOWIESCI O POLSKICH LOTNIKACH WW2 WSKOTEK PRZEDAKOWANIA
    GAZETY POLSKIE Z KRAJU - ZE 2 RAZY W ROKU
    GAZETY POLSKIE LONDYNSKIE - NIGDY

    NIE WIEM CO JESZCZE CHCIALBYS WIEDZIEC. GRONO POLSKICH ZNAJOMYCH BARDZO NIE
    WIELKIE BO POTRZEBY NIE ODCZUWAM. CZUJE SIE BARDZO WYGODNIE JAKO OBYWATELKA
    BRYTYJSKA I ZA POLSKA NIE TESKNIE. ALE NA NIA NIE PLUJE I INNYM PLUC W MOJEJ
    OBECNOSCI NIE DAM. TAKA JUZ PRZEWROTNA NATURA.


    > genialnego premiera,ktora jest chyba w tym samym wieku co moja corka.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 00:56
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: Barbara napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):
    > > > .
    > > > Amerykę szanuję, zazdroszczę jej. Nie oznacza to jednak ślepego uwiel
    > bieni
    > > a.
    > > > Widzę jej niedoskonałości.
    > >
    > > Przyłączam się do Ciebie Krzysztofie.
    > >
    > > Maciej jednak stara się nie przyznawać do tych niedoskonałości .
    >
    > A w ktorym miejscu ja staram sie nie przyznawac do tych niedoskonalosci?
    > Zroznicowanie spoleczenstwa w Stanach jest duzo wieksze niz w Polsce i biede
    > mozesz tu spotkac taka sama jak w Polsce.
    > Niemal polowa Kongresu to demokraci,ktorzy pojecie o zyciu maja zblizone do
    > EUropejskich(Brukselskich) filozofow zycia.
    > I ja z ta polowa Amerykanow glosujacych na demokratow tez sie nie zgadzam.
    > Czy w zwiazku z tym,ze istnieja slumsy w Stanach znaczy,ze ja mam tam
    > mieszkac,lub opisywac je w co drugim poscie?
    > Zycie,to jest wybor o wzmocnieniach pozytywnych.
    > Zycie dlatego jest ciezkie,ze caly czas trzeba sie przepychac do przodu w
    celu
    > usprawnienia samego siebie.



    *****TO WLASNIE JEST SEDNO FILOZOFII ZYCIA XXI WIEKU, WSROD INTELEKTUALNIE
    OBUMARLYCH ELEMENTOW W KRAJU TZW'PIERWSZEGO SWIATA': UNIKAJ TYCH KTORYM SIE NIE
    POWIODLO BO JESZCZE SIE ZARAZISZ. DUZA MI DAJE SATYSFAKCJE NADMIENIC, ZE TAK
    NIE MYSLI PRZECIETNY 'PRAWDZIWY' AMERYKANIN.TO MAKSYMA PIERWSZEGO POKOLENIA
    IMIGRANTOW ZA CHLEBEM.
    TWOJEGO KOLESIA GOLOTY NIE ZNAM - MOZE MALO Z DOMU WYCHODZI.


    > Jednak nie wykonalas cwiczenia z postawieniem motta SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT
    > jako wytyczna zycia.
    *****CWICZENIA NIE WYKONALAM BO JUZ WCZESNIEJ WYRAZILAM OPINIE; BYT KSZTALTUJE
    SWIADOMOSC
    > Przeciez Japonia nie ma bogactw naturalnych,ze o Szwajcarii nie wspomne.
    > A KASA jest jak wiesz z pracy.

    ABSOLUTNIE.CZYLI SA KRAJE BOGATSZE LUB BIEDNIEJSZE ALE ZADEN NIE
    JEST 'NAJLEPSZY'. TO CZYSTA DZIECINIADA.
    >
    > > W Polsce można być szczęśliwym. Nawet, gdy nie zna się języków. A ja
    > > praktycznie nie znam języków obcych, bo nie mam takiej potrzeby. Gdyby
    > > znajomość języków obcych coś mi dała, nauczyłabym się. A w Polsce tak się
    > > składa, że wszyscy mówią po Polsku. Moje życie to mój wspaniały mąż i syn.

    *** ZGADZAM SIE.DO TEGO W SUMIE SPROWADZA SIE SZCZESCIE
    WIEKSZOSCI 'NORMALNYCH'LUDZI
    >
    > Nie wyobrażam sobie też życia bez pracy. Trochę pieniędzy na drobne wydatki,
    > troche zdrowia ( właśnie leczę gardło ),trochę rozmów z Bogiem... i życie
    jest piękne
    > Nie odmawiam innym ludziom prawa do marzeń, do realizowania swoich ambicji
    > > ( chyba, że godzą w wolność kogokolwiek). Cieszę się ,że Maciej jest
    > > zadowolony ze swego życia, ale nie upoważnia go to do patrzenia na innych
    > z góry, tylko dlatego, że to mu poprawia samopoczucie.
    *** DOKLADNIE MOJE ZDANIE.
    >
    > Kazdy poprawia sobie samopoczucie poprzez zagladanie w swoja dusze.
    *** STWIERDZENIE TAK PUSTE, ZE SLYCHAC SZALEJACY W NIM WIATR.

    > > Gdyby ktoś kazał mi wyjeżdżać do Stanów, byłoby to dla mnie nieszczęściem.
    > Na wycieczkę owszem, ale na stałe? Po co !?
    >
    > Wlasnie o tym piszemy.
    > W Stanach sa duzo wyzsze wymagania od zycia niz gdziekolwiek indziej.

    *** NASTEPNA BZDURA MOUMENTALNYCH ROZMIAROW!PRZYKLADY WYMAGAN POPROSZE?
    60 ZEBOW, 4 NOGI I $$$ ZAMIAST GALEK OCZNYCH. I BARDZO GRUBA SKORA BEZ
    PRZESWITOW.MACIEJ EGZAMIN ZDAL. LAURKA W DRODZE.
    >
    > > > Uważam, że posty Macieja świadczą o jego umiłowaniu ojczyzny. Wie, że
    > wiele rzeczy można w Polsce inaczej poprowadzić. Proponuje to. Myślę, że dl
    > atego iż po prostu kocha rodzinny kraj i jego mieszkańców, no i pewnie z dumą
    > chciałby prezentować za Wielką Wodą swoje polskie korzenie.
    > > Ładnie to ująłeś Krzysiu. Ciekawe, czy Maciej się z tym zgodzi.

    *** PEWNIE, ZE SIE ZGODZI. A JA UWAZAM, ZE LUDZIE KTORZY RZECZYWISCIE MAJA
    DOBRO POLSKI NA SERCU TO POLACY ZAMIESZKANI W KRAJU. RESZTA, LACZNIE ZE MNA,
    MOZE WYGLASZAC GORNOLOTNE POGLADY I UDZIELAC IDELISTYCZNYCH PORAD ALE FAKTEM
    JEST ZE DOKONALISMY WYBORU ZAMIESZKUJAC GDZIE INDZIEJ. W MOICH OCZACH ODBIERA
    NAM TO PRAWO DO KRYTYKOWANIA POSTEPU PORZUCONEGO KRAJU.ROMANTYCZNY PATRIOTYZM
    NALEZY DO PRZESZLOSCI, MACIEJ NIE CHOPIN ANI SLOWACKI, WYJECHAL, JAK WIEKSZOSC
    Z NAS, DLA MATERIALNYCH ZYSKOW A NIE DO WOD GRUZLICE LECZYC.
    > Zawsze podkreslam,ze jestem Polakiem,mimo ze jestem Amerykaninem polskiego
    > pochodzenia.
    > Moje dzieci maja polskie imiona ,mimo ze tutaj sie urodzily.
    > Mimo ze nikt niemal nie potrafi wymowic Maciej,moj syn tez tak ma na imie,a
    nie> Robert,Norbert czy Adam.
    > Na drugie imie ma Brian i powiedzialem mu,ze jak chce,to moze drugiego
    > uzywac,ale on nie chce i lubi swoje pierwsze.
    > Nawet jak niektorzy zle uslysza i pytaja ,Holland?
    > Odpowiadam ,ze Poland.
    *** I CO NIBY CHCESZ TYM UDOWODNIC? MOJE DZIECI MAJA ANGIELSKIE IMIONA I ..O
    ZGROZO .. PO POLSKU NIE MOWIA ANI SLOWA. I WASZYSTKIM JEST Z TYM DOBRZE. JAKIE
    TO MA ZNACZENIE? ZADNE. BO JESLI JA NIE CHCE MIESZKAC W KRAJU MOJEGO URODZENIA
    TO PO CO MAM DZIECIAKOM NARZUCAC NIEWYMAWIALNE IMIONA ZYCIORYS KOMPLIKOWAC?
    >
    > > Pozdrawiam
    NAT

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 01:15
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Barbara napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):
    > > > > .
    > > > > Amerykę szanuję, zazdroszczę jej. Nie oznacza to jednak ślepego
    > uwiel
    > > bieni
    > > > a.
    > > > > Widzę jej niedoskonałości.
    > > >
    > > > Przyłączam się do Ciebie Krzysztofie.
    > > >
    > > > Maciej jednak stara się nie przyznawać do tych niedoskonałości .
    > >
    > > A w ktorym miejscu ja staram sie nie przyznawac do tych niedoskonalosci?
    > > Zroznicowanie spoleczenstwa w Stanach jest duzo wieksze niz w Polsce i bie
    > de
    > > mozesz tu spotkac taka sama jak w Polsce.
    > > Niemal polowa Kongresu to demokraci,ktorzy pojecie o zyciu maja zblizone d
    > o
    > > EUropejskich(Brukselskich) filozofow zycia.
    > > I ja z ta polowa Amerykanow glosujacych na demokratow tez sie nie zgadzam.
    > > Czy w zwiazku z tym,ze istnieja slumsy w Stanach znaczy,ze ja mam tam
    > > mieszkac,lub opisywac je w co drugim poscie?
    > > Zycie,to jest wybor o wzmocnieniach pozytywnych.
    > > Zycie dlatego jest ciezkie,ze caly czas trzeba sie przepychac do przodu w
    > celu
    > > usprawnienia samego siebie.
    >
    >
    >
    > *****TO WLASNIE JEST SEDNO FILOZOFII ZYCIA XXI WIEKU, WSROD INTELEKTUALNIE
    > OBUMARLYCH ELEMENTOW W KRAJU TZW'PIERWSZEGO SWIATA': UNIKAJ TYCH KTORYM SIE
    NIE
    >
    > POWIODLO BO JESZCZE SIE ZARAZISZ. DUZA MI DAJE SATYSFAKCJE NADMIENIC, ZE TAK
    > NIE MYSLI PRZECIETNY 'PRAWDZIWY' AMERYKANIN.TO MAKSYMA PIERWSZEGO POKOLENIA
    > IMIGRANTOW ZA CHLEBEM.
    > TWOJEGO KOLESIA GOLOTY NIE ZNAM - MOZE MALO Z DOMU WYCHODZI.
    >
    >
    > > Jednak nie wykonalas cwiczenia z postawieniem motta SWIADOMOSC KSZTALTUJE
    > BYT
    > > jako wytyczna zycia.
    > *****CWICZENIA NIE WYKONALAM BO JUZ WCZESNIEJ WYRAZILAM OPINIE; BYT
    KSZTALTUJE
    > SWIADOMOSC
    > > Przeciez Japonia nie ma bogactw naturalnych,ze o Szwajcarii nie wspomne.
    > > A KASA jest jak wiesz z pracy.
    >
    > ABSOLUTNIE.CZYLI SA KRAJE BOGATSZE LUB BIEDNIEJSZE ALE ZADEN NIE
    > JEST 'NAJLEPSZY'. TO CZYSTA DZIECINIADA.
    > >
    > > > W Polsce można być szczęśliwym. Nawet, gdy nie zna się języków. A ja
    > > > praktycznie nie znam języków obcych, bo nie mam takiej potrzeby. Gdyb
    > y
    > > > znajomość języków obcych coś mi dała, nauczyłabym się. A w Polsce tak
    > się
    > > > składa, że wszyscy mówią po Polsku. Moje życie to mój wspaniały mąż i
    > syn.
    >
    > *** ZGADZAM SIE.DO TEGO W SUMIE SPROWADZA SIE SZCZESCIE
    > WIEKSZOSCI 'NORMALNYCH'LUDZI
    > >
    > > Nie wyobrażam sobie też życia bez pracy. Trochę pieniędzy na drobne wydat
    > ki,
    > > troche zdrowia ( właśnie leczę gardło ),trochę rozmów z Bogiem... i życie
    >
    > jest piękne
    > > Nie odmawiam innym ludziom prawa do marzeń, do realizowania swoich ambicj
    > i
    > > > ( chyba, że godzą w wolność kogokolwiek). Cieszę się ,że Maciej jest
    >
    > > > zadowolony ze swego życia, ale nie upoważnia go to do patrzenia na in
    > nych
    > > z góry, tylko dlatego, że to mu poprawia samopoczucie.
    > *** DOKLADNIE MOJE ZDANIE.
    > >
    > > Kazdy poprawia sobie samopoczucie poprzez zagladanie w swoja dusze.
    > *** STWIERDZENIE TAK PUSTE, ZE SLYCHAC SZALEJACY W NIM WIATR.
    >
    > > > Gdyby ktoś kazał mi wyjeżdżać do Stanów, byłoby to dla mnie nieszczęś
    > ciem.
    > > Na wycieczkę owszem, ale na stałe? Po co !?
    > >
    > > Wlasnie o tym piszemy.
    > > W Stanach sa duzo wyzsze wymagania od zycia niz gdziekolwiek indziej.
    >
    > *** NASTEPNA BZDURA MOUMENTALNYCH ROZMIAROW!PRZYKLADY WYMAGAN POPROSZE?
    > 60 ZEBOW, 4 NOGI I $$$ ZAMIAST GALEK OCZNYCH. I BARDZO GRUBA SKORA BEZ
    > PRZESWITOW.MACIEJ EGZAMIN ZDAL. LAURKA W DRODZE.
    > >
    > > > > Uważam, że posty Macieja świadczą o jego umiłowaniu ojczyzny. Wi
    > e, że
    > > wiele rzeczy można w Polsce inaczej poprowadzić. Proponuje to. Myślę, że
    > dl
    > > atego iż po prostu kocha rodzinny kraj i jego mieszkańców, no i pewnie z d
    > umą
    > > chciałby prezentować za Wielką Wodą swoje polskie korzenie.
    > > > Ładnie to ująłeś Krzysiu. Ciekawe, czy Maciej się z tym zgodzi.
    >
    > *** PEWNIE, ZE SIE ZGODZI. A JA UWAZAM, ZE LUDZIE KTORZY RZECZYWISCIE MAJA
    > DOBRO POLSKI NA SERCU TO POLACY ZAMIESZKANI W KRAJU. RESZTA, LACZNIE ZE MNA,
    > MOZE WYGLASZAC GORNOLOTNE POGLADY I UDZIELAC IDELISTYCZNYCH PORAD ALE FAKTEM
    > JEST ZE DOKONALISMY WYBORU ZAMIESZKUJAC GDZIE INDZIEJ. W MOICH OCZACH ODBIERA
    > NAM TO PRAWO DO KRYTYKOWANIA POSTEPU PORZUCONEGO KRAJU.ROMANTYCZNY PATRIOTYZM
    > NALEZY DO PRZESZLOSCI, MACIEJ NIE CHOPIN ANI SLOWACKI, WYJECHAL, JAK
    WIEKSZOSC
    > Z NAS, DLA MATERIALNYCH ZYSKOW A NIE DO WOD GRUZLICE LECZYC.
    > > Zawsze podkreslam,ze jestem Polakiem,mimo ze jestem Amerykaninem polskiego
    >
    > > pochodzenia.
    > > Moje dzieci maja polskie imiona ,mimo ze tutaj sie urodzily.
    > > Mimo ze nikt niemal nie potrafi wymowic Maciej,moj syn tez tak ma na imie,
    > a
    > nie> Robert,Norbert czy Adam.
    > > Na drugie imie ma Brian i powiedzialem mu,ze jak chce,to moze drugiego
    > > uzywac,ale on nie chce i lubi swoje pierwsze.
    > > Nawet jak niektorzy zle uslysza i pytaja ,Holland?
    > > Odpowiadam ,ze Poland.
    > *** I CO NIBY CHCESZ TYM UDOWODNIC? MOJE DZIECI MAJA ANGIELSKIE IMIONA I ..O
    > ZGROZO .. PO POLSKU NIE MOWIA ANI SLOWA. I WASZYSTKIM JEST Z TYM DOBRZE.

    Wszystkim,tzn tobie.

    > JAKIE TO MA ZNACZENIE? ZADNE.

    Dla ciebie,tak,bo ty wyjechalas TYLKO I WYLACZNIE DLA PIENIEDZY.
    Dziedzictwo i swoje korzenie chcesz wymazac z pamieci swojej rodziny juz w
    pierwszym pokoleniu,ale napadac na kogos kto broni polskosci za granica
    potrafisz jak pierwsza lepsza chamka.
    Jesli nie potrafisz sie domyslec kto swiadomie wyzbywa sie swoich korzeni,to ci
    podpowiem:Ci,ktorzy sie ich wstydza,bo pochodza z komunistycznych dolow
    spolecznych.
    Masz kwity na inteligencje w postaci dyplomu uczelnianego i pleciesz prymitywne
    glupoty jak to ci BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC.
    Takie poglady jak ty maja tylko komunisci i inne kurwy,ktore dla poprawienia
    bytu wyzbywaja sie swiadomosci.


    > BO JESLI JA NIE CHCE MIESZKAC W KRAJU MOJEGO URODZENIA
    > TO PO CO MAM DZIECIAKOM NARZUCAC NIEWYMAWIALNE IMIONA ZYCIORYS KOMPLIKOWAC?

    Wystarczajaco sobie zyciorys skomplikowalas,dzieciom nie musisz,bo one to po
    tobie odziedzicza.

    > > > Pozdrawiam
    > NAT
    >
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 09:55



    >
    > Dla ciebie,tak,bo ty wyjechalas TYLKO I WYLACZNIE DLA PIENIEDZY.


    *** a ty wyjechales dlaczego...? dla slawy? klimatu? bo za dorze ci w Polsce
    bylo? w celach misjonarskich? krytykowac Polske bezpiecznie bo z daleka?

    > Dziedzictwo i swoje korzenie chcesz wymazac z pamieci swojej rodziny juz w
    > pierwszym pokoleniu,ale napadac na kogos kto broni polskosci za granica
    > potrafisz jak pierwsza lepsza chamka.

    *** martw sie o twoj korzen kochany zeby ci nie wrosl gdzie nie trzeba. Wiesz
    jak to bywa z chwastami. Nie wmawiam dzieciom ze jestem z Chin czy z ksiezyca
    ale rowniez nie zmuszam do dzwigania mojego bagazu. Szanuje tych, dla ktorych
    polskosc jest tak wazna, ze wracaja do kraju lub utrzymuja z nim bliskie,
    konstruktywne kontakty. Ty natomiast bredzisz co ci slina na jezyk przyniesie i
    czujesz sie do tego upowazniony poniewaz dodasz paru Kowalskich do ksiazki
    telefonicznej gdzies w USA.Czysty patos.

    isz sie domyslec kto swiadomie wyzbywa sie swoich korzeni,to ci
    >
    > podpowiem:Ci,ktorzy sie ich wstydza,bo pochodza z komunistycznych dolow
    > spolecznych.
    > Masz kwity na inteligencje w postaci dyplomu uczelnianego i pleciesz
    prymitywne
    >
    > glupoty jak to ci BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC.
    > Takie poglady jak ty maja tylko komunisci i inne kurwy,ktore dla poprawienia
    > bytu wyzbywaja sie swiadomosci.


    **** A ty to niby kwiat arystokracji polskiej? Dlaczego nie pozostales na
    odzyskanych od komunistow wlosciach tylko smignales za ocean? Kwitka nie
    inteligencje nie chcieli wydac? Moze legitymacje zgubiles przedwczesnie?
    Twoj zakres slownictwa jest tak ograniczony ze zenujaco jest czytac - popros
    dzieci moze pomoga? Kiedy nie potrafisz logicznie zbic argumentu to rzucasz
    obelgi - taka to wlasnie ta twoja swiadomosc i ... tlen marnujacy byt.
    Wracam do orginalnej oceny; PROWINCJONALNY BUFON Z WODOGLOWIEM.
    MALOMIASTECZKOWY CWIERC-INTELIGENT . SMUTNY REPREZENTANT NARODU POZA GRANICAMI.

    > Wystarczajaco sobie zyciorys skomplikowalas,dzieciom nie musisz,bo one to po
    > tobie odziedzicza.
    *** Moj zyciorys prosty jak struna (od mandoliny, na ktorej dzieki Uncle Sam
    moga sie uczyc grac pokolenia Kowalskich z korzeniami, aleluja). Dzieci wybiora
    sobie co beda chcialy odziedziczyc bo ja im lopata nie rzucam moich pomyslow do
    plecaka.>

    > > NAT
    > >
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 11:41

    Chopin wyjechal z Polski swiadomy celu. A celem tym nie bylo leczenie gruzlicy
    tylko MUZYKA.
    Doskonalenie sie w tej sztuce i wieksze mozliwosci zarobkowania za granicami
    (gdzie bywali zamozni arystokraci ktorych dzieci uczyl- jego uczennica w Paryzu
    byla m.in znakomita polska pianistka Marcelina Czartoryska no i szerokie
    mozliwosci koncertowania ajkich nie bylo w nekanej niepokojami rewolucyjnymi
    wtedy Polsce)

    Chopin uwazal iz nie mogl dalej rozwijac sie w Warszawie, gdzie bylo zaledwie
    kilku muzykow rozumiejacych jego sztuke czyli Elsner i Kurpinski. Za granicami
    kraju mogl osobiscie sluchac najwiekszych owzcesnego swiata i najlepszych
    muzykow w europejskich filharmoniach i ogolnie rozwijac sie no i zarobkowac.
    Popadl w biede pod koniec zycia dopiero, kiedy nie mial juz sil pracowac. Wtedy
    jego rachunki regulowali jego wierni pzryjaciele m.in Delfina Potocka.
    Z podobnych wzgledow (w zasadzie trudno tu mowic o emigracji gdyz on byl
    prawdziwym kosmopolita) nigdy w Polsce nie osiadl np Artur Rubinstein.

    A teraz Drogie Dzieci niech Was moze Pan Krzysio uswiadomi dlaczego wyjechal
    Slowacki. Straszniem ciekawa co Pan Krzysio mowi swoim uczniom "w temacie"
    Slowackiego.
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 16:16
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    >
    > Chopin wyjechal z Polski swiadomy celu. A celem tym nie bylo leczenie
    gruzlicy
    > tylko MUZYKA.
    > Doskonalenie sie w tej sztuce i wieksze mozliwosci zarobkowania za granicami
    > (gdzie bywali zamozni arystokraci ktorych dzieci uczyl- jego uczennica w
    Paryzu
    >
    > byla m.in znakomita polska pianistka Marcelina Czartoryska no i szerokie
    > mozliwosci koncertowania ajkich nie bylo w nekanej niepokojami rewolucyjnymi
    > wtedy Polsce)
    >
    > Chopin uwazal iz nie mogl dalej rozwijac sie w Warszawie, gdzie bylo zaledwie
    > kilku muzykow rozumiejacych jego sztuke czyli Elsner i Kurpinski. Za
    granicami
    > kraju mogl osobiscie sluchac najwiekszych owzcesnego swiata i najlepszych
    > muzykow w europejskich filharmoniach i ogolnie rozwijac sie no i zarobkowac.
    > Popadl w biede pod koniec zycia dopiero, kiedy nie mial juz sil pracowac.
    Wtedy
    >
    > jego rachunki regulowali jego wierni pzryjaciele m.in Delfina Potocka.
    > Z podobnych wzgledow (w zasadzie trudno tu mowic o emigracji gdyz on byl
    > prawdziwym kosmopolita) nigdy w Polsce nie osiadl np Artur Rubinstein.
    >
    > A teraz Drogie Dzieci niech Was moze Pan Krzysio uswiadomi dlaczego wyjechal
    > Slowacki. Straszniem ciekawa co Pan Krzysio mowi swoim uczniom "w temacie"
    > Slowackiego.


    marcee, nigdzie nie powiedzialam ze celem wyjazdu panow S. i Ch. bylo
    lecznictwo, to mial byc sarkazm. Tymniemniej, twoj post bardzo mily i
    informacyjny-- nawet ja nie sprzeczam sie z tymi co wiedza na dany temat wiecej.
    W takim razie Maciej musi byc z kategorii tych w ojczyznie nie zrozumianych,
    zablakanych dusz. To mialoby sens, wlasciwie.
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 29.05.03, 20:47
    Zajrzałam na forum po dłuższej przerwie i przeraziłam się - dlaczego znowu
    wdajemy sie w dyskusję o wyższości Stanów Zjednoczonych nad resztą świata?
    Dlaczego odbiega sie od nadrzędnego, na tym forum, tematu czyli kondycji
    polskiej oświaty? Komu i czemu mają służyć światłe (?) wywody Macieja? Maciej
    pogardza wszystkim i wszystkimi żyjącymi inaczej. Moja diagnoza jest
    jednoznaczna - głęboka frustracja, która musi odreagować. Rzadko bowiem zdarza
    się, że ktoś mieszkający za oceanem lub gdziekolwiek indziej, ktoś kogo
    bezpośrednio nie dotyczą określone ( tu szkolne) problemy, znajduje tyle czasu
    i energii, żeby wypisywać długie tyrady.Wdawanie się z Maciejem w polemikę jest
    dla niego swojego rodzaju terapią!
    Pozdrawiam - Agata
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 21:00
    Agata, postawilas swietna diagnoze, podpisuje sie pod nia w pelnej rozciaglosci.
    Agata,
    Nie wiem czy chcialo ci sie wszystko czytac, ale cala draka zaczela sie stad,
    iz osmielilam sie powiedziec, ze moim zdaniem polska oswiata jaka pamietam z
    moich dni szkolnych (lata 70te) byla na poziomie bez porownania wyzszym od tego
    co oferuja szkoly w USA i Anglii. OK, budynki szkolne mogly byc zaniedbane,
    obiekty sportowe slabo wyposazone i nieliczne, instrumenty muzyczne malo
    dostepne ale program nauczania i kaliber nauczycieli o jakim na zachodzie mozna
    tylko marzyc w panstwowym szkolnictwie. Podkreslam, nie wiem jak to wyglada w
    Polsce w dzisiejszych czasach wiec glosu nie zabieram, ale powtarzam, ze
    solidny polski maturzysta nie wypadlby zle w porownaniu z przecietnym studentem
    wyzszej uczelni na zachodzie. Nie wywodze tych opinii z krysztalowej kuli tylko
    z wieloletniego kontaktu z mlodymi ludzmi z wielu krajow, zwlaszcza Angli i USA.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 22:19
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > wiesz dlaczego mezczyzni swoim czlonkom nadaja imiona? bo nie lubia zeby obcy
    > za nich decyzje podejmowali

    To jest wlasnie poziom ktory reprezentujesz i poza ktory nie potrafisz wyjsc.


    > A propos kobiet w golfie, to jak ci wreszcie elektrycznosc doprowadza, kup
    > telewizor, i obejrzyj co sie dzieje w golfie. Nawet jak z angielskim
    kiepsko,
    > z samych obrazow moze sie zorientujesz, ze golf nie jest domena brzydkiej
    plci
    > w bialych trzewikach. Tu akurat strzeliles z pelnym ignoranctwem. Typowo.

    Zwykle chamstwo ,poparte niewiedza.
    Moj ty lepperku w spodnicy,a gdzie sa przyklady na poparcie twoich glupot?

    Tydzien temu skonczyl sie turniej golfa w Stanach,do ktorego po raz pierwszy
    dopuszczono najlepsza golfistke swiata Annike Soederstrom.
    Wiem ,ze o niej ani tym turnieju w Stanach ,ktory ogladalem nie slyszalas,bo
    grzebalas w garach.
    Jak nie wiesz ,to ci powiem ,ze sa 4 rundy,kazda grana innego dnia i po 3-ciej
    odbywa sie kwalifikacja ok 60 najlepszych do 4-tej finalowej w niedziele.
    No wiec,zeby przymknac twoja rozdziawiona buzie podpowiem ci,ze Annika nie
    zakwalifikowala sie do pierwszej 60-tki.

    Piszesz nie tylko bardzo glupio ale i prymitywnie i dlatego nie mozesz podac
    nigdy przykladow na poparcie swoich glupot.
    Taka typowa chamska bazarowa z ciebie wychodzi.

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 23:13
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Agata, postawilas swietna diagnoze, podpisuje sie pod nia w pelnej
    rozciaglosci Agata,

    Gosposia domowa odeszla od garow na chwile,zeby poprzez pseudonaukowa diagnoze
    lekarza od nerek na temat dyskutanta o szkolnictwie amerykanskim,wydana przez
    ocean.
    Prezentujecie bardzo zblizony do siebie poziom pod nazwa:
    DYSKUSJA BEZ PRZYKLADOW CZYLI CHAMSTWO NA BAZARZE A'LA LEPPERSZCZYZNA.
    Jesli nie interesuja cie fakty,a swoja opinie opierasz na podstawie wiadomosci
    uslyszanych w maglu,to czy moge z grubsza wydac opinie o twojej
    profesjonalnosci w pracy zawodowej?

    > Nie wiem czy chcialo ci sie wszystko czytac, ale cala draka zaczela sie stad,
    > iz osmielilam sie powiedziec, ze moim zdaniem polska oswiata jaka pamietam z
    > moich dni szkolnych (lata 70te) byla na poziomie bez porownania wyzszym od
    >tego co oferuja szkoly w USA i Anglii.

    A na jakiej podstawie do takiego zdania doszlas?
    Bo jesli 18-latki w latach 1970-tych w Polsce byly madrzejsze od swoich
    rowiesnikow w UK i USA tzn ze po 30 latach 48-latki w Polsce sa madrzejsze od
    swoich rowiesnikow w UK i USA.
    Czy moze Polacy glupieja z biegiem lat a mieszkancy UK i USA madrzeja?
    Bo chyba nie masz watpliwosci ze 50-latki w UK i USA sa madrzejsze niz w Polsce?

    O to mnie od poczatku chodzi.
    Przedstaw sposob swojego rozumowania,bo jak na razie to pyskujesz gorzej niz
    Lepper i zero myslenia bije z twoich postow.

    > OK, budynki szkolne mogly byc zaniedbane,
    > obiekty sportowe slabo wyposazone i nieliczne, instrumenty muzyczne malo
    > dostepne ale program nauczania i kaliber nauczycieli o jakim na zachodzie
    mozna
    > tylko marzyc w panstwowym szkolnictwie. Podkreslam, nie wiem jak to wyglada w
    > Polsce w dzisiejszych czasach wiec glosu nie zabieram, ale powtarzam, ze
    > solidny polski maturzysta nie wypadlby zle w porownaniu z przecietnym
    studentem
    > wyzszej uczelni na zachodzie. Nie wywodze tych opinii z krysztalowej kuli
    tylko
    > z wieloletniego kontaktu z mlodymi ludzmi z wielu krajow, zwlaszcza Angli i
    USA

    Nic nie sa warte twoje obserwacje jesli nie potrafisz sobie zwyklej
    filozoficznej formulki przyswoic,ze SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT.

    Ty twierdzisz wrecz przeciwnie i dlatego nie jestes w stanie zrozumiec rozwoju
    ludzi i swiata.
    To ze wygrasz pyskowke,to nie znaczy ze jestes madrzejsza,lecz bardziej pyskata.
    Domyslam sie ze jestes po 50-tce i prezentujesz sredni poziom brytyjski i jak
    spotykasz Polke z Polski w twoim wieku,to jest ona madrzejsza od ciebie czy nie.
    Bo jesli byla madrzejsza w wieku maturalnym,to powinna byc madrzejsza i teraz.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 23:38
    SLOWNICZEK MACIUSIA PSYCHOPATY DLA POCZATKUJACYCH
    CHAMSTWO - cecha naturalna kazdego oponenta Maciusia; kazdy adwersant, ktorego
    Macius zrozumiec nie moze; forma gramatyczna: rzeczownik -np to polskie
    chamstwo co grypa turystow polonijnych zakaza(z ust samego mistrza)

    LEPPER - pyskownik. W odroznieniu od reszty swiata, Macius ma wlasna definicje,
    z ktora mu lzej przez zycie brnac. Tradu w Polsce dawno nie bylo wiec Macius
    pewnie o tym tylko w lokalnej gazecinie czytal. Pewnie po angielsku, wiec
    bidula sedna nie wylapal. Wybaczcie tym, ktorzy nie wiedza co mowia.

    BYT - jedno z bardziej zaawansowanych pojec w slowniczku Maciusa chociaz czesto
    myli mu sie z ODBYTEM, z ktorego jego SWIADOMOSC wyglada na swiatlo dzienne.

    MAGIEL - slowko samo w sobie niewinne, chociaz wskazuje na zaawansowany wiek
    medrca na obczyznie. A przescieradla krochmaliles?


    To tyle na razie. Czujnie obserwowac bede lingwistyczny postep Macieja i
    slowniczek rozszerzac w miare tego postepy.

  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 03:02
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > SLOWNICZEK MACIUSIA PSYCHOPATY DLA POCZATKUJACYCH
    > CHAMSTWO - cecha naturalna kazdego oponenta Maciusia; kazdy adwersant,
    ktorego
    > Macius zrozumiec nie moze; forma gramatyczna: rzeczownik -np to polskie
    > chamstwo co grypa turystow polonijnych zakaza(z ust samego mistrza)
    >
    > LEPPER - pyskownik. W odroznieniu od reszty swiata, Macius ma wlasna
    definicje,
    >
    > z ktora mu lzej przez zycie brnac. Tradu w Polsce dawno nie bylo wiec Macius
    > pewnie o tym tylko w lokalnej gazecinie czytal. Pewnie po angielsku, wiec
    > bidula sedna nie wylapal. Wybaczcie tym, ktorzy nie wiedza co mowia.
    >
    > BYT - jedno z bardziej zaawansowanych pojec w slowniczku Maciusa chociaz
    czesto
    >
    > myli mu sie z ODBYTEM, z ktorego jego SWIADOMOSC wyglada na swiatlo dzienne.
    >
    > MAGIEL - slowko samo w sobie niewinne, chociaz wskazuje na zaawansowany wiek
    > medrca na obczyznie. A przescieradla krochmaliles?
    >
    >
    > To tyle na razie. Czujnie obserwowac bede lingwistyczny postep Macieja i
    > slowniczek rozszerzac w miare tego postepy.

    Jakby ktos nie wiedzial,to nietrudno sie domyslec jakie masz wyksztalcenie.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 29.05.03, 22:38
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Zajrzałam na forum po dłuższej przerwie i przeraziłam się - dlaczego znowu
    > wdajemy sie w dyskusję o wyższości Stanów Zjednoczonych nad resztą świata?
    > Dlaczego odbiega sie od nadrzędnego, na tym forum, tematu czyli kondycji
    > polskiej oświaty? Komu i czemu mają służyć światłe (?) wywody Macieja? Maciej
    > pogardza wszystkim i wszystkimi żyjącymi inaczej. Moja diagnoza jest
    > jednoznaczna - głęboka frustracja, która musi odreagować.

    a CZYM JA MAM BYC SFRUSTROWANY,poza twoim beznadziejnym pisaniem?
    Od kiedy to diagnozy wydaje sie przez ocean? bez zobaczenia badanego?
    Dobrze marcee napisala,ze jestes mierna lekarzyna.

    > Rzadko bowiem zdarza
    > się, że ktoś mieszkający za oceanem lub gdziekolwiek indziej, ktoś kogo
    > bezpośrednio nie dotyczą określone ( tu szkolne) problemy, znajduje tyle
    czasu
    > i energii, żeby wypisywać długie tyrady.

    A skad wiesz ,ze mnie nie dotycza?
    Dzieci wysylam co rok na wakacje do Polski i zawsze sie pytam czy chcialyby tam
    chodzic do szkoly.
    Dzieci chetnie jezdza do Polski na wakacje,ale nie chca tam chodzic do szkoly i
    wlasnie to zadecydowalo,ze chodza w Stanach do szkoly.
    Obok mojego domu w Polsce jest brand new szkola z basenem,w duzo lepszym stanie
    niz amerykanska do ktorej chodza.
    Dzieci moje maja do czynienia na wakacjach z innymi dziecmi tam i na tej
    podstawie nie chca chodzic do szkoly w Polsce.

    > Wdawanie się z Maciejem w polemikę jest
    > dla niego swojego rodzaju terapią!

    Srednio zdolny uczen po liceum wie,ze nie mozna wydac diagnozy przez ocean,a ty
    sie znowu kompromitujesz.
    Dlaczego nie opowiesz jak to swoja opinie o amerykanskich szkolach oparlas
    identycznie jak nat bez przestapienia progu szkoly amerykanskiej ani wyslania
    do niej swoich dzieci.
    Moznaby to nazwac:PSEUDONAUKOWE WNIOSKI BEZ PRZEPROWADZENIA EXPERYMENTU.
    Przeciez bylas w Stanach,moglas zajsc do szkoly,spytac sie co to jest program
    Delta,porozmawiac z nauczycielami o innych programach dla uzdolnionych dzieci.
    Ale po co ci to,jak z fusow wyszlo inaczej.

    > Pozdrawiam - Agata
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 23:17
    Ty jestes tak tepy ze przechodzi to ludzka wyobraznie. Niby posty czytasz ane
    nic nie konotujesz. Czarno na bialym, specjalnie dla ciebie, po polsku i duzymi
    literami; rekawki zawiaz do tylu, zeby sie nie rozpraszac i CZYTAJ:

    Jesli w dziecinstwie zleciales z furmanki i kuku w glowke sobie zrobiles to nie
    obwiniaj za to pokolen rodakow. Przeszczepy organow ze swin coraz bardziej
    udane, zapisz sie w kolejce i czekaj. Tak, tak, wiem ze zaraz odpowiesz, ze nie
    mozg tylko watrobe jak narazie probowali, ale nie wszystkim trzeba wylozyc kawe
    na lawe zeby zrozumieli o co chodzi. OK, w twoim wypadky mozg, rozumiesz, wiec
    kolejka moze byc dluzsza. Boze daj mi cierpliwosci!!!

    To twoje dzieci nie chca chodzic do polskiej szkoly ze wzgledu na uczeszczajace
    tam polskie dzieci? Przepedzic wiec polska cholote na dozywotnie wykopki zeby
    Maciejowe potomki mialy szkole dla siebie. To dopiero stworza orkiestre!. Poza
    tym, dlaczego zamieszkani w Stanach rodzice chcieliby wysylac swoje dzieci do
    szkoly w Polsce? W tej samej Polsce, w ktorej poziom nauczania jest tak denny,
    ze wrzeszysz o tym z uniesieniem od miesiecy. Ale tu przepraszam, dzieci nic
    nie zawinily i tylko wspolczuc im nalezy. Przeprasam.

    Maciusiu drogi (lagodnie do chorego), co ty tak naprawde robisz w tej Ameryce?
    Sprzedales sie na eksperymenty medyczne? Pijesz benzyne? Spadles z Empire State
    Building? Bardzo prosze opowiedz, to takie rozprezenie po dniu pracy poczytac o
    losach pierwotnych form homo sapiens.
    Buzka.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 23:51
    Do wszystkich forumowiczow, ktorych polemika ostatnich dni odstraszyla od
    zagladania tutaj.
    Przepraszam za zaklucenia. Maciej mi sie znudzil wiec odrzucam go jak pusta
    puszke po coca-coli, z ktorej nikt juz nic nie wycisnie. Sluzalczo spelnil
    funkcje rozrywkowo/relaksujaca i moze wracac w gleboka przepasc swojej glupoty.
    It's All Folks!
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 23:59
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Do wszystkich forumowiczow, ktorych polemika ostatnich dni odstraszyla od
    > zagladania tutaj.
    > Przepraszam za zaklucenia.


    Tu zrobiles Maly blad ortograficzny.


    Maciej mi sie znudzil wiec odrzucam go jak pusta
    > puszke po coca-coli, z ktorej nikt juz nic nie wycisnie. Sluzalczo spelnil
    > funkcje


    Jestes w bledzie. My Dorosli czasami zabawiamy sie w zadyme z Malolatami ale
    nie przeceniaj sie za bardzo i spadaj juz bo sie nam znudziles.


    rozrywkowo/relaksujaca i moze wracac w gleboka przepasc swojej glupoty.
    > It's All Folks!
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.05.03, 00:07
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > Gość portalu: NAT napisał(a):
    >
    > > Do wszystkich forumowiczow, ktorych polemika ostatnich dni odstraszyla od
    > > zagladania tutaj.
    > > Przepraszam za zaklucenia.
    >
    >
    > Tu zrobiles Maly blad ortograficzny.

    OK MARCEE, czy to zaklOcenia mi nie wyszly? Pewnie tak.
    >
    >
    > Maciej mi sie znudzil wiec odrzucam go jak pusta
    > > puszke po coca-coli, z ktorej nikt juz nic nie wycisnie. Sluzalczo spelnil
    >
    > > funkcje
    >
    >
    > Jestes w bledzie. My Dorosli czasami zabawiamy sie w zadyme z Malolatami ale
    > nie przeceniaj sie za bardzo i spadaj juz bo sie nam znudziles.

    To ja pierwsza osiagnelam etap znudzenia wiec nie zmienial nogi na ktorej jest
    but. Nie wiem czy ty jestes dorosly czy malolat ale podoba mi sie twoj nickname.
    Roger and Out.>
    >
    > rozrywkowo/relaksujaca i moze wracac w gleboka przepasc swojej glupoty.
    > > It's All Folks!
  • Gość: marcee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.03, 00:04
    na forum zrecz jasna

    tylko mam taki dylemat: skoro tak cholernie lezy jej na sercu a raczej nerkach
    problem nadrzedny tego forum czyli Kaganek Oswiaty to CZEMUZ U DIABLA NIE
    ZASZCZYCILA TEGON FORUM ANI JEDNYM (dzisiaj) ZDANIEM W TYM TEMACIE?????????

    Nie moge sie doszukac na tym forum ani jednego wpisu Pani Doktor z dzisiejsza
    data na innych postach.



  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 03:43
    Gość portalu: marcee napisał(a):

    > na forum zrecz jasna
    >
    > tylko mam taki dylemat: skoro tak cholernie lezy jej na sercu a raczej
    nerkach
    > problem nadrzedny tego forum czyli Kaganek Oswiaty to CZEMUZ U DIABLA NIE
    > ZASZCZYCILA TEGON FORUM ANI JEDNYM (dzisiaj) ZDANIEM W TYM TEMACIE?????????
    >
    > Nie moge sie doszukac na tym forum ani jednego wpisu Pani Doktor z dzisiejsza
    > data na innych postach.

    Pani Doktor niedwuznacznie dazyla do spotkania w NYC,ale mnie to nawet w glowie
    nie bylo,gdy przeczytalem kilka jej podszytych nerwica wpisow.
    Na tej samej zasadzie NAT chciala zaistniec na forum.
    Kilka obrazliwych postow znerwicowanej osoby mialo zachwycic forumowiczow.
    Krzysztof od razu sie na niej poznal i przestal odpisywac.
    Ja chcialem jej dac szanse,ze moze sie wezmie w garsc i zacznie pisac z
    sensem,a nie obok sensu.
    Niestety z kazdym nastepnym postem sie staczala.
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 30.05.03, 10:46
    Jeśli dobrze prześledzisz moje posty - znajdziesz tam sporo na temat oświaty.
    Obecnie nie piszę z dwóch powodów- po pierwsze nie bedę powtarzać w koło
    Macieju (!) tego samego, po drugie ze wzgledu na zmianę ( czasową) mojego
    miejsca zamieszkania i pracy, problem polskiej oświaty ( czasowo) mniej mnie
    dotyczy. Nie mam więc czasu, żeby siedzieć przy komputerze i śledzić kolejne
    posty.
    A, że Macieja większośc forumowiczów traktuje z przymróżeniem oka to już inna
    sprawa.
    Macieju, mieszkasz w Krainie Szczęścia - czy nie ma tam naprawdę nic
    ciekawszego do roboty, niż zabijanie czasu wolnego na siedzenie przy komputerze
    i pisanie ( obszerne) na tematy odległe i niedotyczące Stanów?
    Pytam po raz kolejny - co ,komu i w jakim celu chcesz udowodnić? Jak na mój nos
    to chyba tylko poprawic sobie samopoczucie.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 15:25
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Jeśli dobrze prześledzisz moje posty - znajdziesz tam sporo na temat oświaty.
    > Obecnie nie piszę z dwóch powodów- po pierwsze nie bedę powtarzać w koło
    > Macieju (!) tego samego, po drugie ze wzgledu na zmianę ( czasową) mojego
    > miejsca zamieszkania i pracy, problem polskiej oświaty ( czasowo) mniej mnie
    > dotyczy. Nie mam więc czasu, żeby siedzieć przy komputerze i śledzić kolejne
    > posty.

    Mialas w tych swoich postach negatywny stosunek do szkolnictwa polskiego,ktore
    znasz,negatywny stosunek do szkolnictwa amerykanskiego,ktorego nie znasz oraz
    negatywny stosunek do mnie tez mnie nie znajac.
    Nie ma w twoim zyciu miejsca na pozytywny stosunek do tegoz zycia?

    > A, że Macieja większośc forumowiczów traktuje z przymróżeniem oka to już inna
    > sprawa.

    Szczegolnie ty i twoja kolezanka NAT,ktora tu dala popis erudycji.
    Ciekawe,ze sie nie wstydzisz za sprzymierzanie z takimi osobami.

    > Macieju, mieszkasz w Krainie Szczęścia - czy nie ma tam naprawdę nic
    > ciekawszego do roboty, niż zabijanie czasu wolnego na siedzenie przy
    komputerze
    > i pisanie ( obszerne) na tematy odległe i niedotyczące Stanów?
    > Pytam po raz kolejny - co ,komu i w jakim celu chcesz udowodnić? Jak na mój
    nos to chyba tylko poprawic sobie samopoczucie.

    Gdybym ja byl negatywny w stosunku do wszystkiego tak jak ty,to moglabys
    domniemywac,ze jestem na tym forum w celu poprawienia sobie samopoczucia.
    Jak zauwazylas ja jestem pozytywnie nastawiony do szkolnictwa amerykanskiego i
    do zycia w Ameryce rowniez i to moze ja staram sie poprawic twoje
    samopoczucie,a ty w zamian za to zwalczasz mnie na tym forum.
    Dobrze by bylo gdybys rowniez ty odnalazla swoja Kraine Szczescia i przestala
    narzekac.
    Ja ani tobie ani nikomu innemu nie chce nic udowadniac.
    Przedstawiam po prostu fakty ze szkolnictwa amerykanskiego,ktore w
    przeciwienstwie do ciebie i nat znam.
    Opinie niech sobie kazdy wyrabia sam na podstawie faktow a nie wiadomosci
    zaslyszanych w maglu.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 03:27
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Do wszystkich forumowiczow, ktorych polemika ostatnich dni odstraszyla od
    > zagladania tutaj.
    > Przepraszam za zaklucenia.

    Juz ci pisalem,ze gdybys sie wziela za nauke zamiast za zglebianie DNA CHAMSTWA
    to nie zajezdzaloby od ciebie maryska i tanim winem.

    > Maciej mi sie znudzil wiec odrzucam go jak pusta
    > puszke po coca-coli, z ktorej nikt juz nic nie wycisnie. Sluzalczo spelnil
    > funkcje rozrywkowo/relaksujaca i moze wracac w gleboka przepasc swojej
    glupoty.
    > It's All Folks!

    I pomyslec,ze Agata szla z toba reka w reke.
    Ciekawe czy sie teraz wstydzi jak wyszlo szydlo z worka,czy rzeczywiscie na
    takim poziomie mamy sluzbe zdrowia w Pomrocznej?
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 03:19
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Ty jestes tak tepy ze przechodzi to ludzka wyobraznie. Niby posty czytasz ane
    > nic nie konotujesz. Czarno na bialym, specjalnie dla ciebie, po polsku i
    duzymi
    >
    > literami; rekawki zawiaz do tylu, zeby sie nie rozpraszac i CZYTAJ:
    >
    > Jesli w dziecinstwie zleciales z furmanki i kuku w glowke sobie zrobiles to
    nie
    > obwiniaj za to pokolen rodakow. Przeszczepy organow ze swin coraz bardziej
    > udane, zapisz sie w kolejce i czekaj. Tak, tak, wiem ze zaraz odpowiesz, ze
    nie
    > mozg tylko watrobe jak narazie probowali, ale nie wszystkim trzeba wylozyc
    kawe
    > na lawe zeby zrozumieli o co chodzi. OK, w twoim wypadky mozg, rozumiesz,
    wiec
    > kolejka moze byc dluzsza. Boze daj mi cierpliwosci!!!

    Jak dotad zwykly bazar,z mocnym chamstwem,ktore imponuje tobie i tobie podobnym.


    > To twoje dzieci nie chca chodzic do polskiej szkoly ze wzgledu na
    uczeszczajace
    > tam polskie dzieci? Przepedzic wiec polska cholote

    Przecietny maturzysta w Polsce wie,ze holote piszemy przez samo "H" ,ale ty
    ponoc masz kwity NA POSIADANIE GRUNTOWNEGO WYKSZTALCENIA,wiec ciebie to nie
    dotyczy.


    > na dozywotnie wykopki zeby
    > Maciejowe potomki mialy szkole dla siebie. To dopiero stworza orkiestre!.
    Poza
    > tym, dlaczego zamieszkani w Stanach rodzice chcieliby wysylac swoje dzieci
    do
    > szkoly w Polsce? W tej samej Polsce, w ktorej poziom nauczania jest tak
    denny,
    > ze wrzeszysz o tym z uniesieniem od miesiecy. Ale tu przepraszam, dzieci nic
    > nie zawinily i tylko wspolczuc im nalezy. Przeprasam.
    >
    > Maciusiu drogi (lagodnie do chorego), co ty tak naprawde robisz w tej
    Ameryce?
    > Sprzedales sie na eksperymenty medyczne? Pijesz benzyne? Spadles z Empire
    State
    > Building? Bardzo prosze opowiedz, to takie rozprezenie po dniu pracy poczytac
    o losach pierwotnych form homo sapiens.
    > Buzka.

    Gdybys nad ortografia pracowala tak ciezko jak nad swoim schamieniem,to daleko
    bys zaszla.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 08:43
    To jest z forum "kraj" o niedopuszczeniu Majchrowskiego do powitania Busha.

    Gość portalu: logikred napisał(a):

    > gabrielacasey napisała:
    >
    > > Jestes moronem ze wzgledu na twa nieuzasadniona opinie o mnie,
    > azbesciarzu!!!
    >
    > Gabrielacasey: jestes zerem poniewaz zaniast mozgu masz zaprawe
    > z azbestu.


    Czy nat to gabriela?
  • Gość: KAMA IP: *.chello.pl 04.06.03, 22:48
    A to bardzo ciekawe, że w Polsce powietrze jest bardziej zanieczyszczone niż w
    Stanach, bo przecież USA nie podpisały żadnej konencji dotyczącej ograniczenia
    emisji zanieczyszczeń, a Polska niejedną. W związku z tym w USA w ogóle nie
    inwestuje się w jakiekolwiek formy oczyszczania zaniczyszczeń przemysłowych i
    komunlanych.
    I oczywiście gratuluję miernika poziomu zanieczyszczń, który pańska znajoma ma
    chyba zainstalowany w nosie, skoro jest w stanie ocenić poziom zanieczyszczenia
    powietrza.

    Atmosfera może, rzeczywiście jst lepsza w Stanach, ale na pewno nie poziom
    nauczania. Moja koleżanka chodziła w Bostonie do high shool z rozszerzonym
    programem nauczania chemii. Lekcje polegały na przekazywaniu odkrywczych prawd
    w rodzaju: mydło w kontakcie z wodą się pieni, tłuszcz nie rospuszcza się w
    wodzie, benzyną pożaru nie ugasisz. Gdy kilka lat wcześniej chodziła tam
    do "podstawówki" lekcje geografii polegały na poznawaniu własnej ulicy,
    dzielnicy, miasta. Po jej ukończeniu wielu jej kolegów nie wiedziało, że
    istnieją inne, oprócz USA, kraje - istna Korea Półncna. Zapewne dlatego 1/5
    młodych Amerykanów nie umie wszkazać na mapie świata własnego kraju, a 15%
    Nowego Jorku na mapie USA.

    GRATULACJE :(
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 05.06.03, 22:04
    Gość portalu: KAMA napisał(a):

    > A to bardzo ciekawe, że w Polsce powietrze jest bardziej zanieczyszczone niż
    w Stanach, bo przecież USA nie podpisały żadnej konencji dotyczącej
    ograniczenia emisji zanieczyszczeń, a Polska niejedną.

    I ja jako prosty czlowiek wysuwam z tego prosty wniosek,ze nie w ilosci
    podpisanych konwencji lezy wysokosc zanieczyszczen w danym kraju.
    W Hudson River ktora uchodzi do oceanu w NYC mozna spokojnie sie kapac i lowic
    ryby.
    I te ryby na dodatek sa jadalne i nie maja specyficznych plam jak te lowione w
    Wisle w okolicach Warszawy.

    Napisz nam tu KAMA jak to jest z czystoscia Odry i Wisly przy ujsciu.
    Nie pozwol mnie zgadywac.

    > W związku z tym w USA w ogóle nie
    > inwestuje się w jakiekolwiek formy oczyszczania zaniczyszczeń przemysłowych i
    > komunlanych.

    A kto ci powiedzial,ze sie nie inwestuje w oczyszczanie powietrza i wody?
    Czy to przypadkiem nie ta sama osoba ,ktora z mydlem zapoznala sie w szkole
    sredniej?

    > I oczywiście gratuluję miernika poziomu zanieczyszczń, który pańska znajoma
    ma
    > chyba zainstalowany w nosie, skoro jest w stanie ocenić poziom
    zanieczyszczenia powietrza.

    W centrum Warszawy po prostu smierdzi.
    W Katowicach trzeba biala koszule 2X dziennie zmieniac i to nie dlatego,ze jest
    kolnierzyk brudny.
    Takiego zanieczyszczenia metalami ciekimi jak na Slasku,chyba nigdzie na
    swiecie nie ma.

    > Atmosfera może, rzeczywiście jst lepsza w Stanach, ale na pewno nie poziom
    > nauczania. Moja koleżanka chodziła w Bostonie do high shool z rozszerzonym
    > programem nauczania chemii. Lekcje polegały na przekazywaniu odkrywczych
    prawd
    > w rodzaju: mydło w kontakcie z wodą się pieni, tłuszcz nie rospuszcza się w
    > wodzie, benzyną pożaru nie ugasisz.

    I dziwnym zbiegiem okolicznosci ci sami ludzie po ukonczeniu studiow w Stanach
    zdobywaja Noble a genialni Polacy jakos NIE.

    > Gdy kilka lat wcześniej chodziła tam
    > do "podstawówki" lekcje geografii polegały na poznawaniu własnej ulicy,
    > dzielnicy, miasta. Po jej ukończeniu wielu jej kolegów nie wiedziało, że
    > istnieją inne, oprócz USA, kraje - istna Korea Półncna. Zapewne dlatego 1/5
    > młodych Amerykanów nie umie wszkazać na mapie świata własnego kraju, a 15%
    > Nowego Jorku na mapie USA.

    Ale jak ich spytasz,kiedy ostatnim razem byli na Florydzie,w SF czy L.Vegas,to
    sie okaze ,ze calkiem niedawno.
    Polacy sa specjalistami od jezdzenia palcem po mapie,a Amerykanie tam po prostu
    jezdza.

    > GRATULACJE :(

    Dziekuje.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.06.03, 12:13
    Kama, jak widzisz Maciej patrzy na swiat poprzez organ, ktory u normalnyh
    ludzich ma duzo nizsze funkcje fizjologiczne niz mozg - 'geograficznie' rowniez
    znacznie nizej polozony.
    Jego najnowsze argumenty:
    1. Amerykanie lepiej znaja geografie poniewaz czesciej od Polakow jezdza na
    Floryde i do Las Vegas. Po powrocie z holiday'u dalej nie potrafia pokazac na
    mapie gdzie byli ale to nie istotne bo maja zdjecia pod kasynem i pamiatki z
    Disney World. Sa oczywiscie tacy, ktorzy podrozuja do starej Europy celem
    zobaczenia poczatkow europejskiej kultury, ale z takimi Maciej nie ma do
    czynienia - inna klasa spoleczna. Przecietny Polak, w oczach Macieja, jezdzi na
    wakacje raz na 10 lat do Grojca, chociaz Las Vegas znajdzie na mapie bez
    wspolpracy z uniwersyteckim wydzialem geografii.
    Pytalam kiedys znajomych z USA czy potrafia wymienc wszystkie stany USA - zaden
    nie potrafil bo, tak jak mowilas, w szkolach nie ucza nic spoza bezposredniego
    podworka.

    2. Szkolnictwo w USA jest lepsze, bo produkuje wiecej laureatow Nobla.
    a/ Wiecej niz kto? Polska? Porownaj ludnosc obydwu krajow oraz sposob
    fundowania wyzszych uczelni i idiotyzm porownania widoczny bedzie dla kazdego,
    tzn oprocz Macieja.
    b/ Ilu sposrod okolo 200 'amerykanskich' laureatow Nobla, np na polu fizyki,
    urodzilo sie, chodzilo do szkly i konczylo uniwersytety w innych krajach, zanim
    podjeli prace naukowa w USA? Ciekawa statystyka, dostepna na Nobel Prize
    website.Bierze sie to stad oczywiscie, ze najlepsze amerykanskie uniwersytety,
    zwlaszcza te z Ivy League, sa bardzo zamozne i moga takie badania fundowac. .

    c/ Ciekawostka. Laczna ilosc nagrod Nobla przyznanych naukowcom uniwersytetow
    krajow Europejskich takich jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia,
    Szawjcaria rowna sie z grubsza biorac ilosci nagrod przyznanych naukowcom
    universyetow amerykanskich. Statystycznie na ilosc ludnosci nie ma specjalnej
    roznicy.
    d/ Ciekawostka. Wedle afiliacji uniwersyteckiej, w dalszym ciagu najwiecej
    laureatow (77) powiazanych bylo z Cambridge University( ten w Anglii, nie
    Massachusettes, USA)

    3. Maciej, ktory wedle kola jego wielbicieli, kocha Polske ponad wszystko,
    zdolal jak na razie obwiescic, ze:
    - polskie szkolnictwo jest bezndziejne, bo nie ucza grac na mandolinie
    - polskie dzieci nie nadaja sie jako towarzystwo dla jego potomkow i powinny
    pozostac 'pod kluczem' kiedy Maciej & Co zjezdzaja na, jedyne finansowo
    dostepne, wakacje w starej ojczyznie
    - polska grypa czepia sie delikatnych gosci polonijnych.ZGROZA
    - polska kuchnia uniemozliwia rozwoj fizyczny i umyslowy obywateli, chyba ze w
    pore uciekli na lono hamburgerow i hot dogs
    - Warszawa smierdzi i wislane ryby maja plamy

    MACIEJA SWIADOMOSC KSZTALTUJE JEGO BYT. Ot, obrazek bytu Macieja jasny i
    klarowny dla wszystkich. Niecierpliwie oczekuje na nowe rewelacje celem
    uzupelnienia traktatu: MACIEJ KOCHA POLSKE.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.06.03, 16:58
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Kama, jak widzisz Maciej patrzy na swiat poprzez organ, ktory u normalnyh
    > ludzich ma duzo nizsze funkcje fizjologiczne niz mozg - 'geograficznie'
    rowniez
    >
    > znacznie nizej polozony.

    Kiedyś rozpoczęłaś dyskusję z Maciejem słowami:
    "glupi, bezmyslny bufon"

    Można przytoczyć wiele innych Twoich podobnych popisów "krasomówczych".

    Nie odpowiada ten poziom dyskusji (a raczej brak poziomu).

    Dwa tygodnie temu na krótko podjąłem dyskurs z Tobą, zrobił to też Maciej jako
    adresat Twoich postów. Znalazłaś wtedy trzy popleczniczki.
    Ciekaw jestem kto teraz podejmie wymianę poglądów z Tobą na oferowanym przez
    Ciebie poziomie kultury myśli i słów.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 18:45
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Kama, jak widzisz Maciej patrzy na swiat poprzez organ, ktory u normalnyh
    > ludzich ma duzo nizsze funkcje fizjologiczne niz mozg - 'geograficznie'
    >rowniez znacznie nizej polozony.

    Juz w pierwszym zdaniu widze,jak zazdrosc przez ciebie przemawia.
    Panicznie chcialabys miec,to co mnie przychodzi bez problemu.
    Pamietasz chyba piosenke JOHN "COUGAR"Mellenkamp'a w ktorej refren brzmial:
    "Sometimes love doesn't feel like it should,
    so HURT ME GOOD"

    > Jego najnowsze argumenty:
    > 1. Amerykanie lepiej znaja geografie poniewaz czesciej od Polakow jezdza na
    > Floryde i do Las Vegas. Po powrocie z holiday'u dalej nie potrafia pokazac na
    > mapie gdzie byli ale to nie istotne bo maja zdjecia pod kasynem i pamiatki z
    > Disney World.

    Dokladnie tak.

    > Sa oczywiscie tacy, ktorzy podrozuja do starej Europy celem
    > zobaczenia poczatkow europejskiej kultury, ale z takimi Maciej nie ma do
    > czynienia - inna klasa spoleczna.

    Tu grubo bladzisz.
    Ton obecnej cywilizacji swiatowej nadaja USA i to pod kazdym
    wzgledem:muzyka,kino ,teatr,nauka.
    Reszta swiata albo nadaza,albo zostaje w tyle i tu byl podal wlasnie ciebie
    jako dobry przyklad.
    Bo jak Amerykanie wg ciebie powinni jezdzic do Europy w poszukiwaniu poczatkow
    kultury,to Europejczycy powinni jezdzic do Egiptu i Iraku(Mezopotamia).
    Bo jesli Europejczycy jak ty uwazaja ze Egipt i Irak to 3-ci swiat,to co
    Amerykanie maja powiedziec o Europie?
    Teraz szczerze NAT.
    Kiedy ostatnim razem bylas w Egipcie i Iraku w poszukiwaniu zaczatkow kultury?


    > Przecietny Polak, w oczach Macieja, jezdzi na
    > wakacje raz na 10 lat do Grojca, chociaz Las Vegas znajdzie na mapie bez
    > wspolpracy z uniwersyteckim wydzialem geografii.

    Jesli przecietny Polak zarabia 6,ooo doll rocznie a przecietny Amerykanin 36,000
    doll rocznie,to kto sobie moze pozwolic na jakie podroze?

    > Pytalam kiedys znajomych z USA czy potrafia wymienc wszystkie stany USA -
    zaden nie potrafil bo, tak jak mowilas, w szkolach nie ucza nic spoza
    bezposredniego podworka.

    Tak dla sprawdzianu.
    Departamentow we Francji jest ok 50.
    Ile z nich potrafisz wymienic?
    W Polsce wojewodztw jest stosunkowo malo,wiec dodajmy do tego landy w Niemczech
    i kantony w Szwajcarii.
    Moglabys z pominieciem jednego wymienic wszystkie?
    Na dodatek,ci znajomi z USA zartowali,bo ja sie nie urodzilem w Stanach i 50
    stanow znam.
    Ty nawet nie lapiesz dowcipow amerykanskich.

    > 2. Szkolnictwo w USA jest lepsze, bo produkuje wiecej laureatow Nobla.
    > a/ Wiecej niz kto? Polska? Porownaj ludnosc obydwu krajow oraz sposob
    > fundowania wyzszych uczelni i idiotyzm porownania widoczny bedzie dla
    kazdego, tzn oprocz Macieja.
    > b/ Ilu sposrod okolo 200 'amerykanskich' laureatow Nobla, np na polu fizyki,
    > urodzilo sie, chodzilo do szkly i konczylo uniwersytety w innych krajach,
    zanim podjeli prace naukowa w USA? Ciekawa statystyka, dostepna na Nobel Prize
    > website.Bierze sie to stad oczywiscie, ze najlepsze amerykanskie
    uniwersytety,
    > zwlaszcza te z Ivy League, sa bardzo zamozne i moga takie badania fundowac. .

    I tu postawilas sobie niezwykle trudne zadanie do rozwiazania.
    CZY RESZTA SWIATA POWINNA NASLADOWAC USA ,CZY RACZEJ POTEPIAC JAK TY TO ROBISZ?
    Jesli Amerykanie sie bogaca i wiedza jak to robic,to czy nie lepiej brac z
    nich przyklad,zamiast szukac dziury w calym jak ty to robisz.
    Pisalas ,ze jestes pracownikiem naukowym i ja sie domyslam na jakim poziomie.

    > c/ Ciekawostka. Laczna ilosc nagrod Nobla przyznanych naukowcom
    uniwersytetow
    > krajow Europejskich takich jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia,
    > Szawjcaria rowna sie z grubsza biorac ilosci nagrod przyznanych naukowcom
    > universyetow amerykanskich. Statystycznie na ilosc ludnosci nie ma
    specjalnej roznicy.
    > d/ Ciekawostka. Wedle afiliacji uniwersyteckiej, w dalszym ciagu najwiecej
    > laureatow (77) powiazanych bylo z Cambridge University( ten w Anglii, nie
    > Massachusettes, USA)
    >
    > 3. Maciej, ktory wedle kola jego wielbicieli, kocha Polske ponad wszystko,
    > zdolal jak na razie obwiescic, ze:
    > - polskie szkolnictwo jest bezndziejne, bo nie ucza grac na mandolinie
    > - polskie dzieci nie nadaja sie jako towarzystwo dla jego potomkow i powinny
    > pozostac 'pod kluczem' kiedy Maciej & Co zjezdzaja na, jedyne finansowo
    > dostepne, wakacje w starej ojczyznie
    > - polska grypa czepia sie delikatnych gosci polonijnych.ZGROZA
    > - polska kuchnia uniemozliwia rozwoj fizyczny i umyslowy obywateli, chyba ze
    w
    > pore uciekli na lono hamburgerow i hot dogs
    > - Warszawa smierdzi i wislane ryby maja plamy

    Tu juz zaczynasz swoja stara spiewke,czyli poziom lub depresja do ktorej sie
    nikt poza toba nie bedzie znizal.

    > MACIEJA SWIADOMOSC KSZTALTUJE JEGO BYT. Ot, obrazek bytu Macieja jasny i
    > klarowny dla wszystkich. Niecierpliwie oczekuje na nowe rewelacje celem
    > uzupelnienia traktatu: MACIEJ KOCHA POLSKE.

    Wyraznie bylo widac,ze Agata zalowala,ze cie poczatkowo poparla.


  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.06.03, 20:03
    Maciej, wyjasnij, prosze, co tobie niby przychodzi bez problemu i czego mozna
    tobie zazdroscic? W zaperzeniu jestes malo klarowny.

    Jak bylo do przewidzenia, twoja reakcja zupelnie nie na temat i z niczym nie
    zwiazana. Czyzby formulacja rzeczowych argumentow przerastala twoje mozliwosci?
    Popros 'nauczyciela' moze pomoze. Moze nawet sam z siebie wydusi jaka opinie
    zamiast pozostawac gluchym echem.

    Nie wiele mozna powiedziec komus, kto jako 'poczatki kultury europejskiej'
    cytuje 'amerykanska muzyke, kino, teatr i nauke'.Rece opadaja. Nie slyszales
    jeszcze, ze po Ameryce Pln bizony smigaly kiedy w Europie kwitly kultura,
    sztuka, literatura >>>>>

    To ty chcesz europejczykom mowic o Egipcie czy Iraku? Pomysl zanim sie
    wypowiesz. Twoja definicja 'trzeciego swiata' jest twoja osobista, wiec nie
    podpisuj pod nia innych.


    Cala twoja tyrada nie ma nic wspolnego z tym co powiedziala Kama czy ja. Proste
    stwierdzenie, ze Amerykanie nie znaja geografii swojego kraju ani swiata,
    doprowadzilo ciebie do wniosku, ze reszta swiata powinna nasladowac
    USA. !?!!?!?!?!?!!?!?!!!!?!?!!?!?!

    I jeszcze raz do twojej wiadomosci: ja wcale nie potepiam Ameryki - to twoje
    typowe uproszczenie, z jakiego skaczesz do goracej wody. Zyje w koncu w
    amerykanskiej rodzinie, jezdze w Anglii amerykanskim samochodem, kocham wakacje
    w Virginii, odwiedzam groby rodziny meza w Arlington, a corka w lipcu zaczyna
    prace w NYC. Ja tylko potepiam ludzi twojego pokroju, ktorzy, powiedziawszy
    najprosciej jak potrafie, nie odrozniaja sieczki od owsa.

    Jako absolwent SGPiS dziwnie nie podjales dyskusji danych statystycznych
    dotyczacych Nagrody Nobla. Dlaczego? I zauwaz rowniez, tez w zwiazku ze
    statystka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi na tym watku nie zgadza sie z twoimi
    opiniami. Pominawszy naturalnie 'nauczyciela' (sic).

    Calkowicie zgadzam sie z toba, ze wiele jest pozywtywnych aspektow zycia w
    Stanach, ale szkolnictwo do nich nie nalezy. Tak samo zreszta jak i w Anglii.
  • Gość: Majka IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 20:23
    Daj spokój, jesteś za logiczna na to towarzystwo :-)
    Tym panom można tylko Sienkiewicza zacytować: "kończ waść, wstydu oszczędź".
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 06.06.03, 20:36
    Witam! Maciej, przy naszym czynnym udziale, ustanowi niebawem swoisty rekord.
    BĘDZIE TO REKORDOWA ILOŚĆ LISTÓW NA ZAINICJOWANY PRZEZ NIEGO WĄTEK! mUSI
    ODCZUWAĆ NIE LADA SATYSFAKCJĘ. No coż - pogratulować - na tym polu Maciej
    odniósł niewątpliwy sukces.
    Próbowałam wczytać się w jego wypowiedzi, ale są tak niespójne, nielogiczne,
    tyle w nich cytatów, dygresji, że się pogubiłam.
    Pozdrawiam wszystkich- Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 01:10
    Gość portalu: Agata napisał(a):

    > Witam! Maciej, przy naszym czynnym udziale, ustanowi niebawem swoisty rekord.
    > BĘDZIE TO REKORDOWA ILOŚĆ LISTÓW NA ZAINICJOWANY PRZEZ NIEGO WĄTEK! mUSI
    > ODCZUWAĆ NIE LADA SATYSFAKCJĘ. No coż - pogratulować - na tym polu Maciej
    > odniósł niewątpliwy sukces.

    Na forum "gospodarka" mam wiecej watkow z wieksza iloscia wpisow.

    > Próbowałam wczytać się w jego wypowiedzi, ale są tak niespójne, nielogiczne,
    > tyle w nich cytatów, dygresji, że się pogubiłam.

    Mozesz sprobowac swoich sil na forum "gospodarka" tam potrzeba duzo wiecej
    logiki niz ci sie jest w stanie przysnic.

    > Pozdrawiam wszystkich- Agata
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 01:06
    Gość portalu: Majka napisał(a):

    > Daj spokój, jesteś za logiczna na to towarzystwo :-)

    Ten szeroki usmiech na koncu zdania,daje do myslenia.

    > Tym panom można tylko Sienkiewicza zacytować: "kończ waść, wstydu oszczędź".

    Pewno byscie obie chcialy Sienkiewicza wprowadzic do amerykanskich szkol.
    I inne przedmioty tez na poziomie polskim.
    A na koncu polski standart zycia.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.06.03, 20:43
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Jak bylo do przewidzenia, twoja reakcja zupelnie nie na temat i z niczym nie
    > zwiazana. Czyzby formulacja rzeczowych argumentow przerastala twoje
    mozliwosci?
    >
    > Popros 'nauczyciela' moze pomoze. Moze nawet sam z siebie wydusi jaka opinie
    > zamiast pozostawac gluchym echem.

    Jeśli mnie masz na myśli, nie pomogę. Zupełnie inaczej niż Ty odbieram list
    Macieja. Mam na myśli Twoję ocenę: "twoja reakcja zupelnie nie na temat i z
    niczym nie zwiazana".

    > Nie wiele mozna powiedziec komus, kto jako 'poczatki kultury europejskiej'
    > cytuje 'amerykanska muzyke, kino, teatr i nauke'.Rece opadaja. Nie slyszales
    > jeszcze, ze po Ameryce Pln bizony smigaly kiedy w Europie kwitly kultura,
    > sztuka, literatura >>>>>

    Ręce i nogi opadają, kiedy wkładasz w usta Macieja nie wypowiedziane przez
    niego słowa "poczatki kultury europejskiej".

    > Jako absolwent SGPiS dziwnie nie podjales dyskusji danych statystycznych
    > dotyczacych Nagrody Nobla. Dlaczego? I zauwaz rowniez, tez w zwiazku ze
    > statystka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi na tym watku nie zgadza sie z
    twoimi
    >
    > opiniami. Pominawszy naturalnie 'nauczyciela' (sic).

    Nie przypominaj mi proszę co i jak myśli zdecydowana większość ludzi w tym
    wątku i poza nim, bo to prowadzi mnie do depresji.
    O, właśnie Majka wniosła tu swoje myśli. No i z jaką kulturą :-(

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: nat IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.06.03, 21:05
    Ciekawe co ty rozumiesz przez kulture, jesli cytowanie Sienkiewicza jej
    zaprzecza? Nawiasem, czy mozesz przyznac sie czego i kogo ty uczysz? Tu nawet
    moja wyobraznia nie nadaza.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.06.03, 21:24
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Ciekawe co ty rozumiesz przez kulture, jesli cytowanie Sienkiewicza jej
    > zaprzecza? Nawiasem, czy mozesz przyznac sie czego i kogo ty uczysz? Tu nawet
    > moja wyobraznia nie nadaza.

    Teraz w moje usta wkładasz nie wypowiedziane przeze mnie słowa.
    Jeden cytat z uznanego pisarza nie jest oznaką czegokolwiek.

    "przyznać się" - kojarzy mi się nie najlepiej.
    To, że podaję swoje zawodowe pochodzenie, uważam za ważne na tym forum.
    Jak zapewne zauważyłaś większość pisze całkiem anonimowo.

    Proszę, odnoś się do konkretów. Nie zatrudniaj zbytnio wyobraźni.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.06.03, 22:13
    Kogo i czego uczysz to bardzo konkretne zapytanie, dlaczego wiec sie migasz.
    Skoro ujawniles swoj zawod to nie kryguj sie z udzieleniem odpowiedzi.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.06.03, 22:27
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Kogo i czego uczysz to bardzo konkretne zapytanie, dlaczego wiec sie migasz.
    > Skoro ujawniles swoj zawod to nie kryguj sie z udzieleniem odpowiedzi.

    Myślę, że na tym forum, w tym wątku, zawód wystarczy.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.06.03, 00:30
    OK, przyjmuje twoja dpowiedz i szanuje prawo do dyskrecji wedle zyczen. Pytanie
    nie bylo zlosliwe, tylko zwykla ciekawosc, jako ze ja tez bylam kiedys
    nauczycielka. Od jezyka angielskiego.

    Jesli chodzi o glowny temat, wydaje mi sie, ze dolozylam wysilku aby rzeczowo
    wyjasnic swoje opnie ale nie ma to wiekszego sensu jesli wywolywane reakcje
    odbiegaja od logiki i koncentruja sie WYLACZNIE na obelgach. Ten zarzut nawet
    nie spejalnie pod twoim adresem.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 07.06.03, 01:09
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > OK, przyjmuje twoja dpowiedz i szanuje prawo do dyskrecji wedle zyczen.
    Pytanie
    >
    > nie bylo zlosliwe, tylko zwykla ciekawosc, jako ze ja tez bylam kiedys
    > nauczycielka. Od jezyka angielskiego.

    Nie uczę angielskiego.

    > Jesli chodzi o glowny temat, wydaje mi sie, ze dolozylam wysilku aby rzeczowo
    > wyjasnic swoje opnie ale nie ma to wiekszego sensu jesli wywolywane reakcje
    > odbiegaja od logiki i koncentruja sie WYLACZNIE na obelgach.

    Jestem pełen uznania dla Twoich rzeczowych opinii.

    Zdaje się, że używamy różnych słowników.
    Bądź łaskawa przeczytać swoje posty w tym wątku. Spójrz na daty. Kto zaczął
    spiralę obelg? Choćby dzisiaj. Twoje słowa odbijają się od Macieja jak od
    ściany i wracają do Ciebie. Z pretensjami o słownictwo zwróć się najpierw do
    siebie. Wyciągnij wnioski. Napraw co popsułaś. Wtedy zajmiemy się merytorycznie
    sytuacją, choćby oświatową, w USA i w Polsce.

    > Ten zarzut nawet nie spejalnie pod twoim adresem.

    Tego nie pojmuję. Kpisz sobie?

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 01:30
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > OK, przyjmuje twoja dpowiedz i szanuje prawo do dyskrecji wedle zyczen.
    Pytanie
    >
    > nie bylo zlosliwe, tylko zwykla ciekawosc, jako ze ja tez bylam kiedys
    > nauczycielka. Od jezyka angielskiego.
    >
    > Jesli chodzi o glowny temat, wydaje mi sie, ze dolozylam wysilku aby rzeczowo
    > wyjasnic swoje opnie ale nie ma to wiekszego sensu jesli wywolywane reakcje
    > odbiegaja od logiki i koncentruja sie WYLACZNIE na obelgach. Ten zarzut nawet
    > nie spejalnie pod twoim adresem.

    Nie zapominaj,ze ty zaczynasz swoje posty od obelg glownie po to,zeby zwrocic
    na siebie wieksza uwage.
    Na tyle spostrzegawczy to my mezczyzni juz jestesmy.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 01:24
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Kogo i czego uczysz to bardzo konkretne zapytanie, dlaczego wiec sie migasz.
    > Skoro ujawniles swoj zawod to nie kryguj sie z udzieleniem odpowiedzi.

    Uczylas angielskiego,wiec domyslam sie ze jestes po filologii.
    No wiec tak z grubsza,jakie przedmioty scisle czy inne wymagajace choc troche
    logicznego myslenia mialas na studiach?
    Wspominalas o tzw Uniwersytecie Lomonosowa,tam musial byc ciekawy poziom.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.06.03, 01:49
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: NAT napisał(a):
    >
    > > Kogo i czego uczysz to bardzo konkretne zapytanie, dlaczego wiec sie migas
    > z.
    > > Skoro ujawniles swoj zawod to nie kryguj sie z udzieleniem odpowiedzi.
    >
    > Uczylas angielskiego,wiec domyslam sie ze jestes po filologii.
    > No wiec tak z grubsza,jakie przedmioty scisle czy inne wymagajace choc troche
    > logicznego myslenia mialas na studiach?
    > Wspominalas o tzw Uniwersytecie Lomonosowa,tam musial byc ciekawy poziom.


    MACIEJU, Z TYM UNIWERSYTETEM TO TWOJE ABERACJE. PRZEDMIOTY SCISLE MIALAM W
    SZKOLE TAK JAK WSZYSCY, LOGICZNE MYSLENIE NABYTE JAKO NIEZBEDNY ATRYBUT W ZYCIU.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 01:26
    Gość portalu: nat napisał(a):

    > Ciekawe co ty rozumiesz przez kulture, jesli cytowanie Sienkiewicza jej
    > zaprzecza? Nawiasem, czy mozesz przyznac sie czego i kogo ty uczysz? Tu nawet
    > moja wyobraznia nie nadaza.

    Dla mnie wyglada to na zwykla podrywke i wakacje niedlugo.
    Tylko nie podawaj swojego telefonu,bo cie zameczy.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 22:48
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Maciej, wyjasnij, prosze, co tobie niby przychodzi bez problemu i czego mozna
    > tobie zazdroscic? W zaperzeniu jestes malo klarowny.

    Wyjasnilem ci jak chlop krowie na granicy w poprzednim poscie,a ty musisz byc
    chyba nie wpelni wladz umyslowych,bo udawac tak jest bardzo trudno.
    Ja jestem ZADOWOLONY Z ZYCIA,ZADOWOLONY ZE SWOICH DZIECI,ZADOWOLONY ZE SZKOL
    SWOICH DZIECI ORAZ POZIOMU NAUCZANIA W STANACH.
    A ty jestes marudna baba,przyzwyczajona do narzekania,NIEZADOWOLONA ZE SZKOL
    SWOICH DZIECI I NAJWIDOCZNIEJ DZIECI NIEZADOWOLONE Z MIEJSCA ZAMIESZKANIA,BO
    TAK JAK MLODY PRINCE CHCA PRZYJECHAC DO STANOW.

    > Jak bylo do przewidzenia, twoja reakcja zupelnie nie na temat i z niczym nie
    > zwiazana. Czyzby formulacja rzeczowych argumentow przerastala twoje
    mozliwosci?

    A niby dlaczego nie piszesz tych uwag na moim poscie i nie wykazujesz w ktorym
    to miejscu nie pisze na temat.
    Bo ty ,jak rasowy pitbull juz ten swoj kolejny glupi atak na mnie mialas
    przygotowany,niezaleznie od tego ,co ja napisze w poprzednim poscie.
    To najwyrazniej wskazuje na mocne zaburzenia psychiczne.
    Wroc do poprzedniego postu i udowodnij w ktorym miejscu nie odpowiedzialem na
    twoje urojenia.

    > Popros 'nauczyciela' moze pomoze. Moze nawet sam z siebie wydusi jaka opinie
    > zamiast pozostawac gluchym echem.

    Znowu bazarowa z ciebie wychodzi.
    Podpowiadasz mnie ,kogo mam sie spytac i oco ,zeby tobie odpowiedziec tak
    wlasnie jak ty bys chciala.
    Do psychicznych ludzi jak ty nie dociera,ze gdybym nawet odpowiedzial ci
    dokladnie jak ty sobie tego zyczysz,to ty bys w dalszym ciagu narzekala,bo MASZ
    TO W GENACH.
    OCENIAC CIEBIE NIE MUSZE,BO TWOJE CORKI ODZIEDZICZA PO TOBIE WSZYSTKO TO CO TY
    TUTAJ PREZENTUJESZ NA FORUM I TAK TWOJE ZYCIE DO SAMOTNEJ STAROSCI BEDZIE
    WYGLADALO.

    > Nie wiele mozna powiedziec komus, kto jako 'poczatki kultury europejskiej'
    > cytuje 'amerykanska muzyke, kino, teatr i nauke'.Rece opadaja. Nie slyszales
    > jeszcze, ze po Ameryce Pln bizony smigaly kiedy w Europie kwitly kultura,
    > sztuka, literatura >>>>>

    To ty taka stara jestes,ze pamietasz 18 wiek w Stanach?

    > To ty chcesz europejczykom mowic o Egipcie czy Iraku? Pomysl zanim sie
    > wypowiesz. Twoja definicja 'trzeciego swiata' jest twoja osobista, wiec nie
    > podpisuj pod nia innych.

    Pytanie na ktore nie odpowiedzialas bylo bardzo proste:Kiedy bylas ostatni raz
    w Egipcie i Iraku?

    > Cala twoja tyrada nie ma nic wspolnego z tym co powiedziala Kama czy ja.

    TO DLACZEGO NIE PISZESZ NA MOIM POPRZEDNIM POSCIE,ZEBY MNIE TO UDOWODNIC??????

    >Proste
    > stwierdzenie, ze Amerykanie nie znaja geografii swojego kraju ani swiata,
    > doprowadzilo ciebie do wniosku, ze reszta swiata powinna nasladowac
    > USA. !?!!?!?!?!?!!?!?!!!!?!?!!?!?!
    >
    > I jeszcze raz do twojej wiadomosci: ja wcale nie potepiam Ameryki - to twoje
    > typowe uproszczenie, z jakiego skaczesz do goracej wody. Zyje w koncu w
    > amerykanskiej rodzinie,

    TWOJA MENTALNOSC I AMERYKANSKA RODZINA.
    DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM.
    SLON W SKLADZIE PORCELANY.
    PITBULL NA POLOWANIU.

    > jezdze w Anglii amerykanskim samochodem, kocham wakacje
    > w Virginii,

    TYLKO AMERYKA NIE KOCHA CIEBIE I TU JEST PIES POGRZEBANY.

    > odwiedzam groby rodziny meza w Arlington, a corka w lipcu zaczyna
    > prace w NYC. Ja tylko potepiam ludzi twojego pokroju, ktorzy, powiedziawszy
    > najprosciej jak potrafie, nie odrozniaja sieczki od owsa.

    PANI BEGER SIE KLANIA,KTORA LUBI KONIA BARDZIEJ NIZ OWIES.

    > Jako absolwent SGPiS dziwnie nie podjales dyskusji danych statystycznych
    > dotyczacych Nagrody Nobla. Dlaczego? I zauwaz rowniez, tez w zwiazku ze
    > statystka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi na tym watku nie zgadza sie z
    twoimi opiniami.

    JUZ O TYM WCZESNIEJ PISALEM.
    DO AMERYKI TRZEBA DOROSNAC,A TOBIE BARDZO DUZO BRAKUJE.
    IDENTYCZNIE TRZEBA DORASTAC DO POGLADOW AMERYKANSKICH.


    > Pominawszy naturalnie 'nauczyciela' (sic).

    NIC DZIWNEGO ,ZE KRZYSZTOF JEST NAJBARDZIEJ PODZIWIANA OSOBA NA TYM FORUM.

    > Calkowicie zgadzam sie z toba, ze wiele jest pozywtywnych aspektow zycia w
    > Stanach, ale szkolnictwo do nich nie nalezy. Tak samo zreszta jak i w Anglii.

    O ANGLII MOZESZ TAK NAPISAC,BO TWOJE DZIECI TAM DO SZKOLY CHODZILY.
    A CO CIE UPOWAZNIA O PISANIU TAK O STANACH??????????????
    I DLACZEGO CORKA PRZYJEZDZA DO STANOW??????????
    ZNUDZILA JEJ SIE KULTURA EUROPEJSKA??????????
  • Gość: luz&luz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 23:19
    specjalnie wpadlam aby zobaczyc czy Pan jest
    otoz prosze sobie wyobrazic ze Pan MAciej nawrzucal mnie na innym forum ze
    przeze mnie Pan wypadl z dyskusji i ze obrazam wszystkich piszac zdanie z malej
    litery( taka mam maniere i tak bede robic)
    zupelnie niepotrzebnie jak widze sie zdenerwowal o Pana samopoczucie gdyz
    zabral Pan glos i nawet zaszczycil Pania Nat swoja osoba
    nawet mialam i tak napisac post tutaj zeby Pan MAciej sobie napisal do Pana jak
    Pana wielbi to Pan pzreciez sie odezwie do niego i tym samym obali te jego
    durna teze ze ja jestem wszystkiemu winna a juz zwlaszcza jak pan nie pisze na
    forum

    a tu prosze, wystarczy ze Pani Nat ryms a Pan Krzysztof juz jest

    marcee


    nie zebym czekala na odpowiedz tylko przeciez bez sensu sie robi ze mnie
    wiedzme
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.06.03, 23:48
    Gość portalu: luz&luz napisał(a):

    > specjalnie wpadlam aby zobaczyc czy Pan jest

    Jestem zażenowany.

    > otoz prosze sobie wyobrazic ze Pan MAciej nawrzucal mnie na innym forum ze
    > przeze mnie Pan wypadl z dyskusji i ze obrazam wszystkich piszac zdanie z
    malej
    >
    > litery( taka mam maniere i tak bede robic)

    Litery jako takie nic nie znaczą. Ważne jest co wyrażamy złożeniem liter, czyli
    słowami.
    Prawdą jest, że przez Panią wypadłem z tutejszej dyskusji, ściślej: sam
    postanowiłem nie kontynuować rozmowy z Panią i NAT. Pani "popisy słowne" pod
    moim adresem (te sprzed 2 tygodni) sytuują się na topie niegrzecznych określeń,
    jakie dane mi było czytać na forum.

    > zupelnie niepotrzebnie jak widze sie zdenerwowal o Pana samopoczucie gdyz
    > zabral Pan glos i nawet zaszczycil Pania Nat swoja osoba

    Dziękuję za uznanie. Język Nat nieco się zmienił. Dyskusja stała się możliwa.

    > a tu prosze, wystarczy ze Pani Nat ryms a Pan Krzysztof juz jest

    Od kilku miesięcy śledzę to forum z uwagą. Reaguję jak widzę, kiedy jeden
    człowiek mówi do drugiego: bufonie, czy coś w tym stylu, zamiast odnieść się
    wyłącznie do poglądów piszącego.

    > nie zebym czekala na odpowiedz tylko przeciez bez sensu sie robi ze mnie
    > wiedzme

    Bardzo mi przykro, ale uważam, że to Pani sama przedstawiła się w bardzo
    niekorzystnym świetle (proszę zerknąć na swoje tutejsze posty sprzed 2 tygodni).

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 01:03
    MASZ TUTAJ SWOJ POST I MAJA ODPOWIEDZ.
    ZAMIAST ZACZYNAC NOWE POSTY I BEZSENSOWNIE ROZPOCZYNAC NAGONKE BAZAROWA,NA TYM
    POSCIE POKAZ,KTORA Z MOICH ODPOWIEDZI CI NIE PASUJE I DLACZEGO.
    NAJPIERW PRZYKLAD,POZNIEJ KOMENTARZ.
    ZADNYCH KOMENTARZY BEZ PRZYKLADOW-BO TO JEST BAZAR.


    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: NAT napisał(a):
    >
    > > Kama, jak widzisz Maciej patrzy na swiat poprzez organ, ktory u normalnyh
    > > ludzich ma duzo nizsze funkcje fizjologiczne niz mozg - 'geograficznie'
    > >rowniez znacznie nizej polozony.
    >
    > Juz w pierwszym zdaniu widze,jak zazdrosc przez ciebie przemawia.
    > Panicznie chcialabys miec,to co mnie przychodzi bez problemu.
    > Pamietasz chyba piosenke JOHN "COUGAR"Mellenkamp'a w ktorej refren brzmial:
    > "Sometimes love doesn't feel like it should,
    > so HURT ME GOOD"
    >
    > > Jego najnowsze argumenty:
    > > 1. Amerykanie lepiej znaja geografie poniewaz czesciej od Polakow jezdza n
    > a
    > > Floryde i do Las Vegas. Po powrocie z holiday'u dalej nie potrafia pokazac
    > na
    > > mapie gdzie byli ale to nie istotne bo maja zdjecia pod kasynem i pamiatki
    > z
    > > Disney World.
    >
    > Dokladnie tak.
    >
    > > Sa oczywiscie tacy, ktorzy podrozuja do starej Europy celem
    > > zobaczenia poczatkow europejskiej kultury, ale z takimi Maciej nie ma do
    > > czynienia - inna klasa spoleczna.
    >
    > Tu grubo bladzisz.
    > Ton obecnej cywilizacji swiatowej nadaja USA i to pod kazdym
    > wzgledem:muzyka,kino ,teatr,nauka.
    > Reszta swiata albo nadaza,albo zostaje w tyle i tu byl podal wlasnie ciebie
    > jako dobry przyklad.
    > Bo jak Amerykanie wg ciebie powinni jezdzic do Europy w poszukiwaniu
    poczatkow
    > kultury,to Europejczycy powinni jezdzic do Egiptu i Iraku(Mezopotamia).
    > Bo jesli Europejczycy jak ty uwazaja ze Egipt i Irak to 3-ci swiat,to co
    > Amerykanie maja powiedziec o Europie?
    > Teraz szczerze NAT.
    > Kiedy ostatnim razem bylas w Egipcie i Iraku w poszukiwaniu zaczatkow kultury?
    >
    >
    > > Przecietny Polak, w oczach Macieja, jezdzi na
    > > wakacje raz na 10 lat do Grojca, chociaz Las Vegas znajdzie na mapie bez
    > > wspolpracy z uniwersyteckim wydzialem geografii.
    >
    > Jesli przecietny Polak zarabia 6,ooo doll rocznie a przecietny Amerykanin
    36,00
    > 0
    > doll rocznie,to kto sobie moze pozwolic na jakie podroze?
    >
    > > Pytalam kiedys znajomych z USA czy potrafia wymienc wszystkie stany USA -
    > zaden nie potrafil bo, tak jak mowilas, w szkolach nie ucza nic spoza
    > bezposredniego podworka.
    >
    > Tak dla sprawdzianu.
    > Departamentow we Francji jest ok 50.
    > Ile z nich potrafisz wymienic?
    > W Polsce wojewodztw jest stosunkowo malo,wiec dodajmy do tego landy w
    Niemczech
    >
    > i kantony w Szwajcarii.
    > Moglabys z pominieciem jednego wymienic wszystkie?
    > Na dodatek,ci znajomi z USA zartowali,bo ja sie nie urodzilem w Stanach i 50
    > stanow znam.
    > Ty nawet nie lapiesz dowcipow amerykanskich.
    >
    > > 2. Szkolnictwo w USA jest lepsze, bo produkuje wiecej laureatow Nobla.
    > > a/ Wiecej niz kto? Polska? Porownaj ludnosc obydwu krajow oraz sposob
    > > fundowania wyzszych uczelni i idiotyzm porownania widoczny bedzie dla
    > kazdego, tzn oprocz Macieja.
    > > b/ Ilu sposrod okolo 200 'amerykanskich' laureatow Nobla, np na polu fizyk
    > i,
    > > urodzilo sie, chodzilo do szkly i konczylo uniwersytety w innych krajach,
    > zanim podjeli prace naukowa w USA? Ciekawa statystyka, dostepna na Nobel
    Prize
    > > website.Bierze sie to stad oczywiscie, ze najlepsze amerykanskie
    > uniwersytety,
    > > zwlaszcza te z Ivy League, sa bardzo zamozne i moga takie badania fundowac
    > . .
    >
    > I tu postawilas sobie niezwykle trudne zadanie do rozwiazania.
    > CZY RESZTA SWIATA POWINNA NASLADOWAC USA ,CZY RACZEJ POTEPIAC JAK TY TO
    ROBISZ?
    > Jesli Amerykanie sie bogaca i wiedza jak to robic,to czy nie lepiej brac z
    > nich przyklad,zamiast szukac dziury w calym jak ty to robisz.
    > Pisalas ,ze jestes pracownikiem naukowym i ja sie domyslam na jakim poziomie.
    >
    > > c/ Ciekawostka. Laczna ilosc nagrod Nobla przyznanych naukowcom
    > uniwersytetow
    > > krajow Europejskich takich jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia,
    >
    > > Szawjcaria rowna sie z grubsza biorac ilosci nagrod przyznanych naukowcom
    > > universyetow amerykanskich. Statystycznie na ilosc ludnosci nie ma
    > specjalnej roznicy.
    > > d/ Ciekawostka. Wedle afiliacji uniwersyteckiej, w dalszym ciagu najwiecej
    >
    > > laureatow (77) powiazanych bylo z Cambridge University( ten w Anglii, nie
    > > Massachusettes, USA)
    > >
    > > 3. Maciej, ktory wedle kola jego wielbicieli, kocha Polske ponad wszystko,
    >
    > > zdolal jak na razie obwiescic, ze:
    > > - polskie szkolnictwo jest bezndziejne, bo nie ucza grac na mandolinie
    > > - polskie dzieci nie nadaja sie jako towarzystwo dla jego potomkow i powin
    > ny
    > > pozostac 'pod kluczem' kiedy Maciej & Co zjezdzaja na, jedyne finansowo
    > > dostepne, wakacje w starej ojczyznie
    > > - polska grypa czepia sie delikatnych gosci polonijnych.ZGROZA
    > > - polska kuchnia uniemozliwia rozwoj fizyczny i umyslowy obywateli, chyba
    > ze
    > w
    > > pore uciekli na lono hamburgerow i hot dogs
    > > - Warszawa smierdzi i wislane ryby maja plamy
    >
    > Tu juz zaczynasz swoja stara spiewke,czyli poziom lub depresja do ktorej sie
    > nikt poza toba nie bedzie znizal.
    >
    > > MACIEJA SWIADOMOSC KSZTALTUJE JEGO BYT. Ot, obrazek bytu Macieja jasny i
    > > klarowny dla wszystkich. Niecierpliwie oczekuje na nowe rewelacje celem
    > > uzupelnienia traktatu: MACIEJ KOCHA POLSKE.
    >
    > Wyraznie bylo widac,ze Agata zalowala,ze cie poczatkowo poparla.

  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.06.03, 01:43
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    ) MASZ TUTAJ SWOJ POST I MAJA ODPOWIEDZ.
    ) ZAMIAST ZACZYNAC NOWE POSTY I BEZSENSOWNIE ROZPOCZYNAC NAGONKE BAZAROWA,NA
    TYM
    ) POSCIE POKAZ,KTORA Z MOICH ODPOWIEDZI CI NIE PASUJE I DLACZEGO.
    ) NAJPIERW PRZYKLAD,POZNIEJ KOMENTARZ.
    ) ZADNYCH KOMENTARZY BEZ PRZYKLADOW-BO TO JEST BAZAR.
    *******************
    OK, SPROBUJE, CHOCIAZ JEST TU BARDZO CISANO.
    )
    )
    ) Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    )
    ) ) Gość portalu: NAT napisał(a):
    ) )
    ) ) ) Kama, jak widzisz Maciej patrzy na swiat poprzez organ, ktory u norma
    ) lnyh
    ) ) ) ludzich ma duzo nizsze funkcje fizjologiczne niz mozg - 'geograficzni
    ) e'
    ) ) )rowniez znacznie nizej polozony.
    ) )
    ) ) Juz w pierwszym zdaniu widze,jak zazdrosc przez ciebie przemawia.
    ) ) Panicznie chcialabys miec,to co mnie przychodzi bez problemu.
    ) ) Pamietasz chyba piosenke JOHN "COUGAR"Mellenkamp'a w ktorej refren brzmial :
    ) ) "Sometimes love doesn't feel like it should,
    ) ) so HURT ME GOOD"

    ******************
    PIOSENKI NIE ZNAM I AUTENTYCZNIE NIE ZROZUIALAM CZEGO MAM TOBIE ZAZDROSCIC.
    ) )
    ) ) ) Jego najnowsze argumenty:
    ) ) ) 1. Amerykanie lepiej znaja geografie poniewaz czesciej od Polakow jez
    ) dza n
    ) ) a
    ) ) ) Floryde i do Las Vegas. Po powrocie z holiday'u dalej nie potrafia po
    ) kazac
    ) ) na
    ) ) ) mapie gdzie byli ale to nie istotne bo maja zdjecia pod kasynem i pam
    ) iatki
    ) ) z
    ) ) ) Disney World.
    ) )
    ) ) Dokladnie tak.
    ) )
    ) ) ) Sa oczywiscie tacy, ktorzy podrozuja do starej Europy celem
    ) ) ) zobaczenia poczatkow europejskiej kultury, ale z takimi Maciej nie ma
    ) do
    ) ) ) czynienia - inna klasa spoleczna.
    ) )
    ) ) Tu grubo bladzisz.
    ) ) Ton obecnej cywilizacji swiatowej nadaja USA i to pod kazdym
    ) ) wzgledem:muzyka,kino ,teatr,nauka.
    ) ) Reszta swiata albo nadaza,albo zostaje w tyle i tu byl podal wlasnie ciebi
    ) e
    ) ) jako dobry przyklad.
    ) ) Bo jak Amerykanie wg ciebie powinni jezdzic do Europy w poszukiwaniu
    ) poczatkow
    ) ) kultury,to Europejczycy powinni jezdzic do Egiptu i Iraku(Mezopotamia).
    ) ) Bo jesli Europejczycy jak ty uwazaja ze Egipt i Irak to 3-ci swiat,to co
    ) ) Amerykanie maja powiedziec o Europie?

    ******************************
    JA MOWILAM O TYCH, KTORZY SZUKAJA KORZENI KULTURY EUROPEJSKIEJ, TY PRZELECIALES
    NA POPULARNA KULTURE AMERYKANSKA, NIE WIEM PO CO, ZEBY ARGUMENTOWAC PRZEWAGE
    HOLLYWOOD NAD STAROZYTNYM RZYMEM???
    ) ) Teraz szczerze NAT.
    ) ) Kiedy ostatnim razem bylas w Egipcie i Iraku w poszukiwaniu zaczatkow kult
    ) ury?

    *********************************
    W IRAKU NIE BYLAM NIGDY, W EGIPCIE 12 LAT TEMU.
    ) )
    ) )
    ) ) ) Przecietny Polak, w oczach Macieja, jezdzi na
    ) ) ) wakacje raz na 10 lat do Grojca, chociaz Las Vegas znajdzie na mapie
    ) bez
    ) ) ) wspolpracy z uniwersyteckim wydzialem geografii.
    ******************************
    TWOJA TUTAJ REAKCJA NIE MA NIC WSPOLNEGO Z MOIM ZARZUTEM, ZE AMERYKANIE NIE
    ZNAJA GEOGRAFII
    ) )
    ) ) Jesli przecietny Polak zarabia 6,ooo doll rocznie a przecietny Amerykanin
    ) 36,00
    ) ) 0
    ) ) doll rocznie,to kto sobie moze pozwolic na jakie podroze?

    ******************************
    W KONTEKSCIE MOJEGO STWIERDZENIA, KOMENTRZ O ZAROBKACH BEZ SENSU, CHYBA ZE
    ATLAS KOSZTUJE $40K.
    ) )
    ) ) ) Pytalam kiedys znajomych z USA czy potrafia wymienc wszystkie stany U
    ) SA -
    ) ) zaden nie potrafil bo, tak jak mowilas, w szkolach nie ucza nic spoza
    ) ) bezposredniego podworka.
    ) )
    ) ) Tak dla sprawdzianu.
    ) ) Departamentow we Francji jest ok 50.
    ) ) Ile z nich potrafisz wymienic?

    ****************************
    NIE POTRAFIE, ALE NIE JESTEM FRANCUZKA I WE FRANCJI NIE MIESZKAM
    ) ) W Polsce wojewodztw jest stosunkowo malo,wiec dodajmy do tego landy w
    ) Niemczech
    ) )
    ) ) i kantony w Szwajcarii.
    ) ) Moglabys z pominieciem jednego wymienic wszystkie?

    *****************************
    DAWNE WOJEWODZTWA ZNALAM, NOWYCH NIE, ALE W POLSCE NIE MIESZKAM

    ) ) Na dodatek,ci znajomi z USA zartowali,bo ja sie nie urodzilem w Stanach i
    ) 50
    ) ) stanow znam.
    ********************************
    PEWNIE MUSIALES SIE NAUCZYC ZEBY DOSTC OBYATELSTWO/ GREEN CARD
    ) ) Ty nawet nie lapiesz dowcipow amerykanskich

    *********************************
    PODEJRZEWAM, ZE AMERYKANSKIE POCZUCIE HUMORU ZNAM I ODBIERAM LEPIEJ OD CIEBIE -
    ZNOWU, KONTAKT Z LUDZMI I PLYNNA ZNAJOMOSC JEZYKA.
    ) )
    ) ) ) 2. Szkolnictwo w USA jest lepsze, bo produkuje wiecej laureatow Nobla
    ) .
    ) ) ) a/ Wiecej niz kto? Polska? Porownaj ludnosc obydwu krajow oraz sposob
    )
    ) ) ) fundowania wyzszych uczelni i idiotyzm porownania widoczny bedzie dla
    )
    ) ) kazdego, tzn oprocz Macieja.
    ) ) ) b/ Ilu sposrod okolo 200 'amerykanskich' laureatow Nobla, np na polu
    ) fizyk
    ) ) i,
    ) ) ) urodzilo sie, chodzilo do szkly i konczylo uniwersytety w innych kraj
    ) ach,
    ) ) zanim podjeli prace naukowa w USA? Ciekawa statystyka, dostepna na Nobel
    ) Prize
    ) ) ) website.Bierze sie to stad oczywiscie, ze najlepsze amerykanskie
    ) ) uniwersytety,
    ) ) ) zwlaszcza te z Ivy League, sa bardzo zamozne i moga takie badania fun
    ) dowac
    ********************************
    ZANEJ REAKCJI NA POWAZNE STWIERDZENIA
    ) ) . .
    ) )
    ) ) I tu postawilas sobie niezwykle trudne zadanie do rozwiazania.
    ) ) CZY RESZTA SWIATA POWINNA NASLADOWAC USA ,CZY RACZEJ POTEPIAC JAK TY TO
    ) ROBISZ?
    ) ) Jesli

    ******************************

    O CO TUTAJ TOBIE CHODZI? NASLADOWAC W CZYM? BEZ KONTEKSTU BRZMI PUSTO I BEZ
    SENSU.GDZIEINDZIEJ OBSZERNIE WYJASNILA, ZE AMERYKI NIE POTEPIAM I POWTARZAC MI
    SIE NIE CHCE, NAWET DLA CIEBIE.
    Amerykanie sie bogaca i wiedza jak to robic,to czy nie lepiej brac
    ) z
    ) ) nich przyklad,zamiast szukac dziury w calym jak ty to robisz.

    *****************************
    WIELE KRAJOW SIE BOGACI I AMERYKA NIE KONIECZNIE MUSI BYC WZORCEM, ZALOZENIE ZE
    TRZEBA KONIECZNIE ZYC W USA ABY OSIAGNAC POWODZNIE MATERIALNE(O TYM TU GLOWNIE
    MOWISZ) JEST MOIM ZDANIEM BLEDNE.
    ) ) Pisalas ,ze jestes pracownikiem naukowym i ja sie domyslam na jakim poziom
    ) ie.

    ******************************
    COS CI SIE TUTAJ POMYLILO - NIGDY NIE BYLAM I NIE JESTEM PRACOWNIKIEM NAUKOWYM.
    ) )
    ) ) ) c/ Ciekawostka. Laczna ilosc nagrod Nobla przyznanych naukowcom
    ) ) uniwersytetow
    ) ) ) krajow Europejskich takich jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Hola
    ) ndia,
    ) )
    ) ) ) Szawjcaria rowna sie z grubsza biorac ilosci nagrod przyznanych nauko
    ) wcom
    ) ) ) universyetow amerykanskich. Statystycznie na ilosc ludnosci nie ma
    ) ) specjalnej roznicy.
    ) ) ) d/ Ciekawostka. Wedle afiliacji uniwersyteckiej, w dalszym ciagu najw
    ) iecej
    ) )
    ) ) ) laureatow (77) powiazanych bylo z Cambridge University( ten w Anglii,
    ) nie
    ) ) ) Massachusettes, USA)

    *******************************
    BRAK REAKCJI NA POWYZSZE.
    ) ) )
    ) ) ) 3. Maciej, ktory wedle kola jego wielbicieli, kocha Polske ponad wszy
    ) stko,
    ) )
    ) ) ) zdolal jak na razie obwiescic, ze:
    ) ) ) - polskie szkolnictwo jest bezndziejne, bo nie ucza grac na mandolini
    ) e
    ) ) ) - polskie dzieci nie nadaja sie jako towarzystwo dla jego potomkow i
    ) powin
    ) ) ny
    ) ) ) pozostac 'pod kluczem' kiedy Maciej & Co zjezdzaja na, jedyne finanso
    ) wo
    ) ) ) dostepne, wakacje w starej ojczyznie
    ) ) ) - polska grypa czepia sie delikatnych gosci polonijnych.ZGROZA
    ) ) ) - polska kuchnia uniemozliwia rozwoj fizyczny i umyslowy obywateli, c
    ) hyba
    ) ) ze
    ) ) w
    ) ) ) pore uciekli na lono hamburgerow i hot dogs
    ) ) ) - Warszawa smierdzi i wislane ryby maja plamy
    ) )
    ) ) Tu juz zaczynasz swoja stara spiewke,czyli poziom lub depresja do ktorej s
    ) ie
    ) ) nikt poza toba nie bedzie znizal.

    **********************************
    TO ZADNA DEPRESJA ANI SPIEWKA STARA BADZ NOWA, TYLKO KROTKIE STRESZCZENIE
    WYGLASZANYCH PRZEZ CIEBIE SPOSTRZEZEN I OPINII
    ) )
    ) ) ) MACIEJA SWIADOMOSC KSZTALTUJE JEGO BYT. Ot, obrazek bytu Macieja jasn
    ) y i
    ) ) ) klarowny dla wszystkich. Niecierpliwie oczekuje na nowe re
  • Gość: luz&luz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 15:44
    pan jest zazenowany a ja tez
    czy Pan podaje swoje prawdziwe nazwisko i imie? I po co to? Pzreciez sensem
    takiego forum jest wlasnie anonimowosc. Moze nie sensem nawet co dobrym tonem.

    Podajac prawdziwe dane to jakby chec postawienia siebie w sytuacji eksperta,
    znawcy problemu. Czyz nie mam racji?
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 07.06.03, 16:22
    Gość portalu: luz&luz napisał(a):

    > czy Pan podaje swoje prawdziwe nazwisko i imie?

    Ręczę za to honorem.
    Zdaję sobie jednak sprawę, że to niewiele na internetowym forum.
    Uznanie prawdziwości tego pozostawiam w gestii czytelników.

    I po co to? Pzreciez sensem
    > takiego forum jest wlasnie anonimowosc. Moze nie sensem nawet co dobrym
    tonem.
    >
    > Podajac prawdziwe dane to jakby chec postawienia siebie w sytuacji eksperta,
    > znawcy problemu. Czyz nie mam racji?

    Mam zasadniczo odmienne zdanie w poruszonych wyżej sprawach.

    (podejrzewam, że odpowiadam marcee)?

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 21:36
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Gość portalu: luz&luz napisał(a):
    >
    > > czy Pan podaje swoje prawdziwe nazwisko i imie?
    >
    > Ręczę za to honorem.
    > Zdaję sobie jednak sprawę, że to niewiele na internetowym forum.
    > Uznanie prawdziwości tego pozostawiam w gestii czytelników.

    Wg mnie ,to jest tylko i wylacznie znak odwagi,ze czlowiek podpisuje sie pod
    swoimi pogladami imieniem i nazwiskiem.
    Przeciez nietrudno wtedy znalezc jego tel i adres w ksiazce tel..

    > I po co to? Pzreciez sensem
    > > takiego forum jest wlasnie anonimowosc. Moze nie sensem nawet co dobrym
    > tonem.
    > >
    > > Podajac prawdziwe dane to jakby chec postawienia siebie w sytuacji ekspert
    > a,
    > > znawcy problemu. Czyz nie mam racji?

    Ja uwazam,ze w zadnej sytuacji nie ma takiego eksperta,zeby nie znalazl sie
    lepszy.
    Jak sama zauwazylas,Kolenda jest dobra,ale kataryna lepsza(forum"kraj") i jak
    wiesz wcale niekoniecznie profesjonalista MUSI byc lepszy od amatora.
    Jak bys pogrzebala na forum,to bys znalazla,ze ja tez mialem swoje utarczki z
    Krzysztofem,ale w wielu przypadkach sie zgadzamy.

    > Mam zasadniczo odmienne zdanie w poruszonych wyżej sprawach.
    >
    > (podejrzewam, że odpowiadam marcee)?
    >
    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.06.03, 01:04
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Gość portalu: NAT napisał(a):
    >
    > > Ja jestem ZADOWOLONY Z ZYCIA,ZADOWOLONY ZE SWOICH DZIECI,ZADOWOLONY ZE
    SZKOL SWOICH DZIECI ORAZ POZIOMU NAUCZANIA W STANACH.

    *** OK, DOBRZE ZE CIEBIE WSZYSTKO ZADAWALA, POGODZ SIE JEDNAK Z TYM, ZE NIE
    WSZYSCY MUSZA SIE Z TOBA ZGADZAC W TEJ EUFORII.

    > A ty jestes marudna baba,przyzwyczajona do narzekania,NIEZADOWOLONA ZE SZKOL
    > SWOICH DZIECI I NAJWIDOCZNIEJ DZIECI NIEZADOWOLONE Z MIEJSCA ZAMIESZKANIA,BO
    > TAK JAK MLODY PRINCE CHCA PRZYJECHAC DO STANOW.

    *** NIE JESTEM ANI MARUDNA ANI BABA. ZE SZKOL DZIECI ZADOWOLONA CHOCIAZ
    PRZYZNAJE, ZE SPORO WYSILKU I FINANSOWYCH WYRZECZEN KOSZTOWALO ZNALEZC TAKIE
    SZKOLY. ANGLIA PASUJE MI WYSMIENICIE I GDYBYM CHCIALA MIESZKAC W USA TO ZAWSZE
    MIALAM I DALEJ MAM TAKI WYBOR. DZIECI MAJA OBYWATELSTWO BRYTYJSKIE I USA I
    JESLI KIEDYS ZECHCA TO MOGA TAM ZYC. DOKONAJA WYBORU JAK IM BEDZIE PASOWALO,
    TAK JAK JA TO ZROBILAM.
    >
    >
    > A niby dlaczego nie piszesz tych uwag na moim poscie i nie wykazujesz w
    ktorym to miejscu nie pisze na temat.
    > Bo ty ,jak rasowy pitbull juz ten swoj kolejny glupi atak na mnie mialas
    > przygotowany,niezaleznie od tego ,co ja napisze w poprzednim poscie.
    > To najwyrazniej wskazuje na mocne zaburzenia psychiczne.
    > Wroc do poprzedniego postu i udowodnij w ktorym miejscu nie odpowiedzialem na
    > twoje urojenia.

    *** NIE DOKLADAM SIE DO TWOICH POSTOW BO ROBIA SIE ZUPELNIE NIECZYTELNE. CZYTAM
    CO MASZ DO POWIEDENIA I REAGUJE NA NOWYM POSCIE.
    >
    > > Popros 'nauczyciela' moze pomoze. Moze nawet sam z siebie wydusi jaka opin
    > ie
    > > zamiast pozostawac gluchym echem.
    >
    > Znowu bazarowa z ciebie wychodzi.
    > Podpowiadasz mnie ,kogo mam sie spytac i oco ,zeby tobie odpowiedziec tak
    > wlasnie jak ty bys chciala.
    > Do psychicznych ludzi jak ty nie dociera,ze gdybym nawet odpowiedzial ci
    > dokladnie jak ty sobie tego zyczysz,to ty bys w dalszym ciagu narzekala,bo
    MASZ TO W GENACH.

    *** DLACZEGO BAZAROWA? SKAD TO SKOJARZENIE? CHCIALABY ZROZUMIEC JAK DO TEGO
    DOCHODZISZ.

    > OCENIAC CIEBIE NIE MUSZE,BO TWOJE CORKI ODZIEDZICZA PO TOBIE WSZYSTKO TO CO
    TY TUTAJ PREZENTUJESZ NA FORUM I TAK TWOJE ZYCIE DO SAMOTNEJ STAROSCI BEDZIE
    > WYGLADALO.

    *** JAKI JEST SENSE POWYZSZEGO? DLACZEGO DZIEDZICTWO DZIECI ZAPOBIEGA OCENIE
    RODZICOW? DLACZEGO MOJA STAROSC MA BYC SAMOTNA - BO TY SIE ZE MNA BAWIC NIE
    BEDZIESZ? SAM CHYBA WIDZISZ JAK SENSU BRAKUJE W YM CO MOWISZ.
    >
    > To ty taka stara jestes,ze pamietasz 18 wiek w Stanach?
    *** NIE, JESZCZE STARSZA, PAMIETAM STAROZYTNY EGIPT.
    >
    > Pytanie na ktore nie odpowiedzialas bylo bardzo proste:Kiedy bylas ostatni
    raz
    > w Egipcie i Iraku?

    *** JEDYNY RAZ BYLAM W EGIPCIE 12 LAT TEMU. W IRAKU NIE, ALE ODWIEDZINY
    ZNAJOMYCH W KUWEJCIE BYLY OK.
    > TO DLACZEGO NIE PISZESZ NA MOIM POPRZEDNIM POSCIE,ZEBY MNIE TO UDOWODNIC??????
    *** BO JEST TAM ZA DUZY BALAGAN.
    > >Proste
    > > stwierdzenie, ze Amerykanie nie znaja geografii swojego kraju ani swiata,
    > > doprowadzilo ciebie do wniosku, ze reszta swiata powinna nasladowac
    > > USA. !?!!?!?!?!?!!?!?!!!!?!?!!?!?!
    *** GDZIE TWOJA REAKCJA NA POWYZSZE???
    > >
    > > I jeszcze raz do twojej wiadomosci: ja wcale nie potepiam Ameryki - to two
    > je
    > > typowe uproszczenie, z jakiego skaczesz do goracej wody. Zyje w koncu w
    > > amerykanskiej rodzinie,
    >
    > TWOJA MENTALNOSC I AMERYKANSKA RODZINA.
    > DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM.
    > SLON W SKLADZIE PORCELANY.
    > PITBULL NA POLOWANIU.

    *** CIESZE SIE, ZE SPRAWILAM CI UCIECHE. W AMERYKANSKIEJ RODZINIE NIE ZYJESZ
    WIEC TWOJ KOMENTARZ NIE MA ZADNEGO UZASADNIENIA I NIE ZASLUGUJE NA ODPOWIEDZ.
    >
    > > jezdze w Anglii amerykanskim samochodem, kocham wakacje
    > > w Virginii,
    >
    > TYLKO AMERYKA NIE KOCHA CIEBIE I TU JEST PIES POGRZEBANY.
    *** TYLKO JESLI TY JESTES UOSOBIENIEM AMERYKI. NIE WIELKIE ZNACZENIE.
    >
    > > odwiedzam groby rodziny meza w Arlington, a corka w lipcu zaczyna
    > > prace w NYC. Ja tylko potepiam ludzi twojego pokroju, ktorzy, powiedziawsz
    > y
    > > najprosciej jak potrafie, nie odrozniaja sieczki od owsa.
    >
    > PANI BEGER SIE KLANIA,KTORA LUBI KONIA BARDZIEJ NIZ OWIES.
    *** PRZYKRO MI, PANI BEGER NIE ZNAM, ALE ODWZAJEMNIAM UKLONY.
    >
    > > Jako absolwent SGPiS dziwnie nie podjales dyskusji danych statystycznych
    > > dotyczacych Nagrody Nobla. Dlaczego? I zauwaz rowniez, tez w zwiazku ze
    > > statystka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi na tym watku nie zgadza sie z
    > twoimi opiniami.
    >
    > JUZ O TYM WCZESNIEJ PISALEM.
    *** NIE, NIE PISALES.
    > DO AMERYKI TRZEBA DOROSNAC,A TOBIE BARDZO DUZO BRAKUJE.
    > IDENTYCZNIE TRZEBA DORASTAC DO POGLADOW AMERYKANSKICH.

    *** DO PLYTKICH I NIEUZASODNIONYCH POGLADOW, KTORE TY NAZYWASZ AMERYKANSKIMI,
    NIE ASPIRUJE. NIE STARAJ SIE PZERASTAC WLASNEGO SIEBIE, KIM JESTES, A WTEDY
    MOZLIWA BEDZIE LOGICZNA WYMIANA ZDAN.
    >
    >
    > > Calkowicie zgadzam sie z toba, ze wiele jest pozywtywnych aspektow zycia w
    >
    > > Stanach, ale szkolnictwo do nich nie nalezy. Tak samo zreszta jak i w Angl
    > ii.
    >
    > O ANGLII MOZESZ TAK NAPISAC,BO TWOJE DZIECI TAM DO SZKOLY CHODZILY.
    > A CO CIE UPOWAZNIA O PISANIU TAK O STANACH?

    *** TYLKO TYLE, ZE CALA RODZINA MEZA, BARDZO WIELU ZNAJOMYCH I ICH DZIECI, TAM
    DO SZKOLY CHODZILI I CHODZA.

    I DLACZEGO CORKA PRZYJEZDZA DO STANOW> ZNUDZILA JEJ SIE KULTURA EUROPEJSKA?
    *** ASOLUTNIE NIE. PRZYJEZDZA, BO TAKA JEST NATURA PRACY W GLOBALNYCH FIRMACH W
    DZISIEJSZYCH CZASACH: DZISIAJ LONDYN, JUTRO NYC, POJUTRZE SYDNEY.



  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 05:57
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    ) Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
    )
    ) ) Gość portalu: NAT napisał(a):
    ) )
    ) ) ) Ja jestem ZADOWOLONY Z ZYCIA,ZADOWOLONY ZE SWOICH DZIECI,ZADOWOLONY Z
    ) E
    ) SZKOL SWOICH DZIECI ORAZ POZIOMU NAUCZANIA W STANACH.
    )
    ) *** OK, DOBRZE ZE CIEBIE WSZYSTKO ZADAWALA, POGODZ SIE JEDNAK Z TYM, ZE NIE
    ) WSZYSCY MUSZA SIE Z TOBA ZGADZAC W TEJ EUFORII.

    Jak najbardziej sie zgadzam i tu przydaloby sie rozszerzenie tematu.
    Dlaczego ludzie nie sa zadowoleni ze swojej sytuacji zyciowej,lub ze szkol itd.
    Probowalas sie w to wglebic?
    To moze brzmiec troche filozoficznie,ALE KAZDY JEST KOWALEM WLASNEGO LOSU.
    I jesli kowal nie jest zadowolony ze swego dziela,to moze najzwyczajniej w
    swiecie nie wie co robi i dobrze by bylo zeby pouczyl sie od innych jak robic
    zeby lepiej robic ,a tym samym byc bardziej zadowolonym ZE SWOJEGO DZIELA.


    ) ) A ty jestes marudna baba,przyzwyczajona do narzekania,NIEZADOWOLONA ZE SZK
    ) OL
    ) ) SWOICH DZIECI I NAJWIDOCZNIEJ DZIECI NIEZADOWOLONE Z MIEJSCA ZAMIESZKANIA,
    ) BO TAK JAK MLODY PRINCE CHCA PRZYJECHAC DO STANOW.
    )
    ) *** NIE JESTEM ANI MARUDNA ANI BABA. ZE SZKOL DZIECI ZADOWOLONA CHOCIAZ
    ) PRZYZNAJE, ZE SPORO WYSILKU I FINANSOWYCH WYRZECZEN KOSZTOWALO ZNALEZC TAKIE
    ) SZKOLY.

    I dokladnie tak powinno byc.
    Chyba nie spodziewalas sie ze dobra szkola przyjdzie do ciebie.

    ) ANGLIA PASUJE MI WYSMIENICIE I GDYBYM CHCIALA MIESZKAC W USA TO ZAWSZE
    ) MIALAM I DALEJ MAM TAKI WYBOR.

    Bylem w Anglii i mam tam rodzine.
    Zycie tam nie pasuje mnie i dlatego mieszkam tu,choc rodzina w Anglii bardzo
    chciala zebym tam zostal.


    ) DZIECI MAJA OBYWATELSTWO BRYTYJSKIE I USA I
    ) JESLI KIEDYS ZECHCA TO MOGA TAM ZYC. DOKONAJA WYBORU JAK IM BEDZIE PASOWALO,
    ) TAK JAK JA TO ZROBILAM.

    Tak jak kiedys byl jeden Rzym,tak teraz sa jedne Stany.


    ) ) A niby dlaczego nie piszesz tych uwag na moim poscie i nie wykazujesz w
    ) ktorym to miejscu nie pisze na temat.
    ) ) Bo ty ,jak rasowy pitbull juz ten swoj kolejny glupi atak na mnie mialas
    ) ) przygotowany,niezaleznie od tego ,co ja napisze w poprzednim poscie.
    ) ) To najwyrazniej wskazuje na mocne zaburzenia psychiczne.
    ) ) Wroc do poprzedniego postu i udowodnij w ktorym miejscu nie odpowiedzialem
    ) na
    ) ) twoje urojenia.
    )
    ) *** NIE DOKLADAM SIE DO TWOICH POSTOW BO ROBIA SIE ZUPELNIE NIECZYTELNE.
    CZYTAM
    )
    ) CO MASZ DO POWIEDENIA I REAGUJE NA NOWYM POSCIE.
    ) )
    ) ) ) Popros 'nauczyciela' moze pomoze. Moze nawet sam z siebie wydusi jaka
    ) opin
    ) ) ie
    ) ) ) zamiast pozostawac gluchym echem.
    ) )
    ) ) Znowu bazarowa z ciebie wychodzi.
    ) ) Podpowiadasz mnie ,kogo mam sie spytac i oco ,zeby tobie odpowiedziec tak
    ) ) wlasnie jak ty bys chciala.
    ) ) Do psychicznych ludzi jak ty nie dociera,ze gdybym nawet odpowiedzial ci
    ) ) dokladnie jak ty sobie tego zyczysz,to ty bys w dalszym ciagu narzekala,bo
    )
    ) MASZ TO W GENACH.
    )
    ) *** DLACZEGO BAZAROWA? SKAD TO SKOJARZENIE? CHCIALABY ZROZUMIEC JAK DO TEGO
    ) DOCHODZISZ.

    Napisalas:"Popros nauczyciela moze pomoze."
    Krzysztof jest samodzielnym,doroslym czlowiekiem mieszkajacym w Polsce i ja go
    nigdy o pomoc nie prosilem ,ani on mnie.
    Kazdy z nas potrafi samodzielnie wyrazac opinie na zadany temat.
    To nie jest niewydarzona podstawowka,gdzie bedziemy sie w sciaganie bawili,ani
    tez zadna samoobrona czy tez samopomoc chlopska.
    Kto glosniej gada,ten lepiej gada,a jak juz dwoch gada,to przegadaja jednego.

    ) ) OCENIAC CIEBIE NIE MUSZE,BO TWOJE CORKI ODZIEDZICZA PO TOBIE WSZYSTKO TO C
    ) O
    ) TY TUTAJ PREZENTUJESZ NA FORUM I TAK TWOJE ZYCIE DO SAMOTNEJ STAROSCI BEDZIE
    ) ) WYGLADALO.
    )
    ) *** JAKI JEST SENSE POWYZSZEGO? DLACZEGO DZIEDZICTWO DZIECI ZAPOBIEGA OCENIE
    ) RODZICOW? DLACZEGO MOJA STAROSC MA BYC SAMOTNA - BO TY SIE ZE MNA BAWIC NIE
    ) BEDZIESZ? SAM CHYBA WIDZISZ JAK SENSU BRAKUJE W YM CO MOWISZ.

    Sens w tym byl taki,ze jesli mamy odmienne zdania,to w rezultacie wyjdzie na
    to ,ze ja bede uczyl swoje dzieci i dziedziczyly beda one po mnie moj sposob
    rozumowania,a twoje dzieci po tobie.
    My sie wcale nie musimy zgodzic na koncu dyskusji,ale agresja z jaka zaczynasz
    dyskusje moze spowodowac,ze ludzie nie beda chcieli z toba dyskutowac.
    I wtedy nastepuje samotnosc.

    ) ) To ty taka stara jestes,ze pamietasz 18 wiek w Stanach?
    ) *** NIE, JESZCZE STARSZA, PAMIETAM STAROZYTNY EGIPT.

    No wlasnie!
    Co maja bizony w Stanach z obecnym stanem cywilizacji???????
    Przeciez Europejczycy zasiedlajac Stany przyjezdzali z Niemiec ,Holandii i
    Anglii,czyli najwyzej cywilizowanych krajow na swiecie i przywozili ta
    cywilizacje ze soba.
    Pierwsi cywilizowani Amerykanie przyjechali tutaj na Mayflower a nie schodzili
    z drzew jak to mialo miejsce tysiace lat temu.
    Znali tez ogien,kolo i cygara.
    Jaki bylby sens przywozic z Europy 500 letnie budynki?
    PRZECIEZ CYWILIZACJE TWORZA LUDZIE -NIE BUDYNKI.

    ) ) Pytanie na ktore nie odpowiedzialas bylo bardzo proste:Kiedy bylas ostatni
    ) raz w Egipcie i Iraku?
    )
    ) *** JEDYNY RAZ BYLAM W EGIPCIE 12 LAT TEMU. W IRAKU NIE, ALE ODWIEDZINY
    ) ZNAJOMYCH W KUWEJCIE BYLY OK.
    ) ) TO DLACZEGO NIE PISZESZ NA MOIM POPRZEDNIM POSCIE,ZEBY MNIE TO UDOWODNIC??
    ) ????
    ) *** BO JEST TAM ZA DUZY BALAGAN.
    ) ) )Proste
    ) ) ) stwierdzenie, ze Amerykanie nie znaja geografii swojego kraju ani swi
    ) ata,
    ) ) ) doprowadzilo ciebie do wniosku, ze reszta swiata powinna nasladowac
    ) ) ) USA. !?!!?!?!?!?!!?!?!!!!?!?!!?!?!
    ) *** GDZIE TWOJA REAKCJA NA POWYZSZE???

    Tam bylo napisane przez ciebie,ze uniwersytety amerykanskie sa bogate i moga
    sobie pozwolic na roznego rodzaju badania.
    a ja na to odpowiedzialem,ze jesli tak,to dlaczego reszta swiata nie nasladuje
    USA.

    ) ) ) I jeszcze raz do twojej wiadomosci: ja wcale nie potepiam Ameryki - t
    ) o two
    ) ) je
    ) ) ) typowe uproszczenie, z jakiego skaczesz do goracej wody. Zyje w koncu
    ) w amerykanskiej rodzinie,
    ) )
    ) ) TWOJA MENTALNOSC I AMERYKANSKA RODZINA.
    ) ) DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM.
    ) ) SLON W SKLADZIE PORCELANY.
    ) ) PITBULL NA POLOWANIU.
    )
    ) *** CIESZE SIE, ZE SPRAWILAM CI UCIECHE. W AMERYKANSKIEJ RODZINIE NIE ZYJESZ
    ) WIEC TWOJ KOMENTARZ NIE MA ZADNEGO UZASADNIENIA I NIE ZASLUGUJE NA ODPOWIEDZ.

    To jestes cala ty,nie wiesz co piszesz,ale lubisz sie poklocic.
    No wiec ustalmy,ze amerykanska rodzina,to jest rodzina ZAMIESZKALA w Ameryce.
    Twoja rodzina jest Brytyjska ,bo mieszkacie w UK i podlegacie prawodastwu
    brytyjskiemu i nie ma tu znaczenia,ze maz jest urodzony w Ameryce,Francji czy
    Chinach.


    ) ) ) jezdze w Anglii amerykanskim samochodem, kocham wakacje
    ) ) ) w Virginii,
    ) )
    ) ) TYLKO AMERYKA NIE KOCHA CIEBIE I TU JEST PIES POGRZEBANY.
    ) *** TYLKO JESLI TY JESTES UOSOBIENIEM AMERYKI. NIE WIELKIE ZNACZENIE.

    Moze ustalmy na wstepie,ze podobnie jak w Polsce i UK., Amerykanin ma byc prawo
    kazdy inny.
    I to jest cala esencja naszej wolnosci.


    ) ) ) odwiedzam groby rodziny meza w Arlington, a corka w lipcu zaczyna
    ) ) ) prace w NYC. Ja tylko potepiam ludzi twojego pokroju, ktorzy, powiedz
    ) iawsz
    ) ) y
    ) ) ) najprosciej jak potrafie, nie odrozniaja sieczki od owsa.
    ) )
    ) ) PANI BEGER SIE KLANIA,KTORA LUBI KONIA BARDZIEJ NIZ OWIES.
    ) *** PRZYKRO MI, PANI BEGER NIE ZNAM, ALE ODWZAJEMNIAM UKLONY.

    Ja tez jej nie znam,ale ona ma z owsem i sieczka podobne skojarzenia jak ty.


    ) ) ) Jako absolwent SGPiS dziwnie nie podjales dyskusji danych statystyczn
    ) ych
    ) ) ) dotyczacych Nagrody Nobla. Dlaczego? I zauwaz rowniez, tez w zwiazku
    ) ze
    ) ) ) statystka, ze zdecydowana wiekszosc ludzi na tym watku nie zgadza si
    ) e z
    ) ) twoimi opiniami.
    ) )
    ) ) JUZ O TYM WCZESNIEJ PISALEM.
    ) *** NIE, NIE PISALES.

    Jesli chodzi o nagrody Nobla ,to sprawa jest prosta,ze dostaje sie je za teorie.
    Stiglitz dostal nagrode Nobla,a ja sie z nim po prostu nie zgadzam.
    Nie tylko ja,ale i zaden z republikanow w Stanach sie z nim nie zgadza,no wiec
    nagradzanie za teorie jes
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.06.03, 22:15
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    Stiglitz dostal Nobla za teorie,a teoria ma to do siebie,ze moze sie w zyciu
    sprawdzic lub nie.
    Bill Gates i M.Bloomberg sa geniuszami ,ktorzy sprawdzili sie w zyciu i zadnego
    Nobla w zyciu nie dostana.

    > *** DO PLYTKICH I NIEUZASODNIONYCH POGLADOW, KTORE TY NAZYWASZ AMERYKANSKIMI,
    > NIE ASPIRUJE. NIE STARAJ SIE PZERASTAC WLASNEGO SIEBIE, KIM JESTES, A WTEDY
    > MOZLIWA BEDZIE LOGICZNA WYMIANA ZDAN.

    Powrocmy do zrodel.
    Mieszkam w Ameryce,moja rodzina jest amerykanska i moje poglady sa amerykanskie.
    W dalszym ciagu staram usprawnic samego siebie,co ty nazywasz"przerastaniem
    wlasnego siebie".
    Wielu ludzi ,po osiagnieciu wieku sredniego siada na laurach przestajac sie
    rozwijac i wtedy nie zachodzi okolicznosc"przerastania wlasnego siebie" .


    > > > Calkowicie zgadzam sie z toba, ze wiele jest pozywtywnych aspektow zy
    > cia w
    > > > Stanach, ale szkolnictwo do nich nie nalezy. Tak samo zreszta jak i w
    > Angl
    > > ii.
    > >
    > > O ANGLII MOZESZ TAK NAPISAC,BO TWOJE DZIECI TAM DO SZKOLY CHODZILY.
    > > A CO CIE UPOWAZNIA O PISANIU TAK O STANACH?
    >
    > *** TYLKO TYLE, ZE CALA RODZINA MEZA, BARDZO WIELU ZNAJOMYCH I ICH DZIECI,
    TAM DO SZKOLY CHODZILI I CHODZA.

    Sa rozni Amerykanie i rozne szkoly w USA.
    Cos najwyrazniej musialo byc nie tak,ze maz zostal zredukowany ze Stanow do UK.


    > I DLACZEGO CORKA PRZYJEZDZA DO STANOW> ZNUDZILA JEJ SIE KULTURA EUROPEJSKA?
    > *** ASOLUTNIE NIE. PRZYJEZDZA, BO TAKA JEST NATURA PRACY W GLOBALNYCH FIRMACH
    W DZISIEJSZYCH CZASACH: DZISIAJ LONDYN, JUTRO NYC, POJUTRZE SYDNEY.

    To zalezy na jakim szczeblu sie jest i jakie sa priorytety zyciowe.
    Jednym imponuja podroze,co mozna nazwac kosmopolityzmem,innym jak mnie, trwale
    zwiazki rodzinne,ktore sa wazniejsze od podrozowania po swiecie.

    A teraz o dziedziczeniu.
    Ty zwiazkow z Polska nie masz zadnych i dlatego nie jezdzisz tam,mimo ze masz
    bardzo blisko.
    Typowe wyobcowanie,ze wzgledu na brak silnych korzeni rodzinnych.
    Silnych zwiazkow rodzinnych nie ma sie wtedy,kiedy rodzina nie mozna sie
    poszczycic,dlatego od poczatku przebija z twoich postow postawa BYT KSZTALTUJE
    SWIADOMOSC.
    Identycznie postepuje twoja corka.

    Ja ,mimo ze mieszkam w Stanach do Polski jezdze czesto,a moje dzieci co rok i
    to wlasnie dlatego,ze ja sobie zdaje sprawe z tego ,ze SWIADOMOSC KSZTALTUJE
    BYT.




  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.06.03, 00:23

    >
    > > *** DO PLYTKICH I NIEUZASODNIONYCH POGLADOW, KTORE TY NAZYWASZ AMERYKANSKI
    > MI, NIE ASPIRUJE. NIE STARAJ SIE PZERASTAC WLASNEGO SIEBIE, KIM JESTES, A
    WTEDY MOZLIWA BEDZIE LOGICZNA WYMIANA ZDAN.
    >
    > Powrocmy do zrodel.
    > Mieszkam w Ameryce,moja rodzina jest amerykanska i moje poglady sa
    amerykanskie> .
    > W dalszym ciagu staram usprawnic samego siebie,co ty nazywasz"przerastaniem
    > wlasnego siebie". > Wielu ludzi ,po osiagnieciu wieku sredniego siada na
    laurach przestajac sie rozwijac i wtedy nie zachodzi okolicznosc"przerastania
    wlasnego siebie"

    ***************************
    A Z CIEBIE CORAZ GORSZY KOSZMAR ROSNIE. OK, MIESZKASZ W AMERYCE, TWOJA RODZINA
    JEST POLSKA A POGLADY POLSKIE-ZASCIANKOWE. TWOICH DZIECI RODZINY MOZE KIEDYS
    BEDA AMERYKANSKIE JESLI WYGRZEBIA SIE POZA ZASIEG POLSKIEGO ZASCIANKA RODZICOW
    I WLACZA SIE W TRYB ZYCIA KRAJU, BEZ WIECZNEGO PATRZENIA W TYL I NA BOKI, CELEM
    PRZEKONANIA SIEBIE I SWIATA O WLASNEJ DOMINACJI. TY, JAKO IMIGRANT PIERWSZEGO
    POKLENIA NIE JESTES TEGO W STANIE UCZYNIC PONIEWAZ BEZKRYTYCZNIE LIZESZ STOPY,
    KTORE CIE PRZEZ PROG WPOSCILY. TO NIE JEST ANI PATRIOTYZM ANI BEZWZGLEDNA
    WDZIECZNOSC DLA NOWEGO KRAJU, TYLKO BEZDENNA, BEZKRYTYCZNA GLUPOTA. I TU KOLO
    SIE ZAMYKA - IE WRACAM DO MOJEJ PIERWOTNEJ WYPOWIEDZI.
    >
    >
    > > > > Calkowicie zgadzam sie z toba, ze wiele jest pozywtywnych aspekt
    > ow zycia w Stanach, ale szkolnictwo do nich nie nalezy. Tak samo zreszta ja
    > k i w Anglii.
    > > >
    > > > O ANGLII MOZESZ TAK NAPISAC,BO TWOJE DZIECI TAM DO SZKOLY CHODZILY.
    > > > A CO CIE UPOWAZNIA O PISANIU TAK O STANACH?
    > >
    > > *** TYLKO TYLE, ZE CALA RODZINA MEZA, BARDZO WIELU ZNAJOMYCH I ICH DZIECI,
    >
    > TAM DO SZKOLY CHODZILI I CHODZA.
    >
    > Sa rozni Amerykanie i rozne szkoly w USA.

    ***********************
    NIEMOZLIWE???? A W POLSCE WSZYSTKIE SA ZLE!
    > Cos najwyrazniej musialo byc nie tak,ze maz zostal zredukowany ze Stanow do
    UK.

    ***********************************
    JESLI TAK POWAZNIE MYSLISZ TO TY ZOSTALES ZREDUKOWANY DO ZAPROGRAMOWANEGO
    ROBOTA, TAKIEGO NA KORBKE. W TWJEJ MENTALNOSCI, PODRZUJE SIE TYLKO W DWOCH
    KIEUNKACH:
    W GORE = POSTEP I AWANS = DO USA
    W DOL = REDUKCJA I UPADEK = Z USA LUB GDZIEKOLWIEK INDZIEJ
    lUDZIE, KTORZY MAJA COS DO ZAOFEROWANIA ZNAJDA SIE NA MIEJSCU W KAZDYM KRAJU,
    MAJA PRAWDZIWY WYBOR, PRAWDZIWA WOLNOSC ABY ZYC TAM GDZIE SA SZCZESLIWI. TY
    NATOMIAST UWAZASZ, ZE ZYCIE POZA USA = ANIHILACJI. ZADZIWILBYS SIE ILU
    INTELEKTUALNIE PREZNYCH AMERYKANOW MIESZKA TYMCZASOWO BADZ NA STALE POZA USA.
    NIE DLATEGO, ZE WLASNEGO KRAJU NIE KOCHAJA ALE PONIEWAZ NA DANYM ETAPIE W
    ZYCIU POTRAFIA DOSTRZEC I DOCENIC UROKI I ZALETY INNYCH KRAJOW I DOKONUJA
    TEGO WOLNEGO WYBORU BEZ POTRZEBY ZAMYKANIA ZA SOBA FURTKI POWROTU. TY BYS TEGO
    NIE POTRAFIL BO UMIESZ SLUZYC JEDNEMU PANU: STAREGO SKOPALES, NOWEMU BEZ
    WAZELINY ... I TY CHCESZ NAZYWAC SIE AMERYKANINEM? W JAKIM SENSIE?
    >
    >
    > > I DLACZEGO CORKA PRZYJEZDZA DO STANOW> ZNUDZILA JEJ SIE KULTURA EUROPE
    > JSKA?
    > > *** ASOLUTNIE NIE. PRZYJEZDZA, BO TAKA JEST NATURA PRACY W GLOBALNYCH FIRM
    > ACH W DZISIEJSZYCH CZASACH: DZISIAJ LONDYN, JUTRO NYC, POJUTRZE SYDNEY.
    >
    > To zalezy na jakim szczeblu sie jest i jakie sa priorytety zyciowe.
    > Jednym imponuja podroze,co mozna nazwac kosmopolityzmem,innym jak mnie, trwale
    > zwiazki rodzinne,ktore sa wazniejsze od podrozowania po swiecie.

    ***************************
    PRIORYTETY TAKIE, JAKIE CHARAKTERYZUJA MLODYCH, AMBITNYCH LUDZI XXI WIEKU:
    POZNANIE SWIATA, UDANA KARIERA ZAWODOWA, FINANSOWA NIEZALEZNOSC I SZCZESCIE
    OSOBISTE. ZWIAZKI RODZINNY NIE KONCZA SIE NA LOTNISKU, WRECZ ODWROTNIE, ABSENCE
    MAKES THE HEART FONDER.


    >
    > A teraz o dziedziczeniu.
    > Ty zwiazkow z Polska nie masz zadnych i dlatego nie jezdzisz tam,mimo ze masz
    > bardzo blisko.
    > Typowe wyobcowanie,ze wzgledu na brak silnych korzeni rodzinnych.
    > Silnych zwiazkow rodzinnych nie ma sie wtedy,kiedy rodzina nie mozna sie
    > poszczycic,dlatego od poczatku przebija z twoich postow postawa BYT
    KSZTALTUJE SWIADOMOSC.
    > Identycznie postepuje twoja corka.

    ***************************
    TO ZNACZY, JESLI ROZUMIEM, TWOJA EMIGRACJA WYNIKLA Z POTEZNYCH ZWIAZKOW Z
    KRAJEM, TAK MOCNYCH, ZE KORZENIE ZA ATLANTYK MUSIALES ZARZUCIC. WIDZISZ
    ABSURDALNOSC TWOJEJ TEORII? W MOIM PRZYPADKU, W POLSCE NIE MAM ZADNEJ RODZINY
    WIEC JAKIE WIEZI RODZINNE MAM KULTYWOWAC, Z KIM, Z DOZORCA SZKOLNYM?
    OD POCZATKU TWIERDZE, ZE TO TWOJ BYT KSZTALTUJE TWOJA SWIADOMOSC. CZY NIE DLA
    POPRAWY BYTU WYJECHALES Z POLSKI? CZY NIE TEN LEPSZY BYT UKSZTALTOWAL NOWA
    ANTYPOLSKA, BUFONOWATA SWIADOMOSC UROJONEJ WYZSZOSCI NAD WSZYSTIM CO
    NIEAMERYKANSKIE? TWOJE POGLADY SA TAK ZENUJACE, TAK PLYTKIE I TAK TYPOWE DLA
    PROSTEGO CHLOPA CO ZA CHLEBEM DOM PORZUCIL, ZE AZ SIE PROSI O MALA KOMPOZYCJE
    LITERACKA DLA CZYTELNIKOW W KRAJU, O MACIEJU EMIGRANCIE I ZLOTEJ RYBCE Z HUDSON
    RIVER. KTO WIE, MOZE NAWET HOLLYWOOD PRAWA DO EKRANIZACJI WYKUPI - BOHATER
    PSYCHOPATA = SUKCES KASOWY.
    >
    > Ja ,mimo ze mieszkam w Stanach do Polski jezdze czesto,a moje dzieci co rok i
    > to wlasnie dlatego,ze ja sobie zdaje sprawe z tego ,ze SWIADOMOSC KSZTALTUJE
    > BYT.
    >
    *************************
    NO WLASNIE, BO TWOJA TO TAKA AMERYKANSKA RODZINA. WOW!!!
    DO POLSKI JEZDZISZ CZESTO BO TYLKO TAM MOZESZ JESZCZE USILOWAC SZPANOWAC
    LUDZIOM O SWOJEJ WYZSZOSCI DOLAROWEJ, CHOCIAZ WATPIE CZY TE CZASY SIE JUZ NIE
    SKONCZYLY NAWET W POLSCE. SZCZERZE MOWIAC, DZIWIE SIE, ZE CIE DO KRAJU
    WPUSZCZAJA.
    >
    >
    >
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 01:03
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > A Z CIEBIE CORAZ GORSZY KOSZMAR ROSNIE. OK, MIESZKASZ W AMERYCE, TWOJA
    RODZINA
    > JEST POLSKA A POGLADY POLSKIE-ZASCIANKOWE.

    Wiele razy czytałem na tym forum o zaścianku. Zawsze towarzyszyła temu
    wypowiedź rodem z magla.

    Polemizujcie dalej...

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.06.03, 05:33
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    )
    ) )
    ) ) ) *** DO PLYTKICH I NIEUZASODNIONYCH POGLADOW, KTORE TY NAZYWASZ AMERYK
    ) ANSKI
    ) ) MI, NIE ASPIRUJE. NIE STARAJ SIE PZERASTAC WLASNEGO SIEBIE, KIM JESTES, A
    )
    ) WTEDY MOZLIWA BEDZIE LOGICZNA WYMIANA ZDAN.
    ) )
    ) ) Powrocmy do zrodel.
    ) ) Mieszkam w Ameryce,moja rodzina jest amerykanska i moje poglady sa
    ) amerykanskie) .
    ) ) W dalszym ciagu staram usprawnic samego siebie,co ty nazywasz"przerastani
    ) em
    ) ) wlasnego siebie". ) Wielu ludzi ,po osiagnieciu wieku sredniego siada n
    ) a
    ) laurach przestajac sie rozwijac i wtedy nie zachodzi
    okolicznosc"przerastania
    ) wlasnego siebie"
    )
    ) ***************************
    ) A Z CIEBIE CORAZ GORSZY KOSZMAR ROSNIE. OK, MIESZKASZ W AMERYCE, TWOJA
    RODZINA
    ) JEST POLSKA A POGLADY POLSKIE-ZASCIANKOWE. TWOICH DZIECI RODZINY MOZE KIEDYS
    ) BEDA AMERYKANSKIE JESLI WYGRZEBIA SIE POZA ZASIEG POLSKIEGO ZASCIANKA
    RODZICOW
    ) I WLACZA SIE W TRYB ZYCIA KRAJU, BEZ WIECZNEGO PATRZENIA W TYL I NA BOKI,
    CELEM


    Moje dzieci juz w tej chwili sa najlepsze wsrod Amerykanow,twoje natomiast ich
    rodzime firmy "rzucaja" po calym swiecie,bo nie ma dla nich miejsca w kraju
    urodzenia.


    ) PRZEKONANIA SIEBIE I SWIATA O WLASNEJ DOMINACJI. TY, JAKO IMIGRANT PIERWSZEGO
    ) POKLENIA NIE JESTES TEGO W STANIE UCZYNIC PONIEWAZ BEZKRYTYCZNIE LIZESZ
    STOPY,
    ) KTORE CIE PRZEZ PROG WPOSCILY.

    Juz ci pisalem:Mniej chamstwa maglowego,a wiecej ortografii.
    Twoje korzenie rodzinne i nauczyciele z podstawowki WPOSCILY cie w maliny.


    ) TO NIE JEST ANI PATRIOTYZM ANI BEZWZGLEDNA
    ) WDZIECZNOSC DLA NOWEGO KRAJU, TYLKO BEZDENNA, BEZKRYTYCZNA GLUPOTA. I TU KOLO
    ) SIE ZAMYKA - IE WRACAM DO MOJEJ PIERWOTNEJ WYPOWIEDZI.
    ) )
    ) )
    ) ) ) ) ) Calkowicie zgadzam sie z toba, ze wiele jest pozywtywnych a
    ) spekt
    ) ) ow zycia w Stanach, ale szkolnictwo do nich nie nalezy. Tak samo zreszta
    ) ja
    ) ) k i w Anglii.
    ) ) ) )
    ) ) ) ) O ANGLII MOZESZ TAK NAPISAC,BO TWOJE DZIECI TAM DO SZKOLY CHODZI
    ) LY.
    ) ) ) ) A CO CIE UPOWAZNIA O PISANIU TAK O STANACH?
    ) ) )
    ) ) ) *** TYLKO TYLE, ZE CALA RODZINA MEZA, BARDZO WIELU ZNAJOMYCH I ICH DZ
    ) IECI,
    ) )
    ) ) TAM DO SZKOLY CHODZILI I CHODZA.
    ) )
    ) ) Sa rozni Amerykanie i rozne szkoly w USA.
    )
    ) ***********************
    ) NIEMOZLIWE???? A W POLSCE WSZYSTKIE SA ZLE!

    Skoro piszesz,ze w Polsce wszystkie sa zle,to masz do tego jakies podstawy.
    W kazdym razie widac,ze twoi nauczyciele WPOSCILI cie w maliny.


    ) ) Cos najwyrazniej musialo byc nie tak,ze maz zostal zredukowany ze Stanow d
    ) o
    ) UK.
    )
    ) ***********************************
    ) JESLI TAK POWAZNIE MYSLISZ TO TY ZOSTALES ZREDUKOWANY DO ZAPROGRAMOWANEGO
    ) ROBOTA, TAKIEGO NA KORBKE. W TWJEJ MENTALNOSCI, PODRZUJE SIE TYLKO W DWOCH
    ) KIEUNKACH:
    ) W GORE = POSTEP I AWANS = DO USA
    ) W DOL = REDUKCJA I UPADEK = Z USA LUB GDZIEKOLWIEK INDZIEJ

    Od kiedy Fenicjanie zaczeli sie pieniadzem poslugiwac,to twoje dywagacje na
    temat postepu nie sa nikomu potrzebne.


    ) lUDZIE, KTORZY MAJA COS DO ZAOFEROWANIA ZNAJDA SIE NA MIEJSCU W KAZDYM KRAJU,
    ) MAJA PRAWDZIWY WYBOR, PRAWDZIWA WOLNOSC ABY ZYC TAM GDZIE SA SZCZESLIWI. TY
    ) NATOMIAST UWAZASZ, ZE ZYCIE POZA USA = ANIHILACJI. ZADZIWILBYS SIE ILU
    ) INTELEKTUALNIE PREZNYCH AMERYKANOW MIESZKA TYMCZASOWO BADZ NA STALE POZA USA.
    ) NIE DLATEGO, ZE WLASNEGO KRAJU NIE KOCHAJA ALE PONIEWAZ NA DANYM ETAPIE W
    ) ZYCIU POTRAFIA DOSTRZEC I DOCENIC UROKI I ZALETY INNYCH KRAJOW I DOKONUJA
    ) TEGO WOLNEGO WYBORU BEZ POTRZEBY ZAMYKANIA ZA SOBA FURTKI POWROTU. TY BYS
    TEGO
    ) NIE POTRAFIL BO UMIESZ SLUZYC JEDNEMU PANU: STAREGO SKOPALES, NOWEMU BEZ
    ) WAZELINY ... I TY CHCESZ NAZYWAC SIE AMERYKANINEM? W JAKIM SENSIE?
    ) )
    ) )
    ) ) ) I DLACZEGO CORKA PRZYJEZDZA DO STANOW) ZNUDZILA JEJ SIE KULTURA E
    ) UROPEJSKA?
    ) ) ) *** ASOLUTNIE NIE. PRZYJEZDZA, BO TAKA JEST NATURA PRACY W GLOBALNYCH
    ) FIRM
    ) ) ACH W DZISIEJSZYCH CZASACH: DZISIAJ LONDYN, JUTRO NYC, POJUTRZE SYDNEY.
    ) )
    ) ) To zalezy na jakim szczeblu sie jest i jakie sa priorytety zyciowe.
    ) ) Jednym imponuja podroze,co mozna nazwac kosmopolityzmem,innym jak mnie, tr
    ) wale
    ) ) zwiazki rodzinne,ktore sa wazniejsze od podrozowania po swiecie.
    )
    ) ***************************
    ) PRIORYTETY TAKIE, JAKIE CHARAKTERYZUJA MLODYCH, AMBITNYCH LUDZI XXI WIEKU:
    ) POZNANIE SWIATA, UDANA KARIERA ZAWODOWA, FINANSOWA NIEZALEZNOSC I SZCZESCIE
    ) OSOBISTE. ZWIAZKI RODZINNY NIE KONCZA SIE NA LOTNISKU, WRECZ ODWROTNIE,
    ABSENCE MAKES THE HEART FONDER.

    Wlasnie bedziesz czula ten HEART FONDER ,bo Krzysztof juz przestal ci odpisywac
    i ja tez tak zamierzam.
    Czyzbym nie pisal ci o samotnej starosci?


    ) ) A teraz o dziedziczeniu.
    ) ) Ty zwiazkow z Polska nie masz zadnych i dlatego nie jezdzisz tam,mimo ze m
    ) asz
    ) ) bardzo blisko.
    ) ) Typowe wyobcowanie,ze wzgledu na brak silnych korzeni rodzinnych.
    ) ) Silnych zwiazkow rodzinnych nie ma sie wtedy,kiedy rodzina nie mozna sie
    ) ) poszczycic,dlatego od poczatku przebija z twoich postow postawa BYT
    ) KSZTALTUJE SWIADOMOSC.
    ) ) Identycznie postepuje twoja corka.
    )
    ) ***************************
    ) TO ZNACZY, JESLI ROZUMIEM, TWOJA EMIGRACJA WYNIKLA Z POTEZNYCH ZWIAZKOW Z
    ) KRAJEM, TAK MOCNYCH, ZE KORZENIE ZA ATLANTYK MUSIALES ZARZUCIC. WIDZISZ
    ) ABSURDALNOSC TWOJEJ TEORII?

    Niby czytalas moje wszystkie wpisy,a z drugiej strony zero myslenia.
    Ja pisalem,ze wyjechalem ze komuny i to dlatego ze musialem.

    ) W MOIM PRZYPADKU, W POLSCE NIE MAM ZADNEJ RODZINY
    ) WIEC JAKIE WIEZI RODZINNE MAM KULTYWOWAC,

    Niezmiernie ciekawy przypadek.
    Nie znam nikogo,kto jest poza krajem nawet kilkadziesiat lat,ktory nie ma
    ZADNEJ RODZINY W POLSCE.
    Za to znam przypadki pan,ktore powychodzily za "cudzoziemcow" ,co w dowolnym
    tlumaczeniu znaczy kolorowych i ktore na pytanie :Dlaczego nie odwiedzaja
    rodziny w Polsce,odpowiadaja:JA NIE MAM W POLSCE ZADNEJ RODZINY.
    Bo by dopiero wioska sie zdziwila,albo i cale blokowisko ze smiechu padlo.
    Widac,ze usteczkami i jezyczkiem musialas niezle pracowac,zeby
    cie "cudzoziemiec" wzial.


    ) Z KIM, Z DOZORCA SZKOLNYM?

    To by nawet dobrze tlumaczylo,w jaki sposob dostalas mature piszac NIE WIELE i
    WPOSCILY.

    ) OD POCZATKU TWIERDZE, ZE TO TWOJ BYT KSZTALTUJE TWOJA SWIADOMOSC. CZY NIE DLA
    ) POPRAWY BYTU WYJECHALES Z POLSKI? CZY NIE TEN LEPSZY BYT UKSZTALTOWAL NOWA
    ) ANTYPOLSKA, BUFONOWATA SWIADOMOSC UROJONEJ WYZSZOSCI NAD WSZYSTIM CO
    ) NIEAMERYKANSKIE? TWOJE POGLADY SA TAK ZENUJACE, TAK PLYTKIE I TAK TYPOWE DLA
    ) PROSTEGO CHLOPA CO ZA CHLEBEM DOM PORZUCIL, ZE AZ SIE PROSI O MALA KOMPOZYCJE
    ) LITERACKA

    Juz wszyscy zauwazyli twoje popisy literackie,nie obrazajac woznych przy tym i
    czekamy na ciag dalszy.


    ) DLA CZYTELNIKOW W KRAJU, O MACIEJU EMIGRANCIE I ZLOTEJ RYBCE Z HUDSON
    ) RIVER. KTO WIE, MOZE NAWET HOLLYWOOD PRAWA DO EKRANIZACJI WYKUPI - BOHATER
    ) PSYCHOPATA = SUKCES KASOWY.
    ) )
    ) ) Ja ,mimo ze mieszkam w Stanach do Polski jezdze czesto,a moje dzieci co ro
    ) k i
    ) ) to wlasnie dlatego,ze ja sobie zdaje sprawe z tego ,ze SWIADOMOSC KSZTALTU
    ) JE
    ) ) BYT.
    ) )
    ) *************************
    ) NO WLASNIE, BO TWOJA TO TAKA AMERYKANSKA RODZINA. WOW!!!
    ) DO POLSKI JEZDZISZ CZESTO BO TYLKO TAM MOZESZ JESZCZE USILOWAC SZPANOWAC
    ) LUDZIOM O SWOJEJ WYZSZOSCI DOLAROWEJ, CHOCIAZ WATPIE CZY TE CZASY SIE JUZ NIE
    ) SKONCZYLY NAWET W POLSCE. SZCZERZE MOWIAC, DZIWIE SIE, ZE CIE DO KRAJU
    ) WPUSZCZAJA.

    Teraz przy przekraczaniu polskiej granicy dyktanda z ortografii robia.
    A tobie jak kazdemu czlowiekowi,ktoremu BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC tylko szpan w
    glowie.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.06.03, 13:54
    Najdrozszy Macieju,
    Z jaka rozkosza czytam twoje wypociny! Bohater podziemia, ktory musial
    wyjechac za komuny, bezwzgledny krytyk kraju od momentu osiagniecia bezpiecznej
    odleglosci, obronca polskiej ortografii. Dla mnie istotne jest co piszesz a
    nie jak, ale nie oczekuje zebys zrozumial bo jasnym jest, ze twoj byt to
    intelektualna proznia w ksztalcie worka na dolary.

    Twoje dzieci okreslasz jako najlepsze wsrod Amerykanow. Jakie beznadziejnie
    glupie stwierdzenie. Najlepsze w czym? W jezyku polskim, w skoku w dal, w
    bezwzglednym posluszenstwie dla taty tyrana? Czy nie pozwolisz im za iles lat
    znalezc pracy dalej od domu niz lokalny supermarket, bo wystapienie poza koniec
    ulicy oznaczaloby, ze lokalni pracodawcy ich nie kochaja? Posluchaj siebie, to
    sam sie przerazisz.
    Czy twoje dzieci zawsze beda musialy trzymac sie rekawa apodyktycznego ojca i
    praktykowac narzucona przez niego kariere? Obudz sie my dear, czasy feudalne
    mamy poza soba. Dzieci rodza sie z wlasnym rozumem i jezeli rodzice
    zabezpieczyli im stabilna emocjonalnie rodzine, intelektualnie stymulujace
    srodowisko i przyzwoita edukacje, to moga byc spokojni, ze kiedy dzieci dojda
    do pelnoletnosci to beda w stanie dokonac wlasnych decyzji i wyborow. I dopoki
    nie krzywdza tym siebie ani innych, nie ma potrzeby na rodzicielska
    interwencje.
    Czy twoj kraj, ie Polska, nie mial zapotrzebowania na twoj geniusz i dlatego
    szukales szczescia w Ameryce? A moze poprostu miales potrzebe na przygode,
    chciales sprobowac samodzielne zbudowac swoja kariere? Niemozliwe?

    Chyba nawet Fenicjanie byliby przerazeni twoim materialistycznym spojrzeniem na
    swiat: postep =forsa.


    Wyobraz sobie, jesli potrafisz, ze jesli pochodzisz z malej rodziny, bez calej
    masy blizszych i dalszych krewnych to w miare szybko mozesz sie znalezc w
    sytuacji gdzie rodziny w kraju juz nie posiadasz. Przecietni ludzie, nawet w
    Ameryce, umieraja na jakims etapie, chociaz pewna jestem ze nie widzisz siebie
    w tej kategorii przecietnosci. Maciej Superman jest tutaj na zawsze, nawet
    jesli tylko w glebokim zamrazalniku. Jesli taka jest twoja ambicja, to
    serdeczne wyrazy wspolczucia dla najblizszych, ktorzy nigdy sie od ciebie nie
    odczepia.


    Grozba, ze Krzysztof lub ty mozecie przestac reagowac na moje posty przeraza
    mnie dokladnie tak samo, jak wizja kolejnego bledu ortograficznego wysledzonego
    twoim zaslepialym okiem.


    Trzymaj sie mocno tego stolka na cienkim bambusowym kiju, na ktorym zalozyles
    swoje urojone gniazdo. I obserwuj prognozy meteorologiczne bo nawet niewinny
    zefirek moze rozwalic te mizerna chalupke zbudowana na iluzjach.
  • 08.06.03, 10:43
    a mnie zainteresowalo w tym wszystkim jedno

    MAciej pisze ze pyta swoje dzieci gdzie chca chodzic do szkoly, w polsce czy w
    USA
    jak to mozliwe?
    podoba mnie sie partnerskie traktowanie dziecka czyli stawianie go na rowni z
    doroslym ale chyba nie w takich sprawach
    co innego kupno butow a co innego wybor szkoly
    no i co by bylo gdyby dziecko powiedzialo ze chce chodzic do polskiej szkoly w
    polsce? czy wprowadziloby sie taka decyzje w czyn?

    a pan Krzysztof moglby sie wypowiedziec co warte sa samodzielne decyzje dziecka
    bo mnie sie wydaje ze nic
    tzn im dziecko starsze tym bardziej mozna brac pod uwage jego decyzje ale
    pozwalanie na dokonywanie takich wyborow w wieku 7 czy 9 lat to pzreciez jakies
    absurdalne jest
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 11:42
    marcepanna napisała:

    > a pan Krzysztof moglby sie wypowiedziec co warte sa samodzielne decyzje
    dziecka
    >
    > bo mnie sie wydaje ze nic
    > tzn im dziecko starsze tym bardziej mozna brac pod uwage jego decyzje ale
    > pozwalanie na dokonywanie takich wyborow w wieku 7 czy 9 lat to pzreciez
    jakies
    >
    > absurdalne jest

    Samodzielne decyzje człowieka w każdym wieku są dużo warte.
    Nieletni nie mają prawa stanowienia o swoim losie, a tym bardziej o losie
    innych, np. swojej rodziny. Mają natomiast prawo do wyrażania własnych opinii,
    postulatów. Mają prawo do poważnego ich rozpatrzenia przez dorosłych.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • 08.06.03, 16:27
    no wlasnie tez tak myslalam ze to pic Macieja z tymi decyzjami

    nie wysilil sie Pan ale dobre i to
    tez pozdrawiam
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 17:42
    marcepanna napisała:

    > nie wysilil sie Pan ale dobre i to

    Zamiast tego powyższego oczekiwałem "dziękuję".
    Ale dobre i to.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 08.06.03, 21:00
    marcepanna napisała:

    > no wlasnie tez tak myslalam ze to pic Macieja z tymi decyzjami

    To nie byl pic Macieja,bo przebywac trzeba tam,gdzie sie czlowiek DOBRZE czuje.
    Dzieci nie umieja tego wyrazic,ale ja to rozumiem.
    Czy chcialabys zamieszkac na Bialorusi,gdybys za swoja prace dostawala tam
    takie same lub nawet wyzsze wynagrodzenie niz w Polsce?

    > nie wysilil sie Pan ale dobre i to
    > tez pozdrawiam

    Wysilil sie,wysilil.
    Ja bym tak samo odpowiedzial.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.06.03, 22:45
    marcepanna napisała:

    > no wlasnie tez tak myslalam ze to pic Macieja z tymi decyzjami

    Wszystko co Maciej pisze, na tym watku i innych, to wielki pic na wielka,
    plytka wode. Na szczescie wiekszosc czytelnikow rozpoznaje to z latwoscia i
    nikomu snu to z oczu nie spedza. Taka nieszkodliwa rozrywka koztem rodaka z
    problemami.
    >
    > nie wysilil sie Pan ale dobre i to
    > tez pozdrawiam
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 23:06
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Na szczescie wiekszosc czytelnikow rozpoznaje to z latwoscia i
    > nikomu snu to z oczu nie spedza.

    Jesteś w posiadaniu jakichś danych o ilości czytelników i ich poglądach?
    A może masz na myśli te 4-5 osób, które zaistniały w naszych wymianch zdań, i z
    których dwie podzielają poglądy Macieja?
    Mam obawy o Twój sen.

    Taka nieszkodliwa rozrywka koztem rodaka z
    > problemami.

    Dopóki tu nie wdepnęłaś było jako tako.
    Jazda po rozmówcy bardziej niż po jego poglądach oraz rynsztokowe słownictwo,
    które tutaj zaprezentowałaś, nie mogą być rozrywką dla ludzi z poziomem powyżej
    magla.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.06.03, 23:24
    Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

    > Gość portalu: NAT napisał(a):
    >
    > > Na szczescie wiekszosc czytelnikow rozpoznaje to z latwoscia i
    > > nikomu snu to z oczu nie spedza.
    >
    > Jesteś w posiadaniu jakichś danych o ilości czytelników i ich poglądach?
    > A może masz na myśli te 4-5 osób, które zaistniały w naszych wymianch zdań, i
    z
    >
    > których dwie podzielają poglądy Macieja?

    KRZYSZTOFIE, NIE PRZEPROWADZALAM BADAN STATYSTYCZNYCH CELEM USTALENIA SCISLYCH
    PROPORCJI POMIEDZY WIELBICIELAMI A KRYTYKAMI WYGLUPOW MACIEJA. GRA NIE WARTA
    SWIECZKI. 'WIEKSZOSC' TO OBRAZ> OTRZYMANY NA RZUT ZNUDZONEGO OKA, TYMNIEMNIEJ
    TRAFNY I PRAWDZIWY.
    > Taka nieszkodliwa rozrywka koztem rodaka z
    > > problemami.
    >
    > Dopóki tu nie wdepnęłaś było jako tako.

    TO ZNACZY JAK DOKLADNIE, TAK JAK NA INNYCH WATKACH MACIEJOWEGO AUTORSTWA, GDZIE
    LUDZIE Z ROZSADKIEM I ROZUMEM PUKAJA SIE W CZOLO PO KAZDEJ JEGO WYPOWIEDZI?

    > Jazda po rozmówcy bardziej niż po jego poglądach oraz rynsztokowe słownictwo,
    > które tutaj zaprezentowałaś, nie mogą być rozrywką dla ludzi z poziomem
    powyżej magla.

    POGLADY ROZMOWCY NIE ZASLUGUJA NAWET NA POGARDE ALE SAM ROZMOWCA TAK - JEST W
    KONCU OJCEM TYCH TZW POGLADOW.BARDZO PROSZE, ZACYTUJ Z MOICH WYPOWIEDZI CO W
    TWOICH OCZACH UCHODZI ZA 'RYNSZTOKOWE' SLOWNICTWO, ZA KTORE Z UPOREM MNIE
    TEPISZ. 'BUFON, GLUPEK, PROSTAK, PSYCHOPATA ...' CZY TE SLOWA MASZ NA MYSLI?
    JESLI TAK, TO RYNSZTOKU CHYBA NIE WIDZIALES. O ILE SOBIE PRZYPOMINAM TO
    PRZEKLENSTW NIGDZIE NIE UZYLAM CHOCIAZ, POD BOGIEM, PROSILO SIE NIE RAZ ANI DWA.

    SKAD ZAROWNO TY JAK I MACIEJ MACIE TEN KOMPLEKS MAGLA? PRZEPRASZAM JESLI
    TRAFILAM NA WRAZLIWY NERW.
    >
    > Pozdrawiam
    > Krzysztof Homan, nauczyciel
    > khoman@poczta.onet.pl

    ROWNIEZ POZDRAWIAM, PROFILAKTYCZNIE.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 09.06.03, 00:00
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    Wymieniłem z Maciejem sporo poglądów. W kilku miejscach nie zgadzamy się.
    Kłóciliśmy się. Ale na poglądy, a nie wyzwiska. Maciej jest grzecznym,
    kulturalnym facetem. Ale reaguje złośliwie kiedy ktoś pluje mu w twarz.
    Ja z reguły wtrącam się nieproszony w dyskusje, w których widzę, że któryś z
    rozmówców zamiast odnosić się do problemów, przechodzi do wyzwisk. Jestem czuły
    na takie niegodne czyny.

    > POGLADY ROZMOWCY NIE ZASLUGUJA NAWET NA POGARDE ALE SAM ROZMOWCA TAK

    Takie Twoje podejście było dla mnie widoczne od początku. Kilkakrotnie
    zwracałem na to uwagę. Protestowałem przeciwko temu.
    W trudnej sytuacji stawiasz teraz swoich popleczników i ewentualne osoby
    czytające Twoje posty - nie stało im godności, by bronić godności Macieja jako
    człowieka.

    Pozdrawiam
    Krzysztof Homan, nauczyciel
    khoman@poczta.onet.pl

    PS. Pisz małymi literami. Wielkie litery w internecie są oznaką krzyku. No i
    czyta się je trudniej.
  • Gość: NAT IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.06.03, 00:29
    Krzysztofie, rozumiem i szanuje Twoja wrazliwosc na 'podniesione' glosy i
    burzliwe slownictwo. Ok, moze nie kazdemu przypada to do gustu. Do Macieja
    zwrocilam sie takim tonem a nie innym, bo w miare czytania jego wypowiedzi
    narastala we mnie zlosc, silne oburzenie i zwykla niewiarygodnosc, ze istnieja
    jeszcze ludzie, w cywilizowanym swiecie, ktorzy nie tylko posiadaja takie
    sredniwieczne poglady ale rowniez nie wahaja sie je glosic publicznie.
    Wyimaginowana, powszechna i calkowita przewaga jednego narodu nad drugim,
    dominacja mamony w ksztaltowaniu swiadomosci, no i ta niepodwazalna wyzszosc
    Macieja nad kimkolwiek kto nim nie jest .... jako dowcip - malo zabawne; na
    powaznie - przerazajaca megalomania czlowieka, ktory walczy o to aby przekonac
    samego siebie o wartosci wlasnego istnienia.
    Najmniejsza proba kwestionowania lub podwazania jego opinii prowadzi prosto do
    bazaru badz magla. Typowo dla ludzi, ktorzy czuja sie dotknieci sarkazmem i
    ironia bo sobie z nimi nie radza, Maciej zatrudnia wyzwiska, ponizajace
    porownania, przejezdza sie po rodzinie adwersanta itp. Tego typu krytyka spod
    reki osoby inteligentnej i psychicznie stabilnej bylaby moze bolesna , ale
    pochodzac od Macieja, brzmi jak wrzask chorego zza krat szpitala
    psychiatrycznego.
    W ten wlasnie sposob, latwo pominac jego poglady i skncentrowac sie na
    schorzalej osobowosci. Nie przecze, ze Maciej moze posiadac pewna nteligencje,
    ale (powaznie), na schizofrenie na ogol nie cierpia murarze czy kierowcy
    autobusow ....

    Duzych liter uzywam glownie wtedy gdy musze sie wcisnac w gesty tekst
    adwersanta poniewaz nie chce, aby ktos mnie przez pomylke przypisal jego opinie.

    A tak w ogole, to zaczely mi dziwnie przeskakiwac trzcionki na laptop - moze
    nie przyzwyczajone do polskich tekstow.

    Pozdrawiam na dobranoc.
  • Gość: Krzysztof Homan IP: *.net.pl / 192.168.1.* 09.06.03, 01:13
    Gość portalu: NAT napisał(a):

    > Krzysztofie, rozumiem i szanuje Twoja wrazliwosc na 'podniesione' glosy i
    > burzliwe slownictwo. Ok, moze nie kazdemu przypada to do gustu.

    Bóg Ci zapłać za zrozumienie i stonowany list.

    Do Macieja
    > zwrocilam sie takim tonem a nie innym, bo w miare czytania jego wypowiedzi
    > narastala we mnie zlosc, silne oburzenie i zwykla niewiarygodnosc, ze
    istnieja
    > jeszcze ludzie, w cywilizowanym swiecie, ktorzy nie tylko posiadaja takie
    > sredniwieczne poglady ale rowniez nie wahaja sie je glosic publicznie.

    Ludzie są różni, mają różne poglądy, często niezgodne z naszymi, często dla
    większości dziwaczne. Ludzie mają prawo mieć swoje poglądy, również je głosić.
    Naszym prawem jest wyrażać niezgodę, wytykać błędy, podawać własne poglądy,
    często wymykające się racjonalnej ocenie, np. kwestie moralności.

    > Wyimaginowana, powszechna i calkowita przewaga jednego narodu nad drugim,
    > dominacja mamony w ksztaltowaniu swiadomosci, no i ta niepodwazalna wyzszosc
    > Macieja nad kimkolwiek kto nim nie jest .... jako dowcip - malo zabawne; na
    > powaznie - przerazajaca megalomania czlowieka, ktory walczy o to aby
    przekonac
    > samego siebie o wartosci wlasnego istnienia.

    A ja widzę to tak. Na poglądy Macieja "alergicznie" reagują ludzie mali i
    słabi. Jestem dumnym Polakiem. Widzę Polskę na codzień. Mam wiele krytycznych
    uwag co do sytuacji Polski i w Polsce. To, że Maciej również je zauważa i
    próbuje podawać rozwiązania mu znane, odczytuję jako jego troskę o kraj
    rodzinny. Amerykę cenię jeszcze, choć schodzi na psy, jak reszta świata. Nie
    uważam Ameryki za wzór doskonałości. Wiem tylko, że tam ludzie żyją lepiej, że
    więcej pracują, że stosuje się tam prawo. W Polsce jest na odwrót.
    Nie wiem czy jasno się wyraziłem. Niezależnie od tego co będzie mówić Maciej
    czy ktoś inny o Polsce, nie urazi to mojej polskiej dumy. Jeśli będzie mieć
    rację, przyznam mu ją. Jeśli powie nieprawdę, zaprzeczę. Ale nie będę go deptać.

    > Najmniejsza proba kwestionowania lub podwazania jego opinii prowadzi prosto
    do
    > bazaru badz magla. Typowo dla ludzi, ktorzy czuja sie dotknieci s