Dodaj do ulubionych

Wybór profilu. Czy nie za wcześnie??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.07, 00:55
Już od dłuższego czasu ten sam problem: nie mogę się zdecydować na żaden
profil... waham się między mat-fizem, a humanem... dziwne, nieprawdaż? Nie
mogę się jednak ciągle skonkretyzować. Boje się, że gdy wybiorę klasę
humanistyczną, ograniczę się w pewnym stopniu. (poza tym rodzice naciskają bym
szła do mat-fizu) Lubie właściwie większość przedmiotów i właśnie tu jest mój
największy problem. Napiszcie czym wy się kierujecie, ale tak dokładniej!
Wiem, że powinnam się kierować moimi ulubionymi przedmiotami, ale dobrze czuje
się w świecie ścisłym i humanistycznym... mam więc niezły orzech do
zgryzienia... a czas nieubłaganie leci...
Poza tym ciekawi mnie, czy ktoś ma podobny problem.

I jeszcze jedno (właściwie powinnam to napisać na początku). Według mnie 16
lat to chyba nieco za wcześnie na konkretne ukierunkowanie się. W końcu
wybierając profil w pewnym stopniu decydujemy już o swojej przyszłości -
matura, studia... Czy 16-letni człowiek jest w stanie dokładnie określić swoje
predyspozycje i upodobania? Jak narazie nie potrafię tego zrobić, gdyż ciągle
obawiam się, że dokonam niewłaściwego wyboru...

Pozdrawiam!
Edytor zaawansowany
  • shav87 18.03.07, 14:35
    Popieram to ze czlowiek 16 ma dosc trudny wybor..sama mam problem ale miejszy
    niz ty bo ja skladam na humana a konkretniej na historia -wos i po takim profilu
    moge isc na:prawo,filozofie,dziennikarstwo,filologie i psychologie.Pewnie ze
    masz trudny orzech do zgryzienia jesli rodzice napieraja a ty z wszystkiego
    jestes dobra...mysle ze rodzice pewnie maja racje bo jakby nie bylo no masz
    pewnie po matmie wiekszy wybor kierunkow...pozdro;]
  • Gość: exer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 01:19
    LUDZIE JAK PRZECZYTAłEM TE KOMENTARZE TO PłAKAć MI SIę CHCE.
    Co to za nieukierunkowane spółeczeństwo mamy.
    Ja od 6 może 7 roku życia wiedziałem że pójdę na mat-fiz, a kierunek studiów gdy
    12 lat.
  • Gość: Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 13:03
    Tak jasne... Mam siostrę 7 letnią a ona nawet nie wie co to liceum
    pofilowane...Daruj sobie...Nie wszyscy tacy są 'mądrzy' jak ty
  • Gość: Alicja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 13:26
    Myślałam, że tylko ja mam taki problem, a tu sie okazało, że nie jestem
    sama!!!:D jestem dobra ze wszystkiego i myslalam ze kiedy pojde do liceum
    ogolnokształcącego to wtedy jeszcze przez 3 lata będę mogła ozwijać wszystkie
    swoje zdolności. Tym bardziej, że intetesuje mnie i prawo (kierunek
    humanistyczny) i medycyna!! (bio - chem). Do wczoraj musialam zlozyc podanie i
    wybrałam bio - chem. Oczywiście wbrew wszystkim, którzy oczywiscie twierdza ze
    nadaje sie na kierunki humanisyczne. Ale ja chcę przynajmniej spróbować, ty zrób
    tak samo!!:) próbuj, zawsze jest możliwość przepisania się do innej klasy. A
    swoją drogą to dając w liceum profile oświata dała nam trudny orzech do
    zgryzienia. Z tym zgadzam się całkowicie. Pozdrawiam:)
  • Gość: Dominik IP: *.sdl.vectranet.pl 21.04.07, 13:36
    jak znam siebie zastosuję tak zwaną wyliczankę
  • Gość: iiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 20:30
    Wybór profilu--> 16 lat...? Czy nie za wcześnie? Kobieto--> jeśli chcesz
    skończyć edukację przed 40 i naprawdę być w czymś dobra musisz się prędzej czy
    później określić, bo o ile w gimnazjum można spokojnie uczyć się wszystkiego, w
    liceum już nie za bardzo się da.
    Wszechstronność jest także i moją bolączką. Bo gimazjum wybrałam profil
    geograficzno-historyczny. Dlaczego? Bo historię w gimnazjum miałam z tak szaloną
    kobietą, że nigdy nie wiedziałam, co akutalnie omawiamy, a ocena końcoworoczna
    wahała mi się między 2 a 5... Geografię- bo przez 3 lata uczyło mnie 5
    nauczycieli, a między każdym było ok 2 miesięcy przerwy, więc na dobrą sprawę
    nie wiedziałam, co to geografia ;-)
    Dziewczyno, skonkretyzuj się, znajdź złoty środek, bo w dzisiejszych czasach nie
    można być perfekcyjnym we wszystkim.
    Weź pod uwagę, że humanistów jest zbyt wielu...
    Ale nie przejmuj się. W mojej szkole w klasie mat-fiz-chem rozszerzoną historię
    na maturze zdaje 17 osób. Z kolei w humanie 15 zdaje biologię, a 9 matematykę.
    Dla chcącego nic trudnego ;-)
  • Gość: iksińska IP: *.mlyniec.gda.pl 21.04.07, 20:58
    Jeśli z czasem stwierdzisz, że jednak wolisz przedmioty humanistyczne, to bez
    problemu do matury nadrobisz, pl, historię czy wos. Za to nadrabianie mat i fiz
    zawsze wymaga żmudnych korepetycji itp, bo tego samemu sie nie zrobi.

    I nie przejmuj się tak tym profilem, w wiekszosci szkol mozesz zmienic klase po
    roku o ile beda miejsca.
    pozdrawiam
  • Gość: Aga IP: *.internet.piotrkow.pl 22.04.07, 17:09
    twoi rodzice dobrze Ci radza. idz na mat-fiz bo w przyslzosci moze jednak
    bedziesz na maturze musialaz dawac matematyke albo fizyke i tego sama nie
    nadrobisz nie zdarzysz sama przestudiowac materailu z 3 lat z w/w przedmiotow.
    natomiast z historii czy wosu poradzisz sobie. ja osobiscie slozylam na bio
    chemie, chociaz orlem z tych przedmiotow nie ejstem, a chcialabym zostac
    farmaceutka, chociaz od zawsze chcialam zostac nauczycielka historii i nadal nie
    wiem czy nia nie zostane,
    ale tak jak juz wczesniej napisalam historii idzie sie nauczyc ale z
    przedmiotami scislymi jest o wiele gorzej
  • kate91 19.03.07, 19:27
    zgadzam się z przedmówcą, że po ścisłych kierunkach masz większy wachlarz
    możliwości. Myślę, że 16 lat to zdecydowanie za wcześnie aby ukierunkować się
    na jakiś zawód, ale z drugiej strony, to przecież nie ma sensu dłużej uczyć się
    wszystkiego dokładnie i na szóstki:). Musisz zdecydować, w których dziedzinach
    czujesz się najlepiej. Ja od zawsze byłam humanistką, ale jak wybierałam
    gimnazjum, to mama naciskała, żebym poszła na profil ścisly, to będę miała lżej
    w liceum. Przez 1,5 roku w zasadzie się tam męczy6łam, bo od matmy była taka
    nauczycielka, że nic nie rozumiałam, ale teraz się w zasadzie przyzwyczaiłam, a
    i matematyczkę nam zmienili. Myślę,że mama dobrze mi doradziła, ale w lo pójdę
    na jakiś humanistyczny kierunek, bo myślę o prawie, albo którejś filologii.
  • Gość: Żywiec IP: *.chello.pl 20.03.07, 14:25
    Ale przecież wybierając liceum nie mowisz "a ide na pedagogiczny to juz na peweno bede nauczycielem"
    Nie. Przecież zdajesz maturę.
    Wybierasz profil pod względem matury. Wybierasz taka szkołę która zaoferuje ci zdanie matury z jak najlepszych przedmiotow czyli takich, ktore na wielu kierunkach są brane pod uwage.

    Jeżeli wybierasz technikum to znaczy że jesteś już pewna.
  • Gość: anonymous IP: *.slkc.qwest.net 20.04.07, 07:11
    Liceum i 2-3 lata studiow scislych uwienczonych nie dyplomem a GRE
    (Amerykanska wielka matura zdawana przez Amerykanow po Bakalarzu) -
    tzw. Graduate Record Examination (po prostu
    rzuconych) jest jedyna szansa biednego Polaka skonczenia studiow USA jako
    ze tylko wydzialy studiow scislych placa czesne z pieniedzy uczelni (od
    10 tysiecy do 50 tysiecy) rocznie w zaleznosci czy jest to
    uczlenia sanowa czy prywatna.
    Inaczej trzeba przyleciec do USA z cwierc miliona dolarow w walizce
  • Gość: ness IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 22.04.07, 09:01
    dziewczyna ma polskie IP, w poscie nie zaznaczyla, ze wybiera szkole w USA, wiec
    oooo co chodzi z Twoja rada?
  • Gość: Lucusia IP: 212.244.186.* 23.04.07, 14:50
    Ja tez się przychylam. Idź lepiej na ścisłe.
    Mam doswiadczenia, że osoby "niezłe" z matematyki lepiej sobie radzą praktycznie na większości kierunków.Lepiej działa logika, dycyplina myślenia. Kolejną sprawą jest to co będziesz robic po studiach. Nie ważne jaki kierunek skończysz, nigdy nie wiadomo gdzie będziesz pracować i jaka wiedza ci będzie potrzebna. Mnie po baaardzo humanistycznych studiach stała się nagle potrzebna matematyka, elementy ekonomii, statystyki. I mat-fiz jak znalazł.
  • Gość: gość IP: 82.160.18.* 19.03.07, 23:00
    uważam zeby tak jest dobrze. choć powinien tez być wybór z ogólnym profilem,
    ale niektórzy już wiedzą ze napewno nie mają zamiaru iść w kierunku
    humanistycznym, więc idą na mat;fiz;chem;biol itp. ale tez widziałam profil mat-
    hist. więc to jest ciakawe. jak sie interesujesz i tym i tym.
    już w gimnazjum miałam problem z wyborem profilu ale to było tak ze
    matematyczna klasa miała tylko dodatkowe lekcje matematyki i te nie obowiązkowe
    przedmoioty i tak przerabiała, tylko z materiałem nie przerabiali powyżej 4 lub
    3 :)
  • Gość: Ewa IP: 212.75.118.* 20.03.07, 09:30
    Jeżeli dobrze czujesz się z przedmiotów humanistycznych i ścisłych to
    zdecydowanie wybierz profil mat-fiz lub podobny ścisły. W klasie humanistycznej
    będziesz miała bardzo ograniczoną liczbę godzin matematyki i niski poziom, bo
    jest to profil dla humanistów, którzy słabo czują się w matematyce. Po mat-fizie
    możesz iść praktycznie na każde studia (także humanistyczne), bo łatwiej douczyć
    się samemu np.historii czy wosu niż matematyki i fizyki. W większości LO,
    szczególnie tych dobrych są dodatkowe kółka z wielu przedmiotów,a w klasie
    maturalnej dodatkowe fakultety i można spokojnie uzupełnić braki z podstawowych
    lekcji, poza tym zawsze zostają kotrepetycje.
  • Gość: mery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 15:28
    Tak, właśnie o tym głównie mówią moi rodzice. Obawiam się tylko, że w liceum
    przedmioty ścisłe już nie będą takie miłe i przyjemne jak w gimnazjum...
    wiadomo. Po prostu obawiam się, że sobie nie poradzę. Słyszałam już wielokrotnie
    o przypadkach, że w gimnazjum ktoś prowadził żywot wiecznego prymusa, a w liceum
    coś nagle się skończył i już nie było tak różowo...

    Zaczynam jednak coraz poważniej myśleć o mat-fizie mimo wszystko. Zawsze to
    większe możliwości. Wiecie, studia itd... No, jeszcze mam trochę czasu. Zbliżają
    się dni otwarte w wielu liceach więc pochodzę, popytam co i jak... pogadam z
    ludźmi, którzy chodzą do klas o różnych profilach. Może akurat pozwoli mi to
    podjąć pewniejszą decyzję.

    Wielkie dzięki za pomoc :))

    Pozdrawiam!
  • Gość: ing IP: *.chello.pl 21.03.07, 21:41
    Nie ty jedna masz ten problem; podobno 15-16 latkowie mówiący :"Tak, na 100%
    będę fizykiem"'("prawnikiem"'"lingwistą" itp.) to czysta patologia. System
    edukacji idiotycznie wymusza decyzje (ważące czasem na całym życiu) w tak młodym
    wieku. Pozostaje wybranie mniejszego zła: albo szkoły, w której naucza się
    ogólnie (przynajmniej w I klasie) a dobiera dowolną ilość poszerzonych
    przedmiotów ( są talie!), albo takiego LO, które zapewnia w miarę wysoki poziom
    nauczania wszystkich przedmiotów (ale bez szaleństw). Może na forach
    uczniowskich poszczególnych szkół, które bierzesz pod uwagę znajdziesz jakąś
    podpowiedź? Życzę zadowolenia z wyboru- a przez kolejne 3 lata i tak mogą się
    jeszcze pojawić niespodzianki (np.brak matury rozszerzonej- to jak będzie
    wyglądała rekrutacja na studia?).Mimo wszystko głowa do góry!!!
  • Gość: Paulina, ha! IP: 83.2.24.* 21.04.07, 18:55
    A ja osobiście wybrałam profil humanistyczny. Może nie ze względu możliwości
    pracy (a po tym kierunku, wbrew pzoorom, też będe miaął ich od cholery), ale z
    tego, że uczyć się nie trzeba.
    (Nie, wcale nie jestem słabą uczennicą. Gimnazjum skonćże z paskiem, i z 4 dod.
    punktami do najlepszego LO w Słupsku, jop xD)
  • Gość: HMBAMK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 15:59
    moim zdaniem 16 lat to stanowczo za mało na podjęcie tak ważnej decyzji. Sama
    waham się między profilem humanistycznym a matematyczno-geogaficznym. wybiorę
    jaednak klasę z rozszerzonym j.polskim, może angielskim,historią WOS-em, WOK-
    iem lub geografią. spory problem mam i tak z wyborem szkoły. Ale rzeczywiście
    uważam,że gimnazjaliści nie powinni dokonywać jeszcze tak istotnych wyborów.
  • Gość: aniołek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 13:20
    Skoro 16 lat to za mało, to dokiedy chciałbyś uczyć sie WSZYSTKIEGO, z tego
    połwy, której nigdy nie wykorzystasz? Moim zdaniem w każdym LO powinien byc
    profil ogólny dla niezdecydowanych. Ja wiem od bardzo dawana że chcę iść na
    anglistykę i PR jednocześnie. Dla mnie nie ma nic trdnego w wyborze profilu.
    Human bądź lingwistyczny, tyle. Moim zdaniem już w gimnazjum każdy widzi jak
    radzi sobie z danego przedmiotu i juz tutaj 'wybiera' sobie na co postawi
    potem. I wiele też zależy od nauczycieli, bo np. ścisłe przedmioty powinno sie
    dobrze i ZROZUMIALE przedstawiać. Jednak TAKICH nauczycieli jak na lekarstwo.
    Niestety.
  • Gość: Homosapiens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 17:56
    Nie będę doradzał Ci, który profil wybrać, ale musisz wiedzieć jedno - w
    profilu humanistycznym jest dużo łatwiej, ale będziesz miał mniejsze pole do
    wyboru kierunku studiów. W świecie ścisłym jest zupełnie odwrotnie.
    To jaki profil wybierzesz jest właściwie zależne od Twojej natury. Jeśli lubisz
    ryzykować wybierz profil mat-fiz, a jeśli nie - humana.
    I jeszcze jedno. Niby rzeczywiście - 16 lat to za mało, aby podjąć taką
    decyzję, ale myślę, że w ciągu 9 lat można wywnioskować po jakim świecie
    poruszasz się najpewniej.
    Pozdro :)
  • Gość: jolka IP: 213.25.9.* 22.03.07, 20:40
    Owszem, 16-letni człowiek powinien mieć juz jakąs wizję sojej przyszłości.
    Powinien tez miec zainteresowania pozaszkolne.
    Jesli nie ma, to albo był źle edukowany albo jest kujonem który uczy sie dla
    stopni i nie mysli o niczym innym
    "Dobrze czuje sie w swiecie humanistycznym i scisłym" - co to znaczy?
    Wielu ludzi wybitnych w swojej dziedzinie czuje sie dobrze w innych.
    Ale to nie przeszkadza wiedziec czego sie chce.
  • Gość: mery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 16:35
    Nie wiem co jest niejasnego w wyrażeniu "Dobrze czuje sie w swiecie
    humanistycznym i scisłym".. to oczywiste! Nieskromnie powiem, że jestem dobra i
    z przedmiotów humanistycznych i (że użyje takiego określenia) matematyczno -
    przyrodniczych. Tak, wiem doskonale, że wielu ludzi wybitnych w swojej
    dziedzinie czuje sie dobrze w innych, ale czy to rozwiązuje mój problem? Licea
    ogólnokształcące nie oferują nam klas, w których na równym poziomie moglibyśmy
    uczyć się przedmiotów z dwóch skrajnych kategorii (byłoby to wręcz nierealne!) a
    pójście do ogólnej, to dosłownie wbicie sobie noża w plecy... nie można przecież
    być w nieskończoność wzorowym uczniem ze wszystkich przedmiotów! Nie zmienia to
    jednak faktu, że wciąż uważam wiek 16 lat za czas, w którym tak do końca nie
    wszyscy jeszcze potrafią się ukierunkować... Jak to zmienić? Nie mam pojęcia...
    trzeba się chyba po prostu dostosować. Ale czy ktos mi zabroni głośno mówić o
    moich wątpliwościach? :) pociesza mnie jednak, że nie tylko ja muszę się borykać
    z tego typu "problemami" :)

    Pozdrawiam ciepło wiosennie serdecznie =]
  • Gość: pixelek75 IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.03.07, 15:55
    W pełni zgadzam się z tobą mery. Moim zdaniem jest o wiele za wcześnie by
    decydować o praktycznie całym swoim późniejszym życiu. Mnie także interesuje
    wiele kierunków. A jeżeli pod koniec nauki w LO zmienię swoje upodobania?? I
    zapragnę zostać np. lekarzem a nie tłumaczem??? I co wtedy??? Będe musiała
    wykonywać zawód który mnie wogóle nie interesuje... Ale na szczęście nie
    jesteśmy same mery - w podobnej sytuacji jest 1,5 tys. gimnazjalistów w tym
    kraju!!! ;P pzdr :)
  • Gość: Jolka IP: 213.25.9.* 23.03.07, 21:20
    O jakim niby całym życiu decydujesz?
    Wybierasz profil klasy, to znaczy po prostu więcej godzin z paru przedmiotów.
    Jeśli zechcesz możesz zdawać maturę z każdego innego , tylko trzeba sie wtedy
    samodzielnie douczyc. Dla chcącego to żaden problem. Są korepetycje albo kursy.
    Jeśli w LO zmienisz upodobania, to zmieniasz tylko przewidywane przedmioty
    maturalne. Do żadnej pracy jeszcze się nie idzie tylko na studia.
    Zajrzyj na forum matura, tam ludzie pisza że na przykład ktoś zdaje historię
    sztuki chociaż wcale jej nie miał w szkole i całego materiału uczył sie SAM.
    Owszem wybór klasy jest obarczony pewnym ryzykiem, ale to nie jest decyzja o
    całym życiu. Zresztą można zmienić klasę a nawet szkołę.
  • Gość: pixelek75 IP: 212.2.100.* 23.03.07, 22:49
    Spoko jolka, ale wiesz wybór szkoły to jest wielka zmiana. Przynajmniej dla
    mnie... Rozmumiem - każdy ma swoje zdanie. Dobrze, że przynajmniej nie musimy
    wybierać szkoły podstawowej :). A poza tym na pewno łatwiej jest się nauczyć na
    maturę przedmiotów, które mieliśmy na interesującym nas profilu. Mimo wszystko
    i tak uważam, że jest nieco za wcześnie. Jeszcze rok gimnazjum by nie
    zaszkodził... A na pewno pomógłby w doborze swoich zainteresowań...
  • Gość: Asia IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.07, 09:40
    Ja wybrałam swój profil drogą eliminacj z polakiego i historii nie jestem dobra
    więc odrzuciłam profil humanistyczny, podobnie z matematyczno -fizycznym nie za
    bardzo przepadam za tymi przedmiotami. Wybrałam profil biologiczno-chemiczny z
    tego względu, że kończąc gimnazjum bardzo lubilam biologie co do chemii miałam
    mieszane uczucia, a teraz z biologii za dobrze mi nie idze, ale za ty chemia to
    jest mój konik. Troche mnie to denerwuje, że jak są jakieś pytania co do chemii
    to pół klasy do mnie wali.
  • Gość: lolka IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.03.07, 15:36
    A ja uważam, że to jest ciężki temat. Z jednej strony to dobrze, że wybieramy w
    wieku 16 lat i szkołę ponadgimnazjalną, a nie podstawówkę z już ukierunkowaną
    przyszłością. Ale z drugiej strony młodemu zcłowiekowi ciężko jest zprecyzować
    co chciałby robić i czego się uczyć. Moja koleżanka ma bardzo wielki problem,
    bo z wszystkich przedmiotów idzie jej tak samo i praktycznie wszystko ją
    interesuje. Ja na szczęście nie mam takiego problemu, bo już od 2 gim. mam
    zaplanowane (co do studiów i matury) co dalej robić. Moim zdaniem wystarczy się
    z tym pogodzić, bo co możemy zrobić?? Chyba tylko dobrze się zastanowić nad
    doborem szkoły i ewentualnie poprosić o pomoc rodziców i wychowawców. To jest
    nasza pierwsza poważna decyzja, no a przecież ten moment musi kiedyś
    nastąpić...
    Pozdrawiam i ciebie pixelku75 i ciebie Jolka, bo wydaje mi się, że obydwie
    macie rację... :)
  • Gość: pixelek75 IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.03.07, 15:43
    Tylko wiesz-nie każdego stać na zmianę szkoły, a nie mówiąc już o różnego
    rodzaju kursach czy zajęciach dodoatkowych!!! Jeżeli ktoś jest ambitny, ale
    biedny to pójdzie na studia państwowe, ale żeby się na nie dostać musi mieć
    dobre wyniki z matury. A jeżeli będzie się "douczał" tych przedmiotów, które
    raptem go zaczęły interesować i dodatkowo tych, które ma na wybranym wcześniej
    profilu - to nie wyrobi! I wtedy będzie skazany na ten profil, bo nie będzie
    miał innej możliwości...
  • Gość: mery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 16:00
    "Jeszcze rok gimnazjum by nie
    zaszkodził... A na pewno pomógłby w doborze swoich zainteresowań..." tak, to by
    bylo chyba dobre rozwiązanie, chociaż nie wiadomo, czy później nie okazałoby
    się, że 4 lata to jednak zbyt mało itd, itd... myślę jednak, że w wieku 17 lat
    jakoś łatwiej przyszłoby podjąć odpowiednią decyzje.
    I zgadzam się z pixelkiem/pixelką... dla niektórym zmiana szkoły, czy opłacanie
    dodatkowych lekcji to nic, ale niestety nie dla wszystkich. Poza tym ciężko jest
    uczyć się tak na "dwa fronty". Nie dość, że przesiadujesz i musisz uczyć się z
    przedmiotów, których nie masz zamiaru zdawać matury, to jeszcze musisz się
    martwić o dokształcanie się na własną rękę. Jest to męczące. Pytanie tylko, czy
    warto takim kosztem (dosłownie i w przenośni) płacić za błąd wyboru profilu. Ja
    do tego w każdym bądz razie podchodzę poważnie - do liceum, jak i do wyboru
    klasy. Nie chce mi się później marnować czasu i nudzić się na lekcjach, które
    mnie zupełnie nie interesują oraz poświęcać na nauke ich cenny czas, który
    mogłabym przeznaczyć na to, co tak naprawdę lubię i chce zdawać na maturze.
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 20:26
    Czekajcie, bo chyba nie wyrabiam... Z tego co wiem, profil w liceum nie wpływa
    na kierunek studiów, jakie się podejmuje. Nasza pedagog tłumaczyła nam, że
    jeśli ktoś skończy, dajmy na to, liceum na profilu mat-fiz, nic nie stoi na
    przeszkodzie, by podjął studia, powiedzmy, polonistyczne. Jeśli wybieram np.
    biol-chem, chyba niekoniecznie muszę kończyć studia o podobnej tematyce? Czy
    mam jakieś złe informacje? Jeśli tak, to czy mógłby mi ktoś powiedzieć, na
    jakie kierunki mogę się wybierać po humanie(pol-hist-wos)? Bardzo proszę o
    odpowiedź...
    Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam =)
  • Gość: Celka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 15:41
    A ja mam inny problem. Bo profil na pewno humanistyczny (albo społeczno-
    medialny, zależy w jakiej szkole). I właśnie nie wiem czy zostawać w moim
    mieście, czy jechać gdzieś dalej:/
  • Gość: mery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 19:54
    to zalezy jaki poziom reprezentuje ta "Twoja" szkola. Jeśli jest dobra, to nie
    widze sensu by wyjeżdżać. Ja np. idę do szkoły nie do tej najbliższej, lecz to
    tej w innym mieście. Nie tylko ze względu na poziom (bo i w tej "mojej" jak się
    chce, to można sie czegoś nauczyć... taaa... tylko trzeba chcieć:PP) ale również
    ze względu na środowisko. Mieszkam w małej miejscowości więc co do liceum nie
    mam zbytniego wyboru. Im szybciej się stąd wyrwę tym lepiej! Wszystko zależy od
    tej Twojej "rodzimej" szkoly i od towarzystwa.. jeśli Ci ono odpowiada, to nie
    ma co się trudzić i emigrować gdzieś dalej. Gdybym ja mogła (czyt. chciała) też
    bym została.. ale cóż.. ci ludzie... po prostu jakoś nie mogę się tu odnaleźć.
    Pozdrawiam!! :D
  • Gość: pixelek75 IP: 212.2.101.* 01.04.07, 15:57
    Ja jestem w podobnej sytuacji co mery. Też jestem z małej miejscowowści i
    wprawdzie jest tu jedno liceum, ale poziom jest FATALNY!!! I muszę wyjechać do
    miejscowości oddalonej o 40km od mojego domu... Także celka (czy jak cię tam
    zwą) lepiej idź do liceum, z którego coś wyniesiesz (chodzi mi oczywiście o
    naukę ;p) niż męczyć się w jakiejś prowincjonalnej budzie, w której stracisz
    tylko 3 czy 4 lata...
    Buziaki :*
  • shav87 03.04.07, 18:21
    Wiec powracam po dlugiej nie obecnosci w temacie;] Jak juz mowilam ide na humana
    i pewnie ze nie zwalnia mnie to z mozliwosci pisania matury z dajmy na to
    biologi bo matma pewnie juz bedzie obowiazkowa...ale fakt pozostaje faktem ze
    lepiej bede przygotowana z historii niz z biologi.Jasne zmieniac szkole?Ej mysle
    ze 16 lat to byc moze malo ale tak jak ktos tu juz powiedzial kazdy z nas ma
    jakas swiadomosc wieksza lub mniejsza swiadomosc tego co chce,chcialby,moze w
    przyszlosci robic.To z pewnoscia trudne.Wiem cos o tym jednak skoro wiem ze
    jestem dnem z matmy a tak w moim przypadku jest to nie pojde lub moje
    zainteresowania nie zmienia sie szczegolnie i nie zloze na bio-chem bo to
    przeciez poniekad profil scisly jest.Jezeli wiem ze latwo lekko i przyjemnie mi
    sie pisze z polaka hista mnie interesuje mam gadane to moge isc spokojnie np na
    dziennikarstwo i bede sie realizowac, a kierunek jeden nie jest.Zawze moge
    stwierdzic bo przeciez nnie moge powiedziec co za 3 lata bede myslec byc moze
    pojde na jakas filologie a to i tak wiele nie zmienia bo i tak bylabym po
    profilu humanistycznym.Konczac moja zawila wypowiedz stwierdzam ze umysly scisle
    no...nie oszukujmy sie maja jako tako ulatwione zadanie i maja wiekszy wybor
    kierunkow pracy i innych, ale nie oznacza to ze po profilu humanistycznym jestes
    przegrana.PRACA POPłACA czytajcie : jak chcesz to mozesz;0 big pozdrho;]
  • Gość: Moxus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:59
    Cóż.. faktycznie macie rację , że tak młodzi ludzie jak my nie powinni
    decydować już o swojej przyszłości (niekiedy nawet dłuugoletniej przyszłości) ,
    ale nie ma niestety sposoby by ten problem załagodzić w jakikolwiek sposób.
    Ubolewam po prostu nad tym , że nie ma profilu mat-human.. ale takie życie :P.
    Pozostanie mi najwyżej albo matematyczno-fizyczny albo humanistyczny.. a ja
    chciałbym mieć poszerzony na przykład polski i matematykę..
    Klasa ogólna jednakze nie gwarantuje poszerzonych tych własnie przedmiotów .. z
    natury jestem leniwy , więc na kółka też nie będę się wybierał. Z języków
    jestem nienajlepszy(ani niemiecki ani angielski nie są moimi konikami) , więc
    klasa językowa odpada..a żeby było śmieszniej nie znoszę fizyki , a z historią
    u mnie tak sobie..
  • Gość: Luc IP: *.um.warszawa.pl 20.04.07, 08:07
    Profil mat -human jest i nazywa się ogólny ;)
  • Gość: Kaśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:30
    Moim zdaniem jeszcze za wcześnie na tak poważne wybory typu dalsz kierunek
    kształcenia (mówię o studiach), dlatego też klasę w liceum wybrałam na
    podstawie moich dosyć ogólnych zainteresowań. Mianowicie wybrałam mat-geo. Co
    prawda pod względem moich ocen powinnam zainteresować się raczej humanem, ale
    nie zniosłabym dodatkowych godzin wykładów na temat: "Dlaczego Słowacki wielkim
    poetom był?" itp. Pozdrowienia dla wszystkich! Życzę trafnego wyboru klasy!
    Papa!
  • Gość: aniołek IP: *.tvgawex.pl 07.04.07, 20:58
    ja wzięłam pod uwagę to co będę chciała robić w późniejszym czasie.miałam z tym
    trochę kłopotów, bo tak samo jak Ty, mam rozległe zainteresowania, ale w końcu
    wybrałam to co mnie interesuje najbardziej i mimo że nie jestem zbyt dobra z
    historii to idę na profil humanistyczny bo na maturze będę musiała (chciała-jak
    kto woli) zdawać rozszrzony polski i WOS lub historię.Ty też patrz pod tym
    względem.Pomyśl co byś chciała robić w przyszłości.To najprostsze rozwiązanie
  • Gość: Kurczak IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.04.07, 10:38
    Zastanawiającym się nad swoją przyszłością, tym co już wybrali, tym co jeszcze
    mają czas, tym którzy już od pieluchy wiedzą co robić, niezdecydowanym, i tym
    którzy ju dawno pokończyli wszelkie szkoły: ..::WeSoŁyCh__ŚwIąT::.. :D
  • Gość: mery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:33
    Jakie miłe życzkonka!! :D dziękuje pięknie, mimo że już po świętach :)) (do tej
    pory jeszcze zaliczam się do pierwszej grupy:P heh...)

    Przepełnione wiosennością pozdrowienia!! :))
  • Gość: Pin IP: *.piotrkow.net.pl 13.04.07, 13:49
    Tez mam ten problem. moja wymarzona klasa to gorafia + bilogia + chemiczna i
    moze jezyk. Tylko takich u mnie nie ma, wiec mam do wyboru matematyczno-
    geograficzne lub bilogiczno-chamiczne. Dodam, ze mysle o dwoch kierunkach na
    studia - filologia lub medycyna. W sumie tez jestem dobra "ze wszystkiego",
    jedyny przedmiot, ktorego nie chce to wos. nie wiem co wybrac, nikt mi nie
    pomoze. Ktos powie "pomysl w czym jestes najlepsza", a ja na to, ze z geografii
    i chemii, to co mam w koncu wybrac? Jest jeszcze klasa jezykowo-geograficzna i
    w sumie mysle nad nia. Moze ktos jest w takiej i wie, jak tam ucza bilogii i
    chemii?
  • Gość: olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 15:16
    Ja miałam podobny problem. Ale stwierdziłam, że na humanie sobie nie poradzę. Moja obecna nauczycielka od polskiego się nas boi i na lekcji robimy co chcemy :P (a wypracowania na początek lutego jeszcze nie napisałam). Wybieram się na mat-fiz-inf bądź mat-fiz-ang. Wiem co się z tym wiąże, bo znam pare osób na tym profilu <kucie>.
    Co do profili w pierwszej klasie zwykle jest "normalnie" prawie w każdej klasie tylke samo godzin każdego przedmiotu. W drugiej powoli odpadają. W trzeciej klasie na profilu humanistycznym masz 2-3 godz matmy, na ścisłym ok5-6 :P I tak jest z większą ilością przedmiotów na profilu. Dlatego chcąc zdawać przedmiot nie profilowany musisz sie dużo uczyć i to już od pierwszej klasy ;/
  • Gość: no dokładnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:24
    ja taż mam taki problem,a dodatkowo waham się co zrobić w kwestii- iść do tej
    samej klasy z kumpelami na profil który mi nie zbyt leży, czy iść do takiej w
    której na pewno sobie poradzę alę będę w niej bez znajomych!!! ja chyba tak nie
    potrafię, wolno się aklimatyzujęi czuję żeto będzie porażka...no właśnie skąd
    ja mam teraz wiedzieć co będę chciała robić jak dorosnę , bez sensu ta
    sytuacja. ale damu=y radę, pozdro 4all
  • Gość: Życzliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 16:30
    Miałam taki sam problem jak Ty. generalnie to ja interesuje sie wszystkim po
    trochu i ze wszystkiego mam 5 i 4. Ale ja wybrałam mat- inf. wydaje mi sie ze po
    takim profilu więcej drzwi stoi dla mnie otworem. To jest tylko i wyłącznie
    twoja decyzja nie możesz kierować sie czymś co myślą inni. To ewentualnie ty
    będziesz męczył sie 3 lata na humanie, a nie twoi rodzice.

    Życzliwa
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 17:00
    Nie daj się skusić efektownie zwącymi się profilami jak społeczny, medialny,
    kulturalny. Swoje zainteresowania humanistyczne można rozwijać na własną rękę, a
    żyć z czegoś przecież trzeba :) Tutaj lepszy wydaje się jakiś profil ścisły,
    może pozornie nudny i trudny, ale dający szerokie perspektywy. Powodzenia !!!
  • Gość: olenqa IP: *.ghnet.pl 19.04.07, 17:27
    Napiszę z perspektywy osoby, która właśnie kończy liceum i dylemat wyboru
    profilu ma juz dawno za sobą.
    Otóż uważam, że 16 lat jest to w miarę dobry moment na zastanowienie się nad
    tym co właściwie chcielibyśmy robić w życiu, bo potem się okazuje, że majac 19
    lat, kiedy trzeba podjąć decyzje o wyborze kierunku studiów ludzie dalej nie
    mają pojęcia co chcą w życiu robić.
    Z drugiej strony wybór profilu, to nie podpisanie cyrografu, zawsze mozna się
    przenieść do innej klasy, jeśli stwierdzisz, że jednak chcesz być lekarzem, a
    nie prawnikiem.
    Przyznam, że 3 lata temu miałam dokładnie taki sam problem: human czy mat-fiz.
    Byłam śiwtna z polskiego, z angielskiego zostalam laureatka. Rodzice naciskali
    na mat-fiz, bo sami kończyli takie klasy, poza tym nie byłam nigdy zła z
    matematyki. Wybrałam mat-fiz. Po pierwsze jak juz wcześniej ktoś napisał masz
    nieskończenie więcej możliwości z matura z matematyki niz z historii: wszytskie
    studia na politechnikach (po ktorych są najlepiej płatne prace),
    ekonomia,międzywydziałowe, a nawet biotechnologia, znam też ludzi po mat-
    fiazach na medycynie i prawie. Po drugie mat-fizy są fajniejsze jako klasy,
    wiadomo, więcej chlopaków to mniej obgadywania, kłótni, zawiści, kółek
    wzajemnej adoracji. Oczywiście nie twierdze, ze w kazdym humanie tak jest, ale
    z opowieści moich znajomych mozna wysnuc takie wnioski.
    Jestem bardzo zadowolona, ze wybralam mat-fiz. Chociaz w polowie drugiej klasy,
    kiedy mialam ogromne klopoty z fizyka, zastanawialam sie nad zmiana klasy, a
    nawet szkoly. Gdybym miala jeszcze raz wybierac, wybralabym tak smao.
  • Gość: studentka IP: *.eranet.pl 19.04.07, 19:14
    a ja napiszę z perspektywy osoby, która właśnie próbuje zmierzyć się z wizją
    sesji letniej na I roku prawa - według mnie z jednej strony 16 lat (a u
    niektórych nawet mniej - osoby, które urodziły się pod koniec roku lub poszły
    wcześniej do szkoły) to za mało na podejmowanie decyzji co do dalszej drogi
    naukowej a z drugiej strony wystarczająco dużo. czemu?

    Gdy kończyłam gimnazjum byłam tak samo dobra z matematyki jak i z polskiego.
    Nienawidziłam za to historii i nudziłam się na wosie;)a uwielbiałam biologię.
    Poszłam do LO - wahałam się między klasą dwujęzyczną, klasą mat-fiz i bio-chem.
    Ostatecznie poszłam do klasy dwujęzycznej. System w mojej szkole był taki, że w
    1 klasie wszystkie przedmioty były realizowane na poziomie podstawowym a od 2
    klasy wybieraliśmy rozszerzenia. Zgadnijcie co wybrałam? fakultet historia-wos
    :D Czemu? Przez całą pierwszą klasę męczyłam się zarówno z matmą jak i z
    biologią i chemią. Stwierdziłam, że jeśli na podstawie idzie mi źle, to na
    rozszerzeniu będzie jeszcze gorzej. No i z dostępnych przedmiotów została mi
    historia i wos właśnie. Stwierdziłam, że może nie będzie tak źle. Jakoś
    zmęczyłam te 2 lata,ale nigdy nie pokochałam historii, nauka do matury była dla
    mnie tragedią. Potem trzeba było wybrać studia. Na co poszłam? Na prawo. Ale w
    ogóle nie czuję tych studiów. Teoretycznie jestem humanistką. Czy aby na pewno?
    Prawda jest taka, że przyzwyczaiłam się do takiej myśli, że nie nadaję się do
    matmy, że geografia jest nudna. Teraz,jakbym miała możliwość cofnąć się w czasie
    wybrałabym klasę o profilu przygotowującym pod studia na przykład ekonomiczne.
    Przemogłabym się i uczyła tej matematyki. Wtedy stchórzyłam przez problemem.
    Dziś jestem już bardziej dojrzała i wybrałabym inaczej. Ale na to niestety było
    już za późno. Dlatego uważam, że 16 lat to zdecydowanie za mało, żeby podejmować
    wybór co chcę robić w przyszłości.

    Z drugiej strony...ktoś tu mądrze napisał, że w sumie 16 lat to odpowiednia
    pora. W końcu kiedyś trzeba przestać być "specjalistą od wszystkiego" i zacząć
    kształcić się bardziej w konkretnym kierunku.

    Wobec owych dwóch spornych punktów widzenia, należałoby znaleźć rozwiązanie,
    które pozwoliłoby uniknąć takich "porażek edukacyjnych" , "złych wyborów" i
    "kompletnego rozminięcia się z kierunkiem drogi naukowej"? Niestety, obawiam
    się, że dylematy młodych osób mało interesują ludzi odpowiedzialnych za sprawy
    oświatowe... Ale zastanówmy się: może niech 1 klasa zawsze będzie ogólna a
    fakultety będzie się wybierać od 2 klasy? To byłoby jakieś rozwiązanie - młodzi
    ludzie mieliby jeszcze jeden rok,aby dorosnąć do podjęcia jakiejś decyzji. Albo
    wydłużyć LO o jeden rok i wtedy niech ludzie wybierają fakultety po 2 latach
    kształcenia ogólnego? 18latkowie chyba już trafniej dokonują wyborów naukowych
    niż 16latki. Ale...to tylko takie moje pobożne życzenia - pewnie i tak zostanie
    tak jak jest...
  • Gość: eeemkooo IP: 80.51.243.* 19.04.07, 18:57
    Aktualnie ucze się w gimnazjum przylicealny, mat-inf-fiz. Decyzję o wyborze
    profilu podejmowałem już praktycznie w czasie 5 klasy podstawówki [mialem wtedy
    11-12 lat], więc nie masz się czym przejmować...
  • Gość: Neko IP: *.eimg.pl 19.04.07, 19:21
    Miałam ten sam problem. Finalistka olimpiad - matematycznej i fizycznej marząca
    o tym, by pisać bajki dla dzieci. W końcu postawiłam na bycie humanistą majacym
    pojęcie o całkowaniu i różniczkowaniu, czyli wybrałam klasę mat-fiz, zaś za
    kilka miesięcy składam papiery na filologię polską. W klasie matematyczno-
    fizycznej nie było łatwo, ale poradziłam sobie. Dam Ci radę: to nie profil jest
    najistotniejszy, ale nauczyciele, ja trafiłam na takich, ze mimo ścisłego
    profilu, klasa męczyła sie z rozszerzonym polskim i historią. Ot tak, bo takie
    były ambicje szkoły i nauczycieli. Zasięgnij rady uczniów szkoły do której się
    wybierasz i pytaj o nauczycieli. Pozdrawiam i życzę udanego wyboru.

    www.kuroneko.eblog.pl
  • Gość: Neko IP: *.eimg.pl 19.04.07, 19:25
    Dodam tylko, że w klasach o profilu ścisłym zazwyczaj są ciekawsi ludzie :) I
    to nie ze wzgledu na to, że jest tam wiecej chłopaków (w mojej klasie jest
    dokładnie pół na pół) i tez nie dlatego, że zachwalam własna klasę - klasy
    informatyczne w mojej szkole też są świetne!

    www.kuroneko.eblog.pl
  • Gość: kabak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:00
    Znam świetnych polonistów, prawników i lekarzy po matfizie. A słyszał ktoś
    o inżynierze po humanistycznym?
    Bywają oczywiście mniej typowe profile, jak matematyczno-historyczny,
    ale z tradycyjnych profili matfiz daje największe możliwości. Kto nie jest
    pewien, czym chce się zajmować, powinien iść na matfiz, bo w razie
    potrzeby znacznie łatwiej będzie się przestawić albo douczyć samodzielnie.
  • tomash8 20.04.07, 10:47
    "A słyszał ktoś
    > o inżynierze po humanistycznym?"

    Wyobraź sobie że tak. Żeby być inżynierem nie trzeba być wybitnym matematykiem,
    trzeba po prostu rozumieć pewne rzeczy i tyle.
    --
    I've made my choice - 666
  • szarrak 20.04.07, 23:43
    Hihi, moja koleżanka ma wykłady (na historii sztuki) z panią dr inż. :D ta to
    musiała mieć rozbieżne zainteresowania...
  • Gość: uczennik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:12
    Też mam identyczny problem. 16 lat i trzeba wybrać profil. Oczywiście, że nie za
    wcześnie. Trzeba się przecież przygotować do matury i prawdziwej nauki. Ile
    czasu można się uczyć głupot jak w podst. lub gim :)

    Podobnie jak Ty, dobrze się czuje w humanistycznych przedmiotach, jak i w ścisłych.
    Wybieram jednak ścisłe (matma fiza) bo po nich mam nadzieję, mieć ciekawszą
    pracę (politechnika->inż.)

    Kierować musisz się właśnie tym, co lubisz. Przecież, prawdopodobnie będziesz
    się tym zajmować przez resztę życia.
    Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru :)
  • Gość: majjom IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.07, 20:25
    ja uwazam ze tego nie napisala osoba ktora ma lat 16 tylko studentka ktora
    dostala wlasnie taka prace pisania na rozne tematy artykulow. jednak ten temat
    nie jest taki prosty bo to zeczywiscie wielki problem spoleczny. jak
    najbardziej nie jest prosty do rozwiazania. ja majac lat 10 znalem kierunek i
    w ktorym powinienem podarzac w przyszlosc.
  • Gość: Justyna IP: *.centertel.pl 19.04.07, 20:32
    Cześć ja mam dokładnie ten sam problem nie moge sie zdecydować na rzaden profil
    myśle że najleprzym rozwiązaniem bedzie liceum ogólnokrztałcące
  • Gość: a. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:40
    wydaje mi się, ze skoro są problemy z wybraniem kierunku, b się nie ma pwności
    czy woli się ścisły czy nie, to można wybrać np. klasę językową. Język obcy z
    pewnością przyda się i osobie która kiedyś będzie studiowała kierunek ścisły i
    osobie która pójdzie na coś humanistycznego. Tak naprawdę kierunek dośc ogólny a
    jendak się przydaje i JAKIŚ profil jest.
  • Gość: Nauczyviel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:05
    Człowieku, unikaj liceum profilowanego. Uczę w takim "czymś".
    Przedmioty ogólnokształcące sa okrojone na korzyść przedmiotów "zawodowych".
    Maturę zaś muszą zdawać wg kryteriów liceum ogolnokształcącego. Nprachunkowości
    mają jedną godzinę wII i III i 2 godziny w IV klasie. Uczniowie w kształcący
    się w zawodzie technik rachunkowości mieli 2 godz w II , 7 w III i 7 IV klasie.
    I to było mało, aby wiedzę z rachunkowości przyswoić. A teraz obecnie to
    jeszcze trzeba uwzględniać częściej zmieniające się kulawe prawo podatkowe. I
    taki uczeń i tak się nie nauczy w Lic. Profilowanym rachunkowosći, dodatkowo
    nie mając żadnego tytułu zawodowego. Tak więc człowieku młody idź do liceum
    ogólnokształcącego, porządnie przyłóz się do matury i po liceum rozejrzyj się
    za tym, co chcesz w życiu robić. Pomijając to,że w następnym roku szkolnym
    będzie ostatni nabór do profilowanych, bo władze zorientowały się, że to gniot.
    A typa, który profilowane wymyślił, należy za jaja powiesić przy kolumnie
    Zygmunta.
  • Gość: Cachotterie IP: *.icpnet.pl 19.04.07, 21:30
    Powiem Ci tak: łatwiej w razie czego wziąć samemu książki i poczytać, opracowania pisane przez mądrych ludzi etc. niż samemu się nauczyć fizyki (oczywiście zakładając że ma się dobrego fizyka). Co nie znaczy naturalnie że to niemożliwe :) Piszę tylko: łatwiej.
    Ja poszłam na mat-fiz (choć akurat trafiłam na taką polonistkę, że niejeden "human" by się nie powstydził). Moja siostra z kolei wybrała profil humanistyczny, bo w gimnazjum zrazili ją do fizyki. I teraz przy wyborze studiów miała mocno ograniczony wybór. Porównuję to ze swoją sytuacją i ja czułam się jakoś dużo swobodniej. Wydaje mi się, że gdybym decydowała się na jakiś kierunek bardziej humanistyczny, to mnie byłoby łatwiej nadrobić "braki" z przedmiotów humanistycznych, niż jej ze ścisłych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka