Dodaj do ulubionych

Jak się dostać do liceum

IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 09:24
A to jest niby zgodne z konstytucją, że aby kontynuować naukę
powyżej gimnazjum trzeba zdawać jakieś egzaminy???
Obserwuj wątek
        • Gość: Lesio Re: Jak się dostać do liceum IP: *.hbz.pl 27.06.03, 13:32
          20 LO im Bolesława Chrobrego w Warszawie najpierw 25 .06
          wywiesiło listy przyjetych na podstawie ,,złożenia orginałów
          swiadectw,, a nie ilośći punktów uzyskanych ze świadectwa i z
          egzaminu a dzisiaj twierdzi , że jak złozysz oryginałi
          potwierdzisz wolę to dostajesz sie z automatu i znowu nic
          wspólnego to nie ma z ilością uzyskanych punktów. Przecież to
          jest jawne naruszenie przepisów MEN.
        • Gość: Szymek Łybacka na prezydenta... Warszawy IP: *.icpnet.pl 01.07.03, 18:21
          > W Poznaniu jest system komputerowy. W Warszawie jego
          stworzenie zablokowała w
          > praktyce Łybacka domagając się żeby pasował do przepisów
          wydanych dla "ręcznej"
          >
          > rekrutacji!W Poznaniu nie blokowała bo stamtąd jest!

          A mnie się wydaje że po prostu ludziom w Poznaniu chciało się
          coś takiego zrobić, a ludziom w Warszawie nie. Łybacka
          zablokowała? A co ona z Samoobrony jest? Nie bądź śmieszny!
    • Gość: ja idiotyzm IP: *.chello.pl 26.06.03, 10:14
      jak dla mnie idiotyzmem jest mozliwosc skladania papierow do
      wiecej niz jednego liceum. liceum to nie sa studia i w ogromnej
      wiekszosci z nich programy nauki sie ze soba pokrywaja. po co
      skladac dokumenty do 3 liceow? czy oni wszyscy chca sie uczyc w
      3 szkolach? bez sensu!
      gdy ja szedlem do liceum, mozn bylo skladac papiery tylko do
      jednej szkoly. wtedy nie bylo zadnych hec, bezsensownych list
      rezerwowych i tak wielu stresow.
    • Gość: Mama gimnazjalisty Re: Jak się dostać do liceum IP: *.pkobp.pl 26.06.03, 11:09
      Jak większość rodziców, których dzieci ubiegały się o przyjęcie
      do Liceum Ogólonokształcącego nr LXXXII im.T.Boya-Zeleńskiego,
      czuję się oszukana. W informatorze dla kandydatów, na stronie
      internetowej szkoły oraz na spotkaniu informacyjnym dyrekcja
      szkoły zapewniała o utworzeniu 9 klas o różnych profilach.
      Dopiero wczoraj okazało się że przyjęto 76 uczniów do 2 klas
      niewiadomego profilu. Reszta rezerwowych tj.około 110 chętnych
      czeka nie wiedzieć na co BEZ PODANIA KOLEJNOŚCI MIEJSC i ilości
      zdobytych punktów. Natomiast przeszło 500 gimnazjalistów
      postawiono przed faktem zabrania dokumentów złożonych do tej
      szkoły. ZOSTALIśMY OSZUKANI PRZEZ TĄ SZKOŁĘ. Zapewniano o
      przyjęciu około 270 uczniów a przyjęto 76. Kto tu zawinił?
      Pozbawiono nas 1 z 3 możliwości normalnego wyboru liceum. Może
      Gazeta to wyjaśni?
    • Gość: AS Re: Jak się dostać do liceum IP: firewall:* / 192.168.2.* 26.06.03, 11:47
      Wszystkie opinie potwierdzają bałagan przy naborze do liceum,
      ograniczenie wyboru do 3 szkół nie zapobiegło nerwom i rozpaczy
      młodych ludzi, którym zabrakło paru punktów i odrobiny
      szczęścia.Nie wiem czemu miały służyć karty pomocnicze i
      zaznaczenie szkoły pierwszego wyboru, skoro w trzech najlepszych
      szkołach powtarzają się te same nazwiska.Czy w innych krajach z
      naborem do szkół też są takie cyrki?
      • Gość: Dziunia Re: Jak się dostać do liceum IP: 157.150.193.* 27.06.03, 02:51
        Gość portalu: AS napisał(a):

        > Wszystkie opinie potwierdzają bałagan przy naborze do liceum,
        > ograniczenie wyboru do 3 szkół nie zapobiegło nerwom i rozpaczy
        > młodych ludzi, którym zabrakło paru punktów i odrobiny
        > szczęścia.Nie wiem czemu miały służyć karty pomocnicze i
        > zaznaczenie szkoły pierwszego wyboru, skoro w trzech najlepszych
        > szkołach powtarzają się te same nazwiska.Czy w innych krajach z
        > naborem do szkół też są takie cyrki?

        Witam!
        Mam pytanie, ktore szkoly w tym roku sa najbardziej oblegane w Warszawie. Z
        gory dziekuje za odp.
        Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: ana Re: Jak się dostać do liceum IP: *.fw.axsone.pl 26.06.03, 12:57
      a ja uważam, ze najllepiej było te 13 lat temu kiedy ja starałam
      sie o przyjęcie do liceum - trzeba było przejść egzamin i to nie
      tylko pisemny ale tez i ustny organizowany przez szkołę i nie
      było zadnego bałaganu, bo kazdy nawet przed wywieszeniem wyników
      juz przewidywał jak wypadł a jak sie nie dostał to i tak był
      przydzielany do innej szkoły, i nie pamiętam aby wtedy miało
      miejsce coś takiego jak tzw.wyścig szczurów.....
      • Gość: z katowic Re: Jak się dostać do liceum IP: *.chello.pl 27.06.03, 12:42
        zato łatwiej było układać się z dyrekcją co do "warunków"
        dostania sie "naszego pupila". Teraz wszystko jest jawniejsze.
        Najbardziej przygnębiające JEST TO ŻE W WIELU SZKOŁACH SPORO
        OSÓB ŚCIĄGAŁO NA EGZAMINIE, CO NISZCZY WSPÓLNE SZANSE DLA
        WSZYSTKICH. Wiem to od moich kumpli z liceum, którzy sami po
        cichu przyznają się nam,że gdyby nie to to napewno wylądowali by
        w gorszej budzie. Moze gdyby szkoły same zadbały o selekcje jak
        dawniej to było by uczciwiej,ale zato mniej jawnie;-)
      • Gość: Ania Re: Jak się dostać do liceum IP: 62.111.208.* 26.06.03, 14:10
        Dla mnie cały ten system rekrutacji jest głupi. Jestem dobrą
        uczennicą, a nie dostałam się do żadnego liceum. Kto to widział
        wymagać od ucznia 150 pkt? Licząc, że punktują się 4 przedmioty
        i z każdego masz 6, mnożymy 4x16 (bo za 6 dostajemy 16 pkt) to
        mamy 64 pkt, czyli z testu musimy zdobyć najmniej 86 pkt. Ale to
        jest ta wersja jak z każdego punktującego się przedmiotu mamy 6.
        Łatwo policzyć, że jeśli mamy same 5 (a za 5 jest 13pkt) to 4x13
        jest 52, czyli musisz z egzaminu mieć 98 pkt. Jest jeszcze
        kwestia konkursów, ale to też dla tych zdolniejszych uczniów. A
        co z uczniami dobrymi? Czy ogólniaki są tylko dla
        przysłowiowych "kujonów"? Nie obrażając nikogo.
        • Gość: Adam Re: Jak się dostać do liceum IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 16:52
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Dla mnie cały ten system rekrutacji jest głupi. Jestem dobrą
          > uczennicą, a nie dostałam się do żadnego liceum. Kto to widział
          > wymagać od ucznia 150 pkt? Licząc, że punktują się 4 przedmioty
          > i z każdego masz 6, mnożymy 4x16 (bo za 6 dostajemy 16 pkt) to
          > mamy 64 pkt, czyli z testu musimy zdobyć najmniej 86 pkt. Ale to
          > jest ta wersja jak z każdego punktującego się przedmiotu mamy 6.
          > Łatwo policzyć, że jeśli mamy same 5 (a za 5 jest 13pkt) to 4x13
          > jest 52, czyli musisz z egzaminu mieć 98 pkt. Jest jeszcze
          > kwestia konkursów, ale to też dla tych zdolniejszych uczniów. A
          > co z uczniami dobrymi? Czy ogólniaki są tylko dla
          > przysłowiowych "kujonów"? Nie obrażając nikogo.

          Każdy mówi, że system jest głupi, jak się nie dostał. Ja poszedłem tam gdzie
          chciałem z ręką w nocniku (158.33 pkt) i nie narzekam. Lepsze licea są dla
          kujonów, mam nadzieję, że nie będę miał w klasie za wielu, bo oszaleję. Ja
          jestem mądry i inteligenty, dlatego się dostałem (chociaż zachowanie mam
          dobre :-)

          Pozdrawiam! Trzymam kciuki!
        • Gość: gagatek Re: Jak się dostać do liceum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 17:43
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Dla mnie cały ten system rekrutacji jest głupi. Jestem dobrą
          > uczennicą, a nie dostałam się do żadnego liceum. Kto to
          widział
          > wymagać od ucznia 150 pkt? Licząc, że punktują się 4
          przedmioty
          > i z każdego masz 6, mnożymy 4x16 (bo za 6 dostajemy 16 pkt) to
          > mamy 64 pkt, czyli z testu musimy zdobyć najmniej 86 pkt. Ale
          to
          > jest ta wersja jak z każdego punktującego się przedmiotu mamy
          6.
          > Łatwo policzyć, że jeśli mamy same 5 (a za 5 jest 13pkt) to
          4x13
          > jest 52, czyli musisz z egzaminu mieć 98 pkt. Jest jeszcze
          > kwestia konkursów, ale to też dla tych zdolniejszych uczniów.
          A
          > co z uczniami dobrymi? Czy ogólniaki są tylko dla
          > przysłowiowych "kujonów"? Nie obrażając nikogo.

          DROGGA KOLEŻANKO.
          ja miałem około 170 punktów. za ocenę bardzo dobrą jest 14, a
          nie 13 punktów. za świadectwo z wyróżnieniem też były dodatkowe
          punkty. o tym, że idziesz do liceum wiedziałaś od dawna, więc
          trzeba było się starać o jak najlepsze oceny i największą ilość
          punktów z egzaminu i o wzorowe zachowanie :)
          • Gość: a Re: Jak się dostać do liceum IP: 217.153.158.* 26.06.03, 18:12
            Gość portalu: gagatek napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Dla mnie cały ten system rekrutacji jest głupi. Jestem dobrą
            > > uczennicą, a nie dostałam się do żadnego liceum. Kto to
            > widział
            > > wymagać od ucznia 150 pkt? Licząc, że punktują się 4
            > przedmioty
            > > i z każdego masz 6, mnożymy 4x16 (bo za 6 dostajemy 16 pkt) to
            > > mamy 64 pkt, czyli z testu musimy zdobyć najmniej 86 pkt. Ale
            > to
            > > jest ta wersja jak z każdego punktującego się przedmiotu mamy
            > 6.
            > > Łatwo policzyć, że jeśli mamy same 5 (a za 5 jest 13pkt) to
            > 4x13
            > > jest 52, czyli musisz z egzaminu mieć 98 pkt. Jest jeszcze
            > > kwestia konkursów, ale to też dla tych zdolniejszych uczniów.
            > A
            > > co z uczniami dobrymi? Czy ogólniaki są tylko dla
            > > przysłowiowych "kujonów"? Nie obrażając nikogo.
            >
            > DROGGA KOLEŻANKO.
            > ja miałem około 170 punktów. za ocenę bardzo dobrą jest 14, a
            > nie 13 punktów. za świadectwo z wyróżnieniem też były dodatkowe
            > punkty. o tym, że idziesz do liceum wiedziałaś od dawna, więc
            > trzeba było się starać o jak najlepsze oceny i największą ilość
            > punktów z egzaminu i o wzorowe zachowanie :)

            a ja mam 133 i czekam jeszcze. i 133 to naprawde nie jest malo.
      • Gość: zu Re: Jak się dostać do liceum IP: *.pec.poznan.pl 26.06.03, 15:38
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Nie rozumiem, dlaczego kandydaci nie moga zlozyc papierow wraz z
        > lista kilku szkol w kolejnosci preferencji, a reszty nie moglby
        > zalatwic komputer w kuratoriow? Czy naprawde musimy co roku byc
        > swiadkami chaosu i scen ponizenia?

        gdzieniegdzie tak jest ale glosno sie o tym nie mowi bo to nie ma miejsca w
        warszawie

        zajrzyj na :

        www1.gazeta.pl/poznan/1,36045,1541766.html
    • Gość: innocent bystander Re: Jak się dostać do liceum IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 16:08
      Moim zdaniem decyzja o mozliwosci skladania papierow tylko do
      trzech szkol jest pomyslem nietrafionym i przysporzy wiecej
      zamieszania niz to co bylo w zeszlym roku. Sam dzis po szkolach
      latalem i widzialem co sie dzialo. Do klas idzie 30 osob ze
      180pt. a reszta (tam gdzie bylem to bylo min 100 - 200 osob)
      bedzie musiala teraz biegac, przekladac papiery, bedzie duzo
      wieksze zamieszanie niz w zeszlym roku... a za rok i tak bedzie
      inny system...
      • tmp1 Opłakane skutki działania pod publiczkę 26.06.03, 20:30
        Gość portalu: załamany napisał(a):

        > Głupia krowa, co nie słyszała o komputerach, znowu wywołała
        > chaos, zamęt i nerwówkę.

        Widać już, że tegoroczny system w dużych miastach wcale nie jest lepszy od
        ubiegłorocznego. Łybacka podjęła decyzję w reakcji na lament w mediach po
        ogłoszeniu pierwszej wersji list przyjętych rok temu. Głupi i nieodpowiedzialni
        dziennikarze (szczególnie z TVP) zamiast wytłumaczyć (przepraszam, to
        przekraczałoby ich możliwości - raczej zaprosić przed kamerę kogoś kto by to
        zrobił) i uspokoić sytuację, tylko powiększali chaos i histerię. I Łybacka, nie
        zastanawiając się długo, drastycznie ograniczyła to co było największą zaletą
        tamtego systemu: wolność wyboru do wielu miejsc i możliwość spróbowania swoich
        sił w wielu liceach, czyli kierowanie się marzeniami, a nie tylko
        wyrachowaniem. Traktowanie np. Warszawy tak samo jak małych miast, jeśli chodzi
        o liczbę miejsc (3), jest po prostu głupotą. Było to jasne od początku. Lokalne
        usprawnienia np. Unie tylko zagmatwały system.
        Tę niekorzystną zmianę absolwenci gimnazjów zawdzięczają nie tylko Łybackiej,
        ale jeszcze bardziej nieodpowiedzialnym i niesłychanie płytko myślącym
        dziennikarzom.
    • Gość: DeKa Re: Jak się dostać do liceum IP: *.kzkgop.com.pl / 10.0.0.* 27.06.03, 07:27
      Moi drodzy Państwo. Dajcie sobie spokój z udzielamniem rad.
      Jednego dnia panowie Pendel i Kozubal piszą w ogólnopolskim
      wydaniu w poradniku "jak się dostać do liceum" o konieczności
      śledzenia "listy rezerwowej", a następnego dnia koleżanka z
      lokalnego, katowickiego, wydania - pani Stańczyk - bez próby
      analizy pisze o liście kolejkowej z której przyjmowani są
      uczniowie do liceum im. Słowackiego w Chorzowie. Bzdury, które
      opowiada dyrektor tej szkoły naprawdę zasługują na szerszy opis.
      Wiele osób, które nie znalazły się rano pod szkołą nie ma już
      praktycznie szans na dostanie się do tej szkoły. Często ci,
      którzy dowiedzieli się o liście kolejkowej, po wpisaniu się na
      nią, są na miejscu o numerze ponad 100, podczas gdy na
      oficjalnej "liście rezerwowej" byli w pierwszej dwudziestce. W
      efekcie zostają przyjęci ucznuiowie, którzy uzyskali w toku
      rekrutacji 70 - 80 punktów, a za burtą zostają ci ze 120
      punktami. Że to obniża poziom szkoły? Dyrektor ma to gdzieś. Ale
      może powinno się tym zainteresować Kuratorium?
    • Gość: ewa Re: Jak się dostać do liceum IP: *.acn.pl 27.06.03, 16:10
      wszystko co Panowie Dyrektorzy powiedzieli to tylko teoria!!W
      liceach przeważnie piszą aby wpisywać dwie klasy (np 2
      humanistyczne,które trochę różnią się programem) i co dalej?! no
      właśnie nikt nie zwrócił uwagi, że moja córka ma więcej punktów
      niż wymagane jest w tej drugiej klasie i nie zosała
      automatycznie przesunięta (była na liśćie nie przyjętych, nie na
      rezewowej)! Dopiero osobiście pojechałam, przeniosłam podanie z
      klasy do klasy. No Po co to zawracanie głowy, że szkoły dla
      uczniów i tym podobne banały! Poza tym nie wierzę w te punkty i
      uczciwość dyrektorów !!!
    • Gość: et Re: Jak się dostać do liceum IP: *.acn.pl 27.06.03, 18:13
      Za rok może dwa będą prosili, żeby złożyc podanie do ich szkoły
      idzie niż... a tak poważnie jestem szczęśliwa, że w końcu i
      mojego drugie dziecko znalazło miejsce w liceum, pierwsze
      studiuje na warszawskim uniwerku normalnie, dziennie historie
      (skończył bardzo zwykłe liceum, a nie to renowane i dostał się
      za pierwszym razem na studia)Piszę to do wszystkich którzy nie
      dostali do tych naj... i do tych co sie dostali, bo
      najważniejsze to mieć pasje w jakims kierunku, na studiach już
      nie patrzą, które liceum sie skończyło, czy z czerwonym paskiem
      itd egzamin jest najważniejszy no i całe szczęście. Nie
      oszukujmy się w niektórych szkołach oceny nauczciele bardzo
      zawyżlali dla tych punktów, podpowiadali na egzamnie itd. Teraz
      czują sie rozgoryczeni ci np. tzw humaniści co a nie maja
      zdolności matem. czy fizyka i z tej częśći testu otrzymali mało
      punktów. W sumie sa przegrani z osobą "wybitną" ze wszystkiego,
      ale tacy wybitni ze wszystkiego też rzadko dostają sie na studia
      wiem to z praktyki. Głowa do góry wszyscy ze średnią ilościa
      punktów ale z jakąś pasją to naprawde wszystko od was zależy
    • Gość: AA Re: Jak się dostać do liceum IP: *.chello.pl 27.06.03, 21:29
      CZY JEST W WARSZAWIE KTOŚ KOMU UDAŁO SIĘ DOSTAĆ DO LICEUM?!
      WSZYSCY LUDZIE KTÓRYCH ZNAM WCIĄŻ SĄ BEZ SZKOŁY I NIE MAJĄ
      DUŻYCH SZANS NA TO BY SIĘ DOSTAĆ!!!JA W WIĘKSZOŚCI SZKÓŁ MAM
      PO135 PUNKTÓW,A PATRZĘ NA LISTĘ I WIDZE ŻE DO MOJEJ KLASY
      DOSTAJE SIĘ KTOŚ KTO MA 115 TYLKO DLATEGO,ŻE MA JAKIEŚ
      ZAŚWIADCZENIE LEKARSKIE(nie składałam do żadnej szkoły
      integracyjnej!!!!!!!!!).
      • Gość: Obywatel Re: W Krakowie zlikwidowano listy rezerwowe IP: *.chello.pl 28.06.03, 14:01
        Gość portalu: Szerszeń napisał(a):

        > Kuratorium w Krakowie decyzją pani kurator zlikwidowalo listy rezerwowe. Od
        > poniedziałku zaczyna się druga rekrutacja, tym razem z oryginalam świadectw.
        > Nie wolno przyjmować uczniów z listy rezerwowej.
        > krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/281025.html
        > Co na to powie przecudnej urody poradnik pana Pandela?

        Obstawiam, że ktoś z Ratusza ma dziecko, które nigdzie się nie dostało. System
        Łybackiej był zły dla tych, którzy byli bardzo pewni siebie i złożyli papiery
        tylko do bardzo dobrych szkół. Jeśli im źle poszedł egzamin, mogli zostać na
        lodzie. I teraz dla nich wszystko się wywraca. Ja się dziwię, że MENiS nie
        reaguje. Decyzje krakowskie oznaczają istnienie anarchii w kraju.
        • Gość: Szerszeń Re: W Krakowie zlikwidowano listy rezerwowe IP: *.net.autocom.pl 28.06.03, 19:10
          Zgadzam się w pełni.
          Podrążę tę sprawę bo mnie wkurza. W całym kraju obowiązuje to samo
          rozporządzenie MENiS, które tylko nowa pani kurator w Krakowei interpretuej po
          swojemu /jest na stanowisku od 3 miesięcy/.
          Na stronie www.kuratorium.krakow.pl
          można poczytać o jej radosnej twórczości, w komuniakcie nr 2 poucza dyrektorów,
          że komunikat nr 1 nie jest nową decyzją, tylko wytłumaczeniem tumańskim
          dyrekcjom szkół, jak mają interpretować przepisy z 01.2003.

          I teraz rodzice słabych dzieci, które dostały się do słabej szkoły zacierają
          ręce. W poniedziałek popatrzą, gdzie są wolne miejsca, a wg decyzji kuratorium
          będą w każej szkole, nawet najlepszym I L.O., z którego uczniowie przechodzili
          do równie świetnego V LO i II LO. I wtedy zabiorą papiery ze swojej słabej
          szkoły i zaniosą oryginały do szkoły lepszej lub najlepszej. Co im zależy,
          przecież w razie czego i tak wrócą do tej słabej szkoły, bo tam miejsca będą
          zawsze.
          Rodzice ucznia ze świetnymi wynikami, który nie dostal sie do najlepszej
          szkoły, tylko da takiej dobrej, muszą zagrać w rosyjską ruletkę. Zabrać papiery
          z dobrej szkoły i ryzykować oryginaly do bardzo dobrej. Albo wygrają albo
          przegrają, i wtedy starcą miejsce w tej dobrej i pójdą do słabej. Niech ci
          rodzice obejrzą dizisja na POlsacie Rosyjską ruletkę z K.Ibiszem i opracują
          strategię działania na 1,2,3,VII. Chyba, ze Pani Minister Ł odstrzeli panią
          kurator L ze stanowiska.Był dawniej Lackowski i nie było takich numerów.
          • Gość: My Re: Jak się dostać do liceum IP: 212.160.235.* 29.06.03, 11:07
            Witkacy jest najlepszy w Warszawie:)))) tylko dzięki temu, ze jego dyrektorka
            ma układy z Funduszem na Rzecz Dzieci. Oni jej przysyłają geniuszy, którzy mają
            zajecia na uczelni, ale formalnie są przypisani do Witkacego.I to oni są tymi
            olimpijczykami z Witkacego. Tak to szkoła jest kiepska i z ogromnym bałaganem.
            Czacki jest o wiele lepszy!!!
            • Gość: loni Re: Jak się dostać do liceum IP: *.espol.com.pl 30.06.03, 20:33
              Wyobraźcie sobie tę histerię dyrektorów szkół. W Szczecinie w
              LO2, żeby zatrzymać najlepszych dyrekcja posunęła się do tego,że
              o14-tej ogłoszono wyniki, a o 14.30 zrobiono zebranie rodziców
              przyjętych uczniów. Mało tego zażądano na nim wpłaty 100zł jako
              zaliczki na wycieczkę integracyjną, która ma się odbyć we
              wrześniu.Żeby dopchać się do tablicy straciłem około20 minut,
              taki był tłok!Dostałem się, ale i tak moja mama już nie zdążyła
              na zebranie, bo było za późno.Inni, którzy pracują, albo poszli
              sprawdzać inne szkoły też nie mieli szans. T śmieszne, taka
              desperacja w zatrzymywaniu najlepszych. Szkoła, jeśli tylko
              naprawdę dobrze uczy nie musi się obawiać, że trafią do niej
              słabsi, chyba że jej opinia wynika tylko z wysokich wymagań, a
              nie poziomu nauczania...
    • Gość: final Re: Jak się dostać do liceum IP: *.tkdami.net 28.06.03, 16:12
      Ja w środę miałem wstępne wyniki w szkołach. Na żadnej z list
      nie było mnie jako przyjętego a w jednej szkole nie byłem nawet
      na rezerwie. Warto dodać że składałem paopiery do 3 najlepszych
      szkół w Radomiu. Na wszystkich listach były te same nazwiska.
      Nie poddałem się i przeczekałem do piąrtku. I co? Mam miejsce w
      mojej wymarzonej szkole. Przyjmowali w końcu od 147 pkt!!! Warto
      było poczekać:))
    • Gość: monique Ściany płaczu????? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:59
      Miało być lepiej niż w zeszłym roku.
      Przynajmniej tak zapewniała pani minister Łybacka, kiedy
      ograniczyła liczbę możliwych podań
      składanych do szkół średnich z 10 (!) do 3. Tymczasem bałagan
      jaki był, taki jest. System
      rekrutacyjny jest do kitu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      1) Dlaczego ilość punktów z egzaminu stanowi tylko połowę sumy
      wszystkich punktów
      rekrutacyjnych? Wiadomo, że oceny ze świadectwa nie zawsze są
      obiektywne. Szóstka szóstce
      nierówna. Wyobraźmy sobie sytuację: pewien gimnazjalista zdobył
      z egzaminu 88 pkt. Ogółem ma
      jednak punktów 84 (44+40). Natomiast inny uzyskał z egzaminu
      punktów 76. Przewaga
      pierwszego ucznia wydaje się nie do podważenia, ale
      chwileczkę... liczbę punktów dzielimy na
      dwa - 38 pkt., a następnie dodajemy punkty za oceny ze
      świadectwa, 'inne osiągnięcia', pracę w
      samorządzie, np.48; suma - 86 punktów! Oceny bardzo często są
      naciągane (trochę dziwne, że na
      listach przyjętych w czołówce plasują się uczniowie z gimnazjów
      prywatnych, prawda?), chyba że
      mi ktoś powie, że nagle w województwie narodziło się mnóstwo
      geniuszy ;-) a tak trzeba by chyba
      myśleć, kiedy patrzy się, jak do lepszych liceów przynoszone są
      same świadectwa z czerwonymi
      paskami.
      2) Dlaczego Wrocław wzorem innych miast, np. Poznania nie
      wprowadził informacji o rekrutacji
      dostępnej na bieżąco w Internecie? Zaoszczędziłoby to mnóstwo
      nerwów gimnazjalistom i ich
      rodzicom oraz czasu straconego na jeżdżenie od szkoły do szkoły,
      żeby dowiedzieć się, czy mnie
      przyjęli, czy może jestem na liście rezerwowej itp. (już nie
      mówiąc, że niektóre wrocławskie licea
      w ogóle nie wywiesiły list rezerwowych - patrz VII LO - jakby
      myślały, że nikt z tej szkoły nie
      zrezygnuje; a gdy na przykład dostał się do dwóch innych? W
      trzech naraz uczyć się nie może :-)
      3) niektóre szkoły - znowu ta VII - w piątek nie chciały
      powiedzieć, ilu uczniów już do tej pory
      zrezygnowało. Pani dyrektor uznała, że to TAJEMNICA ... W taki
      sposób związuje się niektórym
      ręce; nie wiesz, co zrobić. W poniedziałek o 15.00 dowiesz się
      (a i to nie jest takie pewne - patrz
      V LO), jakie masz szanse dostać się do klasy, o której od
      początku 'marzyłeś', ale do tej samej
      godziny musisz zawieźć oryginał świadectwa do liceum, w którym
      dostałeś się w pierwszym
      naborze (było to liceum brane przez Ciebie pod uwagę dopiero
      jako trzecie, ale cóż, mogłeś się w
      końcu nigdzie nie dostać, jak wielu twoich znajomych, choć
      egzamin napisałeś/łaś bardzo dobrze,
      a i oceny niczego sobie). Jeśli się dostałeś/łaś z listy
      rezerwowej, we wtorek trzeba odebrać
      świadectwo i przywieźć je do tego drugiego liceum, ale pewnie
      nie obejdzie się bez dodatkowych
      nieprzyjemności. Uff! Droga prze mękę.
      W ten sposób szkoły często tracą uczniów zdolnych. Bo komu chce
      się czekać kilka dni w
      niepewności, lepiej od razu mieć wakacje (choćby nie będąc do
      końca usatysfakcjonowanym)! A
      później... przecież klasy jakoś trzeba zapełnić, obniżamy więc
      wysoki próg np. z 90. punktów na
      punktów 83.
      4) Pierwszeństwo w drugim naborze powinny mieć osoby, które
      starały się do tej samej klasy, ale
      się nie dostały. Tak byłoby fair. Niestety na przykład V LO nie
      liczy się z tymi osobami
      i postanawia całą zabawę zacząć od początku. Powodzenia!
      Jak widać, najgorszą rzeczą, jaką można robić pod koniec
      czerwca, jest ... dbanie o swoją przyszłą
      edukację, czyli staranie się o przyjęcie do jednego z
      wrocławskich szkół średnich.

      MJ
      • Gość: Laura Słowak w Chorzowie - dom wariatów... IP: 62.233.153.* 02.07.03, 10:24
        bo co powiedziec o szkole, gdzie dyrektor wyznaje zasade: kto pierwszy ten
        lepszy? do I LO im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie nie przyjmuje sie uczniow
        z wysoka punktacja, ale tych, ktorzy (lub ktorych mamusie) ustawia sie
        w: "komitecie kolejkowym" o godzinie 1 w nocy!!!
        smiechu warte...
        w ten sposob dyrektor fabjanski dodatkowo obniza poziom tej juz i tak mocno
        przereklamowanej szkoly... nie wspomne juz o upodleniu uczniow, ktorzy w celu
        zdobycia upragnionego miejsca w nocy stoja w kolejce, donosza lipne
        zaswiadczenia, a nawet jesli byli 1 pod kreska (jesli chodzi o normalan
        punktacje) to i tak na liscie rezerwowej laduja z numerem 50 :(
        dostaja sie wiec zdetermniwani, ale nie zawsze najlepsi... obawiam sie, ze
        potem beda takimi bmw: bierni, mierni, ale wierni (bo w koncu za przyjecie do
        szkoly panu dyrektorowi nalezy sie wdziecznosc...)
        a szkola jak wybitna, tak wybitna pozostanie, szkoda, ze tylko na papierze...
        coz z tego kiedy w slowaku liczy sie tylko i wylacznie dlugosc listy nazwisk na
        tablicy zasluzonych (czyli olimpijczykow)
        ale jak wiadomo jedna jaskolka (jeden olimpijczyk) wiosny (dobrej szkoly) nie
        czyni ;)))
        pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza swiezo upieczonych licealistow i dyrekcje I
        LO ;))), gdzie nauke mimo wszystko milo wspominam (tylko, ze wtedy byly tam
        jeszcze normalne egzaminy wstepne, na dodatek, na bardzo wysokim poziomie, bo
        wewnetrzne, odsiew niesamowity, a teraz szkola jedzie sobie na opini jak po
        masle :P tylko jak dlugo? :( )
        • Gość: Ewka Re: Słowak w Chorzowie - dom wariatów... IP: *.swic.dialup.inetia.pl 02.07.03, 18:49
          Gość portalu: Laura napisał(a):

          > bo co powiedziec o szkole, gdzie dyrektor wyznaje zasade: kto pierwszy ten
          > lepszy? do I LO im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie nie przyjmuje sie
          uczniow
          > z wysoka punktacja, ale tych, ktorzy (lub ktorych mamusie) ustawia sie
          > w: "komitecie kolejkowym" o godzinie 1 w nocy!!!
          > smiechu warte...
          > w ten sposob dyrektor fabjanski dodatkowo obniza poziom tej juz i tak mocno
          > przereklamowanej szkoly... nie wspomne juz o upodleniu uczniow, ktorzy w celu
          > zdobycia upragnionego miejsca w nocy stoja w kolejce, donosza lipne
          > zaswiadczenia, a nawet jesli byli 1 pod kreska (jesli chodzi o normalan
          > punktacje) to i tak na liscie rezerwowej laduja z numerem 50 :(
          > dostaja sie wiec zdetermniwani, ale nie zawsze najlepsi... obawiam sie, ze
          > potem beda takimi bmw: bierni, mierni, ale wierni (bo w koncu za przyjecie do
          > szkoly panu dyrektorowi nalezy sie wdziecznosc...)
          > a szkola jak wybitna, tak wybitna pozostanie, szkoda, ze tylko na papierze...
          > coz z tego kiedy w slowaku liczy sie tylko i wylacznie dlugosc listy nazwisk
          na
          >
          > tablicy zasluzonych (czyli olimpijczykow)
          > ale jak wiadomo jedna jaskolka (jeden olimpijczyk) wiosny (dobrej szkoly) nie
          > czyni ;)))
          > pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza swiezo upieczonych licealistow i dyrekcje I
          > LO ;))), gdzie nauke mimo wszystko milo wspominam (tylko, ze wtedy byly tam
          > jeszcze normalne egzaminy wstepne, na dodatek, na bardzo wysokim poziomie, bo
          > wewnetrzne, odsiew niesamowity, a teraz szkola jedzie sobie na opini jak po
          > masle :P tylko jak dlugo? :( )

          Jak opisałam tę sytuację na forum Katowice, to jeden maturzysta zbluzgał mnie,
          że śmiem tykać i oczerniać kochanego, wielkiego dyrektora F.
          Bez komentarza.
          • Gość: Laura Re: Słowak w Chorzowie - dom wariatów... IP: 62.233.153.* 02.07.03, 19:08
            Gość portalu: Ewka napisał(a):

            > Jak opisałam tę sytuację na forum Katowice, to jeden maturzysta zbluzgał
            mnie,
            > że śmiem tykać i oczerniać kochanego, wielkiego dyrektora F.
            > Bez komentarza.

            jestem tegoroczna maturzystka ;)))) i wcale nie zamierzam bronic wielkiego i
            wspanialego dyrektora, o fabjanskim kazdy z uczniow ma wlasne zdanie, ile osob
            w szkole tyle opinii... sa rozne ale raczej nie rozowe :( to troche przykre
            ale coz - rzeczywistosc a rankingi (tu tez ostatnio szkola cienko przedzie...) -
            dwie rozne sprawy
            mimo wszystko dobrze wspominam te lata, glownie dzieki cudownym nauczycielom
            (to nie zart i prosze nie oskarzac mnie o hipokryzje tudziez kryptoreklame :P)
            niedyskretne pytanie: dostalas sie?
            pozdr. Laura
            • Gość: Ewka Re: Słowak w Chorzowie - dom wariatów... IP: *.swic.dialup.inetia.pl 03.07.03, 20:28
              >niedyskretne pytanie: dostalas sie?<

              Laura!
              To mój syn startował do tej szkoły. Niestety - dostał się.
              Dlaczego - niestety?
              Bo jakoś Słowak do mnie nie przemawia. Uważam, że jest przereklamowany i leci
              na opinii z przed wielu lat. Uważam również, że jest szkoła mało przyjazną
              uczniom. Ale to jest moje zdanie. Syn wybrał, mam nadzieję, że z racji młodości
              inaczej będzie odbierał szkołę niż matka ;-)

              Pozdrawiam - Ewka
              • Gość: Laura Re: Słowak w Chorzowie - dom wariatów... IP: 62.233.153.* 03.07.03, 22:24
                Gość portalu: Ewka napisał(a):

                > Laura!
                > To mój syn startował do tej szkoły.

                Ups, wpadka, przepraszam... ;))) na to nie wpadlam...

                > Niestety - dostał się.
                > Dlaczego - niestety?
                > Bo jakoś Słowak do mnie nie przemawia. Uważam, że jest przereklamowany i leci
                > na opinii z przed wielu lat.

                Generalnie prawda, nawet nauczyciele powtarzaja, ze to juz nie ten Slowak co
                pare lat temu... ale przy dobrym "ukladzie" pedagogicznym nie bedzie czego
                zalowac, wszystko zalezy od szczescia i nauczycieli uczacych: sa i wspaniali, z
                pasja, tacy co naucza i po trupach, chocby czlowiek nie chcial, bo inaczej nie
                popuszcza (i co mnie zadziwia - bez chamskiego tepienia!)i ci nieodmiennie
                budza Szacunek, a sa i tacy ktorym mimo kolosalnej wiedzy ewidentnie sie nie
                chce

                > Uważam również, że jest szkoła mało przyjazną uczniom. Ale to jest moje
                > zdanie.

                Tu akurat pozwole sobie zaprzeczyc, Slowak jest, a przynajmniej byl kiedy go
                konczylam ;))), baaardzo przyjazny uczniom, a czasem nawet za bardzo ;)))
                Krzywdy tam nikomu nie zrobia i kiedy sluchalam opowiesci o dramatach w innych
                szkolach np na maturze, to dziekowalam bogu za to, ze chodze do takiej a nie
                innej szkoly, gdzie mozna sie poczuc jak partner nauczyciela, a nie zbedny smiec
                To oczywiscie nie ma nic wspolnego z dyrektorska klika: dyr to jedno, a
                atmosfera i nauczyciele to drugie

                pozdr. Laura
                  • Gość: Laura Re: Słowak w Chorzowie - dom wariatów... IP: 62.233.153.* 04.07.03, 09:44
                    Na pewno bedzie w porzadku, to wlasciwie taka szkola jak wszystkie, no moze
                    ardziej wyluzowana ale mimo wszystko czegos uczaca...
                    Nasz rocznik bez problemu dostaje sie teraz na studia: te wymarzone, bo nie
                    zawsze prestizowe (np w przypadku niektorych geografia, czy historia sztuki ;))
                    Ale mamy tez studentow polibudy, prawa na UJ... Juz niedlugo wyniki z medycyny
                    i pozostalych kierunkow,wszyscy wierzymy, ze bedzie dobrze i trzymamy za siebie
                    kciuki :P
                    Mam nadzieje, ze twojemu synowi spodoba sie Slowak, moze tobie tez? ;))) (moi
                    rodzice tez mieli opory :))
                    Jestem ciekawa, kto bedzie jego wychowawca... :P (to taki niezdrowy odruch,
                    skonczylismy szkole, a ciagle jestesmy ciekawi co tam sie dzieje... moze sie
                    uzaleznilismy? ;)))
                    Laura
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka