• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kołatanie serca w nocy. Pomóżcie! Dodaj do ulubionych

  • 15.11.07, 13:50
    Od jakiegoś czasu mam kołatanie serca, dzieję się to wtedy kiedy
    leżę a najbardziej przed snem.Poprostu nie mogę zasnąć często do
    4:00 w nocy, bo czuję jakbym miała jakieś skoki ciśnienia czy coś
    takiego, mocno i w miarę szybko bije mi serce, czuję jakbym miała
    szybsze tętno, przy zasypianiu rozbudzam się ,bo jak fala coś
    powoduje, że próbuję nabrać powietrza, na chwilę przechodzi i znowu
    uderza we mnie ta fala tego jakby podwiększonego ciśnienia. Nie
    mierzę ciśnienia, ale ostatnio rano miałam okazję, bo czułam
    właśnie ten niepokój i kołatanie serca , akurat byłam w przychodni i
    zmierzono mi ciśnienie 140/100 . Byłam z tym u lekarza, który
    stwierdził, że "nic mi nie jest", to nerwy albo sprawka
    elektrolitów, dała mi skierowanie na elektrolity i to wszystko.
    Pozatym mam niedobór żelaza więc lekarz przepisał mi sorbifer i
    powiedział że przez niedobór żelaza tak się żle czuję i już po kilku
    dniach zażywania sorbiferu będę czuła się lepiej. Faktycznie
    poczułam się lepiej, na dwa tygodnie, ale wczoraj znowu te same
    jazdy miałam w nocy. Już niewiem co mam robić, to bardzo utrudnia mi
    życie, jakie mam jeszcze badania zrobić żeby wykluczyć jakąś utajoną
    chorobę? Dodam, że leczę się na niedoczynnośc tarczycy, ale badania
    narazie są w normie.Czy to sprawka zażywania hormonów??? Proszę
    doradżcie coś? CZY NERWICA MOŻE MIEĆ TAKI PRZEBIEG???
    Edytor zaawansowany
    • 15.11.07, 20:48
      Cześć. Oczywiście, nerwica może mieć taki przebieg.Ja sama od 4
      miesięcy mam właśnie takie kołatanie zdiagnozowane jako częstoskurcz
      napadowy.Miałam robione EEG serca, 24-godzinny holter EKG, 24-
      godzinny holter ciśnieniowy i test wysiłkowy.Zażywałam 3 leki, które
      wogóle nie pomagały.Od tygodnia mam nowy lek, który chyba
      zadziałał.Niestety, kardiolog potwierdził, że ten "taniec" serca,
      (szczególnie odczuwalny nocą), może wynikać z nerwicy (na którą się
      leczę).Byc może przyczyną Twoich problemów z sercem jest
      niedoczynność tarczycy, ale tak naprawdę diagnozę może postawić
      tylko lekarz kardiolog bo wykonaniu badań.Doskonale Cię rozumię i
      wiem jak sie czujesz bo przeszłam to samo.Pozdrawiam.W razie pytań,
      pisz.
      • 15.11.07, 23:35
        Ojej to nerwica moze mieć tak poważne objawy? To jest bardzo
        uciązliwe i nieprzyjemne. Zawsze przy tym boję się, mam jakieś
        lęki.Robiłam badania na elektrolity ale wszystko ok, więc może
        jeszcze zrobię te badania na serce. Na czym polega to badanie
        wysiłkowe? I jeszcze jedno, co to jest ten częstoskurcz??? :o
        • 16.11.07, 15:20
          Tak, nerwica może miec np. takie objawy i jeszcze wiele innych.Ja
          np. mam gorączkę, trudności z przełykaniem i inne o których nie będę
          się w tej chwili rozpisywać.Badanie wysiłkowe polega na tym, że
          podczas robienia badania ekg i mierzenia ciśnienia chodzisz sobie
          po bieżni, (powoli, szybciej, szybko, b.szybko i pod górę).W tym
          czasie komputer (do którego jesteś "podłączona" poprzez ekg)
          rejestruje Twoją pracę serca.Co do częstoskurczu napadowego serca,
          to tłumacząc prosto są to dodatkowe skurcze, które wskakują podczas
          normalnej pracy serca, tzn.Serce bije normalnie, nagle przyśpiesza i
          wskakuje 6-8 szybkich uderzeń, znów zwalnia po czym znów
          przyspiesza.Po prostu "wskakuje" kilka skurczów więcej i to one dają
          takie nieprzyjemne odczucia.U mnie częstoskurcz występował podczas
          badania całodobowego tylko w nocy, podczas snu.Pozdrawiam.
          • 17.11.07, 01:57
            Dzięki za obszerne info, muszę zdecydować się na te badania, bo
            poprostu niepokoi mnie to szalone bicie serca, mam nadzieję że to
            nic poważnego. Mam jeszcze tylko jedno pytanie odnośnie tego
            częstoskurczu, czy bierzesz coś na to, czy to coś poważnego?
            • 17.11.07, 11:35
              Przyznam szczerze, że tak do końca nie wiem czy częstoskurcz to coś
              powaznego, poza tym, że jest bardzo nieprzyjemny.Mnie np.robi się
              czasem słabo, mam zawroty głowy i te dolegliwości przy częstoskurczu
              potwierdza kardiolog.Jesli chodzi o leki to w tej chwili biorę
              czwarty lek, ponieważ trzy poprzednie nie działały na mnie
              zupełnie.Ten, który biorę obecnie chyba działa bo czuję się trochę
              lepiej.Podczas testu wysiłkowego miałam tak tym
              lekiem "przyblokowane" serce, że podczas biegu na bieżni kompletnie
              serce nie chciało ani szybciej ani mocniej bić.Zachęcam Cię więc do
              odwiedzenia dobrego kardiologa.Ja wprawdzie czuje się lepiej ale nie
              ukrywam, że nadal się martwię, ponieważ jeśli po 6 tygodniach brania
              leku zdarzy się częstoskurcz, będzie potrzebny zabieg
              elektrostymulacji tzn.zniszczenia dodatkowego impulsu (prądem),
              który powoduje czestoskurcz.Mam jednak cichą nadzieję, że nie będzie
              potrzebny.Pozdrawiam.
              • 17.11.07, 15:47
                Mam nadzieję, że wszystko u ciebie będzie ok ,czego ci życzę.
                Oczywiście wybieram się do lekarza, bo przecież tak to wiecznie będę
                się zastanawiała i przez to denerwowała, wolę wiedzieć co jest
                grane :) Pozdrawiam i dziękuję za małą poradę :)
    • 23.11.07, 15:07
      Ja mam dokladnie kropka w kropke to samo co Ty a mozna wiedziec w
      którym tygodniu jestes? ja końcówka 11... a takie "szoł" zaczeło sie
      pare dni temu... wczesniej tylko budzilam sie w nocy, byla u mnie
      kardiolog na obecna chwile nie potrafi powiedziec co to...
      generalnie mialam USG serca, echo serca, RTG, EKG x2 i na badaniach
      jest ok tyle tylko ze badania sa w dzien a ja w nocy mam
      te "sensacje"... dzis wlasnie jestem po takiej nocce :-( lekara
      pociesza ze jeszcze pare tygodni i cos mi na to przepisze... mi w
      nocy pomaga persen... Lekarka podejrzewa u mnie ze to od
      uciskajacego zoladka w tym okresie jelita i zoladek robia sie leniwe
      stad te niemile dolegliwosci :-( :-(
      jak cos to pisze gg 760652
      • 23.11.07, 15:12
        oj niedoczytalam ze nie jestes w ciązy))) ale objawy jak widac
        podobne)))
      • 28.03.09, 03:27
        psychiatra!idz do psychiatry
    • 04.12.07, 10:44
      warto jeszcze przebadac tarczyce!!!! mi wyszly nieprawidlowe wyniki
      TSH!!! nie mozna wszystkiego zwalac na nerwice
    • 10.12.07, 13:54
      Jeśli lekarze nie wykryli nic co mogło by powodować u Ciebie takie
      napady to wszystko wskazuje na to, że możesz mieć nerwicę lękową.
      Bardzo charakterystyczne w tym przypadku są właśnie wszelkiego
      rodzaju objawy somatyczne w organiźmie, czyli: bóle w klatce
      piersiowej, duszności, kołątania, bóle brzucha, bóle i zawroty głowy.
      Więcej Ci nie pomogę bo musiałabyś coś więcej o sobie napisać. O
      swoim trybie życia, wieku, trochę biografii. Wbrew pozorom na
      nerwicę nie zawsze składa się to czego akurat teraz doświadczamy ale
      właśnie to na co byliśmy wystawiani przez wiele lat wstecz.

      Pozdrawiam
      • 24.05.08, 23:38
        pierwszy atak nerwicy tak właśnie się u mnie wyglądał kilkanaście
        badań chodzenie od lekarza do lekarza ale gdy pojaił się lęk że
        umieram i ciągłe natrętne myślenieb o tym sama zdecydowałam że pora
        wybrać się do psychiatry po kuracji lekami wszystkie objawy
        znikneły , więdz głowa do góry to pewnie tylko nerwica pozdrawiam
        • 23.07.08, 01:26
          A ja myślę,że obecnie masz NADCZYNNOŚĆ.Zwolnij z lekami to się
          trochę uspokoisz.Poza tym ile masz lat? /od tego zalży co mozna ci
          poradzic praktycznie/.
        • 08.09.08, 20:54
          ja też poszłam do lekarz z takimi objawami-przepisał mi Velafax na razie małą
          dawke ale po 4 kapsułkach jest jeszcze gorzej; nie mogę spać, cała drżę, mam
          bóle w klatce piersiowej itp.Nie wiem czy wytrzymam ta kurację
          • 10.09.08, 21:04
            Porobiłaś badania? Ja zrobiłam badania na elektrolity, okazało się
            że mam duży niedobór żelaza i to było raczej powodem tych
            nieprzyjemnych objawów brrrr, gdy się wykurowałam zażywając żelazo
            objawy przeszły. Pozatym mam nerwicę i to też pewnie przyczyniło się
            do takiego stanu w jakim byłam.
    • 31.03.09, 17:14
      mam identyczne objawy i błądzę po internecie szukając odpowiedzi. Leczę się na nerwice od roku przez psychoterapie i ciągle mi dokuczają takie: tępe buchania, łomotania w klatce piersiowej (pomaga gdy nabieram powietrze głęboko w płuca). Czasem mam wrażenie, że serce mi nie równo pracuje. Zdarza się, że mam to w dzień, ale najbardziej w nocy, szczególnie przed snem. Nieraz się budzę w środku nocy z powodu tego uczucia.
      Ciągle to przypisywałam nerwicy, ale ostatnio zaczęłam się zastawiać czy nie zrobić jakiś badań dodatkowych na serce albo poziom magnezu i żelaza. W mojej rodzinie było mnóstwo zawałów.
      Jakie macie z tym doświadczenie?
      • 03.04.09, 12:49
        Największe kołatania mam zaraz po przebudzeniu. Badania w normie.
        Podziękować można tylko nerwicy.
        • 06.04.09, 21:39
          Najgrsze co mnie spotyka to nawet dosyć często nagły zryw w środku
          nocy , budzę się i nie mogę złapać tchu, serce mi wali jak oszalałe,
          to taki atak paniki chyba, straszny lęk, potworny, jest to bardzo
          nieprzyjemne uczucie, te sekundy jak bym się dusiła i nie mogła
          nabrać powietrza, to jest straszne... Pozniej cała sie trzęsę ze
          strachu i aż robi mi się słabo, ojej nie życzę nikomu czegośą
          takiego, zawsze taki atak mam podczas snu, aż siadam na tyłek...
          • 07.04.09, 11:57
            cholewa jasna :( ja już z tą nerwicą nie wytrzymuję ... od prawie roku chodzę na psychoterapie, ale jakoś żadnej poprawy nie czuję. A teraz zaczęło się jeszcze gorzej. To o czym pisałam wcześniej to pestka w porównaniu z tym co teraz czuję. Podobnie do wioletty.
            tak zaczęło mnie serce boleć, że w nocy miał mąż wzywać pogotowie. Nie mogę oddechu głęboko łapać i ból promieniuje na całą lewą stronę klatki. Nawet przy mówieniu się męczę. jest to na pewno nerwica bo jak wezmę środki uspakajające to łagodzą się objawy.
            Ja już nie mam siły, wykończę się. Jak się kładę spać to czasem zastanawiam się, czy się obudzę rano. Mój mąż nawet sprawdza czy oddycham w nocy. Matko :(
            • 18.10.13, 14:10
              Częstoskurcz dopadał mnie wielokrotnie po wysiłku , nawet niewielkim i potrafił trwać przez około godzinę pomimo zażycia porcji propranololu . Pielęgniarka w przychodni szpitalnej poinformowała mnie , że z takimi objawami zgłasza się sporo osób i zaleciła zwiększyć dawkę tego leku . A takie nagłe zaburzenia rytmu serca , krótkotrwałe , połączone z bólem głowy i zaburzeniami równowagi miewam też czasami . Do tego typowe migreny niekiedy . Ot , i jakoś żyję jeszcze już po 70 tce . A zaczęło się to wszystku już w dzieciństwie , prawie w niemowlęctwie .
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.