Przeczytałam, że ósmego marca komputery zainfekowane trojanem o nazwie DNSChanger stracą możliwość łączenia się z Internetem. O tym poinformowali eksperci z niemieckiego Federalnego Biura Bezpieczeństwa Technologii czy czegoś takiego i poradzili wszystkim internautom, przerażonym tą perspektywą, sprawdzenie, czy ich komputery nie padły ofiarą tego trojana. Ja sprawdziłam i okazało się, że adresu IP mojego komputera aktualnie nie ma w ich bazie danych. Czy mam się cieszyć?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.