Dodaj do ulubionych

Nie umiecie normalnie nazywac tematow?

10.02.06, 12:04
Czy to naprawde az tak duzy problem napisac w temacie postu z czym dokladnie
macie problem? np. nazwe zainfekowanego pliku, nazwe trojana itp. Nie mowiac
juz o napisaniu powodu wklejenia log'a na forum, w tresci postu podac
dokladne informacje co sie dzieje, jakie pliki sa zainfekowane, jezeli "COS"
wyskakuje to co i jaka ma tresc!

Teraz wiekszosc postow ma taki sam temat najczesciej: prosze o sprawdzenie
loga, czy to naprawde szczyt waszych mozliwosci?
Przez to na forum robi sie jeden wielki smietnik, kazdy temat ma taka sama
nazwe co nie ulatwia odnalezienia wlasciwego postu nie mowiac juz o
pozniejszym szukaniu danego watku!

Do tego dochodzi jeszcze dublowaniu postow w celu wiekszego zasmiecenia
forum...
Edytor zaawansowany
  • piscina 11.02.06, 17:40
    Taki apel powinno się umieścić pod nazwą forum, mniej więcej tak, jak to jest na
    forum Komputery. Zgadzam się, że to już się robi nudne, choć sama niedawno też
    nie za dokładnie sprecyzowałam.
  • Gość: - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 18:12
    Kolobosie, Neder, McGgregor, Barracuda,
    No wezcie sie wszak zlitujcie nad swoimi wlasnymi nerwami...
    Przeciez co chwila pojawiaja sie jacys nowi zainfekowani userzy, ktorzy nie
    sledza na biezaco forum - i co chwila musicie te same "techniczne" uwagi pisac.
    No blagam - w imie Waszego wlasnego dobrego samopoczucia i "prostoty obslugi" -
    wezcie przeforsujcie albo jakas czerwona linke z instrukcjami wstepnymi, albo
    przynajmniej kilkuzdaniowy wstepny opis w naglowku, jak z logami postepowac?

    No ile jeszcze razy wytrzymacie pisac ciagle to samo? A jakby byl jakikolwiek
    standaryzowany opis postepowania - to wszystko staje sie proste: post z prosba
    o sprawdzenie loga, ktory spelnia Wasze standardy sprawdzacie (jesli wola
    oczywiscie) a posty owych standardow nie spelniajace kwitujecie
    prostym: "zastosuj sie do instrukcji"...

    Wybaczcie, ze sie tak wtracam w obszary na ktorych sie nie znam ale bym nie
    chcial, zeby Was z tych nerw kiedys szlag trafil.
    No bo co sie wtedy z nami - zainfekowanymi baranami - stanie...?

    Pozdrawiam :-)
  • neder 11.02.06, 18:16
    Ja się 'góry' (tych coby mogli z nagłówkiem podziałać, przyszpilić co nieco) już
    o nic prosić nie będę. Mają nas za przeproszeniem w dupie to będzie burdel.
    pzdr

    --
    Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana. O k*** ale nowość...
  • neder 11.02.06, 18:17
    No i wiedziałam, ze te 4 litery powinnam sama wykropkować. Weź tu człowieku licz
    na technikę :/ Sorry za to.


    --
    Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana. O k*** ale nowość...
  • Gość: - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 19:03
    Mila Neder,
    Chyba przynajmniej po czesci rozumiem Twoje rozgoryczenie.
    Ale przypomina mi sie taki staaary dowcip z taaaka broda; pozwolisz, ze
    przypomne, mimo iz pozornie nie na temat?

    Pewien pan Kowalski chcial zonie przymocowac poleczke do sciany ale nie mial
    wiertarki. Ale przypomnial sobie, ze wiertarka dysponuje jego sasiad Kowalski,
    wiec sie do niego wybral. Po drodze jednak przypomnial sobie, ze jak kiedys
    zona chciala pozyczyc od Kowalskiego filizanke cukru - to nie pozyczyl... Ale
    nic - idzie dalej; i znowu sobie przypomnial, ze gdy kiedys zabraklo mu kilka
    gwozdzi i chcial pozyczyc od Kowalskiego - to ten tez mu nie pozyczyl... Ale
    nic, idzie dalej; ale coraz bardzie "sie nakreca". W koncu staje przed drzwiami
    sasiada, puka... otwiera Kowalski a nasz bohater rzuca mu prosto w twarz:
    - Wiesz co, Kowalski? Wsadz sobie w d... ta wiertarke!

    Ot, widzisz, mila Neder - dowcip stary i malo smieszny, przyznaje.
    Ale w cytowanym zarciku nad meritum zwyciezyly zadawnione urazy i Kowalski
    chyba jednak nie przykrecil tej poleczki dla zony...?

    Krotko mowiac - nie dajcie sie zbywac ale dla wlasnego komfortu i dla dobra
    takich baranow jak ja - wyszarpnijcie moze jednak jakakolwiek mozliwosc
    zamieszczenia "ogolnodostepnej" wstepnej informacji dla irytujaco
    niezorientowanych?
    Na dluzsza mete zaowocuje to usprawnieniem Waszej charytatywnej dzialalnosci,
    barany (takie jak ja) tez oczywiscie zyskaja a Wy zaoszczedzicie czas, nerwy i
    nie bedziecie redundantni.

    Serdecznie pozdrawiam!
  • mbucz 12.02.06, 23:12
    Witam.
    Nie zaszkodzi też, żeby zasygnalizowane przez kolobosa uwagi m.gregor dopisał do
    mgregor.republika.pl

    Nowi użytkownicy nie będą mieli przynajmniej prostej wymówki:)
    Pzdr.
  • barracuda7110 16.02.06, 20:30
    Ja tu jestem zbyt krótko i zbyt okazyjnie żeby się o coś rzucać. Narazie
    wypracowałem sobie małą metodę wyszukiwania wątków :).

    Pozdrawiam.

    --
    Konfucjusz mówi: Obraz nie Windows, sam się nie zawiesi.
  • quark 13.02.06, 09:20
    Wg mnie to sami sobie jestescie winni.:).
    Trzeba bylo od razu tutaj wszystko to bardziej zorganizowac...
    choc oczywiscie w duzej mierze pochwalam robote ktorzy tu niektorzy odwalaja.:).
  • neder 13.02.06, 09:35
    > Trzeba bylo od razu tutaj wszystko to bardziej zorganizowac...

    A niby jak? Nikt tutaj nie ma takich mozliwości (uprawnień).

    pzdr


    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • quark 15.02.06, 19:42
    no na pewno jakis nadzor by sie tu przydal...
    w mojej opinii:
    a) sklasyfikowanie wlasnie jakichs schematow odpowiedzi i rozwiazan na dane problemy
    b) dbanie o jakis wzgledny porzadek
    c) dbanie o jakosc odpowiedzi!

    i wlasnie to c) mnie najbardziej martwi... zagladam tutaj czasem i jakosc jak na
    razie udzielanych porad oceniam na srednia+ ...
    sam nie jestem zadnym ekspertem, a wrecz wiem na ten temat wzglednie malo...
    ucze sie... pomalu, jak na razie.:).
    ale ocenic jednak umie.:).
    generalnie nie ma tak zle... wierzcie mi, ze jak trafiam na jakas strone i jest
    post na forum typu: Sprawdzcie mi loga!!; to od czasu do czasu lubie se wejsc i
    zobaczyc jak porady udzielaja... no i czasem, a generalnie prawie zawsze takie
    porady sa wrecz szkodliwe, a nie pomocne..:(.. jedyne forum polskie na ktorym
    mozna poprosic o sprawdzeniu loga, ktore mi sie podoba to te na search engines...
    tutaj generalnie widze, ze niektore osoby radza sobie coraz lepiej... ale mnie
    osobiscie sie podoba takie traktowanie jak na spywareinfo... krok po kroku
    poprowadzenie zainfekowanej osoby i traktowanie normalne, a nie z gory... ale
    chociazby polowa takiego traktowania jak tam.:)..

    coz jeszcze moge powiedziec??..
    ja osobiscie jestem rowniez opiekunem polskiego forum na managerzone.com ...
    dlatego wiem, jak wiele wysilku czasem potrzeba na rozwiazanie jednej rzeczy...
    no coz... nie wiem jak na gazecie przydzielaja moderatorow, ale jedna osoba
    bedzie miala ciezko... tak ciezko, ze nie ma szans na jakies wieksze rewolucje...
    pozdrawiam!!!..:)
  • beata_ 13.02.06, 17:34
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=36563041&v=2&s=0

    Ale swoją drogą miła Neder, jak się adminów nie dociśnie i nie będzie gnębić,
    to będzie jak z tym Kowalskim... Wierz mi, wiem, co mówię...

    Do boju, kurczę !

    :-))
  • neder 13.02.06, 18:54
    ludzie, proszę, zgłośta się... bo mnie tam wezmą za jakąś zadymiarę co się
    czepia bez powodu :/


    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • beata_ 13.02.06, 19:28
    ... się zgłosić, na pewno ktoś jeszcze do Ciebie dołączy, bo co dwóch (albo
    trzech) AES-ów, to nie jeden :-))

    Ja bym też mogła, ale ktoś musiałby mi palcem pokazywać, co sprzątnąć... noooo,
    za takiego technicznego mogłabym robić :-)
  • neder 13.02.06, 19:51
    Umiem czytać między wierszami... dlatego się nie zgłoszę ;)

    Poza tym to, że tam napisałam nie było spowodowane tym (w co wydajesz się mi nie
    wierzyć), że chciałam wypchnąć się przed szereg i zaproponować swoją osobę.

    Pominę już fakt, ze aesi muszą spełniać pewne wymogi (tu oprócz wiedzy) typu
    zero oślej ławki, czyste konto, czyli to co nazywa się kulturą osobistą ;)

    Sorry, teraz się wygadam, bo tam im nie nawciskam (nie wypada ;P). Mam
    przeczucie, że to co napisał tebe było na odwal się. Napisał, pochrzanił głupoty
    i ma z głowy. A już jego wypowiedź: "powtarzam , że (...)" spodobała mi się
    bardzo bo mam wrażenie, ze tebe nie wie co znaczy "powtarzać". No chyba, że przy
    goleniu gadał coś do lustra i mu się wydaje, że wszyscy muszą o tym wiedzieć.
    Drogi tebe nic nie powtarzał. Drogi tebe pisał wcześniej coś zupełnie innego.


    Sranie w banie tak zwane, czyli dokałdnie to co stało się z wyborami na aesa na
    Forum Muzyka. Wielkie głosowanie, kto chce, kłótnie i wyzwiska a było to kilka
    miesięcy temu. Do tej pory liczą głosy. Może im się liczydło zepsuło?


    Chciałabym także zauważyć, że w tamtym wątku dostałam niebieskiego ptaka, co
    odbieram jako próbę zamknięcia mojej jadaczki, bo ptak przyznany był zupełnie
    bez sensu i powodu. Tak jakbym napisała 'zimno dziś' w wątku o pilotach
    odrzutowców. Zostałam ekspertem w swoim własnym wątku. O tak, udzieliłam
    eksperckiej odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie. Gadam sama ze sobą? (czyli
    dokładnie to co robię teraz, ale muszę bo mnie nosi :/)

    pzdr


    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • beata_ 13.02.06, 20:11
    Zaraz, zaraz - spokojnie! :-)

    Insynuacje i międzywiersze adminów mnie ani nie interesują, ani nie wzruszają.
    W żadnym wypadku nie przypisuję Ci motywów, które wydaje Ci się, że ja źle
    odczytałam :-) Ja akurat wiem, że wątek na FoF powstał z rzeczywistej potrzeby
    i troski, bo widzę, co robisz na tym forum i na komputerach... za długo już
    poniewieram się po forum GW, żeby się nabrać na plewy i dać zwieść pozorom.

    Na pewno, gdybyś się zgłosiła, mogłabyś zrobić niezłą robótkę tutaj... domyślam
    się też, że jeśli już, nie chciałabyś się w to bawić sama... Jest tu w końcu
    parę osób, które pomagają wszystkim z całych sił... byłby to mały krok naprzód
    i ułatwienie sobie (w końcu) życia, gdybyście się skrzyknęli i podjęli
    aesowania... no sama przyznaj :-)

    Mój długi staż forumowy podpowiada mi też, żeby nie zwracać uwagi na
    bajdurzenie adminów i nie wyłapywać tego "co autor miał na myśli" (nawet jeśli
    miał), tylko zrobić wedle "zalecenia" - po prostu się zgłosić, namówiwszy
    uprzednio z ewentualnymi "współ" i już. Wtedy okaże się ile są warte ich
    wskazówki.

    Jakieś wybory i te rzeczy, to już całkiem poroniony pomysł - tu masz akurat
    rację w 100 procentach :-)

    ps
    Nie wierzę, w jakieś Twoje ośle ławki i "nieczyste konto", a za posądzenie Cię
    o brak kultury osobistej od razu mogę lecieć lać w mordę, w ciemno! :-)
  • kolobos 13.02.06, 20:52
    AES to jak sie dowiedzialem, z wyszukiwarki moderator/admin, co dokladnie
    nalezy do obowiazkow takiego AES'a i jakie ma mozliwosci moderowania? kasacja
    postu, zmiana tematu, tresci?
    Nie wychodze raczej poza to forum i stad moje pytania :-)
  • beata_ 13.02.06, 21:03
    Ty się nie rwij do ozłacania, tylko do pomocy, o! :-)
  • kolobos 13.02.06, 21:15
    Ze niby ja na AES'a? ;>
    Ja nie jestem lubiany, a kazde zwrocenie uwagi konczy sie dla mnie postami
    takimi jak np. ten:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=430&w=36556908&a=36613693
    Nie mowiac juz o mailach ;-)
  • beata_ 13.02.06, 21:19
    ... ma być lubiany? :-))

    Zresztą, nie uwierzę, że przejmujesz się takim głupstwami, jak to tam :-)
  • kolobos 13.02.06, 21:41
    Nie przejmuje sie ale czasem taka glupota jest dosc denerwujaca.

    Moglbym zostac AES'em ale nie sam, a neder sie doskonale nadaje zeby mi
    pomoc! :P



  • beata_ 13.02.06, 21:44
    ...powiedzieć :-)

    Toż usilnie "pracuję" nad Nader, ale się schowała... szpryciula ! ;P
  • beata_ 13.02.06, 21:48
    ... z rozpędu przekręciłam Twój nick... wstydzę się bardzo...
  • Gość: - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 21:54
    kolobos napisał:
    > Ze niby ja na AES'a? ;>
    > Ja nie jestem lubiany

    beata_ napisała:
    > A kto powiedział, że AES...
    > ... ma być lubiany? :-))

    kolobos napisał:
    > Moglbym zostac AES'em ale nie sam, a neder sie doskonale nadaje zeby mi
    > pomoc! :P

    Witam,
    Dalibog, trudno wyobrazic sobie lepszy team do moderowania tego forum.
    Beata dobrze pisze - aes nie musi byc lubiany a obecnosc kobiet (Neder mam na mysli) zaprawde lagodzi obyczaje... ;-)

    Kolobosie, Neder - do dziela!
    Naprawde nie bedziecie mieli duzo wiecej roboty (bo przeciez i tak macie tu nieformalny "etat") a bedzie Wam duzo latwiej robic to, co i tak robicie.

    Pozdrawiam!
  • beata_ 13.02.06, 21:01
    AES może usuwać posty - zbędne np. bo powtórzone, albo takie które łamią
    regulamin i netykietę (jakies wyzwiska i inne takie).
    Poza tym moze umieszczać różne rzeczy w opiszie forum (pod jego nazwą) - tak mi
    się wydaje w każdym razie, sądząc z tego, co można zdziałać na swoim forum
    prywatnym, jak się je założy.
    Może też "przyklejać" wątki taka czerwoną szpileczką, zeby były zawsze na samej
    górze...

    Na pewno nie może ingerować w treść postów, ani w ich tytuły
  • beata_ 14.02.06, 14:02
    Neder, Kolobosie - jaka decyzja?

    ps
    mam nadzieję, że jedynie słuszna:-)
  • kolobos 14.02.06, 21:20
    Ja sie zgadzam, ale jak juz pisalem nie chce sam sprzatac tego calego syfu.
  • beata_ 14.02.06, 21:27
    Pomogłabym Ci, ale nie znam się na niczym, oprócz sprzątania :-)
    No i nie dadzą mi, bo mam średnio czyste konto...

    NEDER! Jak rany, potrzebna jesteś, no!!!!
  • neder 14.02.06, 23:22
    O jezu, może to się wydać nieprawdopodobne, ale czasami mam inne zajęcia niż
    odpisywanie na forum ;)

    Cały czas trzymam się tego, że szansa ustanowienia opiekuna na Forum Wirusy jest
    raczej marna i udzielona na FoF odpowiedź była zwykłym miganiem się. Napisałam
    właśnie do tebe, żeby dowiedzieć się jak jest naprawdę. Jak dostanę odpowiedź to
    dam znać ;)

    pzdr

    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • beata_ 14.02.06, 23:30
    A jak znam Tebe - on jeszcze bardziej i ciężko się z nim czasem rozmawia:-)

    Nie chcę Cię broń Boże pouczać, ale najlepiej byłoby po prostu zgłosić chęć
    opieki i wszystko, a wtedy w te albo wewte musi Ci odpowiedzieć, bez zbędnych
    ceregieli.

    Wydaje mi się, że dobrze by było, gdybyście oboje z Kolobosem wystosowali maile
    z ową chęcią i oboje dodali info o "współchęci" drugiego z Was...

    Ale to moje zdanie i wcale się nie upieram, że jedynie słuszne:-)


    ps
    każdy ma czasem coś do załatwienia poza forum, fajnie że się zjawiłaś :-)
  • neder 14.02.06, 23:34
    > Wydaje mi się, że dobrze by było, gdybyście oboje z Kolobosem wystosowali maile
    >
    > z ową chęcią i oboje dodali info o "współchęci" drugiego z Was...
    >

    Też tak myśłałam, ale zadziałałam spontanicznie. Może to był bład za który
    wszystkich zainteresowanych przepraszam;)

    PS. nie wiem jak się gada z tebe bo prywatnie to ja do niego pierwszy raz ;P


    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • beata_ 15.02.06, 00:06
    W sprawach forumowych pisałaś, nie? :-)

    Ja miałam do niego rozmaite sprawy i był zawsze pomocny, aczkolwiek czasem
    ciężko było z niego wydusić odpowiedź wprost, kiedy w grę wchodziły
    sprawy "kuchni" portalowej.

    Tak czy owak przejawiał wielką cierpliwość do mnie i nie narzekam :-)
  • mbucz 15.02.06, 14:55
    > O jezu, może to się wydać nieprawdopodobne, ale czasami mam inne zajęcia niż
    > odpisywanie na forum ;)

    Magdo,
    Nie chcę, aby moja wypowiedź była potraktowana jako wymądrzanie się, bo jak
    wiadomo wymądrzać się nic nie robiąc jest najłatwiej, ale myślę, że troszkę zbyt
    hmmm... ambicjonalnie do tego podchodzisz. Moim zdaniem AS-owanie nie stwarza
    jakiegoś zobowiązania do ciągłego "dyżurowania" na FWTS (zresztą i tak często tu
    bywasz).
    Oczywiście FWTS jest dość specyficzne, bo ma formę forum "eksperckiego", tym
    bardziej możliwość przyklejenia czegoś czy skasowania od czasu do czasu może sie
    przydać i to nie tyle dla interesu czy satysfakcji AES-ów, ale dla dobra
    użytkowników, którzy łatwie odnajdą najważniejsze informacje. Przecież
    przyklejony temat z rozwiązaniami czy nawet linkami do rozwiązań najważniejszych
    problemów byłby takim ułatwieniem (np usługa posłaniec, SpySheriff itp.). Po co
    pisać 100 razy to samo i podawać te same linki? Dlaczego na głównej stronie nie
    podać któtkiej instrukcji co zrobić aby sprawnie, skutecznie i bez konfliktów
    uzyskać pomoc? Wiem, że to nigdy nie zadziała na wszystkich, bo niektórym nie
    starcza mózgu, aby przeczytać najprostsza instrukcję, ale na szczęście to
    raczejk mniejszość).
    I nie wierzę że Tebe ma jakies ale i nie zgodzi się, gdy Ty i Kolobos o to
    poprosicie. Bo kto, jak nie wy?
  • neder 15.02.06, 15:14
    mbucz napisał:

    > > O jezu, może to się wydać nieprawdopodobne, ale czasami mam inne zajęcia
    > niż
    > > odpisywanie na forum ;)
    >
    > Magdo,
    > Nie chcę, aby moja wypowiedź była potraktowana jako wymądrzanie się, bo jak
    > wiadomo wymądrzać się nic nie robiąc jest najłatwiej, ale myślę, że troszkę zby
    > t
    > hmmm... ambicjonalnie do tego podchodzisz. Moim zdaniem AS-owanie nie stwarza
    > jakiegoś zobowiązania do ciągłego "dyżurowania" na FWTS (zresztą i tak często t
    > u
    > bywasz).


    Macieju,
    To co napisałam a co zacytowałeś na początku nie było a propos tego, że nie
    podjęłabym sie 'opieki' nad tym forum, ale tego, że mnie przez 2 wieczory
    poganiano, że nie deklaruję tu takiej gotowości (konkretnie beata_ ;P) A mnie tu
    po prostu nie było. Źle mnie zrozumiałeś ;)
    (O 'ambicjonalnym podejściu' można było mówić w przypadku forum netseca - co z
    resztą Ci kiedyś tłumaczyłam - które wymaga większej znajomości tematu, bo tam
    praktycznie tylko jedna osoba (netsec) pomagała uporać się z problemami i to
    właśnie dla niego ludzie tam umieszczali swoje wątki z prośbami o pomoc).


    Dalej się z Tobą zgadzam, czyli co do przyklejonych i powtarzania tego samego
    milion razy, bo komuś się nie chce przeszukać forum.


    Niemniej, jak wiesz, nie jest to ani moja ani Kolobosa decyzja, czy ktoś nam
    pozwoli na lekkie porządki na forum.


    Tebe jak na razie milczy a ja nie zamierzam wysyłać mu maili ponaglających ;)


    PS. nadal się trzymam zdania, że nie odadzą tego forum w ręce forumowiczów ;)

    pzdr


    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • mbucz 15.02.06, 17:31
    > Źle mnie zrozumiałeś ;)

    Aaa jak tak, to przepraszam;)

    > Niemniej, jak wiesz, nie jest to ani moja ani Kolobosa decyzja, czy ktoś nam
    > pozwoli na lekkie porządki na forum.

    > PS. nadal się trzymam zdania, że nie odadzą tego forum w ręce forumowiczów ;)

    Uśmieszek uśmieszkiem, ale ja mam nadzieję, że tendencja do "skupiania władzy i
    nieoddawania jej w cudze ręce" nie przeniesie się na forum gazeta.pl.
  • beata_ 15.02.06, 19:41
    neder napisała:

    > Macieju,
    > To co napisałam a co zacytowałeś na początku nie było a propos tego, że nie
    > podjęłabym sie 'opieki' nad tym forum, ale tego, że mnie przez 2 wieczory
    > poganiano, że nie deklaruję tu takiej gotowości (konkretnie beata_ ;P)

    Ja tylko podbijałam wątek, żebyś go od razu zobaczyła, kiedy tylko będziesz
    miała czas zajrzeć :-)
    Co i tak nie zmienia faktu, że naciskam na bardziej zdecydowane kroki, niż
    pytanie do Tebe :-)

    [...]


    > Niemniej, jak wiesz, nie jest to ani moja ani Kolobosa decyzja, czy ktoś nam
    > pozwoli na lekkie porządki na forum.

    Będę umęczliwa i powtórzę - oboje powinniście wystąpić z propozycją współopieki
    nad tym forum - inaczej będzie to zabawa w kotka i myszkę, o ile Twoje
    podejrzenia o niechęć "góry" do przekazania forum w opiekę są słuszne


    > Tebe jak na razie milczy a ja nie zamierzam wysyłać mu maili ponaglających ;)

    Wierz mi, błąd :-) Trzeba go popędzić... i udaje się, słowo!


    > PS. nadal się trzymam zdania, że nie odadzą tego forum w ręce forumowiczów ;)
    >
    > pzdr

    Nie będziemy tego wiedzieć, jeśli ktoś wprost nie powie "Chcę opiekować się tym
    forum, bo umiem, lubię i znam się na jego problematyce. W dodatku pomóc mi chce
    Neder/Kolobos*"

    * niepotrzebne skreślić :-)
  • neder 15.02.06, 19:47
    Nie chciałam pisać, ale skoro podbijasz wątek znowu, zebym go miała przed oczami ;P

    Tebe odpisał, ze to nie jego działka i przesłał to do jabbura... Więc znowu
    trzeba czekać.

    Jedno zdanie mnie z tego maila zastanowiło i nie bardzo wiem co znaczy :/
    Mam nadzieję, że nie łamię jakichś przepisów (netykiety? ;)) cytując je:

    "Opiekun na tym forum powinien się znać całkiem nieźle na temacie (będzie
    takie oczekiwanie, na pewno nie będzie miał kiedy sprawdzać loga), ale nie
    mówię nie, jeśli to będzie odpowiednia osoba."

    O co chodzi z tym, że nie będzie kiedy miał sprawdzać loga?

    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • beata_ 15.02.06, 20:01
    Prawdę mówiąc nie wiem, co autor miał na myśli :-)
    Najprawdopodbniej się rąbnął... chociaż, może myślał, że opiekun będzie miał
    tyle roboty ze sprzątaniem powtarzających się wątków, że na logi nie starczy mu
    czasu ;P


    ps
    ja bym Tebe zapytała... lubię się z nim przekomarzać i uściślać (mam nadzieję,
    że tego nie czyta, bo mni epogoni przy najbliższej okazji!) :-)

    ps
    napisałabym tez wprost do Jabbura, na spółkę z Kolobosem tym razem - ale to
    ja :-)
  • jabbur 16.02.06, 01:37
    Szansa jest bardzo duża. Co więcej chętnie
    widziałbym Ciebie z kimś jeszcze w roli opiekunów :)
    --
    j/a
  • beata_ 16.02.06, 01:47
    ... do kogo konkretnie mówisz :-)))

    Mam nadzieję, że do Neder, albo Kolobosa...
  • srull 16.02.06, 18:56
    Przestanze pisac o duzej szansie, komu jak komu, ale tym ludziom to sie
    najwyczajniej nalezy. A skoro jeszcze wyrazaja do tego checi, to w czym problem?
    Chyba pora najwyzsza, zeby ktos zapanowal nad tym chaosem, skoro gazeta nie
    potrafi. Jestem "obojgiem reNcOw" za.
  • neder 16.02.06, 19:07
    nie ekscytuj się tak;)

    Już po wszystkim (in +) ;)
    pzdr

    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • srull 16.02.06, 19:12
    To raczej irytacja. Ufff - chcialoby sie rzec;)
  • beata_ 16.02.06, 20:07
    Uffff... liczę, że podwójne :-)
  • mbucz 16.02.06, 20:27
    No to się cieszę;)
    Pzdr
  • neder 15.02.06, 21:52
    Na który Twój mail mogę pisać? kolobos czy kolobos1? Gdzie częściej zaglądasz? ;P


    --
    And now I know that there's a link between the two,
    Being close to craziness and being close to you.
  • kolobos 15.02.06, 22:03
    Oba sprawdzam rownie rzadko ;P
    Ale pisz na kolobos.
  • beata_ 15.02.06, 22:05
    Jaki jest emotikonek na "zacieranie rąk" ? :-))))
  • beata_ 17.02.06, 19:22
    Cieszę się, że sprawa załatwiona...

    Powodzenia :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.