Cześć,
kiedyś już chyba popełniłam na tym forum ze dwa posty, więc ośmielam się ośmielić prosząc o poradę
Mam gazety - rocznik 1888 - odziedziczone gdzieś tam po kimś tam. Od lat leżą zawinięte w kawałek materiału ale z roku na rok ząb czasu jest coraz bardziej okrutny. Za młodu miałam plany - ot wyrwę stronkę, oprawię w ramki i będzie łobrazeczek. Z roku na rok (a ze 30 minęło) mam coraz większą niechęć do tego typu przedsięwzięć

Co ja mam z tym zrobić? Dokąd się udać?
Oczywiście mogłabym wystawić na alle coś tam ale.... może gdzieś to należałoby spożytkować dla uciechy ogółu? Na konserwacji papieru nie znam się nic a nic (wujek google też słabo ćwierka), ostatnią rzeczą jaką czytałam na ten temat to w pamiętnikach M. Żeromskiej gdy po wojnie walczyła o każdą stronę rękopisu jej Ojca (rękopis schowany i zbunkrowany w PW'44 a po wojnie ratowany przez jakiegoś słynnego prof od rękopisów).
Co robić, droga redakcjo, co z tą "makulaturą" robić?
Będę wielce zobowiązana za pomysły.