Jak udźwignąć temat handlu do tego kraju...Ja tam mam klienta ,już kilka razy byłam w ciężkim szoku z powodu reakcji na przaśną,szarawą moją przytulankę.Starsznie zmęczeni kolorami i cyberkulturą widać...Mam wkrótce spotkanie w Ambasadzie ale moja znajomość kultury,społeczeństwa zerowa a wiem jak wiele to znaczy w kontaktach z tą częścią świata.I czy plecy osoby która jest taka niezdarna i żyjąca w chaosie uniosą tego rodzaju wyzwanie.Chciałabym ze względu na niezwykłość zdarzenia,pieniądze- w nosie z nimi na tą chwilę.Szanse mają tylko giganci ?Jak myślicie nie dla psa kiełbasa ?A może ktoś z Was,twórców spojrzy na ten rynek pod swoim kątem ?Ja widzę otwartych ,szczerych ludzi ale to chwilówki,klienci kiermaszowi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.