Witam,
podczytuje od jakiegoś czasu a teraz postanowiłam się ujawnić
jestem w trakcie remontu sporego poddasza w starej kamienicy. Zmieniam w zasadzie wszystko. Jak kupowałam to mieszkanie to było utrzymane w ciemnych i ciężkich barwach. Ciemno-brązowe olejowane podłogi dębowe, bordowe lub zielone ściany itp. Wymarzyłam sobie lekkie, jasne, nieco eklektyczne wnętrze... trochę współczesne, skandynawskie i troszkę staroci... chciałabym to wnętrze rozjaśnić, optycznie powiększyć...
I tu potrzebuję pomocy. Jestem aktualnie na etapie malowania ściań. I tu mam kilka pytań, które mi żyć nie pozwalają

:
1. W pokojach jest sporo skosów. Wydaje mi się, że sufity i skosy najlepiej pomalować na biało? co to takiego jest ten kolor off white? do tej pory sufity zawsze malowałam na biało, ale nigdy nie miałam skosów i nie jestem pewna jak najlepiej to rozegrać. Czy skosy maluje się w kolorze ściań czy sufitów?
2. jakie farby wybrać? waham się pomiędzy PARĄ a BM, ale tak naprawdę to nie wiem czym się kierować, poza tym obie te linie mają różne rodzaje farb i też nie wiem, które wybrać, aby było widać różnicę (do tej pory malowałam duluxem lub beckersem). Interesują mnie kolory łagodne coś pomiędzy bielą, szarością a ecri (w salonie), coś ciemniejszego na 3 przedpokoje, ale tak aby zachować jakąś linię kolorystyczną... tylko pokoje dzieci będą odpowiednio różowe lub błękitne
3. Podłogi - częściowo wymieniam podłogę na surową dębową klepkę, także to olejowaną na brązowo będę cyklinować; chciałabym rozbielić te podłogi, ale tak aby uzyskać raczej zimny kolor, czy macie jakieś pomysły jak to zrobić...?