nie żebym miala jakieś ciśnienie ,ze koniecznie gdzies musze wyjść i swietnie sie bawić , ale poszlabym zeby ubrac sie i potanczyc. Mój maż niestety nie lubi tańczyć. Mamy możliwość pójścia do klubu , ale on nie chce. Ja z kolei nie chce siedzieć w domu w tym samym małym gronie / dwie koleżanki/.... Liczę na to że go jeszcze przekonam do wyjścia..... Jak wy spędzacie ten wieczór ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.