Dodaj do ulubionych

pogaduchy :)

27.02.07, 16:24
niemal każdy z naszych wątków kończy się plotami więc żeby nie zaśmiecać
gdzies między kwiatkami czy tańcami, apiszę tu smile
jaka jest u Was teraz pogoda? na Wilczym kwadrans temu świeciło piękne
słonko, w ciągu 10 sekund zaszło i zaczął padać deszcz, a teraz śnieg - takie
wielke płaty
od razu zaczeło mi się chcieć spać - mimo, że wstałam godzinę temu po nocce ;p


116 dni smile
Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
Edytor zaawansowany
  • greene3 27.02.07, 16:41
    Świetny pomysł na ten wątek
    ja jeszcze w pracy - i jednocześnie widzę słońce i czarne od deszczowo-
    śniegowych chmur niebo
    a ja bez parasola
    na dodatek za godzinę śmigam do drugiej pracy - ech, zachciało mi sie
    popracować...
    też bym sobie pospała, bo dziś spałam zaledwie cztery godziny - z własnej
    głupoty
    --
    jeszcze tylko...
  • mada.d.n 27.02.07, 16:46
    i znowu słonko wyszło smile
    zastanawiam sie co na obiadek, chyba makaron z czymś tam zrobię ;p
    jutro jadę do dziadków na Śląsk i nie mam kompletnie pomysłu na prezent - w
    czwartek babcia ma urodziny, nie jest to główny powód mojej wizyty (dziadziuś
    jest w szpitalu w b. kiepskim stanie sad((( ) ale w takiej sytuacji nie wypada
    przyjechać z pustymi rękoma
    jak myślicie czy wystarczą jakieś kwiatki? bo totalnie nie mam pomysłu sad


    116 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 27.02.07, 17:11
    Kwiatki sa zawsze na miejscu - chociaż moja babcia zawsze zada czekoladek z
    ajerkoniakiem big_grin
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 27.02.07, 16:47
    z ciekawości - co robisz w pierwszej i w drugiej pracy?


    116 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 27.02.07, 17:13
    My mamy w biurze taką kartkę z Garfieldem (nie mylić z lubną;p) - Pracuj pracuj
    a nam wszystkim będzie lżej - niestety na ogół to komuś innemu jest lżej bo tez
    się czasami czuję jak wyrobnik - przyznać sie która to się w pracy leni ;P
    --
    mój suwaczek
  • nives1 27.02.07, 17:08
    Yeee ugotuje dziś normalny obiad ;P

    No ja właśnie przez snieżycę bym się mało nie zabiła :
    Przechodzę sobie w niedozwolonym miejscu przez połabską a tu mi wielki płat
    śniegu do oka - mało mnie maluch nie rozjechał big_grin
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 27.02.07, 17:12
    oj, śnieżyca od razu ;p

    co gotujesz na obiadek? bo ja właśnie zobaczyłam, która godzina - idę wstawić
    makaron i poszperać w lodówce - ciężko będzie ;p


    116 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 27.02.07, 17:14
    Makaron
    Do tero kawałki indyka, przecier pomidorowy troche papryki zielonej kilka
    brokuł i odrobina cebuli - robię z tego sos - rewelka - tylko doprawić bazylią
    Jamiii
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 27.02.07, 17:19
    po przeglądzie lodówki wymyśliłam tagiatelle z brokułami zapiekane pod
    beszamelem smile)) nawet jakąś flachę (zamkniętą) znalazłam w zamrażarce ;p


    116 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • greene3 28.02.07, 00:54
    ale już idę spać grzecznie

    jakoś rodzinnie-wyjazdowo się zaczyna robić ma forum hehe

    a ja w pracy
    w jednej jestem korektorką - nuda ale względna stabilność (umowa na czas
    nieokreślony, co daje mi poczucie bezpieczeństwa, choć chyba złudne, ale nic to)
    a w drugiej uczę obcokrajowców naszego pięknego języka - to ta praca którą mam
    od niedwna i która spełnia moje marzenia

    a co do prezentu dla babci to ja mam ostatnio sprawdzony pomysł - kupuje
    różnego rodzaju wzmacniające toniki w aptekach - jakieś na serce, odporność i w
    ogóle dobre dla starszych osób i bardzo elegancko zapakowane - moja babcia
    zawsze się cieszy, bo jest osobą, która zdecydowanie woli dawać niż brać i
    ogólnie nie umie przyjmować prezentów, ale daje się przekonać, że dla zdrówka
    warto i nawet się cieszy smile

    a poza tym to dowiedziałam się dziś, że Piotrek być może będzie musiał zostać w
    pracy do poniedziałku, co oznaczałoby, że nie wypali nam wspólny wyjazd w
    rodzinne strony (też wspólne) w ten weekend - jutro wszystko się okaże

    no to dobranoc...
    --
    jeszcze tylko...
  • greene3 28.02.07, 00:55
    hehe - a my oszczędzamy gaz, bo w zależności od tego ile zużyjemy go w tym
    miesiącu naliczą nam zaległości za dwa lata!!! Przez taki bowiem czas mieliśmy
    zablokowany licznik i nie płaciliśmy nic (z wyjątkiem tych ich śmiesznych
    abonamentó) a gazownia się nawet nie zorientowała smile
    --
    jeszcze tylko...
  • mada.d.n 28.02.07, 08:43
    niezły bajzel mają w tej gazowni, jak zresztą wszędzie
    a my mamy ogrzewanie gazowe, więc rachunki zimą są po ok. 800zł/2 miesiące, na
    szczęście do podziału na 8 osób.
    co do babci - moja też zawsze coś nam daje, mnóstwo książek, dla mnie
    zastawę smile no i pieniążki wszystkim, a nigdy nie wiem jak się odwdzięczyć. ale
    takie toniki to tak średnio, dostaje od koleżanki z Niemiec różne takie
    pierdółki. ale pomysł sam w sobie fajny smile)
    chyba jednak czekoladki i obowiązkowo kwiaty smile


    115 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 28.02.07, 09:09
    Wyrzucona rano z łóżka(cieplutkiego i milego ) i założywszy drugi komplet oczu
    (soczewki) uprzednio potknąwszy sie o kota, wyjrzałam przez okno. Chcialam
    natenczas powrócić do tak umiłowanej mi czynności - czyli do spania - niestety
    do alkowy nie zostałam ponownie wpuszczona a od łoża odszłam z zamówieniem na
    herbatkę (leń śmierdzący jeden kurna mać...)
    A tak w ogóle to szlag mnie trafia bo już marzę o zdjeciu z siebie połowy
    swetrów przynajmniej.
    Pociesza mnie że marzec ma być cieply - martwi że deszczowy
    A tak w ogóle to dziś jest jeden z moich dwóch ulubionych dni w miesiącu -
    Matki Boskiej Fakturowej - zaraz wystawię firmie rachunek za usługi - muhahahaha
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 28.02.07, 09:18
    ja zostałam wczoraj z podpierdolki zaskoczona stwierdzeniem -to wstaniemy
    chwilę wcześniej, zjemy razem śniadanie... ot, nauczyłam Tomka, że jak wracam z
    nocki, to wstaje wcześniej i jemy śniadanie... a dzisiaj chciałam pospać!!!
    ale nic to, czego się nie zrobi, jeśli się nie będize widziało przez 3 dni ;p
    a na dole surprise - czajnik odmówił współpracy, śniadanko popiliśmy sokiem uncertain

    jak mi się nie chce iść na ten przystanek!!! ale tak to jest jak się człowiek
    przyzyczai do autka... jeszcze rękawiczek nie mam, bo do auta nie potrzebuję!!

    no nic, miłego dnia smile)


    115 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • greene3 28.02.07, 11:12
    no pogoda pod psem istotnie
    ale mi się dzionek miło zaczął, otóż podczas samotnego śniadania w łóżku
    zadzwonił mój luby i oznajmił, że jutro wraca!!! yupi!!! czyli wspólny weeken
    jak najbardziej smile ale się cieszę - nawet praca dziś znośna smile
    miłego dnia smile
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 28.02.07, 12:22
    własnie wróciłam ze sklepu - ale sie cieplo robi smile)))))
    a dziś po pracy jedziemy sie zapisać na naukę tańca do Jawora smile))
    --
    mój suwaczek
  • greene3 28.02.07, 13:04
    Właśnie zajrzałam na konto, a tam dodatkowe pieniążki z pracy, w której nie
    pracuję od pół roku prawie - jakieś roczne wyrównanie - bardzo mnie to
    ucieszyło - chyba od razu wpłacę je na sukienkę, bo się rozejdą na głupoty smile
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 28.02.07, 13:20
    no to rewelacja !!!!
    A mi się trochę kasa w tym miesiącu za bardzo rozeszla: nowe buty Marcina,
    zaproszenia, zawiadomienia i nowe kolczyki (do ślubu ) smile
    z następnej zamawiamy obraczki i wg moich obliczeń pod koniec marca powinnam
    juz mieć resztę pieniędzy na sukienkę smile
    Teraz sie upałam na dłuuuuuuugi welon do kościola i szukam smile
    --
    mój suwaczek
  • greene3 01.03.07, 01:49
    chciałam jeszcze sobie z wami pogadać, ale po piwkach z koleżankami trochę mi
    się literki mieszają więc chyba pójdę spać odezwę się jutro
    ale wiecie co? trudno się pisze po kilku piwkach, bardzo trudno...
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 01.03.07, 08:57
    ja mialam taki gigant jakiś czas temu w pracy - jak sobie popiliśmy we dwójkę z
    moim osobistym narzeczonym ;P
    --
    mój suwaczek
  • greene3 01.03.07, 13:27
    Hehe - jestem osobą zupełnie bezkacową - po prostu nie znam tego uczucia - taka
    ze mnie szczęściara, a poza tym tak dużo to tego piwa nie było...
    Biegnę robić obiadek, głodomor przyjeżdża ;P
    --
    jeszcze tylko...
  • piwnooka182 01.03.07, 15:32
    ale tu u Was fajniesmile wczoraj zajrzałam pierwszy raz, bo w sumie to dopiero
    jutro mija 2 tygodnie jak jestem zaręczona....wcześniej takie fora mnie nie
    interesowały...smile a teraz juz mamy restauracje i hotel, kosciol, wczoraj
    wybralam suknie....i 6 pazdziernika wychodze za mazsmile przezywam niesamowicie...a
    do tego jestem taka szczesliwa....big_grinbig_grin
  • nives1 01.03.07, 15:41
    Jak my wszystkie słonko - jak my wszystkie - no i zaglądaj tu częściej smile)) Bo
    atmosferkę mamy bombowo pozytywną !!
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 01.03.07, 15:42
    no i krotki czas reakcjismile
  • nives1 01.03.07, 15:44
    Niektórym sie w pracy nudzi ;P Mam akurat martwy dzień w biurze to sobie
    czytam big_grin
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 01.03.07, 15:52
    no ładne rzeczy.....ja zamiast pisac prace mgr to szukam roznych informacji
    odnosnie dj'a
  • nives1 01.03.07, 16:00
    ehhh ja to dobrze miec mgra juz za sobą ;P Z czego piszesz ??
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 01.03.07, 16:03
    temat pracy brzmi "obciązenie procesem pracy na stanowisku pracy
    fizjoterapeuty", zeby nie bylo nie jestem fizjo....jestem, a wlasciwie bede
    pania od bhp, ergonomii i od ISOsmile
  • nives1 01.03.07, 16:07
    hehe jak juz założymy ta firmę z Młodym to sie zglosze po porady w sprawie
    norm big_grin
    za zawsze lalam z brzmienia tematów pracy mgr - czasami mało co z nich
    rozumiem big_grin
    moja: Reakcje społeczne na okres przemian gospodarczych w latach 1989 - 2005 na
    podstawie badań opinii spolecznej
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 01.03.07, 16:13
    Pani socjolog, czy psycholog?? temat brzmi ciekawie...burzliwy i dynamiczny
    okres dla naszego kraju..
    dzis poszlam do promotora...ale odwolal dyzur....i znow nic nie moge zrobicsmile
  • nives1 01.03.07, 16:21
    historyk smile ale od h. gospodarczej
    ehh - ja się o terminie swojej obrony dowiedzialam przez przypadek bo wlaśnie
    prof nie było ciągle na dyzurze - w końcu do niego zadzwoniłam i się pytam
    kiedy obrona - on na to - w czwartek o 13 - zaznaczam ze był wtorek......

    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 01.03.07, 16:35
    no to raczej mialas niezly stres....ja jeszcze mam dobre nastawienie, ale musze
    tzn chcialabym sie sprezyc....bo wesele sie samo nie oplaci....
    czym sie zajmujesz w pracy??
    a z innej beczki... dzis bylam w browarze, akurat w salonie baty dostali nowa
    kolekcje....musze przyznac, ze jesli chodzi o moj gust, to wyjatkowo udana... a
    do tego ceny przyzwoite....to co jest na stronce nie oddaje, tego jak buty
    wygladaja live....polecam (juz jedna pare mamsmile)
  • nives1 01.03.07, 16:38
    Pracuję w biurze - w branży reklamowej smile
    Ja buki na szczęście już kupilam - sa linki do nich w wątku o butach smile
    kosztowały mnie 129 pln wink Baaardzo udana cena big_grin
    No tak - wesele jakos tak sie nie chce za darmo zrobić - a szkoda ;P
    A ty pracujesz?? czy tylko na razie zdobywasz wykształcenie ??
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 01.03.07, 16:47
    buty, ktore kupilam wcale nie sa do slubu - sa brazowesmile....a co do pracy, to
    teraz akurat odcinam kupony z tego co zarobilam w wakacje....czyli nie
    pracuje... ale to dla mnie raczej nietypowa sytuacja, bo raczej przez cale
    studia pracowalam... ale na 5 rok plan byl taki, by nie pracowac, tylko skupic
    sie na studiach....zeby szybko miec je z glowy i wyjechac do mojego Kochanie na
    stale
  • greene3 02.03.07, 16:20
    hej hej
    a gdzie Twoje Kochanie, że chcesz dla Niego Poznań opuścić??
    nie żal Ci??
    --
    jeszcze tylko...
  • piwnooka182 04.03.07, 16:43
    ehh, my to ogolnie ciezkie przypadki jestesmy....ja z poznania on z wawy....wiec
    ciagle kursowalismy nma tej trasie...a teraz on siedzi w uk, bo zmienil
    prace.... jasne ze zal mi i poznania i polski....ale dzieki temu, ze bedziemy
    tam jest szansa, ze w ciagu kilku miesiecy zarobimy na duze wesele w PL i
    obedzie sie bez pomocy rodzicow
  • nives1 02.03.07, 16:24
    Wkurzyłam się
    Tak sie cieszyłam na ten długi welon a wczoraj z Młodym omówiliśmy że w
    następny poniedziałek mieliśmy załatwić USC i papiery z parafii - wzięliśmy już
    wolne ale powietrze juz ze mnie uszło
    matka stwierdziła żebym nie przesadzała bo lepiej wydać pieniądze na bluzkę niż
    na drugi welon
    a poza tym to kiedy przyjadę sama żebym mogla z nią normalnie porozmawiać, bo
    nie ma okazji a przez telefon to ona nie bedzie nic mówić, a przed wizytą u
    księdza to ona musi ze mną porozmawiać a w ogóle to się zachowuję niepoważnie

    Zaczyna mnie to walić bo na kazda rozmowę z matką tak reaguję - no kurde
    zgarnęłam już ochrzan że sobie kolczyki kupiłam, że po buty sama pojechałam no
    i pytanie za czyje pieniądze kupujecie obrączki - no szlag mnie trafi, mam
    ochotę sp... na koniec świata i ochajtać sie w buddyjskim klasztorze i bez
    wesela na które i tak nie mam ochoty


    --
    mój suwaczek
  • greene3 02.03.07, 16:39
    oj oj - mamuśki!!!

    ja w sumie nie mogę narzekać, ale też się bałam - zostałam mile zaskoczona -
    mama miesza się naprawdę minimalnie no a w finanse to już w ogóle nie ingeruje -
    od dawna to nasza sprawa

    A może Twoja mama powinna wreszcie usłyszeć wprost, bez owijania, że Twój
    portfel to nie jej sprawa. A na pytanie za czyje pieniądze kupujecie obrączki
    wystarczy odpowiedzieć - nie za Twoje, mamo!!!

    No może to na chwilę postawic kontakty na ostrzu noża, ale przyszłe korzyści są
    tego warte - tak myślę.

    A przede wszystkim to się kobieto nie przejmuj. Rozumiem co prawda Twoje
    marzenia o klasztorze buddyjskim (ja chciałam drewniany kościółek w tatrach)
    ale cóż - żyjemy też dla naszych rodzin a nie tylko dla siebie.A poza tym
    wesele można mieć tylko jedno w życiu. A w klasztorze (albo górskim kościółku)
    można zawsze śluby odnowić w którąś rocznicę :p
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 02.03.07, 16:53
    Ehhh mama już tysiące razy to slyszala że nasz prtfel nasz sprawa i jak do
    ściany - nie chce stawiac kontaktów na ostrzu noża bo i tak dużo czasu mi
    zajęło zeby moc z nią w ogole normalnie rozmawiać - po prostu sie nie
    dogadujemy za bardzo
    Czasami sie nie umiem nie przejmować - chciałabym zeby mama sie czasami
    ucieszyla że coś sama zrobilam - ale nie - wszystko źle bo bez niej crying
    Jakby swój ślub robiła
    Jak sobie przypomne wybieranie sukienki to mi się plakac chce - wszyscy mieli
    swoje wyobrazenia ale jakos nikt nie podjął kwestii ze pewne rzeczy mi nie
    pasują
    Marcin tego nie rozumie bo jego mama sie w ogole nie wtrąca - widac ze chce
    wiedziec ale ze zwyklej ciekawości
    Jak ja bym się chciała nie przejmować... crying(((
    --
    mój suwaczek
  • greene3 02.03.07, 16:57
    no masz rację - czasem nie da się nie przejmować a na kontakty z mamą to złotej
    recepty nie ma na pewno
    cóż - trzymaj się i może z tatą pogadaj, bo u mnie jestem przekonana, że tata
    często mamie perswaduje różnego rodzaju wyskoki, bo czasem aż widać, że
    chciałaby coś skomentować ale się powstrzymuje - pewnie w wyniku ich rozmów i
    własnych przemyśleń...
    --
    jeszcze tylko...
  • mada.d.n 02.03.07, 19:00
    z dziadkiem na szczęście epiej, wczoraj sam się podnosił, a dzisiaj ubrał i
    chciał z babcią do domu jechać smile))
    ale niestety - stan poprawia się po dializie, jutro kolejna, więc będzie bardzo
    osłabiony... lekarze dają pół roku.....
    ryczeć mi się chce


    113 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 02.03.07, 19:49
    Trzymamy kciuki za dziadka - lekarze się mylą często a my będziemy o nim
    pozytywnie myśleć i dodawać mu sił na odległość
    Ps. Cieszymy się że już wróciłaś smile))))
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 02.03.07, 19:57
    no ja też się cieszę, że już jestem
    miałam jechać na zakupy, w lodówce wiatr hula ostro, ale w końcu uprosiłam
    Tomka, żeby wyjął akumulator z auta i podładował i nie jestem w stanie w
    deszczu i po ciemku go zamontować, więc dzisiaj jestem na czekoladzie ;p Tomek
    też będzie miał dietę
    co tam u Ciebie?


    113 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 03.03.07, 10:08
    Kac jest ;P
    Wczoraj moja przyjaciółka z eeee ... kochankiem przyszła i troszku
    popiwkowaliśmy - Trochę sie z matka kłóce ale ogólnie po staremu big_grin
    Właśnie planuję zakupy - jak mi sie tylko uda Marcina od tv odciągnać bo skoki
    big_grin
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 03.03.07, 10:34
    a my wybieramy się na zakupy. jakoś Tomek nie może z tym akumulatorem do auta
    dotrzeć, co chwilę ktoś dzwoni itp. w domi ani okruszka chleba, a nie będę 3
    dzień z rzędu gotować makaronu ;p głodna się robię
    a wieczorem do kina na Testosteron i może później bilard albo kręgle ze
    znajomymi


    112 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 03.03.07, 10:54
    Na nas od miesiąca czeka do obejrzenia American Pie big_grin i chyba zostaniemy w
    domu smile
    A u nas makaron to podstawa żywienia - oboje go uwielbiamy - moglibyśmy jeść
    codziennie
    Noo a na zakupy - jak się skończą skoki ;P Są pewne priorytety - na szczęście
    wczoraj wracając z pracy kupiłam chlebek wiec można był śniadanie zrobić
    No i odbrałam wczoraj z poczty nasze zawiadomienia big_grin
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 03.03.07, 16:18
    to zrobiliśmy zakupy -ja zaopatrzyłam się na cały tydzień w obiady, głównie
    pierogi big_grin Tomek właśnie spalił obiad (karkówka mniam mniam, choć spalona to
    tylko jedno mniam ;p), ja położyłabym się do wyrka z książką, ale przeczytałam
    wczoraj całą w pociągu ;p poza tym bilety już kupione, a Tomek chce jeszcze
    spodnie kupić więc niedługo wychodzimy


    112 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 05.03.07, 09:11
    nawet dobrze że sie już skończył bo mnie wykończył
    Piątek - wieczoram przyjechala przyjaciółka z mężczyzną - o dwunastej się zmyli
    po kilku piwkach
    Sobota - pobudka koło 9 , sniadanie, skoki, zakupy, sprzątanie i pranie, Wyjazd
    do moich rodziców na mycie samochodu (on jest rzeczywiście CZERWONY!!!!),
    przyjechał przyjaciel Marcina - ja sie polożylam o 4 oni o 6 big_grin
    Niedziela - wstaliśmy o 12, śniadanie, wyjazd do Teściów na obiad, wróciliśmy
    koło 18, zacżęlismy zdychac ze zmećzenia, obejrzeliśmy taniec z gwiazdami i spać
    Ehhh - w pracy odpocznę ;P
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 05.03.07, 09:32
    ale fajnie.... jak ja kocham takie weekendy...jedno czego nie cierpie to cala
    niedziela na zakupach...wtedy mam poczucie zmarnowanego czasu... troche CI
    zazdroszcze...tak pozytywnie oczywiscie....ja w piatek bylam tylko na
    domowce...a pozniej pojechalam do rodzinki....najlepsze co mnie spotkalo to
    wizyta na basenie razem z moja 17-nastomiesieczna siostrzenica....dla niej to
    bylo pierwsze wyjscie na basen....szok i mnostwo emocji...a ja zamiast plywac
    patrzylam na jej reakcjesmile
    nives, czy w pracy nikt nie podglada co Ty piszesz??smile zebys nie miala problemow!!
  • nives1 05.03.07, 10:08
    Heh spoko - jesli nawet podglądają to i tak mam to gdzieś - wystarczy że robota
    zrobiona i nikogo to nie interesuje -w mojej firmie jak siadam o 9 przy biurku
    to najpierw jem śniadanie i z kumpelą czytamy wiadomości w tym czasie szefowa
    robi... dokładnie to samo ;P
    --
    mój suwaczek
  • piwnooka182 05.03.07, 15:43
    no to masz luzy.... ja sie znow nie moge zmobilizowac...ale przynajmniej dzis
    zlapalam promotora i wiem co mam robic...ale zaczne od przyszlego tygodnia...smile
    bo w tym tygodniu robie kurs na audytora w przedsiebiorstwie...i jest jeszcze
    jedna mala rzecz, ktora mnie blokuje....ehhh
  • mada.d.n 05.03.07, 16:20
    znów po nocce uncertain
    w tym tygodniu jestem słomianą wdową - Tomek w delegacji, po baaaardz ociężkim
    dniu jedize właśnie wytaplać się w słowackich termach... a później do Chełma -
    mają totalną objazdówkę

    a ja zasiadłam właśnie do pierwszej paczki pierogów smile
    przypomniał mi się dyrektor Pieróg z Jeżycjady smile


    110 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 05.03.07, 16:22
    To smacznego !!!
    My własnie z szefowa ogladamy zdjecia naszego serwisanta z indii
    masakra....

    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 05.03.07, 16:37
    czemu masakra?
    koleżanka ma szwagra Hindusa; jadą niedługo do Indii, jego żona 1 raz tam
    jedzie smile
    umówiłam się na babskie pogaduchy ze szwagierką - ma ciągle doła po zerwaniu,
    zwłaszcza jak widzi inne pary szczęśliwe, nie wiem jak jej pomóc sad(


    110 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 05.03.07, 16:42
    Wyślę ci te fotki - to sa te prawdziwe Indie - ulica itd
    Wiesz to zależy gdzie się trafi -oni jechali wlasnie to zobaczyć

    Ehhh nie pomożesz jej, można tylko wysłuchać i przytulić i paczkę chusteczek
    podrzucić sad
    Wszystkie wiemy jak to jest crying
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 05.03.07, 16:52
    nie jestem dobrym psychologiem, nie mam jakieś dobrej gadki, żeby ją pocieszyć.
    myślałam, że już trochę jej przeszło, ale najgorsze jest to, że wśród znajomych
    same pary - z nami i naszym ślubem na czele. na początku jak wróciła do
    rodziców, to nie mówiliśmy przy niej o slubie, ale sama zaczęła - kiedy mam
    przymiarkę itp. zresztą będzie śwaidkiem i prosiłam ją przed zerwaniem o
    zrobienie takiej naszej kroniki (od początku znajmości), która będzie księgą
    gości, a później kroniką naszej rodziny. sama zaczęła o tym mówić, ale nic na
    siłę.
    kurcze, zastanawiam się jak jej pomóc poza chusteczkami i kubkiem gorącej
    herbaty w towarzystwie


    110 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 05.03.07, 16:57
    Pamiętam jak mnie kumpele pocieszały - ehh słowa w ogóle nie miały znaczenia -
    grunt ze były , że nie czułam sie tak bezsilnie samotna. No i traktowal mnie
    normalnie - jak miałam ochotę się wygadać to mnie słuchały - ale same raczej
    nie zaczynały.
    Ale każdy jest inny - kazdy sobie radzi z tymi sytuacjami inaczej - a taka
    huśtawka jest normalnie - pamiętaj że trzeba czasmi spaść na dół - lepiej się
    odbija smile))
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 05.03.07, 17:10
    zgadza się, musi być dno, żeby się od niego odbić
    szczerze mówiąc i tak jest lepiej niż myśleliśmy - no, przynajmniej na
    zewnątrz. zaczęła na jogę chodzić, co bardzo pomaga - nie myśli się wtedy za
    dużo.
    u nas też nikt nie zaczyna, poza ich (Tomka i jego siory) kuzynem, który
    widywał jej byłego na imprezach z innymi laskami i teraz jej o tym mówi - chce
    utwierdzić ją w decyzji, ale ciągle rozdrapuje rany... szkoda gadać.
    ech, może rzeczwyiście musi się wygadać, bo mamie wszystkiego nie powie


    110 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • greene3 06.03.07, 21:57
    z Indii
    nad Piotrkiem ciągle wisi widmo wyjazdu na kontrakt do tego kraju więc zbieramy
    dane ze wszelkich możliwych źródeł i czekamy na telefon, który oznajmi, że
    wyjazd jest jednak gdzie indziej - byle nie do Iranu, bo tam też mają
    kontrakty, ale już zapowiedziałam, że Indie to wielkie nerwy, ale Iran to po
    prostu odpada - nie zgadzam się i już!!! Przygotowania w toku a tu mi Pana
    Młodego odstrzelą jeszcze :p
    --
    jeszcze tylko...
  • piwnooka182 06.03.07, 22:25
    Greene, Indie to dla mnie nawet abstrakcja jesli chodzi o wakacje...a co dopiero
    delegacje.... co ten Twoj facet robi?? pozdr
  • greene3 06.03.07, 23:19
    ropy szuka - hehe
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 07.03.07, 09:14
    Wyślę na pocztę za chwilkę smile)
    --
    mój suwaczek
  • greene3 07.03.07, 16:40
    niesamowite są te Indie - na tych zdjęciach widać biedę nieludzką, a gdzie
    indziej przepych i strojność. Piotrek twierdzi, że można trafić w Indiach do
    bardzo różnych regionów. Nawet jeśli on pojedzie to będą na szczęście żyć w
    bazie przez nich zorganizowanej.
    Ech - i tak straszno o tym myśleć, no ale niech świat poznaje i realizuje swoje
    ambicje!!!

    A słonie przepiękne...
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 07.03.07, 16:50
    mam jeszcze dostac z nepalu smile Znajomy trafił tam akurat na święto faszyszu czy
    czegoś tam big_grin
    Mi tez się słonie najbardziej podobały smile))
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 06.03.07, 22:33
    dzwoniłam dziś do właściciela lokalu i troszkę się zdziwiłam. podpisywaliśmy w
    zeszłym roku w czerwcu umowę na 95zł/talerzyk, ze względu na wzrost cen
    (głównie mięsa) mięsa obecnie cena wynosi 110zł. to i tak niedużo, w porównaniu
    do innych lokali, ale pan mnie zaskoczył. powiedział, że może zrobić menu za
    95zł (mniej mięsa, bez atrakcji typu deser lodowy itp), ale będzie uboższe niż
    to za 110 - jest to oczywiste, generalnie jesteśmy za bogatszym menu. nie chcę
    pana jakoś oczerniać, bo rozumiem podwyżkę, poza tym mamy wybór.
    ale jestem po prostu zaskoczona. chciałam się tylko podzielić tą informacją z
    Wami.
    dodam, że w cenie mamy wszystko oprócz alkoholu (szampan na powitanie jest w
    cenie), są dekoracje sali, ogólnie koszt b. niski, ale tak jakoś się
    zastanawiam co zrobić


    109 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • piwnooka182 06.03.07, 22:44
    prawdą jest, ze 110 zl to nie jest duzo, zwlaszcza, ze wszystko poza alkoholem
    jest wliczone, ale jak dla mnie to skandal!!! to zmiana regul w trakcie
    gry....czy w umowie masz opisane składniki menu?? moim zdaniem nowe ceny powinny
    obowiazywac dla umow podpisywanych od teraz...ale tak, to lekkie przegiecie...
    wiadomo, ze sali i tak nie zmienicie...ale przecież w tym momencie umowa staje
    sie bezwartościowym świstkiem... tak sie nie robi!!!
  • mada.d.n 06.03.07, 23:00
    nie, nie mamy w umowie opisanego menu, nawet nie mamy ile porcji czego jest,
    jakoś za bardzo ufam ludziom, zeby się taki mi pierdołami zajmować, sami
    stwierdziliśmy, że nie ma sensu rok przed ślubem myśleć o jedzeniu smile
    przyszła szwagierka bawiła się tam parę razy na imprezach i zawsze było ok,
    więc jakoś tak wyszło smile
    nie wiem, jakoś może z olewem do tego podchodzę? wiedziałam, że cena jest
    większa, ale też myślałam, że my zostaniemy przy tej zeszłorocznej.
    zawsze możemy pozostać przy "naszej" cenie
    no, ale zbulwersowałaś się bardziej ode mnie ;p
    dzięki smile))


    109 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 07.03.07, 09:15
    Nam tez skoczyła cena - o ok 10 pln za osobę - jakoś przezyję - lokal sam
    dzwonił, doceniam to - ale zachwycona nie jestem
    --
    mój suwaczek
  • nives1 07.03.07, 10:46
    Mama dzwoniła - niespodziewanie poszła mi po akt chrztu do mojej byłej
    parafii smile) chciałam to załatwić w poniedziałek a tu mnie mamuśka
    uprzedziła smile))
    W poniedziałek ważny dzień smile idziemy załatwić USC i akt chrztu Marcina i do
    księdza z papierami na rozmowę. No i obraczki zamówimy smile))
    Szkoda tylko ze wolny mam poniedziałek z wyłączeniem godz 12-14 kiedy musze być
    w pracy - ale resztę dnia poświecam na przyjemne sprawy smile)))))
    --
    mój suwaczek
  • agu2005 07.03.07, 13:15
    ale masz ślicznego sierściuszka.Pozdr
  • greene3 07.03.07, 16:54
    sierściuszek faktycznie niezły, ale jak ja otworzyłam to zdjęcie to wyskoczyła
    mi też reklama męskiej bielizny - i takim zwierzaczkiem to dopiero można się
    chwalić ;P
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 07.03.07, 16:57
    eeee tam - jakby był bez bielizny.... ;P
    --
    mój suwaczek
  • nives1 11.03.07, 18:36
    Młody już obkupiony - i kamizelka z musznikiem i koszula i buciki smile)))))
    Obrączki zamówione w Kruku
    Yeah !!!
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 11.03.07, 21:34
    znaczy się tym razem zakupy nie były tak bardzo bolesne smile
    fajno smile my czekamy na kwiecień, jak będą już wiosenne kolekcje garniturów, bo
    wcześniej nie ma sensu reszty kupować


    104 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 11.03.07, 22:02
    W Eldorado w Plazie mają duzo garniturów w promocji i b. duży wybór kamizelek -
    tylko ze mało wystawionych
    polecam ten sklep - miła obsługa także
    Ogólnie wydaliśmy dzś
    900 na obrączki
    300 buty
    200 kamizelka z musznikiem i butonierką
    130 koszula
    Ale jak chlopak wygląda mrauuuu
    dla chetnych zdjęcia ;P
    --
    mój suwaczek
  • greene3 12.03.07, 11:01
    a mój Piotrek stwierdził, że garnitur to nawet tydzień przed weselem może
    kupić - ja się będę denerwować a on spokojnie przeczeka
    miejmy nadzieję, że tylko tak gada, a za miesiąc czy dwa wybierze się na marsz
    po sklepach - oby tylko wtedy w Indiach nie był
    --
    jeszcze tylko...
  • greene3 12.03.07, 22:45
    Ojoj co za dzień! Czy wy też czułyście ten zniewalający zapach wiosny dzisiaj??
    No ja po prostu w szoku jestem. Wiosna wtargnęła w moje życie a ja nie mam
    butków wiosennych jeszcze. Chyba zakupy mnie jutro czekają smile
    Uwielbiam tę porę roku - od razu chce się żyć. I kochać! I śmiać! I śpiewać!
    Ech...
    --
    jeszcze tylko...
  • lubna 12.03.07, 22:55
    Ja dzisiaj buty biegaczki włożyłam i godzinę po Łęgach latałam zadowolona smile
    --
    lubna ślubna
  • greene3 13.03.07, 00:22
    oj jak Ci dobrze - ja latałam po chatce jak w ukropie i przygotowywałam się do
    wieczornych lekcji - ech lubię to ale zachodu z tym co niemiara smile
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 13.03.07, 09:10
    Ehhh a ja o 20 do chaty wrócilam - ale dzis idziemy na 2 h do mamy na imieniny
    i na teniska wyskoczymy tongue_out
    --
    mój suwaczek
  • nives1 16.03.07, 13:54
    Własnie wybieram muzyke na wejście, coś znalazłam w wyszukiwarce w archiwalnych
    wątkach i jak wróce do domu uruchomię eMule ;P
    --
    mój suwaczek
  • nives1 20.03.07, 11:31
    Mojego ulubionego kuzyna nie bedzie na ślubie i weselu bo ma egzaminy crying(((
    Miał miec 30.06 a to dzień ... jego ślubu więc ma przełożone - oczywiście nijak
    sie dogadać ze ta data tez nie pasuje - p**** szkoły mundurowe crying((((((
    --
    mój suwaczek
  • greene3 20.03.07, 15:36
    proponuję zaprosić na wesele również egzaminatora Twojego kuzyna - wtedy sam
    odwoła egzamin smile
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 20.03.07, 15:44
    Stary kurna mać generał ...
    Chociaż podobno tańczyć umie a ja nie mam partnera dla babci ;P
    --
    mój suwaczek
  • nives1 28.03.07, 09:50
    Wszystko o sukience...
    Śniło mi się że zapomniałam pojechać na przymiarke i dopiero w dzień ślubu
    sobie przypomniałam ze nie mam sukienki
    pojechałam do salonu no i ona była ale nieskończona i babka ją na mnie szyła -
    zrobiła ja za krótką i nie dała mi halki
    I potem przez to nie zdążyłam do fryzjera i kosmetyczka nie zdażyła mnie
    umalować
    No i się obudziłam
    Ehhhh stressss się chyba zaczął czy co??
    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 28.03.07, 11:22
    mi też się coś ze ślubem dzisiaj śniło, ale już nie pamiętam co ;p
    chyba o gości chodziło


    87 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • mada.d.n 28.03.07, 12:41
    zaraz jadę ją odebrać!! czyli zabieram się za zaproszenia smile)))


    87 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 28.03.07, 13:54
    to rewelacja
    Coś czuję ze nam teraz się zadrukujesz na kilka dni wink
    --
    mój suwaczek ślubny
  • nives1 02.04.07, 10:43
    No to siedzę w pracy i produkuję te p... kartki swiateczne :\
    weekend mi gdzieś zginął, nie wiem gdzie- może ja poprosze ładnie to wróci
    Teściowi kupiłam dwa piwka w takich fajnych korkowanych butelkach - jak mu nie
    bedzie smakować to chociaż opakowanie ładne ;P
    No i trzeba sie zabrać za stanik - moze mi się uda w tygodniuwyjść smile
    A najlepszy numer - zostawiliśmy Teściom papier ws zapowiedzi do parafii
    Marcina - zaofiarowali sie ze zaniosą - kurde dali w kościele - 100 pln
    Chyba za dużo kasy mają
    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 02.04.07, 11:07
    o stniku nic mi nie mów. poszłam w sobotę do Amazonki, rozejrzeć się, bo nie do
    końca podoba mi się ten, co kupiłam wcześniej (za bardzo mi cycki
    skaczą).wchodzę i proszę mój rozmiar -czyli 75D, a kbieta od razu - pani ma
    większy biust, niepotrzebnie go słaszcza źle dobranym stanikiem. ja - ostre
    zdziwko, ale spoko, weszłam do przymierzalni, pani podała mi E, ale 75 więc był
    za szeroki. to dała 70F. i na tym stanęło. masakra. D jeszcze jakoś brzmi, ale
    F??!!! kurde, ale leży super

    w weekend staliśmy w browarze w Piotrze i Pawle i pakowaliśmy zakupy 0harcerska
    akcja zarobkowa. po 5 godz stania jechaliśmy na tańce -wszyscy mieli ostrą
    głupawę ze zmęczenia, ale było ok smile

    Kasia, rzeczywiście masz chyba bogatych teściów. ja przy zapowiedziach u mnie
    nie dałam jeszcze nic, ale wrzucę 10 albo 20zł jak będę odbierać
    potwierdzenie smile


    82 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 02.04.07, 11:21
    hmm ja własnie planuję iść do Amazonki
    ciekawe co mi powiedzą.. Normalnie nosiłam B potem po tabletkach zaczęłam C -
    a teraz nie wiem bo cos się juz ciasno czuję :p
    ja bym sie tam nie przejmowała jaka literka smile)) Jak lezy super i Tomkowi sie
    podoba to git big_grin
    Ja często harcerzy widze w Kauflandzie i realu smile Ale jak ja nie lubie jak mi
    te zakupy pakują - zawsze nie moim sposobem - no ale cóż - grunt ze checi
    dobre smile))))
    Tesciowie heh - samochód dwa lata temu za gotówkę kupili - dla mnie to jakaś
    abstrakcja - to są ludzie którzy moga odłozyć więcej niż 300 miesięcznie ??
    hehehehe

    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 02.04.07, 11:24
    tylko nie zdziw się jak pani zacznie pakować się do przymierzalni i łapy do
    stanika, żeby Ci biust ułożyć ;p chęci ma dobre, z kulturą poza tym też ok smile))
    szukałam tych opasek-diademów i znalazłam coś takiego
    img443.imageshack.us/my.php?image=diademy2fy1bg4.jpg
    muszę jeszcze podpytać koleżankę gdzie to znalazła smile


    82 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 02.04.07, 11:43
    Allleee cuda - śliczne sa - zapytaj sie koniecznie !!!!
    Mówisz łapy w biust ?? hehehe Może być dobre !!! Skoro kultura w porzo to nie
    mam sie co bać - dobrze ze przetarłaś szlak big_grin
    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 02.04.07, 11:59
    www.allegro.pl/item179461732_diadem_dodatki_slubne_slub_bizuteria.html
    www.allegro.pl/item181144674_super_diadem_akurat_na_slub_.html
    www.allegro.pl/item181144885_super_diadem_akurat_na_slub_.html
    albo bardziej ogólnie
    www.allegro.pl/search.php?string=diadem&search_type=1&exclude=&location_radio=1&selected_country=1&state=0
    &city=&price_from=&price_to=&category=19732&order=t&st=gtext&listing_sel=2&listi
    ng_interval=7


    82 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 02.04.07, 12:13
    Byłam w "biżu" w niedzielę - babka mówiła ze mniej wiecej wie o co mi chodzi i
    kazała sie pytać za jakies dwa tygodnie smile
    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 02.04.07, 12:53
    jeju, zaczynam się bać ;p
    a na serio - szukałaś w świecie spinek, też w plazie, tylko za piotrem i
    pawłem, po prawej


    82 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 02.04.07, 13:16
    Jeszzcze nie byłam smile)
    Ale mam plan że zrobię to wszystko z sobote bo znów mam tydzień na szpilkach
    ale za to dostałyśmy śliczne prezenty od szefowej na zająca (dala teraz bo juz
    ie mogła wytrzymać)
    Śliczne albumy National Geografic - Barwy ziemi - po prostu boskie - kosztuje
    120 pln massakra normalnie big_grin
    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 02.04.07, 13:17
    wow pięknie! fajna szefowa smile
    u nas chyba nie ma prezentów, a jak są to siorka odbierze za mnie albo dostanę
    po świętach, jak pójdę do pracy smile


    82 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • mada.d.n 05.04.07, 23:07
    jeju, jaka kota biedna w tym kubraczku!
    ale poza tym słodziak ogromniasty!!! big_grinDDDDD


    79 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 09.04.07, 10:24
    Wstaliśmy o my nieszczęśni przed ósmą, i pojechaliśmy na śniadanie Wielkanocne
    do moich parents - jedzenie...
    Pojechaliśmy potem do kościana - pierwszy przystanek - cmentarz, kwiatki dla
    dziadka (pod cmentarzem sprzedawali czekoladowe zajace :<wink
    drugi przystanek chrzestna - doszłam do wniosku ze moja chrzestna to maksymalna
    fleja - ja rozumiem ze można mieć w domku biednie - ale mozna mieć czysto i nie
    smierdząco. Rozdałam zaproszenia dla niej i męża (ma brzucchol jakby nosił
    mamuta) no i dla kuzynki - no i wkurw - młoda ma 17 lat - nikogo nie
    zapraszaliśmy z byle jaką dziewczyną czy chłopakiem - wchodzili w grę tylko
    narzeczeni i malżonkowie - nawet Marcina kuzyna osiemnastoletniego nie
    zaprosiliśmy z dziewczyna - i była to zawsze rodzinnna zasada - no i smarkula
    stwierddzila ze jak bez os.tow to ona nie przyjdzie - no kurwa mać czy ja ją
    zapraszam na imieninki ??? Nie to nie
    Następnie wizyta u babci - daliśmy jej zaproszenie- to byl to zaproszenie
    którego zapomnieliśmy zamówić a przyszło dopiero w piątak i chodziłam cały
    tydzień z trzęsącymi rękami - babcia zaraz sobie je postawiła w centralnym
    miejscu smile))) Oczywiście zaraz opowiedzieliśmy jak moja kuzynka postawiła
    sprawę i liczymy na indoktrynację
    oczywiście u babci jedzenie
    Next - ciocia - na szczęście tylko kawka i ciasko i opowieści z wakacji bo
    własnie wrócili z Egiptu - zostawiłam zaproszenie i dla nich i dla kuzyna - co
    prawda juz wiem ze go nie bedzie ale zaproszenie zostawiałam
    potem - następna ciocia - impreza na całego - ciotka ma 5 dzieciaków suspicious więc
    duuuza rodzina - rozdałam zaproszenia i musiałam się troszke pokajać ze
    przepraszam ze nie dla wszystkich bo po prostu nie dlalibyśmy rady - ale
    ponieważ jeden z kuzynów jest w Angli to po cichu zaproponowałam mojaj kuzynce
    że jeśli by nie dała rady przyjść z narzeczonym (też jest w Angli) to niech
    przyjdzie z bratem i będzie komplet ;> - chyba miałam dobry pomysł bo kuzynka
    się od zaru zapaliła do pomysłu
    wróciliśmy do poznania i wizyta u babci Marcina - na szczęście nie musieliśmy
    juz nic jeść - marcin zdychał juz na niestrawność ;>
    Wieczorem dwa piwka na trawienie i taniec z gwiazdami - oglądaliśmy specjalnie
    bo tańczyli do sinatry - tylko czemu do naszej piosenki tańczyli rumbę - jak ja
    mam to zatańczyć uncertain Kieckę chyba podrę suspicious
    dziś wizyta u Tesciów - znowu bedziemy jeść ;<
    --
    mój suwaczek ślubny
  • mada.d.n 15.04.07, 13:03
    godzina 13, a ja jeszcze dzisiaj nie jadłam śniadania. nie, żebm dopiero wstała,
    ale jestem od 6h w pracy. najpierw nie było szansy urwać się na śniadanie, a
    teraz jest jakiś zjazd rodzinny w restauracji i kucharz nie ma czasu zrobic papu
    dla nas. buuuuu ide chyba po jogurt chociaż


    69 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 15.04.07, 14:56
    Ojojoj
    Ja właśnie zrobiłam obiad - wyślę ci mailem trochę zapiekanki smile)))
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 15.04.07, 15:17
    dzięki ;p
    właśnie sie dowiedziałam, że obiad dostanę dopiero o 18, bo narazie jakaś grupa
    jest
    kruca fuks!!!!!!!


    69 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 25.04.07, 09:27
    pierwsza rocznica hihi możecie sie śmiać ale ja sie cieszę smile)))
    Bardzo duzo rzeczy sie działo przez ten rok - życie mi sie przewróciło do góry
    nogami - z czego absolutnie nie narzekam big_grin
    W zeszłym roku 25 kwietnia umówiliśmy się na pierwszą randkę - 17.30 na
    schodach ratusza smile)) No i tak zostało smile)))
    --
    mój suwaczek
  • mada.d.n 25.04.07, 10:11
    na schodach ratusza zostało? ;p
    gratulacje smile))


    59 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • greene3 25.04.07, 12:25
    No to gratulecje smile)))))))
    Czyli dziś o 17.30 można was spotkać na schodach ratusza???
    --
    jeszcze tylko...
  • nives1 25.04.07, 12:28
    raczej w domu przy obiedzie big_grin
    --
    mój suwaczek
  • greene3 16.05.07, 00:04
    Ech, dziewczyny - niecała doba minęła od kiedy Piotrka pożegnałam, a ja już Wam
    zazdroszczę, że macie swoich facetów przy sobie. To jednak kawał czasu no i
    ogromna odległość. Wiem co prawda, że bezpiecznie wylądował i że wszystko w
    porządku. No, ale tęsknię i wiem, że Piotrkowi też nie jest tam łatwo. Wraca
    dokładnie miesiąc przed ślubem - ma już bilet powrotny, więc nic nie powinno
    się zmienić. Zresztą podczas rozdawania zaproszeń, o którym pisałam osobno, pół
    rodziny się deklarowało, że pojedzie po Niego do Indii, jak się będzie ociągał
    z powrotem smile

    Przed wyjazdem spędziliśmy cudowny dzień razem - w Toruniu - nad Wisłą - nie
    pamiętam kiedy ostatnio tak beztrosko randkowaliśmy - ale chyba nie wystarczy
    nam tych wczorajszych przytuleń na dwa miesiące. Zresztą mi już brakuje...

    Łezka w oku mi się zakręciła, jak czytałam relację Beaty. Niesamowite jest
    jednak to, że nie tylko czekam aż wróci... czekam aż wróci abyśmy się połączyli
    na zawsze... ciary po plecach jak sobie pomyślę...
    --
    jeszcze tylko...
  • mada.d.n 16.05.07, 00:32
    myślę, że w razie jakichkolwiek problemów my też zrobimy wyprawę do Indii big_grinD
    a tak na serio -trudno jest w tych chwilach być sama, ale pociesz sie faktem,
    że dzięki przygotowaniom czas szybciej mija. nam zostało 5,5 tyg, a ostatnich
    10 dni w ogóle nie pamiętam smile

    beztroskie randkowanie -marzę o czymś takim... smile jak to cudnie brzmi, tak...
    właśnie beztrosko smile)))
    trzymaj się cieplutko i pamiętaj -będzie dobrze smile


    38 dni smile
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • nives1 16.05.07, 09:04
    Mi jest ciężko wytrzymać więcej niż 1 dzień bez Marcina - taki mamy oboje
    charaktery i bardzo się ciesze że nie musimy się rozstawać na dłużej.
    Ale to prawda że czas szybko mija przy przygotowaniach - ja już mam nawet
    trochę powyżej uszu tego wszystkiego, wczoraj doła załapałam ze nic mi nie
    idzie :\
    ehhhhh
    Nie poddawaj się złym nastrojom i często o nim mysl smile))))
    --
    mój suwaczek
  • greene3 16.05.07, 09:26
    Myślę, piszę - na szczęście mamy kontakt smsowy - ogólnie to Piotrek
    przyzwyczaił mnie do tego, że go często nie ma - no ale teraz ta świadomość, że
    nie będzie go tak długo i że jest tak daleko...
    na szczęście mam mnóstwo pracy ostatnio więc dam radę chyba smile))
    --
    jeszcze tylko...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka