Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja czy NPR?

18.03.07, 18:11
Jak myślicie?Co sprawdza się w waszym życiu?Bo ja zdziwiłam się
ostatnio,choćby na forum ogólnopolskim,jak wiele osób praktykuje NPR.Osobiście
też takie znam,i bardzo sobie chwalą.A przede mną poradnia rodzinna i
zastanawiam się nad tym.
--
mój suwaczek
Obserwuj wątek
    • mada.d.n Re: Antykoncepcja czy NPR? 18.03.07, 19:37
      przez kilka lat stosowałam tabletki, ale przestałam, bo bez nich czuję się dużo
      lepiej. obecnie stosuję mniej więcej npr, ale nie metodę mierzenia temperatury,
      bo przy mojej pracy jest ona nienajlepsza, ale ogólna obserwację ciała +
      prezerwatywy w okresie płodnym. przez 2 lata skutecznie smile jeśli ktoś wie, jakie
      są zasady npr-u, to nie ma czego się obawiać, o ile się do nich stosuje z głową smile


      97 dni smile
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • krzysia2 Re: Antykoncepcja czy NPR? 18.03.07, 19:44
        Stosuje tabletki. Mam zbyt nieregularne cykle,by ryzykować z naturalnymi
        metodami.Poza tym lubie sobie życie ułatwiać a nie utrudniać smile Niemniej jednak
        cieszę się, że w poradni poznam zasady stosowania npr. Myślę, że moga się
        przydać nie tyle jako metoda antykoncepcji, ale wtedy gdy juz będziemy się
        starać o dzidziusia.
    • greene3 Re: Antykoncepcja czy NPR? 18.03.07, 22:11
      Ja też poznanie metod NPR uważam za przydatne w momencie, gdy będziemy się
      starać o dziecko. Ale teraz jest za wcześnie. Więc tabletki - od kilku lat
      stosuję i jestem bardzo zadowolona, żadnych negatywnych objawów a kilka
      pozytywnych się znalazło. Warunek - bardzo regularne wizyty u lekarza, bo przy
      tabletkach trzeba bardziej o siebie dbać, bo to jednak jakieś ryzyko jest.
      Trochę się boję jak słyszę że po pigułkach bywają problemy z zajściem w ciążę,
      ale lekarz mnie uspokaja, więc... Zresztą nie wyobrażam sobie stresu związanego
      z seksem bez tabletek. Chcę się przygotować na dziecko. Nie chcę aby to był
      przypadek.
      --
      jeszcze tylko...
      • mada.d.n Re: Antykoncepcja czy NPR? 18.03.07, 22:20
        mozna się nie stresować, jeśli zna się swoje ciało, ma się regularny cykl (mam
        takie szczęście, jak w zegarku, niestety przez tabletki skrócił mi się o 4 dni).
        do lekarza chodzę regularnie, minus to bolesne miesiączki, co oczywiście
        niwelowały tabletki, ale przynajmniej nie boli mnie głowa 2 razy w tygodniu i
        parę innych rzeczy smile
        w sumie to, że zrezygnowałam, bo wkurzył mnie lekarz i nie chciałam biegać, ale
        z perspektywy czasu jestem zadowolona smile
        każdy ma inne zdanie, żadnego nie neguję i nie spieram się, zależy to
        indywidualnie od człowieka i organizmu.
        a dziecko -nawet jak się teraz pojawi, to będzie tylko szczęście -tyle się
        słyszy, że co chwilę ktoś ma problemy z ciążą, że czasami sama się boję na
        wyrost smile


        97 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • greene3 Re: Antykoncepcja czy NPR? 18.03.07, 22:38
          no ja właśnie nie miałam zbyt regularnie, a jak pojawił się jakikolwiek wyjazd,
          stres w pracy czy w ogóle nieoczekiwane wydarzenie to zaraz przyśpieszał się
          lub opóźniał. Pewnie mogłabym stosować NPR przy dokładnej obserwacji oraz
          mierzeniu temperatury, ale tu wkrada się lenistwo... Mam po prostu nadzieję, że
          wszystko będzie OK
          --
          jeszcze tylko...
    • piwnooka182 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 00:15
      zdecydowanie tabletki, mysle, ze z wygody i swobody... jedyna stosowana przez
      nas metoda... superwygodna. dodatkowa zaleta: kiedys za kazdym razem, gdy
      jechalam na wakacje mialam miesiaczke...teraz moge tym sterowac.. czasem mysle
      sobie, ze nie wiem jakie moge byc konsekwencje... wczesniej argumentem, ktory
      mnie upokajal, byly studia i jakies tam cele do osiagniecia.., a teraz gdybym
      zaszla w ciaze nic by sie w sumie nie stalo... mam nadzieje, ze nie odbije sie
      to na moim zdrowiu, ani na zdrowiu dziecka, ktore za jakis czas w koncu bede
      chciala miec.. co do NPR, to zwyczajnie nigdy sie tym nie interesowalam, ale jak
      juz ktoras z Was napisala moze okazac sie przydatne przy planowaniu zajscia w
      ciaze.. jednak jak do tej pory NPR za mocno kojarzy mi sie z LPR tongue_out
      • mada.d.n Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 01:08
        ej, no żebym, nie wyszła tutaj na jakiegoś moherka ;p
        wygoda wygodą, ale jak już ktoś wspomniał na ogólnopolskim - trzeba więcej
        dokładności poświęcić jak się bierze tabletki, bo powinno się brać o tej samej
        godzinie. z mierzeniem temperatury - niby też ta sama godzina, ale jak jest się
        zdrowym, to kierują tu pewne prawidłowości i można zmierzyć temperaturę
        później/wcześniej i odpowiednio policzyć.
        właściwie do czasu poradni nawet nie wiedziałam, że stosuję zasady npr-u, ale
        jakoś tak samo wyszło. ale to też trzeba robić z głową - znać swoje ciało.


        96 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • piwnooka182 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 10:29
          to oczywiscie byl zarttongue_out z ta dokladnoscia to tak roznie....na minipigulkach
          mozna sie spoznic z tabletka do 12 godzin w pierwszym i trzecim tygodniu
          przyjmowania, a w drugim nawet do 24. oczywiscie nalezy unikac takich
          sytuacji... mi czesto zdarzaja sie wahniecia do 2-3 godzin i jakos od kilku lat
          nie mialo to zadnych negatywnych konsekwencji... lekarz mowil mi, ze bardziej
          trzeba uwazac na mikropigulkach..
                • piwnooka182 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 13:47
                  hihismile fajniesmile u nas to chyba szybciej moj Piotrek chcialby malenstwosmile
                  proponowal odstawienie pigulek juz rok temu...smile
                  swoja droga, gdyby to on mial brac pigulki, to z tym jego rozkojarzeniem juz
                  bysmy pewnie mieli wesola gromadkesmile nigdy jeszcze nie zdarzylo mi sie
                  zapomniec....odpukactongue_out
                • greene3 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 14:16
                  hmm, fajnie, ja tak chyba za dwa lata - muszę dać czas Piotrkowi, bo ja to już
                  w sumie jestem gotowa smile ale chcę być pewna, że jak zajdę w ciążę to będzie
                  skakał z radości, a na to potrzeba jeszcze trochę czasu - to cholernie
                  odpowiedzialny facet, więc musi mieć wszystko w życiu poukładane i... za to
                  właśnie go kocham, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa smile
                  --
                  jeszcze tylko...
                  • nives1 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 14:26
                    Hehe u nas jest odwrotnie - to ja planuję i nie cierpię jak mi się plany
                    zmieniają :p
                    Zapomniać nigdy nie zapomniałam ale zrobiłam numer jak wzięłam pigułkę sobotnią
                    ale nie z tej soboty co trzeba big_grin Najadłam się starchu jak zobaczylam ze ta
                    sobotnia ciągle jest hehe - ale na szczęście szybko sie kapnęłam wink
                    Zresztą podejrzewam że jak zajdę w ciaze i nawet będzie szczęśliwy to przez
                    miesiac sobie nie bedzie mógl znaleźć miejsca - taki typ smile))
                    --
                    mój suwaczek
                    • piwnooka182 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 15:24
                      facetom tez pewnie bedzie ciezko sie odnalzc sie w nowej sytuacji, ale ja jestem
                      ciezko przerazona... po pierwsze dziecko trzeba przez 9 miesiecy nosic, pozniej
                      urodzic (tego boje sie najbardziej), a kiedy malenstwo pojawi sie na swiecie
                      nasze zycie przewroci sie juz zupelnie do gory nogami. moze i jestem egoistka,
                      ale w tej chwili ciezko mi sobie wyobrazic, ze rezygnuje z zycia, jakie wiode do
                      tej pory... ze przynajmniej na poczatku nie bede mogla byc tak aktywna i
                      mobilna. Moja sis mowi, ze jak dziecko sie pojawia, to wszystkie takie rozterki
                      same znikaja.. a co do mobilnosci, to nawet 20sto km wyjazd to wyprawa z malym
                      dzieckiem.... no i jeszcze kwestia ciala i figury. panicznie boje sie skutkow
                      ciazy, tego, ze nie bede wygladala jak przed nia...
                      poza tym wydaje mi sie, ze niezaleznie od tego jak mocno facet bedzie sie
                      angazowal w opieke nad dzieckiem i w zycie rodzinne, to przede wszystkim zycie
                      nasze, czyli kobiet, ulegnie zmianie
                      • nives1 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 15:40
                        Jakoś się nie boje.
                        Mam nadzieję ze ciążę przejdę dobrze, skłonności do tycia nie mam wiec mam
                        nadzieję że nie przytyję ponad miarę. jakies kremiki na rozstępy czy celulit
                        tez sie znajdą. Zreszta mam raczej ambiwalentny stosunek do swojego ciała. Tu
                        coś mam za duzo i tam a gdzies moze za mało i wisi mi to w sumie ;P
                        Poród - dam radę - z masakrycznymi miesiaczkami jakos sobie radziłam (łóżko,
                        kompres, kontener tabletek przeciwbólowych - wszystko na nic - leżałam i
                        plakałam)
                        Poza tym - chyba jestem tradycjonalistką czy coś, bo jakos mi sie to rodzenie
                        wydaje tak normalne i rezygnacja z części życia też - że jakos nie myślałam
                        nigdy o tym jak o stracie
                        --
                        mój suwaczek
    • lubna Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 16:17
      Pigułki zdecydowanie, mam przypomnienie w telefonie czynne od lat, więc dzień w dzień o 22 telefon dzwoni i od razu biorę tabletkę, na swoją pamięć bym nie liczyła ;-P NPR stosowały 2 moje bliskie koleżanki od mniej więcej dwóch lat, jedna ma obecnie dwójkę dzieci, droga ma drugie dziecko w drodze, NPR stosowały bardzo uważnie, ale z powodu stresów, częstych wyjazdów i zmiennej diety okazało się "nieskuteczne" choć zaowocowało fajnymi dziećmi wink Może to działa lepiej gdy jest się ciągle w domu w stanie błogiego szczęścia? smile
      Pigułek to ja nawet nie lubię, ale po pierwsze mam dzięki nim mniej testosteronu, a miałam go chyba 100 razy więcej niż mój M wink A ponadto zapomniałam już moje okrutnie bolesne miesiączki - a zostawałam podczas nich w łóżku (!) i nie ruszałam się nawet z domu... sad A teraz - pikuś - trzy dni bez bólu, tylko brzuch mi się wielki robi ;-P
      --
      lubna ślubna
          • czarodziejkakubusia Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 19:37
            A u mnie 16,ale jak będzie 22,to ciągle mieszczę się w czasiesmileMacie rację z
            tym wszystkim.Miesiączki miałam średnio regularne,bardzo bolesne.Teraz dobrze
            się czuję.Zaczęłam myśleć o NPR,tylko nie pęknijcie ze śmiechutongue_out ponieważ,jak
            wiadomo dla kościoła antykoncepcja jest grzechem.Skoro bierzemy ślub kościelny i
            się na niego decydujemy,trzeba się wyspowiadać i z tego.A spowiedź oznacza chęć
            poprawy,zmiany-tylko wtedy jest ważna w oczach Boga.Zatem żadna z nas,jeśli z
            czystym sercem zamierza iść do ślubu,nie powinna brać tabletek...Inna sprawa,że
            po ślubie i tak planowaliśmy odstawić tabletki,ok.2-3 miesiące przed staraniem o
            dziecko się to zaleca,a potem starać się o dzidziusia.Może zatem już
            spróbować?Tylko nie chciałabym przyspieszyć nadejścia dziecka,po ślubie
            chciałabym trochę pobyć tylko z mężem.
            --
            mój suwaczek
            • greene3 Re: Antykoncepcja czy NPR? 19.03.07, 22:03
              ja mam podobne wątpliwości, ale wiesz co... zabrzmi to jak nieziemska
              hipokryzja, ale... dla mnie kościół i Bóg to trochę dwie różne sprawy i ślub
              kościelny biorę bo wierzę w Boga i w to, jak każe nam żyć, bo uważam, że to
              dobre, ale nie zgadzam się z niektórymi pomysłami kościoła, między innymi z
              tymi, które dotyczą antykoncepcji i... nawet nie jest mi z tym specjalnie źle,
              choć kiedyś było...
              --
              jeszcze tylko...
              • piwnooka182 Re: Antykoncepcja czy NPR? 20.03.07, 10:40
                widze Greene, ze mamy podobne podejscie do tej sprawy.. tez wierze w Boga, a nie
                koscioł. Ostatnio zastanwialam sie dlaczego chce slubu koscielnego. po pierwsze
                zawrzemy malzenstwo przed Bogiem, po drugie tak nakazuje tradycja, a po trzecie
                niech mama Piotra i moja oraz nasze babcie spia spokojniesmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka