Dodaj do ulubionych

czym kierujecie się wybierając kościoł?

08.03.08, 13:49
Witam,
W przyszłym roku bierzemy ślub i zastanawiamy się nad kościołem. Czy
większość z Was będzie przysięgało w swojej parafii? Chciałabym
jakiś ładny kościół typu katedra lub fara ewentualnie św. Wojciecha,
ale z drugiej strony na pewno slub we własnej parafii ma jakieś
plusy...NMie jestem przywiązana do żadnego księdza więc nie robi mi
to różnicy. Możecie napisać za i przeciw swojej parafii?Trzeba
pewnie załatwiać jakieś dodatkowe papiery jak się ślubuje poza nią...
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • melodyka 09.03.08, 13:36
    żeby ładnie wyglądał na zdjęciach, czy jak?!
    Bez przesady...Fara i Katedra ok, bo ładnie wyjdą
    na fotach? a własny kościół to już nie taki reprezentacyjny?
    To po co bierzesz ślub kościelny, jeśli głowę Ci zaprząta
    problem "jaki wybrać kościół"...
  • ilkaana 10.02.09, 17:30
    Melodyka, to chyba normalne, że chodzi też o to, by z kościoła mieć ładne
    zdjęcia. W końcu to jedyny taki moment w życiu, i niektórzy chcą mieć pamiątkę,
    wyobraź sobie.
    Jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia na ten temat, to prosimy,
    oszczędź sobie pisania. Pozdrawiam
  • malinowymus 09.03.08, 19:16
    Witam serdecznie,

    Od dłuższego czasu można zaobserwować, iż Pary niekoniecznie biorą ślub w swojej
    parafii. Zresztą ja też należę do osób, które postanowiły sobie "wybrać"
    kościół. W Poznaniu jest kilka kościołów, które cieszą się dużym powodzeniem np.
    Katedra, Kościół na Sołaczu, Kościół św. Wojciecha itp.

    Trzeba się zastanowić na czym Nam najbardziej zależy, czy na pięknym wnętrzu,
    czy na "klimacie" mszy św., czy na tym, aby kościół był blisko miejsca przyjęcia
    weselnego, czy może na zupełnie innym aspekcie. Moim zdaniem dużo zależy od
    księdza, oprawy muzycznej i dekoracji. Radziłabym, jeśli jest na to czas
    oczywiście, przed podjęciem decyzji wybrać się na jeden ze ślubów i zobaczyć
    jakie panują zwyczaje w danym kościele.

    Wystrzegałabym się - nieprzychylnych księży, kościołów w których nic nie masz do
    powiedzenia ( np. narzucony organista, ksiądz sobie nie życzy dekoracji itp. ),
    kościołów, które są w samym centrum miasta i nie mają parkingu ( połowa gości
    się spóźni ), ciemnych ponurych wnętrz kościoła.

    Życzę powodzenia w poszukiwaniach,

    MalinowyMus - Pracownia Ślubna
    Masz pytanie??? Chętnie podpowiem, doradzę, zainspiruję.
  • magwlu 10.03.08, 10:11
    Maloniwymus - Dziękuję za odpowiedźsmile
    Melodyka - nie chodzi mi o reprezentacyjność mojej parafii. Rzecz w tym, że nie chodzę do niej na msze, chodzimy do Dominikanów i dlatego nie jestem z parafią jakoś szczególnie związana, księdza znam tylko z kolędy itp...Nie wiem skąd w Tobie tyle złości...

    A wiem, że fajnie by było, aby ksiądz prowadzący msze miał dla Ciebie jakieś głębsze znaczenie, żeby współpraca przebiegała prawidłowo i oczywiście, żeby kościół był ladny..może Ciebie to nie obchodzi, ale dla mnie to ważne.
  • mada.d.n 10.03.08, 10:37
    w kwestii formalnej: oprócz dokumentow załatwianych przy ślubie we własnej
    parafii trzeba jeszcze meić licencję od proboszcza z obu parafii (pani młodej i
    pana młodego) czyli zgodę na ślub poza tymi parafiami. nie wiem jak to formalnie
    wygląda, ale z tego co wiem, to za to też się płaci.
    skoro chodzicie do Dominikanów na msze to dlaczego tam nie weźmiecie slubu,
    tylko jeszcze gdzie indziej?

    co do ładnego kościoła -kwestia indywidualna, na ten temat się nie wypowiadam,
    bo każdy ma inny gust, ale np. mój kuzyn brał ślub w farze. kościół ogromny,
    młodzi siedzieli chyba 2 m od siebie, ginęli w tej całej oprawie, dodatkowo
    ławki dla gości są daleko do ołtarza i jakoś tak to dziwnie wygląda, jakby
    młodzi byli sami. jeszcze strasznie mnie wkurzało to, że co chwilę ktoś wchodził
    (turyści) i było słychać komantarze odnośnie sukni, wystroju itp. każdy lubi co
    innego, ale należy wziąć takie rzeczy pod uwagę


    czas mija...
    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
  • magwlu 10.03.08, 10:43
    Nad Dominikanami też się zastanawiamwink
    No właśnie obawiam się tego typu rzeczy odnośnie Fary i Katedry -dziękuję za uwagi.
    Do slubu zostało jeszczec dużo czasu ale wolę wcześniej zastanowić się nad jego przebiegiem i miejscem.

    A ktoś zna jakiś przytulny kościoł na Ratajach? Tam będziemy mieli wesele, więc może coś blisko było by wygodniejsze...
  • sueno 10.03.08, 10:43
    Licencja wystarczy z jednej parafii, jest wydawana tylko na prosbe pisemna
    proboszcza parafii w ktorej bierze sie slub, a nie jest to parafia zadnego z
    narzeczonych.
    Co do kosciola. Ja zrezygnowalam ze swojej parafii, poniewaz rzadzi w nim
    kobieta z biura parafialnego. A nawet najprotsze rzeczy wymagaja wziecia w
    przenosci tabletki uspokajacej przed wizyta z nia.
  • melodyka 10.03.08, 14:10
    To nie złość, to frustracja... że ktoś dzieli
    kościoły na lepsze i gorsze...a wymiar duchowy
    schodzi sobie gdzieś na "marginesalny margines".
    Zależy mi przede wszystkim na tym, żeby ksiądz
    znał mnie i mógł choć słowo na mój temat powiedzieć,
    a nie żeby głosił ogólne, schematyczne kazania,
    które wcale nie dają człowiekowi poczuć się indywidualnością...
    Moja koleżanka brała ślub w kościele św Wojciecha...
    Ksiądz ich nie znał i ...pomylił imiona - młodzi i ich
    weselni goście byli nieco zszokowani, skąd taka pomyłka-
    a ksiądz po prostu przeczytał nie te imionatongue_out
    Takie są czasami skutki "wybiórczego" podejścia do parafii
    i kościoła w którym się ślubuje
  • magwlu 10.03.08, 21:50
    Rozumiem Twoją frustrację, ale uwierz, że czasami ciężko ze swojej parafii (na Smochowicach) dojechać do Szczepankowa tak, żeby goście weselni się nie pogubili jadąc przez całe miasto. W tym momencie jeśli mogę wybierać inny kościół (w centrum lub gdzieś na Ratajach), który nie jest i tak moją parafią, wybieram coś ładnego...jakiś klucz wyboru trzeba sobie założyć jeśli będąc w takiej sytuacji nie zna się żadnego Księdza...
  • kosioaa 11.03.08, 09:20
    Droga Melodyko!
    wierz mi, że niezwykle rzadko księża znają swoich parafian na tyle
    dobrze, żeby móc powiedziec im coś osobistego. Zwłaszcza, że zgodne
    z ukazami biskupimi są zmuszeni co jakiś czas zmieniać swoje
    parafie. W mojej poznańskiej parafii - w ciągu ostatniego roku
    wymienionych zostało 2 na 3 wikariuszy. Możliwe, że nawet nie
    kojarzą mojej twarzy - bo i jak??? Jeżli jesteś w takiej sytuacji ,
    że ksiądz Cię zna- masz szczęście. Kilku moich znajomych decydowało
    się na inny niż ich parafialny kościół - własnie dlatego, że odszedł
    tam kapłan, z którym byli zaznajomieni.
    Często zdarza się , że mieszkamy na terenie innej parafii niż
    jesteśmy zameldowani i chodzimy do innego kościoła...

    Dlatego zrozumiałe wydaje mi się, że -skoro tak czy siak jest się
    anonimowym we własnej parafii - wybierany jest kościół, który jest
    nam jakoś bliski (pewnie gdybyśmy brali ślub w Poznaniu - dla mnie
    byłby to kościół Dominikanów lub Fara) lub kierujemy się
    praktycznymi aspektami - na przykład odległością od domu ktoregoś z
    Młodych lub lokalu , gdzie odbywać się będzie przyjęcie weselne...
  • melodyka 11.03.08, 11:20
    Masz rację, chyba mam szczęście...choć nie jestem
    przekonana, czy to kwestia "szczęścia". Jeśli faktycznie
    ktoś nie chodzi do swojej parafii, to może być anonimowym,
    w moim przypadku w swojej parafii miałam I Komunię Św., bierzmowanie
    no i teraz będziemy mieć ślub. Nasz proboszcz zna większość
    ze swoich parafian - a na pewno tych, którzy uczestniczą
    w życiu kościoła...Pytanie zatem czy jest to kwestia "szczęścia"
    czy raczej własnego wyboru?wink
    Jeśli już mam polecić Wam jakiś kościół na ślub...To polecam
    kościół na ulicy Kościelnej... Poza piękną czerwoną cegłą, z jakiej
    jest zrobiony, ma też przesympatycznych księżywink
  • wisienka_83 11.03.08, 12:22
    Ja biorę ślub w mojej parafi ponieważ jestem z nią związana
    emocjonalnie. W końcu należę do niej od prawe 25 lat. Co do księdza
    to zastanawiam się czy nie poprosić mojego byłego proboszcza żeby
    dał nam ślub. Mam z nim nadal kontakt. On mnie zna bardzo dobrze.
    Był proboszczem w mojej parafi ponad 4 lata a ja w tamtym czasie
    udzielałam się w kościele. Miło by było gdyby ślubu udzielał mi ktoś
    kto mnie zna. zupełnie inaczej wygląda wtedy ceremonia. Kazanie tez
    jest bardziej osobiste. Do slubu jeszcze dużo czsu więc jeszcze to
    przemyślę.
    --
    "Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem a okazuje się,
    że czekali na siebie całe życie."
  • kosioaa 11.03.08, 13:20
    Wierz mi, ze w jakims stopniu "anonimowosc" nie jest to wynikiem
    naszego uczeszczania lub nie do kosciola. Przez 26 lat zycia
    mieszkalam na terenie jednej parafii - w swoim kosciele bylam
    chrzczona, bierzmowana, jezdzilam na oazy , nalezalam do krucjaty
    Maryjnej i dosc mocno "udzielalam" sie w zyciu kosciola w czasach
    podstawowki i liceum ...I mimo to dzis jestem tam postacia zupelnie
    anonimowa. Nie zna mnie nikt - poza siostra zakonna prowadzaca biuro
    parafialne, ktora mnie zna na tyle dobrze ( z imienia,
    nazwiska ,adresu, historii zycia itd), ze nawet gdy zjawie sie nieco
    pozniej z ofiara za zamawiana Msze sw - Siostra sama wypisuje za
    kogo jest ona odprawiana...
    Od 2005 r. wikariusze zmienili sie w naszej parafii z 2 razy ( przy
    czestotliwosci 1 odwiedziny koledowe na 2-3 lata nie zamienilam z
    nimi(poza 2) ani zdania). O znajmomosci nie moze byc mowy. Moze
    jedynie kojarza mnie wzrokowo??? chociaz czy mozna zapamietac
    wzrokowo parafian uczestniczacych w Mszy sw.???
    Nasz Proboszcz tez znal mnie wysmienicie od "malutkiego" gzuba z
    podstawowki, aż do dorosłego zycia. Znal pewnie tez wiekszosc
    parafian. Tyle, ze w zeszlym roku zmarł. Nagle. Mamy nowego
    proboszcza, a zanim pozna swoich parafian uplynie sporo czasu.

    Zatem mozliwa jest sytuacja, ze jestes anonimowy, mimo, ze jestes
    zwiazany z jakims kosciolem przez cale zycie. To nie kwestia wyboru,
    tylko czasami takie rozwiazanie przynosi zycie.

  • ilkaana 10.02.09, 17:37
    No i takie posty rozumiem, na tematsmile Nawiązując do Twojego innego postu-to, ze
    kierujemy się wyglądem kościoła nie oznacza, że pomijamy duchowy wymiar tej
    uroczystości i zajmujemy się "pierdołami". Mi na przykład bardzo zależy, właśnie
    z tego względu, że przywiązuję dużą wagę do sakramentu, by w kościele wszystko
    było jak najlepiej, oprawa, atmosfera itd, łącznie z wyglądem kościoła. Znacznie
    mniej zależy mi na wyglądzie sali weselnej itd, choć wiadomo, że to ważne.
    A co do moje parafii, to jestem tak anonimowa czy chcę czy nie, po pierwsze, bo
    mieszkam w tym miejscu od niespełna 5 lat, poza tym parafia jest bardzo duża i
    siłą rzeczy wszyscy się nie znająsmile Więc nic nie ryzykuję ślubowaniem w innej
    parafii, nawiązując do pomylenia imin młodych przez księdzawink Swoją droga-niezły
    numerwink
  • ilkaana 10.02.09, 17:38
    To było do melodykiwink
  • malinowymus 13.03.08, 19:36
    Witam ponownie,

    Z całą pewnością mogę polecić kościół przy klasztorze Dominikanów. Jest to moim zdaniem znakomity wybór. Jeśli chodzi o celebrowanie mszy - bardzo uroczyście i w bardzo podniosłej atmosferze. Dominikanie są przesympatyczni i bardzo "nowocześni" - nie ma problemów z ustrojeniem kościoła, własnym zespołem muzycznym, zaproszeniem do kościoła znajomego księdza itp. Ze względu na dosyć surowy charakter kościoła można go pięknie udekorować. Jest tylko jeden minus, ale myślę że tyle plusów, że ten minus nie jest tak bardzo istotny. Już tłumaczę - Dominikanie nie mają swojej parafii i jest trochę więcej bieganiny z dokumentami, gdyż wszystkie formalności trzeba załatwiać w kościele na Fredry. O szczegóły radzę dopytać w kościele.

    Jeśli chodzi o Rataje - to polecam kościół.... nie pamiętam nazwy, który znajduje się kawałek za akademikami przy rondzie Rataje. Panuje tam akademicki klimat, są mili księża i jest to również dobre miejsce na ślub.

    Pozdrawiam,

    MalinowyMus - Pracownia Ślubna
  • f70 14.03.08, 16:05
    jesli chodzi o kwestie fotograficzne to optymalny kosciół powinien posiadac
    biale sciany, duze mleczne okna wysoko nad podloga i przestrzen do swobodnego
    poruszania sie

    przeciwienstwem takiego kosciola jest kosciol ciemny, ciasny, slabo oswietlony
    roznymi rodzajami lamp (zarowki, jarzeniowki, rteciowe) smile

    ale oczywiscie kosciol "optymalny" nie zawsze jest ladny, gwarantuje zdjecia
    dobrej jakosci - chociaz niekoniecznie ladne

    osobiscie lubimy fotografowac w (poznanskich) kosciolach: pw. Św. Stanisław
    Kostki, Św. Rocha i Matki Boskiej Bolesnej

    Wojciech jest fajny dla klimatu, choc ciemny, sami bralismy tam slub, niestety
    po ostatnim remoncie jest wg nas zbyt pstrokaty


    pozdr
    --
    Piotr (i Magda)
    2pi.pl - fotografia ślubna
  • emili_a_19 15.03.08, 13:56
    Ja osobiście ślub wezmę wszędzie byle nie w mojej parafii. osobiście
    wybraliśmy Smochowice, gdyż jest to parafia mojego narzyczonego, a
    poza tym bliżej będzie do sali weselnej.Ja mam parafię na osiedlu.
    Załatwić coś z księdzem to maskara. Patrzy tylko byle kasę dostać i
    nic poza tym. Napewno nie chcę mieć tam i z nim się użerać.
  • diva111 10.02.09, 12:52
    witam!

    jestem spiewaczka operowa po akademii muzycznej we wroclawiu,zajmuje sie oprawa ceremonii slubnych,na mojej stronie mozna osłuchac jak spiewam,www.izastrzelecka.pl,pozdrawiam serdecznie
    iza
  • ilkaana 10.02.09, 17:23
    Pani Izo, miejsce na reklamę znajdzie Pani w przeznaczonym do tego wątku.
  • ilkaana 10.02.09, 17:20
    Ja nie mam w swojej parafii, bo nie przepadam za proboszczem i sam kościół też
    mi się nie podoba i przede wszystkim jest za duży.
    Przy wyborze kierowałam się wielkością i wnętrzem, żeby był nie za duży i jasny
    w środku, nie przeładowany ozdobami. Wybór padł na kościół MBB, no i mam do
    niego sentyment, wiele łez tam wylałam, smutku ale i radoścismile
  • maciejpawlik 15.02.09, 22:44
    witam,
    jestem fotografem, więc pewnie nie zaskoczę sugerując wybór
    kościoła "ładnego i jasnego". Oczywiście jesli jeteście bardzo
    przywiązani do swojej parafii, dobrze znacie księdza, to może nie
    warto z tego rezygnować, jednak w większości przypadków kierowałbym
    się estetyką - te zdjęcia czy film zostaną na całe życie. stanowczo
    odradzam kościoły z dużą ilością żółtego drewna sosnowego.
    zapraszam do poczytania kilku rad z przymrużeniem oka dot.
    organizacji wesela www.maciejpawlik.pl/slowo.html

    pozdrawiam
    www.maciejpawlik.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka