Dodaj do ulubionych

Prosto w serce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 18:56
I jakie wrażenia po odcinku pilotowym?? za duzo jeszcze napisac nie mozna, ale podobało mi się .nawet nielubiana przeze mnie Mucha jakos mnie nie drażni ;] Za to uwielbiam Soche, ciekawa jestem jej roli..
Edytor zaawansowany
  • aga_ata 23.12.10, 19:18
    BrzydUla kopiuj-wklej.

    Ale dla Bobka, Sochy i Braciaka - warto "stracić" 20 minut:)
  • dona.a 23.12.10, 19:34
    aga_ata napisała:

    > BrzydUla kopiuj-wklej.
    >
    > Ale dla Bobka, Sochy i Braciaka - warto "stracić" 20 minut:)

    Fakt, dużo skojarzeń z Brzydulą, w dodatku ta obsada, o ile Socha i Braciak jak najbardziej, to Bobek w prawie identycznej roli mnie lekko irytuje. Mucha nawet, nawet, mimo, że nie przepadam, czasami zbyt mocno w jej grze widać technikę aktorską np rozedrgane tęczówki oka, które często są zbyt widoczne u początkujących aktorów, a to chyba taka technika, która ma zniwelować "martwe oko", tak niby charakterystyczne dla aktorów amatorów. Pierwszy raz widziałam w grze niejką Kisio, ale chyba jest przereklamowana. PwS wygląda na pierwszy rzut oka lepiej niż Majka, która na szczęście się skończyła i nie wróci:)
  • Gość: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.12.10, 19:31
    No ... intrygujace to bylo (oczywiscie w ramach konwencji). W mysl zasady, ze zwycieskiego teamu sie nie zmienia ... dostalismy cos co znamy. Czy to zle? Niekoniecznie. Cieszy przede wszystkim to, ze serial rusza od razu, od takiego poziomu, jaki w "Brzyduli" dalo sie uzyskac dopiero po kilkudziesieciu odcinkach. Calkiem niezle tempo jak na dwadziescia pare minut, "niebolaca" Mucha majaca sporo wdzieku, troche wtorny Bobek (zmiana wygladu to troche malo), podobnie jak i Socha. Ale za to mamy Stelmaszyka i Kulesze, ktorych potencjal jest znaczny. Niezle tez "przyspieszyl" Grzegorz Malecki i moze byc z tego calkiem fajna komediowa postac. No, ale oczywiscie musial byc maly kiks ... wypadaloby piszac scenariusz sprawdzic czym sie rozni rajd od wyscigu, bo to za cholere nie sa synonimy. A tu prosze, stosowane zamiennie. Ale no cel osiagniety ... zaciekawiono na tyle, ze przyjdzie sprawdzic czy tempo zostanie utrzymane i czy niektore postaci przynajmniej troche "rozjada" sie z "brzydulowym" wzorcem.
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 21:13
    zgadzam się, że w ramach konwencji nie było źle... tempo akcji w porządku, stałe elementy nawiązujące do "Brzyduli" (domniemam, że nawet hala produkcyjna mieści się w tym samym miejscu, identyczny rozkład pomieszczeń...), świeżości nadała Agata Kulesza oraz bezbłędny Grzegorz Małecki. Za Anną Muchą oraz jej sposobem odgrywania emocji nie przepadam, gdy przychodzi jej zagrać złość przypomina gimnazjalistki umawiające się na "solówę"(bardzo modne niegdyś słowo), ten wyraz oczu, postawa rodem z taniego filmu sensacyjnego. Filip Bobek oraz Małgorzata Socha- bez zmian, chwilami Socha była Violettą Kubasińską, co raczej dla niej nie byłoby komplementem. Braciak na tak Janicki bardzo na tak! (zawsze twierdziłam, że to zdolny chłopak). Przyjemny klimat i sporo poczucia humoru w dialogach! Czekam do stycznia i cieszę się niezmiernie z zakończenia bezbarwnej "Majki".
  • spacey1 23.12.10, 20:42
    Po raz kolejny zastanawiam się, jak producentom Majki udało się znaleźć tak złych aktorów. Porównanie z KAŻDYM aktorem choćby połowicznie wykształconym (a taka jest Osyda, chyba jeszcze na studiach) wypada tragicznie dla duetu Osyda-Ciachorowski. Cała obsada majki z maleńkimi wyjątkami to porażka speców od castingu. Dlaczego pisze to po pierwszym odcinku PwS? Dlatego, że zobaczyłam, że każdy aktor w pilotowym odcinku (a przecież, umówmy się, nie wszyscy to asy sceny i ekranu) potrafi COŚ zagrać. Ci ludzie po prostu sa tego nauczeni (z wyjątkiem Muchy zdaje się). Dlatego nie potrafię pojąć jak wspomnianej obsadzie Majki udało się przebrnąć przez szkołę niczego się nie nauczywszy? jak producentom udało się wśród tysięcy młodych aktorów wyłuskac dokładnie to grono beztalenci?
    Na razie nowy serial na plus. Do Bobka mam słabość, choć niekoniecznie z brodą, ale też uważam, że oprócz wyglądania potrafi zagrać. Braciak, Socha, Stelmaszyk, Kasprzyk - wróżą jak najlepiej. Mucha - uważam, że jest uzdolniona aktorsko i z pewnością nie będzie to przykrośc oglądac ją "w roli", w przeciwieństwie do występów "as herself", te jej zdecydowanie nie wychodzą. pamiętam jej doskonały debiut w Pannie Nikt, już tam zdradzała talent. Tak więc - czekam na więcej.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 21:21
    oj, pozwolę się trochę nie zgodzić! akurat obsada "Majki" (poza głównymi bohaterami, bo Ciachorowski i Osyda to błąd techniczny, zdarza się...) była fantastyczna! tylko dlatego zaczęłam w ogóle oglądać tamtą produkcję...Beata Rybotycka, Ewa Kaim, Jakub Bohosiewicz, Marieta Żukowska, Tadeusz Huk (który niestety miał niewiele do zagrania), Katarzyna Gniewkowska (!) mogę tak wymieniać bez końca...główny zarzut to akcja w Krakowie! wielbię to miasto ale przez dwa, góra trzy dni przebywania w nim...jego tempo życia, budynki cudowne, acz muzealne nie nadają rytmu serialom...bo jeśli chodzi o scenariusz oparty na telenoweli to myślę, że dałoby się coś wyłuskać...tylko same wnętrza umieszczone w kamienicach na Rynku bądź Kazimierzu sprawiają, że serial wydaje się smutny, nudny i depresyjny...;
  • spacey1 23.12.10, 22:09
    masz dużo racji jeśli chodzi o wymienionych starszych aktorów + Żukowska. Reszta - Bohosiewicz, Kaim, i postaci, bo aktorów nie znam - Kasia, Bartek, Sabina, Lilka, babcia - niestety tragicznie. Ale nawet Gniewkowska nie poradziła sobie z papierową postacią, niestety. Obsadzili kilku dobrych aktorów średniego i starszego pokolenia, ale nie w rolach dla nich. Młodzi 0 katastrofa! Rybotycka niestety beznadziejnie. Nie znam jej za bardzo z gry aktorskiej, tylko ze śpiewania, ale wyjątkowo mnie irytuje i to od lat. Tu zagrała moim zdaniem źle.
  • Gość: ciasteczkowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.10, 10:41
    Niejaka Kisio (Kiesio) zagrała w "Brzyduli". Nawet też miała na imię Gośka. :)
  • kris.m 24.12.10, 10:55
    Odcinek całkiem fajny, można to uznać swego rodzaju spin-off czy crossover Brzyduli - jestem na TAK:) Braciak gra tak samo fajnie, Socha - mową ciała dalej jest Violettą Kubasińską, Bobek - troche bardziej żywiołowy i zwariowany. W sumie jakby zebrać jeszcze tych aktorów z Brzyduli to mogli byc zagrać razem jakiś odcinek brzydulowo-wspominkowy :))
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 12:49
    masz dużo racji jeśli chodzi o wymienionych starszych aktorów + Żukowska. Reszt
    > a - Bohosiewicz, Kaim, i postaci, bo aktorów nie znam - Kasia, Bartek, Sabina,
    > Lilka, babcia - niestety tragicznie. Ale nawet Gniewkowska nie poradziła sobie
    > z papierową postacią, niestety. Obsadzili kilku dobrych aktorów średniego i sta
    > rszego pokolenia, ale nie w rolach dla nich. Młodzi 0 katastrofa! Rybotycka nie
    > stety beznadziejnie. Nie znam jej za bardzo z gry aktorskiej, tylko ze śpiewani
    > a, ale wyjątkowo mnie irytuje i to od lat. Tu zagrała moim zdaniem źle.>

    akurat ja do Rybotyckiej mam słabość, znam Ją głównie z Teatru STU, który namiętnie nawiedzam. A czy Gniewkowska sobie nie poradziła? Kwestia bez wątpienia sporna, gdy widziałam sceny z Nią i Jej serialowym synem lub przyszłą synową (Majką)- to każda nawet beznadziejna scena nabierała wyrazu ;)


  • tibarngirl 24.12.10, 19:09
    Być może tylko ja mam takie skojarzenia, ale widzę tutaj duże (może nawet zbyt duże?) podobieństwo do jednej z telenoweli z Natalią Orejro, nazywało się to bodajże "Jesteś moim życiem"...albo jakoś tak. Ok, jeśli to zostało już gdzieś wcześniej wyartykułowane, że "prosto w serce" to kalka, tak jak "brzydula" miała być kalką "Betty la fea" to... nie ma tego postu, naciśnijcie śmietnik ;) niemniej nigdzie nie zobaczyłam takiej inf.

    *Obie bohaterki pierwszoplanowe są sierotami;
    *Obie trenowały boks, z którego musiały zrezygnować;
    *Każda z nich udaje się na poszukiwania pracy "po znajomości" (z polecenia znajomej)
    *Obie mają chłopaków, którzy nadają się, delikatnie ująwszy, do wymiany na...
    *...bogatego właściciela firmy, w której Mucha ma zamiar starać się o pracę, który co prawda ma narzeczoną, ale nie na długo...
    *Obaj menowie są zapalonymi wyścigowcami;
    *mucha mieszka ze swoim chłopakiem i z jego matką, tak jak Monita.

    I ta obsada... podejrzewam, że do kwietnia będę w nich widziała MARKA i VIOLETTĘ ;)



    --
    Absolut nichts ist in ordnung...
  • Gość: bebe90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 19:43
    Tak, to jest na latynoskiej licencji, znaczy się, fakt, kolejna "kalka". Zastanawia mnie, po co nasi z takim uporem kopiują zagraniczne produkcje? Najpierw Świat wg Kiepskich, Magda M, Usta Usta, Majka, Niania, BrzydUla... To, że oryginały były popularne, nie znaczy, że chcemy je oglądać przerobione na polskie realia, gdyż akurat realia nasze i latynoamerykańskie / amerykańskie się różnią tak, że przeniesienie robi tylko szkodę takiej produkcji.
  • Gość: flojd2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 19:58
    magda m nie była formatem. To polski scenariusz.
  • Gość: obi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 23:22
    Kiepscy zagranicznym formatem? Co za kretyństwo!
    Nie używaj slow, których nie rozumiesz.
  • Gość: bebe90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 17:04
    Ależ tak! To miało być polskie świat wg Bundych, pamiętam zapowiedzi. Magda M miała natomiast być polską Ally McBeal (ale tutaj głowy nie dam).
  • kamcia_79 30.12.10, 19:37
    no ale reklamowanie czego jako polskiej wersji Ally Mc Beal to nie to samo przecież co wyprodukowanie polskiej wersji, chyba myslisz pojęcia
    --
    onek
    kociarstwo 1 pokolenie
    kociarstwo 2 pokolenie
  • tibarngirl 01.01.11, 17:29
    Może i myli, ale swego czasu tak ta seria była reklamowana...
    --
  • the_dzidka 31.12.10, 18:34
    > Kiepscy zagranicznym formatem? Co za kretyństwo!
    > Nie używaj slow, których nie rozumiesz.

    Nie podskakuj jak pajac. Kiepscy byli na licencji Świata wg Bundych.


    --
    Dzidka

    Słońce grzało. Jogurty pracowicie wypychały wieczka.
  • Gość: fhsdhg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 20:05
    To ciekawe, bo jak dla mnie podobieństw Kiepskich i Bundych jest bardzo mało, a znam i lubię oba seriale.
  • wrocek71 18.01.11, 14:51
    the_dzidka napisała:

    Kiepscy byli na licencji Świata wg Bundych.


    Absolutnie nie jest to prawdą. Moze i Bundy byli jakąs tam inspiracja dk\la, ale formalnie te seriale nic nie łączy, żadna licencja, itp.
  • maniaczytania 24.12.10, 19:45
    No to przegapilas gdzies ta informacje, rzeczywiscie "Prosto w serce" jest na formacie telenoweli z Natalia Oreiro i Facundo Arana :)
    --
    tanie książki
  • spinka0001 24.12.10, 20:47
    "Prosto w serce" jest kopią "Sos mi vida"("Jesteś moim życiem"), kilka lat temu ten serial był emitowany w Polsacie.

    Mnie jakoś specjalnie nie zaciekawił pierwszy odcinek. I wątpię że stanę się fanką tego serialu. Bardzo podobał mi się Braciak i Małecki i w sumie to na tyle. No może jeszcze Kulesza.
  • maniaczytania 24.12.10, 23:36
    spinka0001 napisała:

    > "Prosto w serce" jest kopią "Sos mi vida"("Jesteś moim życiem"), kilka lat temu
    > ten serial był emitowany w Polsacie.

    Chyba na TV4.


    --
    tanie książki
  • jerryone1 25.12.10, 10:35
    szkoda tylko że już po pierwszym odcinku wiadomo jaki będzie ostatni odcinek... Zbyt przewidywalny. Dla mnie porażka...aczkolwiek obsada całkiem spoko.
  • jerryone1 25.12.10, 10:36
    "sos mi vida" - myślałem że chodzi o jakiś program kulinarny z Geslerką :]
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 11:43
    Z opóźnieniem obejrzałam odcinek na vod. Rzeczywiscie interesująco sie sią zapowiada, choc sam początek, a dokładniej muzyka, kompletnie mi sie nie spodobała. Ale cała reszta nawet, nawet... Poza oczywistymi komediowymi elementami najbardziej rozsmieszyła mnie obsada, będąca dośc dokładnym odtworzeniem listy płac kilku seriali. Że "Brzydula" to wiadomo, ale jeszcze ponownie pojawia sie zestaw Bobek+ "showbiznesowa" koleżanka Muchy (nie pamietam nazwiska), którzy byli parą w tvp-owskim "Kopciuszku".
    Jedyna wątpliwość to sam serial, a dokładniej, na ile będzie to kalka z "Brzyduli". Bo jak na razie szukuje sie taka sama para, czyli bogaty szef i uboga sekretarka. Byle twórcy dorzucili cos oryginalnego do serialu, bo jak nie, to nie wiem, czy wypasione bryki i eleganckie wnetrza mi wystarczą.
    Przy okazji, kiedy w ramach wyrównania szans obu płci doczekamy sie serialu, w którym ona będzie piekna i bogata, a on mądry i ubogi? Takie telewizyjne cos na kształt kinowego "Bodyguarda"? I jeszcze koniecznie z happy endem. ;))
  • dona.a 27.12.10, 22:30
    Gość portalu: faszyna napisał(a):

    > Przy okazji, kiedy w ramach wyrównania szans obu płci doczekamy sie serialu, w
    > którym ona będzie piekna i bogata, a on mądry i ubogi? Takie telewizyjne cos n
    > a kształt kinowego "Bodyguarda"? I jeszcze koniecznie z happy endem. ;))

    Ale w roli głównej bez: Bobka, Kota, Adamczyka, Karolaka i na pewno bez Ciachorowskiego;)
  • Gość: ela IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 18:29
    Zgadzam się w 100%.
    Błagam, wymieńcie ekipę grających obecnie aktorów.
    Jak chcę coś obejrzeć, to mam wrażenie, że to jest cały czas jeden film,
    bo ciągle grają ci sami "aktorzy?".
  • seriale_online 27.12.10, 22:21

    --
    Seriale online - oseriale.pl
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 23:29
    Socha zaczyna przekraczac granice nasycenia swoja osoba, akurat tutaj jest powieleniem Violetty, zaczyna mi si e przejadac, ale aktorzy jak zaczna tluc kase traca umiar
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 10:31
    Umiar w czym? Przeciez granie to ich praca, a grają jak ich reżyserzy obsadza w swoich produkcjach. Więc jeżeli już, to trzeba by mieć pretensje do reżyserów, a nie do samych aktorów. A szczególnie do tego, że reżyserzy "szufladkują" aktorow i dają im stale podobne role.
    Socha to ładna dziewczyna, więc z przyjemnościa sobie tu na nią popatrzę. Szczególnie, że innych seriali z jej udzialem nie sledzę.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 17:17
    Traca umiar w selekcji rol, biora po kolei jak leci, Socha do biednych nie nalezy, moglaby odpuscic sobie podobna role, jest atrakcyjna, zaraz dostanie kolejne scenariusze, po co jej Violetta bis:/
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:07
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > Traca umiar w selekcji rol, biora po kolei jak leci, Socha do biednych nie nale
    > zy, moglaby odpuscic sobie podobna role, jest atrakcyjna, zaraz dostanie kolejn
    > e scenariusze, po co jej Violetta bis:/

    hahahah :D ty akurat jestes ostatnia osoba ktora by decydowała czy Socha ma cos grac czy nie grac..mysle ze na jej miejscu bys sie zapaliła ze szczescia mogac przytulic konkretna gaze za kolejny serialik..a taka jest praca aktora, ona nie patrzy na to czy juz sie ludzie nia znudzili czy nie, patrzy jak zarobic na zycie, bo to zawod ktory jest wolnym zawodem, a telefon moze zamilknac kazdym momencie..a tvn wie co robi
  • Gość: Blip IP: *.centertel.pl 03.01.11, 19:14
    Baaaaardzo fajnie sie ogląda. Tak trzymać!
  • aga_ata 03.01.11, 19:39
    Nie ma porównania z Brzydulą. Lepiej niż Majka. Ale...

    ALE - Mucha
    ALE - Małecki pierdoła
    ALE - ogólne rozmemłanie

    Wszak to początki, więc:)
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 19:45
    Na Vodzie jest juz darmo II odcinek. To info dla niecierpliwych. ;)
    A Mucha mi sie nawet spodobała, a dokładniej, w scenie w windzie.
  • Gość: ash IP: *.aster.pl 03.01.11, 20:17
    Braciak i Małecki the best. Zabawni i ciekawi. Reszta jak cie mogę. Ale w sumie będę oglądać dalej, bo mimo wszystko zapowiada się ciekawie.
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:27
    juz ten shit leci? niedawno byl pilotazowy odcinek
  • Gość: merde IP: *.aster.pl 03.01.11, 21:44
    Fajny serial. Oglądam dalej!
  • Gość: Perkoz IP: *.centertel.pl 04.01.11, 09:47
    Małecki, Kulesza i Braciak wymiatają!
  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 04.01.11, 11:26
    Obejrzałam w necie 2 odcinek i zaczynam być troche zaniepokojona. Rozumiem, ze tego typu seriale bywaja podobne do siebie, ale czy nie za duzo tu podobieństw do "Brzyduli"? Szykuje sie ten sam schemat, dodatkowo uwypuklony przez prawie tych samych aktorów: on jest bogaty i z gołebim sercem ukrytym pod eleganckim garniturem, a ona jest mądra, tyle że biedna i ze społecznych nizin. On ma złego wspólnika/brata, który knuje "co by tu jeszcze sp... panowie" ;), a ona ma interesownego chłopaka-pasozyta. Do kompletu jest wredna sekretarka (poprzednio Socha, teraz Kulesza), a zamiast kumpla-Sebastiana mamy teraz starego przyjaciela granego przez Sobieszyka. Do kompletu dochodzi narzeczona, z którą bohater nie za bardzo ma ochote się żenić (ale leźć do łóżka, czemu nie?) i z której na pewno za chwile wylezie czarny charakter oraz mamusia pasozyta, która nie wiedziec czemu sprząta od rana swoje zapewne kwaterunkowe mieszkanie w Ukrainie odszykowana na maksa (ten wisior na szyi, w sam raz do prac domowych!).
    Zaczynam powoli podejrzewać, ze TVN, chcąc wyjśc naprzeciw apelom Brzydulofanów w sprawie kontynuacji serialu, postanowił nakręcić cos na kształt Brzyduli Bis, z obsadą zapewniającą miekkie lądowanie po rozłące związanej z zakonczeniem emisji Brzyduli One.
    I żeby chociaż ten Braciak fizycznie rzeczywiście był podobny do swego brata.... No chyba, że koniec końców okaże sie tylko bratem przyrodnim.
  • Gość: rikki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 13:37
    Wreszcie zobaczyłam pierwszy odcinek - i - bez rewelacji. Faktycznie daje się odczuć podobieństwo do "Brzyduli", co uznaję za minus, chociaż byłam jej fanką. Na plus - Mucha (nie oglądam YCD czy TzG, nie czytuję tabloidów, więc nie mam negatywnych skojarzeń, za to ciągle pamiętam "Pannę Nikt"), Małecki, Kulesza, Stelmaszyk. Natomiast mimo mojej sympatii dla Sochy, Bobka i Braciaka, wolałabym kogoś innego w ich rolach.
  • Gość: Tycia IP: 178.56.98.* 04.01.11, 19:09
    Mnie się podoba i napewno jeszcze się rozkręci. Po dwóch odcinkach naprawdę wciąga.
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 19:18
    Vod na rozpieszcza, jest juz za darmo kolejny odcinek w sieci. I moim zdaniem duzo ciekawszy.
  • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 20:03
    potwierdzam, jest juz 3 odcinek na vod.. no niby to takie wszystko "brazylijskie" ale sie rozkreca calkiem przyjemnie..
  • Gość: fan Latino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 20:11
    Ot właśnie całe polactwo... Ciul z tym, że kopia latynoskiej produkcji, ciul z tym, że takie wszystko "brazylijskie".... Skoro z polskimi aktorami i na TVN to "trza" oglądać bo to takie modne...
  • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 23:17
    uwielbiam takich matołków jak ty :)
  • dona.a 04.01.11, 21:05
    Czy ktoś wie ile odcinków ma być w tym serialu?
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 21:58
    W gazecie tv podano, ze ma być 115 odcinków. Ciekawe, czy w ogóle, czy w tym sezonie?
  • Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 23:13
    Bardzofajny, wlasnie obejrzałam w necie i miło sie oglada, bez przesady to nie ma byc jakis szczyt inteligencji;),a w porównaniu z Majką srajką to jest mistrzostwo :) bede ogladac, nawer mUCHA MI SIE podoba.
  • Gość: gocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 00:52
    Jestem zdumiona dobrą grą Muchy, naprawde mi sie podobała (szczegolnie w drugim odcinku) może poza sceną w której się śmiała (na koncu, w deszczu - wtedy było słabo, typowo Muchowo). Ale ta reszta scen - np. gdy była miła, gdy była zła lub gdy ją wyrzucano z budynku firmy - naprawde nieźle! Mam nadzieje że bedzie trzymać tak dalej, bo obawiałam się że przez nią nie bede mogła oglądać tego serialu.
  • spacey1 05.01.11, 10:37
    Mucha jest całkiem zdolna aktorką. Jej debiut w pannie Nikt był naprawdę dobry. Tak więc nie dziwi mnie jej niezła gra w Prosto w serce. I jak w tym kontekście wypada Osyda - aktorka po szkole (czy tam w trakcie)?
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 11:10
    Gdyby Mucha grała w czyms tak niepojęcie durnym jak "Majka" tez byłoby trudno o pozytywne recenzje.
  • Gość: gocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 13:09
    > Jej debiut w pannie Nikt był naprawdę dobry.

    to prawde, z tym sie zgadzam.
    ale w pamięci mam jeszcze jej rolę w M jak Miłość z tym jej cedzeniem przez zęby....
    Dlatego jestem mile zaskoczona :)
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 19:49
    Serial sie rozkręca, a Matt sie skręcił... Jest na nartach? Oby tylko to... Bo serial bez Matta traci połowe uroku. ;)))
  • Gość: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.11, 21:16
    A Matt podczytuje sobie co tu piszecie ... i tyle. Widzialem na razie 2 odcinki, dzisiaj postaram sie obejrzec nastepne (chociaz jeden z nastepnych ogladalem "sluchowo" i rozbawial mnie Grzegorz Małecki tym swoim energetycznym graniem ... musial sie facet nieludzko zanudzic w MJM, bo tu wyraznie dostal skrzydel). A pani A. Mucha pilnuje sie aby nie szarzowac i calkiem dobrze na tym wychodzi. Calkiem dobrze wypadla w konflikcie z A. Kulesza. Ciekawie tez wypada Matusz Janicki, ktorego jeszcze niedawno ogladalismy chociazby w CH, jako brata-komuniste.
    A narty nie ... narty stanowczo nie ... szczerze mowiac bardziej florydzkie klimaty, bo obecnie rezyduje w Miami ... oczywiscie serialowo, bo polska przerwa miedzysezonowa to dobry czas na wizyte chociazby u ulubionego serial killera, czyli Dextera.
  • ankas4 05.01.11, 22:18
    Niestety,ale Dextera zjedlismy juz na deser dawno temu:) szkoda,nie moge sie doczekac na kolejny sezon.

    A wracajac do serialu, tak Mucha bez popisywania sie jest calkiem znosna, ogolnie obsada swietnie dobrana ,choc czuje sie na kazdym kroku 'Brzydule' jednak co nie powiedziec o stacji Tvn jak sie za cos wezmą to jakos to wyglada, juz sobie wyobrazam jak ten serial wygladałby zrealizowany przez Polsat...wszystko byloby marną podróbką,a tak milo sie patrzy na to nie oszukane bogactwo;0
    Pozdrawiam
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 22:50
    Zainrygowala mnie willa Ukrainka i oczywiscie jest w necie pełen opis tego zabytku z Konstancina. Wystarczy wygooglować własnie "willa ukrainka". Czyli nie tylko luksus obecny ale i miniony.

  • spacey1 05.01.11, 22:52
    nie żartuj, majka "jakoś" nie wyglądała jednak
  • Gość: Sonia IP: 178.73.50.* 05.01.11, 23:36
    Mucha nie drażni tak jak można się było tego spodziewać, jest ładna, fajnie się na nią patrzy, nie przesadza z "grą", o dziwo o wiele bardziej drażni obsada Brzyduli, za dużo ich, mogłoby nie być np Sochy i Braciaka, aktorsko są świetni, przez co mocno zauważalni, co w tym przypadku jest wadą, Kulesza super, dobrze, że pojawiła się w serialu:)
  • alex_k 06.01.11, 11:38
    Zauważyliście, że chłopak grający Kubę grał kiedyś w jednym z odcinków Hotelu 52? (tym o pedofilu)
    --
    Mój decoupage
    Jak odszukać "tego przeklętego motyla, który-trzepocząc skrzydełkami-powoduje wszystkie burze, jakie nas nachodzą, i zmusić go, żeby przestał"?
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.11, 13:16
    a ta dziewczyna starsza, co uciekła z bratem i siostrą małą z domu dziecka to grała kiedyś chyba koleżankę Emili, tej co zaciążyła w "Na wspólnej"? miała ksywę Czarna...głos podobny, ale widziałam jeden odcinek i nie zdążyłam się przyjrzeć.
  • spacey1 06.01.11, 17:28
    ten chłopak gra też w dość marnym serialiku dla młodzieży na Disney Channel - Do dzwonka.
  • Gość: Sonia IP: 178.73.50.* 06.01.11, 18:58
    To taki typ urody co się może gimnazjalistkom podobać, chociaż wg mnie zbyt zniewieściały.
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.11, 20:18
    Chetnych do pisania brak, to może ja z pytaniem, czemu w tych wszystkich brazyliadach na początku serialu głowny amant musi byc z kobietą, którą nie za bardzo akceptuje? To jest akceptuje w kwestiach łózkowych, ale nie małżeńskich. Tu jest podobnie, luba Artura jest dobra do łożka, ale nie do obrączki. Czy to aby nie jest jakis seksistowski sposób patrzenia na kobiety?
    Przy okazji, czy oryginalna wersja tego serialu była pokazywana w naszym kraju?
  • Gość: matt_banco IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.11, 00:12
    No obejrzalem dokonania z tego tygodnia. Przyznam, ze ogladane razem calkiem niezle sie sprawdzaja, chociaz wychodzi wtedy ich "telenowelowatosc", czyli patrzac nominalnie jakies 5 razy 22-23 minuty daje ponad 100 minut materialu ... i az tyle to sie nie dzieje ;-) No ale w swoim formacie, czyli przy codziennej emisji tempo zachowano. Co widac po tych pierwszych 5 odcinkach ... no "brzydulowatosc" jednak. M. Socha jednak momentami za bardzo wpada "w Violette". Jest tez irytujacego w podobnej scenografii biura. Juz w "Brzyduli" przasnosc i topornosc pomieszczen byla denerwujaca ... jak nie patrzec byla to firma z polki "estetycznych", tu tez sie jakos nie popisano. Developer, architekci ... a wszystko wyglada jakos tak, jak biuro rachunkowe. Poprzygladalem sie tez glownej bohaterce. Potrafi byc dziewczeca, ale ciekawiej wyglada wtedy gdy jest "w swoim wieku", ma wtedy ostrzejsze rysy i wiecej sie dzieje na twarzy ;-) Troche wtedy "zgrzyta" w kontekscie, w ktorym jest osadzona, bo rozmija sie z grana postacia ... jest za dojrzala i zbyt swiadoma siebie. Ale to tylko momenty, ale tworcy beda musieli nad tym panowac, bo Mucha nie zapewnia naturalnego rozwoju postaci w sposob ... naturalny, tylko musi tego bardzo pilnowac. Mam wrazenie, ze czasami nie do konca pilnuje. Szkoda np. ze nie jest bardziej wygrany jezykowy kontrast miedzy "wielkim swiatem", a "malym boksem". Cos tam probowano robic w tym temacie. np. gdy Monika mowi Czarkowi ze "Robote dostalam ... znaczy prace znalazlam", ale pomysl jak na chwile zablysl i szybko zgasl.
    Z innych postaci troche drazni zbyt przerysowana siostra braci Sagowskich. Niby ma byc taka trzpiotowata i chyba nawet jest to w konwencji, ale troche jej niuniowatosc irytuje. Podobnie jak kolezanka Moniki grana przez A. Kisio (ta jakos dziwacznie chodzi na tych obcasach, jakby sie caly czas lamala w pol). Kilka fajnych scen mial Czarus (Malecki), z czego najlepsza byla ta krotka, w ktorej wykazywal sie asertywnoscia i "nie ... jako twoj chlopak mowie nie". Natomiast zupelnie polozono komediowosc jego wizyty u Chinczykow. Mozna to bylo rozegrac na 1001 sposobow, od kina kung-fu, przez slapstick, Tarantino az na Kabarecie Mru-Mru konczac ... ale wybrano jakis taki bezbarwny wariant robienia sajgonu u Chinczykow. Ciekaw jestem jak skonsumuja zart o Michal(e) Czewskim ... czyzby zapowiadala sie wizyta Dariusza Tigera na planie. Niemniej juz piosenka o nim byla zabawna, chociaz ta kapelka to taki troche kwiatek do korzucha.
    Co do samej historyjki to ciezko sie wypowiadac skoro to adaptacja. Szczegolnie watek z adopcja tych dzieci jest mocno naciagniety ... no ale tak widac ma byc. Nie znam tresci oryginalu, ale trojka dzieci w domu Artura jakos tak niebezpiecznie kojarzy sie z "Niania" i innymi "dzieciecymi" serialami. Jesli dzieci faktycznie beda pelnili istotna role w dalszej fabule to obsada tych rol moglaby byc troche lepsza. No ale moze sie "rozkreca".
    Aaaa ... serial ma ciekawa muzyke, szczegolnie ten motyw gwizdany jest niby oczywisty, niby juz gdzies, co ... a jednak oryginalny. Ladna, prosta muzyka byla tez pod scena pozegnania Artura z Monika przed osiedlem apartamentowcow. No ale za muzyke odpowiada etatowy kompozytor TVN czyli L. Targosz i swoje potrafi. ;-)
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 11:01
    Chwalisz muzyke, a co powiesz na sam początek filmu i motyw? Jeżeli kreskówke bym zdzierżyła, to motyw muzyczny zupełnie mi nie pasuje. Ja lubie motywy na tyle wyraźne, aby przywoływały mnie z drugiego pokoju, ze oto serial sie już zaczął. A tu nic, takie rozmyte mydło...
    Ciekawa jest polityka stacji, która emituje na vodzie kolejne odcinki za darmo, choc oczywiscie za kase reklamodawców. Mnie to bardzo pasuje, bo przestaję sie czuc psem łancuchowym przywiązanym godziną 17:55 do tv. Teraz moge ogladać jak mam wolny czas a nawet jak go nie mam.;) Pytanie, czy to decyzja na dłużej, czy tylko do zachecenia internautow do kupowania dalszych, juz płatnych odcinków.
  • spacey1 08.01.11, 13:56
    a tak przy okazji, mam jedno pytanie. Nie załapałam do tej pory (fakt, nie oglądałam jednego odcinka), skąd się wzięło zainteresowanie Artura dziećmi z domu dziecka? Nie wiem, czy scenarzyści tego jeszcze nie ujawnili, czy też ja coś przeoczyłam.
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 18:31
    Rzuciłam dzisiaj okiem na streszczenia oryginału i teraz tylko mam nadzieje, ze polska wersja bedzie choc troche odbiegac od oryginału. Bo oryginał wydał mi się mocno kiczowaty.
    Przy okazji, czy poprawiła mi sie spostrzegawczośc czy tez serial robiony jest bardziej po łebkach od Brzyduli? ;) Ledwie kilka odcinków,a mnie rzuciły sie w niedoróbki, jak chocby kolor ręcznika w łazience Artura w dwóch kolejnych scenach (raz czerwony, raz niebieski). Gdyby ten kolor "zagrał" w kolejnych odcinkach, nie byłoby sprawy, ale że w jednym, to odnotowałam...
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 00:16
    Awansem obejrzałam kolejny odcinek w necie i dochodze do wniosku, ze coś tu nie gra z rezyserią. Zupelnie mi nie pasuje ustawienie niektórych postaci, a szczególnie Artura. Spojrzałam na info o serialu i rezyserię pierwszych odcinków i widze, że to ten sam spec, który zaczynał Majkę. A jaka była "Majka", wiadomo. To ciekawe, "Brzydulę" ustawiał markowy Smarzowski, "Magdę M." tez markowy Borcuch, po którym wszedl równie markowy Dejczer, a tutaj kto... No własnie, kto.....
  • Gość: R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 02:06
    Myślałam, że się dziś przesłyszałam. Pomoc domowa u Artura, którą gra Winiarska, mieszka u niego ze swoim wnukiem? Wnuk przyjechał na studia. Wiem, że teoretycznie to możliwe, żeby kobieta w jej wieku miała wnuka na studiach, ale mocno mi to nie pasuje.
  • Gość: kkk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 15:33
    Gość portalu: R. napisał(a):

    > Myślałam, że się dziś przesłyszałam. Pomoc domowa u Artura, którą gra Winiarska
    > , mieszka u niego ze swoim wnukiem? Wnuk przyjechał na studia. Wiem, że teorety
    > cznie to możliwe, żeby kobieta w jej wieku miała wnuka na studiach, ale mocno m
    > i to nie pasuje.

    to skoro wiesz ze teoretycznie jest mozliwe to co ci niby nie pasuje?? rocznikowo aktorka ma 60 lat, wystarczyt ze teoretycznie urodzila dziecko majac 20 lat, a jej dziecko w tym samym wieku dało jej wnuka, ktory to jak najbardziej moze byc w tym momencie studentem..nic zdrożnego
  • Gość: R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 23:23
    Teoretycznie mogłaby mieć i prawnuka na studiach
    wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/12-latka-zaczela-rodzic-podczas-lekcji-w-szkole,1,4101640,wiadomosc.html
    ale i tak dla mnie to mało spotykane, żeby 60-letnia kobieta była babcią 26-letniego chłopaka. Ot i tyle.
  • Gość: zozole IP: 46.113.230.* 11.01.11, 09:39
    Ja właśnie zaczęłam oglądać na youtubie oryginał i jestem zachwycona. Śmieszne dialogi, rewelacyjnie nakreśleni, nawet przerysowani bohaterowie, no i ta iskra pomiędzy głównymi bohaterami. Facundo Arana i Natalia Oreiro grali już razem w zbuntowanym gdzie tez byli rewelacyjni-moim zdaniem to jedna z tych serialowych par gdzie ta chemia pomiędzy głównymi bohaterami aż iskrzy. Na początku zaczęłam oglądać Prosto w serce i nawet mi się podobało ale teraz po oglądnięciu oryginału nie mogę już patrzeć na poważnego do bólu Bobka i silącą się na to żeby być tzw. normalna dziewczyna Muchę. Interpretacja niektórych postaci jest moim zdaniem głównym problemem tego serialu. Sos mi Vida (jesteś moim życiem) to telenowela która ociera się o pastisz, bohaterowie wielokrotnie drwią sobie z typowych „telenowelskich” zagrywek. A u nas, zdaje mi się ze Bobek i Mucha traktują cały scenariusz śmiertelnie poważnie. W bohaterce Muchy najbardziej brakuje mi ADHD i nieokrzesania Monity (pierwowzoru). Mucha jest dziwna w tym serialu, gra jakoś tak nieregularnie. Czasem mi się podoba ale tylko wtedy gdy wychodzi ze swojej prawdziwej skóry- tzn. niuni w mini i w wysokich obcasach z pierwszych stron kolorowych gazet. Niestety coraz częściej gra siebie czyli Annę Muchę zamiast wcielać się w biedną , doświadczoną przez los ale zarazem potrafiącą walczyć o siebie dziewczyne o dobrym sercu. Chemii pomiędzy bohaterami tez jakoś brak.
    Wszystkim którzy chcą zobaczyć naprawdę śmieszną telenowele zapraszam do oglądnięcia oryginału. Wprawdzie sama oglądnęłam dopiero parę odcinków, dlatego nie wiem czy później serial się nie popsuje ale te pierwsze epizody sa rewelacyjne.
  • Gość: elka IP: 193.138.243.* 11.01.11, 10:53
    A gdzie można wspomniany przez Ciebie oryginał obejrzeć?
  • Gość: Ana IP: 91.196.9.* 15.03.11, 19:55
    W 100% się z Tobą zgadzam, Oryginał jest najlepszy, a prosto w serce próbuje podrobić każden odcinek, który i tak jest lipą, i jest dokładnie tak jak mówisz, że w Jesteś moim życiem między Monitą a Martinem była chemia ;)
    Oni grali super, a ci którzy uważają, że prosto w serce jest lepsze, to widać że nie oglądali Jestes moim zyciem
  • Gość: zozole IP: 188.33.180.* 11.01.11, 11:11
    Pierwszych kilkanaście odcinków z polskim lektorem jest na youtube
  • Gość: marion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.11, 14:11
    a mnie sie tam ten serial podoba....zupelnie inne wrazenie niz po majce...tam typowe moda na sukces a tu calkiekm przyjemny obraz, wnetrza domu Artura i domu np. Bartka widac roznice,itp. Mucha calkiem fajna i w spieciach z Kulesza rewelka...Kulesza daje rade...Braciakiem jestem troche zawiedziona....Socha mi do suczy nie psauje ale dobrze jej idzie...Artur,rzeczywiscie jakis strasznie powazny ale chemie miedzy nim a Mucha czuje,wiec chyba dają rade... no i fajny trener Moniki-Bartek...ogolnie nie jest zle...no i dzieci z domu dziecka, wreszcie jakies swieze osoby, a nie Julka z Mjak Milosc, vel naznaczony, vel Tylko Milosc....ta mala w tym serialu jest bardzo fajna...
  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 11.01.11, 14:57
    No tak, się ogląda, ale... Chemię między Arturem i Moniką co nieco widać, ale czemu nie iskrzy między Arturem i Konstancją? Artur wedle założen to całkiem porzadny gośc. Rozumiem, ze może nie chcieć się zenić z Konstancja, bo ciągle mysli o zonie, ale właściwie czemu z nią jest? Dla łóżka? Bo na to własnie wygląda i to jest dziwne jak na takiego faceta, jakim z założenia jest (powinien być) Artur. Czasem ich rozmowy wyglądają, jakby to osoby sobie kompletnie obce, a nawet sobie wrogie. Tu jest według mnie błąd w poprowadzeniu postaci Artura. Na tym etapie serialu i znajomości z Monika powinien byc jednak nastawiony bardziej romansowo do Konstancji. Tak chocby jak Marek do Pauliny w "Brzyduli". A tu ta relacja zupelnie nie gra. No i rezultacie mamy dziwne slowne starcia, jak chocba ta wymiana zdań: "Kim dla ciebie jestem?" "Moja dziewczyną!" Ja osobiscie od razu bym wyszła od faceta mówiącego do mnie w tak agresywny sposób o wzajemnych relacjach.
  • spacey1 11.01.11, 21:10
    ojej, a co jest agresywnego w stwierdzeniu "moja dziewczyna"?
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 22:01
    A widziałas te scenę? Było tam jakieś uczucie czy czułość w słowach Artura?
  • Gość: marion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 11:04
    zgadzam sie , tak chemii miedzy Konstancja a Arturem zero...chlodno bardzo, niby po co sa skoro on taki zimny w stosunku do niej...tak, to zdecydowanie nie gra
  • spacey1 12.01.11, 17:19
    Chemia to jedno, a decyzja o adopcji trójki dzieci bez skonsultowania z narzeczoną czy też dziewczyną - to powinno jej mocno dac do myślenia. Jemu zresztą też co do ich relacji.
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 19:06
    Chyba moim hobby stanie sie odnotowywanie wpadek produkcji. ;) W bodaj trzecim odcinku zagrały w kolejnych scenach rózne kolory recznika, a teraz aż dwie wpadki. Znikająca teczka w rekach Artura: jest wtedy, gdy Artur wychodzi z gabinetu i zaraz znika, gdy Artur juz jest w korytarzu. A potem ubranie Moniki: siada do makijażu w kurtce dzinsowej, by w scenie po makijazu byc juz w blezerku. Oj, chyba TVNowska produkcja obniżyła loty....
  • dona.a 12.01.11, 22:30
    Gość portalu: faszyna napisał(a):

    > Chyba moim hobby stanie sie odnotowywanie wpadek produkcji. ;).
    > Oj, chyba TVNowska produkcja obniżyła loty....
    Ja zauważyłam niedociągnięcia w montażu, w tym przypadku może to być kwestia niedoskonałości aktorstwa, w tym przypadku, Muchy. Jest scena, zbliżenie na twarz, Mucha śmieje się na szerokość szparagów, szerszy plan, ujęcie z innej kamery, Mucha zafrasowana, widać, że jest to dokładnie ten sam moment. Niby nic, ale mnie takie niedociągnięcia przeszkadzają. Czytałam kiedyś, że aktorzy z najwyższej półki zawodostwa każdy dubel potrafią zagrać identycznie, tak, że nawet zły montaż im nie zaszkodzi.
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.11, 22:55
    Mysle, ze to jednak głównie błąd montażu. Pamietam z Brzyduli taki moment, gdy Marek robi jeden grymas na koncu odcinka, a zupełnie inny w tej samej scenie zaczynającej kolejny odcinek. Widac wykorzystali dwa różne duble, a ja oglądając oba odcinki po kolei od razu to uchwyciłam.
    Mnie bardziej przeszkadzaja niedociągnięcia w kontynuacji emocji miedzy scenami. Jeden z odcinków konczy sie rozmową Moniki i Artura pod blokiem, a w nastepnym, gdy Monika wchodzi rano z kawą do gabinetu, Artur nawet sie do niej nie usmiechnie. A przeciez, skoro wieczorem cos zaczęło miedzy nimi grac, powinien był jakoś znacząco zareagować.
    na jej pojawienie. No ale to jednak jak na razie drobiazgi, byle nie rosły w liczbę. ;)

  • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 22:52
    Bardzo mi się podoba! miałam nie oglądać ale z racji choroby właśnie widziałam 4 odcinek, oglądam hurtowo i muszę przyznać, że jest bardzo przyjemny, bajkowy :)
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 11:06
    Wychodzi na to, ze serial oglądają głównie osoby przykute chorobą do łózka. ;)) Zatem nieogladającej zdrowej reszcie zyczę dalszego zdrowia. ;))))
    Serial jest OK, ale zupełnie nie moge przyswoic Jacka Braciaka. Lubię go, ale mocno mnie razi, ze jest znacząco starszy i wyglada znacząco róznie od Filipa Bobka. Jakoś wole, aby aktorzy grający rodzeństwo byli do siebie podobni. A tu każde jakby od innego ojca. Co zawazyło na takiej obsadzie? Polityka personalna stacji czy chęć wykorzystania sympatii widzów do brzydulewego Przemko? Ja w kazdym razie tym razem Braciaka nie kupuję. No i ta aktorka grająca ich siostrę, która wzbudziłą moją sympatie w "Agentkach", tu jest taka nijaka czy nawet bylejaka. Troche szkoda...
  • aga_ata 15.01.11, 22:29
    Nie będę nawet nic wspominać o porównaniu z Majką, bo ten serial był największą porażk tvn chyba tuż po Heli w opałach.

    Serial naprawdę mi się podoba, chociaż Mucha nieco drażni, bo jest taka jak wszędzie. Taka nijaka dla mnie, chociaż w paru scenach fajnie zagrała. Ogólnie obsada git, zwłaszcza Bobek, który różni się dla mnie znacząco od Marka i nieźle wypada i miło się patrzy:)

    Socha dla mnie źle obsadzona. Mogli wziąć kogoś innego... Już Książkiewicz byłaby lepsza, choć też z Brzyduli.

    Małecki mnie niemiłosiernie drażni, ale to wina postaci:)
  • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 00:32
    najpierw Małecki, o którym pisałaś.. dla mnie majstersztyk :D gra tak wspaniałego pasożyta, że aż serce mi się rauje jak na niego patrzę :)
    Bobek - przyjemnie się go ogląda, chociaż zbyt dużo zadumy w kolejnych odcinkach
    Mucha - niezbyt ją lubię jako Muchę, a tu fajna :)
    koleżanki Muchy - fajne
    Zbyszek kierowca - super super, fajny facet, scena zauroczenia bardzo przyjemna
    Stelmaszyk - kocham go od dawna, kolejna rola którą gra wspaniale, jakby był tym facetem :D
    Kulesza - IDEALNA, słodko gorzka, brawo brawo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Konstancja - Socha fajna w roli, postać podła, więc może przez to aktorka ma gorsze notowania niż sympatyczna Kubasińska
    gosposia - wpisuje się w klimat, miła, dobra i same superlatywy
    dzieci - bardzo dobrane, wyglądają jak rodzeństwo i każde z nich jest charakterystyczne
    Wiki - mnie się podoba, delikatna, dobra, zwariowana na punkcie fluidów :D
    Braciak - gra świetnie, denerwujący, bo postać drażniąca
    Kasprzyk - jako mamuśka wychowująca pasożyta, przerysowana postać, gra mistrzowska :)

    ogólnie w obsadzie nie zmieniłabym absolutnie nikogo, tam wszyscy grają tak jak powinni
    serial ogląda się jako dobranockę dla dorosłych, 3x TAK
  • semihora 16.01.11, 14:18
    > Konstancja - Socha fajna w roli, postać podła, więc może przez to aktorka ma go
    > rsze notowania niż sympatyczna Kubasińska

    Kubasińska była żywa, zwariowana i dobrze zagrana, a Konstancja jest bezbarwna i nijaka. Socha się kompletnie nie sprawdza w tej roli i to jest kwestia tego, że ma być rzekomo podła. Trudno mi stwierdzić jakąkolwiek podłość, bo Socha gra w tym serialu jak drewno.
  • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 16:49
    No ale ona ma być chyba taka drewniana, nijaka i zimna, w przeciwieństwie do żywej, zwariowanej i ciepłej Moniki :)
  • semihora 16.01.11, 20:05

    > No ale ona ma być chyba taka drewniana, nijaka i zimna, w przeciwieństwie do ży
    > wej, zwariowanej i ciepłej Moniki :)

    Tylko że w tym przypadku bycie drewnem wynika raczej z nieumiejętnego podejścia do roli niż z celowego działania. Takie mam wrażenie, bo Socha bardzo w tej roli zgrzyta.

    Zwariowana Monika też jest diablo nierówna, mam wrażenie, że Mucha zapomina o tym, jaką dziewczynę miała grać...
  • dona.a 16.01.11, 21:50
    semihora napisała:

    > Zwariowana Monika też jest diablo nierówna, mam wrażenie, że Mucha zapomina o t
    > ym, jaką dziewczynę miała grać...
    Zgadzam się, też odniosłam wrażenie, że Mucha gra nierówno, raz całkiem nieźle jej to wychodzi, innym razem jest to niestety "typowa" Mucha
  • dona.a 16.01.11, 11:05
    aga_ata napisała:

    > Socha dla mnie źle obsadzona. Mogli wziąć kogoś innego...

    Po kilku odcinkach stwierdzam to samo, coś w tej roli nie gra i to właśnie chyba jest Socha.
  • bardu 16.01.11, 13:47
    A dla mnie Bobek jest do niczego. Sztywny, powiedziałabym nawet zasadniczy, zero uśmiechu, swoje kwestie recytuje jak w teatrze. A to podobno ciepła, pozytywna postać. I zupełnie nie czuję rodzącego się uczucia pomiędzy nim i Muchą. A jego rozmowy z Konstancją? Bardziej obojętnie chyba już nie można. Na razie dla mnie największa pomyłka. Reszta lepiej lub gorzej, ale ujdzie. Najlepszy Małecki, świetna Kulesza, Braciak - no i Stelmaszyk. Jak zwykle zresztą.
  • aga_ata 16.01.11, 16:26
    A mnie ta sztywność Bobka się podoba. Opanowanie, spokój, brak nachalnego uśmiechu.

    Uczucie to chyba za szybko, nawet w Brzyduli nie było go widać od razu. Chyba że ze strony Ulki. Tutaj też Mucha się czasem kryguje, ale to raczej przyjdzie z czasem.

    A co do stosunki z Konstancją, to nawet to rozumiem. Miał żonę, zakochany, śmierć tragiczna, depresja pewnie itd... To teraz ma taką lalę i nie specjalnie go ona obchodzi. Miłość już miał:)
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 18:20
    A ja nie kupuję facetów, którzy biora sobie dziewczyny wyłacznie do łóżka. No ale zapewne razem z formatem kupiono latynoskiego macho. ;)
    Choc samego Bobka kupuję, nawet w tym seksistowskim wydaniu. ;)))
  • Gość: vayacondios IP: *.acn.waw.pl 17.01.11, 09:25
    w oryginale "Bobek" wcale nie był typowym macho, owszem był z Konstancją trochę bardziej dla świętego spokoju ( no, że rodzinę trzeba mieć itp) niż tylko dla samego seksu. W oryginale to była taka miłość z rozsądku. I być może w naszym serialu tez ma tak być, tylko na razie trochę kulawo to wychodzi
  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 17.01.11, 10:22
    Co do Muchy, myśle, ze to jest jakiś problem, jak zagrać prostą dziewczyne, która jest na tyle nieprosta, ze może zainteresować faceta z klasą, jakim jest tu Artur. W "Brzyduli" jednak mocno zgrzytało to zainteresowanie Marka brzydką Ulą w zderzeniu ze świetnie wyglądająca Pauliną. Nawet sam aktor przyznał, że w realu nie zainteresowałby się dziewczynę wyglądającą jak Ula. Tu jest problem podobny, Monika chyba po prostu musi zachowywac się stosownie do otoczenia, czyli raz z większą klasą, raz z mniejszą, co może stwarzać wrażenie nierównej gry. Ja jednak tej nierównej gry nie zauważam, choć może dlatego, ze nie oglądam Muchy w MjM.
  • semihora 20.01.11, 13:52
    > a jednak tej nierównej gry nie zauważam, choć może dlatego, ze nie oglądam Much
    > y w MjM.

    Czyli jak ktoś zauważa nierówną grę Muchy, to znaczy, że ogląda MjM? :P

    --
    "Żebym mogła sobie popatrzeć na pupę, facet musi być odwrócony. A gapienie się w dekolt jest częścią rozmowy. Ma sprowadzić kobietę na jej miejsce. Intelekt intelektem, ale jesteś ciałem do spożycia." A. Graff
  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 20.01.11, 14:18
    To oznacza tylko tyle, ze jak ktoś nie oglądał Muchy w innych produkcjach i showach, to patrzy na nią bez uprzedzenia i bez oczekiwań. Czyli patrzy na nią "po prostu". I wtedy, gdy się nie jest na dodatek fachowcem od aktorstwa, gra Muchy wydaje się całkiem OK. :)
  • Gość: katarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 13:35
    Gość portalu: faszyna napisał(a):

    > A ja nie kupuję facetów, którzy biora sobie dziewczyny wyłacznie do łóżka. No a
    > le zapewne razem z formatem kupiono latynoskiego macho. ;)
    > Choc samego Bobka kupuję, nawet w tym seksistowskim wydaniu. ;)))

    ejjj... no nie przesadzaj, przeciez to Konstancja na każdym kroku go kokietuje, i to ona go do tego łóżka zaciaga. kto wie, gdyby taka nie była moze byłby to czysto przyjacielski układ?
    Konstancja - wiadomo - robi to dla utrzymania Artura przy sobie. Pewnie to jej jedyny atut... Artur z kolei nie jak jakis macho tylko gentelmen, skoro sypia z panienką to z nią jest, nawet mino tego ze nie pała do niej wielką miłością.
  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 17.01.11, 14:00
    No nie, to mnie załatwiłas. ;))) Gentelmen to jest facet, który sypia z panienką z grzeczności? To ja w takim razie wole chama, który sypia z miłości/pożądania, a nie z nadmiaru dobrych manier. :)))
  • black_magic_women 17.01.11, 19:57
    Gość portalu: faszyna napisał(a):

    > No nie, to mnie załatwiłas. ;))) Gentelmen to jest facet, który sypia z panienk
    > ą z grzeczności? To ja w takim razie wole chama, który sypia z miłości/pożądan
    > ia, a nie z nadmiaru dobrych manier. :)))

    genialny dialog!!!
    ps.też wolę buraka...
  • Gość: katarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 21:08
    Gość portalu: faszyna napisał(a):

    > No nie, to mnie załatwiłas. ;))) Gentelmen to jest facet, który sypia z panienk
    > ą z grzeczności? To ja w takim razie wole chama, który sypia z miłości/pożądan
    > ia, a nie z nadmiaru dobrych manier. :)))

    naucz się czytac ze zrozumieniem, wtedy moze podyskutujemy.
    na razie odwróciłaś zupełnie moje słowa i dlatego wyszło ci to co wyszło...
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 00:06
    Czy aby na pewno odwróciłam?
    "ejjj... no nie przesadzaj, przeciez to Konstancja na każdym kroku go kokietuje, i to ona go do tego łóżka zaciaga. /../ Pewnie to jej jedyny atut... Artur z kolei nie jak jakis macho tylko gentelmen, skoro sypia z panienką to z nią jest, nawet mino tego ze nie pała do niej wielką miłością."
    Przeciez z powyższego wynika, że strona aktywną w tym związku jest ona, a on z nią sypia, chociaz nie pała do niej, jak piszesz, miłością. No więc jak nie pała, to uprawia z nią seks bo co? Bo jest dzentelmenem, ergo, jest grzecznym, układnym facetem, który do tego łozka włazi wyłacznie z uprzejmosci. No bo jakby właził z powodu swoich chuci, to juz by chyba nie był dzentelmenem, no nie?;))) Ja osobiscie nie uważam, aby uprzejmość była wystarczajacym powodem do swiadczenia usług seksualnych, jak równiez nie uważam, że facet uprawiajacy seks bez uczucia zasługuje na miano dżentemena.
    No ale w tym miejscu pozostaje poprosic o opinię jakiegoś faceta, np. forumowego Matta, aby sie wypowiedział w imieniu płci przeciwnej, jak to jest z tym seksem, miłością i dżentemeństwem. ;))
  • Gość: katarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 12:50
    Ale ja w mojej wypowiedzi nie stwierdziłam że cyt."Gentelmen to jest facet, który sypia z panienką z grzeczności", tak jak wywnioskowałaś, tylko wręcz cos odwrotnego. Skracając do twojej puenty rzekłabym: "Gentelmen (nie zapominajmy że mowa o Arturze) to jest facet, który JEST z panienką z grzeczności, BO z nią sypia" :) A dlaczego z nią sypia to juz jego sprawa, ważne że jej nie rzuca, nie zdradza,nie oszukuje...(jak na razie). Widać, że bardziej odpowiada mu życie monogamiczne, bo z dotychczasowych odcinków nie wynika zeby "rwał panienki na jedną noc i porzucał" niczym jakis macho :)

    Tak więc sorki, ale poniższy wywód całkowicie nie pasuje do moich stwierdzeń.

    > Przeciez z powyższego wynika, że strona aktywną w tym związku jest ona, a on z
    > nią sypia, chociaz nie pała do niej, jak piszesz, miłością. No więc jak nie pa
    > ła, to uprawia z nią seks bo co? Bo jest dzentelmenem, ergo, jest grzecznym, uk
    > ładnym facetem, który do tego łozka włazi wyłacznie z uprzejmosci. No bo jakby
    > właził z powodu swoich chuci, to juz by chyba nie był dzentelmenem, no nie?;)))
    > Ja osobiscie nie uważam, aby uprzejmość była wystarczajacym powodem do swiadc
    > zenia usług seksualnych, jak równiez nie uważam, że facet uprawiajacy seks bez
    > uczucia zasługuje na miano dżentemena.

  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 18.01.11, 13:40
    No własnie, w tym sęk. ;) Ja nie widzę różnicy pomiędzy "sypia" i "jest". Jak sypia, to jest. Dla mnie to proste.
    Co więcej, dzentelmen nie sypia dla zaspokojenia swojego popędu, tylko z racji na jakies uczucia wyższe. I raczej nie chodzi mi o uczucia wyższe takie jak wspołczucie lub altruistyczna chęć zaspokojenia potrzeb seksualnych panienki. On sypia, bo ją co najmniej lubi, a może nawet kocha lub uważa, że kocha. I moje zrozumienie terminu dżentelmen też raczej wyklucza, aby taki dżentelmen lazł do łóża bez większego przekonania, że oto lezie do tego łózka z kobietą swojego życia.
    No i tu jest problem, bo Artur wybitnie tak nie mysli, to jest myśli, ze Konstancja to nie jest kobieta do końca jego dni. A przynajmniej tak jest wyrezyserowana ta postać i to własnie mi przeszkadza. Ja wolałabym, aby w pierwszych odcinkach stosunek Artura do Konstancji był ciut cieplejszy i nie tak wykluczający wspólną przyszłośc, jak to widzielismy. W dzisiejszym odcinku, który już jest w necie, jest taka fajna scena, gdy Artur zaczyna przekraczać granice dotychczasowego neutralnego układu z Moniką i zdradza ponadnormatywne zainteresowanie dziewczyną. Szkoda, ze czyni to na na tle dotychczasowej emocjonalnie ujemnej relacji z Konstancją.

    PS. Do czego prowadzi noga w gipsie? Do rozważań na temat wirtualnego seksu i uczuć wyższych w filmowej scenerii. ;)))))
  • Gość: katarynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 15:25
    > No własnie, w tym sęk. ;) Ja nie widzę różnicy pomiędzy "sypia" i "jest". Jak s
    > ypia, to jest. Dla mnie to proste.

    Przeciez mozna z kobitką (i to nie jedną) sypiac a nie byc z nią w związku, prawda? wtedy to kto to bedzie? burak i cham! ;)
    Ale w przypadku Artura wiadomo, że słowo gentelmen zostało użyte na wyrost i jakby bardziej dla kontry do macho, a pisane powinno byc zawsze w cudzysłowie ;)

    Co sie zas tyczy "gorączki uczuć" w związku z Konstancją - myslę ze ten chłód to celowy zamysł. Pewnie chodzi o to aby pokazac Artura bardziej "świętym", bo przeciez w związku z Konstancją zaczeło sie psuć ZANIM poznał Monike. Gdyby żar miedzy A i K był od początku, a popsułaby to Monika to Artur byłby świnią jak Marek w Brzyduli w stosunku do Pauliny (pamietam taką dyskusje na forum jaki to z niego był z tego powodu łajdak! ;) ) i takoż samo zła stałaby sie Monika (psując piekne love). A tak nie! tak bedzie milusio :)
    taka moja teoria, hłe hłe...


  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 20.01.11, 12:58
    Zadam pytanie z kategorii naiwnych i głupich. ;)) Dlaczego bohaterowie seriali na okragło korzystają z telefonów komókowych, ale w kluczowych momentach ich nie mają/nie odbierają? Co więcej, dzwoniący, zamiast dzwonić do skutku, odpuszczają sobie ten sposób komunikacji, choc wiadomość do przekazania jest z gatunku pilnych i decyzujących o ich życiu/karierze. Czy naprawdę scenarzyści nie moga wymyśleć innego sposobu na zagmatwanie akcji niż ta "niekompatybilność komunikacyjna" bohaterów?
  • Gość: wuwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 18:11
    napatrzeć się na "Czarusia" :)))) no podlec ostatni ale gra aktorska idealna.. to postać, która mi się podoba najbardziej, trochę kojarzy mi się z Kubasińską z Brzyduli, kapitalna jest tez kapela, no po prostu cud miód

    drugą postacią, która mi się wybitnie podoba jest Aneta grana przez Kuleszę, perfekcyjna, po prostu perfekcyjna
  • Gość: Butik IP: *.centertel.pl 20.01.11, 18:59
    Dokładnie mam to samo! Czaruś i Aneta rządzą w tym serialu, za każdym razem jak ich widzę to się cieszę i właściwie głównie dla nich włączam tv. Miodzio!
  • zazuzina 21.01.11, 11:35
    ja też się przyłączę: Czarek genialny, za każdym razem jak się pojawia mimowolnie się uśmiecham:)
  • mhadau1 21.01.11, 14:58
    Mnie najbardziej podoba się Kulesza - odrazu przykuwa moją uwagę, i chyba jednak... Mucha, jakoś zawsze ją trawiłem.

    Od początku, więc: Panna Nikt, Młode Wilk - 2 wydanie z Antkowiakiem, seriale Matki, żony i kochanki - córeczka Kownackiej, dłuuugo Madzia w M jak miłość, ostatnio produkcje tvn-u - i teraz PwS...
  • aga_ata 21.01.11, 20:50
    Odcinek z imprezą i Muchą spieszącą się z umową niemal identyczny jak w BrzydUli.
    Nie kojarzę dokładnie po co Ula wtedy biegła za Markiem na charytatywny mecz tenisa, ale widać te telenowele czerpią z siebie nawzajem:)

    Socha weszła w rolę Pauliny Febo.
    Podobne komentarze co do stroju Moniki, jak Pauliny co do stroju Uli. Podobny stosunek jako do plebsu, do zachowania itd..

    W dalszym ciągu ogląda mi się fajnie, tylko tę Sochę to jednak bym.. no.. tego... out.
  • dona.a 22.01.11, 00:05
    aga_ata napisała:

    > tylko tę Sochę to jednak bym.. no.. tego.
    > .. out.
    Zdecydowanie tak, niestety. Tym razem sercami widzów zawładnęli Kulesza i Małecki, podobnie jak kiedyś w Brzyduli Socha.
  • Gość: kaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.11, 11:48
    oj nie przesadzajcie, Socha jest dobra! wręcz idealna do tej roli - kazdy gest, każdy grymas, każde 'fałszywe' usmieszki są perfekcyjne! mimiką twarzy gra świetnie (do czego niestety nie umywa sie Mucha). Wiadomo że nie bedzie taka zabawna jak w Brzyduli, bo tu ma budzic złe emocje i w tą role wchodzi idealnie. Mi ona pasuje świetnie i w moim rankingu jest tak:
    - Czaruś
    - Konstancja
    - Aneta

    ps. "Czaruś" grał juz kiedys takiego luzaka, w Londyńczykach i tez to wypadło świetnie i zaskakująco, mając go w pamięci z roli w M jak Miłość...
  • Gość: du-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 14:30
    Obejrzałam parę odcinków, i w sumie jaka by to bzdurka fabularnie nie była, to ogląda się dośc przyjemnie. Myślę sobie, że problem z Sochą polega na tym, że jej zestaw środków wyrazu został już w pełni wykorzystany przy stworzeniu Violi, która pozostaje świeżo w pamieci. Konstancja to taka Viola pozbawiona w większosci swoich komediowych atrybutów. Wydaje mi się że Socha nie ma problemu z wiarygodnością tej postaci, tylko widz ma problem z pamietaniem, że to nie Viola. Stąd zgodzę się, ze był to nieudany pomysł obsadowy ze względu na rótki okres czasu między Brzydulą a PwS. Gdyby Konstancja nie była poprzedzona VIolą, to chyba nikt by nic przeciw Sosze nie miał.
    Bobek wygląda bardzo dobrze, a że postać to Marek bis, to nie przeszkadza.Do Braciaka jako czarnego charakteru, po 'ustawieniu' sobie w głowie, że nie ma tym razem w nim nic dobrego, nic już nie mam. Myślę, że sie diablicznie rozkręci. I nie będę oryginalna - doskonała jest Kulesza, fajny Stelamszyk, a królem serialu jest Małecki. W końcu to syn Anny Seniuk, aktorki o fantastycznym talencie komediowym, i cudnie, ze ktoś gościa obsadził w roli dajacej szansę na pokazanie jaką porcję genów matki dostał. Nie widziałam go w MjM, ale z oglądanych fragmentów jawił mi się podobnie jak w Egzaminie z życia, czy takie ciepłe kluchy, nieurodne, ale dobre. A tu gość gra i ciałem, i twarzą, i głosem, i oby jak najwięcej.
    A Mucha? Nie ma wdzięku Oreiro (rzuciłam okiem na fragmenty oryginału na youtube). Nie byłaby zła, gdyby reżyser czasem nie kazał jej być Oreiro. Dla mnie idiotyczna, groteskowa, była scena z długopisem na balu. Wierzę, że w oryginale była zabawna. W wersji Muchy była kretyńska.
    Ale ogólnie, jeśli skupić się na aktorach, nie na fabule, to całkiem miłe oglądanie :)
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 16:07
    Tez powoli oswajam aktorów, którzy na poczatku mnie denerwowali. Co do Sochy, ja tu zauważam jakis zgrzyt w ustawieniu postaci. Wg mnie powinna to byc taka "zaraza" grana bardziej na serio, a mniej komediowo. Tu czasem wychodzi Violetta, czasem nie wiadomo kto, a jak tak patrzę na nią, to nie bardzo rozumiem, czemu Artur w ogóle z nią jest (a na poczatku serialu powinno to byc jasne takze dla widza). Gdyby była wobec niego odrobinę bardziej empatyczna, natomiast wredna do pozostałych osób, to byłoby klarowniej. A tak jak jest, to powoduje, ze w niektórych scenach Artur wygląda na faceta, który jest z Konstancją za karę. Takie samobiczowanie w jego wykonaniu. ;)
    Scena z długopisem była dośc obsceniczna, stąd jakoś wybijała sie z komediowej całości. Widziałam gdzieś w necie filmik z making-off z tą właśnie sceną i sam Filip Bobek wyglądał na lekko zażenowanego kontekstem (no chyba, że to moja nadinterpretacja na podstawie jednej miny aktora).
    A że Artur to Marek-bis, mnie nie wadzi, a nawet przeciwnie.:) Odnotowałam natomiast zbiezność nazwisk Magda Miłowicz-Monika Milewska. Co więcej, idac tym tropem, zauwazyłam podobieństwo nazwisk Korzecki (od słowa korzec) i Sagowski ( byc moze od przekręconego słowa "sąg", albo skróconego "sagan"). I w brzmieniu niedaleko ma Artur do Piotra. ;)) To by sie nawet zgadzało z polityką TVN i koncernu, skoro Onet notkę o artystycznym filmie "Sala samobójców" z chyba dośc epiodycznymi rolami Bobka i Kuleszy, który ma być pokazywany na festiwalu w Berlinie, opatruje właśnie zdjeciem tychże aktorów. Nie ma to jak dźwignie marketingowe. ;)))
  • Gość: du-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 19:00
    To ja podsyłam link do oryginalnego odcinka z umową i balem. Jest tez i Konstancja w oryginale nie komediowa się wydaje, rzeczywiście :)
    www.youtube.com/watch?v=F46hZOQvth8&feature=related
  • aga_ata 23.01.11, 19:37
    Obsadzenie Muchy też raczej marketingowe, wszak to tvn.
    ostatnio zastanawiałam się nad rolą Moniki i widziałabym tak chętnie Katarzynę Maciąg. W roli Konstancji z kolei Książkiewicz. Już by mi to lepiej grało:)

    Ale z dużą przyjemność się ogląda, fajnie jest!
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 20:34
    Dzieki za link, ale powiem szczerze, ze po n-tu naszych odcinkach oryginał wydaje mi się całkiem niestrawny i mocno kiczowaty. Ale sama Konstancja jednak lepiej wypada.
  • Gość: du-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 22:50
    Ja myslę, że kiczowatość jest wpisana w obie produkcje :) Oryginału nie oglądałam wcześniej, ktoś wyżej w tym linku zasugerował możliwośc zobaczenia na youtube. Postacie są bardziej groteskowe, z pewnością, ale sama Oreiro ma dla mnie urok, którego nie ma Mucha. Co nie znaczy, że mnie ta Mucha jakoś szczególnie uwiera - jest do przyjęcia. Staram się wymyslec jakąś inną aktorkę, i póki co nie mam pomysłu. Maciąg za delikatna. O, chyba wiem - Olga Bołądź, ale taka ciemnowłosa jak w pierwszej serii 'Teraz albo nigdy' gdzie grała narzeczoną Królikowskiego.
  • Gość: kkk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 19:52
    > Sagowski ( byc moze od przekręconego słowa "sąg", albo skróconego "sagan"

    a ja myslałem ze od słowa saga
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 20:26
    "Saga" może i bardziej pasuje, ale ma sie nijak do "Magdy M". A mnie chodziło o nawiązanie do tego serialu i jego fanek. TVN lubi "jeździć" na sławie i chwale swoich gwiazd i swoich topowych produkcji, zupenie niezaleznie od tego, czy to wynika z logiki kolejnej produkcji czy tez absolutnie nie.
    Maciąg zamiast Muchy? Dla mnie ależ skąd! Monika musi miec ikrę, to w końcu bokserka, a nie tancerka w balecie. A w Maciąg widze jakąs kruchość. Maciąg na ringu, lewym sierpowym rzucająca rywalke na deski? No nie, nawet jak Maciągowy nos wydaje się bardziej bokserski.
  • Gość: obserwator IP: *.lodz.mm.pl 24.01.11, 10:41
    debiut: Wajda, Spielberg

    w trakcie: M jak Mdłości

    finał: przeróbka argentyńskiej telenoweli, Taniec z gwiazdami i Pudelek
  • Gość: R IP: *.opera-mini.net 24.01.11, 23:55
    Zaczalem ogladac ten serial, bo gra w nim Ola Kisio, ktora wciela sie w postac Goski.
  • anka_cyganka35 25.01.11, 18:58
    a mi sie bardzo podoba. czy ktoś wie ile nakręcili odcinków?
    --
    Głupota jest brzydotą psychologiczną.
  • Gość: faszyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 22:32
    Po obejrzeniu wszystkich dotychczasowych odcinków PwS pokuszę sie o takie oto podsumowanie serialu, że jego dramaturgia opiera sie na dwóch powracających motywach: Monika rzuca pracę w SD i płacze, a Artur do niej biegnie i prosi o powrót do SD.;) Jak na razie proporcje scen płaczu i scen walk bokserskich są na korzyść tych pierwszych, więc dobrze byłoby, gdyby jakis izraelski producent filmowy docenił talent Muchy w tym płaczliwym wzgledzie i dał jej rolę płaczki żydowskiej w jakiejś tamtejszej superprodukcji. Bo o udziale Muchy w sequelu "Rocky'ego" na razie raczej mowy być nie moze. ;))))
    Poza tym odnotowałam ponadnormatywną złą dykcję aktorów: ciągle mam problem, czym się kończą poszczególne zdania. No ale po to są darmowe odcinki na VODzie, abym sobie mogła puszczac dany fragment po sto razy, bo juz za sto pierwszym zaczynam kumac, o czym była mowa. ;)
    Milczeniem pominę, że Rafał nie wie, iz żona brata to bratowa, a nie szwagierka, bo moze takie nieprawidłowe nazewnictwo własnie obowiązuje w stolicy. Chyba że to nawiązanie wprost do znanej niegdyś piosenki: "Szwagierka, szwagierka/ bawiłaś się ze mną jak w berka, aż mnie dziś w piersi rzęzi i gra...". Bo jak tak, to wybaczam, niechże niecnemu Rafałowi zarzęzi, a co tam!
    Poza tym z przyjemnością odnotowuję coraz wiekszą chemię miedzy Arturem i Moniką, choc wobec nagłego przyrostu tejże chemii w jutrzejszym odcinku nie bardzo rozumiem, czemu ten serial ma miec tak dużo odcinków. Wystarczyłyby jeszcze ze dwa, to jest pierwszy, gdy A. i M. skonsumują łóżkowe co nieco i kolejny potrzebny do zerwania Artura i Moniki z dotychczasowymi partnerami. No moze jeszcze potrzebny byłby i trzeci, aby mogły z calą pompą zagrac kościelne dzwony. Ale zapewne to płonne nadzieje, płacz i zgrzytanie zębów będziemy jeszcze oglądać przez odcinków co najmniej 100 albo i więcej.
    Poza tym odnosząc się do postów porzednich, powiem stanowcze choc z konieczności subiektywne "nie" utyskiwaniom na Anne Muchę, bo mnie sie tutaj coraz bardziej podoba. Gra dziewczyne z ikrą i robi to bardzo OK.
    Na koniec, wymiotło nam Matta na amen? Miał nie jechac na narty, więc gdzie się dekuje? Przeciez tu na gwałt potrzebny jest jakis męski sędzia do fachowej oceny tych i owych walorów głownych bohaterek. ;)
  • Gość: marion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.11, 11:38
    No wiecie, nie przypuszczałam, że moim sercem zawładnie produkcja TVN godz. 17.55.... no ale razem ze mna dzieci zasoadaja i zasmeiwaja sie z zabawnych scen.Majka to byl jeden wielki gniot, ale prosto w serce im sie udalo! na prawde. wgmnie jest o niebo lpepszy od produkcji oryginalnej...komu tam sie KOnstancja podoba?Nasza Socha jest cudna, pi,ekna i powabna. Oreiro jedynie jest ok, ale ten jej amant z rozwichrzoną czupryną?ble...za to Bobek pieknie...brawa. Cezary jest boski, to do niego i Anety naleza najzabawniejsze sceny.Lekki, latwy i przyjemny, ot rozrywka na odreagowaniue po ciezkiej pracy. Poelcam serdecznie, bo jest niczego sobie. A i o Musze musze wtrącić conieco. DRażni mnie jej sposób bycia itp. ale tu wypada bardzo dobrze, wiec chyba nie jest złą aktorką?>...dobrze jej idzie i tak trzymać...
  • Gość: kia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 12:56
    o matko, jesteś chyba jedyną osobą która uważa że to jest lepsze od oryginału.
  • vandikia 26.01.11, 13:45
    po obejrzeniu odcinka orginalnego tez uważam, że polska wersja jest lepsza i przyjemniejsza dla oka
    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • dalenne 26.01.11, 14:21
    Oglądałam oryginalny serial i oglądam TVNowską produkcję.
    Moje zdanie jest takie, że choć jest nieźle, PwS nie umywa się do produkcji z Ameryki Płd. Przede wszystkim ze względu na Oreiro jak i na zamysł oryginału, który w zasadzie był pastiszem i niesprawiedliwe jest ocenianie/porównywanie jednego serialu do drugiego po obejrzeniu 1 odcinka.
  • Gość: faszyna IP: 153.19.140.* 26.01.11, 14:53
    No własnie, był pastiszem, tez tak uważam po obejrzeniu fragmentu jednego odcinka oryginału. A czy pastisz by się nam spodobał, śmiem wątpić. Mnie sie polska wersja bardzo podoba, fajnie sie przy niej odpoczywa. A o to chyba chodziło, aby można było odreagowywac sie po pracy przy filmie miłym i nieskomplikowanym. I przy przystojnym amancie. ;))
  • mariami 26.01.11, 14:27
    Tez uwazam, ze polska wersja jest lepsza od oryginalu.
    A Mucha wrecz zaskakuje niezla grą i do tego jest tu niemal sympatyczna, a nie odpychajaco arogancka jak w innych serialach, w ktorych wystepowala.
    Bobek, podobnie jak w "Brzyduli", dobrze pasuje do roli.
    Ale najlepsi to zdecydowanie Małecki i Kulesza.

  • vayacondios 26.01.11, 16:04
    nie zgodzę się z tym, że polska wersja lepsza od oryginału, dla mnie na pewno nie


    --
    porque no?
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 12:56
    No a zabawnych scen to ja tam w ogóle nie widzę
  • Gość: jasio IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.01.11, 16:21
    ...czyli banalna historia, ustawionego właściciela firmy i przypadkowego poznanego "kopciuszka".
  • Gość: jasio IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.01.11, 16:22
    *przypadkowo poznanego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka