Leca sobie na tvn7, ogladam juz po raz ktorys z kolei i mam takie przemyslenia. Nie uwazacie, ze watek Joeya i Rachel jest wydumany, ciagniety na sile i taki jakis nieprawdopodobny? Aktorzy nie umieja grac zakochanych w sobie, uwazam, ze to powazna wtopa scenarzystow.
Kiedys lubilam Fibi, ale teraz odnosze wraZenie, ze jej zarty czasami sa az do przesady prostackie.
Najlepsi to Chandler, Monica i Ross.
--
Deczko o sobie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.