Na czym polega owa wielka przemiana na lepsze Kostka z Barw Szczęścia? Nadal jest niesłowny jak był (choćby umówienie się w sprawie mieszkania i wyłączenie telefonu, nie dotarcie na miejsce), nie chce oddać długu Wowy, namawia dziewczynę by porzuciła stałe i pewne źródło dochodu (warzywniak) mimo, że pub dopiero wystartował i jak w takim biznesie będzie wiadomo czy się udało czy nie najwcześniej po roku, jak się jednak nie uda (90% takich miejsc plajtuje w ciągu pierwszego roku, tak mówią statystyki) to Ludka zostanie całkiem bez grosza i dochodu, a tak warzywniak zawsze był jakimś zabezpieczeniem.
Dalej pożycza pieniądze od brata i bratowej (podejrzewam, że na wieczne nieoddanie jak do tej pory).
Dookoła zaś wszyscy pieją jak to Kostek zmienił się na lepsze pod wpływem Ludki, jego matka, brat, bratowa i jego eks żona.
Czy tylko ja nie widzę owej drastycznej zmiany na lepsze ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.