Dodaj do ulubionych

Rasy a narody

17.08.13, 21:32
Gdybyśmy mieli porównać rasy w "Star Treku" do państw/ grup etnicznych to jakie byłyby wasze porównania?
Spotkałam się z opinią, że Bajoranie są jak... Polacy. :) W sumie.... coś w tym jest. Religia odgrywa bardzo ważną rolę, przez długi czas nie mieli własnej ojczyzny, przez 50 lat byli pod okupacją Kardazjan, funkcjonował u nich ruch oporu. Niestety, można powiedzieć o nas i o nich, że łączy nas również zacofanie-- nie wiem, czy ktoś natrafił na moment, gdzie wspomniane byłoby, że dysponują technologią WARP.
--
Absolut nichts ist in ordnung...
Edytor zaawansowany
  • 18.08.13, 01:13
    To ja pozwolę sobie przekopiować swój wywód z forum Filmweb, gdzie również się udzielam :)

    www.filmweb.pl/serial/Star+Trek%3A+Nast%C4%99pne+pokolenie-1987-94665/discussion/Orwell,2210225#post_10376951
    "Borg był nawiązaniem do komunizmu, ale nie w rozumieniu potocznym, lecz dosłownym (to, co nazywamy komunizmem w Polsce było jedynie socjalizmem realnym). Taki model komunizmu próbowano tak naprawdę zaprowadzić jedynie w Korei Północnej i w Kambodży. Borg to jakby hiperkomunizm i totalitaryzm w stanie najwyższym, gdzie jednostce odebrano wolną wolę na rzecz wspólnoty. Wiadomo też, że Borg miał być w zamyśle Roddenberry'ego ostrzeżeniem przed technologią, która coraz bardziej osacza człowieka i może kiedyś wymknąć się spod kontroli (czyli jest to przekaz dosyć popularny w s-f, zwłaszcza w kontekście "Terminatora", nieodległego w czasie od premiery "Star Trek: Next Generation").

    Co do konkretnych gatunków (bo Borg nie był jednym gatunkiem, a kolektywem zasymilowanych) to należy, moim zdaniem, rozpatrywać sprawę od strony kulturowej oraz od strony polityki zagranicznej. Dla mnie Kardasjanie także są nawiązaniem do nazistów- dawniej wysoko rozwinięta kultura, a potem krwawy wojskowy reżim szowinistycznie nastawiony do innych gatunków. Natomiast od strony polityki zagranicznej można w pewnym stopniu zauważyć ich podobieństwo do Sowietów (w innej dyskusji także to podobieństwo padło): najpierw wrogość, a potem, po zmianie ustroju (zamach stanu Dukata) poprawne stosunki z Dominium, potem sojusz z nim i przejście na stronę Aliantów (Federacja, Klingoni, Romulanie).

    Klingoni od strony kulturowej są zbliżeni do ludów Wielkiego Stepu, ale mogą też przypominać trochę dawnych Japończyków, z ich kodeksem honorowym i dużym znaczeniem rodów szlacheckich. Od strony politycznej to właśnie oni pełnić mieli rolę galaktycznego Związku Radzieckiego w opozycji (a potem w sojuszu) do Federacji czyli odpowiednika USA (lub ewentualnie UE).

    Wolkanie przypominają buddyjskich Tybetańczyków, z tą tylko różnicą, że nie są poddani Chińczykom (Romulanom), choć jednych i drugich łączy pokrewieństwo. O ile Romulanie zachowują stoicką fasadę za którą chowają swą agresję i polityczne ambicje, o tyle Wolkanie są pokojowi we wszystkich aspektach, aczkolwiek w kwestii stosunku do innych gatunków mają co nieco z chińskiego protekcjonalizmu.

    Pod względem kulturowym, jak i w kwestii znaczenia politycznego Romulanie bardziej niż Wolkanie przypominają Chińczyków z ich wysublimowaną bezwzględnością, podstępnością oraz jednakową niechęcią do sąsiednich imperiów (Klingonów i Federacji, tak jak Chiny do dawnego ZSRR i USA). Ich wewnętrzny system polityczny jest jednak wzorowany na starożytnych Rzymianach, stąd nazwa, nadana im przez Ludzi.

    Bajoranie mieli dawniej system kastowy, zbliżony do indyjskiego, ale po okresie okupacji kardasjańskiej stworzyli demokrację. Ich system religijny także przywodzi na myśl buddyzm lub hinduizm, choć od strony organizacyjnej widać podobieństwa do kościołów chrześcijańskich, zwłaszcza katolickiego lub prawosławnego. Ale od strony politycznej byli wzorowani na dzielnych mieszkańcach Europy Środkowej, którzy walczyli z reżimami, a po odejściu Sowietów budują mozolnie demokrację. Zaś duchowieństwo, które dodawało im sił podczas obcej okupacji chce zachować wpływ na politykę państwa. W dyskusji przy temacie "DS 9" użytkownik Boguslav porównał ich do Polaków, co trzeba uznać za porównanie niezwykle trafne. Pamiętamy zresztą niechęć konserwatywnej Kai Winn wobec przyłączenia Bajoru do Federacji, co także jest nam dziwnie znajome. "DS 9" ruszyło w telewizji 10 lat przed polskim referendum akcesyjnym do UE, a mimo to jego twórcy idealnie przewidzieli nastroje w Polsce i innych krajach regionu. Próba zamachu stanu na Bajor czy bajorańskie sympatie autorytarne dają się ponadto porównać do kryzysów rządowych i niesnasek jakie miały miejsce w latach 90. w Polsce, Słowacji, Rumunii, Bułgarii czy w krajach dawnego ZSRR.


    Ferengi kojarzą się z mieszkańcami Bliskiego Wschodu: z Żydami, Fenicjanami i Arabami. Przywiązani do tradycji i patriarchalni do bólu, ale też odważni i znający się na interesach. Od strony politycznej niezaangażowani, pod warunkiem, że nikt ich nie zaczepia.

    Wreszcie, Dominium. To skomplikowane imperium. Rządzą Zmienni, kompletnie różni od humanoidów, ale bezwzględni w swych dążeniach. Ich imperium od strony politycznej wykazuje podobieństwo do Rosji bolszewickiej w czasie rewolucji, z ich ciągłą potrzebą ekspansji i "wyzwalania" sąsiadów (bolszewicy wyzwalali klasę robotniczą, Zmienni mówili o potrzebie uwolnienia "stałych" od chaosu w którym żyją i zaprowadzeniu porządku). Vorta to ich bezwględni namiestnicy, ale od brudnej roboty mają Jem'Hadar. Vorta to jakby "komisarze ludowi" i "oficerowie polityczni", natomiast Jem'Hadar mają w tym kontekście charakter funkcjonariuszy NKWD, choć bezwzględnością i posłuszeństwem przypominają bardzo SS (znów trafne porównanie Boguslava). Jeśli weźmiemy pod uwagę Kardasję włączoną do Dominium to żołnierze kardascy w porównaniu z Jem'Hadar wypadają jak Wehrmacht w porównaniu do SS. W kwestii metod można porównać Dominium do Al-Kaidy, ale ataki samobójcze to nie tylko wynalazek islamistów- weźmy choćby japońskich kamikadze. Zresztą, oddawanie Zmiennym czci boskiej przez Vorta i Jem'Hadar przypomina jako żywo kult cesarza w Japonii (ale ma to oczywiście dużo starszą historię, vide: faraoni w Egipcie).
    Trudno natomiast powiedzieć coś o Breenach, skoro nawet Dominium nie wiedziało o nich zbyt wiele. Są tajemniczy, niezaangażowani, ale skutecznie opierają się wszelkiej ingerencji. Żyją na mroźnej planecie. Czyżby inspiracja paranaukowym mitem o Nowej Szwabii jako niezłomnej bazie ocalałych nazistów, z Hitlerem włącznie? Można też porównać ich do Japonii sprzed XIX wieku, która nie dała się zniewolić żadnemu mocarstwu i nie dopuszczała żadnych kontaktów z obcymi."

    Co do WARP u Bajoran to chyba oczywiste, że musieli je osiągnąć, skoro byli już gotowi do przystąpienia do Federacji :)

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before
  • 22.08.13, 00:50
    Mnie Ferengi kojarzyli sie zawsze z Fenicjanami...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.