Wilczury zaatakowały nas i psa a właściciele ..... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam.Byłyśmy z przyjaciółką na spacerze z naszymi małymi dziećmi,które
    siedziały na sankach.Nagle z podwórka wybiegły dwa olbrzymie wilczury które
    podbiegły do naszych dzieci i zaczęły nas wąchać i warczeć.Zaczęłyśmy
    krzyczeć aby ktoś z właścixieli wyszedł w tym czasie podbiegł do nas mój
    mały,16 letni ,bezzębny pies i wilczury zaatakowały jego .Wyszła młoda
    dziewczyna i powiedziała że ona nic nie może zrobić bo to psy jej męża i
    stała i patrzyła jak te ich wilczury zagryzają mojego biednego psa.Pies jest
    w ciężkim stanie ,szyty,itd.Przed chwilą rozmawiałam z ich właścicielem
    (młodym chłopakiem)i jestem w szoku.Nie zapytał co z naszymi dziećmi,co z
    psem nic tylko stwierdził że żona powiedziała że ich psy tylko nasze dzieci
    chciały powąchać z bliska a to wina mojego starego psa bo szedł z nami i
    wleciał na ich podwórko.
    Pies mój nigdzie nie wchodził tylko przybiegł do nas gdy zaczęłyśmy krzyczeć
    a te bykole złapały go za szyje i zaczęły wciągać do swojego podwórka i tylko
    dlatego psy zostawiły nas bo zajęły się tym biedakiem
    Jestem w szoku i tak sobie myśle czy ja jestem głupia czy oni?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.