MOja siostra wyjechała w lutym do Chicago - plan: dorobic na czesne na studiach. Niestety, zamiast pozwolenia na pobyt na 6m dostała jedynie na 3. No i Młoda postanowiła zostac, mimo, ze bedzie tam nielegalnie. Rodzice sie podłamali, bo nie dosc, ze przerwala studia, to bedzie tam przeciez "bez papierów". Z tego, co mówi siostra, to nie jest tam zaden problem, setki ludzi tak zyje latami, i jest ok. No al emy sie martwimy...
Jak to wygląda w praktyce? Szansa, ze dostanie stałe papiery ot tak sobie jest zadna, wygląda więc na to, ze bedzie pracowała na czarno jako niania, ale poki nie popełni przestępstwa, nikt nie moze sprawdzic jej papierów, czy jest legalnie, czy nie ( tak to podobno tylko w Arizonie jest). A jak naprawde wyglada takie zycie w USA, kiedy przekroczy sie terminy?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.