Dodaj do ulubionych

czy warto wyjechac na stale do usa ?

IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 17:56
czesc
Moje pytanie jest skierowane do osób, które na stale mieszkaja w stanach. W
zeszlym roku wylosowalismy (tj. ja i moj maz) green card. moj maz chce bardzo
wyjechac. tam jest jego cala rodzina i w ogole jest zakochany w tym kraju. co
ze mna? zostawiam tu wszystko, tj. rodzine, nowo urzadzone i prawie splacone
mieszkanie i najwazniejsze prace. moje rozterki sa tym wieszke, iz jestem
prawnikiem. na codzien zajmuje sie podatkami. wiem, ze jadac do stanow bede
musiala zaczac wszystko od nowa. na zlosc biegle znam niemiecki i rosyjski.
angielski na pozimoie pre intermidiate - chagle sie ucze. moj maz jest
informatykiem, a dokladnie programista. angielski zna biegle. ogolnie tu w Rp
zyje nam sie calkiem dobrze. stac nas na zagranicze wakcje zima i latem i
zawsze zdolamy cos odlozyc w przyslowiowa skarpete. nie wiem czy jechac na
stale do stanow w nieznane? napiszcie jake sa naprawde realia zycia tam.
pytam dlatego, ze nawet zdania najblizszej rodziny mojego meza sa bardzo
podzielone. czsem warto zapytac kogos obcego?
Obserwuj wątek
    • molsoncanadian Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 04.02.05, 18:48
      masz watpliwosci, to zostan, przekonaj meza ze to nie ma sensu
      boisz sie ryzyka, tym bardziej zostan

      ale z drugiej strony do odwaznych swiat nalezy, mozesz wiele zyskac, zycie w
      ameryce jest inne, jest latwiejsze i wygodniejsze, oczywiscie poczatek moze (i
      najprawdopodobniej bedzie) byc trudny, ale jesli potraktujesz to jako
      inwestycje...

      poza tym jesli teraz podejmiesz decyzje ze chcesz wyjechac, a za 2-3, 5 lat
      bedziesz chciala jednak zyc w PL, to droga wolna, moze nawet bedziesz miala juz
      amerykaski paszport i wydaje mi sie ze twoj angielski powinien sie poprawic,
      wiec prace w PL tez wtedy znajdziesz.

      co do wyksztalcenia, tez jestem prawnikiem z polski, tylko tyle ze mieszkam w
      CA, nie w US, nigdy nie chcialem tu niczego robic zeby praktykowac prawo, ale
      wiedz ze moje wyksztalcenie przydalo mi sie wielokrotnie, pomoglo mi znalez
      pierwsza prace, pomoglo w awansie i podnioslo moje szanse gdy niedawno
      zmienialem prace.

      wiem ze ameryka kojarzy sie ludziom z pieniedzmi, ale to nie tylko to, to jest
      inny styl zycia, inne realia, inne mozliwosci, to ze piszesz ze masz prawie
      splacone mieszkanie, ze mozesz na wakacje wyjechac. W US na poczatku raczej
      tego nie bedzie, ale jak juz dojdziesz do tego poziomu, to uwierz mi ze bedzie
      duuuuuuuuuzo lepiej niz w PL

      wiec, na koniec dnia i tak to jest twoja decyzja, jesli lubisz ryzyko i
      przygode to ....

      jesli jestes zas asekurantem to zostaje ci rozliczanie podatkow w PL
      --
      I AM CANADIAN!
    • jot-23 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 04.02.05, 19:07
      jezeli czujesz sie "ok" teraz to absolutnie nie. inaczej za niecaly rok
      dolaczysz do churu wujow tutaj na forum, zgozknialych i rozgoryczonych, dla
      ktorych calodobowe plucie na USA stalo sie ich jedyna pasja zyciow.
      --
      pozdrawiam "cieplutko"!

      "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
    • edwart Uwzglednij zeslizg 04.02.05, 19:12
      Warto chybawziac pod uwage fakt, ze Ameryka przez nastepne lata bedzie w dosc
      ostrym zeslizgu w do (mocarstwo w etapie schylkowym)l:

      -Tragiczny deficyt budzetowy
      -Tragiczny deficyt handlowy
      -Zeslizg dolara i nieunikniona inflacja
      -Reforma Social Security- bardzo bolesny wieloletni i kosztowny proces
      -Biezace wojny i wojny w przyszlosci

      Warto to uwzglednic plaunujac nastepne 30-40 lat zycia. Jaki to bedzie mialo
      wplyw na zycie jednostki? A ze bedzie, to pewne jak w banku.
      Jakie pozytywy dla USA widzisz na przyszlosc w tych latach? Ja nie widze wielu.
      • jot-23 Re: Uwzglednij zeslizg 04.02.05, 19:37
        edwart napisał:

        > Warto chybawziac pod uwage fakt, ze Ameryka przez nastepne lata bedzie w dosc
        > ostrym zeslizgu w do (mocarstwo w etapie schylkowym)l:
        >
        > -Tragiczny deficyt budzetowy
        > -Tragiczny deficyt handlowy
        > -Zeslizg dolara i nieunikniona inflacja
        > -Reforma Social Security- bardzo bolesny wieloletni i kosztowny proces
        > -Biezace wojny i wojny w przyszlosci
        >
        > Warto to uwzglednic plaunujac nastepne 30-40 lat zycia. Jaki to bedzie mialo
        > wplyw na zycie jednostki? A ze bedzie, to pewne jak w banku.
        > Jakie pozytywy dla USA widzisz na przyszlosc w tych latach? Ja nie widze
        wielu.


        masz juz pierwsze soprano choru, ed-anal-wart. zaraz dolaczy reszta... nie rob
        bledu, ciesz sie zyciem, nie badz jak oni

        --
        pozdrawiam "cieplutko"!

        "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
        • edwart Re: Uwzglednij zeslizg 04.02.05, 19:53
          No i widzisz sama, prawda?
          Tu w USA tak sie Polacy "ciesza zyciem": Czlowiek podaje rzeczowe, konkretne
          argumenty i w odpowiedzi zamiast konkretnych ,rzeczowych kontrargumentow
          dostaje stek personalnych wyzwisk od indywiduum "cieszacego sie zyciem" gdzies
          w zatechlej, chicagowskiej piwnicy.
          Tak wiec zastanow sie i nad tym: Czy na pewno chesz podejmowac
          ryzyko "cieszenia sie zyciem" w podobny sposob? Bo jakies ryzyko zawsze jest !
      • 0ne Re: Dlaczego w Ameryce jest lepiej? 16.03.05, 16:41
        edwart napisał:

        > Warto chybawziac pod uwage fakt, ze Ameryka przez nastepne lata bedzie w dosc
        > ostrym zeslizgu w do (mocarstwo w etapie schylkowym)l:
        >
        > -Tragiczny deficyt budzetowy

        Deficyt za ostatni rok (2004)wynosil 3,6% GDP USA, zmniejsza sie i jest mniejszy
        niz poprzednio przewidywano. W 2009 ma wynosic okolo 1,5% GDP. Wiecej tutaj:

        abcnews.go.com/Politics/wireStory?id=569133

        "The budget plan President Bush sent to Congress on Feb. 7 projects that
        deficits after this year will gradually decline until they hit $233 billion in
        2009, the year that the administration has pledged it will cut the deficit in
        half as a proportion of the total economy. Last year's deficit was 3.6 percent
        of the economy and the 2009 deficit is projected to be 1.5 percent of the total
        economy."

        Wiekszosc deficytu to tymczasowe wydatki na sciganie terorystow i wojny w
        Afganistanie i w Iraku. 3,6% z GDP to nie jest wielki deficyt i wiele
        rozwinietych krajow (np. Japonia przez ostatnie 10 lat srednio 5,8 GDP) posiada
        deficyty wieksze rutynowo bez wliczania dodatkowych tymczasowych wydatkow takich
        jak wojny etc. wiec do tragedii to napewno daleko

        > -Tragiczny deficyt handlowy

        Dificyt handlowy wynika z rekordowego lokowania pieniedzy poprzez zagranicznych
        inwestorow w USA i w amerykanskie instrumenty finansowe. To dzisiaj pisze Wall
        Street Journal:

        "during the fourth quarter foreign investors bought $124.7 billion in U.S.
        corporate and agency bonds, $12.1 billion of U.S. Treasury securities, and a net
        $45.5 billion of U.S. stocks. Direct foreign investment totaled $36.3 billion,
        compared to $35.9 billion in the third quarter."

        Dzisiejszy WSJ w artykuje "Capital Inflows Into U.S. Surge" By CAMPION WALSH DOW
        JONES NEWSWIRES March 16, 2005; Page C6 dokladnie opisuje ta bezprecedensowa
        sytuaje popytu na finansowe instrumenty amerykanskie -- zakupy zagranicznych
        inwestorow na gieldach amerykanskich sa w tej chwili wiecej niz dwa razy wyzsze
        niz nawet u szczytu dot.com goraczki w 2001 roku.

        "Foreign net purchases of U.S. stocks (by both governments and private
        investors) more than doubled in January to $16.5 billion, their highest level
        since mid-2001, data released yesterday show. Specifically, foreign "private"
        investors' net purchases rose to $17.2 billion, the highest level since January
        2001, the Treasury Department said in a monthly report yesterday."

        Ja osobiscie jestem przeciwny jakiejkolwiek interwencji rzadu USA w wolny rynek
        handlowy. Sytuacja ta zawsze sama sie reguluje i wystarczy ze nastapi korekta na
        gieldzie, zagraniczni inwestorzy straca porzadnie (tak jak w 2001 roku) i popyt
        natychmiast sam sie zmniejszy i deficyt handlowy sam dojdzie do equilibrium.

        > -Zeslizg dolara i nieunikniona inflacja

        Inflacja utrzymuje sie ciagle na historycznie rekordowo niskim poziomie i nie
        wyglada na to aby inflacaj stanowila problem.

        > -Reforma Social Security- bardzo bolesny wieloletni i kosztowny proces

        W Polsce slowo "reforma" czesto kojarzy sie ze "zmiana na gorsze" ale nie
        zapominajmy ze poza Polska slowo "reforma" ma raczej normalne pozytywne
        znaczenie tak jak mozna znalezc to w kazdym slowniku.

        Co do reformy SS to raczej nic bolesnego tutaj nie bedzie w rzadnym przypadku.
        Jezeli nic sie nie zmieni w ciagu nastepnych 20 lat to najwyzej bolesne i
        kosztowne bedzie cokolwiek tutaj dla ludzi za 20-30 lat poniewaz zmniejszone
        zostana wtedy wyplaty z SS. Natomiast jezeli przeprowadzi sie reformy teraz to
        tez zadnych zmian poprzez nastepne 20-30 lat nie bedzie ale dopiero pozniej
        wyplaty (zasilki, renty etc.) beda wyzsze niz bez reform.

        > -Biezace wojny i wojny w przyszlosci

        Wydatki na wojny to sa w wiekszosci tylko abstrakcyjne wydatki statystyczne.
        Nalezy zauwazyc ze wydatki na wojsko wynosza kilka procent GDP zawsze obojetnie
        czy jest gdziekolwiek wojna czy nie. Koszt wojny jest obliczany osobno ale w
        rzeczywistosci wydatki sa raczej stale i niewiele zmieniajace sie czy jest wojna
        czy jej nie ma. Ostatecznie zojnierz kosztuje prawie tyle samo obojetnie czy
        jest wojna czy jej nie ma. Utrzymanie bazy wojskowej w Niemczech, Japonii,
        Kazachstanie czy gdziekolwiek kosztuje tyle samo obojetnie czy jest gdzies wojna
        czy nie. Nawet amunicja nie kosztuje wiele wiecej poniewaz w czasie wojny zuzywa
        sie ja naturalnie kiedy bez wojny przestarzala nalezy tez wymienic a zniszczenie
        lub recycling starej kosztuje czesto wiecej w USA niz urzycie jej w wojnie.

        Poza tym nawet jezeli uda sie odosobnic "koszty wojny" to w rezultacie pozytywy
        znacznie przewyzszaja jakiekolwiek negatywy. Ostatecznie nie tylko USA ale caly
        swiat zyskuje nie tylko monetarnie poprzez to ze demokraja zostaje wdrozona
        wojan w takich krajach jak Japonia, Niemcy, czy niedawno Afganistan lub Irak.

        > Warto to uwzglednic plaunujac nastepne 30-40 lat zycia. Jaki to bedzie mialo
        > wplyw na zycie jednostki? A ze bedzie, to pewne jak w banku.
        > Jakie pozytywy dla USA widzisz na przyszlosc w tych latach? Ja nie widze wielu.

        W zyciu jednostki wiele moze sie zmienic lecz niemniej statystycznie wiadomo ze
        ekonomia USA rozwija sie w ostatnich 50 latach znacznie szybciej niz w Europie
        (a w ostatnich 10 latach i nadal w tej chwili rekordow ZNACZNIE szybciej). Na
        tej podstawie mozna przypuszczac ze bedac w USA poprzez nastepne 30-40 lat zycia
        bedziesz lepiej wyksztalcona -- dostep do najlepszych szkol na swiecie. Bedziesz
        mieszkac w znacznie lepiej wyposazonym domu (statystycznie dwa razy wiekszym niz
        w Europie) bedziesz posiadac dwa razy wiecej samochodow i kazdy z nich bedzie
        dwa razy wiekszym samochodem. Obojetnie czym sie bedziesz zajmowac to dostaniesz
        zaplacone nie tylko wiecej niz w Europie ale pozostanie czy netto znacznie
        wiecej (nizsze podatki) na cokolwiek (znacznie nizsze ceny w USA niz w Europie
        czyli znacznie wyzsza sila nabywcza) i zamiast statystycznie wysylania 4 SMS-ow
        dziennie bedzie cie stac na 4 godziny rozmowy telefonicznej ze stara
        przyjaciolka powiedzmy w Polsce.

        Te powyzsze to tylko niektore wymierne czynniki ale istnieje wiele niewymiernych
        czynnikow ktore nalezy uwzglednic. Powiedzmy dostep do kultury -- wystarczy
        pospacerowac sobie tylko np. po kilku muzeach w jakims mniejszym a szczegolnie w
        wiekszym (Washington, New York) miescie czy odwiedzic zwykla przecietna
        biblioteke w mniejszym lub wiekszym miejscu w USA i porownac to do tego co
        spotkasz w Europie -- roznice raczej kolosalne. Podobnie bedzie pod kazdym innym
        wzgledem.

    • Gość: dude Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: 12.175.32.* 04.02.05, 22:19
      Nikt obcy nie moze odpowiedziec na Twoje pytanie :) Ja wyjechalem bo bylem
      zdecydowany i choc teraz mam bardzo ciezki okres (magiczny pierwszy rok) to
      tego nie zaluje. Ameryka rozni sie kolosalnie od tego jak czlowiek sobie ja
      wyobrazal nie bedac tu wczesniej. Podejmijcie ryzyko i przyjedzcie zobaczyc jak
      tu jest (chyba, ze juz to znacie). Wyzwanie jest duze ale jak nie sprobujecie
      to nigdy nie bedziecie znac odpowiedzi na pytanie "czy warto". Do odwaznych
      swiat nalezy :)Pozdrawiam z ciepelka ;)
    • Gość: $ Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 04.02.05, 23:38
      Nina, Twoj problem jest bardziej zlozony, niz to sie powierzchownie wydaje.
      Ale, pomijajac juz zlozonosc pytania, osmielam sie stwierdzic, ze to forum nie
      bardzo nadaje sie na stawianie tego typu pytan, czy problemow. Zbyt wielu jest
      tu bowiem ludzi, ktorzy, nie majac zielonego pojecia o problemie i nigdy nie
      wytykajac wlasnej glowy z Polski, mniemaja sie byc najlepszymi autorytetami w
      sprawie USA (a jednoczesnie nie tolerujac opinii innych - czyz nie jest to
      typowa choroba Polakow?).
      Procz tego, zbyt wielu jest tu zwyczajnych nachalnych chamow z wypaczonym
      charakterem, a od tych niczego konkretnego sie nie dowiesz, malo tego,
      dostaniesz wiadro pomyj na glowe.

      Ale, do rzeczy... Ja mieszkam w tym kraju juz od 25 lat, wiec mialem dosc czasu
      aby sie rozejrzec wokol.
      Po pierwsze, nikt nie jest w stanie (w Polsce czy w Stanach) dac Ci konkretnej
      odpowiedzi, tak, czy nie!
      Jest to bowiem uzaleznione od zbyt wielu niewiadomych, od Twego wieku, zawodu,
      od znajomosci jezyka, od tzw. indywidualnej "sily przebicia", od wartosciowych
      znajomosci ktore masz w USA (tak, tak, i tu trzeba miec "plecy" aby wejsc w
      niektore kariery!), od miejsca (stanu i miasta), gdzie zamierzasz sie
      osiedlic... Nie wspominam juz o otrzymaniu wizy imigracyjnej od administracji
      amerykanskiej (ambasada w W-wie), bo to tez moze byc dzis problematyczne...

      Stany Zjednoczone to ogromny kraj, kazdy stan rozni sie dosc zasadniczo od
      innych i nie mozna niczego uogolniac (co widze codziennie na tym forum).
      Jednemu sie w miare szybko powiedzie i stanie na nogi, inny sie meczy w biedzie
      przez lata i dziesieciolecia!

      Generalnie, ludzie mlodzi (najlepiej nastolatki), znajacy dobrze jezyk, maja
      nieco latwiejszy start - od razu moga pojsc do amerykanskich szkol i uzyskac
      ichnie dyplomy, a potem maja a miare rowny start z absolwentami lokalnymi.
      Imigranci z innych krajow latwiej zdobywaja prace, gdy sa fachowcami w
      konkretnych zawodach fizycznych, np. mechanik samochodowy, hydraulik,
      budowlaniec... Zawody pouniwersyteckie - hmmm... tu juz odpowiedz 'zalezy':
      Najtrudniej jest zdobyc prace w medycynie i prawie. Jesli chodzi o medycyne,
      to, teoretycznie przynajmniej, mozna polski dyplom 'nostryfikowac', choc to sie
      tu tak nie nazywa. Po tej 'nostryfikacji' jednak, droga do zawodu wcale nie
      jest otwarta - tu dopiero zaczyna sie zabawa...
      Prawo amerykanskie nie jest oparte na prawie rzymskim i polskie dyplomy w USA,
      o ile wiem, nie sa honorowane; trzebaby zaczynac tu studia od poczatku (jesli
      uda Ci sie na nie dostac).

      Podczas swego 25letniego tu pobytu spotkalem sie z dosc licznymi przykladami
      niecheci czy nawet jawnej wrogosci do Polakow i Polski ze strony tubylcow, wiec
      raczej nie jestesmy tu lubiani.

      Zwaz, ze te moje uwagi sa tylko najbardziej uogolnione, nie jestem w stanie
      dokladnie Ci napisac jak Ci sie tu powiedzie. Nikt tego nie wie!

      Jest rowniez bardzo istotnym czego Ty sie od tych Stanow spodziewasz? Im wiecej
      sie spodziewasz, tym potem wieksze jest rozczarowanie. I odwrotnie.

      Bedac w Twojej sytuacji,(tj. powodzi Ci sie w Polsce w miare dobrze),
      zastanawialbym sie dlugo, czy przyjezdzac tu i zostawic swoja polska
      stabilizacje. Ale, z drugiej strony znow ten maz... Hmmm... trudno
      powiedziec...

      Pamietaj o tym, ze zawsze trawa jest zielensza po drugiej stronie plota (co
      najczesciej nie jest prawda) i ze kazdy musi samemu przeskoczyc ten plot i na
      wlasne oczy zobaczyc stopien zielonosci owej trawy, bo wszelkie inne opinie od
      ludzi trzecich, przewaznie nie sa prawdziwe...
    • Gość: Katka Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.dyn.optonline.net 05.02.05, 03:20
      Nino,
      Ja jestem w USA od pol roku. Mam bardzo dobra prace, znam biegle jezyk, pracuje
      w zawodzie wykonywanym w Polsce. Nie jest to tez pierwszy kraj w ktorym
      mieszkam poza Polska. Wyjezdzajac za granice na stale musisz zdawac sobie
      sprawe, ze to tak jakbys znowu miala 18 lat i zaczynala wszystko od poczatku.
      Nie masz zawodu, ktory umozliwilby Ci prace tutaj no i nie znasz jezyka. To
      znaczy, ze moglabys pracowac poza swoimi ambijami jak mysle. Na poczatku takze
      bardzo uciazliwy jest brak kredytu. Dopiero po roku mozna go jakos zbudowac. I
      nie wazne ile masz pieniedzy. To bardzo przeszkadza. Nie potrafie zrozumiec
      ludzi, ktorzy zostawiaja w Polsce naprawde dobre zycie i przyjezdzaja tutaj byc
      obywatelami drugiej kategorii. Bo niestety my zawsze bedziemy mieli akcent.
      Nasze dzieci juz nie. Pozdrawiam Cie i zycze rozsadnego podjecia decyzji.
      • nutkraker Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 05.02.05, 04:47
        . Nie potrafie zrozumiec
        > ludzi, ktorzy zostawiaja w Polsce naprawde dobre zycie i przyjezdzaja tutaj
        byc
        >
        > obywatelami drugiej kategorii. Bo niestety my zawsze bedziemy mieli akcent.
        > Nasze dzieci juz nie. Pozdrawiam Cie i zycze rozsadnego podjecia decyzji.

        nie wiem dlaczego piszesz ze z my POlski jestesmy obywatelami drugiej kategorii
        ale chyba wszystko zalezy od poczucia wlasnej wartosci
        od otoczenia w pracy i po pracy
        wielu Polakow za granica zupelnie niepotrzebnie cierpia na syndrom nizszosci
        staraja sie na sile dostosowac,
        wstydza sie swojego akcentu!!!
        skad sie to u nich bierze???

        z wyjatkiem Greenpoint i Jackowa, ludzi tutaj specjalnie nie interesuje
        skad jestes i niewiele wiedza o Europie a juz wogole malo o Polsce
        dlatego jest niemozliwe aby mieli jakies uprzedzenie do kogos
        tylko dlatego ze jest z Polski

        Jezeli chodzi o Nine, prawniczke, ktore wypelnia formularze podatkowe
        i jej meza informatyka, ktory w zasadzie jest programista
        to radze im zostac w Polsce
        a szczegolnie Ninie zycze zostania w Polsce i skonczenie urzadzania mieszkania
        i fajnych urlopow za granica letnich i zimowych
        Emigracja jest tylko dla tych, ktorzy naprawde chca i nie boja sie ryzyka i
        trudnosci
        jezeli jest im dobrze w Polsce to nie ma sensu szarpac sie za Ocean

        "If it isn't broken don't fix it"
        • Gość: Ewa Nie warto IP: *.client.comcast.net 05.02.05, 06:40
          A na czym mialoby polegac to "duuuuuuuuuzo lepiej niz w PL"?
          Ja po 14 latach udanego pod kazdym wzgledem pobytu w US
          - szczegolnie dochodowo, z calego serca odradzam Ci przyjazd
          tutaj na stale. Zadne pieniadze nie wynagrodza straty kraju
          rodzinnego. Im dluzej tutaj tym bardziej przeraza degeneracja
          i powszechne zboczenie. Mam nadzieje ze juz niedlugo bedziemy
          zmuszac siebie do pobytu tutaj. Zycze trafnego wyboru.

          • molsoncanadian Re: Nie warto 05.02.05, 17:31
            wiem, ze sa ludzie, ktorzy by mnie zlinczowali za moje zdanie, ale I don't care!

            tam jest moj dom, gdzi jest mi dobrze, jesli zyje w CA, jesli mam normalne
            zycie, nie martwie sie o rzeczy trywialne, jesli mam czas na rodzine,
            znajomych, na spacer z zona, jesli moge wyjsc do sklepu i nie zamknac nie tylko
            samochodu ale takze okien w samochodzie i wrocic do tego co zostawilem, jesli
            wiem ze moje dzieci otrzymaja lepsza edukacje, jesli wiem ze jak zachoruje to
            nie bede musial nikomu placic za moje leczenie poza kolejnoscia, jesli wiem ze
            na starosc bede mial godne zycie, to powiem ci szczerze, piep...e moj kraj
            rodzinny.
            tak urodzielm sie na terenie, ktory dzis nazywa sie polska, ale to byl
            przypadek, dlaczego przypadek ma zadzic moja przyszloscia! Wybralem swiadomie
            zycie, jestem zadowolony ze swegop wyboru, dumnie mowie I AM CANADIAN

            jesli ci zle, naprawde nie zmuszaj sie do cierpienia, zycie jest za krotkie i
            zbyt malo mamy czasu zeby to robic, spakoj wszystko, wroc do "kraju rodzinnego"
            zyj jak zyja "rodacy" w "kraju rodzinnym".
            Zycze szczescia i zebys naprawde nie zalowala powrotu
            --
            I AM CANADIAN!
            • Gość: wami5 NIE WPROWADZAJ W BLAD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 22:49
              --------------------------------------------------------------------------------
              wiem, ze sa ludzie, ktorzy by mnie zlinczowali za moje zdanie, ale I don't care!

              tam jest moj dom, gdzi jest mi dobrze, jesli zyje w CA, jesli mam normalne
              zycie, nie martwie sie o rzeczy trywialne, jesli mam czas na rodzine,
              znajomych, na spacer z zona, jesli moge wyjsc do sklepu i nie zamknac nie tylko
              samochodu ale takze okien w samochodzie i wrocic do tego co zostawilem, jesli
              wiem ze moje dzieci otrzymaja lepsza edukacje, jesli wiem ze jak zachoruje to
              nie bede musial nikomu placic za moje leczenie poza kolejnoscia, jesli wiem ze
              na starosc bede mial godne zycie, to powiem ci szczerze, piep...e moj kraj
              rodzinny.
              tak urodzielm sie na terenie, ktory dzis nazywa sie polska, ale to byl
              przypadek, dlaczego przypadek ma zadzic moja przyszloscia! Wybralem swiadomie
              zycie, jestem zadowolony ze swegop wyboru, dumnie mowie I AM CANADIAN
              -----------------------------------------------------------------------------

              Stary, nie wprowadzaj ludzi w blad. Canada i zycie tam bardzo sie rozni od
              zycia w Stanach Zjednoczonych. W US nie ma ani powszechnie dostepnej sluzby
              zdrowia, ani bezplatnej edukacji ani "godnego zycia na starosc".
              Wsrod Polonii jakosc zycia w us okresla to powiedzenie "lozko, fabryka i
              ameryka" i ja sie z tym zgadzam. Zapomnij o letnich wakacjach, zimowych
              wakacjach.BE Happy jak dostaniesz w roku 1 tydzien urlopu. Znam ludzi ktorzy w
              ciagu 18 lat pracy w Stanach mieli szczescie otrzymac 7 dni urlopu.
      • tuptus4 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 17.03.05, 06:16
        a kogo do jasnej ch... obchodzi akcent?????? spokalam amerykanow ktorzy mimo ze
        slysza inny akcent to wcale nie robia z tego problemu anwet to si eim podoba,
        ze ty znasz ich jezyk mozesz sie dogadac, bo oni generalnie znaja tylko
        angielski i nic poza tym.
        twoja decyzja czy jechac czy nie, ale pomysl co masz w Polsce atu przyjedziesz
        i bedizesz zaczynac od zera. jetsem tu 2 lata i pierwszy rok to mnie
        doprowadzal do szalenstwa , 2 razy mialam wracac ale dalej siedze tu i teraz
        jest o niebo lepiej iz na poczatku, chodzi mi akurat o prace bo warunki
        mieszkaniowe byly super( mam tu ciotke)
    • Gość: Katka Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.dyn.optonline.net 05.02.05, 14:00
      Ach jeszcze zapomnialam, ze USA nie jest krajem przychylnym posiadaniu dzieci i
      korzystaniu z zarobionych pieniedzy. Urlopu macierzynskiego masz 8 tygodni i
      tyle. Urlopu masz 10 dni przez pierwsze 5 lat. (to moze byc roznie coprawda ale
      zwykle nie ma sie wiecej niz 15 dni). Nie ma zwolnien lekarskich, czasem
      pracodawca pozwala na 5 do 10 dni w roku bycia chorym.
      • nutkraker lies liers and videotapes 05.02.05, 14:14
        to dlaczego nie jedziesz do kraju wg ciebie przychylnego dzieciom?
        po co sie meczyc i zyc w takim zaklamaniu i samopogardzie?

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2513917.html
        Marta pracowała we wrocławskim sklepie niemieckiej sieci Kaufland trzy lata.
        Ostatnio była główną kasjerką obsługującą sejf. Zarabiała 900 zł netto. O
        Kauflandzie nie mówi inaczej niż "obóz koncentracyjny": - Nawet fartuchy
        mieliśmy w paski - uśmiecha się blado. - Chociaż byłam w ciąży, kazali mi
        dźwigać worki z bilonem, ponad 20 kilo. Zabraniali wychodzić na przerwy, więc
        nie mogłam umyć nawet rąk przed posiłkiem. Miałam czarne palce od liczenia
        pieniędzy. W końcu zaraziłam się bakterią coli. Urodziłam przedwcześnie martwe
        dziecko.


        www.dziennik.lodz.pl/index.php?page=zawartosc&cid=8964&action=zob_komentarz

        – W Biedronce było normą, że pracował jeden ekspedient, podczas gdy według
        kodów wprowadzanych w kasie, pracowało kilka osób – mówi była ekspedientka
        (nazwisko do wiadomości redakcji). – Spędzaliśmy w sklepie trzy godziny dłużej
        niż wynikało to z podpisanych umów. Tak przepracowałam rok. Nie dostałam
        pieniędzy za pierwsze dwa tygodnie, które zostały uznane za okres próbny. Teraz
        w sądzie będę walczyć o 6,5 tys. zł. Jedna z moich koleżanek, która dźwigała
        ciężkie palety z towarem, straciła dziecko. Poronienie nastąpiło w pracy...
          • Gość: Matt Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.dialup.mindspring.com 07.02.05, 02:01
            Hej Nina!
            Jestem juz tutaj 16 lat. Czas tak szybko zlecial. Nie moge nazekac. Stany sa
            krajem dla ludzi ciezko pracujacych i ambitnych. Sa tu tez ogromne mozliwosci.
            Zajmuje sie handlem nieruchomosciami i dosyc udalo mi sie. Mam kilka madrych
            inwestycji i sie jakos kreci, zona ma fajna prace w banku.
            Jednak chcialbym ci cos powiedziec, jezeli masz dobre uklady w Polsce ty i twoj
            maz, ja na twoim miejscu niewyjezdzalbym. Polska jest w tej chwili krajem
            przyszlosci ( mam taka goraca nadzieje ). Chyba ,ze cie ciagnie tu przygoda.
            Jezeli zdecydujesz sie na przyjazd, nie pal wszystkich mostow w Polsce, moga
            sie przydac, nigdy nic niewiadomo.
            Goraco pozdrawiam i zycze powodzenia
          • mxp4 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 16.10.05, 22:32
            Gość portalu: Katka napisał(a):

            > Oczywiscie, ze nie ma zwolnien w rozumieniu polskim. Mozesz miec
            zaswiadczenie
            > od lekarza, ze jestes chory ale to nie znaczy, ze ktos Cie bedzie trzymal w
            > pracy jak to bywa w Polsce. Czyli zeby pracowac musisz byc zdrowy.



            Tak czytam te pierdoly i nie wiem czy sie smiac czy plakac. Oczywiscie, ze nie
            ma zadnych zwolnien lekarskich. Kazdy raczej ukrywa chorobe jesli ja ma bo
            pracodawca moze cie zwolnic za to, ze jestes jais chorowity. Mozesz zostac w
            domu jak chorujes ale za ten dzien nikt ci nie zaplaci.
        • Gość: wami5 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 22:56
          Oczywiscie sa zwolnienia, sa. Tyle tylko, ze nie kazdy ma takie szczescie
          pracowac dla kompanii ktora oferuje takie benefits. Emigranci zwykle nie maja
          takiego szczescia a jak juz maja to trzymaja te robote jak P.Boga za nogi nie
          zwazajac na inne rzeczy. Zwolnienia wygladaja troche inaczej niz w kraju.
          Pierwszy tydzien zwolnienia jest bezplatny i jezeli choroba sie przedluza to
          lekarz daje zwolnienie ale to musi byc powazny powod. Nigdy z powodu
          przeziebienia.
      • Gość: Dilbert Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.chello.pl 20.03.05, 21:46
        Co ty pieprzysz kretynko
        Moja zona rodziła dziecko na koszt stanu N.Y.
        Mimo iż byłem prze kilka lat nielegalnym to mialo zapewnioną opieke do 10 roku
        życia, szczepeinia , badania
        W rzozlieczeniu podatkowym łyknłąem 2500 $ dodatków na fikcyjne dzieci na rok,
        (powszechna praktyka wśród immigrantów)
        Mój mlody ma teraz paszport US i jak będzie dorosły to wybierze sobie kraj do
        zycia.
        CZEGO TY JESZCZE CHCESZ?

        mimo że nie miałem oczywisci zadnego ubezpieczenia nie odmówiono nam (inaczej
        niż w Polandzie)pomocy laboratoryjnej,
        Wbrew pozorom dla przecietnego skromnego US mana dostep do medycyny jest
        NIEPORÓWNYWALNIE większy niż np w GB, ( o POlsce nie mówię bo to dzisiaj dno
        szamba)
        NATOMIST INNYCH DO WYJAZDU NIE NAMAWIAM.
        Tylko po cholerę ktoś bierze udziałw loterii wizowej jak nie chce jechać !
        Może odebrałaś komuś szansę.
        • Gość: wami4 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 22:53
          --------------------------------------------------------------------------------
          Co ty pieprzysz kretynko
          Moja zona rodziła dziecko na koszt stanu N.Y.
          Mimo iż byłem prze kilka lat nielegalnym to mialo zapewnioną opieke do 10 roku
          życia, szczepeinia , badania
          W rzozlieczeniu podatkowym łyknłąem 2500 $ dodatków na fikcyjne dzieci na rok,
          (powszechna praktyka wśród immigrantów)
          Mój mlody ma teraz paszport US i jak będzie dorosły to wybierze sobie kraj do
          zycia.
          CZEGO TY JESZCZE CHCESZ?

          mimo że nie miałem oczywisci zadnego ubezpieczenia nie odmówiono nam (inaczej
          niż w Polandzie)pomocy laboratoryjnej,
          Wbrew pozorom dla przecietnego skromnego US mana dostep do medycyny jest
          NIEPORÓWNYWALNIE większy niż np w GB, ( o POlsce nie mówię bo to dzisiaj dno
          szamba)
          NATOMIST INNYCH DO WYJAZDU NIE NAMAWIAM.
          Tylko po cholerę ktoś bierze udziałw loterii wizowej jak nie chce jechać !
          Może odebrałaś komuś szansę.
          --------------------------------------------

          Nie wiem do kogo sie zwracasz w tak uprzejmy sposob. ale jak wynika z opisu
          twojego zycia k r e t y n e m jestes ty, a raczej TANIM, POLSKIM CWANIAKIEM.
    • Gość: Greg z NJ Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.union01.nj.comcast.net 07.02.05, 07:08
      Warto nie warto.......... W kazdym badz razie ja po 10 latach spieprzam z
      tad ..! . teraz to juz z usa zrobila sie druga komuna .. , panstwo
      policyjne , 'nic nie wiesz co sie dzieje'. Z drugiej jednak strony jak masz
      papiery , zrobisz jakas szkole /5 lat - koszt 30 tysiecy $/ , mozesz sie niezle
      ustawic . Napewno na dzien dzisiejszy jesli masz juz cztery dychy na karku i
      rodzine -zapomnij o wyjezdzie ... Nawet na emeryture nie zarobisz i bedziesz
      musiala zyc w domu starcow .........
    • lpatezag Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 07.02.05, 10:37
      Wezcie sobie z mezem bezplatne urlopy albo cos w tym stylu by nie tracic
      calkiem pracy.Mieszkanie wynajmijcie rodzinie albo komus tak by sie ktos nim
      opiekowal.Wyjedzcie sobie na miesiac, dwa czy dluzej i zobaczcie jak
      bedzie,szczegolnie ze macie gdzie jechac a to bardzo wazne.Nawet jedzcioe tylko
      po to by nie stracic ziel. karty. i potraktujcie to jakofajna podroz. Jestem w
      podobnej sytuacji ja Wy tylko ze nie mam pracy tutaj w Polsce wiec nie mam nic
      do stracenia i tez zamierzam wyjechac.Zawsze mozna wrocic
    • alina151 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 07.02.05, 15:33
      czesc,

      jestem w bardzo podobnej sytuacji -moj maz chce wyjechac do Stanow, a ja mam
      wiele do stracenia - rowniez jestem prawnikiem, mam dobra prace, mieszkanie
      itd. moze moglybysmy porozmawiac poza forum? wiele razy bylam turystycznie w
      Stanach i zauwazylam, ze tam rowniez nie jest kolorowo, ale przecietnemu
      Kowalskiemu zyje sie o wiele lepiej. rozmawialam z prawnikami amerykanskimi i
      czulam sie nieco dziwnie jak okazywalo sie, ze osoba po studiach (o wiele
      krotszych niz w Polsce...), bez znajomosci zadnych innych jezykow niz angielski
      i zadnego dodatkowego wyksztalcenia (nie wspomne o braku doswiadczenia
      zawodowego...) zarabia na wstepie o wiele wiecej niz doswiadczony polski
      prawnik z dobrej kancelarii. Oczywiscie tam tez trzeba ciezko pracowac, ale
      ekonomicznie o wiele bardziej sie to oplaca - stad np. podejscie wielu
      prawnikow w Stanach- popracowac pare lat a potem emerytura...u nas niestety nie
      jest to mozliwe. pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia.
      • molsoncanadian Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 07.02.05, 16:55
        what's a shame:-(((

        przecietny amerykanski prawnik (czytaj: matolek) zarabia wiecej niz
        doswiadczony (czytaj: geniusz) polski prawnik.

        dziewczyno, co ma piernik do wiatraka, gdzie ty sie uchowalas.
        zeby prawnikiem w stanach zostac trzeba troszke postudiowac i to troszke dluzej
        niz w polsce, pomysl zeby zaczac studia prawnicze, kandydat musi juz miec
        skonczone studia. Law school buduje sie na podstawie studiow!!!
        nastepna rzecz, dlaczego masz ty byc lepsza od prawnikow i innych ludzi w US,
        dlatego ze znasz jezyki, dlatego ze masz dodatkowe wyksztalcenie? czy wiesz ile
        osob w US mowi kilkoma jezykami, iel osob w US uczy sie non-stop!!! poza tym
        dlaczego gardzisz ludzmi, ktorzy nie sa wyksztalceni, co ci zrobii ci, ktorzy
        znaja tylko jeden jezyk!

        ale musze ci przyznac, ze na koniec zauwazylas niesamowita prawde o ameryce:

        "Oczywiscie tam tez trzeba ciezko pracowac"

        ja osobiscie bylem w szoku, bo chociaz mieszkam w CA, i w ameryce jestem
        przecietnie co kilka tygodni, to nie zauwazylem zbyt wielu pracujacych ludzi,
        powiem nawet, ze po dluzszym namysle jestem pewien ze ich tam wogole nie ma!

        z takim attitude zostan w polsce, bedziesz zyla jak krolowa, bedziesz
        szanowanym prawnikiem z dobrej kancelarii, bedziesz miala doswiadczenie i
        bedziesz mowila 1000 jezykow

        --
        I AM CANADIAN!
        • alina151 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 07.02.05, 18:26
          mysle, ze akurat w tym przypadku "piernik ma duzo do wiatraka":

          a-zeby zostac prawnikiem w Polsce trzeba skonczyc 5-letnie studia + prawie 4-
          letnia aplikacje;
          b- nie mowie, ze jestem lepsza - odnioslam sie do konkretnych przypadkow osob,
          ktore nie znaly innych jezykow i nie mialy dodatkowego wyksztalcenia,nie gardze
          ludzmi bez wyksztalcenia (i nie widze zwiazku pomiedzy moja uwaga a Twoim
          komentarzem). Gardze natomiast brakiem klasy i inteligencji (ktora nie ma nic
          wspolnego z wyksztalceniem...) i dlatego nie zamierzam kontynuowac z Toba
          bezsensownej dyskusji.
          • molsoncanadian Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 09.02.05, 14:46
            nie musisz kontunuwac niczego, twoj wybor
            ale takze nie ma powodu zeby sie obrazac jak male dziecko


            polacy maja dziwne przeswiadczenie ze sa lepsi, ze poniewaz zyja w "kraju
            wybranym" przez niewiadomo kogo, sa lepsi! wydaje im sie, ze sa takze
            pokrzywdzeni przez los, swiat, innych ludzi, przez amerykanskiego konsula i
            wogole przez wszystko i wszystkich.

            amerykanie to w duzej czesci ludzie prosci, zyjacy dniem dzisiejszym, zyjacy na
            prowincji, bez wielkich ambicji, bez wielkich szkol prawniczych w polsce, sa to
            ludzie ktorzy choc prosci, maja klase, maja swoja inteligencje (oczywiscie
            dostane za to, ale jak zwykle I don't care)

            pisalas ze: "rozmawialam z prawnikami amerykanskimi i
            czulam sie nieco dziwnie jak okazywalo sie, ze osoba po studiach (o wiele
            krotszych niz w Polsce...), bez znajomosci zadnych innych jezykow niz angielski
            i zadnego dodatkowego wyksztalcenia (nie wspomne o braku doswiadczenia
            zawodowego...) zarabia na wstepie o wiele wiecej niz doswiadczony polski
            prawnik z dobrej kancelarii."

            byc moze nie potrafie zinterpretowac twoich slow poprawnie, ale to co ja
            rozumiem to: Ja, prawnik z polski, po wielu latach nauki, znajaca jezyki,
            dobrze wychowana i ulozona (moge nawet pojsc na obiad do Krolowej), majaca lata
            praktyki, zarabiam mniej niz byle jaki prawnik w US, ktory nie dosc ze uczyl
            sie mniej niz ja, zna tylko swoj jezyk i nie zamierza uczyc sie innego, jest
            niedoswiadczony, jest nieobyty i na dodatek on pojdzie na tlusta emeryture
            wczesniej niz ja. O ja biedna i nieszczesliwa:-(((
            TO JEST MOJA INTERPRETACJA TWOICH SLOW!!!

            nie musisz odpowiadac, wiem ze nie znizasz sie do poziomu ponizej twojego, a
            wnioskuje ze ja zostalem zakwalifikowany bardzo nisko, ale nie martw sie, I
            DON'T CARE:-)))

            I jeszcze jedna sugestia, przekonaj meza ze w PL bedzie wam lepiej
            --
            I AM CANADIAN!
            • jot-23 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 09.02.05, 16:05
              dobrze interpretujesz, po co pisac 2 strony, wiadomo, nastepna samo-umeczajaca
              sie nadeta pindzia, z niczym nieuzasadnionym wybujalym ego (to musi byc ta
              polska zrdowa zywnosc!)
              --
              pozdrawiam "cieplutko"!

              "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
          • Gość: NYorker Do Aliny151-"co ma piernik do wiatraka" IP: *.client.dsl.net 09.02.05, 21:39
            Marny z Ciebie prawnik jesli tak szybko sie obrazasz. W sadzie w USA - a mysle,
            ze nawet w Polsce - adwokaci, prokuratorzy i sedziowie starliby Cie na proch.
            Tym poznaje sie zawodowca, ze on sie nie obraza i potrafi odpowiedziec
            rzeczowym argumentem na argument.

            Przylanczam sie do Molsona w calej rozciaglosci - abstrahujac od sarkazmu i
            cynizmu w jego wypowiedzi ma calkowita racje.

            Od siebie dodalbym tylko:

            A po co prawnikowi znajomosc jezykow obcych ? Czy w sadzie w USA mowia po
            francusku lub niemiecku ?

            Innymi slowy "co ma piernik do wiatraka" ?!
          • anteczko Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 10.02.05, 01:10
            5 lat ale po maturze,idzesz tam nieopierzona, ot taka panienka po liceum
            w Stanach muszisz jednak przejsc 4 lata do bacheloru i potem studiowac prawo
            lat trzy, w sumie studiuje sie dluzej a pierwsze studia pokazuja jakie czlowiek
            ma predyspozycje do nauki, pracy itd
            a Ty wPolsce przez studia po prostu przeslizgujesz sie
            a poza tym zeby dostac sie na studia prawnicze w jako takim miejscu trzeb
            spelnic jeszcze kilka innych warunkow, bycaktywnym zawodowo i spolecznie nie
            zawadzi
            trzeba wykazac sie dyscyplina pracy imyslenia, chociazby na takim LSAT
            a co do jezykow, ci ktorzy maja je znac, je znaja
            dla innych to kwiatek do kozucha i po co
          • Gość: hmmmm Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.dyn.optonline.net 17.03.05, 06:58
            Jezeli na podstawie jednej dyskusji z jakims prawnikiem amerykanskim
            przeprowadzona po angielsku wyciagasz takie konkluzje, to swiadczy to tylko o
            Twojej klasie, inteligencji i angielskim.Moze staraj sie nie porownywac dwoch
            roznych swiatow, jesli nie znasz tego innego. Jako prawnik powinnas to wiedziec.
            Niestety w Polandii to jest zelazna regula wysmiewanie i gardzenie nieznanymi
            sobie faktami, zreszta
            Jak to sama napisalas..
            >Gardze natomiast brakiem ...
        • Gość: wami4 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 22:22
          dziewczyno, co ma piernik do wiatraka, gdzie ty sie uchowalas.
          zeby prawnikiem w stanach zostac trzeba troszke postudiowac i to troszke dluzej
          niz w polsce, pomysl zeby zaczac studia prawnicze, kandydat musi juz miec
          skonczone studia. Law school buduje sie na podstawie studiow!!!
          nastepna rzecz, dlaczego masz ty byc lepsza od prawnikow i innych ludzi w US,
          dlatego ze znasz jezyki, dlatego ze masz dodatkowe wyksztalcenie? czy wiesz ile
          osob w US mowi kilkoma jezykami, iel osob w US uczy sie non-stop!!! poza tym
          dlaczego gardzisz ludzmi, ktorzy nie sa wyksztalceni, co ci zrobii ci, ktorzy
          znaja tylko jeden jezyk!
          -------------------------------------------------------------------
          Akurat to jest prawda. Zanim dostaniesz sie do law school musisz miec skonczone
          4-5 letnie studia o kierunku uprawniajacym do zdawania egzaminu do law school.
          Bedzia to nauki polityczne, historia, literatura angielska itp. Nie masz szans
          nawet na przystapienie do egzaminow jezeli skonczylas biologie, czy
          pielegniarstwo. Jezeli jestes dobry i zdasz egzamin i przyjma cie to tej law
          school to wkuwasz przez nastepne 4 lata. Potem, praktyki specjalizacje i
          aplikacje. A wtedy, zalezy po jakiej law school jestes mozesz dobrze zarabiac
          albo wcale nie takl dobrze. W kazdym badz razie osobiscie wolal bym miec do
          czynienia z hamerykanskim prawnikiem niz polskim. Sorry
      • Gość: Macsue Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.dsl.chmpil.ameritech.net 16.03.05, 23:34
        Alina, zauwaz ze studia prawnicze sa w Stanach studiami zawodowymi
        podyplomowymi, czyli idzie sie na nie po 4 letnich Bachelors. Absolwent prawa
        ma wiec za soba 8 lat edukacji na wyzszej uczelnii. Poza tym mam porownanie bo
        jestem magistrem prawa po UW i akurat studiuje prawo teraz w Stanach-tutaj
        studia prawnicze to ogromna praca, wiec moze i krotszee ale duzo bardziej
        intensywne i wymagajace, tu nie ma wykladow na ktorych siedzisz, sluchasz i nic
        nie robisz, kazde zajecia to perpsektywa bycia wywolanym do odpowiedzi i
        koniecznosc sensownego wyartykulowania sie, codzienne czytanie na zajecia to 50-
        70 stron. A co do duzych zarobkow to masz racje, first year associate (niby
        bez odswiadczenia ale zazwyczaj zdobywa sie je przez summer associateship) moze
        dostac na poczatek 150K rocznie.
      • Gość: aneta Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.dyn.optonline.net 07.02.05, 18:27
        to i ja sie dopisze. jestem w usa od 2 lat i przyjezdzajac tu mniej wiecej
        wiedzialam co mnie czeka, bo wczesniej jako studentka przyjezdzalam tu dorobic
        i podszkolic jezyk. przede wszystkim wszystko zalezy od tego jakimi jestescie
        typami ludzi czy lubicie podejmowac ryzyko, doksztalcac sie, zaczynac od nowa,
        czy lubicie zmiany, i taka czasami niepewnosc, i czy jestescie sentymentalni i
        zzyci w POlsce z rodzina i znajomymi. to naprawde takie pierdolki ale od tego
        trzeba zaczac, bo to wazne. czasmi ludzie ktorzy tu przyjezdzaja to takie
        sieroty zyciowe i bedac tu tez sobie nie potrafia dac rady w zyciu.
        ja nie jestem zachwycona usa, a przyjechalam tu ze wzgledu na meza ktory zrobil
        tu nostryfikacje i pracuje jako lekarz w szpitalu. on jest bardzo zadowolony bo
        program szpitalny pozwala na doksztalcanie itp i pieniadze tez sa niezle. ja
        nie pracuje siedze w domu z dzieckiem, doksztalcam sie w miedzczasie , chodze
        na kursy do collegu i zamierzam isc na studia.ale do ameryki nie jestem
        przekonana, bo wole buc u siebie, w POlsce tez ja mialam dobra prace, a maz
        wiadomo jak to lekarz pracowal na '7'etatow zeby zarobic jakas kase. decyzja o
        wyjezdzie byla podyktowana jego kariera lekarska, ktora tu niewatpliwie robi i
        co lepsze jest za to wynagradzany. Wiec wszystko zalezy od tego jaki macie cel
        w przyjezdzie tutaj, bo na pewno zyje sie lepiej przecietnemu polakowi tu niz w
        polsce, tu mam na mysli latwosc zarobienia pieniedzy. z tym ze jesli chcecie
        pracowac obydwoje w dobrych zawodach to wezcie pod uwage ze z pewnoscia trzeba
        sie bedzie doksztalcic tu na miejscu,a uczelnia na ktora pojdziecie na pewno
        zaliczy wam troche kredytow z polskich studiow , wiec juz latwiej. jezyka tez
        mozna sie nauczyc szybko, bo sa naswet darmowe kursy dla imigrantow.
        no i moge tak jeszcze pisac i pisac.....wiem jedno ze gdybysmy z mezem obydwoje
        mieli w pol. dobre zawody , mieszknie, stabilizacjie i komfort pieniezny to
        nigdzie bysmy sie stamtad nie ruszali, ale wiem ze jak sie ma zielona karte to
        korci czlowieka zeby sprobowac tych legendarnych stanow. pozdrawiam
    • Gość: $ FAKTY SA TAKIE: IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 09.02.05, 21:43
      4 lutego, w piatek, niejaka Nina rzucila na tym forum pytanie, czy warto
      wyjechac do USA, majac w Polsce ustabilizowana juz sytuacje?
      Od tego czasu, pojawilo sie tu wiele odpowiedzi, wiekszosc z nich raczej
      rzetelna i mniej lub bardziej wyczerpujaca. Niektore sa chyba zbyt osobiste, by
      moc je uogolniac i przelozyc na inne warunki materialne i bytowe, etc., osoby
      trzeciej. Niektorzy piszacy, wypowiedzieli sie nawet wiecej niz jeden raz,
      dodajac od siebie ekstra info. Wszystko, aby dopomoc owej hipotetycznej Ninie.

      Tymczasem, od swego pierwotnego zapytania, pani ta (a raczej chyba dziewczynka)
      nie raczyla nawet symbolicznie wszystkim podziekowac za fatyge. Nie mowiac juz
      nawet o poinformowaniu nas i tym, co zadecydowala.

      Prawda jest taka, ze niektorzy piszacy na tym forum, robia to z czystych nudow,
      wymyslajac co chwila coraz to nowe watki i oczekujac od niektorych bardziej
      krewkich czytelnikow jakichs ordynarnych odpowiedzi, uwlaczajacych zwyklej
      ludzkiej godnosci. Im bardziej chamskie sa te odzywki, tym lepiej - zabawa
      wowczas jest po pachy!!! Co za biedne indywidua, skoro musza sie uciekac az do
      takich srodkow, zeby uczynic swe zycie wartym zycia i wpompowac te odrobinke
      adrenaliny, zeby ta popchnela krew w zastyglych nuda zylach!!!

      Ludzie, nie dajcie sie wciagnac w ta uliczke!!! Jezeli naprawde ta Nina chce
      sie cokolwiek dowiedziec o Stanach, nie bedzie przeciez rzucac takiego
      retorycznego pytania do osob, ktorych wcale nie zna, a co za tym idzie, ktorym
      nie moze ufac!!! Chyba, ze chodzi jej o cos zupelnie innego...

      Blah, blah, blahhh...
      • Gość: Janusz Re: Nie warto IP: *.csk.pl 18.03.05, 10:22
        Byłem w tym raju 10 lat i udało mi sie z tamtąd wyrwać. w pełni zgadzam się z
        autorem tego listu. I dodam jeszcze o jednym , bo jego autor zapomniał, że w
        Stanach co trzeci - czwarty to pedał (ja też kiedyś nie wieżyłem ale tak jest).W
        USA jest tylko 15% normalnych ludzi. Reszta jest powszechnie zboczona.
        • Gość: wami4 Re: Nie warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 15:22


          Re: Nie warto
          Autor: Gość: Janusz IP: *.csk.pl
          Data: 18.03.2005 10:22 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Byłem w tym raju 10 lat i udało mi sie z tamtąd wyrwać. w pełni zgadzam się z
          autorem tego listu. I dodam jeszcze o jednym , bo jego autor zapomniał, że w
          Stanach co trzeci - czwarty to pedał (ja też kiedyś nie wieżyłem ale tak jest).W
          USA jest tylko 15% normalnych ludzi. Reszta jest powszechnie zboczona.


          ---------------------------------------------------

          I co z tego "ze co trzeci czy czwarty to..." co to mnie obchodzi? Czy to sa nie
          ludzie? Zasciankowy entelygent jestes.
    • Gość: szczuropolak Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.lr.centurytel.net 11.03.05, 18:16
      Nie, nie warto, na podstawie kilkunastu lat tutaj. W punktach.

      1. Jedzenie jest niejadalne, aby zjesc cos normalnego czeka cie gotowanie od
      zera, wlacznie z pieczeniem chleba.

      2. Przerazajaca brzydota miast i osiedli, brud i bezguscie, to samo w sklepach.

      3. Ochydny klimat, w lecie duchota, w zimie Syberia. (wyjatek California).

      4. Okropne warunki mieszkaniowe, wszystko z dykty i tektury, wymaga wciaz
      generalnych remontow.

      5. Przywiazanie lancuchem do kierownicy samochodu, nawet do parku pochodzic
      musisz jechac samochodem naogol 20 mil. A w jezdniach dziury jak po
      bombardowaniach (stad popularnosc terenowek).

      6. Panstwo policyjne, wszycy wszystkich szpieguja, donosza, procesuja sie bez
      konca, a na ulicach bandydow pelno, i to takich z nabitymi pistoletami, polscy
      dresiarze to amatorzy.

      7. Mentalnosc wyscigu szczurow, kazdy ale to kazdy przy kazdej okazji chce cie
      okrasc i wykorzystac. Nim sie nauczysz twoje frycowe bedzie bardzo wysokie.

      8. Poczucie obcosci i samotnosci.

      a. Jesli chodzi o Polakow to zajrzyj na forum Polonia albo przeczytaj
      ksiazke „Szczuropolacy”.

      b. A dla rodowitych amerykanow jestes tym kim dla ciebie wietnamczyk ze
      Stadionu Dziesieciolecia. W kazdym konflikcie czy sporze (a takie zawsze sa w
      zyciu) jestes na straconej pozycji. Czesto jest to typu „chlop zywemu nie
      przepusci”, nawet kazdy kasjer na stacji bezynowej, kazda rejestratorka do
      lekarza, kazda sekretarka rzuci ci glupi kometarz. Bedziesz probowac ignorowac,
      smiac sie, klocic sie, ale w koncu cie to zedrze.

      9. Bardzo wysokie podstawowe koszty zycia. Zarobki formalnie lepsze ale duzo
      oplat o ktorych w Polsce nawet nie myslisz. Za srednia krajowa w Polsce
      bedziesz zyc lepiej niz za amerykanska srednia w Ameryce.

      10. I najwazniejsze – zadna kariera cie tu nie czeka. Imigrant moze pracowac w
      zawodach gdzie nie wymaga sie jezyka, a wiec do obslugi maszyny, na budowie,
      ale w sklepie z klientem to juz nie. Takze nie w zadnym biurze, chyba ze
      sprzatac albo robic cos manualnego. Fabryki zamykaja, takich prac jest malo,
      pozostanie ci sprzatanie albo „azbest”. Tzw. kariera wiaze sie z pkt. 8b, w
      konkurencji z amerykanem nie wyrobisz sie chyba ze jestes supergeniuszem, nawet
      w tak zawanych zawodach typu „profesional”, bo tu a awansach decyduja uklady i
      przynaleznosc do „old boys network”. Imigrant jest do roboty.

      Kilka wyjatkow to nie regula. Jesli uwazasz ze jestes taka wyjatkowa to zostan
      w Polsce ministrem i tez ci bedzie dobrze.
      • Gość: hania Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 14:24
        Szczuropolak napisał:

        9. Bardzo wysokie podstawowe koszty zycia. Zarobki formalnie lepsze ale duzo
        oplat o ktorych w Polsce nawet nie myslisz. Za srednia krajowa w Polsce
        bedziesz zyc lepiej niz za amerykanska srednia w Ameryce

        Co Ty gadasz? W USA naprawde nie trzeba kombinowac jak przezyc od jednej pensji
        do drugiej, chyba ze pracujesz na zmywaku nielegalnie za $3/h. Jakie oplaty?
        Rachunki za wodę, gaz, prąd, benzynę, czynsz,komórkę? Co, w Polsce to masz za
        darmo czy co?
        To jest podstawowa różnica między USa a Polską: w ojczyżnie niemal cała pensja
        idzie Ci na opłaty, w Ameryce tylko jej ułamek.
      • Gość: volica Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.biz.mindspring.com 17.03.05, 03:01
        czesciowo sie zgadzam, czesciowo nie:
        1: Owszem jadalne. Mozna kupowac chleb w krogerze(publixie, safewayu,
        albertsonie) za 1$, mozna tez w wild oats za dolarow 5. Masa restauracji
        etnicznych, ceny za posilek przystepne (ok 15$/os bez alkoholu).
        2: Kwestia gustu, w zasadzie wiekszosc miast wyglada tak: wiezowce w downtown,
        i klockowate domy na suburbiach. W zasadzie brzydko, racja. Co do sklepow nie
        rozumiem, w Home Depot (materialy budowlane) faktycznie brzydko, w centrach
        handlowych kiczowato, z obowiazkowa fontanna. W Best Buyu przeslicznie :),
        tylko porfel za chudy na wszystkie zabawki.
        3: Zalezy gdzie. Zauwaz ze kraj ten ogromny i ma mase klimatow.
        4: Mozna wynajac mieszkanie, albo kupic condominium, wtedy remonty nie sa twoim
        problemem.1
        5: absolutnie sie zgadzam z przywiazaniem do samochodu. Natomiast dziury to
        NYC ,Washington D.C. badz tez L.A. Gdzie indziej znosnie.
        6: Szpiegowac szpieguja, to az tak barzdo nie przeszkadza, natomiast na ulicy
        czuje sie bezpieczniej niz w Polsce. W zasadzie kazde miasto ma strefy gdzie
        auto nie powinno sie zepsuc, ale mozna ich unikac.
        7: Nie do konca prawda. Bardzo sie tez ceni prace zespolowa, wystarczy po
        prostu poprosic o pomoc.
        8: Prawda, szczegolnie na poczatku. Ale tez mozna oddac sie swojemu hobby i
        poszukac w ksiazce telefoniczne grup zajmujacym sie tym samym. Znajdzie sie
        znajomych.

        Polacy tacy sami jak w Polsce. Mozna znalezc meneli z Centralnego, mozna tez
        najlepszego kumpla z baru.

        Dla amerykanow nie jestes nikim, kazdy z nich pochodzi z innego kraju. Traktuj
        z szacunkiem ale stanowczo.

        9: Mieszkanie, prad, telefon. W wiekszosci USA komunikacja miejska w zasadzie
        nie istnieje, zatem dochodzi rata za auto, paliwo, ubezpieczenie. Ubezpieczenie
        zdrowotne, jezeli pracodawca nie zapewnia, a nie musi. Jedzenie. Chyba
        wszystko. Mozna ograniczac potrzeby, ale dla 1 osoby 2000$ to minimum.

        10: Faktem jest, ze ze wzgledu na bariere jezykowa i mniejsze plecy niz
        amerykanie kariere jest trudniej zrobic. Ale nie jest to niemozliwe.
      • mxp4 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 17.10.05, 04:41




        Podpisuje sie pod tym co napisales obydwiema rekami. Jestem tu prawie 15 lat,
        jestem obywatelka ale nigdy nie czulam sie tutaj u siebie. Tak jak napisales
        akcent nas zdradza i czesto wywoluje usmieszki. Amerykanie maja nas za nic. W
        Stanach ciezko sie zyje samotnosc, wyczerpanie ciezka wielogodzinna praca,
        beznadziejne warunki mieszkaniowe, izolacja /kazdy zyje wlasnym zyciem,
        amerykanie tez uwielbienie prywatnosci/. No i straszliwa tesknota za rodzina i
        przyjaciolmi w Polsce i za wszystkim co polskie. Czekam tylko na wczesniejsza
        emeryture i zaraz wracam do Kraju.
    • Gość: ela w coloraod Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.echostar.com 11.03.05, 22:57
      Mieszkam tu wiecej niz 20 lat i zgadzam sie, ze to nie latwa decyzja.
      Zasadniczy problem od razu bedzie praca: czy Twoj maz ma jakies kontakty, itp?
      Rynek sie teraz poprawia, ale jeszcze nie tak dawno okolo 30% informatykow bylo
      bez pracy. Fakt jest, ze nawet jezeli bedziecie mieli rodzine ktora wam pomoze,
      to bedziecie zaczynac od zera. Kilka lat minie niz dojdziecie do poziomu ktore
      macie aktualnie w Polsce. A potem, czy bedziecie mieli O DUZO duzo lepiej niz w
      Polsce? Nie wiem: pewnie wiekszy dom, wiekszy samochod -- ale czy to wszystko?
      I czy to jest niemozliwe w Polsce? W USA, bedziecie tez mieli wyzsze dlugi,
      mniej osobistej swobody - ja nie znam nikogo kto jezdzi na urlop w zimie i w
      lecie, chyba ze 'urlop' to 3-4 dni. Firmy i pracodawcy sa tu baardzo
      wymagajacy - malo urlopu, zadnej pomocy panstwowej dla matek, itp itp. No i
      kariera: jestes wyksztalcona wiec szybko douczysz sie jezyka ale praca jako
      prawnik to znaczy 3 lata drogich, trudnych studiow a potem harowa jakich malo.
      Chyba tylko poczatkujacy lekarze pracuja wiecej niz poczatkujacy prawnicy. Moi
      sasiedzi to para prawnikow: my ich nigdy nie widzimy by ida do pracy o 7:30, a
      wracaja moze o 20ej, czesto pozniej... tak 50 tygodni na rok. Duzo zarabiaja
      ale nie maja zadnego zycia 'dla siebie'. Sluchaj, ja nie jestem osoba ktora nie
      lubi tego kraju lub ktorej sie tu nie powiodlo. Ale po prostu mysle, ze teraz w
      Polsce mozna sobie uzadzic ciekawe, dobre zycie. Polska w 2005 roku to nie jest
      Polska w latach PRLu - a mozliwoscie ktore amerykanie i imigranci w USA mieli
      nawet 20 lat temu juz w tej chwili znikaja...
    • rollingstone Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 12.03.05, 00:41
      Gość portalu: Nina napisał(a):
      > moje rozterki sa tym wieszke, iz jestem
      > prawnikiem. na codzien zajmuje sie podatkami. wiem, ze jadac do stanow bede
      > musiala zaczac wszystko od nowa. na zlosc biegle znam niemiecki i rosyjski.
      > angielski na pozimoie pre intermidiate - chagle sie ucze.

      Idz na studia MS in Taxation w USA. Na pewno sobie poradzisz.
      • Gość: hania Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:57
        Eeee, przesada z tą kultowościa "dobrej pracy". Wszyscy zaraz chcą pracowac
        jako lekarze, prawnicy, specjaliści IT itp. Barmani także zarabiają duże
        pieniądze, nie spominając o kelnerach z cateringu. Nie jest prawdą, ze jak
        praca fizyczna to od razu g.. płatna. Nie łaska zacząć od takich prac, zeby
        zbierac na studia i w rezultacie "wymarzoną" pracę?
        Pracowałam przez 1,5 roku w USA w hotelu w Food & Beverage Department, bo na
        prace w wyuczonym zawodzie oczywiście nie miałam szans, wiec dalam sobie z tym
        spokój po prostu.I nie zaluje, bo pieniadze z tego były naprawde spore.
        Czasami trzeba schowac dume do kieszeni, bo tu na wszystko trzeba zapracowac
        sobie samemu.
      • w357 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 16.03.05, 15:35
        Tak sobie czytam te różne wywody.... i jak widać nic konkretnego z tego nie
        wynika!!!
        Jedni krytykują US, drudzy chwalą z zachwytem!
        Ja napiszę parę słow o mnie.
        Jakieś 18 lat mieszkałem w US.
        Pojechałem tam w ciemno z $1000.oo w kieszeni!
        Miałem znajomość języka (ale słabą), po tygodniu znalazłem sobie bylejaką pracę
        za tzw.'marne centy'!
        Po dwóch latach kupiłem sobie dom (pożyczka z banku)!
        Po trzech latach uruchomiłem 'prywatne usługi' , (rozkręcić ciężko)!
        Przez pierwsze pięć lat nie wiedziałem , czy takie coś jak urlop w ogóle
        istnieje w US ?
        .......Teraz mieszkam znów w Polsce, ponieważ nie było mnie stać na kontynuacje
        leczenia po wypadku, którego tam doznałem (zgodnie z regułą > 'zdrowy murzyn,
        do roboty , chory na śmietnik < !!!
        Aczkolwiek ogólnie nie narzekam , to co zobaczyłem i przeżyłem do tej pory TO
        MOJE !
        Powodzenia !
    • Gość: no i co? Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: 216.194.36.* 16.03.05, 19:27
      tyle zdan ile postow - jak my mamy oceniac Twoja decyzje? Stany to jest kraj
      dla ludzi przedsiebiorczych, odwaznych, lubiacych przygody, ale rowniez
      bezwzglednych i umiejacych "bic sie" o swoje jak cos sie stanie (zlodziei tutaj
      pelno). No i jak wszedzie indziej duzo zalezy od pozycji majatkowej - jako
      prawnik bedziesz musiala wyrobic rozne licencje i certyfikaty aby pracowac w
      zawodzie, co kosztuje i nieco trwa. Maz informatyk moze przystapic do pracy od
      zaraz, ale dzisiaj informatyk zarabia marnie i trudno o prace w tej dziedzinie.
      Jesli specjalizujesz sie w podatkach, powinno byc dosc latwo przekwalifikowac
      sie na CPA, a z ta specjalizacja jestes ustawiona niezle do konca zycia. Chyba
      ze chcesz dac mezowi przywilej utrzymywania Ciebie (tradycyjny amerykanski
      model malzenstwa, aczkolwiek dzisiaj nieco jakby zapomniany).
      No i zalezy gdzie trafisz - sa tu takie kobiety, ktore placza, bo "teraz nie
      moge nosic szpilek i kapelusza, a do najblizszego teatru dwa dni jazdy
      samochodem". Realia zycia sa zupelnie inne niz w Europie i wiele osob nie
      potrafi sie przyzwyczaic.
      Plus, bardzo trudno zaczynac nowe zycie w wieku powyzej, powiedzmy, 40 lat, a
      musielibyscie, jak to ktos napisal, zaakceptowac pozycje 18-latkow.
      Czy warto musisz ocenic sama.
      • mustapha_mond Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 17.03.05, 16:21
        Gość portalu: no i co? napisał(a):

        > dzisiaj informatyk zarabia marnie i trudno o prace w tej dziedzinie.

        Zapomniales dodac ze marnie zarabia i trudnosci z praca ma marny informatyk.
        Podobnie jak marny lekarz, marny prawnik, marny inzynier, itp..

        Dobrzy informatycy nigdy nie mieli problemow z praca - nawet w srodku
        najwiekszego otatniego "krachu" w IT i caly czas zarabiaja z latwoscia
        kilka "srednich krajowych".

        • Gość: wami4 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 22:38
          --------------------------------------------------------------------------------
          Gość portalu: no i co? napisał(a):

          > dzisiaj informatyk zarabia marnie i trudno o prace w tej dziedzinie.

          Zapomniales dodac ze marnie zarabia i trudnosci z praca ma marny informatyk.
          Podobnie jak marny lekarz, marny prawnik, marny inzynier, itp..

          Dobrzy informatycy nigdy nie mieli problemow z praca - nawet w srodku
          najwiekszego otatniego "krachu" w IT i caly czas zarabiaja z latwoscia
          kilka "srednich krajowych".



          Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.
        • Gość: no i co Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: 216.194.36.* 17.03.05, 23:11
          Dobrzy informatycy nigdy nie mieli problemow z praca - nawet w srodku
          najwiekszego otatniego "krachu" w IT i caly czas zarabiaja z latwoscia
          kilka "srednich krajowych".

          "Dobrzy informatycy" to dzisiaj oznacza:
          1) pracuja za bardzo niskie stawki (ponizej $40 za godzine)
          2) zgadzaja sie na nie limitowany czas pracy (10 godzin dziennie, 6 dni w
          tygodniu to norma)
          3) bez wzgledu na to, ile godzin pracuja, pobieraja kompensacje za 35 godzin
          tygodniowo
          4) wykonuja czynnosci automatycznie, jak boss nakaze
          5) spedzaja czas na nieskonczonych zebraniach, naradach, wypelnianiu
          formularzy, pisaniu majli i lizaniu butow bossa, bo jak go wyleja z pracy to
          bedzie 15 na jego miejsce, jeszcze taniej

          Porownania z lekarzem czy prawnikiem nie da sie przeprowadzic, bo to sa wolne
          zawody, a dzisiejszy informatyk moze pracowac wylacznie na etat (nawet tzw.
          kontraktorzy sa pracownikami etatowymi firm kontraktorskich).
          Good luck w dowodzeniu jak to fajnie dzisiaj byc informatykiem w Stanach.
          • mustapha_mond Re: Dobrzy informatycy 18.03.05, 16:19
            Gość portalu: no i co napisał(a):

            > "Dobrzy informatycy" to dzisiaj oznacza:
            > 1) pracuja za bardzo niskie stawki (ponizej $40 za godzine)

            Faktycznie, "bardzo niskie stawki".
            80K rocznie (okolo dwie "srednie krajowe") to przecież nędza.

            > 2) zgadzaja sie na nie limitowany czas pracy (10 godzin dziennie, 6 dni w
            > tygodniu to norma)
            > 3) bez wzgledu na to, ile godzin pracuja, pobieraja kompensacje za 35 godzin
            > tygodniowo
            > 4) wykonuja czynnosci automatycznie, jak boss nakaze
            > 5) spedzaja czas na nieskonczonych zebraniach, naradach, wypelnianiu
            > formularzy, pisaniu majli i lizaniu butow bossa, bo jak go wyleja z pracy to
            > bedzie 15 na jego miejsce, jeszcze taniej

            *Dobrych* informatykow nie dotyczy zadna z sytuacji 2-5 powyzej.
            Jesli *dobrzy* informatycy pracuja 60+ godzin tygodniowo to przede wszystkim
            dlatego ze ich praca daje im mnostwo "funu" - zwlaszcza gdy rozkrecaja jakis
            maly startup lub calkowicie wlasny biznes.
            Miec prace, ktora wykonuje sie chetnie i z przyjemnoscia to jeden z
            wiekszych "benefitow" tego fachu.

            > Porownania z lekarzem czy prawnikiem nie da sie przeprowadzic, bo to sa wolne
            > zawody, a dzisiejszy informatyk moze pracowac wylacznie na etat (nawet tzw.
            > kontraktorzy sa pracownikami etatowymi firm kontraktorskich).

            Dobrzy informatycy maja zawsze opcje pracy na calkowicie wlasny rachunek i znam
            kilku, ktorzy nie narzekaja na brak zamowien.

            > Good luck w dowodzeniu jak to fajnie dzisiaj byc informatykiem w Stanach.

            Nie czuje potrzeby nikomu tego dowodzic.
            Dziele sie po porostu swoimi wlasnymi doswiadczeniami zawodowymi w tej
            dziedzinie.
            • mustapha_mond Re: Dobrzy informatycy 18.03.05, 17:05
              mustapha_mond napisała:

              > Gość portalu: no i co napisał(a):
              >
              > > 2) zgadzaja sie na nie limitowany czas pracy (10 godzin dziennie, 6 dni w
              > > tygodniu to norma)

              Dobrzy informatycy, gdy potrzebuja lub chca pracowac bardzo intensywnie w
              pewnym okresie czasu, maja bardzo duze mozliwosci elastycznego rozlozenia czasu
              pracy - rzadko spotykane w innych branzach.

              10 godzin dziennie mozna rozlozyc na przyklad tak:

              7-11am, home
              12-3pm, ofice
              8-11pm, home

              lub tak:

              8am-1pm, office
              6-11pm, home

              lub jeszcze inaczej (na przyklad, wykorzystujac bardziej godziny nocne, gdy
              ktos tak lubi).

              Przy takich mozliwosciach nawet 60+ godzin tygodniowo moze nie byc bardzo
              dolegliwe.
              Wiele zalezy od tego *co* faktycznie sie robi i jak spedza sie czas nie zajety
              praca.
    • Gość: 24 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.com 16.03.05, 21:06
      Decyzja jest trudna i ciezko jest cokolwiek Tobie podpowiedziec. Musisz sama ja
      podjac.

      Tutaj jest latwiej osiagnac sukces, ale trzeba na niego naprawde zapracowac. W
      Polsce czesto sama praca nie wystarczy, trzeba miec mocne plecy i znajomosci,
      bo bez tego mozna zapomniec o awansie czy sukcesie.

      Inna rzecza jest to, ze ja czuje sie tutaj bardziej bezpiecznie. W Polsce tez
      nalezalam do sredniej klasy, mialam dobry samochod, powodzilo mi sie
      dobrze..ale pamietam, ze ciagle uwazalam..aby ktos mnie nie okradl czy na mnie
      na napadl. W Stanach jezdze BMW i nie obawiam sie, ze za rogiem ktos mnie
      napadnie. To jest dla mnie wazne, takie wlasnie poczucie bezpieczenstwa.
      Oczywiscie zalezy to troche od miejsca gdzie bedziesz mieszkala, ale ogolnie
      jest tutaj bezpieczniej.

      Przebywasz tutaj prawie ciagle w gronie miedzynarodowym, duzo sie uczysz. Ja
      mysle, ze jest to zaleta, bo czlowiek sie bardziej rozwija.

      A minusy sa takie, ze serce zawsze ciagnie do ojczyzny...bedziesz miala chwile
      gdy bedziesz tesknila za polskim jedzeniem, rodzina czy przyjaciolmi.



        • Gość: w357 Tzw. Polskie Papiery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 18:24
          W wielu odpowiedziaś pojawia się sprawa zawodu i 'papierów fachowca' z polski...
          Prawda jest taka, że większość polskich, a nawet Europejskich lub
          tzw. 'Międzynarodowych' - 'Papierów' w US jest tylko tyle warta jak ładnie
          wygląda w albumie pamiątkowym!!!
          Niektóre są oficjalnie akceptowane, można sprawdzić w ambasadzie lub konsulacie.
          W realu są (przeważnie) akceptowane jako 'praktyka wstępna', aczkolwiek zależy
          to od profesji i konkretnego 'stanu' ! W każdym 'stanie' jest troszkę inne
          prawo...
          Jest taki humorek amerykański o : "Co jest jednakowe (takie samo) na terenie
          USA ??? " Odpowiedź- tylko trzy rzeczy =
          1. Flaga Narodowa !
          2. Prezydent of The United States !
          3. Wymiar kart credytowych !
      • elijana Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 21.03.05, 08:42
        Kurcze,powiedzcie skąd sie bierze takie niskie poczucie bezpeiczeństwa w
        Polsce ,mieszkam w jednym z najbardziej niebezpiecznych miast w Polsce i co ?
        Nic ,czuje się b.bezpieczna,obce jest mi jakieś oglądanie się czy strach przed
        napadem za rogiem ,może trzeba bardziej bać się o dobry samochód /bo chyba o to
        chodziło przedmówczyni/ a nie o życie.Nikt nigdy mnie w Polsce nie okradł /mam
        nowy duży dom /.Myślę ,że przedmówczyni ma jakąs fobię i manię prześladowczą bo
        to co pisze to jakieś bzdury.Jak ktoś chce to faktycznie ściagnie na siebie
        nieszczęście na własne żadanie gdziekolwiek by był.
        • w357 bezpieczeństwo w polsce ? 21.03.05, 16:54
          elijana napisała:

          > Kurcze,powiedzcie skąd sie bierze takie niskie poczucie bezpeiczeństwa w
          > Polsce

          ______________________

          Skąd ?
          Ze statystyk policyjnych i realu !!!

          Czy byłaś kiedyś wieczorem na spacerze w Nowej Hucie, w Katowicach , na
          Warszawskiej Pradze , w Ostrołece, a może w Wołominie.
          O kurortach i miejscowościach uzdrowiskowych np. Ciechocinek nie wspomne.....

          Oczywiście nie dotyczy to tenu całego (danego) miasta !

          Ludzie którzy siedzą na du... znaczy dużej kanapie patrząc w telewizor i
          oglądając "M,jak miłość" , czy inne dyrdymały, to dla takich osób Życie jest
          piękne.

          Kto twierdzi, że jest tak bardzo bezpiecznie, to albo w ogóle z domu nie
          wychodzi, albo jest dwunastolatkiem , który nauczył się obsługi końńńpiutera i
          klepie głopoty !!!

          (oczywiście kwestja bezpieczeństwa nie dotyczy wsi "Zadupie Dolne" !
          Tam już nie ma kto rozrabiać ! )
    • Gość: Canadian by choice Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 19:53
      Zawsze bedziesz mogla wrocic do PL, jesli w USA Ci sie nie spodoba; samoloty
      przeciez lataja w obie strony.
      Oczywiscie jestes w trudnieszej sytuacji, bo masz meza, ktory Cie tam ciagnie,
      wiec pojedz, zobacz i sprawdz i przyszykuj sie do podjecia decyzji.

      Ja w Polsce na tydzien wakacyjnie, ale nie zaluje, ze jestem w Canadzie juz 3
      rok.
      ZA NIC! ZA NIC! na Swiecie nie wrocilbym do PL. NIE!
      • w357 Prawo amerykańskie w realu 17.03.05, 22:33
        Kto oglądał film "Co z Ciebie za matka? " (ostatnio na TVN), może podpatrzeć
        jakie 'fajne' są prawa rodzinne w US !
        Faktem jest, że takie sytuacje są dość rzadkie , ale jeżeli nie masz 'pleców' w
        urzędzie miasta (tam , gdzie mieszkasz)lub w najbardziej poważanym kościele w
        okolicy (większość to Babtyści), to jeden nieuważny krok, a kartoteka sądowa
        się 'przyjaźnie otworzy'......

        • w357 Re: Prawo amerykańskie w realu 17.03.05, 22:49
          Prawo Kryminalne!
          Kilka lat temu do moich znajomych przyjechała rodzinka (młodzi wiekiem) ,
          wygrali Zieloną Kartę!!!
          Młodzież ta była paląca, a papierosy są b.drogie, no i po jakimśtam czasie
          (dwa,trzy miesiące pobytu LEGALNEGO) chodząc sobie po K-Mart'cie (to taki
          duuuuży Carefour) , w którym wiele towarów wala się po podłodze (bo nikt nic
          nie podniesie, gdy upóści) , chłopak stwierdził, że podniesie paczkę papierosów
          z podłogi i zamiast położyć na półkę wsadził do kieszeni (swojej)!!!

          Sytuację tą podpatrzyła kamera !
          Przy wyjściu - SECURITY !
          Później Policja !
          Później Sąd >>> paragraf "Unarm Robbery" (rabunek bez użycia broni)!!!

          Skutek > Wstępna rozprawa (hearing) na drugi dzień = kaucja $100.oo (niby wolny)
          Na konkretną rozprawę czekał ponad pół roku , no i ze strachu cała młoda
          rodzinka wróciła do polski obawiając się kontroli granicznej (wyjazdowej),
          ponieważ wyjazd poza granice 'stanu' jest nielegalne........
          • Gość: ct Re: Prawo amerykańskie w realu IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 18.03.05, 04:08
            w 357
            Czy twoim zdaniem miejsce ZLODZIEJA nie jest w sadzie, a potem w pudle??
            To byla regularna kradziez i zostala przykladnie ukarana.
            Wlasnie dlatego warto wyjechac do stanow, bo tutaj prawo dziala szybko i
            skutecznie. Dlatego tez nie musze zamykac samochodu na parkingu i chowac
            rowerow sprzed domu. Poczty ze skrzynki tez mi nikt nie ruszy. Bo wiem, ze
            policja na ktora place podatki, bedzie robila swoja robote zamiast czaic sie w
            krzakach z radarem, jak to pewnie w dalszym ciagu praktykuje w PRLu.
            pozdr.
            • w357 Re: Prawo amerykańskie w realu 18.03.05, 04:33
              Gość portalu: ct napisał(a):

              > w 357
              > Czy twoim zdaniem miejsce ZLODZIEJA nie jest w sadzie, a potem w pudle??
              > To byla regularna kradziez i zostala przykladnie ukarana.

              Witaj Gościu 'ct' !
              Oczywiście, że łamanie prawa powinno się karać, ale w US prawo jest 'abused' z
              obydwu stron!
              Co do chłopaka, to nie został ukarany, bo czekając na rozprawę ponad pół roku
              ze świadomością, że grozi mu DO 10 LAT WIĘZIENIA (za paczkę papierosów) zwiał!!!

              Napisałej o rowerach, otwartych samochodach !
              Widocznie mieszkasz w mniejszym mieście lub Village, gdzie wszyscy się znają???
              Ja mieszkałem w kilku DUŻYCH miastach, na wschodnim,zachodnim wybrzeżu, Miami,
              Detroit.... I niestety nie jest tak wspaniale!!! Kilka razy mnie okradziono!

              Nie zapominajmy, że US jest wieeeeelkim krajem i indywiduane opinie mogą
              dotyczyć TYLKO danego rejonu!!! EOT.
              • Gość: ct Re: Prawo amerykańskie w realu IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 19.03.05, 00:24
                w357 zgadza sie, w Nowym Jorku to ja nie mieszkam, ale wlasnie w tym urok
                malych miasteczek, ze gdy wchodzisz do sklepu na rogu to "twoja" marka
                papierosow albo ulubiony sandwich juz na ciebie czeka na ladzie, bo sprzedawca
                wypatrzyl cie na parkingu. O bezpieczenstwie nie wspomne, bo znasz wiekszosc
                wspolmieszkancow jak nie osobiscie to z widzenia. To jest wlasnie ta
                roznorodnosc Ameryki, kazdy znajdzie to co lubi.
                Co do nieszczesnego "amatora papierosow" to chyba poddal sie jakiejs psychozie,
                w jakim stanie daja za pierwsze przestepstwo typu "nieplanowana kradziez bez
                uzycia sily" 10 lat?? Bardziej prawdopodobne wydaja mi sie grzywna i ewentualna
                praca spoleczna. z drugiej strony sam(a) piszesz, ze Polacy z tego wnioski
                wyciagneli. To kolejny plus dla stanow, prawo moze jest surowe, ale
                najwazniejsze, ze kara jest nieunikniona i zadne kwity "od lekarza"
                czy "poreczenia kolesi" nie dzialaja. (Prosze mi nie pisac o korupcji wsrod
                politykow, to jest wszedzie na swiecie).
                pozdr.

                • w357 Re: Prawo amerykańskie w realu 19.03.05, 00:49
                  Gość portalu: ct napisał(a):

                  > ...................
                  >
                  > w jakim stanie daja za pierwsze przestepstwo typu "nieplanowana kradziez bez
                  > uzycia sily" 10 lat?? Bardziej prawdopodobne wydaja mi sie grzywna i
                  ewentualna
                  >
                  > praca spoleczna.
                  ________________________________________

                  Wszystko się zgadza on się poddał psychozie, która w jego przypadku
                  zadziałała!!!
                  Przez pewien czas bywałem dosyć często w sądach (jako tłumacz)i wiem, że on
                  dostałby nie więcej jak $300.oo-$500.oo grzywny!!!

                  Niestety , czy w sprawie "unarm robbery" chodzi o milion, czy o jedną paczkę
                  papierosów paragraf jest ten sam.....

                  Przeważnie sędzia , aby przestraszyć winnych, czy gości na sali mówi cała
                  formułkę, a to jest>>> za "unarm robbery" maximum penalty >up to 10 year !!!
                  Nigdy nie mówią jakie jest minimum !!! Tak, czy nie???
            • mxp4 Re: Prawo amerykańskie w realu 17.10.05, 05:12
              Gość portalu: ct napisał(a):

              > w 357
              > Czy twoim zdaniem miejsce ZLODZIEJA nie jest w sadzie, a potem w pudle??
              > To byla regularna kradziez i zostala przykladnie ukarana.
              > Wlasnie dlatego warto wyjechac do stanow, bo tutaj prawo dziala szybko i
              > skutecznie. Dlatego tez nie musze zamykac samochodu na parkingu i chowac
              > rowerow sprzed domu. Poczty ze skrzynki tez mi nikt nie ruszy. Bo wiem, ze
              > policja na ktora place podatki, bedzie robila swoja robote zamiast czaic sie
              w
              > krzakach z radarem, jak to pewnie w dalszym ciagu praktykuje w PRLu.
              > pozdr.



              Co ty pieprzysz?! W New York samochod moga ci ukrasc w kazdej chwili a rowery
              na ulicy ludzie przytwierdzaja do slupa lancuchem.
          • Gość: wami4 Re: Prawo amerykańskie w realu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 15:27

            Kilka lat temu do moich znajomych przyjechała rodzinka (młodzi wiekiem) ,
            wygrali Zieloną Kartę!!!
            Młodzież ta była paląca, a papierosy są b.drogie, no i po jakimśtam czasie
            (dwa,trzy miesiące pobytu LEGALNEGO) chodząc sobie po K-Mart'cie (to taki
            duuuuży Carefour) , w którym wiele towarów wala się po podłodze (bo nikt nic
            nie podniesie, gdy upóści) , chłopak stwierdził, że podniesie paczkę papierosów
            z podłogi i zamiast położyć na półkę wsadził do kieszeni (swojej)!!!

            Sytuację tą podpatrzyła kamera !
            Przy wyjściu - SECURITY !
            Później Policja !
            Później Sąd >>> paragraf "Unarm Robbery" (rabunek bez użycia broni)!!!

            Skutek > Wstępna rozprawa (hearing) na drugi dzień = kaucja $100.oo (niby wolny)
            Na konkretną rozprawę czekał ponad pół roku , no i ze strachu cała młoda
            rodzinka wróciła do polski obawiając się kontroli granicznej (wyjazdowej),
            ponieważ wyjazd poza granice 'stanu' jest nielegalne........

            ----------------------------

            Biedny Polak, niech k... nie kradnie. Polacy kradnacy w sklepach to plaga nie
            tylko w Stanach. Wstd.
            • w357 Re: Prawo amerykańskie w realu 18.03.05, 15:44
              Gość portalu: wami4 napisał(a):

              >
              > ----------------------------
              >
              > Biedny Polak, niech k... nie kradnie. Polacy kradnacy w sklepach to plaga nie
              > tylko w Stanach. Wstd.

              _________________________________

              Pozwole sobie wrócić do tego tematu....

              Po wyjeździe tychże młodych ludzi, rozgoryczona rodzina opowiedziała całą
              historie wśród Polonii w okolicznych 'wsiach'...
              Efekt= Polacy później bali się podnieść nawet jednego centa "bo to nie moje"!!!

              Przez kilka kolejnych lat nie było nawet jednego zgłoszenia na policji
              typu 'Polak-złodziej' !!!

              Niestety był , to okres przemian politycznych w europie, no i zaczęła
              się "ruska fala" ....
              Od tej pory jeżeli było zgłoszenie o kradzieży, to Policja pytała>
              -Czy złodziej wyglądał lub mówił po rusku?
      • w357 Re: czy warto wyjechac na stale do usa ? 18.03.05, 01:49
        para3030 napisał:

        > Miejsce Polaków jest w Polsce. Tam jest ich Ojczyzna i ich kraj. Nie należy
        > sprzedawać Ojczyzny za kilka judaszowych dolarów.

        ??? Coś mi tu komuną zalatuje !!!
        Tego rodzaju wypowiedzi znane są z wielu wypowiedzi różnego rodzaju
        partyjniaków!!!

        Według mnie i wielu normalnie myślących, 'Polak'(to brzmi dumnie) jest
        obywatelem całej ziemi i tylko utworzenie granic państwowych spowodowało
        podziały, przepychanki i te inne !!!!!!

        Ktoś wcześniej napisał >tam jest mój dom, gdzie jest mi dobrze< .....
        Czy będąc na syberii, w ameryce, czy na księżycu (np.Twardowski), czy
        przestajesz być polakiem???
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka