Dodaj do ulubionych

zarobki w USA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 11:19
Wiem ze zaraz malkontenci podniosą wrzask ze taki temat już był sto razy,
owszem i prawie te sto tematów przejrzałem i kicha nikt nie pisze konkretnie
a jeśli już to albo pisze śmiesznie niskie kwoty albo bajońsko wysokie w
które nawiasem mówiąc trudno uwierzyć. Dlatego tez postanowiłem założyć ten
temat i poprosić Was o może jakieś usystematyzowanie wypowie-dzi i konkretne
przykłady wysokości płac za daną pracę bez wskazywania przeze mnie jakie-goś
konkretnego zajęcia.

MALKONTENCI PRECZ, prosze o konkrety najlepiej z zycia wziete i Au Pair-owcy
moze niech tez sobie odpuszczą ;-)
Obserwuj wątek
      • Gość: Aga Re: zarobki w USA IP: *.wyom.net 25.11.06, 20:35
        Witam
        Moja odpowiedz bedzie chyba jedyna na tym forum- konkretna.
        Jestem w usa poraz 4. Pracowalam w wielu miejscach, kasyno, katering,
        restauracja, spa, kasa, itp. Powiem krotko. Jezeli jedziesz na wakacje do pracy
        w usa to po pierwsze jedz do kurortow( gorski, nad oceanem itp) Nigdy do
        molochow takich jak kasyna - co powszechnie sie mysli ze sie duzo zarobi- gowno
        prawda) tam maja cie gdzies , nie ma nadodzin a tipy maja wielu wielbicieli
        wiec malo dla ciebie zostaje) Praca z napiwkami to jedyna dobra opcja w usa ale
        szukaj sam pracy- szukaj jej w miejscach w ktorych normalnie nikt by nie
        szukal, w malych miasteczkach w kurortach gorskich najlepiej, tam jest zawsze
        dobre siano. sama pracuje Teton Village,WY, wioska ma 10 budynkow na krzyz w
        tym FOUR SEASONS hotel, najbardziej lukusowy w USA. Blisko gor, yellowstone
        park- nuda wieczorami ale w dzien siano jak sie patrzy.W dwoch pracach w lato
        zarabiasz nawet do 1000 dolcow tygodniowo w super busy okresie! jak slysze o
        nieszczesnikach co pojechali np w lato na floryde <bo tam duzo siana> to az mi
        sie plakac chce.Dowiedz sie najpierw czy w miejscu ktore chcesz odwiedzic jest
        w ogole tzw SEASON!czyli okres w ktorym cos sie tam dzieje. Na florydzie w lato
        jest tzw OFF Season czyli miejsce jest opustoszone bo jest za goraca zeby tam
        siedziec, sezon sie zaczyna dopiero w pazdzierniku.
        jak chcesz wyjechac do usa przemysl to, zrob male badania i nie idz do bior WT
        bo maja prace w ktorych nikt nie chce w usa pracowac. Ja jestem kelneka w
        restauracji hotelowej, i jest to najbardzie olacalna praca w usa mowie to z
        czystym suieniem, jak widzisz stawke 4,5 za godz plus tip---to to jest wlasnia
        praca ktora chcesz, nawet jezeli obok masz inna za 12 dol za godz. Na serwerce
        wyciagasz jakie 20-25 dol wiec bierz sie za poszukiwania i do dziela. a jak sie
        boisz sam szukac to poszukaj w biurach hotelu four seasons-tam tez w miare sie
        dobrze zarabia jak trafisz na bussera badz room servera, maja go w 'student
        adventure' ten , ktory stoi tutaj w mojej wiosce.
        Powodzenia
    • jot-23 Re: zarobki w USA 28.10.05, 17:35
      Gość portalu: polarowy napisał(a):

      Dlatego tez postanowiłem założyć ten
      > temat i poprosić Was o może jakieś usystematyzowanie wypowie-dzi i konkretne
      > przykłady wysokości płac za daną pracę bez wskazywania przeze mnie jakie-goś
      > konkretnego zajęcia.

      a jak juz podamy, to ty sobie wybiezesz kim tutaj zostaniesz, bo w koncu to
      nasza specjalnosc, znamy sie na wszystkim, absolutnie wszystkim....najlepiej.

      --
      pozdrawiam "cieplutko"!

      "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
      • w357 Re: zarobki w USA 30.10.05, 14:22
        Gość portalu: Pikus napisał(a):

        > Kolejny polski dziennikarz w poszukiwaniu tematu. Podajecie mu zrodla, tylko
        > czy on zna na tyle angielski, zeby z nich skorzystac? A jesli juz skorzysta,
        to
        >
        > czy aby nic nie przekreci?
        _______________________________________________________________
        Jeżeli nie zna języka, to może się podszkoli :-)
        Jeżeli coś napiszę i przekręci, to normalne, aby tylko śmiesznie, bo w Polskiej
        prasie i TV tylko sama nuda.
        Ostatnio jest trochę ciekawiej, bo na czasie jest "ptasia grypa" która powoli
        zmienia nazwę na "Kaczą Grypę" :-)
        • Gość: shoq77@gmail.com Re: zarobki w USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 21:12
          witam ... no na serio wali im w dekiel w tych stanach ze szok... co czlowiek
          chce cos znajsc to same jakieg glupoty popisane... wogule nie umieją rozmaiac na
          forum... nieufni , zle nastawienie , wymądrzają sie ze szok... pisza o sobie
          bzdury jakies.... wogule nie ma do kogo pisac... cos wam powiem bo moze oni
          mysla ze w polsce to stan wojenny jest... w polsce jest ok a polska jest w
          uni.. miec troche oleju w glowie to i kasa jest... jesli jest tu ktos normaly ,
          potrafiacy jasno odp na pytanie niech napisze shoq77@gmail.com
    • aksiegowy Re: zarobki w USA 30.10.05, 18:40
      Zarobki w podanym wyzej linku sa srednie. Polacy na ogol zarabiaja duzo, duzo
      wiecej. W swojej specjalnosci dostalem na start tyle co oni tam pisza ze jest
      srednia.
    • Gość: nieudaczny Re: zarobki w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:22
      Czytam ten temat i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że większość z Was nie
      odpowiada na temat i pytanie zawarte w poście. Odnoszę też wrażenie iż zamiast
      się skupiź na podaniu konkretnych kwot skupiasię się na jakichś ogólnikach a
      chyba się nie mylę że raczej nie o to w tym temacie chodzi. "Gość" prosi raczej
      o konkrety z życia wzięte i raczej nie jest ważne co sądzicie o samym temacie.
      Czy to tak naprawde ważne kim jest autor tematu i po co mu te informacje? jak
      już odpowiadacie to chyba nie po to by kogoś zdyskredytować? a może rzeczywiście
      boicie się nie wiem czego może konkurencji kolejnego polaka? ale dlaczego? aż
      tak mało pracy jest w USA?

      Ja jestem w stanach od około 5 lat na początku zarabiałem około 1500 USD na
      miesiąc wykonując przeróżne prace od typowo fizycznych do segregowania faktur w
      biurze. Dziś zarabiam około 2000 - 2100 USD na miesiąc z czego nie jestem do
      końca zadowolony bo szczerze mówiąc niewiele z tego moge odłożyć a jakby nie
      patrzeć przyjechałem tutaj by zarobić i zastanawiam się poważnie czy nie
      wyjechac ze stanów do Irlandii bo i bliżej domu i kasa większa.

      Pozdrówka ;-)
      • Gość: gosc Re: zarobki w USA IP: 24.72.150.* 30.10.05, 22:39
        A po co podawac konkretne kwoty? Wyzej podalem strone www.salary.com. Jak ktos
        chce sie dowiedziec ile sie zarabia w danym zawodzie w danym miejscu, to
        wystarczy wpisac tam jaki zawod i kod pocztowy i sie dowie. Na pewno bedzie to
        bardziej obiektywne od wszystkiego co ludzie tutaj nawypisuja.
        • w357 gdzie więcej..... 31.10.05, 00:35
          Kolego "Nieudaczny" !!!
          Nie wiem jak długo będziesz 'świętował'?
          Nie wiem jak dlugo jesteś (byłeś) w US ?
          Ja mieskałem, pracowałem, wydawałem dolaresy w wielu różnych Stanach!!!
          Nikt nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć ile będzie ktoś zarabiał po
          przyjeździe do upragnionej Hameryki!!!
          A może się mylę ???
          W 'danym' zawodzie, w danym Stanie zarobisz więcej, a i wydasz więcej.....

          Jedyne co jest łobowiązkowe , to minimum wages !
          Jeżeli ktoś jest 'robotny', 'kumaty' itd. , to zawsze zarobi więcej!!!
          Jeżeli ktoś jest "DUPA", to po kilku dniach będzie miał zarobek
          = $ 0.oo (o tym żadne informatory nie piszą).
          • Gość: nieudaczny Re: gdzie więcej..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 10:58
            no troszkę poświetuję w domku a do "Hameryki" juz nie wracam skończył mi się
            kontrakt a szcześcia bede próbowął moze w kraju a moze ..... któż to wie co
            przyniesie los

            a co do zarobków to może jednak warto podac gdzie co i za ile - tak dla czystej
            orientacji mimo ze faktycznie zarobki sa bardzo zróżnicowane gdize w jednym
            stanie mozna dostac za daną prace 100 baksów a w innym stanie zaledwie 60 ale
            mimo wszystko mysle ze warto ale rozli ludzie rozne poglady ...

            pozdro
      • tango45 Re: zarobki w USA 16.09.07, 04:02
        Ja mysle ze ty i pare innych nickow to klony polarowego. Co ty nam
        tu bedziesz klasowke robil i jechal do nas z pyskiem. Czy nam tu w
        USA odbija czy nie to wara ci od tego. Spadaj!
      • Gość: Tomasz Re: zarobki w USA IP: *.hsd1.nj.comcast.net 13.04.08, 06:34
        Witam.
        W stanach jestem od 3 lat, pracuje fizycznie i zarobki wygladaja tak: pierwsza
        sprawa to "jak placone" gotowka czy czek.
        Jesli czek to wiadomo, zawsze bedzie wiecej, ale potem trzeba zaplacic podatek,
        ale i tak sie oplaca. Ja biore czeki, place tax-y i zawsze wyjde lepiej jak cash-em.
        Kolejna sprawa jest to czy praca "na godziny" czy "akord" i tu roznice sa
        wielkie, jak jestes szybki, szybko sie uczysz i chcesz zarobic to akord, a jesli
        chcesz poprostu pracowac to na godziny. (na poczatek zawsze na godziny, a jak
        juz mniej wiecej bedziesz wiedzial o co chodzi to czas zaczac prace "od
        square-a"-na akord)
        A teraz konkrety w stanie new jersey:
        Dachy najbardziej oplacalne 30-40$cash 40-50$czekami od square-a (dziennie mozna
        wybic do 10 square-ow) oczywiscie trzeba przyjac srednia ok 200-250, wszystko
        zalezy od dachu. - (sprzatajacy ok 120$ za dzien).

        Kolega pracuje przy sidingu na poczatku mial 12$ na godzine cash-em teraz 16
        cash-em czasami bierze czeki ok 18-20 za godzine.
    • Gość: polarowy Re: zarobki w USA IP: 213.201.80.* 31.10.05, 11:39
      Zarzuty, podejrzenia a konkretów brak. W wiekszosci zachowujecie sie jak pies
      ogrodnika pewnie sami siedzicie w stanach i cieko przedziecie ale ja nie mam Ty
      tez nie bedizesz miał. Trudno są ludzie i ludziska. Nie chcecie mowić nie
      mowcie ja po prostu chciałm wiedzieć. z mojej strony uwazam temat za niewazny

      CYA ludki
      • odek Re: zarobki w USA 31.10.05, 14:32
        Mysle, ze nie do konca rozumiesz. W Stanach sie o zarobkach nie mowi.
        Niezaleznie co mysla Polacy i jak ich to bardzo interesuje. Tu nie ma
        tego zwyczaju. Co jakis czas pojawia sie to ciekawe dla was pytanie i
        rezultat jest ten sam. Po prostu odwalcie sie z tymi pytaniami. Ktos podal wam
        usrednienie i to powinno wystarczyc. Ktos podal wam przedzial i to wystarczy.
        Zauwaz, ze tez masz swoja opinie. Albo cienko przedziemy albo sie chwalimy.
        Dla spokoju przestancie zadawac te bardzo polskie pytania. Nie wasz to sprawa.
        • Gość: nobody Re: zarobki w USA IP: *.inversas.jazztel.es 31.10.05, 16:44
          heh a wiecie co mysle? ze to typowa prowokacja ktora się swietnie udała!
          autorowi gratuluję (jesli sie nie myle)

          Praktycznie wszyscy - zresztą ja sam tez - dalismy się wciągnąć w dysjusję i
          wiecie co pokazalismy? pokazalismy jacy naprawde wszyscy jestesmy POLSCY.
          Krytykujemy, snujemy domysły, wytykamy a sami co robimy? Pewnie wielu
          zabierajacych glos w tej dyskusji sama przed wyjazdem do stanów słała wszedzie
          gdzie sie dało posty i pytała chciał sie doweidzieć czegokolwiek a jak juz się
          udało wyjechac to nagle robimy się tacy europejscy tacy "amerykańscy" uznajemy
          zasady wszystkich a do polskosci jest sie nam tak cieżko przyznać, wstydzicie
          sie ze jestescie polakami? :-] "Dla spokoju przestancie zadawac te bardzo
          polskie pytania" a co gorsze są niz "amerykańskie"? ech biedny z nas naród
          jesli tak bardzo lgniemy za granice, biedny z nas naród jesli krytykujemy tych
          ktorzy robią tak jak sami robilismy własnie tym pokazaliście JACY POLSCY
          JESTEŚCIE :-) (sic!)
          • w357 ILE. ile, ILE i tak w kółko 31.10.05, 18:28
            Problem chiiiba polega na systemie myślenia polaków w Polsce!!!
            W ameryce (o czym wspomniałem wcześniej) pracodawca musi zapłacić za pracę
            jedynie MINIMUM STANOWE!
            Jeżeli pokażesz swoją pracą, że umiesz coś więcej lub znajdziesz pracodawce
            który "w ciemno" podpisze z Tobą kontrakt na większe 'salary', to zarabiasz
            więcej!!!
            W wielu przypadkach osoby "aktywne" zawodowo pracują jako "SELFEMPLOYER" i
            wtedy zarabiasz ile chcesz(jeżeli znajdziesz klienta).
            Ile zarabia Selfemployer ?
            Tyle ile wypracuje :-) razy stawka za daną usługę!

            Np. Za Blow-Job trzeba zapłacić $ 10.oo-20.oo(w zależności od Stanu).
            Ile razy Blowniesz, to tyle zarobisz! Jasne?
            • Gość: kinky Re: ILE. ile, ILE i tak w kółko IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.06, 00:27
              pracodawca musi zapłacić za pracę
              jedynie MINIMUM STANOWE!
              He,he ale bzdura. Tak moze jest w Mc'Donald itp ale gdy prodejmujesz prace np
              w firmie gdzie jest "union" czyli zwiazki zawodowe musza ci zaplacic minimum
              jakie jest w aktualnym kontrakcie a sa i takie miejsca gdzie dla danego zajecia
              niezaleznie czy zaczynasz czy pracujesz 50 lat jest taka sama stawka - tak jest
              np w bricklayers union. W malych firmach sam musisz umiec sie sprzedac i
              podpisac kontrakt jaki wynegocjujesz.
          • odek Re: zarobki w USA 31.10.05, 19:07
            W dalszym ciagu nie rozumiesz. Ja mieszkajac w Polsce tez nie pytalem
            ludzi o zarobki. Taki bylem :). I pytanie mnie o zarobki pozostawiam
            bez odpowiedzi. Masz usrednione i inteligentnie domniemuj sobie.
            Zauwaz, ze pytacie ciagle o kase. Moze zrobisz wyjatek i zapytasz mnie
            o zdrowie? Na wszystkie inne pytania z reguly dostajecie odpowiedz.
            Jak dlugo bedziecie nudzili z tym pytaniem: "Ile zarabiacie?"
            Odpowiedz jest taka: "Tyle ile nam sie uda". Nie pytaj juz wiecej.
    • katlia Re: zarobki w USA 31.10.05, 18:48
      Sluchaj, to nie jest latwe do obliczenia, bo Polacy przewaznie chca wiedziec
      konkretnie ile beda mieli netto miesiecznie - a w USA pensje sa podawane
      brutto - na rok. A to dlatego, ze 2 osoby zarabiajace dokladnie to samo beda
      mialy dwie czesto duzo rozniace sie pensje netto: podatki roznia sie w kazdym
      miescie/stanie, potrzeby ubezpieczeniowe tez sie roznia od kazdej osoby, jak i
      suma ktora ludzie wkladaja na pensje/401K, i w jaki sposob placa podatki. No i,
      w bardzo drogich miastach - NY, San Francisco, LA - pensje beda wyzsze bo
      koszty zycia sa nieporownywalnie wyzsze.
    • samo Re: zarobki w USA 31.10.05, 20:02
      Nie bardzo rozumiem czepialstwo niektorych... Podane zostaly linki do stron
      rzadowych i komercyjnych, na ktorych mozna znalezc wszelkiego rodzaju
      statystyki nt wysokosci zarobkow w roznych profesjach.
      Autor watku napisal:
      Dlatego tez postanowiłem założyć ten
      > temat i poprosić Was o może jakieś usystematyzowanie wypowiedzi i konkretne
      > przykłady wysokości płac za daną pracę bez wskazywania przeze mnie jakiegoś
      > konkretnego zajęcia.

      Dostal wiec linki z przykladowymi zarobkami.Nie pytal ile zarabiaja
      forumowicze, nie pytal o zadne konkrety-typu czy chodzi o Idaho, czy
      Kalifornie, wiec dostal ogolnikowe odpowiedzi.
    • Gość: matka0 Re: zarobki w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:42
      Mój syn mieszka od 2 lat w USA Chicago legalnie na prawach rezydenta / zielona
      karta/ i zarabia tygodniowo na ręke / czek/ ok. 1,200 dol., zas synowa ponad
      200 dolarów. Syn jest mechanikiem samochodowym, synowa kasjerką w jakimś
      markecie. Mówi ze to gilmark / zapis fonetyczny/. Dobrze im tam , ale tęsknią.
      Pod koniec miesiąca finalizuja zakup domu.
      • zuzia234 Re: zarobki w USA 13.02.07, 12:49
        UWAGA!Najgozej jest pracowac u Polaka, a w szczególoności w sklepie Kasia's
        Deli naprawde nie polecam.W supermarkecie można dostac od 6 do 7$ na godz.
      • Gość: al25 Re: zarobki w USA IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.02.07, 10:06
        przyjechalem do usa wiosna 2001 r. tuz przed atakiem na WTC czyli naleze do
        grupy ludzi , ktorym udalo sie zalatwic jeszcze SSN i DL. Sa to niewatpliwie
        dokumenty , ktore ulatwiaja tu zycie szczegolnie tym , ktorzy sa tu nielagalnie
        (jak i ja). prace zaczalem u kolegi , ktorego znalem jeszcze w polsce. i musze
        powiedziec ze pracowalem ciezko ale bylem zadowolony z tej sielanki (ponad 1000
        $ tygodniowo) ale jak to w zyciu bywa sielanka nie trwa wiecznie, wiec i w moim
        wypadku nie bylo inaczej. w pracy uleglem wypadkowi, a reszta potoczyla sie tak
        iz kolega , u ktorego pracowalem przestal mnie znac nie mowiac o tym zeby sie
        poczul w jaki kolwiek sposob do zadosc uczynienia w zwiazku z tym wypadkiem.
        owszem moglem ja cos z tym zrobic lecz uznalem ze nie bede mu robil klopotu i
        odpuscilem sobie ...byc moze unioslem sie honorem (teraz taki blad bylby moze
        nie wybaczalny bo poznalem "uroki" ameryki). coz nie pracowalem dluzszy czas bo
        nie moglem w zwiazku na owym wypadkiem. po uplywie 2 miesiacy znalazem sobie
        inna prace mniej platna ale dawala mi satysfakcje. wyjechalem do poslki ale
        szybko wrocilem na ziemie iz w polsce nie mozna zyc bez pracy tak wiec
        wsiadlem szybko do samolotu i wrocilem do usa jeszcze tego samego roku. na
        poczatku nastepnego roku poszedlem do pracy na budowe czylio wrocilem do
        pierwotnego zajecia w usa. stalem sie wiec na nowo pomocnikiem na budowie. czas
        mijal szybko pieniadze nie byly takie dobre jak u kolegi , u ktorego pracowalem
        tak wiec wymyslilem sobie iz cos zmienie i tak tez sie stalo. sprobowalem
        swoich sil jako murarz czyli ktos co w branzy budowlanej stoi nieco wyzej w
        hierazhi od pomocnika , ktorym bylem dotychczas. moja kariera zaczela sie ze
        stawki 12$/h czyli tak samo jak za pomocnika. czas plynal a ja nabywalem
        umiejetnosci. po roku pracy i zmianie kilku pracodawcow mialem juz zarobki 20
        $/h. bylbym moze ominal temat , ktory chce tylko poruszyc ale nie sposob nie
        pisac o rzeczach jakie maja miejsce w usa. niestety mozna ytrafic tu na
        niegodziwcow , ktorym swiadczy sie sie swoja prace ale niestety zdarza sie iz
        nie dostaje sie za nia nic w zamian badz wydrze sie cos od pracowawcy co mozna
        nazwac jedynie namiastka zarobionej sumy. oczywiscie nie moge tez pominac faktu
        iz tymi , ktorzy nie wyplacali byli polakami choc owszem i w innej nacji
        zdarzaja sie szuje jednak polacy w usa maja wybitny talent do oszukiwania. w
        zwiazku z powyzszym szukalem innego wyjscia z tej matni. znalazlem firme
        amerykanska, w ktorej na start dostalem 29$ pracujac przy tym tylko 40 godzin
        tygodniowo (wczesniej norma to 60 godz.). pracuje juz w tych warunkach 3 rok ze
        stawka 35$/h ale i tak jest mi czegos brak. tym brakiem jest rozszarpana
        rodzina to ez zadne pieniadze nie dadza mi zadowolenia. niestety bytnosc na
        obczyznie nawet w realiach rzekomego dobrobytu nie zastapia rodzinnego ciepla.
        czasem zastanawiam sie czy bylo warto siedziec w usa bez najblizszych za cene
        zielonego papierka??? odpowiedz cisnie mi sie na usta i moze byc tylko jedna
        NIE bo zadne pienadze nie wroca mi 6 lat z dala od najblizszych. fakt ze
        niewiem ile jeszcze bede w usa bo niestety realia sa nieco inne od tego co bym
        chcial ale napewno pewne jest tylko to iz gdybym nie musial szukac chleba na
        obczyznie nigdy bym dla pieniadza nie opuszczal rodziny. tak wiec jesli
        wybierac sie do usa trzeba rozwazyc czy to jest warte?. owaszem ktos moze
        powiedziec ze przylatujac na 6 miesiecy to nie tak wielka rozlaka i wracac do
        najblizszych po to aby zas potem szukac szczescia za chclebem gdzies po
        swiecie. usa jest specyficznym krajem to musze przyznac i jesli pracuje sie
        tutaj to jest niezle lecz w przypadku rozbitych rodzin to nistety jest tu
        nagminne nie jest warte zadnego majatku. jesli ktos wybiera sie za wielka wode
        musi wiedziec ze nie jest tu tez tak latwo. mit o ameryce w ktorej dolary
        zbiera sie jak poranna rose z trawy dawno minal. cisna mi sie na usta slowa "
        dlaczego polsko... dlaczego" czyz nie ma w poslce miejsca dla wszystkich ze
        uciekaja z niej w poszukiwaniu tego co powinni znajsc w niej samiej...... mam
        nadzieje iz zmieni sie to i ci , ktorzy cos chca osiagnac beda to mogli uczynic
        w ojczyznie. tym optymistycznym akcentem koncze pozdrawiajac wszystkich polakow
        na calym swiecie slowami "nie zatracajcie polskosci w sercach waszych i badzcie
        godni nazywajac sie nimi"
        • ratpole Re: zarobki w USA 24.02.07, 01:37
          Gość portalu: al25 napisał(a):


          > tym optymistycznym akcentem koncze pozdrawiajac wszystkich polakow na calym
          swiecie slowami "nie zatracajcie polskosci w sercach waszych i badzcie godni
          nazywajac sie nimi"

          Facet, co ty tu smucisz? Jestes nielegal, ergo zlamales prawo jakiegos kraju (
          wszystko jedno jakiego) wiec jestes przestepca. I ty tu placzliwie nawolujesz do
          "niezatracania polackiego cwaniactwa i nieuczciwosci w sercach waszych" oraz
          dumy z nazywania sie "polaczkiem-cwaniaczkiem". Tfu, zasrany patrioto!!!!!
          • Gość: al25 Re: zarobki w USA IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.02.07, 20:46
            ratpole: sluchaj zalosny prostaczku pzeczytalem twoja poprzednia wypowiedz na
            forum i czepiles sie goscia , ktory popelnil niby jakis blad a ty co prostaku
            czepiasz sie teraz do mnie. Widac niedojrze jestes prostakiem to analfabeta bo
            piszesz o rzeczach o , ktorych w mojej wypowiedzi nie. Tak wiec na poczatek
            naucz sie czytac. W poprzednim poscie wspomniales ze robisz jakis Small
            Business pewnie wiem co bo widac platasz sie z nadmiaru czasu. Wiesz co pies
            robi jak nie ma nic innego do robienia? (odp: lize sobie) tak czy owak ty
            napewno robisz to sobie bo zeby robic innym to trzeba miec czysty i wyparzony
            jezyk czego tobie niestety brakuje. Proponuje wiec utemperowanie jezyka lub nie
            zabieranie glosu w kwestich , ktore sa dla ciebie zbyt trudne do pojecia. A
            propos cwaniaczkow, o kktorych wspomniales w swojej wypowiedzi do , ktorych
            pewnie i siebie zaliczach to lykam po piec na raz na sniadanie.
          • nadau Re: zarobki w USA 16.05.07, 08:59
            Spadaj emigrancka szmato z polskiej witryny.

            Języka się lepiej naucz i na zagranicznych forach wpyerdalaj swoje trzy grosze.
            Przekonasz się co świat myśli o takich durnych tułaczach, wiecznych niewolnikach
            i wyrobnikach.

            Nie znaczysz już nic ani tu, ani tam ani teraz.

            Dla przeciętnego Brita znaczysz mniej niż zero.
            Gorzej niż wog.

            Zwykła emigrancka szmata do wszystkiego.

            --

            _Beznadziejni emigranci zaniżają poziom kultury_
        • Gość: trol Re: zarobki w USA IP: *.bb.online.no 25.02.07, 00:13
          smutne ,ale to bYł TWOJ WYBóR mogłes "jeść ten tort " małą łyżeczką i po 6
          miechach wracać do rodziny w Polsce i wracać tam po jakiejs przerwie (jak
          miales 10letnia wize) dziś Europa daje większe możliwosci kontaktu z domem bez
          "takich" heroicznych poświęceń szkoda naszych dzieci i żon dla tej mamony bez
          której niestety b.ciężko żyć .
    • Gość: trent Re: zarobki w USA IP: 72.242.73.* 12.04.07, 18:39
      Przede wszystkim nalezy sobie wyraznie powiedziec ze USA to kraj zdradliwy. W
      przeciwienstwie do Polski w USA zarobki podane sa BRUTTO a wszystkie ceny i
      uslugi NETTO. W rzeczywistosci dostajesz mniej pieniedzy w pracy, a wydajesz
      wiecej kupujac cokolwiek. Dziwny kraj.
      • aniabos Re: zarobki w USA 12.04.07, 20:38
        Gość portalu: trent napisał(a):

        > Przede wszystkim nalezy sobie wyraznie powiedziec ze USA to kraj zdradliwy. W
        > przeciwienstwie do Polski w USA zarobki podane sa BRUTTO a wszystkie ceny i
        > uslugi NETTO. W rzeczywistosci dostajesz mniej pieniedzy w pracy, a wydajesz
        > wiecej kupujac cokolwiek. Dziwny kraj.

        Ja chyba musze zaczac zapisywac sobie niektore posty, bo z tego mozna ksiazke
        ulozyc (taki Humor Zeszytow).
        • Gość: david Re: zarobki w USA IP: 72.242.73.* 13.04.07, 15:36
          Trent chyba dobrze napisal. Dostajac prace w USA wiedzialem ile bede zarabial
          rocznie, bo tak zawsze podaja pracodawcy. Potem masz potaracenia podatkow na
          swoim paychecku. Idac do sklepu widzisz cene netto. Na kasie doliczaja Ci sales
          tax, state tax etc. Czego nie rozumiesz aniabos? Czy ty w ogole bylas kiedys w usa?
          • aniabos Re: zarobki w USA 13.04.07, 20:02
            Gość portalu: david napisał(a):

            > Czego nie rozumiesz aniabos? Czy ty w ogole bylas kiedys w
            > usa?

            Wyobraz sobie, ze bylam. Nawet dalej jestem :-).
            Tu nie ma nic do rozumienia. Zarobki oczywiscie podawane sa brutto, bo przeciez
            kazdy placi inne podatki, w zaleznosci od osobistej sytuacji. Dwie osoby w tym
            samym biurze, majace te sama pensje, beda dostawac inna wyplate, a pracodawca
            nie jest Panem Bogiem zeby z gory np. ile ktory pracownik ma osob na utrzymaniu,
            albo jaki sobie wybierze plan emerytalny. Nie mowiac juz o tym, ze przy
            rozliczaniu sie z podatkow dochodzi cala masa innych odliczen, o ktorych
            pracodawca w ogole wie.
            Ceny teoretycznie moglyby byc podawane brutto, tzn. z doliczeniem podatku (tak
            jest np. na stacjach benzynowych), ale wlasnie dlatego, ze podatki od sprzedazy
            sa lokalne i roznia sie, jest wygodniej (i taniej dla firm sprzedajacych, wiec w
            sumie dla konsumenta), zeby ceny byly podawane netto. Do tego latwo jest sie
            przyzwyczaic.
            Mnie po prostu rozsmieszyl nieporadny styl tej poprzedniej wypowiedzi. Nazywanie
            USA "krajem zdradliwym" pasuje moim zdaniem do przemowienia o polityce
            zagranicznej, a tu okazuje sie, ze chodzi o cene pary skarpetek :-).
            • grandys Re: salary table 14.04.07, 04:49
              stanowisko srednia w Orange County California Srednia krajowa


              Captain/Pilot $116,400 $107,000
              Chief Executive Officer $759,300 $719,700
              Flight attendant $66,500 $59,900
              Home Care Aide $22,300 $20,100
              Janitor $27,100 $24,400
              Massage Therapist $49,300 $44,400
              Network Systems Manager $85,500 $77,400
              Newspaper reporter $32,500 $29,300
              Operations or Intelligence Analyst $83,500 $76,000
              Product/Brand Manager $94,100 $85,600
              Program Manager $133,500 $125,200
              Property Manager $88,700 $80,700
              Public Accountant $45,500 $41,000
              Public School Teacher $54,800 $49,400
              Refinery or chemical company operator $50,900 $45,900
              Retail clerk $28,300 $25,500
              Sales Representative $61,300 $55,200
              Software engineer $60,700 $54,700
              Staff Nurse - RN $65,200 $58,700
              Surgeon $300,500 $284,700
    • Gość: witek Re: zarobki w USA IP: 207.134.94.* 29.09.07, 21:26
      Jak ci napisze ,ze chirurg w szpitalu zarabia 150 tys$ na reke,
      bedziesz chcial zostac chirurgiem?
      Widzisz sam, jakie bezsensowne jest twoje pytanie.
      Jedni ludzie zarabiaja duzo, bo lubia swoja prace, dobrze ja
      wykonuja i sa prawdziwymi profesjonalistami a inni chodza sie pytac
      gdzie najwiecej placa i to do tego w USA i na tym sie konczy. Radze
      zaczac byc bardziej realistycznym, bo bedziesz sie interesowal ile
      placa w USA a nie bedziesz mial za co zyc w tej Polsce.
    • Gość: Agata suzanna Re: zarobki w USA IP: *.53-82-r.retail.telecomitalia.it 22.01.08, 23:42
      Nie moge narzekac ,bylam zatrudiona przez 7 lat na statku przez
      znane Amerkanskie linie .
      moje zarobki byly swietne w tym dwa ubezpiecznia ,jedno od armatora
      a drugie od linii zatrudniajacych.
      Praca jest ciezka roczne kontrakty odnawiane automatycznie ,
      Nie brakowalo mi niczego ,nawet 2 kartony darmowych fajek na tydzien
      Nie wiem jak jest teraz,zwolnilam sie 6 lat temu z powodu choroby .
      Potem przenooslam sie do Wloch gdzie sie tez dobrze kiedys zarabialo.
      Oni do dzis do mnie dzwonia,i zapraszaja do powrotu.
      naprawde takich jak tam tam zarobkow juz nigdy wiecej nie widzialam.
      I takiej troski o osobe ,martwili sie kiedy zachorowalam.
      najpierw dlugi platny urlop zdrowotny .
      potem przedluzenie placili mi przez prawie dwa lata.
      Musialam zdecydowac zwolnic sie czy wrocic ,moja decyzja o
      zwolnieniu byla wielka pomylka.Dostala niesamowicie duza wyprawe.
      I teraz po latach we Wloszech mysle o powrocie do Stanow.
    • Gość: Maciek Re: zarobki w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 11:46
      Zarobki w mojej sytuacji wynosiły:
      -jako osoba sprzątająca zarabiałem 9,5 dolara na godzine plus
      napiwki które nie zdażały się zbyt często.
      - jako kucharz zarabiałem 8 dolarów na godzinę, ale w knajpie
      niskiego rzędu, natomiast w dobrej restauracji 11 dokarów na godzinę.
      - na budowie zarobki zaczynają się od 13-14 dolarów na godzinę i
      sięgają 20 dolców na godzinę.
      Tak jest w stanie Florida, ale na północy płacą dużo lepiej. W NY
      zarobki na budowie zaczynają się od 20 dolarków na godzinę i sięgają
      30 $ . Natomiast w środkowych stanach najlepiej to się nie zarabia,
      więc pamiętajcie albo Floryda i California bo tasm stale są turyści
      i jest praca, albo wielgaśnie miasta typu NY, Miami, Orlando, Tampa
      itp. Aha i oczywiście Las Vegas - tam osoby sprzątające zarabiają 12
      $ na godzinę, a dodatkowo mają gdzieś ok. 10-15 $ na godzinę
      napiwków. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka