Dodaj do ulubionych

Edukacja w USA?

IP: *.oc.oc.cox.net 03.11.05, 20:15
Witam Wszystkich!!!
Jestem po szkole maturalnej ukonczonej w Polsce , przebywam w USA ok. 1 roku
leganie (zielona karta) ,interesuje mnie kierunek DENTAL ASSISTING . Mam
skonczone kursy angielskiego w College W CALIFORNII.
Jakie musze spelnic warunki by dostac sie do coolege zwiazany z tym
zawodem ???
Czy tlumaczenie mojego swiadectwa maturalnego bedzie mi przydatnie do danej
szkoly ?
Prosze o porade???
Edytor zaawansowany
  • Gość: Monika IP: *.rtp.ppdi.com 03.11.05, 20:25
    Pewnie najlepiej bedzie zapytac w tym collegu, do ktorego sie wybierasz, w
    admission office. Oni Ci dokladnie powiedza, jakie warunki trzeba spelniac.
  • katlia 03.11.05, 22:54
    poczytaj tu:
    www.pso-usa.org

    a potem dzwon do indywidualnych szkol o 'requirements for foreign students.'
  • Gość: wrw IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 03.11.05, 23:17
    katlia od kiedy to posiadacz zielonej karty jest "foreign student"?
  • katlia 04.11.05, 19:34
    Foreign student to ktokolwiek kto skonczyl liceum/studia undergraduate poza
    USA. Nie chodzi tu o status pobytu, chodzi o wymagania danej uczelni od
    kandytatow z zagranicy.
  • marripossa 04.11.05, 21:59
    Ale bredzisz. Foreign/international student to student bez pobytu
    stalego/obywatelstwa, ktory przez to musi placić pelne czesne za studia.


    --
    Normalność to tylko kwestia umowna. Jeśli większość ludzi uważa, że coś jest
    normalne, to staje się to wlaściwe.
  • Gość: wrw IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 04.11.05, 23:22
    marripossa
    :)
  • dziewczynka15 05.11.05, 02:21
    Katlia, dziecko, o co Ci wlasciwie chodzi?
  • bugsior 14.12.05, 16:51
    studia kosztuje wszystkich tyle same bez wzgledu na to skad sie jest. jedynie stanowe uczelnie maja
    znizki dla uczniow wewnatrzstanowych. foreign czy domestic placi tyle samo.
  • samo 14.12.05, 19:48
    Tyle,ze tych stanowych uniwerkow i community colleges jest calkiem sporo.Poza
    tym jest jednak istotna roznica- student miedzynarodowy (international/foreign)
    nie ma prawa do zadnej pomocy finansowej.Czyli jednak nie wszystkich kosztuja
    tak samo.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • aniabos 14.12.05, 20:01
    samo napisała:

    > student miedzynarodowy (international/foreign)
    > nie ma prawa do zadnej pomocy finansowej.

    Jak to "nie ma prawa"? To zalezy od szkoly. Jesli szkola przyznaje taka
    pomoc, to oczywiscie student ma prawo ja otrzymac.
    www.internationalstudent.com/schools_awarding_aid/
  • samo 18.12.05, 03:54
    Nie ma prawa do pomocy federalnej ani stanowej. Jedyne,na co moze liczyc, to
    uczelnie prywatne, need-blind, ktorych w USA jest kilka.Nie udawaj,ze nie wiesz
    o co mi chodzi. Jesli nie dostaniesz sie na uczelnie need-blind,to mozesz
    pomarzyc o srodkach wystarczajacych na oplacenie studiow w USA.
    Nie zaczynaj tylko teraz o fellowships,assistantships (bo to inna bajka) albo o
    kilku stypendiach polonijnych stowarzyszen.
    A ta strona mowi chyba o udzielonych pozyczkach, bo loan tez wchodzi w sklad
    pomocy finansowej.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • aniabos 18.12.05, 05:12
    samo napisała:

    > Nie ma prawa do pomocy federalnej ani stanowej. Jedyne,na co moze liczyc, to
    > uczelnie prywatne, need-blind, ktorych w USA jest kilka.Nie udawaj,ze nie wiesz
    > o co mi chodzi. Jesli nie dostaniesz sie na uczelnie need-blind,to mozesz
    > pomarzyc o srodkach wystarczajacych na oplacenie studiow w USA.

    Nie zrozumialas informacji z podanej strony. Uczelni, ktore zapewniaja
    pomoc finansowa dla studentow miedzynarodowych, jest bardzo duzo
    (wybierz sobie na tej stronie stan, a wtedy zobaczysz spis szkol i statystyki
    stypendiow). Nota bene, jest tych szkol bardzo wiele, nie kilka. Potem
    mozna pojsc na strone internetowa danej szkoly zeby sprawdzic szczegoly,
    np: web.mit.edu/finaid/intl_undergrad/index.html

    > Nie zaczynaj tylko teraz o fellowships,assistantships (bo to inna bajka) albo o
    > kilku stypendiach polonijnych stowarzyszen.

    "Nie zaczynaj tylko teraz"? "Nie udawaj,ze nie wiesz o co mi chodzi"
    Co to za forma dyskusji? Postaraj sie pisac grzeczniej.

    > A ta strona mowi chyba o udzielonych pozyczkach, bo loan tez wchodzi w sklad
    > pomocy finansowej.

    Ta strona mowi o mozliwosciach otrzymania pomocy finansowej przez
    studentow zagranicznych (loans, scholarships) z roznych zrodel, ale link
    ktory podalam zawiera m.in. spis uczelni (wedlug stanow), ktore udzielaja
    pomocy, glownie w formie bezzwrotnych stypendiow.

    Zaczelas te dyskusje informacja, ze student z zagranicy nie ma prawa
    do ZADNEJ pomocy finansowej. Jest to bardzo niescisle. Studenci
    zagraniczni nie maja prawa do PEWNYCH form pomocy.
  • samo 18.12.05, 05:51
    Hmmm, po pierwsze nie wydaje mi sie,zebym byla niegrzeczna.Uprzedzilam tylko
    ewentualny wywod nt styp dla doktorantow.

    aniabos napisała:

    > Nie zrozumialas informacji z podanej strony.

    Zrozumialam. Ta strona jednak podaje jedynie informacje
    statystyczne,uwzgledniajac zarowno szkoly need-blind, bogate szkoly prywatne
    ktore stac na ufundowanie kilku stypendiow w ramach promocji diversity oraz
    stypendia fundowane przez rozne fundacje,typu 1000 dolarow. Tak wiec, OK- sa
    pewne formy pomocy finansowej dostepne dla miedzynarodowych studentow. Ja
    zreszta juz pisalam o nich na forum. Natomiast student miedzynarodowy nie ma
    prawa do ogromnej wiekszosci pomocy finansowej,czyli federalnej i
    stanowej.Nieprawda,ze dostaja ja tylko najbiedniejsi. Rowniez do Amerykanow i
    rezydentow ograniczony jest dostep do 99% scholarships dostepnych w USA.
    Wystarczy wziac do reki pierwszy lepszy wykaz dostepny w kazdej bibliotece i
    posprawdzac wymagania.
    Bylam niescisla. Dziekuje ci za poprawienie mnie. Mam nadzieje,ze czesciej
    bedziesz udzielac na tym forum pozytecznej informacji, zamiast jedynie
    krytykowac.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • bugsior 18.12.05, 05:48
    butny kolego tak wiec cie zaskocze. studiuje na uczelni ktora nie jest need-blind i mam pelne
    stypendium. place okolo $900 na rok przy kosztach $41,170 bodajze za ten rok (tuition, room and
    board). ba i co? stypendium ani nie jest polonijne, ani nie mam jakichs obowiazkowych assistantships.
    dobrze napisal drugi kolega. jest wiele dostepnych stypendiow tylko trzeba poszukac a nie marudzic ze
    amerykanom jest latwiej.
  • samo 18.12.05, 05:55
    Nie wiem o jakim koledze mowisz, chyba pomyliles sie co do mojej plci.
    Nie narzekam,ze Amerykanom jest lepiej, poza tym ja naleze do uprzywilejowanej
    grupy, ktora jest uprawniona do financial aid i scholarships, wiec powodow do
    narzekan brak :o)
    Ciesze sie,ze ci sie udalo.Jestem tylko ciekawa,gdzie studiujesz.Moze ulatwisz
    swoim rodakom poszukiwania i pochwalisz sie,gdzie pobierasz nauki oraz
    udostepnisz zrodlo informacji nt pomocy finansowej na swojej uczelni?

    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • bugsior 18.12.05, 17:05
    Prosze bardzo:
    Colby College, ME (www.colby.edu)
    Uczelnia oferuje pelne stypednia dla uczniow miedzynarodowych. Prosze mi wierzyc na slowo i samemu
    sobie na stronach poszukac dokladniejszych informacji.

    Aplikujac do szkol 4 lata temu dostalem rowniez pelne stypendium na Lafayette College, PA
    (www.lafayette.edu) i Trinity College, CT (www.trincoll.edu). To znaczy w obu przypadkach musialbym
    wziac pozyczke na okolo $2,000 rocznie (moze po pierwszym roku i to daloby sie zamienic na granta,
    nie potrafie powiedziec). A szkol ktore oferuja pelne stypendia jest w Stanach MASA.
  • samo 18.12.05, 21:38
    Colby jest need-blind, wiec tylko potwierdzasz moja teorie. Tak samo MIT, do
    ktorego dostalam linka w jednym z postow.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • bugsior 18.12.05, 23:36
    Ani Colby, ani Lafayette, ani Trinity nie sa need-blind. W kazdym badz razie nie byly 4 lata temu.
    Period.
  • bugsior 18.12.05, 23:46
    Najpierw sprawdz a potem sie wypowiadaj, prosze. w Stanach sa szkoly, ktore nie sa need blind i
    oferuja pelne stypendia dla uczniow w polskim paszportem bez residency, green cards i innych takich.
    Nic dodac. Nie wprowadzaj ludzi w blad.

    www.colby.edu/alumni/volunteer/alumnicouncil/040605.html
    How does Colby award financial aid?
    Bro: Colby awards need-based aid, but Colby is not need blind. Most students are admitted on merit
    first, and only the last few admitted to complete a class are limited based on financial need. Colby
    would need another $50-$60 million in financial aid endowment for us to be truly need blind and to
    have enough aid to meet all student needs. The average aid award is about $22,000. Colby tuition and
    fees for 2005 have gone above $40,000 per year. A lot is driven by competition for quality, and better
    programs mean more people, which affects price. It really costs over $50,000 per year to educate a
    student, so everyone gets about an $11,000 discount from endowment and the Annual Fund. The U.S.
    system of private higher education is unique in the world, and support for higher education is critical to
    maintain this system.
  • samo 19.12.05, 03:21
    Z tej wypowiedzi wynika jedynie,ze nie wszyscy dostana kase, bo Colby nie ma
    jej wystarczajaco. Tak wiec nie jest "truly need-blind".
    Colby,MIT, wszystkie szkoly z Ive League stac na to,zeby przyznac najlepszym z
    najlepszych miedzynarodowych studentow pare styp,zeby pochwalic sie diversity.
    Jest ich jednak niewiele. Strasznie ci widac zalezy na tym,zeby postawic na
    swoim, natomiast doskonale wiesz,ze trudno jest otrzymac taka ilosc kasy od
    uczelni,zeby moc przezyc te kilka lat bez zadluzania sie po pachy w
    Polsce,jesli nie masz nadzianej rodziny.

    ALE TAK,MASZ RACJE!!!Colby nie jest "truly need-blind"!!!
    Podaj mi w kolejnej odpowiedzi link do Stanford albo Yale. I jeszcze napisz,ze
    kazdy,kto marzy o studiowaniu w USA z palcem w tylku otrzyma pomoc finansowa.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • bugsior 19.12.05, 03:55
    kolezanko, nie rozumiesz chyba o czym jest rozmowa.
    twierdzisz ze stypendia dla miedzynarodowych uczniow daje jedynie kilka szkol ivy league ktore sa
    need blind. ja chce powiedziec ze jest masa mniejszych liberal arts colleges i nie tylko, ktore ani nie sa
    need blind ani nie sa ivy league (colby NIE jest ivy league) i ktore daja PELNE stpendia dla studentow
    miedzynarodowych. nic prostszego.
    NIKT nie twierdzi ze amerykanom nie jest latwiej. oczywiscie ze jest. maja wiecej mozliwosci, to ich
    kraj, wiec dziwne by bylo gdyby ktokolwiek z zewnatrz mial takie same mozliwosci. wiadomo ze
    starajac sie o to samo miejsce na uczelni trzeba byc lepszym niz przecietny amerykanski aplikant
    szczegolnie jesli sie stara o pieniadze.

    OCZYWISCIE ze jest trudno otrzymac kase. i dobrze o tym wiem jak sama piszesz. ale w stanach nie ma
    europejskiego socjalizmu i na wszystko trzeba zapracowac. chce tylko powiedziec ze jest to mozliwe.
    moi rodzice ledwo wiaza koniec z koncem w polsce. moja edukacja tutaj kosztuje ich mniej niz moje
    teoretyczne studia np. we wroclawiu.

    nie ma pojecia jak 'almost need blind'. albo tak albo nie, albo kasa jest kryterium przyjecia albo nie.

    i nie wracaj juz do yale czy stanford, bo colby stoi raczej kolo bates, bowdoin, conn coll, macalester,
    itd. zadna z tych szkol nie jest ivy league i zadna nie jest need blind. a jednoczesnie na KAZDEJ z nich
    jest mozliwe dostac PELNE stypendium.

    co probujesz udowodnic bo przestalem rozumiec?

    ty chyba niestety chcialabys zeby wlasnie z palcem w tylku mozna bylo studiowac w stanach. dostanie
    stypendium nie jest latwe, ale na tym polega idea stypendium! a mozliwosci jest masa tylko sie trzeba
    troche rozejrzec a nie na jackowie siedziec.
  • samo 19.12.05, 04:26
    > kolezanko, nie rozumiesz chyba o czym jest rozmowa.

    Rozumiem, nie obawiaj sie. Twoj przemadrzaly ton jest jednak naprawde
    drazniacy.Dziekuje ci za ten i poprzednie wyklady, natomiast nie wniosles do
    mojego stanu wiedzy niczego nowego.Juz w odpowiedzi na post Ani przyznalam,ze
    moj post o tym,ze nie ma zadnej pomocy,byl niescisly.Tak wiec mozesz juz
    odpuscic.

    Nie pisz "nic prostszego", bo to bzdura. Jest trudno dostac stypendium i trudno
    jest dostac sie na dobra uczelnie w Stanach komus,kto do SAT musi ryc
    slowa,ktorych nigdy wczesniej nie slyszal.

    Ja nie uzylam pojecia "almost need-blind". To w twoim cytacie bylo
    sformulowanie "not truly need-blind".I nigdzie nie napisalam,ze Colby jest w
    Ivy.Wiec nie upajaj sie juz swoja przemadrzaloscia,prosze.Nie,nie chcialabym
    zeby z palcem w tylku mozna bylo studiowac w Stanach, to raczej ty to
    imputujesz piszac "nic prostszego". Ja wolalabym oszczedzic wielu osobom
    rozczarowan. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie,abys nastepnym razem,kiedy
    ktos zapyta o to,jak studiowac w Stanach ruszyl palcem i tej osobie cos
    doradzil, bo nie przypominam sobie,zebys sie kiedykolwiek na ten temat
    wypowiadal na tym forum.


    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • bugsior 19.12.05, 04:59
    wybacz, ale po prostu nie potrafie juz dluzej prowadzic tej dyskusji.

    nie dowiedzialem sie od ciebie rowniez niczego. martwi mnie generalnie negatywny i zniechecajacy ton
    twoich wypowiedzi. poza tym podajesz mase sprzecznych informacji. twierdzisz ze nie ma co probowac
    bo i tak sie nie uda. a ja twierdze odwrotnie. jest trudno ale jest duzo mozliwosci. oto roznica
    pomiedzy nami.

    piszac 'nic prostszego' mam na mysli znaczenie mojej wypowiedzi. sa pelne stypednia dla uczniow
    miedzynarodowych w szkolach nie need blind i nie ivy league. koniec. bogaci rodzice mile widziani ale
    nie niezbedni.

    jeszcze raz powtorze. dostac sie na przyzwoite studia ze stypendium NIE JEST LATWE. a kto powiedzial
    ze powinno??? a czy mozna? mozna.

    to ze sie nie wypowiadam na tym forum czy nie wypowiadalem, czy cokolwiek innego swiadczy o
    niczym. tutaj jest jedna konkretna dyskusja i ograniczmy sie do niej.

    rozumiem ze twoje rady sa bardzo pomocne dla osob ktore chca w stanach studiowac. wnioski sa jedne
    - nie probuj bo i tak sie nie uda, system jest przeciw tobie, nie zawracaj sobie tylka.

    jakby tutaj byl europejski socjalizm to wtedy oplacaloby sie probowac. no coz, wybieraj co chcesz.
  • samo 19.12.05, 05:17
    Nigdy nie pisalam,ze nie warto probowac,ani ze system jest przeciwko komus.Nie
    rozsmieszaj mnie.Chyba naprawde nie czytasz tego forum. Wymieniam mejle z
    wieloma osobami, jednak nie bede nikomu rzucac hurraoptymistycznych prognoz.
    Wiem,ze mozna sie dostac na takie studia, jest to jednak bardzo trudne. Nie
    pisz,ze jest inaczej. I daj juz prosze spokoj z tym europejskim socjalizmem i
    systemem.Zaloz strone w necie i podawaj informacje z ktorych bedzie wynikalo,ze
    financial aid dla foreign student to pestka.Wtedy moze spozytkujesz swoje cenne
    wiadomosci inaczej,niz dla uswiadamiania kogos, kto tej wiedzy nie potrzebuje.

    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • aniabos 19.12.05, 04:11
    MIT i Harvard przyznaja stypendia dla studentow zagranicznych w tej samej proporcji (a w niektorych
    latach nawet w wiekszej) niz dla studentow krajowym. Te stypendia czesto pokrywaja ponad polowe
    kosztow (tuition+housing) i dostaja je na tych uczelniach setki studentow rocznie. W tym roku ok. 85%
    studentow zagranicznych (undergraduate) na MIT ma stypendium z uczelni. Na pokrycie duzej czesci
    pozostalej sumy mozna dostac pozyczke, chociaz nie od rzadu federalnego. Oczywiscie to sa akurat
    bardzo bogate uczelnie, ktore na to stac i na ktore jednoczesnie bardzo trudno sie dostac, ale jesli juz
    sie dostaniesz, to pomoc finansowa jest jak najbardziej realna. Bardzo wiele innych szkol prywatnych
    ma podobna polityke.

    Ale jest faktem, ze cudzoziemcowi bedzie trudno zapewnic sobie wystarczajaca pomoc finansowa, zeby
    studiowac np. na stanowej uczelni i tu przegrywa sie z tubylcami (zwlaszcza z tego samego stanu).
  • samo 19.12.05, 04:30
    MIT i Harvard musza przyznawac pomoc zagranicznym, bo tutejsi dostaja ja od
    rzadu i stanu. Dlatego moze statystyka pomocy wypada na korzysc zagranicznych-
    nie powiesz mi chyba jednak,ze na tych i innych uczelniach jest wiecej lub tyle
    samo studentow zagranicznych,co amerykanskich.I dlaczego oni to robia?Zeby
    promowac diversity, zeby promowac swoja uczelnie w innych krajach oraz zeby moc
    szczycic sie miedzynarodowym charakterem spolecznosci studenckiej.To piekne i
    szczytne, nie zmienia jednak faktu,ze te uczelnie sa dla wybranych,a
    przecietnemu Polakowi latwiej bedzie studiowac w UK, niz tutaj.
    --
    Żyć możesz tylko dzięki temu, za co możesz umrzeć.
  • cike 19.12.05, 19:47
    Orientujecie sie moze jakie sa wymagania tych uczelni, jesli chodzi o SATa czy
    TOEFLa? Wiem, ze nie da sie tak dokladnie ocenic, ale chociaz tak w
    przyblizeniu. Bardzo zalezy mi na studiowaniu w USA. Jedyna mozliwoscia jest
    otrzymanie pomocy finansowej, inaczej nie bedzie mnie stac na to.
  • aniabos 19.12.05, 21:25
    cike napisał:

    > Orientujecie sie moze jakie sa wymagania tych uczelni, jesli chodzi o SATa czy
    > TOEFLa? Wiem, ze nie da sie tak dokladnie ocenic, ale chociaz tak w
    > przyblizeniu. Bardzo zalezy mi na studiowaniu w USA. Jedyna mozliwoscia jest
    > otrzymanie pomocy finansowej, inaczej nie bedzie mnie stac na to.

    Proces aplikacji jest najczesciej dokladnie opisany na stronach danej uczelni. Musisz wykazac inicjatywe
    w szukaniu, bo bez tego zginiesz.
    Np. wymagania dla MIT sa tutaj (jesli wrocisz do glownej strony Admissions, znajdziesz info o pomocy
    finansowej i in.):
    tinyurl.com/bhjlp
  • bugsior 17.12.05, 16:32
    Jesli chodzi o szkoly stanowe to sa to szkoly panstwowe, wiec wieksza czas budzetu pochodzi z
    pieniedzy podatnika. Preferencje jesli chodzi o Amerykanow sa zrozumiale. A jesli chodzi i instytucje
    prywatne, ktorych nota bene jest nieporownywalnie wiecej niz uczelni stanowych i community colleges,
    to oferuja one mase stypendiow dla uczniow miedzynarodowych, zarowno need-based jak i merit.
    Dostep do pieniedzy federalnych nie istnieje, ale tak szczerze mowiac to tylko najbiedniejsi Amerykanie
    kwalifikuja sie na tego typu programy. Amerykanska middle class jest w podobnie beznadziejnej
    sytuacji jak uczen miedzynarodowy.
  • samo 05.11.05, 07:16
    Katlia, mylisz sie tym razem.

    Zgadzam sie z poprzedniczkami- takie pytania zadaj w Admissions Office wybranej
    uczelni. Na pewno jednak bedziesz potrzebowac swiadectwo maturalne oraz dowod
    znajomosci jezyka- TOEFL,egzamin wewnetrzny szkoly lub swiadectwo ukonczenia
    ESL.
  • katlia 05.11.05, 22:20
    Mi wlasnie chodzilo o TOEFL i weryfikacje wyksztalcenia w Polsce i
    zaliczenia "kredytow" z uczelni polskiej lub wymagania dalszego doksztalcenia.
    Przepraszam jezeli sie zle wyrazilam.
  • Gość: psor IP: *.ri.ri.cox.net 09.11.05, 01:55
    Music wziac TOEFL jesli masz dyplom ze szkoly sredniej w ktorym
    jezykiem 'wykladowym' nie byl angielski. Wiecej wymagan brak na dental
    assistant.
  • Gość: monsz asystentki IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 30.11.05, 02:34
    Jesli mieszkasz w Orange County to zobacz na strony programu ROP, dofinansowane
    ze state'u placisz jakies $30 za kurs, zalatwiaja praktyke w gabinetach.
    www.ocde.k12.ca.us/rop.html

    moja zona skonczyla ten:
    www.coastlinerop.k12.ca.us/course_dentassistchairradint.htm

  • cudownekraje 01.12.05, 02:31
    Dzieki stokrotne za info!!!
    czy Twoja malzonka musiala miec zdany TOFEL do tej szkoly ?
    Jak dlugo trwa nauka w tej szkole??? Czy bez problemu znalazla prace ?
    Pozdrowienia z Lake Forest !!!
  • Gość: wiadomo kogo monsz IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 01.12.05, 03:41
    Nie, nie musiala miec TOFEL.
    Ten kurs ktory ona skonczyla trwa 1 semestr (5 miesiecy chyba) w tym 2 miesiace
    praktyki. Tempo jest dosc ostre, trzeba sie uczyc i zaliczac na bierzaco.
    Tak bylo w Costa Mesa, tego drugiego kursu w Santa Ana nie polecam, material
    jest ten sam ale rozwleczony na 2 semestry albo lepiej (ucza zeby nie trzymac
    ksiazki do gory nogami w czasie czytania:).
    Z praca to roznie, niektorych na kursie zatrudnili tam gdzie mieli praktyke,
    moja zona nie miala tyle szczescia;tam potrzebowali RDA, troche sie naszukala
    ale znalazla prace...

    A i jesli myslisz o tym powaznie, zarejstruj sie jak najwczesniej sie da, jest
    duzo chetnych. Swiezo po high school maja pierwszenstwo, ale nawet jak sie okaze
    ze cie nie przyjeli tylko jestes na liscie oczekujacych to przyjdz na pierwsze
    zajecia - wiekszosc tych po high-school sie nie pojawi

    Pozdrawiam


  • cudownekraje 03.12.05, 02:17
    Jeszcze jedno pytanko?
    Czy szkola ma system nauki wieczorny czy dzienny?
    Pozdrowienia
  • Gość: gambler IP: *.lv.lv.cox.net 03.12.05, 22:20
    nie ma takiego rozroznienia na wieczorowy i dzienny, gdyz zajecia mozesz sobie
    wybrac w dowolnych godzinach (u nas rozpoczynaja sie od 7:30am do 9:30pm, wiec
    jest dosc spora swoboda wyboru). kwestia jest zaliczenie wszystkich wymaganych
    przedmiotow. ile czasu to bedzie trwalo to juz twoja sprawa (choc jesli jestes
    intl student, to ma bardzo duze znaczenie).
    istnieje takie rozroznienie jak student part time i full time. full zaczyna sie
    jak wezmiesz 12 i wiecej kredtow w semestrze. aby utrzymac F-1 musisz byc full
    time, czyli minimum 12 kredytow. ja obecnie wzialem 15 kredytow, a moja zonka
    18 (zawsze jak cos oblejesz, to nie skasuja ci wizy, tak jest jesli masz na
    styk 12 kredytow i cos zawalisz). next semester biore 20 kredytow a zona 24.
    chodzi o to, ze w Nevadzie (tutaj sie uczymy na CCSN), pobieraja out of state
    fee, w naszym przypadku to ok $2500 za semestr plus fee za kazdy kredyt (za 15
    moich i 18 kredtow zony zaplacilismy cos ok $7000 za semestr) i jesli juz mamy
    placic out of state fee, to chcemy zaliczyc jak najwiecej kredytow a przy
    okazji robimy prerequiesites do UNLV. pozniej po skonczeniu programu, na OPT
    chcemy wziac 6 kredytow na prerequiesites (w sumie wymagaja na UNLV 17 i
    konkurs, biora tych z najwyzszym score), bo jesli wzielibysmy 7, to
    automatycznie wskakuje nam out of state fee. ale (kolejne), jesli jestes part
    time student i nie placisz out of state fee (tak bedzie jak rozpoczniemy OPT),
    to masz podwojnie liczona oplate za kazdy kredyt.
    troche to skomplikowane, ale jak juz zalatwisz F-1 (w kraju chcesz zalatwiac,
    czy tutaj zmiane B-2/J-1 na F-1?) i zaczniesz sie uczyc, to bardzo szybko sie
    wdrozysz.
    na koniec my czekalismy na zmiane statusu z B-2 na F-1 cztery miesiace.
    wszystko zalezy od stanu i jak jest oblozony lokalny USCIS (dawny INS).
  • Gość: monsz IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 04.12.05, 00:16
    Nie moge sobie przypomniec...chyba zajecia byly wieczorem, choc nie jestem tego
    pewien. Na pewno praktyka ktora byla na koniec kursu byla juz w godzinach pracy
    gabinetu np. od 8-10 AM, szesc godzin, 4 dni w tygodniu, 1 dzien na spotkania w
    szkole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka