Dodaj do ulubionych

USA job opportunity

IP: *.ny325.east.verizon.net 09.10.06, 16:21
Looking for experienced C++/C#/.net/Java/Unix programmers to work on
consulting projects. Candidates should have Ms/Phd in either: computer
science, mathematics, statistics, physics or other quantitative discipline,
outstanding communication skills, spoken and written, are a must. Visa and
Green Card sponsorship are available to qualified candidates.
Please send resume to: moniaandrew@hotmail.com
Edytor zaawansowany
  • drabiniasty 09.10.06, 18:55
    Nobody will answer for the job ad if you will give an e-mial from the net. Give
    them a "normal" electronic address. Don't you have one? And it won't hurt to
    tell, what kind a company wants to hire them....
    Otherwise it is another stupid ad, which should be ignored.

    Radze nie odpowiadac na ogloszenie, gdzie ktos podaje adres electroniczny z
    netu. Zarowno adres jak i osoba moze byc glupim zartem. Jesli ktos jest
    powazny powinnien podac adres firmy, oraz co ta firma robi i gdzie.
  • cfany4 09.10.06, 20:54
    A sucker is born every minute :).
  • Gość: Obserwator IP: *.proxy.aol.com 10.10.06, 14:56
    Fuuuj - bad English!
    >if you will give... - if you GIVE (nie znasz 1st conditional?)
    >what kind a company... - what kind OF a company
  • Gość: japkowy IP: *.ri.ri.cox.net 11.10.06, 03:56
    uuu tfu, bad boj, conditional moze byc uzyty ale nie musi. If you will give me a
    blow job tomorrow morning, Kali dac ci jedna dolara.
  • Gość: Obserwator IP: *.proxy.aol.com 11.10.06, 12:57
    >conditional moze byc uzyty ale nie musi
    - NIC nie musi byc uzyte, szczegolnie, gdy jest sie niewyksztalconym polaczkiem.
    Mozna pisac z bledami, bez pojecia o gramatyce. Ot, tak aby popisac sie, ze sie
    choc troche duka po angielsku i juz sie imponuje innym matolom.
  • Gość: Dosia IP: *.us.infonet.com 11.10.06, 18:49
    uzycie will po if JEST dopuszczalne w pewnych przypadkach...
  • ratpole 12.10.06, 11:40
    Gość portalu: Dosia napisał(a):

    > uzycie will po if JEST dopuszczalne w pewnych przypadkach...

    But of course, be my guest, utilize it at will, if you will, hehe
  • Gość: Dosia IP: *.us.infonet.com 12.10.06, 17:40
    Dokladnie tak... :) or

    If you will follow me, I'll show you something you've never seen before... ;)
  • ratpole 12.10.06, 23:53
    Gość portalu: Dosia napisał(a):

    > Dokladnie tak... :) or
    >
    > If you will follow me, I'll show you something you've never seen before... ;)

    I'm glued to you dear, now go ahead, start the show, I'm all eyes, hehe ;)
  • witek_czetwertynski 12.10.06, 06:06
    Drabiniasty jest jednym z niewielu ludzi nan poziomie na tym forum. Jestem
    przekonany, ze zna angielski bardzo dobrze a kazdemu moze sie zdarzyc
    polkniecie slowa a czasami nawet dwoch kiedy sie pisze szybko.
    Zreszta nie moglby praktykowac gdyby angielskeigo nie znal na dobrym poziomie.
    Ty Observator jestes anglista z wyksztalcenia i udajesz tu madrale. Ten
    drabiniasty zna chyba 8 jezykow w tym greke i arabski i ma chlop prawo zrobic
    literowke albo jakis maly blad. A ty Obserwator oprocz polskiego i angielskiego
    to jakie znasz jezyki? Mam nadzieje tez, ze jestes stary, bo jesli jestes taki
    zgrzedliwy i upierdliwy w mlodym wieku, to strach pomyslec co to bedzie dalej.
  • jacek_waga 12.10.06, 06:42
    wracaj chlopie na wies skad uciekles ze swoimi wywodami.
    sloma ci sie sypie calymi snopkami
    widac, ze internet dotarl pod strzechy - tylko czy to taki pozytyw?
  • robinhood101 12.10.06, 07:21
    Jacek_waga,
    A tobie co sie sypie i skad???
    Witek Czetwertynski ma tytul ksiazecy, ktory jego rodzina juz miala w IX wieku.
    Ma pare universytetow zaliczonych w Europie i Ameryce i pare tytulow naukowych.
    Z chlopami to on ma raczej niewiele wspolnego. Jakbys znal historie Polski to
    bys wiedzial i pierol tu nie pisal inteligencie zasmarkany. Sam ze wsi uciekles
    wiec myslisz doopku, ze kazdy taki jest jak ty. A Ty co masz? Filologie
    angielska Uniwersytetu Lodzkiego? Nauczyli juz tam 1st conditional jak widac,
    to jeszcze pamietasz ciekawe na jak dlugo.
  • mrsrobinson 12.10.06, 08:11
    To Witek jest ksieciem? Wierzyc sie nie chce. Ale pewnie juz zonaty i
    dzieciaty?
  • robinhood101 12.10.06, 08:14
    a ty chcialas sie za niego wydac i zostac ksiezna? On pewnie ma z 60 lat albo
    cos kolo tego, na pana mlodego pewnie juz za stary a na dodatek ma zdaje sie
    zone i corke. Kilka razy sie tu wyplakiwal na temat corki. Trzesie sie nad nia
    nieborak.
  • mrsrobinson 12.10.06, 08:19
    Ja tez juz od dawna mam meza ( i dzieci) ale gdybym zaczynala wszystko od nowa
    to wyjsc za ksiecia Czetwertynskiego to pewnie bym chciala. To w koncu jakas
    nobilitacja. Zapisali by mnie w ksiegach rodowych....A dlaczego on sie
    wyplakiwal na temat corki, cos z nia nie tak?
  • robinhood101 12.10.06, 08:23
    Raczej chyba wszystko w porzadku z corka Witka. Robi rezydenture na McGill i on
    zdaje sie jest nia kompletnie zachwycony. Nie wiem czy ma inne dzieci nie pisal.
    Z tego co pisze, to jest fajny chlop a ze jest ksiecie... kazdemu jak mowia cos
    dolega.
  • jacek_waga 12.10.06, 15:20
    taaaaa, a ty losiu ciagle na banicji w sherwood...
  • ratpole 12.10.06, 11:37
    witek_czetwertynski napisał:

    > Drabiniasty jest jednym z niewielu ludzi nan poziomie na tym forum. Jestem
    > przekonany, ze zna angielski bardzo dobrze a kazdemu moze sie zdarzyc
    > polkniecie slowa a czasami nawet dwoch kiedy sie pisze szybko.
    > Zreszta nie moglby praktykowac gdyby angielskeigo nie znal na dobrym poziomie.
    > Ty Observator jestes anglista z wyksztalcenia i udajesz tu madrale. Ten
    > drabiniasty zna chyba 8 jezykow w tym greke i arabski i ma chlop prawo zrobic
    > literowke albo jakis maly blad. A ty Obserwator oprocz polskiego i angielskiego
    >
    > to jakie znasz jezyki? Mam nadzieje tez, ze jestes stary, bo jesli jestes taki
    > zgrzedliwy i upierdliwy w mlodym wieku, to strach pomyslec co to bedzie dalej.

    Witku, jestes ozdoba i chluba tego forum. Prosze cie, kontynuuj swa niezwykle
    pozyteczna dzialalnosc na niwie ino tylko ostaw troche zagonu dla Pani Robinson
  • Gość: Doctor IP: *.proxy.aol.com 12.10.06, 12:11
    B. ladne opowiesci. Tylko sie zastananawiam: skoro tu tacy luminarze i
    arystokraci, to skad sie bierze owo rzucanie przeklenstw, wymyslanie i bluzgi?
    Z tej blekitnej krwi? Bo perelki dowcipu to nie sa. A i Witka w herbarzu nie ma.
  • ontarian 12.10.06, 16:17
    jako duktorek powinienes wiedziec
    wynikiem czego jest ta "blekitna" krew
    zatem i rzucanie miesem przez arystokracje
    dziwic cie nie powinno
  • mrsrobinson 13.10.06, 20:47
    Doctor w jakim herbarzu szukales, Podziwiam twoja dociekliwosc. Czego to ludzie
    nie zrobia z zazdrosci.
  • Gość: Doctor IP: *.proxy.aol.com 14.10.06, 02:20
    Z zazdrosci? Zalosna jestes, paniusiu Robinson. Moje nazwisko JEST w herbarzu.
  • mrsrobinson 14.10.06, 07:16
    Twoje nazwisko moze jest w herbarzu ale ksieciem to pewnie nie jestes. Polska
    jest jedynym w Europie krajem, gdzie 20% ludnosci posiada szlacheckie
    pochodzenie. To, ze nazwisko jest w herbarzu, nie oznacza, zes szlachcic.
    Dokumenty rodowe masz? A moze nazywasz sie jak wioska, gdzie sie
    urodziles....to jest 100% dowod na to, zes szlachcic. Jesli nie, nazwisko w
    herbarzu nic nie oznacza. Moj ojciec urodzil sie na przyklad we wsi, ktora nosi
    takie sama nazwe jak jego nazwisko, to dowod na to, ze jest szlacheckiego
    pochodzenia. Posiadamy tez dokument (z XIV wieku) nadania szlachectwa( tj.
    posiada go moj brat). Zreszta oprocz tego, ze rodzina mojego ojca posiadala
    zagon ziemi, to wszyscy od pokolen konczyli studia jak nie lesne, to medyczne.
    To byla tzw. szlachta szaraczkowa, zagonowa. Tylko tym roznila sie od chlopow,
    ze miala tytul szlachecki i ze sie lubila ksztalcic.
    A Czetwertynscy sa w herbarzu, to ksiazeta wywodzacy sie od Ruryka, zalozyciela
    dynastii Romanowow, carow rosyjskich. Bardzo stara arystokracja, jeden z nich
    kupil ziemie w Polsce i od nazwy Czetwiertni(czwartej czesci) pochodzi to
    nazwisko. Zreszta byli to zawsze bardzo uczciwi polscy ksiazeta i
    patriotyczni....
    Poczytaj sobie o nich.

  • mrsrobinson 14.10.06, 07:23
    Nie sadze, ze jestem specjalnie zalosna. Ja przynajmniej nie mysle, ze jestem
    szlachcianka, bo znalazlam jak ty, swoje nazwisko w herbarzu. Ja to na pewno
    wiem i mam na to dowody.

    Polecam bardzo ciekawy artykul Grzegorza Cmielewskiego na temat pochodzenia
    nazwisk:
    "Nazwiska szlacheckie
    Wybitny genealog Szymon Konarski stwierdzał, że większość nazwisk szlachceckich
    powstała w XVw. i jest to najpewniej prawda. Tak się rzecz miała np. z rodziną
    Kochanowskich, która potem w XVI w. pisała się z Sycyny, Policzny czy
    Czarnolasu, ale wywodzącego się z dość odległego Kochanowa nazwiska, nie
    pozbyli się. W rodzinie Małachowskich jest podanie, iż pochodzą oni od
    Kazimierza Wielkiego i jego żydowskiej kochanki Esterki i dlatego od
    hebrajskiego słowa małach ( król ) noszą swe nazwisko. Tyle legenda. W każdym
    razie w następnym wieku przymiotnikowe odmiejscowe nazwiska szlacheckie
    zakończone na -ski nie stanowiły rzadkości. Właściciel Woli zwał się wolski
    pan, a przez skrócenie Wolski itp. Wszystkie więc szlacheckie nazwiska na -ski
    pochodzą od nazw wsi należących do rodziny. Powszechnie obowiązującymi stały
    się nasze nazwiska do końca XVIw. Przekonanie o„szlacheckim” charakterze
    nazwiska na -ski było tak silne, że w XVIw nawet stara szlachta zmieniała
    nazwiska, poszerzając je o tę końcówkę. Przykładem może być dygnitarski ród
    Kisielów, którego jedna gałąź zaczęła od XVII wieku używać nazwiska Kiślańscy.
    Bywało jednak, że wsie brały nazwy od imion ich założycieli, albo od
    topograficznych właściwości. Niejeden Jakub, Michał lub Mirosz założył wieś.
    Jak również w niejednej wsi znajduje się potok, dąbrowa, górka. Oczywistym
    więc było, że niejedna wieś nazywała się Jakubowice, Michałowice, Miroszów lub
    Potok, Dąbrowa, Górka. Stąd też jedne nazwisko nosi więcej rodzin - Grabowscy,
    Górscy, Dąbrowscy, Mieroszowscy, Laskowscy, Kucharscy. Na samym początku
    jednak, gdy dobra te – wsie, przechodziły jak towar z ręki do ręki, czy to na
    wskutek rodzinnego podziału, czy kupna, nowy nabywca od nich przyjmował
    nazwisko, a swe dawne porzucał, aż do czasu, jak to było wcześniej powiedziane,
    ustaliły się one na stałe – ok. XVw. Tak więc jeden brat pozostawał
    Zborowskim, a drugi od nabytych Rytwian przezwał się Rytwiańskim. Pogorzelscy
    herbu Krzywda wzięli nazwisko od wsi Pogorzele, ale niektórzy z nich od swego
    dziedzictwa wsi Chmielowo przez pewien czas brali nazwisko Chmielewski (
    1496r.). Drobna szlachta miała też często nazwiska przezwiskowe typu Baran,
    Głód, Kozioł, Łyczko, Mleczko, Rożek, Trepka czy Wilczek. Ale również wśród
    zamożniejszej szlachty występowali Kmitowie, Firlejowie czy Rejowie. Prócz
    tego, czasem nazwisko brało się od nazwy herbu np. Nałęcz. Specjalny rozdział
    stanowią nazwiska nielegalnych dzieci szlacheckich, których nowe nazwiska
    powstawały, podobnie jak nazwiska nobilitowanych, także po 1600r. I tak więc
    nielegalny syn nazywany był często Małeckim ( chociaż byli też Małeccy z
    Malczu ), ale również np. syn Zebrzydowskiego –Idowskim ( odrzucenie pierwszej
    części nazwiska), syn zaś Sędzimira – Sędziwojem. Łacińskiego pochodzenia
    bywały zwykle nazwiska księżych bękartów np. Oremus ( módlmy się ), Pronobis (
    za nas ) czy Pernikoza ( zgubna ). Sporo naszych szlacheckich nazwisk powstało
    na wschodzie dawnej Rzeczypospolitej. Abstrahując już od niezbyt licznych, a
    bardzo różnorodnych nazwisk tatarskich wyrosły one na podglebiu litewskim lub
    białoruskim. Warto tu wymienić litewskie Jagiełło, Kieżgajło czy Narburt,
    Norwid, Giedroyć. Na poły litewskie, na poły białoruskie jest Moniuszko,
    pochodzące od litewskiego imienia Moniwid, przerobionego jednak po białorusku.
    Całkiem białoruskie jest nazwisko Kościuszko, wywodzące się od imienia
    Konstantyn, w zdrobnieniu Kostia. Wreszcie ok. XVIw. tworzyły z typowych
    otczestw-patronimików bardzo pospolite nazwiska białorusko-polskie typu
    Janowicz, Wołłowicz, Chodkiewicz, Mickiewicz czy Sienkiewicz. Dwa ostatnie
    pochodzą od imion Dmitrij-Mitia i Symeon-Sienko.
    Ukraińskie nazwiska szlacheckie tworzono w Rzeczpospolitej na sposób podobny do
    polskiego, tj. od posiadanych miejscowości. Tak więc właściciele miejscowości
    o nazwie Żółkow lub Żółkiew nazywano Zółkowskim lub później Żółkiewskimi, panów
    na Ostrogu – Ostrożskimi lub Ostrogskimi, dziedziców Hoszczy – Hosckimi lub
    Hojskimi. Prócz tego istniały też tam nazwiska przezwiskowe typu Szlachetko i
    patronomiczne typu Bohowityn. Także nasz Stanisław Wyspiański posiadał typowe
    nazwisko ukraińskie, cerkiewnego wprawdzie, a nie szlacheckiego pochodzenia.
    Geneza niektórych nazwisk wymyka się jednak utartym schematom. Ale jednak nie
    do końca, gdyż nawet te wyjątki potwierdzały regułę. Np. nazwisko
    Czetwertyński do dzisiaj żyjącej rodziny. Książęca rodzina Czetwertyńskich
    jest jedną ze starszych gałęzi szczepu Ruryka ( od Ruryka – IX w. - pochodziła
    również rosyjska carska dynastia Rurykowiczów ). Jeden z nich – książe
    Aleksander otrzymał w udziale w końcu XIV wieku czwartą część dziedzicznej
    ziemi na Polesiu Wołyńskim i nazwał tą część Czetwertnią tj. czwartą częścią
    odziedziczonego majątku i pierwszy mianował się księciem Czetwertyńskim. Jako
    ciekawostkę można podać, że komunistyczne władze zagarnęły Czetwertyńskim
    należącą do nich
    w Warszawie nieruchomość. Została ona następnie sprzedana Amerykanom, którzy
    postawili tam swoją ambasadę.
    Nazwiska żydowskie
    W wiekach XVI-XVIII ponad 90% Żydów nazwisk nie posiadało i byli określani jako
    np. Aaron syn Izaaka z Kazimierza lub Abraham zięć Ezry z Chęcin czy wreszcie
    tzw. Otczestwami. Tak jak Lejb syn Chaima rabina, nazywany był Lejbem
    Chajmowiczem lub Rabinowiczem, jego zaś syn Dawid – Dawidem Lejbowiczem. Tak
    więc otczestwa były w każdym pokoleniu zmienne. Czasem tworzyły się z takich
    otczestw nazwiska np. Mortkowiczów. Również i pierwociny nazwisk żydowskich
    nie były stałe, a zmieniały się w zależności od języka, jakim pisano i
    audytorium. Tak więc jeden i ten sam Żyd w tekście hebrajskim przezywał się
    Cwi, w niemieckim Hirsch, a polskim Jeleń. Były to oznaczenia równoznaczne.
    Gdy w XVIIIw zaczęli rządzić u nas pruscy i austriaccy biurokraci, poczęli rwać
    włosy z głów, że wśród zamożnej i kulturalnej ludności nowych prowincji maja
    takich, którzy nazwisk nie posiadają. Wydano wtedy nakazy, żeby każdy Żyd w
    ciągu kilu lat przyjął sobie nazwisko, ale mimo wszystko niektórzy z nich przy
    swych otczestwach pozostali uparcie aż do połowy XIXw. Oczywiście niemieccy
    urzędnicy najczęściej nadawali nazwiska niemieckie. Tak więc Żyd mający
    otczestwo Rubinowicz zostawał Rubinsteinem, a pochodzący z Warszawy –
    Warschauerem. Szczególnie czynnym nadającym nazwiska był nudzący się w naszej
    stolicy urzędnik pruski, a zarazem fantastyczny pisarz E.T.A. Hoffmann.
    Nadawał on nazwiska według aktualnego pomysłu i według tego, ile który z Żydów
    zapłacił. Tak więc chojni Żydzi dostawali nazwiska Goldberg ( złota góra ) czy
    Sternbach ( gwieździsty potok ), skąpsi – Silberstein ( srebrny kamień ) lub
    Rosenduft ( różany zapach ), a najbiedniejsi – Feldmann ( polowy ) lub zgoła
    Hitler. To ostatnie nazwisko było w XIXw, dość popularne wśród naszych Żydów,
    a jeden z ostatnich żydowskich Hitlerów zginął we wrześniu 1939r. W Kielcach
    zabity przez niemieckiego oficera. Jedno z najstarszych, wywodzących się
    jeszcze z XVIw. nazwisk żydowskich to Fiszel. Stare arystokratyczne nazwiska
    to też Markowiczowie (Markiewiczowie ) lub Toeplitzowi czy Szapirowie ( zwani
    też Sawickimi ). Swoista poezja to również wywodzące się z okresu od XVI do XXw
    nazwiska przechrztów ( neofitów ), którzy zarazem zostawali często szlachtą
    polską. Tak więc jeden z ochrzczonych zostawał Neumanem ( nowym człowiekiem )
    lub Nowakowskim ( nowym szlachcicem ), inni D
  • mrsrobinson 14.10.06, 07:25
    Zle napisalam nazwisko autora artykulu. Nazywa sie on Grzegorz Chmielewski
  • mrsrobinson 14.10.06, 07:38
    To ostatnie nazwisko było w XIXw, dość popularne wśród naszych Żydów, a jeden z
    ostatnich żydowskich Hitlerów zginął we wrześniu 1939r. W Kielcach zabity
    przez niemieckiego oficera. Jedno z najstarszych, wywodzących się jeszcze z
    XVIw. nazwisk żydowskich to Fiszel. Stare arystokratyczne nazwiska to też
    Markowiczowie (Markiewiczowie ) lub Toeplitzowi czy Szapirowie ( zwani też
    Sawickimi ). Swoista poezja to również wywodzące się z okresu od XVI do XXw
    nazwiska przechrztów ( neofitów ), którzy zarazem zostawali często szlachtą
    polską. Tak więc jeden z ochrzczonych zostawał Neumanem ( nowym człowiekiem )
    lub Nowakowskim ( nowym szlachcicem ), inni Dobrowolskimi ( bo z dobrej woli
    przeszli ), Nawrockimi ( bo się nawrócili ), Lutosławskimi ( sławnymi z tego,
    że zrobili to w lutym ), Krzyżanowskim ( bo krzyż przyjeli ), Styczyńskimi ( bo
    w styczniu się ochrzcili ), Kwietniewskimi, Majewskimi. Itd. Itp. W 1782r. w
    podsandomierskim Makowie 15 sierpnia przyjął chrzest Żyd Abraham Paluch, który
    przyjął nazwisko Wawrzyńca Zielińskiego, jako że właśnie było święto Matki
    Boskiej Zielnej. Ci którzy ochrzcili się w dzień św. Szymona przyjmowali
    nazwiska Szymeckich lub Szymanowskich. Obecnie są różne warstwy nazwisk
    żydowskich. Starsza prusko-austriacka to owe niemieckie Goldsteiny, Rosenbergi
    czy Auerbachy ( potoki z hal ), młodsza to polskie przeróbki: Kamiński,
    Krzemiński lub Krzemieniecki ( od Goldstein czy Silberstein), Górscy czy
    Różańscy ( od Rosenbergów ), Urbach czy Urban ( od Auerbach ), najmłodsza to
    nazwiska już plebejskie ( PRL-owskie ) typu Nowak czy Kowalski ( bo
    najpospolitsze ) lub Staszewski czy Staszyński ( bo najbardziej polskie ).
    Czasem nowe nazwiska są tłumaczone np. Tuwim ( ławnik ). Kiedy indziej starają
    się Żydzi zachować przynajmniej pierwsze litery swoich imion i nazwisk
    np. Chaim Vorzimmer staje się Henrykiem Wereszyckim. Dość charakterystyczne
    dla zacniejszych rodów żydowskich są nazwiska pochodzące
    od nazw miast np. Dancygier ( z Gdańska ), Landau ( od miasta w zachodnich
    Niemczech ), Krakowski, Petersburski, Poznański, Słonimski, Tomaszewski,
    Warszawski, Zamojski czy Żarnowski. Bywa tak, że jeżeli polski Żyd Różański
    wyjeżdża na Zachód, zaczyna się nazywać Rosenbergiem, jeśli na Wschód –
    Rozanowem.
    Nazwiska chłopskie
    Nazwiska te miewały pochodzenie przezwiskowe np. Ochocka, Okuń, Ostatek lub od
    imion chrzestnych np. Pawelkowicz, Pawłowicz, Pawlik, Józefowicz, Jóźwik czy
    zawodów np. Krawiec, Kowal. W XVIw ustaliły się głównie nazwiska kmieci,
    którzy zresztą stanowili większość mieszkańców wsi. Zagrodnicy, komornicy,
    parobcy zyskali nazwiska raczej później, może nawet czasem w XIXw. Kiedy już to
    było prawnie konieczne. W XVIIIw. kończył się proces powstawania nazwisk
    chłopskich. Jeszcze wtedy pewien syn wójta został nazywany Wójcikiem, chłop
    zaś, który nosił się w długich szatach – Wielochem. Nowakowie, zwani inaczej
    nowymi kmieciami, pojawili się już w XVIw. Natomiast Biegunowie, Skoczylasowie
    czy Wałęsowie raczejw XVIIw. gdy zjawiło się sporo zbiegów pod ucisku
    pańszczyźnianego. Typowe szlacheckie końcówki –ski, -cki początkowo wyróżniały
    nazwiska szlacheckie, jednak stopniowo w XVII-XVIIIw modne stało się
    uszlachetnianie plebejskich nazwisk typu Mróz – Mrozek na Mrożkiewicz –
    Mrozowicz albo Szymanek na Szymański ( to ostatnie nazwisko, tak przecież
    częste, nigdy wśród szlachty nie występowało ). I dalej Dziura zmienił się w
    Dziurskiego, Gadaj w Gadowskiego, Gaj w Gajewskiego, Krowieniec w Krowińskiego,
    Lisek w Lisińskiego, Noga w Nogowskiego, Piwowar w Piwowarczyka. Przyrostki te
    mogły być używane do tworzenia nazwisk patronomicznych np. Janowski – syn Jana.
    Przykładem może być także pisarz z okresu Renesansu, Łukasz Górnicki, w
    rzeczywistości syn mieszczanina Góry, albo jeden z dziewietnastowiecznych
    biskupów, Kutowski, którego ojciec nosił plebejskie nazwisko Kuta. Powszechne
    było wręcz podszywanie się plebejuszy pod rody szlacheckie. Próbowano się przed
    tym bronić. Np. w Galicji chłop o nazwisku Gąsior, który chciał zmienić
    nazwisko na Gąsiorowski, nie dostawał na to zgody i otrzymywał nazwisko
    Gąsioroski. Ponieważ jednak powszechnie używane było nazwisko Gąsiorowski –
    więc wkrótce i nazwisko naszego chłopa „poprawiono” na formę bardziej
    prawidłową.
    Nazwiska mieszczańskie
    Z dziedziczeniem nazwisk mieszczańskich było chyba gorzej niż chłopskich. Nawet
    patrycjuszowskie nazwiska krakowskie w XVIw. nie całkiem były ustalone. Np. syn
    rajcy Melchiora Weigla, nazywał się raczej Stanisław Malcherowicz, a nawet
    Wierzchowski od posiadłości wiejskiej Wierzchowie. Późnorenesansowi
    patrycjusze, polonizując się lub uszlachetniając, zmienili nazwiska z Montelupi
    na Wilczogórski, Gutteter – Dobrodziejski, Waldorf – Kazimierski, Krupka –
    Przecławski, Schwartz – Czarny itd. Z drugiej jednak strony, istniejące do
    dziś nazwisko krakowskie Morsztyn pochodziło jeszcze ze średniowiecza. Wśród
    kręgów inteligenckich była wtedy nawet tendencja do odwrotu od nazwisk-
    przezwisk ojczystych i przybierania bardziej pasujących przezwisk
    humanistycznych np. Pietrzyk stawał się Petrycym, Śmieszek – Gelasinem,
    Zagrobelny – Paulim, Giezek – Gonesiusem ( od miasta Goniądz ), Fliga –
    Clobuciusem ( od Kłobucka ). Nazwiska-przezwiska uboższych mieszczan były
    pewnie jeszcze mniej ustalone, ale czasem tworzyły się z pełnych humoru i
    poezji przezwisk cechowych, takich jak np. Głodzigiza, Koliweszka, Koliżydek,
    Kropidupa, Ocipka, Kręciproch, Oknem Wyleciał ( potem skrócone na Wyleciał ),
    Pierdziwół, Wiercipiętek, Wilcza Pokora.
    Nazwiska niemieckie
    Niemiecki charakter życia miejskiego w średniowieczu i na początku czasów
    nowożytnych sprawia, że nie wykształciły się w Polsce w tamtych czasach
    nazwiska mieszczańskie. Natomiast wiele nazwisk używanych w Polsce jest
    pochodzenia niemieckiego. Niektóre z nich zachowały oryginalną pisownię, inne
    natomiast spolszczono, tak więc dzisiaj możliwy jest zarówno Schumann jak i
    Szuman, Schultz i Szulc, Reschke i Reszke. Ciekawym przypadkiem spolszczenia
    niemieckiego nazwiska szlacheckiego może być nazwisko Fankidejski, pochodzące
    od niemieckiego von Kidey. Istnieje również wiele nazwisk, które dodatkowo
    zyskały typowo polskie końcówki, ale wyraźnie widać do dzisiaj ich niemieckie
    pochodzenie np. Arctowski, Szmidecki. Zaszłości historyczne mogły również
    doprowadzić do sytuacji, że pozbywano się niemieckiego nazwiska, tłumacząc je
    po prostu na polski. W ten sposób Hoppe stawał się Chmielem ( była też polska
    szlachecka rodzina tegoż nazwiska ), a Hahn – Kogucińskim.

    Inne nazwiska
    Wśród grup narodowościowych, których obecność do dzisiaj znajduje swój wyraz
    w polskich nazwiskach są m.in. Francuzi, Włosi czy Tatarzy. Oprócz nazwisk
    nowszych, które mogły zachować obcą pisownię, nazwiska francuskie często pisze
    się dzisiaj w spolonizowanej wersji np. Descourt – Deskur, de Lesseur –
    Lesserowicz. Podobnie wygląda sprawa nazwisk włoskich: Cortini to Kortin, a
    Lippi – Lipski. Z kolei tzw. Tatarzy litewscy osiedlali się od końca XIVw. na
    pólnocno-wschodnich kresach. Byli wśród nich także jeńcy wojenni, osiedlani na
    roli. Do dzisiaj przetrwały czysto tatarskie nazwiska jak Azulewicz czy
    Selimowicz.

  • mrsrobinson 14.10.06, 07:48
    Najpopularniejsze nazwiska w Polsce.
    Wg danych opartych na liczbie mieszkańców Polski w 2002r.
    30 najpopularniejszymi nazwiskami w Polsce są:
    Nowak 203506 osob
    Kowalski 139719 osob
    Wiśniewski 109855 osob
    Wójcik 99509 osob
    Kowalczyk 97796 osob
  • mrsrobinson 14.10.06, 07:55
    Zając – 55647 osób
    Pawłowski – 55488 osób
    Michalski – 54485 osób
    Król – 53620 osób
    Wieczorek – 50681 osób



  • mrsrobinson 14.10.06, 08:02
    Lewandowski – 92449 osób
    Zieliński – 91043 osób
    Szymański – 89091 osób
    Woźniak – 88039 osób
    Dąbrowski – 86132 osób
    Kozłowski – 75962 osób
    Jankowski – 68514 osób
    Mazur – 66773 osób
  • mrsrobinson 14.10.06, 08:03
    Wojciechowski – 66361 osób
    Kwiatkowski – 66017 osób
    Krawczyk – 61816 osób
    Kaczmarek – 61816 osób
    Piotrowski – 61380 osób
    Grabowski – 58393 osób
  • mrsrobinson 14.10.06, 08:05
    Jabłoński – 50414 osób
    Wróbel – 50375 osób
    Nowakowski – 49639 osób
    Majewski – 48839 osób
    Olszewski – 47607 osób
  • ratpole 14.10.06, 09:28
    mrsrobinson napisała:

    > Najpopularniejsze nazwiska w Polsce.
    > Wg danych opartych na liczbie mieszkańców Polski w 2002r.
    > 30 najpopularniejszymi nazwiskami w Polsce są:
    > Nowak 203506 osob
    > Kowalski 139719 osob
    > Wiśniewski 109855 osob
    > Wójcik 99509 osob
    > Kowalczyk 97796 osob

    I pomyslec tylko, ze wszystkie maja polskie brzmienie a zydowskie pochodzenie,
    hehehe
    Ja tam hrabiemu Cz. w gacie zagladal nie bede, ale.... :)
  • robinhood101 14.10.06, 21:11
    Raptole ksiaze Czetwertynski nie jest hrabia jak insynujesza a juz na pewno nie
    jest zydem. Widac po polsku czytac nie umieesz i nie jestes w stanie wyciagac
    prostych wnioskow z tego, co przeczytales. Ciekawe czemu ma sluzyc takie
    dosrywanie i dwuznacznosci.
  • ratpole 14.10.06, 22:34
    robinhood101 napisał:

    > Raptole ksiaze Czetwertynski nie jest hrabia jak insynujesza a juz na pewno
    nie jest zydem.

    Wiekszosc "bug'ow" w dowolnym softwarze jest efektem "typos" programisty.
    Software engineers, code punchers i ogolnie data entry guys & gals musza byc
    szczegolnie opanowani i skupieni, bo glupia palcowka moze spowodowac miesiace
    pracy zespolu przy debuggingu lub zrujnowac komus pol zycia. Dlatego razi mnie
    gdy osoba zawodowo zobligowana do dokladnosci przekreca rzecz tak istotna jak na
    przyklad nick RATPOLE albo CZERTWERTYNSKI.
    Czy ksiaze jest ksieciem czy hrabia mialoby znaczenie w Luxembourgu czy innej
    perle w koronie. W odwiecznie chlopsko-robolskiej Polsce nawet nie ma sobie czym
    tylka podetrzec, bo rodowe pieczecie ludowa wladza zarekwirowala albo poszly z
    dymem, kiedy chlopstwo dwor nacjonalizowalo.
    Czy ksiaze nie jest Zydem, jest sprawa wysoce dyskusyjna, zwlaszcza w swietle
    przytoczonego artykulu o genezie nazwisk.
    Otoz przedrostek ksiazecego nazwiska CZERT pochodzi z poleskiej rusczyzny i
    oznacza diabla. Za ucielesnienie diabla zas w tej nieskomplikowanej kulturze
    uwazano karczmarza jako sprawce calego zla. Karczmarzem zas tradycyjnie byl, no,
    no kto? Heheheh

    > Ciekawe czemu ma sluzyc takie dosrywanie i dwuznacznosci.

    Sheeesh, dwuznacznosc ma sluzyc, no, wytez wszystkie 4 komorki....
    dwuznacznosci! Duh!
  • robinhood101 18.10.06, 04:50
    tak to jest, jak sie nie ma zadnych osiagniec na niwie p"pochodzenia" to takie
    uszczypliwe uwagi i dosrywanie pewnie pomagaja ci w zyciu, co ? Oj, Polaczek
    Polaczek jestes.
    Acha, jeszcze pewnie powinienem sie stosowac do twoich uwag na temat mojego
    zawodu, bo inaczej zgine...
  • ratpole 18.10.06, 04:54
    robinhood101 napisał:

    > tak to jest, jak sie nie ma zadnych osiagniec na niwie p"pochodzenia" to takie
    > uszczypliwe uwagi i dosrywanie pewnie pomagaja ci w zyciu, co ? Oj, Polaczek
    > Polaczek jestes.
    > Acha, jeszcze pewnie powinienem sie stosowac do twoich uwag na temat mojego
    > zawodu, bo inaczej zgine...

    Grzej zelowy, przymule, bo cie poszczuje ADL
  • robinhood101 18.10.06, 04:58
    Czy ty ten artykul przeczytales, czy tylko takie pierdoly tu tworzysz z
    przyzwyczajenia???
    "Np. nazwisko Czetwertyński do dzisiaj żyjącej rodziny.
    Książęca rodzina Czetwertyńskich jest jedną ze starszych gałęzi szczepu
    Ruryka ( od Ruryka – IX w. - pochodziła również rosyjska carska dynastia
    Rurykowiczów ). Jeden z nich – książe Aleksander otrzymał w udziale w końcu
    XIV wieku czwartą część dziedzicznej ziemi na Polesiu Wołyńskim i nazwał tą
    część Czetwertnią tj. czwartą częścią odziedziczonego majątku i pierwszy
    mianował się księciem Czetwertyńskim. Jako ciekawostkę można podać, że
    komunistyczne władze zagarnęły Czetwertyńskim należącą do nich
    w Warszawie nieruchomość. Została ona następnie sprzedana Amerykanom, którzy
    postawili tam swoją ambasadę."

    Gdzie zyd a gdzie Czatwertynski?
  • Gość: harlista IP: *.cable.mindspring.com 10.10.06, 00:24
    Ile?
    I dlaczego tak malo ?

    A swoja droga szukaja programisty z Phd :)
  • robinhood101 10.10.06, 06:28
    Ile
    I dlaczego tak malo?

    To pewnie jest b.smieszny dowcip twojej produkcji. Tyle, ze sie kupy nie trzyma
    i od rzeczy jest....
  • Gość: harlista IP: *.38.91-5.newsouth.net 10.10.06, 13:15
    a teraz ?

    (_!_)
  • Gość: Andy IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.06, 02:00
    Website: www.thebrokersgrp.com

    The Brokers Group made the INC500 2006 fastest growing companies in the US
    The Brokers Group was recognized by Entrepreneur Magazine and PWC as one of the
    nation?s Top 100 fastest growing new businesses.
    The Brokers Group was recognized by NJ BIZ as one of the Top 50 fastest growing
    companies in the state of NJ
    The Brokers Group CEO, Dan Reynolds, was named Ernst & Young Entrepreneur of
    the Year Finalist
  • jot-23 11.10.06, 03:03
    eeee....tego...no....

    a czegos z sidrakami ablo skeframi nie masz? a nie tu takie pierdoly jakies
    modymy i programy.... kto pozondny siem takimi govienkami zajmuje??
    --
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
    HEAD ON, APPLY DIRECTLY TO THE FOREHEAD!
  • Gość: JJ IP: *.hsd1.ga.comcast.net 11.10.06, 16:55
    przeciez ten leszcz chce tylko zobaczyc inne CV i moze sam bedzie aplikowal na
    ta robote

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka