Dodaj do ulubionych

Mega alergie i AZS po 2 roku życia

01.12.09, 11:04
Hej dziewczyny pisałam już na forum dla majówek ale i Was się
podpytam bo każda rada cenna. Moja Zuzia nie była alergikiem do 2
roku życia, po 2 roku życia zaczęły
jej wychodzić czerwone plamy pod kolanami i na łokciach, byly lekko
czerwone, ostatnio przeszła paragrype, dostawała środki
przeciwgorączkowe i od tego czasu jej ciało wygląda jak poparzone +
wysypka na całym ciele. Odstawilismy już nabiał, dostaje tylko
jabłko, marchew, dynie, ziemniaki, kaszę jaglaną, kaszkę bezmleczną
sinlac, chleb, szynke wieprzową, indyka, wieprzowinę i chrupki
kukurydziane. Wczoraj jak ją odebrałam od babci wyglądała 100 razy
gorzej niż dzień wcześniej. Na razie oddaliśmy kupki do analizy na
pasożyty do wychwalanego lab. Felix, w piątek mamy alergologa
umówionego w Limie a 12 grudnia u polecanej alergolog prywatnie.
Dajemy jej na razie Zyrtek, probiotyki Dicoflor i smaruje zmiany
maścią cholesterolową. Kupiłam krem na zmiany emolium i emulsję
specjalną do całego ciała po ktorym jest cała w wysypce. Po Emolium
kremie na zmiany mam wrażenie że te placki które sa wszędzie na
szyji, dekolcie, w zgięciach łokci i kolan robią sie ognisto
czerwone. Doradźcie mi proszę coś bo już tracę nadzieję.
Edytor zaawansowany
  • uczula 01.12.09, 11:40
    jezeli jest to faktycznie pokarmowka to znalezienie alergenu teraz
    gdy dziecko je wszystko jest trudne.
    niemozliwe prawie, bo trzeba by bylo wszystko odstawic i trzymac
    diete przynajmniej przez 3 dni.
    mozesz zagladnac na forum alergie
    forum.gazeta.pl/forum/f,578,Alergie.html
    to niekoniecznie musi byc pokarmowka.
    moze byc uczulenie na : proszek, kosmetyki (nowe) w tym i twoje, bo
    dziecko ma z toba stycznosc, mydlo , kurz...pylki raczej nie bo
    przeciez nic teraz nie kwitnie.
    te kosmetyki zalecane dla alergikow tez moga uczulac.
    moze byc tak :
    dziecko zjadlo cos nowego co je uczulilo a podrazniona skore latwo
    zaognic.
    to tak jak z biegunka, jak masz biegunke to jak nie trzymasz diety to
    wszystko inne podraznia zoladek.
    albo uczulenie jest raczej wziewne (kurz, roztocza - ale to chyba
    raczej by sie odbywalo jako kichanie a nie wysypka)
    albo robale...ciezko je znalezc wiesz.
    trzymam kciuki by dziecku przeszlo, mam nadzieje ze choc troche
    pomoglam :)
    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • agusiajasia 01.12.09, 12:11
    jakbym czytała o Zosi.
    napiszę ci szczegóły wieczorem, teraz nie mam możliwości.
    a jeśli chodzi o lekarza, to my mamy dobrą alergolog ze szpitala na
    Działdowskiej. dr Wójtowicz.
    napiszę później
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • a090707 01.12.09, 12:24
    No kochana nie bedzie latwo i szybko ja z tego wyprowadzic :( Moj dostal alergii jak mial rok i 3 m-ce i te krosty po wprowadzeniu ostrej diety i kilku lekow znikly chyba po 2 m-cach. Mam nadzieje, ze znajdziesz dobrego alergologa- to polowa sukcesu, powodzenia!!!
    --
    Wiktorek
  • burdziaa 01.12.09, 13:32
    dlaczego sie pogorszyło sie po odebraniu od babci,co tam zjadła?
    Generalnie u alergików mieso bardzo uczula jesli nie jest z hodowli
    eko to na pewno zawiera duzo antybiotyków i inych swinstw wiec
    trzeba bardzo uwazac :(wspolczuje Wam i zycze zeby szybko sie
    poprawiło.
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • agusiajasia 01.12.09, 14:10
    Zosia nie je żadnego mięsa oprócz królika (kupuję w makro) i wieprzowiny. Po
    podaniu indyka tez była zsypana.
    Koniecznie unikaj wszelkich sztucznych barwników i konserwantów. Są przyczyną
    wielu alergii no i czytaj wszelkie ulotki na produktach, bo prawie we wszystkim
    jest serwatka. Ostatnio spędzam więcej czasu w sklepach, właśnie przez czytanie
    składów na opakowaniu :)
    Z owoców w grę wchodzą tylko jabłka i gruszki. Jajka owszem, ale przepiórcze i
    serek kozi. To Zosia toleruje. Musisz bacznie obserwować dziecko i najlepiej
    założyć zeszyt i bacznie notować co zjadło i jakie były efekty.
    Co do pielęgnacji: Zosia miała bardzo silny wysięk na skórze po basenie. Broń
    Boże na basen!! My ją kąpiemy w emolium p, we Frania wanience, po kąpieli nie
    wolno dziecka wycierać mocno tylko bardzo delikatnie. No i do smarowania mamy
    mnóstwo kosmetyków i maści. Przede wszystkim exomega a-derma. Bardzo pomaga.
    Chociaż chwilę po posmarowaniu Zosię szczypie, to pote jest ulga. Oprócz tego
    clobaza na twarz. Atopiclair również na ciało. I protopic (na receptę też). Maść
    choleterolowa u nas wogóle nie działała. Oprócz tego viosept (na receptę)
    działający antybakteryjnie (w razie rozdrapania, żeby ie doszło do zakażenia).
    Zosia miała zakażenie, dostała antybiotyk i po podaniu antybiotyku miała bardzo
    silną reakcję alergiczną łącznie z opuchlizną, tak, że wylądowaliśmy w szpitalu.
    Tam pobrali jej krew. Wyniki IgE będą niebawem i wtedy się okaże czy trzeba
    badać dalej w kierunku pasożytów. Słyszałam o polecanym FELIX-ie na Wale
    Miedzeszyńskim. Jutro jadę oddać próbki do badania, pomimo pobrane krwi na IgE,
    tak żeby mieć pewność.
    A no i jeszcze spanie w bieliznie dermasilk. Jest cholernie droga, ale w naszym
    przypadku się sprawdziła. Zosia zaczęła lepiej spać, nie drapie się notorycznie
    w nocy.
    No i testy będą robione po świętach. Ogólnie, dzięki tym wszystkim zabiegom,
    stan Zosi się poprawił. Nie podawaliśmy żadnych sterydów do tej pory. Doustnie
    dostaje 2x5 kropli zyrtecu.
    Ale najważniejsze to trzymanie diety i obserwacja. Ja nawet nie kupuję Zosi
    pieczywa w piekarni, tylko piękę jej bułeczki sama.
    Jest to wszystko dość uciążliwe, ale daje rezultaty.
    A ta dr Wójtowicz, o której pisałam: bardzo troskliwie zajęła się Zosią, Gdy był
    stan naprawdę ciężki, zaraz nas przyjęła na oddział, pomimo tego, że przyjęcia
    były wstrzymane ze względu na grypę.
    No to teraz przejdźmy do kosztów. Każda wizyta lekarska 150zł, każda wizyta w
    aptece ok.200zł, bielizna dermasilk 400zł. Do tej pory wydaliśmy już ponad 2tys,
    a trwa to od ok miesiąca. Ale mam nadzieję, że po zrobienu testów i ustaleniu
    diety wreszcie się wszystko unormuje.
    Czego i wam życzę :)
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 01.12.09, 14:21
    bardzo dziekuję za informację, ja po prostu jestem w szoku że nagle
    u dziecka coś takiego może się pojawić, w rodzinie oprocz mnie nikt
    nie jest alergikiem a ja mam alergie na pyłki traw ale tez nie od
    zawsze i na kota.
    Mam prośbe, podałabys mi przepis na te bułeczki?
  • astra27 01.12.09, 14:24
    podałabyś mi jeszcze b.proszę namiary na tą Panią doktor? w razie
    gdyby te dwie lekarki nic nie pomogły.
    czekam do piątku na wyniki z felixa i na wizyte u alergologa bo już
    nie mam pomysłów.
    Odstawilismy teraz juz jabłko i marchew z warzyw będzie dostawac
    tylko dynie i zmieniaczka, dynia z własnej działki bez konserwantów
    i zobaczymy.
  • agusiajasia 01.12.09, 14:27
    Zosia też wcześniej nic nie miała. Pani dr powiedziała mi, że alegia u rodzica
    na pyłki i sierść to nie jest tylko, ale AŻ!
    A u bułeczki: Ja robię be maku oczywiście.
    mojewypieki.blox.pl/2009/10/Crusty-Hard-Rolls.html
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • amalota 01.12.09, 15:31
    A ja ci doradzę, że oprócz tych wszystkich wizyt u lekarzy, diet itp., zrób na
    samym początku wymaz ze skóry w kierunku bakterii. Z alergiami często w parze
    idą np. nadkażenia gronkowcem złocistym, co daje bardzo ekstremalne objawy.
    Dodatkowo musisz wiedzieć, że takie ekstrema mogą się nie brać z alergenu, lecz
    z tzw. psychiki. Wg kilku lekarzy, z którymi miałam styczność, ok. połowy AZS
    nie jest reakcją na np. pokarm, tylko np. na zmianę otoczenia, zmianę sytuacji
    rodzinnej (np. ujawnia się w momencie pójścia dziecka do przedszkola czy
    urodzenia rodzeństwa).
  • astra27 01.12.09, 15:37
    Bardzo dziękuję za porady, co do psychiki to nie zmieniło się prawie
    nic, rodzeństwo jeszcze się nie urodziło chociaż w drodze, dnie
    spędza z babcią która tez juz bardzo rygorystycznie wszystko
    sprawdza. Spróbujemy jeszcze wieprzowinę odstawić może to pomoże. Od
    dzisiaj nie będzie dostawać też jabłuszek i marchwii.
    Czuję że ciężka droga przed nami niestety.
  • f3f 01.12.09, 21:12
    ...wiem, że zachwalany ale nie sugeruj się wynikiem jesli będzie dodatni.
    Tylko powtórz badanie w labie robiącym testy enzymatyczny, bo badanie mikroskopowe (jak w Felixie) często jest niemiarodajne.
    Do wykoannia badania polecam akredytowane labolatorium w WSSE w Warszawie na Żelaznej.
    --
    Michał 15.07.2007
  • agusiajasia 02.12.09, 22:01
    Iki, dzięki za link.
    Napewno wezmę pod uwagę wszystko to, co tam jest napisane.
    Na wyniki pasożytów czekam, na IgE też czekamy i będziemy diagnozować dalej.
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 03.12.09, 09:07
    Hej ja odebrałam dzisiaj wyniki z Felixa, lamblii nie stwierdzono,
    pasożytów nie stwierdzono, candina ++ srednio liczne. Jutro ide do
    alergologa a kupska zbieramy na ponowne badania bo może drugim razem
    coś wyjdzie. Jakoś mi sie wierzyć nie chce że nagle po 2 roku życia
    dziecko ma azs i takie silne alergie. Wczoraj mąż się zapomniał i
    dał jej bułke to całe wierzchy rąk ma juz zaatakowane a ja się
    załamałam. Jestem w drugiej ciąży i gdybym wiedziała ze tak będzie
    to poważnie zastanowiłabym się nad drugim dzieckiem, po prostu mnie
    to przerasta, w pracy wywalają ludzi, dzieciak chory, moja ciąża,
    dwa chore stare psy ktore też wymagają ciągłej kontroli weta a ja
    już mam DOŚĆ!!
  • agusiajasia 03.12.09, 09:24
    Rozumiem cię, najgorsza jest niemoc.
    Proces diagnozowania bedzie napewno długotrwały i uciążliwy.
    Ale nie można się załamywać. Napewno w końcu uda się trafnie ocenić
    na co dziecko tak naprawdę choruje.
    Mnie też pienia to, że lekarz z góry zakłada, że to jakaś alergia
    pokarmowa i AZS. Stwierdzają to bez badań, tylko oglądając skórę.
    Dlatego trzeba samemu czytać, dowiadywać się i pytać. No i robic
    badania przeróżne.
    Ja mam wypisaną listę pytań i sugestii na następną wizytę i będę po
    kolei nalegała na robienie wszystkich badań i sprawdzanie co w nie
    siedzi.
    Zosia od trzech tygodni przyjmuje probiotyk. Nie wiem, czy to akurat
    od tego, ale wygląda dużo lepiej!! Może spróbuj z probiotykiem?
    Tylko spokojnie, wszystko będzie dobrze. Im bardziej my się
    denerwujemy ty bardziej dziecko to wszystko przeżywa. Pomyśl, jak
    ona musi się denerwować. Przecież ją to swędzi i jej przeszkadza.
    Powodzenia :)
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 03.12.09, 10:17
    Probiotyk daję jej codziennie rano od ponad tygodnia. A mam pytanie
    co dajesz córci do jedzenia bo mi już pomysłów brakuje, a w dzień
    jest u babci i tez ona nie wie co jej dawać.
  • astra27 03.12.09, 10:36
    jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Zuzi w wynikach wyszła candida
    średnio liczna i tak sobie myśle ze te wszystkie objawy zaczęły się
    po długotrwałej antybiotykoterapii na wiosne może to ta candida.
    Właśnie szukam informacji w necie i zaczynam karmienie
    antygrzybiczne.
  • uczula 03.12.09, 10:47
    diety antygrzybiczna jest ciezka.
    dlugotrwala :)
    polecam forum
    forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
    naczytalam sie swojego czasu...
    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • agusiajasia 03.12.09, 11:18
    Kurcze, może twoja córcia ma nadkażenia grzybiczne w układzie pokarmowym. Może
    trzeba iść w tym kierunku?
    Co daję do jedzenia napiszę potem, bo chwilowo nie mam czasu
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 03.12.09, 15:01
    Mam pytanie, jutro ide do alergologa z Zuzią o co go pytać?

    - wpływ robaków i candidy na stan skóry
    - ewent. wymaz ze skóry
    - badanie krwi
    - co więcej?
  • iki2007 03.12.09, 17:25
    jeżeli zaczęło się po antybiotyku to mogą być grzyby, wtedy gdy zje cos
    slodkiego mleko czy z mąki bialej może od razu być widać na skórze. Rada dieta
    przeciegrzybiczna, probiotyk raz dziennie to za malo moim zdaniem i synbiotyk by
    się przydał, beneflora jest rewelacyjna, ostatecznie nystatyna ale wielu lekarzy
    juz od niej ponoc odchodzi, Wiki miał teraz grzyby po szpitalu, ale lekarka
    odradzila nystatynę, probiotyki i dieta, ale jak tylko zjadł cos niedozwolonego
    od razu momentalnie miał czerwone plamki na buzi. Pozdrawiam i trzymaj się,
    dasz rade!!!
  • lipiec_2007 03.12.09, 21:57
    moj maly mial takie same wyniki badan z felixa jak twoj. pytalam o
    te grzyby i pediatre i alergologa. zgodnie twierdzili, ze to
    pozostaje bez wplywu na azs. zglupialam. polecali ewentualnie
    probiotyk.

    moj syn nigdy nie bral antybiotykow (tfu tfu)
  • astra27 04.12.09, 10:28
    każdy ma inną opinie, my na razie mocno ograniczylismy slodkie,
    jedyne co dostała to kaszkę sinlac na śniadanie i trochę na kolację
    i pół gruszki, a tak to dietetyczne zupki i jest jakby ciut lepiej.
    Załamałam sie tylko jak babcia przyznała się ze dała jej pierogi z
    kapustą ale o dziwo wcale jej nie wysypało ani po gruszce która
    babcia dała ani po pierogach, dzisiaj nie dalismy na noc zyrtecu bo
    nie bylo potrzeby i spała całą bita noc od 22 do 7 rano, aż bylam w
    szoku. Dietę przeciwgrzybiczną zaczynamy od poniedziałku neich te 2
    dni jeszcze ma odpustu w miarę. Nie zaczniemy od razu super
    rygorystycznie bo nie damy rade, ona uwielbia sinlak wiec teraz bede
    gotowała płatki owsiane, mieliła je i dodawała pół na pół żeby
    powoli odzwyczaić ją od smaku słodkiego. Soczków nie dostaje już i
    pije samą wodę mimo szlochów jestem twarda. Obiady babcia gotuje jej
    lekkie krupniczek na indyku z dynią i trochę kartofelków ktore ma
    ograniczyć. Na przekąskę dostała wczoraj żytni chlebek na zakwasie
    bez drożdzowy co prawda z dodatkiem płatków ziemniaczanych ale to i
    tak duży postep od wsuwanych przez nią drożdzówek. Szynke kupiłam
    wieprzową bez konserwantów i bezglutenową ale doczytałam się że
    wieprzowina zaostrza atak candidy. Chcemy w weekend kupić pierś z
    indyka, babcia upiecze w rękawie i cieniutko się pokroi ala
    wędlinka, może zje. Na kolacje zamiast sinlaka planuje dawać jej
    jajeczniczkę z zóteczek z odrobiną płatków owsianych. Tylko te
    śniadania mnie przerażają ale mam nadzieje że jeśli pozostała częśc
    dnia będzie bardziej rygorystyczna to taka pół na pół kaszka sinlak
    na początku nie będzie dramatem. potem najwyzej kukpie jej kleik
    kukurydziany i bede zazółcać bo moja córa jest przekonana że to jest
    budyń waniliowy z biała czekolada a nie sinlak kukurydziany więc
    będziemy kombinować. Napewno odstawiamy cukier, owoce, soczki, białe
    piewczywo i białą mąke i drożdze. Co do reszty będziemy próbować.
    Myślałam że co do zupek to może byc brokułowa, kalafiorowa,
    krupniczek, albo np. makaronik żytni ze szpinakiem z zółteczkiem
    odrobiną czosnku i oliwą z oliwek. Ja lubie tak gotować bo przez 3
    miesiące bylam na diecie South beach i sporo schudłam :-) ale wiem
    że dziecko całkowicie nie moze tak jeść. Mam tylko pytanie co z
    wapniem, czy suplementować? jak wy sobie z tym radzicie?
  • agusiajasia 05.12.09, 14:49
    No i jak tam po wizycie? Co ci powiedział lekarz?
    Ciekawa jestem bardzo.
    Wow! Dieta faktycznie rygorystyczna.
    Zosi wyniki dostałam, nie stwierdzono żadnych pasożytów, ale candida
    nie robiłam, więc powtórzymy badania.
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 06.12.09, 11:32
    do dobrego alergologa idziemy 12 grudnia, teraz bylismy u przypadkowego w limie,
    oczywiscie jak sie dowiedział ze mamy 2 psy to wina padła na psy, potem jak sie
    dowiedzial ze dnie spędza u babci to diagnoza ze pewnie stare meble u babci i
    mają roztocza a babcia wszystkie meble wymieniała 2 lata temu. I oczywiście
    powiedział ze to azs , że trzeba będzie włączyć sterydzik, jak powiedziałam ze
    wyszla candida to udal najpierw ze nie slyszy a potem jak powtorzylam ze to nie
    ma wpływu. Stwierdził że czeka nas wiele lat cieżkiej walki, kazał zrobić
    wszelkie testy z krwi, dał recepte na zyrtek i tyle. Nic więcej niż wiedzialam,
    jedyny plus ze dostalismy recepte na maść cholesterolową i zyretec ktore nam sie
    konczyly. Nadzieje wiąże dopiero z wizytą u tej dobrej alergolog, ona podobno
    wierzy że wiekszość klopotow ze skórą u dzieci bierze sie z przewodu
    pokarmowego, jest zwolennikiem homeopatii itp. Czekamy tydzień. Zastanawiam sie
    tylko co z wapniem, na razie dostaje jeszcze rano sinlac ale np. troche z
    dodatkiem dyni a reszte dnia to zupki z indyka i kaszą, ciemny chleb z szynką,
    makarony itp i jest wiecznie głodna, zjada 3 kolacje. Może to faktycznie candida
    upomina sie o coś słodkiego bo apetyt ma wilczy. Tylko w sumie w sinlacu jest
    cukier i dostaje go na razie rano i wieczorem ale od poniedziałku chcemy go
    mocniej rozcieńczać, zeby troche mniej cukru bylo. ONa co 2 godziny płacze z
    głodu a nigdy tak nie bylo.
    Wczoraj rano zjadła pełną michę na gęsto gotowanej dyni z sinlakiem, potem 2
    kanapeczki z szynką, potem pół litra krupniku na gęsto zmiksowana kasza z
    dodatkiem klusków żytnich, po czym opróżiła jeszcze talerz kulchów ktore
    zostały, zjadła całą torebkę chrupek gryczanych z czosnkiem, potem miche sinlaku
    i 3 kanapki z szynką.
  • uczula 06.12.09, 11:49
    mo to apetyt to ma :)kurcze.
    a ten ciemny chlebek to jaki? bo kupny bywa rozny - np tylko
    zaciemniany karmelem...a bywa w nim i mleko i rozne dziwne rzeczy.
    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • iki2007 06.12.09, 16:25
    co do apetytu Wiktor jadł non stop jak miał grzybki, myslę ż edlatego iz one
    żywiły się jedzonkiem, bo wcale przy tym nie tył, odstaw ten sinlak jak
    najszybiej bo ma duuużo cukru
  • a090707 06.12.09, 18:01
    Nasz alegrolog tez twierdzi, ze alergie wynikaja z problemow przewodu
    pokarmowego. Maly dostawal syrop Ketotifen, Cropoz, Gealcid, Gasprid- to przez 2
    m-ce. Dieta byla rownie rygorystyczna jak u Was, ale wiez mi- warto, bo efekty
    sa. Trzeba wyeliminowac konserwanty, cytrusy, wszystko co zawiera mleko,
    serwatke... masakra, bo niewiele zostaje do zjedzienia. Powodzenia, trzymam
    kciuki !!!
    --
    Wiktorek
  • astra27 07.12.09, 08:45
    Hej, dzięki za rady, ona wyje o ten sinlac, teraz kupilam kaszkę
    kukurydzianą i na razie bede pol na pol mieszac z sinlakiem bo ona
    wszystko zje nawet placki ze szpinakiem a o sinlak ryczy okropnie
    dlatego nie chcemy jej drastycznego cięcia zrobić. Podajemy od
    wczoraj rano i wieczorem jeszcze olej z pestek dyni. Wczoraj w kupce
    były takie białe kropeczki jak odrobinki styropianu, zebrałam to i
    czekamy jeszcze na jedną próbkę i na wszelki wypadek powtarzamy
    badania w felixie. W tą sobotę mamy dobrego alergologa umówionego a
    że to akurat moje urodziny to liczę że w prezencie dostanę dobra
    poradę i garść nadzieji.
  • astra27 07.12.09, 08:55
    co do chlebka to ja kupuje w piekarni grzybki pod Halą Mirowską w
    Wwie chlebek kurpiowski ma w składzie mąka żytnia, woda, siemię
    lniane, sól i trochę płatków ziemniaczanych. Wiem ze ziemniaki
    średnio są polecane ale ona jje 2-3 małe kromeczki dziennie i ma
    nadzieje ze jej to nie zaszkodzi. Makaron ciemny rurki jej gotuje,
    mowie ze z domieszką czekolady i ona w to wierzy, udaje że pali
    papierosy :-) ale wczoraj mnie rozłożyła na łopatki zjadła 3
    śniadania, 3 obiady i 2 kolacje ;-) i tylko sie polozyla to juz był
    ryk mama daj sinlaka bo "głoda mam w brzuchu i umieram ", mi serce
    pęka ona i tak dzielnie sie trzyma bez nabiału i słodyczy i nie
    dajemy nic pszennego. Chociaż wczoraj sie pomylilam i kupilam
    ciasteczka z amarantusa i nie doczytalam ze mają mąkę pszenną już
    pomijam koszt kilku ciasteczek 10 zł to zmiany już się w miare goiły
    a teraz na nowo jest wysypana, wyszła wysypka i czerwone placki. A
    swoją drogą zastnanawiam się czy może być takie pogorszenie na
    początku karmienia? od dzisiaj oprocz sinlaca na śniadania zaczynamy
    rygorystyczną dietkę, a jutro już pol na pol sinlaca jej zrobie, mąż
    rano szykuje śniadanie i nie miał już czasu.
    Na razie owoców nie daję.
    Z warzyw daję jej: duuużo dyni która uwielbia, wczoraj odrobine
    szpinaku, bedzie dostawac jeszcze kalafiorka i brokuła
    z napoi: woda
    z dodatków: kasza jaglana, kasza jęczmienna, siemie lniane, brązowy
    ryż i raz w tygodniu kartofelki lub placki ziemniaczane
    z przekąsek; chrupki kukurydziane, kromeczka ciemnego chlebka tego
    żytniego na zakwasie
    mięsa: na razie tyko indyka, pierś i udko od czasu do czasu
    probiotyki: 1 lub 2 razy dziennie dicoflor.

    Macie jeszcze jakieś rady? Przeraża mnie jej apetyt. kiedyś namówić
    ją do obiadu to był wyczyn a teraz zjada 3 obiady i ryczy cały czas
    mama daj coś dobrego a mi pęka serce. Bawi się zabawkai jedzeniem i
    mowi do siebie ze jje pysznego bananka, albo ciasteczka :-( a mi
    smutno.
    Czy sądzicie że candida może powodować takie reakcje skórne i
    alergie? czy to mój wymysł tylko i męczę dzieciaka?
  • a090707 07.12.09, 11:04
    No faktycznie ma ogromny apetyt. Gratulacje dla malej, ze sie dzielnie trzyma
    przy tej diecie, to niezle wyzwanie po tym co dzieciaki juz jadaly. Moj tez sie
    bawil, ze lyzeczka to lizak, robil piastke z raczki i jadl jogurcik... Wiktor
    ciagle na bebioln pepti 2, poza tym jest juz niezle, pilnuje tylko, zeby nie
    jadl nabialu. Nie wiem co poradzic, chyba wszystko idzie u Was ok, czekaj na
    wizyte u alergolog i ona powinna Cie jakos nakierowac.
    --
    Wiktorek
  • agusiajasia 07.12.09, 11:15
    Jej, Zosia też ma taki mega apetyt!!
    Muszę koniecznie jej zrobić jeszcze raz to badanie.
    A próbowałaś dawać królika? To najlepsze mięso dla dzieci. W piątki
    przywożą świeże do makro na Alejach

    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 07.12.09, 11:41
    Nie królika nie podawałam bo po 1 nie mam dostępu do Makro a gdzie
    indziej nie widziałam a po drugie przez lata chowałam króliki
    miniaturowe w domu, kochałam je z całego serca były u mnie ponad 10
    lat i nie umiałabym się przemóc żeby zrobić cos z królika. Może
    życie mnie zmusi ale na ta chwile nie potrafie tego zrobić.
    A co do apetytu to podobno własnie tak jak jest candida jest że
    apetyt jest ogromny tak wyczytałam na forum o candidzie. Ja modle
    sie żeby to byl dobry trop bo na tą chwile w alergie nie jestem w
    stanie uwierzyć, może przyjdzie czas że będę musiała się z taką
    diagnoza pogodzic ale nie dopoki nie sprawdze wszystkich innych
    tropów. Trochę mnie zdołowało jak ten alergolog zasugerował oddanie
    psów, dręczy mnie ta myśl że może kiedys zycie by mnie do tego
    zmusiło. Pies ma z 17 lat conajmniej u mnie jest 7 a jak moja mama
    go znalazła to miał już zaćmę starcza i dawano mu ponad 10 lat, nie
    wiem ile ma dokładnie, a sunia przygarnięta w wieku 5 lat jest u nas
    6 lat. Po prostu gdzies w głębi utkwiła mi ta myśl i śnia mi się
    koszmary. Ale chyba gdyby to byla alergia wziewna to miewałaby
    katar, zap. górnych dróg oddechowych itp a ona nie ma żadnych
    objawów ze strony układu oddechowego.
  • a.zaborowska1 07.12.09, 13:06
    astra
    pies może mieć grzyba na sierści, skórze itp.
    jak nie chcesz ich oddać to je przebadaj, odrobacz itp. Ja bym nie
    oddawała bez podstawy. Przecież to jak członek rodziny nie można tak
    z powodu plotek się ich pozbyć.

    Moim zdaniem powinnaś wykluczyć pasożyty i zrobić testy z krwi. Mała
    może być uczulona na coś co nie przepuszczacie.

    --
    "W życiu piękne są tylko chwile ..."
  • a.zaborowska1 07.12.09, 13:11
    Napisałaś, że do 2 roku było ok a plamy zaczęły się po grypie. To
    jakas reakcja organizmu na cos w momencie osłabienia. Moim zdaniem
    powinnaś ją uodpornić.
    Jeśli do tej pory jadła "wszystko" i nic się nie działo nie wydaje
    mi się, żeby to była alergia pokarmowa :-/

    A posiew robiłaś? I tam wyszła ta candidia??


    --
    "W życiu piękne są tylko chwile ..."
  • astra27 07.12.09, 14:29
    robiłam badanie kupki w felixie, to chyba posiew, w tą sobote
    idziemy do alergologa i weźmiemy wszystkie skierowania na badania.
    Dzięki za rady.
  • astra27 07.12.09, 14:34
    Plamy pod kolankami i w zgięciach łokci były juz ze 2-3 miesiąca a
    po ostatniej infekcji zaatakowały prawie całe ciałko.
  • burdziaa 07.12.09, 14:47
    Podczytuję watek i zycze Wam,zebyscie sie szybko uporały z ta
    alergią.Moj Julek ma taka diete jak Ty teraz Małej wprowadziłas od
    poczatku,wiec dla nas nie jest restrykcyjna,po prostu nie zna smaku
    słodkich bułek i jogurcików,sztucznosci-rozumiem,ze moze Wam byc
    teraz ciezko.
    Ja tez bardzo musze uwazac,a czasem nagle cos sie pojawi i juz
    człowiek zalamuje rece-jak dzisiaj w nocy od 3 do 6 atak kaszlu,oko
    podpuchniete i teraz analizuje-czy to moze wafelek słodki który
    zjadł 2 dni temu,czy jakies białko gdzies było i nie
    zauwazyłam.Owocow nic nie daje-sporadycznie jabłko pieczone i
    gruszke,czasem sliwki suszone ze słoiczka.Pieczywo tylko orkiszowe
    na zakwasie, nic z drozdzami,zupy tylko na wywarze warzywnym,
    (wyjatek rosól)z mies indyk,czasem sprawdzona kura,królik(ale nie
    lubi za bardzo) - mieso 1 -2 razy w tygodniu .Do picia woda i
    herbatki ziołowe.Ale dziwie sie apetytowi Twojej Malej,to moze byc
    grzybica,takie daje objawy-a sprawdzalas pasozyty-glisty i inne?
    trzymajcie sie!
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • astra27 07.12.09, 15:46
    Badaliśmy kupke na pasożyty, lamblie itp w Felixie i wyszła tylko ta
    candida nieszczęsna.
  • burdziaa 07.12.09, 16:09
    candida podła jest :( rygorystycznie trzeba zadziałac ale beda
    efekty!
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • astra27 09.12.09, 12:45
    Hej, Zuzia już 3 dzień na diecie przeciwgrzybicznej, smarowana jest
    tylko i wyłącznie maścia cholesterolową 2 razy od stop do głow i ze
    3 razy dziennie zmiany i jest ogromna poprawa. Na śniadania i
    kolacje dostaje kaszkę kukurydzianą zmiksowaną z dynią i tylko 2
    łyżki sinlacu co jest sukcesem bo ryczała o niego. Zmiany skórne z
    mega czerwonych sa blado różowe :-) W sobote idziemy do lekarza
    zobaczymy co będzie, ciekawe czy bedzie miał co oglądać :-)
  • agusiajasia 09.12.09, 13:06
    No to wspaniale!!
    Ja z kolei dziś zaczęłam znowu zbierać materiał do badania, tylko
    tym razem zroię Zosi jeszcze grzyby. No i zobaczymy....
    A dajesz Małej mleko kozie? Zosia pije i jest po nim ok. Dzis rano
    zrobiłam jej na tym mleku budyń, taki z mąką i żółtkami plus trochę
    cukru waniliowego i zjadła, aż jej się uszy trzęsły. Ogólnie Zosia
    wygląda całkiem nieźle ostatnio. Zmian na skórze prawie nie ma,
    jedynie pod wargą dolną cały czas jest różowo. No ale to nic w
    porównaniu z tym, co było jeszcze niedawno.

    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 09.12.09, 13:21
    Hej też się cieszę że Twoja córcia lepiej. Na razie nabiału nie
    dajemy, cukru też nie dajemy, z jajkami kurzymi ostrożnie, na razie
    przepiórcze. Przetrzymamy ją ze 2 tygodnie na takiej restrykcyjnej
    diecie i zobaczymy jeszcze co zaleci alergolog. Dopiero jak
    zakończymy leczenie i doprowadzimy skóre do w miarę ludziego wyglądu
    będziemy eksperymentować z nowym jedzieniem. Przy grzybicy nie wolno
    cukrów, drożdzy, pszenicy, owoców itp. Stosujemy ją naprawde
    restrykcyjnie, jedyne odstępstwo to do całej michy kaszki
    kukurydzianej dodaje 2 łyżki sinlaku ale to wszystko. Myśle ze te 2-
    3 tyg. diety wyklarują nam pewne poglądy, zobaczymy czy to co
    dostaje teraz ją uczula itp. Dzisiaj dostała 1 raz brokuły na obiad
    i zobaczymy co będzie. My też zbieramy kupke ponownie do badania ale
    teraz powtarzamy na pasożyty i lamblie bo candide ma stweirdzoną
    więc w sumie bez sensu. Gdybyś potrzebowała info co dziecko z
    candidą może jeść to służe poradą, cały czas mam nadzieje ze to to
    paskudztwo tak ją truje.
  • a090707 13.12.09, 06:53
    astra byliscie wczoraj u alegrologa ?
    --
    Wiktorek
  • astra27 13.12.09, 10:35
    Tak byliśmy u tak polecanej dr. Sieradzkiej i musze powiedzieć że jestem
    zadowolona mimo iz candide i pasożyty wykluczyla jako przyczynę ale po praz
    pierwszy oprocz rady oddać psy i obserwować dostaliśmy maści do smarowania bo
    skóra jest nadkażona, dostaliśmy jakieś proszki które pobudzają system
    immunologiczny od środka zaditten czy jakoś tak mamy wygłuszyć i wyleczyć skórę
    i potem zrobić cały panel testów z krwi. Pani dr. poświęciła nam ponad 40 min,
    wszystko obejrzała, o wszystko zapytała i jestem naprawde b.zadowolona. Nie
    zostalismy olani tak jak juz przez 2 alerglogów. Skoro skóra jest nadkażona to
    nie można jej leczyć tylko maścią cholesterolową ale taką która odkazi skórę,
    kazala odstawić wszystkie emolienty, ja juz jakis czas temu zauważyła ze po
    każdym posmarowaniu emolium jest coraz gorzej i ona potwierdziłą ze nie
    powinnismy tego stosować. Po ostatniej kąpieli w emolium była cala w wysypce.
    Poleciła nam do kąpieli albo nadmanganian potasu albo mąkę ziemniaczaną nic więcej.
    Pani dr. stwierdziła ze tak wysypanego dziecka dawno nie widziała, Zuzia nie ma
    wolnego miejsca na ciele bez wysypki tylko buzia w miarę czysta. Ale to nie
    jest wysypka pokarmowa tylko bardziej kontaktowa, zmienilismy ostatnio proszek z
    vizira sensative na lovele i chyba po tej loveli tak się też stało, teraz
    kupilismy jelpa i próbujemy.
    Swoją drogą stosujemy diete antygrzybiczną z jedynym odsępstwem jabłuszko w
    słoiczku gerbera i zobaczymy co będzie. W poniedziałek zamówie maści. Po Zuzi
    błonach śluzowych widać że będzie alergikiem wziewnym bo są podobno koloru
    łososiowego. Przynajmniej mamy 2 etapowy program leczenia skóry wdrożony i
    zobaczymy. Jedyna optymistyczna rzecz to ze jeszcze w tym wieku jak się odstawi
    alergeny u bardzo wielu dzieci po pół roku alergia się wygłusza i mija. Zuzia na
    razie nie dostaje mleka i przetworów, pszenicy, cukru, soków, owoców oprócz tych
    jabłuszek w słoiczku, warzyw podnoszących poziom cukru we krwi itp,odezwe się
    jak już bede miała maści i zobaczymy jakieś efekty. Jedno mogę powiedziec fakt
    że p. doktor jest jedną z bardziej polecanych na forach o alergiach nie dziwi
    mnie bo ja też jestem zachwycona nią.
  • a090707 13.12.09, 11:18
    W takim razie trafilyscie w dobre rece, super !!!
    --
    Wiktorek
  • agusiajasia 13.12.09, 20:52
    Powiem Ci, że Zosia też miała nadkarzoną skórę w najgorszym stadium.
    Miała wysypkę wszędzie i dostała wtedy antybiotyk. Już pisałam, że
    po antybiotyku spuchła i zrobiła się czerwona.
    Teraz skóra jest w zasadzie wyleczona, po świętach robim testy i
    zobaczymy.
    Powodzenia życzę w leczeniu!
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 14.12.09, 09:49
    a w jaki sposób wyleczyłaś skóre Zosi? jakieś specjalne maści?
    dieta? pytam się bo dałam wczoraj małej zupkę z brokułka i po raz
    pierwszy jabłuszko gerbera ze słoika i dzisiaj jest cała w
    pokrzywce, wygląda okropnie a mnie juz ręce opadają. Dzisiaj
    zaniosłam recepty do apteki i jutro popołudniu dostanę maści, jest
    jedna najlepsza apteka podobno ktora ma b.dobre składniki
    nieuczulające i tam dzisiaj rano pobiegłam naszczęście koło mojej
    pracy. Napisz mi proszę jeśli oczywiście możesz jak wyleczyłaś Zosi
    skórę i dietkę może uda mi się znaleźć jakąś inspirację w tym
    wszystkim.
  • agusiajasia 14.12.09, 14:44
    Leczenie skóry Zosi to był długotrwały proces.
    Na początku poszłam do dermatologa, który dowalił odrazu (bez
    badania, wywiadu) steryd i maść z antybiotykiem.
    Oczywiście go zignorowałam i poszłam do kolejnego lekarza. Była to
    drWójtowicz, o której już pisałam. Przepisała Zosi atopiclair i
    elosone. Po elosonie Zosia wyglądała jeszcze gorzej. Buzia była
    koszmarnie czerwona. Jak indianin! Poszłam na kolejną wizytę i wtedy
    okazało się, że jest zakażenie. No więc przepisała Zosi augmentin,
    do tego probiotyk, który bierzemy do tej pory. I całą masę różnych
    maści. W końcu pomógł protopic, exomega aderma i na buzię clobaza.
    Oprócz tego dieta. Odstawiłam na początku wszystkie serki, mleko,
    jogurty, słodycze (tu było ciężko..), kurczaka i wołowinę.
    Może lepiej napiszę co Zosia je. A więc:
    owoce - jabłka i gruszki (wcina na kilogramy),
    warzywa - w zasadzie wszystkie, jako dodatek do obiadu i w
    różnorodnych zupach. Ostatnio ulubiona to kapuśniak. Zupy gotuję na
    wieprzowinie albo na króliku. nie daję tylko sałaty lodowej, ogórka
    surowego głównie ze względu na chemię, którą są napewno pryskane o
    tej porze roku. ale np domowe ogórki kiszone czy kompoty do picia są
    ok.
    mięso - wieprzowina, królik
    nabiał - mleko kozie, zupy mleczne na nim, jaja przepiórcze dodawane
    np do naleśników lub placków z jabłkiem albo budyniu
    Ostatnio zrobiłam Franiowi kisiel z mąki ziemniaczanej i z jabłkiem
    startym. Zosia opędzlowała go jak zawsze wszystko. Generalnie jak
    Franek coś je, Zośka musi jeść to co on. Czyli kupujemy jej w makro
    zgrzewki słoiczków gerbera jabłko-marchewka.
    Oprócz tego chrupki kukurydziane, wafle ryżowe, do obiadu ziemniaki,
    kuskus albo kasza jaglana.
    No i narazie jest ok.
    Jak dostanie coś podejrzanego momentalnie ma plamy na buzi. Na ciele
    w zasadzie wszytko się pogoiło.
    Teraz leczyłam ją na kaszel i dostawała syrop przeciwkaszlowy i
    znowu wyszły plamy, tak jak po podaniu panadolu truskawkowego, buuuu
    Teraz czekam na testy po świętach, ale w sumie może niepotrzebnie
    się tak uczepiłam tej myśli, bo mogą nie wyjść w tym wieku...

    Nie wiem, czy to coś pomoże tobie, bo pewnie sama musisz dojść do
    tego, co twoja mała może jeść. No ale życzę powodzenia :)
    Daj znać jak po zastosowaniu maści.

    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • agusiajasia 14.12.09, 14:45
    ... kupiliśmy Zosi na noc body niemowlęce dermasilk. Pomogło :)
    Drogie jak cholera, ale pomogło :)
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 14.12.09, 15:27
    Ja swojej Zuzi dałam wczoraj jabłuszko ze słoiczka gerbera i dałam
    jej zupke brokułowa dzisiaj wygląda znowu b.brzydko, znowu to
    odstawiamy i dalej bedziemy próbować. Mam pytanko jeszcze jedno, jak
    długo trwało u Was testowanie który pokarm uczula?
  • burdziaa 14.12.09, 15:52
    ja napisze o testowaniu- jakis tydzien jeden produkt...ale teraz sie
    troche podłamałam bo niby wiem na co jest uczulony a od tygodnia cos
    sie dzieje z oczami podkrazonymi i swędzą wiec juz zgłupiałam-nic
    nowego nie wprowadziłam, wyglada to tak jakby cos ze sprawdzonych
    rzeczy sie przeciw nam obrociło :( buuu,bedziemy badac dalej.A za
    Was trzymam kciuki.
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • lipiec_2007 14.12.09, 16:27
    astra,

    brokul jest uznawany raczej za bezpieczne warzywo. ja uczepilabym
    sie raczej tego jablka w sloiczku. czesto dodaje sie do sztuczna
    witamine C. byc moze ona tak wam narozrabiala.
  • agusiajasia 14.12.09, 17:02
    może lepiej daj jej surowe albo upieczone zwykłe jabłuszko.
    zapomniałam napisać jeszcze o kąpielach w emolium P i zyrtecu
    codziennie 2x5 kropli.
    a i jeszcze ostatnio daję jej w ramach słodyczy suszoną żurawinę i
    jest ok :)
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 14.12.09, 18:36
    nasza po kąpieli w emolium jest czerwona jak indianin, na razie dostała masć z
    gentamycyną i delikatnym sterydem i jakieś maści z cynkiem i eurycyną i
    zobaczymy co będzie dalej. Może faktycznie ta witamina C bo podczas choroby jak
    to sie wszystko zaczęło to dostawała Wit. C. poczekamy aż chwilke skórka się
    uspokoi i spróbujemy z tym jabłkiem. Ja dzisiaj z tych nerwów miałam jakies
    niepokojące skurcze, jestem w 19 tyg i mam nadzieje ze to nic poważnego, kupiłam
    już sobie melisse do picia :-)
  • agusiajasia 15.12.09, 19:26
    Spokojnie, tylko się nie denerwuj. Melisa dobrze ci zrobi :)

    My też kiedyś stosowaliśmy maść z cynkiem. Była rewelacyjna dla Zosi
    jeszcze jak był młodsza i miała problemy z pupą (bez przerwy
    odparzona i czerwona).

    A dajesz Młodej do picia siemię lniane?
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 15.12.09, 21:45
    dosypuję łyżeczkę mielonego siemienia lnianego do kaszki w ciągu dnia albo do
    zupki, dzisiaj ją obejrzałam nie jadła nic podejrzanego i znowu cała w wysypce,
    posmarowałam dzisiaj pierwszy raz maścią z gentamycyną, clotrimazolem i jakims
    delikatnym sterydem i dałam zaditen i wapno, jestem dobrej myśli, dobrze ze
    przynajmniej na buzi nie ma jakis zmian,same placki juz trochę schodzą, teraz
    pojawia sie co chwila taka pokrzywka na nogach, brzuchu, pupie, po prostu
    wszędzie juz nie wiem czy to kontaktowa czy od jedzenia, proszek zmienilismy na
    jelpa i dwa razy płuczemy bo myslelismy ze albo vizir albo lovela ją uczula. Mam
    skrytą nadzieje ze na swoje urodzinki 24 czerwca bedzie mogla zjeść kawałek tortu.
  • astra27 16.12.09, 08:42
    posmarowałam Zuzię na noc specjalną maścią robioną z gentamycyną,
    clotrimazolem i jakimś b.delikatnym podobno sterydem i rano dzieciak
    nie miał prawie ani jednej plamy zostały tylko te na których bylo
    nadkażenie grzybiczne, wiem że albo zaditen tak podziałał ktory
    dostała pierwszy raz na noc albo ten krem ale jak miło widzieć
    dziecko z czysta śliczną skórką, pani dr. powiedziała ze po 7 dniach
    odstawić maść i używac kolejnych 2 maści i nie powinno wrócić bo
    ilość tych sterydów jest śladowa. Mam nadzieję staram się wierzyć w
    to, zobaczymy co będzie, najbardziej mnie dziwi ze same rozległe
    czerwone plamy same z siebie na maści cholesterolowej zaczęły
    znikać, tylko całe ciałko w czerwonych kropkach, takiej
    drobniuteńkiej pokrzywce, zastanawiam sie czy pokrzywka to bardziej
    alergia pokarmowa czy kontaktowa, każdy por skóry taka jakby
    czerwona gęsia skórka po całości pleców i brzucha i większe
    pokrzywkowate punkty na nogach i rękach.
  • agusiajasia 16.12.09, 10:18
    No i super!! Fajnie, że zeszło :))
    Zosia miała taką silną pokrzywkę po podaniu antybiotyku. Była cała czerwona.
    Oglądały ją dwie lekarki w szpitalu i obydwie stwierdziły, że to reakcja
    polekowa. Tylko, że do tej pokrzywki ZOsia była jeszcze spuchnięta.
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 28.12.09, 19:47
    hej pisałam juz na forum o alergiach gdzie również szukałam porady to i teraz
    podzielę się nowinkami :-)
    Zuzia była smarowana maścią z antybiotykiem, clotrimazolem i slabym sterydem
    przez 7 dni, po odstawieniu sterydów oczywiście wszystko wróciło Zuzi, ale
    ograniczylismy potrawy do minimum. Dostaje tylko kilka produktow i szyja i ręce,
    brzuch i plecki mimo ze nie smarowane sterydem same z siebie zniknęły, zostały
    tylko bolesne placki pod kolanami które Zuzię bolą wiec jeszcze przez 5 dni
    smarujemy 1 raz dziennie sterydem, ale skoro na innych częściach ciała alergia
    się wygłuszyła to mamy nadzieje ze po odstawieniu sterydu będzie lepiej.
    Zuzia jje:
    I śniadanie: kaszkę kukurydzianą z odrobiną sinlacu, probiotykiem+ szklanka
    mleka ryżowego wzbogaconego wapniem z alg morskich - z leków zaditen

    II śniadanie: placki żytnie/amarantusowe z dynią, placki ziemniaczane z dynią/
    kanapki z domowego amarantusowego chleba z domową pieczoną piersią z indyka i
    margaryną beneviva roślinną/ naleśniczki z mąki kukurydzianej z farszem z indyka

    obiad: zupa z dyni na mięsie z indyka z kaszą jaglaną/jęczmienną/ makaronem żytnim

    podwieczorek: najczęściej kanapki z domowego pieczonego chleba z amarantusa lub
    kupionego żytniego na zakwasie bez drożdży i cukru z płatkami ziemniaczanymi/
    czasem kotleciki z mielonej piersi z indyka wymieszanej z mielonym ziemniakiem i
    podsmażone

    kolacja: kaszka kukurydziana z odrobiną sinlacu z dodatkiem wapna + zaditem 1/2
    tabletki.

    Wszystkie emolienty odstawione bo po nich bylo jeszcze gorzej, nie kąpiemy jej
    częściej niż 1 raz na tydz. w roztworze nadmanganianu potasu, codziennie krótki
    prysznic mydelkiem oilatum żeby zmyć wszystkie resztki maści. Smarowana jest
    rano naprzemiennie całe ciało maść cholesterolowa/ maść robiona na zamówienie
    (tanini, eucerini) na noc smarowana jest też naprzemiennie z tym że co dwa dni
    maścią robioną z cynkiem na całe ciałko. Teraz jeszcze pod kolankami sterydem.
    Czasem w ciągu dnia całą smaruję maścią cholesterolowa jak widze że skóra b.sucha.
    W tej chwili i szyja która była mega czerwona i rozpalona i rączki prawie w
    stanie idealnym :-) oby te nózki udało się podleczyć.
    Włączenie kalafiora i jabłka do diety skończyło się porażką. Za 2 dni próbujemy
    żółtko jajka włączyć do diety i zobaczymy może się uda.

    Próbki kupki oddaliśmy dzisiaj do tego laboratorium przy stacji
    epidemiologicznej co robią badania na podstawie enzymów na robaki i czekamy na
    wyniki. Badania 2 razy w Felixie nie wykazały pasożytów tylko Candide.
    Na razie widzimy światełko w tunelu :-) Córcia ładnie jje i nawet wczoraj byla
    na urodzinach gdzie byl tort i dzielnie powiedziala ze nie moze go jeść bo ma
    uczulenie, bylam naprawde z niej dumna ale ja też nie jadłam bo powiedziałam jej
    że ja też mam i nie mogę to powiedziala ze przecież ona jest taka jak mama :-)
  • agusiajasia 28.12.09, 20:29
    To naprawdę dobre wieści :)
    Oby tak dalej. Daj znać jak wyniki wyjdą. Długo się tam czeka?
    No a co do diety, faktycznie jest maksymalnie okrojona... No, ale
    miejmy nadzieję, że w końcu jej przejdzie całkowicie :)

    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • astra27 28.12.09, 22:29
    mamy czekać ok. tygodnia i wtedy sie dowiemy, tam się oddaje raz wraz z badaniem
    na owsiki taką szpatułką, potem jeśli nie wyjdzie to powtarzają 2 razy czyli
    max. razem 3 razy po 3 negatywnym teście uznają że robali i innych lokatorów nie ma.
    Co do diety to faktycznie okrojona, jutro planuje wprowadzić jej żółtko i
    zobacze oby się udało to będzie kolejny produkt ktory jej nie uczula. Nie wiem
    dlaczego ale moja Zuzia źle na owoce reaguje, zastanawiam się dlaczego, ani
    jabłko ani gruszka na razie nie przeszły ani na surowo, ani gotowane, ani w
    słoiczku. Naszczęście mam mądre dziecko i cierpliwe ktore to rozumie.
  • iki2007 29.12.09, 08:57
    super wieści!!!! i podziwiam cie za odpowiedzialność względem konsekwencji
    diety, ja w święta przezylam szok bo moja brztowa któej roczna cora ma skaze
    podala jej chleb z maslem i moje krzyki powiedziała ojej wciąż nie mogę sie
    przyzwyczaić!!!1 no krew mnie zalewa, a dzecko meczyło się potem rozwolnineiem!!

    ale do tematu, co do owoców pamiętam że jabłko przeszło dopiero jak zaczęłam
    dawać sam sok, a po jakimś czasie owoc, kalafora długo mi się nie udało za to
    dość szybko buraki i brokuły. powodzenia!!!!!!
  • astra27 20.01.10, 19:36
    U nas mega nawrót próbowalismy wprowadzić żółtko od jajka przez 3 dni całe
    ciałko poparzone, w czerwonych krostach nawet pod majteczkami, okropnie to
    wygląda, mała cały czas sie drapie, ale przynajmniej teraz wiemy że jajek jeść
    nie może :-( na dodatek zaczęła kasłać ale też taki alergiczny kaszel
  • uczula 08.10.18, 11:01
    Ze wzgledu na problemy starszej corki (ujawnily sie w sumie po 12 roku zycia) zapisalam sie na forum ŁZS na fB - łojotowe zapalenie skory.
    Czym sie rozni od AZs? - ano tym, ze nawilzanie pogarsza zmiany a poprawia.
    LZS leczy sie zasuszaniem
    poszukaj, poczytaj - bo jak zwykle diagnostyka jest trudna.
    ŁZS tez swedzi, potrafi sie saczyc... miec podloze alergiczne wystapic od urodzenia lub po 1 roku zycia, roznie,
    dla mnie - na oko nie ma roznicy.


    --
    "Nie ma większej krzywdy niż marnowanie czasu" - Michal Aniol
    10.15 12.07.07
    Zamiast zastanawiać się, kiedy będziesz miał kolejny urlop
    może ułóż sobie życie, przed którym nie będziesz miał potrzeby uciekać - Seth Godin
  • uczula 08.10.18, 11:04
    jakos tak nieskladnie mi sie napisalo
    Wiec = w ŁZS nawilzanie pogarsza zmiany, poprawia zasuszanie, jakas taka specjalna robioną masc stosuja - musi ja wypisac lekarz na recepte, wiec bez lekarza sie nie obedzie - jest tez puder hasco (ale nie pamietam w tej chwili ktory,bo jest ich kilka)
    poszukaj.
    Moze to nie AZS wcale...

    --
    "Nie ma większej krzywdy niż marnowanie czasu" - Michal Aniol
    10.15 12.07.07
    Zamiast zastanawiać się, kiedy będziesz miał kolejny urlop
    może ułóż sobie życie, przed którym nie będziesz miał potrzeby uciekać - Seth Godin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka