zapalenie płuc-podzielcie sie doswiadczeniem :( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kochane podzielcie sie doswiadczeniem-jak zdiagnozowano u Waszych
    Dzieci zapalenie płuc-czy wystarczyło szybkie osłuchanie,czy
    dodatkowo robione rtg płuc,czy inne badania,np,krew?
    Pytam bo jestesmy zdezorientowani,nie wiemy co robic-rano lekarka
    zwykła pediadra(pisze zwykla bo nasz homeo niestety niedostepny:( )
    po 3minutowej wizycie,osłuchaniu szybkim stwierdzila zapalenie płuca
    i przepisala antybiotyk.Julek od niedzieli sporadycznie kasłal
    (sucho) i mial mocno podpuchniete oko-jest alergiiem i myslelismy,ze
    to jakas reakcja na cos.Nie ma goraczki, ma 37 stopni- od wczoraj
    wieczor niestety kaszel zmienil sie na mokry ,od rana dzisiaj mocne
    napady kaszlu,poza tym temperatura bez zmian 37,apetyt ma,chcial isc
    na spacer ale go przetrzymalam w domu bo nie wiem co to(
    Moze wieczorem uda nam sie dostac na prywatna wizyte u jednej pani
    doktor prawie 90 letniej staruszki,ktora jest specem od płuc i
    wysłyszy wszystko,powojenna szkoła-
    Prosze napiszcie mi jak zachowywały sie Wasze dzieci podczas
    zapalenia płuc,ile to trwało,czy siedzieliscie w domu,czy mozna
    kąpac dziecko itp?
    Alergolog przez telefon zasugerował,ze moze to byc alergiczne
    zapalenie płuca,no ale tez nie ma go teraz we Wro,wiec nici z
    konsultacji .
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
    • nic nie pomogę ale uściskuje mocno i trzymajcie się. będzie dobrze. Kama
      specjalistką od zap. płuc jest, może się odezwie
      --
      Ninka 2004, Lilka 2007
    • my co prawda nie mieliśmy zap. płuc ale mielismy zapalenie oskrzeli
      a do płuc juz całkiem niedaleka droga.
      ja mysle ze jesli jest kaszel i choc jeden lekarz powiedział, że to
      płuca więc narazie posłuchałabym się jej, nie wychodziła na spacer,
      zap. płuc moze sie bardzo utajnić, niby go nie ma a jest,
      przynajmniej u mojej znajomej tak to wyglądało.
      jesli nie ma temperatury powyżej 38,5 to smiało możesz zrobic szybką
      kąpiel wieczorną..
      myśle że Lucy Ci odpowie więcej, bo pamiętam, że jej najstarszy
      chyba chorował na zap.płuc więc ma doświadczenie w tym i pewnie nie
      tylko ;-)
      trzymajcie sie, z każdego choróbska się wychodzi.
      pozdrawiam ciepło.
      --
      Lipiec 2007
      Kwiecień 2009
      Gad 1129667
    • Dawid mial takie zap. pluc, ze osluchowo bylo niewykrywalne, albo taki kiepski
      lekarz pierwszego kontaktu.. dopiero rtg wykrylo i zostalismy w szpitalu, ale
      byl malutki, wiec ciezko byloby mu inaczej pomoc.
      Asiu, jesli masz inhalator, to bedziesz mogla robic to co robia w szpitalu
      dzieciom- inhalowac kilka razy dziennie, a potem klasc brzuszkiem na Twoje
      kolana tak by glowka byla nizej niz tułow i oklepywac reka zgieta w "łódkę". ja
      do bolu dawida inhalowalam i klepalam i w pozniej jak kiedykolwiek zaczynalo sie
      cos dziac- jakis kaszel, od razu tak robilam.
      nic wiecej nie pomoge... przy zap. pluc ciezko obyc sie bez antybiotyku, o ile
      sie da... kup od razu duze ilosci dicoflor 30- oslonowy probiotyk
      Trzymajcie sie dzielnie! mam nadzieje, ze jednak lekarka sie pomylila
      --
      Dawid, 19. 07. 2007r.
      ---
      "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
      Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"
      • no własnie czytam teraz ze inhalacje pomagają-a nam nic takiego nie
        zasugerowała.Nie dziwie sie,wogole po 3 minutach mało za drzwi nas
        nie wyprosiła bo w rejestracji sie pomylili i nas na godziny do
        dzieci zdrowych zapisali,bylismy pierwsi co nie zmienia faktu ze
        zostalismy dosyc oschle przyjęci,niewazne.
        Martwie sie,nie mam sie kogo poradzic i deprumujące dla mnie jest
        to,ze pomimo diety bez chemii,nie przyjmowania zadnych sztucznych
        lekow,3 godzinnych codziennych spacerow bezzwględu na pogode Julkowi
        sie cos takiego przytrafiło.Zdołowało mnie to :(
        --
        Moje anioły
        Moje obrazy
        mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
        • Asiu, tak często się zdarza, że mimo naszych starań dzieci łapią choróbska
          bardzo Ci współczuję, ale nie maw tym Twojej winy, że mamy taką ekologię jaką
          mamy -na czystość powietrza w mieście masz nie za dużo wpływu, tak samo na
          pogodę, na wilgoć i wiatr. a jak Julek ma skłonność do alergii, to organizm
          czasami nie jest w stanie wygrać z zimnem i infekcjami...
          nie znam się na antybiotykach, nie wiem czy ten co dostaliście jest akurat
          najlepszy, ale te nowej generacji podobno nie są aż tak bardzo szkodliwe -
          gorsze mogą być powikłania
          bez względu na to co postanowiłaś - podać lek czy wstrzymać się do kosultacji i
          dokładnego zdiagnozowania - bądź dzielna i trzymaj Julka w cieple
          życzę dużo zdrowia :)

          --
          Moja córeczka Marysia
        • Ja też po diagnozie białaczki miałam takie pytania.
          Jak to? Codzienne spacery, nawet w wielkim mrozie, jedzonko ekologiczne odkąd
          zaczęła jeść, pierś, basen od ukończenia 3 mc życia i takie choróbsko nas się
          doczepiło.
          Ale niestety nie na wszystko można mieć wpływ.
          Dużo zdrówka i optymizmu życzę.
          --
          Nasz Ssaczek Amelia:-)

          [b][size=12]1% dla mojej córeczki[/size [/b]
    • U nas bezobjawowo - katar tylko. Wyniki krwi zrobione z innego powodu pokazaly
      mega infekcje - leukocyty wielkie i crp gigant.
      W szpitalu po zdjeciu rtg powiedzieli ze wirusowe zapalenie pluc...ale czy tak
      bylo, nikt do konca sie nie dowie. Po szpitalu kaszel dopiero.
      --
      My home is my castle
    • Asiu, ja przechodziłam z Milką zapalenie płuc jak była maleńka - ale
      to było powikłanie po źle leczonym zapaleniu oskrzeli :( było bardzo
      ciężkie, bakteryjne, prawdopodobnie pneumokokowe, leczone
      antybiotykiem najnowszej generacji - sam lekarz powiedział, że jeśli
      to nie pomoże, to nie pomoże nic. na szczęście pomogło.

      zapalenie było bakteryjne, więc przebiegało inaczej - Milka miała
      gorączkę 40 st., kaszlała niemozliwie i słyszałam swoim muzycznym
      uchem świsty przy wydechach. trudno było nie usłyszeć zapalenia w
      osłuchu.

      zapalenie płuc wirusowe może przebiegac nawet zupełnie
      bezobjawowo, nie musi byc ani gorączki, ani uporczywego kaszlu z
      brzydką plwociną. generalnie w stanach oskrzelowo-płuchych leczy
      sie objawowo, to znaczy wziewy i inhalacje. jak dochodzi nadkażenie,
      co niestety często sie zdarza - dochodzi antybiotyk.

      moim zdaniem powinnas zabrać Julka do pulmonologa, niech dobrze
      osłucha. czasem zapalenia nie słychać w osłuchu i wychodzi dopiero
      na rtg. jeśli doświadczony lekarz mimo czystego osłuchu będzie
      podejrzewał zapalenie, skieruje na rtg. ale całkiem mozliwe, że taki
      kaszel może być pochodzenia alergicznego. jeśli sa świsty, to w
      przyszłości mozliwe, że niestety skończy sie to astmą. Milka ma
      przy kazdej infekcji brzydkie świsty, więc uprzedzono mnie o takiej
      ewentualności :(

      skonsultuj Julka, nie wychodź na sapcery na razie, poczekaj, co
      drugi lekarz powie. i trzymaj sie cieplusio!
      --
      miłego dnia :)
    • tylko osluchanie, ale u starszej (bo ona miala) to zaczelo sie od
      oskrzeli i przeszlo na pluca.
      wiec to nie bylo tak, ze wczoraj ok a dzisiaj juz pluca chore.

      --
      Michalek
      12.07.07 godz.10.15
      4,04 kg i 61 cm
      daje czadu!!!
      • ps bez antybiotyku ani rusz..niestety.

        --
        Michalek
        12.07.07 godz.10.15
        4,04 kg i 61 cm
        daje czadu!!!
      • ale mlodszy za to przy kazdym wiekszym katarku ma swisty - skurcz
        oskrzeli.
        i wtedy leczony jest sterydami...a nie antybiotykiem.
        roznica jest taka, ze on nie ma goraczki, w zasadzie nie ma wiekszych
        objawow jest zywy troche kaszle i ma katar ale brakuje mu tchu
        autentycznie skacze i dyszy = tak to wyglada u miska...
        --
        Michalek
        12.07.07 godz.10.15
        4,04 kg i 61 cm
        daje czadu!!!
        • Burdziu
          jeżeli to jest śródmiązszowe zapalenie płuc, to nawet najlepsza
          lekarka tego nie wysłucha, potrzebne jest zdjęcie rtg. Takie
          zapalenie może przebiegać bezobjawowo tj. bez gorączki, ale kaszel
          jest, najpierw suchy, napadowy szczekajacy, taki aż do duszenia się.
          Rupert miewał takie zapalenia płuc 3 razy w roku niestety.
          Najlepszym antybiotyiem jaki dostawał był Klacid właśnie. Kilka razy
          udało się samą homeopatią - Pulmo i Mucosa Wali, ale leków tej firmy
          już nie można kupić w Polsce. Nasza pediatra po iluś takich
          chorobach nie wysyłała go już na rentgen, tylko kazała się przebiec
          kilka razy po korytarzu przychodni - efekt zasinienie wokół ust.
          Teraz zapalenie ma Rozalia, ale ona ma klasyczne, daje jej
          antybiotyk niestety - zinat - i inhalacje z berodualu, na
          rozszerzenie oskrzeli, bo miała silną duszność.
          Lekarka, która przyjmowała mnie w szpitalu, też leczu homeo, więc
          dała osłonowe granulki, ale powiedziała, że antybiotyk jest
          konieczny.

          Burdziu, trzymaj Julka w cieple tj bez wychodzenia na dwór, niech
          dużo pije, szybciej przestanie go męczyć suchy kaszel, a jak będzie
          mokry, to cośna odksztuszanie.
          Jeżeli lekarz powie, to oklepuj koniecznie - nie zawsze jest
          wskazane i róbcie ćwiczenia oddechowe - baańki, świeczki, dmuchanie
          piórka itp to ważne, pomaga przywrócić wydolność płuc.

          no to idę robić inhalacje starając się omijać krosty ospowe :(

          zajrzę wieczorem napisz co u Was
    • Burduś. Po pierwsze się nie martw.
      U mnie każde dziecko przerabiało.
      Objawy różne- od takiego "maksa", z duszącym kaszlem, wysoką
      gorączką itd, po takie "nic"- czyli lekki kaszel, za to z dużym
      osłabieniem, bez gorączki. Rtg robi się wtedy, kiedy jest
      podejrzenie "trudno wysłuchiwalnego" zapalenia śródmiąższowego.
      To, że antybiotyk to konieczność, to oczywiście bzdura!!!!!!!
      Nawet w wielu szpitalach, po stwierdzeniu, że jest to stan zapalny
      pochodzenia wirusowego, nie leczy się antybiotykami.
      U nas leczenie "konwencjonalne" trwało ok dwóch tygodni, a już w
      erze homeo- tydzień, na zupełnym luzie. U moich dzieci sprawdzony
      homeozestaw to obowiązkowo walowski pulmo-vivianit (genialny środek
      na zapalenie płuc) plus jeden lub dwa pojedyncze leki (nie piszę,
      jakie, z oczywistych względów- indywidualny dobór). Żadnych syropów,
      żadnych inhalacji. Maść bursztynowa na plecy. Szkoda, że Wasz homeo
      poza zasięgiem- ale "normalnie" też sobie dacie radę.
      Burdzia, nic się nie łam, zapalenie płuc to nie jest straszna
      choroba u normalnie zdrowego i silnego, dobrze odżywionego dziecka.
      Nic Małemu nie będzie. Zwracaj uwagę na jego stan ogólny- czy się
      nie "łamie" oddechowo albo krążeniowo. Jesli czuje się ok, naprawdę
      się nie martw. Będzie ok. :-)
      --
      Zenon Witek Emilka
      Tereska
      • Załamałam sie tym ewentualnym zapaleniem płuc u Juleczka, wspolczuje, bo wiem
        ile Was to nerwów musi kosztować, nie pomoge za duzo, ale chcialam dopisac sie w
        wątku, ze sciskam i myslę o Was.
        Powiem szczerze, ze troszke zaczełam sie denerwowac, bo Tymek tez ma lekki
        kaszel który został mu po przeziębieniu , tez nie ma temperatury, ale lekarz
        jak mu przez tele mowilismy co i jak powiedzial, ze nie ma po co przychodzic do
        przychodni...wiec nie poszlismy...a moze powinnismy to sprawdzic...zaraz
        poczytam w necie o tym zapaleniu płuc, trzymamy kciuki aby to jednak nie bylo
        zapalenie pluc u Julcia.

        sciskam
        • Burdziu,
          nie denerwuj się tak bardzo. Ja też bym na twoim miejscu miała
          wątpliwości po takim osłuchaniu.
          Zosia jak miała 6 miesięcy przechodziła zapalenie oskrzeli. Wtedy
          też dostała inhalacje z berodualu, no i oczywiście dr kazała dużo
          pić i nawilżać powietrze, zwłaszcza w okresie grewczym, żeby się
          łatwiej oddychało.
          Będzie dobrze :)
          --
          Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
        • ja od tego zapalenia płuc KAŻDY kaszel konsultuję z lekarzem. kiedys
          Milka kaszlała przy katarze, wydawało mi się , że kaszle
          odkrztuszając wydzielinę katarową, a tymczasem ona miała juz
          załatwione oskrzela. ale leczyłam tylko wziewami i sterydami, bez
          antybiotyku, bo infekcja była absolutnie wirusowa / na to tez da się
          zrobic badania/. słynny wirus RSV - poczytajcie o nim, to on
          odpowiada za większośc tego typu infekcji, a jest go setki
          rodzajów :?

          ale :

          od razu dodaję - zapalenia dolnych dróg bardzo szybko mogą ulec
          nadkażeniu bakteryjnemu i wtedy antybiotyk musi się podać
          absolutnie. dość często małym dzieciom, niemowlętom, lekarze
          przepisują antybiotyki przy oskrzelach i płucach wirusowych po to,
          żeby nie doszło do nadkażenia. czyli w pewnym sensie
          profilaktycznie. i to jest dobre działanie, bo zapalenie bakteryjne
          jest koszmarne, przechodziłam, to wiem :(

          Asiu, ja nie lekarz, tylko matka doswiadczona ;) nie jestem w
          stanie powiedzieć, czy Julek wymaga klacidu czy nie, ale dziwne dla
          mnie jest to, że nie ma włączonych sterydów, choćby flixotidu -
          czegokolwiek. Milka wyrosła już z leczenia oskrzeli antybiotykami,
          w tej chwili przeszła drugie zapalenie, które wyleczyłam wyłącznie
          wziewami i sterydami właśnie.

          aha - i polecam postawienie baniek.

          i zdrówka zyczę! trzymaj się!

          Aniu, kaszel nie oznacza od razu chorych dolnych dróg, ale dla
          pewności niech ktos osłucha Tymka. i nie czytaj w necie, bo sie
          rozstroisz nerwowo!
          --
          miłego dnia :)
          • Nie jestem w tej medycznej materii fachmanem ale przesylam pozytywne fluidy dla Julka!Niech szybko zdrowieje a Ty nie zamartwiaj się na zapas,wiem ze zapalenie płuc nie brzmi dobrze ale na pewno wszystko niedlugo bedzie dobrze.Przytulam mocno.
            --
            Michał 16.07.2007
          • mocno wątpiłabym w kompetencje takiego lekarza, napewno we Wrocu
            jest jakis dobry pediatra ktory osłuchałby Julka. I nie mów o
            wcześniejszej diagnozie lekarzowi, skonsultuj to z kimś w miare
            szybko i daj znac co dalej.
            Życze Wam zdrowka.
            --
            moje dziecię-moje życie
          • mamy robic inhalacje ale na razie dziki wrzask na widok tego
            urzadzenia,bańki na noc postawic,duzo pić i zobaczymy czy sobie
            poradzi-jestesmy w kontakcie z lekarzem (normalnym nie homeo)i
            kazala sie wstrzymac z antybiotykiem bo widzi,ze przebieg jest
            troszke inny niz zazwyczaj,organizm walczy sam.
            --
            Moje anioły
            Moje obrazy
            mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
    • oj ja tez nic nie pomoge ale trzymam kciuki za Wasze zdrowie!
      • Burdzia
        ja bym zrobiła badania krwi w jakimś prywatnym laboratorium wtedy są
        szybko wyniki. Ewentualnie prześwietlenie. Będziesz wiedzieć czy
        podać antybiotyk.
        Nawet zapalenie wirusowe może w każdej chwili przejść w bakteryjne.

        A jesli chodzi o wyrzucanie sobie, że Julek zachorował to daję ci
        kopniaka w d... ale wiadomo zdenerwowana jesteś. Nie wiesz co
        gadasz :-) Nie ma w tym absolutnie żadnej twojej winy, takie życie,
        ze ludzie (dzieci) niestety chorują.
        --
        "W życiu piękne są tylko chwile ..."
      • dołączam sie do pytania jak po nocy?
        --
        Klaudia 09.08.2000 Zuzia 3.07.2007
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45858
        • Dziekuje Kochane,dopiero mam chwilke zeby napisac-noc w miare
          spokojna,rano znow sie rozkaszlał ale to chyba po wstaniu,niestety
          mocno.Wczoraj na noc juz ok22 wezwalismy prywatna pomoc
          ambulatoryjną,przyjechala pediatra z dzieciecego szpitala,Julek juz
          na półspiąco wtulony w Jasia dal sie po raz pierwszy w zyciu
          spokojnie posłuchac- chyba z 5 minut osłuchiwała plecy i niestety
          jedno oskrzelo jest bardzo zajęte,jak sie pani doktor wyraziła jest
          na granicy zapalenia płuc-a wiec na szybko osłuchanie rano w
          przychodni mogło dac taki obraz,natomoiast ta pani tego nie
          potwierdzila-co nie zmienia faktu,ze oskrzela niestety chore.
          Wyglada to na mega alergie rozwijającą sie w bardz szybkim
          tempie,stad te zaczerwienione oczy,potem puchlizna i zeszło na
          oskrzela.Ponoc nie zdarza sie to za czesto,temperatury nie ma,gdyby
          nie te straszne ataki kaszlu to nikt by nie powiedział,ze chore
          dziecko.
          Dzuekuje Wam,potem poczytam na spokojnie co radzicie,sciskam
          --
          Moje anioły
          Moje obrazy
          mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
          • Czyli zapalenie oskrzeli...u nas już kilka razy, nie taki diabeł straszny..jak
            to mówią...
            Ma antybiotyk przepisany?
            --
            LilaBlog
            Rzeczy dla dzieci
            • ma antybiotyk przepisamy ale walczymi innymi sposobami
              --
              Moje anioły
              Moje obrazy
              mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
              • To oby się udało wyleczyć Julka biednego. Wiem jak to jest, ale spokojnie...nie
                łam się :).
                DUżo zdrówka dla Julka. I tak dzielny :)
                --
                LilaBlog
                Rzeczy dla dzieci
              • \mamy robic inhalacje ale na razie dziki wrzask na widok tego
                urzadzenia,bańki na noc postawic,duzo pić i zobaczymy czy sobie
                poradzi-jestesmy w kontakcie z lekarzem (normalnym nie homeo)i
                kazala sie wstrzymac z antybiotykiem bo widzi,ze przebieg jest
                troszke inny niz zazwyczaj,organizm walczy sam
                Przyznam,ze jestem spanikowana i lezy ta recepta i kusi,zeby podac
                antybiotyk ale skoro nawet'zwykły'lekarz odradza na razie to czekamy.

                --
                Moje anioły
                Moje obrazy
                mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
                • Inhalacje najlepiej na bajce się robi, ja wtedy podtykam pod nos te koncowke,
                  zawsze sie udawało, choc treaz luz, bo sami sobie trzymają, ale też nie za dlugo
                  więc na raty robię.
                  Musicie jakiś sposób sobie sami wypracować.
                  --
                  LilaBlog
                  Rzeczy dla dzieci
                • zwalczycie choróbsko! Będzie dobrze.
                  Uściski dla choruszka i jego zestresowanej mamy ;-)
                  --
                  Asia,
                  Marcinek(24.02.05) i Szymek(22.06.07)
                • Hej:) Ja co prawda z sierpniówek, ale czasem was podczytuję i
                  chętnie podzielę się doświadczeniem:
                  Mój mały przechodził zapalenie płuc w marcu tego roku. Zaczęło się
                  od kaszlu a skończyło na szpitalu (Brochów) bo tak szybko się to
                  wszystko potoczyło. Zatem mimo wszystko podałabym antybiotyk. Nie
                  jestem lekarzem, ale płuca to nie żarty. Z dnia na dzien sytuacja
                  się zmienia. A po antybiotyku odrazu będzie mu lepiej. U nas
                  niestety lekarze nie bardzo umieli (?) wyleczyć tego dziadostwa
                  klacidem. Przez 3 miesiące zapalenie płuc wracało, mimo dwóch
                  pobytów w szpitalu. Miał robione badania wszelkie (astma, alergia,
                  odporność, chlamydie, mykoplazmy itd.) wszystko wychodziło ok.
                  Dopiero trafiliśmy do dobrej alergolog, która przepisała właściwy
                  antybiotyk. No i go wyleczyła. Bardzo ważne są inhalacje (pulmicort,
                  berodual, rano z muchosolvanu). U nas podziałało bardzo, teraz przy
                  każdym kaszelku odrazu inhalacja i jakoś wygrzebujemy się z
                  przeziębień bez antybiotyku. Wietrzenie mieszkania, nawilżanie...
                  U nas po przebytej chorobie bardzo pomógł esberitox (kropelki na
                  odporność). I widzę, że w tym sezonie hitem syropków jest flavamed:)
                  w tamtym był muchosolvan:)
                  Życzę dużo zdrówka, cierpliwości i nie panikowania. Zapalenie płuc
                  jest wyleczalne (po 3 miesiącach użerania się z tym syfem wiem coś o
                  tym:P) i życie wraca do normy. Ale wiem też, że od tej pory będziesz
                  umiała rozpoznać każdy rodzaj kaszlu o każdej porze dnia i nocy:P
                  Jakbyś potrzebowała jakiś namiarów na lekarzy (bo widzę, ze jestes
                  też z Wrocławia) to służę. Choć ocena lekarzy jest zawsze strasznie
                  subiektywna:P Pozdrawiam

                  • burdziu trzymam kciuki i całuski przesyłam małemu chorowitkowi.

                    Moja lekarka mówi, że jeśli w ciągu 3 dób sytuacja chorowitka się
                    pogarsza to trzeba poważnie interweniować. Jeślu małemu by się
                    pogorszyło to antybiotyk bym postawiła ponieważ niestety ja
                    wylądowałam z Andżelą w szpitalu w takiej sytuacji. Dziecko biegało
                    bez gorączki po podwórku w lipcu, upał w wakacje z zapaleniem
                    płuc :-(
                    --
                    "W życiu piękne są tylko chwile ..."
                  • czy moglabys mi podac nammiary do tego dobrego alergologa co Wam
                    pomogł-bede wdzieczna ,na adres:
                    joanna@burda.art.pl
                    dzieki
                    --
                    Moje anioły
                    Moje obrazy
                    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
    • Jeżeli wykryła od razy to chyba dobrze. Moja Klara miała 2 razy zapalenie płuc.
      Raz też lekarka stwierdziła od razu po osłuchaniu i wyleczyła się w miarę
      szybko. Drugi raz chodziła z kaszlem (takim raczej sucho-mokrym) dwa tygodnie i
      dopiero na prześwietleniu wyszło. Ten drugi raz wyleczyła się dopiero po 4
      antybiotykach więc o wiele dłużej i gorzej to przechodziła. Trzymajcie się.
      --
      Pozdrawiam Madzia
      Mama Klarci (26.03.2005r.) i Pawełka (05.07.2007r.)
    • Ożesz, no. Że oskrzela a nie płuca, to lepiej. Ale że tło może być
      alergiczne, a nie pospolicie wirusowe, to do bani. :-(
      Burdzia, ale Ty się nie wygłupiaj z takim myśleniem, że dbasz o
      dziecko, a ono i tak padło- cudów nie ma, choruje każdy człowiek,
      ten najzdrowiej żywiony i prowadzący najbardziej higieniczny tryb
      zycia też.
      Co do antybiotyku- mój homeo czasem daje mi receptę na antybiotyk na
      wszelki wypadek, gdyby nie było poprawy w ciągu kilku dni albo gdyby
      nastąpiło nagłe drastyczne pogorszenie. Akurat jeszcze się nie
      zdarzyło, żeby był potrzebny- ale gdyby coś było mocno nie tak, ja
      bym dała, nie wahałabym się. Wiesz, nie traktuj tego antybiotyku jak
      trucizny. Bądź czujna i reaguj jakby co. Nawet jeśli Julek będzie
      musiał go wziąć, to potem Wasz homeo przecież mu da coś na odtrucie
      i sprawa będzie z głowy.
      Trzymajcie się ciepło i niech Julek błyskawicznie wraca do formy!
      Ściskam
      --
      Zenon Witek Emilka
      Tereska
    • Dziewczyny jak fachowo to sie robi-kładzie sie głowa w dól i stuka
      po plecach?jak długo i czy w jakims konkretnym kierunku?poradzcie
      prosze
      --
      Moje anioły
      Moje obrazy
      mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.