Dodaj do ulubionych

zapalenie płuc-podzielcie sie doswiadczeniem :(

08.12.09, 13:45
Kochane podzielcie sie doswiadczeniem-jak zdiagnozowano u Waszych
Dzieci zapalenie płuc-czy wystarczyło szybkie osłuchanie,czy
dodatkowo robione rtg płuc,czy inne badania,np,krew?
Pytam bo jestesmy zdezorientowani,nie wiemy co robic-rano lekarka
zwykła pediadra(pisze zwykla bo nasz homeo niestety niedostepny:( )
po 3minutowej wizycie,osłuchaniu szybkim stwierdzila zapalenie płuca
i przepisala antybiotyk.Julek od niedzieli sporadycznie kasłal
(sucho) i mial mocno podpuchniete oko-jest alergiiem i myslelismy,ze
to jakas reakcja na cos.Nie ma goraczki, ma 37 stopni- od wczoraj
wieczor niestety kaszel zmienil sie na mokry ,od rana dzisiaj mocne
napady kaszlu,poza tym temperatura bez zmian 37,apetyt ma,chcial isc
na spacer ale go przetrzymalam w domu bo nie wiem co to(
Moze wieczorem uda nam sie dostac na prywatna wizyte u jednej pani
doktor prawie 90 letniej staruszki,ktora jest specem od płuc i
wysłyszy wszystko,powojenna szkoła-
Prosze napiszcie mi jak zachowywały sie Wasze dzieci podczas
zapalenia płuc,ile to trwało,czy siedzieliscie w domu,czy mozna
kąpac dziecko itp?
Alergolog przez telefon zasugerował,ze moze to byc alergiczne
zapalenie płuca,no ale tez nie ma go teraz we Wro,wiec nici z
konsultacji .
--
Moje anioły
Moje obrazy
mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
Edytor zaawansowany
  • 08.12.09, 13:53
    nic nie pomogę ale uściskuje mocno i trzymajcie się. będzie dobrze. Kama
    specjalistką od zap. płuc jest, może się odezwie
    --
    Ninka 2004, Lilka 2007
  • 08.12.09, 13:55
    my co prawda nie mieliśmy zap. płuc ale mielismy zapalenie oskrzeli
    a do płuc juz całkiem niedaleka droga.
    ja mysle ze jesli jest kaszel i choc jeden lekarz powiedział, że to
    płuca więc narazie posłuchałabym się jej, nie wychodziła na spacer,
    zap. płuc moze sie bardzo utajnić, niby go nie ma a jest,
    przynajmniej u mojej znajomej tak to wyglądało.
    jesli nie ma temperatury powyżej 38,5 to smiało możesz zrobic szybką
    kąpiel wieczorną..
    myśle że Lucy Ci odpowie więcej, bo pamiętam, że jej najstarszy
    chyba chorował na zap.płuc więc ma doświadczenie w tym i pewnie nie
    tylko ;-)
    trzymajcie sie, z każdego choróbska się wychodzi.
    pozdrawiam ciepło.
    --
    Lipiec 2007
    Kwiecień 2009
    Gad 1129667
  • 08.12.09, 14:06
    Dawid mial takie zap. pluc, ze osluchowo bylo niewykrywalne, albo taki kiepski
    lekarz pierwszego kontaktu.. dopiero rtg wykrylo i zostalismy w szpitalu, ale
    byl malutki, wiec ciezko byloby mu inaczej pomoc.
    Asiu, jesli masz inhalator, to bedziesz mogla robic to co robia w szpitalu
    dzieciom- inhalowac kilka razy dziennie, a potem klasc brzuszkiem na Twoje
    kolana tak by glowka byla nizej niz tułow i oklepywac reka zgieta w "łódkę". ja
    do bolu dawida inhalowalam i klepalam i w pozniej jak kiedykolwiek zaczynalo sie
    cos dziac- jakis kaszel, od razu tak robilam.
    nic wiecej nie pomoge... przy zap. pluc ciezko obyc sie bez antybiotyku, o ile
    sie da... kup od razu duze ilosci dicoflor 30- oslonowy probiotyk
    Trzymajcie sie dzielnie! mam nadzieje, ze jednak lekarka sie pomylila
    --
    Dawid, 19. 07. 2007r.
    ---
    "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
    Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"
  • 08.12.09, 14:29
    no własnie czytam teraz ze inhalacje pomagają-a nam nic takiego nie
    zasugerowała.Nie dziwie sie,wogole po 3 minutach mało za drzwi nas
    nie wyprosiła bo w rejestracji sie pomylili i nas na godziny do
    dzieci zdrowych zapisali,bylismy pierwsi co nie zmienia faktu ze
    zostalismy dosyc oschle przyjęci,niewazne.
    Martwie sie,nie mam sie kogo poradzic i deprumujące dla mnie jest
    to,ze pomimo diety bez chemii,nie przyjmowania zadnych sztucznych
    lekow,3 godzinnych codziennych spacerow bezzwględu na pogode Julkowi
    sie cos takiego przytrafiło.Zdołowało mnie to :(
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 08.12.09, 16:12
    Asiu, tak często się zdarza, że mimo naszych starań dzieci łapią choróbska
    bardzo Ci współczuję, ale nie maw tym Twojej winy, że mamy taką ekologię jaką
    mamy -na czystość powietrza w mieście masz nie za dużo wpływu, tak samo na
    pogodę, na wilgoć i wiatr. a jak Julek ma skłonność do alergii, to organizm
    czasami nie jest w stanie wygrać z zimnem i infekcjami...
    nie znam się na antybiotykach, nie wiem czy ten co dostaliście jest akurat
    najlepszy, ale te nowej generacji podobno nie są aż tak bardzo szkodliwe -
    gorsze mogą być powikłania
    bez względu na to co postanowiłaś - podać lek czy wstrzymać się do kosultacji i
    dokładnego zdiagnozowania - bądź dzielna i trzymaj Julka w cieple
    życzę dużo zdrowia :)

    --
    Moja córeczka Marysia
  • 08.12.09, 16:17
    Ja też po diagnozie białaczki miałam takie pytania.
    Jak to? Codzienne spacery, nawet w wielkim mrozie, jedzonko ekologiczne odkąd
    zaczęła jeść, pierś, basen od ukończenia 3 mc życia i takie choróbsko nas się
    doczepiło.
    Ale niestety nie na wszystko można mieć wpływ.
    Dużo zdrówka i optymizmu życzę.
    --
    Nasz Ssaczek Amelia:-)

    1% dla mojej córeczki
  • 08.12.09, 14:26
    U nas bezobjawowo - katar tylko. Wyniki krwi zrobione z innego powodu pokazaly
    mega infekcje - leukocyty wielkie i crp gigant.
    W szpitalu po zdjeciu rtg powiedzieli ze wirusowe zapalenie pluc...ale czy tak
    bylo, nikt do konca sie nie dowie. Po szpitalu kaszel dopiero.
    --
    My home is my castle
  • 08.12.09, 14:30
    Czyli warto zrobic wyniki krwi-chyba pojedziemy jeszcze do jakiegos
    laboratorim wieczorem prywatnie.
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 08.12.09, 14:30
    Asiu, ja przechodziłam z Milką zapalenie płuc jak była maleńka - ale
    to było powikłanie po źle leczonym zapaleniu oskrzeli :( było bardzo
    ciężkie, bakteryjne, prawdopodobnie pneumokokowe, leczone
    antybiotykiem najnowszej generacji - sam lekarz powiedział, że jeśli
    to nie pomoże, to nie pomoże nic. na szczęście pomogło.

    zapalenie było bakteryjne, więc przebiegało inaczej - Milka miała
    gorączkę 40 st., kaszlała niemozliwie i słyszałam swoim muzycznym
    uchem świsty przy wydechach. trudno było nie usłyszeć zapalenia w
    osłuchu.

    zapalenie płuc wirusowe może przebiegac nawet zupełnie
    bezobjawowo, nie musi byc ani gorączki, ani uporczywego kaszlu z
    brzydką plwociną. generalnie w stanach oskrzelowo-płuchych leczy
    sie objawowo, to znaczy wziewy i inhalacje. jak dochodzi nadkażenie,
    co niestety często sie zdarza - dochodzi antybiotyk.

    moim zdaniem powinnas zabrać Julka do pulmonologa, niech dobrze
    osłucha. czasem zapalenia nie słychać w osłuchu i wychodzi dopiero
    na rtg. jeśli doświadczony lekarz mimo czystego osłuchu będzie
    podejrzewał zapalenie, skieruje na rtg. ale całkiem mozliwe, że taki
    kaszel może być pochodzenia alergicznego. jeśli sa świsty, to w
    przyszłości mozliwe, że niestety skończy sie to astmą. Milka ma
    przy kazdej infekcji brzydkie świsty, więc uprzedzono mnie o takiej
    ewentualności :(

    skonsultuj Julka, nie wychodź na sapcery na razie, poczekaj, co
    drugi lekarz powie. i trzymaj sie cieplusio!
    --
    miłego dnia :)
  • 08.12.09, 14:35
    dzieki Asienko,czekam moze uda sie konsultacja u tej staruszki,ona
    nie jest pulmonologiem ale doswiadczona.
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 08.12.09, 14:41
    nie ma za co ;)

    a jakie leki dostałas dla Julka? ja leczę Milkę u pulmonologa, i
    bez inhalacji i wziewów nawet nie ma sie do zabierać za leczenie.

    i nie wyrzucaj sobie niczego - wirus to wirus, prędzej czy później
    dziecko na coś zachoruje i nie jest to Twoja wina!!!
    --
    miłego dnia :)
  • 08.12.09, 14:51
    antybiotyk Klacid, syrop Flavamed i acidolac.Zadnych inhalacji :(
    Kurcze chyba dzisiaj sie nie uda,dopiero w czwartek wieczor
    konsultacja,ja osiwieję
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 08.12.09, 15:35
    Kochana, mąż mamy Misi jest lekarzem, pracuje w szpitalu specjalistycznym na
    Grabiszyńskiej. Nie jest pediatrą, ale specjalistą, mogę go zapytać. A jego mama
    jest pediatrą.
    Daj znać mailem, albo tu!
  • 08.12.09, 14:43
    tylko osluchanie, ale u starszej (bo ona miala) to zaczelo sie od
    oskrzeli i przeszlo na pluca.
    wiec to nie bylo tak, ze wczoraj ok a dzisiaj juz pluca chore.

    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • 08.12.09, 14:44
    ps bez antybiotyku ani rusz..niestety.

    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • 08.12.09, 14:59
    ale mlodszy za to przy kazdym wiekszym katarku ma swisty - skurcz
    oskrzeli.
    i wtedy leczony jest sterydami...a nie antybiotykiem.
    roznica jest taka, ze on nie ma goraczki, w zasadzie nie ma wiekszych
    objawow jest zywy troche kaszle i ma katar ale brakuje mu tchu
    autentycznie skacze i dyszy = tak to wyglada u miska...
    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • 08.12.09, 16:07
    Burdziu
    jeżeli to jest śródmiązszowe zapalenie płuc, to nawet najlepsza
    lekarka tego nie wysłucha, potrzebne jest zdjęcie rtg. Takie
    zapalenie może przebiegać bezobjawowo tj. bez gorączki, ale kaszel
    jest, najpierw suchy, napadowy szczekajacy, taki aż do duszenia się.
    Rupert miewał takie zapalenia płuc 3 razy w roku niestety.
    Najlepszym antybiotyiem jaki dostawał był Klacid właśnie. Kilka razy
    udało się samą homeopatią - Pulmo i Mucosa Wali, ale leków tej firmy
    już nie można kupić w Polsce. Nasza pediatra po iluś takich
    chorobach nie wysyłała go już na rentgen, tylko kazała się przebiec
    kilka razy po korytarzu przychodni - efekt zasinienie wokół ust.
    Teraz zapalenie ma Rozalia, ale ona ma klasyczne, daje jej
    antybiotyk niestety - zinat - i inhalacje z berodualu, na
    rozszerzenie oskrzeli, bo miała silną duszność.
    Lekarka, która przyjmowała mnie w szpitalu, też leczu homeo, więc
    dała osłonowe granulki, ale powiedziała, że antybiotyk jest
    konieczny.

    Burdziu, trzymaj Julka w cieple tj bez wychodzenia na dwór, niech
    dużo pije, szybciej przestanie go męczyć suchy kaszel, a jak będzie
    mokry, to cośna odksztuszanie.
    Jeżeli lekarz powie, to oklepuj koniecznie - nie zawsze jest
    wskazane i róbcie ćwiczenia oddechowe - baańki, świeczki, dmuchanie
    piórka itp to ważne, pomaga przywrócić wydolność płuc.

    no to idę robić inhalacje starając się omijać krosty ospowe :(

    zajrzę wieczorem napisz co u Was
  • 08.12.09, 17:42
    Burduś. Po pierwsze się nie martw.
    U mnie każde dziecko przerabiało.
    Objawy różne- od takiego "maksa", z duszącym kaszlem, wysoką
    gorączką itd, po takie "nic"- czyli lekki kaszel, za to z dużym
    osłabieniem, bez gorączki. Rtg robi się wtedy, kiedy jest
    podejrzenie "trudno wysłuchiwalnego" zapalenia śródmiąższowego.
    To, że antybiotyk to konieczność, to oczywiście bzdura!!!!!!!
    Nawet w wielu szpitalach, po stwierdzeniu, że jest to stan zapalny
    pochodzenia wirusowego, nie leczy się antybiotykami.
    U nas leczenie "konwencjonalne" trwało ok dwóch tygodni, a już w
    erze homeo- tydzień, na zupełnym luzie. U moich dzieci sprawdzony
    homeozestaw to obowiązkowo walowski pulmo-vivianit (genialny środek
    na zapalenie płuc) plus jeden lub dwa pojedyncze leki (nie piszę,
    jakie, z oczywistych względów- indywidualny dobór). Żadnych syropów,
    żadnych inhalacji. Maść bursztynowa na plecy. Szkoda, że Wasz homeo
    poza zasięgiem- ale "normalnie" też sobie dacie radę.
    Burdzia, nic się nie łam, zapalenie płuc to nie jest straszna
    choroba u normalnie zdrowego i silnego, dobrze odżywionego dziecka.
    Nic Małemu nie będzie. Zwracaj uwagę na jego stan ogólny- czy się
    nie "łamie" oddechowo albo krążeniowo. Jesli czuje się ok, naprawdę
    się nie martw. Będzie ok. :-)
    --
    Zenon Witek Emilka
    Tereska
  • 08.12.09, 18:05
    Załamałam sie tym ewentualnym zapaleniem płuc u Juleczka, wspolczuje, bo wiem
    ile Was to nerwów musi kosztować, nie pomoge za duzo, ale chcialam dopisac sie w
    wątku, ze sciskam i myslę o Was.
    Powiem szczerze, ze troszke zaczełam sie denerwowac, bo Tymek tez ma lekki
    kaszel który został mu po przeziębieniu , tez nie ma temperatury, ale lekarz
    jak mu przez tele mowilismy co i jak powiedzial, ze nie ma po co przychodzic do
    przychodni...wiec nie poszlismy...a moze powinnismy to sprawdzic...zaraz
    poczytam w necie o tym zapaleniu płuc, trzymamy kciuki aby to jednak nie bylo
    zapalenie pluc u Julcia.

    sciskam
  • 08.12.09, 20:34
    Burdziu,
    nie denerwuj się tak bardzo. Ja też bym na twoim miejscu miała
    wątpliwości po takim osłuchaniu.
    Zosia jak miała 6 miesięcy przechodziła zapalenie oskrzeli. Wtedy
    też dostała inhalacje z berodualu, no i oczywiście dr kazała dużo
    pić i nawilżać powietrze, zwłaszcza w okresie grewczym, żeby się
    łatwiej oddychało.
    Będzie dobrze :)
    --
    Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
  • 08.12.09, 20:35
    ja od tego zapalenia płuc KAŻDY kaszel konsultuję z lekarzem. kiedys
    Milka kaszlała przy katarze, wydawało mi się , że kaszle
    odkrztuszając wydzielinę katarową, a tymczasem ona miała juz
    załatwione oskrzela. ale leczyłam tylko wziewami i sterydami, bez
    antybiotyku, bo infekcja była absolutnie wirusowa / na to tez da się
    zrobic badania/. słynny wirus RSV - poczytajcie o nim, to on
    odpowiada za większośc tego typu infekcji, a jest go setki
    rodzajów :?

    ale :

    od razu dodaję - zapalenia dolnych dróg bardzo szybko mogą ulec
    nadkażeniu bakteryjnemu i wtedy antybiotyk musi się podać
    absolutnie. dość często małym dzieciom, niemowlętom, lekarze
    przepisują antybiotyki przy oskrzelach i płucach wirusowych po to,
    żeby nie doszło do nadkażenia. czyli w pewnym sensie
    profilaktycznie. i to jest dobre działanie, bo zapalenie bakteryjne
    jest koszmarne, przechodziłam, to wiem :(

    Asiu, ja nie lekarz, tylko matka doswiadczona ;) nie jestem w
    stanie powiedzieć, czy Julek wymaga klacidu czy nie, ale dziwne dla
    mnie jest to, że nie ma włączonych sterydów, choćby flixotidu -
    czegokolwiek. Milka wyrosła już z leczenia oskrzeli antybiotykami,
    w tej chwili przeszła drugie zapalenie, które wyleczyłam wyłącznie
    wziewami i sterydami właśnie.

    aha - i polecam postawienie baniek.

    i zdrówka zyczę! trzymaj się!

    Aniu, kaszel nie oznacza od razu chorych dolnych dróg, ale dla
    pewności niech ktos osłucha Tymka. i nie czytaj w necie, bo sie
    rozstroisz nerwowo!
    --
    miłego dnia :)
  • 08.12.09, 21:39
    Nie jestem w tej medycznej materii fachmanem ale przesylam pozytywne fluidy dla Julka!Niech szybko zdrowieje a Ty nie zamartwiaj się na zapas,wiem ze zapalenie płuc nie brzmi dobrze ale na pewno wszystko niedlugo bedzie dobrze.Przytulam mocno.
    --
    Michał 16.07.2007
  • 08.12.09, 21:40
    mocno wątpiłabym w kompetencje takiego lekarza, napewno we Wrocu
    jest jakis dobry pediatra ktory osłuchałby Julka. I nie mów o
    wcześniejszej diagnozie lekarzowi, skonsultuj to z kimś w miare
    szybko i daj znac co dalej.
    Życze Wam zdrowka.
    --
    moje dziecię-moje życie
  • 09.12.09, 11:41
    mamy robic inhalacje ale na razie dziki wrzask na widok tego
    urzadzenia,bańki na noc postawic,duzo pić i zobaczymy czy sobie
    poradzi-jestesmy w kontakcie z lekarzem (normalnym nie homeo)i
    kazala sie wstrzymac z antybiotykiem bo widzi,ze przebieg jest
    troszke inny niz zazwyczaj,organizm walczy sam.
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 08.12.09, 21:40
    oj ja tez nic nie pomoge ale trzymam kciuki za Wasze zdrowie!
  • 08.12.09, 22:11
    Burdzia
    ja bym zrobiła badania krwi w jakimś prywatnym laboratorium wtedy są
    szybko wyniki. Ewentualnie prześwietlenie. Będziesz wiedzieć czy
    podać antybiotyk.
    Nawet zapalenie wirusowe może w każdej chwili przejść w bakteryjne.

    A jesli chodzi o wyrzucanie sobie, że Julek zachorował to daję ci
    kopniaka w d... ale wiadomo zdenerwowana jesteś. Nie wiesz co
    gadasz :-) Nie ma w tym absolutnie żadnej twojej winy, takie życie,
    ze ludzie (dzieci) niestety chorują.
    --
    "W życiu piękne są tylko chwile ..."
  • 09.12.09, 04:56
    Pejcz Jerzy Wrocław 50-305, ul. Jaracza 74, tel. 33-03-113, jeszcze w tamtym
    roku miał wizyty domowe.

    sciskam ,napisz jak po nocy.
  • 09.12.09, 11:29
    Dziekuje Kochane,dopiero mam chwilke zeby napisac-noc w miare
    spokojna,rano znow sie rozkaszlał ale to chyba po wstaniu,niestety
    mocno.Wczoraj na noc juz ok22 wezwalismy prywatna pomoc
    ambulatoryjną,przyjechala pediatra z dzieciecego szpitala,Julek juz
    na półspiąco wtulony w Jasia dal sie po raz pierwszy w zyciu
    spokojnie posłuchac- chyba z 5 minut osłuchiwała plecy i niestety
    jedno oskrzelo jest bardzo zajęte,jak sie pani doktor wyraziła jest
    na granicy zapalenia płuc-a wiec na szybko osłuchanie rano w
    przychodni mogło dac taki obraz,natomoiast ta pani tego nie
    potwierdzila-co nie zmienia faktu,ze oskrzela niestety chore.
    Wyglada to na mega alergie rozwijającą sie w bardz szybkim
    tempie,stad te zaczerwienione oczy,potem puchlizna i zeszło na
    oskrzela.Ponoc nie zdarza sie to za czesto,temperatury nie ma,gdyby
    nie te straszne ataki kaszlu to nikt by nie powiedział,ze chore
    dziecko.
    Dzuekuje Wam,potem poczytam na spokojnie co radzicie,sciskam
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 09.12.09, 11:33
    Czyli zapalenie oskrzeli...u nas już kilka razy, nie taki diabeł straszny..jak
    to mówią...
    Ma antybiotyk przepisany?
    --
    LilaBlog
    Rzeczy dla dzieci
  • 09.12.09, 11:37
    ma antybiotyk przepisamy ale walczymi innymi sposobami
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 09.12.09, 11:39
    To oby się udało wyleczyć Julka biednego. Wiem jak to jest, ale spokojnie...nie
    łam się :).
    DUżo zdrówka dla Julka. I tak dzielny :)
    --
    LilaBlog
    Rzeczy dla dzieci
  • 09.12.09, 11:45
    \mamy robic inhalacje ale na razie dziki wrzask na widok tego
    urzadzenia,bańki na noc postawic,duzo pić i zobaczymy czy sobie
    poradzi-jestesmy w kontakcie z lekarzem (normalnym nie homeo)i
    kazala sie wstrzymac z antybiotykiem bo widzi,ze przebieg jest
    troszke inny niz zazwyczaj,organizm walczy sam
    Przyznam,ze jestem spanikowana i lezy ta recepta i kusi,zeby podac
    antybiotyk ale skoro nawet'zwykły'lekarz odradza na razie to czekamy.

    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 09.12.09, 11:50
    Inhalacje najlepiej na bajce się robi, ja wtedy podtykam pod nos te koncowke,
    zawsze sie udawało, choc treaz luz, bo sami sobie trzymają, ale też nie za dlugo
    więc na raty robię.
    Musicie jakiś sposób sobie sami wypracować.
    --
    LilaBlog
    Rzeczy dla dzieci
  • 09.12.09, 11:52
    zwalczycie choróbsko! Będzie dobrze.
    Uściski dla choruszka i jego zestresowanej mamy ;-)
    --
    Asia,
    Marcinek(24.02.05) i Szymek(22.06.07)
  • 09.12.09, 12:30
    Hej:) Ja co prawda z sierpniówek, ale czasem was podczytuję i
    chętnie podzielę się doświadczeniem:
    Mój mały przechodził zapalenie płuc w marcu tego roku. Zaczęło się
    od kaszlu a skończyło na szpitalu (Brochów) bo tak szybko się to
    wszystko potoczyło. Zatem mimo wszystko podałabym antybiotyk. Nie
    jestem lekarzem, ale płuca to nie żarty. Z dnia na dzien sytuacja
    się zmienia. A po antybiotyku odrazu będzie mu lepiej. U nas
    niestety lekarze nie bardzo umieli (?) wyleczyć tego dziadostwa
    klacidem. Przez 3 miesiące zapalenie płuc wracało, mimo dwóch
    pobytów w szpitalu. Miał robione badania wszelkie (astma, alergia,
    odporność, chlamydie, mykoplazmy itd.) wszystko wychodziło ok.
    Dopiero trafiliśmy do dobrej alergolog, która przepisała właściwy
    antybiotyk. No i go wyleczyła. Bardzo ważne są inhalacje (pulmicort,
    berodual, rano z muchosolvanu). U nas podziałało bardzo, teraz przy
    każdym kaszelku odrazu inhalacja i jakoś wygrzebujemy się z
    przeziębień bez antybiotyku. Wietrzenie mieszkania, nawilżanie...
    U nas po przebytej chorobie bardzo pomógł esberitox (kropelki na
    odporność). I widzę, że w tym sezonie hitem syropków jest flavamed:)
    w tamtym był muchosolvan:)
    Życzę dużo zdrówka, cierpliwości i nie panikowania. Zapalenie płuc
    jest wyleczalne (po 3 miesiącach użerania się z tym syfem wiem coś o
    tym:P) i życie wraca do normy. Ale wiem też, że od tej pory będziesz
    umiała rozpoznać każdy rodzaj kaszlu o każdej porze dnia i nocy:P
    Jakbyś potrzebowała jakiś namiarów na lekarzy (bo widzę, ze jestes
    też z Wrocławia) to służę. Choć ocena lekarzy jest zawsze strasznie
    subiektywna:P Pozdrawiam

  • 09.12.09, 13:11
    burdziu trzymam kciuki i całuski przesyłam małemu chorowitkowi.

    Moja lekarka mówi, że jeśli w ciągu 3 dób sytuacja chorowitka się
    pogarsza to trzeba poważnie interweniować. Jeślu małemu by się
    pogorszyło to antybiotyk bym postawiła ponieważ niestety ja
    wylądowałam z Andżelą w szpitalu w takiej sytuacji. Dziecko biegało
    bez gorączki po podwórku w lipcu, upał w wakacje z zapaleniem
    płuc :-(
    --
    "W życiu piękne są tylko chwile ..."
  • 09.12.09, 13:41
    czy moglabys mi podac nammiary do tego dobrego alergologa co Wam
    pomogł-bede wdzieczna ,na adres:
    joanna@burda.art.pl
    dzieki
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 09.12.09, 13:16
    Jeżeli wykryła od razy to chyba dobrze. Moja Klara miała 2 razy zapalenie płuc.
    Raz też lekarka stwierdziła od razu po osłuchaniu i wyleczyła się w miarę
    szybko. Drugi raz chodziła z kaszlem (takim raczej sucho-mokrym) dwa tygodnie i
    dopiero na prześwietleniu wyszło. Ten drugi raz wyleczyła się dopiero po 4
    antybiotykach więc o wiele dłużej i gorzej to przechodziła. Trzymajcie się.
    --
    Pozdrawiam Madzia
    Mama Klarci (26.03.2005r.) i Pawełka (05.07.2007r.)
  • 09.12.09, 13:45
    Ożesz, no. Że oskrzela a nie płuca, to lepiej. Ale że tło może być
    alergiczne, a nie pospolicie wirusowe, to do bani. :-(
    Burdzia, ale Ty się nie wygłupiaj z takim myśleniem, że dbasz o
    dziecko, a ono i tak padło- cudów nie ma, choruje każdy człowiek,
    ten najzdrowiej żywiony i prowadzący najbardziej higieniczny tryb
    zycia też.
    Co do antybiotyku- mój homeo czasem daje mi receptę na antybiotyk na
    wszelki wypadek, gdyby nie było poprawy w ciągu kilku dni albo gdyby
    nastąpiło nagłe drastyczne pogorszenie. Akurat jeszcze się nie
    zdarzyło, żeby był potrzebny- ale gdyby coś było mocno nie tak, ja
    bym dała, nie wahałabym się. Wiesz, nie traktuj tego antybiotyku jak
    trucizny. Bądź czujna i reaguj jakby co. Nawet jeśli Julek będzie
    musiał go wziąć, to potem Wasz homeo przecież mu da coś na odtrucie
    i sprawa będzie z głowy.
    Trzymajcie się ciepło i niech Julek błyskawicznie wraca do formy!
    Ściskam
    --
    Zenon Witek Emilka
    Tereska
  • 09.12.09, 13:51
    tak Lucy,tez mamy takie samo zdanie jak Ty,dzieki za wsparcie.
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 09.12.09, 16:27
    Kochana ciesze sie ze rozpoznane choróbsko, ale uswiadom mnie co tzn.ze
    allergiczne zapalnie...bo rozumiem,ze sa dwa rodzaje ;to wirusowe czyli takie ze
    zwyklej choroby, i wlasnie to allergiczne...
    Ale z czego wynika Allergiczne?
    I nie łam sie Kochana Moja, kazda z nas dba jak moze o dziecko a one i tak
    chorują, popatrz na to z tej strony,zekazdego to dopada niestety:(

    sciskam mocno
  • 09.12.09, 21:44
    Dziewczyny jak fachowo to sie robi-kładzie sie głowa w dól i stuka
    po plecach?jak długo i czy w jakims konkretnym kierunku?poradzcie
    prosze
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • 09.12.09, 21:49
    Fachurą nie jestem, lekarz nam kiedyś mówił, że usztywnionymi dłońmi (jakbyś
    trzymała w nich piłeczkę) od dołu do góry. Najlepiej po wypiciu wody.
    Ale nie wiem, może ktoś bardziej fachowo poradzi.
    Przytulam!
  • 09.12.09, 22:25
    Zdrówka dla Juka, niech szybciutko wychodzi z choroby:)
    --
    Klaudia 02 lipca 2007r.
  • 09.12.09, 22:29
    ja oklepywałam podobnie jak a_beatle.
    Dziecko leżało na moich kolanach z główką poniżej lini ciała, ręka złozoną w "łódeczkę" oklepywałam plecki tak od połowy pleców w górę (pleców) do karku.
    Zdrówka życzę!
    --
    Michał 15.07.2007
  • 09.12.09, 22:53
    o dziekuje,nie potrafie znalezc - fajny opis
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.