Dodaj do ulubionych

lilka jak chłopaki w szkole...

15.09.11, 20:37

Jak Twoim chłopcom podoba sie angielska szkoła (bo jeżeli dobrze kojarzę to 4 latki zaczynają szkołę w angli), jak sobie radza?
Moja Klaudia po dłuuugich 2 miesięcznych wakacjach wróciła do przedszkola jak na skrzydłach, myślałam że może będzie miała jakiś kłopot na początku ale dzieciaki w takim wieku to mają w sobie taki luz, że tylko pozazdrościć.
--
Klaudia 02 lipca 2007r.
Dominik 28 kwietnia 2011r.
pomoz-amelce.pl
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: lilka jak chłopaki w szkole... 16.09.11, 11:16
      U nas też luz. Szkoła się chłopakom podoba. Z resztą i na nas wywarła bardzo dobre wrażenie od samego początku. Panie są świetne, chłopaki mają tam bardzo fajne warunki.
      Nie bardzo im przeszkadza, że nie mówią tam po polsku ;). Jestem z nich bardzo dumna.
      Moje dzieciaki szybko się odnajdują w nowych miejscach na szczęście :)
        • klaudia020707 Re: lilka jak chłopaki w szkole... 16.09.11, 15:39

          Dużo zalezy od rodziców, jak rodzice są zadowoleni w nowym miejscu to dziecko też czuje się bezpieczne. Pod koniec roku szkolnego zobaczysz jak zaczną śmigac po angielsku i to bez akcentu, którego nam tak trudno się pozbyć:)
          Klaudia idzie za rok do szkoły bo w Szkocj jest troche inaczej, ale już od przedszkola poznają szkołę. W tym roku jako 4-latki chodza na "spotkania" na których sa wszystkie dzieciaki ze szkoły, w ogóle przedszkole uczestniczy w życiu szkoły. Te dzieciaki które chodziły w zeszłym roku z klaudia do przedszkola są zachwycone szkołą.
          W jakich godz. chłopcy sa w szkole? Tutaj od 9-14:45. No i jak z nauką czy dużo im pomagacie bo szkockie 5-latki podobnież mają niezły program i przynajmniej polscy rodzice musza posiedziec z dzieciakami nad lekcjami.

          --
          Klaudia 02 lipca 2007r.
          Dominik 28 kwietnia 2011r.
          pomoz-amelce.pl
          • lilka.k Re: lilka jak chłopaki w szkole... 19.09.11, 11:00
            fajnie z tym oswajaniem szkoły. tutaj to w ogóle jakoś bardziej płynnie dzieciaki wkraczają do szkół. Pierwszy dzień szkoły był bardzo fajny. Żadnych powitań specjalnych, stania na baczność. Usiedli sobie na dywanie z książeczkami jakie sobie wybrali. Rodzice mogli chwilę zostać.

            W szkole są od 8:55 do 15:25 , czyli troszkę dłużej niż u Was.
            Po 2 tygodniach okazuje się, że musimy z nimi poćwiczyć "rękę", czyli pisanie literek, w sensie żeby ładnie po przerywanych liniach pisali. No to staramy się codziennie choć chwilę poćwiczyc. Na początek literki ze swojego imienia.
            Nie uczyłam ich wcześniej pisać i czytać. Trochę liter znają od "grania" w scrabble itd. Ale radzą sobie. Z tym to akurat wiedziałam, że trzeba będzie nadrobić.

            Ale liczą już lepiej po angielsku niż po polsku, więc czeka ich chyba 2-3 godzinna szkoła polska w soboty, zobaczymy ;).
            • lilka.k Re: lilka jak chłopaki w szkole... 19.09.11, 11:01
              A Dan ponoć zachwycony szkołą. Rozmawiałam z Sylwią i mają się dobrze. Szkoła fajna, a mały zachwycony również swoim mundurkiem.
              No i rozmawia troszkę po angielsku, ale miał do czynienia faktycznie, bo tato anglojęzyczny :)
                • f3f Re: lilka jak chłopaki w szkole... 19.09.11, 14:28
                  zurawina100 napisała:

                  > No właśnie, w Anglii dzieci uczą sie literek w wieku 4 lat, a u nas nawiedzone
                  > mamuśki boją się posłać 6 latki do I klasy.

                  Wiesz moim zdaniem to nie chodzi o "uczenie się literek" mi bynajmiej by to nie przeszkadzało... Ale to jak wyglądają polskie szkoły i czy one są odpowednie dla takiego malucha... (budynek, wyposażenie, pomoce dydaktyczne, strsze dzieci, wspolne szatnie, łazienki etc) W Polsce większość szkół to jednak wielkie molochy dla wielu dzieci...
                  Co prawda zdjęcie u lilki na blogu widziałam jedno, ale mi to z wyglądu bardziej przypominało nasze przedszkole a nie szkołę...
                  • motylek1407 Re: lilka jak chłopaki w szkole... 20.09.11, 08:02
                    No nie chce poslac swojej corki jako 6ciolatki do szkoly a nie uchodze za nawiedzona ani sie taka nei czuje :D Sorrki ale chyba nei o to chodzi... Moje dziecko moze isc do szkoly tak jak teraz chodzi do przedszkola, byle to nei bylo stresem dla dziecka. A jak wygladaja PL szkoly w tej kwestii i w kwestii przygotowania i przystosowania do nauki to wiemy.... Zreszta mam teraz w rodzinie bardzo dobry przyklad 6ciolatka ktory poszedl do szkoly.... I mam nadzieje ze cos zmienia bo ja swojej corki w ten chaos puscic nie chce.
                    --
                    www.pomoz-amelce.pl
                    My home is my castle
                    • zurawina100 Re: lilka jak chłopaki w szkole... 20.09.11, 09:48
                      Oczywiście nie miałam na myśli żadnej z Was, pisałam to na gorąco po przeczytaniu artykułu, który zalinkowała smolineczka w wątku z kawą wiedeńską, gdzie jakaś babka twierdzi że dzieci nabawią się fobii szkolnej itd.
                      Dla mnie to śmieszne, jeżeli Was uraziłam to przepraszam:)
                      --
                      Dobrochna 27.07.2007
                      Staś 6.04.2004
                      • klaudia020707 dziewczyny 20.09.11, 10:41

                        ja tez w Pl bałabym sie posłać swoje 6 letnie dziecko do szkoły
                        cos mi się zdaje że ci nasi rządzący zobaczyli że w innych krajach edukują wcześniej i też by chcieli, ale przecenili swoje możliwości bo polska szkoła do tej szkockiej czy angielskiej to jak noc do dnia
                        jeszcze dużo musiałoby sie zmienić żeby odbyło sie to łagodnie i bez stresu dla malusinskich
                        --
                        Klaudia 02 lipca 2007r.
                        Dominik 28 kwietnia 2011r.
                        pomoz-amelce.pl
                        • lilka.k Re: dziewczyny 20.09.11, 19:20
                          zurawina, dzięki :)
                          klaudia: Są polskie dzieciaki, nie dużo, bo troje, czyli chyba łącznie z moimi 5. Z jedną matką na razie wymieniam miły kontakt wzrokowy i kilka słów zamieniłyśmy.

                          To prawda, że nie ma co porównywać szkół w UK i Polsce. Jak byliśmy oglądać szkoły (bo w kilku byliśmy) to nie ma co gadać. To inny świat.
                          A w tej naszej - dyrektor do nas wyszeł i oprowadził nas po całej szkole. Szkoła nowa, wtedy miała 2 miesiące, bo się przenosili.. Szczękę zbierałam jeszcze długo po tej wizycie, a chciałabym już pzrestać się dziwić i porównywać. Bardzo bym chciała by to była norma wszędzie.
            • klaudia020707 lilka 20.09.11, 10:38
              Orientujesz się już może ile polskich dzieci jest w tej szkole? Czy są jakies polskie dzieciaki w klasie chłopaków bo przeciez polaków w UK jest całe mnóstwo:)
              Klaudia w przedszkolu ma jedną koleżankę polkę i razem beda w klasie. Bardzo sie lubią a i ja z jej mamą odnalazłam wspólny język.
              --
              Klaudia 02 lipca 2007r.
              Dominik 28 kwietnia 2011r.
              pomoz-amelce.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka