Dodaj do ulubionych

Studia na uczelni prywatnej czy państwowej-

26.06.12, 20:04
- gdzie kończyłyście?

Jaki kierunek? Czy teraz wybrałybyście to samo, czy zmieniły na inny?

Ciekawa jestem waszych opinii:)
--
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny.
Edytor zaawansowany
  • zurawina100 26.06.12, 20:18
    Bibliotekoznawstwo i informację naukowo-techniczną na UWr:)

    Teraz jest tyle różnych kierunków ciekawych, myślę, że wybrałabym coś innego. A wtedy nie wiedziałam. Mam zawód kompletnie nieopłacalny, wiem, że zawsze można się przekwalifikować, ale odwagi brak, niestety.
    --
    Dobrochna 27.07.2007
    Staś 6.04.2004
  • zabka11 26.06.12, 20:49
    Logistyka, 3 lata licencjat i ciągłe marzenie/pragnienie zrobienia magistra.
    Kończyłam prywatnie.
    Kierunku nie zmieniłabym, jeśli pójdę na magistra to tylko na Logistykę.
    Pati, a może razem pójdziemy?;)
    Pozdrawiam
    --
    Ania,gg 9669529, mama:
    Małgosi 11.10.2002 i Jasia 17.08.2007
    pomoz-amelce.pl/index.html
    pomozmyamelce.blogspot.com/
  • andzia84 26.06.12, 21:36
    wiem że to nie regula bo są dobre prywatne uczelnie, ale widzę po moich znajomych, że na prywatne uczelnie idą ci który chcą mieć tylko papier, a nie zależy im żeby się czegoś nauczyć. jakoś więcej zaufania mam jednak do państwowych
    --
    Roch 20.07.2007
    Sonia 19.11.2009

    krukoland.wordpress.com/
  • zalasso 26.06.12, 21:43
    Kończyłam nauki przyrodnicze na szacownym Śląskim. Studia były mega ciekawe, dla mnie wymarzone. Teraz tylko wybrałabym dodatkowy, nieco praktyczniejszy kierunek, może na Akademii Ekonomicznej? Ale co tam, wszystko przede mną :D
    --
    Kubuś (2007) i Wojtuś (2009)
  • mimi_mm 27.06.12, 08:45
    Powiem tak, studia na uczelni publicznej polecam jak najbardziej ale.... ja probowalam i nie dalam rady, jednak wymagaja tam bardzo duzo pracy w domu a przy dwojce dzieci nie ukrywam ze z czasem krucho.
    wybralam zarzadzanie uzupelniajace na prywatnej. kierunek uwielbiam bo jest tym co lubie.
    ucze sie w drodze do i z pracy w pociagu.

    --
  • cui 27.06.12, 09:04
    Mój podstawowy kierunek studiów (studia magisterskie) skończyłam na prywatnej uczelni, na której miałam tyle nauki, że ledwo wyrabiałam (studiowałam dziennie i pracowałam jednocześnie).

    Potem zrobiłam dwa kierunki studiów podyplomowych - jeden na UJ i drugi w National Louis University (czyli prywatnie). I powiem tak - studia na UJ to była totalna porażka (choć sam wybór kierunku przeze mnie właściwy). Wykładowcy nieprzygotowani (nie wszyscy oczywiście), spóźniający się na zajęcia lub na nie nie przychodzący - ot tak po prostu.

    Podyplomowe na prywatnej uczelni - pełen profesjonalizm. Możliwość dopasowania zajęć do trybu życia i pracy, modułowy system zaliczania, elastyczność jeśli chodzi o studenta. Kończyłam te studia jak Mikołaj był już na świecie, więc ostatni moduł odbyłam metodą e-learningu.

    I dodam jeszcze, że studia na UJ i w National Louis University były płatne. Te na UJ były droższe...
  • myrtille 27.06.12, 09:10
    Kończyłam animację kultury na UJ. Bardzo ciekawe studia, super wiedza nt teatru, kina, muzyki + psychologia, filozofia i inne interesujące mnie przedmioty. Wiedziałam, że raczej zawodu po tym nie będzie, ale wtedy jeszcze wydawało się, że państwowe studia dzienne to jest to i się liczy.
    Teraz wybrałabym albo medycynę albo romanistykę.
    Medycyny już raczej nie dam rady, ale w drugą stronę mam zamiar iść.
    --
    Amelia - mój Kwiatek :-)
    1% dla mojej córeczki

    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jclb19ugaplyu.png
  • 8kasienka 24.04.13, 16:02
    cui napisała:

    > Mój podstawowy kierunek studiów (studia magisterskie) skończyłam na prywatnej u
    > czelni, na której miałam tyle nauki, że ledwo wyrabiałam (studiowałam dziennie
    > i pracowałam jednocześnie).
    >
    > Potem zrobiłam dwa kierunki studiów podyplomowych - jeden na UJ i drugi w Natio
    > nal Louis University (czyli prywatnie). I powiem tak - studia na UJ to była tot
    > alna porażka (choć sam wybór kierunku przeze mnie właściwy). Wykładowcy nieprzy
    > gotowani (nie wszyscy oczywiście), spóźniający się na zajęcia lub na nie nie pr
    > zychodzący - ot tak po prostu.
    >
    > Podyplomowe na prywatnej uczelni - pełen profesjonalizm. Możliwość dopasowania
    > zajęć do trybu życia i pracy, modułowy system zaliczania, elastyczność jeśli ch
    > odzi o studenta. Kończyłam te studia jak Mikołaj był już na świecie, więc ostat
    > ni moduł odbyłam metodą e-learningu.
    >
    > I dodam jeszcze, że studia na UJ i w National Louis University były płatne. Te
    > na UJ były droższe...

    ja też studiowałam w National Louis University w Nowym Sączu i bardzo sobie chwalę. Robiłam tam mgr z psychologii, a wcześniej licencjat na uniwersytecie i nie ma porównania nawet! w prywatnej szkole inaczej traktuje się studentów, łatwiej się dogadać i jest dobry poziom. w WSP NLU robię teraz podyplomowe i jest ok. jak gadam ze znajomymi to cenowo jest sporo taniej od większości prywatnych uczelni.
  • lipiec_2007 27.06.12, 10:11
    niewazne, czy panstwowa czy prywatna. wazne, zeby byla dobra (jesli nie chcesz studiowac dla samego papierka).

    Ja konczylam panstwowa uczelnie i nie zaluje. zmienilabym moze tylko kierunek studiow:)
  • olcia.kaktus 24.04.13, 16:49
    Popieram Kasie, byleby dobra. Wybór wg mnie na ówczesny czas dobry, choć uważam, ze ważne jest ciągle szkolenie i douczanie. Teraz wybieram się na MBA na SGH. Raczej do prywatnej bym nie poszła, ale to ze względu na moją opinie, ze te akurat dla mnie bedą najlepsze. Robiłam tez podyplomowe, na państwowej szkole Pożarniczej i uważam, ze do był dobry wybór, ale dlatego, ze jest to bardzo po drodze z tym, co robię.
    --
    Zdjęcia naszego maleństwa
    Moje Pazurki
    moja praca: www.SystemyPrzeciwpozarowe.eu www.SygnalizacjaPozaru.pl www.InstalacjePrzeciwpozarowe.pl www.GaszenieGazem.pl www.FM200.pl
  • spodnica_w_kratke 27.06.12, 11:32
    państwowa, znana i uznana (?), ale żałuję bardzo-to nie moje klimaty. Żałuję, ze nie poszłam jednak za głosem serca (a nie rozumu i rad-ekonomia, prawo to daje dobrą pracę, a nie jakieś tam...-tu wstawiać dowolnie-no, może poza medycyna, czy studiami dającymi tytuł inz mgr;) Dziś znowu zastanawiałabym się nad medycyna, albo jakimiś studiami bilogiczno-chemicznymi..albo cos związanego z geografią. To mi sprawiajło wielką przyjemność. A praca nawet po kierunku bankowośći finanse może byc marna, jeśli nie ma się do tego serca.. Natomiast dlaej mam jednak większe zaufanie do szkół państowowych.
    --
    mój suwaczek
  • leluchow1 27.06.12, 11:48
    Skończyłam Prawo na UMK. Gdybym kierowała się rozumem pewnie poszłabym raz jeszcze, moze ewentualnie jakas rachunkowość lub logistyka. Gdyby zaś dopuścić serce do głosu raczej polonistyka lub pedagogika
    --
    lbyf.lilypie.com/lZfhp2.png[/img][/url]
    lbyf.lilypie.com/ZaKep1.png[/img][/url]
    Co dzień budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam... :-)
  • burdziaa 27.06.12, 21:29
    Artystyczne tylko li wyłącznie na Akademii-Państwowej
    Jesli miałabym jeszcze raz wybierac to niczego bym nie zmieniła ,tylko dodatkowo skonczyła germanistyke na która sie dostałam rowniez a z której zrezygnowałam gdy dowiedziałam sie,ze jestem przyjeta na malarstwo :) moze jeszcze iberystyka do tego.
    --
    Moje anioły
    Mój blog
    Julek lipiec 2007
    Leoś marzec 2012
  • olcia.kaktus 27.06.12, 13:14
    polibuda łódzka, wydział organizacji i zarządzania, kierunek: inż - włókiennictwo (! co mi strzeliło!), mgr - marketing, potem podyplomowo - Szkoła Główna Służby Pożarniczej w Wawie.
    Polecam tą ostatnią ;)

    Tak naprawdę, to teraz jeszcze raz bym poszła na zarządzanie itp, ale z tą wiedzą, którą teraz posiadam zupełnie inaczej bym wszystko rozumiała i pojmowała. Wtedy było zzz i wieczna impra.
    Teraz zastanawiam się nad prywatną MBA, ale muszę trochę kaski nazbierać.
    Wszystko zależy, co chcesz, na co cię stać i jaka gdzie jest oferta. Im więcej działalności zarobkowej, tym bardziej będą dbali by nie stracić studenta - czyli by nie wyleciał.
    Państwówka to jednak ograniczone zaoczne i wieczorowe, duuuużo kucia, często rzeczy nie bezpośrednio potrzebnych.
    Ja przyznam, że mechanika się w życiu przydaje, ale kurcze, pół roku z życia mi wyjęła i chyba nie jestem w stanie do tego wrócić.
    --
    Zdjęcia naszego maleństwa
    Moje Pazurki
    moja praca: www.SystemyPrzeciwpozarowe.eu www.SygnalizacjaPozaru.pl www.InstalacjePrzeciwpozarowe.pl www.GaszenieGazem.pl www.FM200.pl
  • metanira 27.06.12, 17:00
    Państwowo na UŚ chemia magisterskie dzienne. Teraz wybrałabym to samo, bo nie mam innego pomysłu ;) chociaż jest tyle rzeczy, które mnie kuszą... Gdybym miała 19 lat, to kto wie... ;P
    --
    Konrad 22.07.2007
    MY
    "Boże, jaka ja muszę być niegrzeczna, żeby mieć chwilę dla siebie." (Krystyna K.)
  • lucy_cu 27.06.12, 17:10
    Germanistyka, UJ.
    W tamtych czasach się mawiało w Krakowie, że najtrudniejsze studia to prawo, medycyna i filologia germańska na UJ. ;p Cisnęli nas, nie powiem. I dobrze. Tak powinno być.

    Czy wybrałabym ten sam kierunek? Hmmm, no, nie wiem, czy bym nie poszła na Akademię Rolniczą. Serio.

    O prywatnych uczelniach nie mam dobrego zdania. Państwowe zresztą też schodzą na psy- masówka się robi, a to się musi odbić na jakości, cudów nie ma. Trzeba się trochę naszukać, żeby dobrze wylądować, czasy się zmieniły.
  • paris4 28.06.12, 13:22
    Prawo kończyłam na Uniwerku Szczecińskim i trochę mnie już zęby od niego tego prawa znaczy się, bolą, ale dzięki niemu żyjemy, ja i rodzina
    oraz turytsykę - licencjat - czysto rozrywkowo i w sumie nie wiem po co ;) bo pracowałam w turystyce z powodzeniem i bez studiów
    teraz wybrałabym inaczej i niewykluczone, że ten wybór jest jeszcze przede mną ;)
    nie mam przekonania do uczelni prywatnych ani do kiepskich ośrodków uniwersyteckich, jaki sama kończyłam ;) Moim dzieciom doradzałabym inaczej.
    --
    lbyf.lilypie.com/u0dQp2.png
    www.suwaczki.com/tickers/k0kde6ydkhzj6ivn.png
  • uczula 02.07.12, 23:14
    poitechnika slaska :)
    5 letnie studia magisterskie - to byly czasy :) nie bylo wyboru
    Budownictwo, ktore wyszlo raczej z negacji innych kierunkow na politechnice niz z milosci do betonu :)
    pracuje w zawodzie...
    czy wybralabym to samo - nie wiem.
    studia nie byly latwe, ale do przejscia, raczej pracochlonne, kazdy przedmiot to projekt, cwiczenia i wyklady a na koncu podwojny egzamin (pisemny i ustny) niedajboze roczny - masakra :)
    milo to wspominam, :) zwlaszcza moment gdy zdawalam dyplom :)
    to bylo ponad 20 lat temu! - oj nie mialabym nawet sily teraz myslec o innych studiach.
    Chyba wybralabym to samo...
    co do uczelni - niewazne czy panstwowe czy prywatne, - wazne zeby byly dobre.
    jednak.
    zarowno na panstwowych jak i prywatnych sa fatalnie prowadzone kierunki.


    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!
  • malenkie7 03.07.12, 08:04
    Administracja Publiczna na prywatnej uczelni - dyplomem moge sobie tyłek podetrzec, ale nie dlatego, ze uczelnia zła - a dlatego, ze po pierwsze, to nie moja bajka, a po drugie, nie przyłożyłam się do tych studiów, ot po prostu skończyłam je z oceną dobrą. Mój M skończyłniedawno na zwykłej warszawskiej prywatnej uczelni studia inżynierskie (wydział telekomunikacji) - czeka go jeszce obrona pracy - ale widze, że te studia wiele mu dały, a do tego wykorzystał doświadczenie zawodowe - wybranie wlasciwego kierunku to chyba podstawa. Oczywiscie, są beznadziejne prywatne uczelnie, ale i beznadziejne panstwowe. Wiele zalezy od samego studenta, checi do nauki i studiowania - bo studiowanie to nie tylko zaliczanie cwiczen i egzaminow, ale zgłębianie wiedzy poza zajeciami.
    Gdybym mogła jeszcze raz zaczac edukacje, to chyba wybrałabym cos z fotografią, a moze anglistyke (co byloby trudne, bo w liceum mialam rosyjski i niemiecki...). Ech, gdyby tak cofnąć czas.
    --
    Mój fotoblog
  • smolineczka 03.07.12, 12:05
    "gdyby tak cofnąć czas"!.. dziewczyny, Uczula się przyznała do ukończenia studiów ponad 20 lat temu, i to dodało mi odwagi, i dlatego też się wpisuję do wątku. dyplom magistra historii obroniłam (na Uniwersytecie Kijowskim) w roku, o zgrozo, 1989... szczerze mówiąc, miałam słabe wyobrażenie o tym po co mi to jest potrzebne, kończyłam ten kierunek ze względu na mamę-historyka, pracownika archiwum, a marzeniem moim, począwszy od szkoły średniej, była literatura i dziennikarstwo, ale wiedziałam, że na dziennikarstwo jest ogromny konkurs i, mimo dobrych stopni, myślałam, że nie mam szans, a filologii, choć była mi bliska, nie wybrałam przez przypadek... jako historyk, socjolog, nauczyciel historii nie przepracowałam ani dnia (jedynie przez rok byłam nauczycielem języka rosyjskiego w podkrakowskiej podstawówce), aspiracje literacko-dziennikarskie czuje w sobie do dziś, z tym, że już wiem, że wyższe wykształcenie nie przesądza o zawodzie. jakbym miała drugą życiową szansę, zbierałabym pieniądze na studia literaturoznawcze na Harvardzie - myślę, że po TAKICH studiach miałabym mniej kompleksów i dużo nwyższe zarobki :-D
    --
    Moja córeczka Marysia
  • alcea3 03.07.12, 19:30
    Widzę, ze zdecydowana wiekszosc z Was kończyła studia Państwowe.
    Rozne opinie słyszę.
    Ze prywatna lepsza, bo płacisz i się starają, a nie jak w państwowej wykładowcy przychodza albo i nie, o wszystko się trzeba prosic itd

    Ze Państwowa lepsza bo prestiz, renoma itd.


    --
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
    poglądów, bez podawania przyczyny.
  • joasia83m 06.07.12, 08:33
    a na co się Pati zdecydowałaś?
    Z jednym się nie zgodzę, że trzeba cofać czas, by realizować edukacyjne marzenia! Ja w październiku ub.roku zaczęłam kolejne studia, przede mną jeszcze łohoho... A średnia wieku na moim kierunku na pewno dobrze powyżej 30 roku, właściwie poniżej 30 są 4 osoby, a najstarszy pan wygląda na po 60 tce. Wykładowcy ciągle nam powtarzają, że najlepiej im się pracuje z zaocznymi studentami, bo wiedzą czego chcą, są to zwykle ludzie usytuowani zawodowo. Na studiach dziennych to dzieci po maturze, którzy rano na zajęcia przychodzą z podkrążonymi oczami i wodą w łapie. A czy państwowa czy prywatna... Mam doświadczenie tu i tu. Aktualnie na prywatnej studiuję, ale wszyscy wykładowcy przychodzą z państwowych Politechnik. Jest na prawdę ciężko, poziom wysoki, mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie mi lżej, jak mała będzie już samowystarczalna (tj. bez mojej piersi;) Ale ludzie z roku są genialni, bardzo mi pomagają.
  • aga_junior 25.04.13, 09:50
    Prywatna uczelni, handel zagraniczny. Beznadziejny pomysł :-/
    (niestety posłuchałam się rodziców)
    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
    „Znamy się tylko na tyle na ile nas sprawdzono”
  • boazeria 25.04.13, 10:29
    Chyba nie ważne czy uczelnia prywatna czy państwowa tylko jaki tam jest poziom.

    Ja skończyłam licencjat na prywatnej i marzy mi się mgr (albo brak kasy albo czasu).
    Kończyłam dzienne i uważam, że poziom był wysoki. Zajęcia mieliśmy z wykładowcami z UW, Politechnika Białostocka i KUL. 2 tyg spędziłam u przyjaciółki w akademiku U Gdańskiego i byłam zdziwiona, że ona ma kilka godzin zajęć dziennie a ja miałam codziennie od 8-20. Ona większość egzaminów pisemnych albo zaliczanie za samą frekwencję a ja miałam same ustne przed wykładowcą. U niej w akademiku jedna wielka impreza. Wręcz mam wrażenie, że na moich studiach nas cisnęli, żeby udowodnić, że prywatne są lepsze niż państwowe.

    A po czasie stwierdzam, że jak ktoś chce się czegoś nauczyć to i tak się nauczy. Studia to raczej praca nad sobą, z samym sobą i książkami. Ja skończyłam zarządzanie organizacjami i uważam, że to był świetny wybór. Na mgr pójdę pewnie na uniwersytet bo niestety w moim mieście na prywatnych nie ma 1,5 rocznych mgr.
  • amalota 26.04.13, 17:38
    To tak jak moja mama - studia zaczęła rok po mnie:) Ja się obroniłam, a później ona, wiec generalnie w każdym wieku można.

    Skończyłam architekturę na Politechnice w Krakowie. Teraz myśląc, to może zdecydowałabym się na Warszawę albo Wrocław, bo tam też się dostałam, ale za głosem serca wybrałam jednak trochę "skostniały" Kraków. Pracuję w zawodzie cały czas.
    Podyplomowe zrobiłam z architektury wnętrz na ASP i powiem, że gdyby mi firma, w której pracowałam, za nie nie dopłacała, to pewnie bym z nich zrezygnowała. W żadnym wypadku nie były warte pieniędzy, jakie trzeba było za nie zapłacić.
  • solaris31 25.04.13, 11:30
    skończyłam 2 uczelnie państwowe, i jedną prywatną. zdecydowanie lepiej było na państwowych. podyplomówka na prywatnej - jeden wielki koszmar. i co z tego, że gładko poszło, jak niewiele się nauczyłam ?

    oczywiście, nie generalizuję, sa bardzo dobre uczelnie prywatne, ja trafiłam źle.
  • marigold222 26.04.13, 13:50
    medycyna Weterynaryjna na UWM w Olsztynie- i dalej tam jestem, jako pracownik
    Nie zmieniła bym kierunku, ale chiałabym cofnąć czas i nie iśc na studia doktoranckie 10 lat temu tylko we własną praktyke
  • jula.kielar 04.09.19, 21:43
    Wydaje się, że bardziej prestiżowe są studia na uczelniach państwowych, ale z moich obserwacji wynika, że na uczelniach prywatnych łatwiej znaleźć nowe kierunki odpowiadające na potrzeby bardzo zmieniającego się rynku pracy. Bardzo podobają mi się kierunki biznesowe na Akademii Humanistyczno Ekonomicznej w Łodzi. Na AHE studiujesz w modelu: „zrozum, stwórz (wykreuj), zrealizuj, a nie „wysłuchaj, naucz się i powtórz".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka