Dodaj do ulubionych

pierwsza nasza przygoda z karetką :-(

10.06.13, 14:42
Weekend spędziliśmy w moich rodzinnych stronach - Wałbrzychu.
Pojechałam z super zdrowym dzieckiem, ale w nocy z sb na nd obudził mnie ciągłym "kopaniem" - spaliśmy razem na wersalce, u rodziny. Bruno miał takie okropne dreszcze, pierwszy raz w życiu, kompletnie nie mógł tego opanować. Gorączka rosła mu w tempie astronomicznym, ale to nic... chciało mu się siku, zaniosłam więc go do toalety i chciałam postawić przed muszlą, jak zwykle, ale nie ustał. Mówił, że tak strasznie bolą go nogi. Nie bardzo miałam pomysł, co robić, więc zadzwoniłam na pogotowie z myślą, że najwyżej nie przyjadą, ale na pewno doradzą, co robić. Dyspozytorka zdecydowała jednak, że jedzie do nas lekarz. Jak dojechali Bruno miał już 40 stopni i dalej trząsł się jak fix. Zbadali go na wszystkie strony, dali zastrzyk na gorączkę i uspokajający i zaproponowali szpital lub obserwację i ew. dowiezienie go do szpitala w nocy. Wybrałam to drugie, oka oczywiście nie zmrużyłam... Bruno jednak się uspokoił, gorączka znacząco zeszła i spał do rana spokojnie. Rano był słaby jak fix, temperatura koło południa 35,6 (mierzyłam dwa razy). Zadzwoniłam do szpitala z pytaniem, czy mogę z nim takim wracać do domu. Zgodzili się. Pobiłam rekord świata i w domu byliśmy już po 2h20min. Poszedł ładnie spać, dziś rano obudził się jak skowroneczek.

No i o co kaman? Co to było?!?!
Ktoś dziś zasugerował mi, że to może być wirusowe zapalenie stawów jako powikładnie infekcji gardła, którą ostatnio przeszliśmy oboje i że dobrze by było zrobić mu jakieś badania na przeciwciała paciorkowca, czy coś... (no nie znam się).

Jakieś pomysły?

Przez pierwszych kilka minut lekarka myślała, że matka panikara wezwała ją niepotrzebnie, ale potem zobaczyła, że ja spokojna jestem, nie panikuję, a Bruno faktycznie na nogach nie ustoi... i sama nie miała pomysłu, co to może być.
Ech... :-(
Edytor zaawansowany
  • mama_ditte 10.06.13, 15:25
    z początku twojego opisu też mi to wygladało na zapaelnie stawów biodrowych ale coś za krótko to chyba trwało ( u mojej Klaudii było to dwa tygodnie pod antybiotykiem z kroplówki w szpitalu) kilka razy jako maluch miała powikłania po przeziebieniu w postaci utykania na jedną nóżkę ale u Ciebie jakoś inaczej ,może to zapalenie za każdym razem inne ,nie wiem może dziewczyny się wypowiedzą i bedziesz miała pelniejszy obraz różnych mozliwości
    --
    [http://lb3m.lilypie.com/sekcp1.png
  • metanira 10.06.13, 15:33
    Nie pomogę, bo pomysłu nie mam, co to może być. Ale może przeszłabyś się z Brunem do swojego pediatry, on powinien wiedzieć, jakie badania ewentualnie wykonać, jeśli to jakieś powikłanie po czymś.
    Współczuję przeżyć, ale dobrze, że już jest lepiej :)
    --
    Konrad 22.07.2007
    MY
    Jeszcze nasycam się powietrzem, oddechy przenajświętsze karmią serce przez nos.
  • m_k8 10.06.13, 15:38
    Ula, Metanira ma rację, najlepiej do pediatry podejść. Córka koleżanki miała takie uderzenia gorączki do 40c (pik gorączki, syrop i rano już ok), ale kilka razy w odstępach i dopiero po jakimś czasie wyszło jej zapalenie płuc. Kilka razy słyszałam już o takiej gorączce w ostatnim czasie, może jakiś wirus się szlaja?
    Zdrówka dla Bruna!
    M.
  • boazeria 10.06.13, 15:50
    No właśnie gdzie dr House?......

    U mnie Eryk np. wczoraj też miał 39 st , podałam ibufen i spadło do 37. A dziś zdrowy. I o co kaman? To już nie pierwszy raz, badań miał mnóstwo i nigdy nic nie wychodziło.
    Jedyne właśnie co brałam pod uwagę jak miał skoki gorączki do 40 stopni a rano był zdrów jak ryba to zapalenie płuc. Lekarka patrzyła na mnie jak na idiotkę bo szłam rano do przychodni ze zdrowym, radosnym dzieckiem, bez kaszlu i tłumaczyłam, że w nocy miał 40 stopni i drgawki. Osłuchowo było ok. Wydębiłam rtg i jednak zapalenie płuc.
    Nie wiem czemu ale w mojej rodzinie często mamy takie zapalenia płuc "niewidoczne osłuchowo". Jedyne co mi daje do myślenia to właśnie ta gorączka 40 stopni raz na np. tydzień, dwa tygodnie.
  • ankas4 10.06.13, 20:49
    Wspolczuje przezyć, i gratuluję pogotowia w Wałbrzychu już sie chyba wszyscy boją po ostatnich zgonach dzieci - ignorować takie telefony i dobrze, ogolnie to ja w takiej sytuacji zawsze mam przy sobie nurofen forte i podaję i jak nie spada to wtedy pakuję się do lekarza czy do szpitala jesli to noc, myslę, ze to było coś wirusowego a połączone z nocną porą, zaspaniem dziecka dało własnie taki efekt, myslę, ze tak jak radzą dziewczyny poszłabym do pediatry i zrobiła wszystkie badania krwi moczu itd... wtedy bedziesz spokojniejsza mam nadzieje.
  • zabka11 10.06.13, 21:29
    DZiwne te objawy, niesamowcie że pogotowie tak pozytywnie zareagowało...w świetle ostatnich wydarzeń...;/
    Stawiam na jakąś mega mocną obronę organizmu Brunka przed wirusem, jakiego złapał "gdzieś po drodze". Organizm mocno odpowiedział, wysoką gorączką, i zwalczył "intruza".
    Bo mam nadzieję, że nie był to zwiastun żadnego innego choróbska.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Ania
    --
    Ania,mama:
    Małgosi 11.10.2002 i Jasia 17.08.2007
    pomoz-amelce.pl/index.html
    pomozmyamelce.blogspot.com/
  • lucy_cu 11.06.13, 07:53
    Dziwacznych wirusów teraz full.
    Fassollko, a Bruno w ogóle miał kiedykolwiek taką gorączkę? Bo może być i tak, że on w ten sposób reaguje, silnymi bólami mięśni i dzikim osłabieniem.
    Zdrowia życzę!!!
    --
    Zapraszam: porady laktacyjne (Kraków), niemiecki dla dzieci
  • malea1 11.06.13, 09:30
    To, że nie mógł ustać na nogach i że narzekał na ból przy takiej temperaturze to nic dziwnego. Może faktycznie organizm zwalczył jakiś wirus. Zdrowia życzę.
  • malea1 11.06.13, 09:31
    To znaczy chodzi mi o to, że to nie musi sugerować zapalenia stawów.
  • uczula 11.06.13, 12:20
    jak pojdziesz do pediatry to napisz co ci zalecila - bo sama tez jestem ciekawa.
    Michal dalej w nocy spi zle, ale goraczki nie ma na szczescie.
    --
    Michalek
    12.07.07 godz.10.15
    4,04 kg i 61 cm
    daje czadu!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka