Dodaj do ulubionych

co ciąża robi z człowiekiem ...

30.05.07, 21:16
No coś mi chyba na mózg padło jak założyłam ten wątek o wadze.
Waga 2kg w 32 tc jest jak najbardziej normą.
Mój mały ważył 2,5 kg w 32 tc - a to już lekkie przegięcie.
Nie wiem o czym myślałam jak przelewałam na ekran swoje obawy.
Druga sprawa to notoryczne zapominanie o wszystkim.
Trzecia - pewnego pięknego dnia ( wprawdzie upalnego ) poryczałam się bez
powodu. Tzn. powody sobie wynalazłam ; a to mąż o mnie nie dba wystarczająco,
a to jest zbyt gorąco, a to sro, a to owo itd.
Dobrze, że już niedługo koniec.

--
Starszy - 15 lat,...Młodszy - 2 lata ,...Kto to?
Zdjęcia dziabąga
Edytor zaawansowany
  • edzia.79 30.05.07, 22:56
    Oj ja tak samo :)
    Wzoraj bylam bliska placzu z tego goraca a kilka dni temu rozpoczelam karczemna awanture bo maz mi przerwal jak cos mowilam hihihih

    No naprawde ciezko z nami wytrzymac :0
    Dobrze ze to juz koncowka.
  • ridibunda 30.05.07, 23:28
    Jeśli chodzi o zapominanie, to ja tez już mam tego dość. Idę po coś do pokoju
    staję na środku i nie wiem po co przyszłam, no szlag może człowieka trafić. Ale
    to podobno normalne, w którejś dzieciowej gazecie przeczytałam, że pod koniec
    ciąży kurczy się mózg:) Mój chyba jest już wielkości orzeszka.
    Niech już będzie sierpień i po wszystkim...
    --
    Szymek
    Emilka
  • aninka79 31.05.07, 08:33
    Ja zrobilam sie strasznie pierdolowata wszystko upuszczam, obijam sie o sciany,
    rozlewam napoje i dlugo moznaby wyliczac. O zapominaniu nie wspomne :) aaaaa i
    strasznie sie wzruszam, na reklamie PLUSA mam lzy w oczach, nie poznaje sama siebie
  • asia19813 31.05.07, 08:39
    ja tez się wzruszam na tą reklamę, mój tato ma 73 lata i tak myślę o sobie że
    mało czasu mu poświęcam, chociaz jestem w domu na zwolnieniu i mieszkam kilka
    domów od rodziców. Jak pierwszy raz zobaacyzłam tą reklame to myslałam że się
    porycze, teraz tez mi się łzy cisną jak ją widze. Mąż mi mówi że mam juz swoje
    życie itp.
    Jeśli chodzi o niezdarnośc to wczoraj u lekarza nie mogłam wstac po USG, aż mi
    lekarz pomagał ;)
  • asia19813 31.05.07, 08:36
    też tak mam, wszytsko mnie denerwuje, płakac mi sie chce bez powodu, nic mi sie
    nie chce, mylę wyrazy, przejęzyczam się, zapominam. Wczoraj miałam dobry humor
    miałam wizytę u lekarza, lekarz powiedzial że jest wszystko dobrze, że nie
    grozi przedwczesnym porodem i w ogóle jest O.K. a ja jak wróciłam to mi sie bez
    powodu popsuł humor, zamiast się głupia cieszyć że jest wszystko dobrze.
  • patrice7 31.05.07, 09:32
    hej dziewczyny myslalam ze jestem jakims odosobnionym przypadkiem ale nie:))))))
    ciagle zapominanie o wszystkim, niezgrabnosc-wszystko leci z rak, placz na zawolanie :), awantury o "istotne sprawy" :P itp :)) Narzeczony juz nie zwraac na to uwagio tylko sie z tego smieje.jak widzi ze zaczynam wojne to zaraz usmiecha sie szetroko, przytula i nazywa focharzem :) i dobrze bo gdyby traktowal to serio zwariowalibysmy oboje:)) a tu az/dopiero 33 tydzien:) Pozdrawiam
  • latortura 31.05.07, 09:47
    to i ja sie "dorzuce" z zazaleniami ;)

    ciagle sie wzruszam - choc teraz to i tak jest juz dobrze - w 5-m, 6-m m-cu to
    ryczalam doslownie bez powodu (to byl dla mnie najgorszy okres ciazy),

    teraz ciagle analizuje cos w glowie, sama sobie wymyslam problemy, wychodze
    myslami naprzod i juz sie wkurzam, mimo iz jeszcze np nic sie nie stalo ;)

    mam nadzieje, ze to przejdzie po urodzeniu dziecka - w kazdym razie napewno nie
    bedzie juz tyle czasu na rozmyslanie ;)

    ogolnie - jesli nadal ciaza bedzie przebiegala tak prawidlowo jak do tej pory -
    bede mogla podsumowac, ze przeszlam ja zle ale tylko pod
    wzgledem...psychicznym...
    oj, bardzo, bardzo zle - oby to sie nie odbilo na dziecku, bo bedzie strasznie
    nerwowe ;(
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20729;87/st/20070703/dt/7/k/685b/p
    reg.png">Igorek ;)</a>
  • lipiec_2007 31.05.07, 09:59
    O Boze! To fatalnie, bo przede mna 6 egzminow w tej sesji.

    Zauwazylam, ze ostatnio jakos trudniej mi wchlaniac informacje, ale zrzucalam
    to na karb upalow. Mialam nadzieje, ze bedzie mi latwiej, bo przeciez co dwie
    glowy to nie jedna.....
  • ja-goda1 31.05.07, 10:25
    No tak kobiety - pocieszajmy się że to ciąża:P Tzn jeżeli chodzi o wzruszenia to
    na 100% ciąża, ale jeśli chodzi o sklerozę i gapiostwo to co będzie jak nam to
    po porodzie zostanie?? Bo wtedy nie będzie ze ciąża, ale jak by to
    powiedziec...starośc:D
    Ja tak właśnie sobie myślę bo w tym roku 30 na karku i to już za 22 dni, buuuu
    --
    MIKOŁAJ
    FILIP
  • mynia0 31.05.07, 10:29
    nie zostanie, nie ma obawy :))) jak coś po ciazy zostaje - to piękne / mimo
    wszystko ;)/ wspomnienia, no czasem te nieszczęsne rozstępy na brzuchach...

    dziewczyny, juz niedługo wrócimy do pełni formy. ciaża się skończy, potem
    jeszcze tylko burza hormonalna w połogu - a potem juz będzie ok. przeszłam
    przez to wszystko i zaręczam, że będzie dobrze !!! :)

    ja tez jestem mniej zrównowazona emocjonalnie, płaczę na przemian ze śmiechem /
    co już w ogóle jest jakieś chore.../ no cóż, trzeba to wytrzymać. dobrze, że
    mój mąż ma praktykę po pierwszej ciaży, bo mówi, że teraz jest nieporównywalnie
    lepiej ;)
    --
    jestem mamą i znowu będe mamą!:)))
  • delfina7 31.05.07, 10:32
    :D I ja znam ten stan dokładnie , co drugi dzionek nie obywa się bez ryku .
    --
    Mateusz
    A wygląda tak
    Chłopczyk
  • joaska_29 31.05.07, 11:36
    I ja się do was przyłączę.
    Nie zdarza mi się to często, ale też łapię doły bez powodu. Ostatnio nie
    mogęsie dogadać z Mężem. Ciągle się go o coś czepiam i sama czuję, że zrobiłam
    się "gderliwą babą"! Staram się panowac nad tym, ale czasami dostaję szału jak
    to mój Małżonek rozrzuca po mieszkaniu swoje ciuchy, a ja przecież taka
    porządnicka zrobiłam się.
    Zamartwiam się swoją wagą i tym czy po porodzie ją zrzucę.
    Poza tym jest ok, ciążą prawidłowo się rozwija, mała kopie i wiecie co? Dziś
    JESTEM SZCZĘŚLIWA.
    Modlę się tylko, zeby po porodzie nie załapać DOŁA!!
    Trzymajscie się i głowa do góry!
  • aurinko 31.05.07, 11:40
    Ja mam wiecznego doła i mój niemąż zdążył się do tego przyzwyczaić. Nie
    spotkałąm jeszcze tak cierpliwego i wyrozumiałego człowieka, który znosiłby
    wszystkie moje humory z uśmiechem na ustach. Będzie miał wprawę przy następnej
    mojej ciąży ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka