Dodaj do ulubionych

prawo pierwszeństwa w kolejce

13.03.08, 21:36
czy mamy takie prawo? dzisiaj 20 minut stalam z wozkiem do okienka
pocztowego i nikomu nie przyszlo do glowy zaproponowac mi podejsc
bez kolejki. innym razem w tym samym miejscu jakis facet jak tylko
zauwazyl, ze jestem z dzieckiem, ustapil mi swoje miejsce. jak wy
sie zachowujecie sie w podobnych sytuacjach?
Edytor zaawansowany
  • patrice7 13.03.08, 21:43
    ha dobry temat.

    Napisze ci tyle moja poczta od 4 lat w rankingu otrzymala zaszczytny tytul
    NAJGORSZEGO URZEDU POCZTOWEGO WE WROCLAWIU!!! wiec domysl sie co sie tam dzieje
    NIGDY nei ma tam mnie osob niz 20 i nigdy nie stoiz krocej niz 1 godz! AUTENTYCZNMIE

    kiedys stalam i czekalam ,ale w ciazy sama,raz staruszek mi ustapil.
    teraz mam to gdzies i ide ,podchodze do okienka i pytam czy obsluzy mnie poza
    kolejka ,bo ja z malym dziecie. jeszcze ani razu nie odmowily,wrecz przeciwnie.
    Slysze za plecami bulwersy ale szczerze mam to gdzies:)))
    --
    Malwinka
  • aga_n20 13.03.08, 21:49
    Na jednej poczcie u mnie wisi naklejka że poza klejnością są obsługiwni: kobiety w ciąży , z dzieckiem do lat 3 i inwalidzi, więc zawsze ide bez kolejki pomimo zabójczych wzroków z kolejki mam to w dupie resoektuję to co mi się należy. A lepsze jaja jak ide jeszcze ze starszakiem a on jest bardzo żywym dzieckiem wszędzie wchodzi, gania a ja czekam aż paniom z okienek się znudzi i żeby mieć spokój zawssze proszą mnie bez kolejki:)) a jak udaja że nie widza to ja udaję że nie słyszę jak w moje dziecko wstępuje diabełek:))))
    --
    fotoforum.gazeta.pl/photo/4/jg/yi/qujy/sjPGN2rzgqfwxewQ1X.jpg"" target="_blank">fotoforum.gazeta.pl/photo/4/jg/yi/qujy/sjPGN2rzgqfwxewQ1X.jpg"</a> alt="chlopaki, " title="chlopaki, " /></a>
  • joasia83m 13.03.08, 21:56
    nooo dobry temat!
    ale ja to glupia jestem i nie potrafie "wykorzystac" swojego dziecka, nawet jak
    mi zaczyna marudzic w kolejce, stoje jak glupia te pol godziny. ale wiecie co,
    jesli chodzi o kolejki to nasza polska kultura jest tragiczna!!! oj dlugo by tu
    gadac, wszyscy zmeczeni, wszyscy emeryci, WSZYSCY musza byc pierwsi!
    bylam dwa lata w UK, napatrzylam sie na te dwulicowe twarze, usmiechanie sie do
    siebie, a potem plotkowanie za plecami. ale jednego angolom nie mozna zarzucic,
    kultury! w kolejce, jak jestes w ciazy, masz male dziecko, alo 4 produkty,
    chocby najstarsza staruszka przepusci!
    a u nas w ciagu 9 miesiecy na palcach moge policzyc ile razy mi ustapiono
    a ja nie mam stanowczego charakteru i nie potrafie sie upomniec o to co mi sie
    nalezy:/
    --
    Dawid, 19. 07. 2007r.
    ---
    home is where the heart is
  • zumali 13.03.08, 21:45
    Kurcze... jak bylam w ciazy, to nikt nie kwapil sie z propozycja
    przepuszczenia mnie w kolejce nawet przy specjalnie zaznaczonej
    kasie w markecie, a co dopiero z dzieckiem na reku, czy w wozku. No
    moze jak wlaczyloby alarm. Ja olewam - szkoda nerwow.

    --
    ZUZA
  • bubunia1 13.03.08, 21:51
    na poczcie nikt nie zwraca na nas uwagi szczególnej, natomiast w hipermarketach idę do kasy "pierwszeństwa" i podjeżdżam najbliżej kasy jak się da /z boku kolejki/, potem patrze w oczy i mówię "to my się wepchniemy" ;) Oczywiście jak są inne uprzywilejowane to się nie wpycham ;) Raz tylko babka z tortem w rękach fuknęła...to jej odfuknęłam i pokazałam napis nad kasą ;)
    W ciąży głupia stałam i nie miałam śmiałości a teraz już nie... ;)
    --
    Juleńka 27.07.2007

    Julcia
  • andzia84 13.03.08, 21:57
    raz w ciązy miałam ciekawą przygodę w kolejcee: carefour czy jakiś
    inny, godzina 12,tylko kilka osób robi zakupy, wzięłam kilka
    produktów stoje do kasy (brzuch już duzy miałam), przede mną jedna
    osoba,w innych kasach to samo, podchodzi gościu z szamponem i pyta
    się czy go przepuszcze bo on tylko jedną rzecz ma. Na to ja mu mówię
    że są kasy do 10 produktów a on na to- do nich też jest tłum. To ja
    wielkoe oczy, jaki tłum, pustki i tyle. Więc mu mówie czy to trochę
    nie dziwnie prosić kobiete w ciąży o ustąpienie kolejki to się
    dziwnie spojrzal i poszedł :)
    --
    Fotki Tomka
  • azi81 13.03.08, 21:55
    heh cos takiego jak pierwszenstwo dla kobiety w ciazy czy matki z
    dzieckiem chyab jzu nie istnieje jeszcze w zyciu nikt mnie nie
    przepuscil w kolejce nawet wtedy gdy Oliwka plakala jak opentana co
    do poczty to ja z nia nie mam problemu bo tam pracuje moja mama i
    niemusze stac w kolejce :P
    --
    Fotki Oliwki

    Oliwka ma juz...
  • kaga6 13.03.08, 21:56
    Ja jestem z tych za grzecznych. W ciązy nie potrafiłam "walczyć o
    swoje" . I dziś tak samo. Ale za każdym razem jak stoję w kolejce to
    sobie myślę "Następnym razem się odezwę!!!" I tak do następnego
    razu...
    --
    "Cokolwiek robisz, gdziekolwiek jesteś, nie pozwól wyrwać sobie
    czasu, on należy tylko do Ciebie!"
  • qwoka 13.03.08, 22:00
    Jak mnie nikt specjalnie nie puści to stoję:/, chyba że jest wydzielona kasa dla kobiet w ciaży i z dzicmi to wtedy korzystam.
    Raz bedąc 2 tyg przed porodem miałąm taką niemiłą sytuację.Stałam w hipermarkecie w kolejce, było sporo ludzi, ale nikt mnie nie puszczał to postałam z 20 min. Po odejsciu od kasy przypomniałam sobie że nie kupiłam deski do prasowania, a że były to moje ostatnie zakupy przed porodem, to zalezało mi na tej desce, żeby sobie wszytsko do szpitala porzadnie przygotować. Wiec wróciłam po tą deske i mysle sobie: poproszę ludzi żeby mnie przepuscili, w koncu to tylko 1 rzecz i obsługiwanie mnie zajmie kasjerce 15sekund wiec nikomu to nie zrobi róznicy, zresztą widac, że brzuch mam jak balon, wiec moze sie zlitują. Jak bardzo się myliłam... na początku naskoczył na mnie jakiś moherowy beret, że jak mi cieżko stać to moge sobie gdzies usiaść, a mąż postoi, potem dołaczył sie jakiś młody pan, żebysmy szukali kasy wydzielonej dla ciezarmnych a nie sie tu wpychamy itd.. Tak mi sie głupio zrobiło że stanelismy na koncu kolejki i przeczekalismy swoje:/
    --
    Maja 10 lipca 2007
    waga: 4280g
  • smolineczka 13.03.08, 22:34
    czyli, jak nie ma wyraznego napisu: "MATKI Z DZIECMI MAJA
    PIERWSZENSTWO", to sprawa jest uznaniowa. a ze wszystkie jestesmy za
    grzeczne, to stoimy w kolejkach, chyba ze ktos mily sie trafi i nas
    zauwazy :)
  • kamila_m_g 14.03.08, 09:52
    Przykładów mam mnóstwo:
    - na poczcie podeszłam na wcześniejszy numerek, bo nikt nie
    podchodził i pani w okienku powiedziała mi że mam czekać bo żadne
    pierszeństwa już nie obowiązują...
    - mąż stał z małą w kolejce pierszeństwa w markecie, gdy już doszedł
    do pani kasjerki, to ona powiedziała że go nie obsłuży bo ma więcej
    niż 5 produktów i co z tego że jest z dzieckiem....
    - stojąc kiedyś z wózkiem w kolejce wpuściłam przede mnie kobietę w
    ciąży i ludzie na mnie dziwnie patrzyli, ciekawe czemu...
    - jadąc w ciąży autobusem chciałam ustąpić miejsca kobiecie z
    wiekszym brzuchem mówiąc że też jestem w ciąży ale mniejszej, to
    dopiero ktoś z wielkim halo wstał
    - kiedyś jechałam w ciąży autobusem i pomiędzy jednym przystankiem a
    drugim (trochę stał w korku) stałam nad młodym kolesiem, po czym jak
    dojechał do przystanka to wstał żeby wysiąść, głośno to skomentowałam
    - na początku ciąży chciałam wcisnąć się z kolejce w us mówiąc że
    jestem w ciąży i że mnie bardzo mdli, na co pan jakiś powiedział, że
    każdy może powiedzieć że jest w ciąży...
    - jest też kilka pozytywnych przykładów, ale to powinien być standard
    - najciekawszy był zus który mi zgubił zwolnienie lekarskie w ciąży
    i w ciąży zagrożonej kazali mi jeździć do szpitala po kopię
    zwolnienia 2 razy, bo jeszcze musiała być pieczątka szpitala
    niebieska, nie tylko lekarza, dopiero jak powiedziała że jak przez
    nich poronię to ich pozwę do sądu to się trochę pani przejeła....
    Ale się napisałam...ale jak się prowadzi działalność i jest w ciąży
    zagrożonej i dostaje z zusu 183zł, a oni ci każę co miesiąc płacić
    jeszcze więcej na ub. zdrowotne i wysyłać druk że płacę 0zł na ub.
    społ., czepiają o pierdoły a nie sami to załatwić (np. bo lekarz na
    zwolnieniu napisał datę urodzenia 2007) to jest jakaś paranoja. Albo
    jak urodzisz wcześniaka i nie możesz zawiesić macieżyńskiego, choć
    dziecko np. przez miesiąc leży w szpitalu - twierdzą że pierwsze
    6tyg jest na podleczenie się matki, to się leczy jeżdżac do
    szpitala, ściągając mleko i wogóle, przecież już od razu trzeba być
    na pełnych obrotach.
  • a090707 14.03.08, 10:08
    My wracalismy z Polski i czekalam do odprawy przed wejsciem do samolotu.
    Oczywiscie duzo polakow i zanim ubralam malego ustawila sie kolejka, maly zaczal
    plakac bo byl spiacy i NIKT nie zaproponowal, ze nas przepusci tylko sie glupio
    gapili. Postalam chwilke na koncu kolejki, maly sie drze- ale mnie nosilo,
    zgarnelam wozek i malego na rece, bez pytania poszlam prosto na poczatek
    kolejki. Ja jestem z tych co cicho postoja, ale w srodku mnie nosi, teraz jak
    juz mam dziecko to coraz czesciej korzystam z tego co mi sie nalezy.
    Ludzie sa strasznie niemili i wrogo nastawieni do innych...
    --
    Wiktorek
  • smolineczka 14.03.08, 11:24
    to jest takie przykre
    tez mam swiadomosc tego, ze male dziecko nie powinno spedzac zycia w
    kolejkach, ale tez nie chcialabym za kazdym razem udowadniac, ze cos
    mi sie nalezy
  • e-gosiak 14.03.08, 12:19
    Jeżeli jest informacja że nie obowiązuje mnie kolejka to w niej nie stoję.
    Uważam że skoro takie jest moje prawo w danym miejscu to z niego korzystam
    Jeżeli ktoś mi zwraca uwagę ż Mu to nie odpowiada grzecznie tłumaczę,że skoro to
    dla niego problem to powinien (robić zakupy, opłacać rachunki itp.) w miejscach
    gdzie nie ma takich informacji. Dokładnie tak samo robiłam w ciąży.
    --
    Sylwia ma już
    SYLWUŚ
    Wiktoria ma już
  • smolineczka 14.03.08, 12:26
    jak jest informacja - to nie ma problemu
    gorzej - jak jest kolejka, a nie ma informacji ;)
  • e-gosiak 14.03.08, 12:30
    W takiej sytuacji polecam podejście do kasy, okienka itp. i zapytanie jakie
    panują zwyczaje. Ja tak zrobiłam np. w mojej aptece i Pani poinformowała mnie że
    u nich w aptece kobiety w ciąży i malutkimi dziećmi nie stoją w kolejce. Więc
    nie stoję. Kiedyś jeszcze jak byłam w ciąży nie spodobało się to pewnemu Panu
    ale pani mgr szybko mu to wyjaśniła
    --
    Sylwia ma już
    SYLWUŚ
    Wiktoria ma już
  • margaritka27 14.03.08, 14:45
    Ja tez korzystam wtedy jesli jest informacja taka a jak nie bylo tej
    info to i tak czasami mnie przepuszczali ludzie lub ekspedientka
    wolala.
    Najlepsze bylo jak wracalam w ciazy ze szpitala tramwajem usiadlam
    na miejscu z krzyzykiem a brzuch juz byl duzy to wyobrazcie sobie ze
    pewien starszy pan poprosil mnie zebym mu ustapila bo to miejsce +
    az mnie krew zalala nie wiedzialam co mam odpowiedziecale pewien
    mezczyzna za mna sie wstawil i kazal zapytac kogos innego,a bylo
    duzo mlodych ludzi
    a potem przesiadka i w drugim tramw juz z siostra jechalam a tu
    znowu to samo jakas babka z mezem inwalida i tez do mnie to na nich
    siostra fuknela zeby spytali innych mlodych.

    --
    Adrian 19.07.2007
    img132.imageshack.us/img132/6528/frame7248767wu7.jpga

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka