Dodaj do ulubionych

DANONKI sa od 3 ROKU ZYCIA !!!!!!!!!!!!!!!!

23.05.08, 21:07
Powtorze za producentem, bo widze, ze niektore mamy sa odporne na
wiedze.
CYTAT:
"Danonki, tak jak wszystkie fermentowane produkty mleczne polecane
są dla dzieci od trzeciego roku życia." (dla leniwych - koniec
pierwszego akapitu na stronie)
www.danonki.pl/index_mam3latka.php?id=czM3bWs1NmJwMTE1MQ%3D%3D

Edytor zaawansowany
  • aurinko 23.05.08, 21:13
    Fabianko, tak samo jak parówki, kupne wędliny i cała masa innych rzeczy ,
    również i danonki oraz serki homogenizowane nie powinny być podawane małym
    dzieciom. Ale czy to powód do paniki i do niemiłego traktowania innych mam?
    --
    Odliczamy :-)
  • patrice7 23.05.08, 21:19
    no wlansie.nie trzeba tak krzyczec i wypisywac osobnego watku.
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • lee_a 23.05.08, 21:21
    eee... no fabianka nie byla wcale niemila, a takie przypomnienie
    czasem się przyda... wiele mam nie zdaje sobie sprawy, ze na pewne
    produkty to nasze dzieci jeszcze mają czas.
    --
    Aga mama Ani (29.07.2007)
  • aurinko 23.05.08, 21:30
    Lee_a, ja bym wolała, żeby nikt mnie nie nazywał "odporną na wiedzę", bo dla
    mnie to to samo co "niedouczone" itp.
    Poza tym wszystko można wyjaśnić i wytłumaczyć na spokojnie i bez wrzasków :-)
    --
    Odliczamy :-)
  • azi81 23.05.08, 21:24
    No coz...dziewczyna sie wkurzyla daltego watek napewno zalozyla.No
    ale faktycznie mozna troszke milej :P
    --
    Fotki Oliwki

    Oliwka ma juz...
  • kamsi 23.05.08, 21:27
    Mi też się wydaje, że warto o takich rzeczach przypominać. A nowy
    wątek to dobry pomysł, bo gdzie indziej to mogłoby się zgubić:)
    --
    Kostek 29.07.2007
    tiny.pl/13br
    fotoforum.gazeta.pl/u/kamsi.html
  • burdziaa 23.05.08, 21:29
    WARTO przypominac, nie poczułam się urażona- dzieki :))
    --
    Moje anioły
    Moje obrazy
    mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
  • chmurcia4 23.05.08, 21:43
    bo kilka tygodni temuz artykułu sponsorowanego przez DANONE
    wyczytałam, że można je podawać od 9 miesiąca.
    a poza tym nasi rodzice dawali nam ser prosto od krowy, piliśmy
    mleko, opychaliśmy się ciasteczkami i popijaliśmy słodzonym
    rumiankiem.... czy ktoś słyszał o alergii, albo co lepsze czy
    któraś z nas gorzej się czuła i/lub czuje teraz?! nie popadajmy w
    paranoję - jeśli dzieć dostanie odrobinę serka/jogurtu raz na
    miesięc, to nic mu się nie stanie!
  • asuzi 23.05.08, 21:52
    ja teztak uważam, raz na jakiś czas daję Zuzi jakiś serek. A co
    powiecie o daniach hippa jogurt z owocami.
    --
    Zuzia
  • patrice7 23.05.08, 21:56
    nie nie nie .wszedzie trabia ze sa od 3 roku zycia ,wiec czemu byc madrzejszym
    od producenta???
    tu nikt nie pisze o podaniu raz na miesiac tylko o wiele czesciej
    .nie i juz :)
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • dziunia27 23.05.08, 22:00
    o właśnie.. autorka innego wątku pytała "ile DZIENNIE danonków może
    podac dziecku?" nie chodziło jej o raz na miesiac..
    --
    ღJulia rośnie i ma już ...
    FOTKI
    Dla całego świata jesteś tylko jednym z wielu, lecz jest ktoś dla
    kogo jesteś całym światem...
  • andzia84 23.05.08, 22:02
    ja nie daję, sama też nie jem, ale daje jogurt naturalny, serek
    wiejski itp. danonki to dla mnie chemia a to że dla dzieci to mnie
    wclae nie przekonuje
    --
    Fotki Tomka
  • lilka.k 23.05.08, 23:04
    A skoro wy sie czujecie urazone, to znaczy, ze dajecie :) i wasza sprawa to, mnie nic do tego, choc szkoda by bylo późniejszych alergii.

    --
    Lila
    rzeczy dla dzieci
    Antek i Franek 18.07.2007
  • aurinko 23.05.08, 23:07
    lilka.k napisała:

    > A skoro wy sie czujecie urazone, to znaczy, ze dajecie :)

    Wypraszam sobie :-P Ja danonków nie daję :-P co nie znaczy, że podoba mi się
    taki sposób zwracania uwagi.


    --
    Odliczamy :-)
  • lilka.k 23.05.08, 23:14
    A to przepraszam :)
    Fakt, dziewczyna pojechała ostro, w sumie tutaj na forum takie traktowanie to nowosc (na szczescie), ale...olewam to. Jak komus to pomoze zrozumiec ;)
    --
    Lila
    rzeczy dla dzieci
    Antek i Franek 18.07.2007
  • elfinek2007 23.05.08, 23:25
    Tak,teraz to żadna się nie przyzna ze daje danonki albo jogurty bo zaraz tu
    znowu pojawią się chamskie odpowiedzi,co?A nie wierzę,że żadna nie daje jogurtów.
  • dziunia27 23.05.08, 23:28
    ja się moge przyznac:PP juz nieraz pisałam ze podaje jogurty typu
    gratka , a ostatnio dalam bakusia i danio waniliowe:))
    danonki tylko omijam:P
    --
    ღJulia rośnie i ma już ...
    FOTKI
    Dla całego świata jesteś tylko jednym z wielu, lecz jest ktoś dla
    kogo jesteś całym światem...
  • f3f 24.05.08, 08:01
    ... jak sie patrzy na skład to to przeciez to samo :)
    aha ja tez dałam bakusia i danonka tez zjadł - ale to były jednorazowe wyskoki,
    prawde mowiac zasugerowała mi to pediatra, wiec teraz to troche zglupialam...
    --
    <a href="http://www.suwaczek.pl/cache/69ef533b68.png">Michał 15.07.2007</a
  • aurinko 23.05.08, 23:29
    elfinek2007 napisała:

    > Tak,teraz to żadna się nie przyzna ze daje danonki albo jogurty bo zaraz tu
    > znowu pojawią się chamskie odpowiedzi,co?A nie wierzę,że żadna nie daje jogurtó
    > w.

    Ja się jogurtów nie wypieram, absolutnie! Podaję Małej jogurt naturalny bez
    dodatku cukru, najczęściej z bananem. Wcina aż miło. Nie dosładzam tego cukrem.
    Daję też twaróg ze śmietanką (ale o tym już pisałam w innym wątku). Natomiast
    nie podaję danonków ani serków homogenizowanych, bo są dosładzane dużą ilością
    cukru. Ponadto danonki mają dużą dawkę witaminy D3, która jest dawką dla 3
    letnich dzieci (danonki są wg. producenta dla dzieci, które ukończyły 3 lata) a
    moja Mała dostaje wit. D3 w Bebiku oraz w kroplach, więc dzięki danonkom mogłaby
    przedawkować d3.

    --
    Odliczamy :-)
  • m0nalisa 24.05.08, 01:06
    aaa i moj syn jadl przedwczoraj kotleta mielonego ziemniaki i marchewke tarta :P
    --
    MATI 1 lipca 07
    wyGODNE
    Maja♥
  • anulka-m6 24.05.08, 07:28
    I wcale sie nie przejmuje tym co myślą inni ,podaje dziecku to co
    uważam za słuszne ,ucze nowych smaków. Wiadomo żeby mi tu któraś nie
    wyskoczyła:kapustu, grochu i kotletów smazonych niepodaje i nic
    tłustego.
    Ale jestem zdania że w małych ilościach wszystkiego trzeba dziecku
    dać skosztować, i nieboje sie żadnych alergii,dla mnie te alergie to
    poniekąd wiążą sie właśnie z zbyt wielkim przestrzeganiem porządków,
    podawania mleka ipt których mnóstwo sie słyszy.

    Karol pije mleko kupne juz od 2 m-ca życia, teraz pije kasze manną
    na mleku, jest zdrowy,ma dobrą wage, rozwija sie prawidłowo.

    A jak my byłyśmy małe to nie była żadnych modyfikowanych mlek itp i
    co krowie mleko sie piło jadło sie wszystko i niemamy zadnych
    alergii ,ja uważam ze niema co przesadzać i tak też wychowuje
    swojego synka.
    Zapewne niektóre mamy sie oburzą , ale wystarczy troche pomyśleć i
    przeanalizować,te wszystkie zakazy nakazy nowe produkty dla dzieci
    to tylko nakręcanie kasy firmom produkującym produkt dla
    niemowląt "bo tylko to jest zdrowe".
    A jakoś sama nazwa "modyfikowane" w przypadku mleka mi sie wcale
    zdrowo nie kojarzy!
    --
    Karolek,21 Lipiec 2007
  • lilianak1 24.05.08, 08:50
    Kiedyś inaczej karmiono, bo i produkty były trochę inne, nie
    twierdzę, że lepsze ale chyba chemii w nich było mniej. Z drugiej
    jednak strony ta chemia nie jest trująca, to chemia spożywcza więc
    nie można się jej też tak czepiać.

    Ja jestem zdania, że schemat żywieniowy jest rzeczą ważną, ale nie
    najważniejszą. Owszem zatwierdzany jest przez IMIDz w Polsce ale
    tworzony jest przez amerykańskich naukowców, to oni robią wszelkie
    badania i tworzą wytyczne. A czy amerykanie powinni być żywieniowym
    wzorem dla innych???

    Nie wszyscy lekarze odradzają danonki, niektórzy (sama byłam
    świadkiem rozmowy) polecają je nawet 9 miesięcznym dzieciom.

    Ja danonków ani innych jogurtów jeszcze nie podaję, czasem mała
    dostaje łyżeczkę jogobeli do picia od starszaka. Ale w czerwcu chcę
    ją odstawić od piersi i nie chcę przejść na mleko modyfikowane. Chcę
    żeby dostawała nabiał pochodzenia krowiego. Starszak się tak
    wychował i nic mu nie było, lekarka pozwoliła na taką dietę, więc
    dziecku tym nie zaszkodzę.

    A co do samego postu to ja nie lubię takiego zwracania uwagi. Można
    tą informację przekazać w inny sposób, nikogo nie obrażając.
  • edzia.79 24.05.08, 09:24
    mimo ze moj skazowiec nie dostaje danonkow.
    Fabianka jest chyba u nas nowa (bo jakos nie pamietam jej nicka) i pewnie nie wie ze my nie prowadzimy dyskusji w takiej formie.
    to co sie sprawdza na Niemowlaka u nas jest nie do przyjecia.

    czy ktos sie ze mna zgadza czy tylko ja jestem taka wrazliwa???
    --
    Moje dwa szczęścia
  • magda7717 24.05.08, 10:24
    co raz rzadziej zagladam- ale tym postem jestem zdumiona.choc fakt dawanie
    danonkow dziecom ok roku to nie bardzo.ale kazdy robi co uwaza.
  • akrobat 24.05.08, 10:26
    Prawde mowiac ja popieram założycielkę watka.Juz pare razy temat sie
    przewinał przez forum.Tu nie chodzi o nabiał ogólnie ale o DANONKI
    które z nabiałem naprawde mało maja wspólnego.Przeciez tam roi sie
    od barwników cukru, i innego swinstwa.Powtorze jeszcze raz moja 4,5
    letnia córka dostaje biegunki jak zje danonki,owszem dawałam jej ale
    jak skonczyła 2 latka ale po sensacjach biegunkowych juz jej nie
    daje i mały tez ich nie dostanie.Wole dac mu gotowe deserki z
    jogurtem lub jogurt naturalny lub owocowy.ale serków nie bede dawac
    bo sa słodkie.przeciez wiele z Was oburzyło sie jak któracs mama
    spytała sie czy dosalacie potrawy dla dzieci.ja nie widze roznicy
    miedzy cukrem a sola-chodzi o wplyw na maluszka.
    --
    ---
    Mama dwóch słoneczek: Agnieszki (8.12.2003) i Krzysia(3.07.2007):))
  • moni_30 24.05.08, 10:33
    edzia.79 napisała:

    "my nie prowadzimy dyskusji w takiej formie"

    Święte słowa i jeśli ktoś jest nowy to niech to przyjmie do wiadomości!!!

    --
    Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby otoczyć nimi
    dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To figuruje w naszym kontrakcie z
    Bogiem, kiedy bierzemy na siebie odpowiedzialność za ich życie - Jonathan Carroll
  • moni_30 24.05.08, 10:35
    i inne rzeczy które jedzą dorośli, dla spróbowania chociażby. Ostatnio Julek
    zjadł chleb ze smalcem!!! Dziadek go poczęstował, a ja nie zauważyłam. I co?
    Julek żyje i ma się dobrze:-)

    --
    Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby otoczyć nimi
    dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To figuruje w naszym kontrakcie z
    Bogiem, kiedy bierzemy na siebie odpowiedzialność za ich życie - Jonathan Carroll
  • aurinko 24.05.08, 11:58
    edzia.79 napisała:

    > Fabianka jest chyba u nas nowa (bo jakos nie pamietam jej nicka) i pewnie nie w
    > ie ze my nie prowadzimy dyskusji w takiej formie.
    > to co sie sprawdza na Niemowlaka u nas jest nie do przyjecia.


    Fabiankaa aż taka "nowa" nie jest, napisała w tym roku na naszym forum aż 3
    posty (poza danonkami) a w ubiegłym aż 5. Wsród tych postów było całkiem sporo
    krytykujących w niezbyt miły sposób (niekapek z biedronki, klikanie/spamowanie,
    antykoncepcja). Odnoszę wrażenie, że wpisuje się tylko wtedy gdy ma ochotę komuś
    dokopać.
    Oczywiście nie ma obowiązku pisania, jest wiele osób, które głownie czytają
    forum i mało się udzielają, ale jak już piszą, to potrafią dyskutować na poziomie.

    > czy ktos sie ze mna zgadza czy tylko ja jestem taka wrazliwa???

    Ja tak mam. Więc jest nas dwie ;-P

    --
    Odliczamy :-)
  • patrice7 24.05.08, 12:07
    ojjj nieładnie fabiankaaa , weszłas miedzy wrony to naucz sie krakac jak one ...
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • ridibunda 24.05.08, 12:20
    Jest nas 3...
    Ja nie daję danonków, mało tego - nie daję jeszcze twarożku, jogurtu, mleka i
    wielu innych rzeczy które Wy dajecie, wiec niby mnie ten post nie dotyczy, ale
    jakoś nieprzyjemnie mi sie zrobiło jak go przeczytałam:/
    --
    Szymek
    Emilka
  • patrice7 24.05.08, 10:25
    > Tak,teraz to żadna się nie przyzna ze daje danonki albo jogurty bo zaraz tu
    > znowu pojawią się chamskie odpowiedzi,co?A nie wierzę,że żadna nie daje jogurtów.

    Przeczytaj uważnie co piszą dziewczyny zanim się poraz kolejny oburzysz.
    Czy ktos napisał ze nie daje jogurtow? Zdaje się ze nie o tym jest temat tylko o
    danonkach ,ktore sa SERKIEM.
    Co do tematu .Polecam Ci wyszukiwarkę tam znajdziesz odpowiedz na swoje pytanie,
    ponieważ dyskusja na ten temat juz była.
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • elfinek2007 24.05.08, 11:13
    Może dyskusja na ten temat już była ale może mnie jeszcze wtedy nie było? Jestem
    tu od niedawna i po prostu zadałam pytanie,normalne jak każde inne-chyba mam do
    tego prawo?
  • patrice7 24.05.08, 11:16
    To tym bardziej skoro jestes od niedawna , powinnas najpierw skorzystac z
    wyszukiwarki zeby nie powielac watkow .

    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • elfinek2007 24.05.08, 16:26
    Wątpię,żeby to był jedyny wątek poruszany kolejny raz-jest wiele takich. A nawet
    jeśli to chyba można odpisać grzecznie a nie chamsko.
  • patrice7 24.05.08, 16:37
    Zaraz zaraz,kto odpisal ci chamsko? tylko fabiankaa ktora napisala tu dopiero 3
    posta.....
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • lilianak1 24.05.08, 17:38
    Dziewczyny nie problem jest w tym, że ktoś pyta o coś kolejny raz.
    Ja sama nie mam tyle czasu, żeby czytać wszystko czy przeszukiwać
    forum, dlatego mi też łatwiej jest założyć nowy wątek. A jeśli
    któraś miła koleżanka dysponująca większą ilością czasu lub poprostu
    sprawniej poruszająca się po necie poda mi link do interesującego
    mnie tematu, to jestem jej wdzięczna za pomoc i tyle. Po to jest
    forum żeby pytać.

    I mogę jeszcze powiedzieć, że nasze forum przyciąga nowe osoby
    właśnie tym że szanujemy rozmówcę i nikt tu nikogo nie obraża
    obelgami, tego fabianka powinna się nauczyć.
  • metanira 24.05.08, 17:53
    Co do powielanych postów zgadzam się z lilianak1.
    Nie czuję się urażona treścią postu fabianki, tylko jego formą.
    Mniejsza o to wszystko, ale...
    Dziewczyny, nie zauważyłyście, że my się kłócimy przez jakąś fabiankę, która
    napisała u nas w sumie 8 postów i to wyłącznie krytycznych? Elfinku, nie osądzaj
    naszego forum i nas na podstawie jednej osoby. Ja lubię nasze forum właśnie za
    to, że się nie kłócimy, nie obrażamy, nawet jeśli mamy różne zdania i za to, że
    możemy tu napisać wszystko i zapytać o każdą najbardziej błahą rzecz i nikt nas
    nie wyśmieje. I ja was bardzo proszę, Drogie Koleżanki, niech to się nie zmienia! ;P
    --
    Konrad 22.07.2007
  • elfinek2007 24.05.08, 21:31
    Wiesz co, w pełni się z Tobą zgadzam-nie ma sensu się kłócić, zwłaszcza że
    prowodyrkę gdzieś wcięło-zaczęła kłótnię i znikła ciekawe dlaczego??
  • elfinek2007 24.05.08, 22:00
    Patrice, nie kłóćmy się już przez jakąś zołzę,ok?
  • kamsi 24.05.08, 19:14
    Hm, hm, chyba co innego jogurt naturalny, a co innego danonki
    jednak, nikt mi nie wmówi, że to to samo:) Aczkolwiek ja nawet
    naturalnego jeszcze nie podawałam, tylko deserki Hippa i Gerbera z
    jogurtem, takie od 9. miesiąca. Zaczęłam je podawać Konstantemu
    właśnie od 9. miesiąca, czuję się rozgrzeszona:)
    Któraś dziewczyn pisała o mleku prosto od krowy dla naszych mam i
    babć w dzieciństwie - myślę, że mleko od krowy to też stanowczo co
    innego, niż te pełne chemii danonki:/
    --
    Kostek 29.07.2007
    tiny.pl/13br
    fotoforum.gazeta.pl/u/kamsi.html
  • malenkie7 24.05.08, 19:44
    > Tak,teraz to żadna się nie przyzna ze daje danonki albo jogurty bo
    zaraz tu
    > znowu pojawią się chamskie odpowiedzi,co?A nie wierzę,że żadna nie
    daje jogurtów.

    Ja nie daję ani danonków, ani jogurtów, ani twarożków, ani deserków
    z jogurtem etc. Nie daję wedlin, parówek, seró zółtych.
    Grzeszę natomiast dając młodemu czasami chlebek z siemieniem,
    kawałęk bulki z jabłkami - pieczywko tylko z piekarni piekącej wg
    tradycyjnych receptur (jesli ktos bedzie kiedys w Radzyminie to musi
    tę piekarnie koniecznie odwiedzic).
    Co do alergii - alergie są konsekwensją "rozwoju" cywilizacyjnego.
    Zanieczyszczone powietrze, chemia wszechobecna etc.
    Poza tym kiedys zwierzeta nie byly karmione w taki sposob jak
    dzisiaj - sztuczna pasza, hormony, rośliny pryskane pestycydami. Nie
    mozna mowic, ze skoro nasze mamy karmily nas tak i tak - to i my
    mozemy w ten sam sposob karmic nasze dzieci. Bo to nie jest ta sama
    zywnosc.
    Ja z moją mamą ciągle tocze bitwy o sposob zywienia Piotrka - ona
    jakos nie rozumie, ze jajecznica z boczkiem na smalcu nie jest
    najlepszym sniadaniem dla prawie 11 miesiecznego malucha. Nawet
    dzisiaj, gdy robilam młodemu obiadek, zwrocila mi uwage, ze powinnam
    wiecej posolic, bo to jest jakies takie bez smaku;-/

    Acha, jestem przeciwna używaniu CapsLocka na Forum, ale jestem za
    tym, aby dyskutowac, ale bez agresji.
    --
    Nasz Synek

    Piotrunio jest z nami od 27 czerwca 2007 i ma już...:)
  • elfinek2007 24.05.08, 21:28
    To napisz proszę,czym karmisz swoje dzieciątko?Może podpatrzę coś od
    Ciebie.Pozdrawiam
  • lilka.k 24.05.08, 21:35
    i może zakończmy tę rozmowę i więcej z tą panią nie dyskutujmy.

    --
    Lila
    rzeczy dla dzieci
    Antek i Franek 18.07.2007
  • malenkie7 24.05.08, 21:43
    >To napisz proszę,czym karmisz swoje dzieciątko?Może podpatrzę coś od
    >Ciebie.Pozdrawiam

    Kaszki ryzowe, ryzowo-kukurydziane, na Bebilonie2 HA, obiadki
    (warzywa różne plus miesko z indyka, cielęcina, królik, czasami daję
    obiadek ze sloiczka stosownie do wieku), owoce, chrupki
    kukurydziane, tak jak napisałam powyzej w niewielkiej ilosci
    pieczywo z siemieniem, bulki z jabłkami. Młody głodem nie przymiera,
    zerknij do mojej stopki, znajdziesz tam link do albumu i zobaczysz,
    ze na zagłodzone dziecię to mój Piter nie wygląda.
    Mój małż jest alergikiem, wiec rozsądnie z naszej strony jest nie
    eksperymentowac z paszą.

    --
    Nasz Synek

    Piotrunio jest z nami od 27 czerwca 2007 i ma już...:)
  • elfinek2007 24.05.08, 21:48
    Dziękuję Ci bardzo!!
  • fabiankaa 24.05.08, 22:45
    Nie jestem żadnym trollem ani zołzą. Wypraszam sobie. Jestem matka,
    tak jak wy. I to matką chwilami przerazoną brakiem rozsadku
    niektorych z was. No, ale widze, ze tu jest na forum tak slodziutko,
    ze generalnie spijacie sobie miodek z dzióbków i zadna nie zwroci
    innej uwagi, ze robi cos zle.
    Moj watek nie byl wymierzonu w zadna konkretna osobe, no, ale "uderz
    w stół, a nożyce sie odezwą" - i "nożyce" wyzywają mnie teraz od
    trolli i zołz. A mnie to zadna z was nie obroni?

    Moze troche wiecej obiektywizmu, a mnie głaskania sie bezmyslnie
    nawzajem po glowach?

    Pozdrawiam rozsadne i wiedzace, ze dobro dzieci jest najwazniejsze.
    Wazniejsze niz forumowe sympatie.
  • aurinko 24.05.08, 22:51
    Szkoda, że nie raczyłaś zauważyć, jak wiele tu osób wypowiada się negatywnie o
    danonkach. Szkoda, że nie potrafiłaś w grzeczniejszy sposób wyrazić swoich
    poglądów. Szkoda, że pojawiasz się w tym roku tylko trzeci raz i to po raz
    trzeci tylko po to, aby na kogoś niemiło najechać. Najwyraźniej nie dotarło do
    Ciebie to, że nie chodzi o sam temat, tylko o formę. Nie potrafisz rozmawiać bez
    obrażania innych osób to nie wypowiadaj się wcale.
    --
    Odliczamy :-)
  • patrice7 24.05.08, 22:52
    Aurinko chciałam napisac dokladnei to samo,ale Ty zrobiłaś to zdecydowanie
    lepiej:)))
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D
    Malwinka
  • nating 24.05.08, 23:09
    na forum ( nie tylko naszym) i mogę stwierdzić, ze ta osoba grzecznie to chyba
    nie potrafi sie odzywać. Wypowiedź na naszym forum i tak chyba należy do
    "milszych" jej postów
  • apolka73 25.05.08, 13:22
    Ja tez przejrzalam. Bo zdziwiala mnie liczba odpowiedzi. I
    faktycznie dziewczyna jątrzy a potem znika (patrz watek o Karowej).
    rzuci jakąś cierpką uwagę, obrazi kogoś i się zmywa. Po co?
    Frustracja rodzi agresję? Szczerze powiedziwszy, mam wrażenie że
    Danonki jej kompletnie nie interesują.
  • fabiankaa 25.05.08, 17:38
    Watek o Karowej? Gdzie pytalam jaki jest sens zakladac watek, w
    ktorym inni maja cie prosic o informacje: treśc watku "urodzilam na
    Karowej, jak macie pytania - pytajcie", zamiast napisac co i jak i
    ewentualnie odpowiadac ma szczegolowe pytania. I dalej podtrzymuje
    moje zdanie.
  • elfinek2007 24.05.08, 23:14
    Ujęłaś to idealnie!!!!!!!!Dziękuję,że uświadomiłyście mnie a'propos danonków i
    zrobiłyście to w normalny,sympatyczny sposób a nie obrażając mnie.Dzięki.
  • akrobat 25.05.08, 10:03
    Kurcze a ja stane w obronie fabianki,mnie nic nie wburzylo w jej
    wypowiedzi i pewnie na mnie zaraz posypia sie gromy.jak juz kiedys
    to sie tu zdazyło.ale skoro wtedy zle byo powielanie watków to
    dlaczego teraz jest ok,choc watek o danonkach powtarza sie prawie na
    kadej stronie???Mnie tez juz nudzi powtarzanie ze danonki to nie
    jogurt tylko serek i jest niezdrowe dla takich maluchów.Wy naprawde
    wierzycie ze tam jest tyle wpania co w szklance mkleka???No to teraz
    grzmijcie......
    --
    ---
    Mama dwóch słoneczek: Agnieszki (8.12.2003) i Krzysia(3.07.2007):))
  • nating 25.05.08, 11:00
    akrobat, ale to nie chodzi o danonki tylko o jej ton wypowiedzi.
    Można normalnie po raz kolejny zasugerować, że dananonki są do d..., ale nie
    trzeba przy tym krzyczeć i kogoś obrażać.
  • edzia.79 25.05.08, 11:09
    zgadzam sie z nating.
    tu nie chodzi o danonki ani o powielanie watkow tylko o forme postu!!!
    wystarczy poczytac nasze forum zeby zauazyc ze nigdy nie pijemy sobie z dziobkow i wiele dziewczyn nie zgadza sie z opiniami innych.
    mnie np dziewczyny szybko sprowadzaja na ziemie po moim kolejnym super pomysle a nie slepo przytakuja w to co ja mowie.

    nie raz tocza sie zazarte dyskusje chocby na temat bucikow,parowek i chrztu.
    wystarczy poczytac ze nikt tam siebie nie obraza.

    troche kultury...

    przykre jest tylk to ze Fabianka zostanie zle zapamietana ale to juz jej wybor (chocby drugi post na tym watku)
    --
    Moje dwa szczęścia
  • asuzi 25.05.08, 11:12
    dodajesz oliwy do ognia, pisząc że sobie słodzimy, odnosłam wrażenia
    że masz nas za towarzystwo wzajemniej adoracji, co nie jest prawda,
    może poczytaj kika wątków zanim wysnujesz wnioski na nasz temat.
    --
    Zuzia
  • asuzi 25.05.08, 11:15
    jeszcze jedno, czy czytasz nasze forum czy tylko zajrzałas żeby
    napisac o danonkach?
    --
    Zuzia
  • fabiankaa 25.05.08, 17:36
    Czytam wasze forum, bo tez mam dziecko w podobnym wieku. Wiec wiem,
    jakie stosunki tu panują. I ze czesto nie ma odpowiedzi czy
    upomnienia na rzeczy typu danonki albo inne dziwy.
    Zresztą nie zamierzam sie tlumaczyc. Nie zalezy mi na waszej
    sympatii ani uznaniu. Przekazałam tylko prosta informacje, jesli
    komus sie nie spodobala forma - to jego sprawa.
  • iguana781 25.05.08, 11:16
    się dziewczynie i tyle
    --
    Zosia 17.07.07
  • babajagaa 25.05.08, 11:31
    Nie wiem,moze jestem inna ale nie poczulam sie urazona,napisala i
    tyle,gdyby nie to ze temat rozwinal sie w innym kierunku to w ogole
    bym sie tu nie udzielila bo mnie to po prostu nie dotyczy.
    --
    Olafek
  • klarysa007 25.05.08, 13:08
    Wiecie co, ja też nie poczułam się urażona. Pewnie dlatego, że post fabianki nie
    był skierowany do mnie ale głównie do elfinka.
    Za to poczułam się zniesmaczona sposobem wypowiedzi. Uważam, że nawet odmienne
    zdanie można wyrazić grzeczniej tym bardziej gdy skierowane jest do osoby obcej.
    Gdyby moja przyjaciółka powiedziała mi "odporna na wiedzę jesteś, jeszcze raz ci
    wytłumaczę" to odpowiedziałabym, że mi po ciąży mózg zanikł (jak uważał mój
    dawny szef) i wysłuchałabym jeszcze raz jej argumentów. Gdyby jednak to samo
    powiedziała mi osoba, którą widzę po raz trzeci poczułabym się obrażona. I chyba
    o to właśnie chodzi tym z nas, którym nie podoba się ten post. Nie o Danonki -
    bo o nich już faktycznie mówiłyśmy wiele razy - tylko o formę i o to, że osoba
    do której post był skierowany POCZUłA SIę urażona. Więc te nasze wypowiedzi to
    takie pospolite ruszenie "jedna za wszystkie,..."

    I żeby było jasne: Danonki daję BARDZO sporadycznie nawet mojemu ośmiolatkowi.
    --
    Dzieci to to co mi wyszło najlepiej chociaż nie najłatwiej :D
  • dziunia27 25.05.08, 22:45
    ciekawa jestem jak długo jeszcze bedzie trwała ta dyskusja;PP

    fajnie się czyta;PP

    pozdrawiam;*
    --
    ღJulia rośnie i ma już ...
    FOTKI
    Dla całego świata jesteś tylko jednym z wielu, lecz jest ktoś dla
    kogo jesteś całym światem...
  • joasia83m 25.05.08, 22:52
    hihihi, podbije wątek, wiem, nie powinnam, ale tak mnie podkorcilo:))
    bo z tym slodzeniem, jak to troche fabianko przesadnie ujelas, to jest tak, ze
    my na prawde duzo czasu "ze soba" spedzilysmy,niejednokrotnie uzyskalysmy od
    siebie nawzajem nieoceniona pomoc, wiekszosc z nas przyjazni sie, wiemy czesto
    bardzo wiele o sobie nawzajem, wiec szanujemy kazdy post, to sie nazywa
    pielegnowanie PRZYJAZNI, a nie spijanie miodziku, czy slodzenie...... pomysl......
    a co do Twojego nawolywania do naszej rozumnosci, nie zwracania uwagi na bledy
    innych, baaardzo sie mylisz, takie sprawy nie sa lekcewazone, wypowiadamy tu
    swoje zdania, baardzo czesto spotykamy sie z krytyka, ktora osobiscie bardzo
    cenie i wkorzystuje do naprawy wlasnych bledow.
    wiec mam wrazenie, ze jednak na prawde bardzo slabo znasz te forum
    --
    Dawid, 19. 07. 2007r.
    ---
    home is where the heart is

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka