Dodaj do ulubionych

narttu w drodze - kawy brak :)

19.05.09, 09:02
No to kawke podaję
zaczynam sie właśnie zastanawiać jak dam radę przygotować komunijne
przyjęcie na 12 osób. Zakupy, sprzątanie i cała reszta. A właściwie
cały piątek spędzę z dziećmi na kontrolnych wizytach w Centrum
Zdrowia Dziecka...
Do tego przyjęcie w domu i sytuacja raczej słaba, bo ojciec pewnie
przyjdzie i jak się goście bedą czuli? Skończy się awanturą jak
chrzciny Rozalii...
RATUNKU
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 09:04
      Przyjechałabym pomóc ale niestety nie mam z kim mojego cyrku zostawić ;) A my
      już po i jeden mól z głowy :)
      Kawę podwójną poproszę. Mam koszmarny @ w tym miesiącu...
      --
      Dzieci to to co mi wyszło najlepiej chociaż nie najłatwiej :D
      • gismol77 Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 09:12
        dawaj tej kawy. ja dziś nawet pospałam. Lila jednak tak cudownie nie wygląda jak
        wczoraj mi się wydawało. ale co tam musi być lepiej. dziś już 9 dzień w domu,
        masakra! a jeszcze tatuś moich córek zadzwonił, że wraca prawie po tygodniu
        tylko jeden drobiazg bardzo mocno przeziębiony jest. akurat na 2 dni przyjedzie,
        zarazi i pojedzie, wrrrr
        a z tą komunią to przecież wiesz, że masz się nie napinac. co zrobisz to będzie.
        wszyscy zrozumieją a jak nie zroumieją to ich problem. całuje Cie mocno i publicznie
        --
        Ninka 2004, Lilka 2007
        • olus-ia80 Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 09:17
          Ja właśnie kawkę piję.
          Gismol77 wiem co czujesz z tą ospą.
          A ma jeszcze świeze krostki?
          Mój miał w marcu ale trawała 4 dni 5 wyszłam na dwór.
          Smarowałam całego bo po kropce nie było sensu , GORĄCZKI BRAK I INNYCH OBJAWÓW.
          Kładłam pajaca polarowego tylko żeby się nie drapał.
          --
          Zanim zostałeś poczęty - Pragnęłam Cię.Zanim się urodziłeś - Kochałam Cię.Zanim
          minęła pierwsza minuta Twojego życia,byłam gotowa za Ciebie umrzeć...To jest CUD
          ŻYCIA.
    • ulkadabrowska Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 09:31
      bo ja zwykle nie narzekam, ale... przepłakałam wczoraj chyba z godzinę nad tym
      cholernym sprzątaniem po remoncie, normalnie o 2. w nocy taka bezsilność mnie
      dopadła, że szok. Ale przeszła. Poszłam spać o 4. Dzisiaj mam mega spuchnięte
      oczy i.... ani jednej zmarszczki!!! Normalnie moje oczy pięknie wyglądają!!!
      Ech... nie ma tego złego... :)

      Będziesz miała niezłą logistykę a potem stres Kama. Ale Ty silna kobieta jesteś
      i przez niejedno już przeszłaś. Z tym gotowaniem - może poproś ze dwie
      koleżanki, żeby Cię poratowały i albo ugotowały/upiekły coś, albo zajęły się
      dziećmi. Jeśli musisz zostać z tym wszystkim sama to może bigos (sam się robi),
      pieczeń (nie roladki, mniej z pieczenią roboty), tymbaliki (efektowne, a 'przy
      okazji rosołu' możesz je zrobić)?
      --
      Love is friendship set on fire.
      /Jeremy Taylor/
    • zabka11 Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 10:34
      Witam:)
      Kama szkoda, żeś daleko, ciasto bym ci upiekła, rosół ugotowała i
      ziemniaki pomogła skrobać. A tak mogę tylko myslami wspierać
      Ja dzis o 5.30 wstałam, a o 6 tej już pod przychodnią stałam, żeby
      do pediatry Gosie zarejestrowac. Normalnie masakra, przejde na
      prywatne ubezpieczenie, bede płacić 150zł msc, ale żadnych kolejek!!!

      Dzieciaki znów zasypiają;) a i ja sie chyba położę. Tyle, że zupa
      sama sie nie ugotuje nie? Potem spacer, a wieczorem lekarz,
      zobaczymy o w tym wymazie Goski wyszło, bo katar dalej zielony i
      goraczka:(
      Pozdrawiam i życze wszystkim miłego dnia:)

      --

      Ania,gg 9669529, mama:
      Małgosi 11.10.2002 i Jasia 17.08.2007
      fotoforum.gazeta.pl/a/33471.html
      www.pomoz-amelce.pl/
      • burdziaa Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 10:46
        Ja tez bym chetnie pomogła Kamo Kochana, moze upiekę Ci jakie ciasta
        i pociągiem przesle, nie mam pomysłu, tak daleko jestesmy :(
        Mam psiapsiółke w W-wie ale ona gotowac nie potrafi, ale do
        obierania ziemniaków by sie nadawała, moze poprosić ja o pomoc w
        moim zastępstwie?
        Rozpadało sie, akurat mielismy wychodzic na spacer, ale widziałam ze
        Julek senny, wie połozyłam go do łozeczka, ciekawe czy ile pospi, bo
        ja oczywiscie mam mnostwo pracy w tym czasie do zrobienia.
        A wczoraj sie dowiedziałam,ze mam jakies skrzywienie w kregosłupie,
        na starosc człowiek sie sypie :(

        --
        Moje anioły
        Moje obrazy
        mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
    • kalinka-pl Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 12:25
      Mocną kawę popijam i padam na pyszczek. Mała od piątku ma jakąś
      grypę jelitową, najpierw wymioty, potem gorączka i biegunka.
      Oczywiście m nie ma więc dwójkę dzieci sama muszę oporządzić. Do
      tego mnie też przeziębienie złapało, eh ledwom żywa, ale przetrwać
      trzeba. Spokojnego dnia życzę.
    • metanira Re: narttu w drodze - kawy brak :) 19.05.09, 15:08
      Witam się i ja :) Dopiero teraz, bo:
      - Konrad obudził się z gorączką
      - byliśmy u lekarza - angina :(
      - potem mama przyszła z zupą dla Konrada (ja zupełnie nie byłam przygotowana -
      Konrad miał być u babci, a ja w pracy)
      - Konrad poszedł spać, mama z nim została, a ja na zakupy
      - teraz mama poszła, K. jeszcze śpi, więc mam chwilkę, ale dosłownie chwilkę, bo
      robota czeka :(
      Eh... mam L4 do poniedziałku włącznie, w pracy wszystko rozkopane (a pilne),
      próbki w piecach i suszarkach, Konrad znowu antybiotyk ;( pogoda się spruła, w
      piątek z K. do kontroli, w niedzielę komunia córki kuzynki, prezentu jeszcze nie
      mam, strasznie to wszystko nie w porę...
      Dobra, zmykam, bo robota w domu czeka :/
      --
      Konrad 22.07.2007
      "Dzidziuś ma ogi, jęce i majty" - by Konrad :)
    • kamamama2 Re: dzięki :) 19.05.09, 21:04
      Dzięki kochane.
      Mam czarny pas w logistyce, więc dam radę.
      Koleżanka zrobi ciasto, chyba, ze wyląduje do niedzieli na
      porodówce :)
      Dziś zadzwoniła babcia, że pomoże mi w przygotowaniach żywieniowych.
      Więc jakoś to będzie
      Rupert tylko ma awarię, już dawno nie ryczał tak bardzo
      ale co się dziwić, jak mnie też ciężko
      mam nadzieję, że będzie dobrze
      aaaaaaaa i skorzystałam z pomysłu i kupiłam mu medal - tylko nie za
      200 a za 30 zł na allegro, wygrawerowałam datę i będzie miał piękną
      pamiątkę :)
      • agusiajasia Re: dzięki :) 19.05.09, 22:03
        A ja mówię dobry wieczór :)
        Dzień zleciał jak szalony, kolejny..
        Kama, jakbyś potrzebowała jakieś ciasto, to służę pomocą. Uwielbiam ciasta piec
        serio!! Może tort jakiś?
        Kama, daj link do tego medalu, plis. Przyda mi się :)
        Burdzia co z tym Twoim kręgosłupem?
        Miłego wieczoru kobiety :)
        --
        Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
        • burdziaa Agusiajasia 19.05.09, 23:31
          Kama na pewno sie ucieszy z ciasta :)
          Moj kregosłup zaszwankował- ręka lewa zdretwiała, mam jakies
          zapalenie kregosłupa odcinek piersiowy, do tego jakas anomalia w
          szyjnym i w lędzwiowym- sypie sie człowiek na starosc...dobrze,ze
          dzisiaj trafiłam do rehabilitanta, troszke mnie poskładał- dzieki za
          pamięc, Ty powinnas zamowic kogos do domu, skoro nie masz kiedy
          pojsc, a Cię boli,serio!
          --
          Moje anioły
          Moje obrazy
          mój synek Julian urodzony 25 lipca 2007
          • kamamama2 Re: Agusiajasia 20.05.09, 09:07
            Agusiajasia kochana dziękuję bardzo, poradzę sobie jakoś, masz
            dzieciaków gromadę i z kręgosłupem kłopoty, a jeszcze ciasto
            będziesz mi piec, chyba bym serca nie miała.
            Mój kręgosłup też słabo był, lata sportu i mikrourazów robią swoje.
            Znam Człowieka w Warszawie (lekarz siatkarek i kaskaderów), który
            cuda robi, nie wiem ile to kosztuje, ale telefon mogę zorganizować.
            Mnie kiedyś na planie noga się zepsuła, kazał kolegom mnie
            przytrzymać, żebym nie fikała, nastawił coś - zabolało tak, że hej,
            ale bez chirurga i szyny było potem. Kręgosłupy też masuje wielkimi
            łapskami - ze 2 m wzrostu ma...
            • agusiajasia Re: Agusiajasia 20.05.09, 12:53
              Kama, jakbyś kiedyś potrzebowała, to dawaj znać :) I tak codziennie piękę ciasta
              do mojej mamy bufetu, więc jedno w tą czy w tą nie robi różnicy :)
              --
              Jan 26.11.2004, Zofia 22.07.2007, Franciszek 08.02.2009
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka