Dodaj do ulubionych

Zycie w Nowej Zelandii

24.04.10, 21:09
Witajcie,
Obecnie mieszkam na wyspach brytyjskich, to juz ponad 7 lat. Moj maz
prawdopodobnie zostanie przeniesiony do pracy w ramach firmy,
Auckland. Zastanawiamy sie nad ta opcja, bo to naprawde daleka
droga. Zawsze marzyla nam sie Nowa Zelandia, ale teraz kiedy jest to
fakt troche sie wahamy. Czy moglibyscie poradzic jak tam sie zyje,
jak ze sluzba zdrowia, szkolami, przedszkolami itd. Mamy malego
synka 2.5 roku, milo by bylo go wyslac do zlobka..Jak z praca
ogolnie, czy jest bardzo odczuwalny kryzys gospodarczy??? A podatki?
Jak to wszystko tam wyglada. Wiem ze ogolnie kraj jest piekny, tylko
ta odleglosc od Europy troche przeraza. Czekam na jakies informacje
i z gory bardzi serdecznie dziekuje.
Edytor zaawansowany
  • 25.04.10, 11:11
    Czesc,
    Trudno jest opisac w jednym poscie zycie w Nowej Zelandii. Sa roznice w
    porownaniu z zyciem w Europie, sa tez i podobienstwa. NZ jest krajem
    angielskojezycznym i dominujaca kultura jest kultura angielska, chociaz
    swoistego kolorytu dodaje mu obecnosc Maorysow i innych mieszkancow Pacyfiku.
    Sporo jest tutaj rowniez Azjatow. Inna jest przyroda i klimat. Kraj jest
    naprawde niezwykle piekny krajobrazowo i latwy do zwiedzania ale malo jest tutaj
    historii.
    Aukcland jest duzym, malowniczo polozonym miastem, bardzo rozciagnietym
    teraenowo. Wiekszosc businessow skupia sie w centrum tzw CBD a ludzie na ogol
    mieszkaja w domkach na przedmiesciach i dojezdzaja do pracy. Ten dojazd do
    pracy stanowi dla wielu problem bo nie ma tutaj praktycznie transportu
    publicznego ( to znaczy sa jakies autobusy ale jezdza rzadko i grzezna w korkach
    na autostradzie). Nie ma metra, kolejki ani innego szybkiego srodka poruszania
    sie. Tak wiec transport opiera sie na wlasnym samochodzie. Najlepiej jest
    mieszkac i pracowac po jednej stronie Harbour Bridge bo najwieksze korki sa
    wlasnie tam.
    W zlobkach sie nie orietuje ale wiem, ze sa dostepne. O sluzbie zdrowia moge
    napisac wiecej ale nie wiem co Cie interesuje, wiec tylko powiem ogolnie, ze dla
    osoby nie posiadajacej prawa do pobytu stalego najlepiej byloby miec
    ubezpieczenie prywatne. Ale moze musialabys sie dokladnie dowiedziec jakie
    swiadczenia zdrowotne przyslugiwalyby Wam tutaj.
    Ponizej podaje link do blogu o Nowej Zelandii. Autorka jest Polka mieszkajaca od
    kilku lat w Auckland.
    blog.pasnik.pl/
    Wiadomosci o NZ poszukaj w kategorii Nowa Zelandia po prawej stronie. Wpisow
    jest sporo i sa rozmaite tematycznie, wiele sie z nich mozna dowiedziec o kraju
    i obyczajach tu panujacych.

    To tyle mniej wiecej w duzym skrocie. Jak masz wiecej pytan do pisz, odpowiem co
    bede wiedziec a moze i kto inny sie dolaczy.
  • 26.04.10, 20:11
    Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz. To naprawde cenne wskazowki. Tak
    naprawde to nie wiem o co konkretnie pytac. Mieszkam na malej wyspie
    Jersey - Channel island gdzie sluzba zdrowia jest w polowie prywatna
    i kazda wizyta jest platna. Wizyta w szpitalu jest pokrywana z
    ubezpieczenia ktore odciagaja od pensji. Z tego co piszesz jest
    podzial na rezydentow i tych ktorzy sa tam na krotki pobyt. Wydaje
    mi sie ze firma mojego meza bedzie w stanie nam zorganizowac - tu
    jestesmy wlasnie przez jego firme ubezpieczeniowa i wszelkie koszty
    zwiazane z wizyta u lekarza nam zwracaja. Jak jest z podatkami w NZ.
    Czy sa progi podatkowe, tzn placisz w zaleznosci od Twoich zarobkow?
    Na poczatek ja nie bede pracowac, ile mniej wiecej trzeba zarabiac
    rocznie, aby starczylo na wszystkie oplaty, jedzenia itd.? Czy zycie
    jest tam drogie?
    Prepraszam ze tyle pytam, ale to odlegly kraj i wazna decyzja dla
    mojej rodziny.
    Jeszcze raz dziekuje za wszelkie informacje.
    Generalnie miasto tryska zyciem?
  • 27.04.10, 23:42
    W Nowej Zelandii podstawowa opieka zdrowotna swiadczona jest przez GPs i rowniez
    jest czesciowo platna czesciowo subsydiowana przez panstwo . To ile placisz
    nawet specjalnie nie zalezy od tego ile zarabiasz ile od tego w jakiej dzielnicy
    mieszkasz. Tak wiec jezeli mieszkasz w tzw zamoznej dzielnicy, twoj GP tam
    praktykujayc dostaje mniej dotacji od panstwa i za wizyte mozesz placic $50 lub
    wiecej. Dzieci lub osoby na emeryturze placa mniej, podobnie jak bezrobotni oraz
    ci, ktorzy moga wykazac sie tzw community services card. Natomiast jezeli
    leczysz sie u doktora, ktory pracuje w biedniejszej dzielnicy placisz mniej,
    jakies $20 lub mniej. Jezeli zmuszona jestes wybrac sie do innego GP po
    godzinach albo w innym rejonie kraju placisz calkiem slono bo wtedy nie masz
    dotacji. Panstwowe szpitale sa bezplatne dla rezydentow. Rezydentami nazywa sie
    obywateli albo ludzi z tzw permanent residence permit. Rowniez ci, ktorzy
    mieszkaja i pracuja w kraju legalnie z work permit przez ponad 2 lata moga
    korzystac z bezplatnej panstwowej sluzby zdrowia. Dlatego wazne jest aby
    nowoprzybyli, ci bez permanent residence permit mieli wykupione ubezpieczenie
    prywatne.
    Jezeli chodzi o podatki to tak w NZ sa progi podatkowe, maksymalny podatek chyba
    39% chociaz nie jestem na biezaco ( od ponad roku mieszkam w Australii). Jezeli
    pracujesz dla siebie musisz sama placic podatek i GST, jezeli jestes
    zatrudniona do robi to za Ciebie firma. Podatek nalicza sie od dochodu nie
    biorac specjalnie pod uwage tego, czy malzonek pracuje czy nie. Jezeli oboje
    malzonkowie pracuja kazdy z nich jest taksowany osobno.
    Pytasz o koszty zycia. To zalezy w duzej mierze od tego ile placisz za
    mieszkanie. Ceny mieszkan i domow sa rozne. W Auckland jest raczej drogo. Ceny w
    tzw dobrej dzielnicy sa zwykle powyzej $450 tygodniwo za 2 -3 bedroomowe
    mieszkanie czy domek. Przedszkola rowniez kosztuja. Nie wiem dobrze ale wydaje
    mi sie, ze dla 3 osobowej rodziny trzeba miec przynajmniej $100 000.00 rocznie
    ( przed podatkiem) aby utrzymac sie na poziomie chociaz mnie moze tutaj
    niektorzy poprawia. Zycie nie jest specjalnie drogie ale nie jest tez tanie,
    warzywa, owoce, mieso i ryby kosztuja sporo. Ale nie znam cen w UK, tam pewnie
    jest rowniez drogo, moze drozej niz w NZ.
  • 28.04.10, 02:26
    Przede wszystkim to wy musicie sie zastanowic i przeanalizowac swoja
    sytuacje.Czy maz bedzie zarabial wiecej w Auckland niz w UK ? Na jak
    dlugo tu przyjedziecie i jesli po roku sie nie spodoba to czy maz
    moze wrocic do swojej dawnej pracy ?CZy wysokosc zarobkow jest
    najwazniejszym czynnikiem co do wyboru miejsca zamieszkania? Wedlug
    mie NZ jest zdecydowanie krajem ktory warto zobaczyc i zatrzymac sie
    tu na krocej czy dluzej.Iza ma racje obawiajac sie ze niektorzy na
    forum beda ja poprawiac co do tych stu tysiecy na rok.Policzmy wiec
    srednie wydatki.Wynajem domu ( male miasto 250-300) Auckland 400-
    450 , oplaty( swiatlo,za woda w Nz sie generalnie nie placi ale
    Auckland co tam chyba pobiera?)120( wedlug mnie)jedzonko ( no tu juz
    zalezy od gustu ) za 200 tygodniowo rodzina jak twoja spokojnie kupi
    owoce , wazywa, mieso, nabial i inne dodatki.Wyszlo okolo 800 dolcow
    na tydzien.To wedlug mnie jest srednie zycie w Auckland.A co do
    przedszkoli to jesli dziecko ma 3 lata skonczone to masz 20godzin w
    tygodniu darmowych za dodatkowe godziny placisz u mnie 5 dolcow
    nagodzine, jesli pracujesz rzad odda ci polowe i bedziesz placic 2,5
    na godzine.
  • 28.04.10, 06:45
    Beatrix, dziekuje za przyznanie mi racji wink chociaz raz.
    W sprawie tych stu tysiecy na rodzine, napisalam wyraznie- przed podatkiem czyli
    po odliczeniiu podatku, wiec bedzie to nie sto ale jakies 60 tysiecy na rok.
    Czyli wychodzi 5 tysiecy na miesiac czyli raptem 1250 tygodniowo. Do tego co
    naliczylas bardzo skromnego i zanizonego moim zdaniem $800 na miesiac nalezy
    dodac regularne wydatki na benzyne, ubezpieczenia ( samochod i inne rzeczy),
    oraz przynajmniej raz na jakis czas trzeba wydac na ubranie, rozrywke czy
    wakacje. Tak wiec to sto tysiecy rocznie sprowadza sie do 5 tysiecy na miesiac
    co dla 3 osobowej rodziny naprawde nie jest tak duzo jak sie wydaje.
  • 28.04.10, 06:46
    korekta - mialo byc 800 na tydzien nie na miesiac.
  • 28.04.10, 07:16

    www.emigratenz.org/cost-of-living-in-new-zealand.HTML
    Powyzej kalkulator kosztow zycia w NZ, bardzo pomocny tym, ktorzy planuja
    emigracje. Oblicza koszty zycia w zaleznosci od planowanego poziomu zycia i
    zasobnosci kieszeni. Wedlug tego kalkulatora tygodniowe 175 dolarow na osobe
    zaledwie wystarcza na najskrommiejsze utrzymanie. Jak ma sie to do 200 dolarow
    na tydzien dla rodziny, ktore wedlug Beatrix powinno wystarczyc na godziwe zycie?
  • 28.04.10, 14:43
    Wow..troche mnie przerazily te obliczenia. Wydaje mi sie ze tak naprawde to nie
    bedzie nam sie oplacac przenies do NZ..na chwile obecna wydaje nam sie ze
    ponosimy duze koszta za wynajem, jedzenie i opieke nad malym. Przeniesienie sie
    do tak odleglego kraju na takich samych warunkach poprostu nie ma
    sensu..Zobaczymy jaka kwote roczna zaproponuja mojemu mezowi i wezme pod uwage
    wasze rady. dziekuje jeszcze raz za te cenne wskazowki.
    A jak zycie w Australii iza42??? Czy tez to wyglada podobnie jak w NZ? Juz sama
    nie wiem co lepsze. Zawsze marzylismy o NZ a kiedy jest mozliwsc wyjechania to
    jednak mamy pewne watpliwosci.
    Pzdrawiam
  • 29.04.10, 01:46
    200 dolcow na tydzien na wyzywienie rodziny to chyba wystarczy? A
    tak z ciekawosci to napisz nam jakie sa wasze koszty zycia w UK?Ile
    placisz za mieszkanie i oczywiscie za jakie mieszkanie , oplaty i
    zakupy.Funt teraz stoi bardzo nisko w porownaniu do dolara wiec
    bedzie ciekawe porownanie.W Londynie flat w sredniej dzielnicy to
    okolo 900 funtow na miesiac plus tax. z tego co sie oryjetuje,
    zarobki ( niewykwalifikowanego pracownika) to co z 350 - do 450 ?
    Czyli pol miesiaca trzeba pracowac na mieszkanie itp.itd.Wedlug mie
    wszedzie jest ta sama "bajka".Milionow tu nie zarobisz ale bedziesz
    miala okazje pomieszkac na drugim koncu swiata , w innej kulturze, w
    lepszej strefie pogodowej,na wakacje zamiast do Polski skoczysz na
    wyspy Cooka albo Fiji albo do naszych braci w AustraliismileJa
    osobiscie taka szanse bym wykorzystala ale kazdy jest inny i ma inne
    potrzeby i wymagania. Ale ja sie Izuniu zazwyczaj z toba zgadzam jak
    najbardziej,tylko pewnie wtedy siedze cichosmile
  • 29.04.10, 02:19
    Kamarec, moze troche przesadzilam z tym podatkiem, od 100 tys
    powinno Ci sie zostac w kieszeni wiecej bo podatek w NZ nalicza sie
    progowo, do pewnego progu jest 20% potem 30% a 39% nalicza sie od
    dochodow wyzszych od pewnej sumy rocznego dochodu. Tak wiec pewnie
    po odliczeniu podatku zostaloby wam moze jakies 70tys ? chociaz
    dobrze nie wiem, musialabys sie poradzic kogos kto sie na tym zna.
    W kalkulatorze, do ktorego link Ci podalam jest mozliwosc obliczenia
    wysokosc gross rocznych dochodow stosownych do obliczonych
    wydatkow, skorzystaj z tego. Dalej uwazam, ze 100 tys roczne powinno
    Wam wystarczyc na w miare komfortowe zycie. Ale oczywiscie duzo
    zalezy od tego jaki styl zycia prowadzice w UK , czego oczekujecie w
    NZ. Czy da sie zyc za mniej? Z pewnoscia tak, tyle ze pewnie Wy
    podobnie jak inni ludzie przyjezdzajacy do NZ oczekujecie poprawy
    warunkow zycia a nie pogorszenia.
    Pytasz o Australie. Cenowo jest tutaj chyba podobnie, w duzych
    miastach domy i mieszkania sa drogie, moze nawet drozsze niz
    Auckland.Jedzenie i inne artykuly mozna kupic tutaj taniej, glownie
    dlatego, ze jest wiecej sklepow i wiekszy wybor, wieksza
    konkurencja,co oczywiscie nie znaczy, ze nie ma tu drogich towarow.
    Ale jezeli czlowiek wie gdzie kupowac mozna zaoszczedzic troche
    pieniedzy.Zarobki sa tu wyzsze niz w NZ.
    Generalnie jest tutaj cieplej niz w NZ chociaz klimatu w Australii
    nie da sie ujac jednym zdaniem go jest to olbrzymi kraj i ma wiele
    stref klimatycznych. W lecie sa upaly co nie wszyscy lubia.
    Ja jestem zadowolona.
  • 02.05.10, 08:52
    Poniewaz widze, ze nie mozecie sie zdecydowac ile wam z tej stowki zostanie po podatku to moze ten link troszke rozjasni:
    www.ird.govt.nz/how-to/taxrates-codes/itaxsalaryandwage-incometaxrates.html
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 03.05.10, 20:51
    Wydaje mi sie ze standard zycia z tej stowki bedzie taki sam jaki
    obecnie posiadamy..nie zyjemy nie wiadomo jak ekstrawagancko..Nadal
    wynajmujemy mieszkanie..Co do wynajmu to jest tu troche drogo..2
    bedroom flat kosztuje nas £1350 na miesiac plus parking i oplaty za
    prad, telefon, internet - w sumie jakies £1600 miesiecznie. do tego
    dochodzi opiekunka na malego - ok £180 tygodniowo. No i
    jedzenie...ronie to bywa, ale zazwyczaj jakas £100
    tygodniowo..Koszta sa wysokie, jak do tej pory nie rakowalo nam na
    zycie ale oczszednosci troche malo. Przy czym oboje pracujemy, a
    wyjezdzajac do NZ na pewno na poczatku moj maz bedzie tylko
    pracowal, wiec dochod ogolny bedzie troche mniejszy...Chyba jednak
    nie zdecydujemy sie na ta wspaniala NZ, choc od dawien dawna bylo to
    nasze ogromne marzenie. Potem bedzie ciezko tak poprostu wrocic do
    Europy. Slyszalam duzo o bezrobociu w NZ i obawiam sie ze jezeli
    nagle powiedza mojemu mezowie ze wlaciwie juz nie ma pracy to nie
    bedziemy mogli szukac innej opcji aby zostac bo bedziemy na tzw
    permicie ktory zostanie nam zabrany...i co wtedy?? Tu w UK chociaz
    mozemy szukac innej pracy i nie martwic sie ze nagle stracilismy
    pozwolenie na prace..troche to ryzykowne, a w szczegolnosci jak sie
    posiada malego 2latka.
    dziekuje serdecznie za te cenne informacje. Jeszcze nie podjelismy
    konkretnej decyzji ale napewno sie odezwe..
    Pozdrawiam serdecznie i dziekuje iza42 za cenne info
  • 03.05.10, 20:55
    Jeszcze zapomnialam sie zapytac o system szkolnictwa - co na ten temat
    wiecie???
  • 04.05.10, 04:16
    Taki sam jak w Anglii.
  • 04.05.10, 11:41
    kamarec napisała:

    > Jeszcze zapomnialam sie zapytac o system szkolnictwa - co na ten temat
    > wiecie???

    Jezeli chodzi o szkolnictwo moja wiedza pochodzi glownie od znajomych, ktorzy
    maja dzieci w wieku szkolnym. Nauka zaczyna sie tutaj wczesnie, w wieku pieciu
    lat. W NZ jest system szkol panstwowych i prywatnych. Te prywatne sa platne,
    ceny zaleza od wielu czynnikow potrafia byc drogie lub umiarkowane w cenie.
    Oprocz czesnego w prywatnych szkolach placi sie za uniformy ( czesto bardzo
    drogie ) i inne extras. Jest sporo panstwowych szkol cieszacych sie dobra
    opinia, do ktorych warto poslac dzieci ale to zalezy gdzie sie mieszka, bo do
    tych szkol obowiazuje rejonizacja. I tak na przyklad moi znajomi w Auckland
    wynajmuja za 450 dolarow za tydzien skromne mieszkanie w okolicach Newmarket po
    to aby ich corki mogly chodzic do dobrej szkoly panstwowej. Mogliby oczywiscie
    wyniesc sie gdzies indziej i placic mniej za mieszkanie ale rownoczesnie
    musieliby zrezygnowac z dobrej szkoly albo wydawac pieniadze na prywatna co
    wyniosloby drozej. Tak wiec dla wielu ludzi jest to dylemat.
    Oczywiscie szkola prywatna nie jest rownoznaczna z dobra szkola. Tak wiec
    przydalby sie dobry wywiad zanim posle sie tam dziecko.
    W NZ nie ma matury jak to jest w innych krajach. Zamiast tego mlodziez zdaje
    egzaminy czastkowe przez ostatnie 3 lata liceum. Liczy sie koncowa ocena z tych
    egzaminow i to rowniez determinuje na jakie studia moze sie dana osoba dostac.
  • 06.05.10, 09:42
    Wszystkim bardzo dziekuje za informacje, jednak zdecydowalismy sie na Kanade.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.