Dodaj do ulubionych

ale zimno !

16.06.07, 22:15
Jak znosicie zimne temperatury w tym kraju ? Ja przyznam sie ,ze nienawidze
zimna. Najwiecej przyczynia sie do tego fakt ,ze tutejsze domy sa nieocieplane
i zimowy spadek temperatur natychmiast powoduje koszmarne zimno w domu ,
rano jak wstalam tempratura wewnatrz wynosila 12st w porownaniu do 7 st temp
na dworze, trzeba bylo napalic w piecu bo grzejniki niewiele pomagaly .
Wyobrazam sobie ,ze w Chrischurch musi byc jeszcze gorzej . Dlaczego tutaj
buduja takie okropne domy?
W koncu NZ to nie jest kraj tropikalny .
Edytor zaawansowany
  • 17.06.07, 10:52
    No, musze powiedziec ze ten ostatni tydzien czuje sie w kosciach. W
    Christchurch jest zimno i mokro, najgorsza chyba kombinacja. Z roku na rok
    coraz lepiej ja znosze, a mieszkam w starym, drewnianym domu z gatunku tych
    najbardziej chyba "pionierskich". Hartuje sie. Wielu miejscowych uwaza, ze
    zimy sa tu krotkie i lagodne, wiec ocieplanie domow to zbedny wydatek. Domy
    budowane w ostatnich latach, odkad standardowe stalo sie podwojne oszklenie
    itp. sa juz calkiem cieple, to co piszesz dotyczy chyba tylko budownictwa
    starszego niz 10 lat. Slyszalam, ze w ostatnich latach zmienily sie relacje
    cenowe i nie ma juz tak ogromnej roznicy w kosztach budowy domu z izolacja i
    bez, tudziez kupujacy zwracaja wieksza uwage na takie rzeczy bo staly sie
    standardem a nie luksusem, wiec bardziej oplaca sie w nie inwestowac.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 17.06.07, 20:23
    Podwojne okna standardowym wymogiem ? To dla mnie nowosc bo nigdzie tutaj
    jeszcze podwojnych okien nie widzialam. Co prawda mieszkam w Auckland i u nas
    jest cieplej . Mam kolezanke z Christchurch , ktora odwiedzilam przed paroma
    laty w maju, mieszka rowniez w starym domu i bylo u niej wtedy koszmarnie zimno
    ale teraz zainstalowali sobie pompy ogrzewcze z wymiana ciepla i maja duzo lepiej.
    Jak dotad mieszkalam w Hawkes Bay i na Hibiscus Coast na polnoc od Auckland , sa
    to regiony powszechnie uznawane za cieple ale kazdej zimy marzlam okropnie.
    Dom , gdzie obecnie mieszkamy jest strukturalnie byle jaki , z okien wieje
    jedyna zaleta jest piec. No ale dosc narzekania , pociecha jest widok jaki sie
    stamtad roztacza - morze dookola...
  • 18.06.07, 22:58
    Nie, no dzisiaj jest jeszcze zimniej niz wczoraj! Kupilam sobie w Polsce kurtke
    zimowa, taka na polska zime, z mysla, ze najwyzej cos lzejszego pod spod bede
    nosila, jesli mi bedzie za cieplo, ale gdzie tam! Czapka, szalik, rekawiczki i
    zal, ze kozaki w Polsce zostawilam...

    Jak dzis rano wstalam, to w sypialni bylo 14 stopni, a grzejnik pracowal z
    przerwami cala noc (ma termostat, wiec wlaczal sie, jak sie robilo za zimno)...
    --
    "There's a billion places like home. But only one of 'em's where you live."
    (Granny Weatherwax)
  • 19.06.07, 12:44
    Ja tez nienawidze zimna... nienawidze wygrzebywac sie z cieplutkiego lozka rano
    i mycia zebow w zimnej lazience...
    najgorsze ze wydaje mi sie ze wszystko tu gnije bo jest duza wilgotnosc. Poza
    tym nie mozemy wysuszyc prania, bo na zewnatrz nigdy nie wiadomo czy nie zacznie
    padac a w srodku suszy sie tydzien... marzy mi sie:
    a) suszarka do ubran
    b) centralne ogrzewanie
    c) odwilgotniacz big_grin
    --
    "Marysiu! Przecież mówiłem Marysi!!! Pięć kilogramów cukru do siatki i do domu,
    do domuuuuuuu!!!!!!!"

    aotearoa blog
  • 19.06.07, 14:08
    a) i c) nie jest taki trudne do zrealizowania, a zamiast b) moze kiedys bedziesz
    mila kominek z rozprowadzeniem ciela po domu...

    ja w zeszlym roku przyjechalam do nz 1 czerwca i potem marzlam i marzlam...
    marzylam o polskim lecie. wlasciewie caly rok nie mialam lata, a moj organizm
    ewidentnie czul, ze zwykle o tej porze mial ciepelko. bardzo zle znioslam rok
    bez lata. no i te zimne domy...
    natomiast ten rok mam prawie caly letni! w nz bylam do konca maja i ucieklam
    przed zima, a w polsce dopiero zaczyna sie sezon letni. ja czuje sie jakby mial
    byc koniec ciepla niedlugo. no i jak sobie pomysle, ze jeszcze ze 3 miesiace
    ciepla przede mna, to strasznie mi dobrzesmile

    trzymajcie sie zmarzlaki w nowozelandzkich chatach z dykty!
  • 20.06.07, 21:04
    kowalsia napisała:

    > trzymajcie sie zmarzlaki w nowozelandzkich chatach z dykty!

    Dobrze powiedziane , z dykty i zeby to tylko o chaty chodzilo, nawet te pieknie
    wygladajace, eleganckie domy rowniez sa z dykty , wystarczy mocniej walnac w
    sciane i juz sie jest po drugiej stronie. Nie wspomne juz o zawilgoceniu , w
    kazdym domu , w ktorym do tej pory mieszkalam cieklo z dachu lub przez okna.
    Moj maz mial ambicje zbudowac cos solidnego , ale na razie sprawa rozbija sie o
    koszty no i klimat gospodarczy w chwili obecnej nie bardzo sprzyja podejmowaniu
    takich decyzji.
  • 22.06.07, 08:10
    Co to są koszty, to jeszcze rozumiem.
    Nie łapię tylko co znaczy ten klimat gospodarczy na obecną chwilę.
    Materiały budowlane drogie, nieruchomości tanie, czy co ?


    --
    Aliena nobis, nostra plus aliis placent
  • 22.06.07, 08:52
    jest teraz niekorzystny bo
    - wzroslo oprocentowanie - obecnie pozyczka z banku na budowe domu wynosic 9% i
    znawcy twierdza ,ze bedzie roslo do 12 % lub wyzej
    - ceny domow sa wysokie , szczegolnie w Auckland i pomimo wysokiego
    oprocentowania dalej rosna
    - budowa domu malo sie oplaca , bo jest bardzo drogo,z naszych kalkulacji wynika
    ,ze bardziej oplaca sie kupic nowy dom gotowy z dzialka niz kupic dzialke i
    budowac na niej. Rok temu kupilismy dzialka i planowalismy zbudowac dom ale
    koszty wyliczono nam na $460 000.o, wiec nam sie odechcialo. Nasz sasiad
    wybudowal sobie dom przed rokiem , tez go to musialo sporo kosztowac a teraz sie
    okazalo ,ze musi wracac do ojczystej Holandii i meczy sie bo nie moze go
    sprzedac, pomimo ze dom jest nowy i ma przepiekne widoki.
  • 19.06.07, 22:56
    myshen82 napisała:

    marzy mi sie:
    > a) suszarka do ubran
    > b) centralne ogrzewanie
    > c) odwilgotniacz big_grin

    W kazdym mieszkaniu (a to jest juz czwarte) mielismy tu suszarke do ubran.
    Olbrzymia wygoda, jak szybko ciuchy sa dostepne i nie trzeba prasowac smile
    Odwilgotniacz mamy od tego roku i uzywamy gdzies od tygodnia czy dwoch, tylko w
    sypialni, a w salonie okna trzymamy ostro otwarte smile Wieczorem przychodze do
    domu, wylaczam odwilzacz, a wlaczam grzejnik elektryczny i jakos da sie
    wytrzymac. Ale kazda wizyta w lazience to horror.
    --
    "There's a billion places like home. But only one of 'em's where you live."
    (Granny Weatherwax)
  • 20.06.07, 07:41
    Ja ja Wam zazdroszczę!

    W Polsce leje się żar z nieba.
    A na ulicy klimy nie ma.

    Suszarkę mam, centralne ogrzewanie też mam, ale dawno wyłączyłem.
    Odwilotniacza nie mam, bo wilgoci też nie mam i nawet nie wiem jak ten
    odwilogotniacz wygląda.

    A tak na poważnie to co to jest za urządzenie i jak to działa?
    Zaintrygowało mnie to, bo jesienią też mam trochę wilgoci w moim drewnianym
    letniaku.

    --
    Aliena nobis, nostra plus aliis placent
  • 20.06.07, 10:30
    az trudno uwierzyc ze mozna nie znac odwilgatniacza. ale faktycznie zetknelam
    sie z tym ustrojstwem dopiero tutaj, moze nigdzie indziej sie ich nie uzywa?
    oto jak wyglada dehumidifier. Jest nawet krotki opis tego jak dziala. najprosciej
    mowiac, odsysa z powietrza wilgoc i gromadzi w wiaderku, ktore trzeba co jakis
    czas wyprozniac. w starym domu zima wiaderko wypelnia sie w try miga. sam
    odwilgatniacz podnosi temperature pomieszczenia o kilka stopni.

    Kiwi maja zreszta tez kilka innych domoroslych sposobow na przetrwanie zimy.
    Moje ulubione to podwojne oszklenie w stylu "zrob to sam". Kupuje sie takie
    cos co wyglada jak gladwrap i obkleja sie tym okna, co daje efekt podwojnego
    oszklenia. Widzialam u znajomych i faktycznie po takim oknie nie plyna rano
    strugi wody. Drugi piekny sposob to taki spiwor z rekawami, do ktorego sie
    wchodzi w calosci, zapina na zamek blyskawiczny i juz jest cieplo.

    pozdrawiam z mroznego christchurch.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 20.06.07, 11:37
    Dzięki.
    Ciekawe urządzenie, podobne do małej klimy i nawet nie takie drogie.
    Może w kraju tez jest, poszukam.
    Rozumiem, że musi być w każdym pokoju.

    Nie rozumiem problemu z tymi pojedynczymi oknami.
    Nie chce mi się wierzyć, że podwójnych szyb nie można kupić w NZ.
    Latem też jest przez to chłodniej.
    O wacie albo styropianie już nie wspomnę.


    --
    Aliena nobis, nostra plus aliis placent
  • 20.06.07, 22:47
    nadau napisał:

    > Nie rozumiem problemu z tymi pojedynczymi oknami.
    > Nie chce mi się wierzyć, że podwójnych szyb nie można kupić w NZ.

    W moim przypadku problem polega na tym, ze mieszkam w starym drewnianym domu a
    podwojne okna sa produkowane glownie w aluminiowych ramach, ktore pasuja do
    takiego domu jak piesc do oka. Mozna oczywiscie kupic stylowo dopasowane, w
    drewnianych ramach, ale kosztuja chyba ze trzy razy tyle. Tak wiec moge
    wymienic okna na brzydkie albo na drogie. Moge tez zrownac dom z ziemia i
    postawic nowy lub sie przeprowadzic. Pech w tym ze ja swoj drewniany domek
    bardzo lubie wiec zostaje wymiana okien na drogie. Nie wspomne juz o
    zawracaniu glowy, bo okien jest sporo.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 20.06.07, 12:08
    No patrz. Są te urządzenia też w Polsce.
    Nazywa to się odwilżacz powietrza.
    Nie wiedziałem o tym i nie znałem tych urządzeń.
    Na jesień sobie kupię.

    Dzięki

    --
    Aliena nobis, nostra plus aliis placent
  • 21.06.07, 05:16
    Warto zainwestowac niewielkie w sumie pieniadze i polozyc na suficie izolacje z
    welny mineralnej. Bardzo pomaga! Jesli jest dostep "pod dom" mozna tez pomyslec
    o izolacji podlogi.
    Co do ogrzewania, w sypialni nie uzywam bo nie lubie, w lazience mam grzejnik
    elektryczny z nawiewem, a cala "reszta" jest ogrzewana pompa cieplna. W bardzo
    zimne albo zimne i mokre dni pompa cieplna niestety nie wystarcza i wtedy
    dogrzewam grzejnikiem gazowym. W wilgotnych i zacienionych domach warto jest
    pomyslec o zalozeniu systemu wentylacyjnego DVS. Eksploatacja jest niedroga a
    roznica ogromna!
  • 21.06.07, 22:21
    Z pewnoscia dobry posmysl zainwestowac pieniadze w pompe cieplka i izolacje ,
    problem tylko co robic jezeli mieszka sie w wynajetym domu ? Nie sadze aby takie
    inwestycje malo kosztowaly .
  • 22.06.07, 08:12
    Inwestowanie w pompę cieplną w wynajmowanym domu oczywiście bez sensu.


    --
    Aliena nobis, nostra plus aliis placent
  • 22.06.07, 09:24
    Macie slusznosc, w wynajmowanym domu nie da sie takich rzeczy zrobic.
    Co do pytania o cene izolacji. Jedna bela mat z welny mineralnej o grubosci
    okolo 180 mm, wystarczajaca na pokrycie powierzchni ok 9 m kw kosztuje okolo NZD
    100. Polozenie izolacji nie jest trudne, dom o powierzchni ok 100 m kw zabiera
    jakies 3-4 godziny.
  • 22.06.07, 08:14
    Właśnie wykończony kończę budowę domu i zabieram się za otoczenie.
    Projektant na rysunku opisał taras jako "taras nowozelandzki"
    Pojęcia nie mam co to jest.
    Wy macie?


    --
    Aliena nobis, nostra plus aliis placent
  • 22.06.07, 08:53
    Pewnie jest z desek, u nas nazywa sie to deck.
  • 22.06.07, 10:44
    nie spotkalam sie z tym okresleniem, moze to taka ryba po grecku, w polsce
    slynna, w grecji nieznana? ale stawiam na taras narozny, taki ktory jest na
    dwoch slonecznych stronach domu - u nas polnocnej i zachodniej.
    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.