Dodaj do ulubionych

Nowy tekst o NZ

  • 19.04.08, 21:35
    No coz , czytajac ten artykul niejeden z rodakow pomysli sobie ,ze NZ to kraj
    naiwynych frajerow. Mnie to osobiscie nie przeszkadza.
    Wiele ludzi uwazalo mnie w Polsce malo zaradna bo preferowalam uczciwosc ponad
    klamstwo i kretactwo.
  • 21.04.08, 00:19
    Tęsknie za tym...
  • 23.04.08, 03:01
    Niestety tak latwo jak dziecinna naiwnosc mozna odnalezc, tak latwo
    ja mozna stracic. Bedac na wakacjach pstryknelam zdjecie
    przydroznemu straganowi owocowemu do ktorego wlasciciel przybil list
    do klientow wyjasniajacy dlugo a zawile ze stragan dziala na
    zasadzie "honesty box" i ze "honesty" jest tu pojeciem kluczowym,
    bez ktorego stragan nie przetrwa, wiec uprasza sie o nie kradzenie
    owocow... Jak znajde to powiesze w fotogalerii, albo jeszcze lepiej
    wysle do bermud dla rownowagi. Moze w porownaniu z Polska poziom
    zaufania do ludzi jest tu szokujacy, ale nie miejmy zludzen - tu tez
    sie mozna na zaufaniu przejechac.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 24.04.08, 18:13
    Pięknesmile

    Własnie tego typu sprawy próbuję czasem objaśnić znajomym w PL, ale oni nie
    rozumieją mnie do końca, może nie do końca wierzą. Twierdzą,że w PL tez nie jest
    tak źle itp. Oczywiście, że nie jest źle, ale jest inaczej. Jest o ocean
    nieufności więcej niż w NZ.

    Dajcie więcej takich przykładów - rozczulają mniesmile
  • 24.04.08, 21:51
    Jestem tu pierwszy raz i zaraz co mnie uderzylo to duza kultura
    wypowiedzi nie to co na onet.eu tam to jest szambo;smutne ale
    prawdziwe.Wpadlem na to forum przez przypadek bo kuzyn wybiera sie
    turystycznie do AU i "wpadlem" przy okazji na NZ.Od dawna wiedzialem
    o NZ jako pieknym kraju dziewiczej przyrody,lecz czytajac wasze
    posty jestem zdziwiony ze nie jest potega gospodarcza(brak przemyslu)
    Lecz najbardziej to zdziwily mnie tamtejsze domy z dykty bez
    ogrzewania i podwojnych oknach plastikowych,wilgoci,plesni i
    przeciekajacych dachach czy oknach.Zawsze kojarzylem NZ jako kraju
    tropikalnym(moja niewiedza) a tu prosze zima jest i mroz nawet!Od
    jakiegos czasu bralem emigracje pod uwage do NZ lecz wasze forum
    mnie z tego wyleczylosmile nie potrafilbym egzystowac w takiej aurze w
    polaczeniu z takimi domami-kartonami.Obecnie mieszkam w Irlandii
    Polnocnej i chociaz tu pogoda jest mniej wiecej ta sama co w NZ
    (wynika to z waszych postow) to przynajmniej domy sa tu normalne i
    ogrzewanie.Po prostu jestem cieplolubny a i na nartach lubie
    poszusowac czego tu mi brakuje.Jak by nie bylo NZ jest dla mnie
    wspanialym krajem i mam tu na mysli przyrode anizeli
    gospodarke.CZytalem wiekszosc postow, tam trzeba chciec NAPRAWDE
    mieszkac.Podziwiam was rodakow ktorzy tam mieszkacie w dodatku na
    koncu swiata.Chcialbym tam poleciec kiedys i zwiedzic to miejsce
    lecz kiedy to nastapi to nie wiem bo w przyszlym roku wracam do
    Polski.Wszedzie dobrze ale w domu najlepiej.Poza tym i tak nie
    mialem zamiaru wyjezdzac na dluzej do IRL.
    Nowa Zelandia -czy moje marzenie sie kiedys spelni?
    Pozdrawiam cale NZ! smile
  • 27.04.08, 00:35
    Moze ja sie platam po jakis posh miejscach, ale te domy wcale nie sa
    takie straszne. Przy pierwszym spojrzeniu wywolaly we mnie szok,
    mialam wrazenie, ze tu same altanki ogrodowe stoja wink Teraz sie
    przyzwyczailam i uwazam, ze maja naprawde duzo uroku.

    CHociaz jeszcze nie przezylam zimy, to tak na prawde nie wiem. Za to
    widzialam ostatnio bardzo europejskie, zupelnie nowe osiedle i jakos
    mi ono zupelnie nie pasowalo. Poczytac i zdjecia zobaczyc mozna tu:

    kiwicytryna.blog.onet.pl/
    --
    O to chodzi jedynie, by naprzod wciaz isc smialo
    Bo zawsze sie dochodzi gdzie indziej niz sie chcialo.
  • 27.04.08, 07:09
    ja tez chcialam dodac, ze z tymi domami to nie zawsze tak jest. jestem w NZ od
    ponad rok, jedna zime juz przezylam i olesni, grzybow i innych ekstremow jeszcze
    (na szczescie) nie doswiadczylam/ nie widzialam.
    Oczywiscie ze domu tu nie sa "normalne" i trzeba sie przyzwyczaic do braku
    centralnego ogrzewania, ale mysle bez przesady...;zalezy gdzie w NZ sie mieszka,
    warunki pogodowe moga byc baardzo rozne.
  • 27.04.08, 13:30
    Faktycznie moze moje wyobrazenie o domach w NZ jest
    zbyt"drastyczne".Na niektorych zdjeciach jak sie domyslam w Auckland
    jest taka charakterystyczna budowla przypinajaca szpile,mozecie mi
    wyjasnic co to jest,wyglada jak punkt widokowy.Na razie nie wybieram
    sie do NZ jednak gdyby kiedys to nastapilo to najlepszym wyjsciem do
    zwiedzania jest samochod.Prosze (z ciekawosci) podac mi koszt
    orientacyjny wynajecia samochodu a moze lepiej kupic a co z
    ubezpieczemiem jest na samochod czy osobe?jaki jest stan techniczny
    takich 15-20 letnich aut, nie rozleci sie zaraz za miastem?
    Poniewaz jestem kierowca interesuje mnie czy ciezarowki (tiry)ktore
    tam jezdza sa na styl amerykanski cze europejski.MOze ktorys z
    rodakow tam pracuje jako kierowca trucka i podesle pare fotek lub
    napisze patre slow?
    To na razie tyle pytan smile
    Damian.Northern Ireland.
  • 28.04.08, 23:03
    mrouzo, to juz bylo. kilka razy. moze dla ciebie swiat sie
    zatrzymal w miejscu 25 lat temu, ale wiekoszsci co bylo a nie jest
    specjalnie nie interesuje. jak nie masz nic nowego do dodania, po
    co sie fatygujesz? zaczynasz sie robic namolny.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 29.04.08, 13:00
    poledownunder napisała:

    > mrouzo, to juz bylo. kilka razy. moze dla ciebie swiat sie
    > zatrzymal w miejscu 25 lat temu, ale wiekoszsci co bylo a nie jest
    > specjalnie nie interesuje. jak nie masz nic nowego do dodania, po
    > co sie fatygujesz? zaczynasz sie robic namolny.
    >

    -----

    Zdjęcia trochę już przykurzone i tchną myszką.
    A przecież mamy już 21 wiek 1
    Dzisiaj obrazy są już ruchome i dużo lepszej jakości.

    Polecam dwa:

    www.stuff.co.nz/videoplayer/125936a15455.html
    www.stuff.co.nz/videoplayer/125903a15455.html

    Miłego dnia życzę


    --
    You can only judge by what you understand.
  • 29.04.08, 20:21
    Mysle ze taki problem w mniejszym lub wiekszym stopniu wystepuje w
    wiekszosci krajow dobrze rozwinietych,wiec nie co lamentowac ze jest
    tak w NZ aczkolwiek jest to przykre.wczesniej zadalem pytania czy
    mozecie mi na nie odpowiedziec chociaz w czesci?dzieki!
  • 30.04.08, 00:57
    don, ta szpila to Sky Tower z punktem widokowym na "talerzu".

    Na stronie
    www.fetchcarhirenewzealand.co.nz/index.php
    mozesz uzyskac porownanie kosztow wynajecia samochodu przez rozne
    firmy. Jezeli nie planujesz bardzo dlugiej podrozy, wynajem moze
    wyjsc taniej niz kupno.

    Jezeli kupujesz samochod z aktualnym WOF-em to teoretycznie powinien
    byc sprawny bo ma zdany przeglad techniczny. Nie jest to gwarancja,
    ze sie nie zepsuje zaraz po wyjezdzie z miasta. Ubezpieczenie w NZ
    nie jest obowiazkowe, chociaz debata na temat wprowadzenia
    obowiazkowego ubezpieczenia "third party" (OC po polsku chyba) sie
    zaostrza, wiec niewykluczone ze w najblizszych miesiacach to sie
    zmieni.

    Nie mam pojecia czym sie rozni styl europejski od amerykanskiego w
    ciezarowkach, wiem tylko ze czesto spotyka sie takie udekorowane jak
    choinki na swieta a kierowcy stanowia wielka brac, ktora ma bardzo
    irytujacy zwyczaj pozdrawiania sie miganiem swiatel mijajac sie na
    drodze, co noca, kiedy wiekszosc jest w trasie, ma miejsce tak raz
    na minute, wiec migania jest co niemiara.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 30.04.08, 09:02
    poledownunder wiedzialem ze moge na ciebie liczycsmile
    skoro twierdzisz ze kierowcy HGV mrugaja sobie co minute to znaczy
    ze musi ich tam byc cala masa.Ceny wynajmu nie powalaja na kolana
    wiec jestem zadowolony.Gdybys mi jeszcze podala linki do
    przewoznikow lotniczych to byloby super,chociaz nie wiem czy przez
    Stany czy Azje.Gdy sobie zrobie wstepna wycene to moze podroz do NZ
    bedzie nie w tak dalekich planach he hesmilePOZDRAWIAM.
  • 01.05.08, 00:12
    to moze byc zludzenie optyczne wynikajace z tego ze na wyspie pld, o
    ktorej pisze, wszystkie wieksze miasta leza wzdluz jednej drogi -
    SH1, na pozostalych drogach natezenie ciezarowek jest mniejsze i
    ogolnie to pewnie nie ma ich az tak wiele.

    O przewoznikow lotniczych chyba lepiej dowiadywac sie w Polsce niz
    tutaj?? Na sasiedzkim forum byl kiedys taki watek, moze tam sie
    czegos dowiesz.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25053&w=25498769
    Przez Stany mozesz wziac wiecej bagazu niz przez Azje, ale za to
    musisz chyba wyrabiac wize tranzytowa.

    --
    Forum Aotearoa
    ~ Nowa Zelandia od środka ~
  • 01.05.08, 09:21
    dzieki.CZy wyspa poludniowa z polnocna sa polaczone jakims mostem
    czy tunelem czy jedyna przeprawa to prom?Jesli tak to prosilbym
    jakis link armatorow.Pytalem sie znajomego ktory leci do AU z Polski
    i bilet kosztuje niecale 3000zl w 2 strony wiec chyba taniej wyjdzie
    bukowac z Polski.Coraz lepiej...
  • 02.05.08, 19:06
    Tak to dobry pomysl,musze podciagnac moje wiadomosci na temat
    NZ.WIELKIE DZIEKI smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.