Dodaj do ulubionych

Daleka Północ-na Wyspa - co zobaczyć ??

21.12.08, 01:12
Heyka

Moja Company zalicza CloseDown na dwa tygodnie z okazji świąt, więc Ja coby
nie zgnuśnieć wybieram się na solidny Trip na Północną Wyspę bo jeszcze jej
zobaczyć okazji nie miałem (oprócz lotniska w Auckland smile i widoków z samolotu
). Plan jest generalnie taki w przybliżeniu:
- Welington
- Mt Taranki
- Hamilton
- Auckland przejazdem
- do North Cape trzymając się West Coast ...
- z North Cape trzymając się East Coast do Auckland ...
- Coromandel
- Rotorua
- White Island (?)
- East Cape
- Gisborne
- Lake Waikaremoana
- Napier
- Lake Taupo
- Mt Rhupaeu i okolice ...
- Cape Palliser
- Wellington again ...

Jak widzicie plan dość ambitny i sporo km do zrobienia ...
I tutaj małą prośba do was o wskazówki:
Jakieś miejsca magiczne znacie z North Island co warto odwiedzić a nie ma w
perzwodnikach ??
Albo miejsca które są mało uczęszczane a wg. was warto zajechać ??
White Island - warto ??
East Cape - był ktoś ?? Warto się tam tłuc ??
Może polecicie gdzie warto na nurkowanie się załapać ??
Mt Rhuapeu - ktoś zdobył ??
...
To tyle - wszelkie wskazówki mile widziane ...
--
---
There is no way to happiness, happiness is the way ...
Edytor zaawansowany
  • 21.12.08, 07:42
    Oj. bardzo masz ambitny plan na te dwa tygodnie! Jezeli chcesz to wszystko
    zaliczyc to na odpoczynek, zwiedzanie i nurkowanie nie zostanie Ci wiele bo
    wiekszosc czasu spedzisz w samochodziesmile
    Z rzeczy ktore wymieniles Wellington jest oczywiscie obowiazkowe do zaliczenia,
    bardzo ciekawe i malownicze miasto, Mt Taranaki jak bedziesz mial szczescie to
    cos zobaczysz, w wiekszosci przyryte kozuchem z chmur ale przy jadnej pogodzie
    robi wrazenie, Hamilton, przejezdzalam tylko wiec nie znam specjalnie, na polnoc
    od Auckland na zachodnim wybrzezu jest 90 miles beach, ktora warto odwiedzic, na
    wschodnim wybrzezu jest Russel i Bay of Islands -przepiekne, Coromandel rowniez
    warty zobaczenia, zwlaszcza wschodnie wybrzeze, Cathedral Cove, plaza z goraca
    woda. Na White Island nigdy nie bylam, jest zdaje sie w okolicach Bay of Plenty.
    Skoro bedziesz w Rotorua i chcesz zobaczyc Ruapehu to warto zawadzic o Taupo,
    widok osniezonych wulkanow przegladajacych sie w jeziorze jest przesliczny.
    Bylam na East Cape - jechalismy tamta droga z Bay of Plenty do Gisborne, miejsca
    dzikie o oddalone od cywilizacji, pamietam ze zabraklo nam tam benzyny nie
    moglismy jej nabrac bo wlasnie w jednym z miasteczek wylaczono elekrycznosc, ale
    jest to dluga droga, ktora zajmuje prawie caly dzien, bo szosa jest waska i
    kreta. Do nurkowania znam Goat Island na polnoc od Auckland ale wiem,ze sa
    rowniez dobre miejsca w Northland.

  • 21.12.08, 09:40
    Dzieki Iza za wskazówki ...
    Tak wiem że większość czasu spędze w samochodzie bo to koło 4000km do
    zrobieniana 16 dni ... ale co ma powiedziec taki Marekbru który przez dwa
    tygodnie objeżdża całą NZ smile
    No z tym EastCape właśnie to zobaczę może sobie podaruje -zależy jak będę
    wyrobiony z czasem ... w połowie podróży czyli gdzieś w Coromandel/Bay of Plenty ...
    A z tą Taranaki to oby twoje prognozy się nie sprawdziły bo zamierzam zdobyć ten
    pagórek ... smile
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 21.12.08, 11:18
    Ja mam do przejechania ok 2300-2500 km, w tym przejazdy w miejscach
    noclegu. Nie jestem więc aż takim ekstremalnym przykładem.Moja
    wycieczka to generalnie kierunek na południe, nie objazd- w tym
    trasa WLG-CHC oraz powrotna DUN-WLG to samolot. 4000 km w 2 tyg. to
    chyba sporo, chociaż my bardzo lubimy jazdę samochodem (bardziej niż
    samoloty).
  • 21.12.08, 11:41
    Ja ze swojej stron polecam jesli chodzi o polnoc od Auckland miejsce
    nazywajace sie KAI IWI lake dwa przepiekne jeziorka 35 min od
    Dargaville , jest maly camping tuz przy brzegu tez.Niesamowite
    jeziorko , wyglada jak jakas laguna na wyspach pacyfiku.East Cape
    pewnie tez bym sobie odposcila, ale polecam Tongariro Crossing ,
    moze nawet lepsza obcja niz wdrapywanie sie na Taranaki?
  • 21.12.08, 12:43
    Dzięki Beatrix za tip-a, zagoglowałem i rzeczywiście jeziorka przecudne ... a
    Tongariro Crossing jest w punkcie mt Rhuapehu i okolice ...
    ale Mt Taranki musi być !! ona jest piękna !! z satelity wygląda jak sutek ;p a
    z boku jest pięknym wulkanicznym stożkiem ...
    moja ci Ona smile
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 21.12.08, 12:35
    Dzięki Marek za uściślenie ... tak to jednak ja jestem tym szalonym ekstremistą
    freestylowcem big_grin
    To będzie taki wypad w stylu coby móc powiedzieć, że się tam było ... przelotem
    ale zawsze ... i coby zobaczyć gdzie warto wrócić ...
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 21.12.08, 14:44
    Trzeba sobie wziąć fajną "muzykę drogi" do samochodu i będzie super.
    Teraz ja zaczynam żałować ,że przyjąłem za mało ambitny plan. Troche
    może się obawiałem ruchu lewostronnego(dlaczego Anglicy mają
    tendencję,żeby wszystko robić na odwrót?!) i dlatego tylko te nasze
    2500 km w czasie wycieczki do NZ. Na wakacje 2010 planujemy wyjazd
    Lublin-Gibraltar na 2 tyg., jak dojdzie do skutku to my będziemy
    rekordzistami.
  • 21.12.08, 17:16
    Moje wskazowki w Northland:
    Wracajac z polnocy (Cape Reinga) do Auckland trasa SH 10 nie pokus sie na zwiedzanie miasteczka Kaitaia, bo absolutnie nie warto. Natomiast bardzo pieknie jest wzdluz Doubtless Bay (ciagle SH 10 na poludnie). Poniewaz napewno nie bedziesz mial czasu, aby zboczyc na polnoc do Maitai Bay, to conajmniej wez sobie troche czasu na okolice Taipa/Coopers Beach/Mangonui – wszystko malutkie miejscowosci, z ktorych masz fenomenalna panorame na Doubtless Bay po lewej.

    Kawalek dalej na poludnie polecam Waitangi ze wzgledu na historie (Waitangi Treaty Grounds – park, muzeum, marae).

    Zaraz obok lezy miejscowosc Russel – tez warto zwiedzic ze wzgledow historycznych (pierwsza stolica NZ), no i tez jest to ladne miasteczko (10 minut promem samochodowym z miejscowosci Opua).
  • 21.12.08, 21:58
    Super. Dzieki Kairos ...
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 21.12.08, 23:17

    Przypomnialam sobie jeszcze pare innych miejsc i podaje Ci dalsze tipy:

    Poniewaz chcesz zaliczyc Mt Taranaki (i moze nawet bedziesz mial szczescie i nie bedzie mgly), to chyba sie tez wybierzesz na jakis spacer czy moze nawet prawdziwa wedrowke. Jezeli zdecydujesz sie na trase z Kaponga (Manaia Road), to zajedz do Dawson Falls Visitor Centre. Stamtad z parkingu jest tylko kawalek przez busz do platformy widokowej na wodospady. Warto zobaczyc. Jezeli bedziesz mial wiecej czasu, to z Visitor Centre sa do wyboru wycieczki ok. 1,5-godzinowe. Zobacz tutaj:
    www.doc.govt.nz/parks-and-recreation/tracks-and-walks/wanganui/taranaki-area/dawson-falls-walking-tracks/
    A jezeli bedziesz w New Plymouth, to proponuje obejrzec muzeum Puke Ariki. Jest bardzo nowoczesne (multimedialne prezentacje, szczegolnie ciekawa jest chyba czesc geomorfologii rejonu Taranaki). Na przeciwko muzeum znajduje sie takie fajne dzielo sztuki, taki cypelek, The WindWand, chwiejacy sie na wietrze, i mozna sobie pospacerowac po promenadzie nad morzem. Zaraz za muzeum znajdziesz centrum handlowe, gdzie mozna sie zaopatrzec w zywnosc albo sobie zafundowac cos smacznego w Food Court.

    W New Plymouth mozna sie tez zatrzymac na piknik w Pukekura Park, ale chyba po drodze zobaczysz tyle pieknych parkow, ze tego w New Plymouth nie musisz zaliczyc. Natomiast jezeli przez Hamilton zdecydujesz sie tylko przejechac, ale zechcesz zrobic przerwe, aby nogi wyprostowac i cos przegryzc, to wlasnie tam jest bardzo ladny, duzy i nadzwyczaj roznorodny park/ogrod botaniczny, Hamilton Gardens (idealne miejsce na piknik w parku i dla wszystkich, ktorzy sie zachwycaja ogrodnictwem - zielen, ze az w oczy szczypie, kwiaty, ze niewiadomo, gdzie najpierw spojrzec). Wstep jest bezplatny, parking rowniez, dojazd jest dobrze oznakowany.
  • 21.12.08, 21:57
    Ano tak dobrej muzyczki biore pare GIGA smile
    Ale dobrze Marek ze nie zaplanowales wiecej bo Ciebie jeszcze JETLAG czeka i tak
    jak napisales przestawienie sie na ruch lewostronny i poznanie kilku innych
    zasad w ruchu ulicznym ...
    Angielscy rycerze pdobno inaczej uzywali kopii podczas walki konno i stad sie to
    wzielo o ile jestem dobrze poinformowany ... ale swoja droga to mnie tez to
    wkurza ze tutaj po lewej tam po prawej, tutaj w kilo tam w funtach itd ...

    Ale z tego co mi Google pokazuje to Lublin-Gibraltar:
    3,647 km – about 1 day 11 hours
    to chyba jednak mojego rekordu nie pobijecie wink

    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 21.12.08, 22:31
    Nasz Gibraltar traktuję jak "kółko"- w tamtą stronę trasa północna
    (wzdłóż wybrzeża płn. Hiszpanii i Portugalia), w drodze powrotnej
    wybrz. śródziemnomorskie i płn.Włochy. Potraktowałem to więc jako 7
    tys.
    Ale to odległa przyszłość i w porównaniu z naszą wymarzona wyprawą
    do NZ "pryszcz". Jak sobie pomyślę o tej wspaniałej przygodzie,
    która nas czeka już za miesiąc to jest mi bardzo miło. Jak my tutaj
    Wam zazdrościmy,że mieszkacie w takim pięknym miejscu. Pomyślcie ,
    ile my musimy zapłacic ,żeby tam do Was przyjechać na wakacje, a Wy
    to macie na wyciągnięcie ręki. Chociaż domyślam się,że po kilku
    latach w NZ i obraz Polski jest wyidealizowany , tak jak obraz NZ
    dla nas.
  • 21.12.08, 22:39
    Przepraszam, "wzdłuż".
  • 22.12.08, 02:02
    zapomnnialam dopisac o Te Urewera i Lake Waikameorana, przesliczny
    dziki park, bylismy tam kiedys w swieta Wielkanoscne, piekne tereny
    do trampingu, ludzi na lekarstwo, ale zobaczyc w dzien- dwa nie da
    sie, za duzy obszar. Hawkes Bay znam bo tam mieszkalam, piekne
    malownicze miejsce, mnostwo winiarn w okolicy ale jak sie z tym
    wszystkim wyrobicie czasowo nie wiem. Droga z Gisborne do Napier
    jest bardzo trudna, pelna zakretow i moze przyprawic o chorobe
    morska!
  • 22.12.08, 11:41
    Jeszcze raz dzięki wszystkim za rady .. teraz eksploruje strony DOC-u, wydrukuję
    pare mapek, rozpiszę sobie wszystko, zapakuje kanapki i w drogę smile
    A tak na marginesie wszystkim zwiedzaczom polecam książki autorstwa Petera
    Janssen-a "Excellent Short Walks in The North Island" i "... in THe South
    Island" - duży wybór krótkich tracków, ciekawie i treściwie napisane ...
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 22.12.08, 12:14
    Udanej wyprawy i Wesolych Swiat.Czekamy na wrazenia z
    podrozy.Pozdrowienia
  • 26.01.09, 11:37
    Iza mnie do tablicy wywoływała to piszę krótki reportaż z wycieczki ... mam
    nadzieję że nie zanudzę i komuś to się będzie chciało czytać:
    choć ciężko jest słowami opisać wszystko to co przeżyłem, zobaczyłem, zrobiłem
    przez te 16(18) dni ...
    dlaczego 16(18) bo dwa dni to praktycznie prom w jedną i drugą stronę plus
    dojazd z Timaru do Picton i z powrotem ...
    generalnie plan był taki aby poruszać się bardziej wybrzeżem zaczynając od
    wschodniej strony wyspy północnej ...
    pierwszego dnia obudziłem się gdzieś przy plaży z widokiem na Kapiti Island, tak
    więc zaczęło się miło, i cały dzień spędziłem na drodze pod mt Taranaki tzw.
    surf Highway, co jakiś czas odbijałem do plaży, ale plaże Cape Egmont są dość
    kamieniste, miejscami są ładne klify ale tak to nie było się czym zachwycać ...
    na koniec wylądowałem u stóp pięknej zwanej Taranaki w Backpakerze ktory nie
    jestem pewien czy czasem nie jest najwyżej położonym backpakerem ...
    następnego dnia zdobylem Mt Taranaki co zajelo mi 9h(5.5h w gore, 3.5 w dol)
    przy czym muszę zaznaczyć ze mozna to zrobic szybciej, nie lubię się spieszyć,
    miałem cały dzień na tą górkę a poza tym raz zabłądziłem we mgle, na szczycie
    taki tam sobie kraterek przykryty śniegiem, widoki piękne, polecam
    3 dzień - coastal track do trzech sióstr - a w sumie to już 2 siostry bo jedna z
    wież się zawaliła jakoś podobno niedawno podczas sztormu ... i spacerek do Mt
    Damper fall - najwyższy jednospadowy wodospad na wyspie północnej ... a później
    droga na północ przez Hamilton i Auckland i nocleg na plaży gdzieś przy
    Helensville ...
    4 dzień - tego dnia miałem najgorsza pogodę także po porostu jechałem i musiałem
    sobie wiele rzeczy podarować, jedyne czego sobie nie podarowałem to krótkiej
    wycieczki po Waipoua forest do m.in. Tane Mahuta czyli Lord of the forest czyli
    gigantyczne drzewo Kauri ...
    5 dzień - Nothland generalnie czyli najpierw North Cape (paskudna szutrówka),
    track wzdłuż Te Warahi Beach (super - ogromna plaża tylko dla mnie smile ), Spirits
    Bay - bardzo ładna plaża gdzie piasek zmiksowany jest z kawałkami muszelek ...,
    zachód słońca na 90 mile beach i tyle na ten dzień ... smile
    6 dzień lecimy do Auckland na sylwka a po drodze Bay of ISland, mały track na
    górkę w Whangaroa, Kerikeri, muzeum Waitangi, spotkanie ze znajomymi, niestety
    przegapiłem tą słynną łazienkę ..., i Sylwester w Auckland pod Sky Tower ...
    7,8 dzien - Auckland - Sky Tower, Devonport, miejskie wulkany(w środku miasta
    krowy się pasą ... smile ), nabrzeże, bary, pranie i relaks ...
    9 dzien - Piha i tam maly track do Whites Beach, i jedziemy na Coromandel, tam
    Kauearanga Valley i parę tracków w rejonie, jazda pięknym wybrzeżem ...
    10 dzień - Wschodnia strona Coromandel, chyba mój najfajniejszy dzień - Hot
    Water Beach - wspaniała sprawa, wszystkim polecam, nie wiem czy gdzieś jeszcze
    na świecie można taką atrakcję zaliczyć ... tylko ważne aby być przy odpływie
    ..., Cathedral Cove - piękny track, cudowna plaża; Tairua i Paunaui - piękna
    wakacyjna okolica, ehhh...
    11 dzień - rejs z Whakatane na White Island, można polecić jak ktoś ma czas bo
    rzadko gdzie można wleźć praktycznie do wulkanu, choć generalnie jakbym tam
    pojechał po Rotoruato pewnie byłbym zawiedziony bo wszystko bulgocze i dymi dość
    podobnie ...; pod koniec dnia zdobyłem Mt Maunganui - piękna okolica ...
    12 dzień - Rotorua - Thermal Park, Te Pui czyli wioska maoryska z pokazem
    artystycznym(więcej o Te Pui pisałem w innym wątku o Rotorua), okolice Mt
    Tarawera - niestety okazało się że track na górę zamknięty ...; a później droga
    do Wairoa przez okolice Lake Waikaremoana, niestety tylko przelotem ...
    13 dzień - Napier - bardzo ładne miasto, Track na Te Mata Peak i w okolice Cape
    kidnapers ...
    14 dzień - Taupo, Huka Falls i Mt Rhuapeu, niestety nie zdobyta, ze względu na
    psujące się warunki atmosferyczne wycofałem się, ale polecam wszystkim bo można
    podjechać samochodem wysoko a później wyciągiem krzesełkowym można wjechać tak
    wysoko że hoho, i widok super ...
    15 dzień - Tangariro Crossing z Mt Ngaruhoe - bezwzględne must do dla wszystkich
    ! może bez Mt(bo trudne podejście) ale sam crossing bezwzględnie ... !!!
    16 dzień - Jedziemy do Wellingoton, przez Castle Point(na uboczu ale piękne) i
    parę innych atrakcji po drodze ; Wellington po południu i wieczorem ...

    ufff tyle, jak widzicie pod koniec zacząłem skracać swój opis, jakby coś trzeba
    rozwinąć to dajcie znać ...

    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 27.01.09, 09:35
    Wyglada na to ze po tych wakacjach potrzebujesz co najmniej tygodnia
    zeby odpoczac.Czy myslisz ze Tongariro crossing mozna zrobic z
    malymi dziecmi i wozkiem?
  • 27.01.09, 11:18
    To prawda, minely dwa tygodnie a ja sie jeszcze dobrze nie ogarnalem, z 2200
    zdjec jestem gdzies w polowie ... smile
    A co do wozka to nie da rady moim zdaniem ... za duzo jest tam stopni typu 10 m
    - 30 cm stopien czyli wozek w rece ...i normalnych schodow tez sporo szczegolnie
    przy schodzeniu juz ... oczywiscie dla chcacego nic trudnego ale nie ...
    odradzam ...
    co do dzieci to widzialem kilka rodzinek z kilkuletnimi dzieciakami (kolo 6-7
    lat) i to jest do zroienia lae wtedy tez dzieciaki musz byc troche zaprawione bo
    to jednak caly dzien ...
    a zamiast wozka moze takie nosidelko na tyl lub przod byloby 100 razy lepszym
    rozwiazaniem ...


    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • 27.01.09, 11:49
    Sennys, dziekuje za piekna relacje, mnostow udalo Ci sie zobaczyc podczas tak
    krotkiego pobytu na wyspie polnocnej, gratuluje. Ja tam do niedawna mieszkalam i
    wielu miejscach odwiedzanych przez Ciebie bylam parokroc ale nie udalo mi sie
    tego wszystkiego zaliczyc i tak na przyklad zawsze obiecywalam sobie Tongariro
    crossing i jakos nic nigdy z tego nie wyszlo, Mt Egmont/Taranaki widzialam tylko
    z odleglosci, ech teraz mysle, ze moglam byla sie lepiej postarac.
    Ale za to widzialam slynne toalety nieopodal Bay od Islands smile) i to jest plus.
    Nie bylam na White Island. podobno tam mozna sie rowniez wybrac helikopterem.
    Jak Twoim zdaniem wyglada porownanie wyspy polnocnej z poludniowa?
    Gdzie jest ciekawiej? Moim zdaniem sa one bardzo rozne.
  • 27.01.09, 12:21
    spox Iza, nie taka piękna ta relacja bo bardzo skrótowa ...

    a co do White Island to racja można tam polecieć helikopterem ... co chwilę coś
    lądowało ... istne lądowisko ...

    Porównanie wysp ... hmmm ... to jest pytanie, które wszyscy mi zadają ... która
    wyspa jest ładniejsza itp. ...
    na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi bo te wyspy są ... inne ...
    Północna - więcej zieleni, ludzi, wulkaniczna, więcej ładnych plaż ...
    Południowa - zdecydowanie więcej gór i szlaków i związanych z tym górskich
    widoków, spokojniejsza i bezpieczniejsza ...

    nie da się porównać tych dwóch wysp ... to tak jakbyś chciała porównać dwa różne
    kraje np. Kanadę i Stany ...

    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.