Odkąd Rafał Nadolny przejął zarządzanie biurem MWKZ dzieją się w warszawskim biurze dziwne rzeczy. Wnioski o wpisy utykają na długie tygodnie, przekraczane są terminy KPA, gdy petent próbuje się dopytać, to się od pani słyszy, że 'nie wie' i 'od tego jest sekretariat', sekretariat też nic nie wie... Kieruje się petentów na telefon osoby, która od ponad 1,5 tygodnia jest na płatnym stypendium poza Warszawą.
Chyba szykuje się awantura z MWKZ, bo coraz więcej jest tak traktowanych spraw...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.