Dodaj do ulubionych

Archit. socrealizmu - zabytkowa czy do burzenia?

12.03.05, 18:54
Niedawno przeczytałem że bloki MDMu mają zostać wpisane na listę zabytków
(niektórzy mówią że już na niej są). W kolejce czeka PKiN. Ciekaw jestem
Waszych opinni o architekturze socrealizmu. Wpisywać na listy zabytków czy
burzyć? a może tylko niektóre nadają się do pozostawienia "potomnym"? jakie
jest Wasze zdanie ne ten temat?
osobiście uważam tą architekturę za niezbyt ciekawą. nie upieram się przy
burzeniu np. PKiNu z uwagi na rolę tego budynku w mieście ale już np.
socrealistyczne biurowce czy domy mieszkalne w różnych częsciach stolicy
przyprawiają mnie o dreszcze...
Edytor zaawansowany
  • masstah 12.03.05, 19:44
    > Niedawno przeczytałem że bloki MDMu mają zostać wpisane na listę zabytków
    > (niektórzy mówią że już na niej są). W kolejce czeka PKiN. Ciekaw jestem
    > Waszych opinni o architekturze socrealizmu. Wpisywać na listy zabytków czy
    > burzyć? a może tylko niektóre nadają się do pozostawienia "potomnym"? jakie
    > jest Wasze zdanie ne ten temat?
    > osobiście uważam tą architekturę za niezbyt ciekawą. nie upieram się przy
    > burzeniu np. PKiNu z uwagi na rolę tego budynku w mieście ale już np.
    > socrealistyczne biurowce czy domy mieszkalne w różnych częsciach stolicy
    > przyprawiają mnie o dreszcze...

    Wolisz od nich gomółkowskie bieda bloczki z sufitem na 2.30 i ciemną kuchnią
    czy może gierkowską wielką płytę w wersji nieotynkowanej?

    Sorry, nie mogłem się powstrzymać. Czy ty naprawdę nie widzisz w tym mieście
    rzeczy szpetniejszych niż te powstałe w latach 50tych?
  • de125 12.03.05, 23:48
    momencik!! chyba nie zrozumiałeś sensu tego wątku!! zgadzam się absolutnie że
    nie ma nic gorszego niż szare, obdrapane osiedla z wielkiej płyty!! tylko nie
    wiem... skąd Ci przyszło do głowy że mi się podobają?? ten wątek dotyczy
    wyłącznie architektury socrealizmu, a napisałem go, bo mija właśnie 50 lat od
    kiedy powstawała i być może będzie zabytkiem. I ciekaw jestem jak inni ją
    postrzegają. Jednym może sie podobać, innym nie... i chcę poprostu zobaczyć czy
    jest traktowana raczej jak potencjalny, ciekawy zabytek czy szpecący potwór.
    Tyle!! absolutnie uważam że są w stolicy rzeczy dużo gorsze ale to zupełnie
    inny wątek :)
  • faun 13.03.05, 15:46
    > napisałem go, bo mija właśnie 50 lat od kiedy powstawała i być może będzie
    zabytkiem

    Mijajace polwiecze nie stanowi zadnej cezury rozstrzygajacej o zabytkowosci
    obiektow. Obecna ustawa mowi jedynie o powstaniu w "minionej epoce", nie
    precyzujac okresu lub dystansu historycznego. Dlatego nadzszedl juz czas na
    objecie ochrona obiektow powstalych nie tylko w okresie socrealizmu (co jest
    przedmiotem kontrowersji juz chyba tylko w kregach laikow), ale i lat 60. czy
    70.

    > Dodajmy też, że MDM to w sumie jedyne sensowne, miejskie założenie
    urbanistyczne w tym mieście po wojnie!

    Pomstujac na "obcosc" i sowieckosc architektury MDM, nie zapominajmy, ze jej
    wspolautorem byl inz. Stanislaw Jankowski - 'Agaton' - legendarny cichociemny,
    absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, kierownik Wydziału
    Legalizacji i Techniki Wywiadu AK, w Powstaniu Warszawskim dowódca plutonu
    Agaton, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i dwukrotnie Krzyżem Walecznych.
    Po upadku Powstania byl adiutantem generała Bora - Komorowskiego.

    Czy naprawde uwazasz, ze lom i buldozer to jedyne narzedzia oceny i
    wartosciowania architektury? Czym ow ostateczny sposob wyrazania opinii rozni
    sie Twoim zdaniem od postepowania komunistycznych ideologow tepiacych
    pozostalosci XIX wiecznego miasta. Ktos kiedys napisal, ze Warszawa jest jak
    palimpsest. I wlasnie ta historyczna mozaika stanowi o wartosci tego
    okaleczonego miasta. Jego historia nie urwala sie w 1939 lub 1944 roku. Trwa
    nadal. Od czasow odbudowy minelo juz kilka dziesiecioleci. Kolejne pokolenia
    architektow i urbanistow pozostawily, i wicaz pozostawiaja tu swoje mniej lub
    bardziej udane dziela. W tym nierzadko - takze dziela wybitne. I na pewno te
    ostatnie zasluguja na szacunek i ochrone wlasnie po to, by z uplywem lat
    wzbogacac historyczny pejzaz mista. Historii nie da
    sie "przywrocic", "zrekonstruowac", zbudowac od nowa. To oznaczaloby po prostu
    historycze falszerstwo, moze wynikajace ze szlachetniejszych intencji niz
    komunistyczne, ale wcale nie lepsze w skutkach.

    A na marginesie - dlaczego zwyklo sie tak lekcewazyc powojenna architekture
    modernistyczna jako rzekomo obca Warszawie, jednoczesnie gloryfikujac jako
    bardziej wlasna przedwojenna awangarde, styl nomen-omen "miedzynarodowy", z
    ktorego tradycji wywodzily sie przeciez najwybitniejsze realizacje z lat 40 i
    60? Nie potrafie poslugiwac sie takimi sztywnymi kryteriami - kazdy istotny
    slad przeszlosci miasta jest dla mnie tak samo "warszawski" - zarowno
    neogotycka kamienica przy Marszalkowskiej, jak apartamentowiec Wedla,
    Kino "Praha" czy socrealistyczny MDM.
  • kibort 18.03.05, 12:58
    Podpisuje sie obiema rekami pod tym, co Faun napisal.
  • kibort 18.03.05, 12:46
    ten wątek dotyczy
    > wyłącznie architektury socrealizmu, a napisałem go, bo mija właśnie 50 lat od
    > kiedy powstawała i być może będzie zabytkiem

    Zaraz, zaraz. W obecnie obowiazujacej ustawie o ochronie zabytkow nie ma mowy o
    zadnej cezurze czasowej, jest za to pojemne okreslenie zabytku jako swiadectwa
    minionej epoki, ktore zasluguje z roznych wzgledow na zachowanie. Jesli juz
    wiec sie upierac przy datach, to cezura jest rok 1989, bo PRL to przeciez
    miniona epoka...
  • roody102 12.03.05, 23:08
    Blokowiska same się z czasem zaczną walić i wtedy będzie się można zastanawiać.
    Natomiast jeśli chodzi o MDM i budownictwo z tego okresu, to absolutnie
    zachowywać, dbać i inwestować w ich lichej jakości media. Wymieniać instalacje,
    myśleć nad remontami elewacji, ale nie burzyć!

    --
    Roody102
    "Nie mam żadnych ambicji teoretycznych, jednak w chwilach takich, jak wstawanie
    z łóżka w mroźny poranek, myślę, że wolność jest to uświadomiona
    niekonieczność".
    Andrzej Dobosz
  • cafe_nervosa 13.03.05, 12:00
    Zgadzam sie. Kto sie odwazy wyciagnac reke na MDM, niech bedzie pewny ze mu sie
    te reke odetnie.... czy jak to tam bylo. A na powaznie - te budynki sa czescia
    historii tego miasta. Moze to nie najpiekniejszy okres historii, ale jesli te
    budynki sie wyburzy, powstanie luka. To troche tak, jak w
    socjalizmie "wymazywalo" sie niewygodne wydarzenia. Tyle budynkow zniknelo w
    warszawie w wyniku wojny albo zostalo nieodwracalnie zmienionych dlatego, ze
    dla kogos byly ideowo niewygodne. Czy musi byc tak dalej? Jestem przekonany, ze
    gdyby te budynki wyremontowano, usprawniono zachowujac ich socrealistyczny
    wyglad zewnetrzny to bardzo szybko moglyby sie stac drogimi, modnymi adresami.
  • roody102 13.03.05, 13:15
    W ogóle nie należy tego oceniać wyłącznie przez pryzmat czasów, w których to
    powstało - trzeba przez chwilę popatrzeć na MDM z perspektywy zagranicznego
    turysty - te rzeźby robotników to przecież coś niesamowitego, fascynującego. To
    samo te na PKiN. To trzeba umieć sprzedać gościom, pokazać jako ciekawostkę a
    nie niszczyć. Dodajmy też, że MDM to w sumie jedyne sensowne, miejskie
    założenie urbanistyczne w tym mieście po wojnie!

    --
    Roody102
    "Nie mam żadnych ambicji teoretycznych, jednak w chwilach takich, jak wstawanie
    z łóżka w mroźny poranek, myślę, że wolność jest to uświadomiona
    niekonieczność".
    Andrzej Dobosz
  • de125 14.03.05, 15:17
    zapraszam na główne forum do dyskusji nad największym przykładem socrealizmu -
    PKiNnem. co ciekawe, odwrotnie niż tutaj, większość ludzi uważa go za potwora
    do zburzenia. ja, osobiście, zburzył bym tylko oficyny i odwtorzył
    przedwojenny bieg ulic - wtedy łatwiej było by zbudować nowe centrum. zabudowa
    oczywiście niska - tak jak budynki z Alejach.
  • erazm1 14.03.05, 16:11
    PKiN, zostawić jak jest wraz z bezpośrednim otoczeniem i nic nie wyburzać, MDM,
    Ministerstwo Rolnictwa, Teatr Komedia, Gmachy Sejmu, budynek biurowy na s.
    Barbary i jeszcze kilka innych zdecydowanie do rejesrtu, socrealizm się dobrze
    starzeje, to kawał niezłęgo rzemiosła budowlanego, a zarazem pamiątka pewnej
    epoki któej się z anszej historii nie wytrze, burzenie, prymitywne przeróbki
    (szkoda wielu wnętrz z tego czasu, np. poczty na pl. Trzech Krzyży, czy
    ksiegarni Człowiek, Świat, Polityka na Nowym Świecie - prawdziwe smaczki!, nie
    wspomne juz o niedawno usunietej kracie w holu dawnej siedziby ZBoWiD-u na
    Chmielnej). Niemcy to dawno zrozumieli i soc w berlinie i Drexnie wpisali do
    rejestru, a jak ładnie odrestaurowali!
  • fima 14.03.05, 19:39
    erazm1 napisał:
    > PKiN, zostawić jak jest.

    Moja, całkiem serio, wizja:
    1. Wymiana elewacji części wieżowej z piaskowca na gładkie błękitne szkło
    refleksyjne, z pozostawieniem otworów tarasów widokowych - a być może i
    grzebieni kamiennych attyk.
    2. Wnętrza pozostawić bez zmian, dla smakoszy.

    Jeśli już z Pałacem nie można się rozstać (rozbiórka mogłaby sprowokować
    reaktywację PKWN i wszystkich jego przykrych skutków, bronią go przecież jak
    Madrytu przed faszystami) to trzeba go chociaż ucywilizować zewnętrznie i dać
    znak całemu światu, że architekturę moskiewską kocha się tutaj, ale nie do
    końca.
    Taki szklany pałac z attykami wreszcie skomponowałby się z nowymi wieżami,
    pozostając jakoś sobą - mimo wyglądu spóźnionego nieco dziecięcia
    postmodernizmu, osobliwego.
    Dopiero wtedy miałby szansę trwać i być czymś szczególnym, dla turystów i
    historii architektury, nie tracąc uroku dla wychowanków pałacowych kół i
    kółek...




  • faun 14.03.05, 20:18
    Fima napisla:
    > Wymiana elewacji części wieżowej z piaskowca na gładkie błękitne szkło
    > refleksyjne, z pozostawieniem otworów tarasów widokowych - a być może i
    > grzebieni kamiennych attyk (...)Dopiero wtedy miałby szansę trwać i być czymś
    szczególnym, dla turystów i historii architektury

    Fimo, boj sie Boga! Jednak mam nadzieje, ze mimo wszystko zartujesz...
  • fima 15.03.05, 01:51
    faun napisał:
    >boj sie Boga! Jednak mam nadzieje, ze mimo wszystko zartujesz...

    Nie.
    Pałac K. jest od strony artystycznej gigantycznym kiczem, zaprzeczeniem
    naturalnego rozwoju sztuki. Nie jest nawet unikalnym dziełem jakiegoś
    szalonego architekta, tylko powieleniem urzędowej sztampy architektury
    totalitarnego państwa. Nie jest żadną atrakcją dla turystów zagranicznych, bo
    więcej i większych takich obiektow znajdą oni dalej na Wschód, u źródła.
    Nie należy do historii architektury, tylko do historii polityki. Jest jedną z
    budowli, którymi wschodnie imperium oznaczało swój zasięg na zachodzie, tak jak
    gotyk wyznacza granice zachodniej kultury na wschodzie.
    Jego budowa pożarła moce produkcyjne polskich przedsiębiorstw budowlanych w
    okresie, gdy najbardziej były one potrzebne w odbudowie zniszczonej wojną
    Polski ("fundator" zafundował tylko projekt, resztę pozostawiając do
    późniejszego rozliczenia). Odkładano na później odbudowę pałaców prawdziwych,
    uczelni, domów mieszkalnych by budować władzy pomnik z najszlachetniejszych
    materiałów, rękami najlepszych fachowców obowiązkowo delegowanych na tę budowę.
    Pomnik władzy wyznaczył ludności nowe centrum miasta, zamiast splantowanych
    resztek Zamku Królewskiego i Saskiego placu.
    Plantowaniu uległa również świadomość tożsamości lokalnego społeczenstwa. Po 50
    latach istnienie Pałacu jest bronione zajadlej niż postulaty odtworzenia
    historycznego centrum.
    Także wartości czysto użytkowe skutecznie bronią go przed losem carskiego
    soboru.
    I dlatego jedyne, co można z nim zrobić nie burząc, to sprawić mu całkiem nowy
    kostium i pozwolić mu rozpłynąć się cicho i bezboleśnie pośród innych wież,
    lepszych czy gorszych - ale stawianych z własnego wyboru i podług tutejszych
    gustów.
    Dla jednych by zniknął z pola widzenia, dla innych pozostał do nostalgicznych
    wizyt, czyli wilk cały i owca syta - tak rozumiem słowo "kompromis" w sztukach
    pięknych, smutną konieczność.
  • habitus 15.03.05, 09:04

    Taaa... Byłoby istotnie bardzo pięknie...
    Wraz z Pałacem znikłyby wszystkie nieszczęścia i nastąpiła sprawiedliwość. A to
    tylko budynek... Elewacje ze szkła fatalnie się starzeją. Wystarczy spojrzeć na
    budynki z lat 70tych. Niebieska elewacja, taka jak w Rivierze? Bosko....
  • faun 15.03.05, 09:42
    Nie trzeba byc stalinowskim kombatantem, by bronic Palacu Kultury. Nie
    chcialbym, by po kiludziesieciu latach komunizmu nadal najwazniejszym kryterium
    zabytkowosci byla hisoryczna lub polityczna slusznosc (czyt. poprawnosc).
    Po pierwsze nie jest on li tylko bierna kopia radzieckich gmachow, lecz
    przyslowiowa juz synteza budynku "socjalistycznego w tresci, narodowego w
    formie" - stad ozdobniki nawiazujace mniej lub bardziej udatie, lecz jednak
    swiadomie do attyki Sukiennic, Barbakanu czy renesansowych polskich ratuszy.
    To jest jakis istotny przyczynek do zjawiska achitektonicznego historyzmu,
    zreszta dosc dobrze symbolizujacy formule panstwowosci PRL. Chocby dlatego
    zasluguje na ochroe przed absurdalna idea "postmodernizacji" za
    pomoca "wielkiej szyby".
    A co do zasady lekcewazenia zabytkow wzniesionych reka zaborcow i ciemiezcow,
    wedleej logiki proponuje konsekwentnie rozwazyc odpowiednia adaptacje dawnego
    gmachu BUW lub np. "upiastowienie" amku krzzackiego w Malborku...
  • de125 15.03.05, 12:40
    to co piszesz odnośnie pałacu to najprawdziwsza prawda. bardzo podobny pomysł
    do Twojego (tylko ja myślałem raczej o srebrzystej elewacji, coś jak na nowym
    Forum - Novotelu) zgłosiłem jakiś czas temu na forum Inwestycje i Zmiany. Ale
    podobnie nie spotkał sie z życzliwym przyjęciem. Zrobienie takiej świadomej
    artystycznej prowokacji wymaga jednak wielkiej odwagi i wielu ludziom poprostu
    nie mieści się w głowie. jedyne więc co bym proponował odnośnie elewacji to ją
    oczyścić!! wtedy nie straszyła by tak bardzo jak dziś, swoją szaro - burą
    barwą. co do całości to jestem za zburzeniem oficyn, aby umożliwić sensowną
    zabudowę centrum. Pałac wtedy przejmie rolę tarasu widokowego i wieży zegarowej
    i w tak okrojonej formie może przestanie wreszcie dominować nad miastem i
    świadomością jego mieszkańców.
  • morka5 15.03.05, 13:25
    Co mnie przeraża, to że my Polacy nie możemy się odczepić od ideologi. Pałac
    taki jaki jest - jest ciekawastką i atrakcją turystyczną. Szklanych,
    aluminiowych wież na świecie pełno dublikaty pałacu tylko w Moskwie. Zgadzam
    się, że można oczyścić piaskowiec i nic poza tym.
  • masstah 15.03.05, 16:20
    Wszystkim "fanom" PKiNu myślącym że to oryginalna radziecka myśl
    architektoniczna stworzyła ten cud techniki serdecznie polecam zapoznanie się z
    architekturą pierwszej połowy XX wieku np. Chicago. Szok poznawczy gwarantowany.

    Tak naprawdę to dzięki "unarodowieniu" PKiN przynajmniej czymś się wyróżnia od
    amerykańskich pierwowzorów, sowieckie pałace są często kalkami kubek w kubek.
  • faun 15.03.05, 21:06
    >>Wszystkim "fanom" PKiNu myślącym że to oryginalna radziecka myśl (...)
    Szok poznawczy gwarantowany.

    Nihil novi. Przy okazji warto przypomniec, ze to wlasnie w Warszawie wzniesiono
    prawdopodobnie pierwszy w Europie wysokosciowiec ("niebotyk") w stylu szkoly
    chicagowskiej - to znany gmach PASTy, dawniej Cedergen.

    I gwoli wyjasnienia - nie jestem fanem Palacu, mam daleko bardziej wyrafinowany
    gust. Jestem za to zwolennikiem zasady wprowadzania mozliwie obiektywnych
    przeslanek wartosciowania zabytkow. Wszak nie chronimy ich jedynie dla siebie,
    ale i dla przyszlych pokolen. Jedynym minusem wpisania Palacu do rejestru
    zabytkow sa konsekwencje finansowe - sadze jednak iz nie przekraczajace kosztow
    proponowanej przez Fime, badz innej, rownie smialej adaptacji. Przypominaja mi
    sie podobne "unifikujace" pomysly z minionych lat. Swego czasu rozwazano m.in.
    mozliwosc zburzenia iglicy, najwyrazniej po to, by upodobnic Palac do
    otaczajacych go biurowcow. Wrotce potem iglice ozdobiono zegarami i nikt juz
    chyba dzis nie sadzi, ze podobna kastracja przydaloby mu urody.

  • habitus 16.03.05, 12:49
    Jedyną "kalką" jest Uniwersytet Łomonosowa. Jednak skalą przerasta on Pałac i
    nie ma "narodowych ozdób".
    Dziwi mnie, że z taką pewnością planujecie pokrywanie elewacji czymś tam (co za
    dziesięć lat stanie się szczytem bezguścia) lub wyburzanie. Projekt i powstały
    wg niego budynek jest skończoną całością i ulepszanie go czyli poprawianie
    dobrego jest błędem. Odrzucam w całości argumenty polityczne. Prawie cała
    Warszawa była zburzona i prawie wszystkie budynki powstały po wojnie. Co do
    Pałacu...Nie wiem jak sobie wyobrażacie koszty takich przedsięwzięć, kogo
    planujecie na sponsora oraz jaki miałby być cel tych działań, który
    usprawiedliwiłby dostatecznie mocno te koszty. Proponuję jednak wrócić do
    własnych zajęć a decyzję pozostawić fachowcom. :)
  • fima 16.03.05, 12:50
    Tak, to byłoby to, de125.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=271&w=20924964
    Myślę jednak, że pora skończyć dyskusję o PKiN, gdyż nie doprowadzi ona do
    pożądanego obrotu spraw, a ludzkość i tak nie zrozumie jak bardzo pragniemy jej
    dobra ;-)
    Kończąc przesyłam Ci w prezencie pocztą artykuł omawiający nadzwyczajną długość
    cienia rzucanego przez Pałac.
    Pozdrowienia.
  • habitus 16.03.05, 12:57
    A może jeszcze lepsza byłaby fototapeta i sztuczne kwiatki zwisające z
    balkonów... Poezja... :)
  • kibort 18.03.05, 13:05
    > Nie należy do historii architektury, tylko do historii polityki. Jest jedną z
    > budowli, którymi wschodnie imperium oznaczało swój zasięg na zachodzie, tak
    jak
    >
    > gotyk wyznacza granice zachodniej kultury na wschodzie.

    I chociazby z tego wzgledu zasluguje na zachowanie, wlasnie jako element
    dziejow architektury, ktora zawsze byla zwiazana ze strukturami spolecznymi czy
    politycznymi ja tworzacymi. Np. Wersal nie powstalby bez Krola Slonce i jego
    rezimu.
  • allgau 15.03.05, 14:47
    Koleżanko! znowu szkło w mieście? przecież najfajniesjze w pałącu jest to że
    jest obłożony czyms na kształt kamienia! Dajmy spokój paąłcowi, zabudowując
    teren wokół poakzmy czym jest polska architektura XXI wieku! Bo an razie to
    jest raczej niczym w tym miejscu...
  • tripper 22.03.05, 14:25
    > Moja, całkiem serio, wizja:

    to chora wizja
  • morka5 14.03.05, 20:39
    Od urodznie mieszkam w Warszawie, od urodzenia jest ze mna PKiN. Nie rozumiem
    całej dyskusji o zmianie wyglądu Pałacu. Mnie i śmiem twierdzić większości
    Warszawiakó nie kojarzy on się z władzą totalitarną. Jest jednym z symbolów
    Warszawy i czy tego chcemy czy nie chcemy. Zastanówmy się raczej na tym jak
    go "sprzedać" aby był atrakcją dla zagranicznych turystów i zarabiał na swije
    utrzymanie i konserwację.
  • allgau 15.03.05, 21:44
    Morka ma racje, wreszcie mądry głos, PKiN jest jedna z niewielu rzeczy, któa
    robi wrażenei na turystach, łatwo go zepsuć,a byłoby szkoda, ja też wychowałem
    się z pałacem w tle w Śródmieściu - to kawał mojego dzieciństwa, nie dam
    zburzyć badź uszkodzić!
  • eela 17.03.05, 16:50
    Pałac jest od samego początku jednym z symboli Warszawy i nie należy go burzyć.
    Przez wiele lat, gdy jeszcze nie było wieżowców, stanowił punkt orientacyjny dla
    turystów. Jest elementem złożonej warszawskiej historii. Razem z MDM-em stanowi
    typową budowlę socrealizmu. Moim zdaniem powinien być wpisany na listę zabytków.

    Za mojego życia pałac był zawsze. Gdy w czasach szkolnych wracałam z wakacji do
    domu, zawsze wypatrywałam iglicy z okien pociągu. Jak robiła się dostrzegalna,
    wiedziałam, że dojeżdzam do Warszawy.

    Pokolenie przedwojenne dostało miasto w dużej części obce, szczególnie to
    odczuwali ci warszawiacy, którzy po latach wracali z emigracji lub przyjeżdzali
    z wizytą. Nie zabierajmy punktów odniesienia następnemu pokoleniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.