02.04.03, 12:54
witam grupowiczy,

poszukuje miejsc w Warszawie,gdzie znajduja sie bunkry z czasow II wojny.
Przykladem jest bunkier na tylach szpitala Praskiego.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • akcja1 03.04.03, 22:58
    Czy w połowie al. Wojska Polskiego nie wystaje bunkier - małe wzniesienie z
    wyrażnie wystającą betonową płytą?
  • tomasz.urzykowski 10.04.03, 14:25
    Niedawno pisałem w �Gazecie� o niemieckich schronach bojowych (bunkier to nazwa popularna, ale nieprawidłowa),
    które zbudowano zaraz po upadku Powstania Warszawskiego. Betonowe budyneczki, prawie w całości ukryte w
    ziemi, ocalały jeszcze w kilku miejscach stolicy. Załączam mój test sprzed dwóch miesięcy.

    Okruchy twierdzy

    Po upadku Powstania Warszawskiego centrum miasta zmieniono w twierdzę - Festung Warschau. Niemcy otoczyli
    Śródmieście pierścieniem żelbetowych schronów bojowych, zapór i barykad. Na nic się jednak one nie przydały - w
    obawie przed okrążeniem przez Rosjan hitlerowcy opuścili stolicę bez walki
    Choć od tamtej pory minęło prawie 60 lat, ślady Festung Warschau mijamy codziennie w wielu miejscach Warszawy.
    Zwykle nie sądzimy, że wystająca z trawnika bryła betonu to dawne niemieckie stanowisko bojowe, a z zasypanego
    ziemią okrągłego otworu w chodniku wychylał się kiedyś żołnierz wcale nie bratniej armii.
    Schrony ze sztapy
    Wokół Warszawy Niemcy wyznaczyli dwie linie obrony. Zewnętrzna - złożona głównie z umocnień ziemnych i
    starych carskich fortów - otaczała całą lewobrzeżną część miasta. Wewnętrzna zamykała tylko centrum stolicy.
    Zaczynała się przy północnym skraju Cytadeli, biegła przez pl. Inwalidów, obok Dworca Gdańskiego i wzdłuż
    obwodowej linii kolejowej do Dworca Zachodniego. Następnie przez pl. Narutowicza do południowej granicy Filtrów,
    Nowowiejską do pl. Zbawiciela, Piękną do Wisły i równolegle do jej brzegu docierała do Cytadeli.
    Podstawą obrony były tu zagłębione w ziemi małe żelbetowe schrony ze stanowiskiem strzeleckim, tzw. Ringstand
    58c. Zaczęto je budować w końcu października 1944 r. Miało być ich 600, ale do połowy grudnia, gdy chwyciły
    mrozy, wykonano prawdopodobnie zaledwie 59. Rozmieszczono je grupami w wzdłuż wewnętrznego pierścienia
    twierdzy. Do dziś ocalało kilkanaście. Niektóre w całkiem dobrym stanie.
    - To były obiekty standardowe. Identyczne, albo bardzo podobne można spotkać niemal w całej Europie - mówi Stefan
    Fuglewicz z Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji. - W Warszawie, która oczekiwała ataku Rosjan, schrony te miały
    grubsze niż zwykle ściany - 60 - 80 cm.
    Z czapką i bez
    Stefan Fuglewicz jest naszym przewodnikiem po warszawskich Ringstandach. Nietypową wycieczkę zaczynamy u
    zbiegu al. Niepodległości i ul. Nowowiejskiej. Z trawnika przy północno-zachodnim narożniku skrzyżowania wystaje
    kanciasta żelbetowa bryła z wąską szczeliną skierowaną w stronę przecięcia się ulic.
    - Ten obiekt ma nadziemną osłonę, taką nadbudówkę, z której można strzelać w jednym kierunku. Częściej spotyka się
    odmianę bez tej nadbudówki, tylko z okrągłym otworem u góry. Z otworu wychylał się żołnierz i prowadził ostrzał z
    karabinu we wszystkie strony, ale za to nie był niczym osłonięty - tłumaczy Stefan Fuglewicz.
    Taki właśnie typ Ringstanda znajdujemy na parkingu przed budynkiem Metaleksportu przy ul. Pięknej. Betonowa płyta z
    zasypanym piaskiem otworem przypomina nieczynną studzienkę kanalizacyjną.
    - Pod ziemią na pewno zachowały się ściany schronu. Ringstand miał dwa pomieszczenia: izbę bojową, gdzie stał
    żołnierz i strzelał z karabinu, oraz znajdującą się z tyłu izbę pogotowia, gdzie były piętrowe prycze dla trzyosobowej
    załogi i skrzynki z amunicją - mówi znawca fortyfikacji.
    By zobaczyć równocześnie oba typy - z nadbudówką i bez - jedziemy w rejon Dworca Zachodniego. Tuż przy
    torach kolejki WKD natrafiamy na schron "z czapką" i otworem strzeleckim w stronę Alej Jerozolimskich.
    - To zapewne jedno z czterech stanowisk, które miały bronić dworca z każdej strony - Stefan Fuglewicz pokazuje
    szkic z widocznymi czterema punktami wokół stacji. - Po pozostałych trzech nie ma śladu.
    Objeżdżamy dworzec i ulicą Prądzyńskiego docieramy do opuszczonych peronów towarowych. Na końcu jednego z
    nich widać betonowy korpus schronu "z czapką". Kilkadziesiąt metrów w bok - dobrze zachowany obiekt "bez
    czapki". Wokół górnego otworu zachował się metalowy pierścień, na którym opierano obrotowy podnóżek karabinu
    maszynowego.
    - Ringstandy nigdy nie występowały pojedynczo. Zawsze po dwa lub cztery. Wspólnie tworzyły trudną do przejścia
    zaporę - wyjaśnia nasz przewodnik.
    Pamiątki przeszłości
    Niedawno głośno było o odkopanym schronie przy ul. Górczewskiej. Podczas przebudowy wiaduktu kolejowego
    robotnicy odsłonili ukryty dotychczas w skarpie nasypu Ringstandt 58c bez nadbudówki. Jest cały i dobrze
    zachowany. Na betonowych ścianach pozostały tylko drobne rysy po łyżce koparki.
    - Powinien pozostać, jako ciekawa pamiątka przeszłości. Nikomu tu nie przeszkadza - mówi Stefan Fuglewicz.
    Prawdziwą ucztę miłośnicy fortyfikacji II wojny światowej mają na Żoliborzu. Tylko wzdłuż samej al. Wojska Polskiego
    ocalały aż trzy schrony bojowe Festung Warschau. O istnieniu dwóch z nich - ukrytych w całości pod ziemią po
    bokach pl. Inwalidów - świadczą widoczne w ziemi betonowe kółka. Bryła trzeciego wyrasta ponad trawnik między
    jezdniami alei. Nieopodal - na chodniku ul Krajewskiego i pod parkanem szkoły przy ul. Śmiałej - znajdują się dwa
    następne tego typu schrony.
    Wycieczkę kończymy przy elektrowni na Powiślu. Na zamkniętym terenie zakładu, ale blisko ogrodzenia od Wybrzeża
    Kościuszkowskiego, stoi okrągła betonowa wieżyczka z otworami strzelniczymi na cztery strony świata.
    - Nie jest to Ringstand, ale też interesujący obiekt obronny z podziemnym pomieszczeniem - ocenia Stefan Fuglewicz.
    Zostawić, zabezpieczyć
    Wobec groźby okrążenia, 16 stycznia 1945 r. załoga Festung Warschau wycofała się z miasta w kierunku następnej
    linii obrony Radom - Łódź - Płońsk - Maków. Następnego dnia do lewobrzeżnej Warszawy wkroczyły przez Wisłę
    oddziały 1 Armii Wojska Polskiego. Ringstandy nie zostały sprawdzone w boju. Od zakończenia wojny schrony były
    regularnie rozbierane. Musiały zniknąć z reprezentacyjnych punktów miasta - np. sprzed głównego gmachu
    Politechniki Warszawskiej. Likwidowano je też z powodu inwestycji komunikacyjnych - budowy Trasy W-Z, czy
    poszerzania torowisk linii kolejowych. A że grube żelbetowe ściany trudno było skruszyć, najczęściej odcinano tylko
    część konstrukcji, pozostawiając resztę w ziemi.
    Zdaniem Stefana Fuglewicza pozostałe niemieckie schrony należy zabezpieczyć jako ważne ślady historii. Ich
    zagospodarowanie byłoby jednak bardzo trudne. Obiekty są małe, z ciasnymi wnętrzami, i nie nadają się do
    zwiedzania. Powinno się raczej pomyśleć o ich solidnym zamknięciu przed dziećmi i odpowiednim wyeksponowaniu.
  • maszkus 13.04.03, 22:15
    Dziekuje za naprawde ciekawa odpowiedz na moj post.

    Pozdrawiam.
  • gawel2 07.05.03, 13:02
    Witam, od siebie dodać mogę informacje o schronie bojowym na terenie EC
    Powiśle, w okolicach bramy p.poż od strony Wisły, miałem okazje pracować (na
    szczęście krótko) w owym zakładzie, wiec pozwoliłem sobie nawet wejść do tego
    schronu.
    Schron ma kształt żelbetowego walca z prostokątnym otworem strzelniczym.

    ...chyba pojadę rowerem sprawdzić czy jeszcze stoi...
  • tomasz.urzykowski 08.05.03, 12:47
    Stoi, ale jaka będzie jego przyszłość? Nie wiadomo. Choć stoi na terenie pod ochoną konserwatorską, sam
    konserwator nie wie pewnie o jego istnieniu.
  • posterunkowy 11.06.03, 21:28
    Czy ktoś zrobił zdjęcie????
  • marudus 08.05.03, 20:46
    Na samym końcu Wyścigów Konnych na Służewcu są resztki z tego, co mi wiadomo
    niemieckiej wieży obserwacyjnej "złamana". W parku obok toru, przy samym murze.
  • kimowiec 02.06.03, 01:36
    Kiedys o tym pisalem pod innym nickiem. Ponizej przytaczam ten tekst:

    To nie wieza obserwacyjna, tylko stara wieza cisnien.

    W czasach, kiedy budowano Tor Wyscigow Konnych czyli tak w latach 20 XX wieku,
    Sluzew i okolice to byla po prostu wies i nie dociagnieto jeszcze wody z
    Warszawy. Wymusilo to na budowniczych wykopanie studni i nad nia postawienie
    Wiezy Cisnien. Kiedy wybuchla II wojna swiatowa Niemcy urzadzili sobie na
    terenie owczesnego toru lotnisko i wieza bardzo im przeszkadzala w starcie i
    ladowaniu samolotow. Dlatego tez w 1944 roku wysadzili ja w powietrze a ze byla
    to dostc masywna konstrukcja to sie po prostu polozyla a nie rozpadla w drobny
    mak. Po zakonczeniu dzialan wojennych doprowadzono wode z Warszawy wiec nie
    bylo juz sensu odbudowywac Wiezy Cisnien. Ponoc, czego sam nie sprawdzilem,
    studnia nadal tam sie znajduje i nadal jest w niej woda.

    O historii tej wiezy dowiedzialem sie od jednego z okolicznych mieszkancow, z
    ktorym przeprowadzilem bardzo interesujaca rozmowe :)
  • umaa 01.06.03, 22:33
    bunkry rwniez znajduja sie w miejcowosci debina w gminie czosnow pod wraszawa
    jakies 15 - 20 kom od stolicy jadac trasa gdanska
  • sqh 02.06.03, 13:56
    Te konkretnie umocnienia to Fort V Twierdzy Modlin. Choć większość jego budowli
    została wysadzona przez poddających twierdzę Rosjan, do dziś zachowała się w
    niezłym stanie monumentalna, betonowa kaponiera rewersowa, połączona z resztą
    fortu poterną, czyli podziemnym chodnikiem - unikat w skali conajmniej
    regionalnej.
  • kwitkows 02.06.03, 16:22
    sqh napisał:

    > Te konkretnie umocnienia to Fort V Twierdzy Modlin. Choć większość jego budowli
    > została wysadzona przez poddających twierdzę Rosjan, do dziś zachowała się w
    > niezłym stanie monumentalna, betonowa kaponiera rewersowa, połączona z resztą
    > fortu poterną, czyli podziemnym chodnikiem - unikat w skali conajmniej
    > regionalnej.

    Czy to jest unikat w skali regionalnej to mam wątpliwości - fortów wokół Modlina jest dużo. Inna sprawa, że każdy fort warty jest zaintertesowania. Unikatem przez wielki U jest fort w Zegrzu tzw. Umocnienie Duże. Fort jest fenomenem fortyfikacji rosyjskiej i jest zachowany w idealnym stanie. Całóść bez żadnych zniszczeń, z istaniejącym pancerzem itp. Niestety wstęp wzbroniony. Więcej na www.forty.phg.pl/zegrze/

    Pozdrawiam
  • sqh 02.06.03, 16:42
    kwitkows napisał:

    > Czy to jest unikat w skali regionalnej to mam wątpliwości - fortów wokół
    > Modlina jest dużo.

    Wyraziłem się nieprecyzyjnie - unikatem jest kaponiera z poterną. Podobna
    koncepcyjnie, ale mniejsza jest jeszcze na przykład na Forcie III.

    > Unikatem przez wielki U jest fort w Zegrzu tzw. Umocnienie Duże. Fort jest
    > fenomenem fortyfikacji rosyjskiej i jest zachowany w idealnym stanie.

    Wnętrza owszem, idealnie, ale na przykład do wejść do bloków koszarowych
    zostały dobudowane śluzy przeciwgazowe, przeciwatomowe i czego tam jeszcze
    Wojsko Polskie się obawiało. Całość zaś obsypano ziemią i oryginalnych elewacji
    rosyjskich nie widać. Ale są i obiekty w stanie niemal pierwotnym - na przykład
    brama główna, tradytor prawoskrzydłowy, albo brama kolejowa, w której tunelu
    widoczne sa jeszcze namalowane numery komór minowych, którymi Rosjanie chcieli
    ten fort wysadzać w 1909.

    Faktycznie, szkoda, że obiekt jest niedostępny dla ogółu zwiedzających, bo tak
    dobrze zachowanych fortów ze świecą dziś szukać.
  • kwitkows 04.06.03, 19:22
    sqh napisał:

    > > Unikatem przez wielki U jest fort w Zegrzu tzw. Umocnienie Duże. Fort jest
    > > fenomenem fortyfikacji rosyjskiej i jest zachowany w idealnym stanie.
    > Wnętrza owszem, idealnie, ale na przykład do wejść do bloków koszarowych
    > zostały dobudowane śluzy przeciwgazowe, przeciwatomowe i czego tam jeszcze
    > Wojsko Polskie się obawiało. Całość zaś obsypano ziemią i oryginalnych elewacji

    Elewacje pewnie jeszce ujrzą światło... Ale to co Polacy tam dołożyli tez jest warte zobaczenia - te śluzy to 4 sztuki drzwi, pełne sprawne wyposarzenie schronów. No i to co robi duże wrażenie - wielki basen z wodą pitną.

    > rosyjskich nie widać. Ale są i obiekty w stanie niemal pierwotnym - na przykład
    > brama główna, tradytor prawoskrzydłowy, albo brama kolejowa, w której tunelu
    > widoczne sa jeszcze namalowane numery komór minowych, którymi Rosjanie chcieli
    > ten fort wysadzać w 1909.

    No i najlepsza rzecz - czołowa, piętrowa kaponiera przeciwskarpowa z szeregiem pancernych okiennic. Robi ogromne wrażenie, chociaż przydatność bojowa była mizerna.

    > Faktycznie, szkoda, że obiekt jest niedostępny dla ogółu zwiedzających, bo tak
    > dobrze zachowanych fortów ze świecą dziś szukać.

    Raczył bym powiedzieć, że drugiego tak zachowanego (jeśli chodzi o rysyjską fortyfikacje) to w Polsce nie ma wogóle.

    Pozdrawiam
    WiTEK
  • macek76 03.06.03, 20:45
    Wiele obiektów zachowało się na lewobrzeżnej Warszawie, a właściwie tuż za
    granicami miasta. Od Starej Miłosnej i dalej wzdłuż Traktu Lubelskiego ciągnie
    się linia niemieckich schronów bojowych. Kilka obiektów zobaczyć można w
    okalających Góraszkę lasach. Są wysadzone (prawdopodobnie po wojnie) i mocno
    zdewastowane, a wewnątrz to po prostu śmietniska. Polecam mimo tego ich
    zwiedzenie (wiele z nich znajduje się w Mazowieckim Parku Krajobrazowym).
  • zly_duh 05.01.04, 04:28
    Czy wie ktoś może coś o schronach przy placy Inwalidów?
    przy placy Inwalidów 10 mieścił się kiedyś hotel dla oficerów, z ziemii wystaje
    coś podobnego do szybu wentylacyjnego więc prawdopodobne jest że mógł istnieć.
  • hiuppo 06.01.04, 08:48
    A to nie przypadkiem toaleta ;)
    Na powaznie to pod Placem Inwalidow jest koncowka tunelu komunikacyjnego z
    Cytadeli do jednego z juz nieistniejacych fortow, mieszczacego sie kiedys
    wlasnie na tym placu.

    Pozdr,
    H.
  • s.fug 06.01.04, 22:56
    Tunel pod Placem Inwalidów jest swoją drogą, ale są także niemieckie schrony
    bojowe typu Ringstand. Obecnie widać fragmenty 2, w postaci betonowych kręgów:
    po zachodniej stronie placu na trawniku, po wschodniej między płytami chodnika
    koło pomnika. Następne są bardziej na zachód, w al. Wojska Polskiego. Położenie
    kilku Ringstandów na terenie W-wie pokazuje mapka w cytowanym tu artykule T.
    Urzykowskiego.
    I uprzejma prośba. Ludzie, czy musicie małpować Niemców i anglosasów? To oni
    mówią "bunker", i to bez sensu, bo to jest nazwa zbiornika na węgiel. Polska
    nazwa tego typu obiektów to schron!
    Pozdrawiam, później dopiszę więcej, bo rodzina suszy mi głowę że blokuję
    telefon (kto dzwoni o tej porze?)
  • zly_duh 07.01.04, 04:01
    Jest poterna, jest jeszcze jeden tunel,a podobno i trzeci.
    Po forcie Georgija pozostały też dwa lub trzy schrony,jeden jest chyba w
    podwórku po zachodniej stronie ulicy Mickiewicza.
    Ziemia zapada mi się pod nogami jak na dwór wychodzę:-)))))
  • zly_duh 07.01.04, 04:05
    ten post powinien być na samym dole nie wiem jak go przesunąć...
  • hiuppo 06.01.04, 09:08
    Przejrzalem ten watek i jeszcze kilka obiektow mozna by dorzucic, albowiem
    bunkry w Warszawie to nie tylko niemieckie schrony bojowe, wokol czego glownie
    ste ten temat rozwinal.

    W Srodmiesciu przy murze kosciola przy ul. Senatorskiej znajduje sie betonowy
    wzgorek. Kiedys ogladalem program na WOT-cie i jest to cos w rodzaju bunkra z
    Powstania Warszawskiego. Bylo wiele spekulacji na jego temat, m.in. ze mial to
    byc rodzaj bunkra sztabowego.
    Obiekt powstal na terenie warsztatu samochodowego, a charakteryzuje sie on dosc
    duza iloscia metalu (podobno w beton wmieszane sa skrawki metalu), co czyni
    konstrukcje dosc solidna.

    "Czuwajki" na Radiowie (Bemowo) - wzdluz drogi prowadzacej przy dawnym maszcie
    antenowym na Radiowie oprocz fundamentow i dziwnych betonowych obiektow
    (magazyny?), mozna znalezc kilka obiektow z napisem "Czuwaj" nad wejsciem - ja
    znam dwie. Glebiej w lesie sa jeszcze zapory przeciwczolgowe.
    Oprocz tego na bemowie mozna znalezc tez bunkry na terenie przyleglym
    do "Malpiego Gaju" WAT-u.

    Przed kantyna wojskowa na Nowowiejskiej tez znalezc mozna bunkier z otworami
    sztrzelniczymi - ale wejscie do niego albo jest pod ziemia, albo od strony
    budynku MON-u.

    Miedzy blokami kolejowymi na Wilenskiej (od strony dworca Warszawa Wilenska i
    al. Solidarnosci) znajduje sie dlugi, zelbetowy budynek o
    zamurowanych "strzelnicach". Z rodzinnych przekazow wiem, ze mial to byc rodzaj
    schronu dla kolejarzy i ze prawdopodobnie jest to obiekt przedwojenny.

    Jesli chodzi o niemieckie schrony bojowe, to artykul o nich byl kilka lat temu
    w "Spotkaniach z Zabytkami" - tam opisano np. obiekt na dzialkach przy ul.
    Obozowej miedzy terenem Tramwajow Warszawskich a torami kolejowymi - tam caly
    wykopany schron sluzy za... domek na dzialce. Swoja droga wzdluz torowiska z
    Warszawy Gdanskiej do Zachodniej takich schronow jest duzo wiecej.

    Pozdr,
    H.
  • zly_duh 07.01.04, 15:57
    Można prosić o link do tej strony z mapką?
  • saturator_net 21.05.04, 22:45
    Hehe. Jak fajnie, że ktoś pamięta mój artykuł w Spotkaniach. Napisałem go jak
    miałem 15 lat. To był owoc moich rocznych poszukiwań.

    Co do schronu przy Senatorskiej, to niestety od dawna już go nie ma.

    Pozdr,

    Ju

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.