Dodaj do ulubionych

okna dachowe w garderobie

29.03.10, 23:35
dawać czy nie? więcej zalet czy wad?
Obserwuj wątek
    • woda.lekko.gazowana Re: okna dachowe w garderobie 30.03.10, 22:54
      ja lubie naturalne swiatlo w garderobie - wszak nie w kazdym domu jest ona
      rozmiarów szafy ;)
      u mnie jest okno normalnych rozmiarów, ciuchy mają normlany kolor i wietrzenie
      jest naturalne.

      --
      Oh, please don't you rock my boat
      'Cause I don't want my boat to be rocking
            • cromwell1 Re: okna dachowe w garderobie 04.04.10, 15:50
              krotko piszac koniecznie okno
              zeby szmaty nabraly wlasciwych kolorkow
              i mogly oddychac
              widac panie maja krotka pamiec do kolorow
              szmaty traktuja jak ludzi
              wykopcie im jeszcze studnie
              zeby mogly podciagac wilgoc

              po likwidacji zakladow miesnych mam dojscie do pil cwiartujacych wieprzki
              takie szlifierki katowe powieszane na linkach
              moze ktorejs sprzedac
              bedzie jak znalazl w kuchni...

              pzdr.
                • cromwell1 Re: cromwell 05.04.10, 13:13
                  jeszcze nie!
                  hehe
                  ze niby zrzedliwy jestem...
                  wyobraz sibie ze potencjalne synowe ze mna trzymaja sztame
                  sa praktyczne i wiedza ze stary nie pozwoli na eksperymenty
                  zdaje sobie sprawe ze to tylko poczatki
                  z biegiem lat czlowiek bardziej sie usamodzielnia
                  dostaje malpiego rozumu
                  i zaczyna szalec
                  pozniej przychodzi opamietanie
                  ale jest juz za pozno zeby cokolwiek zmienic
                  wiec lepiej niech stary zgred wezmie sprawy w swoje rece

                  pzdr.

                  peesa jeszcze siekne
                  przypomnij sobie jak ci odradzalem zabudowe blizniacza
                  i radzilem szukanie wiekszej dzialki
                  ale baba wie lepiej...
                    • dorjana1 Re: cromwell 05.04.10, 20:51
                      woda,cromwell i tak ma dziś świetny humor:)

                      zrzędliwy jesteś okropnie
                      i
                      wiem że mówiłeś,radziłeś a jutro zapitalam do sądu papiery
                      składać.Ale kurna przyrzekam -takiej szkoły życia to nigdzie bym nie
                      dostała.Okres dojrzewania mi się skończył i miejscówka na
                      Ksieżycu .Może to i ma dobre strony chociaż gorzko
                        • cromwell1 Re: cromwell 06.04.10, 16:01
                          chyba faktycznie przekwitaja
                          kiedys olewalem
                          dzisiaj szlag mnie chce trafic jak czytam wywody pan z obrzekiem mozgu
                          przypomne ci wodo jak przedstawilac plany chatynki i domagalas sie pomyslow na
                          remont
                          tylko taki remont zeby niczego nie ruszac
                          zerwnie starej boazeri byl traumatycznym przezyciem
                          co dopiero burzenie scianek czy stawianie nowych
                          z kolezanka dorjana podobnie
                          mysli ze sad zakonczy spor
                          o slodka naiwnosci
                          gehenna dopiero sie zaczyna
                          i trwac bedzie przez cale zycie
                          zamiast sie godzic problemy beda sie nawarstwiac
                          w koncu nikt juz nie bedzie wiedzial o co chodzi
                          podzial dzialki to pikus jest
                          bardziej chodzi o to ze dorjana wybudowala krowe na posesji
                          krowa zobowiazuje do budowy podobnej krowy
                          a moze wspolwlascicielka myslala o niewielkim domku z dwuspadowym dachem...
                          sytuacja jest beznadziejna
                          jedynym wyjsciem jest odkupienie reszty dzialki
                          inaczej sasiedzi ja zjedza
                          dziwne niby osoba dorosla ale nie potrafi na trzezwo ocenic sytuacji
                          tylko brnie w jakies gowniane podchody prawne

                          pzdr.
                          • woda.lekko.gazowana Re: cromwell 06.04.10, 18:28
                            cromwell, jednego, czego nie można Ci odmówić, to posiadania przecudnej pamięci.
                            rzeczywiscie, i chatynke chcialam dostosować bez wyburzania i boazerię
                            ściagałam, i garderobe mam z oknem oraz znacznie wiekszą od szafy, ale w trzech
                            różnych domach/mieszkaniach, więc pytania zadawałam z różnymi założeniami i
                            mając ku temu konkretne powody.

                            masz typowo marsjańskie podejście do budowania/remontowania, i dobrze Cie
                            posłuchać, natomiast dopuść, proszę, istnienie podejscia wenusjanskiego które,
                            choć nie tak konkretne, jest równie ważne przy budowaniu i wykańczaniu domu.

                            dziękuję :))

                            --
                            Oh, please don't you rock my boat
                            'Cause I don't want my boat to be rocking
                            • cromwell1 Re: cromwell 06.04.10, 19:12
                              masz typowo marsjańskie podejście do budowania/remontowania, i dobrze Cie
                              posłuchać, natomiast dopuść, proszę, istnienie podejscia wenusjanskiego które,
                              choć nie tak konkretne, jest równie ważne przy budowaniu i wykańczaniu domu

                              z wenusjanskim podejsciem staram sie nie dyskutowac
                              twoje podejscie jest jednak odlegle od wenusjanskiego
                              przypomnij sobie jak narzekalas ze zdecydowalas sie usunac stara boazerie
                              trza bylo tynkowac sciany
                              mimo tego ze teraz odnowisz sciane w 2 godziny kosztem farbki za 5 dych
                              dalej narzekasz ile bylo kurzu i brudu

                              moja babcia ma 9 dych
                              tez sie bala remontu
                              ale wyekspediowalismy ja do rodziny
                              wymienilem okna podloge i pomalowalem sciany
                              kiedy wrocila
                              byla zachwycona
                              w przeciwienstwie do ciebie:P

                              pzdr.
                              • woda.lekko.gazowana Re: cromwell 06.04.10, 19:35
                                ojjj, jednak pamięć szwankuje, jestem bardzo zadowolona :P

                                to, że trzeba było tynkować, oraz ze było dużo kurzu i brudu to fakty,
                                cromwellu, fakty, nie narzekania.
                                :P

                                --
                                Oh, please don't you rock my boat
                                'Cause I don't want my boat to be rocking
                                • cromwell1 Re: cromwell 06.04.10, 19:43
                                  woda.lekko.gazowana 08.01.10, 21:50 Odpowiedz
                                  przenegocjowalam wyrzucenie do pieca ;)

                                  potem zalowalam, bo mial byc maly remoncik, a okazalo sie, ze pod spodem,
                                  zgodnie z przewidywaniemi doral, byl niezly smietnik i przechowalnia pajeczyn.
                                  Ponadto, boazeria byla montowana na drewniane kolki, ktorych nie dalo sie
                                  wyciagnac bez robienia mega dziur w scianie, a na koncu.. na koncu okazalo sie,
                                  ze stary tynk lapiac wilgoc z gladzi, ktora miala tylko wypelnic dziury - zaczal
                                  odpadac na calym korytarzu tak, ze trzeba bylo albo skuc wszytsko, albo wszedzie
                                  polozyc plyte k-g..

                                  brrrr.


                                  jakos nie widze entuzjazmu

                                  pzdr.
                                • cromwell1 Re: cromwell 06.04.10, 20:12
                                  pracowalem na kilku blizniakach
                                  kuzynka kupila blizniak w nowym saczu
                                  w kazdym przypadku rodziny byly sklocone
                                  w roznym stopniu ale jednak
                                  jakos ciezko mi sobie wyobrazic ze sie w koncu pogodzicie
                                  zwlaszcza po takim poczatku
                                  wiec nie licz na cud
                                  lepiej kup dzialke wykuj okna w scianie granicznej
                                  niech sie buduja gdzie chca
                                  byle jak najdalej

                                  pzdr.
                                  • dorjana1 Re: cromwell 08.04.10, 00:30
                                    cena tej działki -tak mi sie coś o uszy obiło to 700 tys za niecałe
                                    350 metrów.Normalne ?Nie ,a ze mnie będzie sie chciało wyrwać jak
                                    najwięcej.A u mnie już prawie pusto :))

                                    chyba że pójdę po rozum do głowy i coś wymyślę.Podobno chasydzi w
                                    Polsce chcą sie osiedlać i nie mają przedszkoli itp :))może 15 lat
                                    powynajmuję i szalony kredyt spłacę :)))
                                    bo ja to marzę o stworzeniu szkoly dla dziewcząt ...ale z pustego
                                    się nie da...

                                    a jeśli chodzi o stosunki w bliźniaku to spokojnie -kuzynka nie
                                    będzie budowała.A z każdym innym można się dogadać.
                                    Moja kuzynka takie akcje teraz robi że nawet jej geodeta broń złożył
                                    i sie załamał:)jedno powiem -jest wesoło i tragicznie

                                    masz rację,no masz
                                    pzdr

                                    • cromwell1 Re: cromwell 08.04.10, 18:12
                                      jednym slowem zalatwiliscie kuzynke na perkalikowo
                                      krowa zobowiazuje
                                      ciezko bedzie znalezc nabywce
                                      dzialka kosztuje tyle za ile mozna ja sprzedac
                                      obnizyliscie jej wartosc
                                      skoro liczysz 2 tysiaki za m2 dzialki warto zebys wiedziala
                                      nowe przepisy przecyzuja delematy ociepleniowo areaowe
                                      izolacja budynku nie jest zaliczana do powierzczni dzialki
                                      jezeli ocieplilas sciane wspolna styropianem grubosci 15 cm na dlugosci 15m
                                      zyskujesz na powierzchni 2.25 m2
                                      co daje wg twojego przelicznika 4 i pol tysiaka zeta
                                      dolicz jeszcze grubosc izolacji na scianach bocznych zachodzacych na dzialke kuzynki
                                      coz
                                      dobre i to

                                      pzdr.
                                      • dorjana1 Re: cromwell 08.04.10, 22:56
                                        wiesz co ,w naszym przypadku to jest tak że my mamy pozwolenie na to
                                        ocielenie ściany wspólnej czasowe-tzn w momencie drugiej budowy
                                        zdejmujemy i ściana ma być goła do muru.I tak też zrobimy-jeżeli
                                        obok będzie drugi dom to będziemy się grzali wzajemnie:)

                                        chodzi o to że ta krowa zgrabna jest i fajnie wewnątrz pomyślana.To
                                        jest dla nabywcy,który będzie chciał mieszkać w mieście a zamiast
                                        dużego zależnego apartamentu będzie chciał mieć dom .Ten dom powstał
                                        za środki ze sprzedaży 38 metrów w wielkiej płycie i dopero teraz na
                                        wykończeniu musismy już dokładać.,Dom jest tani mimo że duży.Tylko
                                        ta cena działki odstraszy potencjanego ale myślę że po negocjacjach
                                        sprzeda.I naprawdę te dwa domy razam będą super.
                                        Tylko kurcze nawet wg opinii jej geodetki -zaniżymy jej wartośc
                                        jeśli dojdzie do podziału wg wyboru kuzynki
    • joanka-r Re: okna dachowe w garderobie 08.04.10, 14:20
      Sama się nad tym rozwiązaniem zastanawiałam, ale u mnie garderoba jest spora, dodatkowo przechodzi się przez nią do łazienki małzeńskiej i okno dachowe mamy. Ze wzgledu na swoje gabaryty gsrderoba nie będzie duzą szafą tylko pokojem zabudowanym szafami, z drzwiami na 2 ścianach, wiec bardziej przypominać bedzie pokój niżli ciemny pawlacz, więc okno wskazane.
      --
      ''Kobiety dochowują tajemnic, grupowo- po 20-30 osób''
            • cromwell1 Re: okna dachowe w garderobie 09.04.10, 19:41
              dorjana1 napisała:

              > trzeba chyba i to i to.
              nie przesadzaj
              garderoba to taka wieksza szafa
              widzialas wentylacje w szafie?
              smierdza ci ubrania ?
              no wlasnie
              a tu jeszcze jakies buty i pewnie stare skarpety dochodza
              wiec okno z powodu butow trza wywalic
              najlepiej komin o wysokosci min 5 m zeby nie szkodzic sasiadom
              zwykla kratka wentylacyjna to zbyt proste zeby dbac o szmaty kupione za kilka
              tysiakow
              potrzebne jest cos ekstra
              np ekstra dycja

              pzdr.
              • dorjana1 Re: okna dachowe w garderobie 09.04.10, 21:38
                nie,zupełnie nie o to chodzi.Zrobi się zaduch otwierasz na chwilę
                okno i zamykasz.Bo jak na tak małej powierzchni zgromadzi się
                rzeczy -np skóry i puch,nie daj boże futra to wszystko pod wpływem
                ciepła wytwarza zapach.
                O starych butach nie mówię ale ja sama mam kozaki -walonki z
                naturalnej sierści jakiegoś biedaka.To nie są zwykłe buty tylko dla
                tych co krę rozwalają na Antarktydzie.mINUS 40 musi być żeby poczuć
                w nich zimno.I śmierdzą okropnie mimo że w nich nie chodzę :))bo mi
                dzieci nad nimi płaczą.
                Albo pamiętam jak mama mi kupiła sweter z owczej wełny :)Nowy kazała
                założyć na wycieczkę szkolną:))W pociągu jak bidna sie nagrzałam to
                cały przedział koleżkow wywiało :)))
                Zapach w szafie jest i koniec.A co dopiero jak dużo jest rzeczy w
                pomieszczeniu
                Okno fajna sprawa
                  • dorjana1 Re: okna dachowe w garderobie 09.04.10, 22:48
                    no mifff ja rozumiem że my tu chrzanimy głupoty ale ja muszę wersję
                    z gołym pod parasolem chyba w innym stanie przetrawić:))
                    ale generalnie rzeczywiście pomysły typu parasol w swoim życiu
                    miałam :)))
                    otwieranie parasola dupskiem to dopiero sztuka
                    Tajki dałyby radę
                    dobra idę do roboty bo generalnie dziś uciekam jak mogę przed
                    obowiązkami :)
                    szans na reklamę okien dachowych chyba nikt w tym wątku już nie ma :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka