Dodaj do ulubionych

solary, czy to sie opłaca?

09.03.11, 23:04
No właśnie..... Namawiają mnie znajomi, koszt byłby około 7 tysięcy po odliczeniu dofinansowania.
czy ktoś ma i używa i czy mogłby napisać czy to jest znacząca różnica w kosztach ogrzewania, no i jak to jest z użytkowaniem, czy i jakie są koszty eksploatacji i konserwacji??Mam ogrzewanie na ekogroszek, ale dach wschód zachód, więc nadawałby się tylko zachodni spad.
najlepiej podobno połudnowy ale czy mój też może być, czy szkoda kasy??
Edytor zaawansowany
  • dwapsyikot 20.03.11, 18:59
    no to jak z tą opłacalnością jest???
  • mifff 20.03.11, 20:56
    A w wyszukiwarkę, to ...kot nie zagląda?


    forum.gazeta.pl/forum/w,43732,112661878,113039648,Re_solary_w_dachu_zamiast_dachowki.html
    szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=solary&s.sm.forumXx=43732&sf=tresc&s.sm.author=&s.sm.title=itd
  • krzychula12 29.09.16, 14:26
    Porady eksperta www.dedietrich-solary.pl/porady_eksperta/ wszystko o solarach i kosztach.
  • graiyetea 30.03.11, 14:35
    Ja co prawda jeszcze nie korzystam z ogrzewania solarnego, ale mogę podrzucić ciekawy artykuł na ten temat. Mam nadzieję, że okaże się przydatny. Miłej lektury www.leroymerlin.pl/porady/jak-wybrac-ogrzewanie-solarne-,1245652394.html
  • yulkayulka 29.05.11, 17:46
    zadaj sobie najpierw pytanie: dofinansowanie- czy to się opłaca?
    policzyłam koszty kredytu (chcąc dofinansowanie musisz go wziąć) vat 23% , marże i inne pierdolki z jednej strony i gotówka , firma zaoferowała montaż (więc usługa i 8%)
    W opcji bez dofinansowania zostaje parę groszy w kieszeni, więc dofinansowanie troszkę drogo wychodzi.
  • buderus-lublin 03.06.11, 07:42
    Moim zdaniem na terenie naszego kraju nie opłaca się zakładać kolektorów słonecznych do ogrzewanie domu. Promieniowanie słoneczne w Polsce jest za to odpowiednie, by przy pomocy solarów podgrzewać ciepłą wodę użytkową.
    Jakość gwarancją zadowolenia...
    Buderus Lublin
  • edziakrys 03.06.11, 22:54
    tez jestem na etapie obliczeń. Ale u nas taka sytuacja, że nie ma gazu ziemnego więc pozostaje piec. A co latem? Rodzice palą w piecu żeby mieć wodę do kąpieli. Ja nie zakładam, że solar ma być jedynym źródłem ciepłej wody, ale przy słonecznych dniach wydaje się to być rozwiązaniem idealnym.
  • bajaderka.one 16.06.11, 14:06
    Przy ostatnich mało słonecznych dniach temp. wody z solarów była na poziomie ok. 37 stopni. Przy słońcu mamy 60 stopni.
    Oczywiscie w zimę wode będzie dogrzewać oprócz solarów i kocioł gazowy.
    Od połowy maja kocioł mam całkowicie wyłączony. Solary jak na razie daja radę wodzie :-)
  • matt.j 16.06.11, 18:31
    buderus-lublin napisała:
    > Moim zdaniem na terenie naszego kraju nie opłaca się zakładać kolektorów słonec
    > znych do ogrzewanie domu. Promieniowanie słoneczne w Polsce jest za to odpowied
    > nie, by przy pomocy solarów podgrzewać ciepłą wodę użytkową.

    Przecież nikt tu nie mówił o użytkowaniu solarów do CO. To jest całkowicie nieopłacalne u nas i chyba nawet żaden sprzedawca solarów takiego rozwiązania nikomu nie proponuje. Rozumiem, że jako osobie zorientowanej w rynku grzewczym ciężko wpaść, że koszt 7 tys za solary to nie za takie do ogrzewania całego domu a jedynie wody użytkowej? ;)

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • slim.fast 17.06.11, 08:52
    my zakładamy i bierzemy też na to dotację, w tej chwili jakoś uprościli te wszystkie formalności i po wyliczeniu nam wyszło, że się opłaca, solary będą oczywiście ogrzewać tylko wodę użytkową, nie wodę do c.o.
  • ma2ma 17.06.11, 11:08
    jezeli macie ogrzewanie podlogowe to robicie blad..i to spory...poniewaz kolektory sloneczne idealnie nadaja sie do podlogowki, szczegolnie w okresach przejsciowych...wiosna i jesienia, gdy jeszcze nie jest tak cieplo lub zimno aby trzeba bylo uruchamiac cala instalacje c.o....a slonca jest na tyle, aby nagrzac wode w zbiorniku i puscic ja na ogrzewanie...
  • matt.j 19.06.11, 22:04
    ma2ma napisała:
    > jezeli macie ogrzewanie podlogowe to robicie blad..i to spory...poniewaz kolekt
    > ory sloneczne idealnie nadaja sie do podlogowki, szczegolnie w okresach przejsc
    > iowych...wiosna i jesienia,

    A to jakoś z własnych doświadczeń te wnioski?

    >gdy jeszcze nie jest tak cieplo lub zimno aby trzeba bylo uruchamiac cala instalacje c.o....

    A to instalacja do podłogówki i do kaloryferów jest inna? Zawsze wydawało mi się, że to jeden piec i jeden obieg wody?

    > a slonca jest na tyle, aby nagrzac wode w zbiorniku i puscic ja na ogrzewanie...

    Przy jakiej powierzchni kolektorów? Zdaje się, że powierzchnia kolektorów dobierana jest tak do ilości użytkowników, że we wczesnym okresie wiosennym i późnym jesiennym (kiedy byłby sens grzania domu) nie starcza na pełne nagrzanie wody użytkowej a co dopiero jeszcze na dodatkowe zasilanie ciepłem ogrzewania domu?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • matt.j 19.06.11, 21:58
    Nie wiem czy dokładnie wyjdziemy na „0” czy coś będzie się opłacało ale chociażby ze względów środowiskowych założyliśmy kolektory. Na razie mamy same kolektory, zamontowane bezpośrednio w dachu, nie ma jeszcze kotła i instalacji także nie wiem z własnych doświadczeń jak to u nas będzie chodziło.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • veev 20.06.11, 00:45

    Nam swego czasu wyszło, że inwestycja w solary do CWU zwróci się (w postaci oszczędności na kosztach ogrzewania) po jakichś 20 latach. A wtedy pewnie będzie je trzeba wymieniać na nowe (w optymistycznym wariancie, że nic tam nie walnie wcześniej).
    Do tego większe skomplikowanie instalacji = większa awaryjność całego systemu.
    Dla nas wnioski były oczywiste.

    Ale nie wykluczam, że w innych warunkach* ta kalkulacja może wyglądać nieco inaczej.

    v.

    *Na przykład w Kalifornii.
  • pavemen 20.06.11, 12:27
    No według tego co można poczytać na specjalistycznych forach to kolektory słoneczne zwracają się już po około 5 latach. Poza tym nie zgadzam się z tezą że większe skomplikowanie instalacji = większa awaryjność całego systemu. To wcale się tak prosto nie przekłada, bo gdyby to była prawda to ludzkość cały czas używałaby łopat zamiast koparek. :)
  • veev 20.06.11, 13:00
    > No według tego co można poczytać na specjalistycznych forach to kolektory słoneczne zwracają się już po około 5 latach.

    Teoria i prawda marketingowa ;-p
    Napisałam tylko o tym, co wyszło nam z obliczeń.
    Jak komuś innemu wyjdzie coś innego, to szczerze mu życzę, żeby mu się faktycznie zwróciło. Może być nawet po trzech latach a nie po pięciu ;)

    > Poza
    > tym nie zgadzam się z tezą że większe skomplikowanie instalacji = większa awary
    > jność całego systemu.

    Ale to nie teza, to fakty i rachunek prawdopodobieństwa. Im więcej współpracujących ze sobą elementów, tym większe ryzyko: każdy z osobna może się zepsuć, a "warstwa interfejsów" to kolejny obszar, w którym coś może działać nie tak.

    > To wcale się tak prosto nie przekłada, bo gdyby to była p
    > rawda to ludzkość cały czas używałaby łopat zamiast koparek. :)

    No i są zadania, do których nadal nadaje się tylko i wyłącznie łopata :)

    v.

  • slim.fast 20.06.11, 20:17
    Tyle, że w tej chwili są naprawdę dobre dopłaty na kolektory i wkład własny nam się zwróci rzeczywiście po kilku latach ;)
  • veev 20.06.11, 21:23
    slim.fast napisała:

    > Tyle, że w tej chwili są naprawdę dobre dopłaty na kolektory i wkład własny nam
    > się zwróci rzeczywiście po kilku latach ;)

    Ech. My (2007/2008) się nie załapaliśmy na żadną opcję z dopłatą. Nawet do oczyszczalni AKURAT NASZA gmina nie dopłacała ani grosza ;)

    v.
  • edziakrys 20.06.11, 21:48
    U nas całkowita wycena dla 4 osobowej rodziny wyszła na 12500zł. Złozyłam dziś wniosek do starostwa i teraz czekam.....
  • deccoarts 29.06.11, 14:58
    Może się opłacać. Najtaśze solary są po ok 11 tys. zł a czasem można chapnąć 45 proc. dotacji z UE na takie urządzenia. Koszty ogrzewania spadają i cała inwestycja zwraca się po 2-3 latach.

    Oczywiście reszta domu musi być dobrze zaizolowana, bo inaczej nic z tego nie będzie.
  • veev 30.06.11, 13:50
    > Może się opłacać. Najtaśze solary są po ok 11 tys. zł a czasem można chapnąć 45
    > proc. dotacji z UE na takie urządzenia. Koszty ogrzewania spadają i cała inwes
    > tycja zwraca się po 2-3 latach.

    A jakby tak mniej marketingu i demagogii a więcej matematyki i fizyki? ;)

    Załóżmy, że koszt całej instalacji zamknie się w 11 tys. zł. Teoretycznie możliwe.
    Do tego dostajemy 45% dofnansowania, czyli 4950 zł.

    Pomijam zupełnie koszty papierologii i kredytu (bo dofinansowanie jest tylko przy zakupie na kredyt, mylę się?).

    Do zapłacenia z własnej kieszeni zostaje zatem 6050 zł.

    Żeby taka suma *zwróciła się* w postaci kosztów ogrzewania CWU w ciągu 2-3 lat, to trzeba by zaoszczędzić dzięki solarom 2000/3000 zł rocznie.
    Sezon do grzania wody wyłącznie solarami to w Polsce jakieś góra 6-7 miesięcy.
    Czyli trzeba by zyskać jakieś 280-430 zł miesięcznie.

    Nie wiem, czym innym trzeba by grzać wodę, żeby dobić do tej kwoty za miesiąc, może prądem przy jakiejś złodziejskiej taryfie ;)

    Spójrzmy od drugiej strony:

    Załóżmy, że nie mamy solarów i cały rok grzejemy wodę gazem ziemnym ze zbiornika (piszę akurat o gazie, bo takie rozwiązanie mam, a poza tym - pośród dostępnych - jest raczej drogie). U nas miesięczny koszt ogrzewania CWU (trzy osoby kąpiące się dwa razy dziennie, w weekendy często goście, wielgachna wanna) to jakieś 150 zł miesięcznie.

    Czyli jakieś 1050 zł za sezon. Bo w zimie i tak trzeba dogrzewać wodę w inny sposób.

    Tyle możemy zyskać dzięki naszemu przykładowemu najtańszemu solarowi z dofinansowaniem 45%.

    Więc czas, po jakim się ta inwestycja zwróci, to co najmniej 5,5 roku, i to przy założeniu, że grzalibyśmy wodę (dużo wody) gazem (drogim) oraz że przez ten okres eksploatacja solara nie będzie kosztować zupełnie nic.

    Co notabene prawdą nie jest, bo:
    a) instalacja solarowa zużywa prąd, który też kosztuje,
    b) solar na pewno będzie wymagał przeglądu, choćby w celu przedłużenia gwarancji (załóżmy optymistycznie, że nic się nie zepsuje i nie wygeneruje dodatkowych kosztów).

    Nie twierdzę, że warto albo że nie warto. Twierdzę tylko, że trzeba patrzeć na liczby, a nie słuchać opowieści specjalistów od sprzedawania ;)

    v.
  • slim.fast 30.06.11, 20:42
    Veev, ja nie namawiam, ale zwróć uwagę, że solary bardzo często dają też ciepłą wodę, jak na dworze jest pochmurno, nasi sąsiedzi nawet w zimie mają z nich wodę do codziennego użytku. Do tego wystarczy, że zamiast drogiego gazu ma się piec c.o. na paliwa stałe - eko groszek, węgiel, żyto, pelety itp. i już twoje wyliczenia biorą w łeb ;)

    Ponadto wcześniej, aby się załapać na dofinansowanie, trzeba było mieć dwie osobne instalacje na solary i na ciepłą wodę z pieca (wężownicy), w tej chwili zmieniono to i wobec tego cały układ, który jest przystosowany do ogrzewania wody z pieca c.o. można zastosować również do solarów, czym zdecydowanie zmniejszają się koszty podstawowe zamontowania całego systemu.

    A co do awarii, hmmmmmmm, trochę dziwny argument, przecież wszystko się psuje, każda instalacja może siąść w każdym momencie i na to właściwie nie ma lekarstwa ;) Patrząc na awaryjność to trzeba by się zastanawiać nad zamontowaniem każdego bardziej skomplikowanego urządzenia w domu :)

    Ja tak czy inaczej, bez dofinansowania, zakładałabym solary, z powodów ekologicznych, ale szczerze mówiąc cieszę się, że jest taka możliwość, aby coś się zwróciło. W naszej gminie można też starać się o dofinansowanie oczyszczalni ścieków.


  • veev 30.06.11, 21:24
    > Veev, ja nie namawiam, ale zwróć uwagę, że solary bardzo często dają też ciepłą
    > wodę, jak na dworze jest pochmurno, nasi sąsiedzi nawet w zimie mają z nich wo
    > dę do codziennego użytku. Do tego wystarczy, że zamiast drogiego gazu ma się pi
    > ec c.o. na paliwa stałe - eko groszek, węgiel, żyto, pelety itp. i już twoje wy
    > liczenia biorą w łeb ;)

    No i właśnie wtedy - jeśli płacisz za ogrzewanie wody mniej niż w przypadku gazu - potencjalne oszczędności są przecież jeszcze mniejsze, więc okres zwracania się inwestycji się jeszcze wydłuża. Więc moje wyliczenia przestają się zgadzać, ale na niekorzyść solarów raczej :)

    A co do awaryjności: dokładnie tak :) Im prostsze, tym lepsze :)

    Jeszcze raz: ja nie twierdzę, że to się nie opłaci. Twierdzę tylko, że opowieści o tym, że się "solar zwróci za 2-3 lata", to mit i legenda. Jak ktoś mi pokaże liczby, z których wynika co innego (i nie mówię o skrajnych przypadkach, tylko o normalnym domu i racjonalnym gospodarowaniu zasobami), to odszczekam :)

    v.



  • matt.j 30.06.11, 21:28
    slim.fast napisała:
    > Do tego wystarczy, że zamiast drogiego gazu ma się piec c.o. na paliwa stałe - eko groszek, węgiel, żyto, pelety itp. i już twoje wyliczenia biorą w łeb ;)

    Masz racje Slim.fast, im ma się tańsze źródło grzania wody tym mniej opłaca się inwestować w solary - zwrot inwestycji będzie dłuższy.

    Ponoć realnie, uwzględniając koszty zakupu i użytkowani solarów przeznaczonych do grzania wody użytkowej w domach prywatnych zwracają się po kilkunastu-dwudziestu latach jeśli alternatywą grzewczą miałby być gaz ziemny. Oczywiści szybciej "zwrócą się" jeśli musielibyśmy w tym czasie ogrzewać wodę prądem. Można sobie zasymulować takie ogólne, proste wyliczenie jak zrobił Veev i mniej więcej tak wychodzi. Zależy jeszcze od faktycznego wykorzystania ich mocy - czyli od ilości osób, zużycia wody. Wiadomo, że kolektory przeznaczone na 2-4 osobową rodzinę mniej będą wykorzystane przy 2-osobowej niż 4-osobowej rodzinie, przez co w drugim przypadku szybciej się zwrócą.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • slim.fast 30.06.11, 21:56
    Jak zwykle źle się wyraziłam ;)) bo chodziło mi o to, że zimą piec c.o. chodzi prawie non-stop i stąd może być ciepła woda, natomiast wiosną, latem czy jesienią trzeba by było w moim wypadku zakładać bojler elektryczny, co oczywiście zawyża koszty niemiłosiernie. Ale jak pisałam, czy to się opłaca po 2 czy po 5 latach, ja i tak założyłabym solary. A po ilu latach się koszty zwrócą faktycznie to napiszę jak doświadczę na własnej skórze, jednak dla mnie to inwestycja nie na 2 lata, a mam nadzieję, że na 10 czy 20 następnych lat :))

  • slim.fast 30.06.11, 22:04
    p.s. ja ABSOLUTNIE nie piszę tego wszystkiego upierając się, że po 2-3 latach koszt zakładania całej instalacji się zwraca! ja usiłuję tylko podać MOJE argumenty, dlaczego ja osobiście zakładam solary, tak jak wy piszecie dlaczego ich nie zakładacie. ja też nie wierzę w te 2-3 lata, ale też na pewno nie będzie to kilkanaście lat w naszym przypadku, bo instalację praktycznie już mamy (tę od c.o.), 45% dofinansowania na pozostałe części będzie, a elektryczne grzanie wody dla 4 osób dobiło by nas finansowo.


  • 1nova 30.06.11, 22:24
    Ja sie tylko wtrace i powiem, ze nalezy takze brac pod uwage "obsluge" solarow w miesiacach letnich = wakacyjnych, kiedy domownikow nie ma, bo sobie gdzies pojechali odpoczac. A slonce swieci i grzeje wode. Sa specjalnie instalacje spuszczajace wode ze zbiornika (koszt, ktory nalezy uwzglednic) lub trzeba kogos o to prosic. Oczywiscie nie kazdy wyjezdza w lecie, ale osoby spedzajace urlop poza domem w lecie powinny wziac tez ten aspekt pod uwage. Nie mowie, ze to jakis minus, tylko ze tak jest. Nova
    ---------------------------------------
    Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
    Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
  • proekolog 03.07.11, 20:36
    1nova napisała:
    A slonce swieci i grzeje wode. Sa specjalnie instalacje spusz
    > czajace wode ze zbiornika (koszt, ktory nalezy uwzglednic)
    Co to za bzdura z tym spuszczaniem wody. Mam instalację solarną i jeszcze nikt w niej niczego nie spuścił. Możesz mi 1NOVA dokładniej wyjaśnić co masz na myśli?
  • edziakrys 03.07.11, 21:48
    Nam pan specjalista tez powiedziałże dobrze by było aby latem gdy wyjedziemy ktoś z rodziny podszedł i np się wykąpał Inna opcja to założyć plandekę.
  • proekolog 03.07.11, 22:12
    Co za specjalista, z jakiej firmy?
  • 1nova 04.07.11, 08:29
    Normalnie, kazdy Ci to powie - jesli nie ma Cie 2 tygodnie, a przez ten czas slonce swieci i woda sie grzeje, to gdzies sie musi podziac ta energia - albo trzeba oproznic zbiornik albo zaslonic solary.
    ---------------------------------------
    Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
    Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
  • proekolog 04.07.11, 19:54
    Widzę że nikt tu nie ma pojęcia o funkcjonowaniu poprawnie wykonanej instalacji solarnej! Więc wyjaśniam zainteresowanym:
    1 Panele są wystawione na działanie promieniowania słonecznego i nagrzewają wodny roztwór glikolu.
    2. pompa tłoczy rozgrzany roztwór przez układ: kolektory (nagrzewanie) -> linia solarna -> wężownica w zasobniku(schładzanie) ->linia solarna -> kolektory
    3. po osiągnięciu zadanej temperatury zasobnika pompa jest wyłączana roztwór przestaje krążyć
    4. kolektory słoneczne w dalszym ciągu rozgrzewają płyn solarny aż do całkowitego wygotowania panele osiągają w tym momencie "temperaturę stagnacji" (w moim przypadku 195 st C)
    5. ciecz wypchnięta z paneli ląduje w naczyniu przeponowym
    6. w nocy następuje schłodzenie i układ do następnego dnia jest znowu gotowy do pracy
    To tak w skrócie.
  • edziakrys 04.07.11, 22:06
    A to ciekawe. Pan był z firmy Wiessmann. Czyli co, kiepski fachowiec?
  • proekolog 06.07.11, 05:49
    Może uważał że jeśli pracuje dla tak poważnej firmy zwolniony jest z obowiązku nauki :)
  • edziakrys 07.07.11, 23:03
    Wszystko możliwe :)
  • matt.j 08.07.11, 20:39
    proekolog napisał:
    > 3. po osiągnięciu zadanej temperatury zasobnika pompa jest wyłączana roztwór pr
    > zestaje krążyć
    > 4. kolektory słoneczne w dalszym ciągu rozgrzewają płyn solarny aż do całkowite
    > go wygotowania panele osiągają w tym momencie "temperaturę stagnacji" (w moim p
    > rzypadku 195 st C)
    > 5. ciecz wypchnięta z paneli ląduje w naczyniu przeponowym

    A orientujesz się na jakiej zasadzie rozgrzany glikol "ląduje" poza kolektorami skoro pompa jest wyłączona? Interesuje mnie to chociażby ze względu na obawy czy glikol nie przegrzeje się (wtedy jest do wymiany) gdy np. będzie przerwa w dostawie prądu.
    Swoją drogą zagadnienie z działaniem kolektorów podczas wyjazdu na wakacje też mnie interesuje, chociaż wcześniej o przegrzaniu nieuzużywanej wody w zbiorniku nie myślałem.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • proekolog 08.07.11, 22:26
    O temperaturze w zbiorniku decyduje sterownik. Najrozsądniej zakończyć ładowanie na 75 st C, chyba że posiadamy na wyjściu ze zbiornika termostatyczny zawór wstępnie mieszający wodę z zimną i obniżający jej temperaturę do bezpiecznego poziomu. Z tą wymianą glikolu sprawa wygląda tak: Glikol powinien wytrzymać około 5 lat bez względu na to czy jeździmy na urlop czy nie. W tym okresie należy go kontrolować podczas corocznego przeglądu. Przydatność glikolu do dalszej pracy da się w prosty sposób określić. Wątpliwości można by mieć przy takich obiektach jak np: szkoły w okresie wakacyjnym praktycznie nie występuje tu pobór wody. Ale to też da się rozwiązać.
  • matt.j 08.07.11, 22:52
    proekolog napisał:
    > Z tą wymianą glikolu sprawa wygląda tak: Glikol powinien wytrzymać około
    > 5 lat bez względu na to czy jeździmy na urlop czy nie. W tym okresie należy go
    > kontrolować podczas corocznego przeglądu. Przydatność glikolu do dalszej pracy
    > da się w prosty sposób określić.

    OK, dzięki za odpowiedź.

    > Wątpliwości można by mieć przy takich obiektach jak np: szkoły w okresie wakacyjnym praktycznie nie występuje tu pobór wody.

    Hmm... no dobrze ale w zasadzie nie ma różnicy między nieużywaniem wody w szkole przez 2 miesiące a nieużywaniem jej w domu podczas np. miesięcznego wyjazdu na wakacje.

    > Ale to też da się rozwiązać.

    Jaki pomysł?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • proekolog 08.07.11, 23:41
    Glikol wysokotemperaturowy z inhibitorami w postaci płynnej.
  • matt.j 09.07.11, 22:09
    Nie łapię. Inhibitorami czego? Hmm... nagrzewania?

    Wiem, że jestem trochę upierdliwy, ale jak już ktoś coś mi tłumacyz to chciałby wykorzystać jego wiedze i zrozimieć.

    ----------
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/hf/vd/dlyx/4Gr6Afgi3pptWixKwX.jpg
  • proekolog 10.07.11, 13:09
    Inhibitory korozji. W roztworach niskotemperaturowych stosowane są w postaci proszków. W wysokotemperaturowych w postaci płynnej -droższej, lecz wtedy kwestia przegrzewania nie stanowi problemu.
  • miskaska 16.02.12, 13:50
    Opłaca się
    wyliczeniami zajmuje sie mąż ale twierdzi że mamy sporo ponad 50% oszczędności na rachunkach odkąd mamy te solary
    na solary dostałam dotację i spory rabat od firmy więc wyszło dużo taniej i dwa lata gwarancji satysfakcji www.solar-tech.pl/ z tej firmy mam na razie ok
  • jeremi.smola 16.10.13, 23:27
    Jeśli Ci to dofinansują w 100% (w rzeczywistości musisz się liczyć z tym, że w około 80%), to na zwrot z inwestycji nie będziesz czekać długo. Wtedy Ci się przydadzą, bo latem właściwie wodę podgrzejesz dzięki nim. Więcej informacji znajdziesz na blogu eurobudowa.pl. Podrzucam Ci linka do konkretnego wpisu: www.eurobudowa.pl/blog/2013-10-03-instalacje-solarne-kolektory-sloneczne-na-dachu-koszty-oplacalnosc.html. W razie czego pisz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka